Racjonalista - Strona głównaDo treści
Przykrajanie Franciszka do Benedykta

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
29-11-2013 11:12Mariusz Agnosiewicz (moderator)Przykrajanie Franciszka do Benedykta
Ocena 18 na 18
Adam Szostkiewicz w Polityce trafnie zauważa, że słowa i dokumenty papieża Franciszka są powszechnie w Polsce wypaczane. Wypada się z tym zgodzić. Klerykalni autorzy w swoich recenzjach przykrajają encykliki i adhortacje do kształtu Benedykta XVI, nie chcą przyznać, że papież głosi całkiem nowe i przeciwne rzeczy, że dewaluuje teologię, że sprowadza katolicyzm do ideologii społeczno-politycznej o lewicowym obliczu. Nowy przykład manipulacji dotyczy wydanego niedawno dokumentu programowego "Radość Ewangelii". Autor Tygodnika Powszechnego domaga się wycofania polskiego tłumaczenia, jako zmanipulowanego. Przykładowo: gdy w oryginale papież zaleca biskupom, by byli gotowi „iść za swoim ludem”, bo lud Boży jest zdolny „do rozpoznawania nowych dróg”, w przekładzie czytamy, że to „węch biskupa pozwala mu rozpoznać nowe drogi”.
Ów dokument poddaje krytyce panujący system ekonomiczny: „W dzisiejszych czasach wszystko podlega prawom konkurencji i przetrwania najlepiej przystosowanych, gdzie potężni żywią się kosztem bezsilnych” - pisze papież. Druzgocącej krytyce poddane zostały niektóre tradycyjne dogmaty ekonomiczne, w szczególności teoria skapywania, która w dużym uproszczeniu zakłada, że to, co jest dobre dla bogaczy, ostatecznie pomoże również biednym. „Ta opinia, która nigdy nie została potwierdzona faktami, wyraża niedojrzałą i naiwną wiarę w dobroć tych, którzy sprawują władzę ekonomiczną i w zsakralizowane działanie panującego systemu. Tymczasem wykluczeni w dalszym ciągu czekają” – czytamy w papieskim dokumencie.
Uwagi Szostkiewicza: www.polity(*)slanie-papieza-franciszka.read
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..
#31
08-12-2013 00:13
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: Przykrajanie Franciszka do Benedykta
W odpowiedzi Mariusz Agnosiewicz
>... Franciszek moim zdaniem do cna jest przesiąknięty Bonhoeferyzmem. Bonhoefer, ojciec teologii śmierci Boga, to ten, który chciał sprowadzić chrześcijaństwo tylko do zasady "miłuj bliźniego swego", do spraw społecznych. ..
>... by jednak móc to zrobić trzeba czytać oryginalne wypowiedzi i dokumenty a nie ich dziennikarskie skróty czy streszczenia katolickich publicystów. Katoliccy publicyści w tygodnikach prawicowych tak referują papieską encyklikę, że jest ona zupełnie zafałszowana. I robią to zapewne celowo, bo jeszcze z dziennikarzami to różnie może być. Często jest tak, że piszą newsa o dokumencie programowym w ogóle go nie czytając. Bo to długi tekst i dziennikarz na ogół nie ma czasu całego przeczytać. Wybiera więc parę fragmentów i pisze pseudostreszczenie.
>

Nie mam czasu na analizowanie motywacji aktualnego Papieża i mam pewność, że media to przekształacają zależnie od preferencji tudzież przypadkowej ignorancji redaktora. W mediach Franciszek brzmi autentycznie.
Jednak możliwe jest też następujące wytłumaczenie:
'twardogłowa', klasyczna polityka kościoła (w skrócie: powtarzać to samo, wypierać się błędów, brać kasę i władzę) doprowadziła do upadku tej organizacji. Ostatnie 300 lat to powolny upadek KK. Jeśli Franciszek będzie kontynuował politykę JPII to istnieje duża szansa na to, że za 100-200 lat KK będzie agencją zarządzającą nieruchomościami. Być może Franciszek zmienia marketing na taki, który lepiej pasuje do dzisiejszego wiernego. Wiernego, który nie czuje się ani gorszy ani głupszy od księdza czy papieża. Któremu wieczne przynudzanie o rozwodach, antykoncepcji, Adamie i Ewie zaczyna ciążyć. Który zaczyna czuć, że biskup wysiadający z Lexusa i paplający coś o ubóstwie jest zwykłym oszustem. Być może Franciszek chce być trybunem ludowym, 'równiachą' , krytykującym bogatych biskupów jeżdżących limuzynami, gdy reszta walczy o przetrwanie do 1-go, krytykującym wiele 'złych' cech KK.
Jakaś część ludzi potrzebuje wierzyć w 'coś', jeśli dotychczasowa strategia nie zadziałała to może nowa ich przyciągnie lub choćby zahamuje odpływ dotychczasowych wyznawców?

#32
08-12-2013 03:58
 Ocena 3 na 3
Mariusz Agnosiewicz (moderator)Odp: Przykrajanie Franciszka do Benedykta
W odpowiedzi Paolo Monstro
>Być może Franciszek chce być trybunem ludowym, 'równiachą' , krytykującym bogatych biskupów jeżdżących limuzynami, gdy reszta walczy o przetrwanie do 1-go, krytykującym wiele 'złych' cech KK.

Być może się mylę, ale to chyba to o co nam chodziło? Jestem przekonany, że wielu narzekających na Franciszka wielokrotnie wcześniej mówiło za JP2 czy B16 - 'Dlaczego nie potępi zbytku czy przekrętów?!' I teraz kiedy okazało się, że następca potępia, to też źle. W ten sposób ateiści odbierają swej krytyce wiarygodność. Ile jest w stanie się "wylegitymować" oznakami radości z poprzednich papieży, którzy prowadzili Kościół do zapaści?Było to wówczas ewidentne i wyraźne. Ja osobiście nie widzę nic złego w wykorzystywaniu złej instytucji do dobrych rzeczy. A to co robi Franciszek to są dobre rzeczy, bo to nie tylko jakieś tam medialne promowanie, ale budzenie entuzjazmu prospołecznego wśród milionów. Zajmując takie a nie inne stanowisko wykazuję jedynie konsekwencje swej dawnej krytyki kościoła i papiestwa. Pokazuję, że nie była to mowa trawa ani retoryka w stylu "kij zawsze się znajdzie" - bo się faktycznie znajdzie, lecz nie w tym rzecz.
Rozumiem, że można się lękać, że Franciszek narobi dobrego pijaru a później przyjdzie czarny lud i ponownie będzie krzewił zabobony. Nie sądzę, aby był powrót do tradycyjnego katolicyzmu po jego przeformułowaniu w naukę czysto społeczną. Od tego już nie będzie odwrotu. Nie ma juz miejsca dla starego katolicyzmu. Kościół stoi przed opcją: albo dalsze zapadanie w niebyt albo przeformułowanie to w instytucję, jakiej potrzebują ludzie.

#33
08-12-2013 04:12
 Ocena 4 na 4
Mariusz Agnosiewicz (moderator)Odp: Przykrajanie Franciszka do Benedykta
W odpowiedzi Paolo Monstro
>Krytyka jest być może trafna, problem w tym, że nikt nie znalazł lepszej alternatywy?

Nie wiem w jakiej książce czy gazecie to wyczytałeś, ale to nieprawda. Jest alternatywa i to bardzo dobra. Alternatywą dla reżimów neokolonialnych, wyzyskujących lokalny słabo rozwinięty lud - jest brak neokolonializmu. Czy potrzebujesz wykładu teoretycznego co to oznacza? Alternatywą dla gospodarek patologicznego "kapitalizmu kryzysowego" jest choćby kapitalizm zorientowany nie na monetaryzm, lecz na produkcję, odbudowa potencjałów lokalnych gospodarek, większe ich uniezależnienie od gier wielkich koncernów. Najważniejsze: dekoncentracja kapitału, co na poważną skalę zaczęło się na zachodzie rozwijać w latach 80. Przekształcanie przedsiębiorstw w przedsiębiorstwa pracownicze, które już nam pokazały, że potrafią być znacznie bardziej konkurencyjne od tradycyjnych, oligarchicznych. Potrzebują jednak ochrony państwa przed gierkami wielkich potentatów, na ogół nieczystymi gierkami. Analogicznie jak dawniej państwo roztoczyło parasol ochronny przed monopolami, trustami i kartelami we wczesnej fazie kapitalizmu. Dziś potrzeba państwowego parasola nad przekształcaniem gospodarki kapitalistycznej w gospodarkę opartą na własności pracowniczej.

#34
08-12-2013 11:20
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Przykrajanie Franciszka do Benedykta
W odpowiedzi Paolo Monstro
.
lewacki katolicyzm
Czy ja pisałem coś o lewackim katolicyzmie? Czy Franciszek to lewak? Papież krytykuje system ekonomiczny za jego patologie. Uważam, że jego krytyka jest trafna. Jeśli uważasz, że nie jest trafna, uzasadnij to.
>Krytyka jest być może trafna, problem w tym, że nikt nie znalazł lepszej alternatywy?
Do czego? Czy uważa Pan, iż nikt nie znalazł lepszej alternatywy - do XIX wiecznego kapitalizmu, do imperializmu, do neoliberalizmu? Trzeba być ideologicznie zaślepionym, aby nie zauważać wielu rozwiązań alternatywnych praktycznie przetestowanych.

>Łatwo wskazać wady, trudniej pokazać rozwiązanie, które nie zastępuje dzisiejszych wad innymi, znacznie bardziej uciążliwymi.
Od krytyki zastanej sytuacji wszelki postęp się zaczyna, gdyby tylko klaskający byli, to jeszcze z pałami po puszczach byśmy się gonili. Rozwiązań jest wiele, tak sferze teoretycznej, jak i praktycznej. Wystarczy trochę poczytać, pomyśleć, czy też osobiście zobaczyć. Nie ma sensu utrzymywać Polaków w ideologii globalnych bredni. Świata też nie - co czynią różni specjaliści od wstawiania kitu czynią.

>Między socjalizmem a katolicyzmem nie ma aż tak wielu różnic - być może dlatego kościół ma taki problem z ideologiami lewicowymi.
To jednak forum dla samodzielnie myślącej inteligencji i wypada przynajmniej rozumieć znaczenie słów, których się używa, gdyż inaczej to tylko propagandowe pieprzenie o Szopenie. Przecież powyższe zdanie to tylko nic nie znaczący bełkot.
Gdzie Rzym, gdzie Krym, a gdzie maślanka?

>Jednak eksperymenty z socjalizmem i komunizmem wykazały,
Jakie eksperymenty? Kto gdzie kiedy eksperymentował z "socjalizmem", a tym bardziej z "komunizmem" (i co to w ogóle jest "komunizm")?

>że w socjaliźmie Ci najsłabsi mieli ciężej niż w kapitaliźmie, tyle, że najsilniejsi nie byli od nich tak odlegli.
Kto Panu takich mądrości naopowiadał? Racjonaliści tak mają, iż więcej czytają niż piszą. Poczytaj Pan trochę mądrych książek, pomyśl Pan trochę zanim zacznie Pan swoje mądrości wypisywać w tematach, o których nie ma Pan pojęcia.
Racjonalista, to jednak nie "Onet".

Pozdrawiam.

@@@
.

#35
08-12-2013 11:25
 Ocena 1 na 1
Fafciu (953 punktów)Odp: Przykrajanie Franciszka do Benedykta
W odpowiedzi Paolo Monstro
>Między socjalizmem a katolicyzmem nie ma aż tak wielu różnic

Bzdura. Solidaryzm to nie to samo co socjalizm.

#36
08-12-2013 11:37
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Przykrajanie Franciszka do Benedykta
W odpowiedzi Fafciu
.
>>>>Między socjalizmem a katolicyzmem nie ma aż tak wielu różnic
>Bzdura. Solidaryzm to nie to samo co socjalizm.
A komunitaryzm to nie to samo co komunizm.
Można tak długo ciągnąć, a sens tego jest taki, iż trzeba rozumieć znaczenie słów, których się używa i używać ich w odpowiednim kontekście znaczeniowym, gdyż inaczej to tylko ple, ple wychodzi.

Pozdrawiam.

@@@
.

#37
10-12-2013 16:41
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Przykrajanie Franciszka do Benedykta
W odpowiedzi Mariusz Agnosiewicz
> w tłumaczeniu, zamiast mówić o stadzie - the flock - które w języku
> polskim wywołuje dość negatywne skojarzenia, akcentuje się
> rolę dobrego pasterza. Pasterz-biskup, idąc za - za! - stadem,
> pozwala owieczkom wybierać nowe ścieżki, jeśli czuje ("węch"),
> że mogą być (te ścieżki) dla owieczek dobre.

Cóż, nie bardzo widzę gdzie niby miało by być w oryginale powiedziane, że " pozwala jeśli czuje, że ścieżki są dobre". Popatrzcie z resztą sami, oto dalsza część tekstu:

Cytat:
In his mission of fostering a dynamic, open and missionary communion, he will have to encourage and develop the means of participation proposed in the Code of Canon Law, and other forms of pastoral dialogue, out of a desire to listen to everyone and not simply to those who would tell him what he would like to hear. Yet the principal aim of these participatory processes should not be ecclesiastical organization but rather the missionary aspiration of reaching everyone

Tekst ze strony www.vatican.va

Za to jest tu mowa o roli biskupa w wychowywaniu, zachęcaniu do uczestnictwa w życiu wspólnoty m.in. w postaci proponowanej przez Prawo Kanoniczne oraz inne formy dialogu duszpasterskiego, słuchaniu wszystkich a nie tylko tych, którzy mówią to co się lubi. Gównym celem uczestnictwa nie ma być organizacja łącząca odmienne doktryny, ale raczej misyjna aspiracja dotarcia do wszystkich.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Przykrajanie Franciszka do Benedykta
W odpowiedzi worek kości
>Ciekawe, czy zebrałbym te dwa plusiki, gdybym to napisał tutaj

Spóźnialski . Kto wie?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#39
10-12-2013 16:56
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)Odp: Przykrajanie Franciszka do Benedykta
W odpowiedzi slik
> Dobrze to widać na przykładzie Polski - zdecydowane kroki Watykan
> podjął wobec księdza Lemańskiego, który jakby się wydawało postępuje
> zgodnie z "obecną linią Watykanu" - mówił bez ogródek o pedofilii w
> Kościele, o bucie i pysze jego urzędników

"Jestem przekonany, że dokument ks. Lemańskiego nie dotarł na biurko Franciszka" - tak o decyzji Watykanu w sprawie ks. Lemańskiego mówi prof. Stanisław Obirek z Uniwersytetu Warszawskiego, teolog, antropolog kultury, były jezuita oraz człowiek doświadczony w próbach nakładania mu "knebla".
A ks. Lemański nadal walczy, złożył już odwołanie szlifując przy tym znajomośc Prawa Kanonicznego. Ale czy efektywnie - to się okaże. Zawsze to będzie dla niego jakieś osobiste doświadczenie.

W Kościele już jest tak, że aby coś mówić swobodnie od siebie i dłużej - trzeba być na samej górze struktury.
Tak więc mowa bez ogródek o pedofilii w Kościele, o bucie i pysze jego urzędników raczej pozostanie przydzielona Papieżowi.
Nie mniej mam spore wątpliwosci, czy Papież z tej sposobnosci skorzysta. Z wielu względów, min. tego, że musiałby podciąć gruby konar na którym siedzi.
pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

#40
10-12-2013 21:01
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: Przykrajanie Franciszka do Benedykta
W odpowiedzi Mariusz Agnosiewicz
>>Krytyka jest być może trafna, problem w tym, że nikt nie znalazł lepszej alternatywy?
>Nie wiem w jakiej książce czy gazecie to wyczytałeś, ale to nieprawda... Czy potrzebujesz wykładu teoretycznego co to oznacza?
Myśle, że zbyt łatwo dochodzisz do przeświadczenia, że możesz mi udzielać wykładów.

>Alternatywą dla gospodarek patologicznego "kapitalizmu kryzysowego" jest choćby >kapitalizm zorientowany nie na monetaryzm, ... Przekształcanie przedsiębiorstw w >przedsiębiorstwa pracownicze, które już nam pokazały,..potrzebują jednak ochrony >państwa przed gierkami wielkich potentatów, na ogół nieczystymi gierkami. .. Dziś >potrzeba państwowego parasola nad przekształcaniem gospodarki kapitalistycznej w >gospodarkę opartą na własności pracowniczej.
Obmyśliłeś rozwiązanie problemów dzisiejszych gospodarek? Znak zapytania w mojej wypowiedzi nt alternatyw oznacza, że w makroekonomii najprawdopodobniej nikt (poza Tobą być może) nie może mieć pewności co do skuteczności rozwiązań. Teorie pojawiają się i upadają gdy okazuje się, że fakty im przeczą, zastępowane są przez następne, potem pojawiają się przeróbki tego co było już w przeszłości i tak ... od kryzysu do kryzysu.
Dzieje się tak z conajmniej z 3 powodów:
- teorie opierają się na wielu zmiennych, a wśród nich na zachowaniu grup ludzi, które zmienia się z czasem, ludzie uczą się na każdym kryzysie i adaptują, w skrócie: w długim okresie zachowania są nieprzewidywalne

- teorie opierają się na analizie przeszłosci i ekstrapolowaniu jej na przyszłość - jednak przyszłość jest również mało przewidywalna. Krótkofalowe tredny uważane są za 'prawa'. (dla przykładu pewien raport z początku XX wieku nt przyszłości i rozwoju Londynu jako główny problem tego miasta w najbliższych dekadach wskazywał .... zanieczyszczenie tonami odchodów końskich). Kto 30 lat temu przewidział, że kraj 3-go świata-Chiny będzie 3 gospodarką?

- niektórzy ekonomiści stosują statystyki do wyciągania wniosków - statystyki mogą tylko pokazać korelację procesów ale nie są w stanie wskazać związku przyczynowo skutowego, może takiego związku w ogóle nie być.

#41
11-12-2013 00:18
 0 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: Przykrajanie Franciszka do Benedykta
>
>>że w socjaliźmie Ci najsłabsi mieli ciężej niż w kapitaliźmie, tyle, że najsilniejsi nie byli od nich tak odlegli.
>Kto Panu takich mądrości naopowiadał? Racjonaliści tak mają, iż więcej czytają niż piszą. Poczytaj Pan trochę mądrych książek, pomyśl Pan trochę zanim zacznie Pan swoje mądrości wypisywać w tematach, o których nie ma Pan pojęcia.
>Racjonalista, to jednak nie "Onet".
>Pozdrawiam.
>@@@
>.
Nie mam chęci ani czasu na personalne pyskówki. W ekonomii, po przeczytaniu pewnej liczby cięższych książek, wielu dochodzi do wniosku, że 'nic nie wie' lub przynajmniej nie ma takiej niezmąconej pewności siebie jak Pan.

#42
11-12-2013 10:32
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Przykrajanie Franciszka do Benedykta
W odpowiedzi Paolo Monstro
.
>Jednak eksperymenty z socjalizmem i komunizmem wykazały,
Jakie eksperymenty? Kto gdzie kiedy eksperymentował z "socjalizmem", a tym bardziej z "komunizmem" (i co to w ogóle jest "komunizm")?

>że w socjaliźmie Ci najsłabsi mieli ciężej niż w kapitaliźmie, tyle, że najsilniejsi nie byli od nich tak odlegli.
Kto Panu takich mądrości naopowiadał? Racjonaliści tak mają, iż więcej czytają niż piszą. Poczytaj Pan trochę mądrych książek, pomyśl Pan trochę zanim zacznie Pan swoje mądrości wypisywać w tematach, o których nie ma Pan pojęcia.
Racjonalista, to jednak nie "Onet".

___________________________

>Nie mam chęci ani czasu na personalne pyskówki.
Za to ma Pan bardzo dużo czasu na wciskanie ideologicznego kitu. Szanowny Panie, ja do Pana nic osobiście nie mam, ja tylko protestuję (i to merytorycznie wykazuję), gdy ktoś tu brednie wypisuje. Odniosłem się tu merytorycznie (choć i trochę złośliwie) tylko do konkretnej (tej jednej) Pańskiej wypowiedzi.

>W ekonomii, po przeczytaniu pewnej liczby cięższych książek, wielu dochodzi do wniosku, że 'nic nie wie' lub przynajmniej nie ma takiej niezmąconej pewności siebie jak Pan.
Tumany są wszędzie. Nawet wśród próbujących studiować ekonomię także. Czy ktoś przeczytał ze zrozumieniem parę książek i czy potrafi coś tam zrozumieć z rzeczywistości społecznej, to uwidocznia się już w paru zaprezentowanych publicznie postach.

Pomiędzy naturalnymi dla myślących wątpliwościami, a ideologiczną głupotą i narzucaniem własnej jedynie słusznej wizji - jest ogromna różnica. Kto tu pyta i stara się zrozumieć, a kto narzuca swój propagandowy kit, to nasi inteligentni czytelnicy sami ocenić potrafią. Uważam, że nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami.
Wiem, że nasze wypowiedzi świadczą o nas i dlatego staram się używać słów, których znaczenie rozumiem i nie epitetować.

Wszystkie swoje kieruję do inteligentnego czytelnika i sądzę, że taki bez problemu potrafi je zrozumieć. Tak też było z moim skrytykowanym przez Pana postem - a Pan zamiast choćby tylko próby merytorycznej odpowiedzi lub przeproszenia za zagalopowanie się - co nam wszystkim w polemikach się zdarza - już tylko mnie zaatakował, bez żadnego odniesienia się do samego meritum.

Miłego dnia.

@@@
.

Konowal (6291 punktów)Odp: Przykrajanie Franciszka do Benedykta
W odpowiedzi Mariusz Agnosiewicz
No cóż TP ma określoną linię poglądową więc można było się spodziewać , że art. jest tendencyjny - niestety coraz mniej obiektywizmu w dziennikarstwie.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#44
11-12-2013 11:18
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)Odp: Przykrajanie Franciszka do Benedykta
W odpowiedzi Jacek Głodzik
Lemański nie poleciał za to co mówi tylko za nieposłuszeństwo , które jest podstawą stosunków w KK, a oczywiście najwięcej płaczą nad ks. Lemańskim CI co najbardziej atakują kościół. Ostatnio Powoływałeś sie na Isakowicza-Zaleskiego - on napisał książkę i wydał o lobby homoseksualnym w kościele i jakoś nikt go nie knebluje.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

#45
11-12-2013 12:13
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)Odp: Przykrajanie Franciszka do Benedykta
W odpowiedzi Konowal
>No cóż TP ma określoną linię poglądową

Żydzi ? Cykliści ? Masoni?
Wiem
HERETYCY!!!!!!

1 2 3 4 5 6 7 8 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365