 |
Choroba umysłu czy opętanie? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-03-2015 13:04 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Choroba umysłu czy opętanie?
4 na 8 | . "Fronda": Aktor Krzysztof Pieczyński, znany w Polsce choćby z roli doktora Bruno z serialu "Na dobre i na złe" kolejny raz, w sposób bezdennie głupi mówi o Kościele. Pytanie: czy to objaw choroby, opętania czy .... (...) No cóż, czytając wypowiedzi pana Pieczyńskiego ma się wrażenie, że mamy doczynienia z osobą całkowicie zaburzoną jeśli chodzi o możliwość wglądu w istotę religijności w ogóle. Jego nienawiść, wręcz masochistyczna względem Kościoła katolickiego, ludzi wierzących w Jezusa Chrystusa jest przerażająca. Podobny ton można było znaleźć u tych, którzy dążyli do eliminacji chrześcijan z przestrzeni publicznej. A było ich sporo i są również i dziś.www.youtube.com/watch?v=IsJdtCy6gRIfilm.onet.(*)zowal-dwa-miliardy-ludzi/e4p4tnatemat.pl(*)iol-zahipnotyzowal-2-mld-ludzi No cóż, moje widzenie i rozumienie świata, jest alternatywne do opartego na wierze i światopoglądzie "Frondy", a bliskie wyrażonemu przez Pieczyńskiego. . W związku z tym nie istnieje możliwość aby nikogo nie dotykało kalectwo umysłowe. Myślę, iż mnie, gdyż miliardy much (wierzących) nie mogą się mylić. @@@ . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 5 | Arminius (25555 punktów) | teistyczne insekty | "W związku z tym nie istnieje możliwość aby nikogo nie dotykało kalectwo umysłowe. Myślę, iż mnie, gdyż miliardy much (wierzących) nie mogą się mylić".
Nie do końca jasnym jest dla mnie co Pan miał na myśli, tworząc powyższą konstrukcję. Jedno jest tylko pewne - sprowadzając wierzących do poziomu muchy - insekta dał Pan wyraźnie do zrozumienia, iż traktuje ich Pan w kategoriach robactwa. I to robactwa mrowiącego się - skoro jest tych much miliardy sztuk.
|
|
 | 2 na 6 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Choroba umysłu czy opętanie? | . "W związku z tym nie istnieje możliwość aby nikogo nie dotykało kalectwo umysłowe. Myślę, iż mnie, gdyż miliardy much (wierzących) nie mogą się mylić".> Nie do końca jasnym jest dla mnie co Pan miał na myśli, tworząc powyższą konstrukcję.Tylko nie do końca? To i tak bardzo dobrze. > Jedno jest tylko pewne - sprowadzając wierzących do poziomu muchy - insekta dał Pan wyraźnie do zrozumienia, iż traktuje ich Pan w kategoriach robactwa.> I to robactwa mrowiącego się - skoro jest tych much miliardy sztuk.Nie może Pan mnie zrozumieć właśnie dlatego, iż mamy alternatywny sposób rozumowania. Bliżej tu mi było do egzemplifikacji poprzez przykład ogłupiałego społeczeństwa niemieckiego popierającego Hitlera niż traktowania kogokolwiek jako robactwa, ale rozumiem - nikt siebie intelektualnie nie przeskoczy. Tak, w całej historii ludzkości głupców zawsze było znacznie więcej niż mędrców i dlatego przyznawanie intelektualnej racji poprzez ilość osób ją popierających jest intelektualną żenadą - co racjonaliści łatwo rozumieją. ____________ PS. Nie chciałbym w żadnym przypadku obrażać pożytecznych i mało tu winnych much, gdyż nawet najbardziej upierdliwa mucha nie uczyni ludziom takiej krzywdy jak wierzący w swoje racje głupiec. Czytelnik 'Brzostowski' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Choroba umysłu czy opętanie?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,658588
Czytelnik 'Brzostowski' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Choroba umysłu czy opętanie?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,658588#w658611
@@@ .
|
|
5 na 7 | Arminius (25555 punktów) | Trzymaj się szewcze kopyta - aktorskiego | "Czuje się Pan pozbawiony czegoś przez Kościół?
Absolutnie - tak się czuję. Jestem okradziony z partnerów do twórczej rozmowy, bo Kościół przeniknął także kulturę i sztukę. Przez to ludzie w Polsce produkują zbyt wiele mizernych kopii tego, co stworzono w innych krajach. Widocznie wstydzą się siebie i robiąc kalki myślą, że przez to będą lepsi".
Przeczytałem podrzucony wywiad z K. Pieczyńskim. Skarży się w nim, że kościół zahipnotyzowal 2 miliardy ludzi i że teraz on nie ma już kogo hipnotyzować. Pieczyński ze swoimi narzekaniami wpisuje się w całą serię sytuacji - kreowanych przez media - w których celebryci ( pseudocelebryci) wygłaszają stanowcze, kategoryczne sądy o sprawach, na których się nie znają, do zajmowanie się którymi nie są przygotowani, o których nie mają zielonego pojęcia. Pieczyński jest aktorem - to jest jego fach i na tym się - zakładam - zna. Jego podlane sosem taniego new agu - elukubracje na temat religii, chrześcijaństwa i katolicyzmu nie są więcej warte od opinii każdego przeciętnego polskiego śmiertelnika. W zasadzie Pieczyński stwierdził, iż DNA Polaków jest już zdeformowane strasznym jadem katolicyzmu. Ciekawe jczy ustalił, który z genów jest za ten fakt odpowiedzialny?
|
|
 | 4 na 6 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | Choroba umysłu czy opętanie? | . > Odp: Trzymaj się szewcze kopyta - aktorskiego"Czuje się Pan pozbawiony czegoś przez Kościół? Absolutnie - tak się czuję. Jestem okradziony z partnerów do twórczej rozmowy, bo Kościół przeniknął także kulturę i sztukę. Przez to ludzie w Polsce produkują zbyt wiele mizernych kopii tego, co stworzono w innych krajach. Widocznie wstydzą się siebie i robiąc kalki myślą, że przez to będą lepsi".> Przeczytałem podrzucony wywiad z K. Pieczyńskim. Skarży się w nim, że kościół zahipnotyzowal 2 miliardy ludzi i że teraz on nie ma już kogo hipnotyzować. Pieczyński ze swoimi narzekaniami wpisuje się w całą serię sytuacji - kreowanych przez media - w których celebryci ( pseudocelebryci) wygłaszają stanowcze, kategoryczne sądy o sprawach, na których się nie znają, do zajmowanie się którymi nie są przygotowani, o których nie mają zielonego pojęcia. Pieczyński jest aktorem - to jest jego fach i na tym się - zakładam - zna. Jego podlane sosem taniego new agu - elukubracje na temat religii, chrześcijaństwa i katolicyzmu nie są więcej warte od opinii każdego przeciętnego polskiego śmiertelnika.A kimże Wielce Szanowny Pan jest aby pouczać kogokolwiek tego co mu wolno myśleć i mówić. Jaką Pan wiedzą dysponuje i jakimi intelektualnymi umiejętnościami aby czuć się w czymkolwiek lepszym od niego. Gdzie Pan nam ten swój poziom zaprezentował? Pieczyński jest aktorem , a Pan kim - szewcem? To czemu Pan swojego kopyta nie pilnuje, tylko uprawia tu nacjonalistyczną irracjonalną propagandę? Pieczyński jest pełnoprawnym obywatelem Polski i jako taki ma prawo do wyrażania swoich ocen i obaw. W mojej ocenie głupcem na pewno nie jest i wie co mówi, a ja jestem mu wdzięcznym za wyrażenie po części także moich opinii, gdyż jako znany aktor jest człowiekiem opiniotwórczym i jego wypowiedzi już odbiły się takim echem na jakie niewielu uczestników naszego forum - mających w tym temacie znacznie większą od Pieczyńskiego wiedzę - liczyć może. > W zasadzie Pieczyński stwierdził, iż DNA Polaków jest już zdeformowane strasznym jadem katolicyzmu.[Załącznik]> Ciekawe jczy ustalił, który z genów jest za ten fakt odpowiedzialny?Wystarczy tu poczytać wypowiedzi pana Arminiusa aby zapoznać się z całą gamą manipulacji erystycznych. Jemu wolno, ale skróty retoryczne u innych są dla niego całkowicie niedopuszczalne. PS. Ilość fideistycznych trolli rośnie na naszym forum dramatycznie rośnie, a ubytek racjonalistycznej inteligencji jest ogromny. Trolle walczą teraz zajadle wszelakimi dostępnymi im narzędziami o zapanowanie nad całością, a jako program minimum, nad poziomem naszego forum. Ale że brak im wiedzy i racjonalnych merytorycznych argumentów to walczą choćby już przez wzajemne plusy dla siebie i minusy dla wrogów. Jeden nowych mędrców, z towarzystwa wzajemnej adoracji - Wielce Szanowny Pan Duch Prawdy daje temu wyraz:Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Choroba umysłu czy opętanie?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,658588
Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Choroba umysłu czy opętanie?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,658588#w658611
Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Choroba umysłu czy opętanie?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,658588#w658612Szanowny Panie Duchu wraz z przyjaciółmi - jestem racjonalistą i wprost moim obowiązkiem jest walka z wszelaką głupotą i dlatego Pańskie minusy na plus sobie zaliczam. @@@ .
|
|
 | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Trzymaj się szewcze kopyta - aktorskiego |
>Pieczyński jest aktorem - to jest jego fach i na tym się - zakładam - zna. Jego podlane sosem taniego new agu - elukubracje na temat religii, chrześcijaństwa i katolicyzmu nie są więcej warte od opinii każdego przeciętnego polskiego śmiertelnika. Kontrowersyjne wypowiedzi znanego aktora jakim jest Krzysztof Pieczyński są przez media powielane i komentowane, więc dla środowisk ateistycznych są one cenne jako opiniotwórcze.
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
|  | Fièvre Intermittente (1919 punktów) (zablokowany) | >Kontrowersyjne wypowiedzi znanego aktora jakim jest Krzysztof Pieczyński są przez media powielane i komentowane, więc dla środowisk ateistycznych są one cenne jako opiniotwórcze. A jedna pani na Niedzieli napisała, że człowiek jest ikoną Boga, że taki przekaz płynie z jego wierszy.
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> A jedna pani na Niedzieli napisała, że człowiek jest ikoną BogaA może emotikoną? 
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
 | 2 na 2 Fièvre Intermittente (1919 punktów) (zablokowany) | > Pieczyński jest aktorem - to jest jego fach i na tym się - zakładam - zna. Jest także reżyserem, poetą i pisarzem.
|
|
6 na 8 | Gerwazjusz (46 punktów) | Odp: Choroba umysłu czy opętanie? | Łatwo wierzyć, jeśli w grę wchodzi niewiedza. Przepalają mi się zwoje, jeśli nie ma możliwości dotrzeć do kogoś kto zapoznaje się z miażdżącymi faktami i nadal nie jest w stanie zdobyć się chociażby na chwile refleksji . W momencie zastanawiam się, czy te 2 miliardy ludzi używa tego samego mózgu i w czym jest sęk jeśli tak? Na codzień większość z nas jak i większość z nich (jeśli nie każdy) w jakimś stopniu walczy o swój indywidualizm. Sprzeczamy się o banalne sprawy, źle reagujemy na wciskany kit i nawet Ci ślepo wierzący których znam, a raczej Ci opowiadający się po stronie katolickiej, mają odwagę zaznaczyć swoje stanowisko w wielu sprawach w sposób nie bezmyślny. Dlaczego więc ta ludzka przypadłość znika w momencie, gdy mogłaby śmiało jak i w każdej innej sprawie zdemaskować absurdy religijne wszelkiej maści. Oddają bez mrugnięcia okiem dzieci do chrztu, komunii, bierzmowania, dają na tace, wpuszczają księdza do domu i pozwalają by tak banalny światopogląd był ich jedynym. Zero podejrzliwości,buntu...Próbowałem i zdaję mi się, że im lepszy argument tym większy bunt przeciwko mej osobie, nie zaś istocie sprawy. Jeszcze dziwniejsza staje się sytuacja, w której ten zagorzały wierzący ma mniejszą wiedzę na temat religii niż ja i nadal mimo podstawowych braków nie ma za grosz honoru by przeciwstawić się i pokazać, że ma do zaoferowania więcej niż to co bezmyślnie skopiował od pozostałych. Przy okazji obrzędów religijnych próbuję w jak najbardziej wyważony i konstruktywny sposób zawalczyć o kilka bliskich mi osób, efekt jest taki, że w niedziele odbędzie się chrzest mojego syna i mimo tego, że nikt nie jest w stanie w logiczny sposób przeciwstawić się moim argumentom nie jest jednocześnie w stanie poddać całej tej żenady w wątpliwość. Ręce opadają...
|
|
 | 5 na 5 | Mano (1060 punktów) | > Jeszcze dziwniejsza staje się sytuacja, w której ten zagorzały wierzący ma mniejszą wiedzę na temat religii niż ja i nadal mimo podstawowych braków nie ma za grosz honoru by przeciwstawić się i pokazać, że ma do zaoferowania więcej niż to co bezmyślnie skopiował od pozostałych.On nie ma nic do zaoferowania. > Przy okazji obrzędów religijnych próbuję w jak najbardziej wyważony i konstruktywny sposób zawalczyć o kilka bliskich mi osób, efekt jest taki, że w niedziele odbędzie się chrzest mojego syna i mimo tego, że nikt nie jest w stanie w logiczny sposób przeciwstawić się moim argumentom nie jest jednocześnie w stanie poddać całej tej żenady w wątpliwość. Ręce opadają...Poddajesz się presji religiotów *). To jest Twój syn! On nie ma żadnej świadomości, co się z nim będzie działo w najbliższą niedzielę. Tym dzieckiem zawładną bezwstydni kapłani, którzy wymyślili tzw. "sakrament chrztu", aby uzurpować sobie prawo do "duszy" Twojego syna. W ich biblii nie ma nic podobnego. Poczytaj, jakie trudności napotykają w Polsce osoby, które chcą wystąpić z kościoła rzymsko-katolickiego, które zostały wbrew ich woli ochrzczone. Tak, stolica tego państwa leży w obcym kraju, w Rzymie, a raczej w sztucznym tworze Watykanie, który uzurpuje sobie prawo do państwowości. Zdaję sobie sprawę z powagi Twojego położenia. Na szali wagi znajduje się pokój w Twojej rodzinie i może w całym Twoim środowisku. W mieście jest to łatwiejsze do zniesienia niż w środowisku, w którym każdy każdego zna. Ja, nie posiadając mojej dzisiejszej świadomości, ugięłem się w młodym wieku presji środowiska. Moje dzieci zostały ochrzczone. Moje dzieci w wieku dorosłym pierwsze zerwały więzi z tzw. kościołem. Były to więzi formalne, wynikające z tradycji, chrztu i presji środowiska. Moja żona i ja jesteśmy dumni z naszych dzieci. My również wystąpiliśmy z tzw. kościoła i jest nam z tym dobrze. *) - religijni idioci wystap.pl/
|
|
|  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Poddajesz się presji religiotów *). To jest Twój syn! On nie ma żadnej świadomości, co się z nim będzie działo w najbliższą niedzielę. Tym dzieckiem zawładną bezwstydni kapłani, którzy wymyślili tzw. "sakrament chrztu", aby uzurpować sobie prawo do "duszy" Twojego syna. W ich biblii nie ma nic podobnego. Poczytaj, jakie trudności napotykają w Polsce osoby, które chcą wystąpić z kościoła rzymsko-katolickiego, które zostały wbrew ich woli ochrzczone. Tak, stolica tego państwa leży w obcym kraju, w Rzymie, a raczej w sztucznym tworze Watykanie, który uzurpuje sobie prawo do państwowości.
Ja mam z tym również kłopoty. Moja dwukrotna korespondencja do proboszcza parafii, gdzie dokonano na mnie obrządku chrztu, nie odnosi skutków. Racje przedstawiłem, zdałoby się, logiczne. Zasadniczym argumentem na którym opierałem się, był wiek jaki miałem w chwili dokonywania obrządku, a tym samym stanem braku świadomości tego, co wyrabiają ze mną inni. To nie był mój świadomy wybór. Z biegiem czasu, a tym samym kształtowania mojej świadomości i osobowości, stwierdziłem, że nie czuję się dobrze w tej wspólnocie oszołomionej kadzidłem i gdy osiągnąłem wiek pełnoletni upoważniający do czynności prawnych (podejmowania decyzji wiążących moją przyszłość), domagałem się wykreślenia dowodu przynależności do tej sekty, bo i tak nie jestem uczestnikiem żadnych obrządków jak i nie czuję takiej potrzeby. Z powodu braku, ze strony od której żądałem konstruktywnej reakcji wynika, że takie coś nie wchodzi w rachubę. Po prostu czuję się zlekceważony i potraktowany z góry. Tak jakbym pisał sobie na Berdyczów. Okazuje się więc, że jest to niemożliwe. Okazuje się, w uzasadnieniu jakie otrzymałem od znajomego księdza, ze religia i kościół to nie pokój przechodni, gdzie wchodzi się i wychodzi dowolnie. To jest decyzja ważna na całe życie ludzkie. Na moje pytanie jakich ważnych decyzji spodziewa się ksiądz od niemowlęcia kilku tygodniowego odpowiedział, że wtedy decydują za ciebie rodzice. Więc wiercąc dalej zapytałem księdza: "Ile lat miał Jezus biorąc chrzest od Jana zwanego Chrzcicielem? Czy jego decyzja była decyzją niemowlęcia, czy też Józefa i Marii? Jezus był wtedy dorosłym mężczyzną i sam brał odpowiedzialność za swoje czyny. Dlaczego więc kościół napędził taką kłamliwą sytuację, że trzeba łamać bezwolne i nieświadome jeszcze swego istnienia jednostki człowiecze? Bo w tym momencie nie opiera się na wzorcu pochodzącym od samego Jezusa." Zarzuciłem księdzu, że nie jest to wymysł nikogo innego jak tylko skomercjalizowanej instytucji, w której czary mary zawsze są górą. Odpowiedział mi, że oryginalnie myślę i żeby nie to, że mnie szanuje, powiedziałby iż głupio. Fajnie! Brak sensownej odpowiedzi i w dodatku inwektywa. Jestem głupi, bo ośmielam się o to pytać (sic!). Wydaje mi się, że w tych sprawach nie ma podstaw do dyskusji. Nie pokonasz sposobu myślenia osób, którym sposób myślenia ogranicza się dogmatycznymi zakazami z konsekwencjami ich przekroczenia-nie na tym świecie. Samo w sobie byłoby śmieszne, tyle tylko iż jest tragiczne. Zniekształca osobowość człowieka czyniąc go bezwolnym, bez prawa decydowania o sobie. W końcu machnąłem ręką na te bzdury i nie biorę udziału w sporach między religiantami a deklarującymi ateizm, na tym forum. To po prostu jest bez sensu i w prostej linii prowadzi do karczemnych, knajackich awantur, tracąc zwykłą elegancję w wymianie swoich racji. A temat jest ciągle aktualny. Z chwilą, gdy religiant traci ochotę na dyskusje, bo dostanie nawet ostrą reprymendę ze strony nie podzielających jego osobistej konsumpcji otaczającej rzeczywistości, to zaraz jak spod ziemi wyrasta dwóch innych i temat mieli się od nowa. To jest nudne i przestaje być interesujące, choćby nawet nie wiadomo jak intrygująco podane. Rozważam zaskarżenie na mocy obowiązującego prawa polskiego sprawy braku ochrony danych osobowych (ze strony kościoła bo on takich praw nie przestrzega np. skryte spisywanie informacji uzyskanych w trakcie tzw. kolęd od nawet sąsiadów) oraz uniemożliwienie mi wypisu z sekty, do której nie chcę należeć. Pozdrawiam.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
| |  | 4 na 4 | niestadny (2492 punktów) |
> Ja mam z tym również kłopoty. Moja dwukrotna korespondencja do proboszcza parafii, gdzie dokonano na mnie obrządku chrztu, nie odnosi skutków. Racje przedstawiłem, zdałoby się, logiczne. Zasadniczym argumentem na którym opierałem się, był wiek jaki miałem w chwili dokonywania obrządku, a tym samym stanem braku świadomości tego, co wyrabiają ze mną inni. To nie był mój świadomy wybór.Jeśli już to pretensje można mieć do rodziców. Ksiądz zrobił co do niego należało. Kolejna kwestia Cytat:Jeśli chce Ci się bawić, polecam stronę Ja tam olewam sprawę.
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
| | |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Ja mam z tym również kłopoty. Moja dwukrotna korespondencja do proboszcza parafii, gdzie dokonano na mnie obrządku chrztu, nie odnosi skutków. Racje przedstawiłem, zdałoby się, logiczne. Zasadniczym argumentem na którym opierałem się, był wiek jaki miałem w chwili dokonywania obrządku, a tym samym stanem braku świadomości tego, co wyrabiają ze mną inni. To nie był mój świadomy wybór. >Jeśli już to pretensje można mieć do rodziców. Ksiądz zrobił co do niego należało.
Oj przegiąłeś. A ksiądz czasem nie powinien pouczyć rodziców, że za wcześnie na chrzest, że niech przyjdzie jak będzie zdolny do określenia swego miejsca na świecie, z ukształtowaną już osobowością, przygotowany wiedzą o Bogu? To jego powinność i obowiązek (jeszcze raz zapytam ile lat miał Jezus przyjmując chrzest?). W przeciwnym razie sam przyczynia się do spłycenia/nieważności tego tak ważnego sakramentu. O chrzcie wiedzą wtedy tylko rodzice (nb. zindoktrynowani o co dba tenże sam ksiądz) a sama ofiara tej magii nie zdaje sobie z tego sprawy i nie jest absolutnie dla niej to żadnym podniosłym wydarzeniem. Czy nie mam prawa tak to widzieć?
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
| | | |  | 1 na 3 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Oj przegiąłeś. A ksiądz czasem nie powinien pouczyć rodziców, że za wcześnie na chrzest, że niech przyjdzie jak będzie zdolny do określenia swego miejsca na świecie, z ukształtowaną już osobowością, przygotowany wiedzą o Bogu? A byłoby to w interesie kościoła? >W przeciwnym razie sam przyczynia się do spłycenia/nieważności tego tak ważnego sakramentu. Co go zapewne boli wręcz straszliwie. Czy raczej bolałoby gdyby rzecz nie szła o kasę i statystyki. >O chrzcie wiedzą wtedy tylko rodzice (nb. zindoktrynowani o co dba tenże sam ksiądz) a sama ofiara tej magii nie zdaje sobie z tego sprawy i nie jest absolutnie dla niej to żadnym podniosłym wydarzeniem. Jak dla mnie to chrzest w ogóle nic z podniosłością nie ma wspólnego. Ale takie narzekanie jest bez znaczenia bo nie w kleszym interesie jest chrzczenie w późniejszym wieku a rodzice i tak będą oddawać dziecko do chrztu bo co ludzie powiedzą, itp.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Oj przegiąłeś. A ksiądz czasem nie powinien pouczyć rodziców, że za wcześnie na chrzest, że niech przyjdzie jak będzie zdolny do określenia swego miejsca na świecie, z ukształtowaną już osobowością, przygotowany wiedzą o Bogu? >A byłoby to w interesie kościoła? Oczywiście, że nie. Mówiłem tak mając na myśli religijne prawidła wiary, a nie komercyjną działalność tej instytucji. >>W przeciwnym razie sam przyczynia się do spłycenia/nieważności tego tak ważnego sakramentu. >Co go zapewne boli wręcz straszliwie. Czy raczej bolałoby gdyby rzecz nie szła o kasę i statystyki. Oczywiście że go nie boli i prawdę mówiąc ma to w d.... czym wyraża niewątpliwy "szacunek" dla całej prawdy o kościele. >>O chrzcie wiedzą wtedy tylko rodzice (nb. zindoktrynowani o co dba tenże sam ksiądz) a sama ofiara tej magii nie zdaje sobie z tego sprawy i nie jest absolutnie dla niej to żadnym podniosłym wydarzeniem. >Jak dla mnie to chrzest w ogóle nic z podniosłością nie ma wspólnego. Ale takie narzekanie jest bez znaczenia bo nie w kleszym interesie jest chrzczenie.... Nie? A w czyim? Więc jak to jest? Rodzice wracając z ceremonii chrztu dziecka mają wypadek samochodowy i oboje giną. Skąd dziecko-niemowlę, które cudem przeżyło ma się dowiedzieć, ze jest chrześcijaninem poza wpisem w księgę i kasą za "pracę" kpiącą z pojęcia pracy organicznej i nie dokumentowaną? Jaki więc ślad pozostawia chrzest? Nie wiem. Może ja nie mam duszy i nie czuję? Co to więc ta dusza i jak jej poszukać w sobie? >... w późniejszym wieku a rodzice i tak będą oddawać dziecko do chrztu bo co ludzie powiedzą, itp. Wspomniałem o indoktrynacji, która sieje paniczny strach, wspomagany również przez politykę prowadzoną z ambony przez awangardę kościoła popierającą odgradzanie takowego od społeczności lokalnej. Zauważyłem również, że wierzący w jedynie słuszną religię nie znają historii życia Jezusa - syna bożego. Moje próby zrozumienia dlaczego pędzą z niemowlęciem do kapłana, a nie zastanowią się, że chrzest można przecież przyjąć również w wieku "chrystusowym" nie znalazły racjonalnego wytłumaczenia. Odpowiedzi, że to jest ubezpieczenie (jakie?), gdy dziecko umrze, przed pójściem do piekła. Lipa na kwadratowych kołach. Nieochrzczeni równie często (proporcjonalnie) umierają jak ochrzczeni. A co nowonarodzone dziecko tak zdążyło nagrzeszyć? Kto więc popiera i akceptuje takie myślenie i zachowania? Odpowiedź narzuca się sama.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Oczywiście, że nie. Mówiłem tak mając na myśli religijne prawidła wiary, a nie komercyjną działalność tej instytucji. Wątpię żeby prawidła wiary wiele osób obchodziły. >Oczywiście że go nie boli i prawdę mówiąc ma to w d.... czym wyraża niewątpliwy "szacunek" dla całej prawdy o kościele. Prawda o kościele to zysk i indoktrynacja, więc pozyskując nowe owieczki ksiądz okazuje szacunek instytucji dającej mu zatrudnienie. >Nie? A w czyim? Więc jak to jest? Z kogo próbujesz zrobić głupka? Spójrz na to jak uciąłeś moją wypowiedź. Kler nie ma interesu w chrzcie w późniejszym wieku, skoro może sobie potencjalnego wyznawcę już w niemowlęctwie przygruchać. >Rodzice wracając z ceremonii chrztu dziecka mają wypadek samochodowy i oboje giną. Skąd dziecko-niemowlę, które cudem przeżyło ma się dowiedzieć, ze jest chrześcijaninem poza wpisem w księgę i kasą za "pracę" kpiącą z pojęcia pracy organicznej i nie dokumentowaną? Tak w zasadzie to o co ci chodzi? Nie ma kler interesu w chrzcie niemowląt? >Jaki więc ślad pozostawia chrzest? Nie wiem. Może ja nie mam duszy i nie czuję? Co to więc ta dusza i jak jej poszukać w sobie? Co za dusza? Albo to ja o jakichś duszach czy innych zabobonach pisałem? >Wspomniałem o indoktrynacji, która sieje paniczny strach, wspomagany również przez politykę prowadzoną z ambony przez awangardę kościoła popierającą odgradzanie takowego od społeczności lokalnej. To po co te wtręty wyżej? Po co próba manipulacji moją wypowiedzią? >Kto więc popiera i akceptuje takie myślenie i zachowania? Księża i część wierzących zapewne.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance.
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > wiercąc dalej zapytałem księdza: "Ile lat miał Jezus biorąc chrzest od Jana zwanego Chrzcicielem?> Czy jego decyzja była decyzją niemowlęcia, czy też Józefa i Marii? Jezus był wtedy dorosłym> mężczyzną i sam brał odpowiedzialność za swoje czyny. Dlaczego więc kościół napędził taką> kłamliwą sytuację, że trzeba łamać bezwolne i nieświadome jeszcze swego istnienia jednostki> człowiecze? Bo w tym momencie nie opiera się na wzorcu pochodzącym od samego Jezusa.> " Zarzuciłem księdzu, że nie jest to wymysł nikogo innego jak tylko skomercjalizowanej> instytucji, w której czary mary zawsze są górą. Odpowiedział mi, że oryginalnie myślę i żeby> nie to, że mnie szanuje, powiedziałby iż głupioDla księdza i osób głęboko religijnych racjonalne rozumowanie będzie głupie, a nawet nieraz niezrozumiałe. Nawet w Biblii NT napisano, że w imię Jezusa warto zatracić rozum (wzgardzić nim - nie pamiętam dokładnie, ale coś takiego rzeczywiście jest tam uwiecznione). Przepraszam Wenancjusz, że powiem wprost, ale moim zdaniem stawiasz się od początku odrobinę w roli ofiary. Sytuacja jest taka, że coś chcesz na nim wymóc (zrozumienie, przytaknięcie, czy jeszcze coś) a on to wyczuwa i w imię wspólnoty, którą jakoś tam stara się tworzyć, Ciebie po prosto oleje zbywając trywialnym i pozbawionym szacunku zdaniem "myślisz oryginalnie mój parafianinie, ale żebym Cię nie szanował, to powiedziałbym, iż głupio". Właściwie to tym zdaniem wprost zasugerował, żeś głupi  I co wtedy zrobiłeś? Ja bym raczej wiedział. Pytanie, czy warto z takimi ludźmi w ogóle rozmawiać, na coś liczyć. Moim zdaniem nie, to czysta strata czasu. Co do meritum, wykreślenie z listy członków KK zdaje się być dla forumowiczów tutaj pewną ambicją. Kościół w imię swoich interesów będzie przeciągał akt apostazji i upokarzał apostatów nieomal w nieskończoność. Jakaś normalizacja przyjdzie wtedy, gdy trzeba się będzie zdeklarować się na procentowe datki od zarobków (obecnie jest to negocjowane rząd-episkopat). Wenancjusz, olać filozofów w sutannach, jeśli nie przynosi to żadnych skutków! Ewentualnie wybrać się do proboszcza z dwoma świadkami jak przewiduje prawo kanoniczne, albo po prostu poczekać na odpowiednią ustawę. Wewnętrzny imperatyw księdza, który robi sobie cel życiowy z tworzenia wspólnoty jest mocny. Warto z nim o tym rozmawiać jedynie wtedy, gdy on sam ma w związku z tymi sprawami wątpliwości. Jednak na takich ludziach w kwestiach dla nas ważnych (a kolidujących z ich celami) raczej polegać nie można. Inaczej frustracja i odczucie upokorzenia gwarantowane. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
|  | 2 na 2 | Gerwazjusz (46 punktów) |
>Poddajesz się presji religiotów *). To jest Twój syn! On nie ma żadnej świadomości, co się z nim będzie działo w najbliższą niedzielę. Tym dzieckiem zawładną bezwstydni kapłani, którzy wymyślili tzw. "sakrament chrztu", aby uzurpować sobie prawo do "duszy" Twojego syna. W ich biblii nie ma nic podobnego. Poczytaj, jakie trudności napotykają w Polsce osoby, które chcą wystąpić z kościoła rzymsko-katolickiego, które zostały wbrew ich woli ochrzczone. Tak, stolica tego państwa leży w obcym kraju, w Rzymie, a raczej w sztucznym tworze Watykanie, który uzurpuje sobie prawo do państwowości. Niby co mam zrobić? Zaryglować się z dzieckiem i siekierą gonić żonę od drzwi? To co napisałeś dla mnie jest oczywiste. Nie chodzi o to by za wszelką cenę nie doszło do chrztu, a o to by pobudzić ten ośrodek świadomości, który sprawia, że ludzie zaczynają myśleć samodzielnie i krytycznie wobec tych absurdów , a reszta dzięki temu przyjdzie sama. Mogę porwać dziecko na czas mszy i co dzięki temu zrozumie żona? Nie jest religijna, ale lata nieświadomości sprawiają, że nie jest jeszcze w pełni gotowa, by kompletnie zerwać się z tych więzów, a kijem tego procesu nie przyśpiesze. Bez obaw, ksiądz ma w tyle duszę mego syna, ważne, że dojdzie mu owieczka i zasili statystyki. Ja unormuje ten stan apostazją na najbliższym urlopie, gdyż mieszkam za granicą.
|
|
 | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Łatwo wierzyć, jeśli w grę wchodzi niewiedza.www.racjon(*).php/s,612740/z,0/d,30#w615280www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,635357#w635452> Przepalają mi się zwoje, jeśli nie ma możliwości dotrzeć do kogoś kto zapoznaje się z miażdżącymi faktami i nadal nie jest w stanie zdobyć się chociażby na chwile refleksji . W momencie zastanawiam się, czy te 2 miliardy ludzi używa tego samego mózgu i w czym jest sęk jeśli tak?Na ogół tego samego, ale zupełnie inaczej ukształtowanego. www.racjon(*).php/z,0/d,28/s,511985#w517041> Na codzień większość z nas jak i większość z nich (jeśli nie każdy) w jakimś stopniu walczy o swój indywidualizm. Sprzeczamy się o banalne sprawy, źle reagujemy na wciskany kit i nawet Ci ślepo wierzący których znam, a raczej Ci opowiadający się po stronie katolickiej, mają odwagę zaznaczyć swoje stanowisko w wielu sprawach w sposób nie bezmyślny.Każda wiara ogranicza nas intelektualnie, a także moralnie usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu, ale nie każda jest równie głęboka i nie każdy wierzący jest całkowicie zaślepiony swoją wiarą. Statystycznie wraz z poziomem inteligencji i wykształcenia rośnie sceptycyzm i poszukiwanie własnych odpowiedzi. Choć ogólny poziom intelektualny w Polsce spada, a katolicyzm trzyma się mocno: [Załącznik] to socjologiczne badania pokazują, że idzie ku dobremu: www.polity(*)5,1,religijnosc-po-polsku.readPolacy zaczynają coraz bardziej myśleć samodzielnie i stąd też coraz większe zacietrzewienie obrońców świętej wiary. > Dlaczego więc ta ludzka przypadłość znika w momencie, gdy mogłaby śmiało jak i w każdej innej sprawie zdemaskować absurdy religijne wszelkiej maści. Oddają bez mrugnięcia okiem dzieci do chrztu, komunii, bierzmowania, dają na tace, wpuszczają księdza do domu i pozwalają by tak banalny światopogląd był ich jedynym. Zero podejrzliwości,buntu...Konformizm, oportunizm i ciągle ogromna środowiskowa presja. > Próbowałem i zdaję mi się, że im lepszy argument tym większy bunt przeciwko mej osobie, nie zaś istocie sprawy. Jeszcze dziwniejsza staje się sytuacja, w której ten zagorzały wierzący ma mniejszą wiedzę na temat religii niż ja i nadal mimo podstawowych braków nie ma za grosz honoru by przeciwstawić się i pokazać, że ma do zaoferowania więcej niż to co bezmyślnie skopiował od pozostałych.Przecież to norma, że religijna wiedza wierzących jest znacznie mniejszą od tych, którzy musieli pomyśleć aby ją odrzucić, ale to powoduje tylko zwiększenie zawziętości, gdyż wierzącego nikt nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne, gdy on wierzy inaczej. www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,492110#w495088www.racjon(*).php/z,0/d,17/s,612740#w614329> Przy okazji obrzędów religijnych próbuję w jak najbardziej wyważony i konstruktywny sposób zawalczyć o kilka bliskich mi osób, efekt jest taki, że w niedziele odbędzie się chrzest mojego syna i mimo tego, że nikt nie jest w stanie w logiczny sposób przeciwstawić się moim argumentom nie jest jednocześnie w stanie poddać całej tej żenady w wątpliwość. Ręce opadają...Trzeba machnąć na to ręką. Jeszcze nikt od święconej wody wierzącym się nie stał. Natomiast warto racjonalnie wpływać na światopogląd syna. @@@ .
|
|
|  | 1 na 1 | Gerwazjusz (46 punktów) | > .> >Łatwo wierzyć, jeśli w grę wchodzi niewiedza.> www.racjon(*).php/s,612740/z,0/d,30#w615280> www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,635357#w635452> >Przepalają mi się zwoje, jeśli nie ma możliwości dotrzeć do kogoś kto zapoznaje się z miażdżącymi faktami i nadal nie jest w stanie zdobyć się chociażby na chwile refleksji . W momencie zastanawiam się, czy te 2 miliardy ludzi używa tego samego mózgu i w czym jest sęk jeśli tak?> Na ogół tego samego, ale zupełnie inaczej ukształtowanego.Jaki jest zatem ich wpływ na to jak myślą i w co wierzą jeśli sam mózg płata im figla? Jestem zwolennikiem założenia, że to odpowiednia praca mózgu jednym pozwala na głębszą analizę podczas gdy inni mają problem z pojęciem oczywistych spraw. Tylko wtedy za co ich winić. > >Przy okazji obrzędów religijnych próbuję w jak najbardziej wyważony i konstruktywny sposób zawalczyć o kilka bliskich mi osób, efekt jest taki, że w niedziele odbędzie się chrzest mojego syna i mimo tego, że nikt nie jest w stanie w logiczny sposób przeciwstawić się moim argumentom nie jest jednocześnie w stanie poddać całej tej żenady w wątpliwość. Ręce opadają...> Trzeba machnąć na to ręką. Jeszcze nikt od święconej wody wierzącym się nie stał. Natomiast warto racjonalnie wpływać na światopogląd syna.> @@@> To chyba najrozsądniejsze wyjście. Dzięki za ten jak resztę postów z którymi jak najbardziej się zgadzam. Za linki podwójne dzięki.
|
|
| |  | 1 na 1 | Betelgeza (48 punktów) |
> Przy okazji obrzędów religijnych próbuję w jak najbardziej wyważony i konstruktywny sposób zawalczyć o kilka bliskich mi osób, efekt jest taki, że w niedziele odbędzie się chrzest mojego syna i mimo tego, że nikt nie jest w stanie w logiczny sposób przeciwstawić się moim argumentom nie jest jednocześnie w stanie poddać całej tej żenady w wątpliwość. Ręce opadają...Czy dobrze rozumiem - odbędzie sie chrzest Twojego syna mimo, że nie wyraziłeś na to zgody? Jakim cudem? Jeśli masz pełne prawa rodzicielskie, to matka nie ma prawa zrobić tego bez Twojej zgody. No, chyba, że nie postawiłeś sprawy na ostrzu noża i sam sie poddałeś. Ja tego nie krytykuję, tylko pytam dla jasności. Rozumiem, że zachowanie w miarę dobrych stosunków z liczącymi sie w życiu syna osobami bywa ważniejsze. Nie wiem, jaki masz układ rodzinno-prawny z synem, bo to zapewne jest kluczem... Ogólnie to myślę sobie, że brutalnie mówiąc (to nie jest do Ciebie czy kogokolwiek konkretnego, podkreślam, tylko ogólnie) - trzeba uważać z kim się ma stosunki seksualne, bo jeśli efektem jest przyjście na świat dziecka, może się okazać, że sa za duże różnice poglądów co do jego wychowania  Nasuwa mi się postulat w rodzaju: Racjonaliści nie idźcie do łóżka z nieracjonalistami! 
|
|
| | |  | 3 na 3 | Gerwazjusz (46 punktów) | > >Przy okazji obrzędów religijnych próbuję w jak najbardziej wyważony i konstruktywny sposób zawalczyć o kilka bliskich mi osób, efekt jest taki, że w niedziele odbędzie się chrzest mojego syna i mimo tego, że nikt nie jest w stanie w logiczny sposób przeciwstawić się moim argumentom nie jest jednocześnie w stanie poddać całej tej żenady w wątpliwość. Ręce opadają...> Czy dobrze rozumiem - odbędzie sie chrzest Twojego syna mimo, że nie wyraziłeś na to zgody? Jakim cudem? Jeśli masz pełne prawa rodzicielskie, to matka nie ma prawa zrobić tego bez Twojej zgody.> No, chyba, że nie postawiłeś sprawy na ostrzu noża i sam sie poddałeś. Ja tego nie krytykuję, tylko pytam dla jasności. Rozumiem, że zachowanie w miarę dobrych stosunków z liczącymi sie w życiu syna osobami bywa ważniejsze. Nie wiem, jaki masz układ rodzinno-prawny z synem, bo to zapewne jest kluczem...> Ogólnie to myślę sobie, że brutalnie mówiąc (to nie jest do Ciebie czy kogokolwiek konkretnego, podkreślam, tylko ogólnie) - trzeba uważać z kim się ma stosunki seksualne, bo jeśli efektem jest przyjście na świat dziecka, może się okazać, że sa za duże różnice poglądów co do jego wychowania Nasuwa mi się postulat w rodzaju: Racjonaliści nie idźcie do łóżka z nieracjonalistami!   Poddałem się, w sumie można tak to określić. Jak napisałem wyżej, żona nie jest przeciwniczką mojego światopoglądu, rozumie go i mimo, że nie jest religijna życie w którym kompletnie musiałaby zerwać ze wszystkim co z religią związane ją przerasta. Stąd chrzest. Nie ma tu żadnych waśni, ani poróżnień. Poczekam, bo proces leczenia się z indoktrynacji trochę trwa, poza tym jak napisał pan Bogusławski: od swięconej wody nikt nie zaczął wierzyć. Chrzest sam w sobie nie jest jakiś inwazyjny, napletka się nie obcina, toteż upieranie się za wszelką cenę, czy jak to okresliłeś stawianie sprawy na ostrzu noża byłoby chyba przesadą.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > proces leczenia się z indoktrynacji trochę trwa, poza tym jak napisał pan Bogusławski: od swięconej wody nikt nie zaczął wierzyć. Chrzest sam w sobie nie jest jakiś inwazyjnyJest to początek indoktrynacji, z której proces leczenia się trochę trwa... Proszę pomyśleć o dziecku, nie o wygodnych układach rodzinnych, ono później będzie przechodzić proces leczenia, bo przecież po Waszym (Dziecka) Niewinnym Chrzcie następnie będą niewinne lekcje religii, przyjęcie, bierzmowanie..., żeby "babcia" była zadowolona, a dziecko jak podrośnie to się z tego wszystkiego wyleczy... Ps. Duch prowadzi, czy przypadek: 966 wypowiedź; Chrzest... 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Gerwazjusz (46 punktów) | > >proces leczenia się z indoktrynacji trochę trwa, poza tym jak napisał pan Bogusławski: od swięconej wody nikt nie zaczął wierzyć. Chrzest sam w sobie nie jest jakiś inwazyjny> Jest to początek indoktrynacji, z której proces leczenia się trochę trwa... Proszę pomyśleć o dziecku, nie o wygodnych układach rodzinnych, ono później będzie przechodzić proces leczenia, bo przecież po Waszym (Dziecka) Niewinnym Chrzcie następnie będą niewinne lekcje religii, przyjęcie, bierzmowanie..., żeby "babcia" była zadowolona, a dziecko jak podrośnie to się z tego wszystkiego wyleczy...> Ps. Duch prowadzi, czy przypadek: 966 wypowiedź; Chrzest...  > ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.Indoktrynacja nie zaczyna się wraz z chrztem, czyli w naszym przypadku fałszywą deklaracją wprowadzania dziecka w katolicki świat. Indoktrynacja zaczyna się w momencie, gdy dochodzi do przekazywania dziecku tej jedynej słusznej prawdy o świecie. Nikt nie wątpi, że dziecko nie ma żadnej świadomości w czasie tego obrzędu, 7 letnie dzieci za nic mają "duchową wzniosłość" pierwszej komunii, a większość par nie myśli w czasie ślubu, że o to przed panem swym zawierają chrześcijański związek. To nie wiara,to tradycjonalizm, który nie przeszkodzi mi w wychowaniu syna na świadomego człowieka.
|
|
| | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Indoktrynacja nie zaczyna się wraz z chrztem, czyli w naszym przypadku fałszywą deklaracją wprowadzania dziecka w katolicki świat. Indoktrynacja zaczyna się w momencie, gdy dochodzi do przekazywania dziecku tej jedynej słusznej prawdy o świecie. Nikt nie wątpi, że dziecko nie ma żadnej świadomości w czasie tego obrzędu, 7 letnie dzieci za nic mają "duchową wzniosłość" pierwszej komunii, a większość par nie myśli w czasie ślubu, że o to przed panem swym zawierają chrześcijański związek. Przez pierwszych 6 lat dziecko chłonie jak gąbka, wtedy kształtuje się osobowość... >To nie wiara,to tradycjonalizm, który nie przeszkodzi mi w wychowaniu syna na świadomego człowieka. Zakłamane wychowanie, hipokryzja, lawiranctwo..., mam nadzieję, że syn wyrośnie na człowieka świadomego jaką krzywdę wyrządzili mu rodzice dla swojego koniunkturalizmu.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Gerwazjusz (46 punktów) | >>Indoktrynacja nie zaczyna się wraz z chrztem, czyli w naszym przypadku fałszywą deklaracją wprowadzania dziecka w katolicki świat. Indoktrynacja zaczyna się w momencie, gdy dochodzi do przekazywania dziecku tej jedynej słusznej prawdy o świecie. Nikt nie wątpi, że dziecko nie ma żadnej świadomości w czasie tego obrzędu, 7 letnie dzieci za nic mają "duchową wzniosłość" pierwszej komunii, a większość par nie myśli w czasie ślubu, że o to przed panem swym zawierają chrześcijański związek. >Przez pierwszych 6 lat dziecko chłonie jak gąbka, wtedy kształtuje się osobowość... Coś w tym jest, oliwa jaką ksiądz namaścił go po czółku wchłonęła się w taki właśnie sposób. >>To nie wiara,to tradycjonalizm, który nie przeszkodzi mi w wychowaniu syna na świadomego człowieka. >Zakłamane wychowanie, hipokryzja, lawiranctwo..., mam nadzieję, że syn wyrośnie na człowieka świadomego jaką krzywdę wyrządzili mu rodzice dla swojego koniunkturalizmu. > ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. Mam 32 lata i po dziś dzień od momentu narodzin nie było nikogo, kto przedstawiłby mi inny światopogląd niż katolicki. Miałem chrzest, komunie, bierzmowanie i ślub, więc zgodnie z tym co napisałeś powinienem teraz klepać zdrowaśki z różańcem w ręku w lokalnym kościele. Moja matka nie była zakłamaną hipokrytką, tylko co gorsza szczerze wierzyła, że nie ma nic złego w średniowiecznej wizji. Dlaczego więc stałem się kimś innym? Jakie jest więc prawdopodobieństwo, że swięcona woda wypłuka na moich oczach mózg mojego syna? Oczywiście wolałbym, by w ogóle nie mieć do czynienia z katolicyzmem, wyżej opisałem okoliczności. Ludzie przypominają sobie o bogu podczas tych kilku "ważnych" obrzędów, pamięć kończy się wraz z końcem mszy, tym bardziej dziwne jest dlaczego nie są w stanie z tym zerwać na dobre. Skoro jednak tak jest to zamiast toczyć pianę ze wszystkimi dookoła, wolę pójść na kompromis i czekać na ich przebudzenie, zamiast wmawiać z maniakalnym uporem, że robią źle.
|
|
| | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Przez pierwszych 6 lat dziecko chłonie jak gąbka, wtedy kształtuje się osobowość... >Coś w tym jest, oliwa jaką ksiądz namaścił go po czółku wchłonęła się w taki właśnie sposób. He, he, w odpowiedzi sarkazm... Skoro coś w tym jest to poproś księdza, niech Twoje czółko też namaści ponownie. >>>To nie wiara,to tradycjonalizm, który nie przeszkodzi mi w wychowaniu syna na świadomego człowieka. >>Zakłamane wychowanie, hipokryzja, lawiranctwo..., mam nadzieję, że syn wyrośnie na człowieka świadomego jaką krzywdę wyrządzili mu rodzice dla swojego koniunkturalizmu. >Mam 32 lata i po dziś dzień od momentu narodzin nie było nikogo, kto przedstawiłby mi inny światopogląd niż katolicki. Szok i niedowierzanie! Chociażby na Racjonaliście większość prezentuje inny światopogląd, łącznie ze mną. >Moja matka nie była zakłamaną hipokrytką, tylko co gorsza szczerze wierzyła Co lepsza szczerze wierzyła..., co gorsza to jest Twoja hipokryzja. >Dlaczego więc stałem się kimś innym? Skoro przez całe życie nie spotkałeś się z innym światopoglądem niż katolicki, to może cegła spadła Ci na głowę i stąd przemiana? >Jakie jest więc prawdopodobieństwo, że swięcona woda wypłuka na moich oczach mózg mojego syna? 50% >Oczywiście wolałbym, by w ogóle nie mieć do czynienia z katolicyzmem, wyżej opisałem okoliczności. Fałszywa deklaracja, ... ja nie ochrzciłem moich dzieci. >Ludzie przypominają sobie o bogu podczas tych kilku "ważnych" obrzędów, pamięć kończy się wraz z końcem mszy, tym bardziej dziwne jest dlaczego nie są w stanie z tym zerwać na dobre. Pamiętam o Bogu każdego dnia, a "ludzie obrzędów" Boga nie znają, lecz fałszywe wyobrażenia, którymi są indoktrynowani, dlatego nie są w stanie z tym zerwać. Kto się przebudza ten zrywa z instytucjonalnymi kościołami, bo Kościół Boga jest na całej Ziemi, nie dzieli ludzi na wierzących i niewierzących, ani nie potrzebuje udawanej wiary..., wielu ateistów będzie zbawionych, a wielu wierzących nie będzie... >Skoro jednak tak jest to zamiast toczyć pianę ze wszystkimi dookoła, wolę pójść na kompromis i czekać na ich przebudzenie, zamiast wmawiać z maniakalnym uporem, że robią źle. Zgniły kompromis i często czekanie na Godota..., nie musisz nikomu uparcie wmawiać, wystarczy, że pokażesz swoją uczciwą postawę.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 4 | Gerwazjusz (46 punktów) | >>>Przez pierwszych 6 lat dziecko chłonie jak gąbka, wtedy kształtuje się osobowość... >>Coś w tym jest, oliwa jaką ksiądz namaścił go po czółku wchłonęła się w taki właśnie sposób. >He, he, w odpowiedzi sarkazm... Skoro coś w tym jest to poproś księdza, niech Twoje czółko też namaści ponownie. >>>>To nie wiara,to tradycjonalizm, który nie przeszkodzi mi w wychowaniu syna na świadomego człowieka. >>>Zakłamane wychowanie, hipokryzja, lawiranctwo..., mam nadzieję, że syn wyrośnie na człowieka świadomego jaką krzywdę wyrządzili mu rodzice dla swojego koniunkturalizmu. >>Mam 32 lata i po dziś dzień od momentu narodzin nie było nikogo, kto przedstawiłby mi inny światopogląd niż katolicki. >Szok i niedowierzanie! Chociażby na Racjonaliście większość prezentuje inny światopogląd, łącznie ze mną. >>Moja matka nie była zakłamaną hipokrytką, tylko co gorsza szczerze wierzyła >Co lepsza szczerze wierzyła..., co gorsza to jest Twoja hipokryzja. >>Dlaczego więc stałem się kimś innym? >Skoro przez całe życie nie spotkałeś się z innym światopoglądem niż katolicki, to może cegła spadła Ci na głowę i stąd przemiana? >>Jakie jest więc prawdopodobieństwo, że swięcona woda wypłuka na moich oczach mózg mojego syna? >50% >>Oczywiście wolałbym, by w ogóle nie mieć do czynienia z katolicyzmem, wyżej opisałem okoliczności. >Fałszywa deklaracja, ... ja nie ochrzciłem moich dzieci. >>Ludzie przypominają sobie o bogu podczas tych kilku "ważnych" obrzędów, pamięć kończy się wraz z końcem mszy, tym bardziej dziwne jest dlaczego nie są w stanie z tym zerwać na dobre. >Pamiętam o Bogu każdego dnia, a "ludzie obrzędów" Boga nie znają, lecz fałszywe wyobrażenia, którymi są indoktrynowani, dlatego nie są w stanie z tym zerwać. Kto się przebudza ten zrywa z instytucjonalnymi kościołami, bo Kościół Boga jest na całej Ziemi, nie dzieli ludzi na wierzących i niewierzących, ani nie potrzebuje udawanej wiary..., wielu ateistów będzie zbawionych, a wielu wierzących nie będzie... >>Skoro jednak tak jest to zamiast toczyć pianę ze wszystkimi dookoła, wolę pójść na kompromis i czekać na ich przebudzenie, zamiast wmawiać z maniakalnym uporem, że robią źle. >Zgniły kompromis i często czekanie na Godota..., nie musisz nikomu uparcie wmawiać, wystarczy, że pokażesz swoją uczciwą postawę. > ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. Widzę kolega nie wiele wychwycił z moich postów. Z Twoich wypowiedzi wynika, jakoby chrzest był jak wyrok w sprawie światopoglądu mojego dziecka. Bzdura. Przedstawiłem swoją sytuację chcąc pokazać, że obrzędy które mnie nie ominęły nie miały żadnego wpływu na to jak myślę i w co wierzę. Wrodzony sceptyzyzm pchał mnie do poszukiwań i pomimo braku kogokolwiek kto byłby wsparciem starałem się ukształtować zgodnie z własnym sumieniem. Książki, fora (w tym racjonalista), programy pozwoliły mi nabrać szerszego pola widzenia, ale sięgłem po nie sam. Moje dzieci mają mnie i gdyby tylko chrzest miałby chociaż minimalny wpływ na to jak myślą byłbym bardziej stanowczy. Nazywasz to lawiranctwem, hipokryzją, zgniłą postawą itp. ja natomiast nazywam to zdrowym rozsądkiem. Każdy zna moją postawę, nie boję się jej prezentować, ale przeważająca liczba tych którym się w pałach nie mieści, że można żyć inaczej zmusza mnie do pewnej uległości. W czym masz więc problem? Jak rozegrałbyś to na moim miejscu? Siłowo?
|
|
| | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | Regulamin Forum: c) cytować wyłącznie te fragmenty wypowiedzi rozmówcy, na które bezpośrednio udziela się odpowiedzi. Należy wycinać cytaty, do których wypowiedź się nie odnosi >Widzę kolega nie wiele wychwycił z moich postów. Niewiele kolega widzi. >Z Twoich wypowiedzi wynika, jakoby chrzest był jak wyrok w sprawie światopoglądu mojego dziecka. Z moich wypowiedzi wynika, że chrzest jest początkiem indoktrynacji, której dziecko będzie poddawane przez lata, dorośnie jako katolik, nie jako wolny człowiek i jeśli będzie chciał stać się wolnym będzie musiał złożyć akt apostazji. Jest duże niebezpieczeństwo, że wychowywany w obłudnym układzie nauczy się jak tatuś zgniłej postawy i ochrzci swoje dzieci i tak łańcuszek "katolików" będzie łączyć kolejne pokolenia. >Bzdura. Przedstawiłem swoją sytuację chcąc pokazać, że obrzędy które mnie nie ominęły nie miały żadnego wpływu na to jak myślę i w co wierzę. No bzdura. Miały i mają, to, że nie rozumiesz duchowości zawdzięczasz katolickiej indoktrynacji. >Wrodzony sceptyzyzm pchał mnie do poszukiwań i pomimo braku kogokolwiek kto byłby wsparciem starałem się ukształtować zgodnie z własnym sumieniem. Cwane sumienia, zdeformowane społeczeństwo. >Książki, fora (w tym racjonalista), programy pozwoliły mi nabrać szerszego pola widzenia, A jakże, w życiu trzeba sprytnie się ustawić. >Moje dzieci mają mnie i gdyby tylko chrzest miałby chociaż minimalny wpływ na to jak myślą byłbym bardziej stanowczy. No niestety oprócz chrztu mają też tatusia, który je nauczy jak się ustawiać i wytłumaczy, że chrzest to tylko element cwanej układanki. >Nazywasz to lawiranctwem, hipokryzją, zgniłą postawą itp. ja natomiast nazywam to zdrowym rozsądkiem. Cwanym, sprytnym rozsądkiem, ale nie nazywaj zdrowym chorego. >Każdy zna moją postawę, No ja znam... >nie boję się jej prezentować, ale przeważająca liczba tych którym się w pałach nie mieści, że można żyć inaczej zmusza mnie do pewnej uległości. Ulegaj, ulegaj, nie każdy ma odwagę żyć... >W czym masz więc problem? W Twojej dwulicowości. >Jak rozegrałbyś to na moim miejscu? Już pisałem, nie ochrzciłem moich dzieci. >Siłowo? Piszesz, że jesteś na niby katolikiem, zawarłeś udawany ślub kościelny?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Gerwazjusz (46 punktów) | >>Widzę kolega nie wiele wychwycił z moich postów. >Niewiele kolega widzi.>
Od dłuższego czasu koryguje wzrok okularami, widzę doskonale.
>Z moich wypowiedzi wynika, że chrzest jest początkiem indoktrynacji, której dziecko będzie poddawane przez lata, dorośnie jako katolik, nie jako wolny człowiek i jeśli będzie chciał stać się wolnym będzie musiał złożyć akt apostazji.>
Dalej nie potrafisz rozgraniczyć papierkowo urzędniczej przynależności od faktycznego stanu umysłu. Po dziś dzień figuruje w księgach wieczystych jako katolik, katolicyzm jednak został przeze mnie odrzucony jako światopogląd, nie dam złamanego grosza, że cokolwiek z nim związane ma jakikolwiek związek z prawdą. Czuje się wolny, apostazja dopełni jedynie papierkowej formalności.
>Jest duże niebezpieczeństwo, że wychowywany w obłudnym układzie nauczy się jak tatuś zgniłej postawy i ochrzci swoje dzieci i tak łańcuszek "katolików" będzie łączyć kolejne pokolenia.>
Zadbam o to, by dokonał świadomego wyboru. Niebezpieczeństwo o które sam się martwię to szkoła. Moja córka uczęszcza do lokalnej, oczywiście katolickiej (do wyboru są jeszcze protestanckie), modli się codziennie i dowiaduje kim był "bejbi dżizes". Masz pan jakieś propozycje? Co lepsze, wiedza plus religia czy analfabetyzm i wolność? Jeśli zechciałby pan przyjmę datki na moje konto by prywatne lekcje dla mojej córki mogłyby uratować mnie od zgniłej postawy i hipokryzji. Za zdrobnienia typu "tatuś" zdradzające pogardliwość w stosunku do mojej osoby w realu wypłaciłbym panu celny strzał w podbródek, tak by przypomniał sobie o szacunku do dyskutanta.
>>Bzdura. Przedstawiłem swoją sytuację chcąc pokazać, że obrzędy które mnie nie ominęły nie miały żadnego wpływu na to jak myślę i w co wierzę. >No bzdura. Miały i mają, to, że nie rozumiesz duchowości zawdzięczasz katolickiej indoktrynacji.>
O jakiej duchowości tu mowa? Czyżby odrzucał pan katolicyzm nie odrzucając wiary w boga? Nazwał już pan jakoś swą religie?
>>Książki, fora (w tym racjonalista), programy pozwoliły mi nabrać szerszego pola widzenia, >A jakże, w życiu trzeba sprytnie się ustawić.>
Pojęcia nie mam co tu pan prawisz...
>>Moje dzieci mają mnie i gdyby tylko chrzest miałby chociaż minimalny wpływ na to jak myślą byłbym bardziej stanowczy. >No niestety oprócz chrztu mają też tatusia, który je nauczy jak się ustawiać i wytłumaczy, że chrzest to tylko element cwanej układanki.>
"Tatusia", poprawiam prawym prostym.
>>Każdy zna moją postawę, >No ja znam...> Wydaje Ci się, rozmowa toczyłaby się inaczej.
>>W czym masz więc problem? >W Twojej dwulicowości.>
Po tych kilku wymianach zdań, muszę niestety uświadomić, że masz pan kilka poważniejszych problemów...
>>Jak rozegrałbyś to na moim miejscu? >Już pisałem, nie ochrzciłem moich dzieci.>
Gratuluje wspaniałej postawy, tylko gdzie tu odpowiedz na moje pytanie?
>Piszesz, że jesteś na niby katolikiem, zawarłeś udawany ślub kościelny?
Najprawdziwszy w świecie, z małym może jedynie zakłamaniem, że nie pomyślałem nawet na moment o duchowej wzniosłości tej chwili.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Od dłuższego czasu koryguje wzrok okularami, widzę doskonale. Oczy może dobrze widzą, ale czy mózg rozumie widziany obraz? >Dalej nie potrafisz rozgraniczyć papierkowo urzędniczej przynależności od faktycznego stanu umysłu. Po dziś dzień figuruje w księgach wieczystych jako katolik, katolicyzm jednak został przeze mnie odrzucony jako światopogląd, nie dam złamanego grosza, że cokolwiek z nim związane ma jakikolwiek związek z prawdą. Czuje się wolny, apostazja dopełni jedynie papierkowej formalności. Rozgraniczam, a Ty zrozumiesz, że nie jesteś wolny, gdy wprowadzą podatek na Krk od wiernych. >Zadbam o to, by dokonał świadomego wyboru. Niebezpieczeństwo o które sam się martwię to szkoła. Moja córka uczęszcza do lokalnej, oczywiście katolickiej (do wyboru są jeszcze protestanckie), modli się codziennie i dowiaduje kim był "bejbi dżizes". Masz pan jakieś propozycje? Co lepsze, wiedza plus religia czy analfabetyzm i wolność? Czyli nie ma w okolicy szkoły publicznej, do której mogłaby uczęszczać, same szkoły religijne? >Za zdrobnienia typu "tatuś" zdradzające pogardliwość w stosunku do mojej osoby w realu wypłaciłbym panu celny strzał w podbródek, tak by przypomniał sobie o szacunku do dyskutanta. Nie uważam słowa tatuś za pogardliwe, tatuś, tata, to słowa oznaczające ojca, a grożenie strzałem w podbródek jest karalne i świadczy, że to Pan nie szanuje ludzi, tylko używa pięści w dyskusji. >O jakiej duchowości tu mowa? Czyżby odrzucał pan katolicyzm nie odrzucając wiary w boga? Nazwał już pan jakoś swą religie? Religia Prawdy. >Pojęcia nie mam co tu pan prawisz... To się nazywa koniunkturalizm. >"Tatusia", poprawiam prawym prostym. Dziękuję, wolę siatkówkę. >Wydaje Ci się, rozmowa toczyłaby się inaczej. Zaczynam się bać, widzę, że od słów do czynów Pan zmierzasz. >Po tych kilku wymianach zdań, muszę niestety uświadomić, że masz pan kilka poważniejszych problemów... Jakich? >Gratuluje wspaniałej postawy, tylko gdzie tu odpowiedz na moje pytanie? To była moja odpowiedź. >Najprawdziwszy w świecie, z małym może jedynie zakłamaniem, że nie pomyślałem nawet na moment o duchowej wzniosłości tej chwili. Ja nie pozwoliłem sobie na to małe zakłamanie.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Gerwazjusz (46 punktów) | >Oczy może dobrze widzą, ale czy mózg rozumie widziany obraz
Mniemam, że w tej konkretnej sprawie tak, jeśli mam wątpliwości w każdej innej szukam pomocy.
>Rozgraniczam, a Ty zrozumiesz, że nie jesteś wolny, gdy wprowadzą podatek na Krk od wiernych.>
Mam legalną pracę, płacę podatki, płacę za dom, leczenie psa, zakupy itp. Wolność od podatku Krk nie wiele zmieni w tej sprawie. Nienawidzę pracować, niestety w tej kwestii też prezentuje "zgniłą postawę"...
>Czyli nie ma w okolicy szkoły publicznej, do której mogłaby uczęszczać, same szkoły religijne
Tak.
>Nie uważam słowa tatuś za pogardliwe, tatuś, tata, to słowa oznaczające ojca, a grożenie strzałem w podbródek jest karalne i świadczy, że to Pan nie szanuje ludzi, tylko używa pięści w dyskusji.>
Również nie uważam tego słowa za obraźliwe, moja córka używa go odkąd potrafi je wymówić. Doskonale wiesz jednak co miałeś na celu używając go w dyskusji. Nie udawaj. Na ciosy poniżej pasa odpowiadam grzecznie ciosem przepisowym, doprawdy nie wiem gdzie tu brak szacunku.
>>O jakiej duchowości tu mowa? Czyżby odrzucał pan katolicyzm nie odrzucając wiary w boga? Nazwał już pan jakoś swą religie? >Religia Prawdy.>
Prawda jest jak dupa, każdy siedzi na swojej, panu natomiast najwyraźniej wydaję się, że posiadł wszystkie.
>>Wydaje Ci się, rozmowa toczyłaby się inaczej. >Zaczynam się bać, widzę, że od słów do czynów Pan zmierzasz.>
Nie, po prostu gdyby mnie pan zrozumiał nie musiałbym odpisywać. To i tak ostatni raz. Rozejdźmy się w pokoju.
>>Gratuluje wspaniałej postawy, tylko gdzie tu odpowiedz na moje pytanie? >To była moja odpowiedź.>
Uciekł pan z kościoła z dzieckiem czy miał bardziej sprzyjające warunki i wsparcie osób na których mu zależy? Opisałem jasno okoliczności mojej uległości. Kocham żonę bardziej niż mieć rację.
>>Najprawdziwszy w świecie, z małym może jedynie zakłamaniem, że nie pomyślałem nawet na moment o duchowej wzniosłości tej chwili. >Ja nie pozwoliłem sobie na to małe zakłamanie>
Szczerze gratuluję. Ja w tym czasie byłem w trakcie dochodzenia do wniosków o sprawach, które dopiero później stały się jasne.
> ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.>
Nie odczułem...
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Nienawidzę pracować, niestety w tej kwestii też prezentuje "zgniłą postawę"... Człowiek powinien robić to co lubi, może inna praca dawałaby przyjemność... >Tak. Kanał. >Również nie uważam tego słowa za obraźliwe, moja córka używa go odkąd potrafi je wymówić. Doskonale wiesz jednak co miałeś na celu używając go w dyskusji. Nie udawaj. Nie udaję, używam tego słowa z taką samą intencją jak Twoja córka. >Na ciosy poniżej pasa odpowiadam grzecznie ciosem przepisowym, doprawdy nie wiem gdzie tu brak szacunku. Nie uznaję przemocy w dyskusji, a pisanie, że w realu cios w podbródek... >>Religia Prawdy. >Prawda jest jak dupa, każdy siedzi na swojej, panu natomiast najwyraźniej wydaję się, że posiadł wszystkie. Prawda jest tylko jedna, nie ma wielu prawd - myli Pan Wiedzę z Prawdą. Wiedza może być prawdziwa, lub fałszywa, a Prawda Absolutna nie dotyczy wiedzy o świecie materii, lecz wiedzy duchowej o "świecie Ducha". Prawda Absolutna mieszka w Sercu, a Umysł tylko Ją potrafi z Serca przenieść do Życia..., Umysł Przebudzony, Oświecony... >> ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. >Nie odczułem... Może kiedyś odczujesz...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Gerwazjusz (46 punktów) | > >Nienawidzę pracować, niestety w tej kwestii też prezentuje "zgniłą postawę"...> Człowiek powinien robić to co lubi, może inna praca dawałaby przyjemność...>Lubię muzykę, sen i seks. Marne szanse. > >Również nie uważam tego słowa za obraźliwe, moja córka używa go odkąd potrafi je wymówić. Doskonale wiesz jednak co miałeś na celu używając go w dyskusji. Nie udawaj.> Nie udaję, używam tego słowa z taką samą intencją jak Twoja córka.>Brzmi to conajmniej dziwnie, tym bardziej, że możesz być starszy ode mnie  > Prawda jest tylko jedna, nie ma wielu prawd - myli Pan Wiedzę z Prawdą. Wiedza może być prawdziwa, lub fałszywa, a Prawda Absolutna nie dotyczy wiedzy o świecie materii, lecz wiedzy duchowej o "świecie Ducha". Prawda Absolutna mieszka w Sercu, a Umysł tylko Ją potrafi z Serca przenieść do Życia..., Umysł Przebudzony, Oświecony...>Prawda absolutna to jedynie ludzkie założenie, że takowa może w ogóle istnieć. Nikt ani jej nie posiadł ani tym bardziej udowodnił. Byłbym wdzięczny za rzetelne, jasne, niepodważalne dowody dotyczące istnienia "świata ducha " i sprecyzowanie pojęcia "wiedzy duchowej". W przeciwnym razie absolut, który wydaję się być Ci bliski stanie się jedynie Twoją prawdą. Jedną z wielu w szeregu prawd objawionych mentorom i misjonarzom przez ich własne mózgi. Cała nasza dyskusja sprowadza się do jednej kwestii. Zarzucasz mi bardzo swawolnie negatywne cechy jakby każda z nich nie mogłaby być w jakiś sposób zdeterminowana przez sytuację w jakiej się znajduję. Jakoby były moim wyborem. Wolność absolutna nie istnieje, a całkowite życie w doskonałej zgodzie z samym sobą nie jest możliwe. Rzeczywistość, w której się rodzimy jest już w jakiś sposób "urządzona" i wiara w stworzenie własnej bez interakcji z tą pierwszą jest utopią. Piekną, ale niestety utopią. > ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.> >Nie odczułem...> Może kiedyś odczujesz...>Mam dwójkę dzieci, wiem co to za uczucie, natomiast sporo jadu z Twej strony popłynęło do mej osoby jak na kogoś kto głosi takie wartości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Prawda absolutna to jedynie ludzkie założenie, że takowa może w ogóle istnieć. Nikt ani jej nie posiadł ani tym bardziej udowodnił.Jest w stopce na dole, to wystarczający dowód, teraz wystarczy Ją tylko wcielać w Życie. > Byłbym wdzięczny za rzetelne, jasne, niepodważalne dowody dotyczące istnienia "świata ducha " Nie ma takich dowodów, dlatego jest Wiara w "świat ducha". > i sprecyzowanie pojęcia "wiedzy duchowej".pl.wikipedia.org/wiki/Duchowość> >( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.> >>Nie odczułem...> >Może kiedyś odczujesz...> Mam dwójkę dzieci, wiem co to za uczucie, natomiast sporo jadu z Twej strony popłynęło do mej osoby jak na kogoś kto głosi takie wartości.Ludzie nigdy nie przestaną mnie zadziwiać...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Gerwazjusz (46 punktów) | >>Prawda absolutna to jedynie ludzkie założenie, że takowa może w ogóle istnieć. Nikt ani jej nie posiadł ani tym bardziej udowodnił. >Jest w stopce na dole, to wystarczający dowód, teraz wystarczy Ją tylko wcielać w Życie.>
Jak motto "w stopce na dole" może być wystarczającym dowodem? Dlatego, że tam jest? Brzmi całkiem szlachetnie, ale z powodów czysto technicznych to kolejna utopia... Gdybym mógł decydować co czuje i jakie emocje mi towarzyszą nie znał bym smutku, złości, przygnębienia itp. Emocje i uczucia rodzą się raczej samorzutnie, choćbym się starał niektórych ludzi nie potrafię nawet polubić, co dopiero kochać.Szacunek do ludzi, to już bliższe realizacji, choć i na to niektórzy zwyczajnie powinni zapracować. Proponuję w związku z tym, ze "świata ducha" zejść czasem na ziemię.
>>Byłbym wdzięczny za rzetelne, jasne, niepodważalne dowody dotyczące istnienia "świata ducha " >Nie ma takich dowodów, dlatego jest Wiara w "świat ducha".>
I pomyśleć, że stąd wziął się cały Twój ból do moich wywodów...W co ja dałem się wciągnąć..
>>>( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. >>>>Nie odczułem... >>>Może kiedyś odczujesz... >>Mam dwójkę dzieci, wiem co to za uczucie, natomiast sporo jadu z Twej strony popłynęło do mej osoby jak na kogoś kto głosi takie wartości. >Ludzie nigdy nie przestaną mnie zadziwiać...>
Po prostu napisz, że kochasz mnie, zdeformowane społeczeństwo, hipokrytów i lawirantów o zgniłych postawach. Twoja duchowa wiara nie zobowiązuje Cię do tego? Zanim cokolwiek chcesz zmienić, zacznij od siebie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > napisz, że kochasz mnie, zdeformowane społeczeństwo, > hipokrytów i lawirantów o zgniłych postawach. Twoja duchowa wiara nie > zobowiązuje Cię do tego? Zanim cokolwiek chcesz zmienić, zacznij od siebie.
Napisać można wszystko - papier / monitor wszystko przyjmie. Ale czy to będzie miało cokolwiek wspólnego z miłością. I to jeszcze bezinteresowną? Wątpię. Kol. Duch Prawdy (prywatnie p. Sławek) jest zdolny do napisania nieomal wszystkiego by się u nas wylansować, znaleźć słuchaczy i poklask. Takich ludzi chodzi po świecie tysiące.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Jak motto "w stopce na dole" może być wystarczającym dowodem? Dlatego, że tam jest? Brzmi całkiem szlachetnie, ale z powodów czysto technicznych to kolejna utopia...> Po prostu napisz, że kochasz mnie, zdeformowane społeczeństwo, hipokrytów i lawirantów o zgniłych postawach. Twoja duchowa wiara nie zobowiązuje Cię do tego? Zanim cokolwiek chcesz zmienić, zacznij od siebie.Program religijny pana Ducha Prawdy.Sławek... Duch Prawdy zapowiedziany w religiach: Pocieszyciel, Duch Prawdy w Chrześcijaństwie. Mana, naczynie, w które Bóg wlewa Swego Ducha w Mandeizmie. Ósma manwantara (Sawarni Manu = Sławomir Mankiewicz) w Hinduizmie. Bodhisattwa Mandziuśri w Buddyzmie. Zakończył wszystkie Religie na Ziemi i otworzył Erę Wodnika, w której obowiązuje Religia Prawdy. Ludzie wierzący w Jezusa i inne fałszywe wyobrażenia religijne nigdy nie poznają ( Istoty ) Boga.
Chcesz PRAWDY...? Odpowiedz sobie, czy pieniądz i fałszywe wyobrażenia nie zaślepiły Ciebie??? Bóg Jest Wszędzie Tam, Gdzie Jest Bezinteresowna Miłość. Bóg Jest Tylko Tam, Gdzie Jest Prawda.
Leczy, uzdrawia z indoktrynacji religijnej i ateistycznej: Nie chodźcie do kościołów, tam Prawdy nie ma! Autor książki: "Prawda i Miłość Zbawieniem", Przesłania Ducha Prawdy i Dekalogu Nowej Ery. Twórca Obrazów z Przyszłości, teoretyk Sztuki, abstrakcjonista. Należy do: Zaborskiego Towarzystwa Naukowego w Brusach i LGD Sandry Brdy w Chojnicach.____________________________ Program polityczny pana Ducha Prawdy: Homo sapiens sapiens nie został stworzony na obraz i podobieństwo Boga, ale jest dopiero Stwarzany w Boskim procesie ewolucji Umysłu..., wychodzi ze zwierzęcości, która jeszcze w nim jest. Obecnie trwa ewolucja, człowiek myślący kłamiący przemienia się w człowieka myślącego miłującego. Albo przemiana się dokona, albo człowiek wyginie. Ostatecznie wygra Bóg, bo nawet jeśli kłamstwo doprowadzi do zagłady, Boski proces ewolucji będzie trwał nadal i pojawi się nowe ogniwo w łańcuchu, lepsze od nas..., a Bóg nie uroni kropli łzy po gatunku, który kłamstwo postawił ponad PRAWDĘ. Nie ma MIŁOŚCI bez SOLIDARNOŚCI. Demokracja kapitalistyczna to niewolniczy system pozbawiony MIŁOŚCI. Miliony pracują dla nielicznych, którzy posiadają prywatne samoloty, jachty, jedzą kawior i piją szampana. Jeśli będziesz zmęczony pracą nie pozwolą Ci przejść na wcześniejszą częściową emeryturę, będziesz pracował do śmierci i nie pobierzesz ani jednej. Mechanizacja, robotyzacja, organizacja pracy zwiększają wydajność, a oni mówią, że nie będzie miał kto wypracować emerytur. Dzisiaj jeden kombajn pracuje za stu ludzi, a oni Ci wciskają kit. Miliony młodych ludzi na bezrobociu, a oni chcą, żeby pracowały babcie i dziadkowie. Dlaczego nie zwolnią miejsc pracy dla młodych, silnych, wydajnych. Chcą Cię trzymać w pracy do 67 roku życia, po co? Żebyś wypracował emerytury dla przyszłych pokoleń? Dlaczego młodzi sami nie mają ich sobie wypracować, tylko siedzą na bezrobociu? Po co armia urzędników pożerająca energię i produkująca tony papierów? To ich wysokie emerytury masz wypracować! Oni uchwalają przepisy, mówią, że chcą dla Ciebie dobrze. Kłamstwo! Masz umrzeć zanim przejdziesz na emeryturę. O to im chodzi, o Twoje pieniądze, wszystkim, którzy Cię okradają. Stworzą milion urzędników, którzy będą ciężko pracować przy swoich biurkach, żeby Cię zniewolić. Cwaniaki w papierach główkują, kombinują, uchwalają przepisy jak legalnie okraść innych. Watykan idealnie pasuje do tego systemu, to międzynarodowa korporacja sprzedająca iluzję, na rzecz której cały naród płaci krwawicę - konkordat. Politycy, którzy go uchwalili udają, że nie wiedzą dlaczego brakuje na służbę zdrowia, opiekę społeczną, kulturę, szkolnictwo. W szkołach publicznych dzieci są nauczane katolickich urojeń. Międzynarodowa ekonomia kapitalistyczna to są działy i przedziały, żeby ludzie nie wiedzieli, gdzie się pieniądze podziały. Najbardziej grabione są najbiedniejsze kraje, a strumień pieniędzy wypływa do światowych centrów finansowych, gdzie grupa cwaniaków dzieli je między siebie. Cywilizacja zachodnia to ustrój zbudowany na kłamstwie, pysze, chciwości i egoizmie. 1% ludzi cynicznie zagarnia 20% PKB. Tzw. "święty" Paweł pisał: "korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy" (1 Tm 6,10). Kraj, w którym jest SOLIDARNOŚĆ społeczna i troska o Przyrodę to Bhutan, od niego uczmy się sprawiedliwego systemu. "Działalność antykonsumpcyjna dotyczy tu absolutnie wszystkich, także króla, który nie mieszka w pałacu a w willi, wylatuje zaś za granicę korzystając z rejsowego samolotu." Tu są źródła:didaskalos(*)wdy/ewangelia-prawdy-gematria/didaskalos(*)angelia-prawdy-religia-prawdy/boskaprawd(*)boska-prawda.html#comment-formboskaprawda.blogspot.com/didaskalos(*)-historyczny-utonal-w-potopie/www.oczko.xtreemhost.com/oczko/Kiedyś tam nauczono mnie czytania ze zrozumieniem, a więc czytam i powiedzenie co z tego rozumiem jest mało cenzuralne. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Jest w stopce na dole, to wystarczający dowód, teraz wystarczy Ją tylko wcielać w Życie. >Jak motto "w stopce na dole" może być wystarczającym dowodem? Dlatego, że tam jest? Brzmi całkiem szlachetnie, ale z powodów czysto technicznych to kolejna utopia... Ale, że co, Pani Janina Ochojska ma przestarzały wózek inwalidzki? > Gdybym mógł decydować co czuje i jakie emocje mi towarzyszą nie znał bym smutku, złości, przygnębienia itp. Emocje i uczucia rodzą się raczej samorzutnie, choćbym się starał niektórych ludzi nie potrafię nawet polubić, co dopiero kochać.Szacunek do ludzi, to już bliższe realizacji, choć i na to niektórzy zwyczajnie powinni zapracować. Proponuję w związku z tym, ze "świata ducha" zejść czasem na ziemię. Emocje, uczucia w żaden sposób nie kolidują z Miłością bezinteresowną, brawo, że chociaż szacunek widzisz bliżej realizacji, jesteś na dobrej drodze. >>Nie ma takich dowodów, dlatego jest Wiara w "świat ducha".>I pomyśleć, że stąd wziął się cały Twój ból do moich wywodów...W co ja dałem się wciągnąć.. Nie stąd mój ból, źle interpretujesz, boli mnie zakłamanie świata, nie jesteś wyjątkiem, ono jest powszechne, ludzie kłamstwo uczynili sposobem na realizację swoich celów. >Po prostu napisz, że kochasz mnie, zdeformowane społeczeństwo, hipokrytów i lawirantów o zgniłych postawach. Oczywiście, Kocham wszystkich ludzi. >Twoja duchowa wiara nie zobowiązuje Cię do tego? Nie tylko wierzę, ale tak staram się żyć, czasami jeszcze zły egoizm odzywa się we mnie, ale jestem czujny, bo Prawda=Miłość nie jest dana raz na zawsze, trzeba jej szukać w każdej sekundzie swego życia. >Zanim cokolwiek chcesz zmienić, zacznij od siebie. Tak, zacząłem od siebie, a teraz uczę innych Bezinteresownej Miłości, nie mylić z bezwarunkową, bo chyba taki błąd popełniasz pisząc, że to kolejna utopia... Tak, bezwarunkowa to utopia, ale bezinteresowna istnieje i są liczne przykłady w życiu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Gerwazjusz (46 punktów) | >Nie tylko wierzę, ale tak staram się żyć, czasami jeszcze zły egoizm odzywa się we mnie, ale jestem czujny, bo Prawda=Miłość nie jest dana raz na zawsze, trzeba jej szukać w każdej sekundzie swego życia.> >Zanim cokolwiek chcesz zmienić, zacznij od siebie. >Tak, zacząłem od siebie, a teraz uczę innych Bezinteresownej Miłości, nie mylić z bezwarunkową, bo chyba taki błąd popełniasz pisząc, że to kolejna utopia... Tak, bezwarunkowa to utopia, ale bezinteresowna istnieje i są liczne przykłady w życiu...>
Jest pewien paradoks w pańskim poglądzie, tudzież religii. Potrzeba szerzenia prawdy o miłości wynika z jadu jaki się z pana sączy w stosunku do sposobu w jakim żyją ludzie, nie zaś z czystej bezinteresowności. Bezinteresowna miłość nie interesuje się ludzkim zakłamaniem, wiarą , hipokryzją jak pan, po prostu daje. Źródłem pańskiej ideologii nie jest bezinteresowność, a złość na świat w którym przyszło panu żyć. Bezinteresowność nie ocenia, nie wymaga, nie krytykuje, nie obraża, a przede wszystkim nie nawraca. Paradoksalnie również, jestem bliższy tej ideologii niż pan. Minął już czas mej złości na religijne dyrdymały, teraz po prostu współczuję tym, którzy mając prawdopodobnie jedno życie oddają swoją największą wartość w ręce tych, którzy mianowali się na objawionych pasterzy z monopolem na prawdę. Nie mam do zaoferowania systemu wierzeń, dogmatów, doktryn czy nośnych cytatów. Nie chcę służyć za przykład jak pan, chce jedynie dzielić się pięknem tajemnicy i możliwością jej wspólnego odkrywania, szczególnie z tymi, którzy są mi bliscy. Bliżej tu do miłości. Pan natomiast nie kocha, pan używa tego hasła by móc pod jego przykrywką przeforsować własne antidotum na zgnilizne świata, którym pan gardzi, przynajmniej takie odniosłem wrażenie. Życzę powodzenia, jeśli faktycznie udało by się panu szerzyć bezinteresowną miłość to nie widzę w tym nic złego, wręcz przeciwnie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Jest pewien paradoks w pańskim poglądzie, tudzież religii. Potrzeba szerzenia prawdy o miłości wynika z jadu jaki się z pana sączy Dziękuję za rozmowę.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Mam dwójkę dzieci, wiem co to za uczucie, natomiast sporo jadu> > z Twej strony popłynęło do mej osoby jak na kogoś kto głosi takie wartości.> Ludzie nigdy nie przestaną mnie zadziwiać...To dobrze, znaczy że jeszcze możesz się na tym świecie czegoś o sobie nauczyć www.racjonalista.pl/forum.php/s,658588#w660151PS gdy tylko jedna osoba mówi o nas coś trudnego - można się z tego śmiać. Gdy robią to dwie - można to olewać, udowadniać im że się mylą etc. Gdy robią to trzy - można pójść z nimi na wojnę, skreślić całą grupkę lub nawet organizację pod której szyldem występują. Ale jeśli robi to 10 osób lub wiecej - ja bym się nad tym serio zastanowił. Bo warto.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > PS gdy tylko jedna osoba mówi o nas coś trudnego - można się z tego śmiać. Gdy robią to dwie - można to olewać, udowadniać im że się mylą etc. Gdy robią to trzy - można pójść z nimi na wojnę, skreślić całą grupkę lub nawet organizację pod której szyldem występują.> Ale jeśli robi to 10 osób lub wiecej - ja bym się nad tym serio zastanowił.Nie wiedziałem, że większość to racja, z moich obserwacji wynika, że czasami potrzeba 100, a czasami 3000 lat, żeby ludzie uczniowie zrozumieli co człowiek nauczyciel powiedział... Serio się nad tym zastanów...: > Bo warto. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Nie wiedziałem, że większość to racja
Gratuluję umiejętnosci twórczej intepretacji cudzego tekstu. Absolutnie tak nie sądzę i nigdzie tak nie pisałem. Powiem więcej, skoro juz temat poruszasz: większość nie jest tożsama z racją. Pisałem precyzyjnie: warto zastanowić się nad tym co Racjonaliści (których sam tu chciałeś odwiedzić i przeczytać) m.in. o Tobie piszą i dlaczego.
> z moich obserwacji wynika, że czasami potrzeba 100, a czasami 3000 > lat, żeby ludzie uczniowie zrozumieli co człowiek nauczyciel powiedział...
Ano właśnie. Tobie to jednak może zająć mniej, boś aktywny człowiek i nieco już oczytany do tego, jak samm mówisz - oświecony. Zacyduję Ci wobec tego jeszcze raz złotą myśl Twojego przedmówicy "sporo jadu z Twej strony popłynęło do mej osoby jak na kogoś kto głosi takie wartości".
Kto ma oczy niechaj czyta i niech przez życzliwą wiedzę bliźniego kierowaną do jego umysłu ubogaca.
Serdecznie pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Gratuluję umiejętnosci twórczej intepretacji cudzego tekstu. Absolutnie tak nie sądzę i nigdzie tak nie pisałem. To dobrze, bo pisałeś: " gdy tylko jedna osoba mówi o nas coś trudnego - można się z tego śmiać. Gdy robią to dwie - można to olewać, udowadniać im że się mylą etc. Gdy robią to trzy - można pójść z nimi na wojnę... Ale jeśli robi to 10 osób lub wiecej - ja bym się nad tym serio zastanowił." I zastanowiłem się, Twój tekst wyraźnie tworzy kontekst, z którego się teraz wycofałeś..., a poza tym to straszne głupoty co piszesz, bo nie ma znaczenia, czy mówi jedna, czy 10 osób, trzeba słuchać co mówią, bo może warto zastanowić się co mówi jedna, a śmiać z tego co mówi 10. >Pisałem precyzyjnie: warto zastanowić się nad tym co Racjonaliści (których sam tu chciałeś odwiedzić i przeczytać) Nie pisałeś "Racjonaliści", tylko "osoby"..., nazywanie racjonalistami pewnych osób na tym forum to duże nadużycie. > m.in. o Tobie piszą i dlaczego. No właśnie, Ty i Tobie podobni zajmujecie się mną, zamiast treścią, co świadczy o waszym ograniczeniu intelektualnym, że kultury waszych wypowiedzi nie zacytuję... Żeby raz zamknąć zajmowanie się moją osobą na tym forum oświadczam, że jestem zwykłym człowiekiem, który Wierzy, że dzięki Łasce Boga przekazał Ludzkości Prawdę Absolutną i tylko tym, co mówię warto się zajmować, a nie mną. Powiem więcej, kto pójdzie za mną zbłądzi, kto pójdzie za Słowem, które głoszę Oświeci się. To, że Wierzę, iż Bóg pomógł mi otworzyć umysł bym zdefiniował Prawdę nie ma żadnego znaczenia, liczy się tylko Nauka duchowa, którą przekazuję, a że jestem nauczycielem, którego nauka zawiera się tylko w jednym krótkim zdaniu: Absolutną Prawdą jest Miłość. (dla mniej "kumatych" w rozszerzeniu: Jedyną i Absolutną Prawdą jest Bezinteresowna Miłość.) uważam za swoje (Boga) osiągnięcie, że w końcu udało się to, co było zapowiedziane w religiach: "Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy." Tutaj na forum jest kilku pyszałków, szyderców, którzy kpicie, wyśmiewacie Boską Prawdę, którą przekazałem, ale śmieje się ten, kto się śmieje ostatni.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Twój tekst wyraźnie tworzy kontekst, z którego się teraz wycofałeś...Broń Boże Prawdziwy nie wycofuję się! Zauważ Sławku, że mówię o zastanawianiu się, nie orzekam kto ma rację. > a poza tym to straszne głupoty co piszesz, bo nie ma znaczenia,> czy mówi jedna, czy 10 osóbTo zależy, w jakich kręgach sie obracasz. Jeśli jesteś lekarzem w zakładzie dla psychicznie chorych, to oczywiście nie ma znaczenia co o Tobie ludzie mówią. Jeśli działasz w danej grupie zawodowej, przyjaciół, ludzi na forum, których zdanie cenisz i będą Ci coś komunikować - wówczas na pewno warto. Pytanie, jak traktujesz ludzi piszących tutaj. Ja oczywiście konkretną odpowiedź znam, chodzi mi jedynie o ogólne rozumowanie. Mam nadzieję, że łapiesz. > trzeba słuchać co mówią, bo może warto zastanowić się co mówi jedna, a śmiać z tego co mówi 10.Prawie bingo. Z tym, że śmiać się z tego co mówi 10 dobrze by było, ale po zastanowieniu się, a nie przed.> Nie pisałeś "Racjonaliści", tylko "osoby"...Gwoli wyjaśnienia: dla mnie te osoby to racjonaliści. A konkretnie ta jedna, z którą korespondowałeś w tym wątku. Przeczytaj ją uważnie to zobaczysz. Ale Ty nie czytasz. Widzisz w niej tylko trampolinę dla swoich myśli. > nazywanie racjonalistami pewnych> osób na tym forum to duże nadużycie.Sławku ocenianie ludzi tylko na podstawie tego, że czujemy się z ich zdaniem niekomfortowo nie jest do końca rozsądne. > oświadczam, że jestem zwykłym człowiekiem, który Wierzy, że dzięki> Łasce Boga przekazał Ludzkości Prawdę Absolutną (ciach)Twoje wierzenia mnie nie interesują Duchu. Tutaj interesują mnie relacje i motywacje ludzi do takiego a nie innego działania. Każdy ma jakieś motywacje - Ty ja itp. Poza tym interesuje mnie sam człowiek. Do mnie o przedmiocie / podmiocie swojej wiary mógłbyś nie pisać, dlatego cały te wątek z Twojej wypowiedzi opuszczam. Uważam, że to Twoja prywatna sprawa i chciałbym, by tak pozostało. > Tutaj na forum jest kilku pyszałków, szyderców, którzy kpicie, wyśmiewacie> Boską Prawdę przekazałem, ale śmieje się ten, kto się śmieje ostatni.Nie ma żadnej Boskiej Prawdy Sławku. Są za to prawdy konkretne, weryfikowalne, użyteczne etc. Przynajmniej ja takimi się w życiu kieruję, takich szukam i to mi wystarcza. Ale Ty masz inaczej więc żyj zgodnie ze swoimi - ja z tym problemu absolutnie  nie mam. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) |
> No właśnie, Ty i Tobie podobni zajmujecie się mną, zamiast treścią,www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,658588#w660179> co świadczy o waszym ograniczeniu intelektualnym, że kultury waszych wypowiedzi nie zacytuję... Żeby raz zamknąć zajmowanie się moją osobą na tym forum oświadczam, że jestem zwykłym człowiekiem, który Wierzy, że dzięki Łasce Boga przekazał Ludzkości Prawdę Absolutną i tylko tym, co mówię warto się zajmować, a nie mną. Powiem więcej, kto pójdzie za mną zbłądzi, kto pójdzie za Słowem, które głoszę Oświeci się. To, że Wierzę, iż Bóg pomógł mi otworzyć umysł bym zdefiniował Prawdę nie ma żadnego znaczenia, liczy się tylko Nauka duchowa, którą przekazuję, a że jestem nauczycielem, którego nauka zawiera się tylko w jednym krótkim zdaniu: Absolutną Prawdą jest Miłość. (dla mniej "kumatych" w rozszerzeniu: Jedyną i Absolutną Prawdą jest Bezinteresowna Miłość.) uważam za swoje (Boga) osiągnięcie, że w końcu udało się to, co było zapowiedziane w religiach: "Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy."> Tutaj na forum jest kilku pyszałków, szyderców, którzy kpicie, wyśmiewacie Boską Prawdę, którą przekazałem, ale śmieje się ten, kto się śmieje ostatni. (To Pańska Boska Prawda i wolno Panu w nią wierzyć, tak samo jak innym wolno mieć ją w głębokim poważaniu oraz kpić i wyśmiewać poglądy ich zdaniem głupie. Na racjonalistycznym forum żadni religianci - niezależnie od wyznawanej przez nich religii - nie powinni znajdować się pod ochroną.)Czy do tej wielkiej Pańskiej kompromitacji jako człowieka i forumowicza trzeba cokolwiek dawać. Tak, jak napisałem każda wiara ogranicza nas intelektualnie. Głęboka, fundamentalistyczna ogranicza nas absolutnie. Pan w swoim zacietrzewieniu obraża, wyzywając tym co Panu ślina na język przyniesie, osobiście i bezpośrednio wszystkich, którzy w Pańskie chore projekcje śmią wątpić. Każdy na naszym forum odpowiada sam za siebie i jesteśmy różni. Na osiem lat udziału w forum racjonalisty nigdy i nikogo tak prymitywnie i tak agresywnie, jak to Pan czyni, nie zaatakowałem, choć dobrze wiem, iż Pan i jego poplecznicy tego nie zrozumieją, dla nich każda niezgoda na ich wywody, to atak na nich. Jak Pan sam to już zauważył, różni nas wszystko: poziom wiedzy, stosunek do poznania i zrozumienia, kultura i język. Długo też nie dotykałem się różnych bzdur, które Pan z uporem tu wypisuje dopóki nie zaatakował Pan mnie bezpośrednio, gdyż ja nic nie muszę, a Pan musi innych ewangelizować na własną religię, o czym świadczy cała Pańska działalność w internecie oraz na naszym forum. Osobiście uważam (i jak na razie wolno mi mieć takie zdanie), że tak powyżej, jak i w innych postach - poza swoim plugawym, prymitywnym, podszytym religijnymi frazesami, językiem - bzdury Pan opowiada i ani razu nie udało się Panu niczyich argumentów podważyć i dlatego zamiast argumentów atakuje Pan tu tylko ludzi. Jestem za tolerancją różnych poglądów i otwartością dyskusyjnych forów, choć nie aprobuję tolerancji głupoty oraz nietolerancji. Choć dobrze, gdy piszą tu różni ludzie, to chciałbym aby dominowali ludzie mądrzejsi i bardziej kulturalni niż ja i uważam za intelektualną żenadę walkę niektórych o to aby tu dominowali głupsi od nich. Gdyż dopiero na np. Onetowskim poziomie czują się jak ryby w wodzie. Dlatego ja z wielkim żalem wspominam poziom naszego forum sprzed ponad roku, gdy zdecydowanie dominowali tu forumowicze o wielkiej wiedzy i kulturze, a poziom rozmów moderowała znakomita moderacja. Tego już nie nie ma i już się nie wróci. Żadna amnestia dla trolli nie spowoduje, że wrócą ci, którzy nasze forum intelektualnie przez lata budowali - ich inaczej do powrotu należałoby zachęcić. Trudno - jest jak jest - i może już niedługo, ale jeszcze racjonaliści stanowią tu większość i dopóki tą większość stanowią, to warto do nich i dla nich pisać, gdyż oni tylko potrafią mnie zrozumieć i jedynie od nich, te - już tylko pojedyncze - plusy dostaję. PS. Już kolejny wątek swoim nawracaniem na Pańską religię Pan tu rozwala. Przypominam, że tematem wątku jest pytanie red. Philo z Frondy - czy Krzysztof Pieczyński jest chorym umysłowo, czy też opętanym w kontekście jego rozszerzenia na mnie oraz innych racjonalistów?
Dla mnie nie ulega wątpliwości, że ktoś jest tu chory umysłowo. Na podstawie niektórych reakcji forumowiczów, np. Pana i osób Pana popierających, jestem skłonny przyznać, iż ja. Natomiast nie mogę zupełnie przystać na to, że jestem tak samo zdrowy/umysłowo jak spora grupa tych, których Bogusławski mocno boli.* _____________ * Trolle walczą teraz zajadle wszelakimi dostępnymi im narzędziami o zapanowanie nad całością, a jako program minimum, nad poziomem naszego forum. Ale że brak im wiedzy i racjonalnych merytorycznych argumentów to walczą choćby już przez wzajemne plusy dla siebie i minusy dla wrogów.
Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Choroba umysłu czy opętanie?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,658588
Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Choroba umysłu czy opętanie?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,658588#w658611
Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Choroba umysłu czy opętanie?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,658588#w658612@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Czyżby odrzucał pan katolicyzm nie odrzucając wiary w boga? Nazwał już pan jakoś swą religie?Każdy wierzący uznaje swój przedmiot/podmiot wiary za jedynie prawdziwy, a wszystkie inne za fałszywe. Przedmiot/podmiot wiary jest tu dalece wtórnym (prawie nie istnieją takie głupoty, w które ludzie nie byliby zdolni uwierzyć), ważną jest jej głębokość, albowiem im wiara jest głębszą tym bardziej ogranicza nas intelektualnie. www.racjonalista.pl/forum.php/s,655422#w655488www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,654448#w655448www.racjonalista.pl/forum.php/s,651274#w651785Wszyscy głęboko wierzący mają głęboko zakodowaną misję ewangelizacji oraz głęboką nienawiść do wszystkich inaczej myślących, a nawet tylko wątpiących w ich prawdy. www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,653245#w654190www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,653245#w654204Nie tyle sama religia/ideologia jest groźną społecznie co wszelkie fundamentalizmy, reprezentowane na naszym forum przez różne upierdliwe trolle, obniżające drastycznie poziom naszych rozmów i próbujących narzucić tu ich ton. www.racjon(*).php/z,0/d,17/s,658280#w659508Warto myśleć samodzielnie i nie korzystać z żadnych autorytetów dla autorytetu. Pomimo różnych tekstów jest Pan na racjonalistycznym portalu, a jego linia określona jest we "Wprowadzeniu". Trzeba tego się trzymać i nie pozwolić na swobodnie krzewienie tu głupoty. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 6 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Widzę kolega nie wiele wychwycił z moich postów.Dalece nie z każdym warto rozmawiać, gdyż na przykład z wiarą nie ma dyskusji. > Z Twoich wypowiedzi wynika, jakoby chrzest był jak wyrok w sprawie światopoglądu mojego dziecka. Bzdura.Ma Pan całkowicie rację. Żadna "święcona woda" czy też inne religijne rytuały nie czynią z nas ani głupca, ani mędrca, to geny, wychowanie i wykształcenie kształtują naszą osobowość. www.racjon(*).php/z,0/d,28/s,511985#w517041Zapewniam Pana i pokazuje to nauka i praktyka, że wśród nieochrzczonych durni też nie brakuje. > Moje dzieci mają mnie i gdyby tylko chrzest miałby chociaż minimalny wpływ na to jak myślą byłbym bardziej stanowczy. Nazywasz to lawiranctwem, hipokryzją, zgniłą postawą itp. ja natomiast nazywam to zdrowym rozsądkiem. Każdy zna moją postawę, nie boję się jej prezentować, ale przeważająca liczba tych którym się w pałach nie mieści, że można żyć inaczej zmusza mnie do pewnej uległości.Warto się tego trzymać. W moim odbiorze to bardzo mądra postawa. > W czym masz więc problem?A czy to już Pański problem?* > Jak rozegrałbyś to na moim miejscu? Siłowo?Myślę, że tak samo jak zdecydowana większość wierzących. Czyje dzieci tego wiara, a wierzyć można w ogrom bzdur wszelakich - nawet w to, że Boga nie ma, a któraś z religii (np. "kocia wiara"), to samo zło. Każda wiara, niezależnie od jej podmiotu/przedmiotu ogranicza nas intelektualnie. ______________ *Głupota i zacietrzewienie sprawiają ludziom problemy, na które i święty Boże nie pomoże. Czytelnik 'Duch Prawdy' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Choroba umysłu czy opętanie?' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,658588#w659662A zrozumienie pomiędzy dwojgiem osób używających tego samego języka jest częstokroć całkowicie niemożliwym. Wyszedł na spacer krasnoludek. Jak zawsze ubrany w czerwony kubraczek i czerwoną czapeczkę. Idzie i fajkę sobie kurzy. Patrzy, z przeciwnej strony idzie drugi krasnoludek. Zielona czapeczka, zielony kubraczek i porteczki też zielone. Spojrzał, lekko zdumiony, ale ukłonił się grzecznie i idzie dalej. Za pierwszym kroczy drugi, tak samo ubrany, a za nim następny i następny. Aż przystanął, stuknął się w swoją maleńką łepetynę i westchnął: - Chyba znalazłem się w nie w swojej bajce.
@@@ .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zakłamane wychowanie, hipokryzja, lawiranctwo...Ciekawe, czy za powyższe określenia rzucajacy je ponosi jakąś śladową choćby odpowiedzialność. Nieśmało zauważę Sławku, że serwujesz ludziom niechciane porady. > mam nadzieję, że syn wyrośnie na człowieka świadomego jaką> krzywdę wyrządzili mu rodzice dla swojego koniunkturalizmu.A może podziękuje za brak radykalizmu, wszak Gerwazjusz nie mógł sobie sam tego syna urodzić, ma także żonę (a ona 50% prawa do wychowywania po swojemu). Żona swoją rodzinę która zawsze jakoś na człeka wpływa pozytywnie i negatywnie etc. Rozumiem Sławku że reklamujesz Bezinteresowną Miłosć i szacunek, ale niekoniecznie do własnej żony  Nikt na świecie nie żyje w próżni. Osobiście sądzę, że chrzest jeszcze nieczego nie przesądza. Ważne, w jakim duchu się dzieciaka wychowuje i czy daje mu pole do rozwijania zwłasnych zainteresowań, szukania odpowiedzi i wspierania go w owych poszukiwaniach. Ty byś od początku za wszelką cenę chciał dziecko ukształtować po swojemu i w tym chyba problem. Wszak nie ma ceny której byś nie zapłacił, lub kosztów nie poniósł, żeby wymusić na zwiazanych z Tobą ludziach określone działania. Wszystkjo oczywiscie w imię Bezinteresownej Miłosci.  > Nauka duchowa, którą przekazuję, a że jestem nauczycielemMam takie przeczucie Duchu, że chciałbyś być nauczycielem lub mentorem, a że nie miałeś w życiu takiej możliwości (np. w szkole, na uczelni etc.) - na starość masz więcej tej motywacji, niż inni. Wydaje mi się również, iż chciałbyś, aby za Twoje wysiłki pogratulował Ci sam Bóg. Potem co najmniej paruset ludzi (w tym wielu tutaj). Żeby docenili. Podziękowali etc. W związku z tym, że na bycie prawdziwym nauczycielem w szkole, na uczelni tudzież mentorem już za późno - wymyślasz nieistniejące światy, publikujesz na stronach internetowych wyniki pracy swojej wybraźni, objawiają Ci się cebulowe krążki w postaci pyłków przed aparatem fotograficznym (oświetlonych lampą błyskową) które później lansujesz jako znaki etc. I cóż tu komentować? Pragnienia to jedno, a intelektualne i osobowościowe zdolności - drugie. Mimo wszystko pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Jacku, bardzo rzadko odpowiadam na Twoje wypowiedzi z uwagi na sarkazm, mentorstwo, brak logiki i irracjonalne argumenty w nich zawarte. Jak zobaczę coś wartego odpowiedzi, wtedy się odezwę. >Mimo wszystko pozdrawiam Dziękuję za mimo wszystko i Serdecznie Pozdrawiam.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Już sam domniemany brak logiki, tudzież irracjonalizm byłby wystarczajacym powodem, aby nauczyciel Twojego formatu mi to wytknął. Jakoś rozumiem jednak, że tego zaniechasz. Dziękuję za serdeczności i również pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jacku, bardzo rzadko odpowiadam na Twoje wypowiedzi z uwagi (..) brak logiki i irracjonalne argumentyPrzy okazji warto, aby czytelnicy śledzący nasze rozmowy zapoznali się z prezentowaną przez Ciebie logiką.np. tutaj zdaniem dotyczącym powstania ewangelii synoptycznych, powtarzanym za Robertem M. Rynkowskim z jego artykułu "Ewangelie synoptyczne - język, autorzy, data powstania", gdzie Rynkowski prezentauje teorię francuskiego księdza i biblisty Jeana Carmignaca. www.racjonalista.pl/forum.php/s,647586#w649620Lub tutaj logiką związaną z cebulowymi krążkami: kafo.pl/viewtopic.php?id=21743&p=3będącymi w rzeczywistości refleksami świetlnymi kurzu przelatujacego blisko aparatu fotograficznego robiącego fotkę kol. Sławkowi najprawdopodobniej w przydomowej zagrodzie. Jak widzisz, mnie brak logiki i irracjonalne argumenty w Twoich wypowiedziach nie zrażają i czasem dopingują do zabrania głosu. Tym się chyba drogi Duchu różnimy  Jednak alleluja Sławku i do przodu! Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Onet i strefa tajemnic, tja.. bez mojego komentarza 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Naturą orbów zajęli się także poważni fizycy, m.in. pracujący dla NASAZgadza się. I nie tylko, UFO też: www.youtube.com/watch?v=0qGTjIcVDAU
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Naturą orbów zajęli się także poważni fizycy, m.in. pracujący dla NASA >Zgadza się. I nie tylko, UFO też: Charakter i czas Iluminacji wskazują na działanie Ducha, nie UFO.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >>Naturą orbów zajęli się także poważni fizycy, m.in. pracujący dla NASA> >Zgadza się. I nie tylko, UFO też:> Charakter i czas Iluminacji wskazują na działanie Ducha, nie UFO.Pozwól, że zapytam: czy odkrycia profesorów których wymieniłeś, traktujących o duchowych działaniach związanych z orbami znajdziemy w naukowych bazach danych, podających zaopiniowany i zweryfikowany dorobek światowej nauki? Takich choćby jak: - Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa - CERN Document Server - Agris - APAMED Central - British Library Electronic Table of Contents (United Kingdom) - Canada Institute for Scientific and Technical Information (Canada) - KoreaScience - EKT National Archive of PhD Theses (HEDI) - Energy Technology Data Exchange (ETDEWEB) - German National Library of Science and Technology (GetInfo) - OpenAIRE - OpenGrey - PLEIADI (Italy) - Science.gov (United States) - Scientific Electronic Library Online - SCPinfonet - Trove - VTT Technical Research Centre of Finland - Wastenet - BazTech (Poland) - German National Library of Science and Technology (GetInfo) (German) - Scientific Electronic Library Online (Portuguese) - State Public Technical Library of Russia (Russian) The Russian Union Catalog of Scientific Literature (Russian) - VINITI Rozumiem również, że wiesz co to nagroda Ig NoblaPozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Charakter i czas Iluminacji wskazują na działanie Ducha, nie UFO. >Pozwól, że zapytam: czy odkrycia profesorów których wymieniłeś, traktujących o duchowych działaniach związanych z orbami znajdziemy w naukowych bazach danych, podających zaopiniowany i zweryfikowany dorobek światowej nauki? Pytanie jest bez sensu, ja nie rozstrzygam czym są orby, zjawisko jest jak dotąd nie wyjaśnione, pozostawiam to naukowcom niech badają, natomiast wiem czego doświadczyłem i w jakich okolicznościach.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Pytanie jest bez sensu ja nie rozstrzygam czym są orby
Pytam, bo zdaje się swoim zdaniem "Naturą orbów zajęli się także poważni fizycy, m.in. pracujący dla NASA" próbowałeś wcześniej dodać orbom kurażu.
> zjawisko jest jak dotąd nie wyjaśnione
Nie widzę tu nic więcej, niż zwykłe pyłki + chęć zrobienia sensacji przez niektórych dziennikarzy, piszących dla wiadomych działów w popularnych mass-mediach.
> pozostawiam to naukowcom niech badają
Naukowy badają wiele dziedzin i mają również wiele lepszych czy gorszych dni, bywa że obierają również błędne drogi. Nie wiem czy wiesz, czym zajmował się m.in. Newton oprócz swoich słynnych fizycznych osiągnięć. To były obliczenia końca świata robione na podstawie Biblii, traktował to śmiertelnie poważnie. Jednak miana naukowca Newtonowi odmówić nie można, co z pewnością przyznasz.
> natomiast wiem czego doświadczyłem i w jakich okolicznościach.
Każdy doświadcza różnych rzeczy w życiu różnych okolicznościach i nie widzę w tym nic dziwnego ani nadprzyrodzonego. Np. mnie wzrusza ciepły wieczór z ukochaną osobą przy ognisku na wyjeździe. Między innymi. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Pytanie jest bez sensu ja nie rozstrzygam czym są orby> Pytam, bo zdaje się swoim zdaniem "Naturą orbów zajęli się także poważni fizycy, m.in. pracujący dla NASA" próbowałeś wcześniej dodać orbom kurażu.Ponownie się mylisz, to nie jest moje zdanie: strefataje(*)mnicze-kule-na-zdjeciach/dlg69> Nie widzę tu nic więcej, niż zwykłe pyłkiTwoje widzenie przypomina mi widzenie ojca i wujka, że Ziemia jest płaska: www.youtube.com/watch?v=ekZIfZyvoBc> > natomiast wiem czego doświadczyłem i w jakich okolicznościach.> Każdy doświadcza różnych rzeczy w życiu różnych okolicznościach i nie widzę w tym nic dziwnego ani nadprzyrodzonego. Np. mnie wzrusza ciepły wieczór z ukochaną osobą przy ognisku na wyjeździe. Między innymi.Bo nie znasz okoliczności i doświadczenia, które ja przeżyłem, nie wiesz jak bardzo różni się 7 dni mojego życia od pozostałych 50 lat. Powiem krótko, dla mnie jesteś ignorantem, ale nie to jest najgorsze, jesteś niestety szydercą, z którym rozmowy sprawiają przykrość, nie tak dużą jak z farmerem, Drobnerem, czy Bogusławskim, ale jednak.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ponownie się mylisz, to nie jest moje zdanie:> strefataje(*)mnicze-kule-na-zdjeciach/dlg69Nie bardzo rozumiem, po co przesyłasz ten sam link drugi raz. Czytałem, moja odpowiedź wyżej. Odnosi się ona zarówno do autora owych słów, jak i do Ciebie - te słowa cytującego. Na marginesie - trochę mnie już nudzisz Sławku. > >Nie widzę tu nic więcej, niż zwykłe pyłki> Twoje widzenie przypomina mi widzenie ojca i wujka, że Ziemia jest płaska:Od wiek wieków różnej maści mesjasze udowadniali ludziom że się mylą, że są nie dość szczęśliwi, że widzą płaską Ziemię podczas gdy ona jest kulą etc. W takich sprawach biorę stronę nauki Sławku, nie Twoją ani nawet poszczególnych naukowców. Ufam, że rozumiesz o czym piszę. A jeśli nie - trudno, Twoja strata. > Bo nie znasz okoliczności i doświadczenia, które ja przeżyłemWiem na ten temat wystarczajaco dużo i potrafię sobie resztę dopowiedzieć. Już o tym zresztą trochę pisałeś. > nie wiesz jak bardzo różni się 7 dni mojego życia od pozostałych 50 latFaktycznie nie wiem w szczegółach, ale zachowaj tą wiedzę dla siebie. Wybacz ale, mnie to interesuje podobnie intensywnie, jak przesypujace się zarenka piasku na pustyni Gobi. > Powiem krótko, dla mnie jesteś ignorantem, ale nie to jest najgorsze,> jesteś niestety szydercą, z którym rozmowy sprawiają przykrość, nie> tak dużą jak z farmerem, Drobnerem, czy Bogusławskim, ale jednak.Bez komentarza. Mimo wszystko serdecznie pozdrawiam! Edit:PS przy okazji warto również zaznajomić sie z linkami z posta p. Andrzeja Bogusławskiego www.racjonalista.pl/forum.php/s,658588#w660403
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) |
> Przy okazji warto również zaznajomić się z linkami z posta p. Andrzeja BogusławskiegoPanie Jacku, wszelka dyskusja z wiarą jest całkowicie niemożliwą. Aktualnie wysłuchałem informacji prokuratury, a teraz słucham komentarzy ludzi związanych mentalnie i intelektualnie z panem Macierewiczem. Czy pomiędzy tymi stanowiskami jest możliwą jakakolwiek merytoryczna rozmowa? Żadne - nawet najbardziej racjonalne argumenty - nie podważą Świętej Wiary. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Żadne - nawet najbardziej racjonalne argumenty - nie podważą Świętej WiaryTak, myślę, że podważyć je może jedynie jakiś drastyczny wurok losu, tudzież sam wierzący w swoje aberracje. Swoją drogą mam pewne marzenie, aby p. Macierewicz w czasie krótkiego sprawowania rządów przez PiS (bo inaczej być nie może) wytłumaczył się z jakiego poowdu robił wodę niektórym ludziom z mózgu, a krewnym ofiar Katastrofy zadawał rozłożone na raty psychiczne cierpienie polegające na złudzeniach, że ktoś katastrofę przeżył, że ofiary są bohaterami spisku zamiast nieszczęśliwego zbiegu okoliczności / szeregu zaniedbań w lotnictwie etc. Powiedział szczerze, dlaczego nie pozwolił zmarłym odejść w spokojny obszar zadumy ich żyjących krewnych.Tylko czy go na to stać? Odpowiedź niestety chyba znam.. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Tak, myślę, że podważyć je może jedynie jakiś drastyczny wyrok losu, tudzież sam wierzący w swoje aberracje.Postawa wobec rzeczywistości zależną jest od uwarunkowań genetycznych oraz prowadzonego - od najwcześniejszego dzieciństwa - procesu socjalizacji. Gdy mamy już mocno zagruntowaną wiarę, to możemy zmienić wyznanie, ale odrzucić fideistyczną postawę jest prawie niemożliwym i udaje się to tylko umysłom wybitnym. www.racjon(*).php/z,0/d,28/s,511985#w517041strebski.d(*)t/texts/philosophy/Religia.pdfwww.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,656291#w656484www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,422621#w431120www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,589997#w591127@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >z którym rozmowy sprawiają przykrość, nie tak dużą jak z farmerem, > Drobnerem, czy Bogusławskim, ale jednak.
Życzę Ci Duchu, abyś kiedyś zrozumiał po co ta przykrość do Ciebie przychodzi, trzyma się mocno i jaki jest jej sens. Może coś to w Twoim życiu zmieni na lepsze. Serdecznie pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Życzę Ci Duchu, abyś kiedyś zrozumiał po co ta przykrość do Ciebie przychodzi I tym się różnimy, ja staram się nie sprawiać ludziom przykrości, a są tacy, którzy lubią to robić, robią nagminnie, sprawia im to przyjemność, robią to nieświadomie, albo z premedytacją, bo są np. psychicznymi sadystami... itd., Zastanów się jakie jest źródło Twoich kpin, bęcków, szyderstw, sarkazmu, ignorancji, wywyższania się i poniżania innych.........
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > I tym się różnimy, ja staram się nie sprawiać ludziom przykrościI ja również. Powiem kolejną dla Ciebie nową i dziwną rzecz: ani farmer, ani p. Bogusławski, ani rafal73, ani kol. darkside etc. Oni po prostu krytykują Twoje poglady, poza tym nieco się śmieją z Twojej nieprzemakalnej postawy. Nic wiecej. Owo monstrualne cierpienie zadajesz sobie sam, bo utożsamiasz się ze swoimi poglądami. Druga rzecz: o ile zdążyłem się zorientować po paru Twoich wpisach, po prostu masz naturę ofiary. Sam na siebie ściągasz bęcki, a nawet je sam kreujesz. > sprawia im to przyjemność, robią to nieświadomieNo właśnie, kolejna Twoja racjonalizacja. Nic takiego nie ma miejsca. Tak zresztą przez tysiące lat ludzie stawiają sią w roli ofiary, jak właśnie Ty tutaj. > Zastanów się jakie jest źródło Twoich kpin, bęcków, szyderstw,> sarkazmu, ignorancji, wywyższania się i poniżania innych.........Nie muszę się zastanawiać, od początku wiem jaki jest powód moich takich, a nie innych odpowiedzi. Jest to reakcja na Twoje pełne ignorancji, bufonady i egzaltowania wpisy. Np. na ten, że masz wielką ambicję być dla kogoś nauczycielem w ogóle nie zważając, czy on tego chce / porzebuje, czy nie. Teraz zastanawiam się, czy te przykrości Cię czegoś nauczą. Chyba niestety nie  Szkoda. Serdecznie pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
> Oni po prostu krytykują Twoje pogladyTen człowiek sam przyznał że został wyrzucony z kilku portali. To fragment jego rozmowy Skoro nie można po dobroci to od tej chwili Twoje wypowiedzi będę kasować. Może jest to areopag, ale nie oznacza to miejsca na bluźnierstwa. Sławku, niech Maryja ma Cię w opiece. 18. (4.) Duch Prawdy | Dziś 14:41 (12.01.2013) Nie wiesz z kim rozmawiałaś, Sławek jest tylko jednym z naczyń - MANA, w których mieszkam... Kłamiesz i manipulujesz PRAWDĄ, już usunęłaś 7 komentarz, który wpisałem 6 stycznia... Nie ja bluźnię, lecz Ty kłamiesz i Twój "święty kościół"... Nic MI nie umknie, wszystko będzie osądzone... Maryja jest postacią fikcyjną, bohaterką literacką jak Oleńka Sienkiewicza, nikogo nigdy nie weźmie w opiekę... Nie strasz mnie, bo ja się nikogo nie lękam, Stworzyłem Ciebie i Wszystko mi podlega..., możesz usunąć moje komentarze, lecz PRAWDY nie zabijesz, bo jest NIEŚMIERTELNA. Twoje kłamstwo umrze wraz z Tobą... boskaprawda.blogspot.com/2011/05/boska-prawda.htmlCzytam jego wpisy od początku. Dlaczego nie pochwalił się kim jest? Dlaczego nie napisał że przemawia przez niego "coś". Jaki cel ma ten człowiek? Dlaczego krytyczne głosy wobec kogoś kto uważa że przemawia przez niego "coś" nazywa szyderstwem? To jeszcze Portal Racjonalista tropiący absurdy? Dla mnie to absurd co ten człowiek wyprawia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Ten człowiek sam przyznał że został wyrzucony z kilku portali. Nieprawdę piszesz, napisałem, że sam odszedłem z kilku forów. >Skoro nie można po dobroci to od tej chwili Twoje wypowiedzi będę kasować. Może jest to areopag, ale nie oznacza to miejsca na bluźnierstwa. Właścicielka areopagu rzeczywiście zablokowała mi możliwość pisania komentarzy, ale to nie forum, tylko blog, a Pani jest ortodoksyjną katoliczką: >Sławku, niech Maryja ma Cię w opiece.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > > Nie strasz mnie, bo ja się nikogo nie lękam, Stworzyłem Ciebie i Wszystko mi podlega..., możesz usunąć moje komentarze, lecz PRAWDY nie zabijesz, bo jest NIEŚMIERTELNA. Twoje kłamstwo umrze wraz z Tobą...> boskaprawda.blogspot.com/2011/05/boska-prawda.htmlSpotted: Szukam namiarów i kontaktów na jakiegokolwiek dilera, byleby był z Chojnic!!! Gwarantowana poważna transakcja. Drobner, kategorycznie zdecydowany!!!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Wyrwany z kontekstu w celu zmanipulowania fragment historycznej już rozmowy, w której wypowiadałem się w imieniu Boga=Ducha, tutaj w całości: 17. (3.) bejot | Dziś 11:25 (12.01.2013) Wystarczy. Skoro nie można po dobroci to od tej chwili Twoje wypowiedzi będę kasować. Może jest to areopag, ale nie oznacza to miejsca na bluźnierstwa. Sławku, niech Maryja ma Cię w opiece. 18. (4.) Duch Prawdy | Dziś 14:41 (12.01.2013) Nie wiesz z kim rozmawiałaś, Sławek jest tylko jednym z naczyń - MANA, w których mieszkam...Kłamiesz i manipulujesz PRAWDĄ, już usunęłaś 7 komentarz, który wpisałem 6 stycznia... Nie ja bluźnię, lecz Ty kłamiesz i Twój "święty kościół"... Nic MI nie umknie, wszystko będzie osądzone... Maryja jest postacią fikcyjną, bohaterką literacką jak Oleńka Sienkiewicza, nikogo nigdy nie weźmie w opiekę... Nie strasz mnie, bo ja się nikogo nie lękam, Stworzyłem Ciebie i Wszystko mi podlega..., możesz usunąć moje komentarze, lecz PRAWDY nie zabijesz, bo jest NIEŚMIERTELNA. Twoje kłamstwo umrze wraz z Tobą... Nie znasz mnie? Czego chcesz? Idź precz szatanie! stwarzasz sobie takich bogów, jacy zapewniają twoje materialne interesy. Mamisz ludzi słodkim kłamstwem zmartwychwstania ciała, żeby mieć stado baranów do strzyżenia. Gdyby zmartwychwstanie było możliwe zrobiłbym pstryk! i człowiek gotowy, a nie nosił 9 miesięcy w Łonie. Nie będzie zmartwychwstania ciała, lecz LUDZIE PRAWDY DOSTĄPIĄ WIECZNOŚCI W DUCHU. Odejdź ode mnie! Nie znam cię. Ślepa wiara gorsza jest od braku wiary. Kto służy materii nie służy mi. Materia jest ważna, masz o nią dbać, lecz Duch jest ponad materią, tylko Jemu masz służyć. Nie można jednocześnie służyć Bogu i mamonie. Szatan nie istnieje, lecz rodzi się w umysłach ludzi, którymi kieruje żądza materii, którzy materię stawiają ponad Ducha. Szatan = Kościół obiecał wam zmartwychwstanie ciała..., zadufane w sobie egoistyczne istoty, kupicie każdą bzdurę, zaprzedacie DUSZĘ, żeby uratować ....! Materia rządzi waszymi umysłami, nie DUCH, macie takiego "boga" jakiego sobie wymyśliliście na swój obraz i podobieństwo. Idźcie precz! Nie znam was. BÓGwww.youtube.com/watch?v=7wChlvZbXjY
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wyrwany z kontekstu w celu zmanipulowania fragment historycznej > już rozmowy...
Kiedyś do mojego przyjaciela leżącego w szpitalu po operacji oka przyszedł kolega - świeżo upieczony wyznawca jednej z religii. Przyjaciel jest ateistą. Bardzo cierpiał, ale jakoś to znosił bo musiał. Jego kolega po kilku dniach sączonej mu w ucho ewangelizacji wpadł na pewien pomysł mający go wesprzeć i mówi mu: - Wiesz Andrzeju, Bóg gdy kogoś kocha, to czasem go doświadcza. Jakiś czas później, wychodząc z tego szpitala Andrzej modlił się do Boga tymi oto słowy: - Panie Boże, jeśli musisz już kogoś kochać to proszę, zrób to raczej z sąsiadem z łóżka obok. Ale nie o tym. Ludzie czasem nie wiedzą nawet, że Bóg ich doświadcza vide cyt. "... w której wypowiadałem się w imieniu Boga=Ducha"
I wszystko jasne. Pozdrowienia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Przyjaciel jest ateistą. Bardzo cierpiał, ale jakoś to znosił bo musiał. >Jego kolega po kilku dniach sączonej mu w ucho ewangelizacji wpadł na pewien pomysł mający go wesprzeć i mówi mu: >- Wiesz Andrzeju, Bóg gdy kogoś kocha, to czasem go doświadcza. >Jakiś czas później, wychodząc z tego szpitala Andrzej modlił się do Boga
Nie zrozumiałem, ten przyjaciel Andrzej jest ateistą, który modli się do Boga, czy kto jest kto?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Kto chce niech wierzy. Dobrymi chęciami całe piekło jest wybrukowane. Piekło jest tylko na Ziemi, a robi je pewna kategoria ludzi...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> Kto chce niech wierzy. Dobrymi chęciami całe piekło jest wybrukowane. > Piekło jest tylko na Ziemi, a robi je pewna kategoria ludzi...
Duch Prawdy vel p. Sławek niszczony i poniżany przez pewną kategorię ludzi, ba - strącany do piekieł. Biedactwo...
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Biedactwo... Nie płacz nade mną, lecz nad sobą i pewną kategorią ludzi...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Nie płaczę. Martwię się o Ciebie, czyż nie tak nakazuje najważniejsze przykazanie Religii Prawdy - Bezinteresowna Miłość? Nie znasz życia Sławku, ani sił nim kierujących. Taki stary, a taki.. naiwny. Ale zarazem twórczy (płodny), to trzeba przyznać bez bicia  Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Martwię się o CiebieDziękuję, ale nie martw się o mnie, lecz o siebie i pewną kategorię ludzi... Królestwo moje już nie jest z tego świata... > Nie znasz życia Sławku, ani sił nim kierujących.Możliwe. > Taki stary, a taki.. naiwny."Musisz odnaleźć nadzieję i nieważne, że nazwą Ciebie głupcem"... > Ale zarazem twórczy (płodny), to trzeba przyznać bez bicia  To dobrze, bo nie uznaję przemocy fizycznej, ani psychicznej, którą tutaj stosujesz wraz z pewną kategorią ludzi... i nie proś mnie o cytowanie, poczytaj swoje i Twoich kolegów komentarze skierowane do mnie (we mnie)..., nie zapomnij zajrzeć do oślej ławki...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > poczytaj swoje i Twoich kolegów komentarze skierowane do mnie (we mnie)...,Tak, zdecydowanie warte są poznania wraz z refleksją nad nimi. www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,658588#w660505> nie zapomnij zajrzeć do oślej ławki... (Tak, zdecydowanie warto tam zaglądać. Zawsze lubiłem, odrzucane przez cenzurę kawałki. Dalece nie wszystkie są małowartościowe)Wyroki boskie, nawet gdy są niezrozumiałe, są niedyskutowalne. Patrz: np. "Regulamin forum". § 35. Moderator ma obowiązek usunąć wypowiedź lub przenieść ją do Oślej Ławki, jeżeli: a) zawiera ona treści wulgarne (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.) lub kłamliwe (art. 23 Kodeksu cywilnego), b) stanowi reklamę, naruszenie praw autorskich lub w inny sposób narusza prawo polskie, c) wątek ten dubluje istniejący otwarty wątek, d) treść jest napisana wyjątkowo niestarannie i niekomunikatywnie, e) treść nie posiada cech wskazujących na rozpoczęcie lub kontynuowanie dyskusji (nie dotyczy działu ogłoszeń), f) propaguje alkohol (art. 2 (1) Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z dnia 26 października 1982r.), g) propaguje środki odurzające, narkotyki (art.1 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z dnia 24 kwietnia 1997r.), h) obraża osoby publiczne (art. 23 Kodeksu cywilnego) lub Uczestników Forum, i) zawiera dyskusje bezsensowne i całkowicie pozamerytoryczne.
§ 36. Od decyzji Moderatora można się odwołać wyłącznie drogą mailową do Kolegium Moderatorów. Odwołanie musi być merytorycznie uzasadnione. Nieuzasadnione odwołania nie będą rozpatrywane.
§ 37. W przypadku złamania Regulaminu, Moderator stosuje sankcje (osobno lub łącznie): upomnienie, ostrzeżenie, zablokowanie wypowiedzi, usunięcie całości lub części wypowiedzi, przeniesienie wypowiedzi do działu Ośla Ławka, zablokowanie Uczestnika na okres od 1 dnia do 3 miesięcy.
§ 38. Decyzje Moderatora nie mogą być przedmiotem publicznych dyskusji.
§ 38. 1. Pełniona przez interlokutora funkcja moderatorska nie może być przedmiotem komentowania w dyskusji merytorycznej (np. na zasadzie ad personam).Za nieregulaminowe więc może zostać uznane nawet pytanie dlaczego w kontekście "Wprowadzenia" treści napisane wyjątkowo niestarannie i niekomunikatywnie, nie posiadające cech wskazujących na rozpoczęcie lub kontynuowanie dyskusji, obrażające inteligencję uczestników forum oraz zawierające dyskusje bezsensowne i całkowicie pozamerytoryczne. Takie jak np. ta poniższa: www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,653245#w654204 Nie są odsyłane tam, gdzie ich miejsce? Więc nie pytam. Moderacja wie co czyni. Wyżej przywołana wypowiedź to jedna z bardzo wielu ostatnio się tu ukazujących, które - pomimo drastycznie niskiego poziomu intelektualnego oraz nie komunikatywności przekazu - nie znajdują swojego miejsca na "Oślej ławce", a ich autorzy nie są banowani. Natomiast czasem banowani są ludzie krytyczni wyrażający zdziwienie otaczającą ich forumową rzeczywistością. Tyle tylko, że ja nie muszę wszystkiego rozumieć i z wyrokami moderacji się zgadzam, nawet wtedy gdy ich nie aprobuję. To podstawowy obowiązek każdego uczestnika forum. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,653245#w654204> >Samo uważanie się za racjonalistę nie czyni z Pana racjonalisty.> Całkowicie się z Panem zgadzam, że same uważanie niczego nie czyni, ale na ile ja sam jestem racjonalnym pozostawiam racjonalistom, a nie fideistom.> Ciągle Pan mnie myli z fideistą,> Ani Pana mylę, ani ciągle.> (Fideizm to pogląd filozoficzny i teologiczny głoszący prymat wiary nad poznaniem rozumowym i teoriami naukowymi.)Nie każda wiara to fideizm, kiedy Pan to pojmie, że ja nie głoszę prymatu wiary nad poznaniem rozumowym i teoriami naukowymi. W jednej z odpowiedzi zamieściłem wykład "Fizyka a wiara", z którego powinien Pan już wiedzieć, że Nauka i Wiara to dwie niezależne od siebie sfery, zupełnie osobne, w których wiara nie ogranicza nauki, ani nauka wiary, nie ma między nimi żadnego punktu stycznego. Jeżeli nie może Pan tego pojąć, to może inny przykład: Sztuka w żaden sposób nie ogranicza Nauki, to, że ktoś jest malarzem i jednocześnie fizykiem nie oznacza, że jego malarstwo ogranicza jego badania naukowe w dziedzinie fizyki, ( czyli analogicznie, jeśli jest wierzący to jego wiara nie ogranicza jego badań naukowych..., jeśli natomiast jakiś człowiek uważa, że wiara stoi ponad nauką, wtedy tak, jest fideistą).
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Samo uważanie się za racjonalistę nie czyni z Pana racjonalisty. Całkowicie się z Panem zgadzam, że same uważanie niczego nie czyni, ale na ile ja sam jestem racjonalnym pozostawiam racjonalistom, a nie fideistom.> Ciągle Pan mnie myli z fideistą, Ani Pana mylę, ani ciągle. (Fideizm to pogląd filozoficzny i teologiczny głoszący prymat wiary nad poznaniem rozumowym i teoriami naukowymi.)Ja jestem niewierzący i przekonują mnie fakty, a nie deklaracje. Sam już tu kilkakrotnie napisałem, że "jestem piękną i wielce mądrą blondynką" i rozsądni racjonaliści w tą deklarację uwierzyć nie chcą, gdyż tu deklaracje mają niewielkie znaczenie, tu trzeba się czymś wykazać, tak aby mądrość wypływała z naszych tekstów, a nie z deklaracji. > Nie każda wiara to fideizm, Każda. Wiedza naukowa tym różni się od wszystkich innych, że uczony - przynajmniej w zakresie własnej specjalności - nie może niczego przyjmować na wiarę. Jego obowiązkiem jest krytyczna analiza - wraz z oceną metodyki i metodologii - dotychczasowego dorobku. Wiedza, w której zawarte są dogmaty nie poddające się naukowej (rozumowo-empirycznej) weryfikacji i falsyfikacji - nie jest nauką.
Uczeni przez wieki wypracowali stale doskonalące się metody eliminacji wiadomości fałszywych i teorii fantastycznych. Nauka dociera do prawdy obiektywnej. Już z założenia dokonuje się przez kompetentne gremia zespołowej kontroli nie tylko eksperymentów, lecz także poprawności metodologicznej i prawdopodobieństwa wyników wszelkich badań empirycznych, a w naukach abstrakcyjnych - akceptowalności systemów dedukcyjnych. W nauce krytyka wpisana jest już w sam proces rodzenia się wiedzy i nie istnieje żadna krytyka naukowa dokonywana poza nauką. Bardzo utrudnione są dzisiaj oszustwa naukowe, praca naukowa bez odpowiednich kwalifikacji, plagiaty, ale z drugiej strony następuje wzrost ilościowy i wpływy na opinię publiczną różnych paranauk i pseudonauk, czy - występujących pod trudną do zrozumienia maską - nauk alternatywnych. Dla mnie alternatywą dla nauki jest tylko nieuctwo, ale zapewne się mylę.
Nauka i wiara nie mogą być ze sobą sprzeczne, gdyż z punktu widzenia nauki zdania, których przedmiotem jest termin empirycznie nieweryfikowalny są nonsensem, także nonsensem jest przeczenie takim zdaniom. Zaś nauka zajmuje się porządkiem (sensem) empirycznie weryfikowalnego świata.> kiedy Pan to pojmie,Ależ ja jakoś tam pojmuję Pańskie wywody, tyle że uważam je za brednie i się z nimi nie zgadzam. > że ja nie głoszę prymatu wiary nad poznaniem rozumowym i teoriami naukowymi.Głosi tu Pan groch z kapustą, ale swoją wiarę stawia ponad wszystko i żadne przedstawiane tu przez wielu forumowiczów naukowo potwierdzone twierdzenia Pana w niczym nie przekonały, gdyż z wiarą nie ma dyskusji. Na wszelakie argumenty jest Pan całkowicie teflonowym i wszystkie spływają po Panu jak woda po kaczce. > W jednej z odpowiedzi zamieściłem wykład "Fizyka a wiara", z którego powinien Pan już wiedzieć, że Nauka i Wiara to dwie niezależne od siebie sfery, zupełnie osobne, w których wiara nie ogranicza nauki, ani nauka wiary, nie ma między nimi żadnego punktu stycznego.Wypisywał Pan tu już przeróżne bzdury. Wolno Panu je głosić, ale narzucanie Pańskich poglądów to ja mam tam, gdzie ich miejsce. Sądzę, że ten facet więcej miał w głowie i bardziej się wysilił.www.racjon(*)rum.php/z,0/d,1/s,75187#w75270www.racjonalista.pl/forum.php/s,617761#w617783I napisał tylko fideistyczne bzdury. Zgodne z jego rozumieniem świata. > Jeżeli nie może Pan tego pojąć, to może inny przykład: Sztuka w żaden sposób nie ogranicza Nauki, to, że ktoś jest malarzem i jednocześnie fizykiem nie oznacza, że jego malarstwo ogranicza jego badania naukowe w dziedzinie fizyki, (czyli analogicznie, jeśli jest wierzący to jego wiara nie ogranicza jego badań naukowych..., jeśli natomiast jakiś człowiek uważa, że wiara stoi ponad nauką, wtedy tak, jest fideistą). Dopóki nie znajdą się w konflikcie, to wszystko jest możliwe, zaś gdy znajdą się w konflikcie, to wierzący wybierze np. "krążki cebulowe"Myślę, iż nawet bardzo średnio rozgarnięty czytelnik, który się zmusił do czytania tego co Pan tu wypisuje już doskonale poznał Pańskie poglądy na wszystko. Każdy z czytelników też doskonale wie, iż Pan głęboko wierzy w jedynosłuszność własnych poglądów, ale nie każdy tu stawia wyżej własną wiarę nad naukowo weryfikowalne poglądy, tu podstawowymi są poglądy racjonalistyczne i to zobowiązuje. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Ja jestem niewierzący i przekonują mnie fakty, a nie deklaracje. Przykłady bezinteresownej miłości w życiu to fakty, nie deklaracje. >>Nie każda wiara to fideizm, kiedy Pan to pojmie, że ja nie głoszę prymatu wiary nad poznaniem rozumowym i teoriami naukowymi. > Każda. Ależ ja jakoś tam pojmuję Pańskie wywody, tyle że uważam je za brednie i się z nimi nie zgadzam. Głosi tu Pan groch z kapustą, ale swoją wiarę stawia ponad wszystko Absolutnie się Pan myli, jeśli ktoś pokaże mi Prawdę większą, niż bezinteresowna Miłość porzucę moją i pójdę za jego Prawdą. >i żadne przedstawiane tu przez wielu forumowiczów naukowo potwierdzone twierdzenia Pana w niczym nie przekonały, gdyż z wiarą nie ma dyskusji. Absolutnie się Pan myli, z wiarą jest dyskusja, z fideistyczną wiarą nie ma dyskusji. >Na wszelakie argumenty jest Pan całkowicie teflonowym i wszystkie spływają po Panu jak woda po kaczce. >>W jednej z odpowiedzi zamieściłem wykład "Fizyka a wiara", z którego powinien Pan już wiedzieć, że Nauka i Wiara to dwie niezależne od siebie sfery, zupełnie osobne, w których wiara nie ogranicza nauki, ani nauka wiary, nie ma między nimi żadnego punktu stycznego. >Wypisywał Pan tu już przeróżne bzdury. Wolno Panu je głosić, ale narzucanie Pańskich poglądów to ja mam tam, gdzie ich miejsce. Po raz kolejny absolutnie się Pan myli, ja nie narzucam moich poglądów, tylko je głoszę. Pana argumentację wytłuściłem i z taką argumentacją trudno polemizować: Każda., jakoś tam, brednie, groch z kapustą, teflonowym, woda po kaczce, bzdury, to ja mam tam Zaiste merytoryczne i racjonalne argumenty, i szanujące adwersarza. >>Jeżeli nie może Pan tego pojąć, to może inny przykład: Sztuka w żaden sposób nie ogranicza Nauki, to, że ktoś jest malarzem i jednocześnie fizykiem nie oznacza, że jego malarstwo ogranicza jego badania naukowe w dziedzinie fizyki, (czyli analogicznie, jeśli jest wierzący to jego wiara nie ogranicza jego badań naukowych..., jeśli natomiast jakiś człowiek uważa, że wiara stoi ponad nauką, wtedy tak, jest fideistą). >Dopóki nie znajdą się w konflikcie, Nigdy nie znajdą się w konflikcie, bo nie mają żadnego punktu stycznego, to dwa oddzielne światy. >zaś gdy znajdą się w konflikcie, to wierzący wybierze To fideista wybierze, gdyż wiarę stawia ponad naukę, jego wiara to nie niezależny od nauki świat, ale wpływający, determinujący naukę, gdyż jego wiara jest ślepa, nie ma z nią dyskusji. >Myślę, iż nawet bardzo średnio rozgarnięty czytelnik, który się zmusił do czytania tego co Pan tu wypisuje już doskonale poznał Pańskie poglądy na wszystko. Też tak myślę, z jedną poprawką, ja piszę, a Pan wypisuje, co wytłuściłem powyżej. >Każdy z czytelników też doskonale wie, iż Pan głęboko wierzy w jedynosłuszność własnych poglądów, O nie drogi Panie, to Pan właśnie tak wierzy, ja zmienię poglądy, jeśli ktoś przedstawi mi lepsze, ale póki co nikt nie przedstawił mi Prawdy większej od mojej, a Pana jedynosłuszność: Każda. i argumenty: jakoś tam, brednie, groch z kapustą, teflonowym, woda po kaczce, bzdury, to ja mam tam nie są dla mnie żadną alternatywą. >ale nie każdy tu stawia wyżej własną wiarę nad naukowo weryfikowalne poglądy, tu podstawowymi są poglądy racjonalistyczne i to zobowiązuje. No właśnie, nie każdy tu stawia wyżej własną wiarę, ja stawiam wyżej pogląd racjonalistyczny, że Miłość jest fundamentem, na którym Ludzkość powinna zbudować swój świat i jest to pogląd wielokrotnie zweryfikowany w życiu: Miłość buduje.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) |
> Przykłady bezinteresownej miłości w życiu to fakty, nie deklaracje.> Absolutnie się Pan myli, jeśli ktoś pokaże mi Prawdę większą, niż bezinteresowna Miłość porzucę moją i pójdę za jego Prawdą.> Absolutnie się Pan myli, z wiarą jest dyskusja, z fideistyczną wiarą nie ma dyskusji.> Po raz kolejny absolutnie się Pan myli, ja nie narzucam moich poglądów, tylko je głoszę.> Każda., jakoś tam, brednie, groch z kapustą, teflonowym, woda po kaczce, bzdury, to ja mam tam. Zaiste merytoryczne i racjonalne argumenty, i szanujące adwersarza.> Nigdy nie znajdą się w konflikcie, bo nie mają żadnego punktu stycznego, to dwa oddzielne światy.> To fideista wybierze, gdyż wiarę stawia ponad naukę, jego wiara to nie niezależny od nauki świat, ale wpływający, determinujący naukę, gdyż jego wiara jest ślepa, nie ma z nią dyskusji.> Też tak myślę, z jedną poprawką, ja piszę, a Pan wypisuje, co wytłuściłem powyżej.> O nie drogi Panie, to Pan właśnie tak wierzy, ja zmienię poglądy, jeśli ktoś przedstawi mi lepsze, ale póki co nikt nie przedstawił mi Prawdy większej od mojej, a Pana jedynosłuszność: Każda. i argumenty: jakoś tam, brednie, groch z kapustą, teflonowym, woda po kaczce, bzdury, to ja mam tam nie są dla mnie żadną alternatywą.> No właśnie, nie każdy tu stawia wyżej własną wiarę, ja stawiam wyżej pogląd racjonalistyczny, że Miłość jest fundamentem, na którym Ludzkość powinna zbudować swój świat i jest to pogląd wielokrotnie zweryfikowany w życiu: Miłość buduje.Gratuluję Panu popierających, a popierającym gratuluję jeszcze jednego "prawdziwego racjonalisty". > ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. Nie wiem jak to się ma do moich - w tym i innych wątkach - wypowiedzi i co tu miałbym jeszcze komentować? Przecież wiadomo, że nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami, a to co Pan tu wypisuje jest chyba jasne jak słońce i dla rozumnych ludzi komentarza nie wymaga. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Miłość buduje. >i co tu miałbym jeszcze komentować? Przecież wiadomo, że nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami, a to co Pan tu wypisuje jest chyba jasne jak słońce i dla rozumnych ludzi komentarza nie wymaga. No jasne i wszyscy rozumni to rozumieją. Cieszę się, że zakończyliśmy tę dyskusję, z jedną poprawką, ja piszę, a Pan wypisuje.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > No jasne i wszyscy rozumni to rozumieją. Cieszę się, że zakończyliśmy > tę dyskusję, z jedną poprawką, ja piszę, a Pan wypisuje.
Poprawkę w tym miejscu należałoby sformułować trochę inaczej: powyższy interlokutor poczuł się urażony, więc wydało mu się że odwrócenie kota ogonem i zmałpowanie cudzej tezy (tylko w przeciwnym kierunku) będzie jedną z najlepszych odpowiedzi. Bez komentarza. Miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Cieszę się, że zakończyliśmy tę dyskusję, z jedną poprawką, ja piszę, a Pan wypisuje. Pal sześć, żeby tylko chciał poprzestać na sobie. Ale nie, chce też zazwyczaj udzielać swojego domniemanego oświecenia innym, a nawet nieraz (w skrajnie nieszczęśliwych przypadkach) przemawiać w imieniu Boga.www.racjon(*)m.php/s,658588/z,0/d,2#w660199www.racjon(*)m.php/s,658588/z,0/d,3#w660403 Tylko Ty - jako tuba Boga - posiadasz wyłączność na Ostateczną i Jedyną Prawdę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Tylko Ty - jako tuba Boga - posiadasz wyłączność na Ostateczną i Jedyną Prawdę Kolejne fałszywe stwierdzenie Jacka.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Tylko Ty - jako tuba Boga - posiadasz wyłączność na Ostateczną i Jedyną Prawdę> Kolejne fałszywe stwierdzenie Jacka.Ok, przyznaję się do mało precyzyjnego zapisu. Niech będzie również "i Tobie podobni" jako dodatek. W tym zdaniu jednak chodziło mi również o "Tylko Ty [sposród piszących tu racjonalistów]". PS "jako tuba Boga" kol. Sławek już nie wytłuścił / nie wykolorował 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >W tym zdaniu jednak chodziło mi również o "Tylko Ty [sposród piszących tu racjonalistów]". Ale w tym zdaniu chodzi Ci o racjonalistów, czy ateistów?, bo nie wiem, czy wg Ciebie wśród wierzących też są racjonaliści?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > > nie wiem, czy wg Ciebie wśród wierzących też są racjonaliści?> www.racjonalista.pl/forum.php/s,134117#w134321Pytam Ciebie nie diogenesa, nie potrzebuję wykładu, naczytałem się na ten temat dosyć, proszę o prostą odpowiedź Twoją; TAK, NIE?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >> czy wg Ciebi wśród wierzących też są racjonaliści?> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,134117#w134321> Pytam Ciebie nie diogenesa, nie potrzebuję wykładu, naczytałem się> na ten temat dosyć, proszę o prostą odpowiedź Twoją TAK, NIE?Załączyłem linka do tej rozmwy z przed 8 lat nie po to by się wykręcić, ale byś zaznajomił się z poglądami, a przynajniej sposobem myślenia, który jest mi bliski. Zrobiłem to również dlatego, że nie sądzę, iż to co czytałeś w przeszłosci odpowiada mojemu poglądowi choćby w 40%. Do meritum: na Twoje pytanie nie da się odpowiedzieć jednoznacznie tak lub nie. To byłoby wielkim uproszczeniem tematu i samego człowieka, a raczej ścieżek jego motywacji i działań. Owszem, wśród wierzącyh są też racjonaliści i to bardzo często prowadzi do ewolucji ich postaw w czasie. Najczęściej do kwestionowania dogmatów i tzw. prawd wiary na rzecz ujęcia danego zajwiska za pomocą wielkosci weryfikowalnych, powiązanych z otaczajacą nas przyrodą, czy też teorii mających oparcie w obiektywnej rzeczywistosci. Niektórzy ludzie jednak - jak prof. Heller, czy też prof. Tischner - zatrzymują dla siebie pewne aspekty wiary i mówią: tu racjonalizm nie ma wstępu, ponieważ to jest dla mnie sacrum i mnie z tym dobrze. Inni - jak prof. Węcławski - idą dalej, bo im z kolei jest źle. Ile ludzi, tytle ścieżek. I jedni i drudzy mają oczywiście do swojej ścieżki prawo. O tych pierwszych można mówić, że w pewnym obszarze są racjonalistami, w innym nie. To jest moja odpowiedź. Na koniec mojej wypowiedzi przytaczam wybrane aspekty definiujace swiatopogląd racjonalistyczny (za p. Bogusławskim) żebyś lepiej wiedział o co chodzi: Cytat: Światopogląd racjonalistyczny bazuje na jak najbardziej konsekwentnym stosowaniu logicznego i racjonalnego myślenia w każdej dziedzinie powiązanej z poznawaniem i opisywaniem świata (kiedy poznanie jest celem lub środkiem) - bazuje na przekonaniu, że takowe poznanie jest jedynym sposobem mogącym prowadzić do pozyskania rzetelnej wiedzy o rzeczywistości. Racjonalista przyjmuje pewne paradygmaty stanowiące podstawy nauk przyrodniczych i nauk ścisłych oraz niektórych nauk humanistycznych związanych z człowiekiem i społeczeństwem. Wobec paradygmatów racjonalista nie jest bezkrytyczny i nie uznaje ich w sposób dogmatyczny, gdyż stanowią one podstawę wielu nauk, ale mogą ulec weryfikacji i zmianom.Racjonalizm ostro sprzeciwia się akceptowaniu pseudonauki, a także paranauki oraz wszelkim dogmatom ustanawianym bez potwierdzenia (naukowego lub empirycznego). Nie uznaje także pozbawionego wątpliwości i bezkrytycznego akceptowania autorytetów. www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,624150#w624521 Zgodnie z moim ujęciem wyżej, Ty Sławku możesz być racjonalistą uprawiajac pole, przerzucając słomę w swojej stodole, dbając o grosz na życie itp. Ale nie jesteś nim snując dywagacje na temat kto kim opiekuje się w niebie i kto jest tam czyim mistrzem, narcystycznie upajając się myslą że zbiegi okolicznosci które wyławiasz ( "znaki" ) to sygnały od samego Boga. To wszystko nie przeskazdza Ci jednak później wrócić do aktywnosci i rozumowania typowo racjonalnego, czytając np. książkę o życiu pszczół. Nie jesteś racjonalistą myśląc, że od głoszenia ludziom "prawdy od bezinteresownej miłości" będzie sie ludziom żyło lepiej. Racjonalista raczej spróbowałby kilka lat tego co Ty, a później zrobił badania np. z podwójną ślepą próbą, żeby to sprawdzić. I ewent. przyjać, lub odrzucić swoją dewizę na rzecz czegoś bardziej sensownego. Czy moja odpowiedź jest dla Ciebie wystarczająca?
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Do meritum: na Twoje pytanie nie da się odpowiedzieć jednoznacznie tak lub nie. Da się, co widzimy poniżej. >Owszem, wśród wierzącyh są też racjonaliści Dziękuję, tylko o to mi chodziło, a pozostały "wykład" jest zbyteczny, szczególnie głupoty na mój temat świadczące o kompletnym nierozumieniu mojej drogi duchowej i mojej wiary, ale widzę, że rola mentora wciąż mocno do Ciebie przylega.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Pociesz się Sławek, że tak jest właściwie zawsze: np. racjonalna krytyka dzieła Benedykta XVI "Jezus z Nazaretu" dokonana przez prof. Polaka (dawniej ks. prof. Węcławskiego) nie spotkała się z ciepłym przyjęciem przez tego pierwszego (swoją drogą panowie znają się osobiście). Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego dnia! PS w moich wpisach nie chodzi mi o rolę mentora - to raczej Twój kompleks. Ale o to, byś wiedział co sądzę o podobnych postawach jak Twoja i jak je tłumaczę
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >PS w moich wpisach nie chodzi mi o rolę mentora - to raczej Twój kompleks. Słowo raczej jest tutaj kluczowe. >Ale o to, byś wiedział co sądzę o podobnych postawach jak Twoja i jak je tłumaczę Wiem od dawna co sądzisz i jak sobie tłumaczysz. Ja przedstawiam swój światopogląd, do którego jednak nie potrafisz się racjonalnie odnieść z braku wiedzy duchowej, natomiast jeśli chodzi o Znaki, które odczytałem jako Znaki od Boga, to zupełnie inny temat, którego nie chciałem tu podnosić, ale pewna kategoria ludzi wprowadziła i wypaczyła ten temat na forum, więc jest wątek Religia Prawdy i w nim możemy o tym porozmawiać, bo to co rozumiesz to stek bzdur. Jeśli natomiast chodzi o racjonalizm to wiem więcej od Ciebie z Bogusławskim razem wzięci, więc wykładów mi nie rób.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >PS w moich wpisach nie chodzi mi o rolę mentora - to raczej Twój kompleks.> Słowo raczej jest tutaj kluczowe.Rozumiem Sławku, to dla Ciebie niewygodne i zgadzam się - niech zostanie "raczej". > > Ale o to, byś wiedział co sądzę o podobnych postawach jak Twoja i jak je tłumaczę> Wiem od dawna co sądzisz i jak sobie tłumaczysz. Ja przedstawiam swój światopogląd,> do którego jednak nie potrafisz się racjonalnie odnieść z braku wiedzy duchowejPrzykro mi, ale nie zwykłem dawać się wciągać w dywagacjie na temat meandrów, które stworzyła cudza wyobraźnia. A zwłaszcza dywagacje z jej autorem. Zachowaj zatem swoją "wiedzę duchową" dla siebie. Chyba, że przedmiotem jest dobra powieść fantazy i rozmawiamy w gronie fanów - to wtedy jak najbardziej. Hm, chyba Cię troszku rozczarowałem Sławku.. no trudno. > jeśli chodzi o Znaki, które odczytałem jako Znaki od Boga, to zupełnie inny temat,> którego nie chciałem tu podnosić, ale pewna kategoria ludzi wprowadziła i wypaczyła ten temat na forumNie bójmy się pisać po imieniu, jaka kategoria: konkretnie Andrzej.51 i farmer. Moim zdaniem akurat odwrotnie, dobrze, że to wniosła. Nie jesteś pierwszy na tym forum, który takich 'znaków' doswiadcza. Wbrew pozorom mamy z doświadczającymi pewne doswiadczenie  > więc jest wątek Religia Prawdy i w nim możemy o tym porozmawiać,> bo to co rozumiesz to stek bzdurMasz prawo tak myśleć, od wiek wieków wszelkiej maści religianci i nawiedzeni mesjasze mieli dość sporych rozmiarów ambicje. > Jeśli natomiast chodzi o racjonalizm to wiem więcej od Ciebie> z Bogusławskim razem wzięci, więc wykładów mi nie rób.Nie zaprzeczam, szkoda tylko że racjonalną stroną swojego umysłu jak dotąd dzieliłeś się z nami na stronach tego Portalu tak skąpo.. Miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > wiem więcej od Ciebie z Bogusławskim razem wzięci, więc wykładów mi nie rób.I to jest jedyna rzecz w teorii dla wierzącego całkowicie pewna, choć w praktyce, to "Ludzie wierzący bardzo boją się swoich wątpliwości bo jest to powiązane ze strachem ze śmiercią. Dla wierzącego wątpliwości oznaczają śmierć, bo z wątpliwościami nie ma życia po śmierci. A wiec oni chcą aby wszyscy w około rozwiewali ich wątpliwości. Tylko że po pewnym czasie wątpliwości robią się tak silne, że nie rozwieje ich już żaden inny wierzący. Wierzący chcą aby innowiercy potwierdzili ich wiarę. [...]
Chcą nawrócić wykształconego ateistę. A wiec przychodzą na Racjonalistę i próbują nawracać. Ale to przynosi dla nich odwrotny efekt bo ateiści potęgują ich wątpliwości. Człowiek wierzący w rozmowie z ateistą czuje się tak jakby go ateista chciał zabić. Bo kiedy wierzący straci wiarę to straci życie po śmierci. A wiec ludzie którzy chcą wierzyć są bardzo agresywni i wulgarni w rozmowie z ateistami.
Dla wierzącego to sprawa życia i śmierci. Wierzący panicznie boją się powiększenia swoich wątpliwości w rozmowie z ateistami. No ale już nie ma dla nich odwrotu, wpadli w pułapkę". Współczuję Panu, miotania się, poczucia nienawiści, a nawet tego ubliżania prawie wszystkim, którzy śmią wątpić w bzdury, które Szanowny Pan tu głosi. Choć te Pańskie przypadłości wraz z przymusem głoszenia Jedynej Prawdy, to już zupełnie nie moja wina i ja sam nic z tym zrobić nie mogę, gdyż przecież Pan wie więcej od nas wszystkich (Pańskich oponentów) razem wziętych i od każdego z osobna - albowiem inaczej zupełnie być nie może. Nie jest Pan tu w głoszeniu swojej Jedynie Prawdziwej Wiary ani pierwszym, ani ostatnim. Nasze forum - poza racjonalistami - przyciąga także takich zacietrzewionych proroków własnej - jedynie słusznej - religii/ideologii. To taki typ - a ten typ już tak ma.@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >. >> wiem więcej od Ciebie z Bogusławskim razem wzięci, więc wykładów mi nie rób.I to jest jedyna rzecz w teorii dla wierzącego całkowicie pewna, choć w praktyce, to [url=http://www.racjonalista.pl/forum.php/z,0/d,8/s,492110#w495088] [color=blue]"Ludzie wierzący bardzo boją się swoich wątpliwości bo jest to powiązane ze strachem ze śmiercią. Dla wierzącego wątpliwości oznaczają śmierć,
Szukałem tego tekstu. Generalnie przydałaby się opcja "zaznacz" i daj do ulubionych. Tu ludzie napisali tyle dobrych tekstów że można by ich wyłącznie cytować w rozmowach.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Episode_2 (3284 punktów) | > Za nieregulaminowe więc może zostać uznane nawet pytanie dlaczego w kontekście "Wprowadzenia" treści napisane wyjątkowo niestarannie i niekomunikatywnie, nie posiadające cech wskazujących na rozpoczęcie lub kontynuowanie dyskusji, obrażające inteligencję uczestników forum oraz zawierające dyskusje bezsensowne i całkowicie pozamerytoryczne. Takie jak np. ta poniższa: www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,653245#w654204 Nie są odsyłane tam, gdzie ich miejsce?Też mnie czasem dziwi, dlaczego podobne wypowiedzi nie są odsyłane, gdzie ich miejsce. Ale to chyba dlatego, że nie ma kto ich zgłosić, chociaż każdy ma żółty przycisk przy każdej wypowiedzi, nawet własnej. > Natomiast czasem banowani są ludzie krytyczni wyrażający zdziwienie otaczającą ich forumową rzeczywistością.To ja już nic nie piszę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > nie uznaję przemocy fizycznej, ani psychicznej, którą tutaj > stosujesz wraz z pewną kategorią ludzi... i nie proś mnie o cytowanie > poczytaj swoje i Twoich kolegów komentarze skierowane do mnie (we mnie)
Sławku, niestety w tym co napisałeś nie znalazłem żadnej nowości. Jestem coraz bardziej znudzony i rozczarowany Twoimi wpisami. Skrytykować cudze poglądy - zwłaszcza mesjańskie - do znudzenia wywołuje efekt analogiczny z atakiem samego ich głoszącego. Wchodzi mu się na amcicję, wtedy czuje się dotknięty do żywego i już Święty Boże nie pomoże. Tak jest zawsze, gdy człowiek (mesjasz) nie wie kim jest w życiu, dokąd zmierza i znalazł sobie tylko jakąś ideologię (religię etc.) do której dorabia teorię, aby na jej podstawie "zbudować siebie na nowo". Pal sześć, żeby tylko chciał poprzestać na sobie. Ale nie, chce też zazwyczaj udzielać swojego domniemanego oświecenia innym, a nawet nieraz (w skrajnie nieszczęśliwych przypadkach) przemawiać w imieniu Boga.
Właściwie nie mam nic do dodania oprócz życzenia Ci Sławku miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Nie musisz w kółko powtarzać tego samego, ja nie czytam, jak coś mnie nudzi, a przede wszystkim nie oceniam, bo wiadomo, że taka ocena jest subiektywna, czyli nie ma sensu. No i jeszcze najważniejsze, jak chcesz oceniać, to oceniaj treść, a nie adwersarza, bo kreujesz się na internetowego diagnostę. >Właściwie nie mam nic do dodania oprócz życzenia Ci Sławku miłego dnia! Wiem, każdy myślący to widzi, że nic nie napisałeś, więc co jeszcze mógłbyś tu dodać. Miłego dnia Jacku.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > No i jeszcze najważniejsze, jak chcesz oceniać, to oceniaj treść, a nie adwersarzaDuchu-Prawdy-Głoszący-W-Imieniu-Boga, niepotrzebnie mówisz mi, co mam robić i po co. Gdybyś znał mnie dłużej (a już trochę piszę na tym Forum) to wiedziałbyś, że często ujmuję w wypowiedziach formę, którą widzę, próbuję też ujawnić stereotypy i imperatywy, które rządzą ludźmi, powodują, że robią to co robią. Ale skoro nie rozumiesz tego co piszę i po co - trudno. Gwoli wyjaśnienia: moje wpisy nie są skierowane tylko do Ciebie - czyta nas przecież sporo innych osób. Lepiej daj se siana i zaprzestań pisania, co mam robić, a co nie - taka moja rada. Wyjdzie Ci tylko na zdrowie, może zresztą będziesz odczuwał podczas lektury większości tutejszych wpisów mniej przykrości. > Wiem, każdy myślący to widzi, że nic nie napisałeś,> więc co jeszcze mógłbyś tu dodać. Miłego dnia Jacku.Wiesz Sławku, nawet Ci tu przytaknę: oceniaj dalej, że nic nie napisałem i kwalifikuj siebie dalej do grupy ludzi myślących  Na końcu mojej riposty nic więcej nie pozostało, niż życzyć Ci miłego dnia. Po cóż miałbym się jeszcze tu produkować i czegoś Cię uczyć? Bye bye!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Po cóż miałbym się jeszcze tu produkować i czegoś Cię uczyć?Ojej, a mi zarzucałeś, że jestem nauczycielem...... 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Różnica jest podstawowwa, już Ci to zresztą pisano wiele razy: Ty odczuwasz wewnętrzny przymus nauczania, taka czynność kompulsywna. Ręka sama sięga i rzuca ziarna na prawo i lewo, zupełnie nie patrząc gdzie. Typowe niedbalstwo 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Przede wszytskim w życiu niczego oprócz własnej śmierci pewnym być nie można. Ale skoro pewnym być nie mogę to uprawiasz grę, a nie próbujesz Miłościwie Głosić 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Ale skoro pewnym być nie mogę to uprawiasz grę, a nie próbujesz Miłościwie Głosić  Znudziła mnie ta rozmowa "nauczycielu ", ciągle wiesz co robię i wyciągasz " logiczne " wnioski, jeśli nie gra, to M. G...., innej możliwości nie ma, przecież Twoja diagnoza: > Ty odczuwasz wewnętrzny przymus nauczania, taka czynność kompulsywna.jest prawdziwa, bo Ty ją postawiłeś, a Ty przecież wiesz, bo jesteś nauczycielem mentorem diagnostą, który nie odczuwa wewnętrznego przymusu nauczania...: www.racjonalista.pl/forum.php/s,658588#w660280Szkoda czasu na dalszą rozmowę z tak wybitnym specjalistą, tym bardziej, że jest tu więcej takich jak Ty, których kwalifikacje wykazuję... 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > jest prawdziwa, bo Ty ją postawiłeś, a Ty przecież wiesz, bo jesteś> nauczycielem mentorem diagnostą, który nie odczuwa wewnętrznego> przymusu nauczania...:Brawo Sławek  No nie, absolutnie nie jest prawdziwa, jest tylko hipotezą. A hipoteza jak to hipoteza: jedynie do prawdziwości aspiruje. Tylko Ty - jako tuba Boga - posiadasz wyłączność na Ostateczną i Jedyną Prawdę  > Szkoda czasu na dalszą rozmowę z tak wybitnym specjalistą, tym> bardziej, że jest tu więcej takich jak Ty, których kwalifikacje wykazuję...Ja już tu od dłuższego czasu podkreślam (czego wciąż nie raczysz zauważyć) że mojej wymiany postów z Tobą rozmową absolutnie nazywać nie można. To ping-pong. Oj wykazujesz Sławku, wykazujesz - nie tylko w swoich wpisach ale i na różnych portalach etc. A co wykazujesz, to każdy użytkownik fR jakoś tam sam widzi  Udanego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > No nie, absolutnie nie jest prawdziwa, jest tylko hipotezą. A hipoteza jak to hipoteza: jedynie do prawdziwości aspiruje. Tylko Ty - jako tuba Boga - posiadasz wyłączność na Ostateczną i Jedyną Prawdę  He, he, znów wiesz co ja posiadam i jak bardzo się nie mylisz w swoich hipotezach, czy diagnozach?, bo nie wiem co teraz stawiasz. Jak będziesz chciał "posiadanie wyłączności" nazwać: diagnozą?, hipotezą? stwierdzeniem?..., bo chyba nie insynuacją?, aż o taki przewrotny cynizm Cię nie podejrzewam..., chociaż kto wie, słyniesz ze złośliwości... > >Szkoda czasu na dalszą rozmowę z tak wybitnym specjalistą, tym bardziej, że jest tu więcej takich jak Ty, których kwalifikacje wykazuję...> Ja już tu od dłuższego czasu podkreślam (czego wciąż nie raczysz zauważyć) że mojej wymiany z postów z Tobą rozmową absolutnie nazywać nie można. To ping-pong.Ależ znowu się mylisz, ja to widzę od samego początku, że uprawiasz odbijanie piłeczki. > Oj wykazujesz Sławku, wykazujesz - nie tylko w swoich wpisach ale i na różnych portalach etc. A co wykazujesz, to każdy użytkownik fR jakoś tam sam widzi  Tak, tym bardziej, że 4 osoby oceniły na plus mój komentarz, co powinno Ci dać do myślenia, a nie do kolejnego odbicia piłeczki. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > bo nie wiem co teraz stawiaszZ pewnością nie wódkę  Postuluję nadal to samo: www.racjonalista.pl/forum.php/s,658588#w660713> Jak będziesz chciał "posiadanie wyłączności" nazwać: diagnozą?,> hipotezą? stwierdzeniem?..., bo chyba nie insynuacją?Widzę, że ciekawyś moich ścieżek rozumowania. A to już jakiś postęp będzie  > aż o taki przewrotny cynizm Cię nie podejrzewam...,> chociaż kto wie, słyniesz ze złośliwości...A podejrzewaj co chcesz, o członku Parti i Nieprzyjaciół Wiedzy (vide słynna paląca się woda, która wyszła spod klawiatury Sławka parę miesięcy temu) > Ależ znowu się mylisz, ja to widzę od samego początku, że uprawiasz odbijanie piłeczki.Hm.. skoro Tuba Boga która zawsze mówi Prawdę tak rzekała, to tak musi być  > Tak, tym bardziej, że 4 osoby oceniły na plus mój komentarz> co powinno Ci dać do myślenia, a nie do kolejnego odbicia piłeczki.  Ooo... dużo-dobry argument. Zbieraj, zbieraj te plusiki, może przyszłosć kartę odwóci i nawet wyjdziesz z plusami i minusami na zero. Nadzieja zawsze umiera ostatnia 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Tak, tym bardziej, że 4 osoby oceniły na plus mój komentarz co powinno Ci dać do myślenia, a nie do kolejnego odbicia piłeczki.  > Ooo... dużo-dobry argument. Zbieraj, zbieraj te plusiki, może przyszłosć kartę odwóci i nawet wyjdziesz z plusami i minusami na zero. Nadzieja zawsze umiera ostatnia Nie o zbieranie plusików chodzi, ale żebyś się zastanowił nad sobą...: www.racjonalista.pl/forum.php/s,658588#w660280
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Przyznaję, powyższa Twoja wypowiedź była asertywna i kulturalna. Gdybym chciał wypunktować moje wypowiedzi posiadajace przewagę plusową, z czytaniem postów i zastanawianiem się nad ich sensem spędziłbyś niejedną noc.. Ale nie warto - jesteś dorosły, a każdy dorosły oprócz osób chorych jest panem swojego losu. Czyta, pisze i myśli co chce i jak uważa za stosowne. Na tym naszą wymianę postów chciałbym dziś zakońćzyć. Serdecznie pozdrawiam kol. Ducha i życzę miłego popołudnia
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Serdecznie pozdrawiam kol. Ducha i życzę miłego popołudniaWzajemnie. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > 4 osoby oceniły na plus mój komentarz, co powinno Ci dać do myśleniaSwoją drogą, gdybyś stosował ową złotą zasadę do siebie, dysproporcje w punktacji w rozmowach z Andrzejem .51 np. w tej rozmowie sięgajace 17 pkt (a najmniej 8 pkt). powiny dać Ci znacznie wiecej do myślenia, a najmniej "zastanawnia się nad sobą"  Ale ok, pożyteczniejsza robota czeka. Miłego!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Specyfika forum jest taka, że wierzących się minusuje...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Zapatrzony we własną "rację" i "Prawdę" wytłumaczenie znajdzie na wszystko. Pa!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Specyfika forum jest taka, że wierzących się minusuje...Bzdura, minusuje się tu głównie głupotę - szczególnie taką upierdliwą. Ja plusowałem i nadal mam zamiar to czynić, wielu wierzących, tyle iż to byli ludzie nie zaślepieni swoją wiarą, a poszukujący własnych odpowiedzi. www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,624150#w624521www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,624150#w624558www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,619649#w620050@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Specyfika forum jest taka, że wierzących się minusuje...Bzdura, minusuje się tu głównie głupotę - szczególnie taką upierdliwą.> Bzdura, głupota tu dostaje dużo plusów:To też, ale tylko pod warunkiem, że się jakoś tam Bogusławskiemu przeciwstawia, gdyż Bogusławski twardo realizuje tu linię programową forum, a niektórych mocno to boli. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Między innymi Bogusławski jest tutaj dostarczycielem głupoty, na szczęście moderacja dba o poziom Forum i część tej głupoty Bogusławskiego wyrzuciła do oślej ławki.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Między innymi Bogusławski jest tutaj dostarczycielem głupoty, Tak oczywiście - to Bogusławski na 1105 wypowiedzi na forum otrzymał 565 głosów negatywnych. Nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami, a najbardziej sprawiedliwym sędzią jest ogół naszych czytelników.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Ilość o niczym nie świadczy, ci co dokonali przełomowych rzeczy dla Ludzkości, co wnosili nową myśl, w swoich czasach często byli "minusowani", a ci co starej myśli się trzymali "plusowani"..., ot taka prawidłowość, ludzie boją się nowości, stara konserwa daje im złudne poczucie racji...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Ilość o niczym nie świadczy,Bez przesady, ale rzeczywiście ważniejszą jest jakość. > ci co dokonali przełomowych rzeczy dla Ludzkości, co wnosili nową myśl, w swoich czasach często byli "minusowani", a ci co starej myśli się trzymali "plusowani"..., ot taka prawidłowość, ludzie boją się nowości, stara konserwa daje im złudne poczucie racji...Tak, to oczywiste i Pan tu do nich należy. Tyle tylko, że znamy społeczne zgrupowania, w których bywa po kilku Koperników, Einsteinów, Hawkingów itp. "przełomowców", a nawet proroków, czy bogów. Oni też święcie wierzą w swoją rację i w swoją misję. > Po raz kolejny absolutnie się Pan myli, ja nie narzucam moich poglądów, tylko je głoszę.Wydaje mi się, że potrzebnym jest duży upór, aby nie zauważyć tego co Pan tu wyprawia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Tak, to oczywiste i Pan tu do nich należy. Tyle tylko, że znamy społeczne zgrupowania, w których bywa po kilku Koperników, Einsteinów, Hawkingów itp. "przełomowców", a nawet proroków, czy bogów.Nie pierwszy raz, gdy przegrywa Pan dialog merytorycznie, ucieka się do atakowania adwersarza. > Oni też święcie wierzą w swoją rację i w swoją misję. Też jest tutaj dla Pana słowem kluczowym, ale jakoś tak się składa, że ja nie wierzę święcie. Po co Pan o nich pisze, już wyjaśniałem, że tak długo będę wierzył w moją rację, dopóki ktoś nie przedstawi mi większej, ale Pan chyba coś na pamięć powinien brać. > Wydaje mi się, że potrzebnym jest duży upór, aby nie zauważyć tego co Pan tu wyprawia.Wiele rzeczy się Panu wydaje i są tacy co zauważają to, co Pan tu wyprawia.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > ci co dokonali przełomowych rzeczy dla Ludzkości (...) ludzie boją się nowości, stara konserwa daje im złudne poczucie racji... Tak, to oczywiste i Pan tu do nich należy. Tyle tylko, że znamy społeczne zgrupowania, w których bywa po kilku Koperników, Einsteinów, Hawkingów itp. "przełomowców", a nawet proroków, czy bogów. Oni też święcie wierzą w swoją rację i w swoją misję.> Nie pierwszy raz, gdy przegrywa Pan dialog merytorycznie, ucieka się do atakowania adwersarza. Tak! Im bardziej ktoś w swoją prawdę wierzy, to tym bardziej w jego ocenie, z nim przegrywam. Taka to już prawidłowość. > Też jest tutaj dla Pana słowem kluczowym, ale jakoś tak się składa, że ja nie wierzę święcie.Przecież to też widać i trzeba być mocno upośledzonym bądź upartym, aby tego nie zauważyć. > Po co Pan o nich pisze, już wyjaśniałem, że tak długo będę wierzył w moją rację, dopóki ktoś nie przedstawi mi większej, ale Pan chyba coś na pamięć powinien brać.Tak, "biorę to na pamięć" i twierdzę, że prawie wszyscy wierzący tak tu twierdzą, ale też, iż dla żadnego z nich żadne argumenty nie były wystarczające. Niezależnie od zestawu bzdur, w które święcie wierzyli. > Wiele rzeczy się Panu wydaje i są tacy co zauważają to, co Pan tu wyprawia.Oczywiście, że są tacy, którzy moje wypowiedzi zauważają (co widać choćby po ich plusach), a ja powtarzam, że piszę tu tylko dla tych, którzy moje wypowiedzi potrafią zrozumieć. Są także tacy którzy mnie wprost nienawidzą (co widać - tak po ich wypowiedziach, jak i po minusach, które mi klikają) Gdyż gdzieś i kiedyś tam wykazałem głupotę ich wypowiedzi, którą odebrali bardzo osobiście i teraz każdy atak na mnie moim oponentom plusują. Tak, iż sporo plusów, to tylko mnie Pan zawdzięcza. Wyżej już napisałem: Przecież to jasne jak słońce, iż ewidentne wykazanie głupoty boli i na ten ból jakoś trzeba zareagować. Na szczęście, przynajmniej do dnia dzisiejszego, wszystkie otrzymane tu minusy za plusy sobie poczytuję, gdyż nie otrzymałem jeszcze żadnego od forumowicza, którego obdarzał bym szacunkiem. Wszystkie jakie otrzymałem są tylko retorsją na jaką stać intelektualnie słabych ludzi, gdy im zabraknie merytorycznych argumentów, gdyż sądzą, że to ja głupotę ich wywodów wykazuję, gdy w istocie to oni sami tak czynią.
Panie Duch Prawdy - czy naprawdę nie mając nic sensownego tu do powiedzenia i klikając tu minusy wrogom i plusy przyjaciołom, czuje się Pan lepszym i mądrzejszym? Przecież to żenada. Tylko trollom tak wypada. Może by Pan nareszcie cokolwiek mądrego tu napisał, aby racjonaliści mogli się na tym zastanowić?Agresywne reakcje tych, którzy mnie za wroga mają, to ja mam w stosownym miejscu, ale byłoby mi co najmniej niezwykle przykro, gdybym otrzymał minus od np. Fizyka, Jacholka, Meretseger, Liliac, Andrzeja.51, Big_zyda, Nietsche, Diogenesa, Setarkosa, Darkside i wielu innych, których tak na szybko nie pomnę. Samodzielnie myślącej, oczytanej inteligencji, jak Maceoxa, Anny Salman, Ani, Astrotaurusa, Hodży, Ignorancji, MarcinaK, Pan Teisty, Sceptymuchy, Szarleya, Maddy, Jacka Głodzika oraz kilkudziesięciu innych racjonalistów o często ogromnej wiedzy i sprawności intelektualnej.Znane są już tu Pańskie i Pańskich ideowych przyjaciół argumenty. Piszecie np. żem cham, gdyż głupotę wypowiedzi ewidentnie udowadniam. A jak już więcej nie możecie - to sobie plusy, a innym minusy klepiecie. Ale tak naprawdę tych, którzy nie mają niczego mądrego tu do powiedzenia nie mają i na innych się wściekają to jest mała garstka. Ciągle jeszcze jesteśmy forum dla samodzielnie myślącej inteligencji. (W całej mojej historii na forum, dużo {od 5 do 35} otrzymałem minusów - oprócz Pana - od czytelników: Brzostowski, Marek Bielecki, Dean11, father Tucker, Łukasz, Trollius, wacus47 i pani Władysława_Rybnik. Jakoś to mnie cieszy, a nie martwi.)Mnie tu wystarcza stwierdzenie, że nikt nas bardziej nie skompromituje się bardziej niż uczynimy to sami, a konkretną ocenę to już pozostawiam czytelnikom. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Ilość o niczym nie świadczy, ci co dokonali przełomowych rzeczy > dla Ludzkości, co wnosili nową myśl, w swoich czasach często byli > "minusowani", a ci co starej myśli się trzymali "plusowani"...
Warto tu dodać, że osobowości pokroju Benedictusa Spinozy, dr Banacha (matematyka ze szkoły Lwowskiej), czy też prof. Hawkinga nigdy nie wdawały się dyskusje na temat ścieżek dokonywania przełomowych rzeczy. Po prostu brali się za swoją pracę, która ich jakoś wciągała, a jej ocenę i używanie wytworzonych przez nich narzędzi pozostawiali potomności.
Co ciekawe, taką postawę jaką tu prezentujesz miał nie kto inny.. tylko Alfred Rosenberg - twórca rasistowskich i skrajnie antysemickich teorii narodowego socjalizmu autor "Mitu XX Wieku" i prywatnie kolega Adolfa Hitlera (ten ostatni zresztą również). Pęd do dokonania przełomowych rzeczy i szerokie lansowanie swojego posłannictwa znajdziesz również u Andrasa Brevika.
Sławku gratuluję optymizmu i osobistej wiary, z tego co się zorientowałem twierdzisz skromnie, że niesiesz nam tu na fR (i nie tylko nam) "nową myśl w swoich czasach". Pozdrawiam wielce nowatorskiego kolegę i życzę miłego dnia!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Co ciekawe, taką postawę jaką tu prezentujesz miał nie kto inny.. tylko Alfred Rosenberg - twórca rasistowskich i skrajnie antysemickich teorii narodowego socjalizmu autor "Mitu XX Wieku" i prywatnie kolega Adolfa Hitlera (ten ostatni zresztą również). Pęd do dokonania przełomowych rzeczy i szerokie lansowanie swojego posłannictwa znajdziesz również u Andrasa Brevika. ( Andersa Breivika ) Zestawienie w jednym szeregu człowieka głoszącego bezinteresowną Miłość z Hitlerem i Breivikiem jest szczególnie cenne, bo świadczy o autorze tego zestawienia, a mi jak żywo przypomina pouczającą religijną przypowiastkę powieszenia na krzyżu "Jezusa" wraz z dwoma złoczyńcami..., Twoja logika, racjonalizm i kultura dialogu osiągnęły już taki poziom, do którego nie sięgam.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Sławek, to absolutnie nie jest moje swobodne zestawienie. Tak po prostu było, że ci ludzie (Brevik, Hitler i Rosenberg) mieli niemałe ambicje połączone z nadzieją dokonania przełomowych rzeczy, zanim cokolwiek zrobili. Mówię o nadziei pokładanej w sobie i ambicjach, nie o tym co aktualnie głosisz. Zresztą to, co się w życiu głosi, a to czym sie kieruje (działania) to dwie różne rzeczy, na to Ci zresztą zwrócono już uwagę i nie byłem to ja.
Czyny, nie słowa. Serdecznie pozdrawiam!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Zresztą to, co się w życiu głosi, a to czym sie kieruje (działania) to dwie różne rzeczy, na to Ci zresztą zwrócono już uwagę i nie byłem to ja. Niestety nie jesteś tu jedynym rezonerem. >Czyny, nie słowa. Kolejna Twoja bzdura. Myśli, Słowa i Czyny.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >Niestety nie jesteś tu jedynym rezonerem
Gdybym nawet miał takie ambicje to i tak wiem, że z mesjaszem Twojego formatu nie ma to absolutnie najmniejszego sensu.
>>Czyny, nie słowa. >Kolejna Twoja bzdura.
Dziękuję za próbę rozmowy, Twoje błyskotliwe polemiki są dla mnie zawsze zabawne.
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Oglądałem niedawno urywki ze Star Wars, zastanawialiśmy się z partenrką, czy wszystkie części nadają sie dla 8-latków. Szczególne wątpliwosci mieliśmy przy "Zemście Sithów". M.in. jest tam scena przed walką Anakina-Vadera z Obi Vanem, gdzie Anakin op***dala swoją żonę Amidalę, iż przyszedł przynieść światu miłość.. 
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
Marco Rolle (419 punktów) (zablokowany) | Cytat: >(...) No cóż, czytając wypowiedzi pana Pieczyńskiego ma się wrażenie, że mamy doczynienia z osobą >całkowicie zaburzoną
To identyczny bełkot jak kiedyś o homoseksualistach. Trzeba wiele odwagi by w tym kraju będąc osobą znaną publicznie tak sensownie powiedzieć o Religii. Podziwiam Pieczyńskiego za odwagę.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|