Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ateizm - zabobon XXI wieku

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
07-01-2011 01:06harry haller (3 punktów)Ateizm - zabobon XXI wieku
Ocena -9 na 9
Co myślicie o postawie współczesnych ateistów – ja zauważyłem przerażającą tendencję. Przykład – ostatnia tragedia w Egipcie, konsekwentnie zaplanowana rzeź Koptów wychodzących ze świątyni. Jakie są komentarze na polskich forach internetowych? Najczęściej prosty schemat, potępianie chrześcijan względnie kleru, często w obraźliwym tonie, żadnej empatii, ani słowa piętnującego zamach. Laicka Europa milczy, reakcje nawet nie próbują dorównywać komentarzom, które sypią się, gdy ktoś przejedzie się po mniejszościach seksualnych (co oczywiście potępiam). Tak jest za każdym razem, jeśli sprzeniewierzając się z całym okrucieństwem ideom wolności sumienia, ktoś (najczęściej muzułmanie) przelewa krew chrześcijan (ale nie tylko, także innych grup wyznaniowych) poza Europą. Zacząłem odnosić wrażenie, że ateiści stosują podwójne standardy, jeśli ktoś pogwałca prawa ateistów, np. każąc im finansować chrześcijańską świątynię, jest odzew. Jeśli ktoś morduje chrześcijan, nie ma odzewu. Co więcej ateiści szkodzą też sobie – osłabienie chrześcijaństwa, bądź co bądź „oswojonego”, stwarza wolną przestrzeń, którą zagospodaruje w Europie Islam, generując znacznie groźniejsze patologie. Czasem myślę, że taką postawą Europa podcina gałąź, na której siedzi.
Kolejna tendencja – dogmaty. Można krytycznie podchodzić do pewnych absurdów forsowanych przez kościół i skutecznie negować ich zasadność, ale nie można, odwołując się do racjonalizmu, dowodzić przewagi ateizmu nad teizmem, racjonalista wie, że stosunek do koncepcji boga jest kwestią sumienia i nie ma narzędzi, które mogą łatwo rozstrzygać problem, są jedynie, często wzajemnie sprzeczne, przesłanki. Tymczasem ateiści „wierzą”, że są inteligentniejsi i mają monopol na rację, czyniąc ateizm zwykłym zaściankowym zabobonem, krytykując jednocześnie za podobnego rodzaju ciasnotę, teistów.
Nie macie wrażenia, że ateizm obciążony jest identycznymi patologiami, jak inne religie, że jest to dla wielu osób popadanie z jednej ciasnej doktryny w drugą, że jest to po prostu niewolenie umysłu innymi, niż dotąd, dogmatami?
Nie chcę, żeby ta wypowiedź arbitralnie odmawiała ateizmowi słuszności, zmierzam do tego, że ateiści do złudzenia przypominają niekiedy katolików, a smutny wniosek jest taki, że jesteśmy społeczeństwem nietolerancyjnym, bez względu na to, po której kto jest stronie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
#46
14-01-2011 15:11
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52267 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi Rafaela
>Cytat:
1. religia «zespół wierzeń dotyczących istnienia Boga lub bogów, pochodzenia i celu życia człowieka, powstania świata oraz w związane z nimi obrzędy, zasady moralne i formy organizacyjne»


Znamy ponad 600 definicji religii. Dlaczego wybrała Pani akurat tą?

Religia - system wierzeń i praktyk, określający relację pomiędzy różnie pojmowaną sferą sacrum (świętością) i sferą boską, a określonym społeczeństwem, grupą lub jednostką. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult czy rytuały), w sferze społeczno-organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m.in. mistyka).

Relacja jednostki do sacrum koncentruje się wokół poczucia świętości - chęci zbliżenia się do sacrum, poczucia lęku, czci czy dystansu wobec niego.

Hobbes pisze: "religii (...) naturalnej dwa są elementy składowe: jednym jest wiara, to znaczy wierzenie, że istnieje Bóg i że wszystkim rządzi, drugim zaś jest kult". Niektórzy badacze krytykują ten pogląd jako uproszczony. Bohdan Chwedeńczuk uważa, że jest to określenie zbyt wąskie z trzech powodów. Zakłada monoteizm (trudno odmawiać religijności grupom politeistycznym). Zakłada teizm, zaś religią niewątpliwie jest buddyzm który teizmu w sobie nie zawiera. Wreszcie jest zbyt wąskie bo zakłada że religią naturalną jest religia monoteistyczna.

Durkheim stwierdza że "Religia jest systemem powiązanych ze sobą wierzeń i praktyk odnoszących się do rzeczy świętych, to znaczy rzeczy wyodrębnionych i zakazanych, wierzeń i praktyk łączących wszystkich wyznawców w jedną wspólnotę moralną zwaną kościołem". Dla Durkheima, inaczej niż dla Hobbesa religia nie może być luźnym nagromadzeniem wierzeń, ale ich systemem. Każdy składnik jest powiązany z innym, a wyjęcie jednego nie może odbyć się bez naruszenia całości. Zwraca też uwagę fakt, że system religijny generuje społeczność. Nie ma więc religii prywatnej - jest tylko zbiorowa.

Bergson stwierdza że "...nie ma religii bez rytów i ceremonii. Tym aktom religijnym przedstawienia służą przede wszystkim jako okazja... akty te wypływają z wiary, lecz jednocześnie same na nią oddziałują i umacniają ją; jeżeli bogowie istnieją, to należy oddawać im cześć; lecz bogowie zaczynają istnieć właśnie dopiero wtedy, gdy pojawia się kult". Pozorna sprzeczność tej wypowiedzi tłumaczona jest najczęściej w następujący sposób. Kult wypływa zatem tutaj z pewnego rodzaju "paleowiary", która przekształcając się w wiarę bogatszą, sprawia "że bogowie zaczynają istnieć".

Scheler: "Religia jest religijnym poznaniem i myśleniem, jak też szczególnym rodzajem czucia (wartości), wyrazu (język, modlitwa, kult) oraz religijnego chcenia i działania (w służbie Bogu i religijnej moralności)". Scheler jako przedstawiciel nurtu fenomenologii uważał, że z istnienia aktu religijnego można wnioskować o istnieniu Boga. Akt jest zawsze czynem indywidualnym i społecznym, manifestuje bowiem na zewnątrz wewnętrzne uczucie.

Definicja Tielego-Söderbloma: Religią nazywamy w sensie ogólnym stosunek pomiędzy człowiekiem i potęgą nadludzką, w którą on wierzy i od której czuje się zależny. Stosunek ten znajduje swój wyraz w specjalnych uczuciach (zaufanie i lęk), wyobrażeniach (wiara) i czynnościach (modlitwy, obrzędy, wśród nich specjalne ofiary), a także w wypełnianiu moralnych przykazań. Wspólna definicja Tielego-Söderbloma to przykład klasycznej definicji relacyjnej.

Gustav Mensching: Religia to przeżyciowe spotkanie człowieka z tym, co święte oraz wyrażona w działaniu odpowiedź człowieka uwarunkowana i określona przez świętość.

Rudolf Otto: Religia jest doświadczeniem misterium, które realizuje się, gdy człowiek otwiera się dla wrażeń rzeczywistości wiecznych, które objawiają się na drodze doczesności. [...] To sfera, w której człowiek spotyka się z tajemniczą rzeczywistością (misterium tremendum) poznawaną w przeżyciu emocjonalnym (sensus numinosum).

Helmuth von Glasenapp: Religia jest wiarą w istnienie nadnaturalnych, osobowych lub nieosobowych mocy, wyrażającą się w myśleniu, chceniu i postępowaniu; od mocy tych człowiek czuje się zależny, stara się je dla siebie pozyskać lub też usiłuje się do nich wznieść.

Clifford Geertz: Religia to system symboli, kształtujących mocne, wszechobejmujące, trwałe nastroje i motywacje, za pośrednictwem najogólniejszego ładu istnienia, którym nadano status takiej faktyczności, że nastroje te i motywacje wydają się osobliwie rzeczywiste.

Zygmunt Freud: Hipotezy filozoficzne Feuerbacha i społeczne Marksa Freud uzupełnił argumentami psychologicznymi, uznając, iż religia to nerwica natręctw. Freud powołał się tu na perspektywę antropologiczną, ontogenetyczną i etnologiczną

Erich Fromm: Religią jest każdy system myśli i działań, podzielany przez pewną grupę, który dostarcza jednostce układu odniesienie i przedmiotu czci, których potrzeba stanowi pierwotne wyposażenie psychiki ludzkiej.

Fryderyk Engels: Religia jest fantastycznym odzwierciedleniem w ludzkich głowach tych sił zewnętrznych, które rządzą codziennym bytem ludzi; odzwierciedleniem, w którym siły ziemskie przybierają postać sił nadziemskich.

Jaap van Oosten: W każdej kulturze znajdziemy zespół wierzeń, praktyk i instytucji, który wyjaśnia pochodzenie i naturę porządku kulturowego i podtrzymuje jego istnienie. Ten zespół wierzeń, praktyk i instytucji zwykle jest uznawany przez antropologów za religię. Religie zwykle zakładają wiarę w osobowe postacie, ale nie stanowi to konieczności (jak wskazuje przykład klasycznego buddyzmu). Stanowi ją natomiast domena kultury, uważana za najbardziej podstawową przez samych uczestników. Religia nadaje znaczenie ich egzystencji i ich światu i nie może być zredukowana do żadnego innego porządku kulturowego.


@@@
.

#47
14-01-2011 15:57
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52267 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi Rafaela
>Cytat:
>2. ateizm «pogląd zaprzeczający istnieniu Boga»


Nie bardzo rozumiem dlaczego zastosowała Pani aż takie uproszczenie:

Ateizm - odrzucenie teizmu lub stanowisko, że bogowie nie istnieją. W najszerszym znaczeniu jest to brak wiary w istnienie bóstw. Słowo ateizm pochodzi od greckiego ἄθεος - ἀ- (a-, "nie") + θεός (theos, "bóg"). Określenie to było przypisywane każdemu, kogo uznano za wierzącego w fałszywych bogów, żadnych bogów lub doktryny wchodzące w konflikt z ówczesnymi religiami.

Ateiści często skłaniają się ku sceptycyzmowi w odniesieniu do doniesień nt. ogólnie rozumianych zjawisk nadprzyrodzonych, zwracając uwagę na brak dowodów empirycznych.

Etymologia.

Greckie słowo αθεοι (atheoi), które pojawia się w Liście do Efezjan 2:12, na rękopisie Chester Beatty II. Zwykle tłumaczy się je jako [ci, którzy są] bez boga.We wczesnej klasycznej grece, przymiotnik ἄθεος (atheos - przedrostek przeczący ἀ- + θεός, theos, bóg) znaczył bezbożny. Słowo zaczęło wskazywać na bardziej zamierzoną, aktywną bezbożność w V wieku, nabywając znaczenia: zrywanie związku z bogami lub negujący bogów, zamiast wcześniejszego bezbożny. We współczesnych tłumaczeniach klasycznych tekstów atheos przekładane jest jako ateistyczny. W starożytności istniał także rzeczownik ἀθεότης (atheotēs), oznaczający ateizm. Transliteracji do łacińskiego atheos dokonał Cyceron. Określenia tego używano często w czasie dyskusji pomiędzy wczesnymi chrześcijanami a hellenistami; każda ze stron przypisywała je drugiej w sposób pejoratywny.

Karen Armstrong napisała, że w XVI i XVII wieku słowo "ateista" nadal było zarezerwowane wyłącznie dla polemik; określenie "ateista" było zniewagą; nikt nawet nie śnił o nazwaniu siebie ateistą. Ateizm został użyty do opisu samowolnie ujawnionego przekonania dopiero w XVIII-wiecznej Europie, szczególnie oznaczając niedowierzanie w monoteistycznego abrahamowego boga. Globalizacja XX wieku przyczyniła się do rozszerzenia tego określenia w odniesieniu do niedowierzania we wszystkie bóstwa, choć w zachodnich społeczeństwach pozostało powszechne opisywanie ateizmu jako niedowierzania w boga. Ostatnio, w niektórych kręgach filozoficznych, pojawiły się starania aby zmienić definicję słowa ateizm na brak wiary w bóstwa, aniżeli pogląd sam w sobie; definicja ta stała się popularna wśród ateistów niezależnie od tego, że jej powszechne użycie jest ograniczone.


Swojego ateizmu szukał bym gdzieś tutaj:

Inne argumenty ateizmu, które mogą zostać sklasyfikowane jako epistemologiczne lub ontologiczne, w tym pozytywizm logiczny i ignostycyzm, dowodzą bezsensowności lub niezrozumiałości podstawowych terminów, takich jak bóg, i twierdzeń, takich jak bóg jest wszechmogący. Teologiczny nonkognitywizm utrzymuje, że twierdzenie "bóg istnieje" nie wyraża propozycji, ale jest bezsensowne lub kognitywistycznie bez znaczenia.
**********************
Według naturalizmu metodologicznego, postępowanie badawcze, bez względu na dziedzinę wiedzy, powinno kierować się następującymi zasadami: 1. zasadą intersubiektywnej komunikowalności formułowanych twierdzeń; 2. zasadą intersubiektywnej sprawdzalności tych twierdzeń; . zasadą empirycznego (bezpośredniego lub pośredniego) odniesienia stosowanych w tych twierdzeniach pojęć 7. Swoją prawomocność zasady te wywodzą z praktyki badawczej nowoczesnych nauk przyrodniczych, z której zostały wyabstrahowane i w której sprawdziły się jako najbardziej efektywne regulatory procesu zdobywania wiedzy. Wyznaczają one najogólniejszy, ramowy program naturalizmu metodologicznego, który w różnych okresach historycznych, jak i w różnych dziedzinach wiedzy może być w różny sposób interpretowany i realizowany. Zasady te gwarantują jednak, że o ile będą przestrzegane, w żadnej z respektujących je dziedzin nie będą formułowane twierdzenia intersubiektywnie niezrozumiałe i niesprawdzalne, odnoszące się do jakichś tajemniczych, zasadniczo niedostępnych w doświadczeniu bytów.

Naturalizm ontologiczny jest związany z naturalizmem metodologicznym i głosi, że za realnie istniejące wolno nam uznać wyłącznie te byty, które mogą być poznane przy uwzględnieniu naturalistycznych zasad metodologicznych. Naturalizm ontologiczny nie wyklucza więc a priori istnienia jakichkolwiek bytów, przyjmuje natomiast, że istnienie to możemy prawomocnie stwierdzić o tyle tylko, o ile byty te są nam bezpośrednio lub pośrednio dostępne w jakimś doświadczeniu poddającym się intersubiektywnie zrozumiałemu opisowi oraz o ile twierdzenia składające się na taki opis zostaną sprawdzone w sposób intersubiektywnie dostępny. Ponieważ współczesne nauki empiryczne, a zwłaszcza nauki przyrodnicze w największym stopniu czynią zadość wymogom naturalizmu metodologicznego, więc naturalizm ontologiczny przyjmuje, że nauki te dostarczają nam najbardziej wiarygodnej i adekwatnej wiedzy na temat rzeczywistości - tego, co istnieje.

Nie sprzeczam się z niczym z Panią, to tylko w kwestii uzupełnienia.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

Rafaela (2059 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
>Nie bardzo rozumiem dlaczego zastosowała Pani aż takie uproszczenie
Dlatego, że sadziłam, iż każdy może doczytać sobie w sieci więcej informacji, a moje 'uproszczenie' stanowi jakby esencję.

>Nie sprzeczam się z niczym z Panią, to tylko w kwestii uzupełnienia.
'Pani' jest naprawdę zbędna, a sprzeczka czasem może wiele wnieść
Pozdrawiam serdecznie.

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*

Rafaela (2059 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
>Znamy ponad 600 definicji religii. Dlaczego wybrała Pani akurat tą

Jest jedna z nich, do mojej odpowiedzi wystarczająca. Zapewne mogłam wybrać także inną.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*

#50
14-01-2011 17:44
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52267 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi Rafaela
.
>>Znamy ponad 600 definicji religii. Dlaczego wybrała Pani akurat tą
>Jest jedna z nich, do mojej odpowiedzi wystarczająca.
To znaczy - wystarczająca aby ustawić sobie polemistę w wygodnym dla Pani kącie?

>Zapewne mogłam wybrać także inną.
Czyżby, czy poniższą też tak łatwo przeciwstawić Pani definicji ateizmu?
Religią jest każdy system myśli i działań, podzielany przez pewną grupę, który dostarcza jednostce układu odniesienie i przedmiotu czci, których potrzeba stanowi pierwotne wyposażenie psychiki ludzkiej.

Moim zdaniem ateizm można i należy przeciwstawiać teizmowi, a nie religii, gdyż zdarzają się ateizmy religijne i religie, w których żaden bóg nie występuje.

Pozdrawiam.

@@@
.

#51
14-01-2011 18:10
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52267 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi Rafaela
.
>'Pani' jest naprawdę zbędna,
To co jednym jest zbędne dla innych jest przyjęte jako norma kulturowa
- oddania szacunku obcej osobie.

>>Nie bardzo rozumiem dlaczego zastosowała Pani aż takie uproszczenie?
>Dlatego, że sadziłam, iż każdy może doczytać sobie w sieci więcej informacji, a moje 'uproszczenie' stanowi jakby esencję.
Jako starszy już człowiek, zapewniam Panią, że znacznie lepsze od "sieci" są książki.
To co dla Pani stanowi esencję: "zaprzeczanie istnieniu Boga" Dla innych mogą być zaledwie poglądem już mocno historycznym, albo dziecinadą. Sedno moich ateistycznych poglądów mieści się w poniższym zapisie, a nie w zaprzeczaniu istnienia nieistniejącego.
Argumenty ateizmu, które mogą zostać sklasyfikowane jako epistemologiczne lub ontologiczne, w tym pozytywizm logiczny i ignostycyzm, dowodzą bezsensowności lub niezrozumiałości podstawowych terminów, takich jak bóg, i twierdzeń, takich jak bóg jest wszechmogący.

Naturalizm ontologiczny jest związany z naturalizmem metodologicznym i głosi, że za realnie istniejące wolno nam uznać wyłącznie te byty, które mogą być poznane przy uwzględnieniu naturalistycznych zasad metodologicznych.

Czyżbym przypisywał sobie ateizm nie mając do tego podstaw?

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#52
14-01-2011 18:45
 Ocena 2 na 2
Rafaela (2059 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
>To co jednym jest zbędne dla innych jest przyjęte jako norma kulturowa
>- oddania szacunku obcej osobie.
   Od lat staram się stosować do zasad netykiety obowiązującej w sieci czyli w świecie wirtualnym, a nie realnym. Jedna z nich stanowi, iż na forach internetowych zwracamy się po nicku lub imieniu. Jeśli uważasz, iż użycie, a raczej brak użycia słowa Pani, Pan na forum świadczy o braku kultury, to, z całym szacunkiem(!), nie zgadzam się z Tobą. Dla mnie szacunek w sieci polega na czymś innym. I nie ma tu nic do rzeczy wiek.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*

#53
14-01-2011 22:53
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52267 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi Rafaela
>>To co jednym jest zbędne dla innych jest przyjęte jako norma kulturowa - oddania szacunku obcej osobie.
>   Od lat staram się stosować do zasad netykiety obowiązującej w sieci czyli w świecie wirtualnym, a nie realnym.
Znam wirtualną nieetykietę, ale mnie ona nie odpowiada, choćby dlatego, że jest amerykanizacją kultury, a ja sobie cenię własną. Sporo starszą od amerykańskiej.
W ramach tej netykiety parę lat temu próbowano jeszcze głupszych rzeczy dokonać z językiem polskim.
W ramach tej samej nieetykiety na ogólnych portalach "Onetu" czy Wirtualnej itp. "nowokulturalni" internauci obrzucają się tekstami jakie za moich czasów można było spotkać tylko w publicznych ubikacjach.

>Jeśli uważasz, iż użycie, a raczej brak użycia słowa Pani, Pan na forum świadczy o braku kultury, to, z całym szacunkiem(!), nie zgadzam się z Tobą.
Nie uważam aby brak użycia formy pan(i) świadczył zaraz o braku kultury, ale ja już od wielu lat tej formy na tym forum używam i używać nadal będę.
Nie bardzo zależy mi na szacunku wszystkich moich polemistów. W zupełności usatysfakcjonowany jestem dosyć dużą grupą, z którą potrafimy się zrozumieć.
Inni używają w stosunku do mnie czasem różnych zwrotów. W zależności od tego co mają merytorycznego do powiedzenia oraz własnej kultury prowadzenia rozmowy.
Niektórym to nawet same "ty" już nie wystarcza, muszą go okrasić jeszcze odpowiednim do ich poziomu epitetem.
Dziwne, ale nie czuję się wówczas nawet urażonym.
Po prostu, gdy ktoś mi nie odpowiada, nie zwracam na niego uwagi.

Natomiast - Szanowna Pani - zależy mi na własnej kulturze i do tego staram się stosować. Zawsze najwięcej należy wymagać od siebie samego.

Miłego wieczoru Pani życzę.

@@@
.

#54
15-01-2011 12:13
 Ocena 3 na 3
Rafaela (2059 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
w takim razie pozostańmy przy swoim.
Ja nie wymagam, by ktoś do mnie mówił Pani czy Szanowna Pani, choć większość osób na tym forum prawdopodobnie mogłaby być moimi dziećmi, wręcz przeciwnie - nie jest mi to do niczego potrzebne w życiu, bo potrafię ocenić szacunek lub jego brak bez stosowania tych formy, a ponieważ mam staranne wychowanie uszanuję zdanie/oczekiwania Szanownego Pana.
Miłej soboty dla Pana.

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*

#55
15-01-2011 12:59
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52267 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi Rafaela
>w takim razie pozostańmy przy swoim.
>Ja nie wymagam, by ktoś do mnie mówił Pani czy Szanowna Pani, choć większość osób na tym forum prawdopodobnie mogłaby być moimi dziećmi, wręcz przeciwnie - nie jest mi to do niczego potrzebne w życiu, bo potrafię ocenić szacunek lub jego brak bez stosowania tych formy, a ponieważ mam staranne wychowanie uszanuję zdanie/oczekiwania Szanownego Pana.
Miłe zaskoczenie!
Odpowiedź, po której można zauważyć właśnie staranne wychowanie Pani.
Dziękuję!
Mam nadzieję, że przy formie "pan(i)" też możemy być internetowymi przyjaciółmi.

>Miłej soboty dla Pana.
Nie tylko soboty dla Pani, tym bardziej, że mamy wspólną pasję - życie.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#56
15-01-2011 14:54
 Ocena 2 na 2
Rafaela (2059 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
>Odpowiedź, po której można zauważyć właśnie staranne wychowanie Pani.
>Dziękuję!
>Mam nadzieję, że przy formie "pan(i)" też możemy być internetowymi przyjaciółmi.
Oczywiście, że tak, ale skoro oboje uważamy samych siebie za ludzi wychowanych, to ja nieśmiało nalegam, by zwracał się Pan do mnie po imieniu. O ile wiem, gest należy właśnie do kobiety.
Pozdrawiam serdecznie

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*

Teresa Przyborska (157 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi daddy
>Proszę o podanie przykładów tych ateistycznych, najcięższych zbrodni w historii ludzkości, przy których bledną zbrodnie Kościoła. Proszę także wyjaśnić dlaczego nazywasz je ateistycznymi.
>
no ..takim czesto przywoływanym argumentem jest to ,że ateiści sa za aborcją??.. na życzenie..

#58
15-01-2011 20:59
 Ocena 3 na 3
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi Teresa Przyborska

>>
>no ..takim czesto przywoływanym argumentem jest to ,że ateiści sa za aborcją??.. na życzenie..

Ręce opadają wraz ze szczęką na taki przykład.
Za to są przeciwni karze śmierci. Wyrównuje się ?
Pozdrawiam.

Teresa Przyborska (157 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi daddy
>>>
>>no ..takim czesto przywoływanym argumentem jest to ,że ateiści sa za aborcją??.. na życzenie..
>Ręce opadają wraz ze szczęką na taki przykład.
>Za to są przeciwni karze śmierci. Wyrównuje się ?
Zabobon = stereotyp niezupełnie ale moze o to chodziło autorowi pytania??

Teresa Przyborska (157 punktów)Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku
W odpowiedzi daddy
>Proszę o podanie przykładów tych ateistycznych, najcięższych zbrodni w historii ludzkości, przy których bledną zbrodnie Kościoła. Proszę także wyjaśnić dlaczego nazywasz je ateistycznymi.
>!Nic nam innego nie pozostaje jak zapisać ateistyczni humanistyczny kodeks.
JednoczeSnie zapowidając ,ze nie będzie żadnej kary ewentualnie bedzie emożna zwymiotować..

A katolicy i inni też mają ku temu wiele powodów do dam i hrabiostwa we wszystkich portalach!!

1 2 3 4 5 6 7 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365