 |
Ateizm - zabobon XXI wieku Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-01-2011 01:06 | harry haller (3 punktów) | Ateizm - zabobon XXI wieku
-9 na 9 | Co myślicie o postawie współczesnych ateistów – ja zauważyłem przerażającą tendencję. Przykład – ostatnia tragedia w Egipcie, konsekwentnie zaplanowana rzeź Koptów wychodzących ze świątyni. Jakie są komentarze na polskich forach internetowych? Najczęściej prosty schemat, potępianie chrześcijan względnie kleru, często w obraźliwym tonie, żadnej empatii, ani słowa piętnującego zamach. Laicka Europa milczy, reakcje nawet nie próbują dorównywać komentarzom, które sypią się, gdy ktoś przejedzie się po mniejszościach seksualnych (co oczywiście potępiam). Tak jest za każdym razem, jeśli sprzeniewierzając się z całym okrucieństwem ideom wolności sumienia, ktoś (najczęściej muzułmanie) przelewa krew chrześcijan (ale nie tylko, także innych grup wyznaniowych) poza Europą. Zacząłem odnosić wrażenie, że ateiści stosują podwójne standardy, jeśli ktoś pogwałca prawa ateistów, np. każąc im finansować chrześcijańską świątynię, jest odzew. Jeśli ktoś morduje chrześcijan, nie ma odzewu. Co więcej ateiści szkodzą też sobie – osłabienie chrześcijaństwa, bądź co bądź „oswojonego”, stwarza wolną przestrzeń, którą zagospodaruje w Europie Islam, generując znacznie groźniejsze patologie. Czasem myślę, że taką postawą Europa podcina gałąź, na której siedzi. Kolejna tendencja – dogmaty. Można krytycznie podchodzić do pewnych absurdów forsowanych przez kościół i skutecznie negować ich zasadność, ale nie można, odwołując się do racjonalizmu, dowodzić przewagi ateizmu nad teizmem, racjonalista wie, że stosunek do koncepcji boga jest kwestią sumienia i nie ma narzędzi, które mogą łatwo rozstrzygać problem, są jedynie, często wzajemnie sprzeczne, przesłanki. Tymczasem ateiści „wierzą”, że są inteligentniejsi i mają monopol na rację, czyniąc ateizm zwykłym zaściankowym zabobonem, krytykując jednocześnie za podobnego rodzaju ciasnotę, teistów. Nie macie wrażenia, że ateizm obciążony jest identycznymi patologiami, jak inne religie, że jest to dla wielu osób popadanie z jednej ciasnej doktryny w drugą, że jest to po prostu niewolenie umysłu innymi, niż dotąd, dogmatami? Nie chcę, żeby ta wypowiedź arbitralnie odmawiała ateizmowi słuszności, zmierzam do tego, że ateiści do złudzenia przypominają niekiedy katolików, a smutny wniosek jest taki, że jesteśmy społeczeństwem nietolerancyjnym, bez względu na to, po której kto jest stronie.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 | harry haller (3 punktów) | Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku | > >...nie przeszkadzał Ci zupełnie wdać się w pyskówkę.> Takie przysłowie jest- "Kto sieje wiatr..."Twój sposób dyskusji, nota bene, z żenującymi próbami doskoczenia dyskutantom do gardła (taki kogucik podskakujący agresywnie) jest dość pocieszny- nie zaobserwowałam chociażby, byś ty akurat jakoś szczególnie obficie powoływał się na źródła.Napisałaś to niesprowokowana, więc nie rozumiem, czego chcesz tym przysłowiem dowieść. > >Temat prowokuje, ale nie napisałem w pierwszym poście niczego, co by świadczyło o złych intencjach, liczyłem jedynie na dyskusję.> To ciekawe Tytuł wątku na przykład nijak o nich nie świadczy. Przedni żart. Naprawdę przedni.To jest to, co sam o tym napisałem, przyznając się, że chciałem sprowokować. Może wydźwięk jest zbyt prowokacyjny, ale inaczej nie zainsirowałby dyskusji.I uparcie będziesz czepiać się tytułu, zamiast wskazać złe intencje w treści > Mam niejasne podejrzenia, że gdybyś inaczej rozpoczął swą bytność na tym portalu, rozmowa mogłaby potoczyć się nieco innymi torami.Faktycznie, gdybym nie krytykował ateizmu, pewnie wszyscy by mnie "po plecach poklepywali". Ale stało się tak, że wszedłem na forum, zacząłem czytać, stwierdziłem, że nie zamierzam adorować teorii, z którymi nijak się nie zgadzam i stworzyłem wątek, który tak podsumowałem: Nie macie wrażenia, że ateizm obciążony jest identycznymi patologiami, jak inne religie, że jest to dla wielu osób popadanie z jednej ciasnej doktryny w drugą, że jest to po prostu niewolenie umysłu innymi, niż dotąd, dogmatami? Nie chcę, żeby ta wypowiedź arbitralnie odmawiała ateizmowi słuszności, zmierzam do tego, że ateiści do złudzenia przypominają niekiedy katolików, a smutny wniosek jest taki, że jesteśmy społeczeństwem nietolerancyjnym, bez względu na to, po której kto jest stronie.O tym chciałem dyskutować i zapewne jest to niewygodne. |
#92 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku | > Napisałaś to niesprowokowana, więc nie rozumiem, czego chcesz tym przysłowiem dowieść.Czuję, że się powtarzam, ale skoro trzeba... Napisałam to po dłuższej już obserwacji twojego zachowania w tym wątku. > To jest to, co sam o tym napisałem, przyznając się, że chciałem sprowokować.No właśnie- dobrze, że się rozumiemy. Tego m.in. dotyczyło cytowane przysłowie. > Może wydźwięk jest zbyt prowokacyjny, ale inaczej nie zainsirowałby dyskusji.Wiele jest tu dyskusji, które, by się ciągnąć nie wymagały prowokacji. Być może problem leży właśnie w tym twoim założeniu, że do ciekawej rozmowy potrzebny jest konflikt. > I uparcie będziesz czepiać się tytułu, zamiast wskazać złe intencje w treściUparcie, mówisz? A gdzie to ja tak uparcie na ten tytuł narzekam? Zdawało mi się, że po raz pierwszy... Ciekawość. > Faktycznie, gdybym nie krytykował ateizmu, pewnie wszyscy by mnie "po plecach poklepywali".Na tym forum zasadniczo ateiści niekoniecznie poklepują się po plecach, ale twoją wolą jest, co chcesz tu znaleźć. > Ale stało się tak, że wszedłem na forum, zacząłem czytać, stwierdziłem, że nie zamierzam adorować teorii, z którymi nijak się nie zgadzamGdyby ktoś kiedyś żądał od ciebie adorowania jakichś teorii, daj znać. Własną piersią cię zasłonię. Odnoszę niejasne wrażenie, że twoja demonizacja forum mogła się także nieco przyczynić do takiego, nie innego przebiegu wydarzeń. > O tym chciałem dyskutować i zapewne jest to niewygodne.Zapewne można uznać za neutralne zagajenie rozmowy poprzez określenie czyjegoś światopoglądu "zwykłym zaściankowym zabobonem", ale też warto, zagajając w taki sposób, wziąć pod uwagę, że zaczepiony może uznać, że nie warto nawet wdawać się w dyskusję czy przesłanki, na podstawie których zagajający doszedł do podobnych wniosków są sensowne czy nie, bo mało kto ma ochotę zaczynać konwersację od udowadniania, że nie jest wielbłądem. |
#93 9 na 9 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku | > Pozwól, że ja Ci coś wytłumaczę jak dziecku.Nie pozwolę, boś nie dorósł, co niżej śpiewająco udowadniasz:  > Winni są ma też inne znaczenie, które konsekwentnie ignorujesz:I owszem: dotyczący wina i winorośli; przypominający wino  . > podlegać konieczności odpowiadania pewnym warunkomROTFL!!! Się napracowało, niebożę, a bez sensu całkiem  . O ile w ogóle da się (?) przypisać jakieś znaczenie Twojemu nowotworowi frazeologicznemu, to wyraźnie Ci się coś pomyrdoliło z winny w sensie: powinien. Ale wtedy winny/winien/powinien zawsze z bezokolicznikiem - winni być (np. powieszeni), nigdy z formą osobową czasownika (winni są) ani z rzeczownikiem. > Np. winien jest kary. Dzisiaj brzmi archaicznie, co nie znaczy, że jest błędem.Nonsens. Błędem jest i było zawsze. Może wskażesz taki (lub podobny) frazeologizm gdzieś w literaturze staropolskiej?  > Tym bardziej, że mowa o Dekrecie Bożym, więc nie można mieć wątpliwości, nawet wobec wynikłej dwuznaczności, jak odczytywać sformułowanie "winni są śmierci"A to już najlepsze    . Tak bardzo pochłonął Cię trud fałszowania języka, że nawet nie zwracałeś uwagi, w którą stronę fałszujesz?    Przecie wg Twej "interpretacji"  wychodzi, że winni są śmierci oznaczać miałoby to samo, co godni są śmierci (zasługują na śmierć), którą to treść ja w Rz 1 upatruję od samego początku  . > Oczywiście trudno jest mówić o przesłaniu w kontekście całej Biblii, ale są w niej nakreślone pewne wzory postępowania - niektóry fragmenty są niejednoznaczne, ale jaką dwuznaczność można znaleźć w Przykazaniu Miłości?Rzeczywiście żadnej - Miłość Chrześcijańska wszak najpełniej realizuje się poprzez Troskę o Zbawienie Duszy bliźniego, choćby ogniem i mieczem opór tegoż bliźniego przed Zbawieniem przełamywać było trzeba, co zresztą całe stulecia z sukcesami czyniono  . > Mieli inne wyjście, np. zaniechać pacyfizmu.I z Procą Dawidową rzucić się na legiony?  > Czy Ty zakładasz, że można poświęcać swoje życie "nieszczerze" - przez nieszczerość cierpieć prześladowania?Oczywiście. W Polsce jest to zgoła sportem narodowym. > A każda religia, filozofia, ideologia może stać się w złych rękach narzędziem realizacji doraźnych celów politycznych, jak np. ateizm.Masz jeszcze na składzie jakieś podobnie odkrywcze aforyzmy? > Cóż, to kościół namawia do pacyfizmu,Gdy mu to pasuje - co dość normalne zresztą. > ja Ciebie przekonywać do pacyfizmu nie będę, zaznaczyłem jedynie, że jeśli efektem indoktrynacji był by pacyfizm, popieram ją zdecydowanie.Popieraj, co tylko chcesz. > >Nie jest to moja poetycka wizja, a mocno osadzona w analizach kulturowych, społecznych i politycznych realiów epoki hipoteza Marvina Harrisa. Po szczegóły odsyłam do tegoż: Krowy, świnie, wojny i czarownice. Zagadki kultury, Wydawnictwo "Książnica", Katowice 2007, ss. 131-197.> Podając tytuł nie rozwiewasz kontrowersji. Przecież ja mógłbym równie dobrze odpisać Ci: Gra szklanych paciorków, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2004, ss. 241-311.Jakby Ci to...  - pomiędzy studium naukowym a powieścią fantastyczną zachodzą dość istotne różnice. Ale snadź nie każdy jest tego świadom  . > Mt 5,43 Mt 7,1 Mt 7,12. (...) podsumowany: "Bo to jest [istota] Prawa i Proroków"Kogo obchodzi, co ewangeliście - bluźniercy przecie i heretykowi - się zwidywało nt. istoty Prawa i Proroków? > >>Poza tym, można się sprzeczać, czy pierwotną intencją władz radzieckich było wyniszczenie Ukrainy,> ale potem doskonale zadbały, by Hołodomor nie ustał, za pomocą takich narzędzi jak np. Dekret o pięciu kłosach.(kursywą fragment, którego pominięcie najwyraźniej uznałeś za stosowne)> >Można, bo wszystko można, ale po co? Nie było.> Jakbyś nie urywał cytatu w wygodnym dla siebie miejscu,Urwałem, bo uznałem za właściwe odnieść się do powtarzanych przez Ciebie mitów historyczno-"tożsamościowych" cynicznie kreowanych przez ukraińskich nacjonalistów. Celem Wielkiego Głodu (a nie żadnego partykularnego Hołodomoru) było przetrącenie kręgosłupa chłopstwa jako klasy - w skali całego Sojuza. Ukraina oberwała najbardziej - ale oberwała nie "narodowo" (jako Ukraina), a "klasowo" (jako region silnie rolniczy). > to pewnie niezręcznie by było komentować w ten sposób, ale jeśli taka drobna manipulacja służy obronie jedynie słusznej koncepcji, to nie wypada się czepiać, przecież miałeś dobre intencje.Gdziekolwiek zaprzeczałem okrucieństwom komunizmu? > 20, 40, 60 milionów - spory rozrzut... Cytując klasyka, "ale o co chodzi" - bo fakt rozrzutu był łatwy do przewidzenia, nie wiem natomiast co miałby zmieniać w ocenie tego ateistycznego państwa, nawet jeśli założymy, że to "tylko" 20 milionów.Nic zgoła. Drobny szczegół, że ZSRR był państwem komunistycznym nie zaś ateistycznym. > >>Autor pisze: "nie są im wprawdzie znane tajniki wojny bakteriologicznej, ale gdyby mogli, nie omieszkaliby posłużyć się tym świadomie." Gdyby mogli być świadomi, to robiliby to świadomie... to oskarżenie nie brzmi poważnieJako hipoteza - brzmi. Patrz niżej. > Chodziło mi o sposób formułowania zarzutu. Tworzenie hipotezy, po to, by dowodziła innej hipotezy, jest błędem merytorycznym.Gdzieżeś niby dopatrzył się tworzenia hipotezy, po to, by dowodziła innej hipotezy? Hipoteza jest cały czas jedna i tylko jedna: gdyby Hiszpanie znali tajniki wojny bakteriologicznej, nie omieszkaliby posłużyć się tym świadomie. > A skoro piszesz o klarownych przesłankach, to nie będzie chyba problemem poparcie hipotezy przykładami, bo jaki jest jej odbiór, jeśli ogołocona jest konkretów, już napisałemPewnie, że nie będzie. Patrz niżej.
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim |
#94 12 na 12 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku | > A skoro piszesz o klarownych przesłankach, to nie będzie chyba problemem poparcie hipotezy przykładami, bo jaki jest jej odbiór, jeśli ogołocona jest konkretów, już napisałem.Na chybił-trafił otworzyłem Krótką relację... de Las Casasa i czytam takie: Chrześcijanie przy pomocy swych koni, mieczy i włóczni rozpoczęli rzeź i wymyślne okrucieństwa. Wchodzili do wiosek i nie przepuszczali dzieciom, starcom ani kobietom ciężarnym czy położnicom, ale rozpruwali im brzuchy i ćwiartowali, jak gdyby natknęli się na baranki zamknięte w swych zagrodach. Zakładali się o to, który z nich jednym cięciem przetnie człowieka przez pół, albo odetnie mu głowę jednym pchnięciem włóczni, albo obnaży mu wnętrzności. Odrywali za nóżki niemowlęta od piersi matek i roztrzaskiwali im głowy o skały. Inni rzucali je na wznak do rzeki śmiejąc się i szydząc, a gdy wpadały do wody, mówili: "Jeszcze się rusza, diabelskie nasienie!" Jeszcze inni dzieci przeszywali mieczem, podobnie robili z matkami i ze wszystkimi, których napotykali na swej drodze. Robili długie szubienice i wieszali po trzynastu na każdej - na cześć i chwałę naszego Zbawiciela i dwunastu apostołów - tak, że wisielcy prawie dotykali nogami ziemi, a podkładając drewno i ogień palili ich żywcem. Niektórzy zaś pętali czy obwiązywali całe ciało ofiar suchą słomą i w ten sposób palili. Tym wszystkim, których chcieli wziąć żywcem, obcinali obie dłonie i wlekli powiesiwszy za ręce, mówiąc im : "Idźcie z listami", co należy rozumieć: "Nieście te nowiny ludziom, którzy schronili się w lasach". Zwykle władców i szlachtę zabijali w ten sposób, że robili ruszt z drągów opartych na widłach, przywiązywali na nich ofiary, a u dołu rozkładali niewielki ogień, aby te pomału oddawały ostatnie tchnienie jęcząc w rozpaczliwych mękach. Raz widziałem, jak męczyło się na ruszcie czterech czy pięciu znakomitych panów (myślę nawet, że były dwa czy trzy takie ruszty, na których płonęli inni), a ponieważ krzyczeli głośno i przywódcy zrobiło się ich żal, albo może nie dawali mu spać, kazał ich udusić. Gorszy od kata strażnik, który ich palił (wiem, jak się nazywał i nawet znałem jego krewnych w Sewilli), nie chciał ich zadusić, wepchnął im ręką kawałki drewna do ust, aby nie wydawali głosu i podsycił ogień aż upiekli się powoli, jak chciał. Widziałem wszystkie tu opisane rzeczy i nieskończenie wiele innych. A ponieważ cała ludność, która mogła uciekać, chroniła się do lasu i w góry uciekając od tak nieludzkich istot, tak bezlitosnych i dzikich bestii, niszczycieli i śmiertelnych nieprzyjaciół rodu ludzkiego, przeto ci nauczyli i wyćwiczyli psy gończe, wielce krwiożercze, które zobaczywszy Indianina rozdzierały go w ciągu jednej zdrowaśki, a napadały nań i pożerały jak wieprzaka. Ofiary w ludziach wyrządzone przez psy były bardzo duże. A ponieważ zdarzało się, że Indianie czasami zabijali kilku chrześcijan, zresztą słusznie i sprawiedliwie, przeto ci ustanowili między sobą prawo, że za jednego chrześcijanina zabitego przez tubylców chrześcijanie mieli zabijać stu Indian.B. de Las Casas Krótka relacja... op. cit., ss. 42-43. Zaiste - tylko Opętany przez Szatana Nieprzyjaciel Kościoła Świętego może przypuszczać, że chrześcijanie, gdyby wiedzieli o broni bakteriologicznej, nie cofnęliby się przed jej świadomym użyciem  .
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim |
#95 4 na 4 | Kowalska (14008 punktów) | Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku | > B. de Las Casas Krótka relacja... op. cit., ss. 42-43.> Zaiste - tylko Opętany przez Szatana Nieprzyjaciel Kościoła Świętego może przypuszczać, że chrześcijanie, gdyby wiedzieli o broni bakteriologicznej, nie cofnęliby się przed jej świadomym użyciem . Ty Big jak zwykle. Tylko byś psioczył na Kościół i psioczył, a przecież "Bóg jest miłością, zbawieniem darzy I kocha bardzo nas dzieci swe. Z miłości ku nam świat cały stworzył Bóg jest miłością, miłuje nas. Jezusa posłał, wiernego Zbawcę Gdy się wypełnił zbawienia czas. Aby przez mękę i zmartwychwstanie Drogą do nieba prowadzić nas. Więc powtarzajmy - Bóg jest miłością, Bóg jest miłością, miłuje nas".
"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger. |
#96 8 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku | > Gdybyś zapoznał się z definicją teokracji, uniknąłbyś kompromitacji.Pierwsza lepsza z wiki:doktryna polityczna, według której władzę w państwie sprawuje kapłan lub kapłani i w której duchowni decydują o sprawach cywilnych i religijnych. Sprawujący władzę w państwie są powoływani przez Boga lub bogów, który sprawuje w nim rzeczywistą władzę. Celem władzy ziemskiej jest realizacja nadrzędnej woli, Władzy Boskiej i urzeczywistnienie uniwersalnych zasad ustanowionych przez Boga lub bogów.Widzisz tu choć jeden element niezgodny z realiami średniowiecznych monarchii europejskich (nawet kapłaństwo monarchy się zgadza - cesarze rzymscy [średniowieczni] mogli np. odprawiać niektóre rodzaje nabożeństw w niektóre dni, a królowie Francji mieli niższe święcenia kapłańskie [o cudownym darze leczenia ze skrofułów nawet nie wspomnę]), ignorancie nieszczęsny? Spróbuję Ci rzecz przybliżyć poprzez analogię, którą (może  ) dasz radę pojąć. Otóż Królestwo Francji to była taka Wisła Kraków. Królestwo Anglii taka Legia Warszawa. Królestwo Polskie taka Odra Wodzisław. A Kościół - taki PZPN. Jaśniej już nie dam rady. > >W motywacjach konkwistadorów popędy ewangelizacyjne odgrywały ogromną rolę - o czym do dziś świadczą choćby nazwy geograficzne. Ich dokonania idą więc w całości na konto Kościoła.> Ja widzę prostsze uzasadnienie, Hiszpanie nadawali nazwy geograficzne w ten sposób, jak w Hiszpanii, co z resztą trudno uznać za zaskakujące,A w Hiszpanii to chrześcijańskie nazwy geograficznie nadano, bo ładnie brzmiały po prostu?    > nie wiem natomiast, dlaczego miałoby to dowodzić popędów innych niż, kolonialne.Jasne  . Nie to, co brzydki Karl-Marx-Stadt, Stalinogród czy inny Leninabad  . > Poza tym wątek popędów maluje się trochę inaczej, niż to próbujesz przedstawiać. Same wyprawy inspirowane były chęcią zysku, a motywacją załogi często było opuszczenie celi więziennej. Nikt nie zaplanował konkwisty po to by krzewić chrześcijaństwo, tylko po to, by się bogacić.Słynne jest wyliczenie przez Bernala Diaza de Castillo powodów, dla których on i inni przyłączyli się do Corteza: "Aby służyć Bogu i Jego Królewskiej Mości [królowi Hiszpanii], nieść światło pogrążonym w mroku i zdobyć bogactwa, co jest pragnieniem każdego człowieka". Duchowa i materialna motywacja była dla niego jednakowo ważna. Cortez miał głowę nieustannie zaprzątniętą poszukiwaniem złota, ale bywało i tak, że sami księża musieli powściągać jego zapędy ewangelizacyjne w okolicznościach, w których z pewnością rozgniewałby tym miejscowych przywódców. Po zburzeniu Tenochtitlanu hiszpańskim dworem i elitą intelektualną przez sto lat wstrząsały spory, czy nawracanie pogan warte jest zadawanego im cierpienia. Przeważał jednak pogląd, że nawet jeśli Indianie umierali zaraz po przyjęciu chrześcijaństwa, ich dobro było zabezpieczone.(Charles C. Mann 1491. Ameryka przed Kolumbem, Dom Wydawniczy REBIS, Poznań 2007, ss. 175-176) > Pisałem już: Są dwie koncepcje, pierwsza zakłada, że nie można obarczać religii, czy koncepcji filozoficznej winą za to, że ktoś "wycierał nią sobie ręce" mordując ludzi, a druga, forsowana przez większość środowisk ateistycznych, że można.Wtedy nie uznałeś za stosowne odnieść się.Muszę się do każdej pierdoły odnosić? Mnie zdaje się oczywiste - "religie" czy "ideologie" nie mogą być "obarczane winą", bo nie są osobami a zlepkami symboli w ludzkich głowach. Jeśli pojęcie odpowiedzialności ma mieć jakikolwiek uchwytny sens, to obarczać nią tylko można osoby fizyczne bądź prawne (sformalizowane instytucje). > Szkoda, że nie napisałeś, że Juan Gines de Sepulveda w swoim stanowisku odnosił się do Arystotelesa i argumentów "świeckich", a Bartolome de las Casas, do chrześcijaństwa, co ma w świetle dyskusji bardzo duże znaczenie.Obydwaj odwoływali się i do Arystotelesa i do chrześcijaństwa. > >>Od drugiej połowi XVI wieku prześladowania Indian w hiszpańskiej części Ameryki południowej znacząco zostały obniżone,Trudno wątpić, zważywszy, że, przypomnę:> >w 1500 roku (...) 80 milionów zamieszkuje obie Ameryki. W połowie szesnastego wieku, z tych 80 milionów pozostało 10.  > Rozumiem, że prześladowanie 10 milionów na opanowanych przez siebie terenach jest trudniejsze...Co Ty tam rozumiesz... prześladowanie 10 mln (niedobitków z 80) to, Twego własnego sformułowania używając, obniżenie, nieprawdaż? > By ułatwić Ci sprawę, wprowadzę proste pytanie: czy sytuacja Indian w czasie hiszpańskiej konkwisty byłaby lepsza, gdyby wyeliminować wpływ kościoła i chrześcijańskich duchownych?Bez kościoła i hiszpańskich duchownych konkwisty by w ogóle nie było. Kolumb wyruszył do "Indii" po pieniądze, za które chciał finansować krucjatę. Idealista taki  . > >>W poście, którego mój komentarz dotyczył przemilczasz podstawową przyczynę zagłady Indian.> >Konkwistę?  > Zarazy.Zarazy były skutkiem konkwisty. > Czego jestem winien? Tego, że uciekasz się do takich nieeleganckich zabiegów?Wyraźnie pisałem: > >tu l'as voulu, Georges Dandin .> >Patrz niżej.Odnosiło się to tego, że jednak - byś mi się nierzetelności zarzucać nie ważył - zdecydowałem się odpowiedzieć na Twój wcześniej wzmiankowany post, choć - dalipan - wciąż uznawałem go i uznaję za odpowiedzi niewarty. Ale sam chciałeś. To jeszcze mi teraz nieeleganckie zabiegi zarzucasz. Wstydu nie masz i tyle  .
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim |
#97 4 na 4 | Kowalska (14008 punktów) | Odp: Ateizm - zabobon XXI wieku | > Gdybyś zapoznał się z definicją teokracji, uniknąłbyś kompromitacji. Coś Ci harry haller powiem. Gdybyś zapoznał się z postami Biga, uniknąłbyś kompromitacji. Całkowitej.
"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger. |
1 2 3 4 5 6 7 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|