Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kilka niewyjaśnionych spraw

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
08-03-2015 15:20olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Kilka niewyjaśnionych spraw
0 na 2
Dość sporo dyskutowałem z teistami wytykając im błędy. Jest jednak kilka spraw niewyjaśnionych i nimi chciałem się zająć w tym wątku po to żeby móc ostatecznie się z nimi rozprawić.

Dla wygody zapiszę to w punktach:

1. W świecie obserwowanym przez nas każdy skutek ma swoją przyczynę (lub kilka przyczyn). Ale pierwsza przyczyna już nie może wpisywać się w ten schemat - musi być więc coś co istniało zawsze lub też wyłoniło się bez przyczyny. Zdaniem teistów tym czymś musi być Bóg istniejący poza czasem i przestrzenią (w innym wymiarze), nadrzędny nad materią. Ja nie chcę przyjmować takiego wyjaśnienia ale jakie są teoretycznie inne? To mieści się ponad granicą naszej percepcji, ponad logiką.

2. Świat sprawia wrażenie stworzonego celowo. Istnieją luki w teorii ewolucji. Kod DNA sprawia wrażenie, że jest napisany przez inteligentnego programistę (ale nie wszechmogącego ani dobrego). Organizmy to nie zlepek przypadkowo wyewoluowanych organów tylko spójna całość.

Zakładając, że stworzył nas jakiś inny byt musielibyśmy przyjąć, że
- jest on zły lub to my jesteśmy źli i nie mamy możliwości poznawczych żeby zrozumieć tego dobrego stwórcę
- jest niedoskonały
- nie ma empatii bądź nie ingeruje w swoje stworzenie bo nie może.
- człowiek jest wtedy jakby jego własnością, niewolnikiem
- stwórca nie chce się ujawniać.
- świadomość musi mieć zawsze swój początek (nie może istnieć cały czas) więc musiała wyewoluować, wyłonić się z czegoś. Myślę, że pierwsza przyczyna nie mogła być świadoma.

Teraz mniej ważne punkty:

3. Ludzie wierzący w Biblię mówią o proroctwach, które rzekomo miały się wypełnić. Ja jakoś tego nie widzę ale zastanawia mnie co sprawia, że oni w to wierzą. Jak wytłumaczyć komuś takiemu, że to bzdura tak żeby ten nie mógł nic już odpowiedzieć?

4. Astrologia w moim przypadku się dość dobrze sprawdza. Jak to możliwe? I nie chodzi tu o jakieś opisowe dyrdymały, które zawsze mogą podpasować do wszystkiego tylko o planety w odpowiednich domach i korelacje horoskopu w rodzinie i z osobami, z którymi mam bliższe więzi. grupovenus.com/personasi.asp Tu można sobie samemu sprawdzić czy faktycznie tak jest. Tu jest horoskop a na różnych stronach można znaleźć opisy co oznacza jakiś znak, planeta, dom. Ciekaw jestem czy u mnie to był tylko mega zbieg okoliczności. Jeśli to jest prawda to na jakiej zasadzie coś takiego działa?

5. Nie da rady wykluczyć spisku bo taki wynika z logiki. Tzn- wszędzie są ludzie, którzy oszukują, psychopaci a im wyżej tym jest ich więcej bo tacy ludzie dalej zachodzą i mają większe pragnienie władzy. A więc w polityce, zarządach wielkich korporacji musi być ich najwięcej co oznacza, że mogą nas oszukiwać dla swoich celów (pieniądze i władza).
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej..
#16
09-03-2015 11:16
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi olson
.
>Dziękuję za linki ale nie znajduję tutaj jednoznacznej odpowiedzi na moje wątpliwości.
Wiem, co wkleiłem i dlatego dalej napisałem: "Na górze w pasku menu jest wyszukiwarka i warto z niej skorzystać, gdyż może się okazać, że sprawy dla nas niejasne zostały już tu dawno wyjaśnione i wtedy można pytania uszczegółowić bądź rozbudować, a nie powtarzać wciąż to samo". Aby coś tam wiedzieć potrzebny jest własny wysiłek intelektualny. To co łatwo dostajemy jest najczęściej mało wartościowe . www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,651628#w654940

@@@
.

#17
09-03-2015 11:44
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi Brzostowski
.
>Niestety kolego, nie rozprawisz się z problemem istnienia lub nie boga, nie ma na to aktualnie szansy, możemy się oczywiście intelektualnie pobawić, ale pamiętaj - na rozstrzygniecie szans nie ma.
A po jakiego diabła rozprawiać się z tym co nie istnieje, a nawet nie zostało w sposób możliwy do weryfikacji zdefiniowane. Krasnoludy i Baby Jagi - są bardziej barwne i też się nikt poważnie nie bawi udowodnianie ich nieistnienia. www.racjon(*).php/s,640660/z,0/d,33#w643122

>Jedna opcja drugiej przeczy i jestesmy w "ciemnej dupie" w tej sprawie.
To gdzie Pan siedzi to Pańska sprawa, ale Pański punkt siedzenia nic nam nie mówi o tym, gdzie są inni.

>Tyle nauka i logika.
A co Szanowny Pan wie o nauce i logice?
www.racjon(*)m.php/z,0/d,6/s,627117#w634014

>Wiara natomiast jest rodzajem intuicji, 6 zmysłu, przekonania, czucia, że istnieje inteligentny, potężny byt (zwyczajowo zwany bogiem). Ta intuicja nie rozstrzyga czy byt ten był "od zawsze" czy powstał "bez przyczyny". To przekonanie daje tylko info - istnieje ON.
Nietrudno zrozumieć, dlaczego człowiek z gminu nienawidzi nauki. Nienawidzi jej, ponieważ jest złożona, ponieważ
w sposób niemożliwy do zniesienia obciąża jego ograniczoną zdolność pojmowania. Szuka więc zawsze drogi na skróty.


>Ignoruję Bogusławskiego
www.racjon(*)m.php/z,0/d,2/s,655527#w657889
Nic dziwnego.

@@@
.

#18
09-03-2015 13:01
 Ocena 3 na 3
Kowalski4 (762 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
>1. W świecie obserwowanym przez nas każdy skutek ma swoją przyczynę (lub kilka przyczyn).
A zjawiska w fizyce kwantowej? Tam, gdzie mowa o 'fali prawdopodobieństwa'?
Nie twierdze, że w fizyce kwantowej należy szukać praprzyczyny, ale że stanowi ona przykład, jak bardzo ograniczone jest nasze postrzeganie świata. Czym bliżej wielkiego wybuchu, tym mniej ma ono wspólnego z rzeczywistością.

>2. Świat sprawia wrażenie stworzonego celowo.
Tylko wrażenie. To dość przestarzałe widzenie świata, nawet jeśli łączące fizykę i Darwina, to jednak w oparciu o schematy św. Tomasza z Akwinu.
W ewolucji nie ma celu. Jest optymalizacja, ale bardzo 'krótkowzroczna' -- to zupełnie wystarczy do dużych zmian.
(Przykład 'z innej beczki' -- czy woda ma cel wydrążenia jaskini? A przecież to (czasem) robi...)

>3. Ludzie wierzący w Biblię mówią o proroctwach, które rzekomo miały się wypełnić.
>4. Astrologia w moim przypadku się dość dobrze sprawdza. Jak to możliwe?
Ludzie wierzą w horoskopy. I proroctwa. To prawie to samo.
Chodzi o to, że dostrzegamy wzorzec, którego szukamy. Zwłaszcza, jeśli się go określi bardzo ogólnie, tak jak horoskop, albo proroctwo.

>5. Nie da rady wykluczyć spisku bo taki wynika z logiki.
Brzytwa Ockhama jest świetnym lekarstwem na zbyt wiele możliwości, których się nie da wykluczyć. A mogę Cię zapewnić, że jestem w stanie wymyślić spiski bardziej pomysłowe i wiarygodne niż wszyscy spiskofile razem wzięci

#19
09-03-2015 15:23
 Ocena-3 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
>Dość sporo dyskutowałem z teistami wytykając im błędy.
Teiści, z którymi dyskutowałeś zapewne Tobie wytykali błędy.
>Jest jednak kilka spraw niewyjaśnionych i nimi chciałem się zająć w tym wątku po to żeby móc ostatecznie się z nimi rozprawić.
Czyli uważasz, że z tamtymi już się rozprawiłeś, czy ktoś to zweryfikował?
>1. W świecie obserwowanym przez nas każdy skutek ma swoją przyczynę (lub kilka przyczyn). Ale pierwsza przyczyna już nie może wpisywać się w ten schemat - musi być więc coś co istniało zawsze
Tak.
>lub też wyłoniło się bez przyczyny.
Nauka nie zna takiego przypadku.
>Zdaniem teistów tym czymś musi być Bóg istniejący poza czasem i przestrzenią (w innym wymiarze), nadrzędny nad materią. Ja nie chcę przyjmować takiego wyjaśnienia ale jakie są teoretycznie inne?
Nie ma.
>To mieści się ponad granicą naszej percepcji, ponad logiką.
Co, że materia (czasoprzestrzeń) powstała z Boga=Ducha? To proste do pojęcia i logiczne.
>2. Świat sprawia wrażenie stworzonego celowo.
Wszystko na to wskazuje, że jest stworzony celowo.
>Istnieją luki w teorii ewolucji.
Tablica Mendelejewa też zawierała kiedyś zaledwie 66 pierwiastków, dzisiaj obejmuje już 114 ...
>Kod DNA sprawia wrażenie, że jest napisany przez inteligentnego programistę
No tak.
>(ale nie wszechmogącego ani dobrego).
Dlaczego nie dobrego?
>Zakładając, że stworzył nas jakiś inny byt musielibyśmy przyjąć, że - jest on zły lub to my jesteśmy źli i nie mamy możliwości poznawczych żeby zrozumieć tego dobrego stwórcę
Mamy możliwości poznawcze, potrafimy odróżnić dobro od zła.
>- jest niedoskonały
Dlaczego?
>- nie ma empatii bądź nie ingeruje w swoje stworzenie bo nie może.
Ma empatię i ingeruje ewolucyjnie.
>- człowiek jest wtedy jakby jego własnością, niewolnikiem
Jakby niewolnikami są rośliny i zwierzęta, człowiek otrzymał wolność.
>- stwórca nie chce się ujawniać.
Oczekujesz, że "wyjrzy zza chmury i pomacha do Ciebie"?
>- świadomość musi mieć zawsze swój początek (nie może istnieć cały czas) więc musiała wyewoluować, wyłonić się z czegoś.
Świadomość człowieka wyewoluowała, boska jest wieczna.
>Myślę, że pierwsza przyczyna nie mogła być świadoma.
Myślę, że pierwsza przyczyna jest świadoma.
>3. Ludzie wierzący w Biblię mówią o proroctwach, które rzekomo miały się wypełnić. Ja jakoś tego nie widzę ale zastanawia mnie co sprawia, że oni w to wierzą.
Indoktrynacja, łatwowierność, głupota etc.
>Jak wytłumaczyć komuś takiemu, że to bzdura tak żeby ten nie mógł nic już odpowiedzieć?
Uciąć mu język?
>4. Astrologia w moim przypadku się dość dobrze sprawdza. Jak to możliwe?
Przypadek, Bóg, Kosmiczne Prawo, Samookłamywanie się...?
>I nie chodzi tu o jakieś opisowe dyrdymały, które zawsze mogą podpasować do wszystkiego tylko o planety w odpowiednich domach
To ciekawe; "planety w odpowiednich domach", możesz coś więcej o tym napisać?
>Ciekaw jestem czy u mnie to był tylko mega zbieg okoliczności.
Też jestem ciekaw; "mega"?, bo nic konkretnego nie napisałeś?
>5. Nie da rady wykluczyć spisku bo taki wynika z logiki. Tzn- wszędzie są ludzie, którzy oszukują, psychopaci a im wyżej tym jest ich więcej bo tacy ludzie dalej zachodzą i mają większe pragnienie władzy. A więc w polityce, zarządach wielkich korporacji musi być ich najwięcej co oznacza, że mogą nas oszukiwać dla swoich celów (pieniądze i władza).
Ludzie oszukują to fakt, ale to nie spisek, z logiki wynika, że to niewiedza, iż prawdziwą wartością jest życie duchowe, a nie władza i pieniądze.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#20
09-03-2015 18:03
 Ocena 1 na 1
Rafał Poniecki (7132 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
>> A więc w polityce, zarządach wielkich korporacji musi być ich najwięcej co oznacza, że mogą
nas oszukiwać dla swoich celów (pieniądze i władza).<<
No i jest taka korporacja, która posługuje się pojęciem boga, aby oszwabiać kogo się da.
Ale...
Co mnie może obchodzić jakis bóg, który się mną nie interesuje?
Z tych zainteresowanych, co to jeszcze może mi przy...ć, to jest niejaki JAHWE. Ale z tego co o nim mówią ci, którzy coś podobno wiedzą, wynika, że ten bóg jest wewnętrznie sprzeczny, czyli że nie tylko nie istnieje, ale nawet istnieć nie może. (vide: wszechwiedza i wszechmoc).
Tak więc cała dyskusja jest jałowym biciem piany. KROPKA.

#21
09-03-2015 18:07
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi olson
>>1. Masz rację, że skutek ma przyczynę i wg aktualnej wiedzy naukowej to podejsćie najbardziej prawdopodobne. Masz rację, że są dwie najbardziej prawdopodobne możliwości: "od zawsze" lub "bez przyczyny". Jedna opcja drugiej przeczy i jestesmy w "ciemnej dupie" w tej sprawie. Tyle nauka i logika.
>Od zawsze - a czy coś mogło być przed BB?
Oczywiście że mogło i wszystko wskazuje na to, że coś istniało. "Od zawsze" bowiem to ciąg zdarzeń, a nie czas.
>bez przyczyny - czyli wychodziłoby na to, że prawo przyczyny i skutku traci tutaj sens?
Skoro rozważamy dwie możliwe opcje - to takie one są. Przyczyna i skutek w tej opcji pojawiły się wraz ze światem.
>>Wiara natomiast jest rodzajem intuicji...
>Ja na wiarę nic nie przyjmę...
To bardzo dobrze, to ułatwi nam dyskusję.
>A teraz tak:
>istnieje prawda -> prawda jest taka, że bóg istnieje albo że nie istnieje -> w zależności od tego, która wersja jest prawdziwa powinno się postępować inaczej
No, nie do końca tak jest. Istnienie boga lub nie, nie determinuje obowiązku takiego lub innego zachowania. Wg ateistów boga nie ma i żyją prawie tak samo jak by byli wierzącymi, poza brakiem modłów i kilku grup zachowań obyczajowych nie ma większej różnicy pomiędzy statystycznym ateistą a teistą.
>>- materia i energia "staje się" cały czas, nie było żadnego początku, żadnej pierwszej przyczyny, żadnego "od zawsze", po prostu "staje się" i już, znika i staje się, ale nie musi.
>Z jakiej przyczyny? Materii w kosmosie zdaje się, że ubywa.
Bez przyczyny, to 3 opcja, teoretyczna.
>>To nie prawda. Bóg nie musi być zły - wystarczy przyjąć (co jest dość prawdopodobne, o ile ON istnieje), że GO nie rozumiemy. My też nie musimy być źli, niby dlaczego?
>Nie ma powodu żeby tak przyjmować. Skoro mamy takie narzędzia jak logika i ocena a wg niej akurat Bóg wypadłby źle to dlaczego miałbym przyjmować, że widocznie dla Boga logika jest inna?
Bo to logiczne! Jeśli założymy, roboczo, że bóg istnieje, to konsekwencje tegoż założenia są oczywiste: jest to byt potężny, inteligentny, a więc prawdopodobne jest iż dla nas niezrozumiały. Stąd przyjmowanie że jego sposób patrzenia jest inny (inna logika) jest całkiem uzasadnione.
>>Eeee? Ma empatię i nie chce ingerować.
>Jeśli nie chce ingerować to nie ma empatii. Albo nic nie zmienia bo nie ma jak, mimo empatii.
To zbyt daleko idące wnioski. Na jakiej podstawie przyjmujesz, że brak ingerencji determinuje brak empatii?
>>>- człowiek jest wtedy jakby jego własnością, niewolnikiem
>>Wolna wola?
>Mit, bzdura. Wola tak ale zdeterminowana a nie wolna. I skoro nie znamy KAŻDEJ konsekwencji wyboru nie możemy mówić o wolności. Albo jeśli wiemy, że są wybory ale z jednego wynika korzyść a z drugiego nie - wolimy ten bez korzyści bo tak mamy zakodowane w głowie (np wybór życiowej partnerki i wolę tę gorszą a z rozsądku wybrałbym inną ale mi się nie podoba, albo wybór jedzenia między smacznym a zdrowym).
Dziwnie pojmujesz wolność. Wg mnie jest to możliwość wyboru w danym czasie, ograniczona ale jednak wolność.
>>Niekoniecznie. Skoro świat mógł powstać z niczego (bez przyczyny) - jedna z opcji, to dlaczego świadomość nie mogła tak powstać? Nie widzę powodu.
>Bo świadomość nie może być siłą sprawczą nad materią. Jeśli jest to musi już coś wiedzieć np jak to wszystko działa.
Nie musi. Po prostu materia, energia, świadomość są elementami świata i mogły powstać w tej samej chwili.
>>>wyłonić się z czegoś. Myślę, że pierwsza przyczyna nie mogła być świadoma.
>>Dlaczego?
>Skąd miała świadomość skoro nie mogła obserwować przyczyn i skutków i wyciągnąć z tego wniosków? Musiałaby od razu wiedzieć wszystko. Wtedy jednak świat byłby lepszy.
Jeśli rozważamy opcję, że była pierwsza przyczyna, to nie ma powodu zakładać, iż nie mogła być świadoma. Mogła wiedzieć wszystko, to jej nie przeszkadzało stworzyć świat, który Ty odbierasz jako niedoskonały.


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

#22
09-03-2015 18:09
 Ocena-1 na 3
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
Niech pański post powyżej będzie wyznacznikiem pańskiej kultury i inteligencji. Jak to tam leciało? "Nikt nas nie skompromitje bardziej niż my sami..."

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

#23
09-03-2015 18:23
 Ocena-3 na 5
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>Lawrence Krauss "Wszechświat z niczego" i żadne teistyczne bzdurki potrzebne nie będą.
W tej książce nie jest napisane, że świat powstał z NICZEGO. Poczytać warto.
>>2. Świat sprawia wrażenie stworzonego celowo. Istnieją luki w teorii ewolucji. Kod DNA sprawia
>>wrażenie, że jest napisany przez inteligentnego programistę (ale nie wszechmogącego ani dobrego).
>Victor Stenger "God: The Failed Hypothesis" rozprawia się z celowością i zdaje się też z proroctwami.
Z niczym się tam nie rozprawia, jedynie uprawdopodabnia to, że celowość nie musi być cechą świata.
>>Zakładając, że stworzył nas jakiś inny byt musielibyśmy przyjąć, że
>Najpierw ktoś stworzył tamten byt, co by oznaczało, iż również ów byt został przez kogoś stworzony, co by oznaczało, że...
Przecież świat powstał z niczego... zdecyduj się zatem.
>>3. Ludzie wierzący w Biblię mówią o proroctwach, które rzekomo miały się wypełnić. Ja jakoś tego nie
>>widzę ale zastanawia mnie co sprawia, że oni w to wierzą.
>Indoktrynacja i chciejstwo. Względnie kłamią.
Wiara to sprawia, Wam rzecz niedostępna.
>>Jak wytłumaczyć komuś takiemu, że to
>>bzdura tak żeby ten nie mógł nic już odpowiedzieć?
>Nijak. Jak niby wytłumaczysz coś wierzącemu? Toż powie, że ci łaski wiary brak czy coś takiego i po dyskusji.
Eee tam. Ja mam zupełnie inne doświadczenia, wg mnie racjonalistom nie da się wytłumaczyć dość podstawowych rzeczy dot. istnienia lub nie boga. Analiza osiągnięć nauki i logika wskazują, iż jest duża szansa że cóś takie jak bóg faktycznie istnieje. I stanowi to ogromny problem dla "wierzących".


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

#24
09-03-2015 19:09
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi Brzostowski
.
>Niech pański post powyżej będzie wyznacznikiem pańskiej kultury i inteligencji.
Ździebko więcej tu napisałem i to wszystko właśnie, dla samodzielnie myślącej inteligencji, jest wyznacznikiem mojej kultury i inteligencji, dokładnie tak samo jak to co Pan tu wypisuje jest wyznacznikiem Pańskiej kultury i inteligencji,
ale także i intelektualnego poziomu.

>Jak to tam leciało?
To zależy komu co i jak leci? Moje powiedzenie brzmi jednak inaczej od Pańskiego niby "cytatu": "Nikt nas nie skompromitje bardziej niż my sami..." Napisałem tu wielokrotnie, że Nikt nas bardziej nie skompromituje niż uczynimy to sami.
I oczywiście dotyczy ono wszystkich bez wyjątku - co też już wielokrotnie tu powtarzałem. Trzeba być ogromnie zacietrzewionym i ograniczonym intelektualnie wiarą, aby tego nie dostrzec.

>Ignoruję Bogusławskiego
Normalnie, jak to ignorant.

@@@
.

#25
09-03-2015 19:44
 Ocena 9 na 9
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi Brzostowski
>W tej książce nie jest napisane, że świat powstał z NICZEGO. Poczytać warto.
Ty mi Brzostowski nie musisz mówić co jest tam napisane, książkę czytałem (prawda, że już dosyć dawno). Inaczej zresztą bym nie polecał.
>Z niczym się tam nie rozprawia,
Nie? Ja bym powiedział, że nader zgrabnie religijne mity do lamusa odsyła, ale Ciebie rzecz jasna nie przekonam.
>Przecież świat powstał z niczego... zdecyduj się zatem.
Wypowiedź którą zacytowałeś miała tylko pokazać absurd pierwszej przyczyny, nic więcej. Nie napisałem też, że świat powstał z niczego. To nic to przecież tytuł książki.
>Wiara to sprawia, Wam rzecz niedostępna.
Wiara sprawiająca, że możliwe jest uważanie za prawdę byle bzdury? Wreszcie się w czymś zgadzamy. Nie nazwałbym jej wprawdzie niedostępną, raczej zbyt durną iżby się na jej lep złapać, ale nie we wszystkim się zgadzać musimy.
> Analiza osiągnięć nauki i logika wskazują, iż jest duża szansa że cóś takie jak bóg faktycznie istnieje.
Czego jak czego ale poczucia humoru Ci nie odmówię.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

#26
09-03-2015 21:42
 Ocena-1 na 3
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>>W tej książce nie jest napisane, że świat powstał z NICZEGO. Poczytać warto.
>Ty mi Brzostowski nie musisz mówić co jest tam napisane, książkę czytałem (prawda, że już dosyć dawno). Inaczej zresztą bym nie polecał.
Skoro mowa o pierwszej przyczynie (przyczynach), a Ty polecasz książkę pod takim tytułem, to sugeruje odpowiedź, że świat powstał z niczego. To sztuczka - manipulacja. Dlatego tak napisałem. Zauważ, że nadal próbujesz, stwarzać wrażenie, że niby ten świat jednak z niczego. A w książce NIC na ten temat nie napisano!
>>Z niczym się tam nie rozprawia,
>Nie? Ja bym powiedział, że nader zgrabnie religijne mity do lamusa odsyła, ale Ciebie rzecz jasna nie przekonam.
Mity odsyła, bo mity łatwo odesłać, ale celowości już nie. Mity do lamusa, racjonalnie, potrafi odesłać każdy średnio inteligentny, ale wykluczyć celowości, racjonalnie już nikt nie da rady. A Ty znowu sugerujesz, że niby tak, znowu - manipulacja.
>>Przecież świat powstał z niczego... zdecyduj się zatem.
>Wypowiedź którą zacytowałeś miała tylko pokazać absurd pierwszej przyczyny, nic więcej. Nie napisałem też, że świat powstał z niczego. To nic to przecież tytuł książki.
A ja myślę, że to pretekst do walnięcia w poglądy teistyczne, tam gdzie się tylko da. Jak wygodniej - to świat z niczego, jak wygodniej - to z przyczyny...
>>Wiara to sprawia, Wam rzecz niedostępna.
>Wiara sprawiająca, że możliwe jest uważanie za prawdę byle bzdury? Wreszcie się w czymś zgadzamy. Nie nazwałbym jej wprawdzie niedostępną, raczej zbyt durną iżby się na jej lep złapać, ale nie we wszystkim się zgadzać musimy.
Znowu manipulacja. Wiara nie polega na przyjeciu każdej rzeczy, tylko tych, co do których są jakieś przesłanki, przeczucia, intuicja.
>> Analiza osiągnięć nauki i logika wskazują, iż jest duża szansa że cóś takie jak bóg faktycznie istnieje.
>Czego jak czego ale poczucia humoru Ci nie odmówię.

1. Świat powstał z przyczyny. Jesli tak, to nie ma żadnej innej bardziej prostej odpowiedzi, jak tlko taka iż przyczyną pierwszą było coś, to coś to bóg, bo tylko On nie musiał mieć przyczyny. KAżda inna przycyzna (niebóg) musiała by mieć przyczynę. Stare, proste i logiczne. Ale nie musi być prawdziwe.

2. Swiat istnieje od zawsze (nieskończony ciąg zdarzeń). A zatem w wyniku tego ciągu zdarzeń powstal byt poteżny inteligentny którego nazywamy bogiem. Jest to wysoce prawdopodobne jeśli obserwujemy życie na ziemi, to jest to zrozumiała konsekwencja takiego ciągu zdarzeń (ewolucji jak kto woli).

Są to dwie powaznie rozważane opcje powstania świata i dwie one prowadzą do jednego wniosku. Ty się Iwan módl, nie wymyślaj.


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

#27
09-03-2015 21:50
 0 na 4
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
Normalny troll.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

#28
09-03-2015 22:04
 Ocena 8 na 8
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi Brzostowski

>1. Świat powstał z przyczyny. Jesli tak, to nie ma żadnej innej bardziej prostej odpowiedzi, jak tlko taka iż przyczyną pierwszą było coś, to coś to bóg, bo tylko On nie musiał mieć przyczyny. KAżda inna przycyzna (niebóg) musiała by mieć przyczynę. Stare, proste i logiczne. Ale nie musi być prawdziwe.

Tak. Wszystko musialo miec przyczyne tylko Jahwe nie Stare, proste i idiotyczne

>2. Swiat istnieje od zawsze (nieskończony ciąg zdarzeń). A zatem w wyniku tego ciągu zdarzeń powstal byt poteżny inteligentny którego nazywamy bogiem. Jest to wysoce prawdopodobne jeśli obserwujemy życie na ziemi, to jest to zrozumiała konsekwencja takiego ciągu zdarzeń (ewolucji jak kto woli).

Tak. Z tym, ze bytu nie nazywamy tylko jakims tam bogiem (bo do tego lapie sie Zeus i kazdy inny podrzedny bozek). Nazywamy Jahwe (ten, ktory najpierw pokochal Zydow a pozniej katolickich Polakow)

>Są to dwie powaznie rozważane opcje powstania świata i dwie one prowadzą do jednego wniosku.

Tak. Prowadza do Jahwe Nie do Allaha, Zeusa, Thora, Ra czy milionow innych bogow. DO Jahwe prowadza

#29
09-03-2015 22:07
 Ocena 6 na 6
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi Brzostowski
>Skoro mowa o pierwszej przyczynie (przyczynach), a Ty polecasz książkę pod takim tytułem, to sugeruje odpowiedź, że świat powstał z niczego.
Polecenie książki znaczy jednie, iż warto według mnie się z nią zapoznać. Za bardzo tytułu się czepiasz, szczególnie, że o ile pamiętam autor już we wstępie pisał co ma na myśli mówiąc "nic".
>To sztuczka - manipulacja. Dlatego tak napisałem. Zauważ, że nadal próbujesz, stwarzać wrażenie, że niby ten świat jednak z niczego. A w książce NIC na ten temat nie napisano!
Nie bzdurz Brzostowski, nie wymyślaj sobie chochoła. Wiem co napisano w książce, Olson jeśli przeczyta to się dowie. Ty zaś masz swoją wiarę - wątpię iżby jakakolwiek książka była w stanie ją zmienić.
>A Ty znowu sugerujesz, że niby tak, znowu - manipulacja.
Nie potrafi? A może to Ty wiarą zaślepiony nie jesteś w stanie przyjąć treści owej książki do wiadomości? Zgadnij, która z tych możliwości wydaje mi się bardziej prawdopodobna.
>A ja myślę, że to pretekst do walnięcia w poglądy teistyczne, tam gdzie się tylko da.
Nie potrzebuję pretekstu do piętnowania bzdurnej koncepcji pierwszej przyczyny - bozi.
>Jak wygodniej - to świat z niczego, jak wygodniej - to z przyczyny...
Głupoty piszesz. I chyba problemy z czytaniem ze zrozumieniem masz, pisałem już przecież po co użyłem takie sformułowania.
>Znowu manipulacja.
Znowu bzdura. Jak to część wierzących ma w zwyczaju.
>1. Świat powstał z przyczyny.
Jakiej? Skąd wiesz?
>Jesli tak, to nie ma żadnej innej bardziej prostej odpowiedzi, jak tlko taka iż przyczyną pierwszą było coś, to coś to bóg, bo tylko On nie musiał mieć przyczyny.
Bzdurzysz. Dlaczego akurat bożek, w którego wiarę Ci wdrukowano ma nie mieć przyczyny? Dlaczego jakikolwiek bożek mógłby przyczyny nie mieć?
>KAżda inna przycyzna (niebóg) musiała by mieć przyczynę.
Bzdura.
>Stare, proste i logiczne.
Stare, prostackie i sprzeczne z logiką.
>Ale nie musi być prawdziwe.
I najpewniej nie jest.
>2. Swiat istnieje od zawsze (nieskończony ciąg zdarzeń).
A zawsze istnieje od WW.
>A zatem w wyniku tego ciągu zdarzeń powstal byt poteżny inteligentny którego nazywamy bogiem.
Wysoce wątpliwe.
>Są to dwie powaznie rozważane opcje powstania świata i dwie one prowadzą do jednego wniosku.
W Twoim wykonaniu to im do powagi daleko - jak nie bóg wszechświat, to wszechświat boga stworzył.
>Ty się Iwan módl, nie wymyślaj.
Nie lubię tracić czasu na bzdury. Zresztą i o (nie)skuteczności modlitwy coś Stenger wspominał.

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

#30
09-03-2015 22:26
 Ocena 10 na 10
farmer (22440 punktów)Odp: Kilka niewyjaśnionych spraw
W odpowiedzi Brzostowski
>Wiara nie polega na przyjeciu każdej rzeczy, tylko tych, co do których są jakieś przesłanki, przeczucia, intuicja.

ODYN
Był współtwórcą świata - według nordyckich mitów wraz ze swoimi braćmi Wilim i We wyrzeźbił świat z ciała pierwszego lodowego giganta, Ymira. Bracia zabili Ymira, zmęczeni rosnącą brutalnością jego i rzeszy olbrzymów, które spłodził. Następnie wrzucili jego ciało do pierwotnej otchłani Ginnungagap. Tak powstała Ziemia. Z kości olbrzyma utworzyli góry, z czaszki - niebo, z mózgu - chmury, z krwi - morze, rzeki i jeziora, z zębów - głazy, a z mniejszych kosteczek-- karły, które miały odtąd zamieszkiwać ukryte i niedostępne miejsca Ziemi. Słońce i inne ciała niebieskie trzej bogowie stworzyli z iskry zabranej z królestwa ognia - Muspelheimu.

Tato co ty...tato.....cicho....wyczuwam ODYNA,....intuicja synu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365