Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wielki powrót PARADOKSU dwóch kopert

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
15-03-2010 21:04Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
Wielki powrót PARADOKSU dwóch kopert
Witam,

Ponad rok temu założyłem na forum wątek dotyczący 'paradoksu zamiany kopert': www.racjonalista.pl/forum.php/s,186903#w187453

Użyłem wtedy paru 'nieprecyzyjnych' sformułowań ale myślę, że istota paradoksu dla tych którzy intelektualnie zdołali go ogarnąć (dostrzec) była jasna.

Pragnę podzielić się paroma linkami (ang.) które kilku osobom uzmysłowią, że to nie jest zagadnienie typu 'hop, siup i nie widzę żadnego problemu'

1) dissertati(*)science/2003/c.j.albers/c2.pdf
2) en.wikipedia.org/wiki/Two_envelopes_problem + en.wikipedia.org/wiki/Talk:Two_envelopes_problem
3) en.wikipedia.org/wiki/Exchange_paradox

Może dogłębna, pełniejsza analiza tego typu 'przypadków' pozwoli kiedyś podać 'lepsze' interpretacje splątania i interferencji kwantowej, a może nawet tego, że Wszechświat powstał z Niczego, bez przyczyny, celu i sensu ? ;p A może to już zbytnia ekstrapolacja i fascynacja tego typu problemami - choć na pewno mówią nam one coś ISTOTNEGO na temat rzeczywistości.

Pozdrawiam
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

placownik (17853 punktów)

   Nie jestem w stanie tego uzasadnić, ale coś mi mówi, że warto przy tej okazji przyjrzeć się paradoksowi petersburskiemu i Nagrodzie Nobla z ekonomii za 2002 rok.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
rudyment (3233 punktów)
> A może to już zbytnia ekstrapolacja i fascynacja tego typu
>problemami - choć na pewno mówią nam one coś ISTOTNEGO na temat rzeczywistości.

Mówią nam na pewno jedną tylko rzecz - że nasze możliwości poznawcze są i pozostaną lokalne, a świat jest i będzie nam czarną skrzynką. Co jednak nie znaczy, że fascynacja tym faktem jest w jakikolwiek sposób niewskazana. A gdyby nawet czasem taką była, to i tak pozostanie niezbywalna ludzką cechą - choć też lokalną.


Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
>Pragnę podzielić się paroma linkami (ang.) które kilku osobom uzmysłowią, że to nie jest zagadnienie typu 'hop, siup i nie widzę żadnego problemu'

Właśnie że to jest 'hop siup'.
en.wikipedia.org/wiki/Two_envelopes_problem
tu jest błąd:

7. So the expected value of the money in the other envelope is:
1/2 * 2A + 1/2 A/2 = 5/4 A

Kompletny idiotyzm!
Są tylko dwie koperty, a nie trzy z kwotami: A/2, A, i 2A.

>Może dogłębna, pełniejsza analiza tego typu 'przypadków' pozwoli kiedyś podać 'lepsze'
>interpretacje splątania i interferencji kwantowej,

To akurat się zgadza: w QM robią podobne błędy (problem interpretacji, lub raczej definicji, prawdopodobieństwa, losowości, itp.).
Xion (501 punktów)
(zablokowany)
Czy to nie jest przypadkiem pewna odmiana paradoksu Monty Halla?

pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Monty_Halla

(Krótko mówiąc, chodzi o wybór jednej spośród trzech bramek i opłacalność zmiany decyzji, gdy zobaczymy, że jedna z niewybranych jest pusta).

W nim cały problem - jak sądzę - sprowadza się głównie do nieprecyzyjnego określenia, co tutaj jest tak naprawdę doświadczeniem losowym w sensie rachunku prawdopodobieństwa. Intuicyjnie określamy nim każdą decyzję (wybór kopert/bramek), podczas gdy doświadczeniem jest w istocie cała sekwencja ewentualnych zmian (lub, równoważnie, wybór finalny).
Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
>Czy to nie jest przypadkiem pewna odmiana paradoksu Monty Halla?
Nie, nie ma to zupełnie NIC wspólnego z 'paradoksem' o którym piszesz gdyż jego rozwiązanie (paradoksu Monty Halla) jest trywialne i jednoznaczne...

"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
Fizyk (17637 punktów)
> Pragnę podzielić się paroma linkami (ang.) które kilku osobom uzmysłowią, że to nie jest zagadnienie typu 'hop, siup i nie widzę żadnego problemu'

No więc ja jestem z tych co nie widzą problemu. Kłopot z linkami jest ten, że każdy link mąci w nieco innym miejscu. Napisz krótko i treściwie gdzie Ty widzisz problem a postaram się znaleźć rozwiązanie typu "hop, siup".
16-03-2010 15:01 
 Ocena 1 na 1
Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
>No więc ja jestem z tych co nie widzą problemu. Kłopot z linkami jest ten, że każdy link mąci w nieco innym miejscu. Napisz krótko i treściwie gdzie Ty widzisz problem a postaram się znaleźć rozwiązanie typu "hop, siup".

No więc nie znajdziesz rozwiązania - (w sensie takim jak np. rozwiązanie 'paradoksu' Monty Halla) gdyż ono nie istnieje - tu chodzi o analizę problemu i paradoksalne własności tej analizy.

Bez (prostych) wyliczeń napiszę najkrócej jak to można rozpatrywać:

Mamy dwie koperty - wiemy, że w jednej jest n razy więcej pieniędzy niż w drugiej (n może być w zasadzie dowolne- przyjmijmy, że wynosi 2). Teraz wybierając jedną z kopert wiemy, że jest tam jakaś kwota x, a w drugiej niewybranej musi być zgodnie z warunkami zadania 2x lub x/2 (mamy 50% szansę, że zyskamy w razie wymiany i 50% szansę, że stracimy) Wartość oczekiwana jest większa od x więc kierując się tym kryterium powinniśmy dokonać wymiany (bo uznajemy, że nam się to "OPŁACA" - gdy bukmacher zaproponuje zakład gdzie stawiając x, możemy wygrać 2x lub stracić wszystko i zależy to np. od rzutu monetą (50%) jest to uczciwy zakład - tutaj mamy podobnie tylko, że zamiast 0 możemy mieć w gorszym wypadu x/2 - jest to bardziej niż uczciwy zakład) No tak, ale po zamianie analogiczna analiza "każe" nam znów zmienić bo mamy teraz jakieś y, a tam czyha 2y lub y/2. I tak w nieskończoność. Nie musimy otwierać koperty gdyż w tej analizie nie zakładamy, że to musi być jakaś konkretna kwota tylko DOWOLNA, i tak zamiana będzie OPłacalna. Czyli bierzemy dowolną kopertę, drugą np. niszczymy i jest fajnie. Otwieramy ją i oczywiście jest tam jakaś kwota X. Dobrze, czyli teraz już na konkretnych wartościach (zmartwieni) wiemy, że w tej drugiej było (np. przy X=100) 200zł lub 50zł -> wartość oczekiwana przy zmianie to 250/2 = 125zł . Mogliśmy zyskać "aż" 100zł lub stracić "tylko" 50zł. Rewelacja. Jak nie zniszczyliśmy jednak drugiej koperty wchodzimy w tej deal i zamieniamy. Koniec, bo z tą drugą kopertą w ręku już nie chcemy tej pewnej 100, bo mamy potencjalnie 200zł, a w najgorszym wypadku 50zł. O. A jak opisałem w temacie sprzed roku można na to popatrzeć tak:

"Mamy te koperty na stole. Ja wziąłem jedną, drugą wziął mój kolega. Otwieramy. Ja mam 100zł i wiem, że przy zmianie mogę więcej ewentualnie zyskać niż ewentualnie stracić. Mój kolega ma 200zł - on też wie, że przy zmianie może więcej ewentualnie zyskać niż ewentualnie stracić. Czyli obydwu nam "opłaca" się dokonać zmiany. Patrzymy na siebie i pytamy: "Chcesz się wymienić ? - I każdy szczęśliwy oddaje kopertę drugiemu bo "policzył", że wartość oczekiwane jest >1."

DZIWNE, PARADOKSALNE jest właśnie to, że Ty i tak (a przynajmniej wartość oczekiwana Ci tak podpowiada) będziesz chciał wymienić kopertę jak poznasz wartość jednej z nich. Możesz z góry sobie zaplanować - o chcę wziąć czerwoną (a druga jest np. niebieska) To co robisz w tym kierunku ? Nie bierzesz po prostu czerwonej, bo jak ją otworzysz to będzie Ci głupio, że zmienić na niebieską by Ci się opłacało -> Żeby wziąć czerwoną, bierzesz niebieską, otwierasz - o 1000zł - fajnie - teraz z "czystym sumieniem" zamieniam na czerwoną

A CO JAK BĘDZIE WIĘCEJ KOPERT ? Np. 3 (x, 2x, 3x) lub więcej ? - no, pomyślcie
Można to tak rozwinąć, że stanie się zagadnieniem co najmniej na doktorat ;p

Okazuje się, że to problem z gatunku pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_decyzji
warto też przejrzeć to:
pl.wikiped(*)opodobieństwo_subiektywne

A może podejście w ten sposób: Tym zagadnieniem naprawdę zajmowali się niegłupi ludzie, profesorowie matematyki, ekonomii - czy poświęcaliby oni swój czas na coś bez znaczenia i zupełnie trywialnego ?

*ja już się nie podejmuję dalszej dyskusji - uważam, że w pierwszym linku jest aż nadto aby inteligenty człowiek (jak potrzebuje) przetrawił to sobie w spokoju

~ jeszcze takie małe 'coś' na koniec ;p - zauważcie - im więcej masz tym chętniej się wymienisz - np. ktoś daje Ci kopertę mówiąc, że w drugiej jest 1000 razy więcej lub 1000 razy mniej - wymienisz się ? Acha, w Twojej (pierwszej) było milion dolarów - Edek spod budki nie wymieni się "za żadne skarby" ryzykując, że z kasy na całe życie może mu zostać "raptem" na parę miesięcy picia, a np. Roman z Rosji nie zastanowi się "sekundy" i weźmie drugą kopertę bo 1000$ czy milion to i tak nie wystarczy mu nawet na paliwo do nowego Jachtu... - i to ile kto ma się ŚCIŚLE uwzględnia przy pewnych analizach tego problemu !!
(to nie jest tylko czysta psychologia)

(w tych linkach które podałem naprawdę jest dużo więcej dobrej analizy)

Pozdrawiam

"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
Po prostu mieszasz dwa wykluczające się zdarzenia.

> Tym zagadnieniem naprawdę zajmowali się niegłupi ludzie, profesorowie matematyki, ekonomii - czy poświęcali by oni swój czas na coś bez znaczenia i zupełnie trywialnego

Poziom nauczania systematyczne spada, ale nie wiedziałem, że to idzie aż tak drastycznie.

>(to nie jest tylko czysta psychologia)

Pewnie że nie - naiwność i głupota... w najczystszej formie.

Masz problem na doktorat:
Trzech wojowników walczy, przyjmujemy że wygrywa ten który przegra... jako drugi!
Jaką szansę na wygraną ma woj A, pod warunkiem że wygra, i jeśli B zginie.
16-03-2010 20:22 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>Nie musimy otwierać koperty gdyż w tej analizie nie zakładamy, że to musi być jakaś konkretna kwota tylko DOWOLNA, i tak zamiana będzie OPłacalna.

   Oczywista nieprawda. Nie musi być opłacalna. Ona tylko może taką być. Mamy tutaj do czynienia z koniecznością podjęcia decyzji w sytuacji, w której dysponujemy niepełną informacją, czyli w warunkach ryzyka. Jeśli decyzja jest jednorazowa, a tak jest najczęściej, oszacowanie ryzyka jakim dysponujemy pozwala nam na racjonalne rozłożenie sił i środków jakie możemy przeznaczyć na oszacowanie skutków pomyślnego i niepomyślnego wyniku podjętej decyzji. Samą zaś decyzję podejmujemy głównie w oparciu o wyniki tych oszacowań.

   Myślę, że niewiele więcej można z tego wycisnąć.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
18-03-2010 09:45 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
>> No więc ja jestem z tych co nie widzą problemu. Kłopot z linkami jest ten, że każdy link mąci w nieco innym miejscu. Napisz krótko i treściwie gdzie Ty widzisz problem a postaram się znaleźć rozwiązanie typu "hop, siup".

> No więc nie znajdziesz rozwiązania - (w sensie takim jak np. rozwiązanie 'paradoksu' Monty Halla) gdyż ono nie istnieje ...

Jak to nie istnieje? Przecież poprawne rozwiązanie jest banalnie proste: przed otwarciem koperty nie ma sensu jej zamieniać.

> ... - tu chodzi o analizę problemu i paradoksalne własności tej analizy.

Raczej chodzi o znalezienie błędu w analizie prowadzącej do odmiennego wniosku. No więc poszukajmy...

> Mamy dwie koperty - wiemy, że w jednej jest n razy więcej pieniędzy niż w drugiej (n może być w zasadzie dowolne- przyjmijmy, że wynosi 2). Teraz wybierając jedną z kopert wiemy, że jest tam jakaś kwota x, a w drugiej niewybranej musi być zgodnie z warunkami zadania 2x lub x/2 (mamy 50% szansę, że zyskamy w razie wymiany i 50% szansę, że stracimy) ...

O tu jest błąd i to ten zasadniczy: te szanse nie mogą być równe dla każdego x. Nietrudno zauważyć, że istnieje taka kwota xmax, dla której włożenie dwa razy większej kwoty do drugiej koperty jest niemożliwe, tzn. szansa na 2xmax = 0. W zależności od okoliczności niemożliwość ta wynika z ograniczonych funduszy gry, pojemności koperty, czy choćby ilości pieniędzy w obiegu.

Właściwie na tym można by zakończyć, ale dodam jeszcze parę komentarzy.

> ... Wartość oczekiwana jest większa od x więc kierując się tym kryterium powinniśmy dokonać wymiany.

Błędnie policzyłeś tę wartość oczekiwaną.

> gdy bukmacher zaproponuje zakład gdzie stawiając x, możemy wygrać 2x lub stracić wszystko i zależy to np. od rzutu monetą (50%) jest to uczciwy zakład - tutaj mamy podobnie tylko, że zamiast 0 możemy mieć w gorszym wypadu x/2 - jest to bardziej niż uczciwy zakład

Jeżeli my decydujemy o wartości x, to gra zmienia się zasadniczo.

> Nie musimy otwierać koperty ...

Otwarcie koperty niesie informację o prawdopodobieństwie znalezienia dwa razy większej kwoty w drugiej kopercie. Np. jeżeli otwieramy jedną kopertę i znajdujemy tam kwotę xmax, to zamiana kopert jest nieopłacalna.

> A może podejście w ten sposób: Tym zagadnieniem naprawdę zajmowali się niegłupi ludzie, profesorowie matematyki, ekonomii - czy poświęcaliby oni swój czas na coś bez znaczenia i zupełnie trywialnego?

I wciąż się zajmują. Może po prostu niosą kaganek oświaty?

> jeszcze takie małe 'coś' na koniec ;p - zauważcie - im więcej masz tym chętniej się wymienisz - np. ktoś daje Ci kopertę mówiąc, że w drugiej jest 1000 razy więcej lub 1000 razy mniej - wymienisz się ? Acha, w Twojej (pierwszej) było milion dolarów - Edek spod budki nie wymieni się "za żadne skarby" ryzykując, że z kasy na całe życie może mu zostać "raptem" na parę miesięcy picia, a np. Roman z Rosji nie zastanowi się "sekundy" i weźmie drugą kopertę bo 1000$ czy milion to i tak nie wystarczy mu nawet na paliwo do nowego Jachtu... - i to ile kto ma się ŚCIŚLE uwzględnia przy pewnych analizach tego problemu !!

A tu, na koniec, masz rację. Ale to już inna para kaloszy.
18-03-2010 15:37 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Otwarcie koperty niesie informację o prawdopodobieństwie znalezienia dwa razy większej kwoty w drugiej kopercie. Np. jeżeli otwieramy jedną kopertę i znajdujemy tam kwotę xmax, to zamiana kopert jest nieopłacalna.

   To można bardzo łatwo obejść. xmax nie musi być znane wybierającemu kopertę. Wystarczy, jeśli po otwarciu powie mu się: wygrałeś pewną kwotę, możesz na tym poprzestać, ale możesz też wybrać drugą kopertę, w której może być kwota dwa razy większa lub mniejsza. Gubi się przy tym aspekt psychologiczny, czyli ten który sprawia, że problem jest interesujący dla ekonomistów, ale sam problem pozostaje.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
19-03-2010 07:27 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
>> Otwarcie koperty niesie informację o prawdopodobieństwie znalezienia dwa razy większej kwoty w drugiej kopercie. Np. jeżeli otwieramy jedną kopertę i znajdujemy tam kwotę xmax, to zamiana kopert jest nieopłacalna.

> To można bardzo łatwo obejść. xmax nie musi być znane wybierającemu kopertę. Wystarczy, jeśli po otwarciu powie mu się: wygrałeś pewną kwotę, możesz na tym poprzestać, ale możesz też wybrać drugą kopertę, w której może być kwota dwa razy większa lub mniejsza.

Może można tak powiedzieć, ale nie będzie to prawda. Jeżeli gracz otwarł kopertę z xmax to ma zerową szansę podwojenia wygranej.

> Gubi się przy tym aspekt psychologiczny, czyli ten który sprawia, że problem jest interesujący dla ekonomistów, ale sam problem pozostaje.

Wręcz na odwrót, w tej sytuacji graczowi pozostaje głównie aspekt psychologiczny: zgadywanie czy krupier blefuje czy nie.
18-03-2010 10:52 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Błąd w rozumowaniu jest taki: masz dwie wartości oczekiwane w zależności czy masz większą kwotę czy mniejszą.
Jeśli chcesz dostać wartość oczekiwaną z tych wartości oczekiwanych, to nie stosujesz średniej prostej- bo wzór na oczekiwaną jest coś/coś- stosuje się wtedy średnią harmoniczną.
Wzory: EX1= (x+x/2)/2=3/4 x; EX2= (x+2x)/2= 3/2 x;
Średnia harmoniczna z tego:
H = 2/[4/(3x)+2/(3x)]= x
Wniosek z tego, że wybierając jakkolwiek wybierasz dobrze.
Dłuższe tłumaczenie zastosowania średnich: Mieczysław Sobczyk "Statystyka" Nowe wydanie z 2007 roku, strony 38-41.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli chcesz dostać wartość oczekiwaną z tych wartości oczekiwanych, to nie stosujesz średniej prostej- bo wzór na oczekiwaną jest coś/coś- stosuje się wtedy średnią harmoniczną.
>Wzory: EX1= (x+x/2)/2=3/4 x; EX2= (x+2x)/2= 3/2 x;
>Średnia harmoniczna z tego:
>H = 2/[4/(3x)+2/(3x)]= x

Niezłe!
Pewnie harmonia sfer i tego typu sprawy - golden ratio!

Nie wiedziałem, że to nawet w loterii działa...
19-03-2010 07:36 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
> Jeśli chcesz dostać wartość oczekiwaną z tych wartości oczekiwanych, to nie stosujesz średniej prostej - bo wzór na oczekiwaną jest coś/coś - stosuje się wtedy średnią harmoniczną.

To tylko zbieg okoliczności, że średnia harmoniczna daje poprawny wynik dla czynników 2 i 1/2. Czynniki n i 1/n dla n różnego od 2 dadzą zły wynik. Błąd jest nie w sposobie liczenia średniej ale w nierealistycznym założeniu jednakowych prawdopodobieństw.
19-03-2010 07:52 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>> Jeśli chcesz dostać wartość oczekiwaną z tych wartości oczekiwanych, to nie stosujesz średniej prostej - bo wzór na oczekiwaną jest coś/coś - stosuje się wtedy średnią harmoniczną.
>To tylko zbieg okoliczności, że średnia harmoniczna daje poprawny wynik dla czynników 2 i 1/2. Czynniki n i 1/n dla n różnego od 2 dadzą zły wynik. Błąd jest nie w sposobie liczenia średniej ale w nierealistycznym założeniu jednakowych prawdopodobieństw.
Sprawdzam:
EX1=(x+x/n)/2=(n+1)x/2n EX2=(x + nx)/2=(n+1)x/2
H=2/[2n/((n+1)x) + 2/((n+1)x)] = x
Wynik wychodzi poprawnie!

Jest to to samo, co zdarza się w podstawówce, gdy chcemy wyliczyć średnią ocen:
Mamy 10 przedmiotów i znamy już 8 ocen- liczymy dla nich średnią arytmetyczną. Wystawiają nam jeszcze dwie- liczymy dla nich średnią arytmetyczną. Na koniec liczymy średnią z tych dwóch średnich- wyjdzie nam niepoprawny wynik! (chyba że np. wszystkie piątki - wtedy bez różnicy)
Gdybyśmy zastosowali średnią harmoniczną dla dwóch arytmetycznych- wyszłoby ok!
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
20-03-2010 10:09 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
>> To tylko zbieg okoliczności, że średnia harmoniczna daje poprawny wynik dla czynników 2 i 1/2. Czynniki n i 1/n dla n różnego od 2 dadzą zły wynik. Błąd jest nie w sposobie liczenia średniej ale w nierealistycznym założeniu jednakowych prawdopodobieństw.

> Sprawdzam:
> EX1=(x+x/n)/2=(n+1)x/2n EX2=(x + nx)/2=(n+1)x/2
> H=2/[2n/((n+1)x) + 2/((n+1)x)] = x Wynik wychodzi poprawnie!

No faktycznie, masz rację! Niemniej dostajesz poprawny wynik tylko dlatego, że liczysz średnią w dwóch krokach, z których pierwszy jest podejrzany. Dlaczego w ogóle bierzesz kwotę x do tych średnich? Przecież jak chcesz zmienić koperty to jedyne możliwości to x/n i nx, i tylko z tych kwot powinna być liczona średnia, czyż nie?

Nadal obstaję przy tym, że błąd jest w założeniu równych prawdopodobieństw x/n i nx.

> Jest to to samo, co zdarza się w podstawówce, gdy chcemy wyliczyć średnią ocen:
> Mamy 10 przedmiotów i znamy już 8 ocen- liczymy dla nich średnią arytmetyczną. Wystawiają nam jeszcze dwie- liczymy dla nich średnią arytmetyczną. Na koniec liczymy średnią z tych dwóch średnich- wyjdzie nam niepoprawny wynik! (chyba że np. wszystkie piątki - wtedy bez różnicy)
> Gdybyśmy zastosowali średnią harmoniczną dla dwóch arytmetycznych- wyszłoby ok!

Sprawdzam:
Powiedzmy, że mamy już 8 piątek a potem dostaliśmy jeszcze 2 dwóje. Średnia arytmetyczna wszystkich ocen to 4.4, natomiast średnia harmoniczna z 5 i 2 to 2.86. Nie zgadza się.

Według mnie poprawna metoda to liczenie średniej arytmetycznej ze średnich arytmetycznych ważonych liczbą ocen.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>> To tylko zbieg okoliczności, że średnia harmoniczna daje poprawny wynik dla czynników 2 i 1/2. Czynniki n i 1/n dla n różnego od 2 dadzą zły wynik. Błąd jest nie w sposobie liczenia średniej ale w nierealistycznym założeniu jednakowych prawdopodobieństw.
>> Sprawdzam:
>> EX1=(x+x/n)/2=(n+1)x/2n EX2=(x + nx)/2=(n+1)x/2
>> H=2/[2n/((n+1)x) + 2/((n+1)x)] = x Wynik wychodzi poprawnie!
>No faktycznie, masz rację! Niemniej dostajesz poprawny wynik tylko dlatego, że liczysz średnią w dwóch krokach, z których pierwszy jest podejrzany. Dlaczego w ogóle bierzesz kwotę x do tych średnich? Przecież jak chcesz zmienić koperty to jedyne możliwości to x/n i nx, i tylko z tych kwot powinna być liczona średnia, czyż nie?
>Nadal obstaję przy tym, że błąd jest w założeniu równych prawdopodobieństw x/n i nx.
Zastosowałem czystą matematykę- nie wprowadzałem tu interpretacji. Osobiście widzę to tak: mamy jedną sytuację, w ramach której możemy wylądować po stronie mniejszej lub większej kwoty. Zmiana nic nie wnosi, bo nie wiadomo, po której stronie wylądowaliśmy, a prawdopodobieństwo że jest to "dobra" strona jest takie samo, jak prawdopodobieństwo, że jest to "zła" strona.
Przyczepiłem się do matematyki (statystyki w wydaniu autora wątku), bo wyliczanie średniej arytmetycznej z podanych średnich arytmetycznych prowadzi do wzoru:
[(2x + x) + (x/2 + x)]/4 - który jest średnią arytmetyczną z czterech elementów co w naszej sytuacji nie ma miejsca!.
Uznałem powyższe podejście za złe i znalazłem, moim zdaniem, odpowiednie.
>> Jest to to samo, co zdarza się w podstawówce, gdy chcemy wyliczyć średnią ocen:
>> Mamy 10 przedmiotów i znamy już 8 ocen- liczymy dla nich średnią arytmetyczną. Wystawiają nam jeszcze dwie- liczymy dla nich średnią arytmetyczną. Na koniec liczymy średnią z tych dwóch średnich- wyjdzie nam niepoprawny wynik! (chyba że np. wszystkie piątki - wtedy bez różnicy)
>> Gdybyśmy zastosowali średnią harmoniczną dla dwóch arytmetycznych- wyszłoby ok!
>Sprawdzam:
>Powiedzmy, że mamy już 8 piątek a potem dostaliśmy jeszcze 2 dwóje. Średnia arytmetyczna wszystkich ocen to 4.4, natomiast średnia harmoniczna z 5 i 2 to 2.86. Nie zgadza się.
>Według mnie poprawna metoda to liczenie średniej arytmetycznej ze średnich arytmetycznych ważonych ilością ocen.
Daje to poprawny wynik.

Zacytuje na swoją obronę zdanie z książki, którą przywoływałem (Statystyka ... str39): "Przy obliczaniu średniej harmonicznej z szeregów rozdzielczych (punktowych lub przedziałowych) zachodzi konieczność zastosowania wag (uwzględniania liczebności)."
Mój przykład miał pokazać, że robienie średniej arytmetycznej ze średnich arytmetycznych nie jest najmądrzejszym podejściem.
Pozdrawiam

Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
kombi (1112 punktów)
(zablokowany)
>Nadal obstaję przy tym, że błąd jest w założeniu równych prawdopodobieństw x/n i nx.

Nie ma w ogóle takich wartości.
Próbujesz liczyć coś czego nie ma (w QM tak liczą, stąd te niby paradoksy).
Są dwie kwoty x i 2x.

Wybierasz jedną, czyli masz x albo 2x, obie z prawdop. 1/2;
zatem po zmianie liczymy tak:
- pod warunkiem że masz x (p=1/2), zmienisz na 2x,
- pod warunkiem że masz 2x (p=1/2), zmienisz na x.
czyli nie się nie zmienia - kwota x/2 tu nie istnieje.
placownik (17853 punktów)

   Pozwolę sobie podrzucić jeszcze dwa tropy do rozmyslań.

   Jak zmieniłaby się ocena problemu gdybyśmy mieli pewność, że takie same dwie koperty będą się pojawiały na naszym stole codziennie, a jak, gdyby otwarta koperta zawierała milion, a wielkość kwot w kopertach różniłaby się stukrotnie?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365