 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-11-2015 15:59 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Pan Syku szaleje!
6 na 6 | . Niedawno PiS odniosło sukces biorąc w naszym kraju wszystko co dało się wziąć demokratycznie, a teraz bierze i demokrację naciągając prawo niemiłosiernie. Czyni tak zgodnie z wezwaniem pana posła Kornela Morawieckiego: Panie Marszałku, pani premier, Wysoka Izbo! Prawo jest ważną rzeczą, ale prawo to nie świętość. Przecież pani pytała o przyzwoitość - nad prawem jest dobro Narodu! Jeśli prawo to dobro zaburza, to nie wolno nam uważać to za coś, czego nie możemy naruszyć i zmienić. To mówię - prawo ma służyć nam! Prawo, które nie służy narodowi to jest bezprawie!
Lenin: źródłem władzy nie jest prawo, uprzednio rozpatrzone i uchwalone przez parlament, lecz bezpośrednia inicjatywa mas ludowych z dołu i w terenie, bezpośrednie "zagarnięcie" władzy, że użyjemy utartego wyrażenia;Pan Kornel Morawiecki: "Ważne, żeby nowe środki przekazu nie były wykorzystywane przez wąskie grupy, nie ogłupiały Narodu" Lenin: "Partia ma obowiązek stosować wszelkie środki dla przezwyciężenia mętnych poglądów".Jak zauważa to profesor Bronisław Łagowski w "Przeglądzie": Partii PiS nie zagrozi żadna afera przeprowadzona za pomocą interpretacji ani też żadna realna afera, ponieważ ta partia wyrobiła sobie przywilej interpretatio authentica tego, co się dzieje w Polsce i wokół niej, ona daje obowiązujący de facto obraz kraju, jego przeszłości, teraźniejszości, a bodajże i przyszłości; ona jedna ma niepodważaną zdolność narzucania całemu narodowi przekonań, kto był lub jest bohaterem, a kto zdrajcą, kto patriotą, a kto przestępcą, kto wrogiem Polski, a kto sojusznikiem. Partii Kaczyńskiego nikt nic nie zrobi, bo ona mocno się zakorzeniła nie w polskiej rzeczywistości - daleko do tego - lecz w nadrzeczywistości, w symbolicznej wizji pokrywającej rzeczywistość. Nikt nie jest bardziej zasłużony w walce z PRL, nikt bardziej nieposzlakowanie antykomunistyczny, nikt bardziej antyrosyjski, nikt bardziej proukraiński, proamerykański i prokościelny. Nikt nie jest pobożniejszy w tej religii narodowej. Komorowski chciał, ale wyszła mu karykatura. Można wymieniać długo polskie dzisiejsze imponderabilia i okaże się, że żadna partia, żadna grupa wpływu nie broni ich tak zapalczywie jak PiS. Platforma Obywatelska nie jest zdolna do sformułowania własnego stanowiska i może tylko rozliczać PiS według pisowskich kryteriów: za mało baz amerykańskich, za mało gestów pro-ukraińskich, za mało rusofobii itp., i to wszystko głoszone z elokwencją Schetyny, Siemoniaka czy Borusewicza.
Mocnym wejściem PiS na scenę rządową było złamanie prawa i demokratycznych obyczajów. Ta polityka jest patriotyczna, bo mocno tchnie staropolszczyzną: "Śmiałemu w Polsce wszystko wolno", pisał Kitowicz. Słowo "rokosz" pochodzi z węgierskiego, ale Kaczyński nie jest polskim Orbanem. Premier rządu węgierskiego nie jest rokoszaninem ani typem zuchwałego warchoła, to prawdziwy mąż stanu, a przynajmniej na takiego wygląda. Kaczyński na takiego nie wygląda. Poeta dobrze wyczuł ducha jego i jego partii, pisząc apologetyczny utwór o Samuelu Zborowskim. To jest tradycja rokoszu, śmiałości, której wszystko wolno. Imposybilizm prawny został przezwyciężony.Groźnymi są nie tylko słowa i czyny aparatczyków i apologetów PiS-u, ale cała PiS-owska mentalność. Gdy się da, to zamykanie w "aresztach wydobywczych" sprzeciwiających się im ludzi (patrz np. działalność wymiaru prawa pod patronatem Zbigniewa Ziobry w poprzednim okresie sprawowania przez PiS władzy) jak i poprzez zamykanie krytykującym ich ludziom ust (patrz np. sprawa Tomasza Lisa - jako jeden z wielu przykładów). Ta mentalność rozlewa się szeroko. Prób zamykania ludziom ust podejmował się tu już np. pan Brzostowski: www.racjonalista.pl/forum.php/s,680999/z,0Ale mamy nowe czasy PiS rządzi w kraju. Zaś na naszym forum próbuje rządzić pan Syku. Najpierw założył flagę offtopic na mojej wypowiedzi: www.racjon(*)m.php/z,0/d,0/s,686621#w686741 a teraz pan Syku uznał, iż offtopic to za mało i całkiem wyrzucił mój krytyczny wobec jego poglądów post z zainicjowanego przezeń wątku: "Tomasz Lis szaleje"Wiem, że można zamknąć mi usta, tak jak jest się zamkniętym na racjonalne myślenie, ale dopóki można, to należy dawać świadectwo niezgody na takie postępowanie: Martin Niemöller, 1892-1984 (niemiecki pastor luterański; wiersz napisany w obozie w Dachau w 1942 r.) Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem. Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą. Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem. Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było. Nie wolno biernie czekać aż nas urządzą, nawet będąc pewnym, iż wcześniej lub później nawet największe absolutne tyranie upadają, a tu na nasze szczęście do tyrani jeszcze sporo brakuje. Choć apetyt rośnie w miarę jedzenia. @@@ . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | niestadny (2492 punktów) |
Prawo powinno służyć narodowi czy rządzącym?
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
 | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Prawo powinno służyć narodowi czy rządzącym?A czy według Pana rządzący to nie naród? Prawo powinno służyć wszystkim, bez wyjątku, obywatelom. Państwo prawa (państwo prawne) - koncepcja państwa, w którym prawo ma pozycję nadrzędną w systemie politycznym, wiąże rządzących i wyznacza zakres ich kompetencji, a obywatelom gwarantuje szereg praw i wolności. W państwie prawa organy i instytucje państwowe mogą działać jedynie w zakresie określonym przez prawo, natomiast obywatele mogą czynić to wszystko, czego prawo nie zakazuje. Przeciwieństwem państwa prawnego jest państwo, w którym władza sprawowana jest arbitralnie, a prawo jest traktowane instrumentalnie.
Koncepcja państwa prawnego ma korzenie liberalne, a obecnie jest ściśle związana z demokracją liberalną. Jest ona charakterystyczna dla państw Europy kontynentalnej i wywodzi się z niemieckiej idei Rechtsstaat. Zbliżoną (choć odmienną) koncepcją, charakterystyczną dla krajów anglosaskich, jest idea rządów prawa (rule of law). Anglosaska koncepcja rule of law wywodzi się z brytyjskiej tradycji parlamentarnej, i przeciwstawia prawo (obejmujące gwarancje praw jednostki) władzy państwa.Monteskiusz w swoim dziele "O duchu praw" napisał: "Kiedy w jednej i tej samej osobie lub w jednym i tym samym ciele władza prawodawcza zespolona jest z wykonawczą, nie ma wolności, ponieważ można się lękać, aby ten sam monarcha albo ten sam senat nie stanowił tyrańskich praw, które będzie tyrańsko wykonywał. Nie ma również wolności, jeśli władza sądowa nie jest oddzielona od władzy prawodawczej i wykonawczej. Gdyby była połączona z władzą prawodawczą, władza nad życiem i wolnością obywateli byłaby dowolną, sędzia bowiem byłby prawodawcą. Gdyby była połączona z władzą wykonawczą, sędzia mógłby mieć siłę ciemiężyciela" Wolność słowa - prawo do publicznego wyrażania własnego zdania oraz poglądów, a także jego poszanowania przez innych. Współcześnie jest uznawana jako standard norm cywilizacyjnych, chociaż często nakładane są na nią pewne ograniczenia, np. w sprawach publicznego obrażania innych osób.W cywilizowanych państwach liberalnej demokracji nikt prochu wymyślać nie musi - on został już dawno wymyślony i stosowany dla dobra obywateli. Gdy zabiera się do rządzenia krajem należy to wiedzieć, a gdy zaczyna się na ten temat wypowiadać to przynajmniej wypada. PS. W liberalnych państwach prawa nie ma żadnej władzy najwyższej, a już na pewno nie jest nią "Prezes": wiadomosci(*)6,wiadomosc.html?ticaid=11608b@@@ .
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|