 |
Rola przypadku w akcie stworzenia Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-12-2010 20:37 | dajmonion (3663 punktów) | Rola przypadku w akcie stworzenia | Jak wiadomo podstawową rolę w procesie ewolucji odgrywa przypadek (mutacje mają charakter przypadkowy). Czy wobec tego należy przeciwstawiać teorię ewolucji idei Boga? Dlaczego przypadek mielibyśmy wykluczać z arsenału środków, którymi Bóg może się posłużyć w dziele stworzenia?
"Jeśli przypadek jest określonym przejawem funkcjonowania świata przyrody (a jest!), to znaczy, że podlega on wszechwładzy Boga tak samo, jak wszystkie inne elementy tego świata. Tak zwane przypadki nie następują nigdy wbrew prawom przyrody, ale zawsze zgodnie z nimi, dlatego wystarczy przyjąć, że Bóg, stwarzając prawa przyrody, w pewien sposób włączył w te prawa to, co my, w oparciu o ograniczoną wiedzę, nazywamy przypadkiem.
Jeśli w ten sposób spojrzeć na zagadnienie ewolucji życia, to widać wyraźnie, że jest ona wynikiem współdziałania praw przyrody i kontrolowanych przez te prawa przypadkowych fluktuacji. Fluktuacje te nie są jednak czymś zewnętrznym wobec świata przyrody; czymś co wymyka się Bogu spod kontroli. Są one, podobnie jak same prawa przyrody, przejawem racjonalności świata, czyli - pośrednio - Bożego działania. W rozdziale poświęconym chaosowi deterministycznemu dowiedzieliśmy się już, że w układach nieliniowych, dalekich od stanu równowagi termodynamicznej, przypadkowe fluktuacje mogą prowadzić do powstawania złożonych, uporządkowanych i stabilnych struktur o wysokim stopniu samoorganizacji. Jest to mocny argument za tym, że Bóg, posługując się prawami przyrody, wykorzystał nie co innego, ale właśnie przypadek, żeby stworzyć życie."
Źródło: Elementy filozofii przyrody, M. Heller, T. Pabjan. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 Dalej..Parys (592 punktów) (zablokowany) | Odp: Rola przypadku w akcie stworzenia | > Wiesz, mam taki cybernetyczny odkurzacz.Łazi sam po mieszkaniu, skręca w lewo (w prawo też może) i sprząta.Taki ma programik.> Znaczy się, żywy on według Ciebie jest?Znaczy się nie rozumiesz tekstów ,które czytasz- ja nic na to nie poradzę . |
#47 4 na 4 | lukaszewicz (5674 punktów) | Odp: Rola przypadku w akcie stworzenia |
> Znaczy się nie rozumiesz tekstów ,które czytasz- ja nic na to nie poradzę .No jak to . Oznaką życia jest posiadanie "woli życia". - zrozumiałem. Oznaką posiadania tej woli jest skręcanie w lewo - zrozumiałem. Odkurzacz skręca - znaczy się , żyje. Zrozumiałem. To czego według Ciebie nie rozumiem? |
Parys (592 punktów) (zablokowany) | Odp: Rola przypadku w akcie stworzenia | > >Ale ja podałem "swoją" definicję :Chaos to brak praw - a więc również zasady p-s i w tej sytuacji nawet różniczkowe równania nieliniowe nie pomogą.> W poważnym dyskursie używa się terminów ogólnie zdefiniowanych. Jeżeli zaś ktoś pragnie użyć terminu w innym znaczeniu ciąży na nim obowiązek nie tylko podania swojego rozumienia, ale także uzasadnienia przyczyn dlaczego tak czyni.Oto definicja zawarta w PEF t.2: chaos to "postać świata w okresie przed uporządkowaniem go" Uporzadkowanie to wprowadzenie prawa - zatem moja definicja chosu jest zgodna z definicją w PEF. > Całe szczęście, że obecnie przedstawiciele nauk nie muszą znać teologii, a jeszcze większe, iż nie muszą się do niej stosować.Odwrotnie- jest to jedno wielkie nieszczęście prowadzące "uczonych" do wypowiadania takich absurdalnych zdań jak: życie powstało przez przypadek . W świecie materialnym nie ma przypadków. |
Parys (592 punktów) (zablokowany) | Odp: Rola przypadku w akcie stworzenia | > To czego według Ciebie nie rozumiem?Nie rozumiesz ,że nie rozumiesz. |
#50 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Rola przypadku w akcie stworzenia | > >>Ale ja podałem "swoją" definicję :Chaos to brak praw - a więc również zasady p-s i w tej sytuacji nawet różniczkowe równania nieliniowe nie pomogą.W poważnym dyskursie używa się terminów ogólnie zdefiniowanych. Jeżeli zaś ktoś pragnie użyć terminu w innym znaczeniu ciąży na nim obowiązek nie tylko podania swojego rozumienia, ale także uzasadnienia przyczyn dlaczego tak czyni. > Oto definicja zawarta w PEF t.2:> chaos to "postać świata w okresie przed uporządkowaniem go"> Uporzadkowanie to wprowadzenie prawa - zatem moja definicja chosu jest zgodna z definicją w PEF.Tak właśnie jest z bajkami, że jedną można tylko przeciwstawić drugiej. Wikipedia: Chaos (gr. Χάος Cháos, łac. Chaos, "pustka") - uosobienie Próżni pierwotnej (stanu przed uporządkowaniem elementów wszechświata) w mitologii greckiej.
Był to pierwotny stan egzystencji, z którego pochodzili pierwsi bogowie. Był złożony z mieszanki pierwiastków, które starożytni Grecy uważali za podstawę świata: ziemi, wody, ognia i powietrza.
Chaos posiada trzy cechy charakterystyczne:
jest bezdenną przepaścią, gdzie wszystko bezustannie spada. Jest to kontrast w stosunku do powstałej z niego ziemi, ze stabilnym gruntem. jest to miejsce bez ustalonych kierunków, gdzie wszystko spada we wszystkie strony. Jest to miejsce, które rozdziela: po rozdzieleniu nieba i ziemi chaos pozostał pomiędzy nimi.Całe szczęście, że obecnie przedstawiciele nauk nie muszą znać teologii, a jeszcze większe, iż nie muszą się do niej stosować. > Odwrotnie- jest to jedno wielkie nieszczęście prowadzące "uczonych" do wypowiadania takich absurdalnych zdań jak: życie powstało przez przypadek.> W świecie materialnym nie ma przypadków.Tak, jak z mitami i teologią podobnie jest z wieloma filozofami, gdzie od ponad dwu tysięcy lat miele się to samo ("filozoficzne pytania", a każdy z nich przemawia innym językiem i posługuje się innym aparatem pojęciowym. Dlatego uważam (i to napisałem), że do poważnego uprawiania filozofii we współczesności konieczna jest dobra znajomość aktualnych osiągnieć nauki. Dziś mało ważnym jest to co na temat "przypadku", "woli", "istoty" "chaosu" itd. itp. uważa Bogusławski, Parys czy PEF jeżeli nie wywodzą tego bezpośrenio z ustaleń fizyki czy biologii. (Przy okazji najszerzej w rozumieniu "woli" poszedł Schopenhauer, ale nawet on ogranicza ją tylko do zwierząt, dla reszty pozostawiając "siły witalne". Ale gdzie była nauka na początku XIX wieku, a gdzie jest teraz?) W naukowym opisie i rozumieniu świata przypadek jest zjawiskiem naturalnym.Dla nauki świat pozamaterialny nie istnieje. @@@ . |
Parys (592 punktów) (zablokowany) | Odp: Rola przypadku w akcie stworzenia | > W naukowym opisie i rozumieniu świata przypadek jest zjawiskiem naturalnym.Odwrotnie!- przypadek dla naukowca jest czymś nienaturalnym-to oznaka , że czegoś nie wie, to wyzwanie do dalszych badań, snucia nowych teorii i ich weryfikacji. > Dla nauki świat pozamaterialny nie istnieje.Raczej jest niepoznawalny: istnieje bowiem ograniczenie poznania człowieka tylko do materii. Dlatego też nauka nie wie czy świat niematerialny istnieje czy nie. |
#52 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Rola przypadku w akcie stworzenia | . Istnieje logika oraz "logika Pana Parysa".> >W naukowym opisie i rozumieniu świata przypadek jest zjawiskiem naturalnym.> Odwrotnie!- przypadek dla naukowca jest czymś nienaturalnym-to oznaka , że czegoś nie wie, to wyzwanie do dalszych badań, snucia nowych teorii i ich weryfikacji.Na temat metodyki naukowej pisałem już tu kilkakrotnie, a jakoś nie miałem szczęścia czytać na ten temat Pańskich wypowiedzi. Żaden z uczonych w zakresie swoich badań nie zaprzecza faktom. Zdarzenia przypadkowe są takim potwierdzalnym faktem. Już kilku poważnych forumowiczy przedstawiło Panu opisy naukowych dowodów na istnienie przypadków w zakresie swoich specjalności naukowych. Dla mnie były bardzo przekonywujące, ale Pan jest już tu znany ze swej "nieprzemakalności". > >Dla nauki świat pozamaterialny nie istnieje.> Raczej jest niepoznawalny: istnieje bowiem ograniczenie poznania człowieka tylko do materii.Wszystkie nie istniejące rzeczy "nie-byty" są niepoznawalne i jest to zupełnie naturalne. A gdyby nawet istniały, to już przez samą niepoznawalność są nieinteresujące. Teologia, czyli gdybologia dla sprawnych intelektualnie inaczej, na tym forum zupełnie nie znajduje zrozumienia. > Dlatego też nauka nie wie czy świat niematerialny istnieje czy nie.Oczywiście i jest to poważny problem naukowy! Czy istnieją gnomy, Baby Jagi i miliony innych wymysłów ludzkiej fantazji? Nauka na szczęście nie zajmuje się bzdurami, gdyż wówczas nie znalazły by się środki na poważne badania np. odpowiedzi na pytanie: dlaczego tak ogromny stopień społeczeństwa, takie starożytne banialuki może przyjmować za prawdę? @@@ . . |
Parys (592 punktów) (zablokowany) | Odp: Rola przypadku w akcie stworzenia | > Żaden z uczonych w zakresie swoich badań nie zaprzecza faktom. Zdarzenia przypadkowe są takim potwierdzalnym faktem.W świecie ,w którym występuje zasada p-s , przypadek nie jest czymś obiektywnym, realnym lecz jest subiektywnym wrażeniem człowieka ,które pojawia się ,gdy dla pewnych zjawisk nie jest wstanie ustalić ich wszystkich przyczyn np. zjawiska społeczne: wtedy socjolodzy, nie mogąc fizycznie dotrzec do wszystkich członków badanej społeczności, stosują sondaże na próbie reprezentacyjnej a nastepnie rachunek prawdopodobieństwa . > >Dlatego też nauka nie wie czy świat niematerialny istnieje czy nie.> Oczywiście i jest to poważny problem naukowy! Czy istnieją gnomy, Baby Jagi i miliony innych wymysłów ludzkiej fantazji?> Nauka na szczęście nie zajmuje się bzdurami, gdyż wówczas nie znalazły by się środki na poważne badania np. odpowiedzi na pytanie: dlaczego tak ogromny stopień społeczeństwa, takie starożytne banialuki może przyjmować za prawdę?Rozumowanie jest proste a zarazem niepodważalne: 1.istnieje materia 2.obowiązuje zasada p-s 3.zatem istnieje przyczyna materii 4.przyczyna materii nie może być z materii - w przeciwnym razie absurd: materia jest przyczyną materii 5.zatem przyczyna materii jest niematerialna Dlatego właśnie "tak ogromny stopień społeczeństwa, takie starożytne banialuki może przyjmować za prawdę". |
#54 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Rola przypadku w akcie stworzenia | > Rozumowanie jest proste a zarazem niepodważalne:> 1. istnieje materia> 2. obowiązuje zasada p-s> 3. zatem istnieje przyczyna materii> 4. przyczyna materii nie może być z materii - w przeciwnym razie absurd: materia jest przyczyną materii> 5. zatem przyczyna materii jest niematerialnaProste pytanie, gdy obowiązuje bezwyjątkowa zasada p-s, co było przed zaistnieniem materii i jakie mamy najmniejsze przesłanki naukowe do potwierdzenia tego. (Myślę, że nikt nie ma wątpliwości co do zasady p-s. Wątpliwości budzą twierdzenia o jej bezwyjątkowości). Drugie pytanie, czy "chaos" był niematerialny? Czy też "nieuprządkowaną" materią? _____________________________________________________________________ Nie interesuje mnie czyjaś wiara, gdyż wiem, że z wiarą nie ma dyskusji. Przyjmuję za fakt, iż istnieją ludzie wierzący w różnorodne mity. Swoje poglądy opieram na naukowym racjonaliznie i tylko na tej płaszczyźnie gotów jestem dyskutować. Nauka nie natkneła się nigdy na jakiekolwiek przesłanki oddziaływania pozamaterialnego na materię. Natomiast odnajdywane jest coraz wiecej naukowych przesłanek na wieczność materii (wszechświata). > Dlatego właśnie "tak ogromny stopień społeczeństwa, takie starożytne banialuki może przyjmować za prawdę".Podziwiam starożytnych (i nie tylko), gdy mając dostęp do tak niewielkiego stopnia wiedzy, poprzez intelektualne spekulacje tworzyli tak wspaniałe systemy. Warto ich poznawać i dlatego zamiast religii w szkołach winno się uczyć filozofii (i religioznawstwa), ale współcześnie ani nie można opierać nauki na dawnych koncepcjach filozoficznych, ani uprawiać filozofii bez stale aktualizowanej naukowej wiedzy. @@@ > |
Parys (592 punktów) (zablokowany) | Odp: Rola przypadku w akcie stworzenia | > >Rozumowanie jest proste a zarazem niepodważalne:> >1. istnieje materia> >2. obowiązuje zasada p-s> >3. zatem istnieje przyczyna materii> >4. przyczyna materii nie może być z materii - w przeciwnym razie absurd: materia jest przyczyną materii> >5. zatem przyczyna materii jest niematerialna> Proste pytanie, gdy obowiązuje bezwyjątkowa zasada p-s, co było przed zaistnieniem materiiZatem prosta odpowiedź: patrz pkt. 4 i 5 > jakie mamy najmniejsze przesłanki naukowe do potwierdzenia tego.Tą przesłanką jest potężne narzędzie jakim jest logika. > (Myślę, że nikt nie ma wątpliwości co do zasady p-s. Wątpliwości budzą twierdzenia o jej bezwyjątkowości).Gdyby zasada p-s nie działała zawsze to np. Księżyc dawno by opuścił Ziemię: przyczyną tutaj jest pole grawitacyjne Ziemi a skutkiem ruch kołowy Księżyca wokół Ziemi. > Drugie pytanie, czy "chaos" był niematerialny? Czy też "nieuprządkowaną" materią?Z pewnością brak zasad doprowdza do chaosu i destrukcji wszelkich uporządkowanych struktur np. atomów a więc i materii. _____________________________________________________________________ > Nauka nie natkneła się nigdy na jakiekolwiek przesłanki oddziaływania pozamaterialnego na materię.Przeciwnie: dzięki logice nauka wie,że przyczyna istnienia materii jest niematerialna i dzięki niej materia w ogóle istnieje: a więc ta przyczyna niematerialna materii w ten sposób na nią oddziałuje,że podtrzymuje ją w istnieniu. > Natomiast odnajdywane jest coraz wiecej naukowych przesłanek na wieczność materii (wszechświata).Wieczność materii to inaczej bezprzyczynowość czyli brak zasady p-s a to oznacza chaos i w końcu nieistnienie czegokolwiek materialnego. |
#56 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Rola przypadku w akcie stworzenia | > >>4. przyczyna materii nie może być z materii - w przeciwnym razie absurd: materia jest przyczyną materii> >>5. zatem przyczyna materii jest niematerialna> >Proste pytanie, gdy obowiązuje bezwyjątkowa zasada p-s, co było przed zaistnieniem materii> Zatem prosta odpowiedź: patrz pkt. 4 i 5> >jakie mamy najmniejsze przesłanki naukowe do potwierdzenia tego.> Tą przesłanką jest potężne narzędzie jakim jest logika.Istnieje logika oraz "logika Pana Parysa". "Gdy ja używam jakiegoś słowa - powiedział Humpty Dumpty z przekąsem - oznacza ono dokładnie to, co mu każę oznaczać... ni mniej ni więcej."To, że jeśli komuś coś się wydaje logiczne, to wcale takie być nie musi. Nie uważam ani logiki, ani matematyki za jakiekolwiek autorytety, są to tylko (optymalne) narzędzia opisu i rozumienia świata. Żadna logika nie nakazuje przyjmowania abstrakcji ("sił nadprzyrodzonych", "zła", "dobra", "sprawiedliwości" itd.) dla uzasadniania skutków. (Nazywa się to błędem hipostazowania). Nie ma też takiego prawa w filozofii i logice, że przyczyna zawsze rodzi skutek, a nawet było kilku filozofów, którzy twierdzili, że brak jest takiego związku. Logika w żaden sposób nie pozwala nam na uznanie, że istniała jakaś hipostazowana (wydumana) "Pierwsza Przyczyna", gdyż logika może tylko powiedzieć nam że każda przyczyna miała swoją przyczynę (co logiczne, choć nie konieczne - choćby tylko w świetle aktualnych teorii chaosu). Powtórzę więc "prosta odpowiedź: patrz pkt. 4 i 5" jest jasną i prostą tylko dla osobowości autorytarnych, gotowych na przyjęcie logiki typu Humpty Dumpty. > >(Myślę, że nikt nie ma wątpliwości co do zasady p-s. Wątpliwości budzą twierdzenia o jej bezwyjątkowości).> Gdyby zasada p-s nie działała zawsze to np. Księżyc dawno by opuścił Ziemię:> przyczyną tutaj jest pole grawitacyjne Ziemi a skutkiem ruch kołowy Księżyca wokół Ziemi.No tak "księżycowe" uzasadnianie bezwyjątkowości. Można znależć też podparcie dla tych tez w kilku gwiazdkach w niebiesiech. Już z zasady łatwo znależć przykłady dla podparcia zasady. > >Drugie pytanie, czy "chaos" był niematerialny? Czy też "nieuprządkowaną" materią?> Z pewnością brak zasad doprowdza do chaosu i destrukcji wszelkich uporządkowanych struktur np. atomów a więc i materii.Nauka twierdzi, że u podłoża zjawisk chaosu leży nieokreślone tworzywo z którego w sposób nieliniowy wyłaniają się pewne "zawirowania", postrzegane jako cząstki elementarne opisywane przez mechankę kwantową. Te najmniejsze obiekty fizyki mają charakter wybitnie niestabilny, tworzą pewną rozedrganą czasoprzestrzeń, z której, w skutek dalszego procesu powstają twory bardziej złożone, łatwiej obserwowalne z perspektywy ludzkiej. Proces ten ma charakter na wskroś interdetermistycznej ewolucji mikroświata. Obiekty, o których mowa mają charakter dynamiczny, nietrwały, niepowtarzalny, nieodwracalny, co jest zgodne z potocznym doświadczeniem zmienności świata. /Anna Słota/. > _____________________________________________________________________> >Nauka nie natkneła się nigdy na jakiekolwiek przesłanki oddziaływania pozamaterialnego na materię.> Przeciwnie: dzięki logice nauka wie,że przyczyna istnienia materii jest niematerialna i dzięki niej materia w ogóle istnieje: a więc ta przyczyna niematerialna materii w ten sposób na nią oddziałuje,że podtrzymuje ją w istnieniu.Przeciwnie - to zgodnie z logiką, by było, gdyby się natkneła. Nie są w żaden sposób uprawnione logiczne wnioski wyciągane tu przez Pana. Z taką "logiką" uporano się już bardzo dawno rozprawiając się ze wszystkimi po kolei "dowodami na istnienie Boga". > >Natomiast odnajdywane jest coraz wiecej naukowych przesłanek na wieczność materii (wszechświata).> Wieczność materii to inaczej bezprzyczynowość czyli brak zasady p-s a to oznacza chaos i w końcu nieistnienie czegokolwiek materialnego.Wieczność wcale nie jest "bezprzyczynowością", a innym rozumieniem przyczynowości. Np. Bifurkacje systemów złożonych. Warto z własnym koncepcjami porównać współczesne koncepcje chaosu, emergencji, struktur fraktalnych itp. itd. Dziś aby odpowiedzialnie filozofować trzeba mieć pojęcie o nauce, a wierzyć nadal można we wszystko. @@@ . |
Parys (592 punktów) (zablokowany) | Odp: Rola przypadku w akcie stworzenia | > Istnieje logika oraz "logika Pana Parysa"Nieprawda - stosuję logikę klasyczną. > To, że jeśli komuś coś się wydaje logiczne, to wcale takie być nie musi.Nie wykazał Pan błędu logicznego w moim rozumowaniu. > Nie uważam ani logiki, ani matematyki za jakiekolwiek autorytety, są to tylko (optymalne) narzędzia opisu i rozumienia świata.Rozumiem taką postawę: dzięki niej może Pan pisać niedorzecznie: > Żadna logika nie nakazuje przyjmowania abstrakcji ("sił nadprzyrodzonych", "zła", "dobra", "sprawiedliwości" itd.) dla uzasadniania skutków. (Nazywa się to błędem hipostazowania).> Nie ma też takiego prawa w filozofii i logice, że przyczyna zawsze rodzi skutek, a nawet było kilku filozofów, którzy twierdzili, że brak jest takiego związku.Podważa Pan w ten sposób cały dorobek nauki. > Logika w żaden sposób nie pozwala nam na uznanie, że istniała jakaś hipostazowana (wydumana) "Pierwsza Przyczyna",Wręcz przeciwnie : realnie istniejacy ciąg p-s wstecz musi być skończony bo w przeciwnym razie nie mając początku zgodnie z logiką nie mógłby realnie istnieć ! > gdyż logika może tylko powiedzieć nam że każda przyczyna miała swoją przyczynę (co logiczne, choć nie konieczne - choćby tylko w świetle aktualnych teorii chaosu).Aktualne teorie chaosu są teraz a jutro będą nieaktualne i co wtedy? > Powtórzę więc "prosta odpowiedź: patrz pkt. 4 i 5" jest jasną i prostą tylko dla osobowości autorytarnych, gotowych na przyjęcie logiki typu Humpty Dumpty.O! inwektywa- po co te emocje? > >Gdyby zasada p-s nie działała zawsze to np. Księżyc dawno by opuścił Ziemię:> >przyczyną tutaj jest pole grawitacyjne Ziemi a skutkiem ruch kołowy Księżyca wokół Ziemi.> No tak "księżycowe" uzasadnianie bezwyjątkowości. Można znależć też podparcie dla tych tez w kilku gwiazdkach w niebiesiech.Pan nie rozumie co czyta. > Nauka twierdzi, że u podłoża zjawisk chaosu leży nieokreślone tworzywo z którego w sposób nieliniowy wyłaniają się pewne "zawirowania", postrzegane jako cząstki elementarne opisywane przez mechankę kwantową. Te najmniejsze obiekty fizyki mają charakter wybitnie niestabilny, tworzą pewną rozedrganą czasoprzestrzeń, z której, w skutek dalszego procesu powstają twory bardziej złożone, łatwiej obserwowalne z perspektywy ludzkiej. Proces ten ma charakter na wskroś interdetermistycznej ewolucji mikroświata. Obiekty, o których mowa mają charakter dynamiczny, nietrwały, niepowtarzalny, nieodwracalny, co jest zgodne z potocznym doświadczeniem zmienności świata. /Anna Słota/.Nie nauka twierdzi tylko Anna Słota. Pozatym to "nieokreślone tworzywo " - coś innego niż materia? - a więc mnożenie bytów w nieskończoność? > Wieczność wcale nie jest "bezprzyczynowością", a innym rozumieniem przyczynowości.To już zawiele!- ale czytam dalej. > Np. Bifurkacje systemów złożonych.Systemy złożone z czego? - z niematerii skoro maja doprowadzic do powstania materii w wyniku bifurkacji? a więc tu sie Pan ze mna zgadza ,ze przyczyna materii jest niematerialna! Zaskakujące! > Dziś aby odpowiedzialnie filozofować trzeba mieć pojęcie o nauce.Święte słowa ale ich Pan niestety nie stosuje - nieco wcześniej Pan szydził z logiki ,która jest podstawowym narzedziem naukowym. |
#58 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Rola przypadku w akcie stworzenia | > Nieprawda - stosuję logikę klasyczną.Gdzie i kiedy? > Nie wykazał Pan błędu logicznego w moim rozumowaniu.Zdecydowanie wykazałem. Choć myślę, że warto tu zaznaczyć iż, to czy uznamy jakąś wypowiedź za prawdziwą czy nie ze względu na merytorykę (treść) nie należy do zadań logiki. Za pomocą logiki nie zbada Pan prawdziwości faktów. Wiele jest zdań - z punktu widzenia logiki jest poprawnych i nieprawdziwych zarazem. A ich nieprawdziwość odkrywamy nie poprzez odwołanie się do jakiejś reguły logicznej, ale poprzez sprawdzenie danego faktu. Dlatego, chociażby takie proste zdanie jak: Jeżeli Bóg stworzył świat (byt niematerialny był przyczyną materii) to Pan Parys pisze prawdę - jest logicznie prawdziwe, a merytorycznie bezsensowne. Logika zajmuje się relacjami między zdaniami lub strukturą zdania a nie jego treścią. Treść możemy sobie wstawiać dowolną. Prawdziwą bądź nie. Logika zaczyna "działać" później. > Rozumiem taką postawę: dzięki niej może Pan pisać niedorzecznie:Możliwe, że to Pan jest dorzecznym, a mnie się tylko wydaje. > Podważa Pan w ten sposób cały dorobek nauki.Pan Parys i jego sposób myślenia nie jest całym dorobkiem nauki. > Wręcz przeciwnie : realnie istniejacy ciąg p-s wstecz musi być skończony bo w przeciwnym razie nie mając początku zgodnie z logiką nie mógłby realnie istnieć !To twierdzenie teistyczne, nie logiczne, a na pewno nie naukowe. > Aktualne teorie chaosu są teraz a jutro będą nieaktualne i co wtedy?Niewielkie zmartwienie, powstaną lepsze teorie. Nauka poszukuje prawdy i do niej stale się zbliża. Tylko religie są w posiadaniu stałej i niezmiennej Prawdy. > >Powtórzę więc "prosta odpowiedź: patrz pkt. 4 i 5" jest jasną i prostą tylko dla osobowości autorytarnych, gotowych na przyjęcie logiki typu Humpty Dumpty.> O! inwektywa- po co te emocje?Ani emocji, ani inwektywa tylko opisanie sposobu myślenia. > Pan nie rozumie co czyta.Najprawdopodobniej, ale czy Pan zrozumiał cokolwiek z tego co napisałem? > Nie nauka twierdzi tylko Anna Słota.Nie, omówienie jest autorstwa Anny Słoty. > Pozatym to "nieokreślone tworzywo " - coś innego niż materia? - a więc mnożenie bytów w nieskończoność?"Nieokreślone tworzywo" zdecydowanie jest materią. Proszę zajrzeć do słowników filozoficznych. > To już zawiele!- ale czytam dalej.Może lepiej zajrzeć do najnowszych opracowań fizyków i ich koncepcji istnienia i przekształceń wszechświata. Ogromie złożonego, ale zawsze materialnego. Nawet na naszym forum. > >Np. Bifurkacje systemów złożonych.> Systemy złożone z czego? - z niematerii skoro maja doprowadzic do powstania materii w wyniku bifurkacji? a więc tu sie Pan ze mna zgadza ,ze przyczyna materii jest niematerialna! Zaskakujące!Czyżbym gdziekolwiek wspomniał o istnieniu niematerii? Poproszę o cytat. Twierdzę odwrotnie, że materia jest wieczną i mamy coraz więcej naukowych przesłanek na potwierdzenie mojego twierdzenia. __________________________________________________________________________ > >Dziś aby odpowiedzialnie filozofować trzeba mieć pojęcie o nauce.> Święte słowa ale ich Pan niestety nie stosuje - nieco wcześniej Pan szydził z logiki ,która jest podstawowym narzedziem naukowym.Pisze Pan, że "szydzę z logiki", gdy ja napisałem: Nie uważam ani logiki, ani matematyki za jakiekolwiek autorytety, są to tylko (optymalne) narzędzia opisu i rozumienia świata.Czyli uznałem logikę i matematykę za najlepsze narzędzia opisu i rozumienia świata i to nazywa Pan szydzeniem? Dobrze, że napisał Pan to na końcu, gdyż jest to bardzo dobrym przykładem Pańskiej rzetelności polemicznej oraz umiejętności zrozumienia tekstu oponenta i ładnie zamyka naszą rozmowę.@@@ . |
Jarosław Ziółkowski (972 punktów) (zablokowany) | Odp: Rola przypadku w akcie stworzenia | |
Parys (592 punktów) (zablokowany) | Odp: Rola przypadku w akcie stworzenia | > Choć myślę, że warto tu zaznaczyć iż, to czy uznamy jakąś wypowiedź za prawdziwą czy nie ze względu na merytorykę (treść) nie należy do zadań logiki.To prawda dla treści zdań początkowych ,ale nie dla końcowych wniosków wynikających z rozumowania zgodnego z logiką formalną - w przeciwnym razie naukowcy nie stosowaliby logiki. > Dlatego, chociażby takie proste zdanie jak: Jeżeli Bóg stworzył świat (byt niematerialny był przyczyną materii) to Pan Parys pisze prawdęPoprawka : nie "Jeżeli Bóg stworzył ....." a "Bóg stworzył......" > .....a merytorycznie jest ono bezsensowne.Nieprawda: logiczne wnioski nie są bezsensu co do treści ! Odwrotnie : bez sensu jest wynik rozumowania nielogicznego. > Logika zajmuje się relacjami między zdaniami lub strukturą zdania a nie jego treścią.Mozna prościej: logika to sztuka rozumowania. > >Wręcz przeciwnie : realnie istniejacy ciąg p-s wstecz musi być skończony bo w przeciwnym razie nie mając początku zgodnie z logiką nie mógłby realnie istnieć !> To twierdzenie teistyczne, nie logiczne, a na pewno nie naukoweTu strzelił Pan z armaty bez uzasadnienia - od tak na wiwat. > >Pan nie rozumie co czyta.> Najprawdopodobniej,Tu się zgadzamy. > Twierdzę odwrotnie, że materia jest wieczną i mamy coraz więcej naukowych przesłanek na potwierdzenie mojego twierdzenia.A więc Pan ignoruje logikę - trudno , Pana wybór. > Dobrze, że napisał Pan to na końcu, gdyż jest to bardzo dobrym przykładem Pańskiej rzetelności polemicznej oraz umiejętności zrozumienia tekstu oponenta i ładnie zamyka naszą rozmowę.@@@> .Dziękuję za te złośliwe ale zawsze komplementy i popieram zamknięcie tej nielogicznej z Pana strony dyskusji. |
1 2 3 4 5 6 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|