Racjonalista - Strona głównaDo treści


Fundusz Racjonalisty

Wesprzyj nas..
Zarejestrowaliśmy
180.556.881 wizyt
Ponad 1064 autorów napisało dla nas 7340 tekstów. Zajęłyby one 28964 stron A4

Wyszukaj na stronach:

Kryteria szczegółowe

Najnowsze strony..
Archiwum streszczeń..

 Zamierzasz się zaszczepić na SARS-CoV-2?
Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Poczekam jeszcze z decyzją
  

Oddano 2607 głosów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zamów dobrą książkę.
Propozycje Racjonalisty:
Sklepik "Racjonalisty"

Złota myśl Racjonalisty:
Nigdy nie mamy pewności, że istota, która nam się "objawia" i wydaje nam polecenia jest Bogiem (..) Tak więc nie religia jest najwyższą instancją, która "objawia", co jest dobre, a co złe, ale również religię należy postawić przed trybunałem rozumu, który rozstrzyga, czy jej nakazy są rozumne i moralne.
 STOWARZYSZENIE » Biuletyny

Biuletyn Neutrum, Nr 2 (29), Kwiecień 2003 [2]

To by znajdowało potwierdzenie w tym, że „poczęcie" nie wyparło „narodzenia" i nie należy do najważniejszych świąt chrześcijańskich, katolickich i nadal ważniejsze jest narodzenie Chrystusa.

Jeszcze jedno. Ja nigdy nie słyszałam o tym, żeby Kościół katolicki urządzał pogrzeby, jeżeli kobieta poroni.

Pani Profesor, do dzisiaj prawdopodobnie funkcjonuje wydane w latach sześćdziesiątych przez ówczesne MSW rozporządzenie, w myśl którego „to", co się urodzi w czasie poronienia czy też podczas normalnego lecz wczesnego porodu a nie waży co najmniej 601 g, to „tego" nie ma! Nie ma żadnego śladu, ani aktu urodzenia, ani aktu zgonu, który umożliwiałby pochówek. Kiedyś Kościół tego nie zwalczał i dzisiaj też tego nie czyni. A przecież „to", to po prostu człowiek!

Ale poza tym Kościół nawet siedmiomiesięcznego poronionego płodu nie chowa. Więc dochodzi do głosu sprzeczność wewnętrzna w tych poglądach Kościoła.

Ostatnimi czasy różni ludzie operują pojęciem „prawa naturalnego". Z kontekstu wynika, że prawo naturalne jest tożsame z wolą Bożą. U Cycerona jest takie zdanie: „..dla tłumu prawo, to wszelkie nakazy i zakazy utwierdzone na piśmie, ale dla człowieka wykształconego prawo jest to zaszczepiony w naturę najwyższy rozum, który nakazuje co trzeba czynić i czego czynić nie należy". Kto ma rację? (Cicero, Prawa I, s. 207-208)

Wie pan, w tej chwili mówimy o prawie natury, czyli naturalnym. Nie chodzi o prawa przyrody, lecz o prawo natury, czyli naturalne na gruncie myśli tomistycznej. Jest to część tzw. prawa wiecznego, czyli myśli Boga, którą człowiek jest w stanie odczytać mocą swego rozumu, jak to określa Tomasz z Akwinu. Jest nadal przyjmowane przez neotomistów. Ale oddziaływują też inne teorie prawa natury, które nie mają nic wspólnego z treściami religijnymi. Jestem zwolenniczką teorii prawa natury o zmiennej treści, które powstały pod koniec XIX wieku. Ale one są w Polsce prawie zupełnie nieznane. Jest ogromnym nadużyciem to, że nasza Konstytucja odwołując się do prawa natury właściwie w milczący sposób założyła koncepcję tomistyczną, czyli politycy rozstrzygnęli za uczonych dyskusje, które się toczą i które pewnie nigdy nie doprowadzą do jednolitego stanowiska.

Jeżeli problem zostałby zamknięty, to nie byłoby o czym rozmawiać. Pani Profesor, w kontekście sprawy artystki gdańskiej p. D. Nieznalskiej aż się prosi odpowiedź na pytanie „Czy może być zabronione coś, co nie jest zakazane przez prawo?"

Może być coś zabronione, co nie jest zakazane przez prawo, przez jakąś np. grupę wyznaniową. I to już jest sprawa członków tej grupy.

Chodziło mi o życie w państwie, w kontekście sprawy D. Nieznalskiej..

Nie. To jest absurdalne. Przepisy prawa nas wszystkich obowiązują. A jeżeli ktoś jakieś nakazy czy zakazy własnej grupy wyznaniowej chce rozciągnąć na wszystkich, to działa w sposób sprzeczny z prawem.

W sprawie D. Nieznalskiej właśnie o to chodzi, aby ograniczyć wolność ludzi sztuki, aby nie mogli się swobodnie wypowiadać.

To jest skandal, bo sztuka wymaga wolności.

.. i nauka..

Tak. Oczywiście.

Jakie zagrożenie stanowi tzw. „racja stanu" dla praw mniejszości?

Z reguły posługują się rządzący „racją stanu" po to, żeby coś mniejszościom narzucić. To jest wygodne narzędzie o treści niejednoznacznej.

Pani Profesor obecnie przebywa w kręgach tworzących prawa Rzeczpospolitej. Wie Pani co się dzieje w rządzie, parlamencie, nie mówiąc już o tym, co się dzieje w prawie. Czy o Polsce można mówić, że „wszelka władza tkwi w narodzie"?

Bardzo ładnie to brzmi, ale jest odległe od rzeczywistości.

A czy prawdziwe jest stwierdzenie: „wolność polega na możności czynienia wszystkiego, co nie szkodzi innym"?

Przecież nie wiemy co szkodzi innym. Ja myślę, że należy dokonywać takich wyborów, czy też kierować się takimi motywami, którym ja - człowiek dokonujący wyboru, czy wybierający określony motyw postępowania - zgodziłabym się nadać walor powszechny.

A. Świętochowski zwrócił uwagę, że „twierdzi się, że mniejszość musi ulec większości. Jako argument przytacza się, że interes mniejszości powinien podporządkować się interesowi większości. Czy nie jest to słownym wyrażeniem faktu różnicy sił z przemianowaniem go na obowiązek. Powinności żadnej tu nie ma, jest tylko przymus". Jego stwierdzenia są jakże aktualne dzisiaj.

To jest bardzo niepokojące stwierdzenie dlatego, że historia kultury dowodzi wyraźnie tego, że bardzo często mniejszość miała rację. To np. van Gogh miał rację a nie ci, którzy nie chcieli kupować jego obrazów. Grupa rewolucjonistów miała rację, a nie ogół, który się bał, czy był zbyt bierny, żeby podjąć działania. Uważam, że z wyjątkową uwagą należy słuchać poglądów mniejszości, brać pod uwagę ich racje. Ale niestety, w rzeczywistości dzieje się inaczej.

Potwierdzeniem tego, co Pani Profesor przed chwilą powiedziała był Chrystus, Giordano Bruno, Kopernik i cały szereg następujących po sobie postaci w rozwoju ludzkości, którzy przez tę większość byli gnębieni.

Naturalnie.

Mieliśmy w naszej historii z jednej strony m.in. Ostroroga, A. F. Modrzewskiego i z drugiej - np. księcia poetów, bp I. Krasickiego. Jak Pani sądzi, czy mieliby oni dzisiaj co robić w naszej rzeczywistości?

Myślę, że bardzo wiele. Podobnie jak Zapolska i Boy. Niewiele się w stosunku do ich czasów zmieniło, a nawet się pogorszyło pod wieloma względami w ciągu ostatnich trzynastu lat.. Pruderia obyczajowa, zakłamanie..

Bpa Krasickiego przywołałem myśląc o jego dwóch wspaniałych, wierszem napisanych powieściach „kościelnych". Dziękuję Pani bardzo za interesującą rozmowę.

***

JAKIM STOWARZYSZENIEM JEST "NEUTRUM"?

Prof. Wiktor Osiatyński (Biuletyn „Neutrum", nr 1(28)/2003) uważa „Neutrum" za stowarzyszenie „laickiego światopoglądu". Jego zdaniem czasami wykazujemy „nastawienie antykościelne". Dodał, że w naszym myśleniu i działaniu kierujemy się rozumem, a nie emocjami, i jest to przyczyną, że jesteśmy „małą mniejszością". Rozmowa z profesorem uświadomiła nam potrzebę przypomnienia informacji dotyczących Stowarzyszenia „Neutrum".

Od 1990 r. bowiem spotykaliśmy się z niejednoznaczną klasyfikacją stowarzyszenia jako organizacji pozarządowej i z różnymi epitetami. Twierdzono np., że jesteśmy organizacją antykościelną, antyreligijną. Jednak w zaszeregowaniu „Neutrum" przebił wszystkich Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC, który uznał nas za sektę [ 1 ] (!). Można by nawet przejść nad tym do porządku dziennego, można by się nie zastanawiać dlaczego Instytut Statystyki za nic ma przykazanie „nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu". Można by przejść do porządku dziennego nad wszystkimi nieprawdziwymi informacjami nas dotyczącymi, gdyby nie fakt, że „tak nas widzą, jak nas malują". Informacje Instytutu wymagają ponadto ustosunkowania się, bowiem publikacji przypisuje się miano „naukowej".

Poglądy o Stowarzyszeniu „Neutrum" (podobnie i o całej sferze stosunków wyznaniowych) kształtują wydawane w trybie priorytetowym publikacje Kościoła Rzymskokatolickiego, takie jak wyżej wymieniona. Nie miniemy się z prawdą twierdząc, że ta propaganda (wykonywana najczęściej za pieniądze państwowe!) ma na celu wykazanie, że w Polsce sytuacja w sferze wyznaniowej jest bez zarzutu. Teza ta nie znajduje jednak potwierdzenia. Propagandy tej nie należy lekceważyć ponieważ czyni ona spustoszenia w świadomości Polaków nie interesujących się na co dzień sferą polskich stosunków państwo-Kościoły. Nie należy jejlekceważyć, bo zgodnie ze starą maksymą „kłamstwo powtórzone siedem razy uznane zostaje za prawdę".

Wydaje się, że to niechęć czytania stanowi podstawową przyczynę fantastycznych stwierdzeń dotyczących „Neutrum" (i nie tylko nas!), bowiem wystarczyłoby zajrzeć do Statutu Stowarzyszenia lub zapytać jakiegoś członka Stowarzyszenia o nasze cele, z nich bowiem wynikają sposoby działania organizacji.

A więc przypominamy cele „Neutrum" i sposoby ich realizacji. Omówione są one w § 5 i § 6 Statutu. Pozostały niezmienne od chwili zawiązania Stowarzyszenia we wrześniu 1990 roku.

§ 5 Statutu wymienia osiem celów, w myśl których Stowarzyszenie działa na rzecz takiego ukształtowania Państwa Polskiego, w którym:

1. ład społeczny oparty będzie na demokratycznym kompromisie, neutralności światopoglądowej państwa, wolności jednostki i prawach mniejszości;

2. kościoły i związki wyznaniowe oddzielone będą od państwa;

3. prawo nie będzie zależało od reguł i nakazów religii lub światopoglądu;

4. kościoły, związki wyznaniowe i organizacje o charakterze światopoglądowym będą miały gwarancje swobodnego rozwoju i uczestnictwa we właściwych im sferach życia publicznego;

5. proces wychowania i nauczania w szkołach nieprywatnych oddzielony będzie od kościołów i związków wyznaniowych;

6. instytucje państwowe i ich funkcjonowanie będą miały charakter wyłącznie świecki;

7. nikt nie będzie dyskryminowany bądź uprzywilejowany z powodów religijnych lub światopoglądowych;

8. każdy będzie miał prawo zachować w tajemnicy swą przynależność religijną i przekonania.


1 2 3 4 Dalej..

 Po przeczytaniu tego tekstu, czytelnicy często wybierają też:
Biuletyn Neutrum, Nr 4 (31), Listopad 2003
Filozofia New Age? - Zarys


 Przypisy:
[ 1 ] Ks. Maciej Ostrowski w rozdziale VIII, pkt 8 Sekty i ruchy pseudoreligijne w Polsce, w: Kościół i religijność Polaków 1945-1999, pod red. ks. Witolda Zdaniewicza SAC i Tadeusza Zemrzuskiego, Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC, Warszawa 2000, napisał na stronie 155: Wolnomyśliciele (w okresie komunizmu istniał „Związek Ateistów i Wolnomyślicieli" o obliczu marksistowskiego materializmu, promowany przez komunistów; po przełomie zastąpiony przez ugrupowanie „Neutrum", powołane przez postkomunistów), Stowarzyszenie na rzecz Humanizmu i Etyki niezależnej (powstałe w 1991 r.).
[Uwaga Cz. J.]
: Gdyby przyjąć „metodę badawczą" ks. M. Ostrowskiego, uprawnione byłoby stwierdzenie następujące: Ponieważ już przed wiekami stwierdzono, że Antychrystem jest biskup Rzymu, to jest nim obecnie Jan Paweł II. Ale przecież takie stwierdzenie byłoby wierutną bzdurą!

« Biuletyny   (Publikacja: 18-05-2002 Ostatnia zmiana: 04-02-2004)

 Wyślij mailem..     
Wersja do druku    PDF    MS Word

Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie tego tekstu należą do autora i/lub serwisu Racjonalista.pl. Żadna część tego tekstu nie może być przedrukowywana, reprodukowana ani wykorzystywana w jakiejkolwiek formie, bez zgody właściciela praw autorskich. Wszelkie naruszenia praw autorskich podlegają sankcjom przewidzianym w kodeksie karnym i ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
str. 256 
   Chcesz mieć więcej? Załóż konto czytelnika
[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365