Racjonalista - Strona głównaDo treści
Próba tłumaczenia Boga

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
08-05-2023 13:59pio998 (124 punktów)Próba tłumaczenia Boga
Ocena 3 na 3
Witam .
Od jakiegoś czasu denerwuje mnie próba tłumaczenia Boga prze ludzi.Jego ciągła nie obecność , przyglądanie się biernie wszystkiemu z boku. Przyzwoleniem na zło i cierpienie własnych umiłowanych dzieci .I czytam ze to wolny wybór , wszyscy płacimy za Adama i Ewe.
.I ze nasze cierpienie jest częścią naszego życia.
A to co jest nie do wytłumaczenia jest tajemnica wiary.Do tego obłuda i wyrachowanie kościoła. Który sama w sobie zasługuje na potępienie.
Dziś kiedy historia odkrywa tajemnice zarezerwowane kiedyś tylko dla wybranych .Każe mi się zastanowić jak bardzo zostaliśmy oszukani i wykorzystani przez te cale wieki.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

panTeista (6812 punktów)
>Od jakiegoś czasu denerwuje mnie próba tłumaczenia Boga prze ludzi.Jego ciągła nie obecność ,
>przyglądanie się biernie wszystkiemu z boku.

Bóg to tylko postać literacka. Oczywistą jest więc jego nieobecność i bierność.

>Do tego obłuda i wyrachowanie kościoła. Który
>sama w sobie zasługuje na potępienie.

Omijaj kościół szerokim łukiem.

>Dziś kiedy historia odkrywa tajemnice zarezerwowane kiedyś tylko dla wybranych .Każe mi się
>zastanowić jak bardzo zostaliśmy oszukani i wykorzystani przez te cale wieki.

Przeszłości nie zmienisz ale masz wpływ na traźniejszość i przyszłość.

Pozdrawiam.
pio998 (124 punktów)
Witam .
Rozum mówi mi ze Bóg nie jest tym o czy mówi nam kościół i religia .Uważam ze obecne religie to plagiat czegoś starszego z której czerpały, lub szukały inspiracji.Skłaniam się ku temu ze Bóg jest forma jakiejś siły sprawczej.I nie dziwi mnie ze wiele osób twierdzi ze Bóg to konstruktor.Buduje i przekazuje energie aby się świat rozwijał ,sam napędzał.Nie ingeruje.
Do tego dochodzi sam fakt stworzenia i powstania .I z strony religijnej i naukowej wygląda podobnie.Nie do zaakceptowania.Jeżeli jest nicość to z czego powstał wielki wybuch.Jak mogło powstać coś z niczego.Do tego ewolucja i fenomen powstania życia na ziemi.Czasami mam uczucie ze naukowcy omijają ten temat.Bo forma innej interpretacji może zniszczyć ich karierę.
Wiec tkwimy w fikcji jaka serwują nam i duchowni i naukowcy.Czyli nasza nie wiedza jest komuś potrzebna lub służy.
haish (2909 punktów)
>Witam .
>Rozum mówi mi ze Bóg nie jest tym o czy mówi nam kościół i religia .Uważam ze obecne religie to plagiat czegoś starszego z której czerpały, lub szukały inspiracji.Skłaniam się ku temu ze Bóg jest forma jakiejś siły sprawczej.I nie dziwi mnie ze wiele osób twierdzi ze Bóg to konstruktor.Buduje i przekazuje energie aby się świat rozwijał ,sam napędzał.Nie ingeruje.
>Do tego dochodzi sam fakt stworzenia i powstania .I z strony religijnej i naukowej wygląda podobnie.Nie do zaakceptowania.Jeżeli jest nicość to z czego powstał wielki wybuch.Jak mogło powstać coś z niczego.Do tego ewolucja i fenomen powstania życia na ziemi.Czasami mam uczucie ze naukowcy omija ten temat.Bo jaka kol wiek forma innej interpretacji może zniszczyć ich karierę.
>Wiec tkwimy w fikcji jaka serwują nam i duchowni i naukowcy.Czyli nasza nie wiedza jest komuś potrzebna lub służy.

Konflikt doktrynalny religii i interes tych dla których religia jest narzędziem kontroli społecznej pomiędzy ustaleniami nauki nie jest w czasach dzisiejszych tajemnicą.
Wszystkie 'wielkie religie' są monoteistyczne (w Chrześcijaństwie jest 'cud niepojęty' - 'trujca' - wiara w nią powoduje 'zatrucie' umysłowe).
Abraham - był hanifem i pierwszym monoteistą, dla wielu centralnych ośrodków religinych była to bardzo wygodna alternatywa 'boga jedynego i wszechmogącego'.
To nawet w dzisiejszych czasach nauki nie jest sprzeczne, jednak ludzkie oczekiwania wynikające z irracjonalnej wiary, jakiej tak wierzący zostali nauczeni przez kler, kulturę i tradycję są źródłem błędnych oczekiwań wobec Boga.
Bóg jako wszechmogący i wszystkomogący ma swoje plany i realizuje je tylko w sobie wiadomy sposób. Kler i duchowni mamią ludzi interpretacją przypisującą Bogu ludzkie cechy i ludzkie rozumowanie oraz działanie w sposób właściwy człowiekowi. Poza tym duchowni i wierni nie uwzględniają czynnika czasu który dla ludzi i wszystkiego co żyje jest wektorem ze strzałką w jednym tylko kierunku. Poza tym wiele oczekiwań ludzkich wobec Boga sprowadza się do tego aby mieć, osiągnąć, dominować itp., a te rzeczy są realizowane kosztem innych. W ramach jednego wyznania wierni toczą ze sobą wojny i powstaje pytanie - co na to Bóg - obecnie na Ukrainie wyznawcy Prwosławia(sic!) modlą się do tego samego i zabijają się.

Z Tory i z Koranu, a także z Ved hinduskich wynika, że bóg wybrał gatunek ludzki, obdarzył go wyjątkowymi metodami komunikacji(mowa, pismo i 'myślące zerojedynkowo maszyny') i stale rozwijającą się cywilizacją. Taki bóg jest dającym się uchwycić ludzką percepcją bytem. Ten byt żyje wiecznie, pomimo że wybrany przez niego gatunek ludzki jest śmiertelny - język, znajomość pisma i nauka przekazywana jest z pokolenia na kolejne pokolenia.
O ile w sferze nazywanej błędnie 'duchową', a poprawnie w psychice i umysłach taka boskość jest do uchwycenia dla rozumnego człowieka, o tyle nie jest ona(działalność Boga) do uchwycenia w obszarze materii, a zwłaszcza w interpretacji ludzkiej nauki gdzie "nie było nic i stał się Wielki Wybuch, a z tego wybuchu mamy to co mamy".
Poza tym Jedyny BÓG firmuje nasz świat i ludzkość jako jedyny inteligentny gatunek w znanym człowiekowi wszechświecie, - dla przykładu rolnik uprawiający zboże jest zainteresowany plonem ogólnie, - nigdy raczej nie interesują go pojedyncze kłosy zboża.
pio998 (124 punktów)
Witam . Myśli skłaniają mnie do wiary w Boga jako siły lub energii sprawczej.Bo inaczej nie jestem w stanie tego ogarnąć .Nie potrafię wyobrazić sobie kogoś tak doskonałego i potężnego , aby mógł tkwić w jakiejś formie podobnej do ludzkiej.Tak jak przedstawia to kościół.Martwi mnie tez ze ludzie maja lekkość manipulowania przekazem dla osiągnięcia własnej korzyści.I wierze ze przez te wszystkie wieki nie raz się tego dopuścili.Na nasza niekorzyść.Patrząc jak wiele są wstanie ludzie zrobić aby trwać u władzy lub luksusie.Jestem pewien ze prawdziwy przekaz o Bogu jak i początkach ludzkości był nie raz zmieniony.Tak aby spełniał oczekiwania tych którym miał posłużyć .Wiem ze jeszcze wiele muszę poczytać aby moc ten temat rozwinąć .Za krytykę i uwagi z góry dziękuje.
haish (2909 punktów)
>Witam . Myśli skłaniają mnie do wiary w Boga jako siły lub energii sprawczej.Bo inaczej nie jestem w stanie tego ogarnąć .Nie potrafię wyobrazić sobie kogoś tak doskonałego i potężnego , aby mógł tkwić w jakiejś formie podobnej do ludzkiej.Tak jak przedstawia to kościół.Martwi mnie tez ze ludzie maja lekkość manipulowania przekazem dla osiągnięcia własnej korzyści.I wierze ze przez te wszystkie wieki nie raz się tego dopuścili.Na nasza niekorzyść.Patrząc jak wiele są wstanie ludzie zrobić aby trwać u władzy lub luksusie.Jestem pewien ze prawdziwy przekaz o Bogu jak i początkach ludzkości był nie raz zmieniony.Tak aby spełniał oczekiwania tych którym miał posłużyć .Wiem ze jeszcze wiele muszę poczytać aby moc ten temat rozwinąć .Za krytykę i uwagi z góry dziękuje.

Zauważ, że monoteistyczny Bóg tworząc-kreując rozgrywa sam ze sobą partię szachów - jakim pionkiem lub figurą i jakiego koloru jesteś tego nigdy nie będziesz w stanie ludzkim umysłem ogarnąć.
Ludzie przy władzy postępują tak jak 'bóg w nich działa', tak samo postępują samobójcy(czynniki niezależne od nich i ich błędy poznawcze determinują ich postępowanie), na pociechę dodam że popełnić samobójstwo wcale nie jest łatwo i prosto, wielu planuje i szuka skutecznych metod - i wielokrotnie gdy się do tego starannie przygotują nie udaje im się tego dokonać - żyją do momentu aż ich czas dobiegnie końca.
Podobno przy jednej z egzekucji w USA skazanemu podano mu opracowane('skuteczne') zastrzyki zgodnie z procedurą, ale to nie przyniosło efektu, skazaniec był nadal przytomny i egzekucję przerwano.
09-05-2023 10:02 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6812 punktów)
>Bóg jako wszechmogący i wszystkomogący ma swoje plany

Skąd o tym wiesz? Czy nie z przekazów religijnych?
09-05-2023 13:36 
 Ocena 1 na 1
pio998 (124 punktów)
Kler i duchowni mamią ludzi interpretacją przypisującą Bogu ludzkie cechy i ludzkie rozumowanie oraz działanie w sposób właściwy człowiekowi. Poza tym duchowni i wierni nie uwzględniają czynnika czasu który dla ludzi i wszystkiego co żyje jest wektorem ze strzałką w jednym tylko kierunku. Poza tym wiele oczekiwań ludzkich wobec Boga sprowadza się do tego aby mieć, osiągnąć, dominować itp., a te rzeczy są realizowane kosztem innych. W ramach jednego wyznania wierni toczą ze sobą wojny i powstaje pytanie - co na to Bóg - obecnie na Ukrainie wyznawcy Prwosławia(sic!) modlą się do tego samego i zabijają się.
Witam .
I to jest część tego nad czym od jakiegoś czasu się zastanawiam.Ludzie świadomi tego ze Bóg nie jest tym za jakiego nam przedstawiają .Używają go do szerzenia nauk które zamiast prowadzić do oświecenia prowadza nas w ciemny zaułek.Tez uważam ze czas jest miara wszystkiego.I biegnie w jedna stronę aby nadać temu wagi i dramaturgii.Nie rozumiem tez twierdzenia ze Bóg jest dobry .Bo jak można nas wszystkich skazać na potępienie i wieczne tułanie się w świecie .W którym jedynie rozum zapewnia nam przetrwanie.Bez tego można by powiedzieć ze jesteśmy nie przystosowani.
Ludzie tłumacza zło i cierpienie tym ze to cena jaka płacimy, aby doświadczyć życia w niebie po śmierci.Ale czytaj wiadomości słyszę ze ojciec zakatował własne dziecko.I nasuwa mi się pytanie .Posyłam to dziecko na świat dając mu życie.Po to aby mogło doświadczyć bestialstwa ,a gdy wróciło wtedy posyłam je do nieba.Staram się doszukać tu jakiegoś sensu.
09-05-2023 16:30 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6812 punktów)
>Bo jak można nas wszystkich skazać na potępienie

Nie obawiaj się potępienia, to tylko postać literacka.
09-05-2023 17:44 
 Ocena 1 na 1
pio998 (124 punktów)
>>Bo jak można nas wszystkich skazać na potępienie
>Nie obawiaj się potępienia, to tylko postać literacka.

Chodzi mi ze jak można nas wszystkich cala ludzkość .Skazać na życie w cierpieniu.Za grzech jednego człowieka.Gdzie tutaj łaskawość i miłosierdzie Boga.Do tego to stwierdzenie ze jesteśmy jego dziećmi.To chyba raczej na wzór ojca się nie nadaje skoro swoim dzieciom pozwala aby działa się krzywda.
10-05-2023 14:57 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6812 punktów)
>Chodzi mi ze jak można nas wszystkich cala ludzkość .Skazać na życie w cierpieniu.Za grzech jednego człowieka.Gdzie tutaj łaskawość i miłosierdzie Boga.Do tego to stwierdzenie ze jesteśmy jego dziećmi.To chyba raczej na wzór ojca się nie nadaje skoro swoim dzieciom pozwala aby działa się krzywda.

To taki straszak księży, żeby wierzący byli posłuszni.
Współczesna etyka świecka przerasta etykę [a raczej moralność] religijną. Poszukując wzorców postępowania lepiej czytać książkę "Sens dobra" [autor Simon Blackburn] niż "Biblię".
09-05-2023 22:15 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Wszystkie 'wielkie religie' są monoteistyczne (w Chrześcijaństwie jest 'cud niepojęty' - 'trujca' - wiara w nią powoduje 'zatrucie' umysłowe).

Chrześcijaństwo jest jakoś inaczej monoteistyczne.

>Abraham - był hanifem i pierwszym monoteistą, dla wielu centralnych ośrodków religinych była to bardzo wygodna alternatywa 'boga jedynego i wszechmogącego'.

Abraham nie był pierwszym hanifem. Bo Abraham w ogóle nie był. To postać bajeczna, wymysł literackiej kreacji twórców Księgi Rodzaju.

Jeszcze w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku sądzono, że "prawdziwa" historia Księgi Rodzaju rozpoczyna się od czasów Abrahama, czyli od ostatnich wersetów rozdziału jedenastego - ogólnie od powołania Abrahama - uznając jednocześnie, że opisy wcześniejsze (stworzenie świata, potop, wieża Babel) są opowieściami bajecznymi. Jednakże liczne prace naukowe lat osiemdziesiątych i późniejszych pokazały, że opowieści kolejnych rozdziałów, począwszy od tych o Abrahamie i późniejszych patriarchach, a skończywszy na Mojżeszu, Aaronie i Jozuem, oraz wiele innych, należy również zaliczyć do tej kategorii.

Opowieści o Abrahamie i jego potomkach (Izaak oraz Jakub i jego synowie) umieszczone są w nieistniejących realiach czasowych, tzn. nie jest możliwe określenie czasu, w którym rzekomo się rozgrywały. Jedyną korzyścią biblijnych opisów o Abrahamie i jego najbliższych potomkach jest wniosek, że wśród Izraelitów przetrwała świadomość, że jakaś ich część wywodzi się z plemion koczowniczych Prawdopodobnie te wczesne grupy koczownicze czciły boga Jahwe i być może dzięki nim właśnie kult ten przejęły pozostałe grupy Izraelitów.

Podsumowując: biblijne opowieści o Abrahamie oraz późniejsze to nie jest historia "prawdziwa", bo jest to historia "wymyślona" (o ile to, co wymyślone, można w ogóle nazwać "historią").

>Bóg jako wszechmogący i wszystkomogący ma swoje plany i realizuje je tylko w sobie wiadomy sposób. Kler i duchowni mamią ludzi interpretacją przypisującą Bogu ludzkie cechy i ludzkie rozumowanie oraz działanie w sposób właściwy człowiekowi.

Zdecydowanie inaczej problem ten wygląda w odniesieniu do boga Starego Testamentu. Nikt współczesny nie musi ludzkich cech przypisywać temu bogu, ponieważ karty Starego Testamentu są przepełnione obrazem boga posiadającego ludzkie cechy. Nie chodzi tylko o to, że starotestamentowy Jahwe mówi, choć chwilami nie wiadomo do kogo i w jakim języku, że patrzy i odpoczywa, że wyraża jakieś emocje (cieszy się, złości, gniewa, grozi, troszczy się, cierpi), że osobiście walczy z nieprzyjaciółmi Izraelitów, że karze ludzi, ale również o to, że ma jakiś wymiar, że posiada ludzkie anatomiczne cechy, tzn. ma ciało (oczy, uszy, serce, ręce, palce, stopy). Wprawdzie odnośnie owej cielesności boga można mówić o pewnej antropomorfizacji jego "obrazu", ale niekoniecznie. Wyraźne jest przekonanie autorów Starego Testamentu - i zapewne nie tylko ich - że JHWH ma jakąś cielesność, jakiś materialny wygląd.

I wreszcie JHWH, bóg Izraelitów, podobnie jak ludzie, najprawdopodobniej miał żonę, a była nią boska Aszera. Wprawdzie nie wynika to bezpośrednio z kart Starego Testamentu, ale wskazują na to archeologiczne znaleziska z Kuntilled Ajrud.

Wniosek stąd jest taki, że tak jak człowiek jest podobny do boga, o czym informuje pierwszy rozdział Księgi Rodzaju, tak i starotestamentowy bóg jest podobny do człowieka, co ukazują przykłady, które powyżej wskazałem.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
10-05-2023 09:57 
 Ocena 1 na 1
pio998 (124 punktów)
Witam .
O tym ze biblia jest praca zespołowa grupy około 40 osób , jest dość obszernie opisany i udokumentowany.
Dziś dzięki nowym odkryciom w Egipcie wiadomo ze cześć historii została zapożyczona od Egipcjan.Zapewne w czasach gdy Izraelici byli w Egipcie.Skoro to praca zbiorowa wiec nad fenomenem księgi zapewne pracowali najlepsi z tamtych czasów.Lecz nie sposób zaprzeczyć podobieństwom.Myślę ze cały obraz Boga jest mocno przerobiony przez ludzi i dostosowany pod ich potrzeby.Dla tego religia prowadzi albo do ślepego fanatyzmu lub ateizmu.
To ze ludzie próbują ubrać Boga w ludzie szaty jest nie dorzeczne.Tak samo wywyższanie Boga Izraelitów ponad inne religijne bóstwa .Przecież nie ma pewności czy jest a jak już jest to faktycznie którym jest i czy jest taki jak go opisują.
Co do zony JAHWE to zrobiło się ostatnio głośno ze wraz z Aszera błogosławił Izraelitom.Nauka co chwile ich dyskredytuje.Bazują na starszym pokoleniu które jest już tak przez nich urobione mentalnie, ze Bóg sam powinien interweniować. Ze w jego imieniu czerpią z ludzkiej naiwności.
Oczywiście brak rozwinięcia tematu przez kościół , świadczy tylko o jednym.Temat jest trafny wiec go nie poruszaj.Dziś jak ktoś patrzy na kościół z boku.To widzi jak tona w własnym szambie które zapełnili przez ostatnie stulecia.I jak tonący usilnie starają się kogoś uchwycić aby tylko zostać przy korycie.
Kościół to dziś firma-korporacja która za pieniądze się modli i robi cały polityczny elektorat.
Dawno temu już przestali wieżyc w to o czym nauczają.
Thoter (6650 punktów)

> O tym ze biblia jest praca zespołowa grupy około 40 osób , jest dość obszernie opisany i udokumentowany.

Jak można coś udokumentować, co działo się kilka tysięcy lat temu ??
Wierzący dostali olśnienia i mamy przyjąć to za pewnik ??

>Zapewne w czasach gdy Izraelici byli w Egipcie.

Izraelici, o których jest mowa w starożytnych zapisach, nie mają nic wspólnego z obecnymi mieszkańcami Izraela, którzy sto lat temu zaczęli napływać do Palestyny.

>Tak samo wywyższanie Boga Izraelitów ponad inne religijne bóstwa.

Boga Izraelitów przerobili chazarscy geszefciarze pod swoje interesy. Teraz mają lepszy geszeft na tzw. demokracji, w której ludzie nie chcą świąt i 24H 365 dni w roku zapieprzają

>Kościół to dziś firma-korporacja która za pieniądze się modli i robi cały polityczny elektorat.
>Dawno temu już przestali wieżyc w to o czym nauczają.

Wszyscy przestali wierzyć ??
Czy są jacyś wyjątkowi, co dalej wierzą w to co nauczają ??
Podaj mi konkretne nazwiska, tych co przestali wierzyć i tych co dalej wierzą. W "demokracji" ludźmi zajęli się spece od wciągania ich do "polityki". Żeby lud uwierzył w to, że rządzi, potrzeba mu ciągle o tym przypominać. Wiara ludu w rządzenie jest ważniejsza jak wiara w Boga.
11-05-2023 10:51 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>O tym ze biblia jest praca zespołowa grupy około 40 osób, jest dość obszernie opisany i udokumentowany.

Gdzie ty to wyczytałeś? Wiemy, że księgi Nowego Testamentu są dziełem prawdopodobnie szesnastu a może nawet osiemnastu autorów. Gorzej jest z autorstwem ksiąg Starego Testamentu, gdyż nie wiemy ilu ich było. Na pewno jednak było ich więcej niż dwudziestu. Wygląda zatem na to, że podana przez Ciebie liczba czterdziestu autorów jest zaniżona i to raczej znacznie.

>Dziś dzięki nowym odkryciom w Egipcie wiadomo ze cześć historii została zapożyczona od Egipcjan. Zapewne w czasach gdy Izraelici byli w Egipcie.

O jakim pobycie Izraelitów w Egipcie piszesz?

>Myślę ze cały obraz Boga jest mocno przerobiony przez ludzi i dostosowany pod ich potrzeby.

Co to znaczy, że obraz boga jest mocno przerobiony przez ludzi? Przerobiony w stosunku do czego / do kogo?
Z drugą częścią powyższego zdania w całości się zgadzam. Ludzie stworzyli bogów, tego biblijnego również, oraz nadali im atrybuty stosownie do swoich wyobrażeń, oczekiwań i potrzeb.
Jahwe, bóg Starego Testamentu, miał wspierać i chronić Izraelitów, również w czasie ich wojen z licznymi wrogami, a w razie potrzeby nawet osobiście wziąć w nich udział, zapewniać im zwycięstwa w tych wojnach, wyprowadzić ich z niewoli oraz doprowadzić do ziemi obiecanej. Aby mógł tego dokonać, musiał być bogiem okrutnym w stosunku do wrogów Izraelitów - i takim był, bo takim go uczyniono. A że przy okazji był od czasu do czasu okrutny również w stosunku do swojego ludu wybranego. No cóż, skoro miał być okrutny, to był, bez wyjątków.

>To ze ludzie próbują ubrać Boga w ludzie szaty jest nie dorzeczne. Tak samo wywyższanie Boga Izraelitów ponad inne religijne bóstwa. Przecież nie ma pewności czy jest a jak już jest to faktycznie którym jest i czy jest taki jak go opisują.

Ludzie nie wiedzą nic o domniemanych bogach, w których wierzą, bo niby skąd mieliby wiedzieć. Więc próbują sobie jakoś ich wyobrazić, nadać im jakieś cechy.
Jesteśmy ludźmi, więc nadajemy bogom ludzkie cechy. Bo jakież inne moglibyśmy im nadać? Cechy zwierząt, przedmiotów? Efekt jest taki, że bóg Starego Testamentu jest zdecydowanie bardziej ludzki niż boski.
Niezależnie od tego chrześcijańscy filozofowie i teolodzy w dążeniu do ulepszenia swojego boga nadali mu cechy bytu pod każdym względem doskonałego. Przedobrzyli boga. Bóg przedobrzony łatwo staje się wewnętrznie sprzeczny, a taki istnieć nie może.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
Thoter (6650 punktów)

>Ludzie nie wiedzą nic o domniemanych bogach, w których wierzą, bo niby skąd mieliby wiedzieć. >Więc próbują sobie jakoś ich wyobrazić, nadać im jakieś cechy.
>

Na pewno Boga stworzyli cwaniacy w celach imperialnych. Z końcowych efektów stosowania religii widzimy, że powstało Katolickie Imperium, które sprytnie, katolicką "miłością" bliźniego, przerobiło i pokonało hegemona Rzymskie Imperium.
Brytyjczycy opracowali metodę wojny imperialnej opartej na NIENAWIŚCI i dowożeniu broni tym, których otumanili "wielkością", "patriotyzmem", "ateizmem" i "wolnością".
Najlepsi cwaniacy opracowali religię bez Boga czyli tzw. demokrację. Otumaniony lud, będący w niewoli Anglosasów, wierzy: że sam kieruje swoją przyszłością i, że nie można mieć do nikogo pretensji za biedę i zadłużenie. Demokratyczny lud nie może sobie wyobrazić, że nie ma cech wielkości i kto inny nimi manipuluje.
Demokratyczni filozofowie widzą ratunek w demokratycznej autodestrukcji w cofaniu się do przeszłości i szukaniu Bogów. Niestety nie ma ratunku dla istot porażonych "wielką" demokracją.
11-05-2023 14:26 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6812 punktów)
>Niestety nie ma ratunku dla istot porażonych "wielką" demokracją.

Nie ma ratunku przed kim/ czym?
Thoter (6650 punktów)
>>Niestety nie ma ratunku dla istot porażonych "wielką" demokracją.
>Nie ma ratunku przed kim/ czym?
>

W zdaniu poprzedzającym jest odpowiedź.
12-05-2023 09:21 
 Ocena 1 na 1
pio998 (124 punktów)

>Gdzie ty to wyczytałeś?
Biblię napisało około 40 osób". Poszczególne książki były pisane przez wielu autorów przez wiele lat w wielu miejscach dla wielu różnych grup ludzi.
Jest to lista autorów zidentyfikowanych w samym tekście Biblii lub ogólnie przyjętych przez tradycję kościelną / żydowską. Włączyłem kilku kandydatów do dzieł anonimowych (takich jak Mojżesz, Ezdrasz i Mateusz).
Jest więcej autorów Biblii niż 35, które tu wymieniłem. Naprawdę było około 40 autorów Biblii, ale Biblia i tradycja wymienia tylko około 35 z imienia.
Starożytna atrybucja i współczesna atrybucja nie są tak naprawdę w tym samym parku. Na przykład Księga Izajasza mogła zostać częściowo ułożona i ułożona przez uczniów Izajasza długo po jego śmierci. Ale pisarze Nowego Testamentu wciąż odwołują się do słów w księdze tak, jakby pochodziły od Izajasza.
1. Mojżesz ( Rodzaju | Wyjścia | Kapłańska | Liczb | Powtórzonego Prawa | Psalmów )
2. Ezdrasz ( 1 i 2 Kronik | Ezdrasz )
3. Nehemiasz ( Nehemiasz )
4. Dawid ( Psalmy )
5. Salomon ( Psalmy | Przysłowia | Kaznodziei | Pieśń nad Pieśniami )
6. Asaf i rodzina ( Psalmy )
7. Synowie Koracha ( Psalmy )
8. Heman ( Psalmy )
9. Etan ( Psalmy )
10. Agur ( Przysłowia )
11. Lemuel ( Przysłowia )
12. Izajasz ( Izajasz )
13. Jeremiasz ( Jeremiasz | Lamentacje )
14. Ezechiel ( Ezechiel )
15. Daniel ( Daniel )
16. Ozeasz ( Ozeasz )
17. Joel ( Joel )
18. Amos ( Amos )
19. Abdiasz ( Obadiasz )
20. Jonasz ( Jonasz )
21. Micheasz ( Micheasz )
22. Nahum ( Nahum )
23. Habakuk ( Habakuk )
24. Sofoniasz ( Sofoniasz )
25. Aggeusz ( Aggeusz )
26. Zachariasz ( Zachariasz )
27. Malachiasz ( Malachiasz )
28. Mateusz/Lewi ( Mateusz )
29. Jan Marek ( Marek )
30. Łukasz ( Łukasz | Dzieje Apostolskie )
31. Jan ( Jan | 1 Jan | 2 Jan | 3 Jan | Objawienie )
32. Paweł ( Rzymian - Filemon )
33. Jakub ( Jakub )
34. Piotr ( 1 Piotra | 2 Piotra )
35. Juda ( Juda )
Jest prawdopodobnie Lukasz jedynym wymienionym nie-Żydem, który przyczynił się do powstania Biblii, ale technicznie rzecz biorąc, mogli być inni. Na przykład, istnieją dwie części Księgi Przysłów przypisane grupie ludzi, których nazywa się po prostu "mądrymi" (22:17-24:22, 24:23-34). Bardzo możliwe, że "mądrzy" odnosili się do mędrców z innych krajów.
12-05-2023 21:31 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>>O tym ze biblia jest praca zespołowa grupy około 40 osób, jest dość obszernie opisany i udokumentowany.
>>Gdzie ty to wyczytałeś?
>Jest to lista autorów zidentyfikowanych w samym tekście Biblii lub ogólnie przyjętych przez tradycję kościelną / żydowską. Włączyłem kilku kandydatów do dzieł anonimowych (takich jak Mojżesz, Ezdrasz i Mateusz). Jest więcej autorów Biblii niż 35, które tu wymieniłem. Naprawdę było około 40 autorów Biblii, ale Biblia i tradycja wymienia tylko około 35 z imienia.

Wypowiem się na temat autorstwa wszystkich ksiąg Nowego Testamentu - a jest ich dwadzieścia siedem - i kilku tylko ksiąg Starego. Na więcej szkoda czasu.
Nie zajmę się tym, co na temat autorstwa "mówi" tradycja. Napiszę jakie jest stanowisko historyków (nie teologów, lecz historyków, choć teolodzy w wielu przypadkach i coraz częściej akceptują ustalenia historyków).
Zacznę od Nowego Testamentu.

>28. Mateusz/Lewi ( Mateusz )
>29. Jan Marek ( Marek )
>30. Łukasz ( Łukasz | Dzieje Apostolskie)
>31. Jan ( Jan | 1 Jan | 2 Jan | 3 Jan | Objawienie )

Zaczynam od ewangelii. Cztery ewangelie (chronologicznie: Mk, Mt, Łk, J) i czterech autorów, jednak autorem żadnej z nich nie jest ten, któremu przypisuje to tradycja. Autorzy nie są znani. Jeśli przyjąć, że tzw. dłuższe zakończenie Ew. Marka oraz cały rozdział ostatni Ew. Jana zostały dopisane później przez innych autorów, to można nawet przyjąć, że ewangelie mają sześciu autorów. Ale nie będę drobiazgowy.

Dzieje Apostolskie napisał autor Ewangelii Łukasza.

Autor Ew. Jana nie jest autorem pozostałych przypisywanych mu ww. ksiąg, tzn. Apokalipsy (Objawienia) oraz trzech listów. Te księgi mają trzech autorów: (1) Ap, (2) 1 J, (3) 2 i 3 J. Nieliczni tylko twierdzą, że wszystkie listy Jana mają tego samego autora. Autorzy nie są znani.

>32. Paweł ( Rzymian - Filemon )

Pawłowi tradycja przypisuje czternaście listów (korpus Pawłowy). Ale Paweł jest autorem tylko siedmiu z nich: 1 Tes, Rz, 1 i 2 Kor, Ga, Fil, Flp (mam nadzieję, że rozumiesz te sigla). To jedyne pisma NT, których autora znamy - jeden autor.
Pozostałe listy korpusu Pawłowego mają autorów, żadnego z nich nie znamy: (1) 2 Tes, (2) Kol, (3) Ef, (4) Hbr, (5) 1 Tm, 2 Tm, Tt lub (5) 1 Tm, Tt, (6) 2 Tm - łącznie pięciu lub sześciu autorów.
Listy korpusu Pawłowego mają zatem sześciu lub siedmiu autorów, zaś według tradycji i Kościoła tylko jednego. Dostrzegasz różnicę?

>33. Jakub ( Jakub )
>34. Piotr ( 1 Piotra | 2 Piotra )
>35. Juda ( Juda )

Też źle. Osoby, którym listy te są przypisywane, nide są ich autorami. Na pewno oba listy przypisywane Piotrowi mają dwóch różnych autorów, żadnego z nich nie znamy. Powyższe listy mają czterech autorów: (1) Jk, (2) 1 P, (3) 2 P, (4) Jd. Żadnego z nich nie znamy.

Podsumowanie: 4 + 3 + 1 + 5 (6) + 4 = 17 lub 18 autorów ksiąg NT, zaś według tradycji tylko ośmiu.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
12-05-2023 21:32 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
Przejdę do Starego Testamentu. Kościoły protestanckie uznają za kanoniczne trzydzieści dziewięć ksiąg (te same co w biblii hebrajskiej), Kościół Katolicki o 12 więcej, zaś kościoły prawosławne i inne - jeszcze kilka więcej.
Omówię autorstwo wyrywkowo kilku tylko ksiąg ST.

>1. Mojżesz ( Rodzaju | Wyjścia | Kapłańska | Liczb | Powtórzonego Prawa )

Błąd na błędzie.
Faktem jest, że tradycja przypisuje Mojżeszowi autorstwo całego Pięcioksięgu (Rdz, Wj, Kpł, Lb, Pwt). Mojżesz jest jednak postacią fikcyjną, a jako taki nie mógł nic napisać. Nie opisał również własnej śmierci i pogrzebu, a mowa jest o tym w ostatnim rozdziale Pwt, czyli ostatniej księdze Pięcioksięgu.

Próby ustalenia okresu czasu, w których rozgrywają się fikcyjne opowieści o Mojżeszu (pobyt/niewola w Egipcie i exodus - Wj, Kpł, Lb, Pwt) prowadzą do XIII a nawet XV wieku p.n.e. znacznie wcześniej "rozgrywały się fikcyjne opowieści o patriarchach (Rdz), tymczasem Pięcioksiąg datowany jest na okres od V do II wieku p.n.e.
Autorzy Pięcioksięgu nie są znani, nie jest znana również ich liczba. Przykładowo tylko podam, że dwie pierwsze księgi Pięcioksięgu - czyli Rdz i Wj - mają wielu autorów, którzy wyraźnie różnią się stylem, językiem, wyobrażeniami.

>1. Mojżesz ( Psalmy )
>4. Dawid ( Psalmy )
>5. Salomon ( Przysłowia | Pieśń nad Pieśniami )

Tym trzem osobom - oraz kilku innym jeszcze - przypisujesz autorstwo Psalmów (Psałterza). O Mojżeszu wspomniałem. Dawid z kolei to postać historyczna, lokalny watażka żyjący orientacyjnie na przełomie XI i X w. p.n.e., zaś Salomon, jego rzekomy syn żyjący w X w. p.n.e., to postać najprawdopodobniej fikcyjna. Niezależnie nawet od tego, czy byli postaciami historycznymi, to i tak nie można ich uważać za autorów części Psalmów, ponieważ - jak uznaje się obecnie - najstarsze Psalmy powstały w VII i VI w. p.n.e., zaś pozostałe nieco jeszcze później, bo dopiero w epoce hellenistycznej.

Salomonowi przypisujesz również napisanie Księgi Przysłów oraz Pieśni nad pieśniami, podczas gdy są one datowane na epokę hellenistyczną, która jest odległa od wieku X p.n.e.

>15. Daniel ( Daniel )

Księga Daniela (apokalipsa ST) rozgrywa się w VI wieku p.n.e. w czasie niewoli babilońskiej. Nie wiadomo kim był ów Daniel, w każdym razie z księgi wiadomo, że żył w tych właśnie czasach. Był jednym z pierwszych uprowadzonych do niewoli Babilońskiej po zdobyciu Jerozolimy przez Nabuchodonozora w 597 p.n.e. Księga Daniela nie powstała jednak w tym czasie, na co wskazuje treść księgi. Powstała znacznie później, bo w II wieku p.n.e., autor księgi jest nieznany.

>20. Jonasz ( Jonasz )

Jonasz z Gat Chefer jest postacią historyczną, żył w VIII wieku p.n.e., w tym też czasie rozgrywa się rzekoma akcja księgi. Jonasz nie jest jednak jej autorem. Powstała ona bowiem dopiero w II w. p.n.e. czyli pięć wieków później.

>Jest prawdopodobnie Lukasz jedynym wymienionym nie-Żydem, który przyczynił się do powstania Biblii, ale technicznie rzecz biorąc, mogli być inni. Na przykład, istnieją dwie części Księgi Przysłów przypisane grupie ludzi, których nazywa się po prostu "mądrymi" (22:17-24:22, 24:23-34). Bardzo możliwe, że "mądrzy" odnosili się do mędrców z innych krajów.

Dość prawdopodobne jest, że nie-Żydem był również autor Ewangelii Marka. Popełnił zbyt wiele błędów dotyczących zarówno żydowskich zwyczajów oraz geografii Palestyny, jak i błędów politycznych, by można bez zastrzeżeń uważać go za Żyda.

Nie-Żydem był też prawdopodobnie autor Ewangelii Jana. Jego gwałtowny i brutalny antysemityzm każą co najmniej mocno powątpiewać w jego żydowskie pochodzenie.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
pio998 (124 punktów)
Możemy spekulować nad biblia tak samo jak nad każdym innym przekazem historycznym.Przecież pisał go człowiek.Skoro Historykom co byli żydami zarzuca się stronniczość. Przez co podważa się ich wypowiedzi .Można tez odnieść się tak do każdej innej osoby.
Możemy oczywiście rozwodzić się nad przekazem o istnieniu Boga , ale Biblia zawiera przekazy historyczne.Potwierdzone w innych zapisach historycznych.
Przez co choć w części można ja uznać jako źródło historii.
A tym samym uznać autorów jacy są podawani za prawdziwych.
To ze dziś nie ma dowodu na ich istnienie , to nie znaczy ze za chwile się gdzieś nie pojawi.
Na przykład do roku 1993 nie było żadnego dowodu na istnienie króla Dawida ani nawet Izraela jako narodu poprzedzającego Salomona. Następnie w 1993 roku archeolodzy znaleźli dowód na istnienie króla Dawida poza Biblią. Na starożytnym kopcu zwanym Tel Dan, na północy Izraela, słowa wyryte w kawałku bazaltu zostały przetłumaczone jako "Dom Dawida" i "Król Izraela". To dowiodło, że Dawid był kimś więcej niż tylko legendą.
RD Wilson, który napisał "A Scientific Investigation of the Old Testament", zwrócił uwagę, że imiona 29 królów z dziesięciu narodów (Egiptu, Asyrii, Babilonu i innych) są wymienione nie tylko w Biblii, ale znajdują się również na pomnikach ich własny czas.
Każde imię jest transliterowane w Starym Testamencie dokładnie tak, jak pojawia się na artefaktach archeologicznych - sylaba za sylabę, spółgłoska za spółgłoskę. Kolejność chronologiczna królów jest prawidłowa .
Kamień Moabitów to inskrypcja w języku moabitów, języku semickim blisko spokrewnionym z biblijnym hebrajskim.
Również wiele wnosi do historii Izraelitów.A tym samym potwierdza zapisy z Biblii.
Istnieje wiele innych starożytnych inskrypcji, które dostarczyły cennych informacji na temat historii biblijnej z pozabiblijnej perspektywy. Należą do nich kalendarz Gezar, Samaria Ostraca, inskrypcja z Siloe, listy z Lakisz oraz liczne inskrypcje fenickie i aramejskie. (Można je zbadać w tłumaczeniu, w odniesieniu do oryginałów, w Ancient Near Eastern Texts Reating to the Old Testament, wyd. James B. Pritchard, wyd. 2, Princeton: Princeton University, 1955, s. 320-24; wyd. 3 red., 1969, s. 653-62). Do najważniejszych z nich należą królewskie inskrypcje królów asyryjskich i babilońskich. Mamy inskrypcje asyryjskich królów Sargona II i Sennacheryb aopisujące ich oblężenia Samarii odpowiednio w 721 i Jerozolimy w 701, a także inskrypcje dotyczące podbojów Jerozolimy przez babilońskiego króla Nabuchodonozora w ostatnich latach istnienia Judy przed wygnaniem. (Patrz Pritchard, wyd. 2, s. 284-88; wyd. 3, s. 563-64.)
15-05-2023 10:31 
 Ocena 4 na 4
Andrzej.51 (15814 punktów)
Swoją wypowiedź umieściłeś pod drugą z moich wypowiedzi dotyczących autorstwa ksiąg biblijnych Starego i Nowego Testamentu sugerując w ten sposób, że jest ona odpowiedzią na co najmniej tę druga moją wypowiedź. Twoja odpowiedź nie dotyczy jednak tego zagadnienia. Nie dostrzegam w niej jasnego ustosunkowania się do tego, co napisałem, poza tym, że dość ogólnie kwestionujesz to, co napisałem, chociaż nie stwierdzasz tego wprost.

Nie odpowiem zatem na tę Twoją wypowiedź do czasu, aż ustosunkujesz się do moich dwóch wypowiedzi.
Konkretnie zatem - co zarzucasz moim dwóm wypowiedziom?


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
pio998 (124 punktów)
Wypowiedzią zamieszczona powyżej.Chce powiedzieć ze nie można zaprzeczyć ze osoby te którym się przypisuje napisanie poszczególnych części Biblii , nimi nie są.
Nie widzę powodu dla którego mieli by nie być.Łatwiej mi jest uwierzyć ze pismo było nie raz przerabiane lub ludzie ingerowali jego treść.
Archeologia całkiem nie dawno potwierdzali ze król David istniał.Co raz to nowsze odkrycia potwierdzają zapisy z Biblii.
Jak by spojrzeć w ten sposób na inne zapisy z innych dziedzin , to wiele musielibyśmy odrzucić.
Ale to moje tylko spostrzeżenie.Jestem otwarty na uwagi i opinie wiec .Z chęcią poznam co ty o tym myślisz i dla czego widzisz to inaczej.
15-05-2023 16:08 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Wypowiedzią zamieszczona powyżej. Chce powiedzieć ze nie można zaprzeczyć ze osoby te którym się przypisuje napisanie poszczególnych części Biblii, nimi nie są. Nie widzę powodu dla którego mieli by nie być. Łatwiej mi jest uwierzyć ze pismo było nie raz przerabiane lub ludzie ingerowali jego treść.

A dlaczego nie można temu zaprzeczać, jeśli mamy ku temu dowody? Bo jest to dla Ciebie niewygodne? Bo odczuwasz jakiś dyskomfort? To, że Ty nie widzisz powodu, dlaczego autorami wielu biblijnych ksiąg nie są ci, którym to autorstwo się przypisuje, nic nie znaczy. Kompletnie nic.

W jednej z ostatnich wypowiedzi napisałem, że na dwadzieścia siedem ksiąg Nowego Testamentu znamy autora wyłącznie siedmiu listów, a jest nim apostoł Paweł. Nie znamy autorów pozostałych ksiąg NT, wiemy jednak, że nie są nimi ci, którym się to autorstwo przypisuje. Nie ma żadnego znaczenia, czy Ty ten fakt akceptujesz, czy też nie.
W kolejnej wypowiedzi podałem kilka uwag odnośnie autorstwa wybranych ksiąg Starego Testamentu, a konkretnie tych, których autorami nie sa ci, którym to autorstwo jest przypisywane.
Omówię nieco szerzej kwestie autorstwa jednej z nich, tj. apokaliptycznej Księgi Daniela.

Za autora tej księgi uważany jest niejaki Daniel, bohater tej księgi. Nie wiadomo kim był. Według legendy przebywał na dworze królewskim w Babilonie w czasie niewoli babilońskiej, czyli w VI wieku p.n.e. Pierwszy rozdział księgi opisuje najazd Nabuchodonozora na Jerozolimę "w trzecim roku Jehojakima" (co jest nieprawdą), zdobycie miasta i uprowadzenie mieszkańców do Babilonii, w tym również Daniela. W księdze widoczne są inne jeszcze błędy historyczne dotyczące okresu niewoli babilońskiej. Przykładowo opisany w księdze Belszasar nigdy nie był królem, jak twierdzi autor księgi, lecz tylko księciem, nie był też synem Nabuchodonozora, lecz nieco późniejszego Nabonida, ostatniego władcy państwa babilońskiego. Niemożliwym jest, by Daniel popełnił takie błędy przebywając na babilońskim dworze królewskim.

Politycznym tłem i inspiracją dla autora Księgi Daniela były wydarzenia II wieku p.n.e., które opisane są w poprawnej kolejności, ze szczegółami i bez błędów. Autor doprowadza akcję księgi do czasów Antiocha IV Epifanesa (175-163 p.n.e.). Wie o jego wojnach z Egiptem, wie także o zakazie kultu Jahwe i wprowadzeniu do Świątyni Jerozolimskiej kultu Zeusa. Wydaje się, że nie wie nic o odnowieniu kultu Jahwe po kilku latach (164 p.n.e.).
Wniosek stąd jest prosty: księga została napisana przed rokiem 164, być może w roku 165 lun 166 p.n.e.
Poświadczają to również dane językowe, zarówno jeśli chodzi o język aramejski, jak i hebrajski.

Rozumiem, że dla Ciebie to nie są wystarczające informacje, by odrzucić autorstwo Daniela "żyjącego" w VI wieku p.n.e. i uznać powstanie księgi około cztery wieki później, czyli ok. cztery wieki po niewoli babilońskiej.

>Archeologia całkiem nie dawno potwierdzali ze król David istniał.

Nieprawda.

>Co raz to nowsze odkrycia potwierdzają zapisy z Biblii.

Zgadzam się. Archeologia potwierdza wiele biblijnych narracji. Ale zdecydowanie nie wszystkie.

>Ale to moje tylko spostrzeżenie. Jestem otwarty na uwagi i opinie.

Jesteś otwarty i jednocześnie uparty.

>Z chęcią poznam co ty o tym myślisz i dla czego widzisz to inaczej.

Dużo już napisałem o tym co myślę i dlaczego.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
pio998 (124 punktów)
Do niedawna poza Biblią nie było żadnych dowodów na istnienie króla Dawida. Nie ma o nim żadnych wzmianek w ówczesnych dokumentach egipskich, syryjskich czy asyryjskich, a podczas wielu wykopalisk archeologicznych w Mieście Dawidowym nie znaleziono nawet wzmianki o jego imieniu. Następnie, 21 lipca 1993 r., zespół archeologów kierowany przez prof.
Abrahama Birana, prowadzący wykopaliska w Tel Dan w północnej Galilei, znalazł trójkątny kawałek bazaltowej skały o wymiarach 23 x 36 cm. zapisane w języku aramejskim. Następnie zidentyfikowano go jako część kolumny zwycięstwa wzniesionej przez króla Syrii, a później zniszczonej przez izraelskiego władcę.
Inskrypcja, datowana na IX wiek p.n.e., czyli mniej więcej sto lat po panowaniu Dawida nad Izraelem, zawiera słowa Beit David ("Dom" lub "Dynastia" Dawida). Jest to pierwsza niemal współczesna wzmianka o Dawidzie, jaką kiedykolwiek znaleziono. To nie jest rozstrzygające; ale wyraźnie wskazuje, że król o imieniu Dawid ustanowił dynastię w Izraelu w omawianym okresie.

"Zabiłem króla z domu Dawida". Tak szczyci się Stela Tel Dan, kamień z inskrypcją pochodzący z lat 870-750 pne, odkryty w północnym Izraelu w latach 90. XX wieku. Podobnie jak poprzednia Stela Merenptaha, dokumentuje zwycięstwo wodza nad Izraelitami (człowiekiem, który się chełpił, był prawdopodobnie lokalny władca Chazael z Aramu-Damaszku). Ale to przynajmniej wskazuje, że Dawid był postacią historyczną.

Jest sporo zapisów które które przekazują te same informacje.
Na przyklad Srebrne Zwoje znalezione w Ketef Hinnom w Izraelu, które zawierają teksty z Biblii hebrajskiej datowane na około 700-650 pne.

Słynne Zwoje znad Morza Martwego , które zawierają większość ksiąg Biblii hebrajskiej, pochodzą z okresu od 408 pne do 300 rne

Najstarszy znaleziony przez nas tekst biblijny ma około 2700 lat. Oczywiście to tylko to, co udało nam się zlokalizować i datować. Pierwsze historie biblijne były przekazywane ustnie i dopiero później spisywane przez różnych autorów. Większość biblistów uważa, że ​​Księga Rodzaju była pierwszą spisaną księgą. Stało się to około 1450 pne do 1400 pne . Więc być może około 3400 lat temu.
Fakt do dziś nie znaleziono innych historycznych dowodów , na to ze oni byli faktycznie autorami poszczególnych ksiąg.Ale to nie świadczy o tym ze nie mogli być.
Piramidy tez w 20 lat zbudowali ludzie dla faraona ale dowodów wiele nie ma .Ani czy faktycznie to było dla Chufu.Czyli to tez spekulacje.Jak wiele innych historii.
O samej ewolucji tez możemy tak powiedzieć , przecież nikt nie jest w stanie tego udowodnić.
Czyli jesteśmy w miejscu ze wiemy, ze nic nie wiemy.
16-05-2023 00:26 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Do niedawna poza Biblią nie było żadnych dowodów na istnienie króla Dawida. Nie ma o nim żadnych wzmianek w ówczesnych dokumentach egipskich, syryjskich czy asyryjskich, a podczas wielu wykopalisk archeologicznych w Mieście Dawidowym nie znaleziono nawet wzmianki o jego imieniu.

Nie do niedawna, ale nadal nie ma żadnych dowodów na istnienie Dawida. Takie jest oficjalne stanowisko wszystkich historyków i archeologów oraz większości biblistów.

>Następnie, 21 lipca 1993 r., zespół archeologów kierowany przez prof. Abrahama Birana, prowadzący wykopaliska w Tel Dan w północnej Galilei, znalazł trójkątny kawałek bazaltowej skały o wymiarach 23 x 36 cm. zapisane w języku aramejskim. Następnie zidentyfikowano go jako część kolumny zwycięstwa wzniesionej przez króla Syrii, a później zniszczonej przez izraelskiego władcę. Inskrypcja, datowana na IX wiek p.n.e., czyli mniej więcej sto lat po panowaniu Dawida nad Izraelem, zawiera słowa Beit David ("Dom" lub "Dynastia" Dawida). Jest to pierwsza niemal współczesna wzmianka o Dawidzie, jaką kiedykolwiek znaleziono. To nie jest rozstrzygające; ale wyraźnie wskazuje, że król o imieniu Dawid ustanowił dynastię w Izraelu w omawianym okresie.

W lipcu 1993 roku znaleziono w Tel Dan (północna część Galilei, około 50 km na północ od Jeziora Genezaret) pierwszy bazaltowy kamień (ułomek) o wymiarach 32 × 22 cm, a po roku, w czerwcu 1994 dwa kolejne ułomki tej samej steli, pierwszy o wymiarach 20 × 14 oraz drugi 10 × 9 cm, wzajemnie przystające do siebie, choć niektórzy twierdzą, że nie należy ich łączyć.
Według odkrywców (A. Biran i J. Naveh) stela mogła mieć wymiary: wys. ok. 100 × szer. ok. 50 cm.
Napis na steli sporządzony został w lokalnym dialekcie języka aramejskiego alfabetem starohebrajskim.
Napis wiąże się z opowieścią znaną z 2 Krl 8, 28-29.

Stela ma związek z Hazaelem, królem Damaszku, który po zdobyciu Dan w połowie IX wieku p.n.e. kazał wystawić w tym mieście stelę upamiętniającą jego sukces. Tekst mówi o zabiciu Jehorama, króla Izraela, oraz Achazjasza, króla z bitdwd. Wytłuszczony termin oznacza dokładnie "dom Dawida" i występuje jako oznaczenie państwa paralelnie do nazwy "Izrael". Nie dotyczy więc konkretnej osoby, lecz założyciela dynastii.

My, Polacy, coś na ten temat możemy powiedzieć. Przez analogię przedstawiciele naszej dynastii piastowskiej uznawali swe pochodzenie od Piasta, lecz do dzisiaj historyczność Piasta Kołodzieja nie została potwierdzona. Póki co zatem Piast jest tylko legendą, podobnie jak Popiel.

Historyczności Dawida - i również Salomona, jego rzekomego syna - dowieść się nie da, jest to niedowodliwe, a realia przypisujące im wielkie państwo są niehistoryczne. Zgadzają się z tym wszyscy historycy i archeologowie oraz większość biblistów.

Wspomniałeś w poprzedniej wypowiedzi o kamieniu moabickim, zwanym również stelą Meszy, króla Moabu, czykli krainy historycznej położonej na wschód od Morza Martwego. Stela pochodzi również z połowy IX wieku p.n.e., a napis na niej sporządzony został w języku moabickim przy pomocy alfabetu starohebrajskiego. Władca wymieniając swoje zdobycze, które umieścił w świątyni boga Kemosza, wspomniał również przedmioty, które zabrał po zdobyciu Atarot wzmocnionego wcześniej przez króla Izraela. Odpowiedni fragment ma treść: "przywiozłem stamtąd 'r'l dwdh i zaciągnąłem przed świątynię Kemosza w Qiryat".

Znaczenie wytłuszczonego zwrotu nie jest jasne. Słowo 'r'l może oznaczać przedmiot, np. ołtarz, może oznaczać wojownika, może być imieniem własnym. Przykładowo cały zwrot może oznaczać wojownika, który dowodził obroną Atarot w imieniu króla Izraela. Inna interpretacja łączy słowo dwd ze znaczeniem "ukochany", byłoby to więc imię własne. Termin dwd może też oznaczać funkcję, wówczas można przyjąć, że imię biblijnego Dawida wywodzi się od zajmowanego stanowiska.
Wniosek: przy obecnym stanie źródeł nie można rozstrzygnąć znaczenia zwrotu 'r'l dwdh.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
haish (2909 punktów)
>>Do niedawna poza Biblią nie było żadnych dowodów na istnienie króla Dawida. Nie ma o nim żadnych wzmianek w ówczesnych dokumentach egipskich, syryjskich czy asyryjskich, a podczas wielu wykopalisk archeologicznych w Mieście Dawidowym nie znaleziono nawet wzmianki o jego imieniu.
>Nie do niedawna, ale nadal nie ma żadnych dowodów na istnienie Dawida. Takie jest oficjalne stanowisko wszystkich historyków i archeologów oraz większości biblistów.

Jeszcze ciekawiej to wygląda, jeżeli interpretacji poddamy opowieść o Davidzie i Goliacie -
'Rosz Galut' - głowa wygnania ~ głowa diaspory'(to oznaczało radę złożoną z reprezentantów),
więc i nazwa David oznaczałaby radę tych pozostających w Judei.
/Dosłowne znaczenie
Islamskie źródła leksykalne i egzegetyczne uznały termin "Goliat" za niearabski, o ile powiedziano, że muzułmańscy uczeni zgadzają się w tej sprawie. Niektórzy orientaliści badali etymologię Goliata w swoich badaniach lingwistycznych nad Koranem. Według Horowitza (s. 106) nazwa jest bezspornie związana z hebrajskim słowem t ¦lu ¦ga lub aramejskim ¦a ¢t ¦lu ¦ga (oznaczającym wygnanie i wysiedlenie, które było powszechne wśród Żydów z Medyny). Jeffrey uważa również, że Goliat wszedł do języka arabskiego poprzez Koran, ponieważ nie ma śladu jego użycia przed islamem. - fa.wikiped(*)؏اŮ"وت /.
David stoczył walkę z przywódcami diaspory ~ wygnania i była to walka ideologiczna o treść i formę w jakiej ma istnieć religia Mojżesza. Stanowisko 'Davida' ma swoje odzwierciedlenie w psalmach.

>>Następnie, 21 lipca 1993 r., zespół archeologów kierowany przez prof. Abrahama Birana, prowadzący wykopaliska w Tel Dan w północnej Galilei, znalazł trójkątny kawałek bazaltowej skały o wymiarach 23 x 36 cm. zapisane w języku aramejskim. Następnie zidentyfikowano go jako część kolumny zwycięstwa wzniesionej przez króla Syrii, a później zniszczonej przez izraelskiego władcę. Inskrypcja, datowana na IX wiek p.n.e., czyli mniej więcej sto lat po panowaniu Dawida nad Izraelem, zawiera słowa Beit David ("Dom" lub "Dynastia" Dawida). Jest to pierwsza niemal współczesna wzmianka o Dawidzie, jaką kiedykolwiek znaleziono. To nie jest rozstrzygające; ale wyraźnie wskazuje, że król o imieniu Dawid ustanowił dynastię w Izraelu w omawianym okresie.
>W lipcu 1993 roku znaleziono w Tel Dan (północna część Galilei, około 50 km na północ od Jeziora Genezaret) pierwszy bazaltowy kamień (ułomek) o wymiarach 32 × 22 cm, a po roku, w czerwcu 1994 dwa kolejne ułomki tej samej steli, pierwszy o wymiarach 20 × 14 oraz drugi 10 × 9 cm, wzajemnie przystające do siebie, choć niektórzy twierdzą, że nie należy ich łączyć.
>Według odkrywców (A. Biran i J. Naveh) stela mogła mieć wymiary: wys. ok. 100 × szer. ok. 50 cm.
>Napis na steli sporządzony został w lokalnym dialekcie języka aramejskiego alfabetem starohebrajskim.
>Napis wiąże się z opowieścią znaną z 2 Krl 8, 28-29.
>Stela ma związek z Hazaelem, królem Damaszku, który po zdobyciu Dan w połowie IX wieku p.n.e. kazał wystawić w tym mieście stelę upamiętniającą jego sukces. Tekst mówi o zabiciu Jehorama, króla Izraela, oraz Achazjasza, króla z bitdwd. Wytłuszczony termin oznacza dokładnie "dom Dawida" i występuje jako oznaczenie państwa paralelnie do nazwy "Izrael". Nie dotyczy więc konkretnej osoby, lecz założyciela dynastii.
>My, Polacy, coś na ten temat możemy powiedzieć. Przez analogię przedstawiciele naszej dynastii piastowskiej uznawali swe pochodzenie od Piasta, lecz do dzisiaj historyczność Piasta Kołodzieja nie została potwierdzona. Póki co zatem Piast jest tylko legendą, podobnie jak Popiel.
>Historyczności Dawida - i również Salomona, jego rzekomego syna - dowieść się nie da, jest to niedowodliwe, a realia przypisujące im wielkie państwo są niehistoryczne. Zgadzają się z tym wszyscy historycy i archeologowie oraz większość biblistów.
>Wspomniałeś w poprzedniej wypowiedzi o kamieniu moabickim, zwanym również stelą Meszy, króla Moabu, czykli krainy historycznej położonej na wschód od Morza Martwego. Stela pochodzi również z połowy IX wieku p.n.e., a napis na niej sporządzony został w języku moabickim przy pomocy alfabetu starohebrajskiego. Władca wymieniając swoje zdobycze, które umieścił w świątyni boga Kemosza, wspomniał również przedmioty, które zabrał po zdobyciu Atarot wzmocnionego wcześniej przez króla Izraela. Odpowiedni fragment ma treść: "przywiozłem stamtąd 'r'l dwdh i zaciągnąłem przed świątynię Kemosza w Qiryat".
>Znaczenie wytłuszczonego zwrotu nie jest jasne. Słowo 'r'l może oznaczać przedmiot, np. ołtarz, może oznaczać wojownika, może być imieniem własnym. Przykładowo cały zwrot może oznaczać wojownika, który dowodził obroną Atarot w imieniu króla Izraela. Inna interpretacja łączy słowo dwd ze znaczeniem "ukochany", byłoby to więc imię własne. Termin dwd może też oznaczać funkcję, wówczas można przyjąć, że imię biblijnego Dawida wywodzi się od zajmowanego stanowiska.
>Wniosek: przy obecnym stanie źródeł nie można rozstrzygnąć znaczenia zwrotu 'r'l dwdh.
16-05-2023 16:46 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Islamskie źródła leksykalne i egzegetyczne uznały termin "Goliat" za niearabski [...] Według Horowitza (s. 106) nazwa jest bezspornie związana z hebrajskim słowem t ¦lu ¦ga lub aramejskim ¦a t ¦lu ¦ga (oznaczającym wygnanie i wysiedlenie, które było powszechne wśród Żydów z Medyny). Jeffrey uważa również, że Goliat wszedł do języka arabskiego poprzez Koran, ponieważ nie ma śladu jego użycia przed islamem. -

Od dawna imię Goliat łączone jest z imionami poświadczonymi w świecie grecko-italskim, takimi jak np.: Galeatus, Caliaθes, Aliates (Walweiattes) / Oletas. Wyprowadzane jest również od hetyckiego Kuliet.
Widać wyraźną rozbieżność w ustaleniu etymologii dla tego imienia, niemniej badacze są zgodni, że nie należy się jej doszukiwać w semickiej strefie językowej.

Wbrew temu, co Ci się wydaje, świat nie zaczyna się i nie kończy ani na Izraelu, ani na hebrajskim laszon ha-kodesz, ani na alfabecie bez samogłosek.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
pio998 (124 punktów)
Wiec zapytam w prost , skoro to wszytko plagiat lub opowieść wyssana z palca.Czemu aż tylu ludzi na świecie w nią wierzy.
I czemu ci wszyscy naukowcy co tak głośno negują autentyczność Biblii.
Nie robią medialnego show aby to obalić , żeby ludzie doznali oświecenia.
16-05-2023 20:23 
 Ocena 1 na 1
sable (465 punktów)
>Wiec zapytam w prost , skoro to wszytko plagiat lub opowieść wyssana z palca.Czemu aż tylu ludzi na świecie w nią wierzy.

Religia Chrześcijańska jest w jakimś sensie kopia kultu Solarnego, w której postawiono osobę Chrystusa w miejsce Słońca i oddaje się mu cześć pierwotnie oddawaną Słońcu. Chrześcijaństwo nie opiera się na prawdzie do końca na prawdzie. Chrześcijaństwo jest jedynie Rzymską historią rozkręconą politycznie. Prawda jest taka, że Jezus był Bóstwem Solarnym gnostyckiej sekty Chrześcijan.

To było polityczne zagranie, by wykorzystując Jezusa zyskać kontrolę nad społeczeństwem.

W 325 r.n.e. cesarz Rzymu Konstantyn zwołał Radę Nicei. Podczas tego spotkania polityczna doktryna chrześcijańska została zatwierdzona. I tak zaczęła się długa historia Chrześcijaństwa, przesiąknięta krwią i duchowymi kłamstwami. A przez następne 1600 lat Watykan trzymał polityczną władzę nad całą Europą. Doprowadzając do okresów zwanych "Ciemnymi Wiekami", podczas których zaistniały Krucjaty czy Inkwizycja. Chrześcijaństwo, razem ze wszystkimi innymi teistycznymi systemami, do pewnego stopnia jest oszustwem wieku. Służyło oderwaniu gatunków od naturalnego świata, i od siebie samych. Polega ono głównie na ślepym słuchaniu autorytetów.

Redukuje ludzką odpowiedzialność za sprawą "Boga" kontrolującego wszystko, a w efekcie okrutne zbrodnie są usprawiedliwiane w imię Boskiej Sprawy. I najważniejsze: daje władzę tym, którzy znają prawdę, ale używa mitu by manipulować i kontrolować społeczeństwem. Mit religijny jest najpotężniejszym orężem kiedykolwiek stworzonym i służy za psychologiczny grunt na którym mogą kwitnąć inne mity.

Mit jest ideą polegającą na błędnej wierze w niego szerokiej rzeszy ludzi. W głębszym sensie, w sensie religijnym mit służy jako historia organizująca i mobilizująca ludzi. Sens nie polega na opowiadaniu historii w odniesieniu do rzeczywistości ale na jej funkcji. Historia nie może spełniać swej funkcji, dopóki w społeczeństwie nie jest traktowana jako prawda.

Niektórzy ludzie mają czelność zadawać pytania o prawdę dotyczącą świętej historii, ale strażnicy wiary nie wchodzą z nimi w dyskusję. Ignorują ich, albo wyzywają od bluźnierców, którzy służą szatanowi.

>I czemu ci wszyscy naukowcy co tak głośno negują autentyczność Biblii.
>Nie robią medialnego show aby to obalić , żeby ludzie doznali oświecenia.
Następne ciekawe pytanie, ale niestety odpowiedzi na nie nie znam. Może ktoś inny.
16-05-2023 20:59 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Następne ciekawe pytanie, ale niestety odpowiedzi na nie nie znam. Może ktoś inny.

Następne ciekawe pytanie:
Twoja wypowiedź:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,880156#w880880
"Fundamenty to się sypią ale w Watykanie. Oby tylko świat przed tym ujrzał ich zbiory biblioteczne, które trzymają w ukryciu, głęboko pod ziemią i wzrokiem ludzi. Tam jest cała prawda o ludzkości, kto nas stworzył i jaka była historia powstania naszej planety."

Pytałem i nie doczekałem poważnej odpowiedzi jaka prawda o stworzeniu świata jest w watykańskich archiwach utajniona przed badaczami (odpowiedzią było przywołanie rosyjskiego forum dot. budownictwa 5geo.ru i Kopenhaskiego muzeum erotyki) Rok czekam na odpowiedź

Napisałaś też, że kiedy umrą religie, na świecie nastanie pokój, więc pytałem o dowód, że dwie wielkie światowe wojny miały religijne podłoże

I też nie doczekałem odpowiedzi

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
17-05-2023 03:56 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14790 punktów)
>I najważniejsze: daje władzę tym, którzy znają prawdę,
Którzy to są, z nazwiska ich wymień i napisz co to za prawda, którą znają?

DUCH


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
17-05-2023 20:54 
 Ocena 2 na 2
sable (465 punktów)
>>I najważniejsze: daje władzę tym, którzy znają prawdę,
>Którzy to są, z nazwiska ich wymień
Wszyscy papieże, w tym obecny Franciszek. W katolickim Kościele powszechnym nie ma rozdziału władz. Wszystkie trzy - ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą - sprawuje papież.

i napisz co to za prawda, którą znają?
Oto ona:
1.Malowidła sprzed 3500 lat przed nasza erą na ścianach Świątyni Luxoru w Egipcie, to obrazy wprowadzające koncepcję niepokalanego poczęcia, narodzin i uwielbienie Horusa. Obrazy zaczynają się od TOTa zwiastującego dziewicy, że powije Horusa potem NEF - Duch Święty zapładnia dziewicę, która rodzi uwielbianego.To jest dokładna historia cudu narodzin Jezusa.
W istocie podobieństwa pomiędzy religią Egipską i Chrześcijaństwem są uderzające,
2."Horus" - 3000 lat przed naszą erą był Bogiem Słońca w Egipcie. Jest on uczłowieczeniem Słońca, a jego życie to seria alegorii związanych z ruchem Słońca po niebie. Z hieroglifów wiemy dużo o tym słonecznym mesjaszu,
3.Horus narodził się z dziewicy (Isis-Marii) 25-go grudnia Jego narodzinom towarzyszyła gwiazda na wschodzie za wskazaniem której szło 3 królów by oddać cześć nowo narodzonemu zbawcy,
4.W wieku 12 lat był nauczycielem syna marnotrawnego, a w wieku lat 30 został ochrzczony przez postać zwaną ANUP i tak zaczął się jego stan duchowny. Horus miał 12 uczniów, z którymi podróżował, czyniąc cuda takie jak uzdrawianie i chodzenie po wodzie. Horus był znany pod wieloma imionami: Prawda, Światło, Pomazaniec Boży, Dobry Pasterz, Baranek Boży i wiele innych,
5.Po tym jak został zdradzony przez TYPHONA, Horus został ukrzyżowany, pochowany na 3 dni, a potem zmartwychwstał,

>(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
Zmień to na: Jedyną i Absolutną Prawdą jest (prawdziwa) Wiedza !
17-05-2023 21:07 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Następne ciekawe pytanie, ale niestety odpowiedzi na nie nie znam. Może ktoś inny.

Następne ciekawe pytanie:
Twoja wypowiedź:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,880156#w880880
"Fundamenty to się sypią ale w Watykanie. Oby tylko świat przed tym ujrzał ich zbiory biblioteczne, które trzymają w ukryciu, głęboko pod ziemią i wzrokiem ludzi. Tam jest cała prawda o ludzkości, kto nas stworzył i jaka była historia powstania naszej planety."

Pytałem i nie doczekałem poważnej odpowiedzi jaka prawda o stworzeniu świata jest w watykańskich archiwach utajniona przed badaczami (odpowiedzią było przywołanie rosyjskiego forum dot. budownictwa 5geo.ru i Kopenhaskiego muzeum erotyki) Rok czekam na odpowiedź

Napisałaś też, że kiedy umrą religie, na świecie nastanie pokój, więc pytałem o dowód, że dwie wielkie światowe wojny miały religijne podłoże

I też nie doczekałem odpowiedzi


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
haish (2909 punktów)
............
>Napisałaś też, że kiedy umrą religie, na świecie nastanie pokój, więc pytałem o dowód, że dwie wielkie światowe wojny miały religijne podłoże
>I też nie doczekałem odpowiedzi

Prawo karne zna różne formy sprawstwa - oprócz sprawstwa(tego który faktycznie dokonuje czynu) jest też sprawstwo kierownicze.
Wiem, że takie podejście ociera się o teorie spiskowe, ale z drugiej strony sprawstwo kierownicze jest dość trudne do udowodnienia w 100%.
Najczęściej bywa tak, że ten który najbardziej korzysta na skutkach czynu przestępczego jest jego inspiratorem i inicjatorem.
Przez wieki Chrześcijanie w Europie prześladowali Żydów i stąd powiedzenie o 'wiecznym tułaczu'
- u podłoża takiego nastawienia Chrześciajan wobec 'braci starszych w wierze' był konflikt doktrynalny - inny 'dekalog' i sama osoba 'człowieka-boga'(syna bożego), nie do zaakceptowania dla wyznawców religii Mojżesza.
Kulminacją prześladowań był Holokaust realizowany przez nazistów(niemieckich faszystów). Faszyzm miał swój początek we Włoszech, ale też była wojna domowa w Hiszpanii.
Później przyszedł czas nazistów niemieckich i operacji 'ostateczne rozwiązanie'.
Przypomnę, że hitlerowskie Niemcy nigdy nie anektowały Szwajcarji(gdzie wszystkie rządy Europy trzymały swoje aktywa), co jest dowodem na istnienie niejawnych porozumień i przestrzegania ich przez wszystkie strony konfliktu.
Sam Holokaust dotyczył raczej Żydów aszkenazyjskich, którzy przeważali w Europie północnej. Znane i częste są przypadki zwalniania Żydów sefardyjskich przez nazistów. Sefardyjczycy nie byli prześladowani w frankistowskiej Hiszpanii i we Włoszech gdzie rządy sprawował Mussolini.
Po klęsce hitlerowców Vatykan wielu z nich pomagał w ucieczce do Ameryki Południowej aby nie dosięgnął ich międzynarodowy wymiar sprawiedliwości.
Z wyjątkową gorliwością faszyści likwidowali nie tylko Żydów - ludzi, ale również ich świadectwo materialne - i to już od samego początku wojny (na przykład w Łodzi Wielka Synagoga(Dajczeszil - 'niemiecka') została podpalona przez Niemców z 10 na 11 listopada 1939 budowlę rozebrano w 1940. Synagoga ta była miejscem, gdzie kultywowano Judaizm Reformowany Synagoga była przeznaczona dla żydowskiej burżuazji, zasymilowanej z polską kulturą. Wstęp do świątyni umożliwiały tylko specjalne przepustki, wydawane najbogatszym Żydom, przede wszystkim tym, którzy sponsorowali jej budowę. W okresie międzywojennym kazania były w języku polskim, a w narodowe święta polskie odbywały się uroczystości patriotyczne.).
Po zakończeniu wojny i gdy powstało państwo Izrael, 'bratni' Polsce Związek Radziecki w ramach swoich interesów i sympatji narzucił Polakom jakich Żydów ma lubić a jakich nie. Później były wiece i hasła 'Syjoniści do Sjamu' i rok 68(należy zaznaczyć że ta fala przymusowej emigracji obywateli polskich zasiliła państwo Izrael).
W efekcie tych poczynań w Polsce społeczeństwo stało się bardziej jednorodne - wszyscy bez wyjątku byli zasymilowani, nie było już prawie w Polsce osób których oboje rodziców było wyznania mojżeszowego. To wymarzona i DŁUGO WYCZEKIWANA sytuacja dla polskiego KK.

Gdy Socjalizm w PRL miał się nieźle, na przywódcę Vatykanu wybrano Polaka. Następnie rozpoczął się 'festiwal' Solidarności.
W tym czasie za rządów Jaruzelskiego i Kiszczaka ruszyła pełną parą kościelna deweloperka, kler kosił kasiorę i nowe parafie i kościoły powstawały jak grzyby po deszczu. Po 89 roku zaczęło się 'oddawanie majątku kościołowi' i podpisano konkordat.

W dalszym ciągu w środkach masowego przekazu w tym w internecie chcąc kogoś pozbawić zaufania przypisuje mu się żydowskie pochodzenie, publikuje się listy - kto jest żydem w obecnej Polsce - czyli podobnie jak w średniowieczu(z inicjatywy chrześcijańskiej wiary winni są Żydzi - Judasz zdradził zbawiCielca, a inni w niego nie wierzą). Żydzi z Izraela kradną nieruchomości w Polsce, wykupują majątek i tym podobne rewelacje są na porządku dziennym - dzięki takiej metodzie wielu w Polsce ma wyrobioną opinię.

Żyd Sekielski poruszył temat od dawna będący wyciszany przez media i władze tak świeckie jak i kościelne, nie wykorzystywali go nawet komuniści gdy mieli władzę. Gdyby nie to sielanka kleru i klęczących polityków trwałaby nieprzerwanie.
farmer (22440 punktów)

>...., że kiedy umrą religie, na świecie nastanie pokój, więc pytałem o dowód, że dwie wielkie światowe wojny miały religijne podłoże
>I też nie doczekałem odpowiedzi

contragent(*)religie/religia-co-to-takiego/

Termin "religia" ma starożytne pochodzenie rzymskie, wywodzi się z łacińskiego słowa "religio". Pojęcie to jednak nie jest jednoznaczne. W kulturze zachodniej na jego rozumienie wywarły wpływ przede wszystkim dwie interpretacje. Otóż rzymski filozof Cyceron (106-43 przed Chr.) wywodził znaczenie słowa "religio" z: "relegere" lub "religere", co można tłumaczyć jako "ponownie odczytywać", "gruntownie rozważać", "zwracać na coś szczególną uwagę", ale też "oddawać cześć bogom".
W starożytności, szczególnie na początku chrześcijaństwa, do obowiązków obywateli Rzymu należało oddawanie czci bogom, do których zaliczani byli też władcy Rzymu. Odmowa tych praktyk przez chrześcijan stanowiła jeden z pretekstów do ich prześladowań...

Czym jest religia. Bo nie chodzi że to przedmiot w szkole.
Duch Prawdy (14790 punktów)
>>>I najważniejsze: daje władzę tym, którzy znają prawdę,
>>Którzy to są, z nazwiska ich wymień
>Wszyscy papieże, w tym obecny Franciszek. W katolickim Kościele powszechnym nie ma rozdziału władz. Wszystkie trzy - ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą - sprawuje papież.
Równie dobrze mógłbyś napisać wszyscy królowie, wszyscy sędziowie itd..., i to nic nie znaczy dopóki nie przedstawisz dowodów, że wszyscy mieli wiedzę, o której piszesz poniżej, i którą błędnie nazywasz prawdą.
>i napisz co to za prawda, którą znają?
>Oto ona:
>1.Malowidła sprzed 3500 lat przed nasza erą na ścianach Świątyni Luxoru w Egipcie, to obrazy wprowadzające koncepcję niepokalanego poczęcia, narodzin i uwielbienie Horusa. Obrazy zaczynają się od TOTa zwiastującego dziewicy, że powije Horusa potem NEF - Duch Święty zapładnia dziewicę, która rodzi uwielbianego.To jest dokładna historia cudu narodzin Jezusa.
>W istocie podobieństwa pomiędzy religią Egipską i Chrześcijaństwem są uderzające,
>2."Horus" - 3000 lat przed naszą erą był Bogiem Słońca w Egipcie. Jest on uczłowieczeniem Słońca, a jego życie to seria alegorii związanych z ruchem Słońca po niebie. Z hieroglifów wiemy dużo o tym słonecznym mesjaszu,
>3.Horus narodził się z dziewicy (Isis-Marii) 25-go grudnia Jego narodzinom towarzyszyła gwiazda na wschodzie za wskazaniem której szło 3 królów by oddać cześć nowo narodzonemu zbawcy,
>4.W wieku 12 lat był nauczycielem syna marnotrawnego, a w wieku lat 30 został ochrzczony przez postać zwaną ANUP i tak zaczął się jego stan duchowny. Horus miał 12 uczniów, z którymi podróżował, czyniąc cuda takie jak uzdrawianie i chodzenie po wodzie. Horus był znany pod wieloma imionami: Prawda, Światło, Pomazaniec Boży, Dobry Pasterz, Baranek Boży i wiele innych,
>5.Po tym jak został zdradzony przez TYPHONA, Horus został ukrzyżowany, pochowany na 3 dni, a potem zmartwychwstał,
To jest wiedza o mitach i religiach, nie ma żadnych dowodów, że wszyscy papieże ją znali.
>>(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
>Zmień to na: Jedyną i Absolutną Prawdą jest (prawdziwa) Wiedza !
Czy wiedza jest prawdziwą to badamy empirycznie, nie można jednak wiedzy nazwać Prawdą Absolutną, bo nie posiadamy pełnej wiedzy o świecie i prawdopodobnie nigdy takiej nie posiądziemy.

DUCH


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
09-05-2023 09:57 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6812 punktów)
>Jeżeli jest nicość

Nicości podobno nie ma- jest coś zbliżonego do próżni i czarne dziury. Wszechświat istniał zawsze tylko w innej formie. Nie wiadomo czy życie powstało na Ziemi, czy przybyło na nią z kosmosu w meteorytach.
09-05-2023 13:41 
 Ocena 1 na 1
pio998 (124 punktów)
>>Jeżeli jest nicość
>Nicości podobno nie ma- jest coś zbliżonego do próżni i czarne dziury. Wszechświat istniał zawsze tylko w innej formie. Nie wiadomo czy życie powstało na Ziemi, czy przybyło na nią z kosmosu w meteorytach.
>
Witam .
To tez od dawna mnie zastanawia.Stworzyć cały wszechświat tylko po to aby można było popatrzyć na niego z ziemi.I to właśnie nam Nam tym istotom idealnym .Został tez wszechświat ofiarowany.Tylko nam.Każdego ranka czytając wiadomości utwierdza mnie fakty w tym ze jesteśmy wyjątkowi.W pedzie do samounicestwienia i bestialstwu jesteśmy gatunkiem wiodącym prym.
09-05-2023 15:06 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6812 punktów)
>To tez od dawna mnie zastanawia.Stworzyć cały wszechświat tylko po to aby można było popatrzyć na niego z ziemi.

Trudno odrzucić swoje dawne przekonania, ale fakty są nieubłagane: nie ma Boga który by się o ludzi troszczył.

>W pedzie do samounicestwienia i bestialstwu jesteśmy gatunkiem wiodącym prym.

Nie wszyscy ludzie są jednakowi. Wybieraj sobie życzliwych.
pio998 (124 punktów)
>Trudno odrzucić swoje dawne przekonania, ale fakty są nieubłagane: nie ma Boga który by się o ludzi troszczył.
>>W pedzie do samounicestwienia i bestialstwu jesteśmy gatunkiem wiodącym prym.
>Nie wszyscy ludzie są jednakowi. Wybieraj sobie życzliwych.
>
Pewnie trochę wstyd to przyznać ale na tematem Boga wcześniej wiele się nie zastanawiałem.Nie wiem czy to powodowane było brakiem czasu , czy raczej ciągła pogon za czymś .Dziś widzę świat trochę inaczej.Bóg nie troszczy się nawet o tych co troszczą się o niego.

To prawda ludzie są rożni.Ale dopiero na końcu drogi można powiedzieć jacy byli.
10-05-2023 15:19 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6812 punktów)
>Pewnie trochę wstyd to przyznać ale na tematem Boga wcześniej wiele się nie zastanawiałem.Nie wiem czy to powodowane było brakiem czasu , czy raczej ciągła pogon za czymś .Dziś widzę świat trochę inaczej.Bóg nie troszczy się nawet o tych co troszczą się o niego.

Życie z wiarą w Boga, to życie w świecie iluzji. Odrzucenie wiary w Boga, to wybór świata realnego.
Rozwijać się można czytając etykę świecką.Filozofowie etyki świeckiej przerastają duszpasterzy.
qwery (2864 punktów)
>>Jeżeli jest nicość
>Nicości podobno nie ma- jest coś zbliżonego do próżni i czarne dziury. Wszechświat istniał zawsze tylko w innej formie. Nie wiadomo czy życie powstało na Ziemi, czy przybyło na nią z kosmosu w meteorytach.
>

Jesli istnieje sama przestrzen, bez tzw pola prózni, to to byc moze mozna nazwać nicoscia. Byla by to nicosc ktora istnieje. Jesli tego nie ma, to nicosc nie istnieje.
09-05-2023 00:17 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)

>Przeszłości nie zmienisz ale masz wpływ na traźniejszość i przyszłość.

Ale raczej tylko na swoją.

Sorki, że wtrącam , ale tematem jest chyba zawód autora wątku Bogiem. Oczywiście przyjmując, że taki Twór istnienie. Zakładając, że istnieje również i mnie nie jest w stanie pomóc. Dlaczego? Bo mu to dogłębnie zwala to co się dzieje w tym mrowisku. To my sami borykamy się z trudami i przeciwnościami dnia codziennego. nie ma w tym żadne bożej sprawczości. Wolna wola? Tak, ale nie z łaskawości Boga. To nasze i tylko nasze decyzje wpływają na przebieg naszego dalszego życia.

Zakładając, że Bóg istnieje = należy również przyjąć istnienie jego antagonisty. A jeśli oba byty istnieją i gdyby któryś z nich zaproponował mi, że cofnie moje życie o 35 lat wstecz - wystarczy 27 lat - temu podpiszę cyrograf.

Proszę po części tłumaczyć mój rozgoryczony ton tym, że od Wielkanocy moje życie legło w gruzach. Próbuję żyć na nowo, co brzmi śmiesznie w moim wieku. Ale najłatwiej jest się poddać. Poddałem się przez 1 tydzień. Później powstałem, otrzepałem kurz, wytarłem pysk i próbuję walczyć dalej.

Po tej traumie próbuję żyć nadal, znaleźć sobie swoje miejsce i cel.

Komentuję Twój wpis, ponieważ uważam Cię za jednego z nielicznych racjonalnie myślących ludzi na tym forum . Ale to był tylko mój krzyk rozpaczy.

Pozdrawiam.
09-05-2023 09:27 
 Ocena 3 na 3
panTeista (6812 punktów)
Jestem raczej pesymistą i nie potrafię Cię pocieszyć. Nawet na swoje życie mamy wpływ tylko w ograniczonym zakresie. Możemy postawić sobie za cel- dbać o swoją formę- ale nie możemy powstrzymać wpływu na nią czasu. W końcu czas nas kiedyś pokona. Mam 65 lat i już odczuwam skutki wpływu czasu. Odchodzą rodzice i przyjaciele. Przyjdzie i czas na nas, oby nie za szybko.
Pozdrawiam.
09-05-2023 12:10 
 Ocena 1 na 1
pio998 (124 punktów)
Zawsze miałem wrażenie ze Dom to osoby i ludzie którzy go tworzą.W miarę opływu czasu ludzie odchodzą. Wiemy to od dziecka ale zaczynamy odczuwać dopiero jak znikają ludzie którzy , wypełniali nasze życie słowami , śmiechem albo łzami.Skoro nasz dom powoli zanika może warto rozejrzeć się do okola i poznać świat.Wiem ze to nie to samo .Ale wyznaczy nowy cel w życiu.A na pewno tez sprawi ze zaczną się pojawiać nowi ludzie.Myślę ze sam tak zrobię .
09-05-2023 14:46 
 Ocena 2 na 2
panTeista (6812 punktów)
>Skoro nasz dom powoli zanika może warto rozejrzeć się do okola i poznać świat.

Owszem, ale świat ludzi, a nie wymyślonych bogów.

Pozdrawiam
09-05-2023 18:04 
 Ocena 1 na 1
pio998 (124 punktów)

>Owszem, ale świat ludzi, a nie wymyślonych bogów.
Czy to nie jest zastanawiające ze od zalania dziejów szukamy oparcia w jakiś bogach.
Czy mamy wrodzony brak wiary w siebie , czy może wiara w nasza niedoskonałość .Sprawia ze szukamy wsparcia w jakiejś nadprzyrodzonej sile.
panTeista (6812 punktów)
>Czy to nie jest zastanawiające ze od zalania dziejów szukamy oparcia w jakiś bogach.
>Czy mamy wrodzony brak wiary w siebie , czy może wiara w nasza niedoskonałość .Sprawia ze szukamy wsparcia w jakiejś nadprzyrodzonej sile.

Trudno było wierzyć w siebie, w obliczu dzikiej, nieogarniętej przyrody. A teraz niektórym trudno pogodzić się z bezpowrotną śmiercią. Jedni wierzą w życie w niebie, a inni w reinkarnację. Bez tej wiary zmaganie się z trudnościami życia byłoby bezsensowne. Podobno w USA mówią: nieważne w którego boga wierzysz, ważne abyś wierzył.
Z wiarą w opiekuńczego Boga żyje się lżej/ przyjemniej.
09-05-2023 14:50 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)
>Jestem raczej pesymistą i nie potrafię Cię pocieszyć. Nawet na swoje życie mamy wpływ tylko w ograniczonym zakresie. Możemy postawić sobie za cel- dbać o swoją formę- ale nie możemy powstrzymać wpływu na nią czasu. W końcu czas nas kiedyś pokona. Mam 65 lat i już odczuwam skutki wpływu czasu. Odchodzą rodzice i przyjaciele. Przyjdzie i czas na nas, oby nie za szybko.
>Pozdrawiam.
>
Ja nie miałem na myśli umierania. To jest nieodzowna część naszego życia, czy się to komuś podoba czy nie. Każdy z nas pożegnał kogoś , kogo kochał i musimy z tym żyć dalej. Ale to śmierć zabiera nam naszych najbliższych i nic nie jesteśmy w stanie na to poradzić. Taka kolej rzeczy. I to jestem w stanie zrozumieć i zaakceptować.

Jak jednak zrozumieć kobietę, która po 27 latach małżeństwa odchodzi do kochanka. Czuję się zdradzony i oszukany. Przez te wszystkie lata pracowałeś, nawet już będąc na emeryturze, aby było jak najdostatniej. Aby niczego nie brakowało. Od pół roku to trwało. Okazało się, że ja do pracy, ona do gacha, albo gach do niej. Gdzie popełniłem błąd?

Byłem oficerem śledczym w policji. I to podobno jednym z lepszych, a nie potrafiłem dostrzec zdrady najbliższej mi osoby. O jej romansie wiedzieli wszyscy, ja oczywiście dowiedziałem się ostatni, kiedy w piątek wielkanocny mnie poinformowała, że odchodzi. Znów sprawdza się przysłowie, że szewc bez butów chodzi. Ona prowadziła dom i całą tą buchalterię związaną z opłatami w bankowości internetowej. Z dnia na dzień wszystko to spadło na mnie. Przeszedłem szybki kurs nowego życia, kiedy to musiałem ogarnąć to wszystko, o czym przez tyle lat nie miałem pojęcia. Sprzątanie, pranie, prasowanie, gotowanie i opieka nad psem, który też nagle przestał ją interesować. Odpokutowałem to zdrowiem, moje stare demony wróciły.

Po okresie załamania podnoszę się pomału z kolan i przynajmniej próbuję żyć w miarę normalnie. Nie jest to łatwe, ale nikt przecież nie obiecywał dolce vita.

Nic nie boli tak jak życie.
09-05-2023 17:17 
 Ocena 2 na 2
panTeista (6812 punktów)
>Gdzie popełniłem błąd?

Może za dużo czasu spędzałeś w pracy, a za mało z nią. Może byłoby dla was lepiej gdybyście więcej np. wychodzili razem do kina lub na imprezy. Zresztą nie wiem, kobieta to istota niepojęta.
Ja się nie ożeniłem, bo co poznałem bliżej którąś panienkę, to chciała w przyszłości mieć dziecko. Jako buddysta dla którego narodziny oznaczają nieuniknione starzenie się i śmierć, nie chciałem mieć dziecka. Nie chciałem też by moja wybranka była niespełniona w upragnionej roli mamy.
Jako samotnik prowadzę dom sam, przyzwyczaiłem się, Ty też się przezwyczaisz.
10-05-2023 15:39 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)
>>Gdzie popełniłem błąd?
>Może za dużo czasu spędzałeś w pracy, a za mało z nią. Może byłoby dla was lepiej gdybyście więcej np. wychodzili razem do kina lub na imprezy. Zresztą nie wiem, kobieta to istota niepojęta.
>Ja się nie ożeniłem, bo co poznałem bliżej którąś panienkę, to chciała w przyszłości mieć dziecko. Jako buddysta dla którego narodziny oznaczają nieuniknione starzenie się i śmierć, nie chciałem mieć dziecka. Nie chciałem też by moja wybranka była niespełniona w upragnionej roli mamy.
>Jako samotnik prowadzę dom sam, przyzwyczaiłem się, Ty też się przezwyczaisz.

Oczywiście że tak. Kobieta istota nieznana. Wpierw jednak musze odnaleźć się w nowej rzeczywistości i próbować żyć dalej Dziękuje za słowa pociechy .
10-05-2023 18:30 
 Ocena 1 na 1
pio998 (124 punktów)
Witam
Pewien czas temu przyglądałem się podobnej sytuacji .Dajesz rodzinie wszystko co potrzebuje aby godnie żyć .Ale okupione jest to twoim własnym życiem a dokładnie czasem jaki zamieniasz na pieniądze .Aby dać wszystkim to co potrzebują.Ale wtedy spotykasz się z pretensja czemu tyle pracujesz ze możesz odpuścić trochę.Ludzie chcą mieć wszystko czas pieniądze i wieczne szczęście.Dla tego tak wiele osób żyje cudzym życiem przed ekranami telewizora.Bo jest bezbolesne i nie wymaga poświeceń.
Nic nie zawiniłeś , nie jesteś w stanie dać lub zrobić wszystkiego.
Co do prawdy to ludzie lubią ja ale jak mówi się ja komuś innemu.Za wyznanie prawdy potrafimy nienawidzić czasami bardziej niż za kłamstwo.U nas od dawna jest stereotyp ,, pilnuj swoich spraw co ciebie inni obchodzą.Dla tego wszędzie panują taka znieczulica a ludzie dziczeją.
Znajomi zapewne wola milczeć niż się mieszać ,takie realia.
11-05-2023 15:02 
 Ocena 2 na 2
Berzerac (5671 punktów)
>Witam
> Pewien czas temu przyglądałem się podobnej sytuacji .Dajesz rodzinie wszystko co potrzebuje aby godnie żyć .Ale okupione jest to twoim własnym życiem a dokładnie czasem jaki zamieniasz na pieniądze .Aby dać wszystkim to co potrzebują.Ale wtedy spotykasz się z pretensja czemu tyle pracujesz ze możesz odpuścić trochę.Ludzie chcą mieć wszystko czas pieniądze i wieczne szczęście.Dla tego tak wiele osób żyje cudzym życiem przed ekranami telewizora.Bo jest bezbolesne i nie wymaga poświeceń.
>Nic nie zawiniłeś , nie jesteś w stanie dać lub zrobić wszystkiego.
>Co do prawdy to ludzie lubią ja ale jak mówi się ja komuś innemu.Za wyznanie prawdy potrafimy nienawidzić czasami bardziej niż za kłamstwo.U nas od dawna jest stereotyp ,, pilnuj swoich spraw co ciebie inni obchodzą.Dla tego wszędzie panują taka znieczulica a ludzie dziczeją.
>Znajomi zapewne wola milczeć niż się mieszać ,takie realia.
>

Dziękuję za Twój wpis. Wiele mądrości w nim zawarłeś i to oczywiście prawda o czym piszesz. Niestety czasami budzimy się w ręką w nocniku, ponieważ za bardzo ufamy ludziom , którzy na to nie zasługują .
haish (2909 punktów)
>>Przeszłości nie zmienisz ale masz wpływ na traźniejszość i przyszłość.
>Ale raczej tylko na swoją.
>Sorki, że wtrącam , ale tematem jest chyba zawód autora wątku Bogiem. Oczywiście przyjmując, że taki Twór istnienie. Zakładając, że istnieje również i mnie nie jest w stanie pomóc. Dlaczego? Bo mu to dogłębnie zwala to co się dzieje w tym mrowisku. To my sami borykamy się z trudami i przeciwnościami dnia codziennego. nie ma w tym żadne bożej sprawczości. Wolna wola? Tak, ale nie z łaskawości Boga. To nasze i tylko nasze decyzje wpływają na przebieg naszego dalszego życia.
>Zakładając, że Bóg istnieje = należy również przyjąć istnienie jego antagonisty. A jeśli oba byty istnieją i gdyby któryś z nich zaproponował mi, że cofnie moje życie o 35 lat wstecz - wystarczy 27 lat - temu podpiszę cyrograf.

Czego nie może 'wszechmogący' bóg( BÓG wszystkomogący) - ano dać w nagrodę drugiego(kolejnego) życia. To jest niewykonalne z przyczyn obiektywnych.
Być może BÓG nie jest zależny od czasu, i być może sam jest poza czasem, ale w przypadku znanego ludziom świata(rzeczywistości) czas jest ukierunkowany w jedną stronę. Ta nasza rzeczywistość, nasz ludzki świat nie przewiduje manipulacji czynnikiem czasu( nawet kreator tej naszej rzeczywistości tego nie przewidział w swoim projekcie).

Nie jest możliwe, aby przenieść rozum, umysł i psychikę z jednego ciała(mózgu) na inne ciało(mózg). Wszystkie 'wcielenia' mogą się odbywać tylko w jednym ciele(mózgu, psychice) i tylko w obrębie jednego życia( od narodzin do śmierci ciała i mózgu).
Często w czasie żywota jednostkę spotykają najróżniejsze zdarzenia i przygody - nie wszystkie są pożądane, ale z kolei te przykre i bolesne zmuszają jednostkę do weryfikacji i nowego spojrzenia na swoje życie. Jest znane powiedzenie - 'co mnie nie zabije, to mnie wzmocni' faktem jest również to że proces odnajdywania się w tej nowej sytuacji wymaga czasu.

Na pociechę dodam dla kolegi po 'fachu' inne powiedzenie - "tego kwiatu jest pół światu".
pio998 (124 punktów)

>Bóg to tylko postać literacka. Oczywistą jest więc jego nieobecność i bierność.

Myślę ze Bóg to raczej forma energii co wszystko napędza, może posłużyć dobrym celom jak i złym.
Zalezy od tego kto ja używa i do czego.
To ludzie a zwłaszcza szamani religii ubierają ja w szaty jakiegoś człekopodobnego bytu.
I dla tego ta bierność.JESTEM KTÓRY JESTEM.Nadaj mi imię a ja dam sile sprawcza temu do czego chcesz mnie użyć.Zadziwia mnie tez fakt ze ludzie ogrom ludzi tak posłusznie idzie za nimi.
Kiedyś słyszałem ze bóg musi istnieć.Bo tyle ludzi wierzy , wszyscy się nie mogą mylić.
10-05-2023 13:17 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6812 punktów)
>Myślę ze Bóg to raczej forma energii co wszystko napędza,

Taki Bóg energia nie interesuje się ludźmi. Skąd wiadomo że to Bóg, a nie bogini, i że jest jeden, a nie wielu.

>To ludzie a zwłaszcza szamani religii ubierają ja w szaty jakiegoś człekopodobnego bytu.

Nie wiem czy szamani wierzą, czy świadomie nabierają naiwnych.

>Zadziwia mnie tez fakt ze ludzie ogrom ludzi tak posłusznie idzie za nimi.

Ludzie wierzą bo to daje im nadzieję na jakieś życie przyszłe. Nie chcą się wyzbyć tej przyjemnej iluzji.

>Kiedyś słyszałem ze bóg musi istnieć.Bo tyle ludzi wierzy , wszyscy się nie mogą mylić.

Miliony wyznają Jahwe ale inne miliony wyznają Allaha, Sziwę, Brachmę, Krysznę. Gdyby któryś z wyznawanych bogów istniał, to byłbaby tylko jedna wiara i jedno Pismo Święte.
10-05-2023 18:39 
 Ocena 1 na 1
pio998 (124 punktów)
Wiara w Boga tylko aby się lepiej poczuć albo nie czuć się sam to bez sensu.
Myślę ze ludzie odsuwają się od siebie wręcz izolują .Dla tego łatwiej przychodzi im rozmawianie lub żalenie się do Boga jakiego daje im religia.
Nie jeden człowiek myślę wolał by aby zamiast Boga w chmurach , mieć kogoś obok siebie .Kogoś kto jest wsparciem,kto jest zawsze dla nas .Tak bezwarunkowo .
11-05-2023 09:33 
 Ocena 2 na 2
panTeista (6812 punktów)
>Wiara w Boga tylko aby się lepiej poczuć albo nie czuć się sam to bez sensu.

Jednak wierzącemu przynosi ulgę. Człowiek żyje nie tylko logiką/ sensem, to także istota emocjonalna. Odczuwanie pozytywnych emocji daje zadowolenie.

>Myślę ze ludzie odsuwają się od siebie wręcz izolują .Dla tego łatwiej przychodzi im rozmawianie lub żalenie się do Boga jakiego daje im religia.
>Nie jeden człowiek myślę wolał by aby zamiast Boga w chmurach , mieć kogoś obok siebie .Kogoś kto jest wsparciem,kto jest zawsze dla nas .Tak bezwarunkowo .

Szympansy żyją w stadach. Ludzie niegdyś żyjący w grupach, teraz żyją w parach- gdy dzieci dorosną "idą na swoje".
Życie z partnerem "z krwi i kości" jest lepsze niż z wymyślonym Bogiem. Jednak kiedy partner odchodzi lub traci sprawność pozostaje Jezus.
pio998 (124 punktów)

>>Kiedyś słyszałem ze bóg musi istnieć.Bo tyle ludzi wierzy , wszyscy się nie mogą mylić.
>Miliony wyznają Jahwe ale inne miliony wyznają Allaha, Sziwę, Brachmę, Krysznę. Gdyby któryś z wyznawanych bogów istniał, to byłaby tylko jedna wiara i jedno Pismo Święte.

>
Czyli jednak wiara w Boga daje ludziom sile i nadzieje ,faktem jest tez ze na całym świecie szukają kontaktu z Bogiem .Mimo wielu różnić religie maja wiele wspólnych mianowników.
Rządy , zwłaszcza przed wyborami roztaczają przyjemne iluzje.
.
16-05-2023 12:13 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6812 punktów)
> >>Kiedyś słyszałem ze bóg musi istnieć.Bo tyle ludzi wierzy , wszyscy się nie mogą mylić.
>>Miliony wyznają Jahwe ale inne miliony wyznają Allaha, Sziwę, Brahmę, Krysznę. Gdyby któryś z wyznawanych bogów istniał, to byłaby tylko jedna wiara i jedno Pismo Święte.

>>
>Czyli jednak wiara w Boga daje ludziom sile i nadzieje ,faktem jest tez ze na całym świecie szukają kontaktu z Bogiem .Mimo wielu różnić religie maja wiele wspólnych mianowników.

Z wiarą w Boga żyje się lżej/ przyjemniej. Tradycyjni bogowie są jednak baśniowi, osobiście skłaniam się w stronę boga który przenika przyrodę, jest we wszystkim.

>Rządy , zwłaszcza przed wyborami roztaczają przyjemne iluzje.

Jedni obietnic nie dotrzymują, drudzy obietnice realizują.
10-05-2023 15:46 
 Ocena 1 na 1
haish (2909 punktów)
>>Od jakiegoś czasu denerwuje mnie próba tłumaczenia Boga prze ludzi.Jego ciągła nie obecność ,
>>przyglądanie się biernie wszystkiemu z boku.
>Bóg to tylko postać literacka. Oczywistą jest więc jego nieobecność i bierność.

To jest oczywista oczywistość - ludzkość odkąd zaczęła stawać się 'sapiens' i 'posiadła' zdolność abstrakcyjnego myślenia nieustannie szuka przyczyny tego stanu rzeczy - nic nie tłumaczy i nie wyjaśnia tego lepiej niż BÓG - najlepiej JEDYNY i WSYSTKOMOGĄCY.
Za takowym podejściem do tego zagadnienia i argumentem jej dowodzącym jest to -
człowiek (homo sapiens) jest jedynym gatunkiem w znanym ludzkości wszechświecie który 'stworzył' CYWILIZACJĘ.


>>Do tego obłuda i wyrachowanie kościoła. Który
>>sama w sobie zasługuje na potępienie.
>Omijaj kościół szerokim łukiem.
>>Dziś kiedy historia odkrywa tajemnice zarezerwowane kiedyś tylko dla wybranych .Każe mi się
>>zastanowić jak bardzo zostaliśmy oszukani i wykorzystani przez te cale wieki.
>Przeszłości nie zmienisz ale masz wpływ na traźniejszość i przyszłość.
>Pozdrawiam.
Henryk.K (2246 punktów)
>>Od jakiegoś czasu denerwuje mnie próba tłumaczenia Boga prze ludzi.Jego ciągła nie obecność ,
>>przyglądanie się biernie wszystkiemu z boku.
>Bóg to tylko postać literacka. Oczywistą jest więc jego nieobecność i bierność.
>>Do tego obłuda i wyrachowanie kościoła. Który
>>sama w sobie zasługuje na potępienie.
>Omijaj kościół szerokim łukiem.
>>Dziś kiedy historia odkrywa tajemnice zarezerwowane kiedyś tylko dla wybranych .Każe mi się
>>zastanowić jak bardzo zostaliśmy oszukani i wykorzystani przez te cale wieki.
>Przeszłości nie zmienisz ale masz wpływ na traźniejszość i przyszłość.
>Pozdrawiam.>

Jest to bardzo jednostronna ocena sytuacji.
Bóg nikogo nie oszukuje, ponieważ jest najpotężniejszy i nie musi tak się zachowywać.
Kłamią jeno istoty słabsze, które znają swoją bezradność.
Uczeni z premedytacją okłamują od pięciu wieków ludzkość.
Dlaczego tak czynią, przecież nie muszą. Jakie znaczenie ma dla nich jak zbudowany jest nasz fizyczny świat?
Powinna tylko interesować ich prawda, lecz postępują niezgodnie z tą zasadą.
Pan Bóg nie kłamie, gdyż brzydzi się kłamstwem.
Wobec tego kto inspiruje uczonych i ludzi dla ukrywania prawdy?
Cynicznie, skutki swoich matactw przypisują Stwórcy Wszechrzeczy.


W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
27-05-2023 23:26 
 Ocena 1 na 1
Bartosz Waskird (502 punktów)
>>>Od jakiegoś czasu denerwuje mnie próba tłumaczenia Boga prze ludzi.
Czy Twoja frustracja coś zmieni?
Henryk.K (2246 punktów)
>>>>Od jakiegoś czasu denerwuje mnie próba tłumaczenia Boga prze ludzi.
>Czy Twoja frustracja coś zmieni?
>
Ja się z tego powodu nie frustruję.
Taki jest świat i tego się nie zmieni. Nie znaczy jednak iżesz nie powinno się w miarę możności próbować ustalić jego stan faktyczny.
Nie można tego pozostawić uczonym, ponieważ od czasów biblijnych pozostają oni faryzeuszami.

W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
28-05-2023 09:28 
 Ocena 2 na 2
panTeista (6812 punktów)
>Bóg nikogo nie oszukuje, ponieważ jest najpotężniejszy i nie musi tak się zachowywać.
>Kłamią jeno istoty słabsze, które znają swoją bezradność.
> Uczeni z premedytacją okłamują od pięciu wieków ludzkość.
>Dlaczego tak czynią, przecież nie muszą. Jakie znaczenie ma dla nich jak zbudowany jest nasz fizyczny świat?
>Powinna tylko interesować ich prawda, lecz postępują niezgodnie z tą zasadą.
>Pan Bóg nie kłamie, gdyż brzydzi się kłamstwem.
>Wobec tego kto inspiruje uczonych i ludzi dla ukrywania prawdy?
>Cynicznie, skutki swoich matactw przypisują Stwórcy Wszechrzeczy.

Oszukują, kłamią duszpasterze, którzy się na tę postać literacką powołują.
W istocie zachowanie Boga jest znane tylko z fantastycznych opisów autorów Biblii. De fakto nie może oszukiwać, kłamać, brzydzić się kłamstwem ktoś kto jest tylko postacią literacką.
Skąd wiesz, że Stwórca Wszechrzeczy istnieje?

Uczeni badają świat fizyczny choćby z ciekawości. Jaką prawdę uczeni ukrywają? Jakie konkretnie kłamstwo uczonych masz na mysli? Może raczej mylą się w swoich hipotezach niż kłamią.
Henryk.K (2246 punktów)

>Oszukują, kłamią duszpasterze, którzy się na tę postać literacką powołują.
>W istocie zachowanie Boga jest znane tylko z fantastycznych opisów autorów Biblii. De fakto nie może oszukiwać, kłamać, brzydzić się kłamstwem ktoś kto jest tylko postacią literacką.
>Skąd wiesz, że Stwórca Wszechrzeczy istnieje?
>Uczeni badają świat fizyczny choćby z ciekawości. Jaką prawdę uczeni ukrywają? Jakie konkretnie kłamstwo uczonych masz na mysli? Może raczej mylą się w swoich hipotezach niż kłamią. >>>


Duszpasterze wierzący w Boga nie mogą wiernych oszukiwać, ponieważ nie posiadają fizycznego dowodu, iż on istnieje lub też nie.
Ja wiem, że Stwórca Wszechrzeczy istnieje, gdyż nawet podałem dowód na udowodnienie tej tezy.
Ponieważ świat znajduje się w miejscu w jakim się znajduje , to nie ma chętnych do jego przeprowadzenia.
Ciekawość uczonego w obecnych czasach nie ma nic wspólnego w poznawaniu prawdy o tym świecie.
Poprawność polityczna zaczęła się znacznie wcześniej niż nauki społeczne chcą to przyjąć.
Datuję ją na okres po Koperniku.
Zasada, kto nie jest z nami jest przeciw ,głęboko zakorzeniła się w umysłach jajogłowych.
Wartościami duchowymi fizycznie życia się nie przeżyje.



















W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
panTeista (6812 punktów)
> Ja wiem, że Stwórca Wszechrzeczy istnieje, gdyż nawet podałem dowód na udowodnienie tej tezy.

Podaj link do tego dowodu.
Wszechświat nie został stworzony, on istniał zawsze, choć w innej formie.
Henryk.K (2246 punktów)
>> Ja wiem, że Stwórca Wszechrzeczy istnieje, gdyż nawet podałem dowód na udowodnienie tej tezy.
>Podaj link do tego dowodu.
>Wszechświat nie został stworzony, on istniał zawsze, choć w innej formie.

Wystarczy zbadać DNA Cudów Eucharystycznych.
Pierwszy zachowany z siódmego wieku, obecnie prawie każdego roku się pojawia.
Wszechświat stworzyła materia , która wcześniej się stworzyła.


W nieskończonym Wszechświecie wszystko jest możliwe. Łącznie z tym, że ten Wszechświat nie istnieje.
Thoter (6650 punktów)

>Dziś kiedy historia odkrywa tajemnice zarezerwowane kiedyś tylko dla wybranych.

Twój pierwszy wpis odkrył, że to o czym chcesz pisać przerasta Twoje możliwości.
Nie posiadasz wiedzy i nie posiadasz kultury by kogokolwiek krytykować.
Nie jest tajemnicą, że nie należysz do wybranych, którzy wiedzą co mówią.
Mówisz co usłyszałeś przebywając w otoczeniu podobnych prostaków.
Musisz zmienić towarzystwo i siąść nad książkami.
pio998 (124 punktów)
Witam .
Pewnie jest tak jak pan pisze .Przez większość życia działałem jak automat.Nie wiele czasu miałem na refleksje i szukanie odpowiedzi.Zapewne wiele muszę się jeszcze nauczyć i zrozumieć.Ale to nie zabrania mi szukania. Postaram się z czasem opisywać lepiej to o czym myślę.Tak aby przekaz był dokładniejszy i ciekawszy.
Pozostaje mi przeprosić za brak mojej wiedzy.I jak pan zasugerował udam się poszukać wiedzy w książkach.Doceniam krytykę.
Pozdrawiam
Thoter (6650 punktów)
>Doceniam krytykę.
>

To nie Twoja wina. Całe nasze pokolenia, od dłuższego już czasu, są porażane nienawiścią a potem używane w wojnach o nie nasze interesy. Zanim zaczniesz cokolwiek rozumieć, trzymaj się od wszystkiego z daleka. Ucz się, obserwuj i NIE ANGAŻUJ SIĘ w żadne "wielkie" akcje "wybitnych" Polaków. Badaj naszą historię, tylko nie tą napisaną dla funkcjonariuszy oświatowych.
Żeby mieć otwarty umysł i szczęście znajdowania ukrywanych faktów, a potem ich oceny, trzeba się obronić przed wstawianą nienawiścią.
Zwróć uwagę jak tu się bezproduktywnie udziela Hamerlik, porażony propagandą, jego kłębowisko porażonych szarych komórek produkuje bezsensowne tematy, po to by miał poczucie swojej wielkości.
Chce być wielkim: fizykiem, filozofem, zbawcą ludzkości itd. tylko w żadnym temacie nie ma elementarnej wiedzy, jak katarynka, w kółko to samo.
Z czasem stałbyś się taki sam. Broń się przed wpływem telewizji i propagandy na postrzeganie rzeczywistości. Trzymaj się z daleka od tych co cytują propagandę.
09-05-2023 10:09 
 Ocena 2 na 2
panTeista (6812 punktów)
>Nie jest tajemnicą, że nie należysz do wybranych, którzy wiedzą co mówią.

Przyganiał kocioł garnkowi. Niby Ty należysz do wybranych, oświeconych.
09-05-2023 11:04 
 Ocena 1 na 1
pio998 (124 punktów)
Witam.Bardzo dziękuje wszystkim którzy poświecili chwile aby mi odpowiedzieć.Wiem już ze moja wypowiedz nie była na tyle rozwinięta aby dokładnie zrozumieć moje przemyślenia.Nie szukam tutaj przepychanki a raczej ludzi, którzy pokarzą mi drogę do włącznika prądu.Tak abym zobaczył światło.A raczej drogę w jego kierunku.Wiem ze sam muszę poszukiwać i sam zadawać pytania i na nie odpowiadać.Jak dla osoby która dopiero na chwile się zatrzymała i spogląda do okola siebie i zaczyna pytać .Wiele wypowiedzi jest nie do końca zrozumiałych.Chciał bym wiedzieć gdzie lub jak zacząć.
09-05-2023 14:31 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6812 punktów)
>Nie szukam tutaj przepychanki a raczej ludzi, którzy pokarzą mi drogę do włącznika prądu.Tak abym zobaczył światło.A raczej drogę w jego kierunku.

Uważaj abyś nie padł ofiarą sekty. Nawiedzonych którzy chcą nauczać nie brakuje.

>Chciał bym wiedzieć gdzie lub jak zacząć.

Ośmielam się zaproponować abyś wyszedł do ludzi i próbował zjednać sobie przyjaciół.
09-05-2023 17:15 
 Ocena 1 na 1
pio998 (124 punktów)

>Ośmielam się zaproponować abyś wyszedł do ludzi i próbował zjednać sobie przyjaciół.
Rozumiem .

Ale od ludzi których spotykam w kolo , przy probie podjęcia rozmowy na jakiś z tematów .Otrzymuje odpowiedz ale temat sobie wybrałeś,czy muszę się zadręczać .Ciągle rozmowy o tym ile kto zarobił albo ma zarobić.Albo gdzie byli i co kupili. Mnie nie interesują to już było tyle razy.Samo przyszło szukam czegoś innego .Nie chce płynąc z nurtem , chce zrozumieć.Po za tym tutaj mimo ze nikogo nie znam to czytając to co piszecie .Sprawia ze wole spędzać ten czas tutaj .Sporo podobnych przemyśleń .Pomaga mi to zrozumieć o czym sam myślę i gdzie mam szukać odpowiedzi.
09-05-2023 17:32 
 Ocena 1 na 1
panTeista (6812 punktów)
>Sprawia ze wole spędzać ten czas tutaj .

No to witaj w klubie. Czytaj i włączaj się do dyskusji.
pio998 (124 punktów)
>>Sprawia ze wole spędzać ten czas tutaj .
>No to witaj w klubie. Czytaj i włączaj się do dyskusji.
>
Dziękuje tak właśnie zamierzam robić.
09-05-2023 16:58 
 Ocena 1 na 1
Thoter (6650 punktów)
>Chciał bym wiedzieć gdzie lub jak zacząć.
>

Trzymaj się od filozofii i "filozofów" z daleka.
Zacznij od uczenia się MATEMATYKI i informatyki.
Wkręć się do środowiska informatyków. Rozmawiaj o technice i współczesnych wynalazkach.
Jak dorośniesz i będziesz leżał na kasie to wtedy doznasz akme, zajmiesz się filozofią i będziesz młodych uczyć jak się usamodzielnić i nie dać wykiwać.
Nie licz na szkołę, sam się weź do roboty. Prenumeruj zagraniczne czasopisma informatyczne, pisane po angielsku. Trzy lata zajmuje zrozumienie języka angielksiego informatyków. Jak go poznasz to świat będzie stał dla Ciebie otworem.
09-05-2023 17:22 
 Ocena 1 na 1
pio998 (124 punktów)
>>Chciał bym wiedzieć gdzie lub jak zacząć.
>>
>Trzymaj się od filozofii i "filozofów" z daleka.
>Zacznij od uczenia się MATEMATYKI i informatyki.
>Wkręć się do środowiska informatyków. Rozmawiaj o technice i współczesnych wynalazkach.
>Jak dorośniesz i będziesz leżał na kasie to wtedy doznasz akme, zajmiesz się filozofią i będziesz młodych uczyć jak się usamodzielnić i nie dać wykiwać.
>Nie licz na szkołę, sam się weź do roboty. Prenumeruj zagraniczne czasopisma informatyczne, pisane po angielsku. Trzy lata zajmuje zrozumienie języka angielksiego informatyków. Jak go poznasz to świat będzie stał dla Ciebie otworem.
Witam.
A komputera akurat w moim życiu nie brak jak i całej reszty.Od 6 roku i czasów wtedy jeszcze zx spectrum .Przechodziłem ewolucje cyfryzacji i programów wraz z nimi.
I pewnie jeszcze długo będą w moim życiu.Świat nabrał tempa zwłaszcza w tym kierunku.Ale ja już nie chce gonić lecz wyjść i popatrzeć na to co mnie otacza. Szukam czegoś więcej .
09-05-2023 20:22 
 Ocena 1 na 1
Thoter (6650 punktów)
>Ale ja już nie chce gonić lecz wyjść i popatrzeć na to co mnie otacza. Szukam czegoś więcej.

To co Cię otacza jest niewiele warte.
Jak szukasz więcej musisz dać z siebie więcej.
Wtedy poznasz wartościowych ludzi i zrozumiesz ich język.
pio998 (124 punktów)

>Jak szukasz więcej musisz dać z siebie więcej.
>Wtedy poznasz wartościowych ludzi i zrozumiesz ich język.

To dobre na cytat,podoba mi się .
09-05-2023 17:49 
 Ocena 2 na 2
panTeista (6812 punktów)
>Zacznij od uczenia się MATEMATYKI i informatyki.
>Wkręć się do środowiska informatyków. Rozmawiaj o technice i współczesnych wynalazkach.

Nie wszystkich to interesuje.

>Jak dorośniesz i będziesz leżał na kasie

Nie każdemu zależy na ustawieniu się w życiu.
pio998 (124 punktów)
>>Zacznij od uczenia się MATEMATYKI i informatyki.
>>Wkręć się do środowiska informatyków. Rozmawiaj o technice i współczesnych wynalazkach.
>Nie wszystkich to interesuje.
>>Jak dorośniesz i będziesz leżał na kasie
>Nie każdemu zależy na ustawieniu się w życiu.
Sprawy materialne to codzienność,ta opowieść zawsze zaczyna się w tym samym miejscu i tym samym kończy.To nic ciekawego.Chce się rozwijać a nie ciągle brnąc w to samo miejsce.
11-05-2023 16:41 
 Ocena 4 na 4
witamziomy (536 punktów)
>Witam.Bardzo dziękuje wszystkim którzy poświecili chwile aby mi odpowiedzieć.Wiem już ze moja wypowiedz nie była na tyle rozwinięta aby dokładnie zrozumieć moje przemyślenia.Nie szukam tutaj przepychanki a raczej ludzi, którzy pokarzą mi drogę do włącznika prądu.Tak abym zobaczył światło.A raczej drogę w jego kierunku.Wiem ze sam muszę poszukiwać i sam zadawać pytania i na nie odpowiadać.Jak dla osoby która dopiero na chwile się zatrzymała i spogląda do okola siebie i zaczyna pytać .Wiele wypowiedzi jest nie do końca zrozumiałych.Chciał bym wiedzieć gdzie lub jak zacząć.
>

Ja bym zaczął od zbudowania bazy pojęciowej opartej o pewniki, które stworzą podstawę pod dalsze rozważania oraz będą filtrem przesiewającym informacje. Odstaw na bok wszystko czego do tej pory się dowiedziałeś i zadaj sobie pytanie co wiem na pewno o sobie i o świecie ?
Na początek wysuwają się 3 pewniki. Po pierwsze wiesz, że istniejesz i czerpiesz tą wiedzę z faktu bycia świadomym swego istnienia. Po drugie wiesz, że istniejesz w jakiejś rzeczywistości i po trzecie doświadczasz siebie oraz tą rzeczywistość. Następnie zauważ, iż Twoje doświadczanie rzeczywistości odbywa się zawsze i tylko w teraźniejszości, nie możesz doświadczyć przeszłości ani przyszłości. Gdy coś wspominasz lub planujesz to to wspomnienie jest elementem Twojego doświadczenia w teraźniejszości, nie przenosisz się doświadczalnie w przeszłość lub przyszłość, jest to niemożliwe i powinno być oczywiste.

Zatem już wiesz, że jesteś świadomy swego istnienia w rzeczywistości, którą doświadczasz zawsze i tylko w teraźniejszości, chwili obecnej. Teraz kolejne pytanie. Jak zatem mam się w tej rzeczywistości poruszać, jak nawigować, jak oceniać sytuacje, jak nadawać sens i znaczenie, skąd wiedzieć co jest prawdą a co nią nie jest itp. ?

Dla mnie znaczenie słów homo sapiens jest odpowiedzią. Człowiek rozumny powinien używać rozumu w życiowej nawigacji a językiem rozumu jest logika. I tak jak matematyka jest językiem kosmosu tak logika jest językiem rozumu. Gdy coś rozważasz i elementy w zbiorze są ze sobą logicznie powiązane to możesz dodawać nowe elementy do zbioru i używając kryterium logicznych zależności decydujesz czy dany element pasuje czy też nie.

Przykład: Jeżeli doświadczam siebie i rzeczywistość tylko w teraźniejszości to możliwość poznania prze zemnie jakichkolwiek prawideł, prawd stanowiących ramy istnienia tejże rzeczywistości jest możliwa tylko i zawsze w teraźniejszości.
Zatem moje istnienie w rzeczywistości i jej doświadczanie jest prawdą a ponieważ doświadczanie się ciągle zmienia to opis tego doświadczania jest prawdą relatywną. Ta reguła tyczy się wszystkich, dlatego każdy w danej chwili ma swoją własną relatywną prawdę- moją jest, że teraz piszę tą wiadomość

Wiedząc już, że moim układem w którym mam możność poznania prawd jest doświadczanie rzeczywistości w teraźniejszości to cała historia opisująca przeszłość lub wszelkie projekcje, domysły przyszłych wydarzeń prawdą być nie mogą. Zatem, gdy opisuję swoje wcześniejsze doświadczenie to tylko wspominam prawdę, która się wtedy wydarzyła a więc mówię o faktach. Jeżeli coś nie było moim doświadczeniem, ale miało miejsce i są na to dowody to jest to dla mnie domniemanie faktów czyli na podstawie dowodów domniemam, iż to na co wskazują wydarzyło się lub istniało. I na koniec sytuacja, kiedy ktoś przedstawia mi przeszłe wydarzenie, którego nie byłem świadkiem oraz nie ma dowodów, że to się wydarzyło i pomimo to ja domniemam, ufam że taka sytuacja zaistniała to wyrażam coś co się zwie wiara. Jeżeli wydarzenie przedstawia mi osoba która doświadczała tej sytuacji i mi ją opowiada, to wierząc tej osobie, iż opisuje z jej perspektywy fakty, to wiara ta jest racjonalna. Gdy nie mogę się odwołać do swojego doświadczenia, ani do dowodów, ani doświadczeń innych ludzi i pomimo wszystko domniemam, wierzę, iż coś miało miejsce to taka wiara jest irracjonalna i stoi w opozycji do rozumu.

Powyższa struktura już jest wspaniałym filtrem przez który można przepuszczać informacje dochodząc do właściwych i pewnych wniosków np:

Np. religijne stwierdzenie "prawdy wiary" jest całkowicie oderwane od rzeczywistości, ponieważ znajomość prawdy jest autentyczną i pewną wiedzą odnoszącą się do jakiegoś aspektu doświadczenia rzeczywistości a wiara jest uznaniem braku tejże wiedzy. Nie istnieje pewność wiary, wiara jest niepewnością.

Np. chrześcijańskie "ludzka dusza jest nieśmiertelna" jest przekonaniem fałszywym. Podstawą dla naszego doświadczania rzeczywistości są pary przeciwieństw i spektrum pomiędzy lub inaczej prawo biegunowości. Wszyscy to znamy - dzień-noc ; dobro-zło ; wysoki-niski ; szczęście-cierpienie; początek-koniec itd. Tyczy się to również narodzin, których drugim biegunem jest śmierć a pomiędzy mamy taniec życia. Słowo "nieśmiertelny" nie ma swojego drugiego bieguna, jest tylko zaprzeczeniem do słowa śmiertelny. Tak jak Słońce wschodząc rozpoczyna swój marsz na nieboskłonie w kierunku przeciwnego bieguna, tak narodziny są początkiem drogi ku śmierci.
Zdanie "ludzka dusza jest nieśmiertelna" jest krzykiem rozpaczy i zagubienia ludzkiego Ego, czysta abstrakcja i irracjonalność, totalne oderwanie rozumu od rzeczywistości.

Duch Prawdy (14790 punktów)
>Witam .
>Od jakiegoś czasu denerwuje mnie próba tłumaczenia Boga prze ludzi.Jego ciągła nie obecność ,
>przyglądanie się biernie wszystkiemu z boku. Przyzwoleniem na zło i cierpienie własnych umiłowanych
>dzieci .I czytam ze to wolny wybór , wszyscy płacimy za Adama i Ewe.
Dałeś sobie wcisnąć, że biblijny wymysł to Bóg, a to tylko nieudolne wyobrażenie. Adama i Ewy nie należy rozumieć jako pierwszą parę ludzi, autor nie posiadał współczesnej wiedzy o ewolucji, więc wymyślił Adama i Ewę.
> .I ze nasze cierpienie jest częścią naszego życia.
Bo jest.
>A to co jest nie do wytłumaczenia jest tajemnica wiary.
Tajemnicą wiary zasłaniają się religie/kościoły nie rozumiejące duchowości, bo one służą sobie, nie ludziom.
>Do tego obłuda i wyrachowanie kościoła. Który
>sama w sobie zasługuje na potępienie.
Jest takie powiedzenie; "Matka Boska mieszka w Niebie, ale na Ziemi załatwia swoje interesy."
>Dziś kiedy historia odkrywa tajemnice zarezerwowane kiedyś tylko dla wybranych .Każe mi się
>zastanowić jak bardzo zostaliśmy oszukani i wykorzystani przez te cale wieki.
Jakie tajemnice masz na myśli?

DUCH

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
14-05-2023 12:37 
 Ocena 2 na 2
pio998 (124 punktów)

>Jakie tajemnice masz na myśli?

Chodzi mi o odkrycia jakie miały miejsce już w 18 wieku w sumie aż do dziś , na bliskim wschodzie.
Z czasem relikty przeszłości przemówiły do uczonych w miarę postępu z odszyfrowywaniem starożytnego pisma.I stało się jasne ze historie w Biblii są zapożyczone z dużo starszych źródeł.
W czasach kiedy ja spisywano ludzie nie mieli wiedzy ani możliwości zweryfikowania tego co im przekazują .Wystarczyło być szanowana osoba w plemieniu , a to co dana osoba mówiła reszta brała za pewnik.
Ludzie ja spisali i przez wieki edytowali.Logika sama mówi ze trzeba brać możliwość ingerencji w treść jak i jej zmiany.
Ludzka chciwość i chęć posiadania władzy pokazała na przestrzeni wieków, ze ludzie dla niej są w stanie zrobić wszystko.
16-05-2023 10:19 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)
Ludzi można podzielić na analizujących treść i niezastanawiających się nad nią, dzisiaj też są tacy, którzy przyjmują za pewnik co mówi papież, rabin, imam itp. Oni raczej nie są oszustami, lecz głupcami, autentycznie wierzą w to co głoszą. Jedni głupcy głoszą, inni łykają ten kit. Dla jednych i drugich ich pisma to słowa Boga. Tymczasem Biblia, Koran itd. to nie są księgi oderwane od innych kultur i religii, wystarczy odrobinę pomyśleć, żeby wiedzieć, że wszystko się ze sobą splata i wzajemnie na siebie oddziałuje. Ślepcy nie rozumieją duchowości, wierzą w swoje święte religie, święte kościoły, zamiast w Boga.

DUCH

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
haish (2909 punktów)
>Ludzi można podzielić na analizujących treść i niezastanawiających się nad nią, dzisiaj też są tacy, którzy przyjmują za pewnik co mówi papież, rabin, imam itp. Oni raczej nie są oszustami, lecz głupcami, autentycznie wierzą w to co głoszą. Jedni głupcy głoszą, inni łykają ten kit. Dla jednych i drugich ich pisma to słowa Boga. Tymczasem Biblia, Koran itd. to nie są księgi oderwane od innych kultur i religii, wystarczy odrobinę pomyśleć, żeby wiedzieć, że wszystko się ze sobą splata i wzajemnie na siebie oddziałuje. Ślepcy nie rozumieją duchowości, wierzą w swoje święte religie, święte kościoły, zamiast w Boga.
>DUCH
>
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.

>

Jakby tego nie próbować ująć nie wszystkim jest dane jednakowo, ale cierpliwość i konsekwencja w poszukiwaniu co jest tożsame z nieustanną edukacją pozwalają zrozumieć wiele aspektów i niuansów.
Nie wszyscy się do tego nadają i mało komu się CHCE.

Miłość aby ją zrozumieć potrzebuje nienawiści - bardziej obiektywna jest EMPATIA wynikająca ze zrozumienia.
16-05-2023 13:12 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14790 punktów)
>Miłość aby ją zrozumieć potrzebuje nienawiści
Miłość jest samoistna, do jej zrozumienia nie potrzeba nienawiści. Przeciwieństwem miłości jest obojętność, brak wrażliwości na krzywdę.
>- bardziej obiektywna jest EMPATIA wynikająca ze zrozumienia.
Empatia wyrasta z miłości.

DUCH


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
16-05-2023 14:10 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>Ludzi można podzielić na analizujących treść i niezastanawiających się nad nią, dzisiaj też są tacy, którzy przyjmują za pewnik co mówi papież, rabin, imam itp. Oni raczej nie są oszustami, lecz głupcami, autentycznie wierzą w to co głoszą. Jedni głupcy głoszą, inni łykają ten kit.

Tak na marginesie coś się zmieniło od tego czasu gdy to napisałeś?....znaczy ten KIT

bo nie masz chyba nic przeciw by nazwać to kitem a ciebie głupcem? A nie powinieneś.

1. Religia Prawdy powstała 2 maja 2010 roku. Jej wyznawcy nie wiedzą, czy Bóg=Duch istnieje, jedni wierzą, że tak, inni nie wierzą, że istnieje. Skąd ten paradoks, że są wyznawcy, którzy nie wierzą w istnienie Boga, otóż Religia Prawdy nie dzieli ludzi na wierzących i niewierzących, ale jej wyznawcami są czyniący dobro, a więc ten sam człowiek, gdy czyni dobro jest wyznawcą Religii Prawdy, a gdy czyni zło, nie jest. Z powyższego wynika, że większość ludzi nawet nie wie, że są wyznawcami Religii Prawdy.
2. Religia Prawdy zakończyła duchowo ślepe religie, które nie dość, że wierzą w wyobrażenia, zamiast w Boga, to jeszcze dzielą ludzi na swoich wiernych, których grupują w kościołach, związkach wyznaniowych, sektach i resztę ludzi, którzy nie należą do tych instytucji.
3. Religia Prawdy nigdy nie była, nie jest i nigdy nie będzie żadną instytucją, ponieważ nie dzieli ludzi na swoich wiernych i resztę, lecz łączy ludzi dobrej woli we wspólnym budowaniu Miłości na Ziemi, bez względu na to, czy ktoś należy jeszcze do jakiegoś instytucjonalnego kościoła, jest wyznawcą jakiejś ślepej religii, czy jest niewierzącym.
4. Wiara w Boga to nie przymus, wszyscy ludzie są wolni, dlatego Religia Prawdy nikogo nie przekonuje do wiary, tylko do czynienia Miłości.
5. Kościół Boga to cała Ziemia, nie podział na miejsca święte i zwyczajne. Kościół Boga to wszyscy ludzie dobrej woli.
6. Religia Prawdy opiera się tylko na jednym dogmacie: Absolutną Prawdą jest Miłość.



dogmat
twierdzenie przyjmowane za pewne i prawdziwe jedynie na mocy autorytetu osoby, która je wygłasza
sjp.pwn.pl/slowniki/dogmat.html

www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262/z,0

>DUCH
16-05-2023 17:02 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)
>>Ludzi można podzielić na analizujących treść i niezastanawiających się nad nią, dzisiaj też są tacy, którzy przyjmują za pewnik co mówi papież, rabin, imam itp. Oni raczej nie są oszustami, lecz głupcami, autentycznie wierzą w to co głoszą. Jedni głupcy głoszą, inni łykają ten kit.
>Tak na marginesie coś się zmieniło od tego czasu gdy to napisałeś?....znaczy ten KIT
Oczywiście, minęło przecież kilka godzin, a świat podlega nieustannym przemianom, więc wiele się zmieniło. Masz prawo moją wypowiedź nazwać KITEM bez uzasadnienia, to dość powszechna praktyka w szambie, a ocenę twojej i mojej wypowiedzi pozostawiam czytelnikom.
>bo nie masz chyba nic przeciw by nazwać to kitem a ciebie głupcem?
Oczywiście, jw., możesz mnie nazywać jak chcesz i to co piszę kitem, ja polemizuję z merytorycznymi argumentami, a tych w twojej wypowiedzi nie ma.
>1. Religia Prawdy powstała 2 maja 2010 roku. Jej wyznawcy nie wiedzą, czy Bóg=Duch istnieje, jedni wierzą, że tak, inni nie wierzą, że istnieje. Skąd ten paradoks, że są wyznawcy, którzy nie wierzą w istnienie Boga, otóż Religia Prawdy nie dzieli ludzi na wierzących i niewierzących, ale jej wyznawcami są czyniący dobro, a więc ten sam człowiek, gdy czyni dobro jest wyznawcą Religii Prawdy, a gdy czyni zło, nie jest. Z powyższego wynika, że większość ludzi nawet nie wie, że są wyznawcami Religii Prawdy.
>2. Religia Prawdy zakończyła duchowo ślepe religie, które nie dość, że wierzą w wyobrażenia, zamiast w Boga, to jeszcze dzielą ludzi na swoich wiernych, których grupują w kościołach, związkach wyznaniowych, sektach i resztę ludzi, którzy nie należą do tych instytucji.
>3. Religia Prawdy nigdy nie była, nie jest i nigdy nie będzie żadną instytucją, ponieważ nie dzieli ludzi na swoich wiernych i resztę, lecz łączy ludzi dobrej woli we wspólnym budowaniu Miłości na Ziemi, bez względu na to, czy ktoś należy jeszcze do jakiegoś instytucjonalnego kościoła, jest wyznawcą jakiejś ślepej religii, czy jest niewierzącym.
>4. Wiara w Boga to nie przymus, wszyscy ludzie są wolni, dlatego Religia Prawdy nikogo nie przekonuje do wiary, tylko do czynienia Miłości.
>5. Kościół Boga to cała Ziemia, nie podział na miejsca święte i zwyczajne. Kościół Boga to wszyscy ludzie dobrej woli.
>6. Religia Prawdy opiera się tylko na jednym dogmacie: Absolutną Prawdą jest Miłość.
>dogmat
> twierdzenie przyjmowane za pewne i prawdziwe jedynie na mocy autorytetu osoby, która je wygłaszasjp.pwn.pl/slowniki/dogmat.html
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262/z,0
Brzydko manipulujesz, jest jeszcze drugie znaczenie słowa dogmat:
w teologii chrześcijańskiej: prawda uznana przez Kościół za objawioną przez Boga

DUCH

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
16-05-2023 17:22 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>Ludzi można podzielić na analizujących treść i niezastanawiających się nad nią, dzisiaj też są tacy, którzy przyjmują za pewnik co mówi papież, rabin, imam itp. Oni raczej nie są oszustami, lecz głupcami, autentycznie wierzą w to co głoszą. Jedni głupcy głoszą, inni łykają ten kit.
>>Tak na marginesie coś się zmieniło od tego czasu gdy to napisałeś?....znaczy ten KIT
>Oczywiście, minęło przecież kilka godzin, a świat podlega nieustannym przemianom, więc wiele się zmieniło. Masz prawo moją wypowiedź nazwać KITEM bez uzasadnienia, to dość powszechna praktyka w szambie, a ocenę twojej i mojej wypowiedzi pozostawiam czytelnikom.
>>bo nie masz chyba nic przeciw by nazwać to kitem a ciebie głupcem?
>Oczywiście, jw., możesz mnie nazywać jak chcesz i to co piszę kitem, ja polemizuję z merytorycznymi argumentami, a tych w twojej wypowiedzi nie ma.
>>1. Religia Prawdy powstała 2 maja 2010 roku. Jej wyznawcy nie wiedzą, czy Bóg=Duch istnieje, jedni wierzą, że tak, inni nie wierzą, że istnieje. Skąd ten paradoks, że są wyznawcy, którzy nie wierzą w istnienie Boga, otóż Religia Prawdy nie dzieli ludzi na wierzących i niewierzących, ale jej wyznawcami są czyniący dobro, a więc ten sam człowiek, gdy czyni dobro jest wyznawcą Religii Prawdy, a gdy czyni zło, nie jest. Z powyższego wynika, że większość ludzi nawet nie wie, że są wyznawcami Religii Prawdy.
>>2. Religia Prawdy zakończyła duchowo ślepe religie, które nie dość, że wierzą w wyobrażenia, zamiast w Boga, to jeszcze dzielą ludzi na swoich wiernych, których grupują w kościołach, związkach wyznaniowych, sektach i resztę ludzi, którzy nie należą do tych instytucji.
>>3. Religia Prawdy nigdy nie była, nie jest i nigdy nie będzie żadną instytucją, ponieważ nie dzieli ludzi na swoich wiernych i resztę, lecz łączy ludzi dobrej woli we wspólnym budowaniu Miłości na Ziemi, bez względu na to, czy ktoś należy jeszcze do jakiegoś instytucjonalnego kościoła, jest wyznawcą jakiejś ślepej religii, czy jest niewierzącym.
>>4. Wiara w Boga to nie przymus, wszyscy ludzie są wolni, dlatego Religia Prawdy nikogo nie przekonuje do wiary, tylko do czynienia Miłości.
>>5. Kościół Boga to cała Ziemia, nie podział na miejsca święte i zwyczajne. Kościół Boga to wszyscy ludzie dobrej woli.
>>6. Religia Prawdy opiera się tylko na jednym dogmacie: Absolutną Prawdą jest Miłość.
>>dogmat
>> twierdzenie przyjmowane za pewne i prawdziwe jedynie na mocy autorytetu osoby, która je wygłaszasjp.pwn.pl/slowniki/dogmat.html
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262/z,0
>Brzydko manipulujesz, jest jeszcze drugie znaczenie słowa dogmat:
>w teologii chrześcijańskiej: prawda uznana przez Kościół za objawioną przez Boga
>DUCH
>
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.



Ja tylko nadmieniam że nazywasz ludźi głupcami głupcze.

Ocenić twoje kity może każdy...dokładnie jak zrobiłeś to ty.
16-05-2023 17:27 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)
>>>>Ludzi można podzielić na analizujących treść i niezastanawiających się nad nią, dzisiaj też są tacy, którzy przyjmują za pewnik co mówi papież, rabin, imam itp. Oni raczej nie są oszustami, lecz głupcami, autentycznie wierzą w to co głoszą. Jedni głupcy głoszą, inni łykają ten kit.
>>>Tak na marginesie coś się zmieniło od tego czasu gdy to napisałeś?....znaczy ten KIT
>>Oczywiście, minęło przecież kilka godzin, a świat podlega nieustannym przemianom, więc wiele się zmieniło. Masz prawo moją wypowiedź nazwać KITEM bez uzasadnienia, to dość powszechna praktyka w szambie, a ocenę twojej i mojej wypowiedzi pozostawiam czytelnikom.
>>>bo nie masz chyba nic przeciw by nazwać to kitem a ciebie głupcem?
>>Oczywiście, jw., możesz mnie nazywać jak chcesz i to co piszę kitem, ja polemizuję z merytorycznymi argumentami, a tych w twojej wypowiedzi nie ma.
>>>1. Religia Prawdy powstała 2 maja 2010 roku. Jej wyznawcy nie wiedzą, czy Bóg=Duch istnieje, jedni wierzą, że tak, inni nie wierzą, że istnieje. Skąd ten paradoks, że są wyznawcy, którzy nie wierzą w istnienie Boga, otóż Religia Prawdy nie dzieli ludzi na wierzących i niewierzących, ale jej wyznawcami są czyniący dobro, a więc ten sam człowiek, gdy czyni dobro jest wyznawcą Religii Prawdy, a gdy czyni zło, nie jest. Z powyższego wynika, że większość ludzi nawet nie wie, że są wyznawcami Religii Prawdy.
>>>2. Religia Prawdy zakończyła duchowo ślepe religie, które nie dość, że wierzą w wyobrażenia, zamiast w Boga, to jeszcze dzielą ludzi na swoich wiernych, których grupują w kościołach, związkach wyznaniowych, sektach i resztę ludzi, którzy nie należą do tych instytucji.
>>>3. Religia Prawdy nigdy nie była, nie jest i nigdy nie będzie żadną instytucją, ponieważ nie dzieli ludzi na swoich wiernych i resztę, lecz łączy ludzi dobrej woli we wspólnym budowaniu Miłości na Ziemi, bez względu na to, czy ktoś należy jeszcze do jakiegoś instytucjonalnego kościoła, jest wyznawcą jakiejś ślepej religii, czy jest niewierzącym.
>>>4. Wiara w Boga to nie przymus, wszyscy ludzie są wolni, dlatego Religia Prawdy nikogo nie przekonuje do wiary, tylko do czynienia Miłości.
>>>5. Kościół Boga to cała Ziemia, nie podział na miejsca święte i zwyczajne. Kościół Boga to wszyscy ludzie dobrej woli.
>>>6. Religia Prawdy opiera się tylko na jednym dogmacie: Absolutną Prawdą jest Miłość.
>>>dogmat
>>> twierdzenie przyjmowane za pewne i prawdziwe jedynie na mocy autorytetu osoby, która je wygłaszasjp.pwn.pl/slowniki/dogmat.html
>>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262/z,0
>>Brzydko manipulujesz, jest jeszcze drugie znaczenie słowa dogmat:
>>w teologii chrześcijańskiej: prawda uznana przez Kościół za objawioną przez Boga
>>DUCH
>>
(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.

>Ja tylko nadmieniam że nazywasz ludźi głupcami głupcze.
Nazywam i uzasadniam w przeciwieństwie do ciebie.
>Ocenić twoje kity może każdy...dokładnie jak zrobiłeś to ty.
No właśnie nie dokładnie jak zrobiłem ja, bo ja uzasadniam swoje stwierdzenia.

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
farmer (22440 punktów)
>>>>>Ludzi można podzielić na analizujących treść i niezastanawiających się nad nią, dzisiaj też są tacy, którzy przyjmują za pewnik co mówi papież, rabin, imam itp. Oni raczej nie są oszustami, lecz głupcami, autentycznie wierzą w to co głoszą. Jedni głupcy głoszą, inni łykają ten kit.
>>>>Tak na marginesie coś się zmieniło od tego czasu gdy to napisałeś?....znaczy ten KIT
>>>Oczywiście, minęło przecież kilka godzin, a świat podlega nieustannym przemianom, więc wiele się zmieniło. Masz prawo moją wypowiedź nazwać KITEM bez uzasadnienia, to dość powszechna praktyka w szambie, a ocenę twojej i mojej wypowiedzi pozostawiam czytelnikom.
>>>>bo nie masz chyba nic przeciw by nazwać to kitem a ciebie głupcem?
>>>Oczywiście, jw., możesz mnie nazywać jak chcesz i to co piszę kitem, ja polemizuję z merytorycznymi argumentami, a tych w twojej wypowiedzi nie ma.
>>>>1. Religia Prawdy powstała 2 maja 2010 roku. Jej wyznawcy nie wiedzą, czy Bóg=Duch istnieje, jedni wierzą, że tak, inni nie wierzą, że istnieje. Skąd ten paradoks, że są wyznawcy, którzy nie wierzą w istnienie Boga, otóż Religia Prawdy nie dzieli ludzi na wierzących i niewierzących, ale jej wyznawcami są czyniący dobro, a więc ten sam człowiek, gdy czyni dobro jest wyznawcą Religii Prawdy, a gdy czyni zło, nie jest. Z powyższego wynika, że większość ludzi nawet nie wie, że są wyznawcami Religii Prawdy.
>>>>2. Religia Prawdy zakończyła duchowo ślepe religie, które nie dość, że wierzą w wyobrażenia, zamiast w Boga, to jeszcze dzielą ludzi na swoich wiernych, których grupują w kościołach, związkach wyznaniowych, sektach i resztę ludzi, którzy nie należą do tych instytucji.
>>>>3. Religia Prawdy nigdy nie była, nie jest i nigdy nie będzie żadną instytucją, ponieważ nie dzieli ludzi na swoich wiernych i resztę, lecz łączy ludzi dobrej woli we wspólnym budowaniu Miłości na Ziemi, bez względu na to, czy ktoś należy jeszcze do jakiegoś instytucjonalnego kościoła, jest wyznawcą jakiejś ślepej religii, czy jest niewierzącym.
>>>>4. Wiara w Boga to nie przymus, wszyscy ludzie są wolni, dlatego Religia Prawdy nikogo nie przekonuje do wiary, tylko do czynienia Miłości.
>>>>5. Kościół Boga to cała Ziemia, nie podział na miejsca święte i zwyczajne. Kościół Boga to wszyscy ludzie dobrej woli.
>>>>6. Religia Prawdy opiera się tylko na jednym dogmacie: Absolutną Prawdą jest Miłość.
>>>>dogmat
>>>> twierdzenie przyjmowane za pewne i prawdziwe jedynie na mocy autorytetu osoby, która je wygłaszasjp.pwn.pl/slowniki/dogmat.html
>>>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262/z,0
>>>Brzydko manipulujesz, jest jeszcze drugie znaczenie słowa dogmat:
>>>w teologii chrześcijańskiej: prawda uznana przez Kościół za objawioną przez Boga

>>>DUCH

>>Ja tylko nadmieniam że nazywasz ludźi głupcami głupcze.
>Nazywam i uzasadniam w przeciwieństwie do ciebie.

gdzie?

>>Ocenić twoje kity może każdy...dokładnie jak zrobiłeś to ty.
>No właśnie nie dokładnie jak zrobiłem ja, bo ja uzasadniam swoje stwierdzenia.

Gdzie? Bo ja wytłuściłem twoje kity głupcze. A ty zarzucasz mi manipulacje.

Wytłumaczysz tego fikołka z dogmatem uznanym przez kościół?
16-05-2023 18:38 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)
>>>>>>Ludzi można podzielić na analizujących treść i niezastanawiających się nad nią, dzisiaj też są tacy, którzy przyjmują za pewnik co mówi papież, rabin, imam itp. Oni raczej nie są oszustami, lecz głupcami, autentycznie wierzą w to co głoszą. Jedni głupcy głoszą, inni łykają ten kit.
>>>>>Tak na marginesie coś się zmieniło od tego czasu gdy to napisałeś?....znaczy ten KIT
>>>>Oczywiście, minęło przecież kilka godzin, a świat podlega nieustannym przemianom, więc wiele się zmieniło. Masz prawo moją wypowiedź nazwać KITEM bez uzasadnienia, to dość powszechna praktyka w szambie, a ocenę twojej i mojej wypowiedzi pozostawiam czytelnikom.
>>>>>bo nie masz chyba nic przeciw by nazwać to kitem a ciebie głupcem?
>>>>Oczywiście, jw., możesz mnie nazywać jak chcesz i to co piszę kitem, ja polemizuję z merytorycznymi argumentami, a tych w twojej wypowiedzi nie ma.
>>>>>1. Religia Prawdy powstała 2 maja 2010 roku. Jej wyznawcy nie wiedzą, czy Bóg=Duch istnieje, jedni wierzą, że tak, inni nie wierzą, że istnieje. Skąd ten paradoks, że są wyznawcy, którzy nie wierzą w istnienie Boga, otóż Religia Prawdy nie dzieli ludzi na wierzących i niewierzących, ale jej wyznawcami są czyniący dobro, a więc ten sam człowiek, gdy czyni dobro jest wyznawcą Religii Prawdy, a gdy czyni zło, nie jest. Z powyższego wynika, że większość ludzi nawet nie wie, że są wyznawcami Religii Prawdy.
>>>>>2. Religia Prawdy zakończyła duchowo ślepe religie, które nie dość, że wierzą w wyobrażenia, zamiast w Boga, to jeszcze dzielą ludzi na swoich wiernych, których grupują w kościołach, związkach wyznaniowych, sektach i resztę ludzi, którzy nie należą do tych instytucji.
>>>>>3. Religia Prawdy nigdy nie była, nie jest i nigdy nie będzie żadną instytucją, ponieważ nie dzieli ludzi na swoich wiernych i resztę, lecz łączy ludzi dobrej woli we wspólnym budowaniu Miłości na Ziemi, bez względu na to, czy ktoś należy jeszcze do jakiegoś instytucjonalnego kościoła, jest wyznawcą jakiejś ślepej religii, czy jest niewierzącym.
>>>>>4. Wiara w Boga to nie przymus, wszyscy ludzie są wolni, dlatego Religia Prawdy nikogo nie przekonuje do wiary, tylko do czynienia Miłości.
>>>>>5. Kościół Boga to cała Ziemia, nie podział na miejsca święte i zwyczajne. Kościół Boga to wszyscy ludzie dobrej woli.
>>>>>6. Religia Prawdy opiera się tylko na jednym dogmacie: Absolutną Prawdą jest Miłość.
>>>>>dogmat
>>>>> twierdzenie przyjmowane za pewne i prawdziwe jedynie na mocy autorytetu osoby, która je wygłaszasjp.pwn.pl/slowniki/dogmat.html
>>>>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262/z,0
>>>>Brzydko manipulujesz, jest jeszcze drugie znaczenie słowa dogmat:
>>>>w teologii chrześcijańskiej: prawda uznana przez Kościół za objawioną przez Boga
>>>>DUCH
>>>Ja tylko nadmieniam że nazywasz ludźi głupcami głupcze.
>>Nazywam i uzasadniam w przeciwieństwie do ciebie.
>gdzie?
Cofnij się do mojego pierwszego wpisu i postaraj przeczytać ze zrozumieniem.
>>>Ocenić twoje kity może każdy...dokładnie jak zrobiłeś to ty.
>>No właśnie nie dokładnie jak zrobiłem ja, bo ja uzasadniam swoje stwierdzenia.
>Gdzie? Bo ja wytłuściłem twoje kity głupcze. A ty zarzucasz mi manipulacje.
To, że coś wytłuściłeś nie wystarczy, potrzebne jeszcze jest uzasadnienie.
>Wytłumaczysz tego fikołka z dogmatem uznanym przez kościół?
Skoro są dwa znaczenia słowa dogmat to postaraj się zrozumieć czym się różnią.

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
16-05-2023 19:27 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>>>>>Ludzi można podzielić na analizujących treść i niezastanawiających się nad nią, dzisiaj też są tacy, którzy przyjmują za pewnik co mówi papież, rabin, imam itp. Oni raczej nie są oszustami, lecz głupcami, autentycznie wierzą w to co głoszą. Jedni głupcy głoszą, inni łykają ten kit.
>>>>>>Tak na marginesie coś się zmieniło od tego czasu gdy to napisałeś?....znaczy ten KIT
>>>>>Oczywiście, minęło przecież kilka godzin, a świat podlega nieustannym przemianom, więc wiele się zmieniło. Masz prawo moją wypowiedź nazwać KITEM bez uzasadnienia, to dość powszechna praktyka w szambie, a ocenę twojej i mojej wypowiedzi pozostawiam czytelnikom.
>>>>>>bo nie masz chyba nic przeciw by nazwać to kitem a ciebie głupcem?
>>>>>Oczywiście, jw., możesz mnie nazywać jak chcesz i to co piszę kitem, ja polemizuję z merytorycznymi argumentami, a tych w twojej wypowiedzi nie ma.
>>>>>>1. Religia Prawdy powstała 2 maja 2010 roku. Jej wyznawcy nie wiedzą, czy Bóg=Duch istnieje, jedni wierzą, że tak, inni nie wierzą, że istnieje. Skąd ten paradoks, że są wyznawcy, którzy nie wierzą w istnienie Boga, otóż Religia Prawdy nie dzieli ludzi na wierzących i niewierzących, ale jej wyznawcami są czyniący dobro, a więc ten sam człowiek, gdy czyni dobro jest wyznawcą Religii Prawdy, a gdy czyni zło, nie jest. Z powyższego wynika, że większość ludzi nawet nie wie, że są wyznawcami Religii Prawdy.
>>>>>>2. Religia Prawdy zakończyła duchowo ślepe religie, które nie dość, że wierzą w wyobrażenia, zamiast w Boga, to jeszcze dzielą ludzi na swoich wiernych, których grupują w kościołach, związkach wyznaniowych, sektach i resztę ludzi, którzy nie należą do tych instytucji.
>>>>>>3. Religia Prawdy nigdy nie była, nie jest i nigdy nie będzie żadną instytucją, ponieważ nie dzieli ludzi na swoich wiernych i resztę, lecz łączy ludzi dobrej woli we wspólnym budowaniu Miłości na Ziemi, bez względu na to, czy ktoś należy jeszcze do jakiegoś instytucjonalnego kościoła, jest wyznawcą jakiejś ślepej religii, czy jest niewierzącym.
>>>>>>4. Wiara w Boga to nie przymus, wszyscy ludzie są wolni, dlatego Religia Prawdy nikogo nie przekonuje do wiary, tylko do czynienia Miłości.
>>>>>>5. Kościół Boga to cała Ziemia, nie podział na miejsca święte i zwyczajne. Kościół Boga to wszyscy ludzie dobrej woli.
>>>>>>6. Religia Prawdy opiera się tylko na jednym dogmacie: Absolutną Prawdą jest Miłość.
>>>>>>dogmat
>>>>>> twierdzenie przyjmowane za pewne i prawdziwe jedynie na mocy autorytetu osoby, która je wygłaszasjp.pwn.pl/slowniki/dogmat.html
>>>>>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262/z,0
>>>>>Brzydko manipulujesz, jest jeszcze drugie znaczenie słowa dogmat:
>>>>>w teologii chrześcijańskiej: prawda uznana przez Kościół za objawioną przez Boga
>>>>>DUCH
>>>>Ja tylko nadmieniam że nazywasz ludźi głupcami głupcze.
>>>Nazywam i uzasadniam w przeciwieństwie do ciebie.
>>gdzie?
>Cofnij się do mojego pierwszego wpisu i postaraj przeczytać ze zrozumieniem.
>>>>Ocenić twoje kity może każdy...dokładnie jak zrobiłeś to ty.
>>>No właśnie nie dokładnie jak zrobiłem ja, bo ja uzasadniam swoje stwierdzenia.
>>Gdzie? Bo ja wytłuściłem twoje kity głupcze. A ty zarzucasz mi manipulacje.
>To, że coś wytłuściłeś nie wystarczy, potrzebne jeszcze jest uzasadnienie.

Użyłem....a to nie wystarczy zrozumieć?

>>Wytłumaczysz tego fikołka z dogmatem uznanym przez kościół?
>Skoro są dwa znaczenia słowa dogmat to postaraj się zrozumieć czym się różnią.

Użyłem tej która tyczy się ciebie.....a nie.... . dogamt w teologii chrześcijańskiej: prawda uznana przez Kościół za objawioną przez Boga


czyli

>Religia Prawdy opiera się tylko na jednym dogmacie: Absolutną Prawdą jest Miłość.

wytłumaczysz tego fikołka plus zarzut manipulacji?
Duch Prawdy (14790 punktów)
>>>>>>>>Ludzi można podzielić na analizujących treść i niezastanawiających się nad nią, dzisiaj też są tacy, którzy przyjmują za pewnik co mówi papież, rabin, imam itp. Oni raczej nie są oszustami, lecz głupcami, autentycznie wierzą w to co głoszą. Jedni głupcy głoszą, inni łykają ten kit.
>>>>>>>Tak na marginesie coś się zmieniło od tego czasu gdy to napisałeś?....znaczy ten KIT
>>>>>>Oczywiście, minęło przecież kilka godzin, a świat podlega nieustannym przemianom, więc wiele się zmieniło. Masz prawo moją wypowiedź nazwać KITEM bez uzasadnienia, to dość powszechna praktyka w szambie, a ocenę twojej i mojej wypowiedzi pozostawiam czytelnikom.
>>>>>>>bo nie masz chyba nic przeciw by nazwać to kitem a ciebie głupcem?
>>>>>>Oczywiście, jw., możesz mnie nazywać jak chcesz i to co piszę kitem, ja polemizuję z merytorycznymi argumentami, a tych w twojej wypowiedzi nie ma.
>>>>>>>1. Religia Prawdy powstała 2 maja 2010 roku. Jej wyznawcy nie wiedzą, czy Bóg=Duch istnieje, jedni wierzą, że tak, inni nie wierzą, że istnieje. Skąd ten paradoks, że są wyznawcy, którzy nie wierzą w istnienie Boga, otóż Religia Prawdy nie dzieli ludzi na wierzących i niewierzących, ale jej wyznawcami są czyniący dobro, a więc ten sam człowiek, gdy czyni dobro jest wyznawcą Religii Prawdy, a gdy czyni zło, nie jest. Z powyższego wynika, że większość ludzi nawet nie wie, że są wyznawcami Religii Prawdy.
>>>>>>>2. Religia Prawdy zakończyła duchowo ślepe religie, które nie dość, że wierzą w wyobrażenia, zamiast w Boga, to jeszcze dzielą ludzi na swoich wiernych, których grupują w kościołach, związkach wyznaniowych, sektach i resztę ludzi, którzy nie należą do tych instytucji.
>>>>>>>3. Religia Prawdy nigdy nie była, nie jest i nigdy nie będzie żadną instytucją, ponieważ nie dzieli ludzi na swoich wiernych i resztę, lecz łączy ludzi dobrej woli we wspólnym budowaniu Miłości na Ziemi, bez względu na to, czy ktoś należy jeszcze do jakiegoś instytucjonalnego kościoła, jest wyznawcą jakiejś ślepej religii, czy jest niewierzącym.
>>>>>>>4. Wiara w Boga to nie przymus, wszyscy ludzie są wolni, dlatego Religia Prawdy nikogo nie przekonuje do wiary, tylko do czynienia Miłości.
>>>>>>>5. Kościół Boga to cała Ziemia, nie podział na miejsca święte i zwyczajne. Kościół Boga to wszyscy ludzie dobrej woli.
>>>>>>>6. Religia Prawdy opiera się tylko na jednym dogmacie: Absolutną Prawdą jest Miłość.
>>>>>>>dogmat
>>>>>>> twierdzenie przyjmowane za pewne i prawdziwe jedynie na mocy autorytetu osoby, która je wygłaszasjp.pwn.pl/slowniki/dogmat.html
>>>>>>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262/z,0
>>>>>>Brzydko manipulujesz, jest jeszcze drugie znaczenie słowa dogmat:
>>>>>>w teologii chrześcijańskiej: prawda uznana przez Kościół za objawioną przez Boga
>>>>>>DUCH
>>>>>Ja tylko nadmieniam że nazywasz ludźi głupcami głupcze.
>>>>Nazywam i uzasadniam w przeciwieństwie do ciebie.
>>>gdzie?
>>Cofnij się do mojego pierwszego wpisu i postaraj przeczytać ze zrozumieniem.
>>>>>Ocenić twoje kity może każdy...dokładnie jak zrobiłeś to ty.
>>>>No właśnie nie dokładnie jak zrobiłem ja, bo ja uzasadniam swoje stwierdzenia.
>>>Gdzie? Bo ja wytłuściłem twoje kity głupcze. A ty zarzucasz mi manipulacje.
>>To, że coś wytłuściłeś nie wystarczy, potrzebne jeszcze jest uzasadnienie.
>Użyłem....a to nie wystarczy zrozumieć?
Nie wiem co tam użyłeś, ale widać, że zamula.
>>>Wytłumaczysz tego fikołka z dogmatem uznanym przez kościół?
>>Skoro są dwa znaczenia słowa dogmat to postaraj się zrozumieć czym się różnią.
>Użyłem tej która tyczy się ciebie.....a nie.... . dogamt w teologii chrześcijańskiej: prawda uznana przez Kościół za objawioną przez Boga
To wiem.
>
czyli
>>Religia Prawdy opiera się tylko na jednym dogmacie: Absolutną Prawdą jest Miłość.
>wytłumaczysz tego fikołka plus zarzut manipulacji?
Skoro nie rozumiesz to albo przestań używać, albo nie dostajesz intelektem do mnie.

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
17-05-2023 08:35 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Skoro nie rozumiesz to albo przestań używać, albo nie dostajesz intelektem do mnie.

Intelektem? Dogamt potrafisz napsiac nawet ty. Przyczym dogmat:

twierdzenie przyjmowane za pewne i prawdziwe jedynie na mocy autorytetu osoby, która je wygłaszasjp.pwn.pl/slowniki/dogmat.html


>6. Religia Prawdy opiera się tylko na jednym dogmacie: Absolutną Prawdą jest Miłość.

Jednocześnie ty ze swoim intelektem nazywasz innych głupcami.

>Ludzi można podzielić na analizujących treść i niezastanawiających się nad nią, dzisiaj też są tacy, którzy przyjmują za pewnik co mówi papież, rabin, imam itp. Oni raczej nie są oszustami, lecz głupcami, autentycznie wierzą w to co głoszą. Jedni głupcy głoszą, inni łykają ten kit.


Jedni głupcy głoszą inni łykaja ten kit.
Akurat w w tym przypadku ty jesteś głupcem ale kto łyka twój kit?

Warto jednak użyć intelktu i nie pisać o innych że są głupcami gdy samameu się kity pisze ot taka rada.
Duch Prawdy (14790 punktów)
Wtryniłeś się do merytorycznego dialogu z bełkotliwą erystyką. Nie odróżniasz Nieba od Chleba, rozmowa z tobą jest bez sensu. Są użytkownicy na twoim poziomie, z nimi rozmawiaj.

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
17-05-2023 11:52 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>Wtryniłeś się do merytorycznego dialogu z bełkotliwą erystyką. Nie odróżniasz Nieba od Chleba, rozmowa z tobą jest bez sensu. Są użytkownicy na twoim poziomie, z nimi rozmawiaj.

No kto byś się spodziewał

Zwalszacza że napsiełeś :
>Ludzi można podzielić na analizujących treść i niezastanawiających się nad nią, dzisiaj też są tacy, którzy przyjmują za pewnik co mówi papież, rabin, imam itp. Oni raczej nie są oszustami, lecz głupcami, autentycznie wierzą w to co głoszą. Jedni głupcy głoszą, inni łykają ten kit. 

A tu proszę....
pl.m.wikipedia.org/wiki/Dogmat
Dogmaty wiary ogłaszane są przez sobory wraz z papieżem lub przez samego papieża.

Tymczasem ty sam napsiełeś
6. Religia Prawdy opiera się tylko na jednym dogmacie: Absolutną Prawdą jest Miłość.

Gdzie dogmat to:
twierdzenie przyjmowane za pewne i prawdziwe jedynie na mocy autorytetu osoby, która je wygłaszasjp.pwn.pl/slowniki/dogmat.html

A tak na marginesie ktoś wie że jest głupcem wg ciebie Czy wzorem Hamerlika tego typu stwierdzenia zostawiasz na wpisy na forum?

17-05-2023 12:48 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)
>>Wtryniłeś się do merytorycznego dialogu z bełkotliwą erystyką. Nie odróżniasz Nieba od Chleba, rozmowa z tobą jest bez sensu. Są użytkownicy na twoim poziomie, z nimi rozmawiaj.
>No kto byś się spodziewał
>Zwalszacza że napsiełeś :
>>Ludzi można podzielić na analizujących treść i niezastanawiających się nad nią, dzisiaj też są tacy, którzy przyjmują za pewnik co mówi papież, rabin, imam itp. Oni raczej nie są oszustami, lecz głupcami, autentycznie wierzą w to co głoszą. Jedni głupcy głoszą, inni łykają ten kit. 
>A tu proszę....
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Dogmat
>Dogmaty wiary ogłaszane są przez sobory wraz z papieżem lub przez samego papieża.
>Tymczasem ty sam napsiełeś
>6. Religia Prawdy opiera się tylko na jednym dogmacie: Absolutną Prawdą jest Miłość.
"jeśli ktoś pokaże mi Prawdę większą, niż bezinteresowna Miłość porzucę moją i pójdę za jego Prawdą."
www.racjonalista.pl/forum.php/s,658588#w660674
>Gdzie dogmat to:
>twierdzenie przyjmowane za pewne i prawdziwe jedynie na mocy autorytetu osoby, która je wygłaszasjp.pwn.pl/slowniki/dogmat.html
"Jiddu Krishnamurti uważał, że jedynym autorytetem jest ludzkie doświadczenie, a ja uważam, że nawet doświadczenia nie można uważać\brać za autorytet..."
www.racjonalista.pl/forum.php/s,674976#w675327
>A tak na marginesie ktoś wie że jest głupcem wg ciebie Czy wzorem Hamerlika tego typu stwierdzenia zostawiasz na wpisy na forum?
Rozmawiaj z użytkownikami na swoim poziomie.

DUCH


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
17-05-2023 13:40 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Rozmawiaj z użytkownikami na swoim poziomie.
>DUCH

Jaki poziom trzeba uzyskać żeby dyskutować o twoim dogmacie?

Bo jak sam napisałeś:

>Ludzi można podzielić na analizujących treść i niezastanawiających się nad nią, dzisiaj też są tacy, którzy przyjmują za pewnik co mówi papież, rabin, imam itp. Oni raczej nie są oszustami, lecz głupcami, autentycznie wierzą w to co głoszą. Jedni głupcy głoszą, inni łykają ten kit. 

Twój dogmat:

>>6. Religia Prawdy opiera się tylko na jednym dogmacie: Absolutną Prawdą jest Miłość.

Monty Python.
17-05-2023 18:26 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14790 punktów)
>>Rozmawiaj z użytkownikami na swoim poziomie.
>>DUCH
>Jaki poziom trzeba uzyskać żeby dyskutować o twoim dogmacie?
Poziom zrozumienia.


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365