Racjonalista - Strona głównaDo treści
Koszty gospodarcze uzależnień cyfrowych

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
02-05-2019 06:46Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
Koszty gospodarcze uzależnień cyfrowych
Ocena 2 na 2
Walka z uzależnieniami od dawna znajdowała się w polu zainteresowania państw i rządów, a to z prostej przyczyny - gospodarka tworzona przez uzależnionych jest mniej efektywna niż gospodarka tworzona przez ludzi zdrowych i zadowolonych. Stąd wielkie inwestycje w walkę z tradycyjnymi uzależnieniami - alkoholizmem, nikotynizmem i narkomanią, jakie realizowano w latach dawniejszych. Dziś do tych tradycyjnych uzależnień dochodzą jeszcze uzależnienia cyfrowe (komputer osobisty, telefon mobilny, gry, aplikacje, przeciążenie informacyjne, hazard cyfrowy i in.). Jaki jest wpływ tych nowych uzależnień na koszty funkcjonowania gospodarki? Czy e-gospodarka, uzależniona od siebie samej, jest rzeczywiście bardziej efektywna? Czy pracownik zapatrzony w swój komputer i mobilny telefon pracuje równie wydajnie, co pracownik pozbawiony tych gadżetów i "udogodnień"?

youtu.be/MYlMamrZzms
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Czy pracownik zapatrzony w swój komputer i mobilny telefon pracuje równie wydajnie, co pracownik pozbawiony tych gadżetów i "udogodnień"?
Zależy komu przyznamy status pracownika.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Delegowanie obowiązków i oddalanie od siebie odpowiedzialności to jeden z bardziej widocznych problemów w funkcjonowaniu e-gospodarki. Wirtualizacja rzeczywistości sprawia, że wyobrażenia i fantazmaty cyfrowe ukonkretniają się w mentalności w sposób nieuzasadniony stanem faktycznym. Gdy pojawiają się błędy lub problemy techniczne, wówczas okazuje się, że sprawy wyglądają inaczej, niż zakładano, a dochodzenie swoich roszczeń jest bardziej kłopotliwe (czasochłonne, energochłonne, drogie), niż się myślało. Niby wszystko jest w aplikacji czy na stronie internetowej, ale po drugiej stronie nie ma ludzi, sprzętu, budynków, telefonu, faksu, dokumentów i pieniędzy, a aktualizacja jest niekompatybilna z niczym, za co wcześniej zapłacono grube pieniądze.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Jacholek (5699 punktów)
Ta walka zaczyna się już w szkole gdzie zakazuje się używania telefonów komórkowych na lekcjach. Za to dzieci na przerwach, zamiast się bawić zbiorowo tkwią indywidualnie z nosem w telefonie. nczas.com/(*)telefon-tylko-w-sekretariacie/ Ten typ uzależnienia ma charakter światowy i prowadzi do poważnych reperkusji psychologicznych. www.psycho(*)ones-affect-relationships.html
02-05-2019 17:14 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   To wszystko prawda, ale w świecie, w którym wszystko kręci się wokół pieniędzy i zasobów, chodzi też o coś innego. Pracownik zaangażowany w czasie pracy w aktywność cyfrową, niezwiązaną z jego obowiązkami czy przydzielonymi czynnościami, może stanowić obciążenie ekonomiczne (mniej efektywna praca, niszczycielstwo i marnotrawstwo zasobów). Dotyczy to zarówno prac fizycznych, jak umysłowych, w tym zarządczych. Następstwa nadużywania technologii cyfrowych i uzależnienia od nich są wielorakie. Może to być nieuwaga, zmęczenie, bagatelizowanie obowiązków, zmiany osobowościowe i emocjonalne, zmiany myślenia i odbioru rzeczywistości (na przykład - relacji interpersonalnych). Straty mogą być bardzo konkretne i wymierne.

youtu.be/ZLOwKvOICW4

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
finerbijk (17282 punktów)
>Walka z uzależnieniami od dawna znajdowała się w polu zainteresowania państw i rządów, a to z
>prostej przyczyny - gospodarka tworzona przez uzależnionych jest mniej efektywna niż gospodarka
>tworzona przez ludzi zdrowych i zadowolonych.
Zdrowy i zadowolony (do tego nieuzależniony) niewiele potrzebuje, a taki jest dla gospodarki koszmarem. Nie generuje zysku bo niewiele mu trzeba. Spada sprzedaż artykułów na których zarabia się najwięcej - leki, używki, dobra mniej lub bardziej luksusowe, w tym elektronika i zaawansowane gadżety.

Jako pracownik może taki zdrowy i zadowolony jest dobry, jako konsument niekoniecznie. A to konsumenci generują przede wszystkim ruch na rynku. Dziś łatwiej coś wyprodukować niż sprzedać. Dlatego najlepiej (dla gospodarki), dobrze jak tych uzależnionych jest jak najwięcej, byle to uzależnienie ich od razu nie zabijało.
10-05-2019 12:13 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Dlatego najlepiej (dla gospodarki), dobrze jak tych uzależnionych jest jak najwięcej
Czyli konsumenci służą gospodarce, a komu służy gospodarka?

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
10-05-2019 12:32 
 Ocena 3 na 3
finerbijk (17282 punktów)
>Czyli konsumenci służą gospodarce, a komu służy gospodarka?
Gospodarka służy ludziom, którzy sami sobie nie zapewniają przetrwania biologicznego (jedzenia, ubrania, itd.), lecz dostarczają dobra pożądane przez tych, którzy to potrafią zapewnić, oraz innym podobnym sobie. I ustalane są reguły, żeby to mogło jakoś w miarę działać, które zwą ekonomią, inaczej gospodarką. Elementarne Watsonie..
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Czyli konsumenci służą gospodarce, a komu służy gospodarka?
>Gospodarka służy ludziom, którzy sami sobie nie zapewniają przetrwania
Czyli gospodarka sprawia, że jedząc karmię?

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Czyli konsumenci służą gospodarce, a komu służy gospodarka?
>>Gospodarka służy ludziom, którzy sami sobie nie zapewniają przetrwania
>Czyli gospodarka sprawia, że jedząc karmię?

No właśnie nie rozumiem. Czyli nie robię błędu?

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>Czyli konsumenci służą gospodarce, a komu służy gospodarka?
>>>Gospodarka służy ludziom, którzy sami sobie nie zapewniają przetrwania
>>Czyli gospodarka sprawia, że jedząc karmię?
>No właśnie nie rozumiem.
Pytałam finerbijka.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
23-05-2019 20:20 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Czyli gospodarka sprawia, że jedząc karmię?

Właśnie tak, jakby się ktoś czepiał słówek to dokładniej konsumpcja. Co chyba jest oczywiste, jak to że... (tu coś tam sobie każdy może wstawić, co pasuje).
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Czyli gospodarka sprawia, że jedząc karmię?
>Właśnie tak
Bo manna z nieba spada?

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
10-05-2019 16:45 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>>Dlatego najlepiej (dla gospodarki), dobrze jak tych uzależnionych jest jak najwięcej
>Czyli konsumenci służą gospodarce, a komu służy gospodarka?

To nie tak. Gospodarka - to konsumenci. Pytasz więc, komu służą konsumenci, gdy ci służą konsumentom. Masło maślane..
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Dlatego najlepiej (dla gospodarki), dobrze jak tych uzależnionych jest jak najwięcej
>>Czyli konsumenci służą gospodarce, a komu służy gospodarka?
>To nie tak. Gospodarka - to konsumenci. Pytasz więc, komu służą konsumenci, gdy ci służą konsumentom. Masło maślane..
Masło maślane robisz Ty swoim twierdzeniem, że konsumenci=gospodarka; ja, zgodnie z definicjami - 1 i 2 te pojęcia rozróżniam.


Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>Dlatego najlepiej (dla gospodarki), dobrze jak tych uzależnionych jest jak najwięcej
>>>Czyli konsumenci służą gospodarce, a komu służy gospodarka?
>>To nie tak. Gospodarka - to konsumenci. Pytasz więc, komu służą konsumenci, gdy ci służą konsumentom. Masło maślane..
>Masło maślane robisz Ty swoim twierdzeniem, że konsumenci=gospodarka; ja, zgodnie z definicjami - 1 i 2 te pojęcia rozróżniam.

Jeszcze bardziej nie rozumiem. Czyli nie robię błędu?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>Dlatego najlepiej (dla gospodarki), dobrze jak tych uzależnionych jest jak najwięcej
>>>>Czyli konsumenci służą gospodarce, a komu służy gospodarka?
>>>To nie tak. Gospodarka - to konsumenci. Pytasz więc, komu służą konsumenci, gdy ci służą konsumentom. Masło maślane..
>>Masło maślane robisz Ty swoim twierdzeniem, że konsumenci=gospodarka; ja, zgodnie z definicjami - 1 i 2 te pojęcia rozróżniam.
>Jeszcze bardziej nie rozumiem.
Nie przeszkadza mi to.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
salek (4701 punktów)
>>>>Dlatego najlepiej (dla gospodarki), dobrze jak tych uzależnionych jest jak najwięcej
>>>Czyli konsumenci służą gospodarce, a komu służy gospodarka?
>>To nie tak. Gospodarka - to konsumenci. Pytasz więc, komu służą konsumenci, gdy ci służą konsumentom. Masło maślane..
>Masło maślane robisz Ty swoim twierdzeniem
Oczywiście, Jasieńku.

>, że konsumenci=gospodarka
Tego nie napisałem.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>> Gospodarka - to konsumenci.
>>konsumenci=gospodarka
>Tego nie napisałem.
Podkreślam co napisałeś.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
11-05-2019 12:52 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>>>> Gospodarka - to konsumenci.
>>>konsumenci=gospodarka
>>Tego nie napisałem.
>Podkreślam co napisałeś.
I nie widzisz różnicy.. cóż zatem zmieni, że podkreśliłbym co napisałaś? Nic na to nie poradzę. Ale możesz nadal czepiać się słówek. Powodzenia.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>> Gospodarka - to konsumenci.
>>>konsumenci=gospodarka
>>>Tego nie napisałem.
>>Podkreślam co napisałeś.
>I nie widzisz różnicy..
Nie widzę u Ciebie gotowości doprecyzowania.

>Nic na to nie poradzę.
Nie chcesz, to nie radź, przecież to nie ja napisałam, że konsumenci to gospodarka, choć taka tożsamość nie zachodzi.

Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
salek (4701 punktów)
>>Nic na to nie poradzę.
>Nie chcesz, to nie radź, przecież to nie ja napisałam, że konsumenci to gospodarka, choć taka tożsamość nie zachodzi.

Oczywiście, Jasieńku.. przecież jak zwykle wiesz lepiej
farmer (22440 punktów)
>>Walka z uzależnieniami od dawna znajdowała się w polu zainteresowania państw i rządów, a to z
>>prostej przyczyny - gospodarka tworzona przez uzależnionych jest mniej efektywna niż gospodarka
>>tworzona przez ludzi zdrowych i zadowolonych.
>Zdrowy i zadowolony (do tego nieuzależniony) niewiele potrzebuje, a taki jest dla gospodarki koszmarem. Nie generuje zysku bo niewiele mu trzeba. Spada sprzedaż artykułów na których zarabia się najwięcej - leki, używki, dobra mniej lub bardziej luksusowe, w tym elektronika i zaawansowane gadżety.
>Jako pracownik może taki zdrowy i zadowolony jest dobry, jako konsument niekoniecznie. A to konsumenci generują przede wszystkim ruch na rynku. Dziś łatwiej coś wyprodukować niż sprzedać. Dlatego najlepiej (dla gospodarki), dobrze jak tych uzależnionych jest jak najwięcej, byle to uzależnienie ich od razu nie zabijało.

Dlatego wydaje się jakiś bilion dolarów globalnie (nie ten amerykański) na reklamę dla nie zdecydowanych.....gdzie po odcedzeniu zostanie to w rekach kilku ludzi na ziemi.PDK
Sashaok5 (37 punktów)
(zablokowany)
>Walka z uzależnieniami od dawna znajdowała się w polu zainteresowania państw i rządów, a to z
>prostej przyczyny - gospodarka tworzona przez uzależnionych jest mniej efektywna niż gospodarka
>tworzona przez ludzi zdrowych i zadowolonych. Stąd wielkie inwestycje w walkę z tradycyjnymi
>uzależnieniami - alkoholizmem, nikotynizmem i narkomanią, jakie realizowano w latach dawniejszych.
>Dziś do tych tradycyjnych uzależnień dochodzą jeszcze uzależnienia cyfrowe (komputer osobisty,
>telefon mobilny, gry, aplikacje, przeciążenie informacyjne, hazard cyfrowy i in.). Jaki jest wpływ
>tych nowych uzależnień na koszty funkcjonowania gospodarki? Czy e-gospodarka, uzależniona od siebie
>samej, jest rzeczywiście bardziej efektywna? Czy pracownik zapatrzony w swój komputer i mobilny
>telefon pracuje równie wydajnie, co pracownik pozbawiony tych gadżetów i "udogodnień"?
>youtu.be/MYlMamrZzms
>
Zgadzam się, pod wieloma względami problemem jest globalizacja wszystkiego. Niemniej jednak wierzę, że istnieje zależność cyfrowa.
dżentelmen (2000 punktów)
>Jaki jest wpływ tych nowych uzależnień na koszty funkcjonowania gospodarki?

Duży. A ja zadam inne pytanie. Jakie skutki społeczne, wynikają z tych uzależnień, dla jakości życia społeczeństw, w zależności od tego, na jakie społeczeństwo spojrzymy?

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
okragly (21676 punktów)
>Koszty gospodarcze uzależnień cyfrowych
Informacja jest narkotykiem aktywuje te same rejony, co jedzenie, pieniądze narkotyki, seks, zimna wódka. Stanowi nagrodę, produkcję dopaminy - czysta przyjemność nawet informacja bezwartościowa.
Ciekawość drogą do piekła? nos w telefonie, na portalu społecznościowym, Internecie itp Dla mózgu informacja śmieciowa jest nagrodą wprawiają nas w dobry nastrój, jak cukier


szukanie raju, moim celem
01-07-2019 13:32 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Dzięki za wypowiedź! Z tą e-gospodarką to tak właśnie jest. Z jednej strony tworzy jakiś produkt informacyjny, stwarzający jakieś pole do aktywności, które można spieniężać. Z drugiej strony - okazuje się jednak często, że jest to aktywność pozorna, niezwiązana z wykonywaniem jakiejkolwiek użytecznej czynności, uzależniająca. Trzeci aspekt sprawy to koszty i straty generowane przez taką gospodarkę, takie jak marnotrawstwo zasobów, bezsensowne zużywanie energii, koszty zdrowotne itp. Wreszcie należy pamiętać, że produkt cyfrowy może być nieopłacalny, a jego oferent - stratny.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365