 |
Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-01-2015 22:59 | Hodża (11172 punktów) | Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy
9 na 9 | Barbaria islamska zaznaczyła swoją obecność na mapie zniszczonych zabytków kolejnym aktem, niszcząc przez wysadzenie w powietrze liczące niemal 3000 lat mury starożytnej Niniwy w Iraku, zabytek pierwszej klasy, porównywalnej z piramidami czy najwspanialszymi dokonaniami cywilizacji Sumerów. Wydaje się, że Bliski Wschód już wkrótce może zostać ogołocony z większości wartościowych, godnych obejrzenia atrakcji turystycznych w obszarze kultury. Można mieć nawet wrażenie, że pustynia, która znalazła swoje odzwierciedlenie w ideologii szerzącej się na tych obszarach pochłania ostatnie świadectwa artyzmu i piękna, a kultura, która tam znajduje najlepsze warunki rozwoju, to kultura roju szarańczy. wiadomosci(*)_w_powietrze.html?lokale=local | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 Dalej..#16 5 na 5 | galvani (1345 punktów) | Odp: Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy | > .> > Rzecz cała bowiem sprowadza się do wspólnego mianownika - który łączy ze sobą islamistów, wahabitów, Kulturtragerów dokonujących ludobójstwa, Krzyżaków unicestwiających Prusów, NKWD rozwalających tysiącami ludzi tylko za przynależność narodową lub klasową - a nazywa się kulturobójstwem.> Kiedyś miałem długą i wspaniałą wycieczkę po Turcji, a tam można dosyć dobrze zobaczyć jak różne kultury nakładają> się na siebie oraz ile barbarzyństwa niesie w sobie każda wiara. My - tu w Europie - też mamy własne doświadczenia> oraz własne powody do zawstydzenia.> Dobre spostrzeżenie. Przed drugą wojną światową na polskich Kresach Wschodnich wyburzano ze szczególną żarliwością cerkwie prawoławne. Jedynie słuszna religia nie znosi konkurencji. Zdaje się, że tą brudną robotę zlecono Wojsku Polskiemu i będzie tak jak z inkwizycją, dokonała tego władza świecka. |
#17 2 na 2 | Christos (2696 punktów) | Odp: Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy |
> Rzecz cała bowiem sprowadza się do wspólnego mianownikaWłaśnie, różnica polega na doborze adekwatnych dla osiągnięcia celu, dopuszczanych we własnej społeczności środków. Oczywistą jest rzeczą, że tam gdzie zawodzi polityka przemawia kałasznikow. > jedynie większe populacje miały szansę na inkulturację a nawet na to, by przekazać najeźdźcy jakieś swoje elementy kulturowe i osiągnięcia sztuki i nauki.Grecy i Egipcjanie przez swoje osiągnięcia cywilizacyjne byli zbyt cenni dla Imperium aby zetrzeć ich z powierzchni ziemi. Alianci po II WŚ również nie byli skłonni stawiać przed plutonem egzekucyjnym nazistowskich naukowców. > Już Rzymianie nie patyczkowali się z pomniejszymi ludamiPodobnie jak Polacy z Ukraińcami za I-ej Rzeczpospolitej. Drang nach Osten, niestety podupadliśmy na potędze i niektórym trudno przeboleć, że nie my maszerujemy lecz po nas maszerują. > bo wciągnie również RosjęNo... nie jestem przekonany. W obecnej sytuacji, ekonomicznie jest to po za ich zasięgiem. > Już Rzymianie nie patyczkowali się z pomniejszymi ludami, zmiatając je z powierzchni ziemiZ wyjątkiem jednej galijskiej wioski. 
No gods, no masters...I am who I am. |
#18 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy | . Każda wiara, niezależnie od jej podmiotu/przedmiotu, nas ogranicza intelektualnie, a także moralnie usprawiedliwiając zło czynione w jej imieniu. Im jest bardziej głęboka, fundamentalistyczna tym ogranicza nas bardziej.> Jest to ciekawa zależność, bo nie jest tylko tak, że wiara upośledza osoby skądinąd inteligentne i twórcze,W swoich poglądach jestem tu ekstremalny. Każda wiara i każdego, choć są różne stopnie wiary - od raczej wierzę po nie mam żadnych wątpliwości. > ale w tym wszystkim, co z wiarą się wiąże, trzeba chyba brać pod uwagę też to, że konkret wiary w postaci określonej obrzędowości i warstwy narracyjnej (teksty święte, hagiografie, podania) nosi piętno popkultury.Znowu według mnie sam przedmiot/podmiot wiary jest tu dalece wtórnym. Jak uczy nas historia trudno jest wymyśleć bzdury, w które jacyś ludzie nie byliby zdolni uwierzyć. > Obojętne, czy zaprojektowana, czy też będąca wynikiem ewolucji, opiera się, co w wielu tu prowadzonych dyskusjach przewijało się dziesiątki razy, na prostych schematach poruszających najsilniejsze ludzkie emocje. Podobnie, jak brukowa literatura sensacyjna i romansowa.Nie znam ani wiary, ani innych emocji zaprojektowanych, to część naszej ludzkiej natury wynikającej z ewolucji. Wymyślonymi natomiast są przedmioty wiary - bogowie, religie, ideologie itd. > A więc wiary, ideologiepl.wikipedia.org/wiki/Wiara_(psychologia)pl.wikipedia.org/wiki/Wiara_religijnawww.racjonalista.pl/forum.php/s,545469pl.wikipedia.org/wiki/Ideologiapl.wikipedia.org/wiki/ReligiaNie ma żadnych podstaw do mieszania przedmiotu z podmiotem. Mitologi z osobami, które w tą mitologię wierzą. Żadna nawet i najbardziej zła ideologia żadnego zła sama z siebie nie uczyni, konieczni są w nią wierzący im bardziej ślepo tym są groźniejsi. > A więc wiary, ideologie powinny być moim zdaniem traktowane również jako spoiwo szerokich mas, które w poczuciu siły płynącej z przynależności do wielkiej grupy o wspólnym światopoglądzie odnajdują kompensatę swojej ignorancji. Ta kompensacja też może mieć różne odcienie - najbardziej pierwotną cechą tego odczucia jest chyba tłumienie uczucia strachu i zagubienia wobec "tajemnicy istnienia", popularne wyjaśnienie "przyczyny świata" czy jak to nazwać. Ale też kiedy pomyśleć o wszystkich masowych rewolucjach nie sposób pominąć obserwacji, że rolę w nich wiodącą prędzej czy później obejmują jednostki intelektualnie mierne, wyzbyte wątpliwości (zwłaszcza tzw. skrupułów), często mówiąc wprost dość prymitywne, które chamstwem i tupetem potrafią stłumić cichsze głosy bardziej kulturalnych oponentów i zdobyć dominującą pozycję w grupie władzy. Rewolucje nie tyle pożerają swoje dzieci, co te dzieci są pożerane przez jej wnuków. A więc mamy tu też przypuszczalnie istotny element, którym jest ukryta niechęć wobec intelektualistów i innych "czarowników" operujących tajemną dla ogółu wiedzą. Z kolei ideologie religijne z tej nieufności wobec osiągnięć intelektu zrobiły skuteczne narzędzie socjotechniki i zadowalania tej potrzeby.W tym co dalej Pan tu pisze, już po oddzieleniu podmiotu od przedmiotu, według mnie ma Pan dużo racji. Uważam także, iż nie ma dobrych nacjonalizmów. Każde przekonanie, że z powodów narodowościowych czy też z powodu wyznawanej ideologii jesteśmy lepszymi od innych jest nie tylko głupie, ale wprost jest nośnikiem społecznego zła.> Poczucie wyjątkowości grozi megalomanią albo niszczącą depresją, zarówno w przypadku narodów, jak wspólnot religijnych czy innych. To budowanie murów getta, zza których nie widać świata.Znowu zgoda. @@@ . |
| Hodża (11172 punktów) | Odp: Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy | > >Rzecz cała bowiem sprowadza się do wspólnego mianownika> Właśnie, różnica polega na doborze adekwatnych dla osiągnięcia celu, dopuszczanych we własnej społeczności środków. Oczywistą jest rzeczą, że tam gdzie zawodzi polityka przemawia kałasznikow.Clausewitz bodajże wyraził pogląd, że wojna jest kontynuacją polityki w drodze przemocy; Ludendorff zdaje się odwrócił to powiedzenie (czegóż się spodziewać po pruskim trepie) uznając, że polityka jest sposobem prowadzenia wojny metodami niesiłowymi. Pora więc sformułować heglowską syntezę i wyrazić opinię, że wojna jest częścią polityki, która jeśli nie jest w jakiejś mierze obecna również w trakcie działań bojowych, musi prowadzić do dzikiej i bezsensownej jatki. A tak żadna wojna się nie kończyła, nawet ta z najbardziej ludobójczymi reżimami; potęga rozumu nawet wtedy objawia swoją konieczność. > >jedynie większe populacje miały szansę na inkulturację a nawet na to, by przekazać najeźdźcy jakieś swoje elementy kulturowe i osiągnięcia sztuki i nauki.> Grecy i Egipcjanie przez swoje osiągnięcia cywilizacyjne byli zbyt cenni dla Imperium aby zetrzeć ich z powierzchni ziemi. Alianci po II WŚ również nie byli skłonni stawiać przed plutonem egzekucyjnym nazistowskich naukowców.Tak, Niemcy odnieśli korzyści z czynnika skali i jakości. > >Już Rzymianie nie patyczkowali się z pomniejszymi ludami> Podobnie jak Polacy z Ukraińcami za I-ej Rzeczpospolitej. Drang nach Osten, niestety podupadliśmy na potędze i niektórym trudno przeboleć, że nie my maszerujemy lecz po nas maszerują.Nie jest łatwo być aleją dla europejskich armii. > >bo wciągnie również Rosję> No... nie jestem przekonany. W obecnej sytuacji, ekonomicznie jest to po za ich zasięgiem.Mają swoje ambicje, którym ekonomia nigdy zanadto nie przeszkadzała. Szczerze powiedziawszy cała sytuacja dość niebezpiecznie zbliża się do próby sił, mającej przywrócić Rosji "należne jej miejsce" wśród narodów świata... > >Już Rzymianie nie patyczkowali się z pomniejszymi ludami, zmiatając je z powierzchni ziemi> Z wyjątkiem jednej galijskiej wioski.  Ils ne passeront pas!
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
#20 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | kto jest trepem? | "Ludendorff zdaje się odwrócił to powiedzenie (czegóż się spodziewać po pruskim trepie) uznając, że polityka jest sposobem prowadzenia wojny metodami niesiłowymi". Ludendorff nie był trepem - jakby Pan sobie życzył w swej antyniemieckiej obsesji. Cokolwiek o nim sądzić, był wybitnym generałem (współtwórcą zwycięstwa nad Armią Rosyjską pod Tannenbergiem w sierpniu 1914 r.) oraz błyskotliwym teoretykiem wojskowym. Sformułowanie "polityka jest sposobem prowadzenia wojny metodami niesiłowymi" jest tak nieostre, iż w zasadzie nie wiadomo co Pan miał na myśli pisząc je. W każdym razie Ludendorf był autorem wizjonerskiego dzieła "Der Totale Krieg" - w którym przewidywał koniec wojny - tradycyjnej, angażującej tylko armie - i początek wojen totalnych angażujących całość narodu/społeczeństwa. Takie oblicze miała już w zasadzie I wojna. I to jest wkład Ludendorffa w teorię wojny - który - nota bene - twierdzenie iż był on "pruskim trepem" czyni żenująco kompromitującym. |
| niestadny (2492 punktów) | Odp: Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy | |
#22 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy | > Wydaje się, że Bliski Wschód już wkrótce może zostać ogołocony z większości wartościowych, godnych obejrzenia atrakcji turystycznych...Spójrzmy na to okiem historyka, a nie turysty... 
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
#23 2 na 2 | Christos (2696 punktów) | Odp: Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy |
> Ludendorff zdaje się odwrócił to powiedzenie (czegóż się spodziewać po pruskim trepie) uznając, że polityka jest sposobem prowadzenia wojny metodami niesiłowymi.Cokolwiek by nie sądzić o pruskich i hitlerowskich wojskowych to właśnie oni (w tym Clausewitz, Ludendorff, Guderian) położyli podwaliny pod sztukę wojenną obecnych czasów. Prawdopodobnie w całej historii ludzkiej cywilizacji nie było dnia, w którym w jakimś zakątku globu nie trwałby konflikt zbrojny. Jak się wydaje, siła militarna jest uniwersalnym ponadkulturowym językiem. Kiedy brakuje płaszczyzn porozumienia albo poziom frustracji społeczeństw przekracza masę krytyczną ludzie skaczą sobie do gardeł. Polityka zwraca tylko ów zorganizowany gniew w określonym kierunku. W skrajnych okolicznościach z każdego człowieka wyjdzie barbarzyńca.
No gods, no masters...I am who I am. |
#24 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy | . Uważam także, iż nie ma dobrych nacjonalizmów.> Ejże! Cóż złego widzi Pan w nacjonalizmie zdefiniowanym jak niżej?Cytat:Nacjonalizm (z łac. natio, "naród") - postawa społeczno-polityczna uznająca naród za najwyższe dobro w sferze polityki. Przejawia się głoszeniem pamięci o bohaterach danego narodu, głosi solidarność wszystkich grup i klas społecznych danego narodu. Po pierwsze stary już jestem i znane są mi przeróżne definicje tych samych rzeczy, ale tu ważniejszym jest coś innego, a jest tym próba manipulacji czyimś tekstem. Dalsza część tej samej definicji z Wikipedii brzmi: Charakterystyka nacjonalizmu Nacjonalizm uważa interes własnego narodu za nadrzędny wobec interesu jednostki, grup społecznych, czy społeczności regionalnych. Uznaje naród za najwyższego suwerena państwa, a państwo narodowe za najwłaściwszą formę organizacji społeczności, złączonej wspólnotą pochodzenia, języka, historii i kultury. Nacjonalizm przedkłada interesy własnego narodu nad interesami innych narodów, zarówno wewnątrz kraju (mniejszości narodowe lub etniczne) jak i na zewnątrz (narody sąsiednie).
Postawa nacjonalistyczna nie jest autonomiczną i kompletną ideologią, lecz zbiorem kilku zasad, które mogą być wyznawane przez różne odmiany prawicy lub lewicy. W historii występowały różne typy nacjonalizmów, np. narodowy konserwatyzm, narodowy liberalizm, narodowy radykalizm, narodowy socjalizm (nazizm), faszyzm.
W XIX-wiecznym nacjonalizmie istotnym elementem był darwinizm społeczny, który zakładał, że życiem społeczeństw rządzą te same zasady, co światem przyrody. Według nacjonalistycznej interpretacji historii świat był i jest areną walk pomiędzy różnymi narodami, z których tylko najsilniejsze mają prawo do przetrwania. Idee nacjonalistyczne często pojmują naród jako przede wszystkim etniczną wspólnotę krwi przez co często jest porównywany do rasizmu.
Nacjonalizm opowiada się za segregacją rasową przez co bywa określany jako odmiana ksenofobii. Natomiast jako element polityki zewnętrznej towarzyszy często imperialistycznej polityce państwa. Poglądy te przetrwały do lat trzydziestych XX w.
George Orwell w artykule Notes on nationalism (1945) jako nacjonalizm określił wszystkie ideologie, które klasyfikują ludzi według arbitralnie ustalonego kryterium na "złych" i "dobrych", wynosząc interes "swojej" grupy nad pojęcia dobra i zła (forma trybalizmu). Orwell odróżniał jednak w sposób wyraźny nacjonalizm od patriotyzmu. Wśród jawnie nacjonalistycznych ruchów politycznych wymieniał narodowy socjalizm, komunizm, syjonizm, antysemityzm, trockizm, katolicyzm polityczny, pacyfizm.Każde przekonanie, że z powodów narodowościowych czy też z powodu wyznawanej ideologii jesteśmy lepszymi od innych jest nie tylko głupie, ale wprost jest nośnikiem społecznego zła.> Czyż jednym nie wydaje się, iż są lepsi gdyż nie kamienują a drugim, gdyż nie jedzą mięsa?Ludziom przeróżne rzeczy się wydają i w przeróżne rzeczy wierzą. W większości przypadków uważamy sami siebie za lepszych, piękniejszych i mądrzejszych niż oceniają nas inni, ale nacjonalizm jest ideologią lub jej częścią związaną z narodowością i/lub religią i o tym tu pisałem. @@@ . |
#25 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | Odp: kto jest trepem? | > "Ludendorff zdaje się odwrócił to powiedzenie (czegóż się spodziewać po pruskim trepie) uznając, że polityka jest sposobem prowadzenia wojny metodami niesiłowymi".> Ludendorff nie był trepem - jakby Pan sobie życzył w swej antyniemieckiej obsesji.Pozwoliłem sobie na użycie słowa "trep" oznaczającego oficera w gwarze "starego wojska" w LWP.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
#26 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | Odp: Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy | > Clausewitz, Ludendorff, Guderian) położyli podwaliny pod sztukę wojenną obecnych czasów. Prawdopodobnie w całej historii ludzkiej cywilizacji nie było dnia, w którym w jakimś zakątku globu nie trwałby konflikt zbrojny. Jak się wydaje, siła militarna jest uniwersalnym ponadkulturowym językiem. Kiedy brakuje płaszczyzn porozumienia albo poziom frustracji społeczeństw przekracza masę krytyczną ludzie skaczą sobie do gardeł. Polityka zwraca tylko ów zorganizowany gniew w określonym kierunku. W skrajnych okolicznościach z każdego człowieka wyjdzie barbarzyńca.Pełna zgoda. Zaś polityka i wojna przenikają się w nowej syntezie już od czasów "zimnej wojny", uzyskując nowe odsłony w postaci "wojny przez pośredników" czy "wojny hybrydowej". Można obrazowo powiedzieć, że wojna i polityka to dwie strony tego samego medalu, którym jest odwieczny instynkt dominacji i niechęci do bycia zdominowanym.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
| Hodża (11172 punktów) | Odp: Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy | > >Wydaje się, że Bliski Wschód już wkrótce może zostać ogołocony z większości wartościowych, godnych obejrzenia atrakcji turystycznych...> Spójrzmy na to okiem historyka, a nie turysty...Szczerze powiedziawszy mnie najbardziej "podoba się" ujęcie przyrodnicze. Bliski Wschód jest/był wspaniały ze względu na przyrodę, która jednocześnie tak bardzo utrudnia egzystencję ludzką na tych terenach. Piękne są mury i rzeźby, cóż, kiedy za tym kryje się cierpienie i przemoc, bez których by nie wyrosły. Nie jest to więc piękno innego rodzaju, niż np. piękno kształtów ukwiałów czy mrowiska. Weźmy takie piramidy: wspaniałe osiągnięcie? A czemuż to widzimy w nim coś "wspanialszego" niż w kopcach termitów? Jakie istotne "dobro" zawarte jest w tych sztucznych górach?...
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
#28 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy | . > Jakie istotne "dobro" zawarte jest w tych sztucznych górach?...Dobro ludzkiej cywilizacji. @@@ . |
#29 4 na 4 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy | > W skrajnych okolicznościach z każdego człowieka wyjdzie barbarzyńca.Niekoniecznie, czego znanym przykładem są Sprawiedliwi wśród narodów świata, żeby po inne przykłady nie sięgać. Powiedziałbym raczej, że prawie z każdego człowieka może wyjść barbarzyńca i niekoniecznie w skrajnych okolicznościach, choć może bardziej zasadne byłoby stwierdzenie, iż nie trzeba być sadystą aby wziąć udział w masowych mordach. Do tego są zdolni nawet ludzie uważani za przyzwoitych, na który to temat istnieje obszerna literatura m.in. "Zrozumieć zagładę. Społeczna psychologia Holokaustu".
The only good is knowledge and the only evil is ignorance. |
#30 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Islamiści z IS wysadzili mury Niniwy | > Dobro ludzkiej cywilizacji.Co w takim razie z (np.) Auschwitz, z wojnami? Albo (w skali mikro) z wypadkiem z powodów czysto technicznych? Czy można cywilizację okreleślić jako dobrą en masse? Dla mnie cywilizacja jest skrajnie ambiwalentna. No i pozostaje kwestia "dobra" w ocenie cywilizacji. O jakie "dobro" chodzi? Bo chyba nie o moralne...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania. |
1 2 3 4 5 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|