 |
Kilka niewyjaśnionych spraw Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-03-2015 15:20 | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Kilka niewyjaśnionych spraw 0 na 2 | Dość sporo dyskutowałem z teistami wytykając im błędy. Jest jednak kilka spraw niewyjaśnionych i nimi chciałem się zająć w tym wątku po to żeby móc ostatecznie się z nimi rozprawić. Dla wygody zapiszę to w punktach: 1. W świecie obserwowanym przez nas każdy skutek ma swoją przyczynę (lub kilka przyczyn). Ale pierwsza przyczyna już nie może wpisywać się w ten schemat - musi być więc coś co istniało zawsze lub też wyłoniło się bez przyczyny. Zdaniem teistów tym czymś musi być Bóg istniejący poza czasem i przestrzenią (w innym wymiarze), nadrzędny nad materią. Ja nie chcę przyjmować takiego wyjaśnienia ale jakie są teoretycznie inne? To mieści się ponad granicą naszej percepcji, ponad logiką. 2. Świat sprawia wrażenie stworzonego celowo. Istnieją luki w teorii ewolucji. Kod DNA sprawia wrażenie, że jest napisany przez inteligentnego programistę (ale nie wszechmogącego ani dobrego). Organizmy to nie zlepek przypadkowo wyewoluowanych organów tylko spójna całość. Zakładając, że stworzył nas jakiś inny byt musielibyśmy przyjąć, że - jest on zły lub to my jesteśmy źli i nie mamy możliwości poznawczych żeby zrozumieć tego dobrego stwórcę - jest niedoskonały - nie ma empatii bądź nie ingeruje w swoje stworzenie bo nie może. - człowiek jest wtedy jakby jego własnością, niewolnikiem - stwórca nie chce się ujawniać. - świadomość musi mieć zawsze swój początek (nie może istnieć cały czas) więc musiała wyewoluować, wyłonić się z czegoś. Myślę, że pierwsza przyczyna nie mogła być świadoma. Teraz mniej ważne punkty: 3. Ludzie wierzący w Biblię mówią o proroctwach, które rzekomo miały się wypełnić. Ja jakoś tego nie widzę ale zastanawia mnie co sprawia, że oni w to wierzą. Jak wytłumaczyć komuś takiemu, że to bzdura tak żeby ten nie mógł nic już odpowiedzieć? 4. Astrologia w moim przypadku się dość dobrze sprawdza. Jak to możliwe? I nie chodzi tu o jakieś opisowe dyrdymały, które zawsze mogą podpasować do wszystkiego tylko o planety w odpowiednich domach i korelacje horoskopu w rodzinie i z osobami, z którymi mam bliższe więzi. grupovenus.com/personasi.asp Tu można sobie samemu sprawdzić czy faktycznie tak jest. Tu jest horoskop a na różnych stronach można znaleźć opisy co oznacza jakiś znak, planeta, dom. Ciekaw jestem czy u mnie to był tylko mega zbieg okoliczności. Jeśli to jest prawda to na jakiej zasadzie coś takiego działa? 5. Nie da rady wykluczyć spisku bo taki wynika z logiki. Tzn- wszędzie są ludzie, którzy oszukują, psychopaci a im wyżej tym jest ich więcej bo tacy ludzie dalej zachodzą i mają większe pragnienie władzy. A więc w polityce, zarządach wielkich korporacji musi być ich najwięcej co oznacza, że mogą nas oszukiwać dla swoich celów (pieniądze i władza). | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej..| Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw |
A Pan co? Chciałby powiedzieć, iż każdy wierzący jest idiotą. Dalece nie każdy, gdyż choć każda wiara ogranicza nas intelektualnie (co widoczne jest i w przypadku Profesora) , to nie wszystkich aż tak głęboko aby odbierała sens całości ich wywodów. Wystarczy tu zestawić np. wywody Profesora z tym co tu na temat fizyki klepią miejscowi mądrale-nawracacze. (...) Znowu swoją wypowiedź kieruję tylko do tych, którzy ją zrozumieć potrafią, a nie do zaślepionych swoją wiarą irracjonalistów - teflonowych na wszelką racjonalną argumentację, do których zaliczam i Pana.> To Pana język, nie mój.Tak, w swoich wypowiedziach używam swojego języka, a wypowiedzi innych to dokładnie cytuję. _____________ Dalece nie każdy, gdyż choć każda wiara ogranicza nas intelektualnie> Takie stwierdzenie świadczy, że jest Pan ograniczony intelektualnie.Ależ oczywiście, że tak. Chodzi tylko o stopień tego ograniczenia i ewentualne porównanie. www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,624150#w624704www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,654644#w654800www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,656291#w656484Znowu swoją wypowiedź kieruję tylko do tych, którzy ją zrozumieć potrafią, a nie do zaślepionych swoją wiarą irracjonalistów - teflonowych na wszelką racjonalną argumentację, do których zaliczam i Pana.> Podobnie ja moją wypowiedź kieruję do racjonalnie myślących, nie do takich teflonowych irracjonalistów,Ot poziom, który teraz trolle próbują tu na siłę narzucić. Pyskówka i ping-pong - a może jakieś własne przemyślenia, choćby tylko epitety. > którzy mają ograniczone intelektualnie postrzeganie WIARY.Odesłałem Pana do założonego przez siebie wątku na temat wiary, a Pan, jak widać, nie tylko go nie zrozumiał, ale nawet nie przeczytał i z kim tu i o czym dyskutować. Gdy brak argumentów i argumentu pały nie można zastosować, to inteligentnym inaczej pozostaje tylko klikanie minusów - co Pan z wielkim zapałem i zaangażowaniem tu czyni. Minusa można i warto kliknąć, gdy już się czyjeś braki intelektualne i głupi upór wykaże. > Pana irracjonalne myślenie obrazowo mogę przedstawić w ten sposób, może to pomoże Panu zrozumieć swoje absurdalne stwierdzenie: Poezja Leśmiana ogranicza intelektualnie Żółwie z Galapagos.Przyjmuję do wiadomości Pańską projekcję, choć średnio ją rozumiem. Wynika z niej tylko jedno, że nie ma Pan nawet zielonego pojęcia o czym tu piszę - poza jednym, że zupełnie się z Pańskim mętniactwem intelektualnym i chorymi projekcjami nie zgadzam. Tak ma Pan tu 100% racji. @@@ . |
#257 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | > Na nasze?Owszem. > A co z życiem innych ludzi?Ich sprawa, choć nie zaprzeczę, że pomoc może być sensowna. > Dlatego warto walczyć z wiarą skoro jest ona negatywnym zjawiskiem.W jaki sposób chciałbyś walczyć z wiarą? I po co? To nie z wiarą należy walczyć (choć mnie osobiście śmieszy) ale z wpływem kleru na legislatywę. Wierzyć to sobie ludzie mogą w różowe jednorożce nawet, ale póki innym nic nie narzucają to tylko ich sprawa. > Mimo, że są z tego też jakieś pozytywy bo np zły i głupi człowiek może być wierzący i nie czynić zła ze strachu przed karą. Ale to nie usprawiedliwienie a jedynie okoliczność łagodząca.Zły czy dobry, mądry czy głupi, póki nie narzuca swoich religijnych zasad innym problemu nie widzę.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance. |
#258 4 na 4 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | Bogusławski = linki do linków... > Przyjmuję do wiadomości Pańską projekcję, choć średnio ją rozumiem. Wynika z niej tylko jedno, że nie ma Pan nawet zielonego pojęcia o czym tu piszę - poza jednym, że zupełnie się z Pańskim mętniactwem intelektualnym i chorymi projekcjami nie zgadzam.Zupełnie jej Pan nie rozumie czego potwierdzenie jest w wyprowadzonym wniosku, który jest ostatnim argumentem erysty-trolla i niczym więcej: "Argument ostatni - ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np: "Ty i całe twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach"." ... na tym zakończę "rozmowę" z Panem..., jak się Pan nauczy kultury dialogu to może kiedyś powrócimy do niej, ale sądząc z ilości Pana chamskich wypowiedzi, których wiele na tym forum przeczytałem, to pobożne życzenie. Udowadnianie swojej racji Panie Bogusławski nie polega na obrażaniu adwersarza, najczęściej robią to ludzie, którzy jej nie mają i "średnio rozumieją" wypowiedzi interlokutora.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
#259 2 na 2 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | > Cała klikaTak nisko Szanowny Pan ocenia naszą liczebność? > ... wszystkie otrzymane minusy za plusy sobie poczytuję, gdyż nie otrzymałem jeszcze żadnego od forumowicza, którego obdarzał bym szacunkiem.Czy Pańska wypowiedź wymaga jakiegoś "merytorycznego argumentu"? Naprawdę, proszę się o to nie upominać. Minus musi wystarczyć. Miłego dnia. |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | > >Dobra, spadam, taki sposób "dyskusji" to ja "wysiadam", baw się sam.> Przepraszam, może wprowadziłem w błąd, sposobem wypowiedzi lub czymś...Dobra teraz objaśniam mój post i Twój Ja napisałem: "Istnieją tylko dwie, ponieważ tylko takie są rozważane i dostrzegane. Może być więcej, ale ja nie widzę, a zatem jako racjonalny człowiek nie zastanawiam się nad tymi których nie ma i nie zamierzam udowadniać ich nieistnienia". Objaśniam: Są to dwie rozważane poważnie w filozofii i nauce opcje powstania świata: albo była przyczyna, albo istniał świat (materia i energia) od zawsze (w tym też jest ów świat z "niczego" jak by kto pytał). Zatem nad innymi nie ma co się zastanawiać. JEdnak jako człowiek rozsądny dopuszczam możliwość iż ktoś wymyślił inne i co więcej mogą one istnieć i jedna z nich może być prawdziwą. Udowodnić jednak czegoś takiego nie sposób, bo to tak jakby żądać dowodów na nieistnienie boga. A Ty mi na to piszesz, że ja raz piszę iż są, innym razem że nie ma i że nie chcę udowodnić że czegoś nie ma. To mi przypomina najgłupszych teistów. W dodatku cały czas nie rozumiesz co do Ciebie piszę. NIE MOŻNA udowodnić że czegoś nie ma. To że ludzie poszukują odpowiedzi na pytanei jak powstał świat - to BARDZO DOBRZE, niech szukają, jak znajdą jakąś trzecią opcję to chętnie się zapoznam, ale narazie taka nie jest znana. A skoro nie jest znana, to są znane tylko DWIE, to w jaki sposób do QWY nędzy ktokolwiek moze Ci udowodnić, że nie ma trzeciej? P.S. Przepraszam, może wprowadziłem w błąd, sposobem wypowiedzi lub czymś.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73 |
| Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | > Jest to ksiąźka o powstaniu Wszechświata. Tak się składa, że religia opisała to powstanie w bardzo naiwny sposób, który okazał się fałszywy. Niby dlaczego Lawrence Krauss miałby podtrzymywać ten fałsz? Sprawa Galileusza wciąż aktualna.Ciekawa interpretacja! Czyżby brak odniesień do religii w książkach które opierają się na nauce, która przeczy religii było podtrzymywaniem fałszu? Wiem Fizyk, że próbujesz bronić autora przed zarzutem pewnej ideologizacji, ale wiesz jak jest. Książka naukowa o seksie nie zaczyna się od tego, że raz udało się począć z Ducha, ponieważ jest o seksie i nie jest podbarwiona ideologią antyklerykalną. Książka naukowa o biogenezie nie zaczyna się od krytyki opisu stworzenia z Biblii, ponieważ jest o biogenezie i nie jest podbarwiona ideologią antyklerykalną. Książka naukowa o układzie wydalniczym człowieka, nie zaczyna się od tego, iż niektórzy używają go do miłości homoseksualnej, ponieważ jest o układzie wydalniczym i nie jest podbarwiona ideologią klerykalną. itd...
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73 |
#262 4 na 4 | Damian Głowacki (86 punktów) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | > NIE MOŻNA udowodnić że czegoś nie ma.Falsyfikacja. No właśnie nie mam pojęcia jak chcesz udowodnić, że nie ma trzeciej, czwartej, czy piętnastej. To nie ja twierdzę, że ich nie ma tylko ty. To, że później twierdzisz, że mogą być, pokazuje tyle, że może źle dobierasz słowa, albo że jesteś zacietrzewionym arogantem - i to są jedyne dwie opcje, które filozofowie i naukowcy rozważają na poważnie. A co do powstania wszechświata to: Trzecią opcją byłoby powstanie bez przyczyny, czwartą opcją byłoby, że nie jest możliwe poznanie stworzenia świata, no ale ta jest bezużyteczna, piątą wieloświat i podobne wielowymiarowe teorie. To czy jakaś z 'twoich opcji jest poważnie rozważana', daje to jakieś uzasadnienie, ale nie sądzę, żeby tylko te dwie były. Ten świat z "niczego", też nie _musi_ się w którejś z kategorii podanych przez ciebie mieścić. > co więcej mogą one istnieć i jedna z nich może być prawdziwą.No to jak to jest, mogą istnieć = nie istnieją? > A Ty mi na to piszesz, że ja raz piszę iż są, innym razem że nie ma i że nie chcę udowodnić że czegoś nie ma. To mi przypomina najgłupszych teistów.Mi to przypomina już któryś post, w którym twierdzisz iż coś nie istnieje, a chwilę później, że może jednak to coś istnieć. Zastanów się sam, czy to nie byłoby najodpowiedniejszą opcją - po prostu nie wiemy, nie jesteśmy na obecny stan wiedzy stwierdzić. |
#263 2 na 2 | Sygnał (4252 punktów) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | > Czemu pytanie filozoficzne jest bez sensu?Jest bez sensu o ile próbuje się na nie odpowiedzieć tylko filozofią. Filozoficzne pytania skłaniać powinny co najwyżej do szukania odpowiedzi opartych o naukę. > Nadal nie ma przykładu na pozytywną mutację - to co wkleiłeś to tylko przykład różnych dostosowanych do środowiska genów.Nie, to jak najbardziej mutacje. Przez mutację w modelu neodarwinowskim rozumie się cechę osobniczą, która nie jest dziedziczona od rodziców, a modeluje się jak losową zmianę. Tak jak w artykule. |
#264 2 na 2 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | > Są to dwie rozważane poważnie w filozofii i nauce opcje powstania świata: albo była przyczyna, albo istniał świat (materia i energia) od zawsze (w tym też jest ów świat z "niczego" jak by kto pytał).Nie. Mógł jeszcze istnieć świat od momentu wielkiego wybuchu ale nie było nic przed wielkim wybuchem ponieważ nie było wtedy jeszcze czasu. Jeśli wszechświat istniał od zawsze to po co w nim Bóg? Nie jest potrzebny przy tym rozważaniu. Jeśli powstał z niczego to skąd pomysł, że to Bóg? Czy materia mogła istnieć zawsze? To akurat wydaje się mało prawdopodobne. Na nieistnienie Boga są akurat argumenty (dowodów oczywiście brak). Jednym z takich argumentów jest obserwowany świat, który nie jest idealny. Nie jest nawet fajny. Dla większości ludzi jest okropny. Jeśli Bóg zaprojektował ludzi i napisał DNA to kto zaprojektował pasożyty, bakterie i wirusy? Szatan? A skąd się w takim razie wziął? Gdyby Bóg był naszym ojcem na pewno nie bawiłby się z nami w chowanego. Nie pozwoliłby na taką mnogość religii bo po prostu dostarczyłby ludziom dowody na swoje istnienie i przekazał zasady - uczył nas jak żyć i wyjaśniłby po co. Tego wszystkiego nie ma a obserwowany świat wygląda jak przypadkowy zlepek różnych czynników a nie jak projekt i to na dodatek kogoś wszechmocnego. Jak można wierzyć we wszechmoc wiedząc o tym jak wygląda świat? Bóg nie ma żadnej wartości. To puste hasło, puste pojęcie. Na dobrą sprawę samo istnienie lub nieistnienie Boga nie ma dla nas znaczenia. Żyjemy na świecie, który nawet jeśli był kiedyś stworzony przez kogoś to został przez niego opuszczony. Jesteśmy zdani sami na siebie i na przypadek. Nikt nie będzie oceniał naszego życia bo to nielogiczne, bez sensu, niemoralne. Nie ma konkretnego celu życia dla każdego. Większość osób nie ma szans na szczęśliwe życie. Bóg jeśli istnieje to olewa nas i okazuje nam pogardę - po co teiści chcą na siłę udowadniać jego istnienie? Lepiej dla nas żeby nie było żadnego Boga. I wszystko wskazuje na to, że tak jest. Gdyby znaleziono dowód na to, że Ziemia jest przez kogoś zaprojektowana a człowiek to też jego dzieło (jego lub ich) to stwierdzę, że zostaliśmy stworzeni przez wyższą cywilizację. Wszechmogący i dobry Bóg nie istnieje ponad wszelką wątpliwość. Można dyskutować na temat istnienia lub nieistnienia stwórcy tego miejsca i ludzi - jest jakiś minimalny cień szansy, że robili to jacyś partacze. Ale ja go i tak odrzucam bo nie ma na to dowodów ani przesłanek. Zastanawiają mnie tylko: pierwsza przyczyna i niepewność ewolucji ale to wina tego, że nie wszystko da się łatwo wyjaśnić. |
#265 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | . Cała klika równo klika, z tych samych powodów, więc najczęściej klikają, ci którzy niewiele mądrego do powiedzenia w samych rozmowach mają.> Tak nisko Szanowny Pan ocenia naszą liczebność?Zdecydowanie nisko. A gdyby nawet to i masy były, to co z tego wynika? Że więcej racji za Wami stoi? Że bać się Was należy, gdyż teraz to już Wy tu rządzicie? Znowu Pana nie rozumiem i tu mam z Panem największy kłopot? Ale mnie wcale na tym nie zależy, gdyż nie widzę żadnych możliwości merytorycznych rozmów z Panem, a pyskówki mnie nie bawią. Przecież już choćby Pańska powyższa wypowiedź świadczy o tym, że Pan zupełnie nie rozumie tego co piszę, gdyż nijak się Pan do tego co napisałem nie tu odnosi. O czym więc mielibyśmy rozmawiać - o Pańskich projekcjach na mój temat? Mało ciekawe.Przecież to jasne jak słońce, iż ewidentne wykazanie głupoty boli i na ten ból jakoś trzeba zareagować. Na szczęście, przynajmniej do dnia dzisiejszego, wszystkie otrzymane minusy za plusy sobie poczytuję, gdyż nie otrzymałem jeszcze żadnego od forumowicza, którego obdarzał bym szacunkiem. Wszystkie jakie tu otrzymałem są retorsją na jaką stać intelektualnie słabych ludzi, gdy im zabraknie merytorycznych argumentów, gdyż sądzą, że to ja głupotę ich wywodów wykazuję, gdy w istocie to oni sami tak czynią.
Panie Duch Prawdy - czy naprawdę nie mając nic sensownego tu do powiedzenia i klikając tu minusy wrogom i plusy przyjaciołom, czuje się Pan lepszym i mądrzejszym? Przecież to żenada. Tylko trollom tak wypada. Może by Pan nareszcie cokolwiek mądrego tu napisał, aby racjonaliści mogli się na tym zastanowić?> Czy Pańska wypowiedź wymaga jakiegoś "merytorycznego argumentu"?Chyba nie, ale podam - byłoby mi co najmniej niezwykle przykro, gdybym otrzymał minus od np. Fizyka, Jacholka, Meretseger, Liliac, Andrzeja.51, Big_zyda, Nietsche, Diogenesa, Setarkosa, Darkside i wielu innych, których tak na szybko nie pomnę. Samodzielnie myślącej, oczytanej inteligencji, jak Maceoxa, Anny Salman, Ani, Astrotaurusa, Hodży, Ignorancji, MarcinaK, Pan Teisty, Sceptymuchy, Szarleya, Maddy, Jacka Głodzika oraz kilkudziesięciu innych racjonalistów o często ogromnej wiedzy i sprawności intelektualnej.> Naprawdę, proszę się o to nie upominać.Co znowu Pan wraz z panami Brzostowskim, Duchem Prawdy i Dean11 kilkadziesiąt minusów mi wklepiecie? Albo nawet napiszecie żem cham, gdyż głupotę wypowiedzi ewidentnie udowadniam. Naprawdę tych, którzy nie mają niczego mądrego tu do powiedzenia i minusy mi klikają to mała garstka. Ciągle jeszcze jesteśmy forum dla samodzielnie myślącej inteligencji. (W całej mojej historii na forum, to poza wyżej wymienionymi dużo {od 5 do 35} minusów to jeszcze otrzymałem od czytelników: Marek Bielecki, father Tucker, Łukasz, Trollius, wacus47 i pani Władysława_Rybnik.)> Minus musi wystarczyć.Zawsze, gdy nie ma się niczego mądrego do powiedzenia. Mnie wystarcza stwierdzenie, że nikt nas bardziej nie skompromituje się bardziej niż uczynimy to sami i nie trzeba odbijać do mnie piłeczki, gdyż moje oceny charakterologiczne są ogólne i dotyczą wszystkich łącznie ze mną, a konkretną ocenę to już pozostawiam czytelnikom. > Miłego dnia.Dużo zdrowia. @@@ . |
#266 1 na 3 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | |
#267 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | > Chaos dotyczy braku stabilności "czegoś".Mówimy chyba o ew. źródłach czegoś (bo jeśli zawsze coś było, to nic specjalnego się nie stało) - chaos byłby samą niestabilnością (powiedzmy, że między niczym a potencjalnie czymś), z której być może później wyłonił się jakikolwiek porządek. > "Pierwsza przyczyna" mogłaby być uporzadkowana lub chaotyczna, cecha pierwszej przyczyny (tak jak każdego bytu) nie jest (nie musi być) tym bytem.Wiadomo, że z rzeczy wcześniejszej niekoniecznie powstaje taka sama rzecz (z czym nie mógł się zgodzić Kronos), chodzi jednak o to czy układy uporządkowane muszą powstawać z bardziej uporządkowanych, czy mogą powstawać z mniej uporządkowanych (lub wręcz chaotycznych). > >>bałagan nie wymaga żadnej ingerencji/projektu, ale może zeń przypadkiem wyniknąć lokalne uporządkowanie.> Tak,Zatem dopuszczasz, że chaos mógł być wcześniejszy od porządku? > miałeś kiedyś coś uporządkowane i potem zrobił się bałagan?Pytam czy "pierwsza przyczyna" miała coś uporządkowane, a jeśli tak, to czy bałaganu przybywa, czy ubywa? > jedyną znaną mi przyczyną nie wymagającą przyczyny jest coś/ktoś co nazywamy bogiem.Mniejsza o terminologię - można nasze pierwociny nazwać (jak wcześniej piszesz) "bogiem lub bigosem". > JEśli był projekt to dlaczego miałby być pozbawiony elementów chaosu?Pytanie czy projekt idzie w rozsypkę (chaotycznieje), czy pomimo wcześniejszego bałaganu możliwy jest lepszy porządek. PS Twoja odpowiedź zapisała się  podwójnie - możesz usunąć zbędną kopię (gwoli unikania chaosu))? |
#268 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | . dlaczego Lawrence Krauss miałby podtrzymywać ten fałsz? Sprawa Galileusza wciąż aktualna.> Ciekawa interpretacja! Czyżby brak odniesień do religii w książkach które opierają się na nauce, która przeczy religii było podtrzymywaniem fałszu?> Wiem Fizyk, że próbujesz bronić autora przed zarzutem pewnej ideologizacji, ale wiesz jak jest.> Książka naukowa o seksie nie zaczyna się od tego, że raz udało się począć z Ducha, ponieważ jest o seksie i nie jest podbarwiona ideologią antyklerykalną.> Książka naukowa o biogenezie nie zaczyna się od krytyki opisu stworzenia z Biblii, ponieważ jest o biogenezie i nie jest podbarwiona ideologią antyklerykalną.> Książka naukowa o układzie wydalniczym człowieka, nie zaczyna się od tego, iż niektórzy używają go do miłości homoseksualnej, ponieważ jest o układzie wydalniczym i nie jest podbarwiona ideologią klerykalną.> itd...Boże! Ty to czytasz i nie rzucasz piorunami? To bezpośredni dowód, że jesteś bezwolnym i niemocnym, a nie żadnym wszechmocnym. Przecież to czysty bełkot Twojego obrońcy. On pogrąża nawet minimalne racjonalne uzasadnienie Twojego istnienia. Jak widzę na mądrości pana Brzostowskiego, to i Święty Boże nie pomoże. @@@ . |
#269 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | . > Dobra teraz objaśniam mój postJak wyjdziemy od bezsensu, to i egzegeza niewiele sensownego wniesie. @@@ . |
#270 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | > Książka naukowa o seksie nie zaczyna się od tego, że raz udało się począć z Ducha, ponieważ jest o seksie i nie jest podbarwiona ideologią antyklerykalną.To w czasach słynnego Poczęcia był już jakiś kler? [Ale w zasadzie masz rację - można zaczynać lekcje biologii od wcześniejszych mitów (lekcje chemii od alchemii, astronomii - od astrologii, ..), byleby to nie były mity współczesne, które ktoś może poczytać za obrazę (i egzekwować!).] > Książka naukowa o biogenezie nie zaczyna się od krytyki opisu stworzenia z Biblii, ponieważ jest o biogenezie i nie jest podbarwiona ideologią antyklerykalną.To w czasach powstawania życia był już jakiś kler? [Z tą wrażliwością na antyklerykalizm przesadzasz - jeszcze chwila a antyklerykałem nie będzie ktoś nie lubiący kleru, lecz ktoś, kogo nie lubi kler.] > Książka naukowa o układzie wydalniczym człowieka, nie zaczyna się od tego, iż niektórzy używają go do miłości homoseksualnej, ponieważ jest o układzie wydalniczym i nie jest podbarwiona ideologią klerykalną.Jak się ma układ moczowy do zachowań seksualnych w kontekście "ideologii klerykalnej"? |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|