Sięgnąłem do archiwum Racjonalisty i znalazłem artykuł z 2014 roku "za wschodnia granicą" niejakiego Krzysztofa Sykty, traktujący o sytuacji na Ukrainie w 2014 roku, w trakcie odrywania od niej Krymu i republik separatystycznych. Artykuł jak wyżej jest tendencyjnie rusofilski, tym niemniej jednak warto go sobie przypomnieć - bo doskonale obrazuje różnicę między sytuacją Ukrainy z 2014 roku a obecną. Co więcej, jeszcze bardziej ciekawa i warta analizy jest obszerna debata jak się pod nim wywiązała. Doskonale ilustruje ona podział debatujących na obóz rusofilsko - putinowski i ich przeciwników. Warto poczytać komentarze rusofili/Ukrainożerców - gdyż ich narracja ówczesna niczym nie różni się od obecnego trollingu putiniowskiego. Wśród gardłujących na rzecz Putina wyróżniali się niejaka "Anna Salman" oraz "entres". Podaję przykłady ich wypowiedzi wpisujących się wzorcowo w narrację putinowskiego trollingu. Należy je traktować jako zachętę do analizy całej debaty. Anna Salman: > " A ta Ukraina to w ogóle istnieje ... gdzieś ... poza polskimi i ukraińskimi mediami? Bo w >spisie ONZ podobno nie ... Nie dopełnili procedur. Mamy więc do czynienia z republiką w ramach >Federacji Rosyjskiej, czyli ... czołgi rosyjskie mogą sobie jeździć wte i nazad. Ich >wewnętrzna sprawa tym bardziej, że palenie ludzi żywcem, strzelanie do dzieci, czy odrąbywanie >kończyn jakoś się we współczesnych standardach demokratycznych nie mieści.> Może i po stronie Kijowa wzrasta liczba ochotników, ale należałoby sprawdzić, ilu wśród nich >jest kandydatów na przyszłych polskich polityków, bo chyba w ten sposób najlepiej zdobywa się >szlify ministerialne - namierzając "ruska" przez lornetkę snajperską."Entres: > "Wojna wkroczyła i na to forum.> Przede wszystkim pozdrawiam Annę Salman - mało jest w tym kraju osób, które nie ulegają >wszechobecnej propagandzie i w dodatku nie wahają się dać temu wyraz. Nie wiem, co prawda, na >ile spowodowała to nazwa tej strony, teoretycznie można liczyć, że ludzie tu zaglądający >używają do myślenia głowy, a nie dziennika telewizyjnego.> Dziękuję też autorowi tekstu i samemu Racjonaliście za jego zamieszczenie - na powszechnie >odwiedzanych stronach nie sposób znaleźć żadnej informacji, omawiającej sytuację na Ukrainie i >bieżące zdarzenia z poziomu mapy. Nie oceniam tej próby, zwyczajnie doceniam jej istnienie.> Co do agentów i ich pochodzenia, to przecież jest zwyczajna wojna propagandowa, na tym forum >wyraźnie nie brakuje ukraińskich polskojęzycznych. Niezamierzone owoce akcji Wisła?> Co do genezy zdarzeń - w Drohobyczu w listopadzie 2013 tłum niewątpliwie ukraińskiej młodzieży >zgodnie podskakuje na rynku krzycząc za przewodnim głosem aparatczyka "Rosjan na gałęzie" >(moskaljaku na gilliaku). Kto to zorganizował i sfinansował? I jak się to ma do chronologii >nienawiści?"www.racjonalista.pl/kk.php/s,9720www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,9720Nota bene i na marginesie, ciekawym czy Anna Salman ma nadal problemy z uwierzeniem w istnienie Ukrainy? |