Racjonalista - Strona głównaDo treści
Działania algebraiczne na liczbie zero?

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
09-10-2026 13:58Super Kwęk (68 punktów)Działania algebraiczne na liczbie zero?
Ocena 1 na 1
0²=1
0!=1

Kredyt na 0%


Enjoy
(Aby odpowiedzieć, musisz się zalogować)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25472 punktów)
>0²=1
>0!=1
>Kredyt na 0%

Dziecko wie, że 0²=0

0% istnieje tylko wtedy, gdy RRSO = 0%
Matematyka nie kłamie, marketing tak.
0² = 1 → z niczego zrobi jedynkę
09-10-2026 19:33 
 Ocena 1 na 1
Super Kwęk (68 punktów)
>>0²=1
>>0!=1
>>Kredyt na 0%
>Dziecko wie, że 0²=0
>0% istnieje tylko wtedy, gdy RRSO = 0%
>Matematyka nie kłamie, marketing tak.
>0² = 1

wiesz że e emotikony to nie emotikony?

np. emotikona "uśmiech" to trojan?

""

pozdrawiam handzlik coś z niczego.
romaro (25472 punktów)

> wiesz że e emotikony to nie emotikony?
>np. emotikona "uśmiech" to trojan?
>""
Emotikony (ASCII) nie mogą być trojanami.
To zwykły tekst.

Emoji można użyć jako element ataku w phishingu - fałszywe wiadomości z emoji, które wyglądają "niewinnie" i wtedy nie bardzo odbiorcy jest do śmiechu. W fałszywych linkach, gdzie emoji maskują prawdziwy adres.

Emoji bywają częścią socjotechniki, która prowadzi do trojana
Super Kwęk (68 punktów)
>> wiesz że e emotikony to nie emotikony?
>>np. emotikona "uśmiech" to trojan?
>>""
>Emotikony (ASCII) nie mogą być trojanami.
>To zwykły tekst.
>Emoji można użyć jako element ataku w phishingu - fałszywe wiadomości z emoji, które wyglądają "niewinnie" i wtedy nie bardzo odbiorcy jest do śmiechu. W fałszywych linkach, gdzie emoji maskują prawdziwy adres.
>Emoji bywają częścią socjotechniki, która prowadzi do trojana
>

Pomyśl co by było, gdyby jednak to trojan?

Jak długo istniałby internet?

@eacjonaliści
09-10-2026 20:20 
 Ocena 1 na 1
romaro (25472 punktów)
>>> wiesz że e emotikony to nie emotikony?
>>>np. emotikona "uśmiech" to trojan?
>>>""
>>Emotikony (ASCII) nie mogą być trojanami.
>>To zwykły tekst.
>>Emoji można użyć jako element ataku w phishingu - fałszywe wiadomości z emoji, które wyglądają "niewinnie" i wtedy nie bardzo odbiorcy jest do śmiechu. W fałszywych linkach, gdzie emoji maskują prawdziwy adres.
>>Emoji bywają częścią socjotechniki, która prowadzi do trojana
>>
>Pomyśl co by było, gdyby jednak to trojan?
>Jak długo istniałby internet?

Tak długo jak długo Internet będzie kanałem dostarczania.
Super Kwęk (68 punktów)

>>Pomyśl co by było, gdyby jednak to trojan?
>>Jak długo istniałby internet?
>Tak długo jak długo Internet będzie kanałem dostarczania.
@wszyscy

Trzeba być kmiotem żeby nie traktować internetu jako źródła
do manipulowania masami ?

Jak się odɓędą igrzyska, Sejm, wojna?
09-10-2026 20:38 
 Ocena 1 na 1
romaro (25472 punktów)

>Trzeba być kmiotem żeby nie traktować internetu jako źródła
>do manipulowania masami ?

Trzeba być świadomym, że internet stał się narzędziem do masowej manipulacji
Hamerlik Konopka (20341 punktów)
>Trzeba być kmiotem żeby nie traktować internetu jako źródła
>do manipulowania masami ?

Manipulacja masami jest wprogamowana do mózgów homo sapiens.
Kanał komunikacji nie odgrywa tu istotnego znaczenia.

Homo sapiens szuka lidera, którego myśli i zachowania będzie kopiował.
Czasem taki lider jest mu wrogi to inna sprawa.

Internet tylko ułatwia kult jednostki ale ten kult znajduje się już w człowieku, więc ten znajdzie sobie tego czy tamtego lidera i czasem szarlatana.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Super Kwęk (68 punktów)

>Trzeba być kmiotem żeby nie traktować internetu jako źródła
>do manipulowania masami ?
>Jak się odɓędą igrzyska, Sejm, wojna?

taka prawda.
Lolek_Salambek (3166 punktów)

Cytat:
0²=1
0!=1
Kredyt na 0%
Enjoy


Super Kwęk😊 - powiem tak:

Enjoy? Oczywiście!
Bank też cieszy się, że przeczytałeś tylko duży druk.
😉

Утре е днес - с тази разлика, че ще бъде утре, а не днес.
😊



.

S pozdravem, Cienki Lolek



Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA.
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
Edward Robak* (2208 punktów)
>0²=1
>0!=1
>Kredyt na 0%
>Enjoy

0² to kwadrat o boku zero na płaszczyźnie Euklidesa. Dla Platonistów znających geometrię jest oczywiste, że to zapis symbolizujący JEDEN punkt.
Prawdziwy jest więc zapis 0²=1 [punkt]
PS.
Ciekawy jestem, czy dożyję czasów gdy przedstawiciele homo sapiens nauczą się odróżniać kwadrat 0²=1 od NICOŚCI 0²=0, a więc kwadrat którego NIE_MA bo istnieje(!) jako BRAKpunkt.
Punkt JEST, BRAKpunkt istnieje (w myślach) ale go nie ma w empirii (nie posiada desygnatów).
- - -
Empiria doświadczenie oraz poznawanie świata za pośrednictwem zmysłów, takich jak wzrok, słuch czy dotyk. /Słownik Języka Polskiego/
alsor (3351 punktów)
masz zadanie z geometrii:

rysujemy odcinek dowolnej długości, np. a=2.5, i teraz oblicz z tego kwadrat;
ale nie masz rysować kwadratu o boku a, bo nic nie da -
trzeba narysować - skonstruować odcinek o długości a^2 = 6.25

Jest takie coś możliwe?

Gdy to zrobisz, wtedy otrzymasz trochę trudniejsze zadanie.
Edward Robak* (2208 punktów)
>masz zadanie z geometrii:

Obawiam się, że autorowi wątku chodziło o coś innego.
Ilu ludzi na świecie wie co to jest 0^2=1, oraz czym różni się coś od nic?
alsor (3351 punktów)
>>masz zadanie z geometrii:
>Obawiam się, że autorowi wątku chodziło o coś innego.
>Ilu ludzi na świecie wie co to jest 0^2=1, oraz czym różni się coś od nic?

na to samo wyjdzie: oblicz geometrycznie odcinek długości a^2 dla a = 0.
Edward Robak* (2208 punktów)

>>>masz zadanie z geometrii:

>>Obawiam się, że autorowi wątku chodziło o coś innego.
>>Ilu ludzi na świecie wie co to jest 0^2=1, oraz czym różni się coś od nic?

>na to samo wyjdzie: oblicz geometrycznie odcinek długości a^2 dla a = 0.

Obliczyć - to banał. Zna Pan jednostki miary wielowymiarów?
Przykład:
Jednostką miary 4-tego wymiaru jest 1 cm^4
Jednostką miary 3-ciego wymiaru jest 1 cm^3
Jednostką miary 2-giego wymiaru jest 1 cm^2
Jednostką miary 1-szego wymiaru jest 1 cm
Jednostką miary 0-wego wymiaru jest 1 cm^0
- - -
Chce Pan obliczać coś geometrycznie? Proszę więc policzyć ile centymetrów ma 1 centymetr kwadratowy. To proste. Później przejdziemy do podwymiaru zerowego i okaże się, że to ilość TA SAMA^2.
alsor (3351 punktów)
>>>>masz zadanie z geometrii:
>>>Obawiam się, że autorowi wątku chodziło o coś innego.
>>>Ilu ludzi na świecie wie co to jest 0^2=1, oraz czym różni się coś od nic?
>>na to samo wyjdzie: oblicz geometrycznie odcinek długości a^2 dla a = 0.
>Obliczyć - to banał. Zna Pan jednostki miary wielowymiarów?
>Przykład:
>Jednostką miary 4-tego wymiaru jest 1 cm^4
>Jednostką miary 3-ciego wymiaru jest 1 cm^3
>Jednostką miary 2-giego wymiaru jest 1 cm^2
>Jednostką miary 1-szego wymiaru jest 1 cm
>Jednostką miary 0-wego wymiaru jest 1 cm^0
>- - -
>Chce Pan obliczać coś geometrycznie? Proszę więc policzyć ile centymetrów ma 1 centymetr kwadratowy. To proste. Później przejdziemy do podwymiaru zerowego i okaże się, że to ilość TA SAMA^2.

O Talesie słyszałeś?

tam jest taka zależność, za pomocą której można obliczać rozmaite rzeczy...
nawet lepiej niż kalkulatorem, bo szybciej i dokładniej.

z tw. Talesa mamy takie proporcje:
a/b = c/d => ad = bc

zatem gdy chcesz obliczyć np.: a^2,
wystarczy tu użyć/narysować sobie: d = a, oraz c = 1, no i wtedy otrzymasz wynik: b = a^2.

no i co - czy to aż tak trudne było?

wiadomo że tu masz automatycznie: 1cm * b cm = a cm * a cm...
jednostki same się dopasowują - na tym polega siła geometrii.
Edward Robak* (2208 punktów)

>>Chce Pan obliczać coś geometrycznie? Proszę więc policzyć ile centymetrów ma 1 centymetr kwadratowy. To proste. Później przejdziemy do podwymiaru zerowego i okaże się, że to ilość TA SAMA^2.

>O Talesie słyszałeś?
>tam jest taka zależność, za pomocą której można obliczać rozmaite rzeczy...
>nawet lepiej niż kalkulatorem, bo szybciej i dokładniej.
>z tw. Talesa mamy takie proporcje:
>a/b = c/d => ad = bc
>zatem gdy chcesz obliczyć np.: a^2,
>wystarczy tu użyć/narysować sobie: d = a, oraz c = 1, no i wtedy otrzymasz wynik: b = a^2.
>no i co - czy to aż tak trudne było?
>wiadomo że tu masz automatycznie: 1cm * b cm = a cm * a cm...
>jednostki same się dopasowują - na tym polega siła geometrii.

Jeśli mamy 5 szt. odcinków o długości 1cm to suma długości 5*1cm = 5cm
Niech continuum ma symbol C
Jeśli mamy C szt. odcinków o długości 1cm to suma długości C*1cm = Ccm
... i tu mamy 2 problemy, które nie występują w matematyce którą pan zna.
Po pierwsze według narzuconego założenia continuum nie jest uznawane za liczbę, więc jakiś nieznany autorytet wprowadza zakaz mnożenia przez C obowiązujący i powszechny.
Po drugie współczesna matematyka nie zna metody liczenia długości krzywych nieskończonych za pomocą powierzchni jaką te krzywe wypełniają, a więc nie znana jest metoda konwersji* liczb nieskończenie wielkich w jednym wymiarze na liczby skończone w wyższym wymiarze np. Ccm=1cm^2.
- - -
Co na to pański Tales jeśli piszę do pana o rzeczach których w szkole nie uczyli?

*konwersja (zamiana jednostek) wyrażenie tej samej wielkości fizycznej lub matematycznej (np. długości, masy, czasu, objętości) za pomocą innej jednostki miary.
alsor (3351 punktów)
>Co na to pański Tales jeśli piszę do pana o rzeczach których w szkole nie uczyli?
>*konwersja (zamiana jednostek) wyrażenie tej samej wielkości fizycznej lub matematycznej (np. długości, masy, czasu, objętości) za pomocą innej jednostki miary.

tym sposobem możesz chyba podważać... teorię Cantora, czyli swoje własne założenia.

N*1cm = C*1cm ?

mnie to akurat nie wzrusza - pomysły Cantora traktuję jako egzotyczny... duperelek w historii nauki, podobnie jak i relatywizm, kwantową, itp. wynalazki studencki.
Edward Robak* (2208 punktów)
>>Co na to pański Tales jeśli piszę do pana o rzeczach których w szkole nie uczyli?
>>*konwersja (zamiana jednostek) wyrażenie tej samej wielkości fizycznej lub matematycznej (np. długości, masy, czasu, objętości) za pomocą innej jednostki miary.
>tym sposobem możesz chyba podważać... teorię Cantora, czyli swoje własne założenia.
>N*1cm = C*1cm ?
>mnie to akurat nie wzrusza - pomysły Cantora traktuję jako egzotyczny... duperelek w historii nauki, podobnie jak i relatywizm, kwantową, itp. wynalazki studencki.
>

N*1cm = C*1cm ???
W żadnym wypadku. N*1cm ma długość 0cm^2 nie może więc być równe 1cm^2
Lolek_Salambek (3166 punktów)

Cytat:
Ilu ludzi na świecie wie co to jest 0^2=1, oraz czym różni się coś od nic?


---------------------------

"0² = 0" - ilu to rozumie?
Hm....?
Tyle osób, ile rozumie polityków 😉- czyli wszyscy słyszeli, ale nikt nie potrafi wyjaśnić, o co chodzi.





"0² = 1"
- ilu to rozumie?

Hm....?
To proste: wystarczy odpowiednio długo nic nie robić, a w końcu wyjdzie z tego coś.

Tak powstają też niektóre kariery.

😉


.




.

S pozdravem, Cienki Lolek


Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA.
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
11-10-2026 16:29 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2208 punktów)

>>masz zadanie z geometrii:

>Obawiam się, że autorowi wątku chodziło o coś innego.
>Ilu ludzi na świecie wie co to jest 0^2=1, oraz czym różni się coś od nic?

Osobom rozumiejącym słowo pisane dopowiem, że jest taka konstrukcja geometryczna o nazwie "krzywa Hilberta" przechodząca przez wszystkie punkty np kwadrata o boku 1cm, ta krzywa mająca początek i koniec jest dłuższa (sic!) od nieskończonej prostej.
Niemożliwe? A jednak taka właśnie jest ta figura.


Oszołomom i innym trolom mówimy stanowcze NIE.
alsor (3351 punktów)
>>>masz zadanie z geometrii:
>>Obawiam się, że autorowi wątku chodziło o coś innego.
>>Ilu ludzi na świecie wie co to jest 0^2=1, oraz czym różni się coś od nic?
>Osobom rozumiejącym słowo pisane dopowiem, że jest taka konstrukcja geometryczna o nazwie "krzywa Hilberta" przechodząca przez wszystkie punkty np kwadrata o boku 1cm, ta krzywa mająca początek i koniec jest dłuższa (sic!) od nieskończonej prostej.
>Niemożliwe? A jednak taka właśnie jest ta figura.

Bez przesady... dlaczego zaraz dłuższa?

nieskończoność to nieskończoność...
Edward Robak* (2208 punktów)
>>>>masz zadanie z geometrii:
>>>Obawiam się, że autorowi wątku chodziło o coś innego.
>>>Ilu ludzi na świecie wie co to jest 0^2=1, oraz czym różni się coś od nic?
>>Osobom rozumiejącym słowo pisane dopowiem, że jest taka konstrukcja geometryczna o nazwie "krzywa Hilberta" przechodząca przez wszystkie punkty np kwadrata o boku 1cm, ta krzywa mająca początek i koniec jest dłuższa (sic!) od nieskończonej prostej.
>>Niemożliwe? A jednak taka właśnie jest ta figura.

>Bez przesady... dlaczego zaraz dłuższa?
>nieskończoność to nieskończoność...

To łatwo wyjaśnić:
Jeśli od każdego punktu z jednego boku kwadrata 1cm^2 poprowadzimy rzędną do drugiego boku i zsumujemy ich łączną długość, to te odcinki podobnie jak krzxywa Hilberta wypełnią całą powierzchnię tej figury a długość będzie równa 'continuum' centymetrów; tymczasem prosta na płaszczyśnie Euklidesa ma tylko '∞' cm
Zgadza się: nieskończoność to nieskończoność, a continuum to continuum
continuum > nieskończoność
alsor (3351 punktów)
>>>>>masz zadanie z geometrii:
>>>>Obawiam się, że autorowi wątku chodziło o coś innego.
>>>>Ilu ludzi na świecie wie co to jest 0^2=1, oraz czym różni się coś od nic?
>>>Osobom rozumiejącym słowo pisane dopowiem, że jest taka konstrukcja geometryczna o nazwie "krzywa Hilberta" przechodząca przez wszystkie punkty np kwadrata o boku 1cm, ta krzywa mająca początek i koniec jest dłuższa (sic!) od nieskończonej prostej.
>>>Niemożliwe? A jednak taka właśnie jest ta figura.
>>Bez przesady... dlaczego zaraz dłuższa?
>>nieskończoność to nieskończoność...
>To łatwo wyjaśnić:
>Jeśli od każdego punktu z jednego boku kwadrata 1cm^2 poprowadzimy rzędną do drugiego boku i zsumujemy ich łączną długość, to te odcinki podobnie jak krzxywa Hilberta wypełnią całą powierzchnię tej figury a długość będzie równa 'continuum' centymetrów; tymczasem prosta na płaszczyśnie Euklidesa ma tylko '∞' cm
>Zgadza się: nieskończoność to nieskończoność, a continuum to continuum
>continuum > nieskończoność

chcesz mi powiedzieć, że gdy zacznę składać tę prostą w prostokąt,
tak centymetr po centymetrze, wtedy ona się nagle skończy w pewnym momencie... i nie wypełnię całego 1cm, lecz mniej?
Edward Robak* (2208 punktów)

>>Jeśli od każdego punktu z jednego boku kwadrata 1cm^2 poprowadzimy rzędną do drugiego boku i zsumujemy ich łączną długość, to te odcinki podobnie jak krzxywa Hilberta wypełnią całą powierzchnię tej figury a długość będzie równa 'continuum' centymetrów; tymczasem prosta na płaszczyśnie Euklidesa ma tylko '∞' cm
>>Zgadza się: nieskończoność to nieskończoność, a continuum to continuum
>>continuum > nieskończoność

>chcesz mi powiedzieć, że gdy zacznę składać tę prostą w prostokąt,
>tak centymetr po centymetrze, wtedy ona się nagle skończy w pewnym momencie... i nie wypełnię całego 1cm, lecz mniej?

Długość nieskończonej krzywej Hilberta która wypełnia cały kwadrat o boku 1cm mierzy się polem powierzchni którą wypełnia - ma więc ta krzywa w tym wypadku długość 1 cm^2.
Gdybyśmy chcieli powiększyć obszar wypełnienia krzywą na prostokąt 2x1cm^2, to należałoby przedłużyć długość tej krzywej dwukrotnie nadając nowym punktom nowe nazwy, których w kwadracie nie było.
alsor (3351 punktów)
>>>Jeśli od każdego punktu z jednego boku kwadrata 1cm^2 poprowadzimy rzędną do drugiego boku i zsumujemy ich łączną długość, to te odcinki podobnie jak krzxywa Hilberta wypełnią całą powierzchnię tej figury a długość będzie równa 'continuum' centymetrów; tymczasem prosta na płaszczyśnie Euklidesa ma tylko '∞' cm
>>>Zgadza się: nieskończoność to nieskończoność, a continuum to continuum
>>>continuum > nieskończoność
>>chcesz mi powiedzieć, że gdy zacznę składać tę prostą w prostokąt,
>>tak centymetr po centymetrze, wtedy ona się nagle skończy w pewnym momencie... i nie wypełnię całego 1cm, lecz mniej?
>Długość nieskończonej krzywej Hilberta która wypełnia cały kwadrat o boku 1cm mierzy się polem powierzchni którą wypełnia - ma więc ta krzywa w tym wypadku długość 1 cm^2.
>Gdybyśmy chcieli powiększyć obszar wypełnienia krzywą na prostokąt 2x1cm^2, to należałoby przedłużyć długość tej krzywej dwukrotnie nadając nowym punktom nowe nazwy, których w kwadracie nie było.

mylisz te miary gęstości fraktali z długością:
pl.wikipedia.org/wiki/Wymiar_Hausdorffa

Prosta ma tyle samo punktów co odcinek o dł. 1.

jak to się udowodnia?

proste: należy zapisać funkcję zbioru X w Y, i gdy to mamy wtedy wiemy że te zbiory są tak samo liczebne.

i przykładowo: y = 1/x dla x z [0,1] daje y z [1..oo], czyli całą prostą nieskończoną,
zatem odcinek o dł. 1 (dowolny skończony) ma tyle samo punktów co cała nieskończona prosta.

I dalej: krzywa Hilberta ma nadal tyle samo punktów co prosta, a więc tyle co i odcinek 1.

Cały kwadrat, dowolna powierzchnia, a nawet i objętość mają tyle samo!

I to jest poprawny wniosek z tej teorii... o nieskończonościach wszelakich: istnieje tylko jedna nieskończoność (pomijam ten motyw Cantora, który zaproponował dwa rodzaje: niepoliczalna i policzalna, no ale to jest i tak nieistotne - bezużyteczne).
Edward Robak* (2208 punktów)

>>Długość nieskończonej krzywej Hilberta która wypełnia cały kwadrat o boku 1cm mierzy się polem powierzchni którą wypełnia - ma więc ta krzywa w tym wypadku długość 1 cm^2.
>>Gdybyśmy chcieli powiększyć obszar wypełnienia krzywą na prostokąt 2x1cm^2, to należałoby przedłużyć długość tej krzywej dwukrotnie nadając nowym punktom nowe nazwy, których w kwadracie nie było.

>mylisz te miary gęstości fraktali z długością:
>pl.wikipedia.org/wiki/Wymiar_Hausdorffa
>Prosta ma tyle samo punktów co odcinek o dł. 1.
>jak to się udowodnia?
>proste: należy zapisać funkcję zbioru X w Y, i gdy to mamy wtedy wiemy że te zbiory są tak samo liczebne.
>i przykładowo: y = 1/x dla x z [0,1] daje y z [1..oo], czyli całą prostą nieskończoną,
>zatem odcinek o dł. 1 (dowolny skończony) ma tyle samo punktów co cała nieskończona prosta.
>I dalej: krzywa Hilberta ma nadal tyle samo punktów co prosta, a więc tyle co i odcinek 1.
>Cały kwadrat, dowolna powierzchnia, a nawet i objętość mają tyle samo!
>I to jest poprawny wniosek z tej teorii... o nieskończonościach wszelakich: istnieje tylko jedna nieskończoność (pomijam ten motyw Cantora, który zaproponował dwa rodzaje: niepoliczalna i policzalna, no ale to jest i tak nieistotne - bezużyteczne).

Rozumiem pana wypowiedź tak:
zakładamy sobie, że "prosta ma tyle samo punktów co odcinek o dł. 1" a następnie twierdzimy, że to założenie jest dowodem potwierdzającym bowiem dwie literki X w Y to potwierdzają.
Powiem panu smutną prawdę: te literki NIC_NIE_POTWIERDZAJĄ i nie są żadnym dowodem lecz tym samym założeniem zapisanym algebraicznie.
Dowodem byłoby wykazanie, że w zbiorze punktów odcinka o długości 1cm występują punkty o nazwach większych od 1, bo jak wiadomo na osi x pomiędzy 0 a jeden WSZYSTKIE (sic!) punkty mają nazwy według szablonu: 0,x (część całkowita = ZERO)
Proszę mi napisać:
czy punkt z osi x=1,345 znajduje się w przedziale 0-1 czy może poza tym zbiorem?
0--------0,5--------1........1,345
Da pan radę?
Wiem, że to trudne, ale proszę spróbować. OK?
alsor (3351 punktów)
>>>Długość nieskończonej krzywej Hilberta która wypełnia cały kwadrat o boku 1cm mierzy się polem powierzchni którą wypełnia - ma więc ta krzywa w tym wypadku długość 1 cm^2.
>>>Gdybyśmy chcieli powiększyć obszar wypełnienia krzywą na prostokąt 2x1cm^2, to należałoby przedłużyć długość tej krzywej dwukrotnie nadając nowym punktom nowe nazwy, których w kwadracie nie było.
>>mylisz te miary gęstości fraktali z długością:
>>pl.wikipedia.org/wiki/Wymiar_Hausdorffa
>>Prosta ma tyle samo punktów co odcinek o dł. 1.
>>jak to się udowodnia?
>>proste: należy zapisać funkcję zbioru X w Y, i gdy to mamy wtedy wiemy że te zbiory są tak samo liczebne.
>>i przykładowo: y = 1/x dla x z [0,1] daje y z [1..oo], czyli całą prostą nieskończoną,
>>zatem odcinek o dł. 1 (dowolny skończony) ma tyle samo punktów co cała nieskończona prosta.
>>I dalej: krzywa Hilberta ma nadal tyle samo punktów co prosta, a więc tyle co i odcinek 1.
>>Cały kwadrat, dowolna powierzchnia, a nawet i objętość mają tyle samo!
>>I to jest poprawny wniosek z tej teorii... o nieskończonościach wszelakich: istnieje tylko jedna nieskończoność (pomijam ten motyw Cantora, który zaproponował dwa rodzaje: niepoliczalna i policzalna, no ale to jest i tak nieistotne - bezużyteczne).
>Rozumiem pana wypowiedź tak:
>zakładamy sobie, że "prosta ma tyle samo punktów co odcinek o dł. 1" a następnie twierdzimy, że to założenie jest dowodem potwierdzającym bowiem dwie literki X w Y to potwierdzają.
>Powiem panu smutną prawdę: te literki NIC_NIE_POTWIERDZAJĄ i nie są żadnym dowodem lecz tym samym założeniem zapisanym algebraicznie.
>Dowodem byłoby wykazanie, że w zbiorze punktów odcinka o długości 1cm występują punkty o nazwach większych od 1, bo jak wiadomo na osi x pomiędzy 0 a jeden WSZYSTKIE (sic!) punkty mają nazwy według szablonu: 0,x (część całkowita = ZERO)
>Proszę mi napisać:
>czy punkt z osi x=1,345 znajduje się w przedziale 0-1 czy może poza tym zbiorem?
>0--------0,5--------1........1,345
>Da pan radę?
>Wiem, że to trudne, ale proszę spróbować. OK?

przecież napisałem.

y = 1/x, paruje wszystkie punkty z 0-1 na 1-oo,
zatem musi być ich tyle samo - inaczej nie da rady tego sparować.

X w Y
1/100 ma parę 100
1/10 ma 10
1/2 -> 2

..

y=1.345 ma parę 1/y = 1000/1345 =~ 0.7434944
wszystko ma swoją parę, więc liczebność jest po równo - jasne?
Edward Robak* (2208 punktów)

>>Dowodem byłoby wykazanie, że w zbiorze punktów odcinka o długości 1cm występują punkty o nazwach większych od 1, bo jak wiadomo na osi x pomiędzy 0 a jeden WSZYSTKIE (sic!) punkty mają nazwy według szablonu: 0,x (część całkowita = ZERO)
>>Proszę mi napisać:
>>czy punkt z osi x=1,345 znajduje się w przedziale 0-1 czy może poza tym zbiorem?
>>0--------0,5--------1........1,345
>>Da pan radę?
>>Wiem, że to trudne, ale proszę spróbować. OK?

>przecież napisałem.
>y = 1/x, paruje wszystkie punkty z 0-1 na 1-oo,
>zatem musi być ich tyle samo - inaczej nie da rady tego sparować.
>X w Y
>1/100 ma parę 100
>1/10 ma 10
>1/2 -> 2
>..
>y=1.345 ma parę 1/y = 1000/1345 =~ 0.7434944
>wszystko ma swoją parę, więc liczebność jest po równo - jasne?
>

Oś liczbowa to geometryczna reprezentacja liczb w postaci prostej linii. Każdemu punktowi na takiej osi odpowiada dokładnie jedna liczba rzeczywista. /tryb AI/
Zbiór punktów z przedziału [0,1] i zbiór punktów z przedziału [0,2] mają punkty wspólne.
Jeśli usuniemy z obu zbiorów pary liczb oi takich samych nazwach - to
ILE PUNKTÓW ZOSTYANIE BEZ PARY i o czym to świadczy?
alsor (3351 punktów)
>Oś liczbowa to geometryczna reprezentacja liczb w postaci prostej linii. Każdemu punktowi na takiej osi odpowiada dokładnie jedna liczba rzeczywista. /tryb AI/
>Zbiór punktów z przedziału [0,1] i zbiór punktów z przedziału [0,2] mają punkty wspólne.
>Jeśli usuniemy z obu zbiorów pary liczb oi takich samych nazwach - to
>ILE PUNKTÓW ZOSTYANIE BEZ PARY i o czym to świadczy?

odcinek 1 ma tyle samo punktów co 2:

y = 2x; dla x = 0..1 i y = 0..2

każdy punkt na y ma swoją parę w x, czyli jest ich dokładnie tyle samo.

Z AI możesz sobie zawsze podyskutować dla podbudowania... swojego samopoczucia,
bo on zawsze przyzna ci rację choćbyś niewiemjakie bzdury wypisywał...
nie zauważyłeś tego jeszcze?

Jeszcze daleka droga zanim powstanie prawdziwe I... nie jakieś tam Arty I.
Edward Robak* (2208 punktów)
>>Oś liczbowa to geometryczna reprezentacja liczb w postaci prostej linii. Każdemu punktowi na takiej osi odpowiada dokładnie jedna liczba rzeczywista. /tryb AI/
>>Zbiór punktów z przedziału [0,1] i zbiór punktów z przedziału [0,2] mają punkty wspólne.
>>Jeśli usuniemy z obu zbiorów pary liczb oi takich samych nazwach - to
>>ILE PUNKTÓW ZOSTYANIE BEZ PARY i o czym to świadczy?

>odcinek 1 ma tyle samo punktów co 2:

To założenie jest błędne.
Dowód:
Ze zbioru liczb przedziału [0,1] każda liczba rzeczywista ma swoją parę według nazwy w zbiorze liczb przedziału [0,2], ale nie każda liczba ze zbioru liczb przedziału [0,2] ma swoją parę według nazwy w zbiorze liczb przedziału [0,1]
Wniosek:
Zbiór liczb przedziału [0,2] jest liczniejszy od zbioru liczb przedziału [0,1].

>y = 2x; dla x = 0..1 i y = 0..2
>każdy punkt na y ma swoją parę w x, czyli jest ich dokładnie tyle samo.

Ale na osi x nie ma y. Skąd ten y?

>Z AI możesz sobie zawsze podyskutować dla podbudowania... swojego samopoczucia,
>bo on zawsze przyzna ci rację choćbyś niewiemjakie bzdury wypisywał...
>nie zauważyłeś tego jeszcze?
>Jeszcze daleka droga zanim powstanie prawdziwe I... nie jakieś tam Arty I.
alsor (3351 punktów)
a w drugą stronę masz odwrotną:

y = x/2

bijekcja.

Po prostu te punkty są taką tylko abstrakcją, i dlatego tak jest, moc: #1 = #2 = #7 = ... wszystkie zbiory nieskończone są jednakowe pod tym względem.

Tu nie chodzi o żadne osie, lecz o zbiory: X i Y,
jedynie poszczególne elementy z X oznaczamy x, a z Y jako y.

odwzorowanie A w B, P w Q, zbór Krów mapujemy/parujemy w Kuraczki itd.
Edward Robak* (2208 punktów)
>a w drugą stronę masz odwrotną:
>y = x/2
>bijekcja.
>Po prostu te punkty są taką tylko abstrakcją, i dlatego tak jest, moc: #1 = #2 = #7 = ... wszystkie zbiory nieskończone są jednakowe pod tym względem.
>Tu nie chodzi o żadne osie, lecz o zbiory: X i Y,

Ależ nie. Proszę przeczytać jeszcze raz:
Oś liczbowa to geometryczna reprezentacja liczb w postaci prostej linii. Każdemu punktowi na takiej osi odpowiada dokładnie jedna liczba rzeczywista. /tryb AI/
Mamy wyłącznie oś liczbową na której punkty są kolejno po sobie występującymi liczbami rzeczywistymi.
Pisze pan do mnie o bijekcji którą panu przytoczyłem:
------------------
Ze zbioru liczb przedziału [0,1] każda liczba rzeczywista ma swoją parę według nazwy w zbiorze liczb przedziału [0,2], ale nie każda liczba ze zbioru liczb przedziału [0,2] ma swoją parę według nazwy w zbiorze liczb przedziału [0,1]
------------------
W przypadku dwóch zbiorów liczb rzeczywistych z których jeden jest liczniejszy od drugiego ŻADNA BIJEKCJA NIE ZACHODZI = ZBIORY NIE SĄ RÓWNOLICZNE.
Pokaż pan w jaki sposób liczba rzeczywista 1,5 znajdująca aię na osi x zawarta jest w zbiorze do którego nie należy[0,1]
Nie jest zawarta bo jest poza tym zbiorem, a założenia w rodzaju y = x/2, moc: #1 = #2 = #7 = ... -- to tylko fikcja literacka bez uzasadnienia jakiejkolwiek prawdziwości.

>jedynie poszczególne elementy z X oznaczamy x, a z Y jako y.
>odwzorowanie A w B, P w Q, zbór Krów mapujemy/parujemy w Kuraczki itd.

0------------------1 ➙x zbiór 1
||||||||||||||||||||
0------------------------------------2 ➙x zbiór 2
To jest ta sama oś ➙x
Liczby rzeczywiste z przedziału [0,1] należą do obu zbiorów. To są te same liczby.
Zna pan język grecki: ἀγεωμέτρητος μηδεὶς εἰσίτω
Jasiu ma piwne oczy: ten sam Jasiu należy do kilku zbiorów
1. zbiór chłopców
2. zbiór piwnookich
3. zbiór siódmoklasistów
Nie mnożymy liczb rzeczywistych przez 2 bo to tworzenie bytów ponad potrzebę.
Po co mnożyuć liczbę 0,9 przez 2 skoro liczba 1,8 od zawsze jest na osi, ale poza zbiorem 1.
alsor (3351 punktów)
>>a w drugą stronę masz odwrotną:
>>y = x/2
>>bijekcja.
>>Po prostu te punkty są taką tylko abstrakcją, i dlatego tak jest, moc: #1 = #2 = #7 = ... wszystkie zbiory nieskończone są jednakowe pod tym względem.
>>Tu nie chodzi o żadne osie, lecz o zbiory: X i Y,
>Ależ nie. Proszę przeczytać jeszcze raz:
>Oś liczbowa to geometryczna reprezentacja liczb w postaci prostej linii. Każdemu punktowi na takiej osi odpowiada dokładnie jedna liczba rzeczywista. /tryb AI/
>Mamy wyłącznie oś liczbową na której punkty są kolejno po sobie występującymi liczbami rzeczywistymi.
>Pisze pan do mnie o bijekcji którą panu przytoczyłem:
>------------------
>Ze zbioru liczb przedziału [0,1] każda liczba rzeczywista ma swoją parę według nazwy w zbiorze liczb przedziału [0,2], ale nie każda liczba ze zbioru liczb przedziału [0,2] ma swoją parę według nazwy w zbiorze liczb przedziału [0,1]
>------------------
>W przypadku dwóch zbiorów liczb rzeczywistych z których jeden jest liczniejszy od drugiego ŻADNA BIJEKCJA NIE ZACHODZI = ZBIORY NIE SĄ RÓWNOLICZNE.

przeciwnie: one są równoliczne, o czym właśnie świadczy bijekcja.

>Pokaż pan w jaki sposób liczba rzeczywista 1,5 znajdująca aię na osi x zawarta jest w zbiorze do którego nie należy[0,1]

każda liczba ze zbioru liczb 0..2, ma swoją parę w 0..1;
zatem oba te zbiory muszą zawierać dokładnie po tyle samo elementów.

1.5 ma parę 0.75 i odwrotnie: 0.75 ma 1.5,

i nic tu nie wykombinujesz.

>Nie jest zawarta bo jest poza tym zbiorem, a założenia w rodzaju y = x/2, moc: #1 = #2 = #7 = ... -- to tylko fikcja literacka bez uzasadnienia jakiejkolwiek prawdziwości.
>>jedynie poszczególne elementy z X oznaczamy x, a z Y jako y.
>>odwzorowanie A w B, P w Q, zbór Krów mapujemy/parujemy w Kuraczki itd.
>0------------------1 ➙x zbiór 1
>||||||||||||||||||||
>0------------------------------------2 ➙x zbiór 2
>To jest ta sama oś ➙x
>Liczby rzeczywiste z przedziału [0,1] należą do obu zbiorów. To są te same liczby.
>Zna pan język grecki: ἀγεωμέτρητος μηδεὶς εἰσίτω
>Jasiu ma piwne oczy: ten sam Jasiu należy do kilku zbiorów
>1. zbiór chłopców
>2. zbiór piwnookich
>3. zbiór siódmoklasistów
>Nie mnożymy liczb rzeczywistych przez 2 bo to tworzenie bytów ponad potrzebę.
>Po co mnożyuć liczbę 0,9 przez 2 skoro liczba 1,8 od zawsze jest na osi, ale poza zbiorem 1.

kwestia skali: gdy sobie przeskalujesz tę oś x, wtedy co się dziej?
nic, oczywiście...

0-----1-------
skala 2:
0--------------1

to jest to samo w dowolnym sensie logicznym, geometrycznym...

to jest matematyka a nie fizyka, bo fizycznie nie przeskalujemy sobie np. 1 metra szyny, otrzymując 2m, bo to byłoby sprzeczne z zasadami zachowania masy, materii... itp. fizycznych rzeczy.
Edward Robak* (2208 punktów)

>>W przypadku dwóch zbiorów liczb rzeczywistych z których jeden jest liczniejszy od drugiego ŻADNA BIJEKCJA NIE ZACHODZI = ZBIORY NIE SĄ RÓWNOLICZNE.

>przeciwnie: one są równoliczne, o czym właśnie świadczy bijekcja.

Bijekcja (funkcja wzajemnie jednoznaczna) to funkcja, która łączy elementy dwóch zbiorów w idealne pary "jeden do jednego". /Tryb AI/
przykład:
liczba 0,75 ze zbioru [0,1] ma parę z liczbą 0,75 ze zbioru [0,2], ale równocześnie (?) ma parę z liczbą 2*0,75=1,5 która występuje w zbiorze [0,2] a więc idealna para składa się z trzech elementów. O to chodzi?

----------
>>Pokaż pan w jaki sposób liczba rzeczywista 1,5 znajdująca aię na osi x zawarta jest w zbiorze do którego nie należy[0,1]

>każda liczba ze zbioru liczb 0..2, ma swoją parę w 0..1;
>zatem oba te zbiory muszą zawierać dokładnie po tyle samo elementów.
>1.5 ma parę 0.75 i odwrotnie: 0.75 ma 1.5,
>i nic tu nie wykombinujesz.

Twierdzi pan, że 0.75 ze zbioru pierwszego nie jest parą z liczbą 0.75 ze zbioru drugiego?
A niby dlaczego liczby sparowane według nazw nie mają być parą?

----------
>>Nie mnożymy liczb rzeczywistych przez 2 bo to tworzenie bytów ponad potrzebę.
>>Po co mnożyuć liczbę 0,9 przez 2 skoro liczba 1,8 od zawsze jest na osi, ale poza zbiorem 1.

>kwestia skali: gdy sobie przeskalujesz tę oś x, wtedy co się dziej?
>nic, oczywiście...
>0-----1-------
>skala 2:
>0--------------1
>to jest to samo w dowolnym sensie logicznym, geometrycznym...
> to jest matematyka a nie fizyka, bo fizycznie nie przeskalujemy sobie np. 1 metra szyny, otrzymując 2m, bo to byłoby sprzeczne z zasadami zachowania masy, materii... itp. fizycznych rzeczy.

Pisze pan o skali. Na gumce robimy kreski flamastrem i rozciągamy. Kresek pozostaje tyle samo, bo rozciąganie gumki nie zmienia ilości kresek. Zmieniają się tylko odstępy pomiędzy kreskami.
Ale proszę zauważyć, że choć wydłużamy gumkę, to jej objętość się nie zmienia. Ilość punktów tworzących gumkę pozostaje constans i nazwy punktów są zachowane.
alsor (3351 punktów)
>liczba 0,75 ze zbioru [0,1] ma parę z liczbą 0,75 ze zbioru [0,2], ale równocześnie (?) ma parę z liczbą 2*0,75=1,5 która występuje w zbiorze [0,2] a więc idealna para składa się z trzech elementów. O to chodzi?

nie. dla y = 2x jest para 0.75 z 1.5, nie ma tu pary 0.75 z 0.75.

>Pisze pan o skali. Na gumce robimy kreski flamastrem i rozciągamy. Kresek pozostaje tyle samo, bo rozciąganie gumki nie zmienia ilości kresek. Zmieniają się tylko odstępy pomiędzy kreskami.
>Ale proszę zauważyć, że choć wydłużamy gumkę, to jej objętość się nie zmienia. Ilość punktów tworzących gumkę pozostaje constans i nazwy punktów są zachowane.

rozciągana gumka ewidentnie się kurczy - zasada zachowania masy to dyktuje.

V = S * L, zatem gdy rozciągniemy 4 razy, wtedy pole przekroju skurczy się 4 razy: S/4 * 4L = S * L, co da 2 razy mniejszą średnicę - gumka jest teraz dwa razy cieńsza.
Edward Robak* (2208 punktów)
>>liczba 0,75 ze zbioru [0,1] ma parę z liczbą 0,75 ze zbioru [0,2], ale równocześnie (?) ma parę z liczbą 2*0,75=1,5 która występuje w zbiorze [0,2] a więc idealna para składa się z trzech elementów. O to chodzi?

>nie. dla y = 2x jest para 0.75 z 1.5, nie ma tu pary 0.75 z 0.75.

Mamy pierwszy zbiór [0,1] i drugi zbiór [0,2].
W pierwszym zbiorze jest liczba 0,75 i w drugim zbiorze jest liczba 0,75.
Liczba 0,75 z pierwszego zbioru tworzy parę z liczbą 0,75 drugiego zbioru.
Taka relacja ma nazwę 'parowanie według nazwy'.
Proszę sprawdzić:
pisze pan na kartce 0,75 i przykłada do lustra. Powstaje para obiekt i jego odbicie w lustrze.
Czy w lustrze widać 0,75 czy może lustro zmienia nazwę i odbija się 1,5? Ma pan takie lustro które pokazuje nieprawdę?

>>Pisze pan o skali. Na gumce robimy kreski flamastrem i rozciągamy. Kresek pozostaje tyle samo, bo rozciąganie gumki nie zmienia ilości kresek. Zmieniają się tylko odstępy pomiędzy kreskami.
>>Ale proszę zauważyć, że choć wydłużamy gumkę, to jej objętość się nie zmienia. Ilość punktów tworzących gumkę pozostaje constans i nazwy punktów są zachowane.

>rozciągana gumka ewidentnie się kurczy - zasada zachowania masy to dyktuje.
>V = S * L, zatem gdy rozciągniemy 4 razy, wtedy pole przekroju skurczy się 4 razy: S/4 * 4L = S * L, co da 2 razy mniejszą średnicę - gumka jest teraz dwa razy cieńsza.

No właśnie. Liczba atomów (punktów fizycznych) pozostaje niezmienna przy naciąganiu, a napis na końcach gumki pozostaje ten sam. Jeśli naciągnie pan przedział [0,1] ta aby miał on długość przedziału [0,2] to taka linia stanie się cieńsza (będzie miała mniejszą średnicę). .
alsor (3351 punktów)
liczy się liczebność zbioru, nazwy elementów są tu nieistotne.

> pisze pan na kartce 0,75 i przykłada do lustra. Powstaje para obiekt i jego odbicie w lustrze. Czy w lustrze widać 0,75 czy może lustro zmienia nazwę i odbija się 1,5? Ma pan takie lustro które pokazuje nieprawdę?

no co ty... w lustrze będzie 5.1 zamiast 1.5 - sprawdź to sobie.
18-10-2026 18:39 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2208 punktów)

>liczy się liczebność zbioru, nazwy elementów są tu nieistotne.

A jeśli w jednym zbiorze jest tylko jedna liczba 0,75 a w drugim zbiorze są dwie liczby 0,75 i 1,5, to z którą liczbą drugiego zbioru ta liczba z pierwszego tworzy parę?

>> pisze pan na kartce 0,75 i przykłada do lustra. Powstaje para obiekt i jego odbicie w lustrze. Czy w lustrze widać 0,75 czy może lustro zmienia nazwę i odbija się 1,5? Ma pan takie lustro które pokazuje nieprawdę?

>no co ty... w lustrze będzie 5.1 zamiast 1.5 - sprawdź to sobie.

hehehe To tylko złudzenie pańskiego oka. Proszę zapytać lustra CO SIĘ W NIM ODBIJA.
alsor (3351 punktów)
>>liczy się liczebność zbioru, nazwy elementów są tu nieistotne.
>A jeśli w jednym zbiorze jest tylko jedna liczba 0,75 a w drugim zbiorze są dwie liczby 0,75 i 1,5, to z którą liczbą drugiego zbioru ta liczba z pierwszego tworzy parę?

Bijekcja istnieje tylko wtedy, gdy liczebność obu zbiorów jest jednakowa.

zatem dla zbiorów Y={0.75} i X={0.75, 1.5} bijekcja nie istnieje.

można sobie zrobić np. funkcję typu:

dla x=0.75, y = 0.75
oraz dla x=1.5 to samo y= 0.75

jak widać to nie jest odwracalne, bo nie wiemy który x daje y - niejednoznaczność.
20-10-2026 10:54 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2208 punktów)
>>>liczy się liczebność zbioru, nazwy elementów są tu nieistotne.
>>A jeśli w jednym zbiorze jest tylko jedna liczba 0,75 a w drugim zbiorze są dwie liczby 0,75 i 1,5, to z którą liczbą drugiego zbioru ta liczba z pierwszego tworzy parę?

>Bijekcja istnieje tylko wtedy, gdy liczebność obu zbiorów jest jednakowa.
>zatem dla zbiorów Y={0.75} i X={0.75, 1.5} bijekcja nie istnieje.
>można sobie zrobić np. funkcję typu:
>dla x=0.75, y = 0.75
>oraz dla x=1.5 to samo y= 0.75
>jak widać to nie jest odwracalne, bo nie wiemy który x daje y - niejednoznaczność.

Metoda parowania ( matematyka) prof. Edyty Gruszczyk-Kolczyńskiej służy do porównywania liczebności dwóch zbiorów bez konieczności liczenia obiektów element po elemencie.
• łączy się w pary przedmioty z jednego zbioru z przedmiotami z drugiego zbioru (np. jeden niebieski klocek z jednym czerwonym lub jeden rysunek lwa z jednym rysunkiem klatki).
Ja proponuję w tym wątku, by łączyć w pary elementy według nazwy. To wolno. Edek z Edkiem, Józek z Józkiem, Małgosia z Małgosią, 0,75 z 0,75
Jeśli po połączeniu wszystkich możliwych par zostaną wolne elementy w jednym ze zbiorów, oznacza to, że ten zbiór ma więcej elementów, a drugi mniej. Jeśli wszystkie elementy znajdą swoją parę, zbiory są równoliczne (jest ich tyle samo) i wówczas dopiero możemy mówić, że zachodzi bijekcja.
pytanie:
Czy wykonał już pan parowanie WSZYSTKICH elemetów zbiorów nieskończonych od pierwszego do ostatniego (którego nie ma z założenia) aby twierdzić (bez uzasadnienia prawdziwości) że zachodzi bijekcja pomiędzy elementami dwóch zbiorów [0,1] i [0,2]
alsor (3351 punktów)
>Czy wykonał już pan parowanie WSZYSTKICH elemetów zbiorów nieskończonych od pierwszego do ostatniego (którego nie ma z założenia) aby twierdzić (bez uzasadnienia prawdziwości) że zachodzi bijekcja pomiędzy elementami dwóch zbiorów [0,1] i [0,2]

oczywiście że dawno to zrobiłem, podając tę bijekcję pomiędzy 0..1 i 0..2:

y = 2x

każdy element ma tu swoją parę - jednoznacznie, np. x=0.5 ma y=1, itd.
i nie ma tu żadnych powtórek, ani pominięć elementów.

Takich metod parowania jest oczywiście więcej - dowolnie wiele, np.:

y = 2sin(pi/2 * x)

znowu mamy pary jednoznaczne, ale teraz inne,
dla x=0.5 będzie do pary y = 2sin(pi/4) = sqrt2 =~ 1.41, zamiast y=2*0.5=1 co było poprzednio.

........
Albo weź taki fajny przykład: liczb naturalnych jest nieskończenie wiele - tak?

są tam te punkty na osi: 0---1---2---3--- .....

a teraz robimy z tego siatkę, czyli nie tylko wzdłuż, ale i w poprzek mamy N, czyli N^2 razem - tak?

3---4---5---...
|
2---3---4---...
|
1---2---3---...

i co teraz: ta siatka ma więcej liczby od N?
ależ skąd - jest ich tyle samo, dokładnie.
20-10-2026 16:28 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2208 punktów)
>>Czy wykonał już pan parowanie WSZYSTKICH elemetów zbiorów nieskończonych od pierwszego do ostatniego (którego nie ma z założenia) aby twierdzić (bez uzasadnienia prawdziwości) że zachodzi bijekcja pomiędzy elementami dwóch zbiorów [0,1] i [0,2]

>oczywiście że dawno to zrobiłem, podając tę bijekcję pomiędzy 0..1 i 0..2:
>y = 2x
>każdy element ma tu swoją parę - jednoznacznie, np. x=0.5 ma y=1, itd.
>i nie ma tu żadnych powtórek, ani pominięć elementów.
>Takich metod parowania jest oczywiście więcej - dowolnie wiele, np.:
>y = 2sin(pi/2 * x)
>znowu mamy pary jednoznaczne, ale teraz inne,
>dla x=0.5 będzie do pary y = 2sin(pi/4) = sqrt2 =~ 1.41, zamiast y=2*0.5=1 co było poprzednio.

Któryś z autorytetów okrzyknął, że można ogłosić równoliczność dwóch zbiorów wbrew logice i wbrew dowodom wykazującym fałsz takiego twierdzenia.
Oczywiście, że pan nie przeprowadził parowania WSZYSTKICH elementów obu zbiorów o mocy continuum, a funkcja y = 2x nie jest żadnym dowodem na bijekcję lecz 'zaklęciem' mającym przerwać dyskusję.
Ostatnim elementem zbioru [0,1] jest punkt o nazwie JEDEN.
Jego poprzednik (przedostatni element zbioru) jest o punkt mniejszy co można zapisać symbolicznie 1-1/ထ
Jeśli prawdą jest, że wykonał pan bijekcję pomiędzy 0..1 i 0..2 to proszę podać jak nazywa się para y = 2x dla elementu 1-1/ထ


>i co teraz: ta siatka ma więcej liczby od N?
>ależ skąd - jest ich tyle samo, dokładnie.

Popier przyjmie wszystko ale to fikcja.
alsor (3351 punktów)
Jak mówiłem: nieskończoność to nieskończoność.

i na tym to polega, znaczy ja to udowodniłem właśnie - formalnie, prosto i bezdyskusyjnie.

Edward Robak* (2208 punktów)
>Jak mówiłem: nieskończoność to nieskończoność.
>i na tym to polega, znaczy ja to udowodniłem właśnie - formalnie, prosto i bezdyskusyjnie.
>

Szanowny Panie @alsor
Udowodnił pan, że gdyby pozmieniać nazwy wszystkim liczbom z osi liczbowej z przedziału od 0 do 1, to nazwy by się pozmieniały ale długość odcinka 0-1 pozostałaby taka sama.
. . .
Co to byłaby za oś liczbowa:
0..0,1..0,2..0,3..0,4..0,5..0,6..0,7..0,8..0,9..1,0..1,1..1,2..1,3..1,4..1,5..1,6..1,7..1,8..1,9..2,0
0..0,2..0,4..0,6..0,8..1,0..1,2..1,4..1,6..1,8..2,0..1,1..1,2..1,3..1,4..1,5..1,6..1,7..1,8..1,9..2,0
Co ma wspólnego taka oszukana oś liczbowa z dowodem na równoliczność zbiorów [0,1]=[0,2] ?
alsor (3351 punktów)
>>Jak mówiłem: nieskończoność to nieskończoność.
>>i na tym to polega, znaczy ja to udowodniłem właśnie - formalnie, prosto i bezdyskusyjnie.
>>
>Szanowny Panie @alsor
>Udowodnił pan, że gdyby pozmieniać nazwy wszystkim liczbom z osi liczbowej z przedziału od 0 do 1, to nazwy by się pozmieniały ale długość odcinka 0-1 pozostałaby taka sama.
>. . .
>Co to byłaby za oś liczbowa:
>0..0,1..0,2..0,3..0,4..0,5..0,6..0,7..0,8..0,9..1,0..1,1..1,2..1,3..1,4..1,5..1,6..1,7..1,8..1,9..2,0
>0..0,2..0,4..0,6..0,8..1,0..1,2..1,4..1,6..1,8..2,0..1,1..1,2..1,3..1,4..1,5..1,6..1,7..1,8..1,9..2,0
>Co ma wspólnego taka oszukana oś liczbowa z dowodem na równoliczność zbiorów [0,1]=[0,2] ?

A co to ma za znaczenie jak to sobie narysujesz?

tak jest i cześć.

Wiesz do czego służą punkty geometrii?
Do wyznaczania istotnych miejsc, np. końców odcinka, wierzchołków wieloboku, przecięć prostych, itd.
I to jest legalne, bo użyteczne i niezbędne.

A te fantazje o kontinuum liczb, nieprzeliczalność, itd... no jaki ma to sens?

właśnie taki: 1 = 2 = 4.
Edward Robak* (2208 punktów)
>>>Jak mówiłem: nieskończoność to nieskończoność.
>>>i na tym to polega, znaczy ja to udowodniłem właśnie - formalnie, prosto i bezdyskusyjnie.
>>>
>>Szanowny Panie @alsor
>>Udowodnił pan, że gdyby pozmieniać nazwy wszystkim liczbom z osi liczbowej z przedziału od 0 do 1, to nazwy by się pozmieniały ale długość odcinka 0-1 pozostałaby taka sama.
>>. . .
>>Co to byłaby za oś liczbowa:
>>0..0,1..0,2..0,3..0,4..0,5..0,6..0,7..0,8..0,9..1,0..1,1..1,2..1,3..1,4..1,5..1,6..1,7..1,8..1,9..2,0
>>0..0,2..0,4..0,6..0,8..1,0..1,2..1,4..1,6..1,8..2,0..1,1..1,2..1,3..1,4..1,5..1,6..1,7..1,8..1,9..2,0
>>Co ma wspólnego taka oszukana oś liczbowa z dowodem na równoliczność zbiorów [0,1]=[0,2] ?
>A co to ma za znaczenie jak to sobie narysujesz?
>tak jest i cześć.
>Wiesz do czego służą punkty geometrii?
>Do wyznaczania istotnych miejsc, np. końców odcinka, wierzchołków wieloboku, przecięć prostych, itd.
>I to jest legalne, bo użyteczne i niezbędne.
>A te fantazje o kontinuum liczb, nieprzeliczalność, itd... no jaki ma to sens?
>właśnie taki: 1 = 2 = 4.
>

Dla przypomnienia:
Oś liczbowa to geometryczna reprezentacja liczb w postaci prostej linii. Każdemu punktowi na takiej osi odpowiada dokładnie jedna liczba rzeczywista. /tryb AI/
Cóż więc tu mamy? mamy oś, którą przecinamy linią, a to co jest wspólne dla obu linii ma nazwę PUNKT (geometryczny oczywiście). Nie ma na osi liczbowej takich miejsc w których nie byłoby takich właśnie punktów, a każdy punkt ma swoją niepowtarzalną nazwę (dokładnie jedna nazwa liczby rzeczywistej).
A co pan proponuje? A więc pan proponuje by wykorzystać funkcję y=2x do zmiany nazw punktów z przedziału 0..1.
Dzięki temu sprytnemu zabiegowi na osi liczbowej pojawią się zdublowane nazwy co pokazuje rysunek:
0..0,2..0,4..0,6..0,8..1,0..1,2..1,4..1,6..1,8..2,0..1,1..1,2..1,3..1,4..1,5..1,6..1,7..1,8..1,9..2,0
Gdy pozmieniamy nazwy elementom zbioru to nie ma to wpływu na jego liczność, tymczasem rysunek pokazuje, że proponowana przez pana metoda jest cudem naukowym, bowiem wszystkie liczby są z założenia (bijekcja) takie same a dodatkowo przybywa w cudowny sposób nieskończenie wiele powtórzonych nazw, co można odczytać:
jest ich więcej czyli tyle samo == matematyka nauka bardzo ścisła


Jeśli dowody zaprzeczają założeniom, to tym gorzej dla dowodów.
Dowód matematyczny: Wykazanie prawdziwości twierdzenia za pomocą logicznego wnioskowania (uzasadnienie prawdziwości).
alsor (3351 punktów)
>jest ich więcej czyli tyle samo == matematyka nauka bardzo ścisła
>
Jeśli dowody zaprzeczają założeniom, to tym gorzej dla dowodów.

>Dowód matematyczny: Wykazanie prawdziwości twierdzenia za pomocą logicznego wnioskowania (uzasadnienie prawdziwości).

a niby jak chciałbyś nazywać te liczby?

to jest niemożliwe, ponieważ biorąc ten odcinek 0 do 2, możesz go sobie podzielić na dwa i teraz masz 2 razy więcej: 1 i drugie 1?

1 + 1/2 + 1/4 + 1/8 + ... = 2

a teraz to co lubisz - nazwy!:

jeden + pół + ćwierć + ... = dwa

natomiast: (1 + 1/2 + 1/4 + 1/8 + ...)/2 = 1/2 + 1/4 + 1/8 + ... = 1

czyli masz tyle samo nazw, plus słowo pół - tak?

pół 1 + pół 1/2 + pół 1/4 = ...

Edward Robak* (2208 punktów)
>>jest ich więcej czyli tyle samo == matematyka nauka bardzo ścisła
>>
Jeśli dowody zaprzeczają założeniom, to tym gorzej dla dowodów.

>>Dowód matematyczny: Wykazanie prawdziwości twierdzenia za pomocą logicznego wnioskowania (uzasadnienie prawdziwości).

>a niby jak chciałbyś nazywać te liczby?
>to jest niemożliwe, ponieważ biorąc ten odcinek 0 do 2, możesz go sobie podzielić na dwa i teraz masz 2 razy więcej: 1 i drugie 1?
>1 + 1/2 + 1/4 + 1/8 + ... = 2
>a teraz to co lubisz - nazwy!:
>jeden + pół + ćwierć + ... = dwa
>natomiast: (1 + 1/2 + 1/4 + 1/8 + ...)/2 = 1/2 + 1/4 + 1/8 + ... = 1
>czyli masz tyle samo nazw, plus słowo pół - tak?
>pół 1 + pół 1/2 + pół 1/4 = ...

Drogi panie. Piszesz pan do mnie, że gdy zjem pół ciasteczka, później pół połowy i tak dalej będę zjadał tylko pół tego co zostało to nigdy w skończonym czasie nie zjem całego ciastka, bo w matematyce którą pan uznałeś za swoją nie ma takiej liczby, której nie dałoby się podzielić na pół. Jest to oczywiście założenie; ale nie o tym rozmawiamy. Przytoczę pana słowa:
- - - - - - -
>>>oczywiście że dawno to zrobiłem, podając tę bijekcję pomiędzy 0..1 i 0..2:
>>>y = 2x
- - - - - - -
Jeśli liczby w przedziale 0..2 nazwiemy zbiorem Y, a elementy tego zbioru punktami y
natomiast liczby w przedziale 0..1 nazwiemy zbiorem X, a elementy tego zbioru punktami x
to faktycznie każdemu punktowi ze zbioru X będzie przyporządkowana para y=2x
W efekcie tego przemianowania otrzymamy zbiór taki jak na rysunku:
0..0,2..0,4..0,6..0,8..1,0..1,2..1,4..1,6..1,8..2,0..1,1..1,2..1,3..1,4..1,5..1,6..1,7..1,8..1,9..2,0
pytanie:
czy zmiana nazw wg algorytmu y = 2x wymusiła powstanie nieskończonej ilości nowych punktów?
. . .
Przykład:
Jeśli w zbiorze 1, 2, 3, 4, 5 wielkość każdego elementu pomnożymy przez 2 to liczba elementów nie ulegnie zmianie: 2, 4, 6, 8, 10
Skąd więc wzięły się zdublowane nazwy o których rozmawiamy?

>a co to jest nieskończoność minus jeden?
>nie ma czegoś takiego... bezużyteczny bzdet.

Przecinamy oś liczbową linią uzyskując punkt przecięcia.
nieskończoność minus jeden to poprzednik a nieskończoność plus jeden to następnik.
Mamy więc 3 punkty stykające się ze sobą a pomiędzy nimi są BRAKpunkty. Coś co isnieje wyłącznie w wyobraźni...
alsor (3351 punktów)
Zatem inaczej: nie ma tu nazw.

Nazwa dotyczy tylko skończonych zbiorów, ponieważ sama legalna nazwa musi być skończona.

Przykład: punkty 0, 0.1, 0.5, mają nazwę,
a jak się nazywa punkt zaraz po 0.5 ?

0.5 + 0^+ = ?

0+ to taki punkt tuż przed zerem... czyli też 0 - nie?

a może:
0+ = 0.00000000000000000000000000000...1 ?

a może taki byłby lepszy:
0+ = 0.00000000000000000000000000000...01 ?
Edward Robak* (2208 punktów)
>Zatem inaczej: nie ma tu nazw.
>Nazwa dotyczy tylko skończonych zbiorów, ponieważ sama legalna nazwa musi być skończona.

Niekoniecznie. Nazwa liczby PI jest szeregiem cyfr nie mających końca. Ta nieskończona nazwa wyraża skończoną wielkość.

>Przykład: punkty 0, 0.1, 0.5, mają nazwę,
>a jak się nazywa punkt zaraz po 0.5 ?
>0.5 + 0^+ = ?

Współczesna matematyka nie uznaje punktów jako wielkości nieskończenie małych. Widzę, że jest pan skłonny uznać coś takiego, ale wówczas musielibyśmy cofnąć się do rozmowy o długości krzywej Hilberta i sposobu zapisu tej długości za pomocą pola powierzchni jaką ona wypełnia...

>0+ to taki punkt tuż przed zerem... czyli też 0 - nie?
>a może:
>0+ = 0.00000000000000000000000000000...1 ?
>a może taki byłby lepszy:
>0+ = 0.00000000000000000000000000000...01 ?

Do przemyślenia zostawiam panu problem konstrukcji linii za pomocą stykających się punktów, ale tu koniecznym może okazać się umiejętność wyciągania wniosków.
Lolek_Salambek (3166 punktów)

Cytat:
Oszołomom i innym trolom mówimy stanowcze NIE.


Stanowcze NIE.

Łał !


Już widzę jak trolle płaczą ☹ a oszołomy namiętnie protestują ☹ w standardzie pochodów pierwszomajowych z 1979 roku za Towarzysza Edwarda G.

A jest jakaś ścieżka odwoławcza w sprawie tego NIE
(NIE kojarzyć ze znanym tygodnikiem satyrycznym)
?

Jeszcze pozostaje tylko ustalić, kto rozdaje certyfikaty braku oszołomstwa i braku trollingu oraz kto pilnuje lustra i kontaktów z grupą trzymającą władzę.



.


S pozdravem, Cienki Lolek


Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA.
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
13-10-2026 12:14 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2208 punktów)
>
>Cytat:
Oszołomom i innym trolom mówimy stanowcze NIE.


>Stanowcze [b]NIE.

Chodziło mi o to, by w wątku w którym poruszam ideę różnych nieskończoności nie rozpraszać uwagi potencjalnych czytelników na fikołki beletrystyczno - kabaretowo - nie_na_temat.
Lolek_Salambek (3166 punktów)

Cytat:
Chodziło mi o to, by w wątku w którym poruszam ideę różnych nieskończoności nie rozpraszać uwagi potencjalnych czytelników na fikołki beletrystyczno - kabaretowo - nie_na_temat.


--------------------------

Edwardzie😊 - wybacz proszę, ale inicjatorem tego wątku jest Super Kwęk a nie Ty.

Więc jak dla mnie, nie jest wykluczonym, że intencją inicjatora tego wątku mogły być a czy nie musiały jak to ładnie określiłeś "fikołki beletrystyczno - kabaretowe".

Skądinąd, pierwotny wpis inicjatora tego wątku, potraktowałem właśnie jako zawierający w sobie pierwiastek celowego żartu czy też ironii.

Ale to tylko moje, skromne zdanie.






.


S pozdravem, Cienki Lolek




Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA.
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
Edward Robak* (2208 punktów)
>inicjatorem tego wątku jest Super Kwęk

No właśnie. Masz pan (panie Lolek_Salambek) coś do powiedzenia w temacie 0²=1 i 0!=1 ?



Długość nieskończonej krzywej Hilberta która wypełnia cały kwadrat o boku 1cm mierzy się polem powierzchni którą wypełnia - ma więc ta krzywa w tym wypadku długość 1 cm^2.
Gdybyśmy chcieli powiększyć obszar wypełnienia krzywą na prostokąt 2x1cm^2, to należałoby przedłużyć długość tej krzywej dwukrotnie nadając nowym punktom nowe nazwy, których w kwadracie nie było.
Lolek_Salambek (3166 punktów)

Cytat:
...Masz pan (panie Lolek_Salambek) coś do powiedzenia w temacie 0²=1 i 0!=1 ?



------------------------

Panie Edward😊
- ależ oczywiście, że mam coś do powiedzenia i nawet już to powiedziałem - w odpowiedzi na wpis inicjujący wątek, który -wbrew temu co Pan sugerujesz - składał się z nieco większej liczby treści niż dwa zapisy matematyczne przytoczone przez Pana ("0²=1 i 0!=1 ").

W dyskusji, podobnie jak w matematyce, samo postawienie znaku zapytania nie gwarantuje jeszcze rozwiązania problemu (cokolwiek to znaczy 😊 ).

.


Ale do brzegu - reasumując:

* uprzejmie informuję, że to co uznałem za zasadne odpowiedzieć na wpis inicjujący niniejszy wątek to już odpowiedziałem

* w tym szaleństwie jest metoda

* wolność Tomku (Lolku) w twoim domku
(wpisie) a może nawet..........wolność słowa 😉

😉




.


S pozdravem, Cienki Lolek



Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA.
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
14-10-2026 02:11 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2208 punktów)

>- ależ oczywiście, że mam coś do powiedzenia

To czemu pan do mnie nie piszesz na ten sam temat co i ja piszę?



Długość nieskończonej krzywej Hilberta która wypełnia cały kwadrat o boku 1cm mierzy się polem powierzchni którą wypełnia - ma więc ta krzywa w tym wypadku długość 1 cm^2.
Gdybyśmy chcieli powiększyć obszar wypełnienia krzywą na prostokąt 2x1cm^2, to należałoby przedłużyć długość tej krzywej dwukrotnie nadając nowym punktom nowe nazwy, których w kwadracie nie było.
Lolek_Salambek (3166 punktów)

Cytat:
To czemu pan do mnie nie piszesz na ten sam temat co i ja piszę?


---------------------------

Powód jest bardzo prosty (rzekłbym: wręcz trywialny) Panie Edward:
bo tak uznałem za stosowne i właściwe.





.



S pozdravem, Cienki Lolek



Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA.
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
14-10-2026 18:46 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2208 punktów)
>To czemu pan do mnie nie piszesz na ten sam temat co i ja piszę?
>---------------------------
>Powód jest bardzo prosty (rzekłbym: wręcz trywialny) Panie Edward:
>bo tak uznałem za stosowne i właściwe.

Ja napisałem do autora wątku na temat:
"Osobom rozumiejącym słowo pisane dopowiem, że jest taka konstrukcja geometryczna o nazwie "krzywa Hilberta" przechodząca przez wszystkie punkty np kwadrata o boku 1cm, ta krzywa mająca początek i koniec jest dłuższa (sic!) od nieskończonej prostej.
Niemożliwe? A jednak taka właśnie jest ta figura."
Pan odpisał do mnie nie na temat.
Czemu do mnie?
Przecież o tym co dla pana stosowne i właściwe ale nie na temat - mnie nie jest potrzebne. Skąd więc ten zaszczyt mnie kopnął aby czytać coś czego nie oczekuję???
Lolek_Salambek (3166 punktów)

Cytat:
Ja napisałem do autora wątku na temat:
"Osobom rozumiejącym słowo pisane dopowiem, że jest taka konstrukcja geometryczna o nazwie "krzywa Hilberta" przechodząca przez wszystkie punkty np kwadrata o boku 1cm, ta krzywa mająca początek i koniec jest dłuższa (sic!) od nieskończonej prostej.
Niemożliwe? A jednak taka właśnie jest ta figura."
Pan odpisał do mnie nie na temat.
Czemu do mnie?
Przecież o tym co dla pana stosowne i właściwe ale nie na temat - mnie nie jest potrzebne. Skąd więc ten zaszczyt mnie kopnął aby czytać coś czego nie oczekuję???


----------------------

Panie Edward - ależ to niezwykle proste!
Pańska stopka:

Cytat:
Oszołomom i innym trolom mówimy stanowcze NIE.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,962769#w962841

tak skutecznie przykuła moją uwagę, że postanowiłem poświęcić jej kilka słów.

Urzekła mnie również liczba mnoga użyta w zacytowanej stopce (skąd takie uprawnienie?).

Z drugiej strony, nader skromnie uznałem że skoro zamieścił Pan tę stopkę pod własną wypowiedzią, to zapewne nie bez tak zwanej kozery (cokolwiek to znaczy) 😉.

A ponadto, w końcu publiczne deklaracje mają to do siebie, że bywają czytane, a czasem nawet komentowane - również przez osoby, których obecności autor najwyraźniej nie przewidział w swoim regulaminie dobrego samopoczucia.

Proszę się zatem nie dziwić.

To nie prowokacja, lecz zwykła konsekwencja.
Nie mogłem odmówić sobie tej drobnej przyjemności skomentowania rzeczonej stopki.

O paradoksie!

Jak widać, nawet najbardziej stanowcze NIE potrafi skutecznie przyciągać zainteresowanie.

Niezmiennie pozostaję w dyspozycji.

Cały zaszczyt po mojej stronie,
Panie Edward.

😊


.



Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA.
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
14-10-2026 22:41 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2208 punktów)

>>Czemu do mnie?
>>Przecież o tym co dla pana stosowne i właściwe ale nie na temat - mnie nie jest potrzebne.
>>Skąd więc ten zaszczyt mnie kopnął aby czytać coś czego nie oczekuję???

>Pańska stopka:
>Oszołomom i innym trolom mówimy stanowcze NIE.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,962769#w962841
>tak skutecznie przykuła moją uwagę, że postanowiłem poświęcić jej kilka słów.

Poleciał pan jak ćma do płomienia świecy. Łatwo panem zamanipulować. Wędkarz zakłada robala na haczyk i łapie emocjonalną i nieświadomą rybkę.


Pojęcie "na grupach dyskusyjnych stopki nie komentujemy" to popularne, niepisane prawo i rodzaj internetowego savoir-vivre'u na grupach dyskusyjnych, forach.
Hech - prawo savoir-vivre'u - ale palant
Zasada ta przetrwała w pamięci starszych stażem internautów jako symbol dbania o porządek i merytorykę w sieci.
.
Lolek_Salambek (3166 punktów)

Cytat:
Poleciał pan jak ćma do płomienia świecy.


---------------------------

Witam Panie Edward

"Czasem tak dla hecy
lubię patrzeć jak
coraz bliżej świecy
ruda krąży ćma"




.




Cytat:
Łatwo panem zamanipulować. Wędkarz zakłada robala na haczyk i łapie emocjonalną i nieświadomą rybkę.


-----------------------------

Zaprawdę powiadam Panu, Panie Edward, czuję się niezmiernie zaszczycony 😊

A tak z drugiej strony, trzeba uważać bo jak za długo siedzi się na brzegu to można pomylić wędkowanie z psychologią.

No i jest jeszcze jedno zagrożenie:
nie każda ryba bierze przynętę; niektóre tylko patrzą, jak wędkarz sam wpada do wody.

😉



.




Cytat:
Pojęcie "na grupach dyskusyjnych stopki nie komentujemy" to popularne, niepisane prawo i rodzaj internetowego savoir-vivre'u na grupach dyskusyjnych, forach.


-----------------------------

No cóż?
Moja wina, moja wina, moja wina, o jam niegodny.....

A z drugiej strony:
"nieznajomość prawa (również nie pisanego) nie zwalnia od odpowiedzialności....."

😊

A ponadto: skoro "stopki nie komentujemy" to po co ją pisać tudzież czytać?

Wstydzi się Pan, Panie Edward tego co zawiera Pan w stopce swoich wpisów?


A, fe ....

☹




.




Cytat:
Hech - prawo savoir-vivre'u - ale palant

-----------------------------
Hech!
Między savoir-vivre'em a palantem jest tylko cienka czerwona linia
- jeden zna zasady dobrego wychowania, drugi najwyraźniej tylko zasady gry w Palanta, ale to wszakże też jakiś sukces.....i znowu sukces



.




Cytat:
Zasada ta przetrwała w pamięci starszych stażem internautów jako symbol dbania o porządek i merytorykę w sieci.

----------------------
"....za moich czasów, proszę ja was, to proszę ja was było tak, że ......"



.





.



S pozdravem, Cienki Lolek


Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA.
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
15-10-2026 22:56 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2208 punktów)

>"nieznajomość prawa (również nie pisanego) nie zwalnia od odpowiedzialności....."

hahaha przecież tu nie ma mowy o żadnej odpowiedzialności:
albo buduje się wspólnymi siłami podwaliny 'nowej nauki' albo się przeszkadza.
To banał (czyt: bezkarność w Internecie).
PS.
Czy mógłby pan w przypływie dobrej woli skomentować moją rozmowę z internautą o nicku @alsor.
Co chcemy osiągnąć w tej wymianie przemyśleń na temat zbiorów o nieskończonej liczności?
Lolek_Salambek (3166 punktów)
Cytat:
....Czy mógłby pan w przypływie dobrej woli skomentować moją rozmowę z internautą o nicku @alsor.
Co chcemy osiągnąć w tej wymianie przemyśleń na temat zbiorów o nieskończonej liczności?

----------------
Panie Edward - powiem w ten sposób:

* jest mi niezmiernie przykro ale muszę Pana rozczarować - nie przejawię przepływu dobrej woli o której pan był uprzejmy napisać

* jednocześnie być może uprzedzę pańskie pytanie "dlaczego?":
otóż powód jest banalnie prosty: ten aspekty, o którym dywagujecie Panowie mnie nie interesuje;

* o paradoksie: zawodowo dość długo po części zajmowałem się matematyką (zresztą do dziś lubię się nią zajmować ale nie w tym aspekcie, który występuje w tym wątku).
☹





.



S pozdravem, Cienki Lolek




Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA.
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
17-10-2026 18:23 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2208 punktów)

>zawodowo dość długo po części zajmowałem się matematyką (zresztą do dziś lubię się nią zajmować ale nie w tym aspekcie, który występuje w tym wątku).

Umówmy się więc w ten sposób, że ja pisałem na temat matematyki:
"Osobom rozumiejącym słowo pisane dopowiem, że jest taka konstrukcja geometryczna o nazwie "krzywa Hilberta" przechodząca przez wszystkie punkty np kwadrata o boku 1cm, ta krzywa mająca początek i koniec jest dłuższa (sic!) od nieskończonej prostej.
Niemożliwe? A jednak taka właśnie jest ta figura."
A pan odpisał do mnie o czymś innym.
Pana nie interesuje o czym ja piszę, a mnie nie interesuje o czym pan pisze.
Może pora zakończyć tę niemerytoryczną konwersację, która nic nie wnosi w tematyce Działania algebraiczne na liczbie zero? .
Lolek_Salambek (3166 punktów)

Cytat:
....Pana nie interesuje o czym ja piszę, a mnie nie interesuje o czym pan pisze......


----------------

Panie Edward - pełna zgoda







.






Cytat:
.......Może pora zakończyć tę niemerytoryczną konwersację, która nic nie wnosi w tematyce Działania algebraiczne na liczbie zero?


------------------------
Odpowiadając na Pana zdanie posłużę się parafrazą pewnej wypowiedzi jednego z polskich polityków z czasów ostatniej kampanii prezydenckiej:

cóż szkodzi sobie pobajdurzyć?

😉





.



S pozdravem, Cienki Lolek




Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA.
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !
18-10-2026 23:27 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2208 punktów)

>Odpowiadając na Pana zdanie posłużę się parafrazą pewnej wypowiedzi jednego z polskich polityków z czasów ostatniej kampanii prezydenckiej:
> cóż szkodzi sobie pobajdurzyć?
>😉

A mnie się kojarzy parafraza biblijnego cytatu o owocach, bo każde działanie wywołuje skutki. Skutki bajdurzenia są wątpliwe .. .
20-10-2026 07:26 
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (3166 punktów)

Cytat:
A mnie się kojarzy parafraza biblijnego cytatu o owocach, bo każde działanie wywołuje skutki. Skutki bajdurzenia są wątpliwe .. .


------------------------

Panie Edward😊 - ależ oczywiście!

Pełna zgoda 😉

Wszak nawet najbujniejsza fantazja potrafi wydać owoce - tyle że po bajdurzeniu najczęściej zostają tylko gruszki na wierzbie.

😉





.



S pozdravem, Cienki Lolek



Zwierzęta podobnie jak ludzie mają BARDZO SILNY INSTYNKT ŻYCIA oraz ODCZUWAJĄ CIERPIENIA.
Im więcej myślę o tym jak powstał Wszechświat tym bardziej utwierdzam się w swoim AGNOSTYCYŹMIE !

Wróć do listy wątków działu Nauka 
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

:  :  

Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2026 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365