 |
Gra w Zycie; wygrana NIEBO, przegrana piekło Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-03-2007 17:06 | frater (183 punktów) (zablokowany) | Gra w Zycie; wygrana NIEBO, przegrana piekło | Gra w Zycie; wygrana NIEBO, przegrana piekło sposób spojrzenia racjonalisty jest ograniczony, gdyż widzi tylko to co może dotknąć Jest taka gra komputerowa `forever free`, w której w wirtualnym świecie 3D steruje się przez siebie stworzoną postacią. www.voyagecenturyonline.com/basic_operation.phpŚwiat tamten jest analogiczny do naszego. Rozwijamy nasze `zręczności` rybołówstwo, szycie, rolnictwo, handel, obróbke metali, drewna itp przenieśmy się wzrokiem w ten wirtualny świat 3D; jeżeli ja chcę wykonać ruch postacią "AL" to ja frater mam nad nią władzę i zrobię to co jej nakażę, ale z punktu widzenia programu nie widać, że to ja steruję postacią gdyż jestem w innym wymiarze w stosunku do tych w grze - czyli racjonalista będąc w grze widzi, że postać się sama porusza i sądzi ułudnie, że to ona myśli zamiast mnie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..| dżony | Odp: Gra w Zycie; wygrana NIEBO, przegrana piekło | Faktycznie płodny twórca  . Uparcie twierdzi, że "na prawdę żyje jedynie ten kto wierzy w prawdę". I to nie byle jaką prawdę - jego prawdę = tę jedyną  Tylko dlaczego akurat trzeba wierzyć w jego prawdę? "Bo tak jest"  Zastanawiam się skąd u was taka potrzeba radosnego infekowania tych, którzy doskonale radzą sobie bez waszych "prawd". Pewnie właśnie stąd. > "Według Jana Pawła II, zarówno rozum i wiara,> jako pochodzące od Boga nie mogą być ze sobą> we wzajemnym antagonizmie."Według JP2, z całą pewnością. No cheba żeby jednak od bucka nie pochodziła  |
#17 -1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Gra w Zycie; wygrana NIEBO, przegrana piekło | @@@ > >wiara i rozum nie przeciwstawiają się sobie, ale wspomagają się nawzajem, niczym Ťdwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdyťTrafił Pan, Panie Bracie, w samo sedno. Dlatego mawiamy "bezrozumna wiara"!Tylko, czy nie mógłby Pan zdziebko prościej, gdyż na przykład na I Sobórze Watykańskim powiedziano: "Istnieje podwójny porządek poznania (...). Różni się źródłem, bo w pierwszym przypadku poznajemy przy pomocy naturalnego rozumu, a w drugim przy pomocy wiary." *********************************** Tak spokojnie, to warto się przyjrzeć, co na ten temat pisze jeden z racjonalistów - Andrzej B. Izdebski: Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,4867UskrzydleniePrzedwojenny intelektualista katolicki ks. Jan Salamucha napisał: "Myśl ludzka bez wiary objawionej schodzi na manowce, wiara skrzydła jej daje i zarazem kierunek lotu wskazuje." Sobór Watykański I: Istnieje podwójny porządek poznania, różniący się nie tylko źródłem, ale i przedmiotem. Różni się źródłem, bo w pierwszym przypadku poznajemy przy pomocy naturalnego rozumu, a w drugim przy pomocy wiary. Różni się przedmiotem, bo oprócz prawdy, do której może dojść rozum naturalny, przedłożone nam są również do wierzenia tajemnice zakryte w Bogu: nie można ich poznać bez Objawienia Bożego. Jan Paweł II w "Fides et ratio", najważniejszej encyklice poświęconej relacjom między religią a nauką, napisał: "Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy". Zastanówmy się więc, czy wiara uskrzydla naukę, czy jest dla niej handicapem. Odpowiedź wcale nie jest prosta. Religia przez wieki poważnie ucierpiała w starciu z nauką. W miarę, jak coraz lepiej poznajemy wszechświat, Bogu zostaje coraz mniej do zrobienia. Jednocześnie coraz bardziej sprawni intelektualnie wierzący ludzie nauki i teologowie próbują uzgodnić religijny i naukowy punkt widzenia. Poznaniu religijnemu nadać uzupełniający względem naukowego charakter, a naukowemu religijny. Czasem w "poważnej" polskiej publicystyce można się spotkać z opinią, że nie ma przeszkód, aby człowiek wierzący zajmował się pracą naukową. Zupełnie nie potrafię zrozumieć tego stwierdzenia, bo albo mówimy o oczywistości dotyczącej ogromnej masy wierzących uczonych, albo nie rozumiemy zupełnie słowa nauka. Warto przypomnieć, że każdy uczony, poza zakresem swej specjalności, jest tak samo laikiem jak każdy inny człowiek. Przenoszenie autorytetu naukowego z jednej dziedziny na drugą jest zwyczajną uzurpacją. Natomiast w zakresie uprawianej przez siebie dziedziny nauki żaden z uczonych nie może opierać się na jakichkolwiek dogmatach i dlatego np. teologia jest wiedzą, ale nie jest nauką. Nauka i wiara nie mogą być ze sobą sprzeczne, gdyż z punktu widzenia nauki zdania, których przedmiotem jest termin empirycznie nieweryfikowalny są nonsensem, także nonsensem jest przeczenie takim zdaniom. Zaś nauka zajmuje się porządkiem (sensem) empirycznie weryfikowalnego świata. Nie znaczy to, że uważam religię za przeżytek lub mało ważne zjawisko społeczne. I choć wiemy, że doświadczenie religijne jest wyjątkowo odporne na empiryczne badanie i wierzący wyrażają sprzeciw, gdy ich wierzenia chcemy poddawać próbom weryfikacji doświadczalno-rozumowej i racjonalnej dyskusji, to nie zapominajmy, że w religiach musi tkwić coś, co oni uważają za bardzo ważne. Wiara zaspokaja ich potrzeby i odpowiada na ważkie pytania. Religia może być, i najczęściej jest, racjonalna, gdyż jest wynikiem przemyśleń rozumnych ludzi; dlatego wiara na drodze spekulacji intelektualnych może znaleźć potwierdzenie.Cały tekst warto przeczytać oraz, co jest jeszcze trudniejsze, warto spróbować samodzielnie przemyśleć.
Ciekawych przemyśleń życzę. . |
| sceptymucha | Odp: Gra w Zycie; wygrana NIEBO, przegrana piekło |
> Może powinniśmy rozpocząć od ogólnej teorii względności opublikowanej przez Alberta Einsteina w 1915 roku.> Skrutowo odkrywa ona istnienie innych wymiarów.A to ciekawe, mozna prosic o dalsze wyjasnienia? Pozdrawiam |
#19 -1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Gra w Zycie; wygrana NIEBO, przegrana piekło | @@@ > Może powinniśmy rozpocząć od ogólnej teorii względności opublikowanej przez Alberta Einsteina w 1915 roku.> Skrutowo odkrywa ona istnienie innych wymiarów.A tak, w trochę mniejszym skrócie, to ta teoria pokazuje także bezsens idei Boga. Znam wszystkie sztuczki, z wmawianiem Einsteinowi teizmu. Ale już sam Einstein nie pozwolił się na nie złapać. Trzeba zdziebko poczytać. Przy okazji, to jaki jest wymiar Boga, lub w jakim jest On wymiarze. Trójca w siódmym wymiarze. Piękne to, tylko jak się ma do tego starca chadzającego po ziemi. Wiem, rozumiem - to tajemnica. > |
| Patty Matheson (2087 punktów) | Odp: Gra w Zycie; wygrana NIEBO, przegrana piekło | > sposób spojrzenia racjonalisty jest ograniczony, gdyż >widzi tylko to co może dotknąć
Nie mogę dotknąć gwiazd, a - wierz mi lub nie - widzę je. Po to mamy tyle zmysłów, żeby się uzupełniały.
>jeżeli ja chcę wykonać ruch postacią "AL" to ja frater mam >nad nią władzę i zrobię to co jej nakażę, ale z punktu >widzenia programu nie widać, że to ja steruję postacią gdyż >jestem w innym wymiarze w stosunku do tych w grze - czyli >racjonalista będąc w grze widzi, że postać się sama porusza >i sądzi ułudnie, że to ona myśli zamiast mnie.
A frater sterujący postacią sądzi ułudnie, że sam steruje, podczas gdy tak naprawdę on sam jest sterowany z innego wymiaru przez małe zielone ludziki.
Lepiej mieć niż nie mieć. |
| Sycz (227 punktów) | Odp: Gra w Zycie; wygrana NIEBO, przegrana piekło | czyli > racjonalista będąc w grze widzi, że postać się sama porusza> i sądzi ułudnie, że to ona myśli zamiast mnie.TAK!!!! I jak kogoś przypadkiem zamorduje w takiej grze, to na stryczek z nim, NA STRYCZEK!!!!! 
Beirut |
| Marian (5438 punktów) | Odp: Gra w Zycie; wygrana NIEBO, przegrana piekło | >sposób spojrzenia racjonalisty jest ograniczony, gdyż widzi tylko to co może dotknąć A co innego widzi nie-racjonalista i jak? Jest wyposażony w jakieś dodatkowe "zmysły"? Tak.. Wiem, że świat schizofrenika jest dużo bogatszy, ale.. nieprawdziwy.
>ale z punktu >widzenia programu nie widać, że to ja steruję postacią gdyż >jestem w innym wymiarze w stosunku do tych w grze - czyli >racjonalista będąc w grze widzi, że postać się sama porusza >i sądzi ułudnie, że to ona myśli zamiast mnie. Nie widzę tutaj związku logicznego. Możesz uzasadnić założenie, że życie jest analogiem gry komputerowej w takim stopniu? To jest idealny przykład na to, że każda analogia jest fałszywa. Takie rozumowanie często prowadzi na manowce. |
| Marian (5438 punktów) | Odp: Gra w Zycie; wygrana NIEBO, przegrana piekło | > Biada ludzkości, która traci zmysł prawdy, odwagę jej poszukiwania i nadzieję na dotarcie do niej. Z tym się zgadzam, choć dziwnie słyszeć to od fideisty. > Konsekwencją tego byłby nie tylko kryzys wiary, ale samego sensu życia. Nie nie. Utrata zmysłu prawdy i odwagi jej poszukiwania jest stymulowana właśnie przez wiarę. Nie ma nic bardziej złudnego od przyjmowania czegokolwiek bezkrytycznie na wiarę. Większości ludzi wiara w bogów lub jednego, zunifikowanego boga, sztucznie i fałszywie zaspokaja naturalną ciekawość i dążenie do wiedzy. Kryzys wiary jest na ogół spowodowany sceptycznym myśleniem i zadawaniem sobie pytań w stylu "dlaczego mam w to wierzyć?". I często dochodzi się do wniosku, że lepiej uświadomić sobie, czego się nie wie i poszukiwać, niż swoje luki w wiedzy wygodnie wypełnić wiarą w byty nadnaturalne. |
frater (183 punktów) (zablokowany) | Odp: Gra w Zycie; wygrana NIEBO, przegrana piekło |
> A frater sterujący postacią sądzi ułudnie, że sam steruje, podczas gdy tak naprawdę on sam jest sterowany z innego wymiaru przez małe zielone ludziki.to nie zielone ludziki steruję fraterem , ale dusza fratera z innego wymiaru steruje postacią fratera tak jak dusza Pathy Mathesona steruje postacią Pathy Mathesona w 3D realu zwanym ziemią |
frater (183 punktów) (zablokowany) | Odp: Gra w Zycie; wygrana NIEBO, przegrana piekło |
> Nie widzę tutaj związku logicznego. Możesz uzasadnić założenie, że życie jest analogiem gry komputerowej w takim stopniu?> To jest idealny przykład na to, że każda analogia jest fałszywa. Takie rozumowanie często prowadzi na manowce.to jest klasyczny obraz istnienia innych wymiarów niż te, w których żyjemy, których racjonaliści nie mogą namacać przykład pokazuje jak ułudny jest obraz racjonalisty, który nie jest w stanie wznieść się nad; `Racjonalizm filozoficzny - filozofia zakładająca możliwość poznania prawdy z użyciem samego rozumu - w wersji mocnej negujący rolę innych sposobów poznania: danych zmysłowych, doświadczenia, intuicji etc. w wersji słabszej uznających drugorzędną ich rolę` |
frater (183 punktów) (zablokowany) | Odp: Gra w Zycie; wygrana NIEBO, przegrana piekło |
> Znam wszystkie sztuczki, z wmawianiem Einsteinowi teizmu.> Ale już sam Einstein nie pozwolił się na nie złapać. Trzeba zdziebko poczytać.Cytaty Einsteina świadczące o wierze w BOGA i jak daleko jest od sposobu pojmowania świata przez racjonalistów. Jak wielu pielgrzymujących po ziemi odkrywał BOGA powoli. Z ogromu cytatów wybrałem niestety tylko niektóre. `Chcę wiedzieć, jak Bóg stworzył ten świat. Nie interesuje mnie to czy inne zjawisko. Chcę znać Jego myśli, reszta to szczegóły.` `Czysto logiczne rozumowanie nie da nam żadnej wiedzy o realnym świecie.` `Prawda to dążenie do wyznaczenia z niewiadomej.` `Jaki jest sens ludzkiego życia? Każda odpowiedź na to pytanie wiąże się z religią. Można więc spytać, czy w ogóle warto je zadawać? Odpowiadam, że człowiek, który uważa życie swoje i innych istot ludzkich za bezsensowne, jest nie tylko nieszczęśliwy, ale właściwie nie zasługuje na życie.` `Moje doznania mają naturę religijną w tym sensie, iż jestem świadomy, że umysł ludzki jest zbyt ograniczony, by głębiej wniknąć w harmonię Wszechświata, którą nazywamy "prawami natury".` `Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona.` `Nauka bez religii jest kaleka, religia bez nauki jest ślepa.` `Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.` `Nie wierzę, że Bóg zajmuje się grą w kości.` `Pan Bóg nie gra w kości!` - na topie , ale odkrył BOGA. |
| LEGION (3161 punktów) | Odp: Gra w Zycie; wygrana NIEBO, przegrana piekło | > to nie zielone ludziki steruję fraterem , ale dusza fratera z innego wymiaru steruje postacią fratera> tak jak dusza Pathy Mathesona steruje postacią Pathy Mathesona w 3D realu zwanym ziemiąHa!!! Wiedziałem, że Baba nie może być taka kumata sama z siebie!!!  A tak serio: dlaczego dusza, a nie zielone ludziki? NIE KLIKAĆ |
| LEGION (3161 punktów) | Odp: Gra w Zycie; wygrana NIEBO, przegrana piekło | > to jest klasyczny obraz istnienia innych wymiarów niż te, w których żyjemy, których racjonaliści nie mogą namacać> przykład pokazuje jak ułudny jest obraz racjonalisty,> który nie jest w stanie wznieść się nad;Głupie pytanie... skąd Wiesz, że istnieje jakieś NAD? > `Racjonalizm filozoficzny - filozofia zakładająca możliwość poznania prawdy z użyciem samego rozumu - w wersji mocnej negujący rolę innych sposobów poznania: danych zmysłowych, doświadczenia, intuicji etc.> w wersji słabszej uznających drugorzędną ich rolę`Zmysły są zawodne, żeby się o tym przekonać wystarczą 3 miski z wodą (gorącą, zimną i letnią). wkładamy jedna rękę do ciepłej, jedną do zimnej wody, trzymamy przez chwilę i wkładamy obie ręce do miski z letnią wodą. I co nam zmysły mówią? Że ta woda jest i ciepła i zimna jednocześnie. Zmysły służą do zbierania danych o świecie, rozum do ich analizy. Intuicje także są danymi zmysłowymi. Takie mamy mniej więcej intuicje(w nawiasie sposoby użycia): 1)wzrokowe (tak na moje oko); 2)węchowe (na mój nos, czuję że); Jeżeli ktoś zna więcej, proszę o uzupełnienie listy. PS. Zauważyliście ,że bogowie zawsze starają się być daleko? W Grecji siedzieli na górze. Górę zbadano - bogów nie ma. W innych kulturach bogiem było słońce. Zbadane - nie jest bogiem. We wczesnym chrześcijaństwie bóg był w niebie nad naszymi głowami. Niebo zbadano - boga niet. Informacja z ostatniej chwili: bóg z resztą skrzydlatej hałastry przeprowadził się do innego wymiaru.Ciekawe, gdzie zwieje, kiedy i ten obszar zbadamy(o ile istnieją inne wymiary). NIE KLIKAĆ |
| dżony | Odp: Gra w Zycie; wygrana NIEBO, przegrana piekło | Bóg filozofów ("porządek Wszechświata"), bogu religiantów nierówny. Z resztą mówisz jakby ktokolwiek miał jakiś patent na właściwą odpowiedź. Z wikipedii (jakież to przydatne, nie trzeba się nawet wysilać  ): Można powiedzieć, że następujące trzy przekonania leżą u podstaw filozofii fizyki Einsteina: Istnieją prawa przyrody, które można odkrywać - czyli Wszechświat jest racjonalny. Prawa przyrody są proste i spójne do tego stopnia, że wyrażające je teorie same muszą być proste i spójne. Prawa przyrody są prawami matematycznymi. Swoje poglądy [religijne] określał jako religijne odczucie kosmicznego porządku, ("cosmic religious sense").[3] Odpowiadając na telegram rabina Nowego Jorku Herberta S. Goldsteina w 1929 (Czy wierzy Pan w Boga. Stop. Odpowiedź zapłacona do 50 słów) stwierdził: Wierzę w Boga Spinozy, który ujawnia się w harmonii wszechbytu, a nie w Boga, który interesuje się losem i działaniami ludzkości. Spinoza był naturalistycznym panteistą. "Nie umiem wyobrazić sobie Boga nagradzającego i karzącego tych, których stworzył, a którego cele są wzorowane na naszych własnych - krótko mówiąc, Boga, który jest jedynie odbiciem ludzkich słabości. Ani też nie wierzę w przeżycie przez jednostkę śmierci jej ciała, chociaż słabe dusze żywią takie myśli z powodu strachu lub absurdalnego egotyzmu". Albert Einstein > ale odkrył BOGAI znów głodne kawałki  |
| Marian (5438 punktów) | Odp: Gra w Zycie; wygrana NIEBO, przegrana piekło | > to jest klasyczny obraz istnienia innych wymiarów niż te, w których żyjemy, których racjonaliści nie mogą namacać Nie udało Ci się udowodnić prawdziwości swojego założenia, więc Twój przykład niczego nie pokazuje, tym bardziej istnienia "innych wymiarów". Ilustruje jedynie Twój sposób rozumowania: "wymyśliłem sobie coś takiego i jeśli mi nie wierzycie, że tak jest, to dlatego, że jesteście ograniczeni". Ja na takie argumenty reaguję na ogół głośnym śmiechem. Spróbuj mnie przekonać, że jest tak, jak mówisz, bo tego typu argumenty są po prostu dziecinne. > przykład pokazuje jak ułudny jest obraz racjonalisty> który nie jest w stanie wznieść się nad; Nad co? Rzeczywistość? Do Twojego wyimaginowanego świata? Sądzę, że moje porównanie ze schizofrenią było nadzwyczaj trafne.. > `Racjonalizm filozoficzny - filozofia zakładająca [...] Nie wiem po co wstawiłeś tutaj tą definicję, ale dla Twojej informacji: trafiłeś akurat na racjonalistę naukowego; uważam, że jedynym narzędziem ludzkiego umysłu, które może dać jakąkolwiek wiedzę nt. świata realnego jest metoda naukowa. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|