Racjonalista - Strona głównaDo treści
1-go Maja, czyli prawie o Chubertusie.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
01-05-2010 10:39Adamiak (36436 punktów)1-go Maja, czyli prawie o Chubertusie.
Ocena 6 na 6
   Odpowiedź "achury" skłoniła mnie, nie wiedzieć czemu, do pomieszania kilku spraw w jednym tekście, dla niepoznaki ukrytych pod deklem "1-go Maja"

   Chodzi o jej zachwyt nad moim gorzko-ironicznym: ...wyrzucić martwe zapisy, np. § 10. e) stosować się do zasad polskiej pisowni i interpunkcji...
                                     Ach ! hura !


   Zacznę od tego, że "1 Maja" jest najważniejszym ze świąt, ponieważ łączy w sobie kilka innych, a mianowicie: tradycyjne Święto Pracy, imieniny Józefa, Dzień Budowlańca (bo cieśla też budowlaniec), Dzień Alkomatu (czyli policyjne dożynki) no i dla niektórych Dzień Rogacza (Józefa), choć niektóre rogacze nie wiedzieć czemu wolą mieć za patrona Huberta.
   Znaczy wiedzieć czemu - przez wzgląd na bardziej potężne, rozłożystsze więc i bardziej spektakularne "H" na początku.

   Otumaniony świątecznym nastrojem pierwszym i poranną kawą drugą, czyli zainspirowany przez wspomniane "hura!" oraz św. Józefa patrona robotników ( Mt 1:18), spróbuję w wolnych paralelach porównać język pisany-forumowy z językiem budowlanym.

   Całość nazwę "pięcioaktówką rzemieślniczą z dedykacją dla rogaczy ortograficznych".

   Wszystkim, którzy spodziewają się w tym tekście feerii określeń powszechnie uznanych za konstrukcje obelżywe - zajebiście serdecznie, lecz i takoż stanowczo dziękujemy - Juruś z Boskim, budowlańcy.

    Akt I - "ups".
   Wprawdzie jako budowlaniec jestem przekonany o wyższości formy nad treścią, czego dowodem jest tekst do klienta przegiętego estetycznie- panie, ten dach ma przede wszystkim nie przeciekać- ale też zdaję sobie sprawę, że zadaniem trudnym, wręcz niemożliwym czasami, jest te sprawy rozdzielić bez uszczerbku dla którejś z nich.

   Bardzo często jest bowiem tak, że forma przewyższa treść, lub wręcz treścią się staje w konstrukcjach o wyższym stopniu zaawansowania artystycznego, nie wspominając o wytworkach architektury, których jedyną rolą jest oko cieszyć.
   Jak np. Sejm.
   Przepraszam za wyrazy, miałem nie przeklinać.
   Bywa, że i przy okazji ucho, vide Sejm.
   Ups.

    Akt II - "duet".
   Obie te formuły, znaczy formę z treścią, stosuję z powodzeniem względem dachów o różnym przeznaczeniu: dach płaski nie jest do oglądania, bo wycieczki helikopterowe nie są jeszcze najpowszechniej stosowanym sposobem podziwiania ojczystych krajobrazów - jak z powodzeniem przekonuję klientów do wyższej ceny za solidniejszą materiałowo, więc i bardziej pracochłonną, a co za tym idzie droższą, w robociźnie, inwestycją.

    Akt III - "utrzymać kurs".
   Ale bywa też tak, że zwieńczenie budowli dachem zwane, jest od początku zaprojektowane, jako element dekoracyjny, a często przez swą fikuśność jest głównym składnikiem widocznego na zewnątrz, Dramatu Rzemieślniczego.
   Tfu, miało być Sztuki Rzemieślniczej.

   Wówczas argumentem za wzrostem pracochłonności jest unikatowość rękodzieła, a co za tym idzie, merytorycznie uzasadniony wzrost ceny.

    Akt IV - "semipuentos".
   Znanym w środowisku porzekadłem mistrzów-dachołazów (nie mylić z kominiarzami i innymi partaczami trudniącymi się handlem kalendarzami- rzecz bowiem o Rzemieślnikach) bywa: dach jest piątą, często najmniej widoczną, rzadko w ogóle za taką uważaną, ale najważniejszą elewacją każdej chałupy!

   Tak więc udowodniłem niezbicie stan wyższej bezcenności dachu nad każdym innym fragmentem konstrukcji, choćby nie wiem jak niepozorny, lub niewidoczny ci on był, ten Dach.

    Akt V - "paralelizm".
   Zupełnie podobnie rzecz się ma z ortografią - choćby nie wiem jak się starać tekst zbudować, to bez znajomości ciężaru gatunkowego zasad pisania cała konstrukcja legnie w gruzach, no bo sam sobie, czytelniku odpowiedz: jak wyglądałby patron jeleni budowlanych "śfienty Juzef"?

   Że o zupełnej samowoli rogato-budowlanej w postaci ni(e)jakiego "Chuberta", nie wspomnę...?

   W takich przypadkach o utrzymaniu kursu, więc i godnej wycenie rachitycznej kompozycji nie ma co gadać.

   No i do czego przypiąć staroeskimoskie Czój Bót?

   Tak więc niech się święcą Czuj-Bud z Long Huber..., ekhm, Weekendem.
.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

achura (304 punktów)
>   Odpowiedź "achury" skłoniła mnie, nie wiedzieć czemu, do pomieszania kilku spraw w
>jednym tekście, dla niepoznaki ukrytych pod deklem "1-go Maja"
>   Chodzi o jej zachwyt nad moim gorzko-ironicznym:
>...wyrzucić martwe zapisy, np. § 10.
>e) stosować się do zasad polskiej pisowni i interpunkcji...
                                     Ach !
>hura !


Eh... mam nadzieję, zważywszy na to, że błędów raczej nie robię, że potraktowałeś moją odpowiedź z przymrużeniem oka. Przeważnie miałam oceny bardzo dobre z ortografii i nie mam problemu z pisownią.
Odniosłam się raczej żartobliwie do naszej wcześniejszej dyskusji, gdzie zwróciłeś mi uwagę na zasady pisowni - chodziło o spacje a właściwie o ich brak - co było zgodne z prawdą. Nie kwestionuję, że miałeś rację.
Nie chcę, abyś odebrał, że jestem zwolenniczką pisania z błędami. Co to - to nie! Sama jestem na to uczulona.
Jak wspomniałam, żartobliwie podeszłam do tematu, a okrzyk zachwytu był po prostu moim nickiem: achura - ach hura, odzwierciedlający częściowo moją osobowość.
Pozdrawiam
01-05-2010 15:31 
 Ocena 5 na 5
Madman (7811 punktów)
>Eh... mam nadzieję, zważywszy na to, że błędów raczej nie robię, że potraktowałeś moją odpowiedź z przymróżeniem oka. Przeważnie miałam oceny bardzo dobre z ortografii i nie mam problemu z pisownią.
Choćbym nie wiem jak mrużył oczy, błędy i tak mi się w nie rzucają same.
01-05-2010 15:51 
 Ocena 4 na 4
achura (304 punktów)
>>Eh... mam nadzieję, zważywszy na to, że błędów raczej nie robię, że potraktowałeś moją odpowiedź z przymróżeniem oka. Przeważnie miałam oceny bardzo dobre z ortografii i nie mam problemu z pisownią.
>Choćbym nie wiem jak mrużył oczy, błędy i tak mi się w nie rzucają same.
>

o cholera! ale dałam plamę... to stres i pośpiech... wszystko przez Adamiaka - mam nadzieję, że będzie mi wybaczone
Jestem w szoku! - muszę chyba wrócić do szkoły
Dzięki za zwrócenie uwagi (za to plus)
01-05-2010 16:01 
 Ocena 4 na 4
Madman (7811 punktów)
>mam nadzieję, że będzie mi wybaczone
Ja Ci wybaczam. Idź i nie grzesz więcej. Ani mniej. Najlepiej wcale.
01-05-2010 16:39 
 Ocena 6 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>>... wszystko przez Adamiaka - mam nadzieję, że będzie mi wybaczone
   Yyy... eee, ten, no, da się coś zrobić...

>Ja Ci wybaczam. Idź i nie grzesz więcej. Ani mniej.
   Cholera, se człek kobitkę w poczuciu winy do pokuty ustawił, to mu ktoś podebrał...

>Najlepiej wcale.
   ... by zepsuć interes.

   Eh, ta młodzież!
01-05-2010 17:03 
 Ocena 5 na 5
Madman (7811 punktów)
>   ... by zepsuć interes.
Nie martw się, szwankujące interesy można skutecznie leczyć.
01-05-2010 17:24 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>   ... by zepsuć interes.
>Nie martw się, szwankujące interesy można skutecznie leczyć.
   Dzięki, teraz już wiem.
   Może mi się też kiedyś ta wiedza przyda.

PS
   Nie miałem też na myśli gry w "Monopol".
01-05-2010 16:27 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
> Ach !
>>hura !
[/url]
>Eh... mam nadzieję, zważywszy na to, że błędów raczej nie robię, że potraktowałeś moją odpowiedź z przymróżeniem oka.
   Jasssne, z dużym...

>Przeważnie miałam oceny bardzo dobre z ortografii i nie mam problemu z pisownią.
   Z kolei dobre stopnie przydzielane mi z ortografii, były odwrotnie proporcjonalne do mojego zaawansowania w jej znajomości - do dziś nie odróżniam przydawki od przystawki i przyssawki, oraz koniugacji od koniunktury, że o siedmiu przypadkach bożych od dziesięciu czasów głównych, nie wspomnę.

> Nie chcę, abyś odebrał, że jestem zwolenniczką pisania z błędami. Co to - to nie!
   Ok, mówisz - masz.

>Sama jestem na to uczulona.
   To bolesny problem indywidualistów (indywiduów?) - za mnie też nikt nie chce.

>Jak wspomniałam, żartobliwie podeszłam do tematu, a okrzyk zachwytu był po prostu moim nickiem: achura - ach hura, odzwierciedlający częściowo moją osobowość.
   Się kapłem, rewanżując nieco krotochwilnym ujęciem poważnej kwestii Chubertów, czyli ra-rogów budowlanych, do których też się zaliczam.
   Czy jakoś tak...

   Pozdrawiam.
aspagnito (538 punktów)
(zablokowany)
A ja bym zrobił 2 Maja Dniem Amnestii Seksualnej.. i mielibyśmy uzasadnienie dla dłuuuugiego łikendu.
aspagnito (538 punktów)
(zablokowany)
Zawsze jest jakaś forma p*****lenia. Jak nie ma seksu, to baba jest zrzędliwa, a chłop beznadziejny. 2 Maja musiałby się wiązać z obowiązkiem uprawiania seksu.. jak się komu podoba. Ja na przykład chciałbym mieć 3 żony, z czego jedna z nich jest całkiem udanym transseksualistą MtoF.
04-05-2010 21:12 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>A ja bym zrobił 2 Maja Dniem Amnestii Seksualnej.. i mielibyśmy uzasadnienie dla dłuuuugiego łikendu.

    Ja bym zrobił, ale uzasadnienie mielibyśmy my - cwane, nie powiem.

   Masz zadatki na rasowego towarzysza.
04-05-2010 18:58 
 Ocena 1 na 1
aspagnito (538 punktów)
(zablokowany)
>do dziś nie odróżniam przydawki od przystawki i przyssawki, oraz koniugacji od koniunktury, że o siedmiu przypadkach bożych od dziesięciu czasów głównych, nie wspomnę.
W takim razie musisz mi zrobić przesiew, wysiew, albo posiew.. sam się nie mogę zdecydować, ale czuję, że jestem w ciąży.
04-05-2010 19:40 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>W takim razie musisz...
   Niczego nie muszę.

>... zrobić przesiew, wysiew, albo posiew..
   Najbliżej będziesz miał do SKR w Brzegu Dolnym.

>... sam się nie mogę zdecydować, ale czuję, że jestem w ciąży.
   Aaa, a to tutaj.
aspagnito (538 punktów)
(zablokowany)
No bez nerwacji.. zawsze jest pytanie, kiedy się przegnie pałkę, ale się nie przejmuj, bo ja na każdym forum dostaję prędzej, czy później bana. Taką miałem dotychczas opcję - jak mnie wywalają, to zawsze murem stoją i rzucają śmieciami.. a ja po prostu zbieram.. i tyle..
Po drugie, mogę mówić coś, czego ludzie nie chcą, ale z całą pewnością tego potrzebują. Mam nadzieję, że jako ważny członek wiadomo czego nie masz ambicji stworzyć tutaj ciepełkowatego klanu tchórzy, którzy zrobią wszystko, aby odsiać przeciwników. To chyba to jest celem racjonalizmu - walka z fanatyzmem? Jeśli jednak się mylę, to rzeczywiście historia Kowalskiej nie doczeka swego końca.. albo doczeka kilku pochwał, jak zlaliście "słabszego od siebie".. i daliście mu bana. Bądź na tyle inny. Lista forów jest długa, a jeśli chcesz być taki inny jak wszyscy tacy sami, to pierwszy wciśnij mi escape'a..
Mi nie pozostaje nigdy nic innego jak tylko o to poprosić - jak w bajce o rybce.. świnia kwiczy, nóż się ostrzy.
Jestem po prostu zwykłym frajerem, a jeśli rzeczywiście to Wam przeszkadza i wolelibyście mnie tu nie widzieć, no to sorry. Po co się mam zatrzymywać, jeśli nawet nie wiem jak się zatrzymać?
04-05-2010 21:06 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>No bez nerwacji.. zawsze jest pytanie, kiedy się przegnie pałkę, ale się nie przejmuj, bo ja na każdym forum dostaję prędzej, czy później bana.
   No to czym ja mam się przejmować?

>Po drugie, mogę mówić coś, czego ludzie nie chcą, ale z całą pewnością tego potrzebują.
   Możesz tak pisać, choć ja uważam, że po prostu ty potrzebujesz tak pisać, i to jedyna rzecz, jaką wiesz na pewno.

>To chyba to jest celem racjonalizmu - walka z fanatyzmem?
   Nie mam pojęcia, widocznie kiepski ze mnie racjonalista, albo inny jakiś.

>... jeśli chcesz być taki inny jak wszyscy tacy sami, to pierwszy wciśnij mi escape'a..
   Na razie nie widzę powodu.

>Jestem po prostu zwykłym frajerem...
   To sam wiesz najlepiej...

>... a jeśli rzeczywiście to Wam przeszkadza...
   ... a to najlepiej Oni wiedzą.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365