 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-01-2007 11:54 | Kukla (10 punktów) | Dwa pytanka | Pytanie do ateistów:Dlaczego nie wierzycie w Boga? I dlaczego chcialibyscie dowodów na jego istnienie?Odpowiedzcie mi na te dwa pytania! Powiem jeszcze że Pan Jezus powiedział:błogosławiony ten kto nie widział a uwierzył... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 Dalej..| Grunberg (18 punktów) | Odp: Dwa pytanka | > >Pytanie do ateistów:Dlaczego nie wierzycie w Boga? I> >dlaczego chcialibyscie dowodów na jego> >istnienie?Odpowiedzcie mi na te dwa pytania!> >Powiem jeszcze że Pan Jezus powiedział:błogosławiony ten> >kto nie widział a uwierzył...> Twoj bog to zydowski wymysl na zjednoczenie, a ja zydem nie jestem.........telefon wymyslil Alexander Bell drogi Panie-dlaczego wiec jako polak uzywasz telefenu na codzien? |
| Grunberg (18 punktów) | Odp: Dwa pytanka | > > Bez tej wiedzy trudno np. zinterpretować właściwie pięcoksiąg - i nie dziwi mnie że ludzie racjonalnie myślący z braku wiedzy odrzucają przekaz religijny jako niezrozumiały i niespójny.> To nie brak wiedzy. Ludzie racjonalnie myślący zwyczajnie nie wierzą w bajki, ani w to, że po odpowiednim zinterpretowaniu staną się prawdziwe. Bujda to bujda.> Nawiasem mówiąc, im więcej ateiści dowiadują się o pochodzeniu i okolicznościach tworzenia Biblii, tym mocniej przekonują się, iż wszystko to jeden pic na wodę.po co tyle slow zbednych Pan uzywasz wystarczy krotko: biblia to bajka-bo nie masz pan potgrzeby boga- jako zwierzęta nie mają |
| Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Dwa pytanka | @@@ > A gdzie ten bóg mieszka?> Czy on ma oczy???, przecież tyle niewinnych ludzi ginie każdego dnia......a dzieci nowonarodzone z poważnymi wadami rozwojowymi, czym one zawiniły Bogu hmmmProponowałbym zwrócić, jak ten Bóg ogólnie jest nieudacznikiem. Każde poczęcie obdarza duszą, a później ilość samoistnych poronień jest przecież ogromna, ale to jest Pan Bóg, a Wielki Bóg, to nie jakaś tam nieszczęśliwa matka, Jemu aborcji, gdy coś spieprzy, wolno dokonywać dowoli.******************************************************** Autor tekstu: Andrzej B. Izdebski; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,4858Dla chrześcijaństwa człowiek jest bytem. Bytem przejętym, w odróżnieniu od Boga, który jest bytem absolutnym. Został stworzony z natury, zdolny jest dzięki łasce poznać i umiłować Boga. Jest bytem jednostkowym (substantia), w którym można wyróżnić "istotę" (essentia) i "istnienie" (existentia). Ale choć jest bytem złożonym, to żywe ciało człowieka wraz z duszą stanowi psychofizyczną jedność. Nieśmiertelna dusza stwarzana dla każdego ludzkiego bytu w chwili poczęcia stanowi za życia samą istotę ciała. Jest jego przyczyną i organizacją, a więc to dusza stanowi o mózgu, a nie mózg o duszy. Po śmierci oddziela się od materii przechodząc w istnienie wieczne.(...) Chrystianizm zapłodnione jajo utożsamia z człowiekiem. W całym życiu doczesnym dusza wraz z ciałem stanowi jedność, stanowiąc wyraz duchowej osobowości człowieka. Prowadząc go do wypełnienia losu życia w drodze do zmartwychwstania. Duszy nie można wyprowadzać z materii, gdyż jest ona substancją - to znaczy bytem, który "opiera się na samym sobie" - materię organizującym. Bóg jest substancją w stopniu najwyższym, substancja duszy ludzkiej jest zależna od Boga. Dusza raz stworzona uzyskuje nieśmiertelność. PS. Ostrożnie z takimi stwierdzeniami, gdyż człowiek racjonalnie myślący może być porównany przez fundamentalistów chrześcijańskich do nacjonalistycznych zwolenników eugeniki. Co mnie się już tu przydarzyło.
Miłego wieczoru. . |
| Thorvoy (6588 punktów) | Odp: Dwa pytanka | Jak ja kocham ten chrześcijański bełkot... |
| Kornowski (835 punktów) | Odp: Dwa pytanka | Uczestniczyłem w konferencji poświęconej medycynie prenatalnej (co prawda od strony technicznej ale zawsze) i mogę powiedzieć jedno - większość zapłodnionych komórek jajowych się nie zagnieżdża. Założę się, że w przyszłości ludzie przestaną powszechnie wierzyć w zabobon: zapłodnienie=narodziny i jakiś papież powie że "to była taka metafora", tak samo jak było z poglądem mówiącym o stworzeniu całego świata w sześć dni. PS taki mały dylemat: a) w którym momencie rozwoju prenatalnego kilka komórek staje się człowiekiem (o ciąży mówi się dopiero po około 10 tygodniach). b) w którym momencie ewolucji mieliśmy do czynienia z pierwszym człowiekiem wyposażonym w duszę, i czym różnił się od swoich rodziców, którzy byli jeszcze zwierzętami? |
| Kornowski (835 punktów) | Odp: "Prawie" robi różnicę =D | > POTRZEBA BOGA,BOSTWA JEST DOWODEM ZE ON ISTNIEJEANALOGIA: Ludzie odczuwają potrzebę nieśmiertelności, czy zatem potrzeba nieśmiertelności jest dowodem, że ona istnieje? Widzę że "pan doktor medycyny" został zablokowany - z jednej strony rozumiem, z drugiej niestety nie wytłumaczy mi on już dlaczego jest przekonany, że jeden sfałszowany wynik ma przekreślać wiarygodność całego dorobku naukowego z jakiejś dziedziny... |
| Thorvoy (6588 punktów) | Odp: Dwa pytanka | > b) w którym momencie ewolucji mieliśmy do czynienia z pierwszym człowiekiem wyposażonym w duszę, i czym różnił się od swoich rodziców, którzy byli jeszcze zwierzętami?Jakiej ewolucji, bezbożniku?  |
| placownik (17853 punktów) | Odp: Dwa pytanka |
> i mogę powiedzieć jedno - większość zapłodnionych komórek jajowych się nie zagnieżdża. Byłbym wielce zobowiązany za konkretne dane i źródło. Też "gdzieś" o tym czytałem, ale przeszukiwanie netu i dostępnej mi, w bardzo skromym zakresie, literatury, doprowadziło mnie do szacunku na poziomie 30%. To sporo, ale przeciez nie większość! Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli |
| Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Dwa pytanka |
> PS taki mały dylemat: a) w którym momencie rozwoju prenatalnego kilka komórek staje się człowiekiem (o ciąży mówi się dopiero po około 10 tygodniach).Autor tekstu: Andrzej B. Izdebski; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,4858Dla nauki trudne jest wyznaczenie momentu, gdy stajemy się istotą ludzką. Nie jest nią jajo i nie jest plemnik. Czy wystarczy ich spotkanie - zapłodnienie. Jedna komórka o średnicy jednej setnej milimetra zawierająca chromosomy ojca i matki. 46 chromosomów stanowiących 23 pary z zawartym w nich szyfrem, według którego, kroczek po kroczku, zostaniemy zbudowani. Dopiero po 30 godzinach zygota dzieli się na dwie komórki. Szóstego dnia już jako kilkaset komórek nazywanych blastocystą dociera do macicy, aby po około dwu tygodniach zagnieździć się w jej ścianie. Od tego momentu nazywana zarodkiem rozwija się dalej, tak by po dwu miesiącach osiągnąć punkt, od którego zaczyna nazywać się płodem. Rozwijać się będzie pod tą nazwą jeszcze przez ponad 200 dni - do chwili, kiedy przyjdzie na świat dziecko. To cudowne zdarzenie jest procesem. Permanentnym stawaniem się, w którym tylko dla lepszego zrozumienia zachodzących zmian określamy i nazywamy dostrzegalne dla nas etapy. Tak samo jak w ewolucyjnym rozwoju najważniejszym kryterium tego, że jesteśmy ludźmi, są nie nasze kształty, a zbudowany z komórek mózg. Komórki będące w przyszłości mózgiem zaczynają się tworzyć po siedmiu tygodniach i przesuwają na właściwe im miejsce. W toku umiejscowienia następuje ich specjalizacja. Ale choć struktura charakterystyczna dla człowieka, jaką jest kora mózgowa, od początku zostaje utworzona z sześciu warstw komórek nerwowych, to początkowo neurony nie są wyposażone w aksony i dendryty z synapsami, czyli brakuje między nimi połączeń. Proces tworzenia komunikacyjnej sieci rozpoczyna się około 24 tygodnia od poczęcia i trwa jeszcze długo po urodzeniu. Tak jak zbiór mikrochipów bez połączeń nigdy nie będzie komputerem, tak do czasu rozwinięcia dostatecznej ilości synaptycznych połączeń między neuronami (co następuje około siódmego miesiąca ciąży) nie możemy z punktu nauk biologicznych mówić o ludzkim dziecku. Wiele przyczyn może spowodować, że prenatalny proces może zostać w sposób naturalny przerwany. Wiele też przyczyn może ten przebieg zakłócić. Biologiczny rozwój od pojedynczej komórki do dojrzałego osobnika jest jednym z cudownych procesów jakie permanentnie przebiegają w naturze, ale rozwój mózgu doprowadził nas do granicy, za którą sama biologia nie jest w stanie wyjaśnić w pełni złożonej ludzkiej natury. Nasze instynkty, a nawet wygląd, są pewną genetyczną predyspozycją, na którą wpływają warunki środowiskowe, ingerując w ludzki los już we wczesnych etapach życia płodowego.
Po urodzeniu następuje wieloletni proces socjalizacji, w którym środowisko wyzwala inklinowane genetycznie osobnicze cechy psychosomatyczne. Obserwując rozwój dziecka można najłatwiej prześledzić ewolucję procesów umysłowych. Na przykład w początkowym okresie dzieci stosują równoczesną niewerbalną obróbkę informacji, dominującą u małp człekokształtnych i niektórych wyższych ssaków.Jak można wyżej przeczytać jest to proces, a nie zdarzenie.> |
| Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Dwa pytanka | @@@ > b) w którym momencie ewolucji mieliśmy do czynienia z pierwszym człowiekiem wyposażonym w duszę, i czym różnił się od swoich rodziców, którzy byli jeszcze zwierzętami?Autor tekstu: Andrzej B. Izdebski; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,4858Wynikiem działań natury są posiadające inteligencję twory, ale sama natura nie kieruje się inteligencją. Zachwycając się naukowo konstrukcją wszechświata oraz znanych nam organizmów, trzeba szczególnego intelektualnego uporu, aby dojrzeć w nich boską intencjonalność. Dzisiejszy człowiek jest wynikiem ewolucyjnego rozwoju. Roger Fouts, który całe naukowe życie poświęcił szympansiej psychice, w książce Najbliżsi krewni. Jak szympansy uświadomiły mi, kim jesteśmy napisał: "Jeżeli w ciągu ostatnich stu lat nauki biologiczne nauczyły nas czegoś, to tego, że wytyczanie absolutnych granic między gatunkami jest zajęciem zupełnie jałowym. Przyroda jest jednym wielkim continuum. Z każdym rokiem odkrywamy coraz więcej dowodów na poparcie rewolucyjnej hipotezy Darwina, że umysłowe i emocjonalne życie zwierząt różni się nie jakościowo, ale ilościowo, poczynając od ryb, przez ptaki i małpy, aż do ludzi. (...) Nie ma sensu wynoszenie na najwyższy szczebel drabiny istnienia i stawianie obok ludzi szympansów, a wykluczanie pawianów, delfinów i słoni, które są bardzo inteligentnymi, społecznymi istotami, mającymi życie emocjonalne".
Długo trwało, zanim osiągnęliśmy obecny poziom intelektualnego rozwoju. Cztery miliardy lat temu pojawiły się pierwsze replikatory. Ponad cztery miliony lat temu w niektórych częściach Afryki pojawiły się wczesne formy przedludzkie z czaszką o pojemności 400 cm2. Przed około 40 tysiącami lat Homo sapiens otrzymał swój ostateczny biologiczny kształt z prawie dwoma litrami mózgowia. Niezbyt dokładnie wiemy kiedy, a możemy tylko spekulować dlaczego, zostaliśmy wyposażeni w organ, którego możliwości wykraczały poza zakres jego stosowalności. Natomiast początkiem naszej człowieczości jest ilościowy i jakościowy rozrost neokorteksu (nowej kory mózgowej). Od kiedy dusza nas porusza, to proszę zapytać wszystko wiedzącego zwolennika inteligentnego projektu lub jakiegoś teistę. Powtórzę: Ludźmi staliśmy się w ewolucyjnym procesie. Był to proces, a nie zdarzenie.
Ciekawych refleksji życzę. > |
| Patty Matheson (2087 punktów) | Odp: "Prawie" robi różnicę =D | > POTRZEBA BOGA,BOSTWA JEST DOWODEM ZE ON ISTNIEJEMam potrzebę istnienia Wielkiego Potwora Spaghetti. > ateisci nie maja potrzeby boga-dla niech wiec on nie istniejeI na tym byśmy zakończyli tę dyskusję.
"Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie" |
| Patty Matheson (2087 punktów) | Odp: Dwa pytanka | > >Twoj bog to zydowski wymysl na zjednoczenie, a ja zydem nie jestem.........> telefon wymyslil Alexander Bell drogi Panie-dlaczego wiec jako polak uzywasz telefenu na codzien?Telefon znakomicie działa, gdy chcę się skontaktować ze znajomymi, a żydowskiego Boga nawet na oczy nie widziałam. Poza tym, żydowski Bóg nie ma darmowych minut i aparatów za złotówkę 
"Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie" |
| Patty Matheson (2087 punktów) | Odp: Dwa pytanka | > Proszę o dowody bo sama księga mówi inaczej - w każdym razie o Torze.Dobrze rozumiem, że w tej księdze stoi, że nie została napisana przez ludzi? I uwierzyłeś jej?  Co do reszty - prznajmniej Ja nie twierdzę, że wszystko w niej jest bujdą. Racja, nauka dostarcza potwierdzeń niektórych faktów, ale od autentyczności potopu do istnienia boga stwórcy jest kawałek. Z drugiej strony istnieje niegłupia teoria, iżby historie w ST były opisem faktycznych wydarzeń związanych z pewnym narodem - genetycznie wyhodowanym szczepem ludzi - i ich bogiem, którym był jeden z kosmitów prawdopodobnie wspomnianych przez sumeryjskie eposy. I chociaż za dużo empirycznych dowodów nie ma, to racjonalnie teoria ta kupy się trzyma tak bardzo, że mnie samą zainteresowała. Już prędzej przyjmę [nie na wiarę, afkoz!  ] istnienie kosmitów, niż uniwersalnego boga, który postanowił wybawić tylko jeden naród i jeszcze stawiał irracjonalne przykazania.
"Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie" |
| Patty Matheson (2087 punktów) | Odp: Dwa pytanka | > A gdzie ten bóg mieszka?W Twoim serduszku, Słoneczko, o ile mu pozwolisz  > Czy on ma oczy???,przecież tyle niewinnych ludzi ginie każdego dnia......a dzieci nowonarodzone z poważnymi wadami rozwojowymi,czym one zawiniły Bogu hmmmOczu nie ma, bo jest niematerialny. Za to pewnie ma jakieś cele. Jest taka teoria, że wobec każdego z nas ma jakiś Plan. Poza tym w NT było, że błogosławiony ten kto miał gorzej na Ziemi, będzie mu lepiej w niebie. Powinnam zazdrościć niepełnosprawnym, bo skoro ja teraz - przecież nie z mojej winy - trzymam się smerfastycznie, to czeka mnie wieczne potępienie?? Nie pierwszy to raz, kiedy argumenty teistyczne kupy się nie trzymają. odpowiedzi daje prędzej reinkarnacja; okaleczenie fizyczne i urodzenie się w takiej a nie innej sytuacji byłyby karą za uczynki w życiu poprzednim. Ale to też niebezpieczne podejście, bo wówczas pewnie omijalibyśmy z daleka takie przypadki. A przecież niepełnosprawny to nie trędowaty.
"Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie" |
| Heksenschus (328 punktów) | Odp: Dwa pytanka | Nie powiem Ci, co prawda, gdzie to przeczytasz, ale mogę Ci zaproponować odwiedziny u dowolnego ginekologa i zadanie mu pytania. Tak nawiasem mówiąc żaden poważny ginekolog nie pokusi się o stwierdzenie ciąży przed 8 tygodniem jej istnienia. Fakty są takie, że nawet kiedy dochodzi do połączenia komórki jajowej z plemnikiem, to przez te 8 tygodni spora część efektów tego połączenia zostaje najnormalniej w świecie "poroniona". Jest to bardzo częste zjawisko. |
1 2 3 4 5 6 7 Dalej..
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|