CIĄG DALSZY POPRZEDNIEGO WPISU
Jednym z czynników, które należy uwzględnić przy analizowaniu zachowania żołnierzy, był długotrwały stres bojowy.
Amerykańscy wojskowi często przez wiele miesięcy funkcjonowali w warunkach ciągłego zagrożenia życia. Wietnam różnił się od klasycznego pola walki między regularnymi armiami. Przeciwnik często pozostawał niewidoczny, a zagrożenie mogło pojawić się niespodziewanie. Żołnierze byli również narażeni na miny, pułapki oraz ataki partyzanckie.
Byli oni również poddani presji psychicznej związanej z tym że ginęli ich koledzy z pola walki.
Źródła opisujące mas.akrę wskazują, że żołnierze Charlie Company byli wcześniej wielokrotnie atakowani i ponosili straty. Długotrwałe napięcie mogło więc wpływać na ich sposób postrzegania mieszkańców terenów, na których działał Wietkong.
Nie oznacza to jednak, że stres wojenny może usprawiedliwiać mor.dow.anie cywilów.
Późniejsze badania dotyczące weteranów wojny w Wietnamie wykazały związek między doświadczeniem bojowym a objawami stresu pourazowego oraz innymi problemami emocjonalnymi żołnierzy amerykańskich.
Badacze zwracali również uwagę na znaczenie zdolności żołnierzy do odczłowieczania ofiar.
W warunkach wojny przeciwnik mógł być postrzegany nie jako pojedynczy człowiek, lecz jako część niebezpiecznej grupy. Taki sposób myślenia mógł ułatwiać przekraczanie granic moralnych.
W przypadku My Lai część żołnierzy odmówiła wykonywania rozkazów zabijania cywilów, co pokazuje, że presja sytuacji nie pozbawiała wszystkich możliwości wyboru. Kolejnym czynnikiem, który warto uwzględnić, było rozpowszechnienie środków odurzających wśród części amerykańskich żołnierzy. W Wietnamie popularne były między innymi LSD, marihuana i heroina.
Według jednego z opracowań około jedna piąta żołnierzy szeregowych w pewnym momencie swojej służby była uzależniona od heroiny. W 1970 roku odnotowano również ponad kilka tysięcy aresztowań amerykańskich wojskowych w Wietnamie za przestępstwa związane z narkotykami. Badania prowadzone pod koniec lat sześćdziesiątych wskazywały natomiast, że około 25 procent wojskowych używało marihuany. Do końca 1970 roku Departament Obrony oceniał, że odsetek ten mógł sięgać nawet 50 procent.
Należy jednak zachować ostrożność przy łączeniu narkotyków bezpośrednio z masowymi zabójstwami.
Nie ma wystarczających dowodów, aby stwierdzić, że żołnierze dokonujący mas.akry w My Lai byli pod wpływem heroiny, marihuany lub LSD w momencie popełniania zbro.dni.
Nie można więc przedstawiać narkotyków jako bezpośredniej przyczyny mas.akry. Można natomiast uznać, że powszechne używanie substancji psychoaktywnych było jednym z elementów trudnego środowiska, w którym funkcjonowała część amerykańskich wojskowych.
Późniejsze badania wskazywały, że stres bojowy był jednym z czynników związanych z używaniem narkotyków przez żołnierzy. Niektórzy weterani wskazywali, że narkotyki pomagały im radzić sobie ze strachem i napięciem wojennym. W przypadku heroiny, marihuany i innych substancji można więc mówić o możliwym pośrednim związku z warunkami wojny, ale nie o prostym związku przyczynowym z konkretną mas.akrą.
Istotne jest również to, że nie wszyscy amerykańscy żołnierze uczestniczyli w zbrod.niach przeciwko ludności cywilnej.
W czasie mas.akry w My Lai chorąży Hugh Thompson wraz z członkami swojej załogi zauważył zabijanie nieuzbrojonych mieszkańców. Thompson próbował powstrzymać amerykańskich żołnierzy i pomagał ratować cywilów.
Jego postawa pokazuje, że nawet w ekstremalnych warunkach wojennych możliwe było przeciwstawienie się prze.mocy.
Zbro.dnie w My Lai zostały następnie objęte dochodzeniem armii amerykańskiej. W wyniku postępowań sądzono między innymi żołnierzy i oficerów związanych z wydarzeniami oraz ich późniejszym ukrywaniem. Ostatecznie skazany za zabójstwa został podporucznik William Calley.
Z drugiej strony, późniejsze badania weteranów wojny w Wietnamie potwierdzają związki doświadczeń wojennych z późniejszymi objawami stresu i problemami związanymi z używaniem narkotyków.
Zapraszam do wyrażania opinii oraz refleksji w tym obszarze.
.
S pozdravem, Cienki Lolek
Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA. Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
|