 |
Potrzebny bardziej lajtowy Racjonalista Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-10-2008 20:06 | Kelly (2051 punktów) | Potrzebny bardziej lajtowy Racjonalista
8 na 8 | Właśnie dostałam biutelyn Racjonalisty. Na dobry początek mamy słowo od Czytelnika: "(...) Przeraża mnie jednak, że można dopuszczać indoktrynację przez rodziców (...). Nie ma dzieci katolickich, islamskich czy prawosławnych. Są tylko dzieci rodziców wyznających religię katolicką, islam lub prawosławie. Dzieci nie mają poglądów religijnych tak samo jak nie mają poglądów politycznych, gospodarczych czy filozoficznych. (...) Uważam, że w tym zakresie, kochani rodzice, macie takie same prawo do narzucania swojej religii swoim dzieciom jak kościół... czyli żadne. Niech w końcu modlący się sześciolatek źle świadczy o swoich rodzicach." Aghr! Czy to na pewno przysłali mi z "Racjonalisty"? Bo brzmi raczej na fanatyczną, irracjonalną wypowiedź fantasty. Jak nieludzka władza zabraniająca ludziom wyznawać religie. Jestem zdeklarowaną ateistką, ale jak to przeczytałam, to przed oczami stanął mi obraz najbardziej zaciętych komuchów. Bardzo chciałabym propagować idee humanizmu, racjonalizmu i myślenia w ogóle, chciałabym dumnie opowiadać, że bliskie jest mojemu sercu i umysłowi środowisko Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, jedynej w tym kraju organizacji humanistycznej. Ale jeśli ktoś zainteresuje się tym głębiej, zarejestruje się do portalu i dostanie taki cytacik w biuletynie, będzie mi po prostu głupio. Może jednak bardziej "lajtowa" wersja Racjonalisty nie byłaby wielką skazą na PSR? Niewielu jest ludzi o tak radykalnych poglądach, a do tego wielu z nich nie ma odwagi i potrzeby się z nimi afiszować. Pomiędzy minimalnym udziałem w Kościele (chrzest, I Komunia, bierzmowanie, ślub, pogrzeb plus coroczne święcenie koszyków na Wielkanoc) a silną antyreligijnością jest coś jeszcze... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | gruca (217 punktów) | Portal Racjonalista.pl posiada pluralizm poglądów. Portal Racjonalista.pl prezentuje poglądy (jak to nazwałeś) radykalne, jak i light. Nie umieszczanie obydwóch poglądów w biuletynie, w szczególności, że są osób, które podpisuję się pod takimi poglądami, naruszyłoby ten pluralizm.
Dlaczego nie promować wizerunek "dobrego rodzica" charakteryzujący się właśnie nieingerowaniem w sprawy woli i sumienia? Dającego swojemu dziecku wybór wiary i religii?
|
|
 | 3 na 3 | jarcio (1198 punktów) | > Nie umieszczanie poglądów w biuletynie naruszyło by ten pluralizm.Racjonalista.pl prezentuje jednoznacznie lewicową opcję - zarówno w kwestiach gospodarczych jak i społecznych. Żadnego pluralizmu tutaj nie ma. Są jedynie radykalni i umiarkowani lewicowcy. Pisał tutaj kiedyś J.M.Fijor, jednakże po publikacji któregoś z rzędu artykułu, o jednoznacznym wydźwięku liberalnym, poirytował tutejszych socjalistów stwierdzeniem o ekonomii jako dziedzinie naukowej. Współpraca się zakończyła i tylko lewicowcy zostali. www.racjonalista.pl/kk.php/s,3802> Dlaczego nie promować wizerunek "dobrego rodzica" charakteryzujący się właśnie nieingerowaniem w sprawy woli i sumienia, dającego swojemu dziecku wybór wiary i religii?Choćby dlatego, że takie zdanie nie ma nic wspólnego z logiką. Już Arystoteles zaobserwował iż człowiek jest istotą społeczną. Tylko człowiek naiwny albo krypto-totalitarysta może stwierdzić iż bezbronne dziecko żyjące wewnątrz kultury, jest w stanie wykształcić swój własny pogląd na cokolwiek w zgodzie z własną wolą i sumieniem.
|
|
|  | 3 na 3 | sledziu (1058 punktów) |
>>Dlaczego nie promować wizerunek "dobrego rodzica" charakteryzujący się właśnie nieingerowaniem w sprawy woli i sumienia, dającego swojemu dziecku wybór wiary i religii? >Choćby dlatego, że takie zdanie nie ma nic wspólnego z logiką. Już Arystoteles zaobserwował iż człowiek jest istotą społeczną. Tylko człowiek naiwny albo krypto-totalitarysta może stwierdzić iż bezbronne dziecko żyjące wewnątrz kultury, jest w stanie wykształcić swój własny pogląd na cokolwiek w zgodzie z własną wolą i sumieniem.
Zadziwia mnie to umiarkowanie i kompromisowy stosunek do teizmu, obecne w dyskusji odnoszącej się do wątku biuletynowego. O ile dobrze odczytuje historyczno-filozoficzny ładunek, jaki niesie ze sobą nazwa portalu oraz imię jego patrona, to odsyła ono bezpośrednio do najdonioślejszych idei Oświecenia: tj. walki z ciemnotą i zabobonem w imię Rozumu, posesywnej wizji człowieka i tolerancji. W związku z tym postulat walki z wychowaniem religijnym uważam tutaj za jak najbardziej naturalny i stosowny.
Odnosząc się do Twoich zarzutów, pragnę spostrzec, że w słowach Twojego interlokutora nie ma nic nielogicznego w ścisłym rozumieniu tego słowa. Mamy dwa zdania: p:Człowiek jest istotą społeczną q:Możliwe jest wychowanie neutralne światopoglądowo. Gdzie tu sprzeczność?
Nie wiem, co masz na myśli, mówiąc o krypto-totalitaryzmie - ambicją tych współtwórców Racjonalisty, którzy opowiadają się za zdecydowaną walką z socjalizacyjnymi roszczeniami teizmu, nie jest tworzenie jakichś państwowych internatów kształcących podporządkowanych republice obywateli, jakie znamy z rojeń jakobinów, ale zwyczajny, neutralny światopoglądowo proces dydaktyczno-wychowawczy. Twierdzisz, że to nierealne? Niemożliwością jest zmusić wierzących , by oddali własne dzieci w pacht diabłu, poniechawszy ich religijnej indoktrynacji. Z tym się zgodzę. Nie masz natomiast racji mówiąc, iż nie ma czegoś takiego, jak całkowicie pluralistyczna i akcentująca autonomię dziecka socjalizacja tout court. Można przekazać malcowi wyłącznie elementarne normy życia społecznego, nie robiąc z niego np. chrześcijanina, nawet gdy jest się nim samemu - tak samo, jak można być zdeklarowanym komunistą, liberałem lub chadekiem i jednocześnie dbać o apolityczność młodej latorośli. Trzeba tylko chcieć...
|
|
| |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Można przekazać malcowi wyłącznie elementarne normy życia społecznego, nie robiąc z niego np. chrześcijanina, nawet gdy jest się nim samemu ...
Chrześcijaństwo jest ze swej istoty religią misyjną. Rodzice-chrześcijanie występuja więc wobec dzieci w roli misjonarzy. Zdecydowana większośc dzieci nie ma najmiejszych szans, by wiwinąć się z tej opresji.
|
|
| |  | 2 na 2 | jarcio (1198 punktów) | > O ile dobrze odczytuje historyczno-filozoficzny ładunek, jaki niesie ze sobą nazwa portalu oraz imię jego patrona postulat walki z wychowaniem religijnym uważam tutaj za jak najbardziej stosowny.
Ja nie twierdzę iż takie stanowisko jest dla tego portalu niestosowne - uważam wręcz przeciwnie.
>p:Człowiek jest istotą społeczną >q:Możliwe jest wychowanie neutralne światopoglądowo. >Gdzie tu sprzeczność?
Co to takiego "neutralne światopoglądowo" ?
>Nie wiem, co masz na myśli, mówiąc o krypto-totalitaryzmie - ambicją tych współtwórców Racjonalisty nie jest tworzenie jakichś państwowych internatów kształcących podporządkowanych republice obywateli, ale zwyczajny, neutralny światopoglądowo proces dydaktyczno-wychowawczy.
To nie ja twierdze iż należy doprowadzić społeczeństwo do stanu w którym obywatela nie będzie stać na prezerwatywę i dlatego trzeba ten zakup sfinansować z publicznej kasy, finansowanej oczywiście przez tego obywatela. To nie mój pomysł by wprowadzać przymusowe zajęcią z "wychowania" seksualnego, bo człowiek to urodzona niedojda i zapewne bez pomocy urzędnika niczego się nie dowie. To nie mój wymysł iż "właściwym" modelem wychowania jest koedukacja bo chłopcy i dziewczynki są "równi". To nie ja postuluje "neutralne" nauczanie w duchu "otwartości, tolerancji, braterstwa i równości". Tego typu postulaty można zrealizować tylko i wyłącznie za pomocą aparatu państwa, a nie poprzez dialog społeczny.
>Nie masz racji mówiąc, iż nie ma czegoś takiego, jak całkowicie pluralistyczna i akcentująca autonomię dziecka socjalizacja. Można przekazać malcowi wyłącznie elementarne normy życia społecznego, nie robiąc z niego np. chrześcijanina.
Ale "otwartego humanistę, nastawionego do świata neutralnie" to już z malca zrobić można, a nawet trzeba ? Człowiek to istota społeczna; to otoczenie kształtuje człowieka, a nie człowiek kształtuje samego siebie. Jeśli nie będzie chrześcijaninem to i tak jego/jej światopogląd będzie ukształtowany przez kulture i najbliższe środowisko.
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) |
>Pisał tutaj kiedyś J.M.Fijor
Dlaczego Pan Fijor, neoliberalny dogmatyk, uważający Keynesa za "nieporozumienie", kojarzy Ci się z pluralizmem?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | | jarcio (1198 punktów) | > Dlaczego Pan Fijor, neoliberalny dogmatyk, uważający Keynesa za "nieporozumienie", kojarzy Ci się z pluralizmem?
Napewno z pluralizmem nie kojarzą mi się p.Koraszewski, p.Psyk czy p. Agnosiewicz. A sposób w jaki się rozprawiono z liberalizmem na tym portalu mówi jasno o podejściu do dyskusji.
ps. Co to takiego "neoliberalizm" ? I dlaczego modne jest akurat to określenie, a nie "neofeudalizm", "neosocjalizm", "neoetatyzm" czy inne "neo-" ?
|
|
|  | | webmaster (moderator) | > Racjonalista.pl prezentuje jednoznacznie lewicową opcję - zarówno w kwestiach gospodarczych jak i społecznych. Żadnego pluralizmu tutaj nie ma.Aha.. To pewnie dlatego, wśród nas, redaktorów, jest sporo liberałów  > Pisał tutaj kiedyś J.M.Fijor, jednakże po publikacji któregoś z rzędu artykułu, o jednoznacznym wydźwięku liberalnym, poirytował tutejszych socjalistów stwierdzeniem o ekonomii jako dziedzinie naukowej.Czyli wg ciebie podjęcie polemiki zaprzecza pluralizmowi, ciekawe..
|
|
| |  | | jarcio (1198 punktów) | > Aha.. To pewnie dlatego, wśród nas, redaktorów, jest sporo liberałów > Czyli wg ciebie podjęcie polemiki zaprzecza pluralizmowi, ciekawe..Rozumiem iż tylko chciałeś podzielić się swoimi emocjami ze mną ? Niestety, a raczej stety, nic w tej wiadomości poza emocjami nie ma.
|
|
|  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Racjonalista.pl prezentuje jednoznacznie lewicową opcję - zarówno w kwestiach gospodarczych jak i społecznych.
Zapomniałeś dodać lewicującą opcję w kwestiach ortografii.
>Tylko człowiek naiwny albo krypto-totalitarysta może stwierdzić iż bezbronne dziecko żyjące wewnątrz kultury, jest w stanie wykształcić swój własny pogląd na cokolwiek w zgodzie z własną wolą i sumieniem.
Mylisz konieczną socjalizację (np. naukę chodzenia w pozycji wyprostowanej charakterystycznej dla homo sapiens) ze zbędną indoktrynacją (np. klękanie przed żywymi bądź zmarłymi dostojnikami kościoła)
|
|
| |  | | jarcio (1198 punktów) | >Zapomniałeś dodać lewicującą opcję w kwestiach ortografii.
Nie rozumiem.
|
|
|  | | Adamiak (36436 punktów) | >Żadnego pluralizmu tutaj nie ma. Są jedynie radykalni i umiarkowani lewicowcy .>
Zapomniałeś o mnie.
Mogłeś też mnie nie znać.
Pozdrawiam.
|
|
| |  | | jarcio (1198 punktów) | >Zapomniałeś o mnie.
Miałem na myśli redaktorów odpowiedzialnych za propagowanie światopoglądu na Racjonalista.pl.
|
|
 | | Adamiak (36436 punktów) | > Portal Racjonalista.pl posiada pluralizm poglądów. Portal Racjonalista.pl prezentuje poglądy (jak to nazwałeś) radykalne, jak i light . Nie umieszczanie obydwóch poglądów w biuletynie, w szczególności, że są osób, które podpisuję się pod takimi poglądami, naruszyłoby ten pluralizm.> Dlaczego nie promować wizerunek "dobrego rodzica" charakteryzujący się właśnie nieingerowaniem w sprawy woli i sumienia? Dającego swojemu dziecku wybór wiary i religiiDaję plusa za "całokształt", choć uważam, że racjonalizm "light", to tak, jak trochę być w ciąży. Ale też nie jestem ideałem; staram się  .
|
|
 | | Kelly (2051 punktów) | >Dającego swojemu dziecku wybór wiary i religii? Skoro wiara w Boga i wyznawanie jakiejś religii jest charakterystyczna dla większości ludzi, musimy założyć, że ateizm to też wybór.
|
|
| jarcio (1198 punktów) | Nie ma się czemu dziwić. Tego typu pogląd funkcjonuje w stanowisku niektórych redaktorów od dawna.
|
|
 | | webmaster (moderator) | Bo my, okropni krypto-totalitarystyczni redaktorzy  , chcielibyśmy, aby przestrzegano praw dziecka i aby dzieci nie musiały podzielać głupich wierzeń swoich rodziców, ale aby mogły same dojść do swoich poglądów. Z życia wiem, że takie dziecko może zmienić poglądy (nawet wiarę) swoich rodziców.
|
|
|  | 2 na 2 | Kurczewski (2471 punktów) | Zaraz- z całym szacunkiem: ad absurdum można zawsze, tylko że raczej nie doprowadzi to do żadnych konstruktywnych wniosków. Problemu raczej nie rozwiążemy krzycząc na siebie. Historia wszelkich idei pełna jest reformatorów którzy uznawali że wiedzą lepiej od współobywateli jak należy się ubierać, jeść, wychowywać dzieci czy chędożyć żonę. Zawsze, kiedy naruszali oni prawa ludzi do samostanowienia, idee które głosili przybierały formy karykaturalne, które - przechodząc do "legendy"- kompromitowały je na tysiąclecia. Schemat jest ten sam, niezależnie od tego czy byli to "wychowujący" terrorem rewolucjoniści czy umoralniający stosami misjonarze. Stosowanie przymusu w sferze światopoglądowej- a o tym mówimy kiedy chcemy zabraniać rodzicom wpływu na kształtowanie się światopoglądu dzieci- nie jest w żaden sposób lepsze czy bardziej moralne od przymusu stosowanego przez religie. Oczywiście- dziecko ma prawo do sprzeciwu wobec wmuszanego mu światopoglądu- podobnie jak ma prawo do protestowania przeciwko innym wpajanym mu przez rodziców zasadom, tak słusznym jak i absurdalnym. Sęk w tym, że my- jako osoby postronne- nie jesteśmy w stanie ingerować w proces wychowawczy i oceniać kiedy protest ten jest uzasadniony, a kiedy jest po prostu kaprysem. Czy nam się to podoba czy nie, społeczeństwo jest ledwie współodpowiedzialne za wychowanie dzieci- główny jego ciężar nadal ponoszą rodzice. Dziecko nie jest w stanie samodzielnie podjąć decyzji- ktoś musi zrobić to za nie. W modelu rodziny który obowiązuje w naszym kręgu kulturowym opiekunowie podejmują decyzje dotyczące tego, według jakiego "programu" będą one wychowywane. To oni są odpowiedzialni za dziecko- nie tylko jeśli chodzi o kwestię religii ale i jeśli chodzi o kwestie najprostsze- zapewnienia dachu nad głową czy miski zupy. Jeśli uznajemy, że to bliżej niezidentyfikowani "my" mamy prawo do przejęcia ciężaru wychowania, logicznym byłoby odpowiedzialne podejście do tego a nie ograniczenie się do "tego nie możesz, tamto rób tak- no to cześć". Nie chciałbym żeby ten post został odczytany jako spolegliwość czy sympatia wobec jakiejkolwiek formy indoktrynacji. Po prostu wolałbym żeby racjonalizm nie był w Polsce kojarzony z próbami traktowania ludzi jako istot niezdolnych do samodzielnego myślenia. erka.ovh.org/
|
|
| |  | | webmaster (moderator) | Jeżeli chcemy dopuścić do powstania kolejnych mormonizmów i subkultur, które za największą swoją wartość będą uznawać zestaw ideologii, które wpajają swoim dzieciom, to takie podejście będzie skuteczne. Jeżeli jednak chcemy, aby dzieci w społeczeństwie miały możliwie równe szanse na starcie, to musimy im pewne prawa zagwarantować. Czy prawo do wolności od indoktrynacji będzie jednym z nich, to dla mnie wyznacznik poziomu cywilizacji. I nikt nie mówi o tym, aby to państwo przejęło tę rolę od rodziców, ale aby po prostu tego nie robić na siłę.
>Stosowanie przymusu w sferze światopoglądowej- a o tym mówimy kiedy chcemy zabraniać rodzicom wpływu na kształtowanie się światopoglądu dzieci- nie jest w żaden sposób lepsze czy bardziej moralne od przymusu stosowanego przez religie. Naiwnością jest sądzić, że rodzice mają decydujący wpływ na swoje dzieci. Może w małych społecznościach, ale w dużych miastach szkoła i podwórko wychowuje dzieci, coraz częściej media i internet. Jeżeli brutalnych filmów nie pokazujemy do pewnej godziny to nie dlatego, aby nie obrazić babci, ale właśnie dlatego, że rodziców nie uznajemy za wystarczający podmiot wychowawczy.
>Oczywiście- dziecko ma prawo do sprzeciwu wobec wmuszanego mu światopoglądu- podobnie jak ma prawo do protestowania przeciwko innym wpajanym mu przez rodziców zasadom, tak słusznym jak i absurdalnym. Nie będzie miało tego prawa bez uświadomienia mu, jakie ma prawa, a po to właśnie są prawa dziecka.
>Sęk w tym, że my- jako osoby postronne- nie jesteśmy w stanie ingerować w proces wychowawczy i oceniać kiedy protest ten jest uzasadniony, a kiedy jest po prostu kaprysem. Zawsze to robimy, nawet umywając ręce i zostawiając wszystko domowemu zaciszu (lub często piekiełku). Jeżeli chcemy odkrywać kolejne dzieci w beczkach, to zostawmy dzieci rodzicom.
>Czy nam się to podoba czy nie, społeczeństwo jest ledwie współodpowiedzialne za wychowanie dzieci- główny jego ciężar nadal ponoszą rodzice. Nieprawda, sam zaprzeczyłeś tezie, że dziecko jest częścią społeczeństwa i to ono go wychowuje. Rola rodziców jest coraz mniejsza.
>Dziecko nie jest w stanie samodzielnie podjąć decyzji- ktoś musi zrobić to za nie. O wielu rodzicach można powiedzieć dokładnie to samo, więc to nie argument.
>Jeśli uznajemy, że to bliżej niezidentyfikowani "my" mamy prawo do przejęcia ciężaru wychowania, logicznym byłoby odpowiedzialne podejście do tego a nie ograniczenie się do "tego nie możesz, tamto rób tak- no to cześć". Już to robimy, uznając, że rodzice nie są kompetentni do zapewnienia dziecku edukacji lub nie stać ich na obiad dla niego (por. ile dzieci chodzi do szkoły głodnych). I to samo robią, posyłając dzieci na religię.
>Po prostu wolałbym żeby racjonalizm nie był w Polsce kojarzony z próbami traktowania ludzi jako istot niezdolnych do samodzielnego myślenia. A ja bym wolał, aby racjonalizm nie oznaczał politycznej poprawności i chowania głowy w piasek. Powiedzmy sobie szczerze: wielu rodziców w Polsce nie powinno nawet psa wychowywać.
|
|
| | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
>A ja bym wolał, aby racjonalizm nie oznaczał politycznej poprawności i chowania głowy w piasek.
"Art. 48. 1.Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania."
Tyle Konstytucja RP. Czy w ramach walki z poprawnością polityczną i w imię niechowania głowy w piasek zamierzasz pierwsze zdanie tego ustępu uczynić prawną fikcją?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | | webmaster (moderator) | 1.Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania." Jak dla mnie jest kwestią interpretacji, czy wychowanie zgodnie z przekonaniami oznacza, że można wychować wbrew woli dziecka i bez poszanowania jego przekonań. Ten fragment właśnie podkreśla moją tezę, że rodzic powinien zapewnić wolność sumienia i wyznania, których to wolności państwo ma być gwarantem.
|
|
|  | 1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | >(...) Chcielibyśmy, aby przestrzegano praw dziecka i aby dzieci nie musiały podzielać głupich wierzeń swoich rodziców, ale aby mogły same dojść do swoich poglądów. Z punktu widzenia katolików takim głupim poglądem jest odwrócenie się od Boga i Kościoła. Co z tego, że dla mnie to absurd? Co z tego, że nie jestem katoliczką? Gdybym była, chciałabym wychowywać swoje dziecko tak, jak ja uważam za słuszne. Zresztą nie oszukujmy się, dzieci składające rączki do modlitwy są urocze. Ty, ja i pewnie większość forumowiczów świadomie rezygnujemy z tego widoku (tak jak z widoku dziecka cieszącego się na przyjście Świętego Mikołaja) na rzecz czegoś, co uważamy za lepsze i bardziej prawdziwe, nie możemy jednak w jakikolwiek sposób odbierać rodzicom (również religijnym) praw do wychowywania własnych dzieci. Oczywiście dopóki dzieciom nie dzieje się krzywda. A umiarkowane uczestniczenie w życiu Kościoła rodziców w wieku dziecięcym nie jest krzywdą.
|
|
| |  | | webmaster (moderator) | Może nie wyraziłem się dość jasno: chcielibyśmy, aby dzieci mogły (..) oraz aby chroniły ich prawa i aby tych praw były świadome. Nie napisałem: odbierzmy dzieci rodzicom. Nie napisałem: zabrońmy przekazywania wiary. Nie napisałem: zabrońmy głoszenia religii. Nie napisałem: zabrońmy.
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >brzmi raczej na fanatyczną, irracjonalną wypowiedź fantasty.
Nie widzę w tym nic fantastycznego, irracjonalnego. Dzieci nie sa własnością rodziców. Zabicie dziecka przez rodziców jest zbrodnią w każdym przypadku: biblijna historia Abraham i jego syna Izaaka to jedna z bardziej obrzydliwych scen Biblii. Intelektualne ograniczenie dziecka (do np. jednej opcji światopoglądowej) jest moim zdaniem niemoralne. Religijna indoktrynacja poprzez rodziców narusza wolność dziecka.
>Może jednak bardziej "lajtowa" wersja Racjonalisty... Inspiracją coca-colą?
>Pomiędzy minimalnym udziałem w Kościele (chrzest, I Komunia, bierzmowanie, ślub, pogrzeb plus coroczne święcenie koszyków na Wielkanoc...
Chrzest, komunia, bierzmowanie, ślub, pogrzeb..To minimalny udział w kościele? Dobre sobie.
|
|
 | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Zabicie dziecka przez rodziców jest zbrodnią w każdym przypadku Obowiązujący w Polsce KK mówi co innego - patrz Rozdział XIX - Przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Zresztą za zabójstwo przewidziane są różne kary w zależności od okoliczności, przy czym przepisy nie pozbawione są absurdów: zgodnie z Art. 148. § 1. i § 2 szlachtując człowieka nożem możesz dostać 8 lat odsiadki, a za zastrzelenie go z pistoletu dostajesz minimum 25 lat.
>Intelektualne ograniczenie dziecka (do np. jednej opcji światopoglądowej) jest moim zdaniem niemoralne. Religijna indoktrynacja poprzez rodziców narusza wolność dziecka. Czy zatem moralne będzie przedstawianie dziecku wszelkich możliwych światopoglądów w jednakowych dawkach czy w dawkach zerowych? Tą wolnością i indoktrynacją, to bym tak nie szafował, bo przy odrobinie dobrej (złej?) woli wszystko można podciągnąć pod indoktrynację i ograniczanie wolności. Nie ma uniwersalnych zasad moralnych, jednakich kodeksów zachowań społecznych, tradycji kulturowych.
>Chrzest, komunia, bierzmowanie, ślub, pogrzeb..To minimalny udział w kościele? Dobre sobie. To może być nawet zerowy udział. Wystarczy wziąć pod uwagę, że ktoś bierze udział w w/w obrzędach z konformizmu czyli dla własnego tzw. świętego spokoju lub dla kogoś bliskiego.
|
|
|  | 6 na 6 | Zulka (2198 punktów) |
> >Intelektualne ograniczenie dziecka (do np. jednej opcji światopoglądowej) jest moim zdaniem niemoralne. Religijna indoktrynacja poprzez rodziców narusza wolność dziecka.> Czy zatem moralne będzie przedstawianie dziecku wszelkich możliwych światopoglądów w jednakowych dawkach czy w dawkach zerowych?> Tą wolnością i indoktrynacją, to bym tak nie szafował, bo przy odrobinie dobrej (złej?) woli wszystko można podciągnąć pod indoktrynację i ograniczanie wolności. Nie ma uniwersalnych zasad moralnych, jednakich kodeksów zachowań społecznych, tradycji kulturowych.> >Chrzest, komunia, bierzmowanie, ślub, pogrzeb..To minimalny udział w kościele? Dobre sobie.> To może być nawet zerowy udział. Wystarczy wziąć pod uwagę, że ktoś bierze udział w w/w obrzędach z konformizmu czyli dla własnego tzw. świętego spokoju lub dla kogoś bliskiego.Nie uważam za naganne uczenie przez Rodziców tego - co uważają za słuszne. Uważam za naganne przyjmowanie Dziecka do wspólnoty religijnej automatycznie. Przy chrzcie to nie dziecko wybiera, tylko jego Rodzice. Czasem, tak jak mówisz "dla świętego spokoju". Moim zdaniem światopogląd jest zbyt ważny, żeby człowiek był nim niejako "stemplowany". Powinien sam wybrać,kiedy będzie dorosły. Jasne, ten wybór będzie w jakimś stopniu zdeterminowany jego dotychczasowym doświadczeniem. Tego nie wyeliminujemy. Jednak jest to uczciwsze niż teraźniejsza sytuacja, w której KK przypomina organizację mafijną - wstępujesz bez własnej woli, a później: www.racjon(*)4/q,Biskupi.osaczaja.apostatowpozdrawiam
|
|
| |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Uważam za naganne przyjmowanie Dziecka do wspólnoty religijnej automatycznie.> Przy chrzcie to nie dziecko wybiera, tylko jego Rodzice.Chrzest nijak nie kształtuje światopoglądu brzdąca. Nie przesadzaj ze znaczeniem tej ceremonii. > Moim zdaniem światopogląd jest zbyt ważny, żeby człowiek był nim niejako "stemplowany". Powinien sam wybrać,kiedy będzie dorosły. Jasne, ten wybór będzie w jakimś stopniu zdeterminowany jego dotychczasowym doświadczeniem. Tego nie wyeliminujemy.Ależ nie ma sposobu na uniknięcie owego "stemplowania". Systemy totalitarne próbują zapobiec temu "stemplowaniu" poprzez odbieranie dzieci rodzicom i "wychowywanie" poza domem, ale to ciągle jest "stemplowanie", tyle że inną pieczątką. Zatem nie chodzi o to czy wierzący kształtują swoje dzieci na wierzących, a ateiści na ateistów, katolicy na katolików, muzułmanie na muzułmanów itd. itp. Chodzi wyłącznie o to, żeby państwo nie preferowało żadnego światopoglądu, żadnej organizacji wyznaniowej czy świeckiej. > Jednak jest to uczciwsze niż teraźniejsza sytuacja, w której KK przypomina organizację mafijną - wstępujesz bez własnej woli, a później: www.racjon(*)4/q,Biskupi.osaczaja.apostatowNie brakuje w Polsce ateistów, antyklerykałów, organizacji zajmujących się przestrzeganiem praw człowieka, humanistów, racjonalistów, lewicowców i hak wie kogo jeszcze, kogo moim zdaniem powinna zainteresować sprawa pozycji KK w Polsce jako "świętej krowy". Niestety, nie spotkałem się jeszcze z próbą zadania pytania co jest powodem, że KK jest taką polską świętą krową. Co powoduje, że "komuch" prezydent Aleksander Kwaśniewski zamiast zawetować podpisuje Konkordat? Co jest powodem, że za rządów "komucha" premiera Leszka Millera KK zostaje obdarowany największą ilością ziemi i nieruchomości? Co jest powodem, że od bodaj szesnastu lat żaden rząd, żaden uprawniony do tego urząd ani organ państwowy nie wyegzekwuje od Rydzyka obowiązujących go wedle przepisów o działalności RTV sprawozdań finansowych ani nawet dostarczenia dokumentów potrzebnych na rozpoczęcie takiej działalności? Co jest powodem, że Rydzyk uruchamia działalność wyższej uczelni na podstawie fikcyjnej listy wykładowców i choć jest to tajemnicą poliszynela, to nikt mu tej działalności nie kwestionuje? Powiadają, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Czy odnośnie KK i Rydzyka w szczególności chodzi tylko o pieniądze, czy może o coś innego?
|
|
| | |  | 5 na 5 | Zulka (2198 punktów) | > Chrzest nijak nie kształtuje światopoglądu brzdąca. Nie przesadzaj ze znaczeniem tej ceremonii.Nie kształtuje światopoglądu, ale "brzdąc" staje się ubezwłasnowolniony. Jak wiesz hierarchowie twierdzą, że "chrztu nie można wymazać". Ok. To tylko gadanie kilku facetów w kieckach, ale weź pod uwagę jakie są mechanizmy działania ludzi. Nie wszyscy są urodzonymi wojownikami i będą się zmagać z księdzem ("perswazja z miłością") tutaj i naciskami środowiska. > Ależ nie ma sposobu na uniknięcie owego "stemplowania". Systemy totalitarne próbują zapobiec temu "stemplowaniu" poprzez odbieranie dzieci rodzicom i "wychowywanie" poza domem, ale to ciągle jest "stemplowanie", tyle że inną pieczątką."Odbieranie dzieci rodzicom" nie jest jedynym "sposobem na uniknięcie stemplowania". Nie koncentruj się na rozwiązaniach skrajnych, proszę  > Chodzi wyłącznie o to, żeby państwo nie preferowało żadnego światopoglądu, żadnej organizacji wyznaniowej czy świeckiej.Zgadzam się! > Nie brakuje w Polsce ateistów, antyklerykałów, organizacji zajmujących się przestrzeganiem praw człowieka, humanistów, racjonalistów, lewicowców i hak wie kogo jeszcze, kogo moim zdaniem powinna zainteresować sprawa pozycji KK w Polsce jako "świętej krowy".Wiesz jak trudno zmieniać monopol  KK zrobi wszystko, żeby utrzymać udział w rynku. I jeszcze jeden problem - jego funkcjonariusze są przyzwyczajeni do podporządkowania się, prezentują jednorodne poglądy (nawet jeśli to poglądy "góry", nie ich własne). Katolicyzm to ideologia autorytetu. Poczytaj Biblię - główne przykazanie - nie wymienione, ale najważniejsze - BĄDŹ POSŁUSZNY, NIE PYTAJ, SŁUCHAJ. A organizacje, które miałyby to zmienić? Łączą ludzi nieposłusznych  , tych, którzy autorytety odrzucili, indywidualistów. Trudno jest z takich osób stworzyć wspólny jednorodny ruch. To nawet chyba nie możliwe. Spójrz na nasze forum - dyskutujemy ze sobą "do ostatniej kropli krwi"  a kiedy pojawia się Teresa czy Bozena - stajemy się uprzejmi i mili. Może łatwiej zaakceptować skrajną odmienność poglądową niż różnice w podobieństwie. Tak jest nie tylko na Forum Racjonalisty... Ta "nieposłuszność" to wielka zaleta - ona daje mi prawdopodobieństwo graniczące z pewnością, że organizacje wolnomyślicielskie nie "pójdą na wojnę", jednak jest też trudnością. Kiedy "pospolite ruszenie" chce przekonać racjonalnymi argumentami "karną armię", ma niełatwo  > Powiadają, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.> Czy odnośnie KK i Rydzyka w szczególności chodzi tylko o pieniądze, czy może o coś innego?Zgadzam się, że o pieniądze. Jeszcze o władzę (która też na ogół jest z pieniędzmi powiązana). Większość Katolików to bardzo wygodny elektorat: zdyscyplinowany, oszczędzający szare komórki, przyzwyczajony do wiary, nie zadający pytań  pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >przepisy nie pozbawione są absurdów...
Niech to wystarczy.
> przy odrobinie dobrej (złej?) woli wszystko można podciągnąć pod indoktrynację i ograniczanie wolności.
Czy masz na myśli sofistykę, w której wszystko jest wszystkim? Nie jest indoktrynacja mycie dziecka. Nie jest też wytłumaczenie mu w mowie zależnej, o czym mówią ludzie w kościołach, meczetach, sangach, knajpach.
|
|
| |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Sofistykę to ty tutaj uprawiasz, o czym świadczy pomijanie milczeniem znacznej części mojego postu odnoszącego się do twoich konkretnych stwierdzeń, z których część obaliłem, a co do reszty poprosiłem o jasne stanowisko. Reszta twojego postu to pustosłowie.
Świetnie się czujesz pisząc o niczym, mnie to nie odpowiada, bo lubię pływać w pośród pulsujących życiem raf, a nie w mętnej, martwej i śmierdzącej wodzie.
|
|
| | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Sofistykę to ty tutaj uprawiasz, o czym świadczy pomijanie milczeniem znacznej części mojego postu ...
Po prostu nie zainspirował mnie. Nic na to nie poradzę.
|
|
 | | Kelly (2051 punktów) | >>brzmi raczej na fanatyczną, irracjonalną wypowiedź fantasty. >Nie widzę w tym nic fantastycznego, irracjonalnego. Dzieci nie sa własnością rodziców. Więc jakim prawem ateista trzyma swoje dziecko zdala od "indoktryzacji"?
>>Może jednak bardziej "lajtowa" wersja Racjonalisty... >Inspiracją coca-colą? Nie. Inspiracja samym "Racjonalistą" albo ewentualnie "Młodym.Racjonalistą", nie pamiętam.
>Chrzest, komunia, bierzmowanie, ślub, pogrzeb..To minimalny udział w kościele? Dobre sobie. Tak, osoby najmniej zaangażowane w życie Kościoła (albo udające katolicyzm) nie ograniczają się bardziej i korzystają przynajmniej z tych pięciu sakramentów plus corocznej Wielkanocy (przynajmniej jeden delegat z rodziny). Kolejnym stopniem jest całkowity brak udziału w życiu Kościoła, czyli zupełnie inna bajka!
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >>Dzieci nie sa własnością rodziców. >Więc jakim prawem ateista trzyma swoje dziecko zdala od "indoktryzacji"?
Mówię o rodzicach. Relacja miedzy dzieckiem a rodzicami nie ma nic z teizmu, ani z ateizmu. Nie ma też nic wspólnego z religią. Cała liturgia ogranicza się do umycia pupci.
|
|
1 na 1 | lotrek (14275 punktów) | >Właśnie dostałam biutelyn Racjonalisty. Na dobry początek mamy słowo od Czytelnika: >"(...) Przeraża mnie jednak, że można dopuszczać indoktrynację przez rodziców (...). Nie ma dzieci >katolickich, islamskich czy prawosławnych. Są tylko dzieci rodziców wyznających religię katolicką, >islam lub prawosławie. Dzieci nie mają poglądów religijnych tak samo jak nie mają poglądów >politycznych, gospodarczych czy filozoficznych. (...) Uważam, że w tym zakresie, kochani rodzice, >macie takie same prawo do narzucania swojej religii swoim dzieciom jak kościół... czyli żadne. >Niech w końcu modlący się sześciolatek źle świadczy o swoich rodzicach."
Ten fragment ( Cytat Tygodnia ) pochodzi z książki "Bóg Urojony" Richarda Dawkinsa. Autor książki jest dość radykalny w swoich poglądach.
|
|
 | 2 na 2 | Tronicki (280 punktów) | -->aby przestrzegano praw dziecka
Nie ma czegoś takiego, zresztą tworzeie tego typu praw będzie subiektywne i zależne od poglądów które je tworzy, odbieranie wychowywania dzieci w kulturze z której pochodza i oddawanie je w rece panstwa w imie "neutalnosc"(nie ma czegoś takiego) czy jakies iunnej wolnej woli to jest własnie totalitaryzm. Człowiek jest istota społeczną, wstrzeliwuje sie w społeczenstwo które istniało przed nim i będzie istniec po nim, dziecko nie jest więc autonomiczną jednostką, tylko jest częscią składową rodziny, społeczeństwa, jego prawa i obowiązki wynikaja tylko i wyłacznie z tego w jakiej zyje kulturze, samo z siebie takich praw mieć nie może i nie ma. Rodzice którzy nie popełniaja przestępstw, zatem nie mogą być pozbawiani prawa do wychowywania własnych dzieci(bo nikt wtedy do tych dzieci praw nie ma).
PS: Tak racjonalista jest lewy, pod wieloma względami, niestety.
|
|
|  | | Tronicki (280 punktów) | > aby przestrzegano praw dzieckaNie ma czegoś takiego, zresztą tworzeie tego typu praw będzie subiektywne i zależne od poglądów które je tworzy, odbieranie wychowywania dzieci w kulturze z której pochodza i oddawanie je w rece panstwa w imie "neutalnosc"(nie ma czegoś takiego) czy jakies iunnej wolnej woli to jest własnie totalitaryzm. Człowiek jest istota społeczną, wstrzeliwuje sie w społeczenstwo które istniało przed nim i będzie istniec po nim, dziecko nie jest więc autonomiczną jednostką, tylko jest częscią składową rodziny, społeczeństwa, jego prawa i obowiązki wynikaja tylko i wyłacznie z tego w jakiej zyje kulturze, samo z siebie takich praw mieć nie może i nie ma. Rodzice którzy nie popełniaja przestępstw, zatem nie mogą być pozbawiani prawa do wychowywania własnych dzieci(bo nikt wtedy do tych dzieci praw nie ma). > Dzieci nie sa własnością rodziców.BO SA WŁASNOSCI A PAŃSTWA NIE ? Mordestwo jest karalne, bez względu na to kogo się morduje, porównanie nietrafne. Chociaż aborcja tez jest mordem, jednak niekaralnym, pokręcone to troche, raz lewacy mówią że prawa dziecka itd itd a jak przychodzi co do czego to nagle to dziecko nie ma żadnych praw bo jest własnoscią matki  PS: Tak racjonalista jest lewy, pod wieloma względami, niestety. PS2: Problemme jest to że ludzie [pokroju tutejszych "racjonalistów" i innych lewaków maja problem z dzietnoscią co już dawno temu zauważono(konserwy się lepiej rozmnażaja) to tez próbuja osłabić władze rodzicielska u innych po to aby miec większy wpływ na wychowywanie nie swoich dzieci, smutne to troche.
|
|
| |  | 2 na 2 | Kelly (2051 punktów) | > Mordestwo jest karalne, bez względu na to kogo się morduje, porównanie nietrafne. Chociaż aborcja tez jest mordem, jednak niekaralnym, pokręcone to troche, raz lewacy mówią że prawa dziecka itd itd a jak przychodzi co do czego to nagle to dziecko nie ma żadnych praw bo jest własnoscią matki  Płód to jeszcze nie dziecko. Nie mieszajmy wątków.
|
|
 | 1 na 1 | keymak (3379 punktów) | >Ten fragment ( Cytat Tygodnia ) pochodzi z książki "Bóg Urojony" Richarda Dawkinsa. Autor książki jest dość radykalny w swoich poglądach. A kto określił poglądy Dawkinsa za radykalne ? Ja nie uważam takich poglądów za radykalne. Wielu ludzi zaś godzi się na takie oceny tylko dlatego że społeczeństwo zostało zdominowane przez wszelkie religie i boją się powiedzieć wprost co o takiej sytuacji myślą. Może jednak warto przerwać ten zaklęty krąg i zdobyć się na odrobinę osobistej uczciwości ?
Pozdrawiam.
|
|
| piątek (1035 punktów) | Osobiście nie widziałbym nawet nic złego w zakazie zapisywania dzieci do środowisk religijnych, ale wiadomo to przyniosłoby w tym kraju odwrotny skutek.
"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
|
|
3 na 3 | Satyr (4285 punktów) | To jest właśnie to czego w lewicowcach nie cierpię. Oni wszystko wiedzą lepiej, wszystko by chcieli skontrolować, obezwładnić i "nastawić". Wiedzą lepiej, jak masz wydać swoje oszczędności, jakie masz mieć poglądy np. na mniejszości, co wolno Ci powiedzieć a czego już nie, jak masz wychować swoje dzieci itp. Z racjonalizmem to nie ma nic wspólnego, już bardziej z faszyzmem.
Zresztą argument z biuletynu prowadzi do absurdu, bo wedle niego niczego nie można dziecka nauczyć, no bo przecież to już jest manipulacja. Skoro dziecko, które nie ma poglądów kiedyś ich nabywa, to niechybnie znaczy, iż padło ofiarą manipulatora! Zapewne pan lewak, co te bzdury napisał ma nadzieję, żeby dziecko trafiło nie do katolickiego "manipulatora", lecz do postępowego "reformatora", gdzie jeden od drugiego różni się tylko nazwą, a nie stylem działania.
Jak tak dalej pójdzie, to chyba sobie kupię giwerę, coby mi się żaden lewicowy mesjasz nie dobierał do oszczędności, dzieci, poglądów i koloru dachu mojego domu (to nie żart, w Szwecji człowiekowi nie wolno pomalować sobie dachu na dowolny kolor!)
Pozdrawiam
|
|
 | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >To jest właśnie to czego w lewicowcach nie cierpię. Oni wszystko wiedzą lepiej, wszystko by chcieli skontrolować, obezwładnić i "nastawić". Wiedzą lepiej, jak masz wydać swoje oszczędności, jakie masz mieć poglądy np. na mniejszości, co wolno Ci powiedzieć a czego już nie, jak masz wychować swoje dzieci itp. Ja w/w wymienionego nie cierpię u religijnych fanatyków, którzy mówią o sobie, że są prawicowcami niecierpiącymi lewicy.
|
|
|  | 1 na 1 | Satyr (4285 punktów) | >Ja w/w wymienionego nie cierpię u religijnych fanatyków, którzy mówią o sobie, że są prawicowcami niecierpiącymi lewicy.
Zgadzam się - są to równie natrętne typy. Wydaje mi się jednak, że religię można praktykować i nikomu jej nie narzucać, trudniej natomiast praktykować postulaty lewicy i nie wpychać swojego nosa w nie swoje sprawy, no bo jak wprowadzać tzw. "sprawiedliwość społeczną" nie wciskając rączek do czyjegoś portfela?
Pozdrawiam
|
|
| |  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | A to dobre! Nie znam bardziej gmerającej w cudzych portfelach organizacji niż Kościół Katolicki.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Satyr (4285 punktów) | >A to dobre! Nie znam bardziej gmerającej w cudzych portfelach organizacji niż Kościół Katolicki. > To widać niewiele organizacji kolega zna. Radzę poczytać program SLD czy tam innej Racji Lewicy czy jak tam się to nazywa. A ile to kolega szanowny wpłaca do kasy Kościoła? Jak ktoś nie chce płacić na Krk to nie płaci, jak ktoś nie chce płacić na lewackie państwo, to idzie do więzienia.
Przypominam, że tzw fundusz kościelny to też instytucja utrzymywana z podatków, więc państwo jest odpowiedzialne również za tę formę złodziejstwa.
|
|
| | | |  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >To widać niewiele organizacji kolega zna. Radzę poczytać program SLD czy tam innej Racji Lewicy czy jak tam się to nazywa. Zacytuj te fragmenty mówiące o grzebaniu w cudzej kieszeni.
>A ile to kolega szanowny wpłaca do kasy Kościoła? Tylko tyle, ile z moich podatków państwo przekazuje KK z budżetu.
>Jak ktoś nie chce płacić na Krk to nie płaci I wówczas odchodzi z kwitkiem od księdza dobrodzieja, bo nie dał "co łaska".
>jak ktoś nie chce płacić na lewackie państwo, to idzie do więzienia. Niepłacenie podatków wszędzie jest karalne. Także w krajach prawackich.
>Przypominam, że tzw fundusz kościelny to też instytucja utrzymywana z podatków, więc państwo jest odpowiedzialne również za tę formę złodziejstwa. Doskonale o tym pamiętam.
|
|
 | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) | > To jest właśnie to czego w lewicowcach nie cierpię. Oni wszystko wiedzą lepiej, wszystko by chcieli skontrolować, obezwładnić i "nastawić". Wiedzą lepiej, jak masz wydać swoje oszczędności, jakie masz mieć poglądy np. na mniejszości, co wolno Ci powiedzieć a czego już nie, jak masz wychować swoje dzieci itp.Czyżbyś przypisywał lewicowe cechy braciom Kaczyńskim i ich partii PiS, bo przecież piszesz o nich i ich programie na "uszczęśliwianie" rodaków. Uważaj, bo znajdziesz się zaraz za Moniką Olejnik na "krótkiej liście".
|
|
|  | 5 na 5 | Satyr (4285 punktów) | > Czyżbyś przypisywał lewicowe cechy braciom Kaczyńskim i ich partii PiS, bo przecież piszesz o nich i ich programie na "uszczęśliwianie" rodaków. Uważaj, bo znajdziesz się zaraz za Moniką Olejnik na "krótkiej liście".  Gospodarczo PiS to lewicowa, socjalna partia. To wyjaśnia dlaczego zabrali SLD część elektoratu roszczeniowego. Jeśli chodzi o światopogląd, to jest to partia niestety z rzędu tych, co chcą wszystkim na siłę dogadzać. W tym podobni są do lewaków-mesjaszy, tyle, że tam, gdzie lewica ogranicza np. wolność słowa, oni ją otwierają i na odwrót. A na "krótkiej liście" chętnie bym się znalazł, bo być oponentem waćpana Kaczyńskiego to spory splendor
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >dziecko, które nie ma poglądów kiedyś ich nabywa, to niechybnie znaczy, iż padło ofiarą manipulatora!
To jest ględzenie osoby nieznającej amerykańskiej szkoły psychologii czy psychoterapii humanistycznej (np. Rogers). Najpierw zapoznaj się z takimi pojęciami jak "potencjał" czy "samorealizacja", a potem spróbuj nazwać ten nurt "lewicowym" - pamiętam jak w latach 80-tych nie wolno było się tego uczyć na wydziale psychologii.
Dzisiejsza nauka stojąca na poziomie o wiele już wyższym, dzięki wkładowi biologii ewolucyjnej, daje solidne naukowe podstawy temu podejściu.
doku
|
|
|  | 2 na 2 | Satyr (4285 punktów) | >To jest ględzenie osoby nieznającej amerykańskiej szkoły psychologii czy psychoterapii humanistycznej (np. Rogers).
A to jest ględzenie osoby, która myśli, że psychologia humanistyczna (Rogers, Frankl, Maslow) ma jakieś naukowe podstawy. Najpierw się dowiedz jaką opinię mają akademiccy psycholodzy o tego typu wynalazkach - niefalsyfikowalnych, nieobserwowalnych, niedefiniowalnych w terminach fizycznych. Psychologia humanistyczna jest obiektem drwin i dowcipów w środowisku psychologów, bo ma tyle do nauki co jasnowidzenie. Jako przykład takiego zjawiska mogę podać fakt, że w Instytucie Psychologii UJ pewna pani ma ogromne kłopoty ze zrobieniem habilitacji, właśnie z powodu "naukowości" metod, jakie proponuje psychologia humanistyczna.
Zanim zacznie Pan zgrywać mądralę proszę się postarać o choćby minimalny zasób wiedzy, bo inaczej się ubóstwia takie twory jak ten ów "potencjał", którego nikt nigdy nie widział i eksperymentalnie, w warunkach klinicznych nie zbadał.
|
|
| |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > w Instytucie Psychologii UJ pewna pani ma ogromne kłopoty ze zrobieniem habilitacji, właśnie z powodu "naukowości" metod, jakie proponuje psychologia humanistyczna.
Polska socjalistyczna szkoła psychologii poznawczej bardzo nie lubi biologicznego podejścia. Na szczęście mamy już pierwszy podręcznik psychologii ewolucyjnej.
>Zanim zacznie Pan zgrywać mądralę proszę się postarać o choćby minimalny zasób wiedzy
To śmieszne. Pewnie dzięki mnie dowiedział się Pan o Rogersie.
A udawanie, że się nie widzi argumentów z biologi ewolucyjnej i w tym samym poście pisanie o "naukowości" klasycznej psychologii, jest śmieszne.
Darwin był też obiektem drwin i dowcipów całego ciemniackiego środowiska, ale naukowcy poszli za nim. Biologicznych faktów nie da się zignorować, mamy potencjał w postaci genów - psychologia humanistyczna okazała się najbardziej naukowym podejściem w klasycznej psychologii.
doku
|
|
| | |  | | Satyr (4285 punktów) | >Polska socjalistyczna szkoła psychologii poznawczej bardzo nie lubi biologicznego podejścia. Na szczęście mamy już pierwszy podręcznik psychologii ewolucyjnej.
Psychologia humanistyczna to nie jest psychologia poznawcza! To zupełnie różne dziedziny psychologii, różniące się metodologią i założeniami (humanistyczna jest antynaturalistyczna)
>To śmieszne. Pewnie dzięki mnie dowiedział się Pan o Rogersie.
Taaa... Pan to prawdziwa skarbnica objawień, wszyscy uczą się tylko od Pana! A tak na poważnie - to zachowuje się Pan jak dziecko.
>A udawanie, że się nie widzi argumentów z biologi ewolucyjnej i w tym samym poście pisanie o "naukowości" klasycznej psychologii, jest śmieszne.
Klasyczna psychologia? A cóż to takiego? Przed XX w. rozwijał się funkcjonalizm, Klasyczna Psychologia Świadomości i parę innych, już dawno niepraktykowanych. Obecnie najbliżej spełnienia standardów naukowości jest behawioryzm, psychologia poznawcza i rozwojowa. Psychologii ewolucyjnej jeszcze dość daleko do uzyskania zaufania naukowców, głównie dlatego, że trudno falsyfikować hipotezy czerpiące z teorii ewolucji (potrzeba na to kilku tysięcy lat, żeby jakieś zmiany ewolucyjne dały się zauważyć).
>Darwin był też obiektem drwin i dowcipów całego ciemniackiego środowiska, ale naukowcy poszli za nim. Biologicznych faktów nie da się zignorować, mamy potencjał w postaci genów - psychologia humanistyczna okazała się najbardziej naukowym podejściem w klasycznej psychologii. Psychologia humanistyczna nie jest działem psychologii klasycznej! Nawet nie ma czegoś takiego jak jedna "psychologia klasyczna"! Psychologia humanistyczna jest antynaturalistyczna, woluntarystyczna (to dlatego można tam mówić o czymś takim jak "samorealizacja" nie redukując tego pojęcia do zachowania lub procesów neurologicznych). W psychologii dominującej w dzisiejszym środowisku akademickim ceni się najbardziej naturalizm, falsyfikowalność oraz powtarzalność eksperymentów - to, czego psychologia humanistyczna nie ma! (wyobraża pan sobie eksperyment na temat "samorealizacji" i to jeszcze powtarzalny w warunkach klinicznych?!)
|
|
| | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Psychologia humanistyczna to nie jest psychologia poznawcza!
Dlatego je przeciwstawiłem sobie, proszę czytać uważniej.
>>To śmieszne. Pewnie dzięki mnie dowiedział się Pan o Rogersie. >Taaa... Pan to prawdziwa skarbnica objawień, wszyscy uczą się tylko od Pana! A tak na poważnie - to zachowuje się Pan jak dziecko.
Dostosowałem poziom do Pańskiego - Pan nazwał moją wiedzę o Rogersie ignorancją.
>Klasyczna psychologia? A cóż to takiego?
Cała psychologia przedewolucyjna
> Obecnie najbliżej spełnienia standardów naukowości jest behawioryzm
Proszę mnie rozśmieszać. Behawioryzm został obalony przez wiele eksperymentów.
>Psychologii ewolucyjnej jeszcze dość daleko do uzyskania zaufania naukowców, głównie dlatego, że trudno falsyfikować hipotezy czerpiące z teorii ewolucji (potrzeba na to kilku tysięcy lat
Mamy antropologię i paleontologię, jako dyscypliny uzupełniające, plus genetykę.
>wyobraża pan sobie eksperyment na temat "samorealizacji" i to jeszcze powtarzalny w warunkach klinicznych?!
Psychologia ewolucyjna daje własne metody, oparte na genetyce.
doku
|
|
| exeqtor (359 punktów) | Cytat:Religijna indoktrynacja poprzez rodziców narusza wolność dziecka.
Z perspektywy teisty: -Symulując działanie rodzica teisty w takiej sytuacji z jego psychologicznego punktu widzenia jego wybór religijny jest dla niego jak najbardziej słuszny, i jest on o tym "święcie" przekonany. Dlaczego też teista w świadomości słuszności swojego wyboru nie miał by wychowywać tak a nie inaczej swojego dziecka ? Przyjmując ze prawda jest jedna i została już wybrana, pozostałość to fikcja więc po co rodzic miał by uczyć innych religii skoro jest pewien słuszności swojego wyboru, któremu to praktycznie życie zawierza. Z perspektywy racjonalisty: -Ja też jestem pewien słuszności swojej decyzji kierując sie w życiu logiką i obiektywnością bez pozostawiania złudzeń na wiare. I takowe myslenie swoim potomkom życze gdyż moim zdaniem jest jak najbardziej właściwe choć drzewo prawdy ma cierpkie owoce. Wniosek jest taki ze każdy wychowa dziecko na swój wzór wedle przyjętej słuszności, racji. Rodzic widzi w swoim dziecku część siebie i stara się aby było jej jak najwiecej. Jakkolwiek chcielibyśmy być tolerancyjni i tak narzucimy swoje, nawet tolerancję
|
|
dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Może jednak bardziej "lajtowa" wersja Racjonalisty nie byłaby wielką skazą na PSR?Co jest wg Ciebie "hard" w tym cytacie? Poza słowem "przeraża", nie widzę tu nic dla ateisty przerażającego. Napisz co dokadnie tak Cię przeraziło, może czegoś nie dostrzegam.
doku
|
|
-1 na 1 | Tronicki (280 punktów) | -->Niepłacenie podatków wszędzie jest karalne. Także w krajach prawackich.
Tyle że płacisz za to co jest niezbędne do funkcjonowania państwa, wojsko policje sądownictwo i minimum administracji, a w państwie lewackim musisz płącić za prezewatywy(których nie uzywasz) abocje(któa jest spzeczna z twym światopoglądem). W państwie lewackim nie możesz też chrzcić własnych dzieci, uczyć ich jeść widelcem i nożem oraz nauczać hymnu polskiego bo jest to sprzeczne "z neutralizmem światopoglądowym państwa" krótko mówiąc takie państwo to państwo totalitarne wypijające z obywateli wszystkie soki.
-> Płód to jeszcze nie dziecko. Nie mieszajmy wątków.
A chłopak mający 5 lat to już męzczyzna (kraje afrykańskie)
Mamy tu doczynienia z dzieckiem w okesie dojzewania, dokładnie w fazie płodowej, nazywanie tego poprostu "płodem" i pozbawiania pierwiastka ludzkiego jest tym samym co hitle robił z żydami. Ten "Płód" ma takie samo prawo do życia co inni ludzie, tak samo jak takie prawo mieli żydzi ale z powodu jakis pseudonaukowych teorii odebrano im możliwość bycia ludźmi.
|
|
 | 2 na 2 | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Tyle że płacisz za to co jest niezbędne do funkcjonowania państwa, wojsko policje sądownictwo i minimum administracji, a w państwie lewackim musisz płącić za prezewatywy(których nie uzywasz) abocje(któa jest spzeczna z twym światopoglądem). W państwie lewackim nie możesz też chrzcić własnych dzieci, uczyć ich jeść widelcem i nożem oraz nauczać hymnu polskiego bo jest to sprzeczne "z neutralizmem światopoglądowym państwa" krótko mówiąc takie państwo to państwo totalitarne wypijające z obywateli wszystkie soki
Tam, gdzie aborcja jest karana wzrasta przestępczość, czyli wzrastają koszty na policję, więzienia, sądy, itp. - najlepszy przykład to te stany USA, gdzie to jest. Do aborcji Cię nikt nie zmusza, natomiast u nas osoba, która to zrobi jest za to karana, do tego prześladowania religijne - krzyże nie wiszą jeszcze tylko w toaletach. Dlaczego, czyżby o nich zapomnieli? Bredzisz, że nie można chrzcić dzieci - ja jestem na to najlepszym przykładem, natomiast u nas kler kosztuje miliardy złotych rocznie: katecheci w szkołach, kapelani - którzy nie byli w wojsku, a mają stopnie generalskie, a potem biorą emerytury pomimo tego, że nie mają wypracowanych lat, jeżeli coś takiego w ogóle można nazwać pracą, opłaty na księży, itp.
Gdzie widziałeś, że dzieci nie można uczyć "jeść widelcem i nożem oraz nauczać hymnu polskiego"?
To ci co roszczą sobie prawo do nauk moralnych, zagrabili jak do tej pory majątek narodowy w miliardach złotych tylko w ciągu kilku ostatnich lat, przy pozwoleniu i za zgodą prawicy.
Spowiedź - totalna obłuda, tylko za to, ta sekta powinna być zdelegalizowana. Kradnie - spowiada się i ciągle to samo, bo bóg przebaczy.
>Ten "Płód" ma takie samo prawo do życia co inni ludzie, tak samo jak takie prawo mieli żydzi ale z powodu jakis pseudonaukowych teorii odebrano im możliwość bycia ludźmi.
Dlaczego nie troszczysz się o tych co już żyją. Codziennie ok. miliarda ludzi głoduje, a w ciągu roku kilkadziesiąt umiera z głodu, w tym wiele milionów dzieci. Jak w tej sytuacji wygląda facet, który potrafi w postny dzień zeżreć kolację za kilkaset złotych, a następnie wleźć na ambonę i mówić o głodnych? Jak w tej sytuacji wygląda podobny facet, który mieszka w jednym z najdroższych pałaców na świeci, a śmie mówić o bezdomnych?
|
|
| marzenka (546 punktów) | Fanatycy są wszędzie.
Ja będę się starać wychować moje dzieci bez wiary w boga, ale skąd mogę wiedzieć że któreś z nich nie będzie chciało zostać księdzem? Czy wychowywanie dziecka w ateizmie to nie też indoktrynacja? Uważam właśnie że to rodzice powinni decydować o wychowaniu dzieci! Państwo powinno być neutralne. Gdyby było inaczej, to może od razu byśmy zabierali dzieci od rodziców i wychowywali "neutralnie". Moi rodzice wierzą i mnie ochrzcili - ok nie mam do niech pretensji, ale teraz jako dorosła jednostka sama zdecydowałam co dla mnie dobre, a państwo powinno mi zagwarantować wolność i ułatwić odejście od organizacji do której zapisali mnie rodzice, nie żebym za księdzem latać musiała i prosić się. Rodzice przecież robili wiele rzeczy które nam się nie podobały: zapisali do "głupiej szkoły" gdzie trzeba było się uczyć tej okropnej biologii i ewolucji, religia to była zabawa - przynajmniej bajek można było posłuchać.
|
|
| Tronicki (280 punktów) | Panie władku, moja wypowiedź miała tylko ukazać że poglądy wiekszosci tutejszych "racjonalistów" wprowadzone w czyn, nie beda niczym innym jak włąsnie nową odmianą totalitaryzmu, jako przykład pokazałem wprowadzenie zakazu chrzenia dzieci(co tutaj było postulowane niejednokrotnie) oraz refundowanie aborcji, gdzie z drugiej strony mówi sie o tym że każdy ma mieć wolnośc wyboru(ale co to za wolnośc jeśli grozi mi sie wiezieniem za nieopłacanie aborcji) A umiejętności jedzenia widelcem i nozem są tak samo brutalnie narzucane dzieciom co chrzest, państwo więc mogłoby tego zakazać, tak samo jak niektórym naziolom to sie marzy. PS: I skąd pan wie że się nie troszcze ? zboczał pan z tematu, bo mówimy o wolności i jej ograniczaniu tylko w drugą strone. PS2: Kiedy w Polsce rządziła prawica  ? mówie o konserwatywno liberalnej partii, bo jak do tej pory to mamy lewice ateistyczną albo lewice katolicką, jedni i drudzy są socjalistami, jedni i drudzy chcą kontrolować życie obywateli.
|
|
 | | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Panie władku, moja wypowiedź miała tylko ukazać że poglądy wiekszosci tutejszych "racjonalistów" wprowadzone w czyn, nie beda niczym innym jak włąsnie nową odmianą totalitaryzmu, jako przykład pokazałem wprowadzenie zakazu chrzenia dzieci(co tutaj było postulowane niejednokrotnie)
Witam, Każdej grupie może się przytrafić jakiś oszołom.
Przez dość długi okres nie było mnie na tym forum, ale wcześniej byłem wystarczająco długo, aby zauważyć, że takie zachowania na tym forum nie są tolerowane. Przyznaję, że zaskoczyłeś mnie tą odpowiedzią, ale biorąc pod uwagę fakt, że ponownie jestem tu już od kilku tygodni, a nic takiego nie zauważyłem, dość trudno mi w to uwierzyć.
Podam na swoim przykładzie, moi rodzice, a konkretnie ojciec w dzieciństwie nie dali mi żadnego wyboru, musiałem chodzić na religię, gdyż inaczej w domu mogły mnie czekać co najwyżej "katolickie nauki", jakie to chyba nie warto wspominać. Teraz jestem przeciwny jakiejkolwiek indoktrynacji dzieci. Moim zdaniem powinny poznawać różne religie i systemy polityczne, a gdy dorosną same dokonać wyboru. Ale nawet na myśl by mi nie przyszło, żeby cokolwiek wprowadzać na siłę. W to, że i inne osoby na tym forum mają podobne poglądy jestem skłonny uwierzyć.
>oraz refundowanie aborcji, gdzie z drugiej strony mówi sie o tym że każdy ma mieć wolnośc wyboru(ale co to za wolnośc jeśli grozi mi sie wiezieniem za nieopłacanie aborcji)
Napiszę w ten sposób, nie jestem zwolennikiem aborcji, ale z powodów całkowicie innych niż krk. Jestem także zdecydowanym przeciwnikiem zakazu aborcji wprowadzanej na siłę, ponieważ wyrządza to bardzo wiele zła, nie wspominając już o tym, że jakiejkolwiek rozwiązania siłowe w takich sprawach uważam za haniebne. Badanie przeprowadzane wielokrotnie wykazały, że tam gdzie taki zakaz wprowadzono, po iluś tam lat, był także problem ze wzrostem przestępczości, do tego trzeba dodać tragedie bardzo wielu niechcianych dzieci, maltretowanych na wiele różnych sposobów, a nawet zabijanych.
Wspominasz o tym, że grozi Ci się więzieniem. Przy nie płaceniu podatków i owszem, ale mnie by to także spotkało gdybym nie płacił podatków. Nie kradnę i nie oszukuję - dla mnie policja nie jest potrzebna, nie mam zamiaru napadać na inny kraj - armia jest zbędna, itd., itp. Możesz napisać, że z aborcją jest inna sprawa. Zgoda, ale taka sama jest i z ubezpieczeniem księży w naszym kraju, a przypuszczam, że jest to kwota być może nawet większa, nie wspominając o ich poborach i późniejszych emeryturach, to także płace ok. 30 tyś. katechetów i można tak podawać tysiące przykładów jakie to wydatki ponoszą ateiści i wierzący inaczej. Ale wracając do aborcji, czy Ty uważasz, że z niej będą korzystały głównie ateistki? Sądzę, że to będą właśnie katolickie panie w zdecydowanej większości, ponieważ ich wiedza o seksie jest żałośnie niska w porównaniu nawet z kobietami innych wyznań, w tym także chrześcijańskich. A to by świadczyło, że wspomagałbyś swoje siostry w wierze, że tak to określę.
>A umiejętności jedzenia widelcem i nozem są tak samo brutalnie narzucane dzieciom
Nie znam takich przypadków. Owszem nikt z mojej rodziny nie popierał jedzenia brudnymi paluszkami, ale nie było to robione na siłę.
>tak samo jak niektórym naziolom to sie marzy.
Takie mazioły były, są i długo jeszcze będą - niestety. Przypomnę Ci tylko, że zgodnie z Twoją religią to bóg ich stworzył. Czyżbyś zaprzeczał jego wszechwiedzy i wszech mądrości?
>PS: I skąd pan wie że się nie troszcze ? zboczał pan z tematu, bo mówimy o wolności i jej ograniczaniu tylko w drugą strone.
Zwykle na te argumenty są takie odpowiedzi. Dla mnie to jednak nie jest to zboczenie z tematu. Pragnę Ci przypomnieć, że to Ty poruszyłeś temat aborcji - troszczysz się o dzieci jeszcze nie narodzone, to i warto tym bardziej troszczyć się o dzieci już żyjące. Wielokrotnie już spotkałem się z tym skąd wiesz? Czy ilość głodujących dzieci się zmniejszyła? Natomiast zwiększyła się i to bardzo liczba kościołów, pomników Wielkiego Polaka, itd., itp., ale o tym chyba Tobie też wiadomo.
>PS2: Kiedy w Polsce rządziła prawica? mówie o konserwatywno liberalnej partii, bo jak do tej pory to mamy lewice ateistyczną albo lewice katolicką, jedni i drudzy są socjalistami, jedni i drudzy chcą kontrolować życie obywateli.
Mamy demokrację, więc możesz ją sobie wybrać. A może uważasz, że wybory były fałszowane? Mnie też nie sprawiły radości rządy, którejkolwiek z partii, a wręcz przeciwnie. Po to była zmiana ustroju, żeby to zmienić. Też chcę, żeby było inaczej. Ale nie wystarczy chcieć, chciejstwem niczego się nie zmieni.
Pozdrawiam
PS: na forach nie mam zwyczaju zwracać się do innych używając zwrotu Pan. Na tym czasami coś takiego zauważyłem, ale były to przypadki wyjątkowo sporadyczne.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|