Drodzy Forumowicze, co sądzicie o zjawisku coraz bardziej przychylnego przedstawiania okresu sanacyjnego reżimu we współczesnej polskiej debacie publicznej (tak zwany main stream) ?
Czy nie dochodzi czasami do pomniejszania odpowiedzialności ówczesnych władz za zmiażdżenie demokracji, dokonane zbrodnie oraz systemowe represjonowanie opozycji politycznej ?
Czy historyczna rehabilitacja niektórych postaci II RP (na pozór bohaterów narodowych) nie prowadzi do usprawiedliwiania w istocie zbrodniczego systemu politycznego?
PS. "Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?"
Zapraszam do wyrażania opinii oraz refleksji w tym obszarze.
S pozdravem, Cienki Lolek
A poszczęści mnie Bóg z tym Kawalerem sławę mołojecką odzyskać, tak i Waćpana jeszcze potem na szabelki poproszę. |