 |
Adopcja dzieci przez pary homoseksualne Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-03-2009 02:20 | checkmate (1197 punktów) | Adopcja dzieci przez pary homoseksualne | Witam wszystkich,
byc moze temat jest oklepany, ale brak dojscia do porozumienia zwolennikow i przeciwnikow wskazuje, ze chyba nie jest jeszcze wyczerpany. Zaznaczam, ze nie wyrobilem sobie jeszcze jednoznacznie okreslonego zdania na ten temat, chcialbym poznac argumenty obu stron co nie oznacza, ze zamierzam byc jedynie biernym obserwatorem dyskusji. Wydaje sie, ze zjawisko jest dosyc skomplikowane i mozemy rozpatrywac je w wielu aspektach. Czy dojscie do koncowego wniosku w jednym aspekcie (np spolecznym) determinuje caloksztalt zjawiska? Jesli nie, to co zrobic z tym fantem? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | rudyment (3233 punktów) | Jak dotąd nie udało mi się zetknąć z rzeczowymi argumentami, które wskazywałyby w tym przypadku na ryzyko większe niż dla par heteroseksualnych. Jedyny istotny problem będzie stanowić tzw. opinia społeczna, jeśli rzecz zdarzy się w środowisku nazbyt kołtuńskim.
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
 | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Jedyny istotny problem będzie stanowić tzw. opinia społeczna, jeśli rzecz zdarzy się w środowisku nazbyt kołtuńskim. Środowisko, jakie by nie było, jest faktem, więc rozważaniach powinno się je uwzględniać.
Zatem jaki widzisz problem dla homoadopcji ze strony środowiska nazbyt kołtuńskiego? .
|
|
|  | 3 na 3 | rudyment (3233 punktów) | >>Jedyny istotny problem będzie stanowić tzw. opinia społeczna, jeśli rzecz zdarzy się w środowisku nazbyt kołtuńskim. >Środowisko, jakie by nie było, jest faktem, więc rozważaniach powinno się je uwzględniać. >Zatem jaki widzisz problem dla homoadopcji ze strony środowiska nazbyt kołtuńskiego? >. >
Jak zawsze w przypadku, gdy wystąpi zjawisko nietypowe, czynne przeciwdziałanie. Analogicznie jak to miewało miejsce, gdy szło o dzieci z nieprawego łoża, emancypację kobiet lub np.wdrożenie kolejnictwa, GMO lub minispódniczki. Przykładowe uzasadnienie ideologiczne takiego działania mamy w tym wątku wyrażone, nie muszę więc po Tronickim powtarzać.
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
| |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>>Zatem jaki widzisz problem dla homoadopcji ze strony środowiska nazbyt kołtuńskiego? >czynne przeciwdziałanie To wystarczy, by z homoadopcji zrezygnować. W utarczkach dorosłych nie powinny uczestniczyć dzieci. .
|
|
| | |  | 1 na 1 | rudyment (3233 punktów) | >>>Zatem jaki widzisz problem dla homoadopcji ze strony środowiska nazbyt kołtuńskiego? >>czynne przeciwdziałanie >To wystarczy, by z homoadopcji zrezygnować. W utarczkach dorosłych nie powinny uczestniczyć dzieci. >. >
Może i nie powinny, ale jakoś tak się dzieje... Jednak, jak się wyżej rzekło, jest to kwestia stężenia konserwatyzmu w środowisku.
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
| | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>jest to kwestia stężenia konserwatyzmu w środowisku. Właśnie ta kwestia wg Ciebie czyniła homoadopcję problematyczną - "jedyny istotny problem będzie stanowić tzw. opinia społeczna, jeśli rzecz zdarzy się w środowisku nazbyt kołtuńskim."
Więc co dalej z tym problemem, adoptowani mają go rozwiązywać? .
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | rudyment (3233 punktów) | >>jest to kwestia stężenia konserwatyzmu w środowisku. >Właśnie ta kwestia wg Ciebie czyniła homoadopcję problematyczną - "jedyny istotny problem będzie stanowić tzw. opinia społeczna, jeśli rzecz zdarzy się w środowisku nazbyt kołtuńskim." >Więc co dalej z tym problemem, adoptowani mają go rozwiązywać? >.
Adoptowani wespół z adoptującymi. Taka już jest dola pionierów. Ale, powtarzam, ten problem wystąpi tylko wtedy, gdy otoczenie będzie wystarczająco kołtuńskie. Na szczęście nie wszędzie tak jest. A dla dziecka niewątpliwe korzystniejsza będzie miłość oferowana mu przez parę gejów czy lesbijek, niż brak tej oferty.
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>>Więc co dalej z tym problemem, adoptowani mają go rozwiązywać? >Adoptowani wespół z adoptującymi. Taka już jest dola pionierów. Pionierzy, to zawsze ochotnicy. Nieochotnicy w tej samej roli to króliki doświadczalne.
>A dla dziecka niewątpliwe korzystniejsza będzie miłość oferowana mu przez parę gejów czy lesbijek, niż brak tej oferty. Czy można jakoś potwierdzić, że brakuje par hetero chętnych do adoptowania sierot? .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) |
>Czy można jakoś potwierdzić, że brakuje par hetero chętnych do adoptowania sierot? Problem polega na tym, że sierot nie jest tak dużo. Większość dzieci z domów dziecka to tzw. "sieroty społeczne" - takie, których rodzice mają ograniczoną władzę rodzicielską. Nie odebraną - ograniczoną tylko. Te dzieci nie mogą być adoptowane w ogóle, o ile rodzice nie zrzekną się tych praw do końca lub sąd im ich nie odbierze. Zresztą droga do adopcji to droga przez mękę... Zawsze się zastanawiałam, dlaczego rodzina skłonna adoptować dziecko jest tak dokładnie i szczegółowo "prześwietlana", dlaczego ma się wobec niej tak wysokie, niemal kosmiczne wymagania - a wobec rodzin "naturalnych" nie...
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | jad11 (18783 punktów) |
>Zresztą droga do adopcji to droga przez mękę... >Zawsze się zastanawiałam, dlaczego rodzina skłonna adoptować dziecko jest tak dokładnie i szczegółowo "prześwietlana", dlaczego ma się wobec niej tak wysokie, niemal kosmiczne wymagania - a wobec rodzin "naturalnych" nie...
Jeśli rodzi się dziecko w rodzinie to jest ogólnie przyjęte, że do niej należy. Dzieci biologicznym rodzicom odbiera się w skrajnych przypadkach albo z powodu nadgorliwości jakichś urzędasów, niestety. To jest naturalne i zdrowe, bo przeważnie dziecku najlepiej jest przy rodzicach. Jeśli dziecko cierpi katusze w swojej rodzinie i ktoś z zewnątrz zechce to zauważyć to dziecko zabierze i nikt nie będzie miał do niego pretensji. Spytają ewentualnie- czemu tak długo to trwało?
Sierota to co innego. Jest pod opieką Państwa i Państwo za nią odpowiada. Gdyby "wydało" dziecko komuś, komu potem musiałoby je zabierać to byłaby kompromitacja i afera. Cała odpowiedzialność spadnie na tego, kto oddał dziecko takim rodzicom i tego każdy organ decyzyjny pewnie się boi. Woli dmuchnąć na zimne sto razy.
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| | | | | | | | |  | | Meretseger (61860 punktów) |
> Sierota to co innego. Jest pod opieką Państwa i Państwo za nią odpowiada. Gdyby "wydało" dziecko komuś, komu potem musiałoby je zabierać to byłaby kompromitacja i afera. Cała odpowiedzialność spadnie na tego, kto oddał dziecko takim rodzicom i tego każdy organ decyzyjny pewnie się boi. Woli dmuchnąć na zimne sto razy.Pewnie masz rację... Ja takie sytuacje odbieram bardzo subiektywnie. Miałam w życiu nieco do czynienia z tzw. "patologią" i widziałam te naturalne rodziny... długo by opowiadać. To dlatego wszystko w środku buntuje mi się przeciwko niefrasobliwemu pozostawianiu dzieci z takich rodzin samym sobie. Tylko, zdaje się, zboczyliśmy z tematu, mea culpa
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Problem polega na tym, że sierot nie jest tak dużo. Zauważ, że nie brzmi to dobrze.
>dlaczego rodzina skłonna adoptować dziecko jest tak dokładnie i szczegółowo "prześwietlana", dlaczego ma się wobec niej tak wysokie, niemal kosmiczne wymagania Ponieważ wychowywanie nie swojego dziecka nie jest naturalne. A skoro kandydat na rodzica nie ma naturalnego genetycznego interesu, powstaje pytanie co go skłania do adopcji. Bo intencje adoptujących mogą być różne, niekoniecznie szlachetne. A sierotą może w każdej chwili zostać każde dziecko. .
|
|
| | | | | | | | |  | | Meretseger (61860 punktów) | >>Problem polega na tym, że sierot nie jest tak dużo. >Zauważ, że nie brzmi to dobrze.
Nie brzmi, popełniłam wypowiedź nieprecyzyjną, ale chyba wiesz, o co chodzi. >>dlaczego rodzina skłonna adoptować dziecko jest tak dokładnie i szczegółowo "prześwietlana", dlaczego ma się wobec niej tak wysokie, niemal kosmiczne wymagania >Ponieważ wychowywanie nie swojego dziecka nie jest naturalne. A skoro kandydat na rodzica nie ma naturalnego genetycznego interesu, powstaje pytanie co go skłania do adopcji. Bo intencje adoptujących mogą być różne, niekoniecznie szlachetne. Prawda. Niemniej z punktu widzenia dziecka nie ma różnicy, czy nieszlachetnie zachowuje się wobec niego własny ojciec, czy adopcyjny...
|
|
| | | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Niemniej z punktu widzenia dziecka nie ma różnicy, czy nieszlachetnie zachowuje się wobec niego własny ojciec, czy adopcyjny... Podobnie jak nie ma różnicy między seksem z siostrą lub z inną kobietą.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Meretseger (61860 punktów) | >>Niemniej z punktu widzenia dziecka nie ma różnicy, czy nieszlachetnie zachowuje się wobec niego własny ojciec, czy adopcyjny... >Podobnie jak nie ma różnicy między seksem z siostrą lub z inną kobietą. > Z czyjego punktu widzenia?
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>z punktu widzenia dziecka nie ma różnicy, czy nieszlachetnie zachowuje się wobec niego własny ojciec, czy adopcyjny Jest różnica - zły ojciec biologiczny może wreszcie zrozumieć, że działa wbrew swojemu genetycznemu interesowi, stąd on bardziej niż adopcyjny rokuje poprawę. Przybrani rodzice kierują się bardzo nieklarownymi intencjami, jednym tchem deklarują altruizm i własne potrzeby. .
|
|
| | |  | 2 na 2 | Cossack (294 punktów) | >>>Zatem jaki widzisz problem dla homoadopcji ze strony środowiska nazbyt kołtuńskiego? >>czynne przeciwdziałanie >To wystarczy, by z homoadopcji zrezygnować. W utarczkach dorosłych nie powinny uczestniczyć dzieci. >.
Zrezygnujmy zatem z rozwodów. A rodziców którzy się kłócą(przy dzieciach)zamknijmy w więzieniu.
|
|
| | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Zrezygnujmy zatem z rozwodów. A rodziców którzy się kłócą(przy dzieciach)zamknijmy w więzieniu. Pewnie. I wszystko róbmy źle, bo przecież nie jest idealnie.
Zawsze wszystko powinno się robić jak najlepiej. W wypadku dzieci skrzywdzonych przez los sieroctwem - tym bardziej, bo tych dzieci nie ma kto bronić. Więc jeśli homoadopcja budzi wątpliwości, poprzestańmy na heteroadpocji. Przecież prawo dotyczące sierot w każdej chwili może się okazać losem naszych dzieci. .
|
|
 | | bockxer (1165 punktów) |
> Jedyny istotny problem będzie stanowić tzw. opinia społeczna, jeśli rzecz zdarzy się w środowisku nazbyt kołtuńskim.niestety po angielsku, ale większość chyba da sobie radę, a i sam tytuł w ostateczności wystarczy - byle tłumacz typu nice translator da sobie z nim jako tako radę. www.newsweek.com/id/65655
|
|
9 na 9 | Pabloss (4221 punktów) | Do pewnego czasu byłem wielkim przeciwnikiem adopcji dzieci przez osoby homoseksualne, ale zaczynam jednak dopuszczać taką myśl, że nie jest to jednak nic co mogłoby zagrozić bezpieczeństwi dzieci, zwłaszcza jeśli osoby tej samej pary żyją na takich samych zasadach jak zwykłe pary hetero i przestrzegają tych samych zasad i wartości. Mało tego osoby wierzące (ale nie związane z kościołem katolickim) z którymi mam kontakt sa jeszcze bardziej przychylne aniżeli ja. Oczywiście w żadnym wypadku nie powinno byc to tak usankcjonowane że dla każdego geja czy lesbijki dziecko się należy, lecz powinien byc to typowy proces adopcyjny obejmujący gruntowne sprawdzenie delikwentów chętnych na stworzenie domu. Piszę domu, gdyż wolę uniknąć dyskusji na temat tego, czy można nazwać taką parę z dzieckiem rodziną, choć w moim przekonaniu jest to uzasadnione. Zanim jednak powiemy coś o adopcji to stwórzmy najpierw takim osobom możliwość zawierania ważnych z punktu prawnego związków "małżeńskich" aby jechały na tym samym wózku co reszta społeczeństwa, a dopiero potem dyskutujmy czy dopuścić adopcję. Warto także wspomnieć, że poglądów na ten temat jest tak wiele jak gwiazd na niebie, dlatego też patrząc z punktu widzenia naszego kraju naprawdę za wcześnie jest mówic o jakiś konkretach.
|
|
 | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) | >lecz powinien być to typowy proces adopcyjny obejmujący gruntowne sprawdzenie delikwentów chętnych na stworzenie domu.Oczywiście, gdyż taka sytuacja, jaka wydarzyła się ostatnio w Koszalinie nigdy nie powinna mieć miejsca. Skandaliczna i niedopuszczalna niefrasobliwość urzędnicza: Cytat:Kary 10 i 9 lat bezwzględnego więzienia wymierzył Sąd Rejonowy w Koszalinie zastępczym rodzicom za znęcanie się od stycznia do 8 kwietnia 2008 roku nad trójką dzieci. I płeć rodziców nie ma nic z taką patologią wspólnego.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
|  | 1 na 1 | Pabloss (4221 punktów) | Dokładnie. Nieważne czy hetero, czy bi czy homo - jak człowiek ma pustkę w głowie to z życia dzieci może uczynic koszmar. Państwo powinno zająć się właśnie takimi osobami w pierwszej kolejności aby już więcej nie krzywdziły bezbronnych istot.
|
|
1 na 5 | Tronicki (280 punktów) | Całkowity sprzeciw, jest to niebezpieczny eksperyment którego kosztem są dzieci. Dziecko takie od malejko będzie uboższe o kontakt z przedstawicielami obu płci, nie wiadomo tez jaki skutek będzie miało wychowywanie go w środowisku homoseksualny, czy nie będzie miał wypaczonej wizji dotyczącej seksualności człowieka(homoseksualizm jest wadliwie działającym popędem seksualny, wiec jest patologią). To może też wpływać na utrudniony kontakt z przedstawicielami płci przeciwnej w przyszłości. Pozatym dziecko staje sie tutaj przedmiotem do spełnienia określonej zachcianki obu partnerów tej samej płci, którzy nie liczą się z konsekwencjami jakie może nieść takie wychowywanie dziecka, chcą je po prostu mieć i już po to aby spełnić swą zachciankę której nie mogą zrealizować. Z tego co mi wiadomo to ogromna większość ludzi homoseksualnych nie chce posiadać dzieci a ci którzy je posiadają robią to tylko po to aby móc wykorzystać te dzieci do forsowania kolejnych idiotyzmów takich jak zakazywanie mówienia "mama" czy "tata" w szkołach publicznych, niejako więc dzieci stają się narzędziem lobby gejowskiego do toczenia swojej "Walki" o nie wiadomo co.
Pozatym zezwolenie na takie adopcje oznaczało by że trzeba takie pseudo rodzinki traktować w taki sam sposób jak normalne rodziny, a to prowadziło by do zaniżenia wartości i prestiżu jaką cieszy się instytucja rodziny która powinna być chroniona i wzmacniana a nie osłabiana poprzez rozdawanie podobnych przywilejów innym grupom.
Pozatym w tym pytaniu zawiera się pewne kłamstwo, otóż dzieci mogą być adoptowane przez pary małżeńskie nie heteroseksualne, nikt nie posiada żadnych przywilejów ze względu na to jak funkcjonuje jego popęd seksualny, każda kobieta i każdy mężczyzna razem po zawarciu małżeństwa mogą sobie pozwolić na coś takiego.
|
|
 | 11 na 11 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Całkowity sprzeciw, jest to niebezpieczny eksperyment którego kosztem są dzieci.
Nie jest to żaden eksperyment. Takich par jest w Polsce około 2 tysięcy.
>Dziecko takie od malejko będzie uboższe o kontakt z przedstawicielami obu płci, nie wiadomo tez jaki skutek będzie miało wychowywanie go w środowisku homoseksualny, czy nie będzie miał wypaczonej wizji dotyczącej seksualności człowieka(homoseksualizm jest wadliwie działającym popędem seksualny, wiec jest patologią).
To samo można powiedzieć o wszystkich dzieciach które wychowują samotni rodzice.
> Z tego co mi wiadomo to ogromna większość ludzi homoseksualnych nie chce posiadać dzieci a ci którzy je posiadają robią to tylko po to aby móc wykorzystać te dzieci do forsowania kolejnych idiotyzmów takich jak zakazywanie mówienia "mama" czy "tata" w szkołach publicznych, niejako więc dzieci stają się narzędziem lobby gejowskiego do toczenia swojej "Walki" o nie wiadomo co.
To już totalna bzdura. Dzieci nie muszą mówić mama tata tylko mówią np.po imieniu
>Pozatym zezwolenie na takie adopcje oznaczało by że trzeba takie pseudo rodzinki traktować w taki sam sposób jak normalne rodziny, a to prowadziło by do zaniżenia wartości i prestiżu jaką cieszy się instytucja rodziny która powinna być chroniona i wzmacniana a nie osłabiana poprzez rozdawanie podobnych przywilejów innym grupom.
To są normalne rodziny. Dużo lepsze niż wiele heteroseksualnych rodzin z tatusiem sadystą, alkoholikiem lub mamusią prostytutką itd.
|
|
|  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Nie jest to żaden eksperyment. Takich par jest w Polsce około 2 tysięcy. A jakim to cudem skoro prawo nie zezwala na takie adpocje?
>>Dziecko takie od malejko będzie uboższe o kontakt z przedstawicielami obu płci.. >To samo można powiedzieć o wszystkich dzieciach które wychowują samotni rodzice. Taki brak reprezentacji obu płci w rodzinie jest wadą, a po co mnożyć złe rozwiązania?
>Dzieci nie muszą mówić mama tata tylko mówią np.po imieniu To się może nie sprawdzić na podwórku między rówieśnikami. Argument odrzucenia przez rówieśników podnoszony jest przy okazji religii w przedszkolu.
>To są normalne rodziny. To są sztuczne rodziny. Tworzymy je wyłącznie dla dobra dziecka, więc tylko tym kryterium wolno kierować - dobrem dziecka.
>Dużo lepsze niż wiele heteroseksualnych rodzin z tatusiem sadystą, alkoholikiem lub mamusią prostytutką itd. Uzasadnij, że homoseksualizm wyklucza te patologie. .
|
|
| |  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>A jakim to cudem skoro prawo nie zezwala na takie adopocje?
Jest dużo sposobów na omijanie prawa.
>Taki brak reprezentacji obu płci w rodzinie jest wadą, a po co mnożyć złe rozwiązania?
Gorszym rozwiązaniem jest dom dziecka czyli brak rodziny.
>To się może nie sprawdzić na podwórku między rówieśnikami. Argument odrzucenia przez rówieśników podnoszony jest przy okazji religii w przedszkolu.
Czyżbyś był zwolennikiem zakazu posiadania dzieci przez ateistów?
>To są sztuczne rodziny. Tworzymy je wyłącznie dla dobra dziecka, więc tylko tym kryterium wolno kierować - dobrem dziecka.
Właśnie nad dobrem dziecka się zastanawiamy.Tylko inaczej je widzimy.
>Uzasadnij, że homoseksualizm wyklucza te patologie.
Nie wyklucza ,ale rozważamy adopcję przez pary homoseksualne,a nie przez sadystów,alkoholików czy prostytutki.
|
|
| | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> >A jakim to cudem skoro prawo nie zezwala na takie adopocje?> Jest dużo sposobów na omijanie prawa.Właśnie o te sposoby pytam. > >Taki brak reprezentacji obu płci w rodzinie jest wadą, a po co mnożyć złe rozwiązania?> Gorszym rozwiązaniem jest dom dziecka czyli brak rodziny.A lepszym heteroadopcja. Wybierzmy lepsze. > >To się może nie sprawdzić na podwórku między rówieśnikami. Argument odrzucenia przez rówieśników podnoszony jest przy okazji religii w przedszkolu.> Czyżbyś był zwolennikiem zakazu posiadania dzieci przez ateistów?Jestem zwolennikiem konsekwencji. Jeśli odrzucenie przez rówieśników może być argumentem przeciwko religii, może nim być i przeciwko adopcji. > Właśnie nad dobrem dziecka się zastanawiamy. Tylko inaczej je widzimy. A jakież to dobro płynie z homoadopcji, którego nie daje adopcja przez parę hetero?> rozważamy adopcję przez pary homoseksualne,a nie przez sadystów,alkoholików czy prostytutki.Nie wykręcaj się, bo przecież odpowiedziałem na post, w którym homoadopcję uzasadniano patologią rodzinną w związkach hetero. W tym poście w dwóch ostatnich zdaniach stoi jak byk: "To są normalne rodziny. Dużo lepsze niż wiele heteroseksualnych rodzin z tatusiem sadystą, alkoholikiem lub mamusią prostytutką itd" .
|
|
| | | |  | 3 na 3 | lukaszewicz (5674 punktów) |
> Właśnie o te sposoby pytam.Dziecko może adoptować jeden z partnerów (adopcja przez samotną osobę)a potem stworzyć taki związek jaki jej odpowiada. > A lepszym heteroadopcja. Wybierzmy lepsze.Nawet gdyby heteroadopcja była lepszym rozwiązaniem (a nie ma na to dowodów)pozostaje kupa dzieciaków które się na nią nie doczekają.Myślę że lepiej byłoby im z dwoma mamusiami niż w domu dziecka. > Jestem zwolennikiem konsekwencji. Jeśli odrzucenie przez rówieśników może być argumentem przeciwko religii, może nim być i przeciwko adopcji.Pomysł aby z potrzeby bycia konsekwentnym odmawiać innym jakichkolwiek praw wydaje mi się co najmniej dziwny. Argument przeciw nauczaniu religii w przedszkolu czy szkole (państwowej)polega na tym, że część dzieci jest wykluczana z wspólnych zajęć .W przypadku homoadopcji takiego wykluczania nie ma. > A jakież to dobro płynie z homoadopcji, którego nie daje adopcja przez parę hetero?Nie widzę tu żadnej różnicy. > Nie wykręcaj się, bo przecież odpowiedziałem na post, w którym homoadopcję uzasadniano patologią rodzinną w związkach hetero. W tym poście w dwóch ostatnich zdaniach stoi jak byk: "To są normalne rodziny. Dużo lepsze niż wiele heteroseksualnych rodzin z tatusiem sadystą, alkoholikiem lub mamusią prostytutką itd"Nie wykręcam się.W tamtym poście nie uzasadniano homoadopcji patologią w związkach hetero,tylko wskazano,że istnieją rodziny hetero, które są patologiczne.W porównaniu z nimi normalna "homorodzina" jest o niebo lepsza. Zgadzam się z Tobą, że najlepiej by było aby każde dziecko miało tatusia i mamusię i żeby każdy tatuś czy mamusia mogli mieć swojego dzidziusia.I jeszcze żeby świeciło słoneczko. Ale rzeczywistość jest inna.Cała masa "dzieciaków których nikt nie chce", zamknięta w domach które tylko z nazwy są "domami dziecka", czeka w beznadziei na odrobinę miłości.Z drugiej strony stoją kochający się ludzie,którzy tą miłość mogliby im dać. Niestety istnieją przepisy. I strażnicy tych przepisów .
|
|
| | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Dziecko może adoptować jeden z partnerów (adopcja przez samotną osobę)a potem stworzyć taki związek jaki jej odpowiada. I to ma być "dużo sposobów omijania prawa"?
>Nawet gdyby heteroadopcja była lepszym rozwiązaniem (a nie ma na to dowodów) Nawet na to, że adopcja w ogóle jest potrzebna nie ma dowodów. Ale jakoś domyślamy się, że dziecku potrzebna jest rodzina, czyli mama i tata.
>pozostaje kupa dzieciaków które się na nią nie doczekają. Homoseksualiści stanowią ok 4% populacji, zainteresowana adopcją jest mniejszość, ale i z niej nie wszyscy spełniliby warunki ustawodawcy. Pozostanie naprawdę symboliczna ilość par, bez większego znaczenia dla wskazanej przez Ciebie "kupy dzieciaków".
>Myślę że lepiej byłoby im z dwoma mamusiami... Dwiema mamusiami. Dwoma to tatusiami.
>Pomysł aby z potrzeby bycia konsekwentnym odmawiać innym jakichkolwiek praw wydaje mi się co najmniej dziwny. Z potrzeby konsekwencji równo ważę jednakowe argumenty.
>Argument przeciw nauczaniu religii w przedszkolu czy szkole (państwowej)polega na tym, że część dzieci jest wykluczana z wspólnych zajęć. Wspólnym argumentem jest nie wykluczenie, lecz ryzyko odrzucenia przez rówieśników.
>>A jakież to dobro płynie z homoadopcji, którego nie daje adopcja przez parę hetero? >Nie widzę tu żadnej różnicy. Czyli z homoadopcji nie płynie żadne dobro, którego nie dawałaby heteroadopcja.
>W tamtym poście nie uzasadniano homoadopcji patologią w związkach hetero,tylko wskazano,że istnieją rodziny hetero, które są patologiczne.W porównaniu z nimi normalna "homorodzina" jest o niebo lepsza. A czego miało to dowodzić?
>Cała masa "dzieciaków których nikt nie chce" [...] czeka w beznadziei na odrobinę miłości. Niezupełnie o tym jest ten wątek. .
|
|
| | | | | |  | | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Niezupełnie o tym jest ten wątek.
Myślałem , że o adopcji.
|
|
| | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Myślałem Czytaj. .
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Czytaj.
Czytam:Adopcja dzieci przez pary homoseksualne.
|
|
| | | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Czytam:Adopcja dzieci przez pary homoseksualne. No. A Ty myślałeś, że po prostu o adopcji. .
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | >Homoseksualiści stanowią ok 4% populacji, zainteresowana adopcją jest mniejszość, ale i z niej nie wszyscy spełniliby warunki ustawodawcy. Pozostanie naprawdę symboliczna ilość par, bez większego znaczenia dla wskazanej przez Ciebie "kupy dzieciaków".
Po wysłuchaniu wszystkich dzielnych katolików tłumaczących mi, że nie jest ważne, czego chcę, bo ateistów jest w Polsce tylko kilka procent, byłabym ostrożna z argumentowaniem, że jest ich mało, więc nie warto brać ich pod uwagę.
|
|
| | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>...byłabym ostrożna z argumentowaniem, że jest ich mało, więc nie warto brać ich pod uwagę. Interes rodziców adopcyjnych nie musi być brany pod uwagę, ponieważ są to sami ochotnicy. .
|
|
| | | | | |  | 2 na 4 | Sylwek (15472 punktów) |
>Czyli z homoadopcji nie płynie żadne dobro, którego nie dawałaby heteroadopcja.
Jak się wydaje, nie płynie też żadne zło, które nie wypływałoby z heteroadopcji, nie licząc braku akceptacji dla takich rodzin u części społeczeństwa. Ale dotyczy to i innych mniejszości - równie wiele osób nie chciało by dawać dzieci do adopcji bezbożnikom na przykład.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 3 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Jak się wydaje, nie płynie też żadne zło, które nie wypływałoby z heteroadopcji Tak się wydaje, ale niekoniecznie tak jest. Homokandydaci na rodziców są skłonni bagatelizować ewentualną krzywdę dzieci, bo w każdym przypadku to nie są ich dzieci.
Homokandydaci na rodziców są skłonni bagatelizować wszelkie przeszkody wynikające z ich orientacji seksualnej, a już samo to świadczy o ich egoistycznym podejściu i małej trosce o dobro dziecka.
>nie licząc braku akceptacji dla takich rodzin u części społeczeństwa. Ale dotyczy to i innych mniejszości - równie wiele osób nie chciało by dawać dzieci do adopcji bezbożnikom na przykład. Seksualizm jest tak ważnym czynnikiem osobowości, że odrzucenie z takiego powodu mogłoby się okazać dla dziecka zgubne.
Z religią jest jakoś bez problemu, np. za komuny domy dziecka były świeckie, a dziś zapewne nie są. I co? Nic - cisza. .
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Tak się wydaje, ale niekoniecznie tak jest. Homokandydaci na rodziców są skłonni bagatelizować ewentualną krzywdę dzieci, bo w każdym przypadku to nie są ich dzieci.
Wydaje się , że to normalne, że adoptuje się nie swoje dzieci.Ale jeśli to powoduje "bagatelizację ewentualnej krzywdy dzieci" to proponuję aby dopuszczalna była tylko adopcja własnych.
>Homokandydaci na rodziców są skłonni bagatelizować wszelkie przeszkody wynikające z ich orientacji seksualnej, a już samo to świadczy o ich egoistycznym podejściu i małej trosce o dobro dziecka.
Jesteś konsekwentny i lubisz analogie więc ci podpowiem. Kolorowi kandydaci na rodziców są skłonni bagatelizować wszelkie przeszkody wynikające z ich koloru skóry, a już samo to świadczy o ich egoistycznym podejściu i małej trosce o dobro dziecka. Proponuję -tylko biali
>Seksualizm jest tak ważnym czynnikiem osobowości, że odrzucenie z takiego powodu mogłoby się okazać dla dziecka zgubne.
A odrzucenie z powodu braku napletka u tatusia nie?
>Z religią jest jakoś bez problemu, np. za komuny domy dziecka były świeckie, a dziś zapewne nie są. I co? Nic - cisza.
Sporo artykułów było w prasie na temat dyskryminacji ze względu na wiarę.
podsumowując: Tylko pary heteroseksualne, koniecznie aryjczycy , wyznania rzymskokatolickiego.
Coś mi to przypomina.
Ps. A na temat tego bagatelizowania to były jakieś badania?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Ale jeśli to powoduje "bagatelizację ewentualnej krzywdy dzieci" to proponuję aby dopuszczalna była tylko adopcja własnych.OK, rodziny hetero adoptują dzieci heteryków, rodziny homo dzieci homoseksualistów. > Kolorowi kandydaci na rodziców są skłonni bagatelizować...Fakt, że chyba nawet kolorowych lepiej tolerują niż homo. > A odrzucenie z powodu braku napletka u tatusia nie?A widzisz - tego nie przewidziałem, a przecież rzezany ojciec gotów obrzezywać adoptowanego syna. Tylko jak temu, cholera, zapobiec. Swoją drogą ciekawe jak postępują u nas pediatrzy, gdy trafi im się obrzezany pacjent, bo chyba powinni zgłosić do prokuratora. > Sporo artykułów było w prasie na temat dyskryminacji ze względu na wiarę.Ale czy w sierocińcach występuje problem nietolerancji religijnej. > Tylko pary heteroseksualne, koniecznie aryjczycy , wyznania rzymskokatolickiego.Niekoniecznie aryjczycy. A wyznanie jakieś "nierzezające", ideałem byliby ateiści. > Coś mi to przypomina.Pewnie własne fantazje. > A na temat tego bagatelizowania to były jakieś badania?Dopiero zaczynam, jesteś moim pierwszym obiektem, niestety słabo wypadłeś.  .
|
|
| | | | | | | | | |  | | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Dopiero zaczynam,
Przecież nie jesteś Osnowa głupcem.Napisz po prostu, nie lubię pedałów ,uzasadnij , że nie bo nie i wszystko będzie jasne. Każdy z nas ma jakieś fobie. Przeczytałem trochę twoich wypowiedzi na forum.Wydały mi sie rozsądne i wyważone.Nie ze wszystkimi się zgadzam ale tak już jest.W większości spraw mamy podobne zdanie. Ponieważ dyskusja staje się coraz bardziej emocjonalna proponuję ją zakończyć.Dopóki się szanujemy. pozdrawiam marek Ps. Masz ostatnie słowo.
|
|
| | | | | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Przecież nie jesteś Osnowa głupcem.Zauważyłeś, jak miło.  > Napisz po prostu, nie lubię pedałów...Piszę, co chcę. > Ponieważ dyskusja staje się coraz bardziej emocjonalna proponuję ją zakończyćW najlepszym momencie! > Masz ostatnie słowo.Dzięki, ale nie zmartwię się, jak mi je odbierzesz. Póki co stanęło na tym, że ja mam rację... .
|
|
 | 6 na 6 | jad11 (18783 punktów) | >Całkowity sprzeciw, jest to niebezpieczny eksperyment którego kosztem są dzieci. Dziecko takie od malejko będzie uboższe o kontakt z przedstawicielami obu płci, nie wiadomo tez jaki skutek będzie miało wychowywanie go w środowisku homoseksualny, czy nie będzie miał wypaczonej wizji dotyczącej seksualności człowieka(homoseksualizm jest wadliwie działającym popędem seksualny, wiec jest patologią). To może też wpływać na utrudniony kontakt z przedstawicielami płci przeciwnej w przyszłości.
Te obawy wydają mi się uzasadnione.
>Pozatym dziecko staje sie tutaj przedmiotem do spełnienia określonej zachcianki obu partnerów tej samej płci, którzy nie liczą się z konsekwencjami jakie może nieść takie wychowywanie dziecka, chcą je po prostu mieć i już po to aby spełnić swą zachciankę której nie mogą zrealizować.
A z tym można dyskutować. Jeśli para gejowska ma zachciankę to co ma para hetero? Jakąś misję czy też tylko zachciankę?
>Pozatym zezwolenie na takie adopcje oznaczało by że trzeba takie pseudo rodzinki traktować w taki sam sposób jak normalne rodziny, a to prowadziło by do zaniżenia wartości i prestiżu jaką cieszy się instytucja rodziny która powinna być chroniona i wzmacniana a nie osłabiana poprzez rozdawanie podobnych przywilejów innym grupom.
Zwracam uwagę, że o wartości rodziny świadczą jednostki ją tworzące. Sama w sobie, jako instytucja nie wydaje mi się w żaden sposób prestiżowa.
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
 | 5 na 5 | Pabloss (4221 punktów) | Kolego - jak dobrze wiesz zakazany owoc najbardziej smakuje. Nie jesteś w stanie zaprzeczyć, że osoby homoseksualne nie odczuwają potrzeby macierzyństwa czy też ojcostwa, stąd też będą robić wszystko żeby sprostać tej całkowicie naturalnej potrzebie. Przecież nie jest to tajemnicą, że w chwili obecnej pary homoseksualne "załatwiają" sobie dzieciaki na rózne sposoby - lesbijki spotykaja się z facetami aby dokonać zapłodnienia, a geje fikcyjnie wiążą się np: z lesbijkami i później ciach.... rozwód i dziecko już mają. Czy mamy im tego zabronić skoro sami ich do tego zmuszamy? A kto będzie w stanie sprawdzać orientację osób wychowujących dzieci (najwięksi tyrani nawet tak nie robili)? Osobiście bedę za tym, że nieraz lepiej żeby dziecko wychowywała para homoseksualna, nawet ta nieformalna aniżeli niejedna tzw. przykładna polsko-katolicka rodzina, gdzie jest przemoc, alkohol i strach. Znam kilka par homosesualnych i powiem jedno.... niektórzy heterycy moga się od nich uczyc co to jest miłość i wzajemne poszanowanie. Nie możemy patrzyć na osoby homoseksualne tylko przez pryzmat parad równości, obnoszenia się seksualnością, gdyz np: gej gejowi nierówny, są dobrzy i źli ludzie tak jak we wszystkich społecznościach.
|
|
|  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> potrzeby macierzyństwa czy też ojcostwaNie rozumiem tej potrzeby, przecież rodzicielstwo jest jak oddychanie - dojrzały osobnik zaspokoi ją, nim zdąży o niej dobrze pomyśleć. > Przecież nie jest to tajemnicą, że w chwili obecnej pary homoseksualne "załatwiają" sobie dzieciaki na rózne sposoby...Akurat dla mnie to nowość. > Czy mamy im tego zabronić skoro sami ich do tego zmuszamy?Nie można bez ważnego powodu zabronić wychowywania własnych dzieci. > nieraz lepiej żeby dziecko wychowywała para homoseksualnaNieraz lepiej przejść na czerwonym świetle.  Heteroseksualizm rodziców jest fundamentem rodziny i z zasady jest dziedziczny. Homoseksualizm się nie rozmnaża, więc nie udawajmy, że jest inaczej. Poza tym na razie nie słychać opinii samych zainteresowanych, tj. ludzi wychowanych przez niespokrewnionych z nimi homoseksualistów. Ani nawet spokrewnionych. .
|
|
| |  | 1 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | >Heteroseksualizm rodziców jest fundamentem rodziny i z zasady jest dziedziczny. >Homoseksualizm się nie rozmnaża, więc nie udawajmy, że jest inaczej. Heteroseksualizm to nie żaden tam fundament rodziny, tylko wykwit ewolucji w rodzinę zamieniony przez procesy kulturowe. Takim samym wykwitem (równie niezagrożonym w swoim "rozmnażaniu się") jest homoseksualizm i tak samo przez kulturę może byc przekuty w inny model rodziny.
|
|
| | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Heteroseksualizm to nie żaden tam fundament rodziny, Owszem, bez heteroseksualizmu nie ma dzieci, a co za tym idzie nie ma właściwej rodziny.
>wykwitem (...) jest homoseksualizm i tak samo przez kulturę może byc przekuty w inny model rodziny. Może, ale główne pytanie przewijające się w tym wątku brzmi: czy powinien? .
|
|
 | 4 na 4 | lukaszewicz (5674 punktów) | >Całkowity sprzeciw, jest to niebezpieczny eksperyment którego kosztem są dzieci.
To dzieci biorą się z tego eksperymentu?
> Dziecko takie od malejko będzie uboższe o kontakt z przedstawicielami obu płci,
Chyba jednej płci.Drugą będzie miało w nadmiarze.
> nie wiadomo tez jaki skutek będzie miało wychowywanie go w środowisku homoseksualny, czy nie będzie miał wypaczonej wizji dotyczącej seksualności człowieka
Wystarczy poczytać i już wiadomo.To co u nas jest eksperymentem gdzie indziej funkcjonuje od dawna. (Wychowanie przez zakonnice nie powoduje wzmożonego pociągu do pingwinów.)
>(homoseksualizm jest wadliwie działającym popędem seksualny, wiec jest patologią).
Nie jest.Sprawdź.
> To może też wpływać na utrudniony kontakt z przedstawicielami płci przeciwnej w przyszłości.
Może ale nie musi.To samo dotyczy par hetero.
>Pozatym dziecko staje sie tutaj przedmiotem do spełnienia określonej zachcianki obu partnerów tej samej płci,
Nazywanie adopcji zachcianką jest niesprawiedliwe.
> którzy nie liczą się z konsekwencjami jakie może nieść takie wychowywanie dziecka, chcą je po prostu mieć i już po to aby spełnić swą zachciankę której nie mogą zrealizować.
O to właśnie chodzi żeby mogli.
> Z tego co mi wiadomo to ogromna większość ludzi homoseksualnych nie chce posiadać dzieci a ci którzy je posiadają robią to tylko po to aby móc wykorzystać te dzieci do forsowania kolejnych idiotyzmów takich jak zakazywanie mówienia "mama" czy "tata" w szkołach publicznych, niejako więc dzieci stają się narzędziem lobby gejowskiego do toczenia swojej "Walki" o nie wiadomo co.
Są jakieś badania na ten temat?Bo wydaje mi się to astronomiczną bzdurą.
>Pozatym zezwolenie na takie adopcje oznaczało by że trzeba takie pseudo rodzinki traktować w taki sam sposób jak normalne rodziny, a to prowadziło by do zaniżenia wartości i prestiżu jaką cieszy się instytucja rodziny która powinna być chroniona i wzmacniana a nie osłabiana poprzez rozdawanie podobnych przywilejów innym grupom.
Ciekawe spojrzenie na adopcję.(Przywilej.Zachcianka.) Każdą rodzinę powinno się traktować tak samo.
>Pozatym w tym pytaniu zawiera się pewne kłamstwo, otóż dzieci mogą być adoptowane przez pary małżeńskie nie heteroseksualne,
Już mogą?To o czym my gadamy?
> nikt nie posiada żadnych przywilejów ze względu na to jak funkcjonuje jego popęd seksualny,
Nieprawda.pary hetero mogą się pobrać i czerpać z tego zyski,a pary homo nie.
> każda kobieta i każdy mężczyzna razem po zawarciu małżeństwa mogą sobie pozwolić na coś takiego. Zgadza się.Ale chodzi o to żeby każda para ,nie tylko kobieta i mężczyzna mogli pozwolić sobie na "coś takiego" czyli adopcję.
|
|
1 na 3 | Zawecki (4718 punktów) | Nie mam nic przeciw homoseksualistom. Oczywiście dopóki nie próbują ingerować w moje życie. Z pewnym obrzydzeniem obserwuję sytuacje, w których facet całuje z języczkiem drugiego faceta. Nie jest to moja ulubiona sfera estetyki, ale skoro ich to uszczęśliwia, to niech tam. Popieram wprowadzenie związków partnerskich do ustawodawstwa.
Sprawa dzieci jest jednak odmienna. Jako ewolucjonista dostrzegam oczywisty fakt, że Natura związki homoseksualne nie uznała za warte promowania, nie umożliwiając takim parom uzyskania potomstwa w sposób naturalny.
Mimo wielu badań nie udało się wskazać na istnienie genu homoseksualizmu - wyniki wskazują na brak takich korelacji. Zatem - wg dzisiejszej wiedzy - homoseksualistą człowiek staje się albo na etapie życia płodowego albo w trakcie wychowania. Ze względu na tę drugą możliwość jestem zdecydowanie przeciw adopcji dzieci przez homoseksualistów.
|
|
 | 5 na 7 | Michał Żelazny (1528 punktów) | Owszem, homoseksualizm może się ujawnić w okresie dziecięcym czy młodzieńczym (nie chcę kłamać bo ani biologiem ani psychologiem nie jestem) ale także u ludzi wychowywanych przez ludzi żyjących w heterozwiązkach. Czy ze względu na tą możliwość jesteś przeciwny posiadaniu dzieci przez heteroseksualistów?
Argument o ewolucji może by i do mnie trafił, gdybym nie widział wielu rodzin patologicznych i na ich podstawie nie doszedł do przekonania, że z ewolucyjnego punktu widzenia, także rodziny w których oboje rodzice są hetero, potrafią być pomyłką. Dlaczego nie dać szansy ludziom którzy swoich dzieci mieć nie mogą? Wydaje mi się że przez tą całą nagonkę i presję nawet bardziej by się starali niż "normalni" rodzice. I piszę "normalni" w cudzysłowie bo to kwestia względna.
Kwestia presji na dziecko to inna sprawa. Faktycznie, może być ono szykanowane, ale to już zależy od środowiska. Oraz w dużej mierze od rodziców, czy będą umieli dziecko uświadomić z jakiego powodu spotykają je nieprzyjemności i czy będą umieli to dziecko na nie uodpornić. A to jest do zrobienia. Zresztą dzieci są wyśmiewane z wielu innych powodów i muszą sobie z tym radzić. Czasem wystarczy być lepszym uczniem, żeby mieć, kolokwialnie mówiąc, zdrowo przewalone. Powód do wyśmiewania zawsze się znajdzie, nieważne czy jesteś wychowywany przez dwóch gejów, patologiczną rodzinę, czy szanowanych obywateli. A z doświadczenia wiem, że na ogół z takich dzieciaków wyrastają wrażliwi i tolerancyjni ludzie. Ale owszem - nie można dawać dzieci parze homo tylko dlatego że głośno krzyczą. Powinni przejść normalną procedurę i jeśli się okaże, że potrafią wychować dziecko - to ja będę za taką parę trzymał kciuki. Bo za dużo jest par hetero, które tego nie potrafią...
|
|
|  | | Zawecki (4718 punktów) | >Owszem, homoseksualizm może się ujawnić w okresie dziecięcym czy młodzieńczym (nie chcę kłamać bo ani biologiem ani psychologiem nie jestem) ale także u ludzi wychowywanych przez ludzi żyjących w heterozwiązkach. Czy ze względu na tą możliwość jesteś przeciwny posiadaniu dzieci przez heteroseksualistów? Nie ma tu determinizmu, ale biorąc pod uwagę, że jednak dzieci w sporej części wzorują się na rodzicach/dziadkach, to można się spodziewać, że odsetek homoseksualistów w rodzinach homo byłby większy niż w hetero. Nie ma na to badań, wywodzę to z analogii.
>Argument o ewolucji może by i do mnie trafił, gdybym nie widział wielu rodzin patologicznych i na ich podstawie nie doszedł do przekonania, że z ewolucyjnego punktu widzenia, także rodziny w których oboje rodzice są hetero, potrafią być pomyłką. Dlaczego nie dać szansy ludziom którzy swoich dzieci mieć nie mogą? Wydaje mi się że przez tą całą nagonkę i presję nawet bardziej by się starali niż "normalni" rodzice. I piszę "normalni" w cudzysłowie bo to kwestia względna. Zalegalizujmy związki partnerskie, niech pary homo pokażą swoją odpowiedzialność, wtedy będzie dobry moment na powrót do dyskusji o adopcji. Nie warto brać na raz za dużo na garb, bo można się powalić i nie ugrać nic.
|
|
| |  | 1 na 1 | jad11 (18783 punktów) |
>Zalegalizujmy związki partnerskie, niech pary homo pokażą swoją odpowiedzialność, ....
Nie rozumiem. W jaki sposób? Jaką odpowiedzialność?
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Zawecki (4718 punktów) | >Nie rozumiem. W jaki sposób? Jaką odpowiedzialność? Na przykład nie zachowując się tak obscenicznie jak to zdarza się na różnych paradach.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | jad11 (18783 punktów) | >>Nie rozumiem. W jaki sposób? Jaką odpowiedzialność? >Na przykład nie zachowując się tak obscenicznie jak to zdarza się na różnych paradach.
Głowy nie dam ale zdaje mi się, że w ogóle niewielka tylko część homoseksualistów chodzi na parady. W jaki sposób może to wpłynąć na naszą ocenę o całej reszcie?
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| | | | |  | | Zawecki (4718 punktów) | >Głowy nie dam ale zdaje mi się, że w ogóle niewielka tylko część homoseksualistów chodzi na parady. W jaki sposób może to wpłynąć na naszą ocenę o całej reszcie? Nie wiem jaka część homo chadza na parady, a jaka nie, bo póki ktoś nie obnosi się ze swoim homo, to jest mi obojętne, czy jest homo czy hetero. Jednak na paradach pojawiają się frontmeni homo i oni pokazują społeczeństwu swoje oblicze, stanowią reprezentację, choć nie muszą być reprezentatywni.
Dyskusję o adopcji homo uważam za błąd taktyczny. Lepiej najpierw doprowadzić do realnej równości praw homo i hetero, a adopcja wyjdzie z tego poniekąd naturalnie.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | jad11 (18783 punktów) | > >Głowy nie dam ale zdaje mi się, że w ogóle niewielka tylko część homoseksualistów chodzi na parady. W jaki sposób może to wpłynąć na naszą ocenę o całej reszcie?> Nie wiem jaka część homo chadza na parady, a jaka nie, bo póki ktoś nie obnosi się ze swoim homo, to jest mi obojętne, czy jest homo czy hetero. Jednak na paradach pojawiają się frontmeni homo i oni pokazują społeczeństwu swoje oblicze, stanowią reprezentację, choć nie muszą być reprezentatywni.Zgadza się ale stanowią reprezentację dla mniej przenikliwej części społeczeństwa a nie dla takich oświeconych ludzi jak my  A właśnie o tym tu dyskutujemy- czy ostatecznie należy dopuszczać tą adopcję czy nie a nie o tym jaki pogląd na tę sprawę ma ta mniej przenikliwa część. > Dyskusję o adopcji homo uważam za błąd taktyczny. Lepiej najpierw doprowadzić do realnej równości praw homo i hetero, a adopcja wyjdzie z tego poniekąd naturalnie.Pewnie tak. Czyli jesteś za?
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Zawecki (4718 punktów) | Jestem za realnym równouprawnieniem związków homo, jestem za tym, żeby zaistnieli w przestrzeni społecznej, zdobyli choćby częściową akceptację, a dopiero wtedy byśmy opowiedzieli się za adopcją. Inaczej zwyczajnie szkoda tych adoptowanych dzieci.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | jad11 (18783 punktów) | >Jestem za realnym równouprawnieniem związków homo, jestem za tym, żeby zaistnieli w przestrzeni społecznej, zdobyli choćby częściową akceptację, a dopiero wtedy byśmy opowiedzieli się za adopcją. Inaczej zwyczajnie szkoda tych adoptowanych dzieci.
To jest dla mnie sedno sprawy. Póki związki homoseksualistów nie zaczną funkcjonować jako coś zupełnie naturalnego to ich dzieci będą narażone na wyśmiewanie i wieczne zaczepki. Alicja mówi, że wszystko lepsze od bidula. Nie wiem tego (na szczęście) i dlatego trudno mi to ocenić.
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| | | | | | | | |  | | checkmate (1197 punktów) |
>To jest dla mnie sedno sprawy. Póki związki homoseksualistów nie zaczną funkcjonować jako coś zupełnie naturalnego to ich dzieci będą narażone na wyśmiewanie i wieczne zaczepki. Alicja mówi, że wszystko lepsze od bidula. Nie wiem tego (na szczęście) i dlatego trudno mi to ocenić.
To sa procesy ciagle, nie skokowe. Tak samo bylo z kapitalizmem w Polsce pod koniec ubieglego wieku. Pewne rzeczy ida naprzod, inne - blisko zwiazane - stoja w miejscu.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | checkmate (1197 punktów) | >Dyskusję o adopcji homo uważam za błąd taktyczny. Lepiej najpierw doprowadzić do realnej równości praw homo i hetero, a adopcja wyjdzie z tego poniekąd naturalnie.
Istnieja kraje, gdzie homo zdobyli rownosc - przynajmniej w oczach prawa. Holandia, Belgia, Szwecja, Dania, Francja, Hiszpania(!), RPA, Nepal(!). Naturalnym jest kolejny krok.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > >Nie rozumiem. W jaki sposób? Jaką odpowiedzialność?> Na przykład nie zachowując się tak obscenicznie jak to zdarza się na różnych paradach.> Ale sporo osób heteroseksualnych również zachowuje się obscenicznie
|
|
| | | | |  | | Zawecki (4718 punktów) | > Ale sporo osób heteroseksualnych również zachowuje się obscenicznie  Ale nie potrzebują wsparcia państwa do posiadania dzieci - sami potrafią je sobie zmajstrować. Widocznie Natura uznała, że obsceniczne zachowanie nie jest dyskwalifikujące do bycia rodzicem a bycie homo już tak.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Ale nie potrzebują wsparcia państwa do posiadania dzieci - sami potrafią je sobie zmajstrować.
Coraz więcej nie potrafi.
Adopcja nie wymaga wsparcia państwa.
> Widocznie Natura uznała, że obsceniczne zachowanie nie jest dyskwalifikujące do bycia rodzicem a bycie homo już tak.
Chyba nie chcesz abyśmy zachowywali się zgodnie z naturą?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Zawecki (4718 punktów) | > Coraz więcej nie potrafi.Może to i lepiej dla naszej planety? > Adopcja nie wymaga wsparcia państwa.Cytat:Art. 120. Jeżeli dziecko pozostaje pod opieką, do przysposobienia potrzebna jest zgoda opiekuna. Jednakże sąd opiekuńczy może, ze względu na szczególne okoliczności, orzec przysposobienie nawet mimo braku zgody opiekuna, jeżeli wymaga tego dobro dziecka. Do adopcji potrzebna jest zgoda organów państwa, może niesłusznie nazwałem to wsparciem, ale bez współdziałania i pozytywnej opinii opiekuna adopcji nie będzie. > Chyba nie chcesz abyśmy zachowywali się zgodnie z naturą?A Ty chcesz żebyśmy zachowywali się wbrew naturze?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Może to i lepiej dla naszej planety? Dla planety na pewno.Dla owych par chyba nie.
>A Ty chcesz żebyśmy zachowywali się wbrew naturze?
To chyba temat na oddzielny wątek,ale nie mam dobrego zdania o naturalnych zachowaniach.Czymkolwiek by były.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | checkmate (1197 punktów) | >To chyba temat na oddzielny wątek,ale nie mam dobrego zdania o naturalnych zachowaniach.Czymkolwiek by były.
Swietny temat na watek. Na ile powinnismy kontrolowac emocje? Czy istnieje jednoznaczna odpowiedz?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Cossack (294 punktów) | > Widocznie Natura uznała, że obsceniczne zachowanie nie jest dyskwalifikujące do bycia rodzicem a bycie homo już tak.
Natura uznałaby również, że osoby niezdolne do samodzielnej egzystencji(niepełnosprawni na przykład)powinny pożegnać się z tym światem zanim zdążyłyby wydać potomstwo. Wg twojego rozumowania niepełnosprawnym również powinniśmy zakazać adopcji dzieci lub w ogóle ich posiadania.
Jakbyś nie zauważył natura z biegiem czasu ma coraz mniejszy wpływ na człowieka(powiedziałbym raczej że to człowiek ma coraz większy wpływ na naturę).
|
|
| | | | | | |  | | Zawecki (4718 punktów) | >Natura uznałaby również, że osoby niezdolne do samodzielnej egzystencji(niepełnosprawni na przykład)powinny pożegnać się z tym światem zanim zdążyłyby wydać potomstwo. Wg twojego rozumowania niepełnosprawnym również powinniśmy zakazać adopcji dzieci lub w ogóle ich posiadania. Niepełnosprawność może być nabyta lub wrodzona - ewolucyjnie jest to fundamentalna różnica. Nie każdy niepełnosprawny jest niezdolny do samodzielnej egzystencji. Znam niepełnosprawnych pozbawionych rąk, którzy potrafią palcami stóp zapiąć dziecku guziki i zawiązać sznurowadła. Nie widzę absolutnie żadnego powodu do odbierania im dzieci.
>Jakbyś nie zauważył natura z biegiem czasu ma coraz mniejszy wpływ na człowieka(powiedziałbym raczej że to człowiek ma coraz większy wpływ na naturę). Ma, i wcale nie jest to dobry wpływ.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Cossack (294 punktów) | >>Natura uznałaby również, że osoby niezdolne do samodzielnej egzystencji(niepełnosprawni na przykład)powinny pożegnać się z tym światem zanim zdążyłyby wydać potomstwo. Wg twojego rozumowania niepełnosprawnym również powinniśmy zakazać adopcji dzieci lub w ogóle ich posiadania. >Niepełnosprawność może być nabyta lub wrodzona - ewolucyjnie jest to fundamentalna różnica. Nie każdy niepełnosprawny jest niezdolny do samodzielnej egzystencji. Znam niepełnosprawnych pozbawionych rąk, którzy potrafią palcami stóp zapiąć dziecku guziki i zawiązać sznurowadła. Nie widzę absolutnie żadnego powodu do odbierania im dzieci.
Co nie zmienia fatu że osobnik niepełnosprawny(niepełnosprawność nabyta czy nie-to mało istotne)żyjący poza współczesnym społeczeństwem, miałby nikłe szanse na wydanie potomstwa. Współcześnie to nie natura decyduje o przyznawaniu praw rodzicielskich, tylko my, ludzie. I jest to zjawisko jak najbardziej pozytywne.
>>Jakbyś nie zauważył natura z biegiem czasu ma coraz mniejszy wpływ na człowieka(powiedziałbym raczej że to człowiek ma coraz większy wpływ na naturę). >Ma, i wcale nie jest to dobry wpływ.
Wpływ człowieka na naturę to jedno(można oceniać dobrze lub źle; złemu wpływowi próbuje się przeciwdziałać), a wpływ natury na człowieka to drugie.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Zawecki (4718 punktów) | > Co nie zmienia fatu że osobnik niepełnosprawny(niepełnosprawność nabyta czy nie-to mało istotne)żyjący poza współczesnym społeczeństwem, miałby nikłe szanse na wydanie potomstwa. Współcześnie to nie natura decyduje o przyznawaniu praw rodzicielskich, tylko my, ludzie. I jest to zjawisko jak najbardziej pozytywne.Dlaczego niepełnosprawny, np. pozbawiony ręki, miałby być niezdolny do aktu prokreacji? Wbrew stale podejmowanym licznym próbom facetów, to nie ręka jest źródłem prokreacji.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Cossack (294 punktów) | > >Co nie zmienia fatu że osobnik niepełnosprawny(niepełnosprawność nabyta czy nie-to mało istotne)żyjący poza współczesnym społeczeństwem, miałby nikłe szanse na wydanie potomstwa. Współcześnie to nie natura decyduje o przyznawaniu praw rodzicielskich, tylko my, ludzie. I jest to zjawisko jak najbardziej pozytywne.> Dlaczego niepełnosprawny, np. pozbawiony ręki, miałby być niezdolny do aktu prokreacji? Wbrew stale podejmowanym licznym próbom facetów, to nie ręka jest źródłem prokreacji.  Nie jest przedmiotem dyskusji zdoloność do prokreacji tylko zdolność do wychowania normalnego, zdrowego fizycznie i psychicznie człowieka w drodze adopcji. Stwierdziłeś że natura kwalifikuje osoby hetero do wychowywania dzieci. W tym problem że natura(a ściślej dobór naturalny) spowodowałaby że osobniki słabsze z powodu swojej niepełnosprawności(nabytej czy wrodzonej) też zostałyby pozbawione możliwości wydania potomstwa(tak jak osobniki homoseksualne-przez wzgląd na płciowe rozmnażanie). Problem polega na tym, że żyjemy w XXI wieku i to czy ktoś jest niepełnosprawny(np. bezpłodny), czy któś jest homoseksualistą nie powinno już stanowić przeszkody dla wychowywania dziecka(a to dla tego że dysponujemy czymś takim jak ADOPCJA).
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Zawecki (4718 punktów) | Trochę się pogubiłeś, zatem uporządkujmy. 1. Natura nie obdarzyła par homo możliwością naturalnej reprodukcji, co jest oczywiste, więc adopcja przez nich dzieci nie jest sprawą oczywistą. 2. Niepełnosprawnych Natura nie pozbawiła możliwości posiadania dzieci - wbrew Twoim usilnym twierdzeniom. Na dodatek, bezpłodność formalnie nawet nie jest niepełnosprawnością.  3. Twoja teza: Natura jest zbędna, bo tak się rozwinęliśmy, że mamy adopcję i potrafimy sterować procesem rozmnażania. Za jakiś czas będzie można przy pomocy kompa, z pominięciem bzykanka, zamówić sobie dziecko wg ściśle wybranych kryteriów: wzrost, waga, kolor skóry, kolor włosów i oczu, rozmiar biustu, wielkość penisa i tysiąc innych parametrów. Na końcu numer karty kredytowej i... za jakiś czas pocztą kurierską przysłane zostanie w paczce idealne żywe dziecko, dokładnie wg zamówionych parametrów, a na karku będzie miało nadrukowany numer gwarancyjny korporacji będącej producentem. Wtedy odniesiemy absolutne zwycięstwo nad Naturą. Ale wiesz co? Jestem bardzo szczęśliwy, że nie dożyję tego "zwycięstwa".
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | jad11 (18783 punktów) |
> Za jakiś czas będzie można przy pomocy kompa, z pominięciem bzykanka, zamówić sobie dziecko wg ściśle wybranych kryteriów: wzrost, waga, kolor skóry, kolor włosów i oczu, rozmiar biustu, wielkość penisa i tysiąc innych parametrów. Na końcu numer karty kredytowej i... za jakiś czas pocztą kurierską przysłane zostanie w paczce idealne żywe dziecko, dokładnie wg zamówionych parametrów, a na karku będzie miało nadrukowany numer gwarancyjny korporacji będącej producentem.> Wtedy odniesiemy absolutne zwycięstwo nad Naturą. Ale wiesz co? Jestem bardzo szczęśliwy, że nie dożyję tego "zwycięstwa".Czyżby? Patrz
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Poza tym, zanim to z USA dojdzie do naszego NFZ, to jak nic zdążę wyzionąć ducha.  > Tam 31 lat temu zrobili in-vitro, a my dopiero dyskutujemy, czy to jest dobre.  Podobnie, jak GMO... Czas nie czeka na nikogo. Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Cossack (294 punktów) | > 1. Natura nie obdarzyła par homo możliwością naturalnej reprodukcji, co jest oczywiste, więc adopcja przez nich dzieci nie jest sprawą oczywistą.Natura nie obdarzyła też możliwością naturalnej reprodukcji dużej częci par hetero(tych dotkniętych niepłodnością na przykład). Moim zdaniem czy natura obdarzyła kogoś w kuśkę czy też w coś innego, nie jest kryterium tego czy taka osoba będzie dobrym czy złym rodzicem. > 2. Niepełnosprawnych Natura nie pozbawiła możliwości posiadania dzieci - wbrew Twoim usilnym twierdzeniom. Na dodatek, bezpłodność formalnie nawet nie jest niepełnosprawnością.  Nie czepiajmy się nazw. Jeśli bezpłodność nie jest niepełnosprawnością to przynajmniej ułomnością. Tak czy inaczej bezpłodnych natura pozbawiła możliwości posiadania potomstwa. Niepełnosprawny osobnik(niezależnie jakiego gatunku)na skutek doboru naturalnego ma szalenie mniejsze szanse na spłodzenie potomstwa! Oznacza to że natura "obdarzając" kogoś niepełnosprawnością pozbawia czy utrudnia mu spłodzenie potomstwa. Jednak w naszym gatunku i niepełnosprawni mają szanse na prokreację. Oznacza to że człowiek jest wyjęty spod tej reguły i dlatego to w co wyposarzyła(a dokładniej w popęd do której płci)nas natura nie powinno być kryterium czy dana osoba będzie dobrym czy złym rodzicem. > 3. Twoja teza: Natura jest zbędna, bo tak się rozwinęliśmy, że mamy adopcję i potrafimy sterować procesem rozmnażania.Moja teza: para homoseksualna != źle wychowujący rodzice > Za jakiś czas będzie można przy pomocy kompa, z pominięciem bzykanka, zamówić sobie dziecko wg ściśle wybranych kryteriów: wzrost, waga, kolor skóry, kolor włosów i oczu, rozmiar biustu, wielkość penisa i tysiąc innych parametrów. Na końcu numer karty kredytowej i... za jakiś czas pocztą kurierską przysłane zostanie w paczce idealne żywe dziecko, dokładnie wg zamówionych parametrów, a na karku będzie miało nadrukowany numer gwarancyjny korporacji będącej producentem.> Wtedy odniesiemy absolutne zwycięstwo nad Naturą. Ale wiesz co? Jestem bardzo szczęśliwy, że nie dożyję tego "zwycięstwa".Dobry scenariusz s-f. Ale my mówimy o ADOPCJI dzieci a nie dzieci uzyskanych przy pomocy komputera czy też z pominięciem bzykanka. Niezły chwyt dialektyki erystycznej. > Trochę się pogubiłeś, zatem uporządkujmy.to również...
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Zawecki (4718 punktów) | > Moim zdaniem czy natura obdarzyła kogoś w kuśkę czy też w coś innego, nie jest kryterium tego czy taka osoba będzie dobrym czy złym rodzicem.Masz całkowitą rację, ani posiadanie penisa, ani posiadanie waginy, nie decyduje o tym, czy ktoś jest dobrym rodzicem czy też złym. Natomiast próba parowania penisa z penisem lub waginy z waginą nie jest ewolucyjnie promowana prokreacją, zatem - wg mnie - stanowi argument przeciw adopcji dokonywanej w aktualnych realiach społecznych naszego kraju. > bezpłodnych natura pozbawiła możliwości posiadania potomstwaW rzeczy samej. Jednak historycznie ukształtowany zwyczaj pozwala im adoptować sieroty danej społeczności. Jednak to SPOŁECZNOŚĆ decyduje o zasadności tej adopcji, a polska społeczność nie jest za homoadopcją. > Niepełnosprawny osobnik(niezależnie jakiego gatunku)na skutek doboru naturalnego ma szalenie mniejsze szanse na spłodzenie potomstwaPrzestań powtarzać te bajki jak mantrę, bo jeszcze ktoś uwierzy - wyżej wyjaśniłem, dlaczego niepełnosprawność nie pozbawia zdolności reprodukcyjnych, ani zdolności do utrzymania i wychowania potomków. Do cholery, niby starasz się o równouprawnienie homo, a starasz się dyskryminować niepełnosprawnych - prawo Kalego, czy co?! > to w co wyposarzyła(a dokładniej w popęd do której płci)nas natura nie powinno być kryterium czy dana osoba będzie dobrym czy złym rodzicem.To jest Twój pogląd, a mój jest odmienny. Zaaplikuj sobie dużą dawkę empatii i wyobraź sobie dwóch męskich(?) partnerów mających małą adoptowaną dziewczynkę. I teraz jeden z nich prowadzi małą dziewczynkę na basen, a później ją odbiera, wyciera, przebiera, przytula... widzisz to? Jeden krzyk - pedofil! Albo pierwszy dzień w przedszkolu - a co robi twoja mama? A ja nie mam mamy, bo mam dwóch tatusiów. O, k... następnego dnia albo takie dziecko wyrzucone zostałoby z tego przedszkola albo połowa rodziców zabrałaby swoje dzieci, To co, będziemy tworzyć getta dla dzieci z homozwiązków? > Moja teza: para homoseksualna != źle wychowujący rodziceNie sposób się nie zgodzić z Twoją tezą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Cossack (294 punktów) | > Masz całkowitą rację, ani posiadanie penisa, ani posiadanie waginy, nie decyduje o tym, czy ktoś jest dobrym rodzicem czy też złym. Natomiast próba parowania penisa z penisem lub waginy z waginą nie jest ewolucyjnie promowana prokreacją, zatem - wg mnie - stanowi argument przeciw adopcji dokonywanej w aktualnych realiach społecznych naszego kraju.Aha, czyli samotny ojciec paruje swojego penisa dajmy na to z prawą dłonią i wtedy jest już ok. Jaka pytam sie różnica? Ja o adopcji ty o bzykanku... > W rzeczy samej. Jednak historycznie ukształtowany zwyczaj pozwala im adoptować sieroty danej społeczności. Jednak to SPOŁECZNOŚĆ decyduje o zasadności tej adopcji, a polska społeczność nie jest za homoadopcją.No, czyli czas na małe zmiany zwyczajów. Zresztą są jakieś statystyki czego chca a czego nie chca Polacy w tej kwestii? > Przestań powtarzać te bajki jak mantrę, bo jeszcze ktoś uwierzy - wyżej wyjaśniłem, dlaczego niepełnosprawność nie pozbawia zdolności reprodukcyjnych, ani zdolności do utrzymania i wychowania potomków. Do cholery, niby starasz się o równouprawnienie homo, a starasz się dyskryminować niepełnosprawnych - prawo Kalego, czy co?!JA NIE MÓWIE O CZASACH WSPÓŁCZESNYCH! To ty stwierdziłeś że natura nie faworyzuje homo w kwestii prokreacji. Ja dodałem tylko że w naturze(np jakieś 200.000 lat temu) osobnik niepełnosprawny podonie jak homoseksualista nie miałby wielkiej szansy na wydanie potomstwa. Myśle że nie złapałeś mojej myśli ale być może źle próbowałem ją wyrazić. > >to w co wyposarzyła(a dokładniej w popęd do której płci)nas natura nie powinno być kryterium czy dana osoba będzie dobrym czy złym rodzicem.> To jest Twój pogląd, a mój jest odmienny. Zaaplikuj sobie dużą dawkę empatii i wyobraź sobie dwóch męskich(?) partnerów mających małą adoptowaną dziewczynkę. I teraz jeden z nich prowadzi małą dziewczynkę na basen, a później ją odbiera, wyciera, przebiera, przytula... widzisz to? Jeden krzyk - pedofil!Aha. Czyli jak ktoś jest ojcem, i do tego przytula swoją córkę to od razu budzi podejrzenia o pedofilię? Tobie też to się zdarza(o ile masz dziecko)? > Albo pierwszy dzień w przedszkolu - a co robi twoja mama? A ja nie mam mamy, bo mam dwóch tatusiów. O, k... następnego dnia albo takie dziecko wyrzucone zostałoby z tego przedszkola albo połowa rodziców zabrałaby swoje dzieci, To co, będziemy tworzyć getta dla dzieci z homozwiązków?Gdybyś był przedszkolanką to może byś wyrzucił takie dziecko. Ale zalegalizowanie adopcji pociągałoby za sobą równiez skutki prawne. Coś takiego musiało by być karane. > >Moja teza: para homoseksualna != źle wychowujący rodzice> Nie sposób się nie zgodzić z Twoją tezą.  Gwoli ścisłości: "!=" oznacza "różny od". przynajmniej w c++ o ile wiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Zawecki (4718 punktów) | > Aha, czyli samotny ojciec paruje swojego penisa dajmy na to z prawą dłonią i wtedy jest już okZwykle tak. Wiesz, jak się nie ma co się lubi, to się lubi... > Ja o adopcji ty o bzykanku...Bzykanko w sumie dużo sympatyczniejsze od adopcji, więc może też się przestaw? > No, czyli czas na małe zmiany zwyczajów. Zresztą są jakieś statystyki czego chca a czego nie chca Polacy w tej kwestii?Na zmianę potrzeba jednego pokolenia - takie jest tempo zmian społecznych, trzeba to zaakceptować. Były badania społeczne - związki partnerskie może i tak, a adopcja wykluczona. > JA NIE MÓWIE O CZASACH WSPÓŁCZESNYCH! To ty stwierdziłeś że natura nie faworyzuje homo w kwestii prokreacji. Ja dodałem tylko że w naturze(np jakieś 200.000 lat temu) osobnik niepełnosprawny podonie jak homoseksualista nie miałby wielkiej szansy na wydanie potomstwa.Zapomniałem, że współcześnie - jako zbędną - Naturę wysłałeś na emeryturę. Kto wie, może za 200tys. lat nawet homoseksualistom uda się "zrobić" dziecko - byłby to wyjątkowy przykład przystosowania ewolucyjnego. > Aha. Czyli jak ktoś jest ojcem, i do tego przytula swoją córkę to od razu budzi podejrzenia o pedofilię? Tobie też to się zdarza(o ile masz dziecko)?Moje dzieci dorosły zanim nastała pedofilofobia napędzana reklamami typu "zły dotyk". Myślę, że to była jakaś feministyczna akcja mająca na celu zdystansowanie ojców do dzieci i schowanie ich pod mamusine spódniczki. > Gdybyś był przedszkolanką to może byś wyrzucił takie dziecko. Ale zalegalizowanie adopcji pociągałoby za sobą równiez skutki prawne. Coś takiego musiało by być karane.Karałbyś za zmianę przedszkoli? A gdzie wolność wyboru. > Gwoli ścisłości: "!=" oznacza "różny od".> przynajmniej w c++ o ile wiem.A ja nie wiedziałem
|
|
| |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
>Nie ma tu determinizmu, ale biorąc pod uwagę, że jednak dzieci w sporej części wzorują się na rodzicach/dziadkach, to można się spodziewać, że odsetek homoseksualistów w rodzinach homo byłby większy niż w hetero. Nie ma na to badań, wywodzę to z analogii.
Chcesz powiedzieć, że większość nastolatków masturbuje się przy pornosach bo podejrzeli wcześniej analogiczne sytuacje u rodziców? I fizjologicznych, dosyć niezależnych od woli reakcji na płeć przeciwną też dzieci uczą się od swoich rodziców? A co do "znajdywania genu"to akurat lepiej sobie darować bez znajomości podstaw genetyki. Ostatnio rozważa się na przykład model w którym męski homoseksualizm warunkowany jest przez geny w dwóch loci, z których jedno znajduje się na chromosomie X i których ekspresja z wiadomych względów obniża dostosowanie osobników męskich, ale zwiększa żeńskich (Camperio Ciani et al. Sexually antagonistic selection in human male homosexuality. PLoS ONE (2008) vol. 3 (6) pp. e2282).
|
|
| | |  | | Zawecki (4718 punktów) | Niezależnie od tego, ile jeszcze minusów mi przyznasz, to tym sposobem nie przekonasz mnie do tego, że Natura promuje homoseksualistów w dziedzinie prokreacji albo do tego, że adopcja dzieci przez homoseksualistów będzie teraz dobrym rozwiązaniem dla tych dzieci. Będę wierny hasłu - przede wszystkim nie szkodzić!
A teraz możesz dać upust swojemu niezadowoleniu, że nie podzielam opinii homofilskich i przyznać mi jeszcze z 10 minusów - ulżyj sobie, bo sprawie homo to na pewno nie pomoże, wprost przeciwnie.
|
|
| | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | Nie wiem, jak ja dostaję od kogoś minusa to po prostu przyjmuje do wiadomości, że moja wypowiedź została uznana za tak głupią, iż nawet niewartą odpowiedzi. Nie bawię się w niesmaczne skarżenie się na otrzymane minusiki. Ale jeśli panu to pomoże niech pan się poskarży pod każdą odpowiedzią za która dostał pan minusa.
|
|
| | | |  | | Meretseger (61860 punktów) | >...nie przekonasz mnie do tego, że Natura promuje homoseksualistów w dziedzinie prokreacji albo do tego, że adopcja dzieci przez homoseksualistów będzie teraz dobrym rozwiązaniem dla tych dzieci... Ależ naprawdę zdolność do prokreacji i zdolność do wychowania z troską i miłością są ze sobą nader luźno związane, co potwierdza codzienność, czyli doniesienia medialne o uduszonych noworodkach, pobitych dzieciach itd. A w ogóle sądzę, że homoseksualizm jest wciąż w polskim społeczeństwie postrzegany w kategorii "grzechu" i od tego obciążenia nie są wolni nawet ateiści, chociaż inaczej rzecz artykułują. Zgodne to z naturą czy nie, nie ma to najmniejszego znaczenia w procesie wychowania i socjalizacji młodych osobników gatunku Homo sapiens. Para homoseksualna nie żyje na pustyni (czasem na szczęście, a czasem niestety), w związku z czym wzorców płci ma aż nadto w otoczeniu - istnieją ciocie, wujkowie, rodzeństwo pary, dziadkowie, kumple, przyjaciółki... mechanizm przebiegnie dokładnie tak samo, jak w przypadku wychowania w rodzinie niepełnej, a tych przecież jest mrowie. Zresztą czym się w tym wypadku różni wychowanie dziecka własnego od wychowania dziecka przysposobionego? wszak homoseksualiści mogą mieć własne dzieci w taki czy inny sposób, bezpłodni przeważnie nie są (przy czym kobietom jest łatwiej). Wszystko zależy od nastawienia potencjalnych rodziców - czy to potrzeba serca, czy kaprys. Ale to, podobnie jak w przypadku par hetero, można sprawdzić... Jest tylko jeden problem - to polskie społeczeństwo, niestety...
|
|
| | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | Czy rzeczywiście nie widzisz różnicy między wychowywaniem swojego dziecka przez samotną matkę, względnie samotną matkę z "ciocią", a wychowywaniem dziecka w "rodzinie" dwóch "tatusiów"?
|
|
 | 2 na 2 | Cossack (294 punktów) | >Mimo wielu badań nie udało się wskazać na istnienie genu homoseksualizmu - wyniki wskazują na brak takich korelacji. Zatem - wg dzisiejszej wiedzy - homoseksualistą człowiek staje się albo na etapie życia płodowego albo w trakcie wychowania. Ze względu na tę drugą możliwość jestem zdecydowanie przeciw adopcji dzieci przez homoseksualistów.
Powiedziałbym raczej wg dzisiejszej niewiedzy.
To znaczy że homoseksualizm wśród zwierząt też wynika z "nieodpowiedniego wychowania"? Poza tym, w świetle tego co mówisz, pary heteroseksualne, których co najmniej jeden potomek okazał się osobnikiem homoseksualnym, również powinny mieć zakaz adopcji.
No bo w końcu dzisiejsi homoseksualiści zamieszkujący w Polsce w większości wychowali się w parach heteroseksualnych!
|
|
|  | 1 na 1 | Zawecki (4718 punktów) | Jest taka dobra zasada - przede wszystkim nie szkodzić!
Warto pamiętać o tej zasadzie, zamiast zaperzać się ideologicznie.
|
|
| |  | 2 na 2 | Cossack (294 punktów) | >Jest taka dobra zasada - przede wszystkim nie szkodzić! >Warto pamiętać o tej zasadzie, zamiast zaperzać się ideologicznie.
Tu nie chodzi o zaperzanie się ideologiczne.
Gdyby istniały jakieś naukowe dowody, wiarygodne przesłanki, badania lub statystyki, świadczące o tym że dzieci wychowywane w związkach homoseksualnych będą w jakikolwiek sposób przez to skrzywdzone, zawahałbym się.
|
|
| | |  | | Zawecki (4718 punktów) | >Gdyby istniały jakieś naukowe dowody, wiarygodne przesłanki, badania lub statystyki, świadczące o tym że dzieci wychowywane w związkach homoseksualnych będą w jakikolwiek sposób przez to skrzywdzone, zawahałbym się.
Nie rób z ludzi idiotów! Takie statystyki mogłyby zaistnieć tylko po wielu latach istnienia adopcji homo. Wiele zespołów badawczych chciało znaleźć gen homo, ale nic takiego się nie udało, więc homo jest sprawą nabytą, czy Ci się to podoba, czy też nie.
Poza wszystkim jest sprawa społeczna - w tej chwili adopcja homo byłaby szkodą dla tych dzieci. Przede wszystkim nie szkodzić!
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Cossack (294 punktów) | >Nie rób z ludzi idiotów! Takie statystyki mogłyby zaistnieć tylko po wielu latach istnienia adopcji homo.
Robi się z ludzi idiotów wmawiając im że ktoś kto nie ma matki czy ojca musi zostać gejem/lesbijką.
>Wiele zespołów badawczych chciało znaleźć gen homo, ale nic takiego się nie udało, więc homo jest sprawą nabytą, czy Ci się to podoba, czy też nie.
Czy mi się to podoba czy nie, naukowcy nie udowodnili że istnieje u człowieka coś takiego jak gen homo. Czy Ci się to podoba czy nie, nie oznacza to że on nie istnieje. Istnienie czynnika genetycznego determinującego orientację seksualną udowodniono jednoznacznie u muszek owocowych. Dlaczego miałoby to być niedopuszczalne w stosunku do nas?
>więc homo jest sprawą nabytą, czy Ci się to podoba, czy też nie.
Podeprę się przykładem: Mój znajomy jest gejem. Ma dwóch starszych braci(hetero). W jaki sposób wytłumaczysz różne orientacje u rodzeństwa? W tej samej rodzinie byli inaczej wychowywani? Nawet jeśli, oznacza to że można nabyć orientację homo w "standardowej" rodzinie.
Geje muszą się jakoś rodzić, więc jeśli nabywają swoją orientację to w większości dzieje się to w rodzinach mama+tata.
>Poza wszystkim jest sprawa społeczna - w tej chwili adopcja homo byłaby szkodą dla tych dzieci. Przede wszystkim nie szkodzić!
Szkodą dla dzieci z domów dziecka które nie mają podręczników etc. i perspektyw na godne życie?
|
|
| | | | |  | | Zawecki (4718 punktów) | > Robi się z ludzi idiotów wmawiając im że ktoś kto nie ma matki czy ojca musi zostać gejem/lesbijką.Nie musi, ale wg obecnej wiedzy ma znacząco większe prawdopodobieństwo. > Czy mi się to podoba czy nie, naukowcy nie udowodnili że istnieje u człowieka coś takiego jak gen homo. Czy Ci się to podoba czy nie, nie oznacza to że on nie istnieje. Istnienie czynnika genetycznego determinującego orientację seksualną udowodniono jednoznacznie u muszek owocowych. Dlaczego miałoby to być niedopuszczalne w stosunku do nas?Bo nieco się różnimy od muszek owocowych? Np. ja jestem wyraźnie większy od muszek i potrafię klikać o one nie!  > Mój znajomy jest gejem. Ma dwóch starszych braci(hetero). W jaki sposób wytłumaczysz różne orientacje u rodzeństwa? W tej samej rodzinie byli inaczej wychowywani? Nawet jeśli, oznacza to że można nabyć orientację homo w "standardowej" rodzinie.Nie mam zamiaru tłumaczyć, nauka nie ustaliła mechanizmu i zanim tego nie zrobi - przede wszystkim nie szkodzić! > Szkodą dla dzieci z domów dziecka które nie mają podręczników etc. i perspektyw na godne życie?Nie odbieraj dzieciom z domów dziecka szans na godne życie, bo krzywdzisz wiele osób, którym jednak się udało.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Cossack (294 punktów) | > Nie musi, ale wg obecnej wiedzy ma znacząco większe prawdopodobieństwo.> Bo nieco się różnimy od muszek owocowych? Np. ja jestem wyraźnie większy od muszek i potrafię klikać o one nie!  A wiesz co to jest DNA? I że różnice w rozmiarach organizmów niekoniecznie muszą iść w parze z różnicami genetycznymi? Podstawy genomu dzielimy między innymi z drożdżami. > Nie mam zamiaru tłumaczyć, nauka nie ustaliła mechanizmu i zanim tego nie zrobi - przede wszystkim nie szkodzić!No, tutaj postępujesz nie fair. Najpierw mówisz: 1. Nie musi, ale wg obecnej wiedzy ma znacząco większe prawdopodobieństwo. 2.Zatem - wg dzisiejszej wiedzy - homoseksualistą człowiek staje się albo na etapie życia płodowego albo w trakcie wychowania. A potem że nic jeszcze nie ustalone bo nauka nie ustaliła mechanizmu. Skoro nauka nie ustaliła mechanizmu to warto TŁUMACZYĆ albo próbować wyjaśniać pewne zjawiska dzięki statystykom. Wobec tego, że homoseksualici(przynajmniej formalnie) nie mogą wychowywać dzieci, a pomimo to homoseksualne osobniki są obecne w społeczeństwie, płeć rodziców NIE ma wpływu na orientację seksualną wychowywanego dziecka. No bo jeśli homoseksualni rodzice=homoseksualne dzieci, to skąd do jasnej cholewy(wobec tego że homo nie wychowują dzieci) biorą się geje i lesbijki! > Nie odbieraj dzieciom z domów dziecka szans na godne życie, bo krzywdzisz wiele osób, którym jednak się udało.Co nie zmienia faktu że osoby z domów dziecka mają mniejsze szanse na godne życie. Tym którym się udało, podwójne gratulacje.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Zawecki (4718 punktów) | >A wiesz co to jest DNA? I że różnice w rozmiarach organizmów nie koniecznie muszą iść w parze z różnicami genetycznymi? Podstawy genomu dzielimy między innymi z drożdżami. Chcesz mnie przekonać, że DNA muszki i człowieka zawiera taką samą liczbę informacji?
>No, tutaj postępujesz nie fair. Najpierw mówisz: >1. Nie musi, ale wg obecnej wiedzy ma znacząco większe prawdopodobieństwo. >2. Zatem - wg dzisiejszej wiedzy - homoseksualistą człowiek staje się albo na etapie życia płodowego albo w trakcie wychowania. >A potem że nic jeszcze nie ustalone bo nauka nie ustaliła mechanizmu. Skoro nauka nie ustaliła mechanizmu to warto TŁUMACZYĆ albo próbować wyjaśniać pewne zjawiska dzięki statystykom. Badania naukowe zmierzające do odnalezienia homogenu zakończyły się klapą, więc wg obecnej wiedzy homo nie jest przenoszone genetycznie. Zatem pozostają dwie możliwości - albo tożsamość homo kształtuje się w czasie życia płodowego albo w czasie dojrzewania człowieka.
>Wobec tego, że homoseksualici (przynajmniej formalnie) nie mogą wychowywać dzieci, a pomimo to homoseksualne osobniki są obecne w społeczeństwie, płeć rodziców NIE ma wpływu na orientację seksualną wychowywanego dziecka. No bo jeśli homoseksualni rodzice=homoseksualne dzieci, to skąd do jasnej cholewy(wobec tego że homo nie wychowują dzieci) biorą się geje i lesbijki! Udowodniłeś, że determinizm płciowy nie istnieje - moje gratulacje! Jednak homo skądś biorą wzorce swoich zachowań. Jestem przeciw zwiększaniu podaży homoseksualnych wzorców.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Badania naukowe zmierzające do odnalezienia homogenu zakończyły się klapą, więc wg obecnej wiedzy homo nie jest przenoszone genetycznie.
Według obecnej wiedzy nie znaleziono homogenu.To że go nie znaleziono nie oznacza, że go nie ma.
>Zatem pozostają dwie możliwości - albo tożsamość homo kształtuje się w czasie życia płodowego albo w czasie dojrzewania człowieka.
A może winna jest akuszerka?
>jestem przeciw zwiększaniu podaży homoseksualnych wzorców.
Jak jest popyt powinna być i podaż.
|
|
| | | | | | | | |  | | Matix (5786 punktów) | >Jak jest popyt powinna być i podaż.
LOL a skąd wiesz, że jest popyt?
|
|
| | | | | | | | | |  | | lukaszewicz (5674 punktów) |
>LOL a skąd wiesz, że jest popyt?
Ciągle czytam że młodzieży brakuje wzorców. Masz rację.To tylko opinie.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zawecki (4718 punktów) | >Według obecnej wiedzy nie znaleziono homogenu.To że go nie znaleziono nie oznacza, że go nie ma. Zupełnie podobnie jak w przypadku Boga, prawda?
> >Zatem pozostają dwie możliwości - albo tożsamość homo kształtuje się w czasie życia płodowego albo w czasie dojrzewania człowieka. >A może winna jest akuszerka? Zatem udokumentuj to i zagadka zostanie rozwiązana.
>>jestem przeciw zwiększaniu podaży homoseksualnych wzorców. >Jak jest popyt powinna być i podaż. Dałoby radę wykazać istnienie popytu na seks z 12-letnimi dziewczynkami - czy jesteś za stworzeniem podaży?
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Zupełnie podobnie jak w przypadku Boga, prawda?
Prawda. >> >Zatem pozostają dwie możliwości - albo tożsamość homo kształtuje się w czasie życia płodowego albo w czasie dojrzewania człowieka. >>A może winna jest akuszerka? >Zatem udokumentuj to i zagadka zostanie rozwiązana.
Chodziło mi o to że mogą być jeszcze inne możliwości. Na przykład światło na porodówkach.
>Dałoby radę wykazać istnienie popytu na seks z 12-letnimi dziewczynkami - czy jesteś za stworzeniem podaży?
Mówimy o działaniach zgodnych z prawem.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 |
| | | | | | | | | | | |  | | Zawecki (4718 punktów) | Najciekawsze jest to, że w Watykanie można zupełnie legalnie bzykać dwunastolatki - zgroza!
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zawecki (4718 punktów) | >Chodziło mi o to że mogą być jeszcze inne możliwości. >Na przykład światło na porodówkach. Nie żartuj, bo jak kobitki się dowiedzą, że chcemy im jeszcze światło wyłączyć na porodówkach, to ze złości nam jeszcze oczy wydrapią.
>Mówimy o działaniach zgodnych z prawem. I tu Cię mam - rzecz w tym, że adopcja dziecka przez dwóch osobników homo nie jest w Polsce dopuszczalna!
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | checkmate (1197 punktów) | >>Mówimy o działaniach zgodnych z prawem. >I tu Cię mam - rzecz w tym, że adopcja dziecka przez dwóch osobników homo nie jest w Polsce dopuszczalna!
Mam watpliwosci co do tego argumentu, podobnie jak uzywania aspektu prawnego w tym temacie. Do 1973 roku homoseksualizm byl - z punktu widzenia prawa - dewiacja. Czy czlowiek ma prawo zmieniac prawo ktore sam ustanowil? (pytanie raczej retoryczne)
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>I tu Cię mam - rzecz w tym, że adopcja dziecka przez dwóch osobników homo nie jest w Polsce dopuszczalna! Dlatego dyskutujemy czy słusznie. Argument że homoseksualizmu można się jakoś nauczyć , nawet gdyby był prawdziwy, nie powinien mieć wpływu na adopcję.Tak jak nie powinno mieć wpływu to,że wiara w boga też jest przekazywana przez rodziców. Lub umiejętność jazdy na rowerze.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Cossack (294 punktów) | >Chcesz mnie przekonać, że DNA muszki i człowieka zawiera taką samą liczbę informacji?
Chcę powiedzieć, że to czy muszka jest duża czy mała nie ma znaczenia. Ważne że w świecie zwierząt istnieją gatunki które posiadają coś takiego jak gen homoseksualizmu. Dlaczego homoseksualizm u ludzi miałby być powodowany przez coś innego?
>Badania naukowe zmierzające do odnalezienia homogenu zakończyły się
hmm a skąd informacje że zakończyły sie? raczej nie przyniosły dotychczas efektów.
Zatem pozostają dwie możliwości - albo tożsamość homo kształtuje się w czasie życia płodowego albo w czasie dojrzewania człowieka.
Tak, skoro nie istnieją krasnoludki to istnieją zielone ludki.
>Udowodniłeś, że determinizm płciowy nie istnieje - moje gratulacje! Jednak homo skądś biorą wzorce swoich zachowań. Jestem przeciw zwiększaniu podaży homoseksualnych wzorców.
To wg ciebie biorą wzorce swoich zachowań. Homoseksualiści byli też zanim na ulicach miast maszerowały parady równości. Ba! Nawet w krajach fundamentalizmu islamskiego zdarzają się homoseksualiści(gdzie homoseksualnych wzorców raczej nie uświadczysz-za bara bara facetów dwóch można zapłacić głową).
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zawecki (4718 punktów) | > Chcę powiedzieć, że to czy muszka jest duża czy mała nie ma znaczenia. Ważne że w świecie zwierząt istnieją gatunki które posiadają coś takiego jak gen homoseksualizmu. Dlaczego homoseksualizm u ludzi miałby być powodowany przez coś innego?Ba, w świecie zwierząt istnieją też gatunki, które w czasie życia potrafią zmieniać płeć, zależnie od potrzeb reprodukcyjnych. Ale wcale to nie oznacza istnienia takiej możliwości u człowieka. Życzę powodzenia w szukaniu homogenu - jak go już znajdą, to będzie można "naprawić" homoseksualistów i nie będzie sporu o adopcję.  > hmm a skąd informacje że zakończyły sie? raczej nie przyniosły dotychczas efektów.Jestem przekonany o konieczności nieustannego poszukiwania Grala homoseksualistów. > Tak, skoro nie istnieją krasnoludki to istnieją zielone ludki.Słaby argument. > To wg ciebie biorą wzorce swoich zachowań. Homoseksualiści byli też zanim na ulicach miast maszerowały parady równości. Ba! Nawet w krajach fundamentalizmu islamskiego zdarzają się homoseksualiści(gdzie homoseksualnych wzorców raczej nie uświadczysz-za bara bara facetów dwóch można zapłacić głową).Ciekawe, masz jakieś coming-outy takich osób?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | >Badania naukowe zmierzające do odnalezienia homogenu zakończyły się klapą, więc wg obecnej wiedzy homo nie jest przenoszone genetycznie. Zatem pozostają dwie możliwości - albo tożsamość homo kształtuje się w czasie życia płodowego albo w czasie dojrzewania człowieka.
Regularnie powtarza pan to kłamstwo, a tymczasem jest inaczej - że homoseksualizm jest warunkowany genetycznie oraz przez warunki życia płodowego (przy czym to drugie w głębszym sensie można także rozpatrywać jako genetyczna determinację orientacji) to nie ulega już wątpliwości. Wydaje się też, iż między bajki można włożyć opowieści o spedaleniu dzieciaczków wychowanych przez dwie mamusie/dwóch tatusiów.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | >>Badania naukowe zmierzające do odnalezienia homogenu zakończyły się klapą, więc wg obecnej wiedzy homo nie jest przenoszone genetycznie. Zatem pozostają dwie możliwości - albo tożsamość homo kształtuje się w czasie życia płodowego albo w czasie dojrzewania człowieka. >Regularnie powtarza pan to kłamstwo, a tymczasem jest inaczej - homoseksualizm jest warunkowany genetycznie oraz przez warunki życia płodowego (przy czym to drugie w głębszym sensie można także rozpatrywać jako genetyczna determinację orientacji) to nie ulega już wątpliwości. Wydaje się też, iż między bajki można włożyć opowieści o spedaleniu dzieciaczków wychowanych przez dwie mamusie/dwóch tatusiów. Porażki wszelkich programów "leczenia" homoseksualistów także jasno pokazują niewielką rolę doświadczenia osobniczego w kształtowaniu seksualności.
|
|
| | | | | | | | |  | | Zawecki (4718 punktów) | >Regularnie powtarza pan to kłamstwo Proszę podać renomowane źródło medyczne, np. The Lancet, które na podstawie przeprowadzonych i zweryfikowanych badań wskazuje na konkretne geny odpowiedzialne za homoseksualizm. Czekam niecierpliwie!
|
|
| | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
> Proszę podać renomowane źródło medyczne, np. The Lancet, które na podstawie przeprowadzonych i zweryfikowanych badań wskazuje na konkretne geny odpowiedzialne za homoseksualizm. Czekam niecierpliwie!Tu podałem ale pan zignorował. Komuś kto ciągle wypisuje bzdury o braku dowodów itd... za taką nieuwagę powinienem postawić minusa ale w trosce o pana spokój ducha sobie daruję.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Zawecki (4718 punktów) | > podałem ale pan zignorował. Komuś kto ciągle wypisuje bzdury o braku dowodów itd...To kompletna żenada - jeden psycholog i dwóch matematyków opublikowało na forum Internetu artykuł i to ma być DOWÓD na genetyczne uwarunkowanie homoseksualizmu?! BZDURA! Autocytat:Proszę podać renomowane źródło medyczne, np. The Lancet, które na podstawie przeprowadzonych i zweryfikowanych badań wskazuje na konkretne geny odpowiedzialne za homoseksualizm A do tego czasu - żegnam.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | Żenadą jest dziecinna wiara w DOWODY w nauce. Skoro nie ma pan zielonego pojęcia o nauce niech pan nie żąda naukowych dowodów. Żenada jest także pana zorientowane w statusie pism naukowych. Proszę nie odpisywać, moja wymiana poglądów z panem jest już zakończona.
|
|
 | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Nie mam nic przeciw homoseksualistom. Oczywiście dopóki nie próbują ingerować w moje życie.Zezwalając na homoadopcję dopuszczasz taką ingerencję. Przecież Twoje dziecko w każdej chwili może zostać sierotą i podlegać adopcji. Prawo, które tworzymy dla sierot, dotyczy też nas. > Z pewnym obrzydzeniem obserwuję sytuacje, w których facet całuje z języczkiem drugiego facetaAle gdyby wychowała Cię para gejów byłbyś na takie widoki odporny. Więc może warto...  .
|
|
|  | 1 na 1 | Zawecki (4718 punktów) | > Zezwalając na homoadopcję dopuszczasz taką ingerencję. Przecież Twoje dziecko w każdej chwili może zostać sierotą i podlegać adopcji. Prawo, które tworzymy dla sierot, dotyczy też nas.Moje dzieci osiągnęły już pełnoletniość, a nawet gdyby tak nie było, to nie życzyłbym im adopcji przez dwóch gejów. Nieco inaczej w przypadku lesbijek - mogłoby to być nawet ciekawe.  > >Z pewnym obrzydzeniem obserwuję sytuacje, w których facet całuje z języczkiem drugiego faceta> Ale gdyby wychowała Cię para gejów byłbyś na takie widoki odporny. Więc może warto...  Pozostanę jednak przy obecnym systemie estetyki.
|
|
|  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
> Ale gdyby wychowała Cię para gejów byłbyś na takie widoki odporny. Więc może warto...  Rzeczywiście trafiłeś w sedno - zezwolenie na homoadopcje dałoby być może asumpt do odrzucenia tego zdziczenia, które pod względem odnoszenia się do mniejszości seksualnych sytuuje nas daleko za starożytnymi, miast tego stawia obok brodatych dzikusów typu binladena.
|
|
| |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Rzeczywiście trafiłeś w sedno - zezwolenie na homoadopcje dałoby być może asumpt do odrzucenia tego zdziczenia Lecz żaden to argument na rzecz homoadopcji, bo sierota nie może być narzędziem do osiągania czyichś celów. .
|
|
8 na 8 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Przede wszystkim powinno być brane pod uwagę dobro dziecka. Domy dziecka są najgorszym rozwiązaniem. Gorsza jest tylko ulica. Mamy więc do dyspozycji: 1. Adopcję przez parę hetero 2. Adopcję przez samotną osobę 2a Adopcję porze parę homo.( mają bardzo wiele cech wspólnych z samotnym rodzicem.) 3. Rodziny zastępcze 4. Małe domy dziecka Dzieci nie są towarem który się kupuje. Dlatego powinno się wybierać zawsze najlepsze rozwiązanie dla dziecka. Takim na pewno jest adopcja przez parę hetero. Jeżeli nie ma takiej możliwości to następny jest pkt.2,2a a potem 3 itd. Powinno się liczyć tylko i wyłącznie dobro dziecka oraz to by jak najkrócej przebywało w domu dziecka czy schronisku. Wszyscy kandydaci na rodziców powinni podlegać takim samym badaniom i powinni też podlegać kontroli po fakcie adopcji, przez cały czas, aż do uzyskania pełnoletności dziecka. Ludzie są różni i nie zawsze można przyszłego rodzica "zbadać" i stwierdzić , że będzie dobrym rodzicem. Natomiast pozostawianie dziecka w schronisku czy domu dziecka z powodów ideologicznych uważam za zbrodnię i wynaturzenie.
|
|
 | 1 na 1 | Głąbiński (3538 punktów) | >Mamy więc do dyspozycji: ... itd. Zgadzam się z zastrzeżeniem: pierwszeństwo przed wskazaną (pp. 1, 2 itd.) kolejnością wyboru środowiska dla dziecka należy przypisać cechom osobowym kandydata (kandydatów) na zastępczych rodziców. Niebezpieczne jest np., gdy rodzice (obojętne - naturalni czy przybrani) mają z góry założoną wizję przyszłego rozwoju dziecka. Czasami nie prowadzi to do katastrofy (np. słynny skrzypek Niccolo Paganini, u którego wymuszanie intensywnych ćwiczeń, ponieważ prawdopodobnie miał wrodzone zdolności muzyczne, spowodowało jedynie niewielkie zaburzenia psychiki), ale niekiedy skutki są katastrofalne.
Stach M. G.
|
|
| Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Sprawa ma jak dla mnie dwie strony. Pierwsza - nie pasuje to do wzorca moralnego i do wartości, którym hołduję. Z drugiej strony ponoć wszystko lepsze od bidula. Poczekam na więcej argumentów, to może się ukierunkuję.
Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
 | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) | >Sprawa ma jak dla mnie dwie strony.
Wybierz ta lepszą.
|
|
|  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >>Sprawa ma jak dla mnie dwie strony. >Wybierz ta lepszą.
Najpierw chcę poznać argumenty obu frontów, żeby się przekonać, które do mnie przemówią, ale póki co jestem raczej przeciw.
Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| dajmonion (3663 punktów) | Rzeczywiście jesteśmy różni, ale może lepiej najpierw zapoznać się z tą różnorodnością zanim na jej podstawie przyzna nam się prawo do adopcji dzieci, bo może nie taka różnorodna ta różnorodność jak by mogło się na pierwszy rzut oka wydawać.
dajmonion
|
|
-2 na 4 | Tronicki (280 punktów) | >Nie jest to żaden eksperyment. Takich par jest w Polsce około 2 tysięcy. Ta, bo Biedroń tak powiedział ? >To samo można powiedzieć o wszystkich dzieciach które wychowują samotni rodzice. Co można powiedzieć ? >To już totalna bzdura. Dzieci nie muszą mówić mama tata tylko mówią np.po imieniu
No, tak jak w Equilibrium ^_^. A Więc jednak popierasz zakaz mówienie "mama" i "tata" ? Może zabronimy używać słowa "rodzina" ? Bo przecież można mówić "komórka społeczna" ? Widać komunizm nigdy nie upadł i wciąż jest dla nas zagrożeniem. Po imieniu to ja mogę mówić do kumpla czy znajomego, ale ojciec czy matka to coś więcej, komuniści widze chcą zrywać więzy rodzinne już poprzez manipulacje słownictwem.
>To są normalne rodziny. Dużo lepsze niż wiele heteroseksualnych rodzin z tatusiem sadystą, alkoholikiem lub mamusią prostytutką itd.
Rodzina to rodzina, żadna heteroseksualna, aseksualna, biseksualna, homoseksualna, proszę to sobie zakodować, a nie porównywać jedną patologie do drugiej po to aby zalegalizować trzecią.
>Kolego - jak dobrze wiesz zakazany owoc najbardziej smakuje. Nie jesteś w stanie zaprzeczyć, że osoby homoseksualne nie odczuwają potrzeby macierzyństwa czy też ojcostwa, stąd też będą robić wszystko żeby sprostać tej całkowicie naturalnej potrzebie. Przecież nie jest to tajemnicą, że w chwili obecnej pary homoseksualne "załatwiają" sobie dzieciaki na rożne sposoby
Co odbywa się kosztem tych dzieci, zachowanie homoseksualistów w tym przypadku przypomina ciąże urojoną, zresztą jest to najlepszy przykład właśnie na to że homoseksualizm to wada, gdyż uniemożliwia on biologiczne spełnienie się i kosztem dzieci próbuje się zrealizować własną zachciankę którą powinna być wypełniona poprzez prawidłowo funkcjonujący popęd seksualny, takie dziecko jest na zawsze pozbawione np prawa do matki jeśli będzie adoptowane przez dwóch homoseksualistów, a może pozwolić na trzech bo czemu nie ?
> z lesbijkami i później ciach.... rozwód i dziecko już mają. Czy mamy im tego zabronić skoro sami ich do tego zmuszamy?
Nikt ich do niczego nie zmusza, a to co robią jak mówiłem odbywa się kosztem dzieci po to aby spełnić ich ego.
>gej gejowi nierówny, są dobrzy i źli ludzie tak jak we wszystkich społecznościach.
Każdy gej jest właśnie zwolennikiem parad, obnoszenia sie ze swą seksualnością, latania z gumowymi penisami itd. Tyle tylko że nie każdy homoseksualista to gej i zwolennik tego ruchu, tacy z pewnością zdają sobie z tego sprawę i nie będą eksperymentować na dzieciach. Używanie określenia typu "gej" dla określenia wszystkich homoseksualistów jest wielkim nadużyciem.
> Nie rozumiem. W jaki sposób? Jaką odpowiedzialność?
NP, gdyby dwie lesbijki próbowały mówić ze ta druga osoba to jakaś ciocia a nie "druga mama" to już samo w sobie było by lepsze, jednak istnieje wielkie ryzyko że dziecko będzie miało po prostu wypaczony obraz rodziny tylko dlatego że dwie panie chciały by aby jednocześnie słoncze na drzewo świeciło i aby cień pod nim nie padał
>Wszyscy kandydaci na rodziców powinni podlegać takim samym badaniom i powinni też podlegać kontroli po fakcie adopcji, przez cały czas, aż do uzyskania pełnoletności dziecka.
PAństwo kontroli i regulacji ? wiesz aby byc rodzicem to nie trzeba przechodzić jakiś specjalnych badań, wystarczy po prostu znałeś osobnika płci przeciwnej i to dziecko urodzić, urzędnicy nie decydują o tym kto jest rodzicem a kto nie, a to właśnie ze względu na dobro dziecka taka adopcja powinna być zakazana, dla samotnych osób jest utrudniona i bardzo dobrze, bo dziecko to nie towar, ma prawo do tego aby mieć rodzinę, mamę i Tate. A poprzez oddawanie dzieci rożnym "eksperymentom" zmniejszamy ich szanse na znalezienie rodziny, to będzie po prostu wybrakowany substytut
>Natomiast pozostawianie dziecka w schronisku czy domu dziecka z powodów ideologicznych uważam za zbrodnię i wynaturzenie.
Natomiast oddanie dziecka na eksperymenty społeczne z powodów ideologicznych uważam za zbrodnie i coś obrzydliwego.
PS: Rozpad małżeństw, niemoralne Zycie, nastawienie tylko na konsumpcje, propagowanie feminizmu, prowadzi do osłabienia rodziny i tym samym zmniejszenia szansy na to aby dzieci mogły cieszyć się życiem w rodzinie, a to że państwo ma wydawać kupę kasy na ludzi samotnych wychowujących dzieci czy na nowe formy "rodzin" właśnie świadczy o pewnym rozpadzie który u nas zachodzi, próbuje się zalatywać dziurę w murze watą, zamiast poszukać lepszych rozwiązań.
|
|
 | 3 na 5 | checkmate (1197 punktów) | > Całkowity sprzeciw, jest to niebezpieczny eksperyment którego kosztem są dzieci. Dziecko takie od malejko będzie uboższe o kontakt z przedstawicielami obu płci, nie wiadomo tez jaki skutek będzie miało wychowywanie go w środowisku homoseksualny, czy nie będzie miał wypaczonej wizji dotyczącej seksualności człowieka(homoseksualizm jest wadliwie działającym popędem seksualny, wiec jest patologią). To może też wpływać na utrudniony kontakt z przedstawicielami płci przeciwnej w przyszłości.Cytuje Wikipedie: Środowiska psychologiczne i pediatryczne dementują obiegowe negatywne opinie, stojąc na stanowisku, że wychowywanie dzieci przez pary homoseksualne nie powoduje u nich żadnych dysfunkcji rozwojowych. Calosc tutaj: pl.wikiped(*)5zków_jednopłciowych> Z tego co mi wiadomo to ogromna większość ludzi homoseksualnych nie chce posiadać dzieci a ci którzy je posiadają robią to tylko po to aby móc wykorzystać te dzieci do forsowania kolejnych idiotyzmów takich jak zakazywanie mówienia "mama" czy "tata" w szkołach publicznych.Brak argumentow dla tezy. > Pozatym w tym pytaniu zawiera się pewne kłamstwo, otóż dzieci mogą być adoptowane przez pary małżeńskie nie heteroseksualne, nikt nie posiada żadnych przywilejów ze względu na to jak funkcjonuje jego popęd seksualny, każda kobieta i każdy mężczyzna razem po zawarciu małżeństwa mogą sobie pozwolić na coś takiego.Czy mam rozumiec, ze prawo stworzone kiedys przez ludzi jest wazniejsze od ludzi tzn nikt nie moze go zmienic, a Ty wskazales sposob na jego obejscie? > Jako ewolucjonista dostrzegam oczywisty fakt, że Natura związki homoseksualne nie uznała za warte promowania, nie umożliwiając takim parom uzyskania potomstwa w sposób naturalny.Interesujacym jest, ze ten aspekt nie pojawil sie w zadnej innej wypowiedzi. Czyzby byl uwazany za malo istotny? > 2. Adopcję przez samotną osobę> 2a Adopcję porze parę homo.( mają bardzo wiele cech wspólnych z samotnym rodzicem.)> 3. Rodziny zastępczeDlaczego 3. jest gorsze od od 2a, a 2a od 2? Czym uzasadnisz wyzszosc zwiazku hetero nad pozostalymi? > NP, gdyby dwie lesbijki próbowały mówić ze ta druga osoba to jakaś ciocia a nie "druga mama" to już samo w sobie było by lepsze, jednak istnieje wielkie ryzyko że dziecko będzie miało po prostu wypaczony obraz rodziny tylko dlatego że dwie panie chciały by aby jednocześnie słoncze na drzewo świeciło i aby cień pod nim nie padałBrak argumentow dla tezy. Patrz link powyzej.
|
|
|  | | Tronicki (280 punktów) |
> Cytuje Wikipedię:> Środowiska psychologiczne i pediatryczne dementują obiegowe negatywne opinie, stojąc na stanowisku, że wychowywanie dzieci przez pary homoseksualne nie powoduje u nich żadnych dysfunkcji rozwojowych. Całość tutaj: pl.wikiped(*)5zków_jednopłciowychCytuj dalej, hasła dotyczące homoseksualistów są kreowane właśnie przez gejowskich lobbystów i istnieje tam cenzura, spróbuj tam wpisać coś co nie będzie zgodne z ich linią światopoglądową to życzę powodzenia, ponadto na amerykańskiej jaki polskiej Wikipedii, hasła te są zastrzeżone i mogą je edytować ludzie związani tylko z ruchem lbgt. Zresztą takie badanie są zwyczajnie kupowane tak samo jak zdjęcie homoseksualizmu nie miało nic wspólnego z nauką a tylko i wyłącznie z polityką. Zresztą np w USA już dawno dowiedziono że w kwestii tak zwanej wojny kulturowej(tematy o aborcji, eutanazji, homoseksualizmie, edukacji seksualnej, feminizmie, dostepu do broni i tym podobne) są na wikipedii nieobiektywne. > Brak argumentów dla tezy.? > Czym uzasadnisz wyższość Związku hetero nad pozostałymi?Nie związku hetero a małżeństwa, bo co to związek hetero ? Trójkąt ? Czworokąt ? para ? Ja uzasadniałem wyższość rodziny nad pozostałymi pseudo tworami nowoczesnej lewicy które są bezproduktywne i nie są wstanie jej zastąpić, a ich pro0mowa nie i finansowanie prowadzi tylko do osłabienia rodzin. > Czy mam rozumieć, ze prawo stworzone kiedyś przez ludzi jest ważniejsze od ludzi tzn nikt nie Mozę go zmienić, a Ty wskazałeś sposób na jego obejście?Próbuje pokazać że nie ma dyskryminacji, każda kobieta i każdy mężczyzna Mozę zawrzeć małżeństwo, a jego istnienie zależy od rozdzielnopłciowości a nie tego jak działa tam popęd seksualny, dlatego nie ma małżeństw heteroseksualnych, aseksualnych, homoseksualnych, biseksualnych itp. Małżeństwo to trwały związek kobiety i mężczyzny, a ktoś tu usilnie próbuje podzielić ludzi na seksualnych takich i siakich którym przysługują jakieś przywileje, podczas gdy powtarzam NIKT, nie posiada żadnych przywilejów z tytułu działania takiego a nie innego popędu seksualnego, gejowskie lobby natomiast chce aby już sam popęd płciowy był powodem do tego aby komuś przyznawać jakieś przywileje.
|
|
| |  | 5 na 5 | checkmate (1197 punktów) | > Cytuj dalej, hasła dotyczące homoseksualistów są kreowane właśnie przez gejowskich lobbystów i istnieje tam cenzura, spróbuj tam wpisać coś co nie będzie zgodne z ich linią światopoglądową to życzę powodzenia, ponadto na amerykańskiej jaki polskiej Wikipedii, hasła te są zastrzeżone i mogą je edytować ludzie związani tylko z ruchem lbgt.> Zresztą takie badanie są zwyczajnie kupowane tak samo jak zdjęcie homoseksualizmu nie miało nic wspólnego z nauką a tylko i wyłącznie z polityką. Zresztą np w USA już dawno dowiedziono że w kwestii tak zwanej wojny kulturowej(tematy o aborcji, eutanazji, homoseksualizmie, edukacji seksualnej, feminizmie, dostepu do broni i tym podobne) są na wikipedii nieobiektywne.Zdaje sobie sprawe, ze Wikipedia nie jest alfa i omega jednakze jak dotad nie znalazlem bardziej wiarygodnego zrodla wiedzy. Jesli Ty znasz takowe, bede wdzieczny za linka. Odpuszcze sobie argument typu: hasla dotyczace antyhomoseksualizmu sa kreowane przez organizacje wyznaniowe.... Ta droga prowadzi donikad. > >Czym uzasadnisz wyższość Związku hetero nad pozostałymi?> Nie związku hetero a małżeństwa, bo co to związek hetero ? Trójkąt ? Czworokąt ? para ? Ja uzasadniałem wyższość rodziny nad pozostałymi pseudo tworami nowoczesnej lewicy które są bezproduktywne i nie są wstanie jej zastąpić, a ich pro0mowa nie i finansowanie prowadzi tylko do osłabienia rodzin.Wydawalo mi sie, ze to ja sformulowalem pytanie... OK, mysle, ze rozumiem w czym tkwi problem. Zeby Cie nie draznic, uzyje innego zrodla: www.mikola(*)ome.pl/sakramenty/malzenst.htmNie znalazlem tam slowa "slub". Przegladnalem inne portale wyznaniowe i w zadnej definicji malzenstwa nie znalazlem tego slowa. W tym przypadku chyba trudno mowic o teorii spiskowej  Jesli poszukasz definicji slowa "rodzina", ten sam motyw - zadnej wzmianki o malzenstwie. Mam wrazenie, ze rodzina nazywasz: meza, zone i ich potomstwo. OK, a co sie stanie, gdy zona umrze podczas porodu? Czy ojcicec z dzieckiem juz nie jest rodzina? Jesli nie, to co mozna zrobic, by byli? Wybacz, ale nie moge sie powstrzymac przed komentarzem: nie kazdy jest takim farciarzem jak Lazarz. Ale nie jest tematem watku, czy osoby wychowujace dziecko spelniaja definicje malzenstwa czy rodziny. Moze pomyliles watki? Staramy sie dotrzec do odpowiedzi na pytanie (przynajmniej ja), czy adopcja dzieci przez pary o tej samej orientacji seksualnej ma sens. > Próbuje pokazać że nie ma dyskryminacji, każda kobieta i każdy mężczyzna Mozę zawrzeć małżeństwo, a jego istnienie zależy od rozdzielnopłciowości a nie tego jak działa tam popęd seksualny, dlatego nie ma małżeństw heteroseksualnych, aseksualnych, homoseksualnych, biseksualnych itp. Małżeństwo to trwały związek kobiety i mężczyzny, a ktoś tu usilnie próbuje podzielić ludzi na seksualnych takich i siakich którym przysługują jakieś przywileje, podczas gdy powtarzam NIKT, nie posiada żadnych przywilejów z tytułu działania takiego a nie innego popędu seksualnego, gejowskie lobby natomiast chce aby już sam popęd płciowy był powodem do tego aby komuś przyznawać jakieś przywileje.Oczywiscie, ze nie ma dyskryminacji. Sprobuj przejsc sie glowna ulica w Twoim miescie obejmujac faceta. Ludzie szybko Ci wytlumacza, ze sie mylisz. Nie ma malzenstw homoseksualnych? To interesujace  Na czym opierasz to przeswiadczenie? Oczywiscie, ze nikt nie powinien miec zadnych przywilejow z tytulu popedu plciowego - i tu sie z Toba zgadzam. Zakladam wszakze, ze dotyczy to rowniez heteroseksualistow. P.S. Nie jestem tu by kolekcjonowac punkty, ale jestem ciekaw z jakiego powodu dostalem od Ciebie minusa?
|
|
| |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | >Próbuje pokazać że nie ma dyskryminacji, każda kobieta i każdy mężczyzna Mozę zawrzeć małżeństwo, a jego istnienie zależy od rozdzielnopłciowości a nie tego jak działa tam popęd seksualny, dlatego nie ma małżeństw heteroseksualnych, aseksualnych, homoseksualnych, biseksualnych itp. Małżeństwo to trwały związek kobiety i mężczyzny,
Jeśli weźmiesz pod uwagę definicje prawne, to przypominam, że w niektórych krajach małżeństwa homoseksualne funkcjonują już od jakiegoś czasu.
|
|
|  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Środowiska psychologiczne i pediatryczne dementują obiegowe negatywne opinie, stojąc na stanowisku, że wychowywanie dzieci przez pary homoseksualne nie powoduje u nich żadnych dysfunkcji rozwojowych. Lecz analiza nie dotyczy konkretnie homoadopcji. Oraz brak opinii samych zainteresowanych.
>Czym uzasadnisz wyzszosc zwiazku hetero nad pozostalymi? Dzietnością. .
|
|
| |  | | checkmate (1197 punktów) | >Oraz brak opinii samych zainteresowanych. Tutaj sie z Toba zgadzam.
>>Czym uzasadnisz wyzszosc zwiazku hetero nad pozostalymi? >Dzietnością.
Wyrwales pytanie z kontekstu. (Alicja)Duda napisala: >Przede wszystkim powinno być brane pod uwagę dobro dziecka. >Domy dziecka są najgorszym rozwiązaniem. Gorsza jest tylko ulica. >Mamy więc do dyspozycji: >1. Adopcję przez parę hetero >2. Adopcję przez samotną osobę >2a Adopcję porze parę homo.( mają bardzo wiele cech wspólnych z samotnym rodzicem.) >3. Rodziny zastępcze >4. Małe domy dziecka
Podalem ten cytat przed tym moim pytaniem, ktore odnosilo sie wylacznie do powyzszego cytatu w swietle tematu, czyli adopcji. Nie bardzo rozumiem, dlaczego udzieliles mi taka odpowiedz. Zwroce tylko uwage, ze zwiazek pedofilski moze byc rowniez "dzietny".
|
|
| | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Podalem ten cytat przed tym moim pytaniem, ktore odnosilo sie wylacznie do powyzszego cytatu w swietle tematu, czyli adopcji. Nie bardzo rozumiem, dlaczego udzieliles mi taka odpowiedz. Ponieważ zapytałeś o wyższość formy związku, nie formy adopcji.
Uczestnik Tronicki tak samo zrozumiał Twoje pytanie, bo porównuje związki homoseksualne z innymi możliwymi związkami, a nie z innymi wariantami z zacytowanej listy.
>Zwroce tylko uwage, ze zwiazek pedofilski moze byc rowniez "dzietny". Związki pedofilskie również mogą być homo i hetero. Dodam tu, że biologicznie dzietność wyklucza pedofilski charakter związku. .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
>>Zwroce tylko uwage, ze zwiazek pedofilski moze byc rowniez "dzietny". >Związki pedofilskie również mogą być homo i hetero. Dodam tu, że biologicznie dzietność wyklucza pedofilski charakter związku.
Chcesz powiedzieć ze ta nawet nie dziesięcioletnia dziewczynka z Ameryki Południowej, u której przeprowadzono ostatnio aborcję po tym jak zgwałcił ją ojczym nie była ofiarą pedofila ze względu na biologiczną dzietność? Interesujące.
|
|
| | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Chcesz powiedzieć ze ta nawet nie dziesięcioletnia dziewczynka z Ameryki Południowej, u której przeprowadzono ostatnio aborcję po tym jak zgwałcił ją ojczym nie była ofiarą pedofila ze względu na biologiczną dzietność? Co innego biologia, co innego prawo. .
|
|
| | | | | |  | | checkmate (1197 punktów) | > Zwroce tylko uwage, ze zwiazek pedofilski moze byc rowniez "dzietny".> Związki pedofilskie również mogą być homo i hetero. Dodam tu, że biologicznie dzietność wyklucza pedofilski charakter związku.> Chcesz powiedzieć ze ta nawet nie dziesięcioletnia dziewczynka z Ameryki Południowej, u której przeprowadzono ostatnio aborcję po tym jak zgwałcił ją ojczym nie była ofiarą pedofila ze względu na biologiczną dzietność?> Co innego biologia, co innego prawo.Wiec wyklucza biologicznie czy prawnie? Prawa w to nie mieszajmy, bo ten aspekt jest kompletnie nieistotny z punktu widzenia tematu watku. Chodzi o znalezienie odpowiedzi na pytanie, czy adopcja dzieci przez pary homoseksualne ma sens. A na to, co uchwala poslowie w kazdym kraju i tak nie mamy wplywu. No, chyba ze nalezysz do elektoratu Sw. Trojcy: PiS, LPR i Samoobrona  Ale jesli sie upierasz, to nie ma sprawy. Co o tym myslisz? pl.wikiped(*)B3łżycia_seksualnego
|
|
| | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Wiec wyklucza biologicznie czy prawnie? Prawa w to nie mieszajmy, bo ten aspekt jest kompletnie nieistotny z punktu widzenia tematu watku.Nie muszę mieszać, bo wyklucza akurat biologicznie. > Co o tym myslisz?> pl.wikiped(*)B3łżycia_seksualnegoMyślę, że "ten aspekt jest kompletnie nieistotny z punktu widzenia tematu wątku". .
|
|
| | | | | | | |  | | checkmate (1197 punktów) | >Nie muszę mieszać, bo wyklucza akurat biologicznie.
Mam wrazenie, ze nie rozmawiamy o tym samym. Jak Ty definiujesz pedofilie?
|
|
| | | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | checkmate (1197 punktów) | Przyznam, ze nigdy nie zaglebialem sie w ten temat. Pedofilie rozumialem "potocznie" i musze przyznac Ci racje jesli chodzi o samo pojecie. Pozostaje mi powrocic do poczatku tego watku (pedofilii) w watku glownym. Nie bardzo rozumiem, jak mozna bylo nie zrozumiec moich intencji. Cytuje:
>>2. Adopcję przez samotną osobę >2a Adopcję porze parę homo.( mają bardzo wiele cech wspólnych z samotnym rodzicem.) >3. Rodziny zastępcze
>Dlaczego 3. jest gorsze od od 2a, a 2a od 2? >Czym uzasadnisz wyzszosc zwiazku hetero nad pozostalymi?
Jak w swietle tego cytatu i tematu watku mozna pomyslec, ze zadalem powyzsze pytanie "ni z gruchy ni z pietruchy"?
O ile Tronicki reaguje bardzo emocjonalnie, co - jak wiadomo - oslepia zdolnosc logicznego myslenia, to w Twoim przypadku widze raczej zlosliwa chec dokopania komus, kto ma inne zdanie (czy na pewno?) po jego - jak juz przyznalem - bardzo niefortunnym wpisie: "Zwroce tylko uwage, ze zwiazek pedofilski moze byc rowniez "dzietny".
Dziekuje za lekcje zarowno nt pedofilii jak i nietolerancji.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>>Dlaczego 3. jest gorsze od od 2a, a 2a od 2? >>Czym uzasadnisz wyzszosc zwiazku hetero nad pozostalymi?
>Jak w swietle tego cytatu i tematu watku mozna pomyslec, ze zadalem powyzsze pytanie "ni z gruchy ni z pietruchy"? Masz rację, nie byłem tu wnikliwy, ale sam umieściłeś to pytanie w odrębnym akapicie i stąd zmyła. .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | checkmate (1197 punktów) | Ciesze sie, ze wyprostowalismy to i owo, co jest potwierdzeniem tego, iz nalezy rozmawiac. Pozdrawiam.
|
|
| Matix (5786 punktów) | Żydzi nie chcą, by gej śpiewał na festynie 28-03-2009 Mieszkańcy izraelskiego miasteczka Petah Tikwa toczą zacięty spór z lokalnymi władzami. źródło: www.ivrilider.comNie chcą, by główną atrakcją lokalnych obchodów Dnia Niepodległości (14 maja) był koncert geja Iwriego Lidera. - Angażując go, okazano naszej społeczności brak szacunku! - powiedział cytowany przez dziennik "Jedijot Achronot" przedstawiciel lokalnych ortodoksów Benny Zehawi. Z jeszcze ostrzejszym oświadczeniem wystąpił miejscowy rabin Awraham Sabag. - Zapowiadam, że do takich rzeczy nie dojdzie w naszym mieście! To przekroczenie zbyt wielu barier. Na następnym posiedzeniu lokalnych władz zażądam odwołania tego koncertu. Lider jest ostatnią osobą, która powinna z tej okazji wystąpić. To ma być święto niepodległości, a nie rozwiązłości seksualnej - powiedział. Przeciwnicy występu ostrzegają, że jeśli lokalne władze podtrzymają swą decyzję i homoseksualista pojawi się na scenie, wielu mieszkańców miasta po prostu zbojkotuje uroczystości. Argumentują, że Dzień Niepodległości powinien być świętem wszystkich Izraelczyków. Religijni Żydzi, którzy zapowiadają bojkot imprezy, stanowią zaś około 40 procent mieszkańców Petah Tikwy. - Co roku słyszymy podobne oświadczenia rodem ze średniowiecza. To niewłaściwe w postępowym i oświeconym społeczeństwie - powiedział menedżer piosenkarza Roni Arditi. - Iwri Lider jest jednym z czołowych izraelskich artystów. Wniósł wielki wkład w izraelską muzykę i kulturę. To bardzo źle, że część społeczeństwa nie jest w stanie zaakceptować ludzi o innym stylu życia - dodał. Podobne stanowisko zajęły władze lokalne. W Izraelu homoseksualizm wzbudza wielkie emocje. Religijni Żydzi uważają, że jest to ciężki grzech. W przeszłości podczas parad i wieców homoseksualistów często dochodziło do zamieszek. Ultraortodoksyjni Żydzi - w czarnych kapeluszach i z długimi pejsami - rzucali w homoseksualistów kamieniami, stawiali barykady i bili się z policją. oficjalna strona internetowa Lidera: www.ivrilider.comwww.rp.pl/(*)y_gej_spiewal_na_festynie.htmlTo tak żeby nie było, że tylko katole są nietolerancyjne (czy jak tam to się dziś nazywa  )
|
|
1 na 1 | Piotr Patucha (2279 punktów) | > Witam wszystkich,> byc moze temat jest oklepany, ale brak dojscia do porozumienia zwolennikow i przeciwnikow wskazuje,> ze chyba nie jest jeszcze wyczerpany.Dla przeciwników mam jedno pytanie: co wzbudza mniej konrowersji? - adopcja dziecka przez dwie kobiety? -czy adopcja dokonana przez dwóch mężczyzn?
"Ogród Wolności" - miejsce dla prawdziwych liberałów: www.ogrodwolnosci.pl
|
|
 | 2 na 2 | Canon (433 punktów) | Nie czytałem całego tematu- wybaczcie, ale lenia w sobie mam kawał i ciężko to przeskoczyć. Mimo tego, iż nie jestem przeciwnikiem par homoseksualnych, to jednak mam wątpliwości czy umożliwienie adopcji jest do końca słuszną decyzją. >Dla przeciwników mam jedno pytanie: co wzbudza mniej konrowersji? >- adopcja dziecka przez dwie kobiety? >-czy adopcja dokonana przez dwóch mężczyzn? I jedno i drugie. Płytkim jest uważanie, że względy hmmm "estetyczne" warunkują niechęć do wychowywania dzieci przez parę gejów czy lesbijek(oczywiście wyrażam subiektywne zdanie). Dlaczego jestem przeciw? Może jestem staromodny, lecz uważam, że do wychowania dziecka potrzebny jest standardowy model rodziny, wałkowany od lat nie tylko przez człowieka ale i większość organizmów rozmnażających się płciowo na naszej planecie. Ojciec powinien być mężczyzną, który wymusza swą pozycją na dziecku posłuszeństwo, natomiast matka kobietą kochającą, współczującą i obdarzającą matczyną opieką(maksymalnie ogólnikowy opis, ale chyba rozumiany przez większość). Nie jestem pewny do końca czy kobieta udźwignie rolę mężczyzny i odwrotnie, bo przecież, mimo wszystko różnimy się i to nie jedynie wyglądem. Oczywiście, że może zaistnieć sytuacja, gdzie para heteroseksualna nie udźwignie roli wychowawców, a jednocześnie para homoseksualna poradzi sobie wyśmienicie z wychowaniem dziecka- nie mówię, że to nie jest możliwe, lecz uważam, że jednak tutaj powinniśmy oddać decydujący głos naturze, a nie sprzeciwiać się jej.
|
|
|  | 1 na 1 | checkmate (1197 punktów) | >Nie czytałem całego tematu- wybaczcie, ale lenia w sobie mam kawał i ciężko to przeskoczyć. Mimo tego, iż nie jestem przeciwnikiem par homoseksualnych, to jednak mam wątpliwości czy umożliwienie adopcji jest do końca słuszną decyzją. >>Dla przeciwników mam jedno pytanie: co wzbudza mniej konrowersji? >>- adopcja dziecka przez dwie kobiety? >>-czy adopcja dokonana przez dwóch mężczyzn? >I jedno i drugie. Płytkim jest uważanie, że względy hmmm "estetyczne" warunkują niechęć do wychowywania dzieci przez parę gejów czy lesbijek(oczywiście wyrażam subiektywne zdanie). Dlaczego jestem przeciw? Może jestem staromodny, lecz uważam, że do wychowania dziecka potrzebny jest standardowy model rodziny, wałkowany od lat nie tylko przez człowieka ale i większość organizmów rozmnażających się płciowo na naszej planecie. Ojciec powinien być mężczyzną, który wymusza swą pozycją na dziecku posłuszeństwo, natomiast matka kobietą kochającą, współczującą i obdarzającą matczyną opieką(maksymalnie ogólnikowy opis, ale chyba rozumiany przez większość). Nie jestem pewny do końca czy kobieta udźwignie rolę mężczyzny i odwrotnie, bo przecież, mimo wszystko różnimy się i to nie jedynie wyglądem. Oczywiście, że może zaistnieć sytuacja, gdzie para heteroseksualna nie udźwignie roli wychowawców, a jednocześnie para homoseksualna poradzi sobie wyśmienicie z wychowaniem dziecka- nie mówię, że to nie jest możliwe, lecz uważam, że jednak tutaj powinniśmy oddać decydujący głos naturze, a nie sprzeciwiać się jej.
To fragment Wiki znaleziony pod haslem "Galileusz" "Proces Galileusza należy widzieć w określonym kontekście historycznym. Filozof nauki Paul Feyerabend w książce Przeciw metodzie stwierdza: "Kościół w czasach Galileusza nie tylko stosował się do wskazań rozumu, tak jak określano go wówczas i, częściowo, nawet obecnie, ale brał także pod uwagę etyczne oraz społeczne konsekwencje poglądów Galileusza. Oskarżenie wniesione przezeń przeciwko Galileuszowi było racjonalne i tylko oportunizm oraz brak spojrzenia z perspektywy czasowej mogą powodować żądanie rewizji wyroku."[5] Należy pamiętać o tym, że pogląd o nienaukowości tez Galileusza podzielała większość współczesnych mu uczonych, w tym Tycho de Brahe, a teoria Kopernika dawała gorsze przewidywania niż teoria Ptolemeusza. Nie istniała teoria przyrządów optycznych, których używał Galileusz. Niczym niezwykłym nie było również zagrożenie torturami, które w tamtych czasach były na porządku dziennym, zwłaszcza ze strony władz cywilnych."
Blizszy nam "czasowo" przyklad: mniej niz 150 temu istnial kraj gdzie czarnoskorzy posiadali (najczesciej) status niewolnika. Dzisiaj prezydentem tego kraju jest potomek rodowitego Afrykanina.
Ktos kiedys zauwazyl, ze jedyna niezmienna rzecza jest fakt, ze wszystko sie zmienia.
|
|
| |  | | Canon (433 punktów) | >Ktos kiedys zauwazyl, ze jedyna niezmienna rzecza jest fakt, ze wszystko sie zmienia.
Z tą różnicą, że nie muszę się na wszystko godzić.
|
|
| | |  | | checkmate (1197 punktów) | >>Ktos kiedys zauwazyl, ze jedyna niezmienna rzecza jest fakt, ze wszystko sie zmienia. >Z tą różnicą, że nie muszę się na wszystko godzić. To prawda - nie musisz. Ale czy to cos zmienia?
|
|
| | | |  | | Canon (433 punktów) | > >>Ktos kiedys zauwazyl, ze jedyna niezmienna rzecza jest fakt, ze wszystko sie zmienia.> >Z tą różnicą, że nie muszę się na wszystko godzić.> To prawda - nie musisz. Ale czy to cos zmienia?Daje mi to prawo do wyrażenia mojego poglądu w tym temacie. Pewnie można nie robić nic tylko czekać na śmierć, bo to i tak nie ma znaczenia z perspektywy jakiejś super gwiazdy
|
|
|  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | > Ojciec powinien być mężczyzną, który wymusza swą pozycją na dziecku posłuszeństwo, natomiast matka kobietą kochającą, współczującą i obdarzającą matczyną opieką(maksymalnie ogólnikowy opis, ale chyba rozumiany przez większość).
Piękny wstęp do rozwinięcia patologii, biedne dziecko niczym między młotem matczynej nadopiekuńczości a kowadłem ojcowskiej oschłości i apodyktyczności.
|
|
| |  | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >> Ojciec powinien być mężczyzną, który wymusza swą pozycją na dziecku posłuszeństwo, natomiast matka kobietą kochającą, współczującą i obdarzającą matczyną opieką(maksymalnie ogólnikowy opis, ale chyba rozumiany przez większość). >Piękny wstęp do rozwinięcia patologii, biedne dziecko niczym między młotem matczynej nadopiekuńczości a kowadłem ojcowskiej oschłości i apodyktyczności.
Tak jakby rodzice nie mogli być po prostu normalni, zamiast powielać złe wzorce od swoich rodziców.
Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
| |  | | Canon (433 punktów) | > > Ojciec powinien być mężczyzną, który wymusza swą pozycją na dziecku posłuszeństwo, natomiast matka kobietą kochającą, współczującą i obdarzającą matczyną opieką(maksymalnie ogólnikowy opis, ale chyba rozumiany przez większość).> Piękny wstęp do rozwinięcia patologii, biedne dziecko niczym między młotem matczynej nadopiekuńczości a kowadłem ojcowskiej oschłości i apodyktyczności.No tak, jestem wedle tego co piszesz efektem patologii. Miałem ojca, który nie bał się podnieść na mnie ręki gdy popełniłem coś złego. Odpyskowałem matce? Marsz do konta, a jak to nie dało rezultatu to kilka klapsów na tyłek powędrowało. Mimo to nie wydaje mi się, że moja psychika została spaczona przez to, z resztą jak naprawdę wielu osób na świecie(na tym portalu również zapewne są osoby, które nie miały modelu bezstresowego wychowania zastosowanego, a czy widzisz w nich patologię?)  Śmieszą mnie apele o bezstresowe wychowanie, nieużywanie klapsów jako kary na dziecku itp, dlaczego? Z prostej przyczyny, większość z nas była karana w ten sposób i jakoś nie tworzy toksycznego środowiska więc czy przypadkiem to bicie nie wyszło nam na dobre? Wracając do tematu, rolę ojca zastąpi matka, rolę matki może przejąć ojciec- wiem, że to jest wykonalne choć wydaje mi się, że nie u ogółu, a jedynie u jednostek w przerażającej mniejszości. Moje subiektywne zdanie jest takie i się nie zmieni, ponieważ nie muszę brać wszystkiego jak leci- mam prawo zgadzać się z czymś jak i w pewnych kwestiach mówić nie! ps. Gdybyś przeczytał nawias, zauważyłbyś to, że piszę jedynie mocno ogólnikowo, a w gruncie rzeczy pokazałem jedynie zarys postaw i każdy nawet średnio inteligentny człowiek jest w stanie zrozumieć mój przekaz, w którym pokazuje rolę rodzica. Możesz gadać o nadopiekuńczości i ojcu tyranie, choć dobrze wiesz, że nie mówiłem o skrajnościach. Próbujesz na siłę przyczepić się do rzeczy, które są banalne i oczywiste.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | >Gdybyś przeczytał nawias, zauważyłbyś to, że piszę jedynie mocno ogólnikowo, a w gruncie rzeczy pokazałem jedynie zarys postaw i każdy nawet średnio inteligentny człowiek jest w stanie zrozumieć mój przekaz, w którym pokazuje rolę rodzica. Możesz gadać o nadopiekuńczości i ojcu tyranie, choć dobrze wiesz, że nie mówiłem o skrajnościach. Próbujesz na siłę przyczepić się do rzeczy, które są banalne i oczywiste.
Niezupełnie. Rzeczywiście celowo zwróciłem uwagę na skrajności, ale dlatego, że bardziej dziwi mnie osobliwy podział obowiązków między rodzicami. Nie widzę powodu da którego matka ma nie być wymagająca a ojciec czuły. Ale wszystko z umiarem i zachowaniem proporcji. Nie wiem tez jak się do mnie ma zarzut o wychowaniu bezstresowym - można nie bić dzieci a mimo to nie być całkowicie permisywnym. Nawiasem mówiąc jeśli bicie działa na dzieci powinno tez na dorosłych - może zamiast mandatu za przekroczenie prędkości policjanci powinni mieć prawo wychłostać 5 razy witką kierowcę po gołym tyłku. Pod względem dotkliwości materialnej byłoby to nawet mniejsze zło dla kierowcy niż 200 zł kary, a sądzę że efekt przestrogi byłby większy. Albo szef w firmie, zamiast dyscyplinować pracowników karami finansowymi mógłby im dać z otwartej dłoni w twarz. Skoro tak wybornie działa to na dzieci to chyba i na dorosłych.
|
|
| | | |  | | Canon (433 punktów) | Nie wierzę, że nigdy nie dostałeś klapsa od rodziców
|
|
| | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | Owszem i nie pochwalam ich za to. I większość moich znajomych z dzieciństwa o których wiem ze mieli bardziej "zdyscyplinowany" dom skończyła gorzej niż ja.
|
|
| | | | | |  | | Canon (433 punktów) | >Owszem i nie pochwalam ich za to. I większość moich znajomych z dzieciństwa o których wiem ze mieli bardziej "zdyscyplinowany" dom skończyła gorzej niż ja. Ale Tobie się udało i co? Myślisz, że gdyby nie te kilka klapsów byłbyś takim samym człowiekiem jak teraz? Pewnie skrajności nigdy nie są dobre, ale pamiętajmy o tym, że nie mówimy tu o skrajnościach.
|
|
| | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | >Ale Tobie się udało i co? Myślisz, że gdyby nie te kilka klapsów byłbyś takim samym człowiekiem jak teraz? Pewnie skrajności nigdy nie są dobre, ale pamiętajmy o tym, że nie mówimy tu o skrajnościach. Myślę że byłbym uboższy o kilka nieprzyjemnych wspomnień i trochę niepotrzebnych, negatywnych emocji.
|
|
| | | | | | | |  | | Canon (433 punktów) | > >Ale Tobie się udało i co? Myślisz, że gdyby nie te kilka klapsów byłbyś takim samym człowiekiem jak teraz? Pewnie skrajności nigdy nie są dobre, ale pamiętajmy o tym, że nie mówimy tu o skrajnościach.> Myślę że byłbym uboższy o kilka nieprzyjemnych wspomnień i trochę niepotrzebnych, negatywnych emocji.> I jest to dla Ciebie tak wielką traumą, że do końca życia się nie pozbierasz  Możemy się tak w nieskończoność sprzeczać, który model wychowania jest lepszy, gdybać czy te klapsy były potrzebne, czy może zbędne. Pewnym jest natomiast jedno- dostałeś bo Ci się należało, a przy okazji nie wydaje mi się aby zostawiło to tak wielką bliznę w Twojej psychice, że będziesz dzięki temu prał dzieciaka z nudów. Nie ma czegoś takiego jak bezstresowe wychowanie, a rodzic ma wzbudzać szacunek w dziecku oraz pokazywać jasno granice, za co będzie nagroda, a za co kara. Owszem klaps to nie jedyny sposób karcenia, ale powiedzmy szczerze, że mówimy tu o klapsie jako ostateczności, a danie klapsa to nie jest patologia. Ale myślę, że tu trzeba skończyć tą dyskusję, bo zboczyliśmy z tematu dość konkretnie. Tak na marginesie dodam(nie jest to mój wymysł, a obserwacja wśród znajomych homoseksualistów), że bardziej męskim zachowaniem cechują się lesbijki a niżeli geje.
|
|
| Balita (68 punktów) | >Lepsza zgodnie żyjąca para homoseksualistów,niż nieudany tradycyjny związek ! Mimo ,że nie jestem homoseksualistą,-nie mam do nich żadnych zastrzeżeń ! Popieram, adopcję dzieci przez homoseksualistów, - ale tych "dobrze prowadzących się"
|
|
 | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Popieram, adopcję dzieci przez homoseksualistów, - ale tych "dobrze prowadzących się" A popierasz też adopcję przez "dobrze się prowadzących" zwolenników seksu we troje, dwie panie plus pan lub odwrotnie? .
|
|
|  | | Adamiak (36436 punktów) | > ...zwolenników seksu we troje, dwie panie plus pan lub odwrotnie? Odwrotnie?- czyżby pan plus dwie panie...? Auuua! Ups, przepraszam za wcinkę.
|
|
| |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> czyżby pan plus dwie panie...? Auuua! O ile pan zdoła się zaadaptować. .
|
|
|  | 2 na 2 | Balita (68 punktów) | >>Popieram, adopcję dzieci przez homoseksualistów, - ale tych "dobrze prowadzących się" >A popierasz też adopcję przez "dobrze się prowadzących" zwolenników seksu we troje, dwie panie plus pan lub odwrotnie? -Mowa jest o związku Pary homoseksualnej,-Ty natomiast piszesz o trzech osobach,...i to na dodatek nie tej samej płci...
|
|
| |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>-Mowa jest o związku Pary homoseksualnej,-Ty natomiast piszesz o trzech osobach,...i to na dodatek nie tej samej płci... Adoptować sierotę może małżeństwo heteroseksualne, wątek natomiast dotyczy adopcji przez niemałżonków i to na dodatek homoseksualistów... .
|
|
| | |  | | checkmate (1197 punktów) | >Adoptować sierotę może małżeństwo heteroseksualne, wątek natomiast dotyczy adopcji przez niemałżonków i to na dodatek homoseksualistów... W pelni popieram stanowisko Alicji, ze dobro dziecka w tym wypadku jest priorytetem. Czy dla dziecka ma znaczenie fakt podpisania (przez "OPIEKUNOW") w USC stosownego dokumentu? Sprobujmy odpowiedziec sobie na pytanie: czego oczekuje dziecko od doroslych osob pelniacym nad nim opieke? (abstrahujac od fobii i naciskow spolecznych - bo te zmieniaja sie i nikt nie znalazl absolutu) Moglbym rowniez powiedziec (w XVw - a dlaczego nie dzisiaj?): Ziemia znajduje sie w centrum Wszechswiata, watek dotyczy teorii heliocentrycznej i na dodatek wysunietej przez heretyka.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Sprobujmy odpowiedziec sobie na pytanie: czego oczekuje dziecko od doroslych osob pelniacym nad nim opieke?Lepiej ograniczyć się do zaspokajania potrzeb, bo postulat spełniania dziecięcych oczekiwań jest dziecinny.  > Moglbym rowniez powiedziec...Mógłbyś, ale nie każde twierdzenie da się obronić. Np. uczestniczka Balita nie zdołała obronić swojej tezy dotyczącej homoadopcji, choć stworzyłem jej taką możliwość, dociekając tutaj zasady, którą się ona w swym poparciu dla homoadopcji kieruje. W zdaniu Adoptować sierotę może małżeństwo heteroseksualne, wątek natomiast dotyczy adopcji przez niemałżonków i to na dodatek homoseksualistów... użyłem jej logiki ze zdania -Mowa jest o związku Pary homoseksualnej,-Ty natomiast piszesz o trzech osobach,...i to na dodatek nie tej samej płci... i czekam na jej zaprzeczenie. Z głosu uczestniczki Bality tyle na razie wynika, że popiera ona homoadopcje. Ale dlaczego je popiera - już nie wiadomo. Więc póki co możemy przyjąć, że ryzykowne homoadopcje popierane są między innymi bez ważnego powodu. Ot, dla kaprysu. .
|
|
| | | | |  | | Balita (68 punktów) | > >Sprobujmy odpowiedziec sobie na pytanie: czego oczekuje dziecko od doroslych osob pelniacym nad nim opieke?> Lepiej ograniczyć się do zaspokajania potrzeb, bo postulat spełniania dziecięcych oczekiwań jest dziecinny.  > >Moglbym rowniez powiedziec...> Mógłbyś, ale nie każde twierdzenie da się obronić.> Np. uczestniczka Balita nie zdołała obronić swojej tezy dotyczącej homoadopcji, choć stworzyłem jej taką możliwość, dociekając tutaj zasady, którą się ona w swym poparciu dla homoadopcji kieruje.> W zdaniu Adoptować sierotę może małżeństwo heteroseksualne, wątek natomiast dotyczy adopcji przez niemałżonków i to na dodatek homoseksualistów... użyłem jej logiki ze zdania -Mowa jest o związku Pary homoseksualnej,-Ty natomiast piszesz o trzech osobach,...i to na dodatek nie tej samej płci... i czekam na jej zaprzeczenie.> Z głosu uczestniczki Bality tyle na razie wynika, że popiera ona homoadopcje. Ale dlaczego je popiera - już nie wiadomo. Więc póki co możemy przyjąć, że ryzykowne homoadopcje popierane sHOMOSEKSUALIŚCI -to ludzie nie gorsi od heteroseksualistów.Uważam,że mają prawo do zakładania rodzin,tak jak heteroseksualiści.Jeżeli prawnie nie mogą /na razie/legalizować swoich związków,to praktycznie istnieją "ONE".A ileż to zalegalizowanych prawnie małżeństw heteroseksualnych w praktyce nie istnieje?....A nawet jeżeli istnieją ,to bardzo wiele jest takich którym dzieci powinno się zabrać?Nie rozumiem..,z powodu braku legalizacji związku,nie mogą adoptować dzieci???..A to dla dobra wychowawczego dziecka tak ważny jest PAPIEREK???
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>HOMOSEKSUALIŚCI -to ludzie nie gorsi od heteroseksualistów. Oczywiście, że gorsi - ich związki z definicji są jałowe.
>Nie rozumiem..,z powodu braku legalizacji związku,nie mogą adoptować dzieci??? Czego nie rozumiesz, że prawo jest przestrzegane nie rozumiesz?
>A to dla dobra wychowawczego dziecka tak ważny jest PAPIEREK??? Pewnie, po co papierek, najlepiej niech każdy skądś wyszarpnie sobie jakieś dziecko. Dla jego dobra wychowawczego.
Nie roztrząsamy przecież, czy przestrzegać prawa, czy nie, ale czy słuszne byłoby zalegalizowanie adopcji dzieci przez homoseksualistów. .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >>HOMOSEKSUALIŚCI -to ludzie nie gorsi od heteroseksualistów. >Oczywiście, że gorsi - ich związki z definicji są jałowe.
Ekhm... Jeśli za miarę jakości obywatela przyjmować jego płodność... Lub fakt rozmnożenia się przezeń... No nie wiem, jakoś mi taka miara oceniania ludzi nie pasuje.
>>Nie rozumiem..,z powodu braku legalizacji związku,nie mogą adoptować dzieci??? >Czego nie rozumiesz, że prawo jest przestrzegane nie rozumiesz? >>A to dla dobra wychowawczego dziecka tak ważny jest PAPIEREK???
OK- papierek ważny, dlatego najpierw postuluję jakąś wersję uoficjalnienia związków homoseksualnych.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Ekhm... Jeśli za miarę jakości obywatela przyjmować jego płodność... Lub fakt rozmnożenia się przezeń... No nie wiem, jakoś mi taka miara oceniania ludzi nie pasuje. To rzetelna biologiczna miara. W dużych społecznościach tego tak bezpośrednio nie widać, ale przecież leży w interesie państwa, by obywatela i tą miarą mierzono. Np. przy poważnym niżu demograficznym premiowanie rozrodczości wydaje się zrozumiałe. Robił tak Hitler, ale też Francuzi w II poł XX wieku.
>OK- papierek ważny, dlatego najpierw postuluję jakąś wersję uoficjalnienia związków homoseksualnych. Ha! Byłoby o legalność homozwiązków na pewno łatwiej, gdyby nie stało za tym prawo do adopcji. .
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >>Ekhm... Jeśli za miarę jakości obywatela przyjmować jego płodność... Lub fakt rozmnożenia się przezeń... No nie wiem, jakoś mi taka miara oceniania ludzi nie pasuje. >To rzetelna biologiczna miara. W dużych społecznościach tego tak bezpośrednio nie widać, ale przecież leży w interesie państwa, by obywatela i tą miarą mierzono. Np. przy poważnym niżu demograficznym premiowanie rozrodczości wydaje się zrozumiałe. Robił tak Hitler, ale też Francuzi w II poł XX wieku.
Może pójdźmy zatem o ten drobny krok dalej i wprowadźmy sankcje za uchylanie się od rozrodczości? Jakieś "bykowe" dla kawalerów? Albo jakieś restrykcje w dostępie do antykoncepcji? Tudzież ograniczenie praw obywatelskich dla bezpłodnych i bezdzietnych? Ocena obywateli po ich jakości biologicznej niesie wiele pułapek za sobą. Jeśli podstawą oceny jakości obywatela ma być jego wartość biologiczna, to może wróćmy do koncepcji ograniczania rozrodczości obywateli mniej wartościowych biologicznie?
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Może pójdźmy zatem o ten drobny krok dalej i wprowadźmy sankcje za uchylanie się od rozrodczości?Kto wie, czy pewnego dnia nie pójdziemy w tym kierunku  > Ocena obywateli po ich jakości biologicznej niesie wiele pułapek za sobą.Całkowite zrównywanie też nie jest możliwe, np. słabo widzący lub epileptyk nie dostaną prawa jazdy. > to może wróćmy do koncepcji ograniczania rozrodczości obywateli mniej wartościowych biologicznie?Zawsze takie ograniczenie istniało, dziś mamy podyktowany eugeniką zakaz związków kazirodczych. .
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Balita (68 punktów) | > >>Sprobujmy odpowiedziec sobie na pytanie: czego oczekuje dziecko od doroslych osob pelniacym nad nim opieke?> >Lepiej ograniczyć się do zaspokajania potrzeb, bo postulat spełniania dziecięcych oczekiwań jest dziecinny.  > >>Moglbym rowniez powiedziec...> >Mógłbyś, ale nie każde twierdzenie da się obronić.> >Np. uczestniczka Balita nie zdołała obronić swojej tezy dotyczącej homoadopcji, choć stworzyłem jej taką możliwość, dociekając tutaj zasady, którą się ona w swym poparciu dla homoadopcji kieruje.O co mnie Pan/i oskarża?...Nie dam się zwieść na tzw.BOCZNE TORY...Ja rozważam stale związek dwojga ludzi i nie dam się wplątać w rozpatrywanie np.ICH TROJE /pod względem seksualnym/...Tą sprawą niechaj zajmie się osoba,która do mnie to napisała !.. Jeżeli natomiast chodzi o pary homoseksualne,to nie interesuje mnie ich pożycie seksualne, -lecz wartość ich człowieczeństwa - jaką reprezentują....Za to oceniam ludzi - bez względu na ich ORIENTACJĘ seksualną... > >W zdaniu Adoptować sierotę może małżeństwo heteroseksualne, wątek natomiast dotyczy adopcji przez niemałżonków i to na dodatek homoseksualistów... użyłem jej logiki ze zdania -Mowa jest o związku Pary homoseksualnej,-Ty natomiast piszesz o trzech osobach,...i to na dodatek nie tej samej płci... i czekam na jej zaprzeczenie.> >Z głosu uczestniczki Bality tyle na razie wynika, że popiera ona homoadopcje. Ale dlaczego je popiera - już nie wiadomo. Więc póki co możemy przyjąć, że ryzykowne homoadopcje popierane Popieram dlatego,że każdy ma prawo bycia szczęśliwym,zadowolonym,czuć pełnię rodziny...itp....Niejedno dziecko będzie szczęśliwe, że znalazło DOM pełen miłości,spokoju,i innych pozytywnych możliwości....Niejedno też dziękować będzie ,ż nie trafiło do domu heteroseksualistów w którym są awantury,brak poszanowania-miłości,panuje niedostatek i często zacofanie.... > HOMOSEKSUALIŚCI -to ludzie nie gorsi od heteroseksualistów.Uważam,że mają prawo do zakładania rodzin,tak jak heteroseksualiści.Jeżeli prawnie nie mogą /na razie/legalizować swoich związków,to praktycznie istnieją "ONE".A ileż to zalegalizowanych prawnie małżeństw heteroseksualnych w praktyce nie istnieje?....A nawet jeżeli istnieją ,to bardzo wiele jest takich którym dzieci powinno się zabrać?Nie rozumiem..,z powodu braku legalizacji związku,nie mogą adoptować dzieci???..A to dla dobra wychowawczego dziecka tak ważny jest PAPIEREK???
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >nie interesuje mnie ich pożycie seksualne, -lecz wartość ich człowieczeństwa Pożycie seksualne jest nie tylko nieodłącznym składnikiem ich człowieczeństwa, ale wręcz fundamentem tego człowieczeństwa.
>Popieram dlatego,że każdy ma prawo bycia szczęśliwym,zadowolonym Pedofil też?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Balita (68 punktów) | >>nie interesuje mnie ich pożycie seksualne, -lecz wartość ich człowieczeństwa Fundamentem człowieczeństwa jest posiadanie DOBRYCH CECH LUDZKICH...godnych MIANA CZŁOWIEKA ...i orientacja seksualna-NIE CZYNIĄCA KRZYWDY drugiemu człowiekowi...nie przekreśla , ani obniża wartości pozytywnych człowieka ! >Pożycie seksualne jest nie tylko nieodłącznym składnikiem ich człowieczeństwa, ale wręcz fundamentem tego człowieczeństwa. >>Popieram dlatego,że każdy ma prawo bycia szczęśliwym,zadowolonym >Pedofil też? Pedofilia czyni krzywdę drugiemu człowiekowi i nie można jej porównać do miłości dwojga dojrzałych homoseksualistów !
|
|
| | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Fundamentem człowieczeństwa jest posiadanie DOBRYCH CECH LUDZKICH...godnych MIANA CZŁOWIEKA ...i orientacja seksualna-NIE CZYNIĄCA KRZYWDY drugiemu człowiekowi...nie przekreśla , ani obniża wartości pozytywnych człowieka ! Fundamentem bycia człowiekiem jest nic innego jak zdolność urodzenia się człowiekiem, czyli dokonanie rzeczy ze swej natury niedostępnej homoseksualistom, gdyż prokreacja przerasta ich możliwości. Człowiekiem stajemy się z urodzenia i cechy nie mają tu znaczenia. Zarówno dobry człowiek, jak i zły, pozostaje człowiekiem.
>Pedofilia czyni krzywdę drugiemu człowiekowi Podobnie jak seks homoseksualny.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Balita (68 punktów) | >>Fundamentem człowieczeństwa jest posiadanie DOBRYCH CECH LUDZKICH...godnych MIANA CZŁOWIEKA ...i orientacja seksualna-NIE CZYNIĄCA KRZYWDY drugiemu człowiekowi...nie przekreśla , ani obniża wartości pozytywnych człowieka ! >Fundamentem bycia człowiekiem jest nic innego jak zdolność urodzenia się człowiekiem, czyli dokonanie rzeczy ze swej natury niedostępnej homoseksualistom, gdyż prokreacja przerasta ich możliwości. Człowiekiem stajemy się z urodzenia i cechy nie mają tu znaczenia. Zarówno dobry człowiek, jak i zły, pozostaje człowiekiem. Każdy człowiek żeby zaistnieć,musiał się najpierw urodzić !To jest OCZYWISTE !..Ale nie każdy człowiek z różnych względów może dawać potomstwo !..Czy wobec tego człowieka -nie mogącego dać potomka należy uważać za gorszego od tego ,co może rodzić ???...Często bywają TACY LUDZIE,którzy -lepiej ..żeby nie dawali potomstwa....I to często CI z zalegalizowanych związków.... >>Pedofilia czyni krzywdę drugiemu człowiekowi >Podobnie jak seks homoseksualny. Nie może czynić krzywdy COŚ dobrowolnie,z miłością akceptowane !...
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Każdy człowiek żeby zaistnieć,musiał się najpierw urodzić !To jest OCZYWISTE !..Ale nie każdy człowiek z różnych względów może dawać potomstwo !..Czy wobec tego człowieka -nie mogącego dać potomka należy uważać za gorszego od tego ,co może rodzić ??? To jest oczywiste! Człowiek nie mogący dać potomka jest ewolucyjnie niezbyt przydatny.
>Nie może czynić krzywdy COŚ dobrowolnie,z miłością akceptowane !... Samson też twierdził, że dzieci jego działania akceptowały...
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Balita (68 punktów) | >>Każdy człowiek żeby zaistnieć,musiał się najpierw urodzić !To jest OCZYWISTE !..Ale nie każdy człowiek z różnych względów może dawać potomstwo !..Czy wobec tego człowieka -nie mogącego dać potomka należy uważać za gorszego od tego ,co może rodzić ??? >To jest oczywiste! Człowiek nie mogący dać potomka jest ewolucyjnie niezbyt przydatny. To co wobec Pana/i zrobić z TAKIM człowiekiem????..Proszę o odpowiedż !!! >>Nie może czynić krzywdy COŚ dobrowolnie,z miłością akceptowane !... >Samson też twierdził, że dzieci jego działania akceptowały... Sz.P. Wiem,że nie może Pan zaakceptować pewnych oczywistych prawd ...np.innej orientacji seksualnej..Ja osobiście również WOLAŁABYM - żeby była na całym świecie tylko ta-jedyna - HETEROSEKSUALNA orientacja seksualna! Ale,jeżeli istnieją ludzie o innej /niż moja/orientacji seksualnej,-a na dodatek są porządnymi ludżmi,...to dlaczego mam ich potępiać???..Uważam,że nikt nie wybiera sobie orientacji seksualnej, ONA po prostu Jest -Tkwi w każdym z NAS...Dla mnie, złem jest ZŁO wyrządzające krzywdę innemu człowiekowi-wbrew woli tegoż człowieka ...Nie poznałam osobiście dotychczas homoseksualistów,ale, wydaje mi się,że ONI nie czynią żadnej krzywdy drugiemu człowiekowi....Dlatego też oceniać ich będę z punktu wartości człowieczeństwa-ich osobowości...,a nie orientacji seksualnej..Ponieważ cenię CZŁOWIECZEŃSTWO w CZŁOWIEKU,życzę TAKIEMU człowiekowi dobrze...,również PRAWA do ADOPCJI dzieci....Dobrym rozwiązaniem tej sprawy ,byłaby adopcja dzieci "troszkę"starszych rozumiejących -kto chce ich zaadoptować, i akceptujących przyszłych rodziców...
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > To co wobec Pana/i zrobić z TAKIM człowiekiem????..Proszę o odpowiedż !!!Nic, pozwolić mu w spokoju żyć i umrzeć. > Sz.P. Wiem,że nie może Pan zaakceptować pewnych oczywistych prawd ...np.innej orientacji seksualnej..Istnienie jakiejś mniejszości nie implikuje konieczności jej promowania. Natura uznała promowanie homoseksualizmu za mało przydatne, więc nie obdarzyła ich zdolnością prokreacji. > Ja osobiście również WOLAŁABYM - żeby była na całym świecie tylko ta-jedyna - HETEROSEKSUALNA orientacja seksualna!A jednak  > Ale,jeżeli istnieją ludzie o innej /niż moja/orientacji seksualnej,-a na dodatek są porządnymi ludżmi,...to dlaczego mam ich potępiać???..Uważam,że nikt nie wybiera sobie orientacji seksualnej, ONA po prostu Jest -Tkwi w każdym z NAS...Dla mnie, złem jest ZŁO wyrządzające krzywdę innemu człowiekowi-wbrew woli tegoż człowieka...To dlaczego adoptowanym dzieciom wyrządzać krzywdę? > Nie poznałam osobiście dotychczas homoseksualistów,ale, wydaje mi się,że ONI nie czynią żadnej krzywdy drugiemu człowiekowi...Mamy eksperymentować na dzieciach? > Dlatego też oceniać ich będę z punktu wartości człowieczeństwa-ich osobowości...,a nie orientacji seksualnej..Ponieważ cenię CZŁOWIECZEŃSTWO w CZŁOWIEKU,życzę TAKIEMU człowiekowi dobrze...,również PRAWA do ADOPCJI dzieci....Dobrym rozwiązaniem tej sprawy ,byłaby adopcja dzieci "troszkę"starszych rozumiejących -kto chce ich zaadoptować, i akceptujących przyszłych rodziców...Jak starsze musi być dziecko, aby bez skazy na psychice zaakceptować fakt, że jeden tatuś drugiemu tatusiowi wciska penisa w tyłek?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > >Sz.P. Wiem,że nie może Pan zaakceptować pewnych oczywistych prawd ...np.innej orientacji seksualnej..> Istnienie jakiejś mniejszości nie implikuje konieczności jej promowania. Natura uznała promowanie homoseksualizmu za mało przydatne, więc nie obdarzyła ich zdolnością prokreacji.Jednakowoż uznała za stosowne jego istnienie, skoro mimo braku prokreacji (nota bene homoseksualizm wcale przecież tożsamy z brakiem prokreacji nie jest), homoseksualistów wciąż w społeczeństwie mamy. > >Ja osobiście również WOLAŁABYM - żeby była na całym świecie tylko ta-jedyna - HETEROSEKSUALNA orientacja seksualna!> A jednak  Ja tam nie wolałabym. > >Ale,jeżeli istnieją ludzie o innej /niż moja/orientacji seksualnej,-a na dodatek są porządnymi ludżmi,...to dlaczego mam ich potępiać???..Uważam,że nikt nie wybiera sobie orientacji seksualnej, ONA po prostu Jest -Tkwi w każdym z NAS...Dla mnie, złem jest ZŁO wyrządzające krzywdę innemu człowiekowi-wbrew woli tegoż człowieka...> To dlaczego adoptowanym dzieciom wyrządzać krzywdę?Ale dlaczego krzywdę? Nie rozumiem skąd tu krzywda. > >Dlatego też oceniać ich będę z punktu wartości człowieczeństwa-ich osobowości...,a nie orientacji seksualnej..Ponieważ cenię CZŁOWIECZEŃSTWO w CZŁOWIEKU,życzę TAKIEMU człowiekowi dobrze...,również PRAWA do ADOPCJI dzieci....Dobrym rozwiązaniem tej sprawy ,byłaby adopcja dzieci "troszkę"starszych rozumiejących -kto chce ich zaadoptować, i akceptujących przyszłych rodziców...> Jak starsze musi być dziecko, aby bez skazy na psychice zaakceptować fakt, że jeden tatuś drugiemu tatusiowi wciska penisa w tyłek?Nie wydaje mi się, by dla dziecka było to istotną różnicą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Jednakowoż uznała za stosowne jego istnienie, skoro mimo braku prokreacji (nota bene homoseksualizm wcale przecież tożsamy z brakiem prokreacji nie jest), homoseksualistów wciąż w społeczeństwie mamy. Przecież nikt tego nie neguje. Niech sobie żyją, ale czynienie cnoty z braku ewolucyjnego przystosowania nie jest racjonalne.
>Ale dlaczego krzywdę? Nie rozumiem skąd tu krzywda. A może dziecko wolałoby żyć w naturalnym środowisku heteroseksualnym?
>Nie wydaje mi się, by dla dziecka było to istotną różnicą. Tak, nie ma większej różnicy między penetracją partnera a penetracją np. imadła. Obie czynności są równie naturalne i przyjemne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > >Jednakowoż uznała za stosowne jego istnienie, skoro mimo braku prokreacji (nota bene homoseksualizm wcale przecież tożsamy z brakiem prokreacji nie jest), homoseksualistów wciąż w społeczeństwie mamy.> Przecież nikt tego nie neguje. Niech sobie żyją, ale czynienie cnoty z braku ewolucyjnego przystosowania nie jest racjonalne.Nie naginaj faktów- nikt jakiejś szczególnej cnoty z tego nie czyni, to po prostu wariant normy. Jeszcze nie słyszałam, żeby homoseksualiści się "szczycili" swoją orientacją  > >Ale dlaczego krzywdę? Nie rozumiem skąd tu krzywda.> A może dziecko wolałoby żyć w naturalnym środowisku heteroseksualnym?Nie jestem pewna czy w procedurze jest pytanie do dziecka, ale nie ma sprawy- wprowadźmy ankietę z wariantami- rodzice hetero, rodzice homo, pozostanie w sierocińcu, orientacja obojętna byle byli jacykolwiek rodzice. Zauważ też, że po pierwsze małe dzieci nie bardzo są zorientowane w kwestiach orientacji seksualnej, po drugie jakiekolwiek ewentualne przekonania dziecka w tym zakresie są zapewne efektem indoktrynacji podobnej do propagandy religijnej. Mój mężczyzna indoktrynowany w dzieciństwie w tym zakresie nie był i nie ma takich problemów. To kwestia wpajania dzieciom sądów wartościujących. > >Nie wydaje mi się, by dla dziecka było to istotną różnicą.> Tak, nie ma większej różnicy między penetracją partnera a penetracją np. imadła. Obie czynności są równie naturalne i przyjemne.> Pod warunkiem obopólnej przyjemności partnerów, nie widzę różnicy  Tym bardziej dla dziecka tychże, które w czynnościach seksualnych rodziców nie uczestniczy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > nikt jakiejś szczególnej cnoty z tego nie czyni, to po prostu wariant normy. Jeszcze nie słyszałam, żeby homoseksualiści się "szczycili" swoją orientacją  Wariant normy - urokliwy eufemizm. Nie szczycą się? Może i mają rację.  > Nie jestem pewna czy w procedurze jest pytanie do dziecka, ale nie ma sprawy- wprowadźmy ankietę z wariantami- rodzice hetero, rodzice homo, pozostanie w sierocińcu, orientacja obojętna byle byli jacykolwiek rodzice. Zauważ też, że po pierwsze małe dzieci nie bardzo są zorientowane w kwestiach orientacji seksualnej, po drugie jakiekolwiek ewentualne przekonania dziecka w tym zakresie są zapewne efektem indoktrynacji podobnej do propagandy religijnej. Mój mężczyzna indoktrynowany w dzieciństwie w tym zakresie nie był i nie ma takich problemów. To kwestia wpajania dzieciom sądów wartościujących.Jest jak jest - w obecnej sytuacji społecznej homoadopcja jest krzywdą dla dziecka, nawet jeśli dwóch tatusiów będzie się mocno starać. > Pod warunkiem obopólnej przyjemności partnerów, nie widzę różnicy Tym bardziej dla dziecka tychże, które w czynnościach seksualnych rodziców nie uczestniczy.Mam wrażenie, że już na to odpowiadałem i to ze dwa razy - kierując się naturalną ciekawością świata dziecko zacznie samo się zastanawiać co i jak. A jeszcze szybciej rówieśnicy szkolni i podwórkowi dokonają uświadomienia z brutalną szczerością i dziką radością. Czy musi dojść do samobójstwa takiego dziecka, aby niektórzy zdołali dostrzec problem?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | jkl; (5859 punktów) | >Czy musi dojść do samobójstwa takiego dziecka, aby niektórzy zdołali dostrzec problem? Ale ten problem nie dotyczy ani homoseksualnych par, ani ich dziecka- tylko środowiska w którym żyją. Więc może to środowisko trzeba zmieniać?
Są kraje, gdzie już teraz przedszkolakom tłumaczy się, że można mieć dwie mamusie i wszystko jest ok. Kiedy pierwszy raz usłyszałam o książeczkach, w których na ilustracjach pokazane były alternatywne rodziny, to też wstrząsnęło to moją tradycyjną duszą. Ale "tradycyjność" jest wyuczona, wyuczona tak mocno, że odruchowo uważana za słuszną. A wręcz obiektywną...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Więc może to środowisko trzeba zmieniać? Nie mam nic przeciw emigracji gejów. Niech tworzą swoje getta - raje dla homoseksualistów. Ale od adopcji naszych dzieci niech się trzymają daleko.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | >>Więc może to środowisko trzeba zmieniać? >Nie mam nic przeciw emigracji gejów. Niech tworzą swoje getta - raje dla homoseksualistów. Ale od adopcji naszych dzieci niech się trzymają daleko. >
No wiesz... Podobne rzeczy mówią dzielni, pełni zapału katolicy. Nie mamy nic przeciwko tym wstrętnym ateistom. Niech sobie żyją po cichutku. A jak im się nie podoba, niech wyjadą gdzieś, gdzie im będzie lepiej. Tfu, tfu. I jeszcze dzieci od Boga odciągają. Tfu.
Może nieco przesadzam, ale to podobna klasa argumentu. Tym bardziej, że na razie niewierzący i mało konformistyczni rodzice to też dla dziecka swego rodzaju piętno. W trosce o dzieci ograniczmy prawa ateistów do adopcji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >No wiesz... Podobne rzeczy mówią dzielni, pełni zapału katolicy. Nie mamy nic przeciwko tym wstrętnym ateistom. Niech sobie żyją po cichutku. A jak im się nie podoba, niech wyjadą gdzieś, gdzie im będzie lepiej. Tfu, tfu. I jeszcze dzieci od Boga odciągają. Tfu. >Może nieco przesadzam, ale to podobna klasa argumentu. Tym bardziej, że na razie niewierzący i mało konformistyczni rodzice to też dla dziecka swego rodzaju piętno. W trosce o dzieci ograniczmy prawa ateistów do adopcji. Jednostka nie zmieni społeczeństwa, więc jeśli jednostka nie jest w stanie tego zaakceptować, to powinna wyemigrować do bardziej przyjaznych środowisk - to prawda ogólna. Pamiętaj, wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna wolność drugiego człowieka. W demokracji mniejszość nie może przymusić większości. I tak, póki homoadopcja nie uzyska akceptacji większości społeczeństwa, to geje mogą krzyczeć do woli, ale sukcesu nie uzyskają.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | checkmate (1197 punktów) | > W demokracji mniejszość nie może przymusić większości. I tak, póki homoadopcja nie uzyska akceptacji większości społeczeństwa, to geje mogą krzyczeć do woli, ale sukcesu nie uzyskają.Tutaj fakty mówią inaczej. W kilku krajach uważanych jednoznacznie za demokratyczne (Holandia, Dania....) mniejszość homoseksualna doprowadziła do uznania ich roszczeń. Z drugiej strony, czy na pewno chciałbyś by o przyszłości Twojego dziecka decydowali: ksiądz proboszcz z Sobótki Średniej, maturzyści z LO w Kraszawie, czeladnicy szewscy z prywatnego zakładu szewskiego "Prawidełko" , sekcja bokserska młodzików z klubu "Rocky", i....mógłbym tak długo.  Myślę, że demokracja sprawdza się w kwestiach typu: zakaz palenia w miejscach publicznych albo minimalny wiek uprawniający do zakupu jabłola. A do czego może doprowadzić demokracja w poważnych kwestiach? Np. do podzielenia władzy pomiędzy bliżniaków, i żadne to pocieszenie, że w USA ordynacja wyborcza jest jeszcze gorsza.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | 1. Uważam, że demokracja ogólnie słabo się sprawdza. Alternatywy nie są wyraźnie lepsze. Jednak póki demokracja obowiązuje, to należy jej wyroki szanować.
>Tutaj fakty mówią inaczej. >W kilku krajach uważanych jednoznacznie za demokratyczne (Holandia, Dania....) mniejszość homoseksualna doprowadziła do uznania ich roszczeń. 2. Czyli większość uznała roszczenia mniejszości, udzieliła im poparcia. Jednak zauważ, że w Polsce nie mamy takiej sytuacji. Moim konsekwentnym zdaniem - jeśli nie ma przyzwolenia większości społeczeństwa dla homoadopcji, to nie należy na nią zezwalać, bo będzie to ze szkodą dla dzieci.
>Z drugiej strony, czy na pewno chciałbyś by o przyszłości Twojego dziecka decydowali: 3. Sam chcę decydować o przyszłości moich dzieci, ale jeśliby mnie zabrakło, to nie chcę by ich wychowywali homoseksualiści - to rodzaj testamentu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | > Nie mam nic przeciw emigracji gejów. Niech tworzą swoje getta - raje dla homoseksualistówProblem w tym, że to ty masz taką potrzebę, nie oni. > Ale od adopcji naszych dzieci niech się trzymają daleko.Jakich naszych? Do ilu się przyznajesz i wespół z kim?..  Cudzych i niechcianych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Problem w tym, że to ty masz taką potrzebę, nie oni.Jak nie mają potrzeby, to niech przestaną truć o tej adopcji, bo to jest już nudne. > Jakich naszych? Do ilu się przyznajesz i wespół z kim?.. > Cudzych i niechcianych.Z powodów biologicznie oczywistych para gejowska własnych dzieci mieć nie może, więc adoptować może tylko dzieci rodziców heteroseksualnych. A jako jeden z nich nie wyrażam na to zgody - w demokracji mam takie prawo i z niego korzystam. Geje mogą mieć inne zdanie i mają do tego również prawo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Z powodów biologicznie oczywistych para gejowska własnych dzieci mieć nie może, więc adoptować może tylko dzieci rodziców heteroseksualnych. A jako jeden z nich nie wyrażam na to zgody - w demokracji mam takie prawo i z niego korzystam. Geje mogą mieć inne zdanie i mają do tego również prawo.> Też mam inne zdanie. Jako osobnik heteroseksualny.  I gdzie nas to stawia?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Też mam inne zdanie. Jako osobnik heteroseksualny.> I gdzie nas to stawia?Będziemy się pięknie różnić - nie mam zamiaru zmuszać Cię do zmiany zdania i oczekuję w tym zakresie wzajemności.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | >>Problem w tym, że to ty masz taką potrzebę, nie oni. >Jak nie mają potrzeby, to niech przestaną truć o tej adopcji, bo to jest już nudne. To nie było odnośnie adopcji, tylko gett i emigracji.
>Z powodów biologicznie oczywistych para gejowska własnych dzieci mieć nie może, więc adoptować może tylko dzieci rodziców heteroseksualnych. A jako jeden z nich nie wyrażam na to zgody - w demokracji mam takie prawo i z niego korzystam. Geje mogą mieć inne zdanie i mają do tego również prawo. Z powodów biologicznych także heteroseksualni czasem własnych dzieci mieć nie mogą. A dzieci porzucone lub osierocone, są akurat tak samo Twoje jak i ich. Masz rację co do demokracji, i dlatego geje na wszelkie sposoby starają się "zdobyć głosy" do czego też mają prawo. I mam nadzieję, że jeśli liczba ich zwolenników zdobędzie większość, uszanujesz prawo które ustanowią.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Masz rację co do demokracji, i dlatego geje na wszelkie sposoby starają się "zdobyć głosy" do czego też mają prawo. I mam nadzieję, że jeśli liczba ich zwolenników zdobędzie większość, uszanujesz prawo które ustanowią. W oczywisty sposób! Podobnie jak muszę szanować prawo ustanawiające naukę religii w szkole.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | >W oczywisty sposób! Podobnie jak muszę szanować prawo ustanawiające naukę religii w szkole. Ano musisz. Teraz już wiesz jak się czują homoseksualiści w sprawie adopcji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Z powodów biologicznie oczywistych para gejowska własnych dzieci mieć nie może, więc adoptować może tylko dzieci rodziców heteroseksualnych.Pod rozwagę - czasu nie da się zatrzymać, postępu nauki również(choć pewnie niektórzy chcieliby...) Rzeczpospolita 14-15 marca 2009 Cytat: Paweł Lisicki
Nowy rodzaj barbarzyństwa
Takie historie trzeba przeczytać kilka razy. Takie historie, mówiło się kiedyś, nie mieszczą się w głowie. Ot, są jak baśń o żelaznym wilku albo wieść o narodzinach cielęcia o dwóch głowach. Niestety, zdarzają się coraz częściej. I są prawdziwe.
Dwóch panów Hiszpanów z Walencji postanowiło mieć dziecko. Jako że natura wciąż pozostaje nieprzejednana i sama chęć nie wystarczy, musieli poszukać mamy. Wybrali się zatem do Kalifornii, gdzie najpierw znaleźli dawczynię komórek jajowych, następnie zaś inną kobietę, która zgodziła się nosić poczęte w ten sposób dziecko. Wszystko całkiem bezpiecznie, wynajęta mama nosicielka ciąży dostała za usługę 25 tysięcy dolarów.
Dziecko, a raczej dzieci, bo były to bliźnięta, w końcu przyszły na świat. Dwóch miłujących się panów udało się zatem ze swymi pociechami do konsulatu w Los Angeles, by zgodnie z obowiązującym prawem i uznawanymi powszechnie przez oświecone ludy regułami zgłosić i zarejestrować narodziny nowych przedstawicieli gatunku Homo sapiens. Tu spotkało ich rozczarowanie, okazało się bowiem, że prawo Hiszpanii - tak bardzo wprawdzie postępowe i tak uwzględniające wszystkie możliwe potrzeby wszelkich możliwych związków - nie przewidziało instytucji mam do wynajęcia.
Ale dzielni geje nie poddali się. Wiedzieli przecież, że w liberalnym państwie, może najbardziej liberalnym państwie w Europie, o który to tytuł ze wszystkich sił ubiega się Hiszpania, krzywda stać się im nie może. Odwołali się zatem od decyzji konsulatu do instancji wyższej, do Ministerstwa Sprawiedliwości. I nie pomylili się. Szybko otrzymali odpowiedź, że bliźnięta zostaną zarejestrowane jako ich dzieci ze względu na "nadrzędny interes dziecka".
Ciekawe, że mimo całkowitego, wydawałoby się, wyzwolenia z ograniczeń religijnych czy obyczajowych panowie chcą, by między nimi a owym dzieckiem istniała jak najbardziej dosłowna, materialna, biologiczna więź. Nie wystarczyło im adoptować dziecko. Nie, chcieli mieć potomka, który powstał z ich plemników.
Zastanawiam się, co w tej historii przeraża najbardziej. To, że dziecko przychodzi na świat w wyniku kaprysu dwóch panów? A może zredukowanie macierzyństwa do reprodukcji? Kobiety są tu potrzebne albo jako dawczynie komórek jajowych, albo jako właścicielki brzucha, w którym dojrzewa sztucznie wszczepiony płód. A może jeszcze gorszy jest udział w tym państwa? Ta potworna obłuda hiszpańskiego ministerstwa, którego nazwa "sprawiedliwość" ma tyle wspólnego ze sprawiedliwością, co wynajęta nosicielka dziecka z matką. W każdym razie na świecie pojawili się nowi ludzie. Dwie całkiem niewinne istoty stały się zakładnikami ideologicznego szaleństwa. Stały się środkiem do osobliwego celu, jakim jest zwycięstwo współczesnej jednostki nad naturą. Nie wiem, czy istnieje gorszy rodzaj barbarzyństwa.
Co Wy na to? Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | Ciekawe, choć mocno pokrętne. Nie dokonali adopcji, a urodzone dzieci są ich biologicznymi dziećmi. Nawet prawo hiszpańskie tego nie przewiduje. Pozostaje życzyć dzieciom powodzenia, bo cóż innego pozostaje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Cytat: >Dwie całkiem niewinne istoty stały się zakładnikami ideologicznego szaleństwa. Stały się środkiem do osobliwego celu, jakim jest zwycięstwo współczesnej jednostki nad naturą. Nie wiem, czy istnieje gorszy rodzaj barbarzyństwa.
> Co Wy na to?Wszystko ok, jakie barbarzyństwo, jakie szaleństwo, któryś z nich - a może obaj - dzięki "zwycięstwu jednostki nad naturą" wychowuje swoje własne dziecko, co dawniej nie było możliwe. Trochę szkoda że dziecko jest bez matki, ale za to ojca ma własnego, więc nie powinna mu się stać krzywda. .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
>To kwestia wpajania dzieciom sądów wartościujących.
Moje doświadczenie życiowe (i nie tylko) wskazuje, że różnice pomiędzy kobietą i mężczyzną nie ograniczają się do liczby naturalnych jam ciała. Są znacznie głębsze i tylko częściowo zależą od uwarunkowań kulturowych. Czy warto te różnice negować? I w imię czego? Tatuś i mamusia to coś innego niż mamusia z ciocią, czy tatuś z wujkiem. Czy coś gorszego? Nie wiem. Jeśli jednak jedynym sposobem na zdobycie wiedzy w tej materii jest eksperyment, a innego sposobu nie widzę, to lepiej się od takiego eksperymentu powstrzymać.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | >Jeśli jednak jedynym sposobem na zdobycie wiedzy w tej materii jest eksperyment, a innego sposobu nie widzę, to lepiej się od takiego eksperymentu powstrzymać.
Weź pod uwagę, że dla dziecka jedyną alternatywą może być dom dziecka, a już wiadomo , że to eksperyment niezbyt udany.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
>Weź pod uwagę, że dla dziecka jedyną alternatywą może być dom dziecka
Chyba sama w to nie wierzysz. Kolejki do adopcji to fakt powszechnie znany.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | jkl; (5859 punktów) | >>Weź pod uwagę, że dla dziecka jedyną alternatywą może być dom dziecka > Chyba sama w to nie wierzysz. Kolejki do adopcji to fakt powszechnie znany. Przepełnione domy dziecka również.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
>Przepełnione domy dziecka również.
Nie wiesz dlaczego są przepełnione? Dlatego, że status prawny przechowywanych w nich dzieci nie pozwala na adopcję. Poza tym mam nadzieję, że domy dziecka prędzej czy później zostaną zastąpione rodzinami zastępczymi, pozbawiając tym samym zwolenników adopcji przez pary homoseksualne ich koronnego argumentu.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | jkl; (5859 punktów) | > Nie wiesz dlaczego są przepełnione? Dlatego, że status prawny przechowywanych w nich dzieci nie pozwala na adopcję. To też. Ale po starsze dzieci i tak nie ma kolejek.
>Poza tym mam nadzieję, że domy dziecka prędzej czy później zostaną zastąpione rodzinami zastępczymi, Trzymajmy kciuki.
>pozbawiając tym samym zwolenników adopcji przez pary homoseksualne ich koronnego argumentu. Koronny argument jest taki, że nigdy i nigdzie nie udowodniono jakiejkolwiek szkodliwości bycia wychowywanym przez homoseksualną parę. (Poza niechęcią środowiska, oczywiście...)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >(Poza niechęcią środowiska, oczywiście...) A czy samo to nie jest wystarczającym przeciwwskazaniem?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >>Przepełnione domy dziecka również. > Nie wiesz dlaczego są przepełnione? Dlatego, że status prawny przechowywanych w nich dzieci nie pozwala na adopcję. Porządek w przepisach ułatwiających adopcję miał zrobić poseł Gowin. Komisja pod jego przywództwem nie zebrała się ani razu. Czołowego katolika RP dzieci w domach dziecka nie interesują natomiast przy embrionach dostaje orgazmu. Ale jest nadzieja , że coś się zmieni gdyż Komisja Palikota ma to wziąć na tapetę
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | natalia_88gno (817 punktów) | > Jeśli jednak jedynym sposobem na zdobycie wiedzy w tej materii jest eksperyment, a innego sposobu nie widzę, to lepiej się od takiego eksperymentu powstrzymać.
Taki eksperyment mógłby dowieść, że mamusia i ciocia potrafią lepiej wychować i dać więcej czułości dziecku niż mamusia, która jest sama tak naprawdę , bo ojciec np: pije i ma gdzieś dziecko i jego potrzeby.
"Dobór naturalny działa, ponieważ jest to jednokierunkowy mechanizm kumulacji udoskonaleń"- Richard Dawkins. natalka_88gno
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
>Taki eksperyment mógłby dowieść
Pewnie, że mógłby. I co z tego. Czy przez to przestałby być eksperymentem? Eksperymentem na bezbronnym dziecku?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | natalia_88gno (817 punktów) | >>Taki eksperyment mógłby dowieść > Pewnie, że mógłby. I co z tego. Czy przez to przestałby być eksperymentem? Eksperymentem na bezbronnym dziecku? Jasne, że eksperyment pozostaje eksperymentem, ale gdybym miała być upierdliwa to powiedziałabym, po co inne eksperymenty np: genetyczne na myszach, bezbronnych myszach.. Tu nie chodzi o to by robić eksperymenty tam, gdzie nie są potrzebne, ale tam gdzie jest szansa na wynik pozytywny. Gdyby naukowcy nie robili eksperymentów dzisiaj wiedzielibyśmy na temat ludzi tyle co w średniowieczu. Jeśli mogą być wprowadzane zmiany, które dadzą pozytywy to dlaczego nie? Tym bardziej, że KK wiemy jaki ma stosunek do homoseksualistów chcących dzielić się swoją miłością. Myślisz, że dwie matki gorzej wychowają dziecko niż matka i pijany ojciec? Z pewnością dadzą dziecku więcej ciepła i stworzą lepsze warunki takiemu dziecku. Gdybym miała wybierać (jesli bym musiała) komu dać do adopcji moje dziecko - w dzisiejszych czasach wolałabym dwie matki niż faceta z żonką, który ma urojenia i katuje dziecko, a mamusia potulnie klęka przed księżmi, prosząc boga o to by jej mąż ich dziecka nie bił...Może wydawać się, że to skrajny przypadek, ale ja znam takich na pęczki.
"Dobór naturalny działa, ponieważ jest to jednokierunkowy mechanizm kumulacji udoskonaleń"- Richard Dawkins. natalka_88gno
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Jeśli mogą być wprowadzane zmiany, które dadzą pozytywy to dlaczego nie?
Skąd ta pewność, że "dadzą pozytyw"? Czy to przypadkiem nie jest zwykłe chciejstwo?
>Myślisz, że dwie matki gorzej wychowają dziecko niż matka i pijany ojciec? Z pewnością dadzą dziecku więcej ciepła i stworzą lepsze warunki takiemu dziecku.
Myślisz, że jedna matka na pewno wychowa dziecko gorzej niż matka i pijany ojciec? Ja nie mam tej pewności. Według ostatniego spisu powszechnego takich matek było blisko 1,8 mln. Wiele spośród nich wychowuje swoje dzieci na przyzwoitych ludzi. Mimo to osoby samotne mogą być rodzicem adopcyjnym tylko wyjątkowo. Czy sądzisz, że tak być nie powinno? Moim zdaniem to bardzo rozsądne ograniczenie.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | natalia_88gno (817 punktów) | >>Jeśli mogą być wprowadzane zmiany, które dadzą pozytywy to dlaczego nie? > Skąd ta pewność, że "dadzą pozytyw"? Czy to przypadkiem nie jest zwykłe chciejstwo?
Naukowcy też nie mieli pewności i nie mają do dnia dzisiejszego, a eksperymenty przeprowadzają, ponieważ widzą choć cień, że będzie to owocowało pozytywami.
>>Myślisz, że dwie matki gorzej wychowają dziecko niż matka i pijany ojciec? Z pewnością dadzą dziecku więcej ciepła i stworzą lepsze warunki takiemu dziecku. > Myślisz, że jedna matka na pewno wychowa dziecko gorzej niż matka i pijany ojciec? Ja nie mam tej pewności. Mowa była o dwóch matkach, homoseksualnej parze, nie o jednej matce. Ja mam pewność.
>Według ostatniego spisu powszechnego takich matek było blisko 1,8 mln. Wiele spośród nich wychowuje swoje dzieci na przyzwoitych ludzi. Nie wiesz tego czy to przyzwoici ludzie.
> Moim zdaniem to bardzo rozsądne ograniczenie. Moim zdaniem bardzo nierozsądne. To jest tak jak by powiedzieli Tobie, możesz uprawiać seks w poniedziałki, pozostałe dni nie będą Tobie sprzyjały, nie masz pewności, że będzie Ci przyjemnie. Koniec , kropka. Czy to nie rozsądne ograniczenie?
"Dobór naturalny działa, ponieważ jest to jednokierunkowy mechanizm kumulacji udoskonaleń"- Richard Dawkins. natalka_88gno
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adam Gliniany (398 punktów) |
>>>Pedofilia czyni krzywdę drugiemu człowiekowi >>Podobnie jak seks homoseksualny. Poproszę o jakieś dowody naukowe. Dowód anegdotyczny jest pozbawiony jakiejkolwiek wartości. Jakieś linki do wyników? Opracowań naukowych?
>Nie może czynić krzywdy COŚ dobrowolnie,z miłością akceptowane !... Miłość jest pojęciem względnym, podobnie jak każdy stan emocjonalny.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Jakieś linki do wyników? Opracowań naukowych? Nie będzie opracowań naukowych, bo nie będzie zgody na adopcję dzieci przez homoseksualistów, a tym samym nie będzie materiału badawczego.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | stilgar (7322 punktów) | >>Jakieś linki do wyników? Opracowań naukowych? >Nie będzie opracowań naukowych, bo nie będzie zgody na adopcję dzieci przez homoseksualistów, a tym samym nie będzie materiału badawczego. Przecież w wielu krajach, w tym w Polsce nie mają z tym żadnych problemów...
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Przecież w wielu krajach, w tym w Polsce nie mają z tym żadnych problemów... Oczywiście, w Polsce pary homoseksualne nie mają żadnych problemów z adopcją. A my tutaj gadamy po próżnicy, bo nie mamy nic lepszego do roboty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | stilgar (7322 punktów) | >>Przecież w wielu krajach, w tym w Polsce nie mają z tym żadnych problemów... >Oczywiście, w Polsce pary homoseksualne nie mają żadnych problemów z adopcją. A my tutaj gadamy po próżnicy, bo nie mamy nic lepszego do roboty.
Gdybyś miał coś lepszego do roboty, marnowałbyś czas na dyskusje internetowe?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adam Gliniany (398 punktów) | >>Jakieś linki do wyników? Opracowań naukowych? >Nie będzie opracowań naukowych, bo nie będzie zgody na adopcję dzieci przez homoseksualistów, a tym samym nie będzie materiału badawczego. > A co ma piernik do wiatraka? Wiele par wychowuje dzieci jednego albo drugiego partnera (proszę nie uciekać z krzykiem) i mają gdzieś legalizację związku. Materiał badawczy jest. Ja tylko proszę o potwierdzenie naukowe przedstawianego poglądu, bo jakoś mi się nieprawdopodobny wydaje za to zgodny z tą czy ową propagandą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Wiele par wychowuje dzieci jednego albo drugiego partnera (proszę nie uciekać z krzykiem) i mają gdzieś legalizację związku A czy ktoś chce im tego zabronić?
>Materiał badawczy jest. Nie ma adopcji, nie ma materiału badawczego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | stilgar (7322 punktów) |
>>Materiał badawczy jest. >Nie ma adopcji, nie ma materiału badawczego.
We Francji były przeprowadzone badania na ten temat. Jedna osoba z pary homoseksualnej adoptowała dziecko jako osoba samotna, wychowywała je razem z partnerem/ką. Takich par były tysiące.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >>Nie ma adopcji, nie ma materiału badawczego. >We Francji były przeprowadzone badania na ten temat. Jedna osoba z pary homoseksualnej adoptowała dziecko jako osoba samotna, wychowywała je razem z partnerem/ką. Takich par były tysiące. Mnie interesuje Polska a nie Francja, bo nie mam zamiaru zacząć jeść żab, tylko dlatego, że innym nacjom smakują.
To było badanie jednej pary czy tych tysięcy?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | stilgar (7322 punktów) | >Mnie interesuje Polska a nie Francja, bo nie mam zamiaru zacząć jeść żab, tylko dlatego, że innym nacjom smakują.
Taa... straciłem właśnie ochotę na dalszą dyskusję z tobą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | >>>Nie ma adopcji, nie ma materiału badawczego. >>We Francji były przeprowadzone badania na ten temat. Jedna osoba z pary homoseksualnej adoptowała dziecko jako osoba samotna, wychowywała je razem z partnerem/ką. Takich par były tysiące. >Mnie interesuje Polska a nie Francja, bo nie mam zamiaru zacząć jeść żab, tylko dlatego, że innym nacjom smakują. >To było badanie jednej pary czy tych tysięcy? >
Czy to znaczy, że zamierzasz negować wszelkie wyniki badań pochodzących spoza Polski?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Czy to znaczy, że zamierzasz negować wszelkie wyniki badań pochodzących spoza Polski? Nie, wskazuję jedynie na niemożliwość oderwania problemów społecznych od specyfiki konkretnego społeczeństwa - weź porównaj Francję, Polskę, Arabię, Chiny i Japonię.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > >Czy to znaczy, że zamierzasz negować wszelkie wyniki badań pochodzących spoza Polski?> Nie, wskazuję jedynie na niemożliwość oderwania problemów społecznych od specyfiki konkretnego społeczeństwa - weź porównaj Francję, Polskę, Arabię, Chiny i Japonię.> Nieco naciągane- Polsce do Francji czy Szwecji raczej blisko jest  Bliżej w każdym razie niż do Chin, Arabii czy Japonii.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Nieco naciągane- Polsce do Francji czy Szwecji raczej blisko jestJak mnie do żaby albo eugeniki.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | >>Pedofilia czyni krzywdę drugiemu człowiekowi >Podobnie jak seks homoseksualny.
W jaki sposób czyni krzywdę, o ile nie jest wymuszony??
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >W jaki sposób czyni krzywdę, o ile nie jest wymuszony?? A dlaczego zakładasz, że dla adoptowanego dziecka praktyki homoseksualne pary np. tatusiów będą miłe i akceptowalne?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | stilgar (7322 punktów) | >>W jaki sposób czyni krzywdę, o ile nie jest wymuszony?? >A dlaczego zakładasz, że dla adoptowanego dziecka praktyki homoseksualne pary np. tatusiów będą miłe i akceptowalne? A praktyki heteroseksualnej pary zawsze są dla takich dzieci miłe i akceptowalne?
Zresztą, jakie praktyki? Przecież nikt nie uprawia seksu przy dzieciach...
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >A praktyki heteroseksualnej pary zawsze są dla takich dzieci miłe i akceptowalne? Są biologicznie jak najbardziej naturalne.
>Zresztą, jakie praktyki? Przecież nikt nie uprawia seksu przy dzieciach... A dzieci nie mają wrodzonej ciekawości i nie są niczego świadome, a na dodatek nikt ich nie uświadomi w szkole i na podwórku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | >>A praktyki heteroseksualnej pary zawsze są dla takich dzieci miłe i akceptowalne? >Są biologicznie jak najbardziej naturalne. Nie było mowy o biologicznych czy naturalnych - sam wspomniałeś o tym czy są miłe i czy są akceptowalne ? Czy dziecko które wejdzie do sypialni w czasie stosunku uzna, że to takie miłe, że tatuś tak kocha mamusię czy może się przestraszy, że tatuś robi mamusi coś złego?
>>Zresztą, jakie praktyki? Przecież nikt nie uprawia seksu przy dzieciach... >A dzieci nie mają wrodzonej ciekawości i nie są niczego świadome, a na dodatek nikt ich nie uświadomi w szkole i na podwórku.
I ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | >>A praktyki heteroseksualnej pary zawsze są dla takich dzieci miłe i akceptowalne? >Są biologicznie jak najbardziej naturalne.
Eeeee tam. A ci heteroseksualni rodzice, którzy lubią seks oralny czy analny? Zresztą w konkretne mechanizmy czynności seksualnych w rozmowach z dziećmi się nie wnika zazwyczaj do pewnego wieku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Zresztą w konkretne mechanizmy czynności seksualnych w rozmowach z dziećmi się nie wnika zazwyczaj do pewnego wieku. Środowisko, środowisko, środowisko!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | jkl; (5859 punktów) | >Środowisko, środowisko, środowisko!
Co, środowisko? Że inne dzieci wyjaśnią jaka jest norma i napiętnują? Środowisko rówieśnicze napiętnuje dziecko jeśli jego ojciec jest garbaty, a matka zezowata i się jąka. Albo jeśli nie ma matki lub ojca. Albo jest biedniejsze od innych.
Środowiskiem nie ma co się przejmować, a jeśli już, to uczyć je tolerancji. A nie wpychać ludzi do szablonów "dla ich dobra".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Środowiskiem nie ma co się przejmować, a jeśli już, to uczyć je tolerancji. A nie wpychać ludzi do szablonów "dla ich dobra". Po pierwsze - nie szkodzić.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | jkl; (5859 punktów) | No właśnie.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Balita (68 punktów) | >>-Mowa jest o związku Pary homoseksualnej,-Ty natomiast piszesz o trzech osobach,...i to na dodatek nie tej samej płci... >Adoptować sierotę może małżeństwo heteroseksualne, wątek natomiast dotyczy adopcji przez niemałżonków i to na dodatek homoseksualistów... -Każdemu dziecku przede wszystkim potrzeba:-miłości,opiekuńczości, spokojnego domu,dostatnich warunków materialnych...itp.Sądzę ,że wiele homoseksualistów te podstawowe potrzeby dziecka -spełnią.Natomiast wiele małżeństw heteroseksualnych absolutnie tego nie spełnia.Małżeństwo PRAWNIE założone nie daje żadnej gwarancji stworzenia dobrych warunków rozwojowych dziecku.Często bywa odwrotnie.Uważam,że większość dzieci -,będąc już w wieku dojrzałym wybiera partnerów seksualnych według swojej orientacji seksualnej i nie wzorują się na upodobaniach rodziców,,,A więc czego się bać????... >
|
|
| | | |  | | wojciechowski (1 punktów) | Raczej zły pomysł.
|
|
| | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>-Każdemu dziecku przede wszystkim potrzeba:-miłości,opiekuńczości, spokojnego domu,dostatnich warunków materialnych...itp.Sądzę ,że wiele homoseksualistów te podstawowe potrzeby dziecka -spełnią. A kto znów inny sądzi, że wielu nie spełni. I co?
>Małżeństwo PRAWNIE założone nie daje żadnej gwarancji stworzenia dobrych warunków rozwojowych dziecku.Często bywa odwrotnie. Związek nieformalny też nie daje gwarancji. Choć pewnie bywa i odwrotnie.
>Uważam,że większość dzieci -,będąc już w wieku dojrzałym wybiera partnerów seksualnych według swojej orientacji seksualnej i nie wzorują się na upodobaniach rodziców Tak uważasz. A jak jest?
>A więc czego się bać???? Dmuchamy na zimne. Jak osierocimy własne dzieci, to ktoś je być może adoptuje i nie jest wszystko jedno kto to zrobi.
Darzysz homoseksualistów sympatią, ale zaopiekować się należy sierotami, a nie dorosłymi z ich adopcyjną chęcią. .
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | jkl; (5859 punktów) | >>-Każdemu dziecku przede wszystkim potrzeba:-miłości,opiekuńczości, spokojnego domu,dostatnich warunków materialnych...itp.Sądzę ,że wiele homoseksualistów te podstawowe potrzeby dziecka -spełnią. >A kto znów inny sądzi, że wielu nie spełni. I co? Mają udowadniać niewinność?
>>Uważam,że większość dzieci -,będąc już w wieku dojrzałym wybiera partnerów seksualnych według swojej orientacji seksualnej i nie wzorują się na upodobaniach rodziców >Tak uważasz. A jak jest? No cóż, 100% homoseksualistów miało heteroseksualnych rodziców, a przynajmniej takich, którym te praktyki nie były obce...
>Dmuchamy na zimne. Jak osierocimy własne dzieci, to ktoś je być może adoptuje i nie jest wszystko jedno kto to zrobi. Pewnie, że nie. Może ich nikt nie adoptuje i zaniedbane będą wąchać klej w zagrzybionej łazience jakiegoś domu dziecka. Może nowy tatuś będzie porywczy i despotyczny. Może trafią na gorliwych Świadków Jehowy. Jest mnóstwo możliwości i nie wydaje mi się by dwóch facetów było najgorszą opcją. Więc czemu rezygnować akurat z tej?
>Darzysz homoseksualistów sympatią, ale zaopiekować się należy sierotami, a nie dorosłymi z ich adopcyjną chęcią. No właśnie, należy zaopiekować się sierotami, a nie ograniczać im tę szansę przez brak sympatii dla homoseksualistów.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> >> Sądzę ,że wiele homoseksualistów te podstawowe potrzeby dziecka -spełnią.> >A kto znów inny sądzi, że wielu nie spełni. I co?> Mają udowadniać niewinność?Chodzi mi tu o uczestniczkę Balitę, która nie uzasadniła swojego stanowiska. Wypowiedziałem się na jej poziomie. > >>Uważam,że...> >Tak uważasz. A jak jest?> No cóż, 100% homoseksualistów miało heteroseksualnych rodziców, a przynajmniej takich, którym te praktyki nie były obce...Tu podobnie - uczestniczka Balita wygłasza swoje opinie, ale niczego nie uzasadnia, co czyni jej uczestnictwo w dyskusji bezwartościowym. Ale do Twojego uroczego  argumentu chętnie się odniosę. Otóż z faktu, że heteroseksualizm opiekunów nie gwarantuje wystąpienia tej orientacji u wychowanków wcale nie wynika, że na tę orientację nie wpłynie opiekunów homoseksualizm. > Może ich nikt nie adoptuje i zaniedbane będą wąchać klej w zagrzybionej łazience jakiegoś domu dziecka. Może nowy tatuś będzie porywczy i despotyczny. Może trafią na gorliwych Świadków Jehowy. Jest mnóstwo możliwości i nie wydaje mi się by dwóch facetów było najgorszą opcją. Więc czemu rezygnować akurat z tej?Rezygnujemy nie akurat z tej, lecz również z tej możliwości. > należy zaopiekować się sierotami, a nie ograniczać im tę szansę przez brak sympatii dla homoseksualistów.A kto cokolwiek dzieciom ogranicza przez brak sympatii do homoseksualistów?  .
|
|
| | | | | | |  | | Balita (68 punktów) | > >>> Sądzę ,że wiele homoseksualistów te podstawowe potrzeby dziecka -spełnią.> >>A kto znów inny sądzi, że wielu nie spełni. I co?> >Mają udowadniać niewinność?> Chodzi mi tu o uczestniczkę Balitę, która nie uzasadniła swojego stanowiska. Wypowiedziałem się na jej poziomie.Sz.P. Uważam Pana zachowanie w stosunku do mnie za MOCNO NIEZRÓWNOWAŻONE !!Nie wiem,o co Panu chodzi??..Myślę,że zapoznał się Pan z regulaminem zachowań na TYM FORUM !..Mam jednakże nadzieję,że jest Pan normalną ,zrównoważoną psychicznie osobą, a Pana zachowanie jest wynikiem JAKIEŚ POMYŁKI !!Zauważyłam,że odpowiada Pan NIE NA MOJE WYPOWIEDZI!!Proszę dokładnie to przeanalizować... > >>>Uważam,że...> >>Tak uważasz. A jak jest?> >No cóż, 100% homoseksualistów miało heteroseksualnych rodziców, a przynajmniej takich, którym te praktyki nie były obce...> Tu podobnie - uczestniczka Balita wygłasza swoje opinie, ale niczego nie uzasadnia, co czyni jej uczestnictwo w dyskusji bezwartościowym.> Ale do Twojego uroczego argumentu chętnie się odniosę. Otóż z faktu, że heteroseksualizm opiekunów nie gwarantuje wystąpienia tej orientacji u wychowanków wcale nie wynika, że na tę orientację nie wpłynie opiekunów homoseksualizm.> >Może ich nikt nie adoptuje i zaniedbane będą wąchać klej w zagrzybionej łazience jakiegoś domu dziecka. Może nowy tatuś będzie porywczy i despotyczny. Może trafią na gorliwych Świadków Jehowy. Jest mnóstwo możliwości i nie wydaje mi się by dwóch facetów było najgorszą opcją. Więc czemu rezygnować akurat z tej?> Rezygnujemy nie akurat z tej, lecz również z tej możliwości.> >należy zaopiekować się sierotami, a nie ograniczać im tę szansę przez brak sympatii dla homoseksualistów.> A kto cokolwiek dzieciom ogranicza przez brak sympatii do homoseksualistów? > .>
|
|
| | | | | | | |  | | Balita (68 punktów) | >>>>> Sądzę ,że wiele homoseksualistów te podstawowe potrzeby dziecka -spełnią. >>>>A kto znów inny sądzi, że wielu nie spełni. I co? >>>Mają udowadniać niewinność? >>Chodzi mi tu o uczestniczkę Balitę, która nie uzasadniła swojego stanowiska. Wypowiedziałem się na jej poziomie.
Odpowiedż Bality: >Sz.P. Uważam Pana zachowanie w stosunku do mnie za MOCNO NIEZRÓWNOWAŻONE !!Nie wiem,o co Panu chodzi??..Myślę,że zapoznał się Pan z regulaminem zachowań na TYM FORUM !..Mam jednakże nadzieję,że jest Pan normalną ,zrównoważoną psychicznie osobą, a Pana zachowanie jest wynikiem JAKIEŚ POMYŁKI !!Zauważyłam,że odpowiada Pan NIE NA MOJE WYPOWIEDZI!!Proszę dokładnie to przeanalizować.... Podpisała BALITA > >>. >> >
|
|
| | | | | | | |  | | Balita (68 punktów) | >>>>> Sądzę ,że wiele homoseksualistów te podstawowe potrzeby dziecka -spełnią. >>>>A kto znów inny sądzi, że wielu nie spełni. I co? >>>Mają udowadniać niewinność? >>Chodzi mi tu o uczestniczkę Balitę, która nie uzasadniła swojego stanowiska. Wypowiedziałem się na jej poziomie.
PROŚBA BALITY ! >Sz.P. Uważam Pana zachowanie w stosunku do mnie za MOCNO NIEZRÓWNOWAŻONE !!Nie wiem,o co Panu chodzi??..Myślę,że zapoznał się Pan z regulaminem zachowań na TYM FORUM !..Mam jednakże nadzieję,że jest Pan normalną ,zrównoważoną psychicznie osobą, a Pana zachowanie jest wynikiem JAKIEŚ POMYŁKI !!Zauważyłam,że odpowiada Pan NIE NA MOJE WYPOWIEDZI!!Proszę dokładnie to przeanalizować.....Podpisała BALITA
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Nie wiem,o co Panu chodzi??O argumenty. Wartościowe jest nie co uczestnik myśli, lecz dlaczego.> Myślę,że zapoznał się Pan z regulaminem zachowań na TYM FORUMProszę zapoznać się z instrukcją jest na stronie wspólnej z netykietą i regulaminem, a także z przewodnikiem forum, powodzenia. > Zauważyłam,że odpowiada Pan NIE NA MOJE WYPOWIEDZI!!Owszem. Na forum jest przecież wielu uczestników, nie sama Balita.  Podpowiem jeszcze, że posty liniami połączone są w "drzewko", co pozwala orientować się jaki odzew wywołały poszczególne wypowiedzi, i że wszystkie odpowiedzi są zaopatrzone w strzałki przenoszące do postu inicjującego. .
|
|
| | | | | | | | | |  | | Balita (68 punktów) | > >Nie wiem,o co Panu chodzi??> O argumenty. Wartościowe jest nie co uczestnik myśli, lecz dlaczego.>Myślę,że zapoznał się Pan z regulaminem zachowań na TYM FORUM> Proszę zapoznać się z instrukcją jest na stronie wspólnej z netykietą i regulaminem, a także z przewodnikiem forum, powodzenia.> >Zauważyłam,że odpowiada Pan NIE NA MOJE WYPOWIEDZI!!> Owszem. Na forum jest przecież wielu uczestników, nie sama Balita.  To dlaczego Pani ze mną DYSKUTUJE,..i na dodatek obraża??.. > >
|
|
| | | | | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>dlaczego Pan ze mną DYSKUTUJE W celu przekonania Pani.
>i na dodatek obraża Gdzie dokładnie? .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Balita (68 punktów) | >>dlaczego Pan ze mną DYSKUTUJE >W celu przekonania Pani. >>i na dodatek obraża >Gdzie dokładnie? Pani udaje,czy naprawdę NIE WIE?.. >. >
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Pan udaje,czy naprawdę NIE WIE?.. Teraz to Pani mnie obraża. .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) |
Nie rozważajmy poziomu uczestniczki Bality. W zakresie zaspokajania podstawowych potrzeb dziecka pary homoseksualne przechodziłyby normalne adopcyjne procedury. Mówimy o tych, którzy spełniają warunki. > >No cóż, 100% homoseksualistów miało heteroseksualnych rodziców, a przynajmniej takich, którym te praktyki nie były obce...> Ale do Twojego uroczego argumentu chętnie się odniosę. Otóż z faktu, że heteroseksualizm opiekunów nie gwarantuje wystąpienia tej orientacji u wychowanków wcale nie wynika, że na tę orientację nie wpłynie opiekunów homoseksualizm.Z mojego uroczego (?) argumentu wynika, że orientacja rodziców nie ma związku z orientacją dziecka. I nie masz podstaw przypuszczać, że działa to tylko w "jedną stronę". Obecnie nauka skłania się ku poglądowi, że homoseksualizm jest wrodzony (podłoże genetyczne i/lub zaburzenia w przebiegu ciąży). Środowisko może wzmacniać te predyspozycje, ale nie wywoływać. Spójrz na to od tej strony: korzystniej jest by lesbijki adoptowały dziecko niż zapłodniły się gdzieś na boku, bo wtedy prawdopodobieństwo homoseksualnej orientacji ich dziecka jest mniejsze  > Rezygnujemy nie akurat z tej, lecz również z tej możliwości.Ale z tej bezpodstawnie. > A kto cokolwiek dzieciom ogranicza przez brak sympatii do homoseksualistów? Zmniejsza szansę na bycie kochanym, ważnym dla kogoś, na dom. Takie oczywistości muszę pisać? A "brak sympatii" to po prostu uprzedzenie.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Spójrz na to od tej strony: korzystniej jest by lesbijki adoptowały dziecko niż zapłodniły się gdzieś na boku, bo wtedy prawdopodobieństwo homoseksualnej orientacji ich dziecka jest mniejsze Sprytny argument!  Potrafię sobie wyobrazić sytuację, w której lesbijska mamusia wraz z lesbijską "ciocią" stworzą adoptowanej dziewczynce lepszy dom niż niejeden heteroseksualny. Jednak obowiązująca poprawność zabraniająca dyskryminacji płciowej każe rozważyć też wariant adopcji małej dziewczynki przez tatusia-geja wraz z "wujkiem" gejem. I taki konglomerat, w aktualnej sytuacji społecznej, jest dla mnie całkowicie nie do zaakceptowania. A na dodatek ma jakieś konotacje kryptopedofilskie. Każda lesbijka może "zrobić sobie" dziecko na parę sposobów, więc nie ma co rozpaczać. Będzie to jej biologiczne dziecko i niech dba o nie. A po dzieci do adopcji jest niemała kolejka rodziców heteroseksualnych. Nie widzę potrzeby dokonywania w tym zakresie jakiś radykalnych zmian.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | >Potrafię sobie wyobrazić sytuację, w której lesbijska mamusia wraz z lesbijską "ciocią" stworzą adoptowanej dziewczynce lepszy dom niż niejeden heteroseksualny. >Jednak obowiązująca poprawność zabraniająca dyskryminacji płciowej każe rozważyć też wariant adopcji małej dziewczynki przez tatusia-geja wraz z "wujkiem" gejem. I taki konglomerat, w aktualnej sytuacji społecznej, jest dla mnie całkowicie nie do zaakceptowania. A na dodatek ma jakieś konotacje kryptopedofilskie.
Dla mnie konotacji pedofilskich nie ma i nie wiem, skad takowe u ciebie. Zawsze niezwykle mnie frapują osobnicy (o dziwo, zazwyczaj płci męskiej) deklarujący, że pary lesbijek są nawet OK, ale związki gejów? Bleeeee. Czy to nie oznacza przypadkiem oceniania świata według kryteriów głównie estetycznych? Czy w tym przypadku to tylko taki stereotyp, że dziewczyny są po prostu bardziej opiekuńcze, więc się na rodzinę lepiej nadadzą niż para chłopców?
|
|
| | | | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Zawsze niezwykle mnie frapują osobnicy (o dziwo, zazwyczaj płci męskiej) deklarujący, że pary lesbijek są nawet OK, ale związki gejów? Bleeeee.Nic dziwnego w tym nie ma, wbrew mantrom feministek, mężczyźni heteroseksualni są bardzo przyjaźni do kobiet, gotowi im wybaczać wiele "dziwactw", w tym i skłonności lesbijskie. > Czy to nie oznacza przypadkiem oceniania świata według kryteriów głównie estetycznych?Kryteria estetyczne są bardzo ważne, inaczej cała sztuka nie byłaby nic warta. No i zbędne byłyby Wasze zabiegi upiększające.  > Czy w tym przypadku to tylko taki stereotyp, że dziewczyny są po prostu bardziej opiekuńcze, więc się na rodzinę lepiej nadadzą niż para chłopców?Nie chcę wchodzić w definicję stereotypu, ale po prostu tak jest, że dziewczyny są bardziej opiekuńcze. Z reguły oczywiście (bo znów ktoś wyjedzie z J.Kochanowskim).
|
|
| | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> W zakresie zaspokajania podstawowych potrzeb dziecka pary homoseksualne przechodziłyby normalne adopcyjne procedury.I powinny odpaść wskutek wymogu heteroseksualności związku, która to heteroseksualność służy odtworzeniu naturalnej rodziny, wykluczając eksperyment. > orientacja rodziców nie ma związku z orientacją dziecka.A skąd to wiesz, statystyki mówią, że heteroseksualni rodzice mają potomstwo w większości heteroseksualne. > Obecnie nauka skłania się ku poglądowi, że homoseksualizm jest wrodzonyCóż znaczy "nauka skłania się"? > Spójrz na to od tej strony: korzystniej jest by lesbijki adoptowały dziecko niż zapłodniły się gdzieś na boku, bo wtedy prawdopodobieństwo homoseksualnej orientacji ich dziecka jest mniejsze To może od razu daj im swoje dziecko? Będzie jeszcze korzystniej, boś chętna, więc szybko pójdzie z taką adopcją. A przy sztucznym zapłodnieniu lesbijka wychowuje własne dziecko, to jest jak najbardziej w porządku. > >Rezygnujemy nie akurat z tej, lecz również z tej możliwości.> Ale z tej bezpodstawnie.Jakieś uzasadnienie, czyś druga Balita? > >A kto cokolwiek dzieciom ogranicza przez brak sympatii do homoseksualistów? > "brak sympatii" to po prostu uprzedzenie.Kto niby jest do homoseksualistów uprzedzony? .
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | jkl; (5859 punktów) | >>orientacja rodziców nie ma związku z orientacją dziecka. >A skąd to wiesz, statystyki mówią, że heteroseksualni rodzice mają potomstwo w większości heteroseksualne. A są inni rodzice?
>>Obecnie nauka skłania się ku poglądowi, że homoseksualizm jest wrodzony >Cóż znaczy "nauka skłania się"? To znaczy, że jak przy wszystkich cechach człowieka, nie odrzuca się wpływu środowiska, ale wskazuje, że w tym przypadku wrodzone uwarunkowania są istotniejsze. Inaczej- jeśli dziecko ma predyspozycje do homoseksualizmu, to poprzez wychowanie można je zahamować, (albo i nie, a sama taka próba jest stresująca) albo wzmocnić. Natomiast gdy tych wrodzonych predyspozycji nie ma, to najbardziej gejowscy geje pod słońcem nie będą w stanie zmienić orientacji dziecka.
>To może od razu daj im swoje dziecko? Będzie jeszcze korzystniej, boś chętna, więc szybko pójdzie z taką adopcją. To jest walenie poniżej pasa. Daruj sobie.
>A przy sztucznym zapłodnieniu lesbijka wychowuje własne dziecko, to jest jak najbardziej w porządku. Jest, pewnie. O ile banki spermy nie będą dwóm paniom utrudniać.
>>>Rezygnujemy nie akurat z tej, lecz również z tej możliwości. >>Ale z tej bezpodstawnie. >Jakieś uzasadnienie, czyś druga Balita? No widzisz, jednak chcesz dowodów niewinności. Czy znasz jakieś badania, które wskazywałyby na szkodliwość wychowania par homoseksualnych?
W XXI wieku argument "nienaturalne" brzmi żałośnie, i nie dziwi tylko u katolików...
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> >heteroseksualni rodzice mają potomstwo w większości heteroseksualne.> A są inni rodzice?Ano sama widzisz - innych rodziców nie ma. A Ty takimi dziwadłami chcesz uraczyć bezbronne sieroty. > jeśli dziecko ma predyspozycje do homoseksualizmu, to poprzez wychowanie można je zahamować, (albo i nie, a sama taka próba jest stresująca) albo wzmocnić.Czyli środowisko ma wpływ. > >To może od razu daj im swoje dziecko? Będzie jeszcze korzystniej, boś chętna, więc szybko pójdzie z taką adopcją.> To jest walenie poniżej pasa. Daruj sobie.Ani mi się śni darowywać sobie, natomiast zgodnie z Twoją deklaracją darowuję Twoje dziecko do homoadopcji.  > Czy znasz jakieś badania, które wskazywałyby na szkodliwość wychowania par homoseksualnych?Ależ oczywiście, że nie. Nie znam też takich badań np. na związkach pani i dwóch panów, albo odwrotnie, więc może im powierzać dzieci gdy zechcą? > W XXI wieku argument "nienaturalne" brzmi żałośnie, i nie dziwi tylko u katolików...Pewnie, co w ogóle można mieć przeciwko sextrójątom wychowującym adoptowane dzieci, prawda? .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | jkl; (5859 punktów) | > Ano sama widzisz - innych rodziców nie ma. A Ty takimi dziwadłami chcesz uraczyć bezbronne sieroty.Mylisz zdolność biologiczną ze zdolnością do wychowania. To nie jest nierozerwalny zestaw. > >jeśli dziecko ma predyspozycje do homoseksualizmu, to poprzez wychowanie można je zahamować, (albo i nie, a sama taka próba jest stresująca) albo wzmocnić.> Czyli środowisko ma wpływ.Czyli przeczytałeś połowę mojej odpowiedzi. > Ani mi się śni darowywać sobie, natomiast zgodnie z Twoją deklaracją darowuję Twoje dziecko do homoadopcji.  Nie deklarowałam swojego dziecka do żadnej adopcji. Ale gdyby jakiś kataklizm wykosił całą moją rodzinę, łącznie ze mną, to chciałabym by moja córka trafiła do wrażliwych, inteligentnych i odpowiedzialnych ludzi. Płeć obojętna. > >Czy znasz jakieś badania, które wskazywałyby na szkodliwość wychowania par homoseksualnych?> Ależ oczywiście, że nie. Nie znam też takich badań np. na związkach pani i dwóch panów, albo odwrotnie, więc może im powierzać dzieci gdy zechcą?Pogadamy, gdy zechcą. > >W XXI wieku argument "nienaturalne" brzmi żałośnie, i nie dziwi tylko u katolików...> Pewnie, co w ogóle można mieć przeciwko sextrójątom wychowującym adoptowane dzieci, prawda?A chodzi Ci o trójkąty tej samej płci, czy też nie akceptujesz innych związków niż monogamiczne?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Mylisz zdolność biologiczną ze zdolnością do wychowania. To nie jest nierozerwalny zestaw. Czyżbym słyszał w tym nieśmiertelną myśl tak światłych wodzów jak Lenin i Stalin?
>Nie deklarowałam swojego dziecka do żadnej adopcji. Ale gdyby jakiś kataklizm wykosił całą moją rodzinę, łącznie ze mną, to chciałabym by moja córka trafiła do wrażliwych, inteligentnych i odpowiedzialnych ludzi. Płeć obojętna. A w ogóle to masz dziecko, czy tylko tak wirtualnie to mówisz? Nie musisz odpowiadać.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | jkl; (5859 punktów) | >Czyżbym słyszał w tym nieśmiertelną myśl tak światłych wodzów jak Lenin i Stalin? Byli parą?
>A w ogóle to masz dziecko, czy tylko tak wirtualnie to mówisz? Nie musisz odpowiadać. To po co pytasz? Mam, i pisałam poważnie, choć, mam nadzieję, wyłącznie teoretycznie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Byli parą?Żeby tylko parą, wielką czerwoną gwiazdą!  > >Nie musisz odpowiadać.> To po co pytasz?By uzyskać odpowiedź, jeśli nie dotyka ona Ciebie zbyt osobiście. > Mam, i pisałam poważnie, choć, mam nadzieję, wyłącznie teoretycznie.Też jestem za, nie życzmy dzieciom złego.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>>...związkach pani i dwóch panów, albo odwrotnie, więc może im powierzać dzieci gdy zechcą? >Pogadamy, gdy zechcą. Zakładając, że chcą, to czy uważasz, że należy takim trójrodzicom otworzyć drogę do adopcji?
Tak czy nie i dlaczego. .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | jkl; (5859 punktów) | >Zakładając, że chcą, to czy uważasz, że należy takim trójrodzicom otworzyć drogę do adopcji? >Tak czy nie i dlaczego. Na co Ci moje zgadywanki? Najpierw zainteresowani muszą przedstawić swoje stanowisko, tylko jakoś nie ma zainteresowanych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Na co Ci moje zgadywanki?Raczej to są moje zgadywanki, przecież ja pytam.  Ale odpowiem kolejnym pytaniem: a czemu pytasz, czyżby Twoje stanowisko zależało od jakichś politycznych podmuchów na tym forum? > Najpierw zainteresowani muszą przedstawić swoje stanowisko, tylko jakoś nie ma zainteresowanych.Zainteresowanych jest sześcioro moich znajomych: jeden związek to dwóch panów z panią a drugi dwie panie z panem. Więc? .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | jkl; (5859 punktów) | >Ale odpowiem kolejnym pytaniem: a czemu pytasz, czyżby Twoje stanowisko zależało od jakichś politycznych podmuchów na tym forum? Tworzysz fikcyjny problem.
>Zainteresowanych jest sześcioro moich znajomych: jeden związek to dwóch panów z panią a drugi dwie panie z panem. Więc? Tysiące dzieci na świecie wychowuje się w związkach nie-monogamicznych i jakoś im to nie szkodzi. Jeśli kiedyś państwo zalegalizuje bigamię to nie widzę problemu.
A w ogóle to Twoi znajomi- więc chyba wiesz czy są dostatecznie odpowiedzialni.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Jeśli kiedyś państwo zalegalizuje bigamię to nie widzę problemu. A dlaczegóż to dla adopcji przez bigamistów domagasz się najpierw legalizacji związków, a dla adopcji przez homoseksualistów - nie? .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >>Jeśli kiedyś państwo zalegalizuje bigamię to nie widzę problemu. >A dlaczegóż to dla adopcji przez bigamistów domagasz się najpierw legalizacji związków, a dla adopcji przez homoseksualistów - nie? >.
Ja nalegam na legalizację związków.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Ja nalegam na legalizację związków. Ale nalegasz na legalizację związków jednopłciowych, jednopłciowych i bigamicznych, kombinacji jednych z drugimi, czy wszelkich możliwych? Jeżeli jedne chcesz zalegalizować, a inne nie, to dlaczego, lub inaczej - jaka miałaby być definicja takiego zmodernizowanego małżeństwa? .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > >Ja nalegam na legalizację związków.> Ale nalegasz na legalizację związków jednopłciowych, jednopłciowych i bigamicznych, kombinacji jednych z drugimi, czy wszelkich możliwych? Jeżeli jedne chcesz zalegalizować, a inne nie, to dlaczego, lub inaczej - jaka miałaby być definicja takiego zmodernizowanego małżeństwa?> .Może zbytni skrót myślowy to był  Nalegam na legalizację związków, które miałyby brać udział w procedurach adopcyjnych, jakkolwiek nie nalegam na nazywanie ich małżeństwami. Na razie przede wszystkim mam na myśli legalizację związków jednopłciowych, gdyż o nich toczy się dyskurs publiczny, ewentualne dalsze kroki można rozważać później. Ale na razie, jako rzekłam, postuluję możliwość legalizacji związków homoseksualnych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Nalegam na legalizację związków, które miałyby brać udział w procedurach adopcyjnych, jakkolwiek nie nalegam na nazywanie ich małżeństwami. Byłaby to umowa zawierana w celu uzyskania praw do nieswojego dziecka, więc tu popierasz nie tyle związki, co nadal samą homoadopcję.
>Na razie przede wszystkim mam na myśli legalizację związków jednopłciowych, gdyż o nich toczy się dyskurs publiczny, ewentualne dalsze kroki można rozważać później. To jest mniejszościowy konformizm, zachowanie poprawne politycznie, ale w myśl jakiej idei chcesz te związki legalizować, jaka będzie nowa definicja małżeństwa?
Zadeklaruj jaka zasada przyświeca Twojej koncepcji i dlaczego nie chcesz zalegalizować wszelkich możliwych związków - każdego z każdym? Bo się jeszcze jakieś mniejszości nie upomniały? Czyżbyś była dobrą ciocią albo wróżką od spełniania wszelkich postulatów?
Bo jeśli tak, to co poczniesz z moim postulatem, żeby dzieci nie trafiały do homoadpocji?
.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | >>Nalegam na legalizację związków, które miałyby brać udział w procedurach adopcyjnych, jakkolwiek nie nalegam na nazywanie ich małżeństwami. >Byłaby to umowa zawierana w celu uzyskania praw do nieswojego dziecka, więc tu popierasz nie tyle związki, co nadal samą homoadopcję.
Tu się mylisz- nie patrz na dyskusję o legalizacji związków homoseksualnych li i jedynie pod kątem adopcji. Nie rozumiem, skąd koncepcja, że jedynym powodem, dla którego ludzie chcą się ze sobą oficjalnie związać- jest przecież cała masa innych przywilejów wynikających z takiej umowy prawnej- miałaby być chęć adoptowania dzieci. Mówiąc, że nie nalegam na nazwę "małżeństwo", miałam na myśli fakt, że niektórzy twierdzą, że to określenie ma dla nich zbyt silne konotacje kulturowe i religijne (sic!)- jeśli dla nich słowo jest problemem, nie ma sprawy, dla mnie nie jest.
>>Na razie przede wszystkim mam na myśli legalizację związków jednopłciowych, gdyż o nich toczy się dyskurs publiczny, ewentualne dalsze kroki można rozważać później. >To jest mniejszościowy konformizm, zachowanie poprawne politycznie, ale w myśl jakiej idei chcesz te związki legalizować, jaka będzie nowa definicja małżeństwa?
Mogłabym ci oczywiście zaproponować, byś powrócił do projektu legalizacji konkubinatu sprzed kilku lat i przejrzał ówczesne postulaty, bądź też przejrzał definicje prawne innych krajów, które już takie związki zalegalizowały. Samo małżeństwo jest przecież także tylko pewną formą umowy prawnej wymuszającej pewne obowiązki i dającej pewne przywileje. Skoro zakładamy, że związki homoseksualne nie są nielegalne/szkodliwe/karalne, etc, to dlaczego nie umożliwić ich prawnej formalizacji? To przecież też jakaś forma gospodarstwa domowego. Dla mnie to logiczna konsekwencja takiego założenia.
>Zadeklaruj jaka zasada przyświeca Twojej koncepcji i dlaczego nie chcesz zalegalizować wszelkich możliwych związków - każdego z każdym? Bo się jeszcze jakieś mniejszości nie upomniały? Czyżbyś była dobrą ciocią albo wróżką od spełniania wszelkich postulatów?
A czy rozważając wprowadzenie nowego prawa/ustawy nie bazujesz przypadkiem na praktyce i zjawiskach już istniejących, a nie odwrotnie? Czy postulujesz, by socjolog i antropolog wraz z prawnikiem usiedli i zastanowili się jakie jeszcze formy współżycia społecznego mogą zaistnieć i "na wszelki wypadek" wymyślili formy prawne dla tychże?
>Bo jeśli tak, to co poczniesz z moim postulatem, żeby dzieci nie trafiały do homoadpocji? >. Nie widzę po prostu żadnych logicznych przesłanek, które mogłyby mnie przekonać, że takie adopcje miałyby być szkodliwe dla dzieci. Akceptacja środowiska wystarczającym argumentem mi się nie wydaje, tym bardziej, że stopniowo rośnie- ja np. (tak- wiem, że dowód anegdotyczny to żaden dowód) obracam się głównie wśród ludzi, dla których homoseksualizm problemem nie jest). Nie też ma żadnych dowodów na to, że wychowywanie przez pary jednopłciowe mogłoby się przyczynić w jakiś sposób do ukształtowania przyszłej orientacji seksualnej, a nawet gdyby pojawiły się sugestie takowej możliwości, nie wydaje mi się, by ryzyko "przyjęcia" orientacji homoseksualnej mogłoby być dla dziecka krzywdą. Argumenty typu "bo to naturalne/nienaturalne czy obrzydliwe" w kategorii racjonalnych chyba się nie mieszczą wcale. Wydaje mi się, że z grubsza do powyższych sprowadzały się w tej rozmowie zastrzeżenia przeciwników homoadopcji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>>> Nalegam na legalizację związków, które miałyby brać udział w procedurach adopcyjnych [...] >Nie rozumiem, skąd koncepcja, że jedynym powodem, dla którego ludzie chcą się ze sobą oficjalnie związać [...] miałaby być chęć adoptowania dzieci. Przecież sama (powyżej - wytłuszczone) zaproponowałaś legalizację tych związków, które chcą adoptować dziecko.
>Samo małżeństwo jest przecież także tylko pewną formą umowy prawnej Ale nie takiej zwykłej umowy, bo małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny, co ma określone prawne konsekwencje.
>związki homoseksualne [...] To przecież też jakaś forma gospodarstwa domowego. To niewystarczające uzasadnienie dla zalegalizowania homozwiązku jako małżeństwa. Prawo przewiduje też inne niż wspólne gospodarowanie okoliczności małżeńskiego pożycia.
>A czy rozważając wprowadzenie nowego prawa/ustawy nie bazujesz przypadkiem na praktyce i zjawiskach już istniejących, a nie odwrotnie? Odwrotnie. By prawo miało uniwersalny charakter, musi być sformułowane jako ogólna zasada, a nie wybór poznanych przypadków. Bo idąc twoim tropem zakazywano by kradzieży tylko tych przedmiotów, które już kiedyś były kradzione...
>Czy postulujesz, by socjolog i antropolog wraz z prawnikiem usiedli i zastanowili się jakie jeszcze formy współżycia społecznego mogą zaistnieć i "na wszelki wypadek" wymyślili formy prawne dla tychże? Tu też odwrotnie - postuluję, by prawo określiło jakie warunki musi spełniać związek, aby zasługiwał na ochronę ze strony państwa, czyli żeby zdefiniowano małżeństwo.
Dziś w Polsce małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, a kto chce by było inaczej, powinien zaproponować nową definicję małżeństwa.
>Akceptacja środowiska wystarczającym argumentem mi się nie wydaje W odniesieniu do dziecka brak akceptacji jest poważnym argumentem, odrzucenie przez środowisko nawet dorosłego może doprowadzić do samobójstwa.
>Nie też ma żadnych dowodów na to, że wychowywanie przez pary jednopłciowe mogłoby się przyczynić w jakiś sposób do ukształtowania przyszłej orientacji seksualnej Brak dowodów czasem wynika z tego, że ich wcale nie poszukiwano.
>nie wydaje mi się, by ryzyko "przyjęcia" orientacji homoseksualnej mogłoby być dla dziecka krzywdą. Dopóki taki homoseksualista sam nie zapragnie mieć dziecka... .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > >>To może od razu daj im swoje dziecko? Będzie jeszcze korzystniej, boś chętna, więc szybko pójdzie z taką adopcją.> >To jest walenie poniżej pasa. Daruj sobie.> Ani mi się śni darowywać sobie, natomiast zgodnie z Twoją deklaracją darowuję Twoje dziecko do homoadopcji.  Jeśli zdarzy mi się umrzeć bez pozostawienia innych żyjących krewnych (tak, że adopcja rodzinna nie będzie wchodziła w grę), nie ma sprawy- może być homoadopcja.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Jeśli zdarzy mi się umrzeć bez pozostawienia innych żyjących krewnych (tak, że adopcja rodzinna nie będzie wchodziła w grę), nie ma sprawy- może być homoadopcja.Aleś zaciekła, no...  .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > >Jeśli zdarzy mi się umrzeć bez pozostawienia innych żyjących krewnych (tak, że adopcja rodzinna nie będzie wchodziła w grę), nie ma sprawy- może być homoadopcja.> Aleś zaciekła, no...  > .> Ale dlaczego zaciekła? Przecież obrona jakiejś koncepcji, gdybym nie była skłonna osobiście się do niej zastosować, byłaby hipokryzją.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Ale dlaczego zaciekła? Przecież obrona jakiejś koncepcji, gdybym nie była skłonna osobiście się do niej zastosować, byłaby hipokryzją.Zażartowałem z tą zaciekłością, a naprawdę doceniam Twoją konsekwentną postawę. Ale i ja konsekwentnie mam nadzieję nie dopuścić do sytuacji, w której prawo stworzyłoby możliwość ziszczenia się Twojej deklaracji.  .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> >Ale dlaczego zaciekła? Przecież obrona jakiejś koncepcji, gdybym nie była skłonna osobiście się do niej zastosować, byłaby hipokryzją.> Zażartowałem z tą zaciekłością, a naprawdę doceniam Twoją konsekwentną postawę.A już zacząłem podejrzewać Ciebie, że bawisz się w dokowskiego...  A już zacząłem tracić do Ciebie szacunek...  > Ale i ja konsekwentnie mam nadzieję nie dopuścić do sytuacji, w której prawo stworzyłoby możliwość ziszczenia się Twojej deklaracji.Trzeba umieć różnić się pięknie.  Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> A już zacząłem podejrzewać Ciebie, że bawisz się w dokowskiego...  Słusznie podejrzewałeś. Zawsze mi odpowiadała bezkompromisowość dokowskiego i jego dystans emocjonalny do innych uczestników. Próbuję się dorobić podobnego zboczenia.  > Trzeba umieć różnić się pięknie.Lepiej nie różnić się wcale. .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Zawsze mi odpowiadała bezkompromisowość dokowskiego i jego dystans emocjonalny do innych uczestników.Tu zgoda. "Nieomylność" też? Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>"Nieomylność" też? Potrzeba nieomylności (bez cudzysłowu) to rzecz naturalna. Któż pragnie się mylić? .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> >"Nieomylność" też?> Potrzeba nieomylności (bez cudzysłowu) to rzecz naturalna.Za wszelką cenę? Powtórzę więc. Czy "nieomylność" dokowskiego odpowiadała Ci również? Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Muszę do niego zadzwonić - martwię się, że spasował.
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Za wszelką cenę? Tyle nikt nie zapłacił.
>Czy "nieomylność" dokowskiego odpowiadała Ci również? Bo i cóż po rozmówcy, który zacznie od tego, że się myli?
>Muszę do niego zadzwonić Mus to mus. .
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> >To może od razu daj im swoje dziecko? Będzie jeszcze korzystniej, boś chętna, więc szybko pójdzie z taką adopcją.> To jest walenie poniżej pasa. Daruj sobie.Gratuluję celności argumentów i refleksu.  Po raz pierwszy widzę Osnowę w prawdziwych opałach. Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Po raz pierwszy widzę Osnowę w prawdziwych opałach. Przecież nie ja jestem tematem wątku, raczej kibicuj słusznej opcji. .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Przecież nie ja jestem tematem wątku, raczej kibicuj słusznej opcji.Kiedy kibicowałem/biłem brawo Tobie w innych wątkach - nie protestowałeś...  Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> >Przecież nie ja jestem tematem wątku, raczej kibicuj słusznej opcji.> Kiedy kibicowałem/biłem brawo Tobie w innych wątkach - nie protestowałeś...  Kiedy mnie biłeś brawo, uważałem, że kibicujesz mojej opcji. Tak już jest, że i 100 plusów mija bez efektu, a jeden minus i draka natychmiast. .
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Balita (68 punktów) | >>-Każdemu dziecku przede wszystkim potrzeba:-miłości,opiekuńczości, spokojnego domu,dostatnich warunków materialnych...itp.Sądzę ,że wiele homoseksualistów te podstawowe potrzeby dziecka -spełnią. >A kto znów inny sądzi, że wielu nie spełni. I co? >>Małżeństwo PRAWNIE założone nie daje żadnej gwarancji stworzenia dobrych warunków rozwojowych dziecku.Często bywa odwrotnie. >Związek nieformalny też nie daje gwarancji. Choć pewnie bywa i odwrotnie. >>Uważam,że większość dzieci -,będąc już w wieku dojrzałym wybiera partnerów seksualnych według swojej orientacji seksualnej i nie wzorują się na upodobaniach rodziców >Tak uważasz. A jak jest? A Ty inaczej to widzisz?..To jak jest naprawdę/.. >>A więc czego się bać???? >Dmuchamy na zimne. Jak osierocimy własne dzieci, to ktoś je być może adoptuje i nie jest wszystko jedno kto to zrobi. >Darzysz homoseksualistów sympatią, ale zaopiekować się należy sierotami, a nie dorosłymi z ich adopcyjną chęcią. Zdziwisz się,...do tej pory nikt z moich znajomych nie był i /chyba już/ nie będzie homoseksualistą....Ja też jestem HETEROSEKSUALNA.Ale żal mi INNYCH ludzi,których się potępia za COŚ czego -być może-ONI nie chcieli, ale niestety....JEST to w NICH..Mnie się wydaje,że piętnując ich, to tak jakbym - "wytykała" KOGOŚ kalekiego ,niepełnosprawnego..A tak czynić nie chcę....Zawsze starałam się "podnosić" pokrzywdzonych", - przez los... Ot i cała prawda...
....Ot,cała prawda..
>.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>....Ot,cała prawda..
Podłączam się w tym miejscu bo chyba wypowiedziałaś się jako ostatnia.Wydaje mi się, że cała dyskusja toczy się dookoła problemu, a nie dotyka sedna. Adopcja przez pary homoseksualne jest w Polsce faktem.Osoby, które spełniają odpowiednie kryteria mogą adoptować dzieci, i nikt nie pyta o ich preferencje seksualne. Istnieją jeszcze inne sposoby.Np. lewe małżeństwa,(znam taką parę). Istotne jest czy państwo powinno udawać, że "nie ma sprawy", czy dostosować swoje prawodawstwo do zaistniałej sytuacji? Czy dzieci wychowywane w takich rodzinach powinny być traktowane jak inne, czy dalej należy je dyskryminować.( Niemożność wspólnego opodatkowania z opiekunami,brak możliwości opieki prawnej przez obu partnerów itd.) A może powinniśmy te dzieci "ratować" i umieszczać z powrotem w domach dziecka?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Adopcja przez pary homoseksualne jest w Polsce faktem. A skąd to wiadomo, czy gdzieś poczytamy o tym?
>A może powinniśmy te dzieci "ratować" i umieszczać z powrotem w domach dziecka? Jeżeli dzieje im się krzywda - oczywiście.
Skoro takie rodziny są już faktem, należy zastanowić się nad kontrolą państwa nad adopcjami. Czy jest zgoda na homoadpcje, a jeśli nie (mam nadzieję), to jak się przeciwstawić adopcyjnym oszustom. Bo dziś przymkniemy oko na homoadopcje, a jutro - kto wie - może na adopcje pedofilskie. .
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>>>Uważam,że większość dzieci -,będąc już w wieku dojrzałym wybiera partnerów seksualnych według swojej orientacji seksualnej i nie wzorują się na upodobaniach rodziców >>[...] >A Ty inaczej to widzisz?..To jak jest naprawdę Póki nie wiadomo co wywołuje homoseksualizm, homoadopcja jest ryzykowna.
>Zawsze starałam się "podnosić" pokrzywdzonych", - przez los... Niepotrzebnie, charakter czyjegoś popędu seksualnego nikogo do niczego nie zobowiązuje. Więc raczej skupmy się na przyzwoitym traktowaniu osieroconych dzieci. A one nie mogą być nikomu rozdawane na pocieszenie jak maskotki. .
|
|
| | | | | | |  | 2 na 4 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | >Póki nie wiadomo co wywołuje homoseksualizm, homoadopcja jest ryzykowna.
Załóżmy, że dzieci wychowywane przez pary homo będą się stawać homoseksualistami. Dla ciebie byłoby to uzasadnienie zakazu homoadopcji, tak? Niby dlaczego? Pozwalamy rodzicom wychowywać swoje dzieci na katolików, antysemitów, patriotów, więc czemu mielibyśmy zabraniać wychowywania ich na homoseksualistów (jeśli jest to możliwe)? W przeciwieństwie do wymienionych przeze mnie postaw homoseksualizm nikomu nie szkodzi, nie jest upośledzeniem.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > >Póki nie wiadomo co wywołuje homoseksualizm, homoadopcja jest ryzykowna.> Załóżmy, że dzieci wychowywane przez pary homo będą się stawać homoseksualistami. Dla ciebie byłoby to uzasadnienie zakazu homoadopcji, tak? Niby dlaczego?> Pozwalamy rodzicom wychowywać swoje dzieci na katolików, antysemitów, patriotów, więc czemu mielibyśmy zabraniać wychowywania ich na homoseksualistów (jeśli jest to możliwe)? W przeciwieństwie do wymienionych przeze mnie postaw homoseksualizm nikomu nie szkodzi, nie jest upośledzeniem.Też nie rozumiem dlaczego miałoby to być jakimś szczególnym zagrożeniem czy upośledzeniem
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>homoseksualizm nikomu nie szkodzi, nie jest upośledzeniem. Homoseksualizm jest upośledzeniem prokreacji, te związki są przecież jałowe. .
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | > Homoseksualizm jest upośledzeniem prokreacji, te związki są przecież jałowe.> .W pewnym stopniu masz rację. Wydaje mi się, że o ile lesbijki nie mają absolutnie żadnych problemów z posiadaniem dzieci, geje muszą się bardziej namęczyć - znaleźć zastępczą matkę albo parę lesbijek, które zgodzą się wspólnie z nimi wychowywać dzieci. Mimo wszystko, jeśli będą zdeterminowani to mogą się dorobić własnych dzieci  Należy też zauważyć, że utrudnienie w posiadaniu własnego potomstwa niekoniecznie jest zjawiskiem negatywnym - takie pary mogą zajmować się dziećmi niechcianymi. Homoseksualiści są wręcz stworzeni do adopcji.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Należy też zauważyć, że utrudnienie w posiadaniu własnego potomstwa niekoniecznie jest zjawiskiem negatywnym Z punktu widzenia ich genetycznego interesu to wada.
>takie pary mogą zajmować się dziećmi niechcianymi. Homoseksualiści są wręcz stworzeni do adopcji. Wręcz stworzeni są ci, którzy wiernie odwzorowują podstawowe cechy oryginalnych rodziców, czyli para hetero. .
|
|
| | | | | | | | | | |  | siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | >Z punktu widzenia ich genetycznego interesu to wada.
Z punktu widzenia interesu genetycznego gwałt jest czymś pozytywnym.
>Wręcz stworzeni są ci, którzy wiernie odwzorowują podstawowe cechy oryginalnych rodziców, czyli para hetero. >.
Para hetero łatwiej może uzyskać własne dzieci, wobec tego nie ma potrzeby dokonywania adopcji, a właśnie pary bezpłodne (w tym homo) są do adopcji idealnie przystosowane.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Z punktu widzenia interesu genetycznego gwałt jest czymś pozytywnym. Jest lepszy niż nic, ale gorszy niż akt akceptowany przez obie strony.
>Para hetero łatwiej może uzyskać własne dzieci, wobec tego nie ma potrzeby dokonywania adopcji, a właśnie pary bezpłodne (w tym homo) są do adopcji idealnie przystosowane. Bo mają potrzebę? No, ale tabakiera dla nosa, czyli nie dla psa kiełbasa - szukamy nie pary najbardziej potrzebującej, lecz najlepiej rokującej. Adopcja ma zaspokajać potrzeby dzieci, nie rodziców. .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | >>Para hetero łatwiej może uzyskać własne dzieci, wobec tego nie ma potrzeby dokonywania adopcji, a właśnie pary bezpłodne (w tym homo) są do adopcji idealnie przystosowane. >Bo mają potrzebę?
Nie. Dlatego, że nie mają dzieci.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>>>właśnie pary bezpłodne (w tym homo) są do adopcji idealnie przystosowane. >>Bo mają potrzebę? >Nie. Dlatego, że nie mają dzieci. Więc bezdzietne koty mojego sąsiada też są idealnie przystosowane. .
|
|
3 na 3 |
 | 2 na 2 | Canon (433 punktów) | > W celu wyluzowania polecam piosenkę: www.youtube.com/watch?v=_qf0puHJ-KM> Spora część osób mogła się już na nią natknąć, więc wybaczcie, ale może ktoś akurat nie widział.Oglądałem ją przy okazji programu na tvp2 z J. Pospieszalskim w roli prowadzącego- nie pamiętam tytułu, choć pewnie większość z Was wie o co mi chodzi. Tam wywołał ten utwór wiele kontrowersji i mocnych zdań, którym się nie dziwię. To jest właśnie przykład popadania w skrajności i posługiwanie się nie do końca świadomymi osobami do promowania takiej bądź innej ideologii czy sposobu życia. Ta piosenka jest chyba raczej nadużyciem, przynajmniej w mojej opinii.
|
|
| Robert Zawecki (4718 punktów) | Homoniewiadomo:Ostatnio naczytalem sie na forach internetowych na temat adopcji dzieci przez pary 'pedalow' I musze powiedziec, ze tak naprawde gowno mnie obchodzi co wy popieprzeni katolicy (fantatycy) macie do powiedzenia w tym temacie. [...] Druga sprawa sa wszelkie wyzwiska po adresem 'pedalow'. Kolejny przyklad intelygenckiej dresiarni i jakze wyedukowanej polskiej elyty. Nie obrazisz mnie slowami, ktore slyszalem na kazdym kroku. W domu, w telewizji, w szkole, na ulicy. Ty myslisz, ze tak mnie sponiewierales wyzywajac od pedalow i ciot, ze spac po nocach nie bede? Kretyn... Chcesz mnie obrazic, badz bardziej kreatywny. Banda kretynow. Czasami tak siedze i sie zastanawiam nad tym polskim zacofanie. No tragedia. Zastanawiam sie rowniez nad ta polska intelygencja. Ta cala elyta wyksztalciuchow, ktorzy zrozumiec nie moga, ze ta seksualnosc zostala skreslona ponad dwadziescia lat temu z listy chorob psychicznych wiec chyba sa podstawy, aby w koncu przelknac ta gorzka pigulke i isc za postepem medycyny? Zasciankowi panicze, magistery jeden z drugim. No idiotyzm po prostu idiotyzm. Nie rozumiem tej wrogosci- to jest patologia. Bic, aby zabic. Bic aby nauczyc, maltretowac psychicznie- ja p*****le. Dlatego jednym slowem jebie mnie co wy zwariowani katolicy macie do powiedzenia w tym temacie. Nie macie zadnych sensownych argumentaow, wszystkie sa obalane kazdego dnia. O! Wlasnie kolejny przyklad: Boze, przeciez dzieci tez beda homoseksualne. No k***a mac to mnie rozklada na lopatnki, powaznie... Nie pierwszy rok geje wychowuja dzieci, ktore rozwijaja sie o dziwo 'normalnie'! Uwierzysz w to? Czy to takie trudne do pojecia. Przeciwnicy ciagle szukaja jakis niedociagniec, aby tylko zakazac adopcji, no ale cos im nie wychodzi. Geje dalej adoptuja dzieci. Ba! Robia to coraz chetniej, a kraje rozwiniete pod wzgledem 'inteligencji', bo przeciez Polska to ciemnogrod, coraz czesciej przekonuja sie do tego, ze w takich domach dzieciaki maja milosc i cieplo, ktore jest podstawa ROZWOJU DZIECKA- jego charakteru, sposobu bycia, wartosci etc. Jaki wzorzec ojca? jaki k***a wzorzec matki?! Role sie odworcily. Czasami matka zapierdala na dom, a tatus jest 'mamusia' siedzac w domu. Czy to 'spacza' dziecku psychike? Boze czy to takie trudne do pojecia zacofany narodzie polski? Wzorzec ojca? Jeszcze nie slyszalem o rzadnej parze o odmiennej orientacji seksualnejm, aby odebrano im dziecko ze wzgledu na znecanie sie psychiczne, maltretowanie, patologie w tym pijanstwo i ponizanie matki. To sa Wasze modele rodziny? No to ja dziekuje za taki wzorzec, ktore dziecko ma pozniej nasladowac. Dzieci w cale nie sa jak tatusiowie. Bo jestes tatusiem i zapierdalasz na rodzine, dziecka w zasadzie w ogole nie widujesz, a Twoja zona zajmuje sie dzieckiem? Albo siedzisz z mezczyzna, ktory Cie poniewiera, a ty glupia boisz sie od niego odejsc bo uwazasz, ze dziecko powinno miec ojca i matke? Says who!!?? Tak mowia nieudolni absolwenci psychologii ? Magistery ? To tak mloda dziedzina nauki, ze nie sugerowalbym sie ich madroscia. Oni bowiem, magitery psychologii polskiej no znaja sie najlepiej ta?? To w tym momencie WHO sie mylilo co do orientacji. To w tym momencie WHO jednogloscie zadecydowalo o tym aby nie dawac prawda do adopcji. No ciekawe... bardzo ciekawe. Dlatego chce na zakonczenie powiedziec jedno. Zyje w UK i mam prawo adpocji dzieci i napewno to zrobie, co mi zrobisz? Zwyzywasz mnie? Na koniec dnia nie obchodzi mnie Twoja religia i 'waskopasmowe' myslenie. Przydaloby sie troszeczke doedukowac, a jedyne co Ci obiecuje to udowodnienie faktu, ze moje dziecko rozwijac sie bedzie w domu przepelnionym miloscia, gdzie jeden tatus gotuje, a drugi sprzata. Boli Cie to? Mnie nie, czuje sie rewelacyjnie  Dziecko to nie przedmiot i mowie to do Ciebie jak i do par 'normalnych', ktore morduja swoje dzieci, a zwloki ukrywaja w beczkach po kapuscie. Mowie tutaj do matki, ktora najebana w cztery dupy zostawia dziecko bez opieku- maluch wypada przez okno. To jest model? To jest ten dom, ktory jest zarezerwowany dla dziecka i jego szczescia? Brawo! Po prostu bije brawo i chyle czola. A co do tego, ze dziecko zyloby w spoleczenstwie, ktore traktowaloby go jak dziwaka. Sa juz miasta gejowskie, zacofany swiatowo Polaczku. Tak, wyobrazasz sobie? Brighton jest takim przykladem. Coraz wiecej par gejowskich adoptuje tam dzieci, ktore nie czuja represji ze strony rowniesnikow i ich rodzicow takich jak Ty  Czyli co? Czyli jest to mozliwe i takie dzieci maja sie bardzo dobrze. To ty uczysz swoich dzieci, ze jest to zle, a nie koniecznie. Dzieci nasladuja swoich tepych rodzicow- po prostu. Dlatego tak- zaadoptuje i wychowam na ludzi w domu, gdzie nie ma krzyku bicia i znecania sie. Zrobie to w Anglii albo w US  Wiec zyj z tym! Moze w Danii ? Holandii ? Wez gleboki wdech, nie wiem, zaciagnij sie tym, zyj z tym i obudz sie z klamst i prania mozgu ktory Cie oglupia! Notabene, wierze ze juz za kilka lat coraz wiecej krajow beda przychylne parom o odmiennej orientacji. Zyj z tym Polaczku! homoniewia(*)et.pl/2,ID369655030,index.htmlJęzyk "miłości" jakim przepełniony jest ten blog pokazuje jak wiele miłości znajdzie adoptowane dziecko w domu tego geja. W domu stojącym w getcie.
|
|
3 na 3 | elfya (50 punktów) | tyle dzieci wychowują rodzice zupełnie się do tego nie nadający. - nie kochający rodzice , nie mający na nie warunków ,w ogóle nie przygotowani do opiekowania się nowym życiem - ani materialnie , ani psychicznie. tyle dzieci nie ma w ogóle rodziców. są same na świecie. nikt nie daje im tego czego potrzebują, odpowiedniej dawki zainteresowania chociażby. nikt nie zaprzeczy, że bycie sierotą to niebagatelna tragedia. a ktoś śmie robić problem , kiedy znajdują się ludzie gotowi do zatroszczenia się o młodego człowieka , gotowi by obdarzyć je miłością i warunkami do dorastania ?! ludzie są dla ludzi ! co z tego , że nie takiej płci jakby chciało mało elastyczne społeczeństwo ? i tak jedno z homoseksualnej pary psychologicznie przejmuje rolę ojca a drugie matki. jedynie istotne , czy związek jest zdrowy , stabilny i czy jest w stanie dać miłość temu dziecku. jedynie to sie liczy.
|
|
 | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >i tak jedno z homoseksualnej pary psychologicznie przejmuje rolę ojca a drugie matki A możesz to rozwinąć w kontekście pary gejów adoptujących dziewczynkę i uświadamiających ją z okazji np. pierwszej menstruacji?
|
|
|  | 4 na 4 | elfya (50 punktów) | sztuczne stwarzanie problemów. w normalnym domu nic co ludzkie nie jest obce. poza tym geje adoptujący dziewczynkę na pewno są do tego przygotowani. atmosfera napięcia i skrępowania w takiej sytuacji jest mało prawdopodobna. to zwykła fizjologiczna sprawa. jakie w tym tabu? poza tym straszliwa trauma dla dziewczyny związana z pierwszą menstruacją i wtajemniczeniem w kobiecość przez mężczyznę jest na pewno bardziej dotkliwa niż spędzenie młodego życia w sierocińcu i braku rodziców hm?
|
|
| |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >sztuczne stwarzanie problemów. Zgadza się, homoadopcja to sztuczny problem.
|
|
| | |  | | elfya (50 punktów) | co masz na myśli.
|
|
| | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >co masz na myśli. Sztuczny, bowiem nie odpowiadający ewolucyjnie ukształtowanej naturze. Sztuczny, bowiem tylko góra 30% Polaków ma w tej sprawie pozytywne zdanie i odsetek ten nie wzrasta.
|
|
| | | | |  | | elfya (50 punktów) | >>co masz na myśli. >Sztuczny, bowiem nie odpowiadający ewolucyjnie ukształtowanej naturze. >Sztuczny, bowiem tylko góra 30% Polaków ma w tej sprawie pozytywne zdanie i odsetek ten nie wzrasta.
A co dziecko bez miłości obchodzi ewolucja , co je obchodzi ile Polaków chce żeby miało szanse tą miłość i życiowe wsparcie otrzymać ? tu sie nie mają liczyć uprzedzenia do gejów , tylko współczucie dla tych istnień !
|
|
| | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >tu sie nie mają liczyć uprzedzenia do gejów , tylko współczucie dla tych istnień ! Geje nie są jedynymi wybawcami tych dzieci, wbrew temu, co geje i ich poplecznicy sądzą.
|
|
| | | | | | |  | | elfya (50 punktów) | >Geje nie są jedynymi wybawcami tych dzieci, wbrew temu, co geje i ich poplecznicy sądzą.
to jakim cudem jeszcze istnieją sierocińce pięknie zwane domami dziecka ?!
|
|
| | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >to jakim cudem jeszcze istnieją sierocińce pięknie zwane domami dziecka ?! Było to już w tym wątku wyjaśniane.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | elfya (50 punktów) | żadni poplecznicy gejów , tylko współczucia i rozsądku , czyli humanizmu.
|
|
| | | | | | | |  | | elfya (50 punktów) | to nie są ''te dzieci''. to jest jedno dziecko uratowane z sierocińca lub jedno dziecko pozostawione bez nadziei.
|
|
|  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | >>i tak jedno z homoseksualnej pary psychologicznie przejmuje rolę ojca a drugie matki >A możesz to rozwinąć w kontekście pary gejów adoptujących dziewczynkę i uświadamiających ją z okazji np. pierwszej menstruacji? >
Dlaczego miałoby to być problemem? To po prostu fizjologia- nic wstydliwego.
|
|
| |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Dlaczego miałoby to być problemem? To po prostu fizjologia- nic wstydliwego. Spora część gejów zwyczajnie brzydzi się kobietami albo tylko unika ich jak ognia. Przed laty miałem w pracy taką parę gejów - przy próbie dodania im do zespołu jakiejś kobiety najpierw robili się czerwoni, a następnie zachowywali się bardzo karykaturalnie. Było to dość dysfunkcjonalne i za takie też uważam adopcje dzieci przez homoseksualistów. Będę przeciw temu do końca dni swoich, gdyż repertuar argumentów za i przeciw został już dawno tu wyczerpany.
|
|
| | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > >Dlaczego miałoby to być problemem? To po prostu fizjologia- nic wstydliwego.> Spora część gejów zwyczajnie brzydzi się kobietami albo tylko unika ich jak ognia. Przed laty miałem w pracy taką parę gejów - przy próbie dodania im do zespołu jakiejś kobiety najpierw robili się czerwoni, a następnie zachowywali się bardzo karykaturalnie. Było to dość dysfunkcjonalne i za takie też uważam adopcje dzieci przez homoseksualistów. Będę przeciw temu do końca dni swoich, gdyż repertuar argumentów za i przeciw został już dawno tu wyczerpany.To rzeczywiście mogło cię dziwić i było niewątpliwie dysfunkcjonalne, ale nie wydaje mi się, by było standardem- nigdy żadnych badań w tym kierunku nie widziałam, nie znam natomiast także żadnego geja brzydzącego się kobietami, a znam ich sporo. To, że nie odczuwam względem kogoś pociągu seksualnego, nie oznacza, że się nim brzydzę  Może miałeś po prostu pecha i natrafiłeś na wyjątkowo karykaturalny przypadek.
|
|
| | |  | 2 na 2 | elfya (50 punktów) | >Spora część gejów zwyczajnie brzydzi się kobietami albo tylko unika ich jak ognia. Przed laty miałem w pracy taką parę gejów - przy próbie dodania im do zespołu jakiejś kobiety najpierw robili się czerwoni, a następnie zachowywali się bardzo karykaturalnie. Było to dość dysfunkcjonalne i za takie też uważam adopcje dzieci przez homoseksualistów. Będę przeciw temu do końca dni swoich, gdyż repertuar argumentów za i przeciw został już dawno tu wyczerpany.
homoseksualista też człowiek , a ludzie są albo normalni albo nienormalni. a niechęć do kobiet nazywa się mizoginia , a nie homoseksualizm. i takiej parze na pewno dziecka by Pani z adopcji nie dała.
|
|
2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Przeczytałem wątek, uważam, że racja jest po stronie zwolenników prawa do adopcji przez pary homoseksualne. Argumenty przeciwników - słabe. Osobiście nie mam nic przeciwko gejom, czy lesbijkom. Nie znam, czy też nie wiem, że znam takie osoby. Mój kolega jest ich wrogiem - mówi o nich "pedały". Ciekawy jestem, co powiedziałby, gdyby jego syn ujawnił takie skłonności? Przecież nigdy nie wiadomo, "co komu pisane"... Negatywny stosunek do gejów i lesbijek może być kwestią wychowania, złych doświadczeń, estetyki. Nie wydaje mi się, by mógł mieć jakieś racjonalne uzasadnienie. W kilku postach poruszono kwestię obchodzenia zakazu na różne sposoby. Pisałem o możliwości posiadania własnych dzieci przez takie pary: www.racjonalista.pl/forum.php/s,192753#w195798Podobnie łukaszewicz: www.racjonalista.pl/forum.php/s,192753#w195815I w tym kierunku, moim zdaniem, należałoby pójść. Rozwiąże to dyskusyjną dla niektórych możliwość zezwolenia na adopcję. Żadne zakazy nie pomogą. Ludzie znajdą sposoby. Podobnie ma się sprawa z "in vitro". Odsuwanie tego w czasie, pozostawienie kwestii bioetycznych nieuregulowanych, zezwolenie tym samym na "wolną amerykankę", źle tylko świadczy o rządzących i Krk. Sprawa sondaży. Należy dziwić się, że tak dużo osób wypowiada się pozytywnie o możliwości zawierania małżeństw homoseksualnych i adopcji dzieci przez te pary, eutanazji, czy "in vitro". Przecież w mediach, począwszy od TV, poprzez radio a skończywszy na prasie, nieustannie mówi się o zagrożeniach, straszy się pedofilami(dla niewtajemniczonych = gejami), AIDS, zabijaniem emerytów, dobijaniem chorych, tworzeniem dzieci na zamówienie, mordowaniu embrionów. Czy spotkaliście się np. gdzieś w mediach z rzeczowym i uczciwym wyjaśnieniem, na czym polega eutanazja? Gdyby takie wyjaśnienia przedstawiono, poparcie dla niej sięgnęłoby 90%. To naturalna potrzeba ulżenia komuś w cierpieniu, spełnienie prośby kochanej osoby, najwyższej próby humanizm. Niektórym to jednak nie w smak. Nie w smak również mówienie o tym, że prezerwatywy zapobiegają AIDS... A, że Ci "niektórzy" mają w Polsce dużo do powiedzenia, więc sprawy te mają się tak, jak się mają. Skąd więc szeregowy "Kowalski" ma mieć jakieś rozsądne podejście do tematu, obiektywną i wyważoną opinię, neutralny stosunek do tych kwestii? Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|