Racjonalista - Strona głównaDo treści
Związek wyznaniowy a religia w szkole + konkordat

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
28-05-2009 17:12Beaustil (35 punktów)Związek wyznaniowy a religia w szkole + konkordat
Ocena 1 na 1
Hmmm...nie za bardzo wiem, gdzie to umieścić - więc umieszczam tu.

Jeśli założę związek wyznaniowy Latającego Kutasa, znajdę katechetów to czy mam prawo (realne) ubiegać się o to aby uczyli tego w szkole, a oceny były wliczane do średniej?

I po drugie konkordat, dzięki niemu państwo finansuje Kościół Katolicki (co uważam za niesprawiedliwe). Na jakiej podstawie jest on zawarty i czy też mogę się o to ubiegać, ewentualnie wnieść skargę na ten zawarty z Kościołem Katolickim (wyobrażam sobie moherowe berety po zerwaniu konkordatu).


Przepraszam za wszystkie błędy interpunkcyjne, ale zawsze interpunkcja sprawiała mi kłopoty.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

SloniSko (1109 punktów)
Proponuję zacząć od Krakowa, tam ponoć łatwo wydębić kasę od UM

Na 1,04% podatku nie licz, bo już jest wyznanie, którego przedstawiciele położyli na tym komże, znaczy rękę
Chociaż...
KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ:
Art. 25.
Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione.

Czyli może Ci się udać

"Never assume anything" - A. Milne
Celtyk (3337 punktów)
>Proponuję zacząć od Krakowa, tam ponoć łatwo wydębić kasę od UM
   Od kąd ludzkość pamięta "uczeni w pismach" zawsze lubili opływać w luksusach...
>Na 1,04% podatku nie licz, bo już jest wyznanie, którego przedstawiciele położyli na tym komże, znaczy rękę
>Chociaż...
>KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ:
Art. 25.
>Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione.

>Czyli może Ci się udać
   Marzenia te małe i te wielkie . . .

Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Hmmm...nie za bardzo wiem, gdzie to umieścić - więc umieszczam tu.
>Jeśli założę związek wyznaniowy Latającego Kutasa, znajdę katechetów to czy mam prawo (realne)
>ubiegać się o to aby uczyli tego w szkole,

Tak, o ile znajdzie się w szkole 7 dzieci których rodzice będą chcieli zorganizowania zajęć z twojej religii, to jeśli będzie katecheta to dyrektor będzie miał duży problem odmówić zorganizowania takich zajęć. Jeśli będzie się opierał można drogą prawną tego dochodzić.

> a oceny były wliczane do średniej?

Nie wiem do końca, ale jeśli przejdzie (czy przeszło?) że ocena z religii będzie wliczona do średniej to dotyczy to każdej nauczanej w szkole religii.

>I po drugie konkordat, dzięki niemu państwo finansuje Kościół Katolicki (co uważam za
>niesprawiedliwe). Na jakiej podstawie jest on zawarty i czy też mogę się o to ubiegać, ewentualnie
>wnieść skargę na ten zawarty z Kościołem Katolickim (wyobrażam sobie moherowe berety po zerwaniu
>konkordatu).

To jest umowa międzynarodowa. Nie wiem czy można wnieść skargę na umowę międzynarodową i do kogo się wnosi takie skargi.

>Przepraszam za wszystkie błędy interpunkcyjne, ale zawsze interpunkcja sprawiała mi kłopoty.
>

Nie zauważyłem.

Pozdrawiam
Adam


Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
Beaustil (35 punktów)
>Nie wiem do końca, ale jeśli przejdzie (czy przeszło?) że ocena z religii będzie wliczona do średniej to dotyczy to każdej nauczanej w szkole religii.

Przeszło, jest wliczana.

>To jest umowa międzynarodowa. Nie wiem czy można wnieść skargę na umowę międzynarodową i do kogo się wnosi takie skargi.

Prawdopodobnie podpada to pod coś z Konstytucją.
Wszystkie związki wyznaniowe są równe wobec prawa - czy coś takiego.

A tak na marginesie czekam na decyzję MSWiA, bo spełniłem wszystkie wymogi formalne i pozostaje tylko czekać.
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>Nie wiem do końca, ale jeśli przejdzie (czy przeszło?) że ocena z religii będzie wliczona do średniej to dotyczy to każdej nauczanej w szkole religii.
>Przeszło, jest wliczana.
>>To jest umowa międzynarodowa. Nie wiem czy można wnieść skargę na umowę międzynarodową i do kogo się wnosi takie skargi.
>Prawdopodobnie podpada to pod coś z Konstytucją.
>Wszystkie związki wyznaniowe są równe wobec prawa - czy coś takiego.
>A tak na marginesie czekam na decyzję MSWiA, bo spełniłem wszystkie wymogi formalne i pozostaje tylko czekać.
>

Spełniłeś? Jaki to związek wyznaniowy? Można się zapisać? Napisz coś więcej!

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
30-05-2009 19:22 
 Ocena 1 na 1
Beaustil (35 punktów)
>Spełniłeś? Jaki to związek wyznaniowy? Można się zapisać? Napisz coś więcej!

Zamiast Latającego Kutasa jest Wielki Banan.
Nie zrobiłem tego sam, ale wspólnie z kumplem, po małej wygranej w lotka.
I czekamy na decyzję.
placownik (17853 punktów)

   Póki co renegocjujmy Konkordat!

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
sztejkat (4743 punktów)
>Hmmm...nie za bardzo wiem, gdzie to umieścić - więc umieszczam tu.
>Jeśli założę związek wyznaniowy Latającego Kutasa, znajdę katechetów to czy mam prawo (realne) ubiegać się o to aby uczyli tego w szkole, a oceny były wliczane do średniej?

Oczywiście. Warunki założenia związku wyznaniowego określa "Ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania", której art.9c stanowi:
Cytat:

3) równouprawnienie wszystkich kościołów i innych związków wyznaniowych,
bez względu na formę uregulowania ich sytuacji prawnej.

oraz, co do założenia związku wyznaniowego:
Cytat:

Art. 30.
Prawo wpisu do rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych, zwanego
dalej "rejestrem", prowadzonego przez ministra właściwego do spraw wyznań religijnych, jest realizowane przez złożenie temu ministrowi, zwanemu dalej "organem rejestrowym", deklaracji o utworzeniu kościoła lub innego związku wyznaniowego i wniosku o wpis do rejestru.
Art. 31
1. Prawo wniesienia wniosku, o którym mowa w art. 30, przysługuje co najmniej
100 obywatelom polskim posiadającym pełną zdolność do czynności prawnych,
zwanych dalej "wnioskodawcami".
2. Wnioskodawcy składają listę zawierającą ich notarialnie poświadczone podpisy
potwierdzające treść wniosku, o którym mowa w ust. 1, i deklaracji o utworzeniu
kościoła lub innego związku wyznaniowego, imię i nazwisko, datę urodzenia,
miejsce zamieszkania oraz rodzaj, serię i numer dokumentu tożsamości oraz
numer PESEL każdego z wnioskodawców.


Całkowity koszt operacji to co najmniej 100x25zł (poświadczenia notarialne).

>I po drugie konkordat, dzięki niemu państwo finansuje Kościół Katolicki (co uważam za niesprawiedliwe). Na jakiej podstawie jest on zawarty i czy też mogę się o to ubiegać, ewentualnie wnieść skargę na ten zawarty z Kościołem Katolickim (wyobrażam sobie moherowe berety po zerwaniu konkordatu).

Art 10 powyższej:
Cytat:

2. Państwo i państwowe jednostki organizacyjne nie dotują i nie subwencjonują
kościołów i innych związków wyznaniowych. Wyjątki od tej zasady regulują
ustawy lub przepisy wydane na ich podstawie.


Oznacza to, że aby pozyskać finansowanie musisz zmusić Państwo Polskie do zwarcia z Tobą osobnej umowy i nadania jej formy ustawy lub innych przepisów.

Zaś co do nauczania religii:
Art.20
Cytat:

2. Nauczanie religii dzieci i młodzieży jest wewnętrzną sprawą kościołów i innych
związków wyznaniowych. Jest ono organizowane, zgodnie z programem
ustalonym przez władze kościoła lub innego związku wyznaniowego, w punktach
katechetycznych znajdujących się w kościołach, domach modlitw i innych
pomieszczeniach udostępnionych na ten cel przez osobę uprawnioną do
dysponowania nimi.
3. Nauczanie religii uczniów szkół publicznych i wychowanków przedszkoli
publicznych może odbywać się również w szkołach i przedszkolach na zasadach
określonych w odrębnej ustawie.


oraz z Ustawy o systemie oświaty
Cytat:

Art. 12.
1. Publiczne przedszkola, szkoły podstawowe i gimnazja organizują naukę religii
na życzenie rodziców, publiczne szkoły ponadgimnazjalne na życzenie bądź ro-
dziców, bądź samych uczniów; po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu nauki
religii decydują uczniowie.
2. Minister właściwy do spraw oświaty i wychowania w porozumieniu z władzami
Kościoła Katolickiego i Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego
oraz innych kościołów i związków wyznaniowych określa, w drodze rozporzą-
dzenia, warunki i sposób wykonywania przez szkoły zadań, o których mowa w
ust. 1.


Co do rozporządzenia, patrz tu: www.racjonalista.pl/kk.php/s,5534 i ustala ono, jak wspominali przedmówcy, 7 osobowy dolny limit uczniów.

Innymi słowy - proste. Najpierw znajdujesz 100 osób gotowych wydać po, licząc spędzony czas, stówie na głowę, oraz gotowych zadeklarować w piśmie urzędowym wiarę w Latającego Kutasa.

A potem to już zupełnie pryszcz - siedmiu z nich musi iść do szkoły gdzie uczą się ich dzieci, stanąć przed dyrektorem i powiedzieć: "Chcemy, żeby nasze dzieci uczyły się w szkole o Latającym Kutasie". I powiedzieć to dzieciom, uczyć je o tym. I ich kolegom i koleżankom.

Jasne. Sama słodycz.

Proste, trywialne, i bez szkody dla nikogo.

Prawo prawem, walka z Kościołem walką, ale proszę, pamiętaj, że gdzie drwa rąbią tam wióry lecą. W tym wypadku rąbanie odbędzie się w szkole, a lecieć będą Twoje dzieci.

Oczywiście możesz się ograniczyć jedynie do próby założenia takiego kościoła i próby wprowadzenia go na lekcje religii. A potem, czekając na skuteczne storpedowanie przez tych, dla których nauczanie religii coś znaczy, możesz podnieść raban pod tytułem: "jakie to głupie prawo, i dlaczego tak nierówno traktuje różne wyznania".

Najprostszym sposobem, by utrącić Twój pomysł, jest... pozwolić na jego realizację. I wówczas, w którymś momencie staniesz przed problemem: albo przyznać się do oszustwa (nie wierzysz przecież w Latającego Kutasa i wyssałeś całość z palca), albo przeć w zaparte i zbudować prawdziwą religię Latającego Kutasa.

Jedno i drugie moim zdaniem niedopuszczalne.

Docieram tu do przemilczanego założenia, jakie przyjął ustawodawca: o prawdziwości wyznania.

Wojujący racjonaliści i literalni legaliści (jak ja) traktują zapisy prawa w prost - wolno, to wolno. Prawo nie definiuje religii ani wyznania - można powiedzieć cokolwiek.

Jednak mimo tego przychylę się do założenia ustawodawcy - moje własne sumienie wymaga, bym zakładając związek religijny wierzył w jego idee tak, jak je przedstawię w dokumencie rejestracyjnym.

I, jeśli powyższe przyjąć za kryterium prawdziwości wyznania, uważam wszelkie Kościoły Latających Potworów za robienie sobie jaj z pogrzebu i działania sprzeczne z ideą wolności i praworządności.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
Beaustil (35 punktów)

>Innymi słowy - proste. Najpierw znajdujesz 100 osób gotowych wydać po, licząc spędzony czas, stówie na głowę, oraz gotowych zadeklarować w piśmie urzędowym wiarę w Latającego Kutasa.

Udało się z Wielkim Bananem (jak napisałem wyżej) po wygranej w lotka.
Mieliśmy do wyboru:
a)porządną kilkudniową libację
b)założyć związek wyznaniowy

>Prawo prawem, walka z Kościołem walką, ale proszę, pamiętaj, że gdzie drwa rąbią tam wióry lecą. W tym wypadku rąbanie odbędzie się w szkole, a lecieć będą Twoje dzieci.

Nie mam dzieci. Studiuję.
I nie sadzę, aby stała im się krzywda.
To o lekcjach w szkole było profilaktycznym pytaniem, wątpię aby komuś z nas chciało się katechizować.

>I, jeśli powyższe przyjąć za kryterium prawdziwości wyznania, uważam wszelkie Kościoły Latających Potworów za robienie sobie jaj z pogrzebu i działania sprzeczne z ideą wolności i praworządności.

Dlaczego akurat z pogrzebu? Wolności -nie, praworządności -tak.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365