Surfuję już od kilku lat i zauważyłem, że wzdłuż brzegu niemal zawsze występuje kilka równoległych do niego ławic piaskowych. Często są one poprzecinane prostopadłymi do nich prądami strugowymi (tzw. ripami), jednak odległości między samymi ławicami wydają się być niemal zawsze takie same. Pomiędzy ławicami dno oceanu jest o kilka stóp głębsze. W dniach, gdy fale są większe i mają dłuższy okres, pojawia się trzecia ławica, dzięki której fale zaczynają załamywać się znacznie dalej od brzegu – dzieje się tak, ponieważ zwalniają one, gdy „odczuwają” dno. Moje pytanie brzmi: czy to okres fali determinuje odległości między ławicami, czy może istnieje na to jakiś matematyczny wzór? |