 |
Bog = Ojciec + Syn + Duch.... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-09-2011 13:09 | darlove (2804 punktów) | Bog = Ojciec + Syn + Duch....
4 na 4 | Zajmuje mnie taka oto kwestia. Skoro katolicyzm twierdzi, ze Bog jest JEDEN, ale w trzech osobach, tzn. Ojciec, Syn i Duch to rozne przejawy TEGO SAMEGO, to jak to mozliwe, ze Jezus mowi, iz nikt nie zna dnia, ani godziny, a tylko sam Ojciec, wykluczajac z tego SIEBIE (no i Ducha - rzecz jasna)? Jesli odrzucimy przypuszczenie, ze Jezus sie myli, to pozostaje tylko jedna mozliwosc - KATOLICYZM sie myli, Jezus nie jest BOGIEM. Dobrze mi sie wydaje??? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 Dalej..#1 15 na 15 | Alicja Duda (25557 punktów) | Odp: Bog = Ojciec + Syn + Duch.... | Zgodnie z współczesną wiedzą medyczną Jezus był co najwyżej półbogiem ( z matki ludzkiej). To nie jedna schizofrenia katolików. Jest jeszcze cała plejada "matek Bosek" tym śmieszniejsza że w Biblii chyba tylko trzy razy występuje Maria i za każdym razem Jezus zwraca się do nie bardzo niegrzecznie prawie po chamsku.
Zmień politykę, głosuj na kobiety. |
| darlove (2804 punktów) | Odp: Bog = Ojciec + Syn + Duch.... | Pewnie masz racje... ale to nie przekona nawet umiarkowanego katolika. Umiarkowanego w glupocie - rzecz jasna. Moje rozumowanie natomiast chyba da (nie)przecietnemu katolakowi bardziej do myslenia...
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć. |
#3 4 na 4 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Odp: Bog = Ojciec + Syn + Duch.... | Podstawą trynitaryzmu w każdej formie jest sprzeczność z ewangelią, Nowym Przymierzem, a szczególnie z Biblią. Dlatego np. w wyznaniu rzymsko-katolickim moralność wypływa prosto z nauk Kongregacji Nauki i Wiary, papieża, a nie jakiejś tam świętej książki.
Tylko takie ekscentryczne religie jak np. Świadkowie Jehowy kładą nacisk na studiowanie swojej świętej książki. Choć tu też wybiórczo.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje" |
#4 5 na 5 | Alicja Duda (25557 punktów) | Odp: Bog = Ojciec + Syn + Duch.... | > Pewnie masz racje... ale to nie przekona nawet umiarkowanego katolika. Umiarkowanego w glupocie - rzecz jasna. Moje rozumowanie natomiast chyba da (nie)przecietnemu katolakowi bardziej do myslenia...> Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.Był taki ksiądz profesor teolog (z jego książek uczyli się seminarzyści), który też doszedł do wniosku na podstawie swoich badań, że Jezus bogiem nie był. Musiał odejść do cywila. Tomasz Polak się teraz nazywa. pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Polak
Zmień politykę, głosuj na kobiety. |
#5 8 na 8 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Bog = Ojciec + Syn + Duch.... | > Dobrze mi sie wydaje???Dobrze Ci się wydaje, ale to tylko wydawanie...  Jezus miał jeszcze bardziej przechlapane, bo nie dość, że miał roztrojenie jaźni jako Bóg, to jeszcze ta jego 1/3 stanowiła 1/2 w rozdwojeniu na naturę Boską i ludzką. Religijni nie bardzo wiedzą kiedy która natura brała górę. Zapewne kiedy skomlał na Krzyżu był człowiekiem bardziej, niż kiedykolwiek. Tak czy siak to historyjki nad wyraz głupawe.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#6 7 na 7 | Sarif (2786 punktów) | Odp: Bog = Ojciec + Syn + Duch.... | I najgorsze że większość katolików uważa, że to wszystko w co wierzą pochodzi z ewangelii, a prawda jest inna i często wielu nie chce jej słuchać. Przecież wiadomo, że boskość Jezusa ustalono na soborze nicejskim, a ostatecznie potwierdzono na efeskim, ale tłumacz katolikowi, że nawet jego wiara nie znajduje się w jego świętej księdze, ale w tym co ustalili ludzie dawno temu.
For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am. |
#7 8 na 8 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Bog = Ojciec + Syn + Duch.... | > Dlatego np. w wyznaniu rzymsko-katolickim moralność wypływa prosto z nauk Kongregacji Nauki i Wiary, papieża, a nie jakiejś tam świętej książki.Świętą Książką katolików jest Katechizm. Sam wiesz jakim prymitywnym głupkom powierzył Duch Święty napisanie Biblii. Mimo Boskiego natchnienia wszystko pochrzanili, pozapominali, pomieszali... przez wieki trzeba to teraz odkręcać, przeinterpretowywać nowymi objawieniami itp. Choćby właśnie odnośnie lotu w kosmos Maryi, o czym Alicja Duda wspominała. Wprawdzie mógłby Bóg dzisiaj posłużyć się telewizją, uczelniami katolickimi i wszystko wyjaśnić, ale może się zraził - wiesz jaki jest chimeryczny. Z objawieniem oficjalnym Wniebowzięcia kochanico-mamusi 19 wieków zwłóczył. Ważne, że w końcu wiadomo co i jak. Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#8 3 na 3 | Marian (5438 punktów) | Odp: Bog = Ojciec + Syn + Duch.... | [sarkazm]Wow! Rewolucyjne odkrycie! Katolicyzm jest absurdalny! Nie wystarczy, że bóg złożył się w ofierze samemu sobie, żeby wybaczyć ludziom zbrodnię popełnioną przez ich rzekomych przodków, którzy nigdy nie istnieli (domniemanym przestępstwem miało być zjedzenie owocu z drzewa wiedzy), to jeszcze to![/sarkazm] Pozdrawiam 
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0 |
#9 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | Odp: Bog = Ojciec + Syn + Duch.... | > Zajmuje mnie taka oto kwestia. Skoro katolicyzm twierdzi, ze Bóg jest JEDEN, ale w trzech osobach, Bóg w chrześcijaństwie występuje w trzech osobach (tzw. Trójca Święta: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty), przy czym każda z tych osób jest pełnią Boga, tym samym Bogiem, który jest jeden. Dla sformułowania tego dogmatu Kościół użył pojęć: "substancja", "osoba", "hipostaza", "relacja" itd., nadając nowy - jak powiedział Paweł VI - "niezwykły sens tym pojęciom, przeznaczonym odtąd także do oznaczania niewypowiedzianej tajemnicy, która 'nieskończenie przekracza to, co my po ludzku możemy pojąć'".
"Bóg Ojciec" - choć niby stanowi teologiczną interpretację "Jestem, który jestem" , Boga Tory, to charakterologicznie niewiele ma z nim wspólnego. "Pogodzenie" zawdzięczamy Filonowi. Tak prawdę mówiąc to również Stary Testament, czyli przeredagowany wybór pism z żydowskiego Tanach, jest w stosunku do pierwotnych zapisów chrześcijańską manipulacją. I to począwszy od odczytania przykazań otrzymanych od Boga na "kamiennych tablicach", czyli Dekalogu wraz całym Pięcioksięgiem, w którym odnajdziemy dwa różniące się zapisy przykazań, poprzez Księgi Proroków, aż do Pism. Bazują na tym zresztą badacze Pisma Świętego, którzy podczas prowadzonej przez siebie ewangelizacji wykazują katolikom niekonsekwencję poczynań Kościoła w stosunku do Biblijnych zapisów. (Należy tu zaznaczyć, iż używana przez nich argumentacja, choć często trafna, jest dosyć prymitywna i na ogół dobrze przyjmowana jedynie przez osoby mniej wykształcone).
"Syn Boży" - pomimo smutnych doświadczeń (ale chyba zgodnie z wszechwiedzą i wszechmocą przewidzianych i zaaprobowanych) został przez "Boga Ojca" wydany na ofiarę odkupienia za grzech wiedzy: "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego uwierzy nie zginął, ale miał życie wieczne". Chodził więc Jezus (Jehoszua) po Izraelu - Ziemi Świętej i opowiadał o "Ojcu" oraz swojej nadludzkiej wprost weń wierze. Chodził i nawracał słowem i uczynkiem. Chodził i czynił cuda, skądinąd dosyć skromne jak na "Syna Bożego". Wypełniał Christos mesjańskie posłannictwo "Syna Człowieczego". Został za to srodze osądzony i skazany na śmierć krzyżową. Wyrok okrutny, choć zgodny z ówczesnymi zwyczajami.
Wiemy z Ewangelii, że nawet jak na człowieka był kimś niezwykłym, ale choć prawowierny żyd (obrzezany i z matki żydówki) uznający tego samego Boga i przestrzegający religijnych tradycji, to nie chcieli pobratymcy Jemu, a tym bardziej w Niego uwierzyć. Zostały wspominki, w kilkadziesiąt lat później zapisane w kilkunastu (w tym czterech kanonicznych) ewangeliach, oraz garstka wyznawców, która z "Dobrą Nowiną" poszła w świat. Charakter Bogoczłowieka odróżniał zdecydowanie Jezusa Chrystusa od Ojca, choć nie tak do końca jest jasne, czyim synem był syn Maryi, która "mocą boża pozostając dziewicą poczęła z Ducha Świętego".
"Duch Święty" - Mały słownik teologiczny utrzymuje, że istota jego posłania, po uwzględnieniu tajemnicy zrozumiała jest bez większego trudu: "Duch Ojca i Syna" jest osobą. "Duch Święty" jest sprawczą mocą. "Za jego sprawą poczęła Maryja, z tej racji nie można Go jednak nazywać 'ojcem' Jezusa". I niby wszystko już jasne, ale spór o pochodzenie "Ducha" od "Ojca i Syna" (Filoque) czy "od Ojca przez Syna" (Per Filium) doprowadził do rozłamu między Wschodem a Zachodem, a zgłębieniu problemu istoty "Ducha Świętego" wielu wybitnych teologów poświeciło dużą część własnego dorobku, do którego poznania zachęcam.
Dla racjonalisty dziwnym jest ten monoteizm trynitarny, a robi się jeszcze dziwniejszy, gdy do "Trójcy" dołożymy "Matkę Boską" i "świętych". Efektowną próbą teologicznej ekwilibrystyki jest udowadnianie, że "wynoszenie na ołtarze", beatyfikacja, a później kanonizacja, a więc uznanie pewnej osoby za przedmiot kultu nie jest rodzajem bałwochwalstwa, a tworzenie wizerunków świętych i modlenie się do nich nie jest idolatrią. Wszakże w politeizmie też istnieje hierarchia. Są bogowie pierwsi i bogowie drugorzędni. Bóstwa i półbogowie. A więc czy i tu najistotniejszą jest kwestia nomenklatury? www.racjon(*)hp/s,4873/q,Bóg.bogowie.bostwaPozdrawiam. @@@ . |
#10 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | Odp: Bog = Ojciec + Syn + Duch.... | > Jezus nie jest BOGIEM. Dobrze mi sie wydaje???Może warto za redaktorem Izdebskim: www.racjonalista.pl/kk.php/s,4873 zastanowić się nad znaczeniem terminu "Bóg"? Podczas rozmowy z przyjacielem na temat naszego stosunku do Boga zaczęliśmy się zastanawiać: to znaczy do czego? Cóż znaczy ten termin? Czy obaj tak samo go rozumiemy i czy takie rozumienie jest powszechne? Żyjemy w Polsce, a więc najważniejszym dla nas jest, jak to pojęcie jest rozumiane przez wiernych Kościoła Rzymsko-Katolickiego oraz chrześcijan innych wyznań, ale dla lepszego zrozumienia koniecznym jest zarówno sięgnięcie do jego genezy, jak i dokonania religioznawczych porównań, gdyż w takim wywodzie z jednej strony należy odnosić się do specyfiki określonej religii z drugiej zaś uniwersalistycznych koncepcji Boga zawartych w europejskiej kulturze.
Zacząłem szukać. Najpierw zajrzałem do najnowszego Katechizmu Kościoła Katolickiego (wprowadzonego mocą Konstytucji Apostolskiej Fidei Depositum z 1992 r.), gdzie znalazłem Symbol Nicejsko-Konstantynopolski. Jest to połączenie Nicejskiego wyznania wiary (325), symbolu który "nie dawał żadnego określenia Ducha Świętego; nie rozróżniał jasno hypostasis od ousia", z Symbolem Konstantynopolskim (381), uzupełniającym braki, oraz dodatkiem "filioque", czyli wyraźnym orzeczeniem pochodzenia Ducha Świętego wprowadzonym na soborze w Toledo (589), wraz z dodatkami stosowanymi obecnie. Brzmi on: "Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem.(...) Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi. (...)".
W Brewiarium Fidei, czyli wyborze doktrynalnych wypowiedzi Kościoła, znalazłem dopełnienie katolickiego rozumienia Boga pochodzące z Soboru Powszechnego Laterańskiego w 1215 roku, gdzie został On opisany w poniższy sposób: "Całą mocą wierzymy i bez zastrzeżenia wyznajemy, że jeden tylko jest prawdziwy Bóg, odwieczny i nieskończony, niezmienny, niepojęty, wszechmocny i niewymowny, Ojciec, Syn i Duch Święty: Trzy wprawdzie Osoby, ale jedna istota, substancja, czyli natura zupełnie niezłożona. Ojciec od nikogo nie pochodzi, syn tylko od Ojca, Duch Święty od Obydwóch, i to bez początku, zawsze i bez końca. Ojciec Rodziciel, Syn zrodzony, Duch Święty pochodzący: współistotni i równi sobie, wszechmocni i współwiekuiści. Są jedynym wszystkich rzeczy początkiem, stwórcą wszystkiego co widzialne i niewidzialne, co duchowe i materialne. [Ten jeden Bóg] wszechmocną swoją potęgą równocześnie, od początku czasu, stworzył z nicości jeden i drugi rodzaj stworzeń, tj. istoty duchowe i materialne: aniołów i ten świat, a na koniec naturę ludzką łączącą te dwa światy, złożoną z duszy i ciała".
Chcąc porównać tamte, wywodzące się ze starożytności, opisy z opisem wyrażonym dzisiejszym językiem przez współczesnych teologów zajrzałem do kilku encyklopedii i słowników, które już w założeniach dążą do lapidarności tekstu. Były to: Mały słownik teologiczny pod redakcją K. Rahnera i H. Vorgrimlera, Słownik teologiczny pod redakcją A. Zuberbiera oraz Leksykon religii pod redakcją F. Königa i H. Waldenfelsa, znajdując chyba najbardziej typowy dla filozofii chrześcijańskiej opis charakterystyki Boga w Małym słowniku terminów i pojęć filozoficznych "dla studiujących filozofię chrześcijańską": "[Bóg] byt pierwszy, rozpoznawany dzięki analizie struktury bytów niesamoistnych, (...). Będąc samoistnym istnieniem, jest na mocy tego realny sam z siebie i jest czystym aktem. Nie przenikniony możnością ani nie uzupełniony przypadłościami, także fizycznymi, jest bytem duchowym. Różni się od innych bytów odrębnym obszarem bytowym (...), posiada tożsame z samym sobą własności transcendentalne". Ale najbardziej encyklopedycznie streścił uniwersalistyczną ideę Boga zgodnie z teraźniejszym, tradycyjnym teizmem R. Swinburne w Spójności teizmu, gdzie określa go jako "osobę bez ciała, tj. ducha, który jest wieczny, wolny, zdolny do zrobienia wszystkiego, wszystko wiedzący, doskonale dobry, będący odpowiednim obiektem ludzkiej czci i posłuszeństwa oraz stwórcą i podstawą wszechświata". Pozdrawiam. @@@ . |
| darlove (2804 punktów) | Odp: Bog = Ojciec + Syn + Duch.... | Tak, tak... Znam casus Weclawskiego.
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć. |
#12 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Bog = Ojciec + Syn + Duch.... | Jezusa wypadało wykreować na boga z powodu stosunku do judaizmu, którego Jahwe przerobiono dla niepoznaki na jakiegoś Ojca. W ten sposób uniknięto wrażenia, że przyczyną chrześcijaństwa był jakiś podrzędny kaznodzieja z prowincji, jednocześnie pozostawiając wspólnego jednego wspólnego boga dla tych obu religii, co by znacznie deprecjonowało chrześcijaństwo. Ale to tylko moja własna teoria. |
#13 1 na 1 | Marek Matejewski (3695 punktów) | Odp: Bog = Ojciec + Syn + Duch.... | > Zgodnie z współczesną wiedzą medyczną Jezus był co najwyżej półbogiem ( z matki ludzkiej).Skąd ja znam tą koncepcję... Czyli wychodzi, że Jezus był herosem. Kimś pokroju Achillesa - on jak i pozostali greccy herosi również miał boskiego ojca i matkę ziemiankę. Jeśli się nie mylę istniały też konfiguracje odwrotne: mama bogini i ojciec pastuch - także tam przynajmniej nie było dyskryminacji kobiet... |
#14 1 na 1 | Zeusxamp (196 punktów) | Odp: Bog = Ojciec + Syn + Duch.... | >Jesli odrzucimy przypuszczenie, ze Jezus sie myli, to pozostaje tylko jedna mozliwosc - KATOLICYZM >sie myli, Jezus nie jest BOGIEM. Dobrze mi sie wydaje???
To rozumowanie nic nie wyjaśnia, nikogo nie przekona, a co najgorsze doprowadzi do następnej religii czyli Islamu [gdzie Jezus jest tylko prorokiem]. |
| maruda (5550 punktów) | Odp: Bog = Ojciec + Syn + Duch.... | > jeden tylko jest prawdziwy Bóg ... Jeżeli mogę Pana odrobinę wykorzystać, to mam pytanie. Chrześcijaństwo oficjalnie traktuje inne religie z szacunkiem. Tylko co z innymi bogami, czy to oznacza że oni są mniej prawdziwi, niżsi ragą. Czy oficjalna teologia ucieka od jasnej odpowiedzi na tak postawione pytanie. Niejako dodatkowe pytanie, co z bogami ludów wymarłych, albo z książkowymi Ślepy Io (ze Świata Dysku). W czasie opisywanym w Księdze Wyjścia, ciągle jeszcze inni bogowie należą do tej samej kategorii co Jahwe, czego przykładem jest Złoty Cielec. Nie jest to zwykły posążek tylko wyobrażenie jakiegoś realnego dla tamtego ludu i czasu bóstwa. Z czasem to też się zmieniło i teraz umniejsza się tego symbolu. |
1 2 3 4 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|