O ile dobrze rozumiem, do eksplozji Krakatau doszło, ponieważ wcześniejsza erupcja spowodowała pęknięcia w zboczach wulkanu i w komorze magmowej; umożliwiło to wniknięcie wody morskiej, która zamieniła się w parę, doprowadzając do potężnego wybuchu.
Gdy rozmyślałem nad niedawnymi erupcjami Anak Krakatau, naszły mnie następujące przemyślenia:
Istnieją setki wulkanów położonych w wodzie lub w jej pobliżu. Dlaczego taka sytuacja zdarzyła się tylko raz?
Z pewnością istnieją podobne przypadki, ale – o ile mi wiadomo – żaden nie dorównuje skalą wybuchowi Krakatau. Co zatem powstrzymuje setki innych wulkanów wyspiarskich i podmorskich przed rozerwaniem się na strzępy? Co blokuje dostęp wody morskiej? Czym Krakatau różnił się od nich?
I co najważniejsze: czy Anak Krakatau również jest narażony na takie samo ryzyko? |