> A może to dobry czas na założenie nowej partii o nazwie: Ateiści?!!Orientację religijną mieszać z polityką? To po przeciwnej stronie mieli by zasiąść gorliwie wierzący, pośrodku agnostycy, bezwyznaniowcy, niereligijni? Najważniejsze jest jak dana osoba rządzi krajem, a nie to czy wierzy czy nie. A jeśli pijemy do stosunku religijnego przedstawicieli politycznych, to zarówno są ateiści w PiS, jak i katolicy w SLD - uważam to zjawisko pozytywne, bo zapobiega radykalizacji nastrojów. A środowiska pro-świeckie chyba najbardziej zbłaźniły się tzw. Ustawą o uzgodnieniu płci. Każdy prawicowiec powie "jak to, religię uważają za sprzeczną z nauką, a chcą ustawowo regulować coś, co przeczy genetyce". A już do końca rozwalił mem z Dudą o treści biskupi 1:0 Polacy. Bo akurat w tym przypadku stanowisko Kościoła pokrywa się z nauką (nieodwracalny zapis płci na DNA), a niektórzy w tym przypadku porównali dorobek genetyki do zabobonów. > Bez Tuska (kiedyś w radiu wygadał się ze nie wierzy w Boga, sam słyszałem) ale i on głupi nie był.Jaaasne  a przed wyborami w 2007 pierwszy latał do kościółka i filmował się do gazet na klęczniku, żeby przyciągnąć bogoojczyźniany elektorat. Zresztą trochę bym w jego ateizm wątpił, przecież dziadek nosił klamrę, na której widniało "Gott mit uns"  O ile dobrze mi wiadomo Kopacz kiedyś zadeklarowała, że jest praktykującą katoliczką, a teraz straszyła klerykalizacją państwa przez PiS. > (Co nie znaczy że dobrze dbał o nasze sprawy).Oj, wierzyć w obietnice Tuska, to chyba bardziej racjonalna jest wiara w Latającego Potwora Spaghetti > Przy czym podrzucam pomysł ale na lidera się nie piszę. Może Zenek skoro zawiaduje grupą Ateisci (na> FB)?> Ja nie mam czasu na politykę To chyba ciężkie hobby  W polityce nie ma miejsca na zastanawianie się nad swoim podejściem do spraw religii - obiektem kultu jest pieniądz, a to jakim się deklaruje zależy od chwilowych preferencji wyborczych. Palikot kilkanaście lat temu wydawał radykalnie kato-narodowe pismo, teraz jest "bojownikiem" o świeckie państwo. |