Karol Nawrocki - "Chciałbym zwrócić się i do opinii publicznej, i do pana ministra, i do wszystkich państwa, aby w Rzeczpospolitej podjąć dzisiaj publiczną dyskusję o dostępie do broni".
Od razu zaznaczam - wbrew temu, co sugeruje prawica, polskie prawo nie zakazuje posiadania broni. Zakazuje jedynie posiadania broni bez pozwolenia. To jest kluczowa różnica, którą często pomija się w debacie publicznej i którą pominął Karol Nawrocki. To co proponuje, to próba skopiowania mechanizmów z USA, gdzie w wielu stanach broń palną można kupić w markecie bez żadnych badań psychologicznych. Skutki tej polityki są przerażające.
Karol Nawrocki jeśli chce małpować jankesów pewnie wie - W Stanach Zjednoczonych dostęp do broni jest konstytucyjnie chroniony (2. poprawka). Więc co dalej? Referendum, zmiana konstytucji? A później? Projekt ustawy pisany pod dyktando handlarzy bronią, tzw. lobbystów? Czy ten fikołek to tylko próba zagadania afery zondacrypto, w której umoczona jest patoprawica? A może chodzi o nowy strumyk dopływu gotówki? Wszak pamiętamy czasy COVIDu. PiS ma doświadczenie w w robieniu wałów z handlarzami bronią.
|