Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga?

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
03-05-2026 13:08Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52273 punktów)Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga?
0 na 2
.

Jeżeli nie mamy naukowej definicji (tego wydumanego przez ludzi stwora) wszelkie dywagacje na temat jego istnienia, w nauce, pozbawione są sensu. To tylko takie ecie pecie.

>Ostateczny dowód na istnienie Boga (dowód może być tylko rozumowy, oparty na abstrakcyjnym

>myśleniu, nie może być dowodem opartym np. na doświadczeniu zmysłowym), istoty stwórczej, można

>wyprowadzić wprost z koniecznych cech samego istnienia. Oto on:

>1. Istnienie to nie tylko fakt, ale fakt, który wymaga swojego stwierdzenia. Ta konieczność

>zawiera się w samej intuicji istnienia.

>2. Nie będąc istnieniem stwierdzonym - równie dobrze może nie być, na jedno wychodzi (kamień sam dla

>siebie nie istnieje - jak więc istnieje?).

>3. Stwierdzić istnienie może tylko jakaś świadomość.

>4. Byt ten musi być bytem nie tylko świadomym, ale przynajmniej zdolnym do budowania abstrakcyjnej

>wiedzy, bo bez tego byłby niezdolny do objęcia całości istnienia.

>5. Ten świadomy byt nie mógłby pojawić się dopiero w ramach już jakiegoś istnienia, gdyż on musi je

>potwierdzać w całej jego rozciągłości, a tym samym musi być mu przynajmniej jednoczesnym.

>6. Jako że istnienia nigdy nie mogło nie być, bo już nie byłoby z tej sytuacji odwrotu, tym samym

>nigdy nie mogło nie być bytu go stwierdzającego.

>7. Jako, że to stwierdzenie nie może być dopiero na podstawie już jakiegoś istnienia, bo nie mogłoby

>być mu przynajmniej jednoczesne, musi być zatem je uprzedzające, gdyż inaczej nie mogło by dotyczyć

>istnienia w całej jego rozciągłości, a nie tylko jakiegoś konkretnego. Musi je więc uprzedzać, żeby

>móc je objąć w całej jego rozciągłości, a nie tylko lokalnie.

>8. Stwierdzenie nie może być zatem tylko reakcją na istnienie, bo to wtedy ono by je uprzedzało,

>musi więc być czymś więcej, niż reakcją wtórną wobec istnienia.

>9. Nie mogąc więc być tylko reakcją na istnienie już będące faktem, bo bez niego istnienie nie mogłoby być faktyczne ani przez moment (patrz pkt 2), musi być czymś to istnienie jednocześnie wprowadzającym, a nie tylko stwierdzającym.

>10. Znamy tylko jedno określenie na taki byt, który spełniałby wszystkie opisane powyżej warunki:

>bycia bytem intelektualnym (pkt 4), jednoczesnym z istnieniem (pkt 5), je uprzedzającym (pkt 7) i wprowadzającym (pkt 9): ludzkość nazywa go stwórcą, bogiem.


>Interesuje mnie TYLKO krytyka poszczególnych punktów, nie ogólna refleksja choćby i w temacie etc.

>Wypowiedzi niepoważne, kpiarskie będę stąd usuwał.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,957671/z,0

-
=======
25-01-2007

Andrzej Bogusławski

Bóg istnieje! Zaraz, zaraz, a co to znaczy Bóg?

Wielce Szanowni Racjonaliści ateiści, dajecie się wmanewrować w twierdzenie, iż - tak jak nie ma dowodów na istnienie Boga - tak nie ma dowodów na jego nieistnienie.

i

Albo jesteście wierzącymi i wtedy ta wiara jest lepsza, która jest mocniejszą, albo stoicie na gruncie nauki, gdzie dowód istnienia (czegokolwiek) spoczywa na twierdzącym, a nie na przeczącym. ( Nauka nie zajmuje się żadnymi dowodami "na nieistnieję" ani Pana Boga, ani Baby Jagi, ani krasnoludków).

Ponieważ nie znam, nie tylko żadnego dowodu, ale nawet dającej się logicznie udowodnić przesłanki, iż Bóg istnieje. (Jego istnienie można przyjąć tylko na wiarę - jako aksjomat.) To oczywistym jest, że dla racjonalisty opierającego konsekwentnie swój światopogląd na nauce (naturalizmie metodologicznym) Bóg istnieć nie może.

Co więcej, mówiąc o Bogu istniejącym - oddziaływującym na rzeczywistość - należałoby przedstawić definicję tego bytu oraz wskazać sposoby Jego oddziaływania, także możliwości tego sprawdzenia.

To co wyżej przedstawiłem jest pośrednim dowodem, iż taki byt nie istnieje, a nawet gdyby istniał nie miałoby to żadnego znaczenia dla człowieka.

Duże znaczenie dla ludzi ma idea Boga i wszystkie mity z tą ideą związane. Organizacje religijne i ich struktury, kulty itp. sprawy, ale to już inna bajka.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,70619/z,0

=
07-11-2010
Wielokrotnie na naszym forum wzywano do rzetelnego przedstawienia intelektualnych racji za istnieniem Boga. Nie wiem, czy już w samych założeniach jest to możliwe, gdyż najpierw należałoby ustalić rozumienie "bytu" i "materii" czyli tego co istnieje.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,373243/z,0

==
06-10-2011
Podczas rozmowy z przyjacielem na temat naszego stosunku do Boga zaczęliśmy się zastanawiać: to znaczy do czego? Cóż znaczy ten termin? Czy obaj tak samo go rozumiemy i czy takie rozumienie jest powszechne?

Żyjemy w Polsce, a więc najważniejszym dla nas jest, jak to pojęcie jest rozumiane przez wiernych Kościoła Rzymsko-Katolickiego oraz chrześcijan innych wyznań, ale dla lepszego zrozumienia koniecznym jest zarówno sięgnięcie do jego genezy, jak i dokonania religioznawczych porównań, gdyż w takim wywodzie z jednej strony należy odnosić się do specyfiki określonej religii z drugiej zaś uniwersalistycznych koncepcji Boga zawartych w europejskiej kulturze. www.racjonalista.pl/forum.php/s,454359/z,0

06-10-2011
Pan Brzostowski, co prawda nigdy sam Boga, w którego wierzy nie zdołał nam jakoś tam sensownie opisać, ale kilkakrotnie zarzucił mi, iż to ja jestem ograniczonym i nie jestem w stanie nawet mniej więcej zrozumieć kim jest Bóg:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,672935/z,0
.

.
(Aby odpowiedzieć, musisz się zalogować)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej..
#1
03-05-2026 14:35
 Ocena-1 na 1
haish (2904 punktów)Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga?
>.
>Jeżeli nie mamy naukowej definicji (tego wydumanego przez ludzi stwora) wszelkie dywagacje na
>temat jego istnienia, w nauce, pozbawione są sensu. To tylko takie ecie pecie.
>Ostateczny dowód na istnienie Boga (dowód może być tylko rozumowy, oparty na abstrakcyjnym
>>myśleniu, nie może być dowodem opartym np. na doświadczeniu zmysłowym), istoty stwórczej, ........................................................

Wszelkie definicje Boga są pokłosiem idei Avrahama - pomijam to czy ów Avraham był postacią historyczną czy tylko literacką.

Monoteizm jest bardzo wygodny z punktu organizacyjnego w budowaniu systemów religijnych i takie podejście przez tysiąclecia doprowadziło do tego co mamy obecnie.
Jednakże rozwój wielu dziedzin empirycznej nauki obnażył niedoskonałość idei abrahamowej.
Nauka stoi na stanowisku, że
- wszechświat powstał ok. 13,8 mld. lat temu
- życie na planecie Ziemia powstało od ok 3,7-3,9 mld. lat temu.
- początki rozumności w gatunku humanoidów 800 tys. - 1,2 mln lat temu.
- początki mowy u humanoidów "Początki mowy u humanoidów są przedmiotem wielu badań i dyskusji. Wiele naukowców przypuszcza, że mowa artykułowana, znana dzisiaj, powstała około 135 tys. lat temu wśród H. sapiens."
- początki cywilizacji = początki używania znaków pisma "Początki używania znaków pisma sięgają najdawniejszych czasów, znanym zapisem sumeryjskim, który pojawił się około 6000 lat temu. Sumerowie opracowali system znaków potrzebnych do podliczania corocznych plonów, stanu bydła, pojemników ze zbożem."

Analizując powyższe zestawienie dat i 'kamieni milowych', oraz rozróżniając to co niematerialne od tego co materialne dostrzegamy wyraźnie różnicę pomiędzy 'matką naturą'(materialność) od tego co niematerialne(Bóg ojciec).
Taki dualizm jest racjonalny i logiczny - wynika on choćby z tego, że ludzkie niematerialne ego, psychika, tożsamość, umysł, i rozum nie mogą istnieć bez materialnego ciała, natomiast materialne ciało może istnieć i funkcjonować bez w/w niematerialnych rzeczy.

Modlitwy i intencje do matki natury są pozbawione sensu i świadczą o zabobonie i niewiedzy, - co innego automotywacja w kierunku edukacji i powiększania obszaru ludzkiego poznania.( nie muszę chyba dodawać, że ludzkie poznawanie rzeczywistości celem jej zrozumienia jest samo w sobie niematerialne, więc należy do domeny Boga Ojca).

Zaprzeczanie istnieniu rzeczy niematerialnych jest ignorancją i dysfunkcją rozumu.
Żaden człowiek nigdy nie osiągnie poziomu 'rozumności doskonałej' która z założenia jest cechą Jedynego Boga - po za tym że każdy człowiek jest śmiertelny, to każdy ma ograniczoną percepcję(nie widzimy podczerwieni i ultrafioletu, nie słyszymy ultra- i infra- dźwięków itd.).

Z osi czasu 'kamieni milowych' jasno wynika, że rozumność(Bóg Jedyny) w gatunku ludzkim miała początek stosunkowo niedawno względem początku wszechświata(matki natury).

To jest stan faktyczny i nie chce być inaczej - Avraham z poziomu wiedzy jemu współczesnych nie był w stanie zrozumieć tego co jest do zrozumienia obecnie - czyli dwoistości natury rzeczy w odniesieniu do rzeczywistości 'homo spiens'.

To są w skrócie tezy i fakty do współczesnej definicji BOGA.
Problem leży w interesie stron mających wpływ na cenzurowanie treści i ustalanie 'konsensusu środowisk opiniotwórczych'.

haish (2904 punktów)Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga?
W odpowiedzi haish
>>.
>>Jeżeli nie mamy naukowej definicji (tego wydumanego przez ludzi stwora) wszelkie dywagacje na
>>temat jego istnienia, w nauce, pozbawione są sensu. To tylko takie ecie pecie.
>Ostateczny dowód na istnienie Boga (dowód może być tylko rozumowy, oparty na abstrakcyjnym
>>>myśleniu, nie może być dowodem opartym np. na doświadczeniu zmysłowym), istoty stwórczej, ........................................................
>Wszelkie definicje Boga są pokłosiem idei Avrahama - pomijam to czy ów Avraham był postacią historyczną czy tylko literacką.
>Monoteizm jest bardzo wygodny z punktu organizacyjnego w budowaniu systemów religijnych i takie podejście przez tysiąclecia doprowadziło do tego co mamy obecnie.
>Jednakże rozwój wielu dziedzin empirycznej nauki obnażył niedoskonałość idei abrahamowej.
>Nauka stoi na stanowisku, że
>- wszechświat powstał ok. 13,8 mld. lat temu
>- życie na planecie Ziemia powstało od ok 3,7-3,9 mld. lat temu.
>- początki rozumności w gatunku humanoidów 800 tys. - 1,2 mln lat temu.
>- początki mowy u humanoidów "Początki mowy u humanoidów są przedmiotem wielu badań i dyskusji. Wiele naukowców przypuszcza, że mowa artykułowana, znana dzisiaj, powstała około 135 tys. lat temu wśród H. sapiens."
>- początki cywilizacji = początki używania znaków pisma "Początki używania znaków pisma sięgają najdawniejszych czasów, znanym zapisem sumeryjskim, który pojawił się około 6000 lat temu. Sumerowie opracowali system znaków potrzebnych do podliczania corocznych plonów, stanu bydła, pojemników ze zbożem."
>Analizując powyższe zestawienie dat i 'kamieni milowych', oraz rozróżniając to co niematerialne od tego co materialne dostrzegamy wyraźnie różnicę pomiędzy 'matką naturą'(materialność) od tego co niematerialne(Bóg ojciec).
>Taki dualizm jest racjonalny i logiczny - wynika on choćby z tego, że ludzkie niematerialne ego, psychika, tożsamość, umysł, i rozum nie mogą istnieć bez materialnego ciała, natomiast materialne ciało może istnieć i funkcjonować bez w/w niematerialnych rzeczy.
>Modlitwy i intencje do matki natury są pozbawione sensu i świadczą o zabobonie i niewiedzy, - co innego automotywacja w kierunku edukacji i powiększania obszaru ludzkiego poznania.( nie muszę chyba dodawać, że ludzkie poznawanie rzeczywistości celem jej zrozumienia jest samo w sobie niematerialne, więc należy do domeny Boga Ojca).
>Zaprzeczanie istnieniu rzeczy niematerialnych jest ignorancją i dysfunkcją rozumu.
>Żaden człowiek nigdy nie osiągnie poziomu 'rozumności doskonałej' która z założenia jest cechą Jedynego Boga - po za tym że każdy człowiek jest śmiertelny, to każdy ma ograniczoną percepcję(nie widzimy podczerwieni i ultrafioletu, nie słyszymy ultra- i infra- dźwięków itd.).
>Z osi czasu 'kamieni milowych' jasno wynika, że rozumność(Bóg Jedyny) w gatunku ludzkim miała początek stosunkowo niedawno względem początku wszechświata(matki natury).
>To jest stan faktyczny i nie chce być inaczej - Avraham z poziomu wiedzy jemu współczesnych nie był w stanie zrozumieć tego co jest do zrozumienia obecnie - czyli dwoistości natury rzeczy w odniesieniu do rzeczywistości 'homo spiens'.
>To są w skrócie tezy i fakty do współczesnej definicji BOGA.
>Problem leży w interesie stron mających wpływ na cenzurowanie treści i ustalanie 'konsensusu środowisk opiniotwórczych'.

To wszystko nie jest niczym nowym, ani wielkim odkryciem - wszak od dawna znane jest powiedzenie 'duch rządzi materią'. To jest slogan który powtarzają w większości ci którzy go nie rozumieją.
Słowo duch jest absurdem i wymysłem, ale rozumiane jako zbiorcze określenie ego, psychiki, umysłu i rozumu nadaję właściwy sens temu sloganowi. Wszak ludzkość dzięki rozumności jest zdolna do poznawania praw rządzących materią(matką naturą) i wykorzystywaniu tego do tworzenia technologii które materię uplastyczniają. Należy przy tym pamiętać, że ten 'duch' nie może istnieć bez żywego materialnego ciała,- to jest niemożliwe, natomiast wyraźnie wskazuje na symbiozę między homo sapiens i Jedynym Bogiem. Taki Bóg nie istniałby bez ludzkości.

#3
03-05-2026 16:43
 Ocena 1 na 1
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52273 punktów)Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga?
W odpowiedzi haish

>Wszelkie definicje Boga są pokłosiem idei Avrahama - pomijam to czy ów Avraham był postacią historyczną czy tylko literacką.
-
Ja nie pytam o wszystkie. Biblioteki na ich spis by zabrakło, a i tak wątpiłbym czy zostały wymienione wszystkie. Pieprzyć można nieskończenie, wystarczy, że się ma czas i ochotę.

Ja zapytałem o tą jedną szczególną naukową, dającą się zweryfikować.
.
Najpierw trzeba przeczytać tekst ze zrozumieniem, a dopiero później gdy ma się coś do powiedzenia, do niego się odnosić.
.

#4
03-05-2026 17:11
 Ocena 1 na 1
Murdoch_13 (1467 punktów)Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga?
>Nauka nie zajmuje się żadnymi dowodami "na nieistnieję" ani Pana Boga, ani Baby Jagi, ani
>krasnoludków).

To stwierdzenie że nauka nie daje narzędzi, aby dowodzić nieistnienia (więc w domyśle dowodzenie nieistnienia nie jest problemem rzekomo "naukowego" ateisty) to jeden z najczęściej powtarzanych ateistycznych mitów

1. W fizyce istnieje pojęcie dowodu negatywnego.

Jeśli teoria przewiduje, że w określonych warunkach musi wystąpić pewne zjawisko, a ono (mimo wielokrotnych, precyzyjnych prób) nie występuje, to nauka uznaje to za dowód nieistnienia tego zjawiska.

Dlatego np. twierdzi się, że eksperyment Michelsona-Morleya wykazał nieistnienie eteru.

2. Dowodzenie nie wprost w logice i matematyce. Najsilniejsza metoda dowodzenia, o wiele lepsza niż jakiekolwiek testy empiryczne.

Jeśli istnienie jakiegoś obiektu prowadziłoby do logicznej sprzeczności, to ten obiekt nie istnieje.

W logice, matematyce, informatyce mamy wiele takich dowodów.

Na przykład Turing udowodnił, że nie istnieje uniwersalny program komputerowy, który potrafiłby przewidzieć, czy dowolny inny program kiedykolwiek skończy działanie.

I na marginesie: jeśli każde przekonanie miałoby wymagać naukowego dowodu, a nauka rzekomo nie posiada narzędzi do konstruowania takich dowodów, to dlaczego mielibyśmy bez naukowego dowodu takie przekonanie (że takie narzędzia nie istnieją) przyjąć?

.

#5
03-05-2026 17:36
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga?
>Jeżeli nie mamy naukowej definicji (tego wydumanego przez ludzi stwora) wszelkie dywagacje

Naukowej czyli takiej, z którą zgadza się znacząca grupa osób uznawanych powszechnie za rozwinięte intelektualnie?

Potrafię stworzyć własną, nienaukową, niepowszechną definicję Boga, z którą się zgadzam i którą akceptuję.

Bóg to osoba ze wszechmiar najbardziej nadrzędna jaka w ogóle istnieje.

Skoro istnieje jakakolwiek osoba i istnieją wobec niej osoby pod i nadrzędne mogę spokojnie założyć, że istnieje również osoba w pełni nadrzędna, wobec której wszyscy jesteśmy podrzędni.

Wszystkie znaki na ziemi i w niebie pokazują, że każdej osobliwości fizycznej towarzyszy osobowość abstrakcyjna.

Upraszczając - wszystko co tylko istnieje fizycznie jest świadome.

Wynika z tego prosty wniosek, iż wszechświat jest fizycznym objawieniem najbardziej nadrzędnej i świadomej osoby.

Ten wydumany stwór to wszechświat a my w nim jego czynnikiem, właściwością, częścią i konsekwencją.

Bóg z całą pewnością istnieje a dowodem jego istnienia jest istnienie osobliwości fizycznych i abstrakcyjnych.

Jeśli nie ma Boga, w którym w ogóle znajdujemy swoje objawienie, to również nie ma nas.

Ale jesteśmy - istnieję z całą pewnością, w tym również naukową jak sądzę.

youtu.be/5VCiU1osa3w

#6
03-05-2026 18:05
 Ocena 1 na 1
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52273 punktów)Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga?
W odpowiedzi Murdoch_13

Nauka nie zajmuje się żadnymi dowodami "na nieistnienie" ani Pana Boga, ani Baby Jagi, ani krasnoludków.
-
>To stwierdzenie że nauka nie daje narzędzi, aby dowodzić nieistnienia (więc w domyśle dowodzenie nieistnienia nie jest problemem rzekomo "naukowego" ateisty) to jeden z najczęściej powtarzanych ateistycznych mitów
-
Ło Boze, jak pokazuje praktyka życie, to popieprzyć publicznie głupoty teraz każdy sobie może.
Niepodważalne dowody na istnienie Boga.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,573743/z,0

====
>1. W fizyce istnieje pojęcie dowodu negatywnego.
>Jeśli teoria przewiduje, że w określonych warunkach musi wystąpić pewne zjawisko, a ono (mimo wielokrotnych, precyzyjnych prób) nie występuje, to nauka uznaje to za dowód nieistnienia tego zjawiska.
>Dlatego np. twierdzi się, że eksperyment Michelsona-Morleya wykazał nieistnienie eteru.
>2. Dowodzenie nie wprost w logice i matematyce. Najsilniejsza metoda dowodzenia, o wiele lepsza niż jakiekolwiek testy empiryczne.
>Jeśli istnienie jakiegoś obiektu prowadziłoby do logicznej sprzeczności, to ten obiekt nie istnieje.
>W logice, matematyce, informatyce mamy wiele takich dowodów.
>Na przykład Turing udowodnił, że nie istnieje uniwersalny program komputerowy, który potrafiłby przewidzieć, czy dowolny inny program kiedykolwiek skończy działanie.
>I na marginesie: jeśli każde przekonanie miałoby wymagać naukowego dowodu, a nauka rzekomo nie posiada narzędzi do konstruowania takich dowodów, to dlaczego mielibyśmy bez naukowego dowodu takie przekonanie (że takie narzędzia nie istnieją) przyjąć?

=
Moja prośba jest prosta: - proszę o naukową (weryfikowalną) definicję boga.
Albo ją się posiada albo z punktu widzenia nauki pieprzy głupoty.

.

* * *
Nauka opiera się na niewierze!


Nauka nie przyjęła żadnych metafizycznych założeń. Do fizykalizmu, monizmu, naturalizmu, materializmu i jak jeszcze by tego nie nazywał nauka doszła przez praktykę, stale potwierdzaną w doświadczeniach. W nauce dogmaty są nie możliwe, gdyż niczego nie przyjmuje się "na wiarę" wszystko (już z założenia) poddawane jest krytycznej weryfikacji.

"Niewiara", to też nazwa "sceptycyzm naukowego", który jest praktyczną postawą przyjmowaną przez olbrzymią większość społeczności naukowej, która polega na uznawaniu za wiarygodne tylko tych teorii i wyników badań, które spełniają elementarne zasady metodologii naukowej, a w takich samych warunkach dają ten sam wynik.
www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,29#w642687

Hipotezy naukowe jak sama nazwa wskazuje opierają się na metodologii naukowej.

Nauki przyrodnicze (w terminologii angielskiej zwane natural sciences) to mało precyzyjne określenie dziedzin nauki, które zajmują się badaniem różnych aspektów świata materialnego, ożywionego i nieożywionego, zazwyczaj z zastosowaniem aparatu matematycznego, jak również właściwej sobie metodologii.

Metodologia nauk - nauka zajmująca się metodami stosowanymi w naukach przy formułowaniu twierdzeń i teorii naukowych. Metodologia nauk analizuje nie tylko procedury badawcze, lecz także jej wytwory: pojęcia, hipotezy, twierdzenia.

Choć wiedza naukowa w dużej mierze nosi charakter pewności, to są tam nie tylko tezy i twierdzenia, ale także bardzo często hipotezy, teorie, definicje, postulaty i prawdopodobieństwa. Wyniki badań naukowych bardzo często się zmieniają, są poprawiane w miarę postępu techniki.
www.racjon(*)m.php/s,573743/z,0/d,8#w575884
-
www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,672499#w672756
.

#7
03-05-2026 18:21
 Ocena 2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga?
>Nauka opiera się na niewierze!

Raczej na obserwacji świata zarówno fizycznego jak i abstrakcyjnego. Na pojmowaniu związków zarówno fizycznych jak i abstrakcyjnych, co chyba lepiej określić pojmowaniem transformacji fizyczno-abstrakcyjnych. Na rozwoju narzędzi fizycznych i abstrakcyjnych, który jest w ścisłym związku z rozwojem systemu pojęciowego.

Niewiara to tylko sposób sprawdzania poprawności pojęcia świata a nie fundament nauki.

youtu.be/5VCiU1osa3w

#8
03-05-2026 18:28
 Ocena 1 na 3
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52273 punktów)Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga?
W odpowiedzi Hamerlik Konopka
.
Jeżeli nie mamy naukowej definicji (tego wydumanego przez ludzi stwora) wszelkie dywagacje na temat jego istnienia, w nauce, pozbawione są sensu. To tylko takie ecie pecie.
-
Naukowej czyli takiej, z którą zgadza się znacząca grupa osób uznawanych powszechnie za rozwinięte intelektualnie?
-
Nie istnieje temat, na który by Pan nie mógł tu popieprzyć sobie, choć trudno zauważyć nie tylko jakieś tam mądre Pańskie wypowiedzi, to nawet z pojedynczymi zdaniami trudno. Wątpię aby Pan siebie rozumiał, już o innych nie mówiąc.
-

=======
25-01-2007

Andrzej Bogusławski

Bóg istnieje! Zaraz, zaraz, a co to znaczy Bóg?

Wielce Szanowni Racjonaliści ateiści, dajecie się wmanewrować w twierdzenie, iż - tak jak nie ma dowodów na istnienie Boga - tak nie ma dowodów na jego nieistnienie.

i

Albo jesteście wierzącymi i wtedy ta wiara jest lepsza, która jest mocniejszą, albo stoicie na
gruncie nauki, gdzie dowód istnienia (czegokolwiek) spoczywa na twierdzącym, a nie na przeczącym.

===
Nauka nie zajmuje się żadnymi dowodami "na nieistnienie" ani Pana Boga, ani Baby Jagi, ani krasnoludków.

Ponieważ nie znam, nie tylko żadnego dowodu, ale nawet dającej się logicznie udowodnić przesłanki, iż Bóg istnieje. (Jego istnienie można przyjąć tylko na wiarę - jako aksjomat.) To oczywistym jest, że dla racjonalisty opierającego konsekwentnie swój światopogląd na nauce (naturalizmie metodologicznym) Bóg istnieć nie może.

Co więcej, mówiąc o Bogu istniejącym - oddziaływującym na rzeczywistość - należałoby przedstawić definicję tego bytu oraz wskazać sposoby Jego oddziaływania, także możliwości tego sprawdzenia.

To co wyżej przedstawiłem jest pośrednim dowodem, iż taki byt nie istnieje, a nawet gdyby istniał nie miałoby to żadnego znaczenia dla człowieka.

Duże znaczenie dla ludzi ma idea Boga i wszystkie mity z tą ideą związane. Organizacje religijne i ich struktury, kulty itp. sprawy, ale to już inna bajka.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,70619/z,0

=
07-11-2010

Wielokrotnie na naszym forum wzywano do rzetelnego przedstawienia intelektualnych racji za
istnieniem Boga. Nie wiem, czy już w samych założeniach jest to możliwe, gdyż najpierw należałoby ustalić rozumienie "bytu" i "materii" czyli tego co istnieje.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,373243/z,0

==
06-10-2011

Podczas rozmowy z przyjacielem na temat naszego stosunku do Boga zaczęliśmy się zastanawiać: to
znaczy do czego? Cóż znaczy ten termin? Czy obaj tak samo go rozumiemy i czy takie rozumienie jest powszechne?

Żyjemy w Polsce, a więc najważniejszym dla nas jest, jak to pojęcie jest rozumiane przez wiernych Kościoła Rzymsko-Katolickiego oraz chrześcijan innych wyznań, ale dla lepszego zrozumienia koniecznym jest zarówno sięgnięcie do jego genezy, jak i dokonania religioznawczych porównań, gdyż w takim wywodzie z jednej strony należy odnosić się do specyfiki określonej religii z drugiej zaś uniwersalistycznych koncepcji Boga zawartych w europejskiej kulturze.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,454359/z,0

06-10-2011

Pan Brzostowski, co prawda nigdy sam Boga, w którego wierzy nie zdołał nam jakoś tam sensownie
opisać, ale kilkakrotnie zarzucił mi, iż to ja jestem ograniczonym i nie jestem w stanie nawet mniej więcej zrozumieć kim jest Bóg:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,672935/z,0

.

#9
03-05-2026 18:31
 Ocena 1 na 1
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52273 punktów)Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga?
W odpowiedzi Hamerlik Konopka
.
Nauka opiera się na niewierze!
-
>Raczej na obserwacji świata zarówno fizycznego jak i abstrakcyjnego.
-
Aby zobaczyć co z takich obserwacji wynika wystarczy poczytać tu sobie wypowiedzi pana Hamerlika!
.

#10
03-05-2026 19:24
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga?
>.
>Nauka opiera się na niewierze!
>-

Przeciwnie, cała nauka opiera się na wierze. Podstawową dziedziną nauki jest bowiem teoria mnogości, nie istnieje natomiast dowód, że teoria mnogosci jest niesprzeczna. Matematycy wierzą jednak w to, że jest niesprzeczna, przynajmniej w tym znaczeniu, że przyjmują, że jest niesprzeczna, nie mając na to dowodu.

#11
03-05-2026 19:26
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga?
>Aby zobaczyć co z takich obserwacji wynika wystarczy poczytać tu sobie wypowiedzi pana Hamerlika!

Nie tylko wystarczy ale jeszcze warto!

youtu.be/5VCiU1osa3w

#12
03-05-2026 19:35
 Ocena 2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga?
W odpowiedzi Elasp
>>.
>>Nauka opiera się na niewierze!
>>-
> Przeciwnie, cała nauka opiera się na wierze. Podstawową dziedziną nauki jest bowiem teoria mnogości, nie istnieje natomiast dowód, że teoria mnogosci jest niesprzeczna. Matematycy wierzą jednak w to, że jest niesprzeczna, przynajmniej w tym znaczeniu, że przyjmują, że jest niesprzeczna, nie mając na to dowodu.

Mnogość czy też liczność to podstawowa własność natury.
Objawia się prawie wszędzie i zawsze, wykluczając tę poza horyzontem.

Nie wierzyć w mnogość to jakby nie wierzyć własnym oczom

youtu.be/5VCiU1osa3w

Murdoch_13 (1467 punktów)Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga?
>Nauka nie zajmuje się żadnymi dowodami "na nieistnienie" ani Pana Boga, ani Baby Jagi, ani krasnoludków.-
>>To stwierdzenie że nauka nie daje narzędzi, aby dowodzić nieistnienia (więc w domyśle dowodzenie nieistnienia nie jest problemem rzekomo "naukowego" ateisty) to jeden z najczęściej powtarzanych ateistycznych mitów
>-
>Ło Boze, jak pokazuje praktyka życie, to popieprzyć publicznie głupoty teraz każdy sobie może.
>...

Ło Boże, cała wypowiedź nie na temat

.

#14
03-05-2026 20:32
 Ocena 1 na 1
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52273 punktów)Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga?
W odpowiedzi Elasp

> Przeciwnie, cała nauka opiera się na wierze.
-
No tak, wierzącym dowodów nie potrzeba. W swojej parafii robi Pan za mędrca.

>Podstawową dziedziną nauki jest bowiem teoria mnogości, nie istnieje natomiast dowód, że teoria mnogosci jest niesprzeczna. Matematycy wierzą jednak w to, że jest niesprzeczna, przynajmniej w tym znaczeniu, że przyjmują, że jest niesprzeczna, nie mając na to dowodu.

W matematyce, w przeciwieństwie do nauk przyrodniczych (jak fizyka czy biologia), teorii nie "potwierdza się" poprzez eksperymenty czy dowody empiryczne. Teoria mnogości jest systemem aksjomatycznym - przyjmujemy pewne pewniki (aksjomaty), a następnie sprawdzamy, czy są one spójne i użyteczne.

Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda.
.

#15
03-05-2026 20:45
 Ocena 2 na 2
Elasp (6859 punktów)Odp: Czy istnieje naukowa (weryfikowalna) definicja boga?

>>Podstawową dziedziną nauki jest bowiem teoria mnogości, nie istnieje natomiast dowód, że teoria mnogosci jest niesprzeczna. Matematycy wierzą jednak w to, że jest niesprzeczna, przynajmniej w tym znaczeniu, że przyjmują, że jest niesprzeczna, nie mając na to dowodu.
>W matematyce, w przeciwieństwie do nauk przyrodniczych (jak fizyka czy biologia), teorii nie "potwierdza się" poprzez eksperymenty czy dowody empiryczne. Teoria mnogości jest systemem aksjomatycznym - przyjmujemy pewne pewniki (aksjomaty), a następnie sprawdzamy, czy są one spójne i użyteczne.

Właśnie o tym mówię. Nie istnieje i nie może istnieć dowód spójności teorii mnogości. Owszem, można go przeprowadzić w ramach szerszej teorii, ale wtedy powstaje problem spójności tej szerszej teorii. Wynika to z drugiego twierdzenia K. Gödla o niezupełności. Nie możemy więc "sprawdzić" spójności pewników i aksjomatów teorii mnogości, bo takie sprawdzenie wymaga posłużenia się teorią mnogości, albo chociażby jej częścią, jaką jest np. szkolna arytmetyka.

Nawet jeżeliby Pan powiedział, że twierdzenia (lub aksjomaty) matematyczne okazały się spójne i użyteczne w N przypadkach (gdzie N to bardzo duża liczba), a niespójne i nieużyteczne w 0 (zeru) przypadkach (i tym matematyka różni się np. od teologii), to przecież w takim uzasadnieniu korzysta Pan z matematyki (z twierdzenia, że N jest większe od 0). Jak więc chce Pan sprawdzić spójność pewników matematyki nie zakładając ich prawdziwości w celu takiego sprawdzenia?

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365