 |
Richard Dawkins miał jednokomórkowego przodka Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-02-2012 21:43 | Koraszewski (82900 punktów) | Richard Dawkins miał jednokomórkowego przodka
26 na 26 | Jak donosi Michael Marshall z News Thump (UK Spoof News and Satire), ( newsthump.(*)-single-celled-ancestor-shock/ ) Znany ateista Richard Dawkins porażony dzisiaj został nowym skandalem po tym, jak ujawniono, że jego przodkami były jednokomórkowe organizmy, które metabolizowały siarkę. Nowe odkrycia ujawniły, że głośny ateista jest potomkiem w linii prostej zamieszkałych w pierwotnej zupie termofili - szczególnej odmiany ekstremofili, które przywierały do kominów hydrotermalnych jeszcze 3,5 miliarda lat temu.Adam Lasher z "Telegraphu" powiedział o tym szokującym odkryciu:"To przychodzi po tym, jak odkryłem, że ktoś w rodzinie Dawkinsa zrobił coś trzysta lat temu, co obecnie uważamy za złe - a więc ta najnowsza rewelacja wreszcie kończy przekonanie, że Dawkins pochodzi od nieskończonej linii istot ludzkich z wyłącznie 21-wiecznym kodeksem moralnym". "Fakt, że nikt tego nie twierdził, jest tu zupełnie bez znaczenia. Wszystko, co naprawdę wiemy, to że jest to definitywny dowód, iż Dawkins myli się w sprawie Boga". Hipokryta Dla wielu jest to pokaz wyraźnej hipokryzji, że profesor Dawkins - który dużą część swojej kariery zawodowej spędził na mówieniu o korzyściach bycia organizmem wielokomórkowym - jest bezpośrednio spokrewniony z organizmami jednokomórkowymi.W chwili obecnej nie wiadomo, jak Dawkins usprawiedliwia to pokrewieństwo, poza dziesiątkiem książek, jakie napisał o ewolucji życia. Lasher mówił dalej: "Zawsze wiedziałem, że jest coś w Dawkinsie, czego nie lubiłem, a teraz wiem dlaczego". "Jak może on twierdzić, że jest człowiekiem z rękoma, płucami i innymi organami, kiedy jego przodek metabolizował siarkę w pradawnym, wrzącym kominie podwodnym"A jeszcze 'ekstremofil'? Dla mnie brzmi nieco terrorystycznie ". Tłum.: M.K. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 Dalej..#1 3 na 3 | worek kości (2937 punktów) | Odp: Richard Dawkins miał jednokomórkowego przodka | No co? Dowcipny komentarz.
Na marginesie - opowieść ewolucjonistyczna o początkach wszechświata, życia i całej reszty brzmi zaiste epicko. Najlepiej przystosowani przekazywali swoje geny dalej i nic tylko się doskonalili, doskonalili. No ale kurczę, wizja ta wymaga jednak kolosalnego skoku wyobraźni - nagle z kamienia - oczywiście w ciągu milionów lat - no ale nagle z kamienia - powstaje np pies. No nie wiem, ja doświadczam tu czasem jakieś takiej intuicyjnej niemożliwości.
bembergiem w berg |
#2 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) | Odp: Richard Dawkins miał jednokomórkowego przodka |
> nagle z kamienia - oczywiście w ciągu milionów lat - no ale nagle z kamienia - powstaje np pies. No nie wiem, ja doświadczam tu czasem jakieś takiej intuicyjnej niemożliwości.No rzeczywiście. To czuć. Kamień to SiO2 i jest to coś zupełnie innego, niż CO2. SiO2 jest trwałe na wieki wieków amen, a CO2 zupełnie wprost przeciwnie. Dlatego to C zostało wybrane przez dobrego Boga na budulec życia. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów. |
#3 2 na 2 | worek kości (2937 punktów) | Odp: Richard Dawkins miał jednokomórkowego przodka | etam, ja kamienie rozumiem bardzo szeroko. Od niepamiętnych czasów kamieniem mogła być wszak przecież już zamarznięta psia kupa albo nawet kawałek C.
bembergiem w berg |
#4 5 na 5 | Michał96 (412 punktów) | Odp: Richard Dawkins miał jednokomórkowego przodka | > No co? Dowcipny komentarz.> Na marginesie - opowieść ewolucjonistyczna o początkach wszechświata, życia i całej reszty brzmi zaiste epicko. Najlepiej przystosowani przekazywali swoje geny dalej i nic tylko się doskonalili, doskonalili. No ale kurczę, wizja ta wymaga jednak kolosalnego skoku wyobraźni - nagle z kamienia - oczywiście w ciągu milionów lat - no ale nagle z kamienia - powstaje np pies. No nie wiem, ja doświadczam tu czasem jakieś takiej intuicyjnej niemożliwości.Najpierw postaraj się wyobrazić ile to 3,5 miliarda lat. |
#5 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Richard Dawkins miał jednokomórkowego przodka | . > Na marginesie - opowieść ewolucjonistyczna o początkach wszechświata, życia i całej reszty brzmi zaiste epicko.To zależy od opisującego ale może brzmieć i epicko. > Najlepiej przystosowani przekazywali swoje geny dalej i nic tylko się doskonalili, doskonalili.Już błąd w rozumieniu TE. Żadnego doskonalenia nie było, a czasem nawet - z ludzkiej perspektywy następował regres. Najlepiej dostosowani do danego im środowiska w określonym okresie mieli największe szanse do przekazania genów. Tylko tyle i aż tyle. > No ale kurczę, wizja ta wymaga jednak kolosalnego skoku wyobraźni - nagle z kamienia - oczywiście w ciągu milionów lat - no ale nagle z kamienia - powstaje np pies.Tak, jest to zdecydowanie kwestia osobowości i wyobraźni. Znakomita większość Polaków wierzy w coś takiego: Zgodnie z Księgą Rodzaju Bóg stworzył wszechświat (niebo i ziemię) z niczego. Akty stwórcze powtarzały się przez 6 dni. Po roślinach i zwierzętach - szóstego dnia - została stworzona pierwsza para ludzi - Adam i Ewa. Siódmego dnia Bóg odpoczął po swym dziele, dając przykład odpoczynku szabatowego. Adam i Ewa zostali umieszczeni przez Boga w ogrodzie, w kraju Eden. Zostali obdarzeni nieśmiertelnością i mieli ją zachować, jeśli tylko nie zjedzą owocu z drzewa poznania dobra i zła. Jednak wąż (utożsamiany w tradycji żydowskiej i chrześcijańskiej z Szatanem) skusił pierwszych rodziców do tego grzechu, przez co stracili nieśmiertelność oraz stali się podatni na wszelkiego typu choroby. pl.wikipedia.org/wiki/KosmogoniaPrzy mojej osobowości, trudno wprost sobie wyobrazić, aby ludzie wykszałceni na początku XXI wieku mogli w takie bajdy wierzyć, to jest dopiero kolosalny skok wyobraźni!Dla mnie nic nagle nie powstaje i nic nagle nie ginie, w rzeczywistości wszystko jest procesem przebiegające w relatywnym czasie. ( Byłem w świątyni sprzed 12 tysięcy lat (najstarszej znanej współczesnemu człowiekowi) i dotykając kamiennych słupów wykonanych przez człowieka odczuwałem mistyczne prądy. 12 tysiecy lat - ogrom dziejów człowieka, który nawet nie stanowi ułamka sekundy w dziejach ziemi. Wybraźnia zawsze się przydaje, ale dobrze ją trzymać w racjonalnych cuglach. pl.wikipedia.org/wiki/GĂśbekli_Tepe) > No nie wiem, ja doświadczam tu czasem jakieś takiej intuicyjnej niemożliwości.Nic tak nas nie ogranicza jak wiara. Znanych nam "możliwości" i "niemożliwości" nie warto opierać na wierze - tylko starać się dostępnymi nam środkami naszą wiedzę weryfikować. Mnie przekonywują twierdzenia uczonych stosujących naturalizm metodologiczny, a więc odrzucających wiarę z narzędzi poznania, ale przecież nie wszystkich oni przekonywują. Wiekszość woli "starego pana z siwą brodą". Miłego dnia. @@@ . |
#6 6 na 6 | Guzik (2020 punktów) | Odp: Richard Dawkins miał jednokomórkowego przodka | [color=blue]>>nagle z kamienia - oczywiście w ciągu milionów lat - no ale nagle z kamienia - [...] [color=blue]> No rzeczywiście. To czuć.> Kamień to SiO2 i jest to coś zupełnie innego, niż CO2. SiO2 jest trwałe na wieki wieków amen, a CO2 zupełnie wprost przeciwnie. Dlatego to C zostało wybrane przez dobrego Boga na budulec życia. [...]Pan Andrzej Koraszewski opisał to tak: Instrumentów nie miał Pan stosownych i pewnie nic by z tego nie wyszło, gdyby nie przebłysk geniuszu. Eliksiru się napił, żeby się zminiaturyzować do rozmiarów Nanobozi i pobrawszy odpowiedni materiał z cebulki włosa swego do rękodzieła się zabrał. Ulepił Pan bakterię niemal z niczego. Upchnąwszy zaś w niej trochę materiału genetycznego, wsadził ją do piekielnego roztworu i powiedział: "A teraz idź i rozmnażaj się". To rozmnażanie Go rajcowało najbardziej, bo wieczność miał już za sobą i nic mu się dotąd nie rozmnażało. Taplała się bakteria w lekko schłodzonej wodą wulkanicznej siarce i dzieliła się jak głupia. "Mogę się mutować?" - zapytała Nanobozi, powiewając zalotnie rzęskami. Nie miał Pan nic przeciwko mutowaniu się bakterii, przyglądając się z zainteresowaniem dziwacznej metodzie rozmnażania się przez podział. Zauważył tedy Pan, że jedne bakterie do światłości ciągnęło, a inne do ciemności i ciepła się garnęły. Zdziwiło Go, że bakterie żelazo żarły i inne świństwa z tablicy Mendelejewa. Przyglądał im się z uwagą, a one siebie nawzajem pożerać zaczęły, swołocz jedna. Postanowił je Pan wygubić i meteoryt wielki ku Ziemi skierował, a ten z mocą wielką uderzył, bieguny zmienił i pyłów uniósł w przestworza tyle, że Ziemię ciemności spowiły. Patrzy Pan po pewnym czasie, a bakterie, psiajuchy, przetrwały. Co tam przetrwały. W kolonie zaczęły się łączyć, a niektóre to jakby wielokomórkowe organizmy zaczęły tworzyć, zieleniały i energię słoneczną sobie zaczęły pobierać. Pochylił się Pan nad nimi i odetchnął świeżym powietrzem, zdumiony, że tyle tlenu. Zadumał się Pan głęboko nad pytaniem jak o tym wszystkim opowie ubogim duchem potomkom bakterii. Wiedział bowiem Pan, że prędzej, czy później na ludziach się skończy i coś im będzie musiał powiedzieć, ale nie wiedział jak Prorokom Izraela opowiedzieć o RNA, że jest instrukcją syntezy białka w rybosomach.[...] Fragment z "Nanobozi" |
#7 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | Odp: Richard Dawkins miał jednokomórkowego przodka | > Najpierw postaraj się wyobrazić ile to 3,5 miliarda lat.Ciekawe jest to, że organizmy bardziej skomplikowane, wielokomórkowe zaczęły pojawiać stosunkowo niedawno. Tak zwana "eksplozja kambryjska" miała miejsce około 580 milionów lat temu, zanim to się stało przez 3 miliardy lat życie na Ziemi stanowiły jedynie jednokomórkowce. Można zastosować taki skrót myślowy i stwierdzić, że człowiek powstał z bakterii w około 0.5 miliarda lat. |
| worek kości (2937 punktów) | Odp: Richard Dawkins miał jednokomórkowego przodka | > Najpierw postaraj się wyobrazić ile to 3,5 miliarda lat.Magia miliardów lat! Tak, to rzeczywiście bardzo długo. Tak długo, że wszystko, no normalnie wszystko mogło się w ciągu tych miliardów lat wydarzyć, tak bardzo to długo. No ale serio - to, że to tak długo, to jeszcze o niczym nie świadczy, to taka trochę zasłona dymna - mamy tu mnóstwo czasu żeby tam upchnąć to wszystko, czego nie rozumiemy, wszak z rachunku prawdopodobieństwa wynika, że nawet coś, co ma znikomą szansę zaistnieć, na przestrzeni czasu się uprawdopodabnia. No właśnie, ale ten skok z możliwości na papierze, do faktycznego zaistnienia - to jednak całkiem spory skok.
bembergiem w berg |
#9 15 na 15 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Richard Dawkins miał jednokomórkowego przodka | > to taka trochę zasłona dymna - mamy tu mnóstwo czasu żeby tam upchnąć to wszystko, czego nie rozumiemyNo jasne. Wszak o wiele lepiej wszystko, czego nie rozumiemy upchnąć w jakiejś bozi, co palcami pstryknie i załatwi, po co męczyć się samemu i przegryzać przez te miliardy lat, i prawdopodobieństwa liczyć, i gapić w te jednokomórkowce tak długo, póki do nas nie przemówią... Prawda? |
#10 2 na 2 | zachaj (5239 punktów) | Odp: Richard Dawkins miał jednokomórkowego przodka | > > to taka trochę zasłona dymna - mamy tu mnóstwo czasu żeby tam upchnąć to wszystko, czego nie rozumiemy> No jasne. Wszak o wiele lepiej wszystko, czego nie rozumiemy upchnąć w jakiejś bozi,Nie jestem pewien czy lepiej ale na pewno łatwiej. Prosty człowiek chodzi prostymi drogami... |
#11 9 na 9 | wafelos (517 punktów) | Odp: Richard Dawkins miał jednokomórkowego przodka | Była by z tego ciekawa rozmowa dwóch osób na temat dokonań przodków: Osoba 1: Mój przodek walczył w powstaniu ku chwale ojczyzny! Osoba 2: A mój przodek metabolizował siarkę w pradawnym, wrzącym kominie podwodnym , deal with it!  A tak na serio to tak w ogóle jest to niesamowite że wierzący jeśli odkryje się jakąś lukę w teorii albo znajdzie jakiś ciekawy problem to od razu próbuje upchnąć tam boga. Musi być z niego świetny materiał budowlany że można nim wszystko wypełnić  . |
#12 7 na 7 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | Odp: Richard Dawkins miał jednokomórkowego przodka | > nagle z kamienia - oczywiście w ciągu milionów lat - no ale nagle z kamienia - powstaje np pies. No nie wiem, ja doświadczam tu czasem jakieś takiej intuicyjnej niemożliwości.-To pestka. Daj mi miliard lat zobaczysz co można wykombinować. Natomiast o wiele trudniejsze do wyobrażenia jest, że ktoś każe kupie gliny stać się człowiekiem i ta, po prostu w jednej chwili staje się nim. Ot tak, pstryk i już.
Jakości rozumu nie należy mierzyć ilością wiedzy, lecz stosunkiem do prawdy. |
#13 8 na 8 | Kugo (267 punktów) | Odp: Richard Dawkins miał jednokomórkowego przodka | > Ciekawe jest to, że organizmy bardziej skomplikowane, wielokomórkowe zaczęły pojawiać stosunkowo niedawno. Tak zwana "eksplozja kambryjska" miała miejsce około 580 milionów lat temu, zanim to się stało przez 3 miliardy lat życie na Ziemi stanowiły jedynie jednokomórkowce.> Można zastosować taki skrót myślowy i stwierdzić, że człowiek powstał z bakterii w około 0.5 miliarda lat.Nawet w aspekcie geologicznym te 0,6mld lat to wcale nie jest mało. Pamiętajmy, że według obecnej wiedzy wszechświat istnieje od ok 14mld lat! 580 mln lat to niesamowicie długi okres czasu. My, żyjący w świecie, w którym operujemy coraz większymi liczbami (np gigabajty), słyszący co rusz w telewizji, że budowa infrastruktury i stadionów na "Euro 2012" wyniesie ileś tam miliardów zapominamy o prawdziwej potędze tych liczb. Ludzki włos powiększony milion razy miałby średnicę 70 metrów! To jest długość jaką można uzyskać stawiając dwa Boeingi 737 obok siebie. Suma długości skrzydeł dwóch samolotów wynosiłaby mniej więcej 70 metrów. Weźmy inny przykład - komar. Również niewielki element naszego otoczenia. Owad ten ma średnią długość 5 mm. Gdy pomnożymy 1 000 000 x 5 mm = 5 km! Gdyby książka o wymiarach zbliżonych do formatu A4 posiadałaby milion liter osiągnęłaby grubość 50 metrów. Człowiek powiększony milion razy miałby 1700 km wysokości (jest to połowa średnicy Księżyca) To są przykłady do zobrazowania miliona. Miliard jest 1 000 razy większy  Człowiek powiększony miliard razy byłby wyższy od słońca. Zmieściłby w swoich ustach bez problemu Merkurego, Wenus, Ziemię, Marsa i ze swobodą mógłby je razem przeżuwać  Ale może jednak wróćmy do ewolucji. Wbrew pozorom, ten pierwszy etap przejścia od jednokomórkowca do organizmu wielokomórkowego jest najtrudniejszy. Nie wystarczy jeden nieudany, niepełny podział komórki, by powstał z niej organizm wielokomórkowy. Ale gdy już się to uda, to idzie stosunkowo łatwo. Im bardziej skomplikowany organizm tym szybsze tempo jego ewolucji (bo im więcej elementów, tym większe prawdopodobieństwo, że coś pójdzie nie tak przy replikacji DNA). |
#14 13 na 13 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Richard Dawkins miał jednokomórkowego przodka | . > Nie jestem pewien czy lepiej ale na pewno łatwiej. Prosty człowiek chodzi prostymi drogami...Dokładnie Pan ma rację, a dla potwierdzenia warto zacytować wyimki z artykułu H. L. Menckena - "Homo Neanderthalensis" - sprzed prawie wieku: "Nietrudno zrozumieć, dlaczego człowiek z gminu nienawidzi nauki. Nienawidzi jej, ponieważ jest złożona, ponieważ w sposób niemożliwy do zniesienia obciąża jego ograniczoną zdolność pojmowania. Szuka więc zawsze drogi na skróty. Takimi skrótami są wszelkie przesądy, które mają uprościć, a nawet uczynić oczywistym to, co niezrozumiałe. Podobnie dzieje na pozornie wyższym poziomie. (...) Kosmogonie, jakimi zabawiają się ludzie wykształceni, są niezmiernie złożone. Zrozumienie nawet ich zarysu wymaga ogromnej wiedzy oraz nawyków myślowych. (... ) Kosmogonia zawarta w Księdze Rodzaju jest wszędzie tak prosta, że pojmie ją każdy kmiot. Jest wyłożona w kilku zdaniach. Ignorantowi oferuje nieodpartą sensowność nonsensu. Akceptuje on więc on ją z entuzjazmem, i ma jeszcze jeden powód, by nienawidzić mądrzejszych od siebie".Pozdrawiam. @@@ . |
| zachaj (5239 punktów) | Odp: Richard Dawkins miał jednokomórkowego przodka | > Im bardziej skomplikowany organizm tym szybsze tempo jego ewolucji (bo im więcej elementów, tym większe prawdopodobieństwo, że coś pójdzie nie tak przy replikacji DNA).Istnieją pewne mechanizmy, które pozwalają na przeprowadzenie bezbłędnej replikacji, ponad to cały proces podziału komórkowego jest zabezpieczony przed niekorzystnymi błędami. Być może wykształcenie takich mechanizmów jest tym kamieniem milowym, gdyż dopiero z ich pojawieniem się, korzystne mutacje mogą zostać utrwalane. Za przyczynę "eksplozji kambryjskiej" uznaje się zmiany klimatyczne, które korzystnie wpłynęły na organizmy na całym globie i przyśpieszyły ich ewolucję. Oczywiście to jedna z teorii. |
1 2 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|