Racjonalista - Strona głównaDo treści
50 mitów o ateizmie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
27-03-2015 15:47e-duch (1053 punktów)50 mitów o ateizmie
Ocena -1 na 5
Witam !
Czytam właśnie tą książke i na samiutkim początku pojawia się taki oto mit :
> Ateiści nie uznają żadnych wartości<

Mnie się wydaje , że nie jest to mit .
Są ateiści którzy mówienie o wartościach nazywają szczekaniem i bełkotem .
Są ateiści którzy uważają , że dobro i zło to urojenia od których należy się uwolnić tak jak i od wiary w bogów
Którzy rzeczywiście wyzwoleni od religijnych dogmatów kroczą konsekwentnie drogą podważania i kwestionowania wszelkich umów , kompromisów i porozumień nie proponując nic w zamian .

Nie dotyczy to rzecz jasna wszystkich lecz faktem jest , że ateiści nie posiadają żadnego wspólnego fundamentu ... a może się mylę ?

Chcę powiedzieć , że żaden równoprawny , równorzędny dialog pomiędzy religiami a ateizmem nie może być prowadzony ponieważ ateizm jest wyłącznie brakiem wiary w istnienie bogów a nie zbiorem etycznych czy filozoficznych przekonań .

Taki dialog może zaistnieć jedynie wtedy kiedy ateista podejmie dyskusje o wartościach .
Jeśli jej nie podejmie - będzie bronił ( według mnie ) straconych pozycji .
Taki ateizm przypomina mi człowieka , który mówi : Nie będe rozmawiał po angielsku
A po jakiemu chcesz rozmawiać ?
Po ... żadnemu ...

Taki ateista w rzeczy samej przyznaje , że skoro nie ma boga to i wartości nie ma ...
A to przecież nie jest prawdą ... a może się myle ?

pozdrawiam serdecznie
e-duch
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6
#76
03-04-2015 02:29
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)Odp: 50 mitów o ateizmie
W odpowiedzi farmer
#1
>Cebula to cebula.
Tu muszę Ci wierzyć, boś to Ty farmer. [Mówią, iż czosnek wyraźniejszy, jednakowoż...]
Na uprawach się nie znam.
Ja - tylko Drobner.

#2
>Co chcesz KUŹNIARA za przykład?
Nie wiem. Nie znam. To ten, co czasem go widzę w jakiejś telewizji.
To on jest z tego formatu: "Wstajesz i łżesz"?
Albo: "Wstajesz i wesz"?

#3
e-duchowi daruj naturalną ostrość swoją.
a) On nie chce źle. (Napalony na "wartości" jeno).

b) ja proszę.

(Ten drugi argument uwzględnij bardziej). [Pliz].

Drobner, (deszcz też łagodzi krawędzie skał [zen]).


#77
03-04-2015 08:40
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)Odp: 50 mitów o ateizmie
W odpowiedzi Drobner
>Cebula to cebula.
>Tu muszę Ci wierzyć, boś to Ty farmer. [Mówią, iż czosnek wyraźniejszy, jednakowoż...]
>Na uprawach się nie znam.
>Ja - tylko Drobner.


Drobner....ludzie mają gęby pełne frazesów i cebuli.

#78
03-04-2015 10:33
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: 50 mitów o ateizmie
W odpowiedzi e-duch
.
>Bóg nie istnieje ... świetnie ... i co dalej?
Przecież nie istniał nigdy, a wiec dalej wszystko to samo co dotychczas było, gdyż nic się nie zmieniło.

>Na jakich fundamentach zbudujemy nasze wspólnoty?
Czy trzeba budować to co już od dawna jest zbudowane. Oczywiście nowi myśliciele przedstawiają nowe wizje,
ale przyjmowane są one różnie i w różnym czasie stają się masowo społecznie akceptowalne.
[Załącznik]
Tu szerzej: [Załącznik]

>Do wczoraj jeszcze - wszelkie wspólnoty miały swe korzenie w takiej czy innej fantazji, wyobrażeniu na temat takiego lub innego boga ...
A dzisiaj już nie mają, a kto im te korzenie odebrał?
_______________

>Nic się nie zmieniło?
Nic! Ci którzy wczoraj nie potrafili zrozumieć społecznego świata dzisiaj dalej go nie rozumieją.

>Od czasów w których wszystko było w gestii Boga
Jak mogło cokolwiek być w gestii "nieistniejącego"?

>do dziś kiedy możemy koncepcje boga bez konsekwencji odrzucić
Kto, gdzie i kiedy? Posłowie, którzy zagłosują za in vitro nie będą mogli przystępować do komunii.

> - nic się nie zmieniło?
Od czasów, gdy łaziliśmy po drzewach nawet sporo, ale do czasów "nowych ateistów" nic.

>Mnie się wydaje , że zmieniło się bardzo dużo.
No to proszę precyzyjnie od kiedy i co się zmieniło?

>Skoro twierdzi pan, że nic się nie zmieniło to znaczy, że jest pan zdania, że sytuacja człowieka sprzed przewrotu kopernikańskiego i sytuacja dzisiejsza - oparta na kwantowych spekulacjach - jest jakościowo taka sama
A gdzie postawił Pan takie cezury, ja ich nie stawiałem i w sumie to o XXI - no może XX wieku myślałem. Ale dobra co się zmieniło? Dawaj Pan! Gdy chodziłem do szkoły podstawowej modnym był temat wypracowań: "Jak będzie wyglądał świat za 50 lat?". Przewidziałem wiele rzeczy, które się nie sprawdziły, ale nie przewidziałem PC i telefonów komórkowych, a to są najistotniejsze zmiany technologiczne dotyczące całych społeczeństw.

Natomiast Pana tu interesują społeczne przemiany moralne, a tu zdecydowanie większy wpływ miały wojny i rewolucje niż stosunek do świata nadprzyrodzonego. Choć motorem społecznym walczących stron zawsze była wiara w swoją religię i w swoich bogów.

Zresztą ilu według Pana jest w świecie racjonalnych ateistów, czyli takich, którym żaden świat nadprzyrodzony do rozumienia istniejącej obiektywnie rzeczywistości nie jest potrzebnym? Procent, czy promil? A wiara w to, że Bóg jest oraz wiara w to, że Boga nie ma, to tylko dwie alternatywne religie.

>... Czy rzeczywiście tak pan uważa?
Staram się być jak najbardziej komunikatywnym, ale dalece nie przez wszystkich jestem tu zrozumianym. Pan bardziej nie rozumie moich wywodów niż się z nimi nie zgadza, a wielu już zupełnie nie zgadza się na moje prawo na wyrażanie swoich poglądów.

Czy trzeba budować to co już od dawna jest zbudowane.
>To co jest zbudowane - zbudowane zostało w ogromnej mierze w oparciu o koncepcje Boga, z całą centralistyczną pozycją człowieka jako korony stworzenia.
>Wszystkie nasze hierarchie, ważności, istotności - w ogromnej części bazują na przekonaniu antropocentrycznym ...
Cholera, człowiek na starość nowych rzeczy się dowiaduje, dla mnie dotychczasowe społeczne budowle oparte są na koncepcjach teocentrycznych i nawet Pan to w swoim powyższym wywodzie potwierdza.

>Wydaje się panu, że tego kwestionować nie należy?
Jest spora wolność wypowiedzi, a kwestionuj sobie Pan. Tylko co i jak chciałby Pan zakwestionować, gdy nawet na naszym forum nie może Pan znaleźć dużego zrozumienia dla własnych koncepcji.

>A mnie wydaje się , że "gatunkizm" to celny strzał w egocentryzm
Nie wiem? Nie jestem ani gatunkistą, ani egocentrykiem

>To coś nowego, inspirującego, ożywczego, wartościowego - tak jak odebranie człowiekowi uprzywilejowanej pozycji we wszechświecie, którą gwarantował mu bóg.
Nowego? To znaczy od kiedy niektórzy ludzie mają taką idée fixe od wczoraj?

>Michael Schmidt - Salomon opisuje to znakomicie w Humanizmie ewolucyjnym (Dlaczego możliwe jest dobre życie w złym świecie) - mam na myśli "krzywdy jakie nauka wyrządziła narcystycznej miłości człowieka ...
A po hipotezie Gai pojawiła się hipoteza Medei itd. Wielu mądrzejszych bądź głupszych ludzi swoje przemyślenia przedstawia, ale znaczenia zmieniającego społeczną rzeczywistość nabierają tylko niektóre, o czym jeszcze nie wiadomo, gdy się pojawiają.

>Więc mnie wydaje się, że zmieniło się bardzo dużo.
Tak. Panu się wydaje? Zmieniło się sporo - np. Polska stała się krajem praktycznie wyznaniowym, gdzie wyznawcy religii
w imieniu ich Boga narzucają prawa całemu społeczeństwu.

>Choć nadal istnieje niewolnictwo, przemoc i gwałt ... i są ludzie którzy biernie lub aktywnie się temu przyglądają - odmawiając dyskursu o wartościach.
Istnieje jeszcze wiele złych rzeczy na naszym świecie, tyle że jedni nawołują do dyskusji o wartościach, a inni to czynią przez całe życie. Na naszym forum znakomita większość wypowiedzi dotyczy dyskursu o wartościach, a na pewno moje. Tylko co z tego wynika dla praktyki życia? Nic, albo bardzo niewiele.

@@@
.

#79
03-04-2015 20:07
 Ocena 5 na 5
wsx666 (1067 punktów)Odp: 50 mitów o ateizmie
.
>Taki ateista w rzeczy samej przyznaje , że skoro nie ma boga to i wartości nie ma ...
>A to przecież nie jest prawdą ... a może się myle ?
>pozdrawiam serdecznie
>e-duc

Ale bzdury, niesamowite. Sugerujesz, że jeżeli uważam, że to nie bóg stworzył wszechświat i człowieka to muszę automatycznie być złym człowiekiem, nie uznającym żadnych zasad?



Ktoś dał Ci bana na używanie mózgu zgodnie z instrukcją czy zgrywasz się jedynie?

#80
04-04-2015 16:06
 Ocena-2 na 2
e-duch (1053 punktów)Odp: 50 mitów o ateizmie
W odpowiedzi wsx666
Ależ skąd !
Sugeruje wyłącznie , że ateista , który próbę dialogu o wartościach nazywa szczekaniem i bełkotem
zatrzymuje się gdzieś w puszczy ...
Jakie zasady uznajesz za wartościowe i dlaczego ?

Ja nie wiem kim ty jesteś - nie znam cie
Pisałem o ateistach , którzy twierdzą ( podobnie jak wierzący ) że nic nie muszą , nie muszą niczego uzasadniać , niczego tłumaczyć ... bo ...
Ich światopogląd jest czymś "samosięwyjaśniającym"
Dla mnie nie ma tu żadnej różnicy .
Jedni i drudzy to ignoranci i egocentrycy .

pozdrawiam
e
duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku

#81
04-04-2015 16:20
 Ocena-1 na 1
e-duch (1053 punktów)Odp: 50 mitów o ateizmie
W odpowiedzi Anna Salman
> Co takiego konkretnie powiedzieli, że aż się poczułeś wywołany do tablicy? Naprawdę odnosisz wrażenie, że oni mają coś w ogóle do powiedzenia?<

Tak ...
Mają dużo do powiedzenia
Tak uważa kilka miliardów ludzi
Myślisz , że ignorowanie tego i milczenie coś zmieni ?
Oni mówią o wartościach - według mnie należy podjąć dialog i podać argumenty , które mają ręce i nogi i usta i nosy i uszy i serca
My - ateiści mamy ( według mnie ) obowiązek tłumaczenia , wyjaśniania , uzasadniania ...
Jeżeli ignorujemy tą odpowiedzialność stajemy się tacy jak "oni" - którzy całą swą odpowiedzialność składają na wolę Boga ... Pozbawiają się swej autonomii , suwerenności - zamieniają się w niewolników ...
Ma - ateiści - którzy odmawiamy dialogu i poprzestajemy na banalnym stwierdzeniu : Boga nie ma - w zasadzie nie mamy nic do powiedzenia .
Ja się z tym nie zgadzam .
Dla mnie wypowiedzi Dawkinsa , Hitchensa , Harrisa są fundamentem . Są klarownym modelem wartości
Dla mnie jest to ważne , istotne .
Dlatego jestem ateistą .
Mnie to przekonuje .
Przede wszystkim dlatego , że nie ma w tym ani ignorancji , ani arogancji , ani pogardy , ani lekceważenia ... a jest wiele uwagi , refleksji , namysłu , empatii , życzliwości i ... wiedzy ...

pozdrawiam
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku

#82
04-04-2015 16:37
 Ocena-1 na 1
e-duch (1053 punktów)Odp: 50 mitów o ateizmie
>Tak. Panu się wydaje? Zmieniło się sporo - np. Polska stała się krajem praktycznie wyznaniowym, gdzie wyznawcy religii
w imieniu ich Boga narzucają prawa całemu społeczeństwu.<

Panie Andrzeju ...
Wiele słów a znikomy przekaz ...

Nie wiem właściwie o co panu chodzi
Pański przekaz jest dla mnie nie konkluzywny ...

Robert Biedroń został posłem a nawet prezydentem miasta - w wyborach a nie według rozpiski partyjnej ...
Jeżeli dla pana to nic nie oznacza - to bardzo pan jest w błędzie
Anka Grodzka jest kandydatem na prezydenta ...
To jest coś co jeszcze 10 lat temu było niewyobrażalne
Jeżeli pan twierdzi , że to nic nie oznacza to ... żyje pan w innym świecie niż ja ...

I już ...
pozdrawiam
e-duch


szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku

#83
04-04-2015 16:48
 Ocena-1 na 1
e-duch (1053 punktów)Odp: 50 mitów o ateizmie
W odpowiedzi farmer
>Drobner....ludzie mają gęby pełne frazesów i cebuli.<

A niektórzy gęby mają pełne mięsa zabitych zwierząt
Zabitych wyłącznie z agnorancji , ignorancji , lekceważenia i braku wiedzy ...
Bo przecież nie dlatego , że ktoś był głodny ...
To było kiedyś ... dawno , dawno temu - kiedyś kiedy słońce było bogiem ...

Dzisiaj jedzenie zwierząt oznacza poparcie dla wielkiego kapitału , koncernów ( również zbrojeniowych ) ...
Ale ponieważ zwierzęta nie posiadają swej reprezentacji lobbingowej
( tak jak sektor zbrojeniowy ) to można sobie to odpuścić ...

Gatunkizm ! To jest real !
Nasz egocentryzm pozwala nam na tworzenie najbardziej absurdalnych racjonalizacji

pozdrawiam
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku

#84
04-04-2015 17:08
 Ocena 3 na 3
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Odp: 50 mitów o ateizmie
W odpowiedzi e-duch
A co ma wspólnego wiara w boga z wartościami? Tylko to, że wierzący nie uznają prawdziwych wartości! "Moralność" wierzącego jest narzucona z góry i opiera się na strachu przed karą - piekłem, złą karmą. Natomiast ateista sam ustala wartości na podstawie kilku ważnych rzeczy. Oto one:
- empatia
- logika
- normy kulturowe - te można naginać jeśli są niezgodne z naszą empatią i logiką ale generalnie trzymamy się zasad, że mówimy "dzień dobry", nie przychodzimy w dresie do teatru, jemy nożem i widelcem itd.

Wartości opierają się o takie postępowanie jak sami chcielibyśmy być traktowani. Moralność powstała dla ochrony jednostki - jeśli ja zachowuję się w porządku wobec innych to mam prawo wymagać od innych tego samego. Chyba, że ktoś wyłamuje się z tego schematu i wtedy nie muszę traktować go zgodnie ze swoimi wartościami - traktuję go wtedy zgodnie z jego własnymi wartościami. Podstawą jest szacunek, tolerancja, respekt. Niektóre wartości wynikają z dobra społecznego - np narkotyki niszczą życie wielu ludziom więc jestem przeciwko albo eutanazja jest ulgą w cierpieniu więc popieram. Natomiast wierzący w Boga często mówią, że skoro ktoś cierpi to ma cierpieć bo Bóg tak chce. To są wartości?

#85
04-04-2015 18:33
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: 50 mitów o ateizmie
W odpowiedzi e-duch
.
>Więc mnie wydaje się, że zmieniło się bardzo dużo.
Tak. Panu się wydaje? Zmieniło się sporo - np. Polska stała się krajem praktycznie wyznaniowym, gdzie wyznawcy religii
w imieniu ich Boga narzucają prawa całemu społeczeństwu.

>Panie Andrzeju ...
>Wiele słów a znikomy przekaz ...
To nie tylko zależy od przekazującego, ale także od odbierającego. Dlatego tu powtarzam, że swoje wypowiedzi kieruję tylko do tych, którzy je zrozumieć potrafią.

>Nie wiem właściwie o co panu chodzi
Tak, to widać z Pańskich wypowiedzi, ale ma Pan spory kłopot także ze zrozumieniem innych forumowiczów.

>Pański przekaz jest dla mnie nie konkluzywny ...
A dlaczego miałby być konkluzywny - podsumowujący, końcowy, dający wnioski, rozstrzygnięcie? To rozmowy, dyskusje powinny być konkluzywne. Prowadzące do jakiś wspólnych wniosków.
____________

Państwo wyznaniowe - państwo w którym zasady religii przekłada na struktury państwowe. Dochodzi wówczas do fuzji struktur państwa ze strukturami danego wyznania.

Pojęcie państwa wyznaniowego jest pojęciem potocznym.

Elementy państwa wyznaniowego często występują w wielu spośród krajów, w których dominująca jest jedna religia. Jednak z braku zapisu konstytucyjnego nie są to państwa wyznaniowe de nomine, a jedynie de facto. Tak więc pojęcie państwa wyznaniowego jest subiektywne.

Elementy państwa wyznaniowego

uprzywilejowanie jednej instytucji wyznaniowej w porównaniu z innymi instytucjami działającymi w państwie (m.in. poprzez finansowanie z budżetu państwa)
dostosowanie praw stanowionych przez władze państwowe do interesów instytucji wyznaniowej (m.in. poprzez podejmowanie decyzji państwowych zgodnych z doktrynami religii państwowej)
materialne uprzywilejowanie hierarchów religijnych jednej, państwowej religii w porównaniu z innymi grupami społecznymi
represyjna polityka wobec religii innych niż religia państwowa i ich wyznawców


www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,491829#w492425
opinie.new(*)week-pl,artykuly,344744,1.html
natemat.pl/120821,polska-republika-chrzescijanska
www.racjonalista.pl/kk.php/s,4640
www.racjonalista.pl/kk.php/s,8786/k,2
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,571551#w571986

>Robert Biedroń został posłem a nawet prezydentem miasta - w wyborach a nie według rozpiski partyjnej ...
Gratuluję Robertowi, że społeczeństwo Słupska nauczone mądrości przez jego poprzedników postawiło na niego.

>Jeżeli dla pana to nic nie oznacza - to bardzo pan jest w błędzie
A co to miałoby znaczyć nic. Znam Roberta od wielu lat i uważam, że to dobry wybór.

>Anka Grodzka jest kandydatem na prezydenta ...
Pani Grodzka to całkiem niegłupi człowiek, ale tu społeczne znaczenie tej kandydatury jest o niebo mniejsze.
Kandydatów jest wielu (było 20, zostało 9), a wśród nich prawdziwych głupców większość.

>To jest coś co jeszcze 10 lat temu było niewyobrażalne.
Dla kogo? Dla Pana - to możliwe, że było niewyobrażalne. Dla mnie są to normalne procesy europeizacji. Polecam badania CBOS dotyczące stosunku Polaków do religii i Kościoła. Tu recenzja. [Załącznik]

>Jeżeli pan twierdzi, że to nic nie oznacza to ... żyje pan w innym świecie niż ja ...
Jak widać nie jestem zdolnym przekazać Panu swoich myśli, a to że żyjemy w innej rzeczywistości, to widać z zestawienia naszych postów.

> I już ...
Tak, nic więcej dodawać nie trzeba.

@@@
.

#86
04-04-2015 19:01
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)Odp: 50 mitów o ateizmie
W odpowiedzi e-duch
>>Drobner....ludzie mają gęby pełne frazesów i cebuli.<
>A niektórzy gęby mają pełne mięsa zabitych zwierząt

Ty e-duch. Ty sobie zwierzętami gęby nie wycieraj. My tu już raz robili wyliczanki kto ile zwierząt zabija. Ty czysty nie jesteś.
Gęby pełne frazesów i cebuli aż oczy pieką spotkasz u byle kogo. To zależy z której strony się obróci do Ciebie.

Ale o co Tobie chodzi. Bo jak do tej pory to nie wiem. Może warto poczytać co ludzie piszą.

Ja, jak widzisz piszę prosto jak mogę, co mi nieraz zarzut z tego robią. Ale treści przeniosę tym tyle samo.


#87
04-04-2015 19:48
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: 50 mitów o ateizmie
W odpowiedzi e-duch
.
>My - ateiści mamy ( według mnie ) obowiązek tłumaczenia , wyjaśniania , uzasadniania ...
Wy ateiści, to może i dużo do powiedzenia macie, ale ilu Was?
Raz!?

>Jeżeli ignorujemy tą odpowiedzialność stajemy się tacy jak "oni" - którzy całą swą odpowiedzialność składają na wolę Boga ... Pozbawiają się swej autonomii , suwerenności - zamieniają się w niewolników ...
To nie ignorujcie! Jak tu widać - jak prawie wszyscy fideiści - macie poczucie misji i wszystkich na swoją wiarę nawracacie,
lub mówiąc dosadniej racjonalistom głowę zawracacie.

>Ma - ateiści - którzy odmawiamy dialogu
Ma, czy Ja, gdyż zdaje się Pan to nie odmawia.

>i poprzestajemy na banalnym stwierdzeniu : Boga nie ma
A Pan co niebanalnego stwierdza?

> - w zasadzie nie mamy nic do powiedzenia .
Jakoś czytam Pana i rzeczywiście nie dostrzegam poza paroma banałami nic istotnego, ale przyjmuję, żem profan
i się nie znam.

>Ja się z tym nie zgadzam .
No i fajnie.

>Dla mnie wypowiedzi Dawkinsa , Hitchensa , Harrisa są fundamentem .
Podobnie jak wierzący, dla których fundamentem są święte księgi, tak święte, iż ich nawet nie otwierają, nie mówiąc już
o czytaniu. Czym Pana przekonał Dawkins, Hitchens, Harris? Tylko o konkretne cytaty z podaniem dzieła i strony proszę.

>Są klarownym modelem wartości
Bardzo szanuję tych autorów, ale jakiegoś klarownego modelu wartości u nich nie dostrzegam.

>Dla mnie jest to ważne , istotne .
Co dla Pana jest istotne?

>Dlatego jestem ateistą .
A co to dla Pana znaczy? Wiarę w to, iż Bóg nie istnieje?

>Mnie to przekonuje .
Jeżeli pisze się na publicznym forum, to po to aby argumentami przekonać innych. Pańskie przekonania są tu dalece wtórne.

>Przede wszystkim dlatego , że nie ma w tym ani ignorancji , ani arogancji , ani pogardy , ani lekceważenia ... a jest wiele uwagi , refleksji , namysłu , empatii , życzliwości i ... wiedzy ...
Ecie, pecie i się plecie. Popieprzyć w gadce to sobie każdy może, tylko z tego pieprzenia nic nie wynika dla racjonalnego czytelnika. Jakoś wymienionych przez Pana cech w Pańskich tekstach nie dostrzegam, ale gorzej, gdyż nie dostrzegam też aby inni dostrzegali i choć plusy Panu klikali.

@@@
.

#88
04-04-2015 22:44
 Ocena 4 na 4
Anna Salman (16360 punktów)Odp: 50 mitów o ateizmie
W odpowiedzi e-duch
>> Co takiego konkretnie powiedzieli...
>Mają dużo do powiedzenia
Czyli, konkretnie - co? Bo że dużo to każdy widzi? I nie sądzę, żeby kilka miliardów ludzi przejmowało się Terlikowskim, czy jemu podobnymi.
Mówią o wartościach? Czyli o czym? Sam jak widać nie rozumiesz tych wypowiedzi, więc dlaczego sądzisz, że należy podjąć dialog? Argumentami można kontrować cudze argumenty, a Terlikowski kojarzy mi się z dziurawą prezerwatywą, o której sam opowiadał (kiedy miał robić badania nasienia). Wybacz, ale dziurawe prezerwatywy, ani śluz z pochwy jego żony (zwierzała się z tego w TV) nie są dla mnie wartością. Ja się brzydzę cudzych wydzielin.

Ty masz chyba problem ze swoim ateizmem i ja ci w tym nie pomogę. Ja, ze swoją postreligijną mentalnością mam tylko taki problem, że banda cwaniaczków grabi publiczne pieniądze i do tego poucza innych, jak mają żyć. Sami zaś żadnych zasad nie posiadają.
I tyle im mam do powiedzenia.

#89
10-04-2015 02:14
 Ocena 2 na 2
ateate (82 punktów)Odp: 50 mitów o ateizmie
Niektórym ludziom strasznie trudno wychodzi zrozumienie tego, że brak przyjęcia twierdzenia A nie oznacza automatycznie przyjęcie twierdzenia przeciwnego B, czyli brak wiary w boga nie oznacza wiary w nieistnienie boga. A ateizm w najogólniejszej definicji to własnie BRAK WIARY W BOGA. Pomijam już dopisywanie jakiejkolwiek ideologii do ateizmu i formowanie stracha na wróble (bo jak nie ma czego atakować to trzeba sobie coś zbudować prawda?), czyli 'ateiści - bez moralności, bez zasad, itp.'. Takie zaczepki, typu 'Stalin zabijał, bo był ateistą' można skwitować uśmiechem, bo wynikają z ogromnego niezrozumienia tematu. Termin ateista nie mówi nic o człowieku poza tym, że nie wierzy w boga, a nie można oczekiwać wyjaśnień i uzasadnienia swojej niewiary, bo nieskończona liczba konceptów (w które każdy człowiek nie wierzy) spowodowałaby nieskończenie czasochłonne próby dowodzenia takich (braków?) wyborów, co jest absurdem. Dlatego to zawsze na teiście zawsze ciąży obowiązek argumentacji, dlaczego przyjmuje istnienie danego boga za prawdę.

Pozdrawiam.

#90
10-04-2015 02:20
 Ocena 1 na 1
ateate (82 punktów)Odp: 50 mitów o ateizmie
W odpowiedzi olson
>A co ma wspólnego wiara w boga z wartościami? Tylko to, że wierzący nie uznają prawdziwych wartości! "Moralność" wierzącego jest narzucona z góry i opiera się na strachu przed karą - piekłem, złą karmą. Natomiast ateista sam ustala wartości na podstawie kilku ważnych rzeczy. Oto one:
>- empatia
>- logika
>- normy kulturowe - te można naginać jeśli są niezgodne z naszą empatią i logiką ale generalnie trzymamy się zasad, że mówimy "dzień dobry", nie przychodzimy w dresie do teatru, jemy nożem i widelcem itd.
>Wartości opierają się o takie postępowanie jak sami chcielibyśmy być traktowani. Moralność powstała dla ochrony jednostki - jeśli ja zachowuję się w porządku wobec innych to mam prawo wymagać od innych tego samego. Chyba, że ktoś wyłamuje się z tego schematu i wtedy nie muszę traktować go zgodnie ze swoimi wartościami - traktuję go wtedy zgodnie z jego własnymi wartościami. Podstawą jest szacunek, tolerancja, respekt. Niektóre wartości wynikają z dobra społecznego - np narkotyki niszczą życie wielu ludziom więc jestem przeciwko albo eutanazja jest ulgą w cierpieniu więc popieram. Natomiast wierzący w Boga często mówią, że skoro ktoś cierpi to ma cierpieć bo Bóg tak chce. To są wartości?

Czego trzeba, żeby dobry człowiek czynił zło? Religii.
Religia nie buduje żadnej 'moralności', a jedynie upośledza naturalnie przyswojone zdolności każdego człowieka do odróżniania dobra od zła.

1 2 3 4 5 6

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365