 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-03-2023 01:38 | romaro (25211 punktów) | Samobójcy są wśród nas
4 na 4 | Producenci papierosów nie szczędzą wysiłków w badaniu zachowań konsumentów i promowaniu uzależnień. Regulują ilość nikotyny w każdym papierosie w celu utrzymania uzależnienia. Produkują paczki po 20 papierosów, ponieważ nauka odkryła, że codzienne spożywanie większej ilości papierosów powoduje utratę przyjemności. Wszystko to jest starannie zaplanowane. Nikotyna jest jedną z tych substancji, które sztucznie powodują dobre samopoczucie. Jednocześnie powoduje przedwczesne starzenie się mózgu, co uzasadnia równoległy spadek niektórych zdolności intelektualnych. Zmniejsza to jego zdolność do rozwiązywania problemów, podejmowania decyzji, uczenia się i kontrolowania impulsów. Przez bardzo długi czas ignorowaliśmy fakt, że nikotyna generuje uzależnienie tak silne, jak to, które może być wytwarzane przez niektóre głośne narkotyki. Jednak okazuje się, że substancja ta może powodować uzależnienia podobne do uzależnień od twardych narkotyków, takich jak kokaina lub amfetamina. Nikotyna aktywując złożone mechanizmy daje uczucie przyjemności, od której mózg stopniowo rozwija pewną zależność. Kiedy dana osoba spożywa nikotynę, aktywowane są pewne receptory cholinergiczne w mózgu. Powoduje to uwalnianie dopaminy. Ten ostatni jest neuroprzekaźnikiem związanym z odczuwaniem motywacji i przyjemności. Mówiąc prościej, paląc odczuwa się dobre samopoczucie. Jest motywowany chemicznie przez mózg. Organizm bardzo szybko transportuje nikotynę do mózgu. Szacuje się, że wystarczy od 10 do 15 sekund, aby rozprzestrzenił się z płuc przez krwioobieg. Badania wskazują, że wszystkie substancje palone są potencjalnie uzależniające ze względu na to, jak szybko pojawia się dobre samopoczucie. Mózg ma swoją "własną nikotynę": acetylocholinę. Ma też własną marihuanę, morfinę, heroinę itp. Oznacza to, że mózg jest w stanie odtworzyć działanie swoich substancji bez konieczności ich spożywania. Dzieje się tak, gdy mamy szczęśliwe doświadczenia: osiągamy oczekiwany sukces, śmiejemy się, bijemy rekord itp. Ale jeśli aktywujemy te substancje sztucznie za pomocą substancji chemicznej, pojawia się niebezpieczeństwo uzależnienia. Kiedy spożywamy nikotynę lub podobny narkotyk, mózg szybko osiąga stan dobrego samopoczucia. Jeśli zdarza się to często, narządowi coraz trudniej jest generować odczucia przyjemności niezwiązane ze spożyciem danej substancji. Innymi słowy, trudno jest być zaspokojonym w naturalny sposób. Wraz z tym następuje reakcja. Mózg zaczyna "czekać" na ten stan dobrego samopoczucia ze stosunkowo dużą częstotliwością. Nie tylko czujesz potrzebę doświadczania satysfakcji. Rzeczywiście, odczuwamy również bardzo niepokojący dyskomfort. Jest to stan zmartwienia, stresu i niepokoju, który popycha do poszukiwania nowej konsumpcji. Nie dzieje się tak, gdy mózg czerpie satysfakcję naturalnie. Ponadto z czasem satysfakcja nie jest już uzyskiwana przez bezpośrednią stymulację tytoniu. Mózg jest uwarunkowany, dlatego przewiduje dobre samopoczucie i domaga się go. Naukowcy zbadali wpływ nikotyny na określony region mózgu. Obszar ten, zaangażowany w procesy uczenia się i zapamiętywania, ma szczególną cechę wytwarzania nowych neuronów przez całe życie. Naukowcy śledzili ewolucję dwóch mechanizmów: tworzenia nowych neuronów - neurogenezy - i ekspresji białka zwanego PSA-NCAM. Im większa ilość spożywanej nikotyny, tym bardziej zmniejsza się neurogeneza. Przewlekłe spożywanie nikotyny jest toksyczne dla mózgu nie tylko w jego okresie płodowym. Palacze powinni wziąć pod uwagę, że prędzej czy później przyjdzie im zapłacić znacznie więcej niż to ile teraz wydają na fajki. nospensees(*)ent-affecte-t-elle-le-cerveau/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Berzerac (5671 punktów) |
>Kiedy spożywamy nikotynę lub podobny narkotyk, mózg szybko osiąga stan dobrego samopoczucia. Jeśli >zdarza się to często, narządowi coraz trudniej jest generować odczucia przyjemności niezwiązane ze >spożyciem danej substancji. Innymi słowy, trudno jest być zaspokojonym w naturalny sposób. Wraz z >tym następuje reakcja. Mózg zaczyna "czekać" na ten stan dobrego samopoczucia ze stosunkowo dużą >częstotliwością. Nie tylko czujesz potrzebę doświadczania satysfakcji. Rzeczywiście, odczuwamy >również bardzo niepokojący dyskomfort. Jest to stan zmartwienia, stresu i niepokoju, który popycha >do poszukiwania nowej konsumpcji. Nie dzieje się tak, gdy mózg czerpie satysfakcję naturalnie. >Ponadto z czasem satysfakcja nie jest już uzyskiwana przez bezpośrednią stymulację tytoniu. Mózg >jest uwarunkowany, dlatego przewiduje dobre samopoczucie i domaga się go.
Tak właśnie jest skonstruowany ludzki organizm i psychika. Nikt nie pali papierosów, nie przyjmuje narkotyków, nie pija alkoholu dlatego, że mu te substancje smakują. To co głównie uzależnia od w/w to stan w jakim się znajdujemy po ich zastosowaniu. Inną sprawą jest, że człowiek chcąc osiągnąć "błogi stan" szuka drogi na skróty, po linii najmniejszego oporu, która nie wymaga pracy, zaangażowania. Po co uprawiać np jogę, medytację, które wymagają skupienia, panowania nad swym ciałem i emocjami, skoro można wypić parę kielichów, dać sobie w żyłę itp.
Prawda jest taka, że wszystko co w nadmiarze jest szkodliwe. Nawet taka przyjemność jak jedzenie.
Być może, w ludzkich genach jest zakodowana autodestrukcja. Patrząc na to, co dzieje się wokół wcale nie wykluczałbym takiej możliwości.
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Produkują paczki po 20 papierosów, ponieważ nauka odkryła, że codzienne spożywanie większej ilości papierosów powoduje utratę przyjemności. Wszystko to jest starannie zaplanowane.Ludzie wybierają 20-stki, bo taką paczkę dobrze mieści kieszeń czy torebka; smartfony też nie rosną ponad wymiar kieszeni, choć technologia pozwala. > Nikotyna jest jedną z tych substancji, które sztucznie powodują dobre samopoczucie.Żartujesz; nikotyna niczego nie zmienia, i nikogo nie uzależnia; uzależnienie to mit. Koncepcja, jakoby istniało 'chcenie, którego się nie chce' to bajdurzenie terapeutów. > [nikotyna] powoduje przedwczesne starzenie się mózgu, co uzasadnia równoległy spadek niektórych zdolności intelektualnych. Zmniejsza to jego zdolność do rozwiązywania problemów, podejmowania decyzji, uczenia się i kontrolowania impulsów.Jasne, a wszystko to potwierdzają naukowe badania. Które dlatego są prowadzone, że koncepcja z rakiem płuc się dewaluuje.  > Przez bardzo długi czas ignorowaliśmy fakt, że nikotyna generuje uzależnienie tak silne, jak to, które może być wytwarzane przez niektóre głośne narkotyki. Jednak okazuje się, że substancja ta może powodować uzależnienia podobne do uzależnień od twardych narkotyków, takich jak kokaina lub amfetamina. Nikotyna aktywując złożone mechanizmy daje uczucie przyjemności, od której móz stopniowo rozwija pewną zależność. Kiedy dana osoba spożywa nikotynę, aktywowane są pewne receptory cholinergiczne w mózgu. Powoduje to uwalnianie dopaminy. Ten ostatni jest neuroprzekaźnikiem związanym z odczuwaniem motywacji i przyjemności. Mówiąc prościej, paląc odczuwa się dobre samopoczucie. Jest motywowany chemicznie przez mózg. Organizm bardzo szybko transportuje nikotynę do mózgu. Szacuje się, że wystarczy od 10 do 15 sekund, aby rozprzestrzenił się z płuc przez krwioobieg. Badania wskazują, że wszystkie substancje palone są potencjalnie uzależniające ze względu na to, jak szybko pojawia się dobre samopoczucie.Dobrze, że go ignorowaliśmy, bo to żaden fakt. Żeby nie palić, wystarczy zdecydować, że się będzie osobą niepalącą. Bo jako niepalący/a palić nie możemy, co jest logiką stosowaną  (tu perskie oko, bo przecież alogiczności stosować nie sposób). I nie występują od tego żadne somatyczne zjawiska, ot, trochę z początku zatęsknimy za nawykiem, który pozwalał usprawiedliwić kilkuminutowe nicnierobienie... Oooo: nicnierobienie - no, ono to naprawdę może 'uzależniać'.  A serio, tęsknimy do nicnierobienia, bo jest naszym naturalnym stanem. I chyba w tym całe tzw. "uzależnienie". > Mózg ma swoją "własną nikotynę": acetylocholinę. Ma też własną marihuanę, morfinę, heroinę itp.A mój ma własną wyporność, co chroni go przed pseudonaukowym kitem, robiącym innym z mózgów wodę. > Kiedy spożywamy nikotynę lub podobny narkotykA dopiero co to nikotyna była jak narkotyk.  > Naukowcy zbadali wpływ nikotyny na określony region mózgu. Obszar ten, zaangażowany w procesy> uczenia się i zapamiętywania, ma szczególną cechę wytwarzania nowych neuronów przez całe życie.> Naukowcy śledzili ewolucję dwóch mechanizmów: tworzenia nowych neuronów - neurogenezy - i ekspresji białka zwanego PSA-NCAM. Im większa ilość spożywanej nikotyny, tym bardziej zmniejsza się neurogeneza.Pozostaje nam w to wierzyć, jak w obecność tkanki o cechach mięśnia sercowego w hostii z Sokółki. Są na tym świecie różnego rodzaju ćpuny gotowe przyklasnąć wyniesieniu ich nagannej postawy życiowej do rangi choroby, i są szarlatani podający się za terapeutów tych pierwszych. I jedni, i drudzy są ofiarami kurczącego się za sprawą zaawansowanych technologii rynku pracy, ot, wyrzutki postępu, lub inaczej: margines społeczny. Jedno widać gołym okiem: palacze mają problemy stomatologiczne. Ale dentystów nauka zdaje się wspierać nie musi, zapewne mają się dobrze.
cr
|
|
 | | romaro (25211 punktów) | >Żartujesz; nikotyna niczego nie zmienia, i nikogo nie uzależnia; uzależnienie to mit. Jasne, że żartuję; palić - podobnie jak (tu perskie oko), jak pić - trzeba umieć.
|
|
|  | 4 na 4 | Berzerac (5671 punktów) | >>Żartujesz; nikotyna niczego nie zmienia, i nikogo nie uzależnia; uzależnienie to mit. >Jasne, że żartuję; palić - podobnie jak (tu perskie oko), jak pić - trzeba umieć.
Powiedziała co wiedziała. Przynajmniej publicznie takich bzdur by nie opowiadała. Sam palę, próbowałem rzucić chyba ze 4 razy. W tej chwili ograniczam się do 5 fajek dziennie. Jeśli nie próbowała nigdy zerwać z jakimś nałogiem, to nie wie o czym mówi.
A co z np silnymi antydepresyjnymi lekami z grupy psychotropów? Dlaczego lekarze przepisuje je tylko na 3 miesiące, później należy je odstawić i po półrocznej przerwie ponownie przyjmować? Też nie powodują uzależnienia?
Ponadto będąc "niekwestionowanym autorytetem", podważa ustalenia nauki. Nikotyna w płynnej postaci jest taką samą trucizną jak np arszenik czy strychnina. Działa na układ nerwowy organizmów, stosowana jest z powodzenie jako środek owadobójczy. Prof. Sharon Hal z Uniwersytetu w Kalifornii uważa, że łatwiej odstawić heroiną, niż nikotynę.
Ale uzależnienie to mit. Większej bredni dawno nie słyszałem.
|
|
| |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Ale uzależnienie to mit. Większej bredni dawno nie słyszałem. Spojrzała na temat z przymrużeniem oka (tak myślę). Wszyscy wiemy, że smartfony uzależniają i to znacznie silniej niż komputery. Jednym z powodów jest ich rozmiar, dostosowany do kieszeni. Wiedzial o tym Steve Jobs. Był świadom tego, że swoim produktem uzależni ludzkość i z premedytacją to urzeczywistniał. Ja nie palę, ale mam inny nałóg - CHERRY wiśnie w czekoladzie. Wiesz, lubię dobry alkohol i czekoladę. Naprawdę to jest chore, ale czasami tylko po nie idę choćby do biedronki. Nawet kolejka do kasy mnie nie zniechęca.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Berzerac (5671 punktów) |
>Ja nie palę, ale mam inny nałóg - CHERRY wiśnie w czekoladzie. Wiesz, lubię dobry alkohol i czekoladę. Naprawdę to jest chore, ale czasami tylko po nie idę choćby do biedronki. Nawet kolejka do kasy mnie nie zniechęca. > Ja już przechodziłem chyba przez wszystko, na zasadzie, że wszystkiego w życiu trzeba spróbować. Nic co ludzkie nie jest mi obce. Nie jestem abstynentem i był czas, kiedy zdecydowanie za dużo piłem. Nie stanowi to teraz problemu (jak papierosy), ale podobnie jak Ty lubię dobry alkohol. Najbardziej Jacka Danielsa. Próbowałem również marihuany i haszyszu. Obrzydlistwo. Miałem też kiepskiego lekarza, który przepisywał mi psychotropy, które brałem chyba przez dwa lata. Zmieniłem lekarza i jak ten zobaczył co biorę i już jak długo, to złapał się za głowę. Przez kolejny rok wychodziłem z uzależnienia od leków.
Więc jak słyszę, że uzależnienie to mit, to krew mnie zalewa. Niezależnie od tego, czy ktoś żartuje, czy mówi serio.
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Ale uzależnienie to mit. Większej bredni dawno nie słyszałem.> Spojrzała na temat z przymrużeniem oka (tak myślę). Wszyscy wiemy, że smartfony uzależniająPróbujesz udawać, że logika nie przeczy istnieniu nałogów/uzależnień, choć Ci to wykazałam? Twój przedmówca też nie przedstawił argumentów, pewnie dlatego potrzebujecie poklepywać się po pleckach: jest nas dwóch, znaczy mamy rację. Tylko co my teraz zrobimy z Twoim uzależnieniem od jego akceptacji?  > mam inny nałóg - CHERRY wiśnie w czekoladzieAle może masz gorszą wadę: ufasz pochlebcom?
cr
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) | > >>Ale uzależnienie to mit. Większej bredni dawno nie słyszałem.> >Spojrzała na temat z przymrużeniem oka (tak myślę). Wszyscy wiemy, że smartfony uzależniają> Próbujesz udawać, że logika nie przeczy istnieniu nałogów/uzależnień, choć Ci to wykazałam?> Twój przedmówca też nie przedstawił argumentów, pewnie dlatego potrzebujecie poklepywać się po pleckach: jest nas dwóch, znaczy mamy rację.> Tylko co my teraz zrobimy z Twoim uzależnieniem od jego akceptacji?  > >mam inny nałóg - CHERRY wiśnie w czekoladzie> Ale może masz gorszą wadę: ufasz pochlebcom?Powiedz mi, czy twoja głupota i ignorancja czasem cię boli? Mam nadzieję, że tak. >
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) | > >Powiedz mi> www.racjonalista.pl/forum.php/s,843213#w843493> crAleż nie musisz mi odpowiadać. To było pytanie retoryczne. Co o tobie myślę, napisałem już kiedyś. Nic się od tego czasu nie zmieniło. Dziwi mnie tylko, że pozostali userzy do tej pory nie poznali się na tobie.
|
|
| | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | > >>Ale uzależnienie to mit. Większej bredni dawno nie słyszałem.> >Spojrzała na temat z przymrużeniem oka (tak myślę). Wszyscy wiemy, że smartfony uzależniają> Próbujesz udawać, że logika nie przeczy istnieniu nałogów/uzależnień, choć Ci to wykazałam?Logika jest sztuką myślenia, rozumowania. Czasami mylona jest z dialektyką. Ta ostatnia jest tylko częścią logiki używana w dyskusji. Przedstawiłaś swój punkt widzenia i co tu dużo mówić - sztukę dyskutowania - a tym jest dialektyka,sposobem rozumowania, kwestionowania rzeczywistości poprzez konfrontowanie opinii, masz opanowaną do perfekcji. Dziedzina logiki nie zajmuje się tym czy seria wypowiedzi jest materialnie prawdziwa, to znaczy poza formą werbalną, ale czy jest prawdziwa z formalnego czyli rzeczywistego, autentycznego punktu widzenia. Dlaczego poza formą werbalną? Ponieważ nawet prosta wypowiedź z tekstem zostawiona na tym forum typu: jestem nałogowcem, jest już komunikatem werbalnym. > > Nikotyna jest jedną z tych substancji, które sztucznie powodują dobre samopoczucie.> Żartujesz; nikotyna niczego nie zmienia, i nikogo nie uzależnia; uzależnienie to mit.Zmienia cere palacza... Nie logiczne... Zwykle nie wiemy jak cera palacza wyglądała nim sięgnął po pierwszego papierosa, ale za to bardzo szybko jego cera zaczyna nabierać "kolorytu" po rzuceniu fajek i mamy żywy dowód, jak wpływa nikotyna na wygląd palacza > Twój przedmówca też nie przedstawił argumentów, pewnie dlatego potrzebujecie poklepywać się po pleckach: jest nas dwóch, znaczy mamy rację.Jest nas troje, znaczy mamy rację. > Tylko co my teraz zrobimy z Twoim uzależnieniem od jego akceptacji?  No nie wiem. > >mam inny nałóg - CHERRY wiśnie w czekoladzie> Ale może masz gorszą wadę: ufasz pochlebcom?Pochlebcom z zasady nie powinno się ufać. Ale do tej dyskusji zaden taki nie przystąpił A samo zaufanie? Jest produktem relacji międzyludzkiej opartej na strategicznej kalkulacji opartej ostatecznie na indywidualnym interesie; ale jest też aktem wiary opartym na kulturowym usposobieniu, które skłania do życzliwości wobec anonimowego innego.
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Próbujesz udawać, że logika nie przeczy istnieniu nałogów/uzależnień, choć Ci to wykazałam? >Logika jest sztuką myślenia, rozumowania. Czasami mylona jest z dialektyką. Ta ostatnia jest tylko częścią logiki używana w dyskusji. Przedstawiłaś swój punkt widzenia i co tu dużo mówić - sztukę dyskutowania - a tym jest dialektyka,sposobem rozumowania, kwestionowania rzeczywistości poprzez konfrontowanie opinii, masz opanowaną do perfekcji. >Dziedzina logiki nie zajmuje się tym czy seria wypowiedzi jest materialnie prawdziwa, to znaczy poza formą werbalną, ale czy jest prawdziwa z formalnego czyli rzeczywistego, autentycznego punktu widzenia. Dlaczego poza formą werbalną? Ponieważ nawet prosta wypowiedź z tekstem zostawiona na tym forum typu: jestem nałogowcem, jest już komunikatem werbalnym. A co mi tu wykłady robisz, skoro tak czy owak wykazałam, że te całe uzależnienia to mit, bo nie można jednocześnie tego samego chcieć i nie chcieć. Ludzie palą, gdy chcą, a kto zechce rzucić, ten rzuca.
Ale narobiło się terapeutów od uzależnień i trzeba ich naukowo umocować, będą koleżkami lekarzy, będzie fajnie, bo zaraz kary się wprowadzi, ale nie za to, że ktoś się upija, bo to przeca chore na nałóg ludzie są, tylko za to, że ktoś nie idzie na np. mammografię albo kolonoskopię, bo zaniedbuje swoje zdrowie, a potem trzeba go leczyć na koszt nfz.
>>> Nikotyna jest jedną z tych substancji, które sztucznie powodują dobre samopoczucie. >>Żartujesz; nikotyna niczego nie zmienia, i nikogo nie uzależnia; uzależnienie to mit. >Zmienia cere palacza... Nie logiczne, zwykle nie wiemy jak cera palacza wyglądała nim sięgnął po pierwszego papierosa, ale za to bardzo szybko jego cera zaczyna nabierać "kolorytu" po rzuceniu fajek. Niczego nie zmienia w odniesieniu do samopoczucia; o zmianie samopoczucia przecież pisałeś; palącemu od papierosa za cholerę nie zmienia się na lepsze nastrój.
>A samo zaufanie? Jest produktem relacji międzyludzkiej opartej na strategicznej kalkulacji opartej ostatecznie na indywidualnym interesie; ale jest też aktem wiary opartym na kulturowym usposobieniu, które skłania do życzliwości wobec anonimowego innego. Tylko gdzie, przy różnicy zdań, upchnąć życzliwość?
cr
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >Ludzie palą, gdy chcą, a kto zechce rzucić, ten rzuca. Chyba każdy palacz w pewnym momencie decydował się rzucać palenie, także w tym względzie się zgodzę - kto zechce rzucić, ten rzuca, ale czy każdemu tej sztuki udaje się dokonać?
>>A samo zaufanie? Jest produktem relacji międzyludzkiej opartej na strategicznej kalkulacji opartej ostatecznie na indywidualnym interesie; ale jest też aktem wiary opartym na kulturowym usposobieniu, które skłania do życzliwości wobec anonimowego innego. >Tylko gdzie, przy różnicy zdań, upchnąć życzliwość? Jak wiesz jestem tutaj jednym z ostatnich, którzy w tej materii mogliby Ci udzielić rady.
|
|
| | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Chyba każdy palacz w pewnym momencie decydował się rzucać palenie, także w tym względzie się zgodzę - kto zechce rzucić, ten rzuca, ale czy każdemu tej sztuki udaje się dokonać?Ci, którym się palenia rzucić 'nie udaje' deklarują chęć rzucenia, tylko pytanie na jakiej podstawie mielibyśmy uznać jej istnienie? Działanie jej przeczy, bo przecież każdego papierosa zapala się z chęci zapalenia go. To jest jakieś niepojęte arcymistrzostwo obwieścić światu jawny idiotyzm i podpisać pod nim naukę. > >Tylko gdzie, przy różnicy zdań, upchnąć życzliwość?> Jak wiesz jestem tutaj jednym z ostatnich, którzy w tej materii mogliby Ci udzielić rady.Jesteś jedynym, który tego dokonuje, Tobie tutaj wybaczają wiele; przecież to nie Ciebie za tryumfy Twojej racji obrzucają obelgami kwalifikującymi się w istocie do sądu, a mnie. Ja tutaj za samo podejrzenie mało pochlebnej, choć nikogo nie wskazującej myśli (bo niby o kim mówi fraza kundelki szarleyą?) płacę czytaniem latami już rzucanych pod moim adresem obelg oraz pomówień. W tej nagonce nawet Ty w ramach obrony przypisałeś mi jednak winę; rozumiem, że to taki Twój z oponentami kompromis, za który ostatecznie zapłaciłam ja. Więc teraz mówię: nie, te całe tzw. uzależnienia to takie samo robienie społeczeństwu wody z mózgu, jak wmawianie wszystkim dokoła, że kogoś myślą obraziłam; więc ani na fR nie ma obrażonych przez moje myśli, ani nie ma wśród palaczy 'palących niechcący'.
cr
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) |
> Ci, którym się palenia rzucić 'nie udaje' deklarują chęć rzucenia, tylko pytanie na jakiej podstawie mielibyśmy uznać jej istnienie? Działanie jej przeczy, bo przecież każdego papierosa zapala się z chęci zapalenia go.> To jest jakieś niepojęte arcymistrzostwo obwieścić światu jawny idiotyzm i podpisać pod nim naukę.Pisze to ktoś, kto jeszcze nie tak dawno temu uważał, że bakterie należą do świata roślin, ponieważ mówi się o "florze" bakteryjnej. Poza tym twierdzi, że wytwarzanie przez osoby nie posiadającego odpowiednich uprawnień leków i środków psychoaktywnych w Polsce jest całkowicie legalne. Jedyne co wykazujesz w swoich wpisach i komentarzach, to swoją niewiedzę, dyletanctwo. > Więc teraz mówię: nie, te całe tzw. uzależnienia to takie samo robienie społeczeństwu wody z mózgu, jak wmawianie wszystkim dokoła, że kogoś myślą obraziłam; więc ani na fR nie ma obrażonych przez moje myśli, ani nie ma wśród palaczy 'palących niechcący'.Weź poczytaj sobie o mechanizmie uzależnienia od nikotyny, o tym jak nikotyna jest substancją silnie uzależniającą. I nie kompromituj się więcej. Nie zabieraj głosu na temat spraw, o których nie masz bladego pojęcia. www.medico(*)i-jak-z-nim-walczyc,6180,n,192www.zdrowie.walbrzych.pl/mechanizmy-uzaleznienia
|
|
| | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | panTeista (6808 punktów) | >przecież każdego papierosa zapala się z chęci zapalenia go.
Nie każdego! Często zapala się z głodu nikotynowego.
|
|
| | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >przecież każdego papierosa zapala się z chęci zapalenia go.> Nie każdego! Często zapala się z głodu nikotynowego.I niby po czym ten 'głód nikotynowy' się poznaje? 
cr
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | panTeista (6808 punktów) | > I niby po czym ten 'głód nikotynowy' się poznaje?  Objawy głodu nikotynowego [są zależne od ilości wypalanych papierosów i czasu trwania w nałogu]: rozdrażnienie, lęk, problemy z koncentracją, zaburzenia pamięci, ogólny spadek nastroju, znużenie, irytacja, niepokój, bezsenność lub nadmierna senność, zmęczenie, nudności lub wymioty, zaburzenia apetytu, frustracja, agresja, ból głowy, nadmierna potliwość, chwiejność emocjonalna. Do tego palacz ma obniżone lub podwyższone ciśnienie krwi, a także tętno; przyspieszone bicie serca.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Objawy głodu nikotynowego [są zależne od ilości wypalanych papierosów i czasu trwania w nałogu]:> rozdrażnienie, lęk, problemy z koncentracją, zaburzenia pamięci, ogólny spadek nastroju, znużenie, irytacja, niepokój, bezsenność lub nadmierna senność, zmęczenie, nudności lub wymioty, zaburzenia apetytu, frustracja, agresja, ból głowy, nadmierna potliwość, chwiejność emocjonalna.> Do tego palacz ma obniżone lub podwyższone ciśnienie krwi, a także tętno; przyspieszone bicie serca.A tę imponującą listę znalazłeś na jakiejś quasi medycznej stronie, która może być finansowo powiązana z podmiotem zarabiającym na tzw. uzależnieniach? Pytam, bo bez powodzenia szukałam podobnej w Wikipedii. Za to znalazłam w niej to. Medycyna błądziła, błądzi i błądzić będzie, więc chwilowymi doniesieniami nie warto się ekscytować, często lepiej ufać własnym oczom. I np. ja widzę, że każdy palacz w dzień deklarujący, że koniecznie natychmiast zapalić musi, bezboleśnie przeżywa bez nikotyny np całą noc, a wskutek nagłych zdarzeń, jak wypadki czy załamania zdrowia, to nawet kilka dni, czy tygodni.
cr
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | > A tę imponującą listę znalazłeś na jakiejś quasi medycznej stronie, która może być finansowo powiązana z podmiotem zarabiającym na tzw. uzależnieniach?> Pytam, bo bez powodzenia szukałam podobnej w Wikipedii.> Za to znalazłam w niej to. > Medycyna błądziła, błądzi i błądzić będzie, więc chwilowymi doniesieniami nie warto się ekscytować, często lepiej ufać własnym oczom. I np. ja widzę, że każdy palacz w dzień deklarujący, że koniecznie natychmiast zapalić musi, bezboleśnie przeżywa bez nikotyny np całą noc, a wskutek nagłych zdarzeń, jak wypadki czy załamania zdrowia, to nawet kilka dni, czy tygodni.Jak polegasz na Wikipedii, to wejdź tu: pl.wikiped(*)zespół_abstynencyjnyPrzeżywa bez nikotyny ale niekoniecznie bezboleśnie. Jeżeli pali dużo i długo, to ma objawy, jak w linku powyżej.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) |
>Przeżywa bez nikotyny ale niekoniecznie bezboleśnie. Jeżeli pali dużo i długo, to ma objawy, jak w linku powyżej. > Przecież w/g niej uzależnienie to mit. Nawet nie wie o tym, że w czasie snu metabolizm (nie tylko u ludzi) zwalnia. Nie odczuwamy w takim stopniu m.in głodu i pragnienia. Również nałóg nikotynowy nie jest tak bardzo odczuwalny. Ponadto palacz w trakcie choroby cierpi podwójnie - na skutek choroby oraz głodu nikotynowego.
Skoro w/g niej uzależnienie jest mitem, to również objawy odstawienne są jedynie bajdurzeniem "pseudo terapeutów"
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Jak polegasz na Wikipedii, to wejdź tu:> pl.wikiped(*)zespół_abstynencyjnyAle tam nie piszą o głodzie nikotynowym! Podtrzymuję swoje twierdzenie, że każdego papierosa zapala się z chęci zapalenia go.
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) |
>Podtrzymuję swoje twierdzenie, że każdego papierosa zapala się z chęci zapalenia go.
Paliłaś/palisz? Próbowałaś kiedyś rzucić? Jeśli nie, to powiem jeszcze raz - nie masz pojęcia o czym mówisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | > >pl.wikiped(*)zespół_abstynencyjny> Ale tam nie piszą o głodzie nikotynowym!> Podtrzymuję swoje twierdzenie, że każdego papierosa zapala się z chęci zapalenia go.Głód nikotynowy- Nikotynowy zespół abstynencyjny- niezależnie od tego, jakich słów użyć, pozostaje faktem występowanie objawów odstawiennyh. Chociażby zawroty i bóle głowy. Zapala się z potrzeby ustania tych bólów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) |
> Głód nikotynowy- Nikotynowy zespół abstynencyjny- niezależnie od tego, jakich słów użyć, pozostaje faktem występowanie objawów odstawiennyh. Chociażby zawroty i bóle głowy. Zapala się z potrzeby ustania tych bólów.Oczywiście. Ponadto na tej samej zasadzie, zgodnie z którą organizm domaga się np posiłku, płynów. Tak samo u palacza domaga się dawki nikotyny. Do tego dochodzą jeszcze uwarunkowania psychiczne (jak u każdego nałogowca) Osoba, która zdecydowała się rzucić palenie, oprócz wymienionych przez Ciebie objawów, często zmaga się jeszcze chociażby z depresją, bezsennością, agresją itp. Nie czarujmy się; jest to trucizna i ja zdaję sobie doskonale z tego sprawę choć sam (obecnie mało, bo mało) ale palę. Człowiek kiedyś był na tyle głupi, lekkomyślny że sięgnął po pierwszego, drugiego, trzeciego papierosa. Teraz rzucić nie sposób (przynajmniej ja tego nie potrafię) Romaro swój wątek nazwał "samobójcy są wśród nas" Jak by nie było - to prawda. Każda postać nałogu typu alkoholizm, narkomania, lekomania, palenie tytoniu itp - to nic innego jak tylko powolna i rozłożona w czasie forma samobójstwa. Ale na coś trzeba umrzeć, a ja nie zamierzam żyć wiecznie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>pl.wikiped(*)zespół_abstynencyjny> >Ale tam nie piszą o głodzie nikotynowym!> >Podtrzymuję swoje twierdzenie, że każdego papierosa zapala się z chęci zapalenia go.> Głód nikotynowy- Nikotynowy zespół abstynencyjny- niezależnie od tego, jakich słów użyć, pozostaje faktem występowanie objawów odstawiennyh. Chociażby zawroty i bóle głowy. Zapala się z potrzeby ustania tych bólów.Jakich znowu "bólów"? Chcesz mi wmówić, że pojedynczym zapaleniem papierosa ktoś sobie uśmierza więcej niż jeden ból głowy? Nie ma czegoś takiego jak kilka bólów głowy naraz, więc podtrzymuję swoje twierdzenie, że każdego papierosa zapala się z chęci zapalenia go.
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >>Głód nikotynowy- Nikotynowy zespół abstynencyjny- niezależnie od tego, jakich słów użyć, pozostaje faktem występowanie objawów odstawiennyh. Chociażby zawroty i bóle głowy. Zapala się z potrzeby ustania tych bólów. >Jakich znowu "bólów"? Chcesz mi wmówić, że pojedynczym zapaleniem papierosa ktoś sobie uśmierza więcej niż jeden ból głowy? >Nie ma czegoś takiego jak kilka bólów głowy naraz,
Czepiasz się słówek. Może chodziło o odstawiających nikotynę, a nie o jednego.
>więc podtrzymuję swoje twierdzenie, że każdego papierosa zapala się z chęci zapalenia go.
Możesz trwać w swoim przekonaniu. Nie będę się upierał abyś je zmieniła.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Czepiasz się słówek.Nie użyłeś niczego lepszego.  > Może chodziło o odstawiających nikotynę, a nie o jednego. Chodziło o jednego, spieramy się o "każdego czy nie każdego?"I nie udało Ci się wykazać, że nie każdego papierosa zapala się z chęci zapalenia go, bo głodu nikotynowego żadne z nas nie znalazło w Wikipedii, a te "bóle głowy" jako dolegliwość nieepizodyczna nie mogły być motywem epizodycznego zapalania papierosa. > Możesz trwać w swoim przekonaniu.Na razie trwam, ale Ty możesz mnie przekonywać do swojego. Przecież prawda jest jedna. 
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Berzerac (5671 punktów) |
>Możesz trwać w swoim przekonaniu. Nie będę się upierał abyś je zmieniła. > I tak trzymaj. Zaczęło się czepianie słówek, doszukiwanie się definicji , a w rezultacie odwracanie kota ogonem. To normalne w "dyskusji" z nią. Zawsze tak postępuje nie mając wiedzy w temacie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
Widzę, że masz sojusznika; raźniej Ci, czy raczej obserwator, to obciążenie?  Ale przynajmniej wiesz co masz robić żeby Cię lubił; tutaj masz instrukcję. 
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) | > Widzę, że masz sojusznika; raźniej Ci, czy raczej obserwator, to obciążenie?  > Ale przynajmniej wiesz co masz robić żeby Cię lubił;Nikt mnie nie musi lubić i o to nie zabiegam. W przeciwieństwie jednak do Ciebie potrafię docenić mądrość wypowiedzi. Potrafię też przeprosić i przyznać się do błędu. Ty tez to potrafisz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Berzerac (5671 punktów) | > >I niby po czym ten 'głód nikotynowy' się poznaje?  > Objawy głodu nikotynowego [są zależne od ilości wypalanych papierosów i czasu trwania w nałogu]:> rozdrażnienie, lęk, problemy z koncentracją, zaburzenia pamięci, ogólny spadek nastroju, znużenie, irytacja, niepokój, bezsenność lub nadmierna senność, zmęczenie, nudności lub wymioty, zaburzenia apetytu, frustracja, agresja, ból głowy, nadmierna potliwość, chwiejność emocjonalna.> Do tego palacz ma obniżone lub podwyższone ciśnienie krwi, a także tętno; przyspieszone bicie serca.Ale po co tłumaczyć jej rzeczy oczywiste i nauce znane od dziesięcioleci. Ona wie lepiej a swą "wiedzę" opiera tylko i wyłącznie na Wikipedii, która jest dla niej wyrocznią. Opracowania naukowe są dla niej zbyt skomplikowane i niewiarygodne.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >[...] w ramach obrony przypisałeś mi jednak winę;
Kłamstwo powtarzane... Tak, przyznaję, że i ja w nie uwierzylem. Adwokat nie musi wierzyć w niewinność swego KLIENTA.
>Rozumiem, że to taki Twój z oponentami kompromis, Powiem krótko - Jesteś w błędzie
>Więc teraz mówię: nie, I tak trzymaj Widzę tę nagonkę na Twoją osobę. ludzie nie darzą sympatią tych, którzy są w dobrych relacjach z ich wrogami. Innego wytłumaczenia nie widzę w tym wypadku.
|
|
| | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >[...]Adwokat nie musi wierzyć w niewinność swego KLIENTA.Ale znać fakty zawsze warto.  > >Więc teraz mówię: nie,> I tak trzymajChyba inaczej nie umiem.  > ludzie nie darzą sympatią tych, którzy są w dobrych relacjach z ich wrogami.Że niby ja z kimś tutaj jestem w dobrych relacjach? 
cr
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) |
> >ludzie nie darzą sympatią tych, którzy są w dobrych relacjach z ich wrogami.> Że niby ja z kimś tutaj jestem w dobrych relacjach? W zasadzie tym razem miałem na myśli siebie. Wiesz, farmer wprost białej gorączki dostaje gdy staję po twojej stronie. www.racjonalista.pl/forum.php/s,899924Nawet wymiodził wątek w którym chciał się wykazać znajomością nowego słówa, którym chciał uderzyć we mnie, właśśnie za to, iż staję po Twojej stronie. (Przy okazji miałem przy okazji dał mi przyjemność wykazać, że jest dzbanem). Już za samą tę przyjemność nie mam powodów do użalania się nad swoim losem.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nawet wymiodził wątek w którym chciał się wykazać znajomością nowego słówa, którym chciał uderzyć we mnie, właśśnie za to, iż staję po Twojej stronie.Wymiodzić - fajne.  > dał mi przyjemność wykazać, że jest dzbanem). Już za samą tę przyjemność nie mam powodów do użalania się nad swoim losem.Właśnie: lubimy tryumfować. Pytanie czy bezlitośnie tryumfować nad arogantem, czy za wszelką cenę trwać w poprawności? Każdy sądzi, że da radę w ciasnych ramach poprawności, ale nie każdemu się to udaje. Może to i dobrze, bo czy da się żyć - i czy forum przeżyje - bez tego userskiego skakania sobie do oczu? 
cr
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Wymiodzić - Im mniej kto się kształci i umie, Ten więcej zwykł polegać na swoim rozumie.
>Może to i dobrze, bo czy da się żyć - i czy forum przeżyje - bez tego userskiego skakania sobie do oczu? Nigdy się tego nie dowiemy. Skakanie sobie do oczu było i jest - zapewne i będzie - motywem przewodnim tego forum. Punkt widzenia po prostu nie istnieje jeżeli nie przyjmiemy tutaj odpowiedniej pozycji.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> - Im mniej kto się kształci i umie, Ten więcej zwykł polegać na swoim rozumie.Ale wydedukowałeś to, czy się gdzieś nauczyłeś?  > Skakanie sobie do oczu było i jest - zapewne i będzie - motywem przewodnim tego forum.W skakaniu sobie do oczu przydatne są zasady/zakazy, dzięki którym jest co łamać, naginać, omijać, albo do czego się stosować; ja się stosuję, twierdząc, że jako jedyna daję radę.
cr
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | > > - Im mniej kto się kształci i umie, Ten więcej zwykł polegać na swoim rozumie.> Ale wydedukowałeś to, czy się gdzieś nauczyłeś?  Gdzieś w sieci > [...] ja się stosuję, twierdząc, że jako jedyna daję radę.Samochwała w kącie stała.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >[...] ja się stosuję, twierdząc, że jako jedyna daję radę.> Samochwała w kącie stała.Nic nie poradzę, prawda ponad wszystko. 
cr
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Nawet wymiodziłDobra, sprawdziłam sobie jak miało być. 
cr
|
|
| | | | | | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) | >>>[...]Adwokat nie musi wierzyć w niewinność swego KLIENTA. >Ale znać fakty zawsze warto.
Oczywiście fakty przedstawiane przez klienta jaki fakty przedstawiane przez jego przeciwnika. Potem trzeba z tych faktów zrobić kompilację, niepotrzebne odrzucić, i to wsadzić sędziemu do głowy. W jego głowie mogą powstać inne fakty. Dlatego trzeba wiedzieć na co sędzia został uczulony i to wykorzystać.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Żartujesz; nikotyna niczego nie zmienia, i nikogo nie uzależnia; uzależnienie to mit. >Jasne, że żartuję; palić - podobnie jak (tu perskie oko), jak pić - trzeba umieć. Oczywiście, że są rzeczy, które lubimy, choć wiemy, że nie są zdrowe. Ale i wobec nich jednoczesne chcenie i nie chcenie nie jest możliwe. Każdy kto dobrowolnie coś robi, robi to bo CHCE, na tym polega dobrowolność. Która zarazem wyklucza zależność, zwaną górnolotnie uzależnieniem.
Teraz chmary frajerów, którzy w swoim czasie zamiast zadecydować o sobie samodzielnie dawali zarobić jakimś tam terapeutom, będą bronili stanowiska przeciwnego.
Tyle, że ono jest tak samo do obrony, jak religijne objawienia. Bo albo jesteśmy racjonalistami, a jako tacy dowodzimy logiczną argumentacją, albo wierzymy gostkom naprutym winem czy palącym jakieś zioła.
cr
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Producenci papierosów nie szczędzą wysiłków w badaniu zachowań konsumentów i promowaniu uzależnień. Producenci preparatów wspierających odstawianie palenia nie szczędzą wysiłków by wmówić klientom uzależnienie.
cr
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
Nałogometr - beka na całego.  'Aplikacja kilkakrotnie w ciągu dnia poprosi Cię o ocenę nasilenia głodu nałogowego.' Czy to znaczy, że 'głód nikotynowy' to subiektywnie oceniane cierpienie 'badanego'? A nie jakąś somatyczną reakcją, którą dałoby się zweryfikować. I po to pytanie pada 'kilkakrotnie w ciągu dnia' żeby badany nie zapomniał o braku używki. Rozstanie z nikotyną jawi się jako niebywały wyczyn, a komu jest to na rękę?
cr
|
|
 | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | > Nałogometr - beka na całego.  "Korzystając z appstAIner codziennie poświęcasz sobie chwilę uwagi (około półtorej minuty), podczas której obserwujesz, co się z Tobą dzieje, odpowiadając na kilka pytań." To tylko namiastka tego co czeka nas w niedalekiej przyszłości, ale to nie ma nic wspólnego z realnym światem w jakim jeszcze mamy szczęście żyć. Podobnych apek w sklepie Google jest multum. Większość z nich bezpłatnie można pobrać. Nie znaczy jednak, że one na naszej naiwności nie zarabiają, ale nie w ten sposób jaki tutaj sugerujesz. Gabinety psychoterapeutów zarabiają dlatego, że firmy tytoniowe sprzedają legalnie nikotynę, która uzależnia. Oczywiście masz prawo do swojego zdania i głosić, że psychoterapeuci napędzają klientele firmom tytoniowym, wmawiając ludziom, że są palaczami. W zasadzie podobnie sprawa się przedstawia z alkocholikami. Nie byłoby tematu przecież gdyby nie powstały "firmy" produkujące anonimowych alkocholików. Pewnie by nie było wogóle chorych gdyby nie było lekarzy. To przez nich wydaje nam się, że czasami się smarkamy, churchoczemy (już sam nie wiem czy piszę bez błędów czy wmówili mi, że mam dysortografię).
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nie byłoby tematu przecież gdyby nie powstały "firmy" produkujące anonimowych alkocholików.To przecież twierdzę: na bazie patologii dających się wykorzenić własną decyzją powstaje "przemysł odwykowy" wmawiający całemu światu swoją niezbędność. I oczywiście somatyczne objawy zażywania tego i owego są nieuniknione, ale czy po tychże objawach da się wykryć, że mamy do czynienia z tzw. uzależnieniem? > Pewnie by nie było wogóle chorych gdyby nie było lekarzy [...] wmówili mi, że mam dysortografięCzyli dysfunkcję, której bez określonego wynalazku, czyli pisma, nie byłoby. Co znaczy, że nauka prostuje dysfunkcje, których nie byłoby, gdyby nie... Nauka! (A podobno mawiano tak o ustroju PRL.  ) W pierwszym rezultacie wyszukiwania dysortografii w google czytam takie proroctwo "Co jest przyczyną zaburzeń? Najprawdopodobniej mikrouszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego jeszcze u płodu lub w wyniku powikłań podczas porodu.". Owo "najprawdopodobniej" zakrawa na zamówienie; domyślam się, że za parę lat będziemy mieli tu pewnik. Tzw uzależnionych przybywa i przybywa, ale dawno nie słyszałam lekarskiego demaskatorskiego żarciku, że nie ma ludzi zdrowych, są tylko niezdiagnozowani.Pewnie nie chcą podcinać gałęzi, z której... 
cr
|
|
| |  | 1 na 1 |
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >wyszukiwania dysortografii> Moja dyskografia...Nasza dyskusja: 
cr
|
|
| | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | > >>wyszukiwania dysortografii>Moja dyskografia...> Nasza dyskusja:  Całkowicie się zgadzam. Z faktami się nie dyskutuje, ale jeżeli mamy im zaprzeczać, to na najwyższym poziomie merytorycznym.
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
 | 2 na 2 |
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| |  | 1 na 1 |
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>> Terapia odwykowa u terapeuty.> >>To wróżbita Filip, nie terapeuta.> >Serio? A po czym poznałeś?  > Przedstawił się napisem nad głową.Czyli jakby się napisem przedstawił "terapeuta Filip" poznałbyś w nim terapeutę?
cr
|
|
| | | |  | 4 na 4 | panTeista (6808 punktów) | Po jego wypowiedzi, też poznaję, że nie jest terapeutą. Natomiast nie poznałbym, że jest wróżbitą.
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Po jego wypowiedzi, [...] poznaję, że nie jest terapeutą. A co w jego wypowiedzi to wyklucza?
cr
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | panTeista (6808 punktów) | >>Po jego wypowiedzi, [...] poznaję, że nie jest terapeutą. >A co w jego wypowiedzi to wyklucza?
Żąda korzyści osobistych, co jest sprzeczne z etyką terapeuty.
|
|
| | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Po jego wypowiedzi, [...] poznaję, że nie jest terapeutą. >>A co w jego wypowiedzi to wyklucza? >Żąda korzyści osobistych, co jest sprzeczne z etyką terapeuty. Nie żąda żadnych korzyści. W odróżnieniu od terapeuty, który przecież zarobkuje.
cr
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | panTeista (6808 punktów) | >>Żąda korzyści osobistych, co jest sprzeczne z etyką terapeuty. >Nie żąda żadnych korzyści. W odróżnieniu od terapeuty, który przecież zarobkuje.
Żąda aby klient kupił mu 10 litrów whisky! Terapeucie najczęściej płaci NFZ.
|
|
| | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Żąda korzyści osobistych, co jest sprzeczne z etyką terapeuty. >>Nie żąda żadnych korzyści. W odróżnieniu od terapeuty, który przecież zarobkuje. >Żąda aby klient kupił mu 10 litrów whisky! Nie żąda, tylko mu to w ramach terapii poleca.
>Terapeucie najczęściej płaci NFZ. A tu jest taki rzadszy przypadek.
cr
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|