Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak LPS pomógł mi odkryć łamanie prawa ;)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
17-08-2010 23:26libertyn (3006 punktów)Jak LPS pomógł mi odkryć łamanie prawa ;)
Ocena 38 na 38

Dużo się modliłem. Modliłem się do Latającego Potwora Spagetti aby posłużył się mną - swoim wiernym i skromnym sługą do demaskowania wszelkiej obłudy i bezprawia religii fałszywej, wszak tylko moja wiara jest prawdziwa i jedyna. Mój Bóg - Latający Potwór Spagetti okazał mi łaskę i posłużył się mną do odkrycia haniebnego czynu za którym stała religia fałszywa, która wciąż mąci w naszym kraju i lekceważy prawo. Ale do rzeczy:

Znajomy powiedział mi kilkanaście dni temu, że na jednym z osiedli jacyś ludzie zaczęli budować "kapliczkę". Ponieważ mam świadomość w jakim żyję kraju, postanowiłem wszystko sprawdzić (a może to znak od mojego Boga? - tak pomyślałem). Myśl, że owa budowa "kapliczki" może odbywać się bez stosownych zezwoleń nie dawała mi spokoju. Postanowiłem działać. Napisałem prośbę do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego o wszczęcie "kontroli formalnej" powstającej budowli.

Po kilku dniach otrzymałem odpowiedź:



Po kilku dniach otrzymałem drugie pismo od Powiatowego Inspektoratu Nadzoru budowlanego:



I w ten oto sposób wyszło na jaw, że inwestorem nielegalnej "inwestycjii" jest Parafia Matki Bożej Częstochowskiej

A ja się wciąż łudziłem, że Kościół katolicki przestrzega prawa.

Chwalcie Pana Latającego Potwora Spagetti i DZIAŁAJCIE!!! Może i u Was Kościół katolicki stawia jakieś samowole budowlane. Po mojej interwencji budowa stanęła co widać na zdjęciu poniżej.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Dziękuję za to Świadectwo .
18-08-2010 22:46 
 Ocena 3 na 3
spray (5875 punktów)
>Dziękuję za to Świadectwo .
>
A może, żeby ono upamiętnić, wybudować w tym miejscu włoską knajpę?

Specialites de la maison : spaghetti!

Tylko ten krzyż z ogródkiem trzeba byłoby lekko przesunąć, najlepiej do kościoła rzeczonej parafii.
Roksana Małek (894 punktów)
Latający Potwór Spaghetti na pewno jest dumny !!! Gratuluję interwencji i zaangażowania
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Chwała Latającemu i słudze jego! Siła słowa żywego już wkrótce odmieni oblicze ziemi, tej ziemi!
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

Nie popieram takiego postępowania - nawet wobec przeciwników - czy to światopoglądowych, czy politycznych.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
18-08-2010 00:40 
 Ocena 7 na 7
niemier (13327 punktów)
>Nie popieram takiego postępowania - nawet wobec przeciwników - czy to światopoglądowych, czy politycznych.

Nie popierasz samowolki budowlanej? Czy nie popierasz zapobiegania samowolce?
18-08-2010 07:39 
 Ocena 19 na 19
Meretseger (61860 punktów)
>Nie popieram takiego postępowania
A ja popieram. Na to mamy w Polsce prawo, by go przestrzegać. Każdy łamiący wzmiankowane prawo winien ponieść karę. Inaczej ktoś uzna, że skoro wolno budować kapliczki, to wolno i kraść, gwałcić, zabijać, bo co z tego, że zabronione - nikt nie "doniesie".
Otóż to - to jest nasz polski problem. Wszelkie informacje o łamaniu prawa, przekazane właściwym organom traktowane są wciąż jako "donosicielstwo". Wciąż kołacze w Polakach pozaborowa i posocjalistyczna mentalność, przeświadczenie, że "władza" to jest coś absolutnie złego i trzeba robić jej wbrew, na złość, z uciechą łamać prawo, żeby dopiec przebrzydłym rządzącym. Nikt jakoś nie widzi, że w ten sposób dopiekamy sami sobie...
18-08-2010 16:35 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>Nie popieram takiego postępowania - nawet wobec przeciwników - czy to światopoglądowych, czy politycznych.

A jakiego to właściwie postępowania nie popierasz? Zgłaszania popełnienia przestępstwa/wykroczenia odpowiednim władzom? A czy zawiadomiłbyś policję, gdybyś był świadkiem włamania do sąsiadów? Czy interweniowałbyś, gdyby ktoś w twojej obecności chciał mi ukraść rower?
19-08-2010 18:59 
 Ocena 2 na 2
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>A jakiego to właściwie postępowania nie popierasz? Zgłaszania popełnienia przestępstwa/wykroczenia odpowiednim władzom?
Powiem Ci jak sprawy się mają na moim podwórku. Mieszkam w dzielnicy poniemieckich domów, gdzie różnego rodzaju remonty są na porządku dziennym.
Nie wściubiam nosa w nie swoje sprawy, nie zaglądam sąsiadom na podwórka, nie węszę i nie donoszę. Jeśli sąsiad, dla przykładu robi sobie oczko wodne(co nota bene należy zgłosić!), nie zawiadamiam odpowiednich organów o jego pracach, chociaż być może łamie on prawo. Jeśli inny sąsiad wymienia okna, dociepla/maluje budynek, także średnio mnie to obchodzi. Najwyżej zagadam i zamienię kilka zdań, przechodząc obok. Dla mnie może sobie u siebie nawet wzmiankowaną piramidę wybudować...
Nie interesuje mnie to dopóty dopóki jego budowa/działalność nie szkodzi mi, nie narusza "mojego ogródka" - dla przykładu nie buduje on garażu bądź innego obiektu przy samej granicy. Wychodzę bowiem z założenia, że "wolnoć Tomku w swoim domku".
I nie ma dla mnie znaczenia czy danego sąsiada darzę sympatią, czy też kiedyś miałem z nim jakieś zatargi. Zasady są zasadami, m.in. "Żyj i pozwól żyć innym".
Gdyby cokolwiek nie podobało mi się/miałbym jakiekolwiek obiekcje, przede wszystkim zwróciłbym się bezpośrednio do zainteresowanego, sugerując inne rozwiązanie bądź zaprzestanie budowy a dopiero wobec braku reakcji podjął inne kroki.
Jeśli u sąsiada jest impreza to nie dzwonię na policję, że zakłóca on ciszę nocną, ale dzwonię do niego bądź podchodzę "do płota" i informuję go o moich obiekcjach.
Kiedy robimy zakupy, nie rozglądam się w poszukiwaniu nieprawidłowo zaparkowanych samochodów by zgłosić to Straży Miejskiej.

Kilka lat temu, kiedy wymienialiśmy pokrycie dachowe budynku, zgłosiłem fakt wykonywania tego rodzaju prac w urzędzie - ale tylko dlatego, że miałem obiekcje co do pewnych osób, lubiących spacery po dzielnicy, będących dobrymi kandydatami na szpicli. Inaczej głowy bym sobie i urzędnikom takimi "pierdołami" nie zawracał.

Nie podoba mi się ingerowanie państwa w coraz to nowe dziedziny, ograniczanie swobód obywatelskich. Uważam, że prawo powinno iść w kierunku liberalizacji. Mnożenie wszelkiego rodzaju zezwoleń, koncesji, mnożenie inspektoratów i innych służb kontrolnych służy jedynie im samym(urzędnikom i inspektorom, którzy znajdują świetną fuchę po znajomości). Jestem za sprawnie działającym, odbiurokratyzowanym państwem, z prawem wkraczającym tylko tam, gdzie to niezbędne. Wolność i tolerancja - także dla ludzi odmiennym światopoglądzie. Dialog zamiast konfrontacji.

>A czy zawiadomiłbyś policję, gdybyś był świadkiem włamania do sąsiadów?
Tak.
>Czy interweniowałbyś, gdyby ktoś w twojej obecności chciał mi ukraść rower?
Tak.

Napiszę list do proboszcza tej parafii i zainteresuję go wątkiem na forum. Może on bądź jego współpracownicy zechcą zabrać głos w tej sprawie. Zawsze staram się wysłuchać obydwu stron by wyrobić sobie zdanie na jakiś temat. Tym razem postąpię podobnie. Szczególnie interesuje mnie kwestia własności oraz to czy nowa kapliczka miała zastąpić starszą, stojącą obok wersję(tę z płotkiem i z krzyżem przybitym do drzewa, bo tak wygląda wg mnie na zdjęciu).

Oczywiście libertyn miał prawo postąpić tak jak postąpił. Ja nie postąpiłbym w ten sposób i nie popieram takich metod.
A w tłumaczenie, że chodziło wyłącznie o przestrzeganie prawa średnio wierzę, nawiasem mówiąc. Naiwny to ja jestem, ale nawet moja naiwność ma swoje granice.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
19-08-2010 19:32 
 Ocena 2 na 2
libertyn (3006 punktów)

> Napiszę list do proboszcza tej parafii i zainteresuję go wątkiem na forum. Może on bądź jego współpracownicy zechcą zabrać głos w tej sprawie.

Hurra! Może dzięki temu portal Racjonalista stanie się bardziej znany w Wołominie i z czasem będzie można utworzyć tu ośrodek PSR

>Zawsze staram się wysłuchać obydwu stron by wyrobić sobie zdanie na jakiś temat. Tym razem postąpię podobnie. Szczególnie interesuje mnie kwestia własności oraz to czy nowa kapliczka miała zastąpić starszą, stojącą obok wersję(tę z płotkiem i z krzyżem przybitym do drzewa, bo tak wygląda wg mnie na zdjęciu).

Z pewnością tak miało być. Sam pytałem "wykonawcy".

>Oczywiście libertyn miał prawo postąpić tak jak postąpił. Ja nie postąpiłbym w ten sposób i nie popieram takich metod.

Widzisz... Ty nie postąpiłbyś jak ja (szpicel), a ja nie postąpiłbym tak jak Ty (komformizm).

>
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]


Większej głupoty nie czytałem. Oddasz życie za cudzą wolność słowa - jesteś idealnym kandydatem na samobójcę.

Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
19-08-2010 21:17Nie na temat 
 Ocena 1 na 1
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>Hurra! Może dzięki temu portal Racjonalista stanie się bardziej znany w Wołominie i z czasem będzie można utworzyć tu ośrodek PSR
Kiedy zacząłem pisać na forum, próbowałem założyć oddział PSR w Koszalinie, napracowałem się szperając po książkach telefonicznych, zebrałem grupę kilkunastu osób(w tym jestem dobry). Żałuję, że nie posłuchałem wtedy - no właśnie (Mariusza? -Marka Ławreszuka? -Andrzeja Kierskiego jr-a?)by iść za ciosem i od razu zaprosić Mariusza na pierwsze spotkanie lecz planowałem wcześniej zrobić spotkanie zapoznawcze. Przyszły bodajże cztery osoby, pogadaliśmy i rozeszliśmy się. To był błąd.

>Szczególnie interesuje mnie kwestia własności oraz to czy nowa kapliczka miała zastąpić starszą, stojącą obok wersję(tę z płotkiem i z krzyżem przybitym do drzewa, bo tak wygląda wg mnie na zdjęciu).
>Z pewnością tak miało być. Sam pytałem "wykonawcy".
Nie wspomniałeś jednak o tym w swoim poście(chyba, że mi umknęło) - a to nie bez znaczenia.

>Widzisz... Ty nie postąpiłbyś jak ja (szpicel), a ja nie postąpiłbym tak jak Ty (komformizm).
Konformizm(literówka)
Czy faktycznie? Nie będę się spierał...
Niewątpliwie należą Ci się brawa za odwagę cywilną, co niniejszym czynię, większość machnęłaby ręką.
Podsumowując.
Gdyby tak jakąś nielegalną bazylikę wypatrzeć... to by dopiero było!!!
Proponuję obywatelskie patrole(trójki/inspekcje ateistyczne) i wytężoną obserwację newralgicznych miejsc.

>>Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
>Większej głupoty nie czytałem. Oddasz życie za cudzą wolność słowa - jesteś idealnym kandydatem na samobójcę.
Ja tego nie powiedziałem, to on... ten Wolter, prawdopodobnie.
Pisałem już większe "głupoty", na przykład "Prawda jest jedna." Też się czepiali, ale uważam, że nie mają racji.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
libertyn (3006 punktów)
19-08-2010 20:12 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
A nie robi ci, Zbyszku, różnicy, że tej kapliczki nie stawiano w czyimś prywatnym ogródku za płotem, tylko na publicznym gruncie należącym do gminy? Moim zdaniem różnica jednak istnieje.
19-08-2010 20:49 
 Ocena 2 na 2
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>A nie robi ci, Zbyszku, różnicy, że tej kapliczki nie stawiano w czyimś prywatnym ogródku za płotem, tylko na publicznym gruncie należącym do gminy? Moim zdaniem różnica jednak istnieje.
Oczywiście, że istnieje i masz rację.
Oczywiste jest także, że powinni zgłosić, powtarzam, zgłosić fakt budowy. Zgoda w tym przypadku jest czystą formalnością.
I wcale nie podejrzewałbym ich o świadome zaniechanie. Po prostu uznali, że zastąpią nowszą, estetyczniejszą, wykonaną z klinkieru kapliczką, tę wcześniejszą, ze zbutwiałym(pewnie) płotkiem i krzyżem przybitym do drzewa. Szli z duchem czasu, na fali modernizacji infrastruktury. Nie widzieli niczego złego w fakcie, że jedno zastępują drugim, liczyli "sztuka za sztukę", więc uważali, że niepotrzebne jest zgłoszenie. W końcu na miejscu(faktycznie obok) tamtej, legalnej jak sądzę, miała stanąć inna, więc "bilans wyszedłby na zero".

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
01-09-2010 20:04 
 Ocena 1 na 1
Myflowers (2721 punktów)
>A nie robi ci, Zbyszku, różnicy, że tej kapliczki nie stawiano w czyimś prywatnym ogródku za płotem, tylko na publicznym gruncie należącym do gminy? Moim zdaniem różnica jednak istnieje.
>

www.racja.org.pl/

Szczecin: Bronią przed Kościołem majątku wspólnego

W dniu 26 sierpnia o godzinie 12.00 przed Urzędem Miasta Szczecina odbyła się zorganizowana przez RACJĘ PL, Ogólnopolski Ruch Ateistyczno-Lewicowy i Federację Młodych Socjaldemokratów demonstracja przeciwko oddawaniu Kościołowi majątku publicznego. Z uczestnikami manifestacji spotkał się wiceprezydent Szczecina Beniamin Chochulski. Po odczytaniu protestu i burzliwej dyskusji wręczono prezydentowi tekst protestu z prośbą o ustosunkowanie się do postawionych zarzutów. Dzięki szczecińskim władzom Kościół otrzymał działkę wartą 2 miliony za JEDYNE 2 tysiące złotych.


Posłuchajcie argumentów "władz szczecińskich". A Wy tu o jakąś kapliczkę



No, może wreszcie coś drgnie...Jeszcze, co prawda mało tych jaskółek, ale jednak jakieś tam parę lat temu nie było to możliwe..Przecież Tusk wziął ślub koscielny, bo chciał się przypodobać katabasom przed wyborami.Paradoksalnie, KK porównując krzyż do szafy, strzelił sobie w stopę. No i Jarcio tez nieźle nad "jaskółkami " pracuje...

(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
18-08-2010 21:08 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>Nie popieram takiego postępowania - nawet wobec przeciwników - czy to światopoglądowych, czy politycznych.

Czy byłbyś tak miły i się ustosunkował, Zbyszku, do naszych wypowiedzi?
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>Czy byłbyś tak miły i się ustosunkował, Zbyszku, do naszych wypowiedzi?
Cierpliwości, odpowiem niezawodnie, to temat rzeka a znając forumowe realia wiem, że kamyk potrafi uruchomić lawinę - szczególnie, jeśli kogoś ten kamyk uwiera...

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)

PS: Pisanie nie przychodzi mi łatwo - każdy, nawet krótki post, zabiera mi kilkanaście minut czasu/życia. Wolę rozmawiać.

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
18-08-2010 22:13 
 Ocena 7 na 7
libertyn (3006 punktów)
>Nie popieram takiego postępowania - nawet wobec przeciwników - czy to światopoglądowych, czy politycznych.

Ja też nie popieram takiego postępowania wobec przeciwników. Jeśli jakieś "kółko różańcowe" nie kocha LPS to niech powie otwarcie a nie stawia bez zezwolenia "kapliczki". To zwykłe tchórzostwo a nie bohaterstwo.

Co do Ciebie zaś Zbyszku... bardzo Cię lubię ale nie jesteś wiarogodnym obywatelem. Jako ateista wychowałeś w wierze katolickiej swoje dziecko/dzieci. Ja tak nie robię i jest to dla mnie obrzydliwe. Czyli de facto nie zgadzając się z dogmatami Kościoła (ateista wszak nie może zaakceptować dogmatów) wpajałeś swoim bezbronnym dzieciom "dekalog" (przerobiony, oszukany, inny niż w Biblii) i wiarę w Trójcę


Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
19-08-2010 19:49Nie na temat 
 Ocena 3 na 3
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>Co do Ciebie zaś Zbyszku... bardzo Cię lubię ale nie jesteś wiarogodnym obywatelem.
Następny, który mnie lubi i stosuje paternalistyczną formę.
Niczego dobrego to nie wróży - wiem. Są tacy na forum, którzy pisali do mnie podobnie - a później, kiedy zacząłem pisać "nie po ich myśli", obrzucali mnie inwektywami, nazywali trollem, ch...m, bądź pytali czy popierdoliło mi się w głowie(główce?).
Trochę dużo w Twoim tekście kontekstu personalnego, mało zaś ad meritum, niemniej odpowiem, ponieważ staram się odnosić do ludzi pozytywnie.
Nie jestem zwolennikiem państwowości, moje obywatelstwo jest zaś czystym przypadkiem. Po prostu urodziłem się w Polsce i wobec tego stałem się polskim obywatelem. Moją ojczyzną jest planeta Ziemia, jestem Ziemianinem(wiem - to daleka przyszłość, ale dla mnie jest to już dziś).
Wielokrotnie pisałem na forum, że największym złem są religie(instytucjonalne systemy) i patriotyzm.
W związku z czym obywatelem rzeczywiście mogę być niewiarygodnym.

>Jako ateista wychowałeś w wierze katolickiej swoje dziecko/dzieci.Ja tak nie robię i jest to dla mnie obrzydliwe.
Masz prawo wychowywać dzieci jak uważasz, Twoja sprawa, jednak nie ma gwarancji, że nie zostaną ludźmi wierzącymi.
Jako ateista(wówczas), ślubu kościelnego nie brałem. Dzieci - i owszem, są ochrzczone, były u Pierwszej Komunii, córka była nawet u bierzmowania.
Cóż z tego, jeśli są ludźmi niewierzącymi a kwestia istnienia bądź nieistnienia Boga kompletnie ich nie zajmuje(podobnie jak mnie), w odróżnieniu od wielu racjonalistów, którzy z zapałem "poszukują Boga" podczas niekończących się dyskusji.
Mam kolegę, który jest ateistą od dziecka, nigdy nie chodził na religię i do Kościoła. Wyobraź sobie, że uległ namowie narzeczonej i "w trymiga" zaliczył wszystkie sakramenty, od chrztu poczynając, by wziąć ślub kościelny. Nadal jest ateistą...
Liczy się to co masz w głowie.

Wygląda na to, że na wzór prawdziwego Polaka patrioty prezentowanego w RM sugerujesz coś na kształt prawdziwego ateisty, jakiś wzorzec ateisty, nie dopuszczając innych możliwości i dróg oprócz tej jedynej - Twojej.
Inne drogi są Ci bowiem obrzydliwe. To niepokojące i niebezpieczne.
Uważam, że każdy ma prawo do własnych doświadczeń, przemyśleń i drogi.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)


Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
19-08-2010 22:09 
 Ocena 3 na 3
Thorvoy (6588 punktów)
>Mam kolegę, który jest ateistą od dziecka, nigdy nie chodził na religię i do Kościoła. Wyobraź sobie, że uległ namowie narzeczonej i "w trymiga" zaliczył wszystkie sakramenty, od chrztu poczynając, by wziąć ślub kościelny. Nadal jest ateistą...

Nie powinien był się z nią żenić. Takich rzeczy nie można wymagać. Chyba, że kolega jest kryptoateistą i kryje sie ze swoją niewiarą przed małżonką, ale w takim przypadku nie jest to szczery związek i wiele dobrego mu nie wróżę.
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>Nie powinien był się z nią żenić. Takich rzeczy nie można wymagać. Chyba, że kolega jest kryptoateistą i kryje sie ze swoją niewiarą przed małżonką, ale w takim przypadku nie jest to szczery związek i wiele dobrego mu nie wróżę.
Związek ma się doskonale, przyszła żona wiedziała oczywiście, że jest ateistą.
Wiesz, rodzice młodej to ludzie wykształceni, majętni i głęboko wierzący, chłopak dla świętego spokoju się ugiął(w każdym razie tak sądzę, bo szczegółów nie znam). Jego to nic nie kosztowało, w końcu i tak nie wierzył(i nie wierzy) w te wszystkie bajki - dla niego była to uroczystość podobna oddawaniu czci Krasnoludom, Światowidowi czy Jednorożcowi, forma zabawy - a starsi i goście byli kontenci. No i suknia ślubna pewnie piękna była, i organy w Katedrze zabrzmiały pełnią swej mocy...

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
20-08-2010 07:41 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>dla niego była to uroczystość podobna oddawaniu czci Krasnoludom, Światowidowi czy Jednorożcowi, forma zabawy
A dla Matki Naszej Kościoła Świętego jest katolikiem. I będą go nachodzić po kolędzie

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
20-08-2010 12:30 
 Ocena 1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
Żona wiedziała, że jest ateistą, w porządku. A sama wierząca? Jeśli również jest ateistką, to takie postępowanie można tłumaczyć jeszcze konformizmem (której to postawy nie popieram za bardzo), gorącym pragnieniem, żeby nie wpaść w konflikt z rodziną. Jeśli jednak małżonka również zalicza się w poczet wyznawców Jahwe, to w moim odczuciu zbeszcześciła obrzędy swojej religii. Tak czy inaczej, dla mnie czymś poniżającym byłoby namawianie, bym:
a) podczas ślubu kłamał publicznie, przysięgając, że mój związek będzie trwał "po katolicku";
b) podczas chrztu dziecka kłamał publicznie, przysięgając, że wychowam pociechę w duchu wiary katolickiej;
c) przez cały czas miał udawać przed rodziną partnerki, że wyznaję inne niż faktycznie poglądy;

Jeśli jednak rodzina zdaje sobie sprawę z niewiary kolegi, to po kiego wafla sobie życzy odstawiania przezeń wszystkich tych szopek?
19-08-2010 22:30 
 Ocena 1 na 1
libertyn (3006 punktów)

>Nie jestem zwolennikiem państwowości, moje obywatelstwo jest zaś czystym przypadkiem. Po prostu urodziłem się w Polsce i wobec tego stałem się polskim obywatelem. Moją ojczyzną jest planeta Ziemia, jestem Ziemianinem(wiem - to daleka przyszłość, ale dla mnie jest to już dziś).

A ja kocham ten mój Kraj ale krew mnie zalewa jak widzę co z nim robią "prawdziwi patrioci". Mam nadzieję, że doczekam czasu, gdy Polska stanie się nowoczesnym państwem. Ja jestem patriotą ale to słowo ma wiele odcieni.

>Wielokrotnie pisałem na forum, że największym złem są religie(instytucjonalne systemy) i patriotyzm.

Niekoniecznie ale to inny temat.

>Liczy się to co masz w głowie.

Dla Ciebie tak ale dla Kościoła liczy się "publiczne wyznanie wiary" a wierzyć możesz sobie w co chcesz

>Wygląda na to, że na wzór prawdziwego Polaka patrioty prezentowanego w RM sugerujesz coś na kształt prawdziwego ateisty, jakiś wzorzec ateisty, nie dopuszczając innych możliwości i dróg oprócz tej jedynej - Twojej.

Nie. Uważam, że trzeba mówić i robić to co się myśli. Gdyby tak było Polska byłaby inna. Ludzie byliby inni. Nie wyobrażam sobie np. ateisty, który udaje księdza albo świadka Jehowy. Nie wyobrażam sobie świadka Jehowy, który udaje ateistę ani katolika, który udaje świadka Jehowy. Ale Ty jesteś przykładem, że można robić inaczej myśląc co innego

>Inne drogi są Ci bowiem obrzydliwe. To niepokojące i niebezpieczne.

Aaa tam... zaraz niebezpieczne


Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
Jasioo (1015 punktów)

>Mam kolegę, który jest ateistą od dziecka, nigdy nie chodził na religię i do Kościoła. Wyobraź sobie, że uległ namowie narzeczonej i "w trymiga" zaliczył wszystkie sakramenty, od chrztu poczynając, by wziąć ślub kościelny. Nadal jest ateistą...
>Liczy się to co masz w głowie.

Tutaj częściowo sami strzelamy gola do własnej bramki, pozwalając się traktować w ten sposób, ale już na wstępie zaznaczam, że sam nie jestem bez "grzechu".
Kiedy byłem nastolatkiem i czasami zaznaczałem swoje wątpliwości dotyczące kościoła i wiary swojej matce (bardzo wierzącej osobie), czasami stosowała chwyt typu "A taki XYZ, ma wykształcenie i chodzi do kościoła, czyli wierzy...". Jest to argument może niskiej wagi, ale na niektórych działa i przyczynia się do sporej liczebności baranków KK (możliwe, że też w innych kościołach). Teraz ten kolega będzie kolejnym przykładem dla innego dziecka.
Wiem, jak bolesne bywa uginanie się przed (nie wiem jak to nazwać) "opinią publiczną", bowiem sam ugiąłem się, kiedy żona powiedziała, że po mojej ew. apostazji się rozwiedzie ze mną. I tak już trzeci rok idzie...
23-08-2010 19:57 
 Ocena 1 na 1
TyDraniu (6569 punktów)
>Wiem, jak bolesne bywa uginanie się przed (nie wiem jak to nazwać) "opinią publiczną", bowiem sam ugiąłem się, kiedy żona powiedziała, że po mojej ew. apostazji się rozwiedzie ze mną. I tak już trzeci rok idzie...

A czy żona przysięgała ci miłość, i że cię nie opuści aż do śmierci? Ta miłość aż kipi między wami.
Madman (7811 punktów)
>Modliłem się do Latającego Potwora Spagetti aby posłużył się mną - swoim wiernym i skromnym sługą do demaskowania wszelkiej obłudy i bezprawia religii fałszywej
Jako rzekła Jego Najjaśniejsza Makaronowatość:
2. Naprawdę wolałbym, żebyś nie używał Mojego istnienia jako narzędzia do uciskania, ciemiężenia, karania, patroszenia lub bycia złośliwym wobec innych.
webmaster (moderator)
Czy wstrzymanie będzie oznaczać wyburzenie samowoli? Czy okaleczenie drzewa obok też było nielegalne?
libertyn (3006 punktów)
>Czy wstrzymanie będzie oznaczać wyburzenie samowoli? Czy okaleczenie drzewa obok też było nielegalne?

Sądzę, że nie ale nie o to w tym chodzi. Chodzi o obnażenie łamania prawa przez parafię.

Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
Brentano (-1 punktów)
Jesteśmy dość specyficznym społeczeństwem w którym jedynymi objawami istnienia choćby namiastki społeczeństwa obywatelskiego, a więc niewymuszonego działania obywateli na rzecz przestrzegania prawa czy właściwego funkcjonowania aparatu państwa, jest zjawisko bezinteresownego wysiłku czy działania jakie obywatele kraju podejmują by zaszkodzić i dokopać innym. Trudno znaleźć tak liczne przypadki współpracy społecznej na rzecz bezinteresownej budowy czegoś czy w ogóle bezinteresownej inicjatywy będącej początkiem powstania choćby komitetów, spółdzielni mieszkańców lub czegoś tej natury, jak liczne, jest sąsiedzkie donosicielstwo. Zarazem sąsiedzkie donosicielstwo jest powodem do dumy. Dlaczego lubimy się chwalić niszczeniem, a nie budową czegoś zupełnie nowego ? Dlaczego Polakom łatwiej jest zebrać się w sobie by położyć tamę jakiemuś działaniu, a nie by coś ożywić ? Dlaczego w czasach komunizmu o wiele łatwiej było niszczyć władzę ludową aniżeli po upadku komunizmu budować władzę państwa demokratycznego ? Ja nie znam odpowiedzi. W każdym bądź razie nie ja jeden to widzę. Dość wymownie przedstawiono to w modlitwie Polaka w ostatniej scenie z filmu Dzień Świra.
18-08-2010 11:11 
 Ocena 12 na 12
lukaszewicz (5674 punktów)
> Dlaczego lubimy się chwalić niszczeniem, a nie budową czegoś zupełnie nowego ?

Libertyn pochwalił się właśnie wysiłkiem budowania czegoś nowego -państwa prawa.

Budowa kapliczki bez zezwolenia to jego niszczenie.
18-08-2010 20:13 
 0 na 4
Brentano (-1 punktów)
>Libertyn pochwalił się właśnie wysiłkiem budowania czegoś nowego -państwa prawa.
>Budowa kapliczki bez zezwolenia to jego niszczenie.

Budowa kapliczki niszczy państwo prawa. Czym wobec tego jest państwo prawa i jak się może przysłużyć ludziom ? Kto zyskał w tym konkretnym przypadku na wstrzymaniu budowy tej kapliczki ?
18-08-2010 20:27 
 Ocena 4 na 6
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Drugi raz piszesz to samo i udajesz ze nie rozumiesz, chyba ze naprawdę nie rozumiesz, w każdym z przypadków dialog z Tobą nie ma sensu. Plusa dostałeś przez przypadek.
18-08-2010 20:29 
 Ocena-2 na 2
Brentano (-1 punktów)
>w każdym z przypadków dialog z Tobą nie ma sensu.

To po cholere piszesz ?
18-08-2010 22:31 
 Ocena 7 na 7
libertyn (3006 punktów)

>Budowa kapliczki niszczy państwo prawa.

Budowa czegokolwiek bez stosownych zgłoszeń i zezwoleń niszczy podstawy państwa. Zaczyna się od czegoś tam (w tym przypadku "kapliczki") a kończy na krzyżu pod Pałacem i zadymach, które kosztują dziesiątki tysięcy złotych, przemęczonych policjantach i lekceważeniu prawa w ogóle.

Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
18-08-2010 22:47 
 Ocena-1 na 3
Brentano (-1 punktów)
>>Budowa kapliczki niszczy państwo prawa.
>Budowa czegokolwiek bez stosownych zgłoszeń i zezwoleń niszczy podstawy państwa.

Oczywiście, że niszczy pewne podstawy państwa. Gorzej tylko jak podstawy państwa niszczą inicjatywę obywatelską. Dlatego się pytam cały czas co konkretnego mają z tego ludzi w tej dzielnicy czy na tym osiedlu, gdzie stoi niedokończona kapliczka. Bo o tym, że prawo i struktury władzy państwowej na tym zyskały to już wiem.

>Zaczyna się od czegoś tam (w tym przypadku "kapliczki") a kończy na krzyżu pod Pałacem i zadymach, które kosztują dziesiątki tysięcy złotych, przemęczonych policjantach i lekceważeniu prawa w ogóle.

Kawałek trawnika na odludziu to nie Pałac Prezydencki. To jest logika typu policyjnego albo białe albo czarne. Skala jest inna. Pałac Prezydencki to majestat i nie może sobie wchodzić każdy kto chce i kiedy chce. Trawnik gdzieś tam, niewiadomo gdzie to inna para kaloszy.
18-08-2010 23:07 
 Ocena 7 na 7
Alicja Duda (25557 punktów)
>Oczywiście, że niszczy pewne podstawy państwa. Gorzej tylko jak podstawy państwa niszczą inicjatywę obywatelską. Dlatego się pytam cały czas co konkretnego mają z tego ludzi w tej dzielnicy czy na tym osiedlu, gdzie stoi niedokończona kapliczka.
A co konkretnie mieliby ludzie z ukończonej kapliczki?
Dowód na lekceważenie prawa i przykazań boskich przez kościół katolicki i tyle.
Jest to przecież najzwyczajniejsza kradzież. A podobno tego katolicki Bóg zabrania.
Czyli zatrzymanie budowy a następnie rozebranie tego co zostało wybudowane uchroni kościół katolicki przed grzechem ciężkim.

> Trawnik gdzieś tam, nie wiadomo gdzie to inna para kaloszy.
Kradzież to kradzież. Czyżby robiło to Bogu różnicę czy kradnie obywatel czy Kościół?
18-08-2010 23:31 
 Ocena-1 na 1
Brentano (-1 punktów)
>A co konkretnie mieliby ludzie z ukończonej kapliczki?

Ja nie wiem. Może warto o to spytać mieszkających tam ludzi ?

>Dowód na lekceważenie prawa i przykazań boskich przez kościół katolicki i tyle.

Prawo można a nawet trzeba lekceważyć wtedy, gdy naruszenie prawa nie pociągnie za sobą krzywdy na drugim człowieku. Pisał o tym nawet Erich Fromm w Rewolucji nadzieji. Ja nawet mogę przytoczyć cytat jeżeli nie wierzysz. Czasem odnoszę wrażenie, że jestem bardziej lewicowy od niejednego sympatyka racjonalisty.pl

>Jest to przecież najzwyczajniejsza kradzież.

Nie wiem o jaką kradzież chodzi.

>A podobno tego katolicki Bóg zabrania.

Oj, tutaj bym tak nie szarżował - Jezus Chrystus to akurat jeden z największych przykładów etyki komunistycznej. Więc to różnie z tą interpretacją jego nauk może być.

>Kradzież to kradzież.

Ale kradzież czego ?
18-08-2010 23:51 
 Ocena 6 na 6
Alicja Duda (25557 punktów)

>Ale kradzież czego ?
Gruntu
Grunt też można ukraść.
19-08-2010 00:15 
 Ocena-3 na 3
Brentano (-1 punktów)
>>Ale kradzież czego ?
> GruntuGrunt też można ukraść.

Komu skradziono ten grunt ?
19-08-2010 07:48 
 Ocena 13 na 13
libertyn (3006 punktów)
>>>Ale kradzież czego ?
>> GruntuGrunt też można ukraść.
>Komu skradziono ten grunt ?

Gminie. Ale Ty jesteś ciężki. Jak ja bym na Twojej działce i bez Twojej zgody postawił taki pomnik mojemu Bogu - LPS to też byś to tolerował???

Co do lewicowości racjonalistów: racjonalista nie jest "lewicowy". Racjonaliści mają różne poglądy na różne sprawy. Tropią tylko fobie, głupotę, zabobon i wyimaginowaną wiarę w jakieś tam "cuda"


Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
19-08-2010 09:12 
 Ocena 1 na 3
Brentano (-1 punktów)
>>Komu skradziono ten grunt ?
>Gminie.

O ile się nie mylę to w tym kontekście gmina to ludzie. Skoro mówisz o kradzieży to bardzo łatwo wskazać poszkodowanego. Jaką szkodę poniosła gmina w wyniku postawienia tej kapliczki ? Nie pisz mi, że szkodę poniosło prawo bo już napisałem iż takie pojmowanie struktur państwa ma się do społeczeństwa obywatelskiego jak pięść do nosa. Prawo jest po to by chroniło i pomagało ludziom. Jeżeli nie dzieje się krzywda nikomu, a mimo to nie można czegoś zrobić bo prawo tego zakazuje to jest to prawo antyspołeczne i propaństwowe.

>Ale Ty jesteś ciężki. Jak ja bym na Twojej działce i bez Twojej zgody postawił taki pomnik mojemu Bogu - LPS to też byś to tolerował???

Zadałem bardzo proste, przynajmniej tak się wydawało, pytanie komu ta kapliczka wyrządziła krzywdę. Jak do tej pory nikt nie był w stanie no to pytanie udzielić odpowiedzi. Uzasadniłem jak takie pojmowanie prawa ma się do społeczeństwa obywatelskiego.

Jakbyś postawił na mojej działce to bym wezwał policję. Rozumiem w takim razie, że ktoś kapliczkę postawił na twojej działce ?

>Co do lewicowości racjonalistów: racjonalista nie jest "lewicowy".

Naprawdę nie jest tak, że racjonalny pogląd jest tożsamy z poglądem prezentowanym przez portal Racjonalista.pl. Ten portal jest lewicowy co bardzo łatwo udowodnić.



19-08-2010 10:11 
 Ocena 12 na 12
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>O ile się nie mylę to w tym kontekście gmina to ludzie.

   Bo tak Ci wygodniej? Otóż nie, w tym przypadku gmina, to instytucja.

>Jaką szkodę poniosła gmina w wyniku postawienia tej kapliczki ?

   Straciła grunt, który miał inne przeznaczenie (choćby na trawnik właśnie). A grunt, to bardzo realna, konkretna i wymierna wartość.

>Nie pisz mi, że szkodę poniosło prawo bo już napisałem iż takie pojmowanie struktur państwa ma się do społeczeństwa obywatelskiego jak pięść do nosa.

   A właśnie, że napiszę po raz kolejny: prawo jest podstawą społecznego porządku i tu poniosło konkretną szkodę. Szkodę dającą się zmierzyć także w wymiarze edukacyjnym. Natomiast to, że TY napisałeś jakieś brednie o społeczeństwie obywatelskim, bo akurat TOBIE się wydają istotą takiego społeczeństwa o niczym jeszcze nie świadczy, a już na pewno nie musi być prawdziwe. I nie jest.

>Prawo jest po to by chroniło i pomagało ludziom. Jeżeli nie dzieje się krzywda nikomu, a mimo to nie można czegoś zrobić bo prawo tego zakazuje to jest to prawo antyspołeczne i propaństwowe.

   A tu już po raz kolejny bezczelnie manipulujesz opinią. W oderwaniu od kontekstu przyznałbym Ci rację, ale jesteśmy w ściśle określonym kontekście społecznym i muszę stwierdzić, że łżesz jak sowiecki aparatczyk. Tu bowiem prawo niczego nikomu nie zakazuje!!! Nigdzie nie ma napisane, że nie wolno budować kapliczek. Ba, nigdzie nie ma napisane, że nie wolno budować kapliczek w tym akurat miejscu (no, chyba, że w planie zagospodarowania przestrzennego! ale tego nie wiemy). Jest tylko formalny (prawny) wymóg zachowania stosownych procedur. Wymóg jak najbardziej uzasadniony, bo zapobiegający anarchii, samowoli i... bezguściu.

>Zadałem bardzo proste, przynajmniej tak się wydawało, pytanie komu ta kapliczka wyrządziła krzywdę. Jak do tej pory nikt nie był w stanie no to pytanie udzielić odpowiedzi. Uzasadniłem jak takie pojmowanie prawa ma się do społeczeństwa obywatelskiego.

   I otrzymałeś kilka bardzo prostych, jasnych i sensownych odpowiedzi. To, że do Ciebie nie docierają, to już Twój wyłącznie problem. Pokazano Ci również, że Twoje uzasadnienie relacji pojmowania prawa i praworządności i społeczeństwa obywatelskiego jest błędne, bo oparte na błędnych przesłankach. Ale to także jak grochem o ścianę.

>Jakbyś postawił na mojej działce to bym wezwał policję.

   Mentalność kretyna czy moralność Kalego?

>Rozumiem w takim razie, że ktoś kapliczkę postawił na twojej działce ?

   I dobrze rozumiesz. Bo dobro gminy (własność gminna) jest dobrem wspólnym, a więc i moim również. I nie pieprz mi, proszę o lewicowo-komunistycznym pojmowaniu własności.

>Ten portal jest lewicowy co bardzo łatwo udowodnić.

   Jak Twoje obsesje na tym punkcie.

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
Brentano (-1 punktów)

>>Ten portal jest lewicowy co bardzo łatwo udowodnić.
>    Jak Twoje obsesje na tym punkcie.

Ale ja nie traktuje lewicowości jako zarzutu, po prostu stwierdzam fakt. A Ty się od razu denerwujesz.
19-08-2010 12:29 
 Ocena 4 na 4
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>>>Ten portal jest lewicowy co bardzo łatwo udowodnić.
>>    Jak Twoje obsesje na tym punkcie.
>Ale ja nie traktuje lewicowości jako zarzutu, po prostu stwierdzam fakt. A Ty się od razu denerwujesz.

   Nic z tych rzeczy. Po prostu znam większość tu piszących i wiem, że "lewicowców" jest niecałe 50%. Zatem niczego nie stwierdzasz lecz usiłujesz wmówić. A to wielka różnica.

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
19-08-2010 13:43 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Polecam uwadze szanownego kolegi ten wątek: www.racjonalista.pl/forum.php/s,354138 gdzie pomieściłem instrukcję, jak szanowny kolega może skutecznie powrócić na nasze "lewackie forum".
19-08-2010 22:12 
 Ocena 2 na 2
Thorvoy (6588 punktów)
>Prawo można a nawet trzeba lekceważyć wtedy, gdy naruszenie prawa nie pociągnie za sobą krzywdy na drugim człowieku. Pisał o tym nawet Erich Fromm w Rewolucji nadzieji.

Ludzie, błagam, zlitujcie się i nauczcie: nadziei.
19-08-2010 19:25 
 Ocena 8 na 8
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Kawałek trawnika na odludziu to nie Pałac Prezydencki. To jest logika typu policyjnego albo białe albo czarne. Skala jest inna. Pałac Prezydencki to majestat i nie może sobie wchodzić każdy kto chce i kiedy chce. Trawnik gdzieś tam, niewiadomo gdzie to inna para kaloszy.

   Oto przykład typowego myślenia polskiego ćwierćinteligenta. Do łba takiemu nie przyjdzie, że wobec prawa wszyscy są równi (nie tylko ludzie, ale i obiekty) i nie ma żadnego znaczenia czy łamiemy to prawo na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie czy na przedmieściu Wołomina. Ale takiemu nie wytłumaczysz, bo on już swoje wie i więcej nie musi.
   Na miejscu Boga ze wstydu bym się spalił, gdyby tacy idioci stawiali mi kapliczki.

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
19-08-2010 08:24 
 Ocena 7 na 7
Luszek (348 punktów)
>Budowa kapliczki niszczy państwo prawa. Czym wobec tego jest państwo prawa i jak się może przysłużyć ludziom ? Kto zyskał w tym konkretnym przypadku na wstrzymaniu budowy tej kapliczki ?
A kto traci na skutek jazdy pijanego kierowcy który nie spowoduje wypadku - to może na to pozwólmy i tylko stwórzmy przepis o zakazie powodowania wypadków po pijaku.

a ti poziwai
19-08-2010 08:56 
 Ocena-1 na 3
Brentano (-1 punktów)
>>Budowa kapliczki niszczy państwo prawa. Czym wobec tego jest państwo prawa i jak się może przysłużyć ludziom ? Kto zyskał w tym konkretnym przypadku na wstrzymaniu budowy tej kapliczki ?
>A kto traci na skutek jazdy pijanego kierowcy który nie spowoduje wypadku - to może na to pozwólmy i tylko stwórzmy przepis o zakazie powodowania wypadków po pijaku.

Takie proste pytanie, a tak ciężko odpowiedzieć. Na skutek jazdy pijanego ktoś może stracić życie i nigdy nie można wiedzieć jak taki kierowca się zachowa na jezdni. Cały czas nie wiem komu zrobiono krzywdę wznosząc te kapliczkę. No może ktoś w końcu odpowie ? Najlepiej się przyznajcie, że tak na prawdę to gdzieś macie te prawo i drugiego człowieka, a po prostu lubicie jak ktoś dokopuje Kośiołowi Katolickiemiu. Będzie o wiele łatwiej.
19-08-2010 09:25 
 Ocena 5 na 5
Luszek (348 punktów)
> Cały czas nie wiem komu zrobiono krzywdę wznosząc te kapliczkę. No może ktoś w końcu odpowie ?
Proste krzywdę zrobiono prawu, czyli państwu czyli nam wszystkim.
Jeżeli zostaną dopełnione formalności to nikt z nas raczej nie pójdzie protestować przeciwko budowie. Ale nie może być wyjątków od prawa. Tak przy okazji jeżeli kapliczka stoi na terenie należącym do gminy to znaczy że budując ją bez pozwoleń nie tylko złamano prawo budowlane ale także zawłaszczono mienie. Kapliczka powinna być potraktowana tak samo jak postawione bez zezwolenia tablice reklamowe, z resztą jej funkcja jest do pewnego stopnia podobna

a ti poziwai
19-08-2010 09:36Nie na temat 
 Ocena-1 na 1
Brentano (-1 punktów)
>> Cały czas nie wiem komu zrobiono krzywdę wznosząc te kapliczkę. No może ktoś w końcu odpowie ?
>Proste krzywdę zrobiono prawu, czyli państwu czyli nam wszystkim.

Wszystkim czyli nikomu konkretnemu. Poza tym nie wiem jak można skrzywdzić prawo - fizycznie jest to niemożliwe. A tak właściwie to na czym Wy opieracie definicje społeczeństwa obywatelskiego ? Co to jest to społeczeństwo obywatelskie ? Jakie są historyczne przykłady tego zjawiska ? Ja zaczytuje się w liberalizmie klasycznym i mam pewną odpowiedź, ale chciałbym poznać definicję społeczeństwa obywatelskiego tak jak to widzą zwolennicy tej akcji z kapliczką.
19-08-2010 09:54 
 Ocena 5 na 5
Luszek (348 punktów)
>Wszystkim czyli nikomu konkretnemu.
Wszystkich czyli niczyje i do wzięcia to przerabialiśmy za czasów peerelu.
>Poza tym nie wiem jak można skrzywdzić prawo - fizycznie jest to niemożliwe.
To była przenośnia
>A tak właściwie to na czym Wy opieracie definicje społeczeństwa obywatelskiego ?
Moja definicja to społeczeństwo które aktywnie uczestniczy w stanowieniu prawa (np. poprzez wybory) a później tego prawa przestrzega i jego przestrzegania wymaga.
A i jeszcze dobro wspólne traktuje jak dobro każdego obywatela (w prawie nazywa się to współwłasność chyba) a nie niczyje.
A przykład z bliska to choćby Szwajcaria, ale też w dużej mierze Niemcy i Austria, USA (na poziomie lokalnym działa tam nieźle społeczeństwo obywatelskie).
Pozdrawiam


a ti poziwai
Brentano (-1 punktów)
>>Wszystkim czyli nikomu konkretnemu.
>Wszystkich czyli niczyje i do wzięcia to przerabialiśmy za czasów peerelu.

Nie, to akurat przerabialiśmy dopiero po upadku komunizmu. Przez to samo przeszli Amerykanie na przestrzeni XVIII-XIX wieku. Z tym, że u nas kapitalizm istniał jakieś 5 lat u nich kilkaset lat. Ziemia była do wzięcia, a nie państwowa - i tak być powinno. Historia Stanów Zjednoczonych fascynuje po dzień dzisiejszy.

>Moja definicja to społeczeństwo które aktywnie uczestniczy w stanowieniu prawa (np. poprzez wybory) a później tego prawa przestrzega i jego przestrzegania wymaga.
>A i jeszcze dobro wspólne traktuje jak dobro każdego obywatela (w prawie nazywa się to współwłasność chyba) a nie niczyje.

Wynikało by z tego, że rozumiemy tak samo, ale jednak się różnimy. Znaczy się za mało napisałeś. A czy nie jest czasem tak, że prawo stawiasz wyżej od człowieka; uważasz, że to dopiero na gruncie instytucji może się narodzić cywilizowane społeczeństwo ? Słowem, państwo cywilizuje człowieka ? Wiele na to wskazuje w końcu uważasz, że prawo powinno być najwyższą wartością w relacjach państwo-obywatele.

>A przykład z bliska to choćby Szwajcaria, ale też w dużej mierze Niemcy i Austria, USA (na poziomie lokalnym działa tam nieźle społeczeństwo obywatelskie).

Z tym, że tam państwo nie wcina się we wszystko co człowiek robi.
19-08-2010 10:31Nie na temat 
 Ocena 4 na 4
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Najlepiej się przyznajcie, że tak na prawdę to gdzieś macie te prawo i drugiego człowieka, a po prostu lubicie jak ktoś dokopuje Kośiołowi Katolickiemiu. Będzie o wiele łatwiej.

   Tak naprawdę, to ja mam już gdzieś rozmowę z Tobą. Studiuj sobie nadal swój "klasyczny liberalizm" i liberalnie stawiaj sobie krzyże, kapliczki, kościółki, katedry, bazyliki, monumenty Chrystusów i wszelkich innych świętych, pomniki papieży, biskupów a nawet i wikarych na każdym wolnym kawałku swojej własnej ziemi, o ile prawo Ci na to pozwoli. Będzie Ci o wiele lżej, łatwiej i przyjemniej. I umrzesz w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku dokopania "komuchom".

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
19-08-2010 11:26 
 Ocena-1 na 1
Brentano (-1 punktów)
>    Tak naprawdę, to ja mam już gdzieś rozmowę z Tobą. Studiuj sobie nadal swój "klasyczny liberalizm".

Studiować będę dalej. Weź człowieku po prostu przyznaj, że to prawo w tym konkretnym przypadku, jest Ci potrzebne by okładać nim klerykałów po głowach. Nie wskazałeś choćby jednego człowieka w jakikolwiek sposób poszkodowanego w wyniku postawienia tej kapliczki. W tej całej twojej mowie, jest cała masa, po prostu zalew, frazesów o państwie prawa. Wielka potężna instytucja państwa prawa, ale zabrakło jednego drobniutkiego elementu - człowieka. Nikomu nie stała się krzywda, ale kapliczkę trzeba usunąć. No, ale cóż do dzisiaj cała masa książek będących klasyką liberalizmu na język polski nie została przetłumaczona. W zasadzie to dziwie się cenzorom PRLu. Przecież Ty i tak byś takiego Adama Smitha czy F.A.Hayeka nie zrozumiał. Po jasną cholere oni te książki cenzurowali ???
19-08-2010 12:22 
 Ocena 2 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Studiować będę dalej.

   Długa droga przed Tobą.

>Weź człowieku po prostu przyznaj, że to prawo w tym konkretnym przypadku, jest Ci potrzebne by okładać nim klerykałów po głowach.

   Lecz się. I nie mów za mnie. Jest mi obojętne czy to kapliczka klerykałów, czy popiersie Lenina komunistów, albo memoriał Adama Smitha liberałów. Są procedury po to, aby ich przestrzegać. Napisz projekt nowej ustawy "Prawo budowlane", zapisz w niej, że wszelkie obiekty sakralne można wznosić bez zgody i uzgodnień z władzami, zbierz wymaganą liczbę podpisów i uchwal w Sejmie, a stanie się obowiązującym prawem Twoja paranoja (i Twoich popleczników klerykalnych).

>Nie wskazałeś choćby jednego człowieka w jakikolwiek sposób poszkodowanego w wyniku postawienia tej kapliczki.

   Ty naprawdę kończyłeś WUML czy wymagasz psychiatry? Ja nie jestem z tamtąd, więc Ci nie wskażę konkretnego Kowalskiego czy Malinowskiego ani nawet Nowaka. Interesuje Cię to, to pojedź na miejsce, pogadaj z ludźmi, a oni Ci wskażą konkretne osoby - tego akurat jestem pewien.
   W każdym razie z technik manipulacyjnych masz ocenę wzorową!

>W tej całej twojej mowie, jest cała masa, po prostu zalew, frazesów o państwie prawa. Wielka potężna instytucja państwa prawa, ale zabrakło jednego drobniutkiego elementu - człowieka.

   I widzisz swoją perfidię? Widzisz? Pisząc o gminie napisałeś, że gmina to ludzie, bo tak Ci pasowało do wywodu. Teraz o państwie piszesz jako o potężnej instytucji, bo tak Ci pasuje, to ja Ci napiszę przewrotnie, że przecież państwo, to ludzie!

>Nikomu nie stała się krzywda, ale kapliczkę trzeba usunąć.

   Tego akurat nie wiesz (czy stała się krzywda czy nie); ja też nie wiem - więc przestań wróżyć i przestań manipulować. A kapliczkę trzeba usunąć bezsprzecznie.

>Przecież Ty i tak byś takiego Adama Smitha czy F.A.Hayeka nie zrozumiał.

    Raz jeszcze ŻĄDAM, abyś mówił wyłącznie za siebie. Mam nadzieję, że Moderacja widzi i podziwia moją cierpliwość.

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
Psyk (14071 punktów)
Tragiczny efekt matury z "Tiny" i "Sagi o ludziach lodu".

To, że sobie coś wymyśliłeś i chcesz za to umrzeć nie znaczy, że to wiesz.
Katolicyzm - to jest to co masz w głowie, kiedy sądzisz, że ślub jest czymś gorszym niż gwałcenie dzieci.
19-08-2010 22:35 
 Ocena 1 na 1
libertyn (3006 punktów)

>A kto traci na skutek jazdy pijanego kierowcy który nie spowoduje wypadku - to może na to pozwólmy i tylko stwórzmy przepis o zakazie powodowania wypadków po pijaku.

Znam lepszy przykład: co to państwo obchodzi, że jeżdżę z niezapiętymi pasami? Albo z niewłączonymi światłami? Skoro nikomu to nieszkodzi to dlaczego dostaję mandat za jedno albo drugie???


Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
18-08-2010 13:28 
 Ocena 3 na 5
nomilk (1013 punktów)
Dlaczego lubimy się chwalić niszczeniem, a nie budową czegoś zupełnie nowego?

To niby Twój komentarz w sprawie samowoli budowlanej?
A. Dzięga ma podobne zdanie:

"Krzyż Jezusa Chrystusa postawiony przez Harcerzy na tym placu jest widzialnym zewnętrznym znakiem duchowego wymiaru tego miejsca. Nie zmieni tego żadna decyzja administracyjna."

Brawo, Brentano!

three of a perfect pair
18-08-2010 18:23 
 Ocena 7 na 9
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Jesteśmy dość specyficznym społeczeństwem w którym jedynymi objawami istnienia choćby namiastki społeczeństwa obywatelskiego, a więc niewymuszonego działania obywateli na rzecz przestrzegania prawa czy właściwego funkcjonowania aparatu państwa, jest zjawisko bezinteresownego wysiłku czy działania jakie obywatele kraju podejmują by zaszkodzić i dokopać innym.
( wytłuszczenie moje - MAM)

   Wierutne kłamstwo. Nie są to bowiem jedyne przypadki oddolnej inicjatywy społecznej. Poza tym, społeczeństwo obywatelskie to nie tylko działania na rzecz praworządności, ale także działania na rzecz szeroko pojętego interesu danej społeczności lokalnej. W opisanym przez libertyna przypadku mamy do czynienia z obydwoma aspektami: troską o praworządność i obroną interesu (przestrzeni publicznej).

>Trudno znaleźć tak liczne przypadki współpracy społecznej na rzecz bezinteresownej budowy czegoś czy w ogóle bezinteresownej inicjatywy będącej początkiem powstania choćby komitetów, spółdzielni mieszkańców lub czegoś tej natury, jak liczne, jest sąsiedzkie donosicielstwo. Zarazem sąsiedzkie donosicielstwo jest powodem do dumy.

   Demagogiczna manipulacja. To nie jest donosicielstwo, to jest prawidłowa reakcja obywatelska na widok patologii społecznej. Ale o tym pisali już inni.

>Dlaczego lubimy się chwalić niszczeniem, a nie budową czegoś zupełnie nowego ?

   Mów za siebie. Zwłaszcza, że zdecydowana większość buduje (nawet się nie chwaląc). Destrukcję uprawiają najczęściej ideologiczni fanatycy, których marzeniem jest zniszczenie wszystkiego co inne od ich wizji świata. I to właśnie owi fanatycy głośno chwalą się swoimi osiągnięciami w zakresie niszczenia przeciwników (vide: obrońcy krzyża).

>Dlaczego Polakom łatwiej jest zebrać się w sobie by położyć tamę jakiemuś działaniu, a nie by coś ożywić ?

   Skąd wiesz, że łatwiej? Poza tym "kładzenie tamy" może być równie społecznie użyteczne co "ożywianie" (zwłaszcza w aspekcie nękających nas powodzi!).

>Dlaczego w czasach komunizmu o wiele łatwiej było niszczyć władzę ludową aniżeli po upadku komunizmu budować władzę państwa demokratycznego ?

   Bo władza ludowa nie była naszą władzą. A obecna władza, tak silnie uzależniona od Kościoła katolickiego, też naszą jakby nie jest. Jak pokazują sondaże, Polacy nie przepadają za serwilizmem władzy wobec obcych mocarstw - czy to Moskwa, czy Waszyngton, czy Watykan.

>Ja nie znam odpowiedzi. W każdym bądź razie nie ja jeden to widzę.

   To zerknij do słownika języka polskiego, a poznasz odpowiedź (w krótkim czasie czwarty raz ten sam błąd!!!).

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
18-08-2010 20:04 
 Ocena-1 na 3
Brentano (-1 punktów)
>W opisanym przez libertyna przypadku mamy do czynienia z obydwoma aspektami: troską o praworządność i obroną interesu (przestrzeni publicznej).

Czyjego interesu autor wątku broni w ten sposób ? Przestrzeń publiczna to ogólne pojęcie z którego, w kontekście pomocy innym czy rozwoju społeczności lokalnej, niewiele wynika.

>    Demagogiczna manipulacja. To nie jest donosicielstwo, to jest prawidłowa reakcja obywatelska na widok patologii społecznej. Ale o tym pisali już inni.

Bardzo ładnie, że obywatel szanuje prawo i chce by inni tego prawa również przestrzegali (to oczywiście należy pochwalić), ale jeszcze warto wskazać w jaki sposób człowiek takim działaniem przysłużył się lokalnej społeczności. Taka ochrona prawa dla samego prawa nie kojarzy mi się najlepiej. Być może nie wiem o wszystkim, ale z tej relacji nie wynika jakiś konkretny przykład przysłużenia się lokalnej społeczności.

Nie wiem może ludzie chcieli tam postawić centrum edukacji obywatelskiej, stworzyć specyficzne miejsce do spółdzielczych zgromadzeń i ta kapliczka przeszkadzała. No nie wiem. W jaki sposób to wzmocniło ruch społeczeństwa w kierunku obywatelskości ?

>>Dlaczego lubimy się chwalić niszczeniem, a nie budową czegoś zupełnie nowego ?
>    Mów za siebie. Zwłaszcza, że zdecydowana większość buduje (nawet się nie chwaląc).

Wobec tego gdzie to nasze społeczeństwo obywatelskie i co zdążyło wybudować skoro zdecydowana większość buduje ?

>>Dlaczego Polakom łatwiej jest zebrać się w sobie by położyć tamę jakiemuś działaniu, a nie by coś ożywić ?
>    Skąd wiesz, że łatwiej?

Bo żyję wśród ludzi, dużo czytam i jakoś nie widzę przewagi budowy nad destrukcją w społeczeństwie polskim.

>    Bo władza ludowa nie była naszą władzą. A obecna władza, tak silnie uzależniona od Kościoła katolickiego, też naszą jakby nie jest. Jak pokazują sondaże, Polacy nie przepadają za serwilizmem władzy wobec obcych mocarstw - czy to Moskwa, czy Waszyngton, czy Watykan.

Taaaa, komunizm istniał bez naszego udziału, III RP istnieje bez naszego udziału, a przyszłość też potoczy się bez naszej ingerencji. Można by odnieść wrażenie, że Polacy nie są niczemu winni tylko ci źli obcokrajowcy brużdżą. Odsyłasz mnie do słownika to ja Cie odeślę do literatury z której wyczytasz, że epoka niepodległych państw się już skończyła dość dawno temu i zapanował tzw. globalizm. Co to znaczy ? Skoro nie lubisz liberałów, których wcześniej wymieniałem, to może Oskar Lange (zawodowy komunista) wyjaśni Ci ten termin (w tym akurat miał rację). Pisał o tym choćby w książce pt. Socjalizm, na stronach 54-63, wydanie z 1973 roku.
18-08-2010 21:51 
 Ocena 5 na 5
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Czyjego interesu autor wątku broni w ten sposób ?

   Interesu społeczności lokalnej - to chyba oczywiste. I nie jest ważne, że parafia (a więc społeczność lokalna) zaaprobowała pomysł proboszcza postawienia kapliczki w tym akurat miejscu. Mogli to zrobić i nawet mieli prawo do tego, ale drogą legalną. Tymczasem wybrali "drogę na skróty" czyli metodę faktów dokonanych, bo przecież w tym kraju ludziom Kościoła wolno wszystko, a prawo ich nie dotyczy. Prawo ma ich bronić, a nie dotyczyć. Czego znakomitym przykładem jest sytuacja pod Pałacem Namiestnikowskim w Warszawie.
   Czy ktoś bronił panu proboszczowi wystąpić legalnie o pozwolenie na budowę w tym miejscu? Ja nie znam szczegółów sprawy, ale być może jest tak, że pan proboszcz doskonale wiedział, że miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego nie pozwolą mu na usytuowanie w tym miejscu kapliczki? Dlatego zrobił co zrobił aby postawić (kapliczkę) na swoim choć nie swoim.

>Przestrzeń publiczna to ogólne pojęcie z którego, w kontekście pomocy innym czy rozwoju społeczności lokalnej, niewiele wynika.

   Przestrzeń publiczna, to - wbrew Twoim insynuacjom - bardzo ściśle i precyzyjnie określony obszar, na którym zachodzą interakcje pomiędzy ludźmi oraz pomiędzy ludźmi a instytucjami oraz realizowane są społeczne inicjatywy zgodne z obowiązującymi normami prawnymi.

>Taka ochrona prawa dla samego prawa nie kojarzy mi się najlepiej.

   A szkoda. Wielka szkoda. Bo właśnie obrona prawa dla niego samego świadczy o braku koniunkturalności, o bezinteresowności. Po Twoich wypowiedziach nie posądzam Cię o brak bezinteresowności, dlatego też nie dziwi mnie jakoś to Twoje oświadczenie.

>Nie wiem może ludzie chcieli tam postawić centrum edukacji obywatelskiej, stworzyć specyficzne miejsce do spółdzielczych zgromadzeń i ta kapliczka przeszkadzała. No wiem. W jaki sposób to wzmocniło ruch społeczeństwa w kierunku obywatelskości ?

   Nie ma znaczenia co chcieli postawić. Mogli chcieć kapliczkę, albo i katedrę. Ważne jest jak się do tego zabrali - wbrew prawu. Mają więc nauczkę. Na przyszłość się przyda.

>Wobec tego gdzie to nasze społeczeństwo obywatelskie i co zdążyło wybudować skoro zdecydowana większość buduje ?

   Przepraszam, ale na tak idiotyczne pytania nie będę odpowiadał. Poczytaj sobie o organizacjach pozarządowych, o tzw. "trzecim sektorze", o programach społecznościowych, o programach i środkach unijnych na ten cel przeznaczonych, o projektach naukowych realizowanych przez większość polskich (państwowych) uczelni na rzecz budowy społeczeństwa otwartego. Oczywiście, że takiego społeczeństwa jeszcze nie ma, ale są już bardzo zaawansowane jego zawiązki, jest bardzo wiele społeczności lokalnych mogących pochwalić się konkretnymi i bardzo wymiernymi osiągnięciami.

>Bo żyję wśród ludzi, dużo czytam i jakoś nie widzę przewagi budowy nad destrukcją w społeczeństwie polskim.

   Zmień środowisko, lektury i z obserwatora stań się aktywnym działaczem. Bo to właśnie tacy malkontenci jak Ty pielęgnujący tradycję ultranarodowo-ultrakatolicko-ultrakonserwatywą, rozczytujący się w dziełach Dmowskiego uprawiają destrukcję kontestując każdą zdobycz tego narodu, która nie jest po ich myśli.

>[...] epoka niepodległych państw się już skończyła dość dawno temu i zapanował tzw. globalizm.

   No tak, jak się nie da inaczej, to zawsze można liczyć na spiskową teorię dziejów! Ale skoro tak lubisz spiski, to zajmij się dyplomacją watykańską lub działalnością Opus Dei.

>Skoro nie lubisz liberałów, [...]

   A kto Ci to powiedział, albo gdzie to wyczytałeś?

>to może Oskar Lange (zawodowy komunista) [...].

   Takie fobie można leczyć. Choć w Twoim przypadku może to być trudne. Wprawdzie sam trzymam się z dala od lewicy, to od Ciebie i Twego środowiska wolę być jeszcze dalej.

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
18-08-2010 23:17 
 Ocena-1 na 3
Brentano (-1 punktów)
>>Czyjego interesu autor wątku broni w ten sposób ?
>    Interesu społeczności lokalnej - to chyba oczywiste.

Ja nadal nie wiem w jaki sposób obroniono interesu społeczności lokalnej.

>    Czy ktoś bronił panu proboszczowi wystąpić legalnie o pozwolenie na budowę w tym miejscu? Ja nie znam szczegółów sprawy, ale być może jest tak, że pan proboszcz doskonale wiedział, że miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego nie pozwolą mu na usytuowanie w tym miejscu kapliczki?

Ja się czasem zastanawiam dlaczego płacę pieniądze za pobieranie informacji przepływających przez eter i dlaczego państwo ten eter zawłaszczyło. Skoro płacę pieniądze za prąd to u kiego licha muszę dodatkowo płacić za internet do funkcjonowania którego moje pieniądze nie są potrzebne. No, ale żyjemy czasach, gdzie państwo jest wszędzie, również na "naszym" domowym ogródku i na podstawie prawa budowlanego łaskawie może nam zezwolić na postawienie budy dla psa albo i nie.

Pewnie, że proboszcz mógł wystąpić o zgodę na budowę kapliczki, no ale nie o to chodzi. Jeżeli zrobił coś karygodnego (zaszkodził komuś lub stworzył potencjalne zagrożenie życia czy poniesienia uszczerbku na zdrowiu osób trzecich) budując tę kapliczkę to prawo sprawiedliwe to powinno rozstrzygnąć. Natomiast jeżeli jedynym występkiem jaki popełnim był gwałt na prawie (i poza tym faktem żadnej istocie żyjącej krzywdy nie wyrządził) to chromolić takie prawo.

>    Przestrzeń publiczna, to - wbrew Twoim insynuacjom - bardzo ściśle i precyzyjnie określony obszar, na którym zachodzą interakcje pomiędzy ludźmi oraz pomiędzy ludźmi a instytucjami oraz realizowane są społeczne inicjatywy zgodne z obowiązującymi normami prawnymi.

To nadal jest bardzo ogólne stwierdzenie w którym nie widać choćby jednego konkretnego człowieka. Ale mniejsza o to.

>    Nie ma znaczenia co chcieli postawić. Mogli chcieć i kapliczkę, albo i katedrę. Ważne jest jak się do tego zabrali - wbrew prawu. Mają więc nauczkę. Na przyszłość się przyda.

O widzisz i dlatego nie masz wiele wspólnego z liberalizm (oczywiście klasycznym). Ja jestem przekonania, że cywilizacja prowadzona przez ruch obywatelski powinna być gruntem pod wzrost konkrentych instytucji jej strzegącej. Natomiast Ty wierzysz, że cywilizowane społeczeństwo narodzi się tylko wtedy jeśli najpierw stworzymy właściwe instytucje - nigdy na odwrót. Dokładnie tak samo uważają socjaliści.

Otóż dla społeczeństwa obywatelskiego ma bardzo wielkie znaczenie jacy ludzi co i dlaczego chcieli tam wznieść. Jeżeli prawo tym ludziom (podkreślam cel o którym nic we wpisie tytułowym wątku nie było napisane) nie pozwalało działać dobrowolnie to jest to hamulec dla inicjatywy społecznej. Prawo jest dla ludzi, a nie na odwrót.

prportal.p(*)rzednikow/?utm_source=nl090608 Prawo budowalne może być hamulcem dla rozwoju. Akurat w tym przypadku ludzie działają dla własnego interesu, ale jak już wykazała to historia, a pisali o tym Adam Smith czy Milton Friedman, w dłuższej perspektywie czasu także i dla interesu wszystkich.

>    Poczytaj sobie o organizacjach pozarządowych, o tzw. "trzecim sektorze", o programach społecznościowych, o programach i środkach unijnych na ten cel przeznaczonych, o projektach naukowych realizowanych przez większość polskich (państwowych) uczelni na rzecz budowy społeczeństwa otwartego.

Co do tzw. "środków unijnych" to cholera wie co to jest (najczęściej jest to urzędnik), ale na pewno finansowane jest to z naszych przymusem odebranych podatków. Jeżeli społeczeństwo "musi" coś zbudować przy pomocy państwa bo samo "nie potrafi" to ja tutaj nie widzę miejsca na postawę obywatelską. Oczywiście mogę poczytać o programach uniwersyteckich realizujących progran "społeczeństwa otwartego", ale nie wiem czego szukać bo nie podałeś jednego przykładu postawy obywatelskiej. W moim pojęciu społeczeństwo obywatelskie może się narodzić tylko tam, gdzie państwo nie przeszkadza, a ludzie chcą stworzyć lokalną sieć internetową, społeczność lokalną rozwiązującą problemy tego regionu, założyć komitety, które wysuną postulaty prawne, itp.

>    Zmień środowisko, lektury i z obserwatora stań się aktywnym działaczem. Bo to właśnie tacy malkontenci jak Ty pielęgnujący tradycję ultranarodowo-ultrakatolicko-ultrakonserwatywą, rozczytujący się w dziełach Dmowskiego uprawiają destrukcję kontestując każdą zdobycz tego narodu, która nie jest po ich myśli.

Wstyd się przyznać, ale bardzo słabo znam historię Polski, a Dmowskiego to już w ogóle.

>>[...] epoka niepodległych państw się już skończyła dość dawno temu i zapanował tzw. globalizm.
>    No tak, jak się nie da inaczej, to zawsze można liczyć na spiskową teorię dziejów! Ale skoro tak lubisz spiski, to zajmij się dyplomacją watykańską lub działalnością Opus Dei.

Jaka znowu teoria spiskowa ?! Przecież o tym rozpisywali się najpoważniejsi przedstawiciele inteligencji od lewa do prawa. Ba nawet na Racjonalista.pl pojawił się swojego czasu atrykuł o jednym takim piewcy "teorii spiskowych" www.racjonalista.pl/kk.php/s,3892

>>Skoro nie lubisz liberałów, [...]
>    A kto Ci to powiedział, albo gdzie to wyczytałeś?

To wynika z prezentowanych przez Ciebie poglądów, choć z drugiej strony faktycznie możesz mieć coś wspólnego z liberalizmem francuskim. No, ale jak trafnie zauważył Hayek to jest nurt bliski socjalistycznemu i jako odbiegający od tego o czym pisali E.Burke, A. Smith czy D. Ricardo.

>Od Ciebie i Twego środowiska wolę być jeszcze dalej.

A do jakiego środowiska ja należę jeżeli można wiedzieć ?
18-08-2010 22:22 
 Ocena 2 na 2
libertyn (3006 punktów)
>Jesteśmy dość specyficznym społeczeństwem

Ty nic nie rozumiesz. Latający Potwór Spagetti mi pomógł, oświecił a Ty doszukujesz się jakiegoś donosicielstwa. Nie masz wiary i ulegasz powszechnie panującej opinii, że wiara Rzymsko-katolicka jest słuszną, podczas gdy dowody i moje doświadczenie pokazuje, że to Polski Kościół Latającego Potwora Spagetti jest prawdziwą religią. Ale mój Bóg LPS Ci wybaczy. Musisz tylko być dobrym człowiekiem i głosić o Jego wspaniałych makaronowych mackach.

Ja Ci pomogę. Zajrzyj tutaj i pobieraj wiedzę i wiarę.

Niech LPS będzie z Tobą i duchem moim.

Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
plodzien (7378 punktów)
Chciałbym cieszyć się z Tobą.
Na razie jednak radzę nie zalewać pały z radości, bo ten kac może okazać się niepotrzebny.
To co masz w tej chwili to tylko wstrzymanie budowy. Inspektor stwierdził brak zgłoszenia, więc nie mógł nie wstrzymać.
Ale od decyzji wstrzymania budowy do radosnego chwycenia kilofa długa droga.
Teraz pewnie siedzą i gorączkowo myślą, czy da się skorzystać z przepisów pozwalających na legalizację samowoli.
A jest możliwość, jeżeli budowa (art. 48 prawa budowlanego):
- jest zgodna z przepisami o zagospodarowaniu i planowaniu przestrzennym, a w szczególności z ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, albo
- jest zgodna z ustaleniami ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego,
- nie narusza przepisów - w tym techniczno-budowlanych, w zakresie uniemożliwiającym doprowadzenie obiektu budowlanego lub jego części do stanu zgodnego z prawem.

Jak znam życie, albo nie ma planu zagospodarowania przestrzennego, albo, jak jest i kapliczka jest z nim niezgodna - to go uchylą, zgubią .... Coś wymyślą.
ps.
Byłoby fajnie, gdybyś poinformował forumowiczów o finale.
Pozdrawiam
18-08-2010 22:24 
 Ocena 2 na 2
libertyn (3006 punktów)

>Ale od decyzji wstrzymania budowy do radosnego chwycenia kilofa długa droga.

Ale mi nie chodzi o niszczenie. Chodzi o objawienie łamania prawa przez Kościół katolicki.

>Byłoby fajnie, gdybyś poinformował forumowiczów o finale.
>Pozdrawiam

Poinformuję.

Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
spray (5875 punktów)
A kto jest właścicielem gruntu, na którym powstaje ta kapliczka?
18-08-2010 19:29 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
>A kto jest właścicielem gruntu, na którym powstaje ta kapliczka?
Być może parafia. Ale to bez znaczenia. Ja na swojej działce też nie mogę ot tak sobie wybudować piramidy...


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
18-08-2010 22:34 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>>A kto jest właścicielem gruntu, na którym powstaje ta kapliczka?
>Być może parafia. Ale to bez znaczenia. Ja na swojej działce też nie mogę ot tak sobie wybudować piramidy...
Ja pytałam złośliwie i właśnie się okazało, że miałam nosa, hehe..

>
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

Śliczna stopka Zazdraszczam, jak to mówią...
18-08-2010 22:25 
 Ocena 2 na 2
libertyn (3006 punktów)
>A kto jest właścicielem gruntu, na którym powstaje ta kapliczka?

Gmina

Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
18-08-2010 22:28 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>>A kto jest właścicielem gruntu, na którym powstaje ta kapliczka?
>Gmina

Tak właśnie podejrzewałam
20-08-2010 07:49 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>>A kto jest właścicielem gruntu, na którym powstaje ta kapliczka?
>Gmina
No to mamy podwójne złamanie prawa

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
ramichael (36666 punktów)
Ramen Bracie. Ramen!
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

Informuję, że właśnie przed chwilą wysłałem maila do Parafii.
Warto rozmawiać.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
19-08-2010 22:38 
 Ocena 1 na 1
libertyn (3006 punktów)
>Informuję, że właśnie przed chwilą wysłałem maila do Parafii.

Wrzuć kopię. Warto wiedzieć co napisałeś

Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
Matix (5786 punktów)
Drodzy racjonaliści. Spokojnie z tym "państwem prawa". O ile tutaj było ono słuszne, o tyle nie zawsze jest. A nawet bardzo często nie jest słuszne. Z prostej przyczyny, prawo nie jest doskonałe. Proszę tutaj świetny przykład, państwo prawa okazało się państwem chamstwa.

Cytat:
Rodzina kobiety, która zmarła kilkadziesiąt metrów od szpitala, chce wyjaśnić okoliczności jej śmierci. Szpital twierdzi, że pomoc nie została udzielona, gdyż lekarze nie mogą opuszczać placówki.

10 lipca kobieta wracała tramwajem do domu. Nagle motorniczy zaczął hamować. 74-letnia kobieta przewróciła się i doznała obrażeń głowy. Na razie nie wiadomo, dlaczego maszynista próbował nagle zatrzymać pojazd.

Rodzina zmarłej 74-latki postanowiła na własną rękę wyjaśnić okoliczności tej śmierci. Najważniejsze jest to, co działo się już po wypadku.

Kobieta z zakrwawioną głową została wyniesiona z tramwaju i położona na ławce przystanku. Jeden ze świadków wypadku pobiegł do znajdującego się tuż obok szpitala św. Zofii. Chciał wezwać pomoc, ale szpital odmówił.

Pracownicy izby przyjęć kazali zadzwonić po pogotowie. - Mama doznała urazów głowy i mózgu. Gdyby pomoc przyszła ze szpitala, który jest 70 metrów dalej, mogłoby się to skończyć zupełnie inaczej. Ona by żyła - uważa Sylwia Buza, synowa zmarłej.

Szpital twierdzi jednak, że pracownicy zachowali się prawidłowo. - Lekarzom nie wolno opuszczać stanowiska pracy - mówi Anna Komaszyńska ze szpitala św. Zofii. - Takie jest prawo - dodaje.


wiadomosci(*)_prawo,wydarzenie_lokalne.html
19-08-2010 22:21 
 Ocena 1 na 1
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>Drodzy racjonaliści. Spokojnie z tym "państwem prawa".
Nie nowina, wystarczy poczytać gazety bądź nawet wątki na forum Racjonalisty, traktujące o gospodarce i urzędniczych absurdach, posłuchać radia i poogladać TVP, choćby program Elżbiety Jaworowicz.
Nagle wszyscy zapomnieli w jakim kraju żyjemy i stali się lojalnymi, przykładnymi obywatelami, troskającymi się o przestrzeganie prawa, o zranione drzewka i kapliczkę przesuniętą o metr bez pozwolenia.
Ciekaw jestem czy wszystkie te osoby, które z dziką radością skaczą na pochyłe drzewo zawsze i wszędzie przestrzegają prawa, czy nigdy nie zdarzyło im się przejść przez jezdnię na czerwonym świetle, rzucić papierka na chodnik, nie sprzątnąć po własnym psie na spacerze po osiedlu, "ściągnąć" film/muzykę z Sieci, skopiować program.
Zaiste - świetlana przyszłość przed Polską...

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
(agnostyk/ignostyk/sceptyk)

PS: Moralność Kalego ma się nadal świetnie a hipokryzja sięga szczytów Władzy.
W końcu przykład idzie z góry...

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
20-08-2010 07:58 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>Ciekaw jestem czy wszystkie te osoby, które z dziką radością skaczą na pochyłe drzewo zawsze i wszędzie przestrzegają prawa,
Tak.
>czy nigdy nie zdarzyło im się przejść przez jezdnię na czerwonym świetle,
Nigdy.
>rzucić papierka na chodnik,
Nie.
>nie sprzątnąć po własnym psie na spacerze po osiedlu,
Nie mam psa, ale gdybym miała, tobym sprzątała. To żadna przyjemność wdepnąć w taką "pamiątkę", a ja staram się nie czynić ludziom, co mi niemiłe.
>"ściągnąć" film/muzykę z Sieci,
Nie.
>skopiować program.
Nie.
Dodam do tego, że przestrzegam przepisów drogowych (w tym ograniczeń prędkości) i prawa autorskiego.
>Zaiste - świetlana przyszłość przed Polską...
Noooo...
> Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski
Pozdrawiam - Meret
PS. Jeśli prawo jest złe i szkodliwe, należy dążyć do jego zmiany drogą legalną i przewidzianą w takich przypadkach, a nie łamać, omijać i wyprawiać z nim różne fikołki.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Thorvoy (6588 punktów)
>PS. Jeśli prawo jest złe i szkodliwe, należy dążyć do jego zmiany drogą legalną i przewidzianą w takich przypadkach, a nie łamać, omijać i wyprawiać z nim różne fikołki.

A co, jeśli wspomniane prawo jest tak skonstruowane, że zabezpiecza się przed pewnymi zmianami? W państwach totalitarnych podważanie autorytetu prawa przez szarego obywatela, poprzez choćby tylko grzeczne wnioskowanie o jego zmianę, jest surowo karane.
20-08-2010 12:51 
 Ocena 2 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>A co, jeśli wspomniane prawo jest tak skonstruowane, że zabezpiecza się przed pewnymi zmianami? W państwach totalitarnych podważanie autorytetu prawa przez szarego obywatela, poprzez choćby tylko grzeczne wnioskowanie o jego zmianę, jest surowo karane.

   Ale nie jesteśmy już w państwie totalitarnym - to po pierwsze. A po drugie: jeśli mamy z czymś takim do czynienia, to mamy dwa wyjścia: 1) pogodzić się z losem i siedzieć cicho podporządkowując się ułomnemu prawu; 2) robimy rewolucję i przekształcamy państwo totalitarne w demokrację przedstawicielską. W przypadku drugim musimy się liczyć z przegraną, ale skutki tej przegranej będą dla nas takie, że będzie nam już wszystko jedno.

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
20-08-2010 08:07 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)

>wiadomosci(*)_prawo,wydarzenie_lokalne.html
Pani Anna Komaszyńska się myli. Nie ma takiego prawa. Mogą być najwyżej takie lokalne przepisy, zawarte w regulaminie pracy szpitala. Ale i tak do ratowania życia zawsze wolno wyjść, uzyskawszy zgodę przełożonego. Nie sądzę, że wszyscy byli tak zajęci, że ani jeden nie mógł opuścić chorych.
A oto Misja (tak, tak, z wielkiej litery!) owego katolickiego szpitala:
Cytat:
W duchu ideałów św. Zofii kierujemy się
wiarą, nadzieją i miłością,
dając swe serce, wiedzę i doświadczenie
pomagamy w poznaniu szczęścia rodzicielstwa,
ofiarujemy ulgę w cierpieniu
i radość powrotu do zdrowia.

Nie wierzycie? Sprawdźcie sami: www.szpitalzelazna.pl/
Koń by się uśmiał...


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
plodzien (7378 punktów)
>>wiadomosci(*)_prawo,wydarzenie_lokalne.html
>Pani Anna Komaszyńska się myli. Nie ma takiego prawa. Mogą być najwyżej takie lokalne przepisy, zawarte w regulaminie pracy szpitala. Ale i tak do ratowania życia zawsze wolno wyjść, uzyskawszy zgodę przełożonego. Nie sądzę, że wszyscy byli tak zajęci, że ani jeden nie mógł opuścić chorych.

Pani Komaszyńska myli się, lub też być może powodowana trwogą z powodu ciepła, które rozprzestrzenia się wokół jej d..py - gada od rzeczy.
Nie tylko nie ma takiego prawa, a jeśli jest w regulaminie szpitala - to nic nie znaczy wobec art. 162 kk, który karze za nieudzielenie pomocy człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - w sytuacji gdy można jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Adresatem przepisu jest każdy człowiek a co dopiero mówić o lekarzach, którzy ratowanie życia mają wpisane w zawodową działalność i moralny obowiązek.
Warto dodać, że przestępstwo nieudzielenia pomocy powstaje w momencie niepodjęcia czynności zmierzających do ratowania i nie ma znaczenia co stało się z ofiarą.
Np. doskonały pływak poniesie odpowiedzialność, kiedy nic nie zrobi, widząc tonącą w morzu osobę, choćby chwilę później została ona uratowana przez właśnie wynurzoną łódź podwodną, boga czy cokolwiek innego.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365