Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
180.476.187 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7340 tekstów. Zajęłyby one 28964 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 2581 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
"Nie przywłaszczaj sobie żadnego prawa względem ludzi, którego oni sami ci nie dali, i nie przyznawaj żadnego względem siebie, którego im nie dałeś"
 Kultura » Historia

Polskie geny [2]
Autor tekstu:

U nas tymczasem bujnie rozkwitła wówczas kultura łużycka, która istniała przez następne 700 lat i swoim zasięgiem objęła nie tylko dzisiejszą Polskę, ale i wschodnie Niemcy, Czechy, Słowację oraz zachodnią Ukrainę. Jak pokazały niedawne odkrycia, to właśnie na pograniczu kultury łużyckiej miała miejsce największa bitwa ówczesnej Europy — Bitwa nad Tołężą (1250 p.n.e.), z której zidentyfikowano geny podobne do mieszkańców współczesnej Polski (zob. Pomorska Troja). Według ustaleń duńskich naukowców, wśród wojowników wykazano podobieństwo genetyczne do współczesnych Polaków, Skandynawów oraz Włochów. Zweryfikował to niemiecki naukowiec, który wykazał podobieństwo do Polaków, Szkotów oraz Austriaków. [ 10 ] Punktem wspólnym jest genetyczny wątek polski.

O ile na podstawie aktualnej wiedzy nie możemy stwierdzić jaki etnos wiązał się z kulturą łużycką, czy byli to prasłowianie, jak dowodził Kostrzewski, czy Ilirowie, jak dowodzili Niemcy, czy może coś jeszcze innego. Możemy natomiast stwierdzić, że na ówczesnym pograniczu kultury łużyckiej istniały już prapolskie geny. Nie ma dziś wątpliwości, że istnieje ciągłość genetyczna na ziemiach polskich sięgająca co najmniej epoki brązu, o czym świadczą nie tylko odkrycia spod Tołęży, ale badania mtDNA wskazujące na taką ciągłość przynajmniej 4 tys. lat. [ 11 ] A to daje nam podstawę do wnioskowania o genetycznych uwarunkowaniach podatności na Czarną Śmierć.

Otóż zasięg kultury łużyckiej w nader charakterystyczny sposób pokrywa się z zieloną wyspą Czarnej Śmierci, w czasie której dominowała dżuma węzłów chłonnych, która narodziła się w okresie kultury łużyckiej [Rasmussen et al, 2015]:



Wiele wskazuje na to, że kultura łużycka pozostawiła po sobie mapę genetyczną Europy Środkowej, która bez zasadniczych zmian przetrwała następne 3 tys. lat.

Najczęstszą haplogrupą wśród Polaków jest R1a (57%). Wśród R1a najczęściej występuje u nas R1a1a7 (oznaczana też jako M458), reszta to podgrupy R1a1a1 (M417).

M458 możemy w pewnym uproszczeniu nazwać „polskim genem", gdyż nie tylko jest najczęstsza wśród Polaków, ale i narodziła się w Polsce. [ 12 ]

M458 jest dziś głównym wyróżnikiem-łącznikiem Słowian Zachodnich (Polacy, Czesi, Słowacy i Łużyczanie), choć jest także wyraźnie obecny w zachodniej części Rusi oraz na rubieżach Europy Środkowej (w pasie szlaku od Waregów do Greków).



Mamy zatem trzy korelujące mapy: kultura łużycka, R1a-M458 oraz zielona wyspa Czarnej Śmierci.

Ziemie polskie mogły mieć do czynienia z epidemią dżumy w epoce brązu. Ślady obecności bakterii Yersinia pestis na ziemiach polskich pochodzą z dolnośląskiego Chociwela [ 13 ] — i związane są z kulturą unietycką, która poprzedzała łużycką:



W okresie istnienia kultury łużyckiej miała miejsce kluczowa mutacja pałeczki dżumy. Między 1600 a 950 p.n.e. Yersinia pestis pozyskała gen yMT pozwalający jej przetrwać wewnątrz pchły. Paradoksalnie, mutacja do postaci śmiercionośnej związana była z tym, że bakteria stała się mniej śmiertelna: dawna forma wnikała do krwi i nosiciel szybko umierał, nowa forma zatrzymywana była na węzłach chłonnych i generalnie nie przenikała do krwi, więc nosiciel łatwiej mógł ją rozprzestrzenić (analogicznie jak z koronawirusami: COVID-19 jest groźniejszy, bo nie jest tak śmiertelny jak poprzednie np. MERS i łatwiej ekspanduje). Otworzyło to drogę Pladze Justyniana jak i Czarnej Śmierci.

1500 lat temu. Plaga Justyniańska i ekspansja Słowian

W VI w. miał miejsce kolejny reset Europy. W 536 roku naraz zaczęło się największe globalne ochłodzenie klimatu ostatnich 2 tys. lat, uważane za zimę klimatyczną. Morze Śródziemne przez 18 miesięcy przesłonięte było wielką chmurą. W Europie najmocniej odczuło to południe i wschód. Dziś uważa się, że był to efekt wybuchu wulkanu. Wydarzenie to rozpoczęło pogrom ludności śródziemnomorskiej, którego apogeum przyszło w postaci dżumy. Przy pierwszym zaledwie wybuchu choroby, czyli w latach 541-543, w świecie śródziemnomorskim zmarło 20-22 mln ludzi. Prokopiusz z Cezarei w powstałej wówczas Historii wojen pisze, że z powodu pandemii „nieszczęście ogarnęło cały świat", gdyż „cała rasa ludzka stanęła u progu zagłady". Badania pozwoliły ustalić, że była to Yersinia pestis. To nagłe załamanie demograficzne pozwala wyjaśnić nam dlaczego zarówno Persja jak i Cesarstwo nie mają siły ekonomicznej i zasobów ludzkich do walki z powstającym Kalifatem. Plaga znokautowała Imperium Sasanidów oraz Cesarstwo Bizantyjskie. A precyzyjniej mówiąc: wówczas właśnie upadło Cesarstwo Rzymskie a z jego ruin wyłoniło się Bizancjum. Pandemia Justyniana de facto zakończyła Starożytność.

Bezpośrednią konsekwencją tej pandemii była wielka ekspansja Słowian w Europie Środkowej, czyli ich ekspansja z północy na południe, która rozpoczęła się zaraz po pandemii. O ile dawni badacze sądzili, że wielka ekspansja Słowian miała miejsce znad Dniepru, o tyle genetyka wskazuje na Wisłę. Sławomir Ambroziak na łamach Histmaga pisze: „z wędrówkami Słowian wiążą się w pierwszej kolejności kontrowersje dotyczące ich punktu startowego. Jak bowiem zapewne wszyscy wiemy, interpretując dokładnie te same znaleziska i źródła, jedni badacze są zdania, że Słowianie wyruszyli gdzieś z dorzecza Wisły, podczas gdy ich oponenci, że miejscem wyjścia był raczej górny Dniepr. Analizując jednak wykresy kołowe z ryciny nr 3 pracy Ralpha i Coopa zauważamy, że Serbowie dzielą więcej wspólnych przodków z Polakami, niż Ukraińcami, co wskazuje z większym prawdopodobieństwem na dorzecze Wisły jako na punkt startowy migracji słowiańskiej."

Innymi słowy, mamy do czynienia z kolejną wielką falą ekspansji kultur nadwiślańskich w konsekwencji pandemii.

Arkadiusz Sołtysiak z Instytutu Archeologii UW pisze: „Choć nie ma na to bezpośrednich dowodów, lecz jest bardzo prawdopodobne, że Słowianie nie ucierpieli znacząco z powodu pandemii i z tego powodu stali się proporcjonalnie liczebniejsi w stosunku do ludności Mezji, Tracji i Ilirii." [ 14 ]

Nie tylko i nawet nie tyle północ spadła na południe, co wyludnione południe Europy zaczęło ściągać ludzi z północy. Jak podaje Prokopiusz, w roku 545 cesarz Justynian Wielki, zawarł umowę ze Słowianami w której zobowiązał się „pomóc im ze wszystkich sił w osiedleniu się oraz zapłacić im wielką sumę pieniędzy", by chcieli zamieszkać na ziemiach Cesarstwa.

666 lat temu. Czarna Śmierć i rozkwit Rzeczypospolitej

Tak jak Pandemia Justyniana zakończyła epokę Starożytną, tak Czarna Śmierć zakończyła epokę Średniowiecza. Kolejna pandemia znów doprowadziła do wielkiej ekspansji kultury nadwiślańskiej, tym razem znanej jako sarmacka. Czarna Śmierć uruchomiła bowiem lawinę wydarzeń, w efekcie których Polska z mikrusa Europy (przed pandemią miała 100 tys. km2, a więc wielkość dzisiejszej Islandii), urosła do największego państwa Europy (1 mln km2 w apogeum Złotego Wieku), tworząc według Normana Daviesa „prawie [nową] cywilizację". Wiele wskazuje na to, że analogiczne zjawiska miały miejsce także 5 tys. lat temu, 3,2 tys. lat temu oraz 1,5 tys. lat temu.

Oto Polska tuż przed Czarną Śmiercią (1346):



Tuż po Czarnej śmierci, w 1358, po raz pierwszy określono nasz kraj mianem Rzeczypospolitej. Oto Rzeczpospolita w roku 1600:



Nie ma sensu spierać się, czy 5 tys. lat temu to także byli nasi przodkowie — chodzi także o pewną — w dużej mierze uwarunkowaną geograficznie, klimatycznie i środowiskowo — dynamikę kulturową (ujmując to inaczej: nie za wszystko co się u nas dzieje odpowiadamy my, za niektóre rzeczy odpowiada także nasza ziemia). Naturalnie, ewolucja cywilizacji to zjawisko dynamiczne, więc kultury rosną, a następnie się kurczą. Na szczęście nie ma wiecznych imperiów i wiecznych przegranych, każdy kraj co pewien czas otrzymuje swoje 5 minut chwały, by mógł włożyć cząstkę siebie do cywilizacji. Stała jest tylko zmiana oraz to, że bakterie i wirusy są jej istotnym katalizatorem, co pewien czas wywołując „efekt motyla".

Odporność zbiorowa

Hipoteza genetyczna rodzi jednak dwa istotne pytania: a) skoro Polska miałaby być zieloną wyspą Czarnej Śmierci z powodów genetycznych, to dlaczego później epidemie dżumy nie omijały naszego kraju? b) czy to oznacza, że jesteśmy lepiej immunizowani na współczesne epidemie?

Polskie DNA:
57,5% R1a1
12,5% R1b
8,5% I1
5,5% I2*/I2a
4% N
3,5% E1b1b
2,5% J2
2% I2b
1,5% G
0,5% T
0,5% Q

Ad. a. Po Czarnej Śmierci nie było jak na razie epidemii tej bakterii o podobnej wirulencji. Jeśli założymy, że z przyczyn genetyczno-historycznych Polska miała lepszą odporność na pałeczkę dżumy, niż ówczesna Europa zachodnia, to po przejściu pandemii, zjadliwość pałeczki dżumy u nas i na zachodzie nie różniła się już istotnie, co nie pozwala już później zaobserwować zjawiska zielonej wyspy epidemicznej — jakkolwiek możemy stwierdzić, że nigdy owa bakteria nie wyrządziła u nas nawet zbliżonych strat, co w reszcie świata, gdzie niszczyła całe kultury i państwa i redukowała ludność o połowę i więcej. Tego u nas nie było.


1 2 3 Dalej..
 Zobacz komentarze (22)..   


 Przypisy:
[ 10 ]  Christian Sell, Addressing Challenges of Ancient DNASequence Data Obtained with NextGeneration Methods, 2017, rozprawa doktorska, publications.ub.uni-mainz.de/theses/volltexte/2017/100001279/pdf/100001279.pdf
[ 11 ] Mielnik-Sikorska M, Daca P, Malyarchuk B, Derenko M, Skonieczna K, Perkova M, et al. (2013) The History of Slavs Inferred from Complete Mitochondrial Genome Sequences. PLoS ONE 8(1): e54360. doi.org/10.1371/journal.pone.0054360
[ 12 ] Underhill, Peter A et al. „Separating the post-Glacial coancestry of European and Asian Y chromosomes within haplogroup R1a." European journal of human genetics: EJHG vol. 18,4 (2010): 479-84. doi:10.1038/ejhg.2009.194
[ 13 ] Simon Rasmussen, Morten Erik Allentoft, Kasper Nielsen, Rasmus Nielsen, Kristian Kristiansen, Eske Willerslev: Early Divergent Strains of Yersinia pestis in Eurasia 5,000 Years Ago, Cell, Vol. 163, s. 571-582, 22 październik 2015.
[ 14 ] Sołtysiak, Arkadiusz. (2006). The plague pandemic and Slavic expansion in the 6th-8th centuries. Archaeologia Polona. 44, s. 352.

« Historia   (Publikacja: 31-05-2020 )

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    MS Word

Mariusz Agnosiewicz
Redaktor naczelny Racjonalisty, założyciel PSR, prezes Fundacji Wolnej Myśli. Autor książek Kościół a faszyzm (2009), Heretyckie dziedzictwo Europy (2011), trylogii Kryminalne dzieje papiestwa: Tom I (2011), Tom II (2012), Zapomniane dzieje Polski (2014).
 Strona www autora

 Liczba tekstów na portalu: 949  Pokaż inne teksty autora
 Liczba tłumaczeń: 4  Pokaż tłumaczenia autora
 Najnowszy tekst autora: Kultura narzekania
Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 10288 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365