Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ateizm - błąd logiczny?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
16-09-2019 20:08Detroto (31 punktów)Ateizm - błąd logiczny?
Ocena 2 na 2
Cześć,
Natknąłem się na artykuł w którym podane były rzekome błędy logiczne racjonalistów i ateistów. Wytłumaczycie, dlaczego twierdzenie że skoro nie ma dowodów na istnienie boga, można uznać że go nie ma, miałoby by być błądem logicznym? Jeśli jest błędem, to co w waszym przypadku powoduje że nie wierzycie w żadnego boga?
Cytat z artykułu:

" 1. Argumentum ad ignorantiam



Ten błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ktoś twierdzi coś na podstawie braku dowodów na istnienie czegoś lub gdy twierdzi coś na podstawie braku dowodów przeciw istnieniu czegoś.

Przykład:

Nie ma dowodów na istnienie Boga, zatem można uznać, że Bóg nie istnieje.



Błędu tego nie popełnia się tylko wtedy, gdy stosuje się go w prawie, gdzie istnieje domniemanie niewinności (ktoś jest niewinny tak długo, aż nie dowiedzie mu się winy). Warto nadmienić, że sami wierzący często popełniają ten błąd logiczny, gdy twierdzą np.:



Udowodnij mi, że Bóg nie istnieje.



Trzeba wiedzieć, że twierdzenia tego typu są argumentum ad ignorantiam i dlatego należy ich konsekwentnie unikać, ponieważ są one ewidentnie błędne logicznie. Aby to zobrazować, wyobraźmy sobie taką oto sytuację, gdy ktoś twierdzi:



Udowodnij mi, że kosmici nie opanowali po kryjomu rządu Stanów Zjednoczonych. Nie możesz tego zrobić? Zatem kosmici opanowali rząd Stanów Zjednoczonych."
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Natknąłem się na artykuł w którym podane były rzekome błędy logiczne racjonalistów i ateistów.
Rzekomymi się nie przejmuj, daj znać, jak wskażą faktyczne błędy racjonalistów i ateistów.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
Drobner (19539 punktów)
>Cześć,
>Natknąłem się na artykuł w którym podane były rzekome błędy logiczne racjonalistów i ateistów.

A kto by się tam przejmował Janem Lewandowskim...

> Zatem kosmici opanowali rząd Stanów Zjednoczonych."

To nie jest nieprawdopodobne...



'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
16-09-2019 22:55 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Cześć,
>>Natknąłem się na artykuł w którym podane były rzekome błędy logiczne racjonalistów i ateistów.
>A kto by się tam przejmował Janem Lewandowskim...
>> Zatem kosmici opanowali rząd Stanów Zjednoczonych."
>To nie jest nieprawdopodobne...
>
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "

>www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Czyżby znów dyskusja o idiotyzmach?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
16-09-2019 23:47 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>Czyżby znów dyskusja o idiotyzmach?

Nie. Pewnie będzie o logice (i retoryce).

A ja tylko zażartowałem...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
17-09-2019 05:57 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>A ja tylko zażartowałem...

   Nie ma potrzeby bagatelizować sprawy przez jej rozśmieszanie. Nie mieszajmy parapsychologii z teologią. Stany mentalne to sprawa poważna, podobnie jak istnienie bądź nieistnienie absolutu.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
17-09-2019 07:16 
 Ocena 5 na 5
Drobner (19539 punktów)
>>A ja tylko zażartowałem...
>... istnienie bądź nieistnienie absolutu.

Absolut istnieje. Sam widziałem w monopolowym...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
17-09-2019 18:01 
 Ocena 2 na 2
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Z absolutem się obcuje. Wtedy istnieje. Niestety, nie każdy ma ten dar. Ja akurat mam, ale nie użyczam. Ekstazki, uniesionka, manieczki zostawiam dla siebie.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
17-09-2019 19:02 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>     Z absolutem się obcuje. Wtedy istnieje. Niestety, nie każdy ma ten dar. Ja akurat mam, ale nie użyczam. Ekstazki, uniesionka, manieczki zostawiam dla siebie.

Ha!
Bywa, że i ja sobie czasem popijam sam...


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>Bywa, że i ja sobie czasem popijam sam...

   Wielu tak ma. Jest to w pewny sensie (statystycznym) norma. Zachowanie typowe. Nic nadzwyczajnego. Ekstazowanie się też jest częstsze niż się czasami uważa. Absolut to docenia. Stąd nieśmiertelność, wieczne powodzenie finansowe i szczęście.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Detroto (31 punktów)
Dzięki za tak szybką odpowiedź. Ale jednak chciałbym wiedzieć jak to jest z tym ad ignorantium i jak to się ma do ateizmu.
Bo to można wymyślić każdą bajkę i wg.tej zasady nie będzie można jej odrzucić
17-09-2019 00:38 
 Ocena 2 na 2
tarkos (10757 punktów)
> jak to jest z tym ad ignorantium i jak to się ma do ateizmu.
Do ateizmu ma się chyba nijak, gdyż bezbożnicy niekoniecznie są ułomni poznawczo.
Jeśli 'widzący bóstwa' pokażą ślady boskich działań, to cały ateizm zniknie.
[Oni jednak błogosławią bodaj tych, co nie widzieli a uwierzyli - sami się zatem zamykają w ignorancji (niesprawdzalności).]

>Bo to można wymyślić każdą bajkę i wg.tej zasady nie będzie można jej odrzucić
Oczywiście - Myszki Miki czy Kaczora Donalda odrzucić nie sposób (zwłaszcza, że 'zarabiają' więcej niż niejeden milioner)).
Kto nie zna bajkowych postaci, niewiele traci z realnego (logicznego) widzenia świata. Z logiką mijają się ci, co nie odróżniają pojęć zmyślonych (życzeniowych) od rzeczywistych (niezależnych od 'widzimisię').
[Swoją drogą naprawdę wierzących chyba nie ma zbyt wielu - religianci zwykle zapewne udają wiarę i prowokują swą ewangelizującą działalnością, by promować biznes związany z ich bóstwem.]
>
17-09-2019 07:46 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
#1
>>Bo to można wymyślić każdą bajkę i wg.tej zasady nie będzie można jej odrzucić
>Oczywiście - Myszki Miki czy Kaczora Donalda odrzucić nie sposób (zwłaszcza, że 'zarabiają' więcej niż niejeden milioner)).

Cytat:
"Wszystkie wieki mogą poświadczyć, jak korzystna była dla nas ta bajka o Chrystusie".
Leon X (właśc. Giovanni di Lorenzo de' Medici; ur. 1475-1521) - papież od 1513 do 1521.
pl.wikiquote.org/wiki/Leon_X

#2
Cytat:
Philip Schaff stwierdził, że nie ma dowodów, by Leon kiedykolwiek wypowiedział takie słowa.
pl.wikipedia.org/wiki/Leon_X

O! Wystarczy zmienić 'obiekt' (podmiot wypowiedzi) i nawet religianci - nagle a cudownie - odzyskują 'zmysł logiki'.

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
17-09-2019 01:09 
 Ocena 5 na 5
Kulmin (4007 punktów)
>Dzięki za tak szybką odpowiedź. Ale jednak chciałbym wiedzieć jak to jest z tym ad ignorantium i jak to się ma do ateizmu.
>Bo to można wymyślić każdą bajkę i wg.tej zasady nie będzie można jej odrzucić

To jest typowa zagrywka teistów mająca przykryć kompromitacje hipotezy boga.

Jesli jakas hipoteza nie znajduje potwierdzenia to zostaje obalona i nie ma problemu. On się pojawia wtedy gdy hipoteza bez dowodów przeradza się w dogmat który jest traktowany jako fakt przez miliardy ludzi. W takiej sytuacji uprawnione staje się postawienie kontrhipotezy na którą trzeba zdobyć oczywiście dowody. I zdobyto. Biologia ewolucyjna i archeologia dostarczają silnych, empirycznych przesłanek za kontrhipotezą - "bóg" z naukowego punktu widzenia jest po prostu konstruktem umysłowym wczesnego homo sapiensa, memem, informacją kulturową, konceptualizacją powstałą na bazie totalnej niewiedzy i błędów poznawczych wczesnego człowieka, który nie był po prostu w stanie opracować lepszego wytłumaczenia dla niezrozumiałych zjawisk niż "moc sprawcza".

Wbrew agresywnej narracji religijnej, istnieją poważne dowody na to, że "bóg" jest po prostu zmyślony i nie istnieje, więc twierdzenie o nieistnieniu jest uzasadnione empirycznie.
17-09-2019 03:39 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Wbrew agresywnej narracji religijnej, istnieją poważne dowody na to, że "bóg" jest po prostu zmyślony i nie istnieje, więc twierdzenie o nieistnieniu jest uzasadnione empirycznie.
Wymyślone są ludzkie wyobrażenia Boga, twierdzenie o nieistnieniu nie jest uzasadnione empirycznie. Kluczowe jest pytanie, czy martwa materia ożyła sama, czy stoi za tym duchowa siła, czy świat jest przypadkiem, czy programem. Dlaczego świat nie fruwa jako bezładna kupa kamieni, tylko tworzy życiodajne gwiazdy i krążące wokół nich planety z wodą i atmosferą do oddychania. Czy życie powstało przypadkowo, bo powstała woda, czy woda powstała właśnie po to, żeby życie mogło zaistnieć. Przypadek, czy program?

Oddychać, Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
>Przypadek, czy program?

   Przepis kulinarny. Wszechświat jako metafora kuchni. Bóg jako metafora wałka.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
17-09-2019 21:00 
 Ocena 2 na 2
Kulmin (4007 punktów)
>>Wbrew agresywnej narracji religijnej, istnieją poważne dowody na to, że "bóg" jest po prostu zmyślony i nie istnieje, więc twierdzenie o nieistnieniu jest uzasadnione empirycznie.
>Wymyślone są ludzkie wyobrażenia Boga, twierdzenie o nieistnieniu nie jest uzasadnione empirycznie. Kluczowe jest pytanie, czy martwa materia ożyła sama, czy stoi za tym duchowa siła, czy świat jest przypadkiem, czy programem. Dlaczego świat nie fruwa jako bezładna kupa kamieni, tylko tworzy życiodajne gwiazdy i krążące wokół nich planety z wodą i atmosferą do oddychania. Czy życie powstało przypadkowo, bo powstała woda, czy woda powstała właśnie po to, żeby życie mogło zaistnieć. Przypadek, czy program?

Wiesz co, uważam, że nieuprawnionym i błędnym jest proces ekstrapolacji boga na wszechświat, który ludzie dokonali. Koncepcja "Mocy sprawczej" jest bowiem tworem starszym od religii, a nawet te najstarsze, plemienne kulty traktowały koncept boga jako wytłumaczenie tego co tu i teraz - deszczu, erupcji wulkanu, choroby, plagi. Z czasem ludzie dokonali ekstrapolacji i funkcje jaką pełnił bóg na ziemii rozszerzyli na cały wszechświat. Dokonano przeniesienia funkcji jaką pełni bóg, bo okazało się, że wszystko co dotychczas nim wyjaśniano jest zjawiskami naturalnymi. I podobnie jest teraz. Wszechświat jest zjawiskiem naturalnym które da się wyjaśnić, a gdy to się stanie to boga znowu przesunie się dalej, choć nie wiem czy już da się dalej, w sytuacji gdy postuluje się byty niedoświadczalne.

Dzisiaj już wiemy, że koncept boga jest zbędnym reliktem bo zdajemy sobie sprawę z tego, że wszystko co istnieje da się wyjaśnić, prędzej czy później, przez ludzi lub nie.
Utrzymywanie, że ten istnieje i stworzył wszechświat skłania mnie w ramach analogii, do wyobrażenia sobie wczesnego homo sapiensa, który umorusany w błocie gapi się w niebo i myśli: "bóg istnieje i leje wodą z nieba"

Uważam nie jakiegoś boga, ale w ogóle koncept "boga" za fałszywy, w tym sensie, że obiekt jaki postuluje ta koncepcja nie istnieje realnie i fizycznie, a jest tylko etykietką, wyrazem, myślą, informacją.
18-09-2019 06:06 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Koncept absolutu, mimo czysto mentalnej - jakoby - natury, przynosi człowiekowi wiele pożytku w konkretnym, materialnym świecie. Można wskazać przykłady wielu osób, które dzięki niemu osiągnęły ekstremalną długowieczność (często gwarantowana nieśmiertelność!), odporność na wszelkie choroby, dobrobyt, bogactwo i pomyślność we wszelkich interesach, o urodzie i powodzeniu w miłości nawet nie wspominając.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
19-09-2019 02:27 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Wszechświat jest zjawiskiem naturalnym które da się wyjaśnić, a gdy to się stanie
A stanie się?

twitter.co(*)us/1174043276267143169/video/1


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
17-09-2019 21:32 
 Ocena 1 na 1
tarkos (10757 punktów)
> czy martwa materia ożyła sama, czy stoi za tym duchowa siła
Należy zakładać, że ożyła sama. Udział "siły duchowej" niczego nie wyjaśnia, a tylko przesuwa problem do kolejnego pytania: czy owa "siła" uduchowiła się sama, czy stoi za tym jeszcze większa moc sprawcza.
> czy świat jest przypadkiem, czy programem. Dlaczego świat nie fruwa jako bezładna kupa kamieni, tylko tworzy życiodajne gwiazdy
W większości to bezładna kupa kamieni, ale w dość chaotycznym nieładzie trafiają się miejsca uporządkowane.
[W losowym ciągu cyfr musi wystąpić np. Twój nr telefonu.]
> Przypadek, czy program?
A programista jest przypadkowy, czy zaprogramowany?
>
17-09-2019 22:15 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>> czy martwa materia ożyła sama, czy stoi za tym duchowa siła
>Należy zakładać, że ożyła sama. Udział "siły duchowej" niczego nie wyjaśnia, a tylko przesuwa problem do kolejnego pytania: czy owa "siła" uduchowiła się sama, czy stoi za tym jeszcze większa moc sprawcza.

Czy powiedzenie, że "ożyła sama" cokolwiek wyjaśnia lepiej? Jeżeli nie, dlaczego nie przyjąć "siły duchowej"?


>> czy świat jest przypadkiem, czy programem. Dlaczego świat nie fruwa jako bezładna kupa kamieni, tylko tworzy życiodajne gwiazdy
>W większości to bezładna kupa kamieni, ale w dość chaotycznym nieładzie trafiają się miejsca uporządkowane.
>[W losowym ciągu cyfr musi wystąpić np. Twój nr telefonu.]

To, że w dość chaotycznym nieładzie trafiają się miejsca uporządkowane, samo jest już pewnym porządkiem. Zawsze można zapytać o to, dlaczego ten porządek istnieje.
18-09-2019 06:10 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>Czy powiedzenie, że "ożyła sama" cokolwiek wyjaśnia lepiej? Jeżeli nie, dlaczego nie przyjąć "siły duchowej"?

   Powstanie życia jest wielką zagadką, ale kieruje uwagę nieuchronnie na kwestię witalnego potencjału materii nieożywionej. Skoro z tego, co było martwe, powstało życie, to dlaczego zmartwychwstanie ciała, które było przecież już wcześniej żywe, uważa się za taki skandal i otacza niedowiarstwem? Powtarzam: skoro żywe powstało z nieżywego, to jak wcześniej żywe miałoby nie móc ponownie ożyć?

>To, że w dość chaotycznym nieładzie trafiają się miejsca uporządkowane, samo jest już pewnym porządkiem. Zawsze można zapytać o to, dlaczego ten porządek istnieje.

   Porządek to kategoria czysto mentalna. Zboczenie umysłowe mózgu.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
18-09-2019 08:03 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>>Czy powiedzenie, że "ożyła sama" cokolwiek wyjaśnia lepiej? Jeżeli nie, dlaczego nie przyjąć "siły duchowej"?
>    Powstanie życia jest wielką zagadką, ale kieruje uwagę nieuchronnie na kwestię witalnego potencjału materii nieożywionej. Skoro z tego, co było martwe, powstało życie, to dlaczego zmartwychwstanie ciała, które było przecież już wcześniej żywe, uważa się za taki skandal i otacza niedowiarstwem? Powtarzam: skoro żywe powstało z nieżywego, to jak wcześniej żywe miałoby nie móc ponownie ożyć?

Nadal jednak nie wiadomo, jak z żywego powstaje świadome. "Zmartwychwstanie ciał" można chyba rozumieć nie tylko tak, że chodzi o odzyskanie "funkcji życiowych", ale i o odzyskanie "funkcji świadomych" (że tak powiem), a więc poczucia własnego ciała, doznań, itp.

Wiadomo, że stany świadome są korelatami pewnych stanów mózgu, a ściślej pewnych wyładowań elektrycznych, które się tam odbywają. Czy nie może być jednak korelatem dokładnie podobnego wyładowania znajdującego się poza mózgiem? Albo zdarzenia dokładnie podobnego (do takiego wyładowania poza mózgiem) pod pewnym względem? Wyjaśnienie fenomenu przeżyć świadomych musi dostarczać odpowiedzi na tego rodzaju pytania.
ololessa (187 punktów)
> Nadal jednak nie wiadomo, jak z żywego powstaje świadome. "Zmartwychwstanie ciał" można chyba rozumieć nie tylko tak, że chodzi o odzyskanie "funkcji życiowych", ale i o odzyskanie "funkcji świadomych" (że tak powiem), a więc poczucia własnego ciała, doznań, itp.
Wydaje mi się że nie do końca rozumiesz co oznacza żywy i popełniasz fallacy of composition
> Wiadomo, że stany świadome są korelatami pewnych stanów mózgu, a ściślej pewnych wyładowań elektrycznych, które się tam odbywają. Czy nie może być jednak korelatem dokładnie podobnego wyładowania znajdującego się poza mózgiem? Albo zdarzenia dokładnie podobnego (do takiego wyładowania poza mózgiem) pod pewnym względem?
Jeśli pójdziesz z tym rozumowaniem dość daleko to z pewnością możesz stworzyć coś nie do obalenia, ale na razie powinieneś dostarczyć dowodów na twoja propozycje.. jest coś poza mózgiem? świetnie pokaż mi to! ("pokaż" oczzywiście metaforycznie wykryj mi to!)
18-09-2019 10:49 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>> Wiadomo, że stany świadome są korelatami pewnych stanów mózgu, a ściślej pewnych wyładowań elektrycznych, które się tam odbywają. Czy nie może być jednak korelatem dokładnie podobnego wyładowania znajdującego się poza mózgiem? Albo zdarzenia dokładnie podobnego (do takiego wyładowania poza mózgiem) pod pewnym względem?
>Jeśli pójdziesz z tym rozumowaniem dość daleko to z pewnością możesz stworzyć coś nie do obalenia, ale na razie powinieneś dostarczyć dowodów na twoja propozycje.. jest coś poza mózgiem? świetnie pokaż mi to! ("pokaż" oczzywiście metaforycznie wykryj mi to!)

tech.wp.pl(*)ako-urzednik-6195077131970177a


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
18-09-2019 11:33 
 0 na 2
ololessa (187 punktów)
>tech.wp.pl(*)ako-urzednik-6195077131970177a
Wygoolaj to sobie po angielsku tylko w polsce twierdzą że ten facet nie ma mózgu XDD
www.scienc(*)understanding-of-consciousness
18-09-2019 11:56 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>    Porządek to kategoria czysto mentalna. Zboczenie umysłowe mózgu.

Zboczeniem czego? Mózg to porządek pewnych struktur (anatomicznych).
18-09-2019 10:31 
 Ocena 1 na 1
ololessa (187 punktów)
>Czy powiedzenie, że "ożyła sama" cokolwiek wyjaśnia lepiej? Jeżeli nie, dlaczego nie przyjąć "siły duchowej"?
Bo nie mamy żadnych przesłanek że "siła duchowa" istnieje, co to w ogóle znaczy?
Odwoływanie się do czegoś niewyjaśnionego nie jest żadnym wyjaśnieniem.
>To, że w dość chaotycznym nieładzie trafiają się miejsca uporządkowane, samo jest już pewnym porządkiem. Zawsze można zapytać o to, dlaczego ten porządek istnieje.
Co jest tym "porządkiem"?
18-09-2019 11:46 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>>Czy powiedzenie, że "ożyła sama" cokolwiek wyjaśnia lepiej? Jeżeli nie, dlaczego nie przyjąć "siły duchowej"?
>Bo nie mamy żadnych przesłanek że "siła duchowa" istnieje, co to w ogóle znaczy?

Co to znaczy, że "ożyła sama"?

>>To, że w dość chaotycznym nieładzie trafiają się miejsca uporządkowane, samo jest już pewnym porządkiem. Zawsze można zapytać o to, dlaczego ten porządek istnieje.

Właśnie to, że pojawiają się miejsca uporządkowane. Jeżeli w nieskończonym ciągu przypadkowo dobranych cyfr (0-9) pojawia się na którymś miejscu dowolna ich sekwencja, już to jest porządkiem.
ololessa (187 punktów)
> Co to znaczy, że "ożyła sama"?
Nie można powiedzieć że coś w ramach świata się samo stworzyło/ożyło różne procesy to ukształtowały. Żywe istoty składają się z elementów martwych kiedy te elementy martwe utworzyły skomplikowaną strukturę zupełnym przypadkiem zaczęły się replikować (i to już jest definicja życia) Potem pomyłki replikacji zaczęły się akmulować aż do tego poziomu skomplikowania który tutaj mamy. Więc jak chcesz to możesz mówić że stan początkowy wszechświata +(może przypadek) je stworzył i tyle..
> Właśnie to, że pojawiają się miejsca uporządkowane. Jeżeli w nieskończonym ciągu przypadkowo dobranych cyfr (0-9) pojawia się na którymś miejscu dowolna ich sekwencja, już to jest porządkiem.
Okej czyli pewna sekwencja w tej nieskończonym szeregu liczb jest uporządkowana no i co z tego wynika? i właściwie to można uporządkować liczby na nieskończenie wiele sposobów n+x ale to i tak nie mówi nam nic o całości.
18-09-2019 20:11 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>> Co to znaczy, że "ożyła sama"?
>Nie można powiedzieć że coś w ramach świata się samo stworzyło/ożyło różne procesy to ukształtowały. Żywe istoty składają się z elementów martwych kiedy te elementy martwe utworzyły skomplikowaną strukturę zupełnym przypadkiem zaczęły się replikować (i to już jest definicja życia) Potem pomyłki replikacji zaczęły się akmulować aż do tego poziomu skomplikowania który tutaj mamy. Więc jak chcesz to możesz mówić że stan początkowy wszechświata +(może przypadek) je stworzył i tyle..

Powiedzenie, że o czymś zadecydował przypadek, nie jest żadnym wyjaśnieniem, tylko brakiem wyjaśnienia.



>Okej czyli pewna sekwencja w tej nieskończonym szeregu liczb jest uporządkowana no i co z tego wynika? i właściwie to można uporządkować liczby na nieskończenie wiele sposobów n+x ale to i tak nie mówi nam nic o całości.

To, że można zapytać, dlaczego istnieje porządek, a nie chaos.
18-09-2019 20:33 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
>Powiedzenie, że o czymś zadecydował przypadek, nie jest żadnym wyjaśnieniem, tylko brakiem wyjaśnienia.

To zupełnie jak z dowolnym bogiem.
17-09-2019 06:01 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>To jest typowa zagrywka teistów mająca przykryć kompromitacje hipotezy boga.

   To jest typowa zagrywka erystyczna, znana jako argument z typowości. To jest typowa zagrywka, to jest typowy argument ( typowa przesłanka), typowy - czyli niewarty uwagi. Tymczasem typowy oznacza tyleż, co uzasadniony tradycją, często używany, przewidywalny w określonej sytuacji (określonym kontekście), charakterystyczny dla kogoś. Tylko tyle. Nazwanie czegoś typowym to żaden zarzut. Interesujące pytanie: Dla kogo jest typowy argument z typowości?


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
17-09-2019 07:28 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>To jest typowa zagrywka teistów mająca przykryć kompromitacje hipotezy boga.
>    To jest typowa zagrywka erystyczna...

Może i tak by było, gdyby Kulmin poprzestał na tym, co zacytowałeś.
Ale dwie linijki niżej podał on wystarczająco 'syty' skrót uzasadnienia swojego poglądu.


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
17-09-2019 13:44 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Jesli jakas hipoteza nie znajduje potwierdzenia to zostaje obalona
Brak potwierdzenia to jeszcze nie obalenie.


Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
18-09-2019 06:14 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>Brak potwierdzenia to jeszcze nie obalenie.

   Gdyby tak było, to by było. Kto zaprzeczy, że tak jest?

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
18-09-2019 16:50 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Brak potwierdzenia to jeszcze nie obalenie.
>    Gdyby tak było, to by było. Kto zaprzeczy, że tak jest?
"Są takie rzeczy, że nikt nie zaprzeczy."


Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Cześć,
>Natknąłem się na artykuł w którym podane były rzekome błędy logiczne racjonalistów i ateistów.
>Wytłumaczycie, dlaczego twierdzenie że skoro nie ma dowodów na istnienie boga, można uznać że go nie ma, miałoby by być błądem logicznym? Jeśli jest błędem, to co w waszym przypadku powoduje że nie wierzycie w żadnego boga?
>Cytat z artykułu:
>" 1. Argumentum ad ignorantiam
>Ten błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ktoś twierdzi coś na podstawie braku dowodów na istnienie czegoś lub gdy twierdzi coś na podstawie braku dowodów przeciw istnieniu czegoś.
>Przykład:
>Nie ma dowodów na istnienie Boga, zatem można uznać, że Bóg nie istnieje.

Otóż to jest obłęd prawnie sankcjonowany. Wnikasz w zawiłości paragrafów prawnych nie bacząc, że sprawa jest prosta. To jest rozpatrywanie stanu zero-jedynkowego. Wierzysz- nie wierzysz. I nie komplikuj prostej sprawy (brzytwa Ockhama). Nie widzisz, że jeśli czegoś nie ma, to i szukanie dowodu na "nie manie" jest bezsensem kompletnym? Jeśli ja uważam, że żadnego boga nie ma, to muszę to udowadniać, bo nie jestem przekonany? Nie. Musi udowodnić to ten, który ma przekonanie, że jest (dowód). To są chyba normalne reguły. Bo żyjemy w świecie materialnym.. Moja opinia jest taka, że rodzą się idiotyczne dyskusje o niczym, prowadzące w końcu do niczego. Rodzi się bełkot nic nie wyjaśniający i w końcu nieciekawy. Nudny. Bo wiarą nie stłumisz wolnego myślenia, zwłaszcza gdy się w religianckich wypowiedziach mówi, że Bóg obdarzył wolną wolą każdego z nas. Znów skomplikowane. Daje wolność wyboru, a jednocześnie każe wierzyć tylko w niego. Czy to jest wolność wyboru? Ja to widzę jako wolność latania ptaka w klatce, nawet złotej. Czy ptak jest wolny? Choćby nawet, ale nie wierzę w taką wolę wyboru. Wyboru żadna religia nie daje. Ptak złapany klatce też jej (wolności) nie ma. choć przecie latać może a klatka nie wiadomo jak duża. To jest niewola.

>Błędu tego nie popełnia się tylko wtedy, gdy stosuje się go w prawie, gdzie istnieje domniemanie> niewinności (ktoś jest niewinny tak długo, aż nie dowiedzie mu się winy). Warto nadmienić, że sami wierzący często popełniają ten błąd logiczny, gdy twierdzą np.:
>Udowodnij mi, że Bóg nie istnieje.
Trzeba wiedzieć, że twierdzenia tego typu są argumentum ad ignorantiam i dlatego należy ich konsekwentnie unikać, ponieważ są one ewidentnie błędne logicznie. Aby to zobrazować, wyobraźmy sobie taką oto sytuację, gdy ktoś twierdzi:
>Udowodnij mi, że kosmici nie opanowali po kryjomu rządu Stanów Zjednoczonych. Nie możesz tego
>zrobić? Zatem kosmici opanowali rząd Stanów Zjednoczonych."


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Detroto (31 punktów)
Ja komplikuje sprawę? Ja nie jedynie nie bagatelizuje sprawy która wcale nie jest taka prosta. Poza tym nie chodzi tu o wierzenie albo nie wierzenie ale o postawę jak najbardziej racjonalną a takie "nie wierzę bo nie wierzę, wierzę bo wierzę, po ch*j drążyć temat" jest niepoważne.
17-09-2019 05:53 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Postulat powagi jest uzasadniony emocjonalnie, gdy dotyczy poważnej tematyki. Czy mamy tutaj do czynienia z poważną tematyką?

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
21-09-2019 13:00 
 Ocena 1 na 1
Bartosz Waskird (502 punktów)
>    Postulat powagi jest uzasadniony emocjonalnie, gdy dotyczy poważnej tematyki. Czy mamy tutaj do czynienia z poważną tematyką?
>
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska

co iinego myślą, co innego mówią i co innego robią!!!!!!!
www.tvn24.(*)f3pTeiuaERE6gR_FgmGcGxdEoqNMMc
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>Wytłumaczycie, dlaczego twierdzenie że skoro nie ma dowodów na istnienie boga, można uznać że go nie ma, miałoby by być błądem logicznym?

   Z tego samego powodu.
   Z kolei ja mam pytanie do Ciebie: Dlaczego twierdzenie, że skoro nie ma dowodów na istnienie błędów logicznych, to można uznać, że ich nie ma, miałoby być błędem logicznym?

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
ololessa (187 punktów)
>Cześć,
>Natknąłem się na artykuł w którym podane były rzekome błędy logiczne racjonalistów i ateistów.
>Wytłumaczycie, dlaczego twierdzenie że skoro nie ma dowodów na istnienie boga, można uznać że go nie
>ma, miałoby by być błędem logicznym? Jeśli jest błędem, to co w waszym przypadku powoduje że nie
Czy gdyby jednak był to by się pojawił dlatego że udowodniłeś jego istnienie czy wcześniej tez był? Dlatego to błąd logiczny
Ogólnie to da się obalić konkretnych bogów i konkretne jego definicje przy pewnych założeniach np: prawo niesprzeczności
Nie wydaje mi się by ateiści zakładali że na 100% nie ma boga bo go nie ma, można np podważyć boga abrahama ale nie czegoś co nie ma swojej świętej księgi
Zazwyczaj jak ktoś pyta o jakąś zmyśloną postać to mówimy że kolokwialnie że nie istnieje ale jeśli mamy być szczerzy to po prostu nie mamy żadnego dowodu na istnienie tego więc nie wiemy czy istnieje.

teista = wierzący
ateista = nie wierzący
niewierzący =/= negujący
chociaż może być i niewierzący i negujący konkretnych bogów, ale ideii jakiegokolwiek boga z samej defincji nie da się obalić kiedy jednak przypisuje się mu cechy to można obalać na jakiej podstawie

nie wiem czy dośc klarownie ci to przedstawiłem ale mam taką nadzieje druszku
TyDraniu (6569 punktów)
>co w waszym przypadku powoduje że nie wierzycie w żadnego boga?

Bo obca cywilizacja nam to powiedziała.

08 czerwca, 2069, 15:37 GMT, wiadomość 6943, sekwencja 2. Szybowiec do Ziemi:
Hipotetyczny byt przypisywany Bogu, chociaż nie do obalenia za pomocą samej logiki, nie jest bytem koniecznym i przytoczony ciąg myślowy może obyć się bez niego. Jeśli przyjmujecie, że wszechświat może zostać opisany i wyjaśniony jako kreacja istoty zwanej Bogiem, to istota taka musiałaby być oczywiście wyżej zorganizowana niż jej dzieło. W ten sposób ponad dwukrotnie zwiększacie skomplikowanie oryginalnego problemu, stawiając pierwszy krok na ślepej ścieżce nieskończonego regresu. Wasz William z Ockham wskazał już w czternastym stuleciu, że nie należy niepotrzebnie mnożyć bytów. Nie rozumiem zatem, czemu ciągle wracacie do tego tematu.

>Nie ma dowodów na istnienie Boga, zatem można uznać, że Bóg nie istnieje.

Pogląd przeciwny ('Nie ma dowodów na istnienie Boga, zatem można uznać, że Bóg istnieje') również jest błędem logicznym.

Prof. Barbara Stanosz:
Przyczyną, dla której odmawiam sensu wypowiedzi "Bóg istnieje", jest fakt, iż w centralnej tezie każdej takiej doktryny - w charakterystyce domniemanego bytu nazywanego bogiem - występują terminy, które tylko z pozoru coś znaczą. Są one wprowadzane do języków tych doktryn w kontekstach, lub za pomocą pseudo-definicji. Ponieważ tak wprowadzone słowo "bóg" nie zostaje wyposażone w znaczenie, więc zdanie (ściślej: wypowiedź, która jest zdaniem z gramatycznego, lecz nie z semantycznego punktu widzenia) "Bóg istnieje" nie jest ani prawdą, ani fałszem; jest nonsensem. A skoro tak, to nie można mu sensownie zaprzeczyć: poprzedzenie nonsensu zwrotem "nieprawda, że" daje również nonsens.
Drobner (19539 punktów)
> Prof. Barbara Stanosz:
>... wypowiedź... "Bóg istnieje"... jest nonsensem. A... poprzedzenie nonsensu zwrotem "nieprawda, że" daje również nonsens.



'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
17-09-2019 20:20 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>> Prof. Barbara Stanosz:>... wypowiedź... "Bóg istnieje"... jest nonsensem. A... poprzedzenie nonsensu zwrotem "nieprawda, że" daje również nonsens.
>

Skoro już po raz tysięczny uzgodniliśmy tu, że rozmawiamy o nonsensie, to zamknijmy ten wątek i zajmijmy się czymś sensownym...
Bo ten nonsens powoli obejmuje całego Racjonalistę.pl...
Wenancjusz (16441 punktów)
>> Prof. Barbara Stanosz:>... wypowiedź... "Bóg istnieje"... jest nonsensem. A... poprzedzenie nonsensu zwrotem "nieprawda, że" daje również nonsens.
>




Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
17-09-2019 19:18 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
> Prof. Barbara Stanosz...

A tu to samo, trudniej, ale obszerniej:
[PDF] Bohdan Chwedeńczuk: Garść uwag o moim położeniu w sporze o Boga.


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
18-09-2019 06:16 
 Ocena 2 na 2
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Argument z PDF.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Elasp (6859 punktów)

Ateiści ewidentnie popełniają wzmiankowany błąd logiczny. Nie rozumiem, czego nie rozumiesz, masz wszakże podaną nazwę tego błędu.

Brak dowodów na istnienie X daje podstawy do nieuznawania istnienia Xa, ale nieuznawanie istnienia Xa nie jest tym samym, co uznawanie nieistnienia Xa.

Przykład: nie ma (jak na razie) ma dowodów na to, że hipoteza Goldbacha jest prawdziwa, ale nikt nie twierdzi na tej podstawie, że jest fałszywa.

Ateizm jest aktem wiary i nie ma nic wspólnego z rzetelnym rozumowaniem. Dlatego ateiści tak bardzo zwalczają teistów - jest to walka dwóch wiar.

Można jeszcze powiedzieć: Bóg z definicji jest wyjątkowym przedmiotem. Nawet gdyby cały świat świadczyłby swoją postacią o nieistnieniu Boga, On mógłby istnieć, gdyż - jako wszechmocny - mógł był stworzyć właśnie taki świat: Deus sic vult. Wynika stąd, że nie sposób udowodnić nieistnienia Boga. A zdanie, którego nie sposób obalić, jest zdaniem koniecznym.
17-09-2019 19:44 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
> Bóg z definicji jest wyjątkowym przedmiotem.

Uprzejmie zapytuję o ową 'definicję' - jaka ona jest?

> A zdanie, którego nie sposób obalić, jest zdaniem koniecznym.

#1
Łatwo się pisze takie opinie.
Tylko nie mają one żadnego związku z domyślnie stosowaną logiką dwuwartościową (z innymi - również).
Pogrubiłem 'obiekty', do których mam zastrzeżenia.

Czy jest 'zdaniem koniecznym' taki przykład: "Brążkulec ma siedem murści".
Nie obalisz: musiałbyś wykazać, że ma mniej niż siedem albo więcej niż siedem.
No, ale próbuj - powodzenia.

#2
Jeśli jednak uważasz, że ta opinia jest poprawna, niniejszym wprowadzasz jako 'zdania konieczne' wypowiedzi o istnieniu wszystkich byłych i obecnych 'bogów' wszystkich wyznań świata, jednym słowem - politeizm (z elementami animizmu).

A ponadto jeszcze wypowiedzi o istnieniu każdej postaci z milionowej czeredki bohaterów bajek, baśni, dobranocek itd.

Bo - nie obalisz.

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
17-09-2019 21:28 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
> A zdanie, którego nie sposób obalić, jest zdaniem koniecznym.

Co to jest 'zdanie konieczne'? Wygląda to jak próba wyprowadzenia z braku możliwości dowiedzenia nieistnienia Boga dowodu na konieczność istnienia Boga.
17-09-2019 21:39 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>> A zdanie, którego nie sposób obalić, jest zdaniem koniecznym.
>Co to jest 'zdanie konieczne'? Wygląda to jak próba wyprowadzenia z braku możliwości dowiedzenia nieistnienia Boga dowodu na konieczność istnienia Boga.
>

Słuszne jest twoje podejrzenie. Właśnie tak sprawę stawiam.

Zdanie koniecznie prawdziwe to to, które nie może być fałszywe, a zdanie, które nie może być fałszywe to to, którego fałszywości nie można wykazać.
Drobner (19539 punktów)
E: >... zdanie, które nie może być fałszywe to to, którego fałszywości nie można wykazać.

Przykro mi, ale to twoje zdanie (E) jest zdanie fałszywe.
Dowód: rozpatrzmy dwie sprzeczne wypowiedzi:

AER: przez punkt poza daną prostą przechodzi co najwyżej jedna prosta równoległa do danej;

AŁ: przez punkt poza daną prostą przechodzą co najmniej dwie różne proste równoległe do danej.

Nie jest możliwe wykazanie fałszywości żadnej z tych wypowiedzi.
Zgodnie z twoim zdaniem (E): żadna z tych wypowiedzi te nie może być fałszywa.

Ale obie nie mogą być prawdziwe jednocześnie.
==========================

To prościutka ilustracja tw. Gödla, o którym musiałeś słyszeć, prowadząc kiedykolwiek poważne dyskusje światopoglądowe.

PS:
AER - suma aksjomatu Euklidesa i uproszczonego 'aksjomatu' Riemanna;
AŁ - aksjomat Łobaczewskiego.


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
17-09-2019 23:02 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>E: >... zdanie, które nie może być fałszywe to to, którego fałszywości nie można wykazać.
>Przykro mi, ale to twoje zdanie (E) jest zdanie fałszywe.
>Dowód: rozpatrzmy dwie sprzeczne wypowiedzi:
>AER: przez punkt poza daną prostą przechodzi co najwyżej jedna prosta równoległa do danej;
>AŁ: przez punkt poza daną prostą przechodzą co najmniej dwie różne proste równoległe do danej.
>Nie jest możliwe wykazanie fałszywości żadnej z tych wypowiedzi.

Nie jest możliwe wykazanie fałszywości w ogóle, czy na gruncie określonej teorii?

17-09-2019 23:25 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
Najpierw więc uściślij swoją wypowiedź:

>>>Zdanie koniecznie prawdziwe to to, które nie może być fałszywe, a zdanie, które nie może być fałszywe to to, którego fałszywości nie można wykazać.

>Nie jest możliwe wykazanie fałszywości w ogóle, czy na gruncie określonej teorii?

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
18-09-2019 04:15 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>Słuszne jest twoje podejrzenie. Właśnie tak sprawę stawiam.
>Zdanie koniecznie prawdziwe to to, które nie może być fałszywe, a zdanie, które nie może być fałszywe to to, którego fałszywości nie można wykazać.

Nie jest możliwe wykazanie fałszywości w ogóle, czy na gruncie określonego zbioru przesłanek czy wręcz teorii? 'Konieczność prawdziwości' wygląda na książkowy przykład konstruowania argumentacji z własnej niewiedzy, a zdanie koniecznie prawdziwe to najwyraźniej takie, którego fałszywość nie może się - mówiąc kolokwialnie - w głowie pomieścić. Mniejsza już o przyczyny takiego faktu.

Czym się zresztą różni 'w ogóle' od 'na bazie zbioru przesłanek'?
18-09-2019 06:21 
 Ocena 3 na 3
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

>Nie jest możliwe wykazanie fałszywości w ogóle...

   Zaznaczmy także, że jest to życiowo niepraktyczne. Po co tracić czas i energię na udowadnianie fałszywości czegoś, skoro można poszukiwać prawdziwości tego, co przynosi wolność od trosk materialnych, wspaniałe samopoczucie, szczęście, zadowolenie i pomyślność? Dlatego lepiej szukać prawdy niż tropić kłamstwa. Ekonomia jest boska!

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
18-09-2019 07:34 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
.
>Czym się zresztą różni 'w ogóle' od 'na bazie zbioru przesłanek'?

W ogóle - na bazie dowolnego zbioru przesłanek prawdziwych, na gruncie dowolnej teorii.

Nawet jeżeli jakaś teoria wykazuje nieistnienie Boga, Bóg może istnieć, bo jest (z definicji) wszechpotężny i nieograniczony. Jeżeli Bóg nie może istnieć wedle jakiejś teorii, oznaczałoby to, że Bóg musi podlegać prawom logiki, tymczasem nie musi z uwagi na wszechpotęgę.

Bóg nie musi podlegać prawom logiki - podlega im wtedy, kiedy chce - jak więc chcesz udowodnić Jego nieistnienie?
ololessa (187 punktów)
>W ogóle - na bazie dowolnego zbioru przesłanek prawdziwych, na gruncie dowolnej teorii.
>Nawet jeżeli jakaś teoria wykazuje nieistnienie Boga, Bóg może istnieć, bo jest (z definicji) wszechpotężny i nieograniczony. Jeżeli Bóg nie może istnieć wedle jakiejś teorii, oznaczałoby to, że Bóg musi podlegać prawom logiki, tymczasem nie musi z uwagi na wszechpotęgę.
>Bóg nie musi podlegać prawom logiki - podlega im wtedy, kiedy chce - jak więc chcesz udowodnić Jego nieistnienie?
Ok postuluje garfielda
Garfield jest bogiem bogów, nie polega logice nawet logice boskiej tylko boskiej boskiej i jest wszechwszechpotężny to znaczy że jest bardziej potężny niż byt wszechpotężny i może go przez to zmieniać. Jeśli nie nauczysz się wszystkich błędów logicznych na pamięć to Garfield zmieni twojego Boga w lasagne i przy okazji będzie cię torturował wiecznośćwiecznzość (∞*∞ dokładnie tydzień po tym jak umrzesz. Nie podlega on prawom nawet boskiej logiki więc nie polemizuj z tym i już pędź się uczyć wszystkich błędów logicznych!
Jak już nauczysz to napisz do mnie pogadam z garfildem bo jest wszechwszech miłosierny więc wybrał mnie na swojego posłańca!
18-09-2019 11:52 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>Ok postuluje garfielda
>Garfield jest bogiem bogów, nie polega logice nawet logice boskiej tylko boskiej boskiej i jest wszechwszechpotężny to znaczy że jest bardziej potężny niż byt wszechpotężny i może go przez to zmieniać. Jeśli nie nauczysz się wszystkich błędów logicznych na pamięć to Garfield zmieni twojego Boga w lasagne i przy okazji będzie cię torturował wiecznośćwiecznzość (∞*∞ dokładnie tydzień po tym jak umrzesz. Nie podlega on prawom nawet boskiej logiki więc nie polemizuj z tym i już pędź się uczyć wszystkich błędów logicznych!

Nie: "postulujesz Garfielda", tylko sądzisz, że postulujesz Garfielda. Tak naprawdę odnosisz się do bytu doskonałego, tyle że w barwnych słowach. Tak samo jak mówiąc o nieskończenie długim makaronie odnosiłbyś się do nieskończoności, a mówiąc "za morzami, za górami" - do bardzo długiej odległości.
18-09-2019 13:48 
 Ocena 2 na 2
ololessa (187 punktów)
> Nie: "postulujesz Garfielda", tylko sądzisz, że postulujesz Garfielda. Tak naprawdę odnosisz się do bytu doskonałego, tyle że w barwnych słowach. Tak samo jak mówiąc o nieskończenie długim makaronie odnosiłbyś się do nieskończoności, a mówiąc "za morzami, za górami" - do bardzo długiej odległości.
Wiesz że jest nieskończoność nieskończoności nierówna?
Zbiór liczb rzeczywistych jest większy od zbioru liczb naturalnych
Właśnie odwołałem się do większej nieskończoności czyli gdyby to tak działało to właśnie powołałem Garfield'a do istnienia. A i wypraszam sobie bo Garfield jest doskonale doskonały a nie tylko doskonały jak jakiś żałosny jehowa.
I przy okazji to Garfield nie jest do pojęcia przez twój człeczy mięsień bo jest przecież ponad logiką logiki więc się po prostu go posłuchaj zamiast analizować logicznie coś czego nie jesteś w stanie. Ponad logiką jest tylko kiedy mu się chcę a do logiki to nawet się nie zniża..

Czy rozumiesz już że nie da się czegoś powołać do istnienia definicją druszku ?
18-09-2019 20:15 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>Właśnie odwołałem się do większej nieskończoności czyli gdyby to tak działało to właśnie powołałem Garfield'a do istnienia...

Itd.

Innymi słowy, przedstawiasz logiczne rozumowanie (bo chyba uważasz je za logiczne) przeciwko podejrzeniu, że istnieje istota najwyższa, znajdująca się poza i ponad logicznym porządkiem. To tak, jakby próbować podpalać materiał niepalny i widząc płomień własnej zapałki wołać wszem i wobec "A jednak pali się! A nie mówiłem?"
19-09-2019 13:14 
 Ocena 1 na 1
ololessa (187 punktów)
> Innymi słowy, przedstawiasz logiczne rozumowanie (bo chyba uważasz je za logiczne) przeciwko podejrzeniu, że istnieje istota najwyższa, znajdująca się poza i ponad logicznym porządkiem. To tak, jakby próbować podpalać materiał niepalny i widząc płomień własnej zapałki wołać wszem i wobec "A jednak pali się! A nie mówiłem?"
Ok skoro znajduje się poza logiką to jak w ogóle doszedłeś do tego że takie coś istnieje, oczywiście musiałeś to zrobić kompletnie nie używając logiki, właściwie to wynikanie jest również częścią logiki. (nie wspominając nawet o wynikaniu jakichkolwiek cechach tego czegoś).
Jak doszedłeś do tego ze to coś jest np: istotą?
Rzecz jasna musisz mi na to odpowiedzieć kompletnie nie posługując się logiką i mając przy tym gwarancje że poza logiką masz racje.

Czyli pozostają nam 2 opcje:
1. Mylisz się
2. To ty jesteś tą istotą

(to dość zawiłe jeśli coś przedstawiłem nie dość klarownie albo wydaje ci się że się gdzieś
19-09-2019 16:59 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>Ok skoro znajduje się poza logiką to jak w ogóle doszedłeś do tego że takie coś istnieje, oczywiście musiałeś to zrobić kompletnie nie używając logiki...

Itd.

Próbujesz zapalić kolejną zapałkę, tym razem jednak bezskutecznie, bo mokrą, tzn. wypowiadasz się nielogicznie i mylisz pozalogiczność z nielogicznością. Owszem, nie można logicznie dojść do czegoś nielogicznego, ale można do pozalogicznego, tak jak można dopłynąć do miejsca, przez które przepłynąć dalej już nie można, albo dojechać do miejsca nieprzejezdnego.
19-09-2019 18:39 
 Ocena 1 na 1
ololessa (187 punktów)
>Itd.
> Próbujesz zapalić kolejną zapałkę, tym razem jednak bezskutecznie, bo mokrą, tzn. wypowiadasz się nielogicznie i mylisz pozalogiczność z nielogicznością. Owszem, nie można logicznie dojść do czegoś nielogicznego, ale można do pozalogicznego, tak jak można dopłynąć do miejsca, przez które przepłynąć dalej już nie można, albo dojechać do miejsca nieprzejezdnego.

Ciekawi mnie jak doszedłeś logicznie że coś musi być pozalogicznee?
I to jak logicznie wydedukowałeś tego cechy skoro jest poza twoim zasięgiem..
Widzę że lubisz analogię więc to wygląda na to jak byś nurkował do głębokości w której toniesz bo w pewnym momencie uznałeś wyskoczenie z łodzi podwodnej za stosowne
19-09-2019 18:56 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>A więc wracamy do Garfield'a
>Btw ciekawi mnie jak doszedłeś logicznie że coś musi być pozalogicznee?
>I to coś jest ISTOTĄ?

Nie, to ty wracasz i z tą samą, co poprzednio skutecznością. Pozalogicznosc - niezależność od praw logiki - wynika z określenia czegoś istotą najwyższą. Też pisałem już o tym. Gdyby Bóg musiał respektować prawa logiki, one byłyby nadrzędne względem niego. Nie upieram się przy słowie "istota".
19-09-2019 20:21 
 Ocena 1 na 1
ololessa (187 punktów)
>>Btw ciekawi mnie jak doszedłeś logicznie że coś musi być pozalogicznee?
> Nie, to ty wracasz i z tą samą, co poprzednio skutecznością. Pozalogicznosc - niezależność od praw logiki - wynika z określenia czegoś istotą najwyższą. Też pisałem już o tym. Gdyby Bóg musiał respektować prawa logiki, one byłyby nadrzędne względem niego. Nie upieram się przy słowie "istota".
Kompletnie zedytowałem tamtą odpowiedź zanim to napisałeś nwm czy zauważyłeś jak nie to nie twoja wina druszku tylko moja i przepraszam. Mógłbyś się odnieść do jego edycji? Ale z tym wyżej to była realna prośba abyś pokazał mi ciąg logiczny potrzeby istnienia pozalogiczności a nie sarkazm bo w swojej analogii czy raczej metaforze twierdziłeś że masz logiczny ciąg prowadzący do istnienia czegoś pozalogicznego z ogromną chęcią bym mu się przyjrzał! Niesamowita sprawa chciałbym wiedzieć jeśli masz racje! Właściwie skoro już o tym wspomniałeś to wydaje mi się że słowo nadlogiczność bardziej by się nadawało ale to tylko moja nic nie znacząca sugestia
19-09-2019 20:32 
 0 na 2
Elasp (6859 punktów)
>>>Btw ciekawi mnie jak doszedłeś logicznie że coś musi być pozalogicznee?
>> Nie, to ty wracasz i z tą samą, co poprzednio skutecznością. Pozalogicznosc - niezależność od praw logiki - wynika z określenia czegoś istotą najwyższą. Też pisałem już o tym. Gdyby Bóg musiał respektować prawa logiki, one byłyby nadrzędne względem niego. Nie upieram się przy słowie "istota".
>Kompletnie zedytowałem tamtą odpowiedź zanim to napisałeś nwm czy zauważyłeś jak nie to nie twoja wina druszku tylko moja i przepraszam. Mógłbyś się odnieść do jego edycji? Ale z tym wyżej to była realna prośba abyś pokazał mi ciąg logiczny potrzeby istnienia pozalogiczności a nie sarkazm...

Zaczynasz spamować. Wszystko jest zawarte w moich poprzednich postach w tym wątku.

Proponuję, by zrobić miejsce dla wypowiedzi innych forumowiczów, zanim ci, co jeszcze czytają ten dialog, nie umrą z nudów. Ja swoje stanowisko już przedstawiłem.
19-09-2019 22:12 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Ja swoje stanowisko już przedstawiłem.

Czy to nie Ty udowodniłeś kiedyś na tym forum boga?
Elasp (6859 punktów)

>Czy to nie Ty udowodniłeś kiedyś na tym forum boga?

Tak, ja.

farmer (22440 punktów)
>>Czy to nie Ty udowodniłeś kiedyś na tym forum boga?
> Tak, ja.

Ah. To już wiem ciągi Elaspa.

Pamiętasz ten dowód?
Elasp (6859 punktów)

>Pamiętasz ten dowód?

Pamiętam.
farmer (22440 punktów)
>>Pamiętasz ten dowód?
> Pamiętam.

I co tam było bo ciężko się szuka, nawet dość ciężko jak na dowód na istnienie boga.
Już wiem że to Ty...ale co pisałeś to nie pamiętam się nie obraź
Elasp (6859 punktów)
>>>Pamiętasz ten dowód?
>> Pamiętam.
>I co tam było bo ciężko się szuka, nawet dość ciężko jak na dowód na istnienie boga.

Wątek "Czy Bóg istnieje?", 2014 r., strona 3.

Nie jestem już tak pewny tego rozumowania jak wtedy.
farmer (22440 punktów)
>>>>Pamiętasz ten dowód?
>>> Pamiętam.
>>I co tam było bo ciężko się szuka, nawet dość ciężko jak na dowód na istnienie boga.
> Wątek "Czy Bóg istnieje?", 2014 r., strona 3.
> Nie jestem już tak pewny tego rozumowania jak wtedy.

No jest
www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,618781#w618937

Nie przyjęto tego zbyt entuzjastycznie. Łezka w oku się kręci jak sie to czyta.
bo tu takie linki jak

www.racjonalista.pl/forum.php/s,598765/z,0
.28 lat temu pojawiła się naukowa i niepodważalna
metoda na udowodnienie istnienia Boga w Trójcy Jedynego.


a chodzi o to:

gloria.tv/article/y6S7VeqzgUxi4uFHhTzu94uRc
W miarę zgłębiania, uświadomiłem sobie ze zdumieniem i lękiem, że dzięki temu można wykazać wielkie rzeczy:
1 . Bóstwo Jezusa Chrystusa
2 . Ojcostwo Boga Ojca wobec Jezusa Chrystusa
3 . Istnienie Ducha Świętego
4 . Potwierdzenie dogmatu o Trójcy Przenajświętszej
5 . Macierzyństwo Najświętszej Maryji Panny wobec Jezusa Chrystusa
6 . Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryji Panny
7 . Dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryji Panny z duszą i ciałem
8 . Prawdziwość religii katolickiej, jako jedynej w świecie.

7 . Dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryji Panny z duszą i ciałem

Już widzę wierzących neoateistów
20-09-2019 14:27 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>>>>>Pamiętasz ten dowód?
>>>> Pamiętam.
>>>I co tam było bo ciężko się szuka, nawet dość ciężko jak na dowód na istnienie boga.
>> Wątek "Czy Bóg istnieje?", 2014 r., strona 3.
>> Nie jestem już tak pewny tego rozumowania jak wtedy.
>No jest

Itd.

Dalsze uwagi są zupełnie niemerytoryczne i trudno pojąć, czemu właściwie służą. Nie odpowiadam za to, co inni piszą na ten lub podobny temat.
19-09-2019 20:18 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>Ciekawi mnie jak doszedłeś logicznie że coś musi być pozalogicznee?
>I to jak logicznie wydedukowałeś tego cechy skoro jest poza twoim zasięgiem..

Nie ma w tym nic tajemniczego, Kol. Drobner wskazał (przypomniał), że np. można udowodnić, że czegoś nie można udowodnić. Dowód dotyczy więc tego, co wymyka się dowodowi. Dlaczego więc nie można by logicznie wykazać, że jest coś, co jest pozalogiczne?
19-09-2019 20:24 
 Ocena 1 na 1
ololessa (187 punktów)
>>Ciekawi mnie jak doszedłeś logicznie że coś musi być pozalogicznee?
>>I to jak logicznie wydedukowałeś tego cechy skoro jest poza twoim zasięgiem..
>Nie ma w tym nic tajemniczego, Kol. Drobner wskazał (przypomniał), że np. można udowodnić, że czegoś nie można udowodnić. Dowód dotyczy więc tego, co wymyka się dowodowi. Dlaczego więc nie można by logicznie wykazać, że jest coś, co jest pozalogiczne?
Czy mogę prosić o źródło? Ten dowód?
Sory jestem dzieciaczkiem bez mutacji ale chętnie bym się doedukował w tym zakresie!
19-09-2019 20:30 
 Ocena 2 na 2
Elasp (6859 punktów)

>Czy mogę prosić o źródło? Ten dowód?

Dr Google jest oceanem informacji. Jeżeli ciekawi cię zagadnienie, znajdziesz.

Hasło: twierdzenie Godela.

Dodajmy, że Godel jest twórcą jednego z dowodów na istnienie Boga. W internecie jest sporo informacji na ten temat, temat ten pojawiał się też na R.

Godel był geniuszem logicznym. Nie podejrzewam, by mógł się bardzo mylić.
19-09-2019 22:48 
 Ocena 1 na 1
salek (4701 punktów)
> Hasło: twierdzenie Godela.
> Dodajmy, że Godel jest twórcą jednego z dowodów na istnienie Boga.

Znaczy następny..

www.racjonalista.pl/forum.php/s,118971#w119140
20-09-2019 17:41 
 Ocena 1 na 1
PoProstuBogdan (447 punktów)
>>Ciekawi mnie jak doszedłeś logicznie że coś musi być pozalogicznee?
>>I to jak logicznie wydedukowałeś tego cechy skoro jest poza twoim zasięgiem..
>Nie ma w tym nic tajemniczego, Kol. Drobner wskazał (przypomniał), że np. można udowodnić, że czegoś nie można udowodnić. Dowód dotyczy więc tego, co wymyka się dowodowi. Dlaczego więc nie można by logicznie wykazać, że jest coś, co jest pozalogiczne?

Nie jest pozalogiczne, bo to by było nielogiczne. Jest tylko poza możliwością udowodnienia. Dotyczy to zarówno bezpośrednich doświadczeń, jak też niektórych rzeczy, o których nie może być wiadomo czy są prawdą z powodu znanych nam ograniczeń metodologicznych.
18-09-2019 19:45 
 Ocena 4 na 4
salek (4701 punktów)
>W ogóle - na bazie dowolnego zbioru przesłanek prawdziwych, na gruncie dowolnej
teorii.
Po cóż więc to rozróżnienie?

>Bóg nie musi podlegać prawom logiki - podlega im wtedy, kiedy chce - jak więc chcesz udowodnić Jego nieistnienie?
Acha. Czyli: nawet jeżeli się mylę, to i tak się nie mylę. Cóż, pokora jak widzę to cnota, którą wymaga się od innych, ale Boże broń praktykować samemu.
18-09-2019 21:10 
 Ocena 5 na 5
zeniu73 (6483 punktów)

>Bóg nie musi podlegać prawom logiki - podlega im wtedy, kiedy chce...

Nie. Podlega im wtedy, kiedy wierzacemu akurat pasuje aby swoja wiare udowodnic niewierzacemu logika i faktami. A zaraz po "udowodnieniu", ze bog istnieje wierzacy nadal nazywa sie wierzacym i jest dumny, ze dostapil laski wiary 😂😂😂

Jak widac nie tylko bog nie podlega prawom logiki 😂😂😂
19-09-2019 22:30 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Bóg nie musi podlegać prawom logiki - podlega im wtedy, kiedy chce

Zgodnie z kosmogonią hermopolitańską, bóstwa Ogdoady stworzyły kosmiczne jajo, z którego później wykluł się bóg-stwórca. Według innej wersji, jajo zostało złożone przez praptaka, którym najczęściej był ibis (utożsamiany z głównym bogiem Hermopolis, Thotem), rzadziej kaczka lub gęś.


Tak chciał....no a teraz sobie nie wie ż
PoProstuBogdan (447 punktów)
>Cześć,
>Natknąłem się na artykuł w którym podane były rzekome błędy logiczne racjonalistów i ateistów.
>Wytłumaczycie, dlaczego twierdzenie że skoro nie ma dowodów na istnienie boga, można uznać że go nie
>ma, miałoby by być błądem logicznym? Jeśli jest błędem, to co w waszym przypadku powoduje że nie
>wierzycie w żadnego boga?

Hej,
Coś może istnieć mimo braku dowodów. Dowiadujemy się o prawdziwości nowych zjawisk, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Wcześniejszy brak dowodów nie znaczył, że one nie istniały.
AlexTrevex (4 punktów)
>Cześć,
>Natknąłem się na artykuł w którym podane były rzekome błędy logiczne racjonalistów i ateistów.
>Wytłumaczycie, dlaczego twierdzenie że skoro nie ma dowodów na istnienie boga, można uznać że go nie
>ma, miałoby by być błądem logicznym? Jeśli jest błędem, to co w waszym przypadku powoduje że nie
>wierzycie w żadnego boga?
>Cytat z artykułu:
>" 1. Argumentum ad ignorantiam
>
>Ten błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ktoś twierdzi coś na podstawie braku dowodów na istnienie
>czegoś lub gdy twierdzi coś na podstawie braku dowodów przeciw istnieniu czegoś.
>Przykład:
>Nie ma dowodów na istnienie Boga, zatem można uznać, że Bóg nie istnieje.
>
>Błędu tego nie popełnia się tylko wtedy, gdy stosuje się go w prawie, gdzie istnieje domniemanie
>niewinności (ktoś jest niewinny tak długo, aż nie dowiedzie mu się winy). Warto nadmienić, że sami
>wierzący często popełniają ten błąd logiczny, gdy twierdzą np.:
>
>Udowodnij mi, że Bóg nie istnieje.
>
>Trzeba wiedzieć, że twierdzenia tego typu są argumentum ad ignorantiam i dlatego należy ich
>konsekwentnie unikać, ponieważ są one ewidentnie błędne logicznie. Aby to zobrazować, wyobraźmy
>sobie taką oto sytuację, gdy ktoś twierdzi:
>
>Udowodnij mi, że kosmici nie opanowali po kryjomu rządu Stanów Zjednoczonych. Nie możesz tego
>zrobić? Zatem kosmici opanowali rząd Stanów Zjednoczonych."

Ja to skomentuje trochę inaczej. Zamiast zastanawiać się czy koncept boga czy w ogóle jakiejkolwiek siły sprawczej, obojętnie czy przypadek, chaos, zbieg okoliczności, plan, prawa fizyki (same z siebie, ustalone - wtedy znowóż nie wiadomo przez kogo itd) są słuszne lepiej korzystać z życia ile się da i spełniać swoje plany i marzenia. Internet jest takim narkotykiem dzisiejszych czasów. Sam wiem, bo mam nerwicę natręctw i epizody depresji, więc dużo pisałem komentarzy, tych mądrych, abstrakcyjnych, kreatywnych, absurdalnych i wiele innych. A czasu nie wiadomo ile nam zostało. A cud życia może nie zdarza się często, w końcu wszystkie znane nam planety są bez inteligentnych form. Może się ni mam może nikomu więcej (?) taka szansa już nie powtórzyć więc spełniajmy swe cele, które pragniemy. Być może jestesmy po prostu wielkimi szczęściarzami, że jesteśmy tu i teraz. Jak wspomniał kiedyś Dawkins, że ilość potencjalnych dusz, "duchów", które mogłyby się narodzić a nie narodziły lub nie narodzą jest więcej niż wszystkich ziaren piasku na Ziemi czy gwiazd we Wszechświecie. Oczywiście wiadomo, że chodzi o kombinację materiału genetycznego. Osobiście nie uważam się za wierzącego ani niewierzącego. Uważam się za "siebie" samego. Wolnego człowieka. Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365