Racjonalista - Strona głównaDo treści
samolubny gen - Richard Dawkins - dlaczego genowi zależy?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
24-07-2011 23:27k8te (5 punktów)samolubny gen - Richard Dawkins - dlaczego genowi zależy?
Ocena 1 na 1
Witam,

właśnie jestem w trakcie przerabiania "Samolubnego genu", i nie opuszcza mnie następujący problem.

Wszystko jest niby jasno uzasadnione, że atomy łączą się w bardziej stabilne struktury, tak samo "geny" powielają się aby zwiększyć szanse swojego przetrwania.
Tego właśnie dotyczy moje pytanie, po co atomy darzą do stabilności, a geny do długowieczności? Przecież nie myślą, nie planują? Dlaczego istnienie miałoby być tak dla nich ważne?

Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2
Scorp (5381 punktów)Odp: samolubny gen - Richard Dawkins - dlaczego genowi zależy?
W odpowiedzi Przemek J.
>Albo nie rozumiem Twoich odpowiedzi, albo zaczynamy kręcić się w koło,

Albo mówimy o różnych rzeczach na raz...

>> Problem 'dlaczego jest jak jest' jest gryziony ze wszystkich stron.

>I to jest odpowiedź, która spowodowała moją powyższą konsternację. To jak to w końcu jest: osiągnięty poziom szczegółowości modelu matematycznego jest dla Ciebie na tyle wystarczającym, że nie musisz zadawać kolejnych pytań dlaczego, czy mnogość nowych pytań powoduje, że nie chcesz już gonić za uciekającym horyzontem?

To jest tak: nie można zajmować się wszystkim na raz. Trzeba ustawić granice, a przynajmniej zdawać sobie sprawę z ich istnienia. Dla mnie granicą fizyki jest pytanie o istotę materii (czyli m. in. o te siły przyciągania). Jest to pytanie graniczne, leżące pomiędzy filozofią i fizyką.

Rozmowa zaczęła się od pytania dlaczego materia organizuje się w struktury coraz nbardziej złożone. Moja odpowiedź: 'bo istnieją siły przyciągania' jest odpowiedzią końcową, bo następne dlaczego prowadzi już do pytania granicznego, filozoficzno-fizycznego. Dlatego uznałem ją za kompletną.

Pytania szczegółowe, analityczne: np. z czego składają się te siły, jak to się dzieje, że działają itd., usiłują nie zważać i pozostawić na boku pytanie główne: dlaczego są, tzn. pytanie o ich przyczynę sprawczą. Jest to metoda oczywiście dobra i powszechna: badajmy szczegóły aż wyłoni się całość. Ale, moim zdaniem, ta metoda, na tym terenie, staje w obliczu trudności niespotykanych na terenie fizyki. Są to problemy związane z granicami poznania, subiektywnymi (co materialni ludzie mogą zrozumieć ze spraw poza-materialnych) i obiektywnymi (pojęcia istnienia wymykające się fizyce i uciekające do ontologii lub metafizyki).

Dlatego ten horyzont nauki nie tylko gubi się w szczegółowości i rozmywa w nieoznaczoności, ale także usuwa się sprzed krótkiego wzroku naszego rozumu i w ogóle ucieka nauce doświadczalnej.

I dlatego, kiedy mówimy o genach, organizacji i materii, pytania dlaczego należy zakończyć na siłach przyciągania, bo pytając dalej będziemy już mówić - prawdopodobnie - o całkiem innych rzeczach.
-

Scorp (5381 punktów)Odp: samolubny gen - Richard Dawkins - dlaczego genowi zależy?
W odpowiedzi diogenes
>>> W nauce ważniejsza jest metoda, niż treść.
>>??? Rozpędziłeś się.
>Teorie naukowe padają, empiryzm - na przykład - nie.

To jest problem nosa i tabakiery. Metody są dla wyników, a nie odwrotnie. Są (metody) przez nie weryfikowane i chyba nie może być odwrotnie. 'Jeżeli wyniki nie zgadzają się z metodą - tym gorzej dla wyników' - to ciągle jest tylko żart.
Więc jednak wyniki są ważniejsze.
A empiryzm to raczej strategia niż metoda.
-

Przemek J. (3008 punktów)Odp: samolubny gen - Richard Dawkins - dlaczego genowi zależy?
W odpowiedzi Scorp
Dziękuję za wyjaśnienie.

W zasadzie stosuję podobne ograniczenia, choć do tej pory się nad tym nie zastanawiałem i prawdopodobnie nie wyartykułowałbym ich tak przejrzyście.

k8te (5 punktów)Odp: samolubny gen - Richard Dawkins - dlaczego genowi zależy?
W odpowiedzi Scorp
Dzięki za wyjaśnienie właśnie tego dotyczyło to pytanie. Dalej zgłębiam lekturę

neurosurgery (2484 punktów)Odp: samolubny gen - Richard Dawkins - dlaczego genowi zależy?
W odpowiedzi astrotaurus
>Takie łodziki, karaczany i inne skrzypłocze osiągnęły swoją stabilność (przynajmniej "na oko") ze 300-400 mln lat temu i nie mają zamiaru tego zmieniać.

Ich stabilność jest wynikiem tylko i wyłącznie stabilności środowiska w którym żyją. Nie można więc pisać o skrzypłoczach jako o organizmach "na oko" niezmiennych.

P.S.

Nie pisz o "zamiarze" w kontekście ewolucji bo Cię może jakiś katolik zlinczować.

Pozdrawiam!

1 2

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365