 |
Kilka niewyjaśnionych spraw Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-03-2015 15:20 | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Kilka niewyjaśnionych spraw 0 na 2 | Dość sporo dyskutowałem z teistami wytykając im błędy. Jest jednak kilka spraw niewyjaśnionych i nimi chciałem się zająć w tym wątku po to żeby móc ostatecznie się z nimi rozprawić. Dla wygody zapiszę to w punktach: 1. W świecie obserwowanym przez nas każdy skutek ma swoją przyczynę (lub kilka przyczyn). Ale pierwsza przyczyna już nie może wpisywać się w ten schemat - musi być więc coś co istniało zawsze lub też wyłoniło się bez przyczyny. Zdaniem teistów tym czymś musi być Bóg istniejący poza czasem i przestrzenią (w innym wymiarze), nadrzędny nad materią. Ja nie chcę przyjmować takiego wyjaśnienia ale jakie są teoretycznie inne? To mieści się ponad granicą naszej percepcji, ponad logiką. 2. Świat sprawia wrażenie stworzonego celowo. Istnieją luki w teorii ewolucji. Kod DNA sprawia wrażenie, że jest napisany przez inteligentnego programistę (ale nie wszechmogącego ani dobrego). Organizmy to nie zlepek przypadkowo wyewoluowanych organów tylko spójna całość. Zakładając, że stworzył nas jakiś inny byt musielibyśmy przyjąć, że - jest on zły lub to my jesteśmy źli i nie mamy możliwości poznawczych żeby zrozumieć tego dobrego stwórcę - jest niedoskonały - nie ma empatii bądź nie ingeruje w swoje stworzenie bo nie może. - człowiek jest wtedy jakby jego własnością, niewolnikiem - stwórca nie chce się ujawniać. - świadomość musi mieć zawsze swój początek (nie może istnieć cały czas) więc musiała wyewoluować, wyłonić się z czegoś. Myślę, że pierwsza przyczyna nie mogła być świadoma. Teraz mniej ważne punkty: 3. Ludzie wierzący w Biblię mówią o proroctwach, które rzekomo miały się wypełnić. Ja jakoś tego nie widzę ale zastanawia mnie co sprawia, że oni w to wierzą. Jak wytłumaczyć komuś takiemu, że to bzdura tak żeby ten nie mógł nic już odpowiedzieć? 4. Astrologia w moim przypadku się dość dobrze sprawdza. Jak to możliwe? I nie chodzi tu o jakieś opisowe dyrdymały, które zawsze mogą podpasować do wszystkiego tylko o planety w odpowiednich domach i korelacje horoskopu w rodzinie i z osobami, z którymi mam bliższe więzi. grupovenus.com/personasi.asp Tu można sobie samemu sprawdzić czy faktycznie tak jest. Tu jest horoskop a na różnych stronach można znaleźć opisy co oznacza jakiś znak, planeta, dom. Ciekaw jestem czy u mnie to był tylko mega zbieg okoliczności. Jeśli to jest prawda to na jakiej zasadzie coś takiego działa? 5. Nie da rady wykluczyć spisku bo taki wynika z logiki. Tzn- wszędzie są ludzie, którzy oszukują, psychopaci a im wyżej tym jest ich więcej bo tacy ludzie dalej zachodzą i mają większe pragnienie władzy. A więc w polityce, zarządach wielkich korporacji musi być ich najwięcej co oznacza, że mogą nas oszukiwać dla swoich celów (pieniądze i władza). | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej..Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw |
Wszystko fikcje i złudzenia ludzkiego umysłu, oczywiście z wyjątkiem punktu piątego, który - gdy się jest paranoikiem - nie powinien wzbudzać żadnych wątpliwości.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
#2 8 na 8 | Andrzej Bogusławski (52294 punktów) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | . > Jest jednak kilka spraw niewyjaśnionych i nimi chciałem się zająć w tym wątku po to żeby móc ostatecznie się z nimi rozprawić.Może przed rozprawieniem się warto przeczytać co inni tu pisali. Tu taki maleńki wybór w części powiązanych z pytaniami: www.racjon(*).php/z,0/d,32/s,640660#w642948www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,646175#w646937www.racjon(*).php/z,0/d,18/s,492110#w496481www.racjon(*).php/z,0/d,32/s,557342#w560158www.racjon(*)m.php/z,0/d,7/s,524946#w525954www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,609205#w610291www.racjonalista.pl/forum.php/s,359277#w359468www.racjon(*)m.php/z,0/d,9/s,532005#w535514www.repozy(*) Sławomir Sztajer.pdfNa górze w pasku menu jest wyszukiwarka i warto z niej skorzystać, gdyż może się okazać, że sprawy dla nas niejasne zostały już tu dawno wyjaśnione i wtedy można pytania uszczegółowić bądź rozbudować, a nie powtarzać wciąż to samo. @@@ . |
#3 10 na 10 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | >1. W świecie obserwowanym przez nas każdy skutek ma swoją przyczynę (lub kilka przyczyn). [...] Ja nie chcę przyjmować takiego wyjaśnienia >ale jakie są teoretycznie inne? Lawrence Krauss "Wszechświat z niczego" i żadne teistyczne bzdurki potrzebne nie będą. >2. Świat sprawia wrażenie stworzonego celowo. Istnieją luki w teorii ewolucji. Kod DNA sprawia >wrażenie, że jest napisany przez inteligentnego programistę (ale nie wszechmogącego ani dobrego). Victor Stenger "God: The Failed Hypothesis" rozprawia się z celowością i zdaje się też z proroctwami. >Zakładając, że stworzył nas jakiś inny byt musielibyśmy przyjąć, że Najpierw ktoś stworzył tamten byt, co by oznaczało, iż również ów byt został przez kogoś stworzony, co by oznaczało, że... >3. Ludzie wierzący w Biblię mówią o proroctwach, które rzekomo miały się wypełnić. Ja jakoś tego nie >widzę ale zastanawia mnie co sprawia, że oni w to wierzą. Indoktrynacja i chciejstwo. Względnie kłamią. >Jak wytłumaczyć komuś takiemu, że to >bzdura tak żeby ten nie mógł nic już odpowiedzieć? Nijak. Jak niby wytłumaczysz coś wierzącemu? Toż powie, że ci łaski wiary brak czy coś takiego i po dyskusji.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance. |
#4 14 na 14 | KORUND (4922 punktów) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | >2. Świat sprawia wrażenie stworzonego celowo. -Nic podobnego. Wszystko sprawia wrażenie chaosu, przypadków i zbiegów okoliczności. i tak właśnie jest. >Istnieją luki w teorii ewolucji. -Na pewno masz luki w wiedzy o teorii ewlucji, albo niemal jej nie posiadasz. Akurat teorii niczego nie brakuje. Proces jest prosty jak budowa cepa. Mutacje + dobór naturalny, czyli przechodzenie do nastepnego etapu organizmów posiadających kod genetyczny, który im to umożliwił. Jeżeli chodzi ci o jakiś ciąg organizmów, wszystkie formy przejściowe, od komórki do człowieka, to chyba nie oczekujesz, że wszystkie mogą być poznane? Zanim nastał człowiek i rozpoczął rozważania na ten temat nikt nie gromadził dla nas eksponatów w gablotakch. O jakie luki więc chodzi?
>Kod DNA sprawia wrażenie, że jest napisany przez inteligentnego programistę (ale nie wszechmogącego ani dobrego). -A co w nim tak inteligentnego? Te wszelkie dewiacje, choroby, upośledzenia jakie mogą powstać przy jego uszkodzeniu?
>Organizmy to nie zlepek przypadkowo wyewoluowanych organów tylko spójna całość. -Pogrążasz się niczym nieuzasadnionymi stwierdzeniami.
>4. Astrologia w moim przypadku się dość dobrze sprawdza. Jak to możliwe? -Niemożliwe i nieprawdziwe. Totalny absurd. Chcesz wytykać błędy teistom, sam wierząc w nie mniejsze nonsensy? Mechanizm ich dopasowywania do rzeczywistości i oszukiwania samego siebie jest podobny jak w przypadku religijnych mitów. |
#5 4 na 4 | Episode_2 (3284 punktów) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | > 4. Astrologia w moim przypadku się dość dobrze sprawdza. Jak to możliwe? I nie chodzi tu o jakieś> opisowe dyrdymały, które zawsze mogą podpasować do wszystkiego tylko o planety w odpowiednich domach> i korelacje horoskopu w rodzinie i z osobami, z którymi mam bliższe więzi.> grupovenus.com/personasi.asp Tu można sobie samemu sprawdzić czy faktycznie tak jest. Tu jest> horoskop a na różnych stronach można znaleźć opisy co oznacza jakiś znak, planeta, dom. Ciekaw> jestem czy u mnie to był tylko mega zbieg okoliczności. Jeśli to jest prawda to na jakiej zasadzie> coś takiego działa?Zrób taki eksperyment. Wybierz fikcyjną datę urodzenia dla siebie i osób w rodzinie i zrób sobie taki sam horoskop, jak zrobiłeś dla prawdziwych dat. Zobaczymy co wyjdzie. |
#6 -1 na 7 | Brzostowski (7067 punktów) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | >Dość sporo dyskutowałem ... żeby móc ostatecznie się z nimi rozprawić. Niestety kolego, nie rozprawisz się z problemem istnienia lub nie boga, nie ma na to aktualnie szansy, możemy się oczywiście intelektualnie pobawić, ale pamiętaj - na rozstrzygniecie szans nie ma. 1. Masz rację, że skutek ma przyczynę i wg aktualnej wiedzy naukowej to podejsćie najbardziej prawdopodobne. Masz rację, że są dwie najbardziej prawdopodobne możliwości: "od zawsze" lub "bez przyczyny". Jedna opcja drugiej przeczy i jestesmy w "ciemnej dupie" w tej sprawie. Tyle nauka i logika.
Wiara natomiast jest rodzajem intuicji, 6 zmysłu, przekonania, czucia, że istnieje inteligentny, potężny byt (zwyczajowo zwany bogiem). Ta intuicja nie rozstrzyga czy byt ten był "od zawsze" czy powstał "bez przyczyny". To przekonanie daje tylko info - istnieje ON.
Ja GO "czuję", Ty nie musisz. Nie musisz się z niczym rozprawiać, nie chcesz - nie wierz, Twoja sprawa.
Ja, teista chętnie pozostawę tę kwęstię ("od zawsze" lub "bez przyczyny") do rozpracowania Wam - racjonalistom. Jak już ustalicie, poproszę o wnioski.
Pytasz o inne teoretyczne możliwości. Istnieją, np: - materia i energia "staje się" cały czas, nie było żadnego początku, żadnej pierwszej przyczyny, żadnego "od zawsze", po prostu "staje się" i już, znika i staje się, ale nie musi.
2. Nie sądzę, aby świat sprawiał wrażenie stworzonego celowo. Możesz to wyjaśnić? >Zakładając, że stworzył nas jakiś inny byt musielibyśmy przyjąć, że jest on zły lub to my jesteśmy źli i nie mamy możliwości poznawczych żeby zrozumieć tego dobrego stwórcę, To nie prawda. Bóg nie musi być zły - wystarczy przyjąć (co jest dość prawdopodobne, o ile ON istnieje), że GO nie rozumiemy. My też nie musimy być źli, niby dlaczego? >- jest niedoskonały, Dlaczego? >- nie ma empatii bądź nie ingeruje w swoje stworzenie bo nie może. Eeee? Ma empatię i nie chce ingerować. >- człowiek jest wtedy jakby jego własnością, niewolnikiem Wolna wola? >- stwórca nie chce się ujawniać. To możliwe. >- świadomość musi mieć zawsze swój początek (nie może istnieć cały czas) więc musiała wyewoluować, Niekoniecznie. Skoro świat mógł powstać z niczego (bez przyczyny) - jedna z opcji, to dlaczego świadomość nie mogła tak powstać? Nie widzę powodu. >wyłonić się z czegoś. Myślę, że pierwsza przyczyna nie mogła być świadoma. Dlaczego? >Teraz mniej ważne punkty: Olewa je zatem.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73 |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | Dziękuję za tytuły, na pewno przeczytam. > Najpierw ktoś stworzył tamten byt, co by oznaczało, iż również ów byt został przez kogoś stworzony, co by oznaczało, że...No właśnie w przypadku boga jest taki argument, że aby pierwsza przyczyna była wyjaśniona jedynie byt, który mógł istnieć zawsze można przyjąć za taką przyczynę a taki byt musiałby istnieć w wyższym wymiarze. No więc trzeba albo obalić istnienie takiego wymiaru (nie da rady tak jak z obaleniem potwora spaghetti) albo wymyślić szereg innych hipotez i zrównać je z tą jedną żeby nie byłą ona zbyt ważna. > >3. Ludzie wierzący w Biblię mówią o proroctwach, które rzekomo miały się wypełnić. Ja jakoś tego nie> >widzę ale zastanawia mnie co sprawia, że oni w to wierzą.> Indoktrynacja i chciejstwo. Względnie kłamią.Też tak myślę tylko, że tu powstaje pytanie skąd wzięła się pierwsza wersja - był jakieś proroctwa w ST i wypełniły się rzekomo w NT ale przecież to ma wielu autorów, którzy zresztą są dla nas nieznani i niespecjalnie mieli jakiś interes w indoktrynacji. To działo się dopiero później, jakoś tak chyba za sprawą Konstantyna Wielkiego. |
#8 -2 na 6 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | > >2. Świat sprawia wrażenie stworzonego celowo.> -Nic podobnego. Wszystko sprawia wrażenie chaosu, przypadków i zbiegów okoliczności. i tak właśnie jest.Nie za bardzo. > >Istnieją luki w teorii ewolucji.> -Na pewno masz luki w wiedzy o teorii ewlucji, albo niemal jej nie posiadasz. Akurat teorii niczego nie brakuje. Proces jest prosty jak budowa cepa. Mutacje + dobór naturalny, czyli przechodzenie do nastepnego etapu organizmów posiadających kod genetyczny, który im to umożliwił. Jeżeli chodzi ci o jakiś ciąg organizmów, wszystkie formy przejściowe, od komórki do człowieka, to chyba nie oczekujesz, że wszystkie mogą być poznane? Zanim nastał człowiek i rozpoczął rozważania na ten temat nikt nie gromadził dla nas eksponatów w gablotakch. O jakie luki więc chodzi?Od razu pakujesz mnie do szufladki a ja teorię ewolucji bardzo dobrze znam. Problem jest właśnie w tych mutacjach. Dobór naturalny działa i ma się dobrze ale nie ma mowy o udokumentowanych mutacjach, które zmieniają w tak krótkim czasie w wyższe organizmy. Wręcz jest dowód matematyczny na to, że od wielkiego wybuchu życie nie mogło się tak szybko rozwinąć. Tzn mogło ale prawdopodobieństwo tego jest bardzo małe. > >Kod DNA sprawia wrażenie, że jest napisany przez inteligentnego programistę (ale nie wszechmogącego ani dobrego).> -A co w nim tak inteligentnego? Te wszelkie dewiacje, choroby, upośledzenia jakie mogą powstać przy jego uszkodzeniu?Ten argument, który podajesz obala istnienie wszechmocnego stwórcy a ja o takim nie piszę. Po prostu ktoś mógł to stworzyć bo jednak kod to coś co się pisze, tworzy. Myślisz, że powstał losowo? To tak jakbyś wsadził losowo zapisane płytki do napędów CD i z któregoś miałaby pójść muzyka. To jest możliwe a nawet pewne gdybyśmy założyli, że faktycznie losowe mutacje są częste. Poza tym organizm ma funkcje naprawcze DNA. > >Organizmy to nie zlepek przypadkowo wyewoluowanych organów tylko spójna całość.> -Pogrążasz się niczym nieuzasadnionymi stwierdzeniami.To akurat uzasadnione twierdzenie i wynika ze znajomości działania ludzkiego organizmu. Poszczególne części mózgu odpowiadają za poszczególne funkcje i są skorelowane z organami ciała. I to mi właśnie nie daje spokoju. To i fakt, że DNA jest kodem, który musiał jakoś powstać i jeszcze ta pierwsza przyczyna. Nie analizuję specjalnie takich idiotyzmów jak doktryna chrześcijańska bo to dziadostwo obaliłem już będąc w gimnazjum  > >4. Astrologia w moim przypadku się dość dobrze sprawdza. Jak to możliwe?> -Niemożliwe i nieprawdziwe. Totalny absurd. Chcesz wytykać błędy teistom, sam wierząc w nie mniejsze nonsensy? Mechanizm ich dopasowywania do rzeczywistości i oszukiwania samego siebie jest podobny jak w przypadku religijnych mitów.No właśnie niespecjalnie w to wierzę a już na pewno nie chcę wierzyć w takie pierdoły. I nie wierzyłbym w to wcale gdyby nie to, że to faktycznie się sprawdza. Większość osób odrzuca to z góry bo nie ma przesłanek na to, że to mogłoby działać. Też tak postępowałem dopóki nie okazało się, że znajoma się w to bawi i sprawdziła mi kilka rzeczy - to się niestety zgadza. Teistom wytykam błędy bo je cały czas popełniają. Po prostu te kilka podpunktów nie pasują mi do ogólnej teorii, światopoglądu. Większość ich argumentów to bzdury, które obalałem już jako dziecko  |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | Nic nie wyszło. Robiłem tak. I to jest dla mnie dość dziwna sprawa - całkiem możliwe jest to, że akurat przypadkiem u mnie i znajomych osób, które sprawdziłem to się faktycznie sprawdza. W końcu nie jest to niemożliwa konfiguracja choć rzadka. Dlatego dałem tutaj link i jestem ciekaw co Wam wyjdzie  |
#10 2 na 2 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | Dziękuję za linki ale nie znajduję tutaj jednoznacznej odpowiedzi na moje wątpliwości. |
#11 2 na 2 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | > 1. Masz rację, że skutek ma przyczynę i wg aktualnej wiedzy naukowej to podejsćie najbardziej prawdopodobne. Masz rację, że są dwie najbardziej prawdopodobne możliwości: "od zawsze" lub "bez przyczyny". Jedna opcja drugiej przeczy i jestesmy w "ciemnej dupie" w tej sprawie. Tyle nauka i logika.Od zawsze - a czy coś mogło być przed BB? bez przyczyny - czyli wychodziłoby na to, że prawo przyczyny i skutku traci tutaj sens? > Wiara natomiast jest rodzajem intuicji, 6 zmysłu, przekonania, czucia, że istnieje inteligentny, potężny byt (zwyczajowo zwany bogiem). Ta intuicja nie rozstrzyga czy byt ten był "od zawsze" czy powstał "bez przyczyny". To przekonanie daje tylko info - istnieje ON.> Ja GO "czuję", Ty nie musisz. Nie musisz się z niczym rozprawiać, nie chcesz - nie wierz, Twoja sprawa.Ja na wiarę nic nie przyjmę. Po pierwsze nie mam takich przeczuć a po drugie żeby coś twierdzić muszę wiedzieć dlaczego tak sądzę. W przeciwnym wypadku uznaję, że to tylko omyłka bo przeczucia przeważnie są mylące i dlatego w ewolucji wygrywa logika. A teraz tak: istnieje prawda -> prawda jest taka, że bóg istnieje albo że nie istnieje -> w zależności od tego, która wersja jest prawdziwa powinno się postępować inaczej > - materia i energia "staje się" cały czas, nie było żadnego początku, żadnej pierwszej przyczyny, żadnego "od zawsze", po prostu "staje się" i już, znika i staje się, ale nie musi.Z jakiej przyczyny? Materii w kosmosie zdaje się, że ubywa. > To nie prawda. Bóg nie musi być zły - wystarczy przyjąć (co jest dość prawdopodobne, o ile ON istnieje), że GO nie rozumiemy. My też nie musimy być źli, niby dlaczego?Nie ma powodu żeby tak przyjmować. Skoro mamy takie narzędzia jak logika i ocena a wg niej akurat Bóg wypadłby źle to dlaczego miałbym przyjmować, że widocznie dla Boga logika jest inna? > Eeee? Ma empatię i nie chce ingerować.Jeśli nie chce ingerować to nie ma empatii. Albo nic nie zmienia bo nie ma jak, mimo empatii. > >- człowiek jest wtedy jakby jego własnością, niewolnikiem> Wolna wola?Mit, bzdura. Wola tak ale zdeterminowana a nie wolna. I skoro nie znamy KAŻDEJ konsekwencji wyboru nie możemy mówić o wolności. Albo jeśli wiemy, że są wybory ale z jednego wynika korzyść a z drugiego nie - wolimy ten bez korzyści bo tak mamy zakodowane w głowie (np wybór życiowej partnerki i wolę tę gorszą a z rozsądku wybrałbym inną ale mi się nie podoba, albo wybór jedzenia między smacznym a zdrowym). > Niekoniecznie. Skoro świat mógł powstać z niczego (bez przyczyny) - jedna z opcji, to dlaczego świadomość nie mogła tak powstać? Nie widzę powodu.Bo świadomość nie może być siłą sprawczą nad materią. Jeśli jest to musi już coś wiedzieć np jak to wszystko działa. > >wyłonić się z czegoś. Myślę, że pierwsza przyczyna nie mogła być świadoma.> Dlaczego?Skąd miała świadomość skoro nie mogła obserwować przyczyn i skutków i wyciągnąć z tego wniosków? Musiałaby od razu wiedzieć wszystko. Wtedy jednak świat byłby lepszy. |
#12 15 na 15 | setarkos (10757 punktów) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | > 1. W świecie obserwowanym przez nas każdy skutek ma swoją przyczynę (lub kilka przyczyn).Lub więcej niż kilka (albo i więcej niż skończenie wiele). > pierwsza przyczyna już nie może wpisywać się w ten schematSkąd nagle (przy dopuszczeniu wielu przyczyn) mowa o jednej przyczynie? Jak ją ktoś wybrał/wyróżnił i w dodatku (bezczelnie) nazwał pierwszą? > musi być więc coś co istniało zawszeOK - załóżmy, że od zawsze było wiele przyczyn > Zdaniem teistów tym czymś musi być BógJak wyliczyli, że jeden (bo już jak zwał, tak zwał)? > istniejący poza czasem i przestrzenią (w innym wymiarze), nadrzędny nad materią.Może chodzi im np. o przepis na majonez, który może istnieć bez oliwy i bez jaj a nawet bez musztardy, gdyż jest po prostu zapisany w notesiku. Jeśli zaś pojawią się odpowiednie składniki i wola (powiedzmy, że boska), to majonez zmartwychwstaje, w konkret się przeradza, słowo ciałem się staje.. - istny cud. Serdecznie pozdrawiam - nad innymi niewyjaśnionymi sprawy pomyślę, gdy nadejdzie odpowiednie natchnienie.  |
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | Świetny post. O coś takiego mi chodziło  Dzięki i pozdrawiam  |
#14 4 na 4 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | > Dziękuję za tytuły, na pewno przeczytam.Warto. > No właśnie w przypadku boga jest taki argument, że aby pierwsza przyczyna była wyjaśniona jedynie byt, który mógł istnieć zawsze można przyjąć za taką przyczynę a taki byt musiałby istnieć w wyższym wymiarze.Jakie niby dowody są na ów wyższy wymiar (boga łaskawie zostawiam w spokoju)? > No więc trzeba albo obalić istnienie takiego wymiaru (nie da rady tak jak z obaleniem potwora spaghetti)Nie trzeba bo to tylko bełkot bez cienia dowodu. Twierdzenie rzucone bez dowodu, bez dowodu można odrzucić. > albo wymyślić szereg innych hipotez i zrównać je z tą jedną żeby nie byłą ona zbyt ważna.Ona jest w ogóle nieważna bo jest stekiem bzdur - wszystko ma swoją przyczynę ale mzimu nie a do tego jeszcze jakiś wyższy wymiar, który zdaje się również żadnej przyczyny nie ma. > Też tak myślę tylko, że tu powstaje pytanie skąd wzięła się pierwsza wersja - był jakieś proroctwa w ST i wypełniły się rzekomo w NT ale przecież to ma wielu autorów, którzy zresztą są dla nas nieznani i niespecjalnie mieli jakiś interes w indoktrynacji.Rzekomo. Zresztą co za problem napisać, że jakieś proroctwo się wypełniło, owce i tak uwierzą. I dlaczego nie mieli interesu w indoktrynacji? Sekty już tak mają, iż szukają nowych naiwnych, jakoby spełnione proroctwo może być świetnym "dowodem".
The only good is knowledge and the only evil is ignorance. |
#15 4 na 4 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw | > Od zawsze - a czy coś mogło być przed BB?Zdaje się, że nie było żadnego przed WW skoro czas powstał dopiero na wskutek WW. > bez przyczyny - czyli wychodziłoby na to, że prawo przyczyny i skutku traci tutaj sens?To religijna pierwsza przyczyna traci sens - przy cokolwiek ryzykownym założeniu, iż go miała.
The only good is knowledge and the only evil is ignorance. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|