hej, Często zdarza się tak , że tak zwani postępowi , modernistyczni wierzący , otwarci na świat powołują się na inne religie ( inne niż ich wiara ) , w nich upatrując potwierdzenia jakiejś "supresłuszności" samego aktu i faktu wiary w pozarozumowe i ponadnaturalne postrzeganie życia , świata , świadomości . Dokonują oni również cudów dialektyki i interpretacji aby przeinterpretować teksty religijne na aktualne , dzisiejsze pojmowanie etyki , psychologii , humanizmu . Według mnie jest to tylko i wyłącznie rozwadnianie przekazu religijnego , który we wszystkich religiach jest właściwie taki sam : ty jesteś niewolnikiem a bóg jest twoim panem ! Jak się owi bogowie nazywają i w jaki sposób chcą być uwielbiani to przecież kompletnie nieważne ! Chcę wam zacytować fragmenty książki , która mną wstrząsnęła . Jest to "Biały tygrys" Aravinda Adiga : "Nigdy wcześniej w całej historii ludzkości tak niewielu nie zawdzięczało tak wiele tak wielu , panie Jiabao . W tym kraju garstka ludzi nauczyła pozostałe 99,9% - pod każdym względem równie silnych , równie utalentowanych , równie inteligentnych - egzystować w stanie permanentnej służebności . Służebności tak głębokiej , że może Pan włożyć człowiekowi do ręki klucz do jego emancypacji , a on go z przekleństwem na ustach odrzuci ."
"Musi pan uwierzyć w boga , proszę pana . Musi pan się trzymać . Moja babcia mówi , że jeśli się wierzy w boga , to zdarzą się dobre rzeczy . To prawda , to prawda . Musimy wierzyć - Załkał Był kiedyś człowiek , który przestał wierzyć w boga i wie pan , co się stało? Co ? Natychmiast zdechła mu bawolica Rozumiem - Zaśmiał się - Rozumiem Tak , proszę pana , naprawdę tak było . Na drugi dzień powiedział : Przepraszam , boże , wierzę w ciebie . I niech pan zgadnie , co się stało . Bawolica ożyła ? Właśnie !"
"Jak Pan wie , Panie Premierze , do mojego kraju przylatują codziennie tysiące cudzoziemców po oświecenie . Jadą w Himalaje , do Benaresu albo do Bodh Gaja . Siedzą w dziwacznych pozycjach jogi , palą haszysz , pieprzą się z sadhu i myślą , że doznają oświecenia , Ha ! Ludzie , jeśli przyjeżdżacie do Indii po oświecenie , zapomnijcie o Gandze , zapomnijcie o aszramach - jedźcie prosto do zoo w centrum New Delhi ."
W religiach człowiek zawsze podporządkowany jest jakiemuś nadrzędnemu celowi , sensowi . Jakiejś treści pozarozumowej i nadnaturalnej , która to treść sprowadza człowieka do roli przedmiotu , instrumentu wykonującego coś w rodzaju zlecenia , coś w rodzaju pracy . I tylko w zależności od tego czy owa praca została dobrze wykonana , istnienie człowieka oceniane jest jako wartościowe lub nie .
Co wy o tym myślicie ? pozdrawiam makuś
|