 |
Katolicy przeciwko "sekcie wojtylian" :-) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-04-2010 12:10 | Psyk (14071 punktów) | Katolicy przeciwko "sekcie wojtylian" :-)
9 na 9 | Tego jeszcze nie było! Prawdziwi katolicy (piszę to bez ironii zwyczajowo temu towarzyszącej, z nutą szacunku) sami mają dosyć "sekty wojtylian" czyli ośmieszania katolicyzmu przez kretyński kult JP2. Koncert w Wielki Piątek, czyli sekta wojtylian w akcji Aktualizacja: 2010-03-22 6:28 pm 1.bp.blogs(*)J8/q1bOlkUYVK0/s400/ZDRADA.jpgCo tam Wielki Piątek... Trza się bawić na koncercie! www.bibula.com/?p=19658Post kończy się zachęceniem do napisania emaila do kurii: "Ciekawe, czy lp.kewalcolw.ajzeceid@airuk wie o sprawie? Może by pasterzom skrobnąć słów kilka?" Drugi post: "Dla sekty wojtylian Wielki Tydzień to "Wielki Tydzień Jana Pawła II" Pan Jezus w tym roku jeszcze zdołał zremisować, ale za parę lat może zacząć przegrywać..." Okazuje się, że są w Polsce katolicy a katolicyzm nie jest tożsamy z infantylizmem! To wprost niesamowite... www.bibula.com/?p=19992Trzeba było zastąpić Jezusa Chrystusa Janem Pawłem II żeby usłyszeć pomruk niezadowolenia. Ale cóż, lepiej późno niż wcale. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Ammet (1428 punktów) | Odp: katolicy przeciwko "sekcie wojtylian" :-) | Przyznam, że mnie trochę zaszokowało, bo do tej pory "polscy katolicy" równało się "wojtylianie"...ale jeżeli już jakieś środowiska katolickie się od tego odłamują-to nosi znamiona postępu^^ teraz tylko pytanie, czy nie zostaną zadeptani przez wojtylian.
|
|
 | 1 na 1 | maniek1 (3407 punktów) | >Przyznam, że mnie trochę zaszokowało, bo do tej pory "polscy katolicy" równało się "wojtylianie"...ale jeżeli już jakieś środowiska katolickie się od tego odłamują-to nosi znamiona postępu^^ teraz tylko pytanie, czy nie zostaną zadeptani przez wojtylian. Zadeptani???? Oni zostaną zrównani z ziemią!
|
|
|  | 1 na 1 | Ammet (1428 punktów) |
>Zadeptani???? Oni zostaną zrównani z ziemią!
Noo, takie odstępstwo od wiary większości to prawie jak herezja. Ale pociesza fakt, że gdzieś w odmętach internetowych forów powstają takie zakazane myśli o.O
|
|
|  | 13 na 13 | Gosia (9452 punktów) |
>Zadeptani???? Oni zostaną zrównani z ziemią! Błąd. Zostaną starci z oblicza ziemi, tej ziemi.
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Św. Tomasz z Akwinu
|
|
| |  | 1 na 1 | Ammet (1428 punktów) |
> Zostaną starci z oblicza ziemi, tej ziemi.Omg, dołączę to do mojej listy Cytatów, Które Trzeba Zapamiętać
|
|
3 na 3 | Autografka (10638 punktów) | > Tego jeszcze nie było! Prawdziwi katolicy (piszę to bez ironii zwyczajowo temu towarzyszącej, z> nutą szacunku) sami mają dosyć "sekty wojtylian" czyli ośmieszania katolicyzmu przez kretyński kult> JP2.Obawiam się, że Dextimus, by o Tobie z nutą szacunku nie napisał. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
 | 4 na 4 | Psyk (14071 punktów) |
> Obawiam się, że Dextimus, by o Tobie z nutą szacunku nie napisał.  Może nie, ale ma u mnie plusa za wydźwignięcie katolicyzmu polskiego z poziomu doktrynalnego infantylizmu do poziomu średniej światowej.
"ChcecieWiedziećCzemuIchNienawidzimy?Nienawidzimy ich,bo istnieją.Wszystko czego potrzebujemy zawiera się w tych 3 prostych literach:Żyd.Ż-Y-D.Żyd.MożecieToPowiedzieć10^6 x i nigdyNieStraciToSwegoZnaczenia.Żyd.Żyd.Żyd." ( "Fanatyk" )
|
|
|  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | > >Obawiam się, że Dextimus, by o Tobie z nutą szacunku nie napisał.  > Może nie, ale ma u mnie plusa za wydźwignięcie katolicyzmu polskiego z poziomu doktrynalnego infantylizmu do poziomu średniej światowej.Tylko, że on tego nie robi dlatego, że uważa to za przesadyzm, ale ponieważ wygląda mu to, w Wielkim Tygodniu, na bluźnierstwo. Chyba już lepsi są infantylni wojtylianie, niż tacy, jak on - fanatycy.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| |  | 2 na 2 | Psyk (14071 punktów) |
>Tylko, że on tego nie robi dlatego, że uważa to za przesadyzm, ale ponieważ wygląda mu to, w Wielkim Tygodniu, na bluźnierstwo. Chyba już lepsi są infantylni wojtylianie, niż tacy, jak on - fanatycy.
Niby w czym i dlaczego? Facet przynajmniej wie czym jest Wielki Tydzień i razi go, że "sekta wojtylian" ukradła go... katolikom. Wcale nie musi być fanatykiem - na pewno jest zaś katolikiem czego nie można powiedzieć o "wojtylianach". Ma u mnie plusa, bo zna swoją wiarę - przynajmniej pobieżnie, ale to i tak sukces.
"ChcecieWiedziećCzemuIchNienawidzimy?Nienawidzimy ich,bo istnieją.Wszystko czego potrzebujemy zawiera się w tych 3 prostych literach:Żyd.Ż-Y-D.Żyd.MożecieToPowiedzieć10^6 x i nigdyNieStraciToSwegoZnaczenia.Żyd.Żyd.Żyd." ( "Fanatyk" )
|
|
| | |  | 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) |
> Niby w czym i dlaczego?Bo wolę mieć przeciw sobie ludzi niezbyt religijnie zaangażowanych, którzy tylko od wielkiego dzwonu przypominają sobie o tym, że ich JP2 łączy, niż świadomych, zapatrzonych w przedsoborowe wartości tradsów (zresztą tych posoborowych natchnionych również).  Myślę, że to racjonalne. Ani myślę natomiast szanować kogoś za to, że szczerze i bez zastrzeżeń wierzy w irracjonalizmy. Mogę w pewnym sensie rozumieć motywację takiej osoby i przyjmować jej wybór ze współczuciem, pogodzić się z takim wyborem i tolerować go, ale dla szacunku dla tej wiary, nie ma u mnie miejsca.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Psyk (14071 punktów) | No i tu się nie zgadzam z Tobą. Jest coś takiego jak Magisterium Kościoła czyli jego doktryna i każdy katolik powinien mieć o niej jakieś pojęcie. "Sekta wojtylian" nie ma - gadają tylko głupoty w stylu "kochajmy się", "miłość", "alleluja", "Jezus cię kocha", "Największy Nieżyjący Polak". Więc nie są katolikami. Dobrze to zostało zdiagnozowane przez tego D. Oczywiście nie znaczy to, że ja mam a priori szacunek do katolików. Paradoks polega na tym, że w Polsce katolik świadomy swojej odrębności od wojtylian i tak dowodzi niebagatelnego poziomu. Bodajże X. Heller powiedział, że niełatwo być ateistą. W Polsce z powodu programowego infantylizmu wojtylian niełatwo być... katolikiem. Niektóre zdania "nawet nie są błędne". Np. to Wojtyłowe "w wychowaniu chodzi o to, by człowiek coraz bardziej stawał się człowiekiem". Analogicznie wojtylianie nawet nie są katolikami. Dopiero jak awansują można z nimi prowadzić dyskusję światopoglądową.
"ChcecieWiedziećCzemuIchNienawidzimy?Nienawidzimy ich,bo istnieją.Wszystko czego potrzebujemy zawiera się w tych 3 prostych literach:Żyd.Ż-Y-D.Żyd.MożecieToPowiedzieć10^6 x i nigdyNieStraciToSwegoZnaczenia.Żyd.Żyd.Żyd." ( "Fanatyk" )
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | > No i tu się nie zgadzam z Tobą. Jest coś takiego jak Magisterium Kościoła czyli jego doktryna i każdy katolik powinien mieć o niej jakieś pojęcie. "Sekta wojtylian" nie ma - gadają tylko głupoty w stylu "kochajmy się", "miłość", "alleluja", "Jezus cię kocha", "Największy Nieżyjący Polak". Więc nie są katolikami.Rozumiem, że się ze mną nie zgadasz i tyz piknie.  Ale mnie naprawdę mało obchodzi, czy ktoś jest prawdziwym katolikiem, czy mniej prawdziwym. > W Polsce z powodu programowego infantylizmu wojtylian niełatwo być... katolikiem.I mam ich pochwalić za to, że tak bardzo się starają sprostać zasadom opierającym się na iluzji? Mam docenić ich trud w to ważne dzieło? > Dopiero jak awansują można z nimi prowadzić dyskusję światopoglądową.A miałeś okazję zapoznać się z taką dyskusją prowadzoną z Dextimusem? Mnie się wydaje, że to jest prawdziwy katolicki beton. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | |  | 7 na 7 | Psyk (14071 punktów) |
> Mnie się wydaje, że to jest prawdziwy katolicki beton.  Być może, ale mi to wcale nie przeszkadza. Chodzi o ekonomikę dyskusji - nie trzeba dyskutować z kimś kto chce z pozycji katolickich a ma kłopoty z podstawami wiary. Ja bym najpierw zrobił taki test (to naprawdę ABC religii katolickiej): Test Psyka na znajomość podstaw religii katolickiej:1) wymień przynajmniej 50-iu papieży (zadanie na inteligencję) 2) wymień 10 encyklik 3) wymień i omów trzy herezje 4) kiedy i gdzie miał miejsce pierwszy sobór? 5) wymień trzech Doktorów Kościoła 6) wymień dogmaty maryjne 7) kiedy powstał Watykan? 8) jakie są grzecznościowe tytuły biskupa, kardynała i papieża? 9) czym się różni posoborowa forma rytu rzymskiego od trydenckiej? 10) co to jest otchłań i jaki jest jej status? Pytania są tak dobrane, aby nie zostawiały miejsca na interpretację. Nie wiem czy wśród "pokolenia Jana Pawła II" ktokolwiek mógłby na to odpowiedzieć. Jeśli religiant chce dyskutować o Bogu najpierw niech wykaże, że jest katolikiem - jeśli sam tak twierdzi.
"ChcecieWiedziećCzemuIchNienawidzimy?Nienawidzimy ich,bo istnieją.Wszystko czego potrzebujemy zawiera się w tych 3 prostych literach:Żyd.Ż-Y-D.Żyd.MożecieToPowiedzieć10^6 x i nigdyNieStraciToSwegoZnaczenia.Żyd.Żyd.Żyd." ( "Fanatyk" )
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) |
> Być może, ale mi to wcale nie przeszkadza. Chodzi o ekonomikę dyskusji - nie trzeba dyskutować z kimś kto chce z pozycji katolickich a ma kłopoty z podstawami wiary. Ja bym najpierw zrobił taki test (to naprawdę ABC religii katolickiej): Rozumiem. Dla dyskusji prowadzonej dla samej przyjemności dyskutowania, gruntowna wiedza oponenta (na zadany temat) to plus. Nie przeczę. A jednak dyskusja z ortodoksem, poza erystycznym wyzwaniem, nie ma większej wartości. To tak, jakbyś rozmawiał z kodeksem karnym (też KK  ). Ani na jotę nie oddali się on od jedynie słusznej linii. Ty go za to szanujesz. Ja prędzej jestem skłonna obdarzyć szacunkiem kogoś, kto odważy się samodzielnie pomyśleć i zanegować niektóre chociażby kościelne przepisy i dogmaty. To, że ktoś zda Twój test, w żaden sposób nie świadczy o nim, jako o człowieku.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | Psyk (14071 punktów) | Grafka, całkowicie się z Tobą zgadzam. Tyle, że ja w ogóle nie mówię o katolikach! Ja mówię o "sekcie wojtylian", która jest dla mnie synonimem infantylizmu. Pisałem o tym wielokrotnie, np. tu: Przesiewanie zaś drobin moralnego złota przez tony piasku teologii to zadanie żmudne, ryzykowne i często syzyfowe. Nie jest to też nigdy zadanie jubilera a przecież Kościół nigdy nie przywiązywał wagi do przymiotów Jezusa, które mogłyby interesować niechrześcijan (pomijając wierszyk zasłyszany w Radiu Maryja o treści: "Gdy Pan Jezus był malutki nigdy w domu nie pił wódki" i to, że "pomagał Józefowi" jeśli wierzyć starym podręcznikom do katechezy). Doktryna katolicka została stworzona w ten sposób, że bez jego deifikacji cała religia by się zawaliła. A ponieważ z deifikacją jest już pełna - istotnie nie potrzebuje niczego ponadto w przeciwieństwie do Jana Pawła II, który jest bardziej znany z tego, że stał na bramce, chodził na kremówki i opowiadał dowcipy niż z tego, że był nieomylny przemawiając ex cathedra. www.racjonalista.pl/kk.php/s,5680Ja szanuję tego D. (który chyba jest fanatykiem) za to, że jest katolikiem w kraju w którym za sprawą wojtylian jest tak samo trudno być katolikiem jak ateistą - podążając za X. Hellerem. To może kontrowersyjna teza, ale jestem skłonny jej bronić. Nie zaś za to, że jest wiernym Kościoła rzymskokatolickiego. Nie sądzę też, aby D. (gdyby zdał mój test na katolika) miał mi coś ciekawego do powiedzenia - właśnie dlatego kim jest. W tym kontekście nie sądzę aby sam papież miał mi coś ciekawego do powiedzenia - ale to oczywiście inna sprawa. Mam nadzieję, że to wyjaśnia sprawę.
"ChcecieWiedziećCzemuIchNienawidzimy?Nienawidzimy ich,bo istnieją.Wszystko czego potrzebujemy zawiera się w tych 3 prostych literach:Żyd.Ż-Y-D.Żyd.MożecieToPowiedzieć10^6 x i nigdyNieStraciToSwegoZnaczenia.Żyd.Żyd.Żyd." ( "Fanatyk" )
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | Jak rozumiem Psyku, szanujesz gościa za jego konsekwencję i poważne podejście do katolickiej doktryny. Ale, na Jego Niewidzialny Różowy Majestat, jak chcesz tę żelazną konsekwencję i to niezłomne podejście, oddzielić od treści (nieprawdziwych, opartych na chciejstwie treści), których to ten człek konsekwentnie się trzyma, i którym podporządkowuje swoje życie? Tu posłużę się plagiatem przykładu podanego przez liliac i spytam Cię, czy równym szacunkiem obdarzysz człowieka, który z podobną konsekwencją i wiarą leczy raka ziarnami ciecierzycy (bodajże)? Czy też tak łatwo oddzielisz wiarę od jej przedmiotu? To przecież trudno być zwolennikiem takiej metody, w świecie, w którym dominuje konwencjonalna medycyna. Czy tak samo podejdziesz do człowieka, który szczerze wierzy w możliwość wywołania duchów, który wierzy w prawdziwość przepowiedni zawartych w horoskopach (mógłby nawet być wytrawnym znawcą meandrów astrologii)? Tak. Twoje podejście wydaje mi się bardzo kontrowersyjne. Przyznam, że Cię nie rozumiem. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Psyk (14071 punktów) | Nie rozumiesz, bo się uparłaś przypisywać mi to czego nie bronię. Pisałem już o tym w poprzednim wątku. Napiszę jeszcze raz: podział na katolików i wojtylianów uważam za ważny i rzeczywisty. Wojtylianie nie są katolikami, choćby dlatego, że nie znają podstaw tej religii (nie wchodzę tu w interesującą dyskusję o samym wojtylianizmie). Nie znaczy to nic dobrego dla katolików. Idąc krok dalej napisałem, że katolicy (w tym nowatorsko przekornym a wręcz panegirycznym znaczeniu) są w takiej mniejszości w Polsce, że można ich porównać do ateistów. To znaczy - zasługują na takie względy jak inne mniejszości światopoglądowe. Tragedią katolików jest to, że katolicyzm został ukradziony przez wojtylianizm tak samo jak Święto Słońca przez chrześcijaństwo.
"ChcecieWiedziećCzemuIchNienawidzimy?Nienawidzimy ich,bo istnieją.Wszystko czego potrzebujemy zawiera się w tych 3 prostych literach:Żyd.Ż-Y-D.Żyd.MożecieToPowiedzieć10^6 x i nigdyNieStraciToSwegoZnaczenia.Żyd.Żyd.Żyd." ( "Fanatyk" )
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | > Nie rozumiesz, bo się uparłaś przypisywać mi to czego nie bronię. Pisałem już o tym w poprzednim wątku. Napiszę jeszcze raz: podział na katolików i wojtylianów uważam za ważny i rzeczywisty. Wojtylianie nie są katolikami, choćby dlatego, że nie znają podstaw tej religii (nie wchodzę tu w interesującą dyskusję o samym wojtylianizmie).Ale co z tego? Jaka to dla Ciebie różnica. Wojtylianie, katolicy, scjentolodzy itp., itd. ? > Nie znaczy to nic dobrego dla katolików.Nie martwi mnie to zbytnio.  Poza tym, jak świat światem, wszystko się zmienia, ewoluuje, zmienia się kultura, a wraz z nią zmieniają się religie, które z nią współgrają. Religie zmieniają się wolniej, próbują hamować społeczną ewolucję, ale w końcu każda z nich musi przegrać i ustąpić pola następnej. To nieuniknione. > Idąc krok dalej napisałem, że katolicy (w tym nowatorsko przekornym a wręcz panegirycznym znaczeniu) są w takiej mniejszości w Polsce, że można ich porównać do ateistów. To znaczy - zasługują na takie względy jak inne mniejszości światopoglądowe.Najpierw musieliby wykazać, że wojtylianie nie są katolikami. A tego nie zrobią, albo ktoś do tego nie dopuści. Zgadnij kto i dlaczego?  Póki co, nie są więc de facto, żadną mniejszością. Pozornie, ale nie są. Z drugiej strony, można by powiedzieć, że katolicyzm się zmienia i mówienie, że wojtylianie katolikami nie są, jest mrzonką, rozpowszechnianą przez uporczywie trzymających się starych konwencji uparciuchów. Moim zdaniem, ta druga opcja zwycięży. > Tragedią katolików jest to, że katolicyzm został ukradziony przez wojtylianizm tak samo jak Święto Słońca przez chrześcijaństwo.Ale ci nieprawdziwi (w opcji pierwszej), są dogodniejszym przeciwnikiem, niż prawdziwi. Bo prawdziwym zależy (i wbrew pozorom nie myślą), a tym nieprawdziwym nie (ale część z nich ma tendencję do kontestowania, też wbrew pozorom - Twoim). W opcji drugiej, nie będzie wkrótce różnicy. Nowa religia obrośnie dogmatami i będzie sobie trwała w zmienionej formie. Uzyska swoich ortodoksów i myślicieli. Znowu będzie z kim dyskutować.  Wracając do meritum. Uważasz, że katolikom (prawdziwym) należy się szacunek, bo wyznają mniej popularną (bo już archaiczną) wersję mrzonki?
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Psyk (14071 punktów) |
> Ale co z tego?To, że wojtylian można wysłać na drzewo nawet nie na poziomie merytorycznym a proceduralnym. Na zasadzie "porozmawiam jak będzie z kim". > >Nie znaczy to nic dobrego dla katolików.> Nie martwi mnie to zbytnio.  Niestety nie zrozumiałaś o czym tu pisałem. > Najpierw musieliby wykazać, że wojtylianie nie są katolikami.Już to zrobiłem (patrz mój 10-oi punktowy test na katolika). > Ale ci nieprawdziwi (w opcji pierwszej), są dogodniejszym przeciwnikiem, niż prawdziwi. Bo prawdziwym zależy (i wbrew pozorom nie myślą), a tym nieprawdziwym nie (ale część z nich ma tendencję do kontestowania, też wbrew pozorom - Twoim). W opcji drugiej, nie będzie wkrótce różnicy. Nowa religia obrośnie dogmatami i będzie sobie trwała w zmienionej formie. Uzyska swoich ortodoksów i myślicieli. Znowu będzie z kim dyskutować.  Nie mam pojęcia o co tu chodzi. > Wracając do meritum. Uważasz, że katolikom (prawdziwym) należy się szacunek, bo wyznają mniej popularną (bo już archaiczną) wersję mrzonki?W ogóle nie uważam żeby wojtylianizm przeważał nad katolicyzmem na długo. To tylko lokalna chwilowa aberracja sztucznie podtrzymywana przy życiu. Przyszłością katolicyzmu jest model Hansa Kunga a do starcia dojdzie w ciągu następnych 10-iu lat.
To, że sobie coś wymyśliłeś i chcesz za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | > Niestety nie zrozumiałaś o czym tu pisałem.Zrozumiałam, że widzisz istotną różnicę i uważasz ją za ważną dla siebie - i tego rzeczywiście nie rozumiem.  > >Najpierw musieliby wykazać, że wojtylianie nie są katolikami.> Już to zrobiłem (patrz mój 10-oi punktowy test na katolika).No i kto to oficjalnie ogłosi? Ktoś odbierze wojtylianom prawo nazywania się katolikami? Raczej nie, a w każdym razie nie teraz. > Nie mam pojęcia o co tu chodzi.To może do tego wrócimy później. > W ogóle nie uważam żeby wojtylianizm przeważał nad katolicyzmem na długo. To tylko lokalna chwilowa aberracja sztucznie podtrzymywana przy życiu. Przyszłością katolicyzmu jest model Hansa Kunga a do starcia dojdzie w ciągu następnych 10-iu lat.Może i tak. Nie upieram się przy roli wieszczki.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | |  | 11 na 11 | Abdu (1208 punktów) | Się zmierzę, a co: > Test Psyka na znajomość podstaw religii katolickiej:1) wymień przynajmniej 50-iu papieży (zadanie na inteligencję)23: Jan I do Jan XXIII, 16: Benedykt I do Benedykt XVI, 6: Paweł I do Paweł VI, 12: Pius I do Pius XII, 2: JP I i JP II To 59... Tylko że nie jest to tylko test na inteligencję - przy niektórych imionach numeracja się psuła i np. do jakiegoś imienia nie ma papieża z jednym numerkiem, ale nie pomnę, o które chodzi. Ponadto nie pamiętam, którzy to papieże uznawani, a którzy anty-. > 2) wymień 10 encyklikDziesięć czego? Okólników? No to biblioteczny, partyjny, rekwizytorniany...  Nie znam. > 3) wymień i omów trzy herezjeLuteranizm, kalwinizm, anglikanizm. Jedna bardziej ohydna i wszeteczna od drugiej. Także bogomilizm, kataryzm, arianizm, monofizytyzm... Wiela tego. W większości nie lubią papieża, bo im majątki konfiskuje, szuja. Oraz najbardziej godne potępienia: żydowinizm, mahometanizm, ateuszyzm, antyklerykalizm, socjalizm, komunizm, liberalizm, cyklizm, prawosławizm, ewolucjonizm i wandalizm. > 4) kiedy i gdzie miał miejsce pierwszy sobór?W Dziejach Apostolskich, gdy o obrzezaniu prawili. I wyszło im, że prawdziwy chrześcijanin potrzebuje penisa w całości, ale za to spełnia TRZY warunki: - nie cudzołoży, - nie bałwochwali, - nie je krwi. A potem w 325 r. w Nicei Konstantyn I Wielki uchwalił ustami biskupów, że bogowie są pojedynczy w swojej potrójności, jednym z nich jest Chytrus, drugim wiatry nad otchłanią a trzecim bóg-bóg. > 5) wymień trzech Doktorów KościołaTomasz, Anzelm i Hieronim. > 6) wymień dogmaty maryjneNiepokalane poczęcie, dozgonne dziewictwo, wniebowzięcie, i coś o rodzeniu bogów. > 7) kiedy powstał Watykan?Proszę uściślić pytanie: jako wzgórze, osada, dzielnica Rzymu, siedziba biskupa czy państwo wg prawa międzynarodowego? > 8) jakie są grzecznościowe tytuły biskupa, kardynała i papieża?Odpowiednio: Jego Ekscelencja, Jego Eminencja, Jego Świętojebliwość. > 9) czym się różni posoborowa forma rytu rzymskiego od trydenckiej?Użyciem języka lokalnego zamiast łacińskiego. > 10) co to jest otchłań i jaki jest jej status?Szeol, piekło, zstąpił tam Jezus z Nazaretu, ale jak już nie żył i zanim żył znowu. Łazarz chyba też tam był. Pytania o status nie rozumiem. No... mityczny. > Pytania są tak dobrane, aby nie zostawiały miejsca na interpretację. Nie wiem czy wśród "pokolenia Jana Pawła II" ktokolwiek mógłby na to odpowiedzieć.A ile punktów zalicza? Uprzejmie proszę o ocenę mojej odpowiedzi.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | maciek (1053 punktów) | > Się zmierzę, a co:> >Test Psyka na znajomość podstaw religii katolickiej:1) wymień przynajmniej 50-iu papieży (zadanie na inteligencję)> 23: Jan I do Jan XXIII,Nie było Jana XX.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
> Nie było Jana XX. Za to Janów XXIII było dwóch, w tym jeden nielegalny. Edycja: z Benedyktami też było coś nie tak, było dwóch o numerze XIII...
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | maciek (1053 punktów) | > >Nie było Jana XX. > Za to Janów XXIII było dwóch, w tym jeden nielegalny.> Edycja: z Benedyktami też było coś nie tak, było dwóch o numerze XIII...> Jan XXIII był całkiem niedawno więc z nim chyba OK.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
> Jan XXIII był całkiem niedawno więc z nim chyba OK.  Z tym tak. Ale przedtem (na początku XV wieku) był antypapież Jan XXIII. W ogóle wtedy był wysyp antypapieży, ten drugi Benedykt (a właściwie pierwszy, drugi był właściwy, w XVIII wieku) też był antypapieżem.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | > >Jan XXIII był całkiem niedawno więc z nim chyba OK.  > Z tym tak. Ale przedtem (na początku XV wieku) był antypapież Jan XXIII. W ogóle wtedy był wysyp antypapieży, ten drugi Benedykt (a właściwie pierwszy, drugi był właściwy, w XVIII wieku) też był antypapieżem.Jak zaczęłam szukać, to się okazało, że Benedyktów X też było dwóch, a Benedyktów XIV nawet trzech. O, i taka ciekawostka z czasów nam współczesnych: apologetyk(*)dla-sie-o-nawrocenie-katolikow
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | maciek (1053 punktów) | > >Jan XXIII był całkiem niedawno więc z nim chyba OK.  > Z tym tak. Ale przedtem (na początku XV wieku) był antypapież Jan XXIII. W ogóle wtedy był wysyp antypapieży, ten drugi Benedykt (a właściwie pierwszy, drugi był właściwy, w XVIII wieku) też był antypapieżem.A najfajniej było jak kiedyś było trzech jednocześnie. Pewnie sam duch święty się pogubił.
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > Jego Ekscelencja, Jego Eminencja
O, ja to chyba właśnie jestem Excelencja. A moja małżonka: Jej Wordencja. Natomiast koleżanka z pracy to zapewne będzie PowerPointencja.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Psyk (14071 punktów) | 1 - zaliczone 2 - walkower 3 - zaliczone 4 - zaliczone na celujący, uwaga do dzienniczka za Jezusa Chytrusa 5 - zaliczone 6 - pół punktu 7 - nie zaliczone, chodzi oczywiście o Stato della Città del Vaticano www.vaticanstate.va/EN/homepage.htm8 - zaliczone, uwaga do dzienniczka za Świętojebliwość 9 - pół punktu, bo także kierunkiem stania księdza (zadem do publiczności) 10 - nie zaliczone; pomyliłeś otchłań z piekłem razem 6/10 - dopuszczający
To, że sobie coś wymyśliłeś i chcesz za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | Chlodwig (10939 punktów) |
>razem 6/10 - dopuszczający
Wybacz, że nie na temat. Gdy w szkołach zmieniano ocenę "mierną" na "dopuszczającą", jako że "mierna" miała uwłaczać uczniom, koleżanka zastanawiała się, czy lepiej być mierną, czy dopuszczającą?
|
|
| | | | | | | | | |  | | Psyk (14071 punktów) | > koleżanka zastanawiała się, czy lepiej być mierną, czy dopuszczającą?>  Dobre. Za mojej kadencji byłaby trójka.
To, że sobie coś wymyśliłeś i chcesz za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz.
|
|
| | | | | | | | | |  | | nomilk (1013 punktów) | lepiej być mierną, czy dopuszczającą?Pikne! 
three of a perfect pair
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 | Psyk (14071 punktów) | O, a tak na marginesie to to jest szef " związku przestępczego o charakterze religijnym mającego na celu popełnianie przestępstw" (mówiąc językiem IPN-u): www.vatica(*)l_Chart/organigramma_stato.htmKiedy jest głową państwa mówi się na niego Jego Ekscelencja Joseph Ratzinger a kiedy jest głową Kościoła rzymskokatolickiego mówi się Jego Świątobliwość Benedykt XVI. Dzięki temu jego ludzie mogą prać brudne pieniądze, bo włoska policja nie może wejść do ich posiadłości i ich aresztować. No i nie można go pozywać przed sądy za ukrywanie pedofilów. Taki numer.
To, że sobie coś wymyśliłeś i chcesz za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz.
|
|
|  | | elfir (1058 punktów) | >Może nie, ale ma u mnie plusa za wydźwignięcie katolicyzmu polskiego z poziomu doktrynalnego infantylizmu do poziomu średniej światowej.
Wolę infantylizm religiny wojtylan od "prawdziwych katolików". Wojtylanie nie chodzą co niedziela na msze, tylko od przypadku do przypadku. Dopuszczają bez problemów aborcję, in vitro, antykoncepcję, rozwody i wszelkie inne życiowe sprawy.
Byle im tylko idola nie zabierać, to siedzą cicho.
|
|
4 na 4 | Psyk (14071 punktów) | Odp: Katolicy przeciwko "sekcie wojtylian" :-) | Prowadziłem też pracę u podstaw wśród katolików (na Frondzie). Cierpliwie tłumacząc co i jak:
@Kasa12
"Straszni obroncy pokrzywdzonych sie znalezli. Ciekawe przez kogo oplacani????"
Adwokaci dostają część z tego co wygrają - z góry albo z dołu, co jest nazywane "nie wygrasz, nie płacisz".
@m
"Jakim prawem chcą przesłuchiwać i ewentualnie sądzić obywateli innych państw."
Międzynarodowym. Pozywanie innych krajów jest legalne, choć bardzo trudne.
@Kazio z Rataj
"a nie chcą przesłuchać w tej kwestii pani Kowalskiej z Milanówka i pana Li z pólnocnych Chin?"
Nie, tylko architektów i wykonawców planu ukrywania pedofilów.
@AnKayk
"Liczą na wymuszenie wyższych 'odszkodowań' - zwykłe hieny. "
Mówisz o wszystkich adwokatach na świecie? To jakaś obsesja...
@lelek
"Benedykt XVI jest głową niezawisłego państwa i jako taki NIE MOŻE być wzywany przez jakąkolwiek instytucję amerykańską do zeznania czegokolwiek"
To nie jest takie proste jak Ci się wydaje. Watykan wystąpił do Sądu Najwyższego USA o wyjaśnienie tej kwestii.
"Panowie adwokaci ofiar lub "ofiar" w pozwach zbiorowych zgarniają średnio 40% zasądzonej lub wynegocjowanej kwoty "zadośćuczynienia" plus KOSZTY PROWADZENIA SPRAWY"
ośmieszasz się - adwokaci dostają koszty prowadzenia sprawy? Jesteś żałosny w prymitywnych próbach manipulacji. Aha, i podaj źródło, że 40% - to przecież nie jest żadna reguła.
"Jak widać,panowie adwokaci mają życzenie dorzucić do "swoich kosztów" wyjazdy do Rzymu (hotele 6 stars,obiady w najlepszych restauracjach,trzeba też będzie pojechać:na Sycylię,na Sardynię,w góry (z trasami narciarskimi),samolot-klasa "cesarska""
prymitywne kłamstwa katolickiego propagandzisty
"ChcecieWiedziećCzemuIchNienawidzimy?Nienawidzimy ich,bo istnieją.Wszystko czego potrzebujemy zawiera się w tych 3 prostych literach:Żyd.Ż-Y-D.Żyd.MożecieToPowiedzieć10^6 x i nigdyNieStraciToSwegoZnaczenia.Żyd.Żyd.Żyd." ( "Fanatyk" )
|
|
10 na 10 | Kowalska (14008 punktów) | Witam państwa w programie "Martwi, ale nie całkiem". Moim dzisiejszym gościem jest Karol Wojtyła, wielki aktor i członek Kościoła katolickiego, którego przez wiele lat był przewodniczącym.
Karol W.: Przywódcą, szanowna pani, przywódcą, a nie przewodniczącym.
Kowalska: A tak, przywódcą, przepraszam za pomyłkę. Witam pana serdecznie, panie Karolu. Mieszka pan teraz w zaświatach, jak tam jest?
Karol W.: Myślałem, że będzie gorzej, ale jest nawet całkiem przyjemnie. Sklepy dobrze zaopatrzone, mieszkam w dobrej dzielnicy, dużo zieleni... No i opieka medyczna na bardzo wysokim poziomie, a to dla nas starszych, bardzo ważne.
Kowalska: Opieka medyczna? A na cóż opieka medyczna po śmierci?
Karol W.: Szanowna pani, przecież Pismo mówi wyraźnie, że nie znacie dnia ni godziny.
Kowalska: Chyba, że tak. A telewizja? Czy docierają do pana najnowsze wiadomości?
Karol W.: Telewizji nie mamy niestety, ale radio jest. No i prasa, ale ta dociera z opóźnieniem, to zależy co kto weźmie do trumny. Z Indii tylko żadne gazety nie przychodzą, wszystko spalone. Mamy też telefony.
Kowalska: Można zatem zadzwonić do pana?
Karol W.: Oczywiście, przez centralę telefoniczną w Watykanie, która łączy z Niebem. Najpierw 003790669883511 do centrali a potem 666 do Nieba i do mnie 31415926. Możecie państwo dzwonić z każdym problemem, a ja, jak tylko będę mógł to pomogę.
Kowalska: Panie Karolu, przejdźmy do rzeczy poważniejszych. Mówi się ostatnio, że krył pan księży.
Karol W.: To bzdura kompletna, jestem heterosek...
Kowalska: Ja nie o tym!
Karol W.: A o czym?
Kowalska: O tym, że ukrywał pan i zamiatał pod dywan sprawy molestowanych dzieci.
Karol W.: Ja niczego nie zamiatałem. Ba, ja nawet nigdy miotły w ręku nie miałem. W Watykanie od sprzątania są odpowiednie służby. Wyobraża sobie pani, że ja sam jeden dałbym radę tam posprzątać? No właśnie.
Kowalska: Sam jeden to może nie, ale nikogo innego ten burdel, ups... Chciałam powiedzieć bałagan, nie denerwował?
Karol W.: No wie pani, u mnie w pokojach nigdy żadnego brudu nie było, więc ciężko było się do czegoś przyczepić.
Kowalska: No ale jak ktoś przychodził do pana i prosił, żeby posprzątać u niego...
Karol W.: Szanowna pani, do mnie nikt z takimi prośbami się nie zwracał. Namiestnik Boga na ziemi nie jest od sprzątania tylko od modlenia i robienia Kościołowi dobrze.
Kowalska: A jak podoba się panu pański następca?
Karol W.: Nawet nieźle sobie radzi, ale mogłoby być lepiej. Dlatego w najbliższym czasie planujemy tu w zaświatach zesłać na niego jakąś chorobę. Ludzie wtedy pokochają go jeszcze mocniej, i przestaną myśleć o zamiatanych dzieciach i innych sprawach, a zajmą się Benkiem. To dobry pomysł, uważam.
Kowalska: W takim razie czekamy z niecierpliwością, a ja dziękuję serdecznie za rozmowę.
"Życie dookoła idzie jak po maśle. (Myślę, rzecz jasna, o życiu w masie.) Marks się potwierdza. Co prawda, w Marksie od dawna bez skutku się szkolę. Wciąż mi się myli parytet z saldem" (...) Josif Brodski
|
|
 | -4 na 6 | Theoden (-12 punktów) | Kobieto, zanim jakieś słowa włożysz w usta Jana Pawła 2, to dobrze pomyśl i dowiedz się, co On zawsze mówił. Jeżeli ktoś na poziomie podstawowym zna jego nauczanie, to wie, że to co Pani napisała, to kompletne bzdury, nie mające żadnego racjonalnego ani pisemnego ( w postaci tego co głosił JP2) potwierdzenia. Może się Pani podeprzeć jedynie argumentem, że nikt nie wie co myślał JP2, podczas przemówień i pisania książek, i jaki miał w tym cel, ale to jest tak silny argument, że chyba " bo tak" byłoby bardziej zrozumiane. To co Pani napisała to zwykłe naigrywanie się z człowieka (np. twierdzenie że człowiek, który pracował w kamieniołomach nigdy nie miał miotły w ręku jest po prostu śmieszne), bardzo popularne i powszechnie stosowanie w czasach komunistycznych (władze komunistyczne, chcąc ośmieszyć duchowieństwo w oczach społeczeństwa i utrzymać władzę, rozpuszczały po kraju karykatury duchowieństwa i dowcipy na jego temat) w celu utrzymania dyktatury, za którą tak biedni ateiści krytykują Kościół. Wasze argumenty przeciwko Kościołowi są z komunizmu rodem i zostały wymyślone jeszcze przed wojną właśnie przeciwko wolności do której tak dążycie przez "walkę" z Kościołem. To wszystko troszkę mi się kłóci. Poza tym, już nie tacy jak Wy próbowali Kościół zniszczyć i się im nie udało. Mieli do dyspozycji o wiele większą gamę środków a i Kościół był słabszy. Wasze wypociny "ośmieszające i wykazujące zło Kościoła" są niczym w porównaniu prześladowań pierwszych Chrześcijan i zamieszaniu w Kościele w epoce średniowiecza, więc nie martwcie się. Kościół przetrwa!
|
|
|  | 10 na 10 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > dowiedz się, co On zawsze mówił.Że Jezus Maria  . > Jeżeli ktoś na poziomie podstawowym zna jego nauczanie,...że Jezus Maria  , > to wie, że to co Pani napisała, to kompletne bzdury, nie mające żadnego racjonalnego ani pisemnego ( w postaci tego co głosił JP2) potwierdzenia.O, Jezus Maria!!!  > Może się Pani podeprzeć jedynie argumentem, że nikt nie wie co myślał JP2,A Jezus Maria?  > i jaki miał w tym cel,...O, Jezus Maria...  > ale to jest tak silny argument,Że Jezus Maria!  > (np. twierdzenie że człowiek, który pracował w kamieniołomach nigdy nie miał miotły w ręku jest po prostu śmieszne),O, Jezus Maria!  > Wasze argumenty przeciwko Kościołowi są z komunizmu rodem i zostały wymyślone jeszcze przed wojnąJezus Maria???  > Poza tym, już nie tacy jak Wy próbowali Kościół zniszczyćJezus? Maria?  > w porównaniu prześladowań pierwszych ChrześcijanI Varia Malaria!!!
|
|
| |  | -2 na 4 | Theoden (-12 punktów) | Gratuluję wspaniałego popisu żelaznej wręcz argumentacji i rzadko spotykanej inteligencji.
|
|
| | |  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Gratuluję wspaniałego popisu żelaznej wręcz argumentacji i rzadko spotykanej inteligencji.Jak powiedział Anioł (Stanisław): My się Dobrych Wzorców nie wstydzimy!
|
|
|  | 3 na 3 zefonit (131 punktów) (zablokowany) | >To co Pani napisała to zwykłe naigrywanie się z człowieka (np. twierdzenie że człowiek, który pracował w kamieniołomach nigdy nie miał miotły w ręku jest po prostu śmieszne), bardzo popularne i powszechnie stosowanie w czasach komunistycznych (władze komunistyczne, chcąc ośmieszyć duchowieństwo w oczach społeczeństwa i utrzymać władzę, rozpuszczały po kraju karykatury duchowieństwa i dowcipy na jego temat) w celu utrzymania dyktatury, za którą tak biedni ateiści krytykują Kościół.
I sama nie wiem dlaczego Bakunin mi się przypomniał...
"Idea Boga implikuje wyrzeczenie się rozumu i sprawiedliwości ludzkiej, jest najbardziej stanowczą negacją wolności ludzkiej i w sposób nieunikniony doprowadza ludzi do niewolnictwa, zarówno w teorii jak i praktyce."
"Rzuć jeden kamień, a będzie to zbrodnia." Ulrike Meinhof
|
|
|  | 11 na 11 | Kowalska (14008 punktów) | > Kobieto, zanim jakieś słowa włożysz w usta Jana Pawła 2, to dobrze pomyśl i dowiedz się, co On zawsze mówił. Jakże ja bym mogła papieżowi coś włożyć? A co do tego, że on zawsze mówił to ja się zgadzam. Pięknie mówił, aktorsko wyćwiczonym głosem chwytał za serca. I gardła. > Poza tym, już nie tacy jak Wy próbowali Kościół zniszczyć i się im nie udało. Mieli do dyspozycji o wiele większą gamę środków a i Kościół był słabszy. Wasze wypociny "ośmieszające i wykazujące zło Kościoła" są niczym w porównaniu prześladowań pierwszych Chrześcijan i zamieszaniu w Kościele w epoce średniowiecza, więc nie martwcie się. Kościół przetrwa!  I znowu się zgadzam. MY nie musimy już Kościoła niszczyć. Sam się zniszczył. Właśnie tym, że wkłada. A Kościół przetrwa bo owczarnię ma. W końcu coś trzeba jeść, strzyc i doić. Trzy razy się z Tobą zgodziłam. Pójdziesz Theoden do nieba. Ja Kowalska Ci to mówię.
"Życie dookoła idzie jak po maśle. (Myślę, rzecz jasna, o życiu w masie.) Marks się potwierdza. Co prawda, w Marksie od dawna bez skutku się szkolę. Wciąż mi się myli parytet z saldem" (...) Josif Brodski
|
|
1 na 5 | Theoden (-12 punktów) | Kult Jana Pawła II jest przedwczesny. Owszem, można się do niego już zwracać prywatnie, jako do Sługi Bożego, ale jeszcze nic poza tym. To co nazywane jest na tym forum sektą wojtylan, jest owocem nadgorliwości typowej dla polskich katolików. Często na mszach św. obserwuję zachowania i gesty które są wręcz niewskazane, a wykonywane są w celu popisania się swoją pobożnością. Przedwczesny kult JP2 wynika z dumy narodowej Polaków, i chęci delikatnie mówiąc popisu przed innymi narodami. Owszem nie jest to zdrowe, ale też jeszcze szkodliwe nie jest. Ludzie zamiast patrzeć na to co wskazywał JP2 patrzą nie niego z zbyt dużym zachwytem, z czego On sam na pewno nie byłby zadowolony. Trochę przypomina mi się postać Jorge z książki Umberto Eco "Imię Róży". Kto nie wie o co chodzi to wspomnę jedynie, że mnich ten pod wpływam przesadnej pobożności zamordował kilka osób. A chodziło tylko o ich podejście do śmiechu...
|
|
 | 5 na 7 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Ludzie zamiast patrzeć na to co wskazywał JP2 patrzą nie niego z zbyt dużym zachwytem, z czego On sam na pewno nie byłby zadowolony. Z tym jedynie się nie zgadzam. Wojtyła nie sprzeciwiał się kultowi swojej osoby, wyraźnie go aprobował. Moim zdaniem Wojtyła budował swój kult za życia.
|
|
|  | 3 na 5 | Ammet (1428 punktów) |
>Moim zdaniem Wojtyła budował swój kult za życia.
Nie tylko Twoim. Nie sprzeciwiał się wystawianiu sobie pomników, nazywaniem swoim imieniem ulic i szkół...
"Dla Ciebie ten ofiarny stos Dla Ciebie dym palonych ciał Za wszystko co dla Ciebie W niebie odbiorę boski szmal"
|
|
 | 4 na 4 | Psyk (14071 punktów) | >Ludzie zamiast patrzeć na to co wskazywał JP2...
Mógłbyś wyjaśnić co tu wskazywał JP2?
Poszukując najgłębszych korzeni walki między "kulturą życia" a "kulturą śmierci", nie możemy uznać za jej jedyną przyczynę wspomnianej wyżej, wynaturzonej idei wolności. Trzeba dojść do sedna dramatu, jaki przeżywa współczesny człowiek: jest nim osłabienie wrażliwości na Boga i człowieka, zjawisko typowe w kontekście społecznym i kulturowym zdominowanym przez sekularyzm, którego wpływy przenikają nawet do wnętrza wspólnot chrześcijańskich i wystawiają je na próbę. Kto poddaje się oddziaływaniu tej atmosfery, łatwo może się znaleźć w zamkniętym kole, które wciąga go niczym straszliwy wir: tracąc wrażliwość na Boga, traci się także wrażliwość na człowieka, jego godność i życie; z drugiej strony, systematyczne łamanie prawa moralnego, zwłaszcza w poważnej materii poszanowania życia ludzkiego i jego godności, prowadzi stopniowo do swoistego osłabienia zdolności odczuwania ożywczej i zbawczej obecności Boga. Raz jeszcze możemy się tu odwołać do historii zabójstwa Abla przez jego brata. Po przekleństwie nałożonym przez Boga na Kaina tak zwraca się on do Pana: "Zbyt wielka jest kara moja, abym mógł ją znieść. Skoro mnie teraz wypędzasz z tej roli i mam się ukrywać przed tobą, i być tułaczem i zbiegiem na ziemi, każdy, kto mnie spotka, będzie mógł mnie zabić!" (Rdz 4, 13-14). Kain uważa, że nigdy nie uzyska Bożego przebaczenia za swój grzech i że jego nieuniknionym przeznaczeniem jest "ukrywanie się" przed Bogiem. Jeśli Kain potrafi wyznać, że jego wina jest "zbyt wielka", to dlatego, że uświadamia sobie, że znajduje się przed obliczem Boga i przed Jego sprawiedliwym sądem. W istocie bowiem tylko człowiek stojący przed Panem może uznać swój grzech i dostrzec cały jego ciężar. Doświadczył tego Dawid, który "uczyniwszy, co złe jest przed Bogiem" i wysłuchawszy nagany proroka Natana (por. 2 Sm 11-12), woła: "Uznaję (...) moją nieprawość, a grzech mój jest zawsze przede mną. Tylko przeciw Tobie zgrzeszyłem i uczyniłem, co złe jest przed Tobą" (Ps 51 [50], 5-6). Gdy zatem zanika wrażliwość na Boga, zostaje też zagrożona i zniekształcona wrażliwość na człowieka, jak stwierdza lapidarnie Sobór Watykański II: "Stworzenie (...) bez Stworzyciela zanika. (...) Co więcej, samo stworzenie zapada w mroki przez zapomnienie o Bogu"
To, że sobie coś wymyśliłeś i chcesz za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz. Katolicyzm - to jest to co masz w głowie, kiedy sądzisz, że ślub jest czymś gorszym niż gwałcenie dzieci.
|
|
|  | -1 na 3 | Theoden (-12 punktów) | Przykro mi ale ta wypowiedź była trochę nie do tematu, gdyż nie porusza większości tematów nauczania społecznego, filozoficznego, moralnego i teologicznego Jana Pawła II. Gdyby Szanowny Pan był w stanie stwierdzić, że wszystkie dzieła Jana Pawła II nie nauczają o niczym , to jestem zaskoczony. Odnoszę wrażenie, iż Szanowny Pan niezbyt dokładnie zna nauczanie Jana Pawła II (czyli te wartości na które wskazywał). W nauczaniu tym przeważa walka o godność drugiego człowieka aczkolwiek jest jeszcze mnóstwo innych wątków, które z tematem godności dla istoty ludzkiej, łączą się i przenikają tworząc poglądy właśnie Jana Pawła II. Muszę Pana uradować, gdyż większość Katolików również nie zna nauczania JP2, co jednak nie przeszkadza im w wypełnianiu podstawowych zasad moralnych (i jednocześnie religijnych). Nauczanie JP2 oparte jest na Ewangelii z uwzględnieniem kontekstu tekstowego i historycznego, co stawia JP2 w gronie nowych teologów, unowocześniających nieco skostniałe ciało Kościoła Katolickiego. Gdyby miał Pan przyjemność zapoznać się z całym nauczaniem Jana Pawła II, to osobiście pogratuluję, gdyż jest to naprawdę gigantyczny zestaw książek, prac naukowych, kazań, przemówień, rozpraw filozoficzno-teologiczno-społecznych, dokumentów Kościoła, zmian wprowadzonych w KK przez JP2, a także jego twórczości literackiej. Jeżeli Szanowny Pan się z tym wszystkim zapozna, a potem ( co będzie o wiele trudniejsze) wszystko zrozumie i przemyśli, to nie sądzę, aby rzucał Pan hasłami pokroju " A na co niby wskazywał JP2". Jeżeli myśli Pan logicznie to zapewne Pan rozumie, że całym swoim nauczaniem JP2 wskazywał na Boga w drugim człowieku. Podkreślał, że drugiego człowieka szanować, choćby ze względu na to, że w nim także jest pierwiastek boski.
Z pozdrowieniami!
|
|
| |  | 7 na 9 | Psyk (14071 punktów) | >Przykro mi ale ta wypowiedź była trochę nie do tematu, gdyż nie porusza większości tematów nauczania społecznego, filozoficznego, moralnego i teologicznego Jana Pawła II.
Hmm... Zajęło Szanownemu Panu dokładnie 256 słów żeby wyjść rakiem z przykładu teologicznego pustosłowia JP2 z którego nic nie wynika. Ale muszę powiedzieć, że nie spodziewałem się niczego innego. Żaden katolik z którym rozmawiałem na tematy religijne nie był wolny od pseudoargumentów, chwytów erystycznych, fałszywych porównań i innych manipulacji - a rozmawiałem z dziesiątkami. Krętactwo, odwracanie kota do góry ogonem, zrzucanie odpowiedzialności na innych i pełne uczonych słów pustosłowie to znaki rozpoznawcze tej religii. Nic to wszakże - idźmy dalej. Maszerujmy równym krokiem w stronę dialogu dla dobra Rodziny Ludzkiej! Dla mnie to ćwiczenie erystyczne, takie oliwienie zwojów mózgowych. Jaka wypowiedź JP2 porusza większość Jego nauczania społecznego, filozoficznego, moralnego i teologicznego? Hmm... wysoka poprzeczka, ale ubogacił nas Pan wiadomością, że jest taka przynajmniej jedna.
>Gdyby Szanowny Pan był w stanie stwierdzić, że wszystkie dzieła Jana Pawła II nie nauczają o niczym , to jestem zaskoczony.
Owszem, nauczają. Oto nauczanie JP2: 1) precz z aborcją! 2) i antykoncepcją! 3) i wszystkim co ma związek z seksem! 4) i równouprawnieniem kobiet! 5) i każdym, kto mnie krytykuje! Reszta to teologia więc z definicji nic nie można o tym powiedzieć.
Szanując Pana ze względu na boski pierwiastek w Panu, MacPsyk
To, że sobie coś wymyśliłeś i chcesz za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz. Katolicyzm - to jest to co masz w głowie, kiedy sądzisz, że ślub jest czymś gorszym niż gwałcenie dzieci.
|
|
| | |  | -3 na 7 | Theoden (-12 punktów) | >3) i wszystkim co ma związek z seksem! >4) i równouprawnieniem kobiet! >5) i każdym, kto mnie krytykuje!Niestety nie ma pan racji, gdyż według Jana Pawła II seksualność była obowiązkiem małżeńskim jako najwyższym aktem miłości, gdyż doprowadzał on do powstania nowego życia. Jeżeli chodzi o równouprawnienie kobiet, to czy papież szowinista, wydelegowałby siostrę zakonną jako przewodniczącą delegacji. Słowa Jana Pawła II o kobiecie: "Kobieta z natury swej jest czymś nieprzeniknionym. W głębi jej osobowości dominują dwa pierwiastki,nie dające się jasno określić. Są nimi z jednej strony-zdolność uczuciowa wraz z całym bogactwem kobiecego serca,z drugiej strony-potęga macierzyństwa". Czy papież szowinista byłby gorącym czcicielem Najświętszej Maryi Panny i pielgrzymem do wielu sanktuariów maryjnych. Proszę sobie zajrzeć na stronę mateusz.pl/dokumenty/jpii-ldk.htm i przeczytać list JP2 do kobiet. Warto również przeczytać encyklikę "Redemptoris Mater" ukazującą niezwykle ważną pozycję kobiety w Dziele Zbawienia. Jan Paweł II nie bał się dyskusji z ludźmi o innych poglądach. Szanował ich a krytykę siebie odbierał z pokorą i uważał ją za wskazówki do lepszego przekazywania prawd wiary, które wy, ateiści i agnostycy nazywacie prawem moralnym. JP2 Był najbardziej ekumenicznym i tolerancyjnym papieżem od kilkuset lat ( jako pierwszy w historii wszedł do meczetu i synagogi) więc pańskie zarzuty co do braku jego samokrytyki i nietolerancji wobec kobiet i innych poglądów są całkowicie nietrafione. Jaka wypowiedź JP2 porusza większość Jego nauczania społecznego, filozoficznego, moralnego i teologicznego? Miałem na myśli ogół jego nauczania i dobrze Pan o tym wie, więc apeluję o nie przekręcanie znaczenia moich słów, gdyż była to sztandarowa metoda walki dyktatury komunistycznej z Kościołem, tak samo jak oskarżanie jego członków o brak wykształcenia, niedouczenie oraz walkę prostackimi dowcipami i oczernianiem duchowieństwa. Jakoś dziwnym trafem wszystkie z w/w metod odnajduję na tym podobno "racjonalnym" forum, które kiedyś miało nazwę "klerokracja". Cóż za zbieg okoliczności! Walka z aborcją i antykoncepcją jest jak najbardziej walką o godność dla drugiego człowieka i poszanowanie istoty ludzkiej. Są dziedziny życia, w których Kościół staje się liberalny ale są też dziedziny życia w których nie można zdradzić swoich własnych ideałów. A jeżeli antykoncepcja a jeszcze bardziej aborcja czy eutanazja jest brakiem szacunku dla drugiego człowieka ( w dwóch ostatnich przypadkach jest wręcz nienawiścią do własnych dzieci, rodziców, lub samego siebie) to jak może być ono zaakceptowane przez Kościół Katolicki? Jeżeli oczekuje Pan, że pewnego pięknego dnia papież zniesie celibat, pochwali aborcję, eutanazję, antykoncepcję, homoseksualizm i inne zboczenia, a jeszcze najlepiej ogłosi, że Boga nie ma, to się Pan tego nie doczeka. Pańska znajomość nauczania Jana Pawła II jak również całego Kościoła jest porównywalna do znajomości głuchoniemego od urodzenia, na muzyce barokowej i romantycznej. To tak jak bym mając wyłupane oczy, uparcie twierdził, że obraz Jana Matejki pt.Bitwa Pod Grunwaldem przedstawia jedynie Króla Jagiełłę i księcia Witolda. Proszę się zapoznać z nauczaniem JP2 i Kościoła Katolickiego, zanim stwierdzi Pan, że niczego nie nauczają. Szczęść Boże!
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Psyk (14071 punktów) | To mnie przekonało. No cóż - zgadzam się ze wszystkim.
To, że sobie coś wymyśliłeś i chcesz za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz. Katolicyzm - to jest to co masz w głowie, kiedy sądzisz, że ślub jest czymś gorszym niż gwałcenie dzieci.
|
|
| | | | |  | -2 na 2 | legolas91 (-6 punktów) | >To mnie przekonało. No cóż - zgadzam się ze wszystkim.
i poco było pisać wcześniej takie bzdury?? było najpierw przeczytać dzieła papieża i zagłębić się w temat, a potem dopiero wygłaszać swoje zdanie na temat tego wielkiego człowieka. Szczęść boże.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Kowalska (14008 punktów) | > >To mnie przekonało. No cóż - zgadzam się ze wszystkim.
> i poco było pisać wcześniej takie bzdury?? było najpierw przeczytać dzieła papieża i zagłębić się w temat, a potem dopiero wygłaszać swoje zdanie na temat tego wielkiego człowieka. > Szczęść boże.
Legolas był Elfem, Panie Szczęść Boże. A Bóg Elfów nie stworzył. Bo "poco". No? I na jaki wafel sobie taki bzdurny nick wybierać? Było wcześniej Tolkiena poczytać.
"Życie dookoła idzie jak po maśle. (Myślę, rzecz jasna, o życiu w masie.) Marks się potwierdza. Co prawda, w Marksie od dawna bez skutku się szkolę. Wciąż mi się myli parytet z saldem" (...) Josif Brodski
|
|
| | | | | |  | 7 na 7 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > było najpierw przeczytaćRegulamin Forum> i zagłębić się w tematPar. 17: Używanie na Forum więcej niż jednego loginu, tzw. nicka, przez jednego użytkownika jest zabronione.
|
|
| | | |  | 17 na 17 | Meretseger (61860 punktów) | Właściwie miałam się nie odzywać, bo szkoda czasu, ale do dwóch rzeczy muszę się ustosunkować. > "Kobieta z natury swej jest czymś nieprzeniknionym.> W głębi jej osobowości dominują dwa pierwiastki,nie dające się jasno określić. Są nimi z jednej strony-zdolność uczuciowa wraz z całym bogactwem kobiecego serca,z drugiej strony-potęga macierzyństwa".Średniowieczne brednie. Uczucia i macierzyństwo. A gdzie wiedza, zdolność rozumowania, osiągnięcia intelektualne? Hę? "Czymś nieprzeniknionym z natury", bo się popłaczę ze śmiechu. Człowiekiem jest, księże proboszczu, człowiekiem, a nie "czymś". > Walka z aborcją i antykoncepcją jest jak najbardziej walką o godność dla drugiego człowieka i poszanowanie istoty ludzkiej.Walkę z aborcją należy zacząć od edukacji i upowszechnienia środków antykoncepcyjnych, a nie od zakazów podpartych wzniosłymi hasłami. > antykoncepcja ... jest brakiem szacunku dla drugiego człowiekaA wprost przeciwnie. Antykoncepcja właśnie dowodzi poszanowania istoty ludzkiej, jej godności, a także życia. I odpowiedzialności dowodzi, nade wszystko. Mówiąc głupstwa nie naprawicie świata. > Szczęść Boże!Na wieki
|
|
| | | |  | 12 na 12 | Chlodwig (10939 punktów) | >według Jana Pawła II seksualność była obowiązkiem małżeńskim jako najwyższym aktem miłości, gdyż doprowadzał on do powstania nowego życia.
A gdy nie doprowadzał, był obrzydliwością.
>Słowa Jana Pawła II o kobiecie: "Kobieta z natury swej jest czymś nieprzeniknionym. >W głębi jej osobowości dominują dwa pierwiastki,nie dające się jasno określić. Są nimi z jednej strony-zdolność uczuciowa wraz z całym bogactwem kobiecego serca,z drugiej strony-potęga macierzyństwa".
I nie jest to szowinizm?
>Miałem na myśli ogół jego nauczania i dobrze Pan o tym wie, więc apeluję o nie przekręcanie znaczenia moich słów, gdyż była to sztandarowa metoda walki dyktatury komunistycznej z Kościołem
I wszystko jasne. Każdy krytyk jest zatwardziałym komuchem.
>tak samo jak oskarżanie jego członków o brak wykształcenia, niedouczenie oraz walkę prostackimi dowcipami i oczernianiem duchowieństwa. Jakoś dziwnym trafem wszystkie z w/w metod odnajduję na tym podobno "racjonalnym" forum
KK pragnie zmusić wszystkich, nawet ateistów do przestrzegania swych praw. Dowcip, jak za PRL, jest formą obrony.
>Walka z aborcją i antykoncepcją jest jak najbardziej walką o godność dla drugiego człowieka i poszanowanie istoty ludzkiej.
Nie dla wszystkich.
>Są dziedziny życia, w których Kościół staje się liberalny ale są też dziedziny życia w których nie można zdradzić swoich własnych ideałów.
I niech nie zdradza. Niech katolicy żyją zgodnie ze swymi ideałami. Katolicy. Innym należy dać żyć zgodnie z ich światopoglądem.
>A jeżeli antykoncepcja a jeszcze bardziej aborcja czy eutanazja jest brakiem szacunku dla drugiego człowieka
Jeżeli. A jeżeli nie?
>Jeżeli oczekuje Pan, że pewnego pięknego dnia papież zniesie celibat, pochwali aborcję, eutanazję, antykoncepcję, homoseksualizm i inne zboczenia
Piękny przykład katolickiej tolerancji. Każdy nie zgadzający się z jedynie słuszną linią jest ohydnym zboczeńcem. Jaką tolerancję stosujecie, takiej będziecie doznawać.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Ammet (1428 punktów) | I nic dodać, nic ująć  A propos > Jeżeli oczekuje Pan, że pewnego pięknego dnia papież zniesie celibat, pochwali aborcję, eutanazję, antykoncepcję, homoseksualizm i inne zboczeniaMożnaby też powiedzieć: "Zniesie celibat i inne zboczenia" o.O
"Dla Ciebie ten ofiarny stos Dla Ciebie dym palonych ciał Za wszystko co dla Ciebie W niebie odbiorę boski szmal"
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Pisar (171 punktów) | > I nic dodać, nic ująć  > A propos> >Jeżeli oczekuje Pan, że pewnego pięknego dnia papież zniesie celibat, pochwali aborcję, eutanazję, antykoncepcję, homoseksualizm i inne zboczenia> Możnaby też powiedzieć: "Zniesie celibat i inne zboczenia" o.OCzy przypadkiem celibat nie został ustanowimy po to ,żeby nie dzielić później majątków kościelnych? Czy to ma związek z seksem czy biznesem ?  ktoś mi to wyjaśni?
|
|
| | | | | | |  | | Ammet (1428 punktów) |
> Czy przypadkiem celibat nie został ustanowimy po to ,żeby nie dzielić później majątków kościelnych? Czy to ma związek z seksem czy biznesem ? ktoś mi to wyjaśni?Owszem, powstał-niektórzy mówić mogą, że to była szlachetna idea-ksiądz nie musiał brać pieniędzy na utrzymywanie rodziny, ale...kto mi powie, że to normalne? 
"Dla Ciebie ten ofiarny stos Dla Ciebie dym palonych ciał Za wszystko co dla Ciebie W niebie odbiorę boski szmal"
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Psyk (14071 punktów) |
> Czy przypadkiem celibat nie został ustanowimy po to ,żeby nie dzielić później majątków kościelnych? Czy to ma związek z seksem czy biznesem ? ktoś mi to wyjaśni?Celibat nie ma związku z seksem. NIGDY nie zwalniano księży za seks. Jak wiemy od kilku lat - za seks z dziećmi też nie. Za to wyrzucenie z roboty grozi za ślub. Stąd moja stopka.
To, że sobie coś wymyśliłeś i chcesz za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz. Katolicyzm - to jest to co masz w głowie, kiedy sądzisz, że ślub jest czymś gorszym niż gwałcenie dzieci.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|