Mężczyźni wysocy cieszą się wyższą pozycją społeczną w niemalże wszystkich
kulturach świata


. "Wielcy ludzie" ze współczesnych nam plemion zbieracko-łowieckich



(tzn. mężczyźni o wysokiej pozycji społecznej) są z reguły dosłownie wielcy a w każdym razie więksi i silniejsi od innych mężczyzn o niższej pozycji w hierarchii (Brown, Chai-yun, n.d.)



. Nawet w kulturach zachodnich wyżsi mężczyźni zarabiają więcej pieniędzy i szybciej awansują zawodowo



. Niewielu amerykańskich prezydentów miało mniej niż 180 cm wzrostu, a podczas telewizyjnej debaty Bush - Dukakis (dwaj główni kandydaci w amerykańskich wyborach prezydenckich z roku 1988) wysoki Bush dokładał starań, by stać jak najbliżej niższego Dukakisa, najwyraźniej zdając sobie sprawę, że może na tym skorzystać. Jak zauważa ewolucyjny psycholog Bruce Ellis:
Wzrost jest rzetelnym wskaźnikiem zdolności do podporządkowania sobie innych w kontaktach społecznych... policjanci niżsi są częściej atakowani od wysokich co wskazuje, że ci ostatni wzbudzają większy szacunek przeciwników samym swoim wyglądem... wyżsi mężczyźni są bardziej poszukiwani przez kobiety, dostają więcej odpowiedzi na swoje oferty matrymonialne i częściej mają ładniejsze kobiety niż mężczyźni niżsi (Ellis, 1992, s. 279, 281)



{A Jarek ma kota...}.
Takież upodobania kobiet odnotował też antropolog Tomas Gregor, obserwujący życie plemienia Mehinaku z brazylijskiej Amazonii:
Umięśniony, dobrze zbudowany mężczyzna ma znacznie większą szansę zgromadzenia licznych przyjaciółek od mężczyzny drobnego, określanego pogardliwym mianem peritsi. Już sam tylko wzrost stanowi dużą zaletę. Jak powiadali moi informatorzy, silny zapaśnik budzi w swoich przeciwnikach strach i szacunek. Kobietom zaś wydaje się piękny (awitsiri) i pożądają go na męża lub kochanka. Triumfując w polityce i w miłości, zwycięski zapaśnik stanowi uosobienie męskości. Przeciwnie mężczyzna ponoszący ustawiczne porażki w zapasach - jak wielkie by nie byty inne jego zalety, uważany jest powszechnie za głupca. Gdy staje do zapasów, przyglądający się mężczyźni nie szczędzą mu złośliwych rad... Kobiety są mniej hałaśliwe, ale i one rzucają sarkastyczne uwagi, przyglądając się zapasom z drzwi swoich domostw. Żadna nie pała dumą, gdy zdarzy się jej mieć wiecznie przegrywającego za męża (Gregor, 1985, s. 35, 96).
David M. Buss - Ewolucja pożądania
dostarczyli dowodów że....
oj Grabowska... Teoria teorią a Naród Polski i tak swoje! hm?
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.