 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-10-2011 17:51 | michu (73 punktów) | MAGDALENA SRODA
2 na 2 | Co myślicie o p.Magdalenie Środzie, częstym gościu Tomasz Lisa? Wg mnie zawsze jest rzetelnie przygotowana do debaty, udziela wyczerpujących wypowiedzi. Szanuje każdego człowieka, natomiast wciąż ludzie z PiS-u widza w niej zło. Bardzo przyjemnie posłuchać p.Magdy, bardzo mądry człowiek o wysokiej kulturze osobistej.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 9 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | W jednym z felietonów napisała: "nie wiemy, czy adopcja dzieci przez homoseksualistów jest rzeczywiście dla nich destruktywna"...
|
|
 | 8 na 8 | Alicja Duda (25557 punktów) | > W jednym z felietonów napisała: "nie wiemy, czy adopcja dzieci przez homoseksualistów jest rzeczywiście dla nich destruktywna"...Bo nic na to nie wskazuje. W normalnym świecie gdzie takich rodzin jest więcej nie zaobserwowano nic niewłaściwego. wiadomosci(*)i_sa_lepiej_przystosowane.html
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
|  | -3 na 15 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Rozumiem, że z "badań" zrobionych na zlecenie lobby homoseksualnego wynika, że dzieci z powodzeniem mogą być adoptowane przez pary homoseksualne - nie jest to żadna niespodzianka.
Żeby zdać sobie sprawę, jaką krzywdą dla dziecka jest taka "adopcja", wystarczy zdrowy rozsądek i racjonalne rozumowanie.
|
|
| |  | 13 na 15 | liliac (147340 punktów) | >Rozumiem, że z "badań" zrobionych na zlecenie lobby homoseksualnego wynika, że dzieci z powodzeniem mogą być adoptowane przez pary homoseksualne - nie jest to żadna niespodzianka.
Za to ewidentnie nie rozumiesz, że aby podważyć wynik jakichkolwiek badań naukowych, należałby odnieść się do nich merytorycznie, inaczej bowiem wychodzi się na pajaca.
>Żeby zdać sobie sprawę, jaką krzywdą dla dziecka jest taka "adopcja", wystarczy zdrowy rozsądek i racjonalne rozumowanie.
A tak na "chłopski rozum" i "zdrowy rozsądek" (whatever), panocku, toz te wsy i pchły siem syćkie z brudu lęgnom. I te syćkie bakteryje i wirusy tyz.
|
|
| | |  | -8 na 18 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>Rozumiem, że z "badań" zrobionych na zlecenie lobby homoseksualnego wynika, że dzieci z powodzeniem mogą być adoptowane przez pary homoseksualne - nie jest to żadna niespodzianka. >Za to ewidentnie nie rozumiesz, że aby podważyć wynik jakichkolwiek badań naukowych, należałby odnieść się do nich merytorycznie, inaczej bowiem wychodzi się na pajaca.
Gdzie tu widzisz "badania naukowe"? Twoje badania naukowe też tak wyglądają? Nie pajacuj.
>>Żeby zdać sobie sprawę, jaką krzywdą dla dziecka jest taka "adopcja", wystarczy zdrowy rozsądek i racjonalne rozumowanie. >A tak na "chłopski rozum" i "zdrowy rozsądek" (whatever), panocku, toz te wsy i pchły siem syćkie z brudu lęgnom. I te syćkie bakteryje i wirusy tyz.
Co za pycha i poczucie wyższości wobec prostych ludzi... Zupełnie nieuzasadnione - prosty człowiek wie, że adopcja dziecka przez homoseksualistów jest zbrodnią wobec tego dziecka, a Ty tego nie wiesz.
|
|
| | | |  | 7 na 7 | zupełna (2507 punktów) | Co za pycha i poczucie wyższości wobec prostych ludzi... Zupełnie nieuzasadnione - prosty człowiek wie, że adopcja dziecka przez homoseksualistów jest zbrodnią wobec tego dziecka, a Ty tego nie wiesz. Zbrodnią dla dziecka jest jak siedzi w "bidulu" latami albo właściwa światopogladowo rodzina zabiera go do domu- co pół roku inna, bo nie spełnia tych rodzin oczekiwań.
|
|
| | | | |  | 3 na 5 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > Co za pycha i poczucie wyższości wobec prostych ludzi... Zupełnie nieuzasadnione - prosty człowiek wie, że adopcja dziecka przez homoseksualistów jest zbrodnią wobec tego dziecka, a Ty tego nie wiesz. >Zbrodnią dla dziecka jest jak siedzi w "bidulu" latami albo właściwa światopogladowo rodzina zabiera go do domu- co pół roku inna, bo nie spełnia tych rodzin oczekiwań.
Tak, to też jest zbrodnia.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Tak, to też jest zbrodnia.
A jak duchowny porzuca własne dziecko to też zbrodnia ?
|
|
| | | | | | |  | 7 na 7 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | >>Tak, to też jest zbrodnia. >A jak duchowny porzuca własne dziecko to też zbrodnia ?
Tradycja. Duchowa. Bóg Ojciec też miał związek - chyba nie sakramentalny - z jakąś laską na ziemi (choć czy "jeden raz" to "związek") i chyba młody Dzizus "starego" na oczy nie widział?
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) |
>A jak duchowny porzuca własne dziecko to też zbrodnia ?
Tak. I kiedy Ty porzucasz własne dziecko lub współuczestniczysz w jego zabiciu, to też jest zbrodnia.
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Tak. I kiedy Ty porzucasz własne dziecko lub współuczestniczysz w jego zabiciu, to też jest zbrodnia.
To nie ja.To bóg.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | zupełna (2507 punktów) | >>A jak duchowny porzuca własne dziecko to też zbrodnia ? > Tak. I kiedy Ty porzucasz własne dziecko lub współuczestniczysz w jego zabiciu, to też jest zbrodnia.> To znaczy, że zauważyłeś, że postać JhVh występująca w Starym i Nowym testamencie zachowała się bardzo bardzo niemoralnie?
|
|
| | | |  | 13 na 13 | liliac (147340 punktów) | Ja rozumiem, drogi kolego, że czasopismo "Pediatrics" (Impact Factor: 5.391) to dla ciebie za niski poziom  W sumie jesteś nazbyt żenujący, żeby cię poważnie traktować, dobrze zatem, że chociaż rozrywki potrafisz dostarczyć. Edit: Tym, którzy - w przeciwieństwie do mbieleckiego - zainteresowani są rzeczywistością i nauką, a nie desperackimi poszukiwaniami potwierdzenia swoich uprzedzeń polecam artykuły: - US National Longitudinal Lesbia n Family Study: psychological adjustment of 17-year-old adolescents.- Lesbia n families and family functioning: an overview.- Lesbia n motherhood: the impact on child development and family functioning.- Lesbia n mothers, gay fathers, and their children: a review.- Children in planned lesbia n families: a cross-cultural comparison between the United States and the Netherlands.- Experience of parenthood, couple relationship, social support, and child-rearing goals in planned lesbia n mother families.- Children of gay or lesbia n parents.
|
|
| | | | |  | 10 na 10 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Ja rozumiem, drogi kolego, że czasopismo "Pediatrics" (Impact Factor: 5.391) to dla ciebie za niski poziom  Liliac, przecież on pewnie nie wie, co to jest IF... Co gorsza, on nawet tego nie sprawdzi pewnie. Coraz więcej nam się robi trolli i ich krewnych oraz powinowatych, krzyczących, jacy to jesteśmy straszni i jak się rządzimy na tym swoim forum. I jeszcze argumentów chcemy. Ręce człowiekowi opadają...
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | |  | 4 na 6 | Chlodwig (10939 punktów) | >prosty człowiek wie, że adopcja dziecka przez homoseksualistów jest zbrodnią wobec tego dziecka Nie prosty, tylko prostak.
|
|
| | |  | 11 na 11 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > A tak na "chłopski rozum" i "zdrowy rozsądek" (whatever), panocku, toz te wsy i pchły siem syćkie z brudu lęgnom. I te syćkie bakteryje i wirusy tyz.Rzekomymi bakteriami, wirusami niech oczów nie mydli. Choróbska z Kary Bożej się bierą albo z uroków rzuconych  .
Każdy wie, co być powinno teraz lub dawniej. Trudniej odpowiedzieć na pytanie, co jest i co rzeczywiście było. (Bronisław Łagowski)
|
|
| |  | -1 na 1 młody banita (209 punktów) (zablokowany) | >Żeby zdać sobie sprawę, jaką krzywdą dla dziecka jest taka "adopcja", wystarczy zdrowy rozsądek i racjonalne rozumowanie. Nawet jeśli. Nie sądzisz, że adopcja dzieci przez homoseksualistów powodując u ich dzieci również homoseksualizm będzie zbawienne dla szkodliwych skutków stale powiększającej się populacji ludzkiej?
|
|
| | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | >(...) adopcja dzieci przez homoseksualistów powodując u ich dzieci również homoseksualizm (...)
A skąd pomysł, jakoby miała takowy powodować?
|
|
| | | |  | -2 na 2 młody banita (209 punktów) (zablokowany) | >A skąd pomysł, jakoby miała takowy powodować? Za pewne nie byłoby to regułą, jednak gdy spojrzymy na dzieci w wieku 3-10 lat chętniej przebywają w grupie własnej płci. Przy czym gdy dziecko widzi, że przedstawiciele tej samej płci są razem (rodzice) samo podąża tą drogą, dzieci zawsze chcą być podobne do rodziców.
|
|
| | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | >dzieci zawsze chcą być podobne do rodziców.
Ale skąd pomysł, jakoby orientacja seksualna była pochodną "chcenia"?
|
|
| | | | |  | -1 na 1 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) |
> Przy czym gdy dziecko widzi, że przedstawiciele tej samej płci są razem (rodzice) samo podąża tą drogą, dzieci zawsze chcą być podobne do rodziców.
Tak, dzieci na ogół chcą być podobne do rodziców, jeżeli są wychowywane w normalnej rodzinie. Natomiast dziecko "wychowywane" przez homoseksualistów zapewne z obrzydzeniem odrzuci model życia swoich "opiekunów" - prawdopodobieństwo homoseksualizmu nabytego jest w tym przypadku bardzo małe.
|
|
| | | | | |  | młody banita (209 punktów) (zablokowany) | > Tak, dzieci na ogół chcą być podobne do rodziców, jeżeli są wychowywane w normalnej rodzinie.Uważasz, że dziecko uzna rodziców za nienormalnych bo nie mogą spłodzić dzieci? > Natomiast dziecko "wychowywane" przez homoseksualistów zapewne z obrzydzeniem odrzuci model życia swoich "opiekunów" - prawdopodobieństwo homoseksualizmu nabytego jest w tym przypadku bardzo małe.Sądzę dokładnie na odwrót. Obrzydzenie nie jest odczuciem obiektywnym, jest wynikiem wychowania, lub fobii, np. dzieci nie maja zahamowań by "obcować" z kupą (moja kuzynka jadła kurze  ) Wychowywane w takim otoczeniu będzie uznawało to za coś normalnego i najprawdopodobniej doprowadzi do biseksualizmu.
|
|
| | | | | | |  | 10 na 10 | Amai (3012 punktów) | > > Natomiast dziecko "wychowywane" przez homoseksualistów zapewne z obrzydzeniem odrzuci model życia swoich "opiekunów" - prawdopodobieństwo homoseksualizmu nabytego jest w tym przypadku bardzo małe.> Sądzę dokładnie na odwrót. Obrzydzenie nie jest odczuciem obiektywnym, jest wynikiem wychowania, lub fobii, np. dzieci nie maja zahamowań by "obcować" z kupą (moja kuzynka jadła kurze ) Wychowywane w takim otoczeniu będzie uznawało to za coś normalnego i najprawdopodobniej doprowadzi do biseksualizmu.Może nie tyle doprowadzi, co ułatwi przyznanie się do pewnych upodobań, jeśli takie istnieją - i przed innymi, i przed sobą, bo w naszej kulturze facet przyzna sie do myślenia o seksie z innym facetem dopiero kiedy naprawdę nie jest w stanie tych myśli ignorować. To obrzydzenie do homoseksualizmu, o którym mówi mbielecki, to przede wszystkim kwestia kulturowa, wpojona przez wychowanie i religię. Wielu seksuologów twierdzi - i akurat z tym się zgodzę - że w rzeczywistosci trudno znaleźć 100-procentowego geja albo heteryka, większość ludzi znalazłaby się na tej skali gdzieś pomiędzy skrajnościami. I na pewno wiele osób - nawet gdyby w końcu uznali, że jednak wolą przeciwną płeć - zaczynałoby od "eksperymentów" z własną, po prostu dlatego, że w wieku nastu lat łatwiej o takie kontakty. Gdyby homo- czy biseksuazlim był uznawany za coś zupełnie naturalnego, w ogóle nie byłoby potrzeby jasnego definiowania orientacji, wszystko byłoby tylko kwestią relacji między konkretnymi osobami.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 młody banita (209 punktów) (zablokowany) | >Wielu seksuologów twierdzi - i akurat z tym się zgodzę - że w rzeczywistosci trudno znaleźć 100-procentowego geja albo heteryka Mimo, zupełnej tego świadomości i braku ignorowania takich myśli, odczuwam silne obrzydzenie do takiego aktu osobiście, wręcz życie bym poświęcił. Wynik wpływu kultury, czy fenomen?
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Amai (3012 punktów) | >>Wielu seksuologów twierdzi - i akurat z tym się zgodzę - że w rzeczywistosci trudno znaleźć 100-procentowego geja albo heteryka >Mimo, zupełnej tego świadomości i braku ignorowania takich myśli, odczuwam silne obrzydzenie do takiego aktu osobiście, wręcz życie bym poświęcił. Wynik wpływu kultury, czy fenomen?
Podejrzewam, że jednak częściowo kultury, choćby w niewielkim stopniu. Człowiek ma pewne rzeczy zakodowane, nawet jeśli sobie z tego nie zdaje sprawy. Co nie zmienia faktu, że możesz być po prostu blisko tych 100% hetero. "Pomiędzy skarajnościami" nie oznacza "dokładnie pośrodku".
|
|
| | | | | | |  | -2 na 2 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > >Tak, dzieci na ogół chcą być podobne do rodziców, jeżeli są wychowywane w normalnej rodzinie.> Uważasz, że dziecko uzna rodziców za nienormalnych bo nie mogą spłodzić dzieci?Nie, z innego powodu - dlatego że norma to matka i ojciec (każde dziecko to zauważy wcześniej czy później). > > Natomiast dziecko "wychowywane" przez homoseksualistów zapewne z obrzydzeniem odrzuci model życia swoich "opiekunów" - prawdopodobieństwo homoseksualizmu nabytego jest w tym przypadku bardzo małe.> Sądzę dokładnie na odwrót. Obrzydzenie nie jest odczuciem obiektywnym, jest wynikiem wychowania, lub fobii, np. dzieci nie maja zahamowań by "obcować" z kupą (moja kuzynka jadła kurze ) Wychowywane w takim otoczeniu będzie uznawało to za coś normalnego i najprawdopodobniej doprowadzi do biseksualizmu.Po namyśle stwierdzam, że być może masz rację. (Bardzo jestem ciekawy, co powiedziałaby na ten temat Oliwia Sandra Nowak...) Biorąc jednak pod uwagę, że statystyczny homoseksualista ma ogromną liczbę partnerów seksualnych (zdaje się, że ponad 50), to prawdopodobieństwo przetrwania związku homoseksualistów jest bliskie zeru - to może pomóc "adoptowanemu" dziecku uwolnić się spod wpływów "opiekunów" - co o tym sądzisz?
|
|
| | | | | | | |  | 8 na 8 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | >Biorąc jednak pod uwagę, że statystyczny homoseksualista ma ogromną liczbę partnerów seksualnych (zdaje się, że ponad 50), to prawdopodobieństwo przetrwania związku homoseksualistów jest bliskie zeru - to może pomóc "adoptowanemu" dziecku uwolnić się spod wpływów "opiekunów" - co o tym sądzisz? Masz jakieś dane na ten temat? I skąd ten wniosek, że związek nie przetrwa? Wszystko z sufitu? Przecież oni mają takie same odczucia jak pary hetero, zależy im na zwiazku i miłości. Wśród hetero można równie dobrze spotkac ludzi z 50-cioma lub więcej partnerami seksualnymi.
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 młody banita (209 punktów) (zablokowany) | >Nie, z innego powodu - dlatego że norma to matka i ojciec (każde dziecko to zauważy wcześniej czy później). Norma. Cóż to znaczy. Warunkiem normy jest prokreacja? To jedyna różnica między hetero i homo.
>Biorąc jednak pod uwagę, że statystyczny homoseksualista ma ogromną liczbę partnerów seksualnych (zdaje się, że ponad 50), to prawdopodobieństwo przetrwania związku homoseksualistów jest bliskie zeru - to może pomóc "adoptowanemu" dziecku uwolnić się spod wpływów "opiekunów" - co o tym sądzisz? Nie wiem skąd ta statystyka, ale myślę, że w przypadku hetero nie jest lepiej. Poza tym osoby homoseksualne mają swobodniejszy stosunek do seksu, nie uznają go za wyznacznik miłości, wierność nie jest podstawą związku, dlatego w zasadzie nawet łatwiej go utrzymać. Tu podzielam ich postępowanie, człowiek z natury nie jest monogamiczny(nie uwzględniając orientacji). Takie postępowanie wydaje mi się też bardziej racjonalne, bo niby dlaczego seks miałby być wyznacznikiem miłości? Nie mam prawa uprawiać seksu z sąsiadką, później z żoną, jednak miłością darzyć tylko jedną? Jednak i tu problem, bo miłość nie zawsze jest uczuciem stałym i z tego co widzę homoseksualistą łatwiej się do tego przyznać. Na dziecko może mieć to własnie taki wpływ, że stanie się bardziej liberalne, bliższe swej naturze i nie będzie miało zahamowań by tego nie kryć. Ogólnie osobiście jestem gorącym zwolennikiem par homoseksualnych. Nie widzę w tym chociażby jednego minusa, jeśli takie widzisz podaj jakie.
ps. zgadzam się w tej kwestii z Tomaszem
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 3 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > >Nie, z innego powodu - dlatego że norma to matka i ojciec (każde dziecko to zauważy wcześniej czy później).> Norma. Cóż to znaczy.Optymalnym środowiskiem wychowawczym dla dziecka jest normalna rodzina: matka i ojciec. Każde inne środowisko jest gorsze, tzn. przeszkody dla optymalnego rozwoju dziecka są większe. A jednym z najgorszych środowisk wychowawczych są homoseksualiści. > Nie mam prawa uprawiać seksu z sąsiadką, później z żoną, jednak miłością darzyć tylko jedną?Czy Twoja żona nie ma prawa uprawiać seksu z sąsiadem, później z Tobą, jednak "miłością darzyć" tylko Ciebie?
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | >> Nie mam prawa uprawiać seksu z sąsiadką.. >.. żona nie ma prawa uprawiać seksu z sąsiadem..
To sąsiedzi nie mają prawa 'kochać się' w dowolnym zestawieniu? Może sąsiad z sąsiadem ma prawo jechać na ryby, a sąsiadka z sąsiadką pogadać na osobności. Może w składzie mieszanym mają prawo choć zatańczyć, pójść do kina czy na basen lub na spacer do lasu. Czy zakazy tyczące seksu nie są aby jego demonizowaniem i napędzaniem zazdrości przez niezdrowy domysł jego uprawiania?
[Uważam, że wobec dzieci powinno się zachować miłość czysto platoniczną.]
|
|
| | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Amai (3012 punktów) | >Optymalnym środowiskiem wychowawczym dla dziecka jest normalna rodzina: matka i ojciec.
Normalna rodzina to akurat bardzo względne pojęcie. Norma jest tylko i wyłącznie tym, co dana społeczność za normę uznaje, a tutaj możliwości mogą być bardzo różne.
>Każde inne środowisko jest gorsze, tzn. przeszkody dla optymalnego rozwoju dziecka są większe. A jednym z najgorszych środowisk wychowawczych są homoseksualiści.
Możesz wreszcie odpowiedzieć na proste pytanie "Dlaczego?". Podaj jeden konkretny argument, jeden negatywny skutek wychowania dziecka przez homoseksualistów. Tylko konkretny, zamiast powtarzać w kółko ogólniki typu "spustoszenia w psychice", "przedmiotowe traktowanie człowieka" i tym podobne. Co mówi na ten temat KK, wszyscy doskonale wiemy, naprawdę nie musisz nas uświadamiać po raz kolejny.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -2 na 2 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>Optymalnym środowiskiem wychowawczym dla dziecka jest normalna rodzina: matka i ojciec. >>Każde inne środowisko jest gorsze, tzn. przeszkody dla optymalnego rozwoju dziecka są większe. A jednym z najgorszych środowisk wychowawczych są homoseksualiści. >Możesz wreszcie odpowiedzieć na proste pytanie "Dlaczego?". Podaj jeden konkretny argument, jeden negatywny skutek wychowania dziecka przez homoseksualistów.
Dobrze, skoro nie jest to dla Ciebie oczywiste, podam Ci jeden argument, ale tylko jeden, bo ten temat mnie mierzi:
Dr Paul Cameron w pracy The Gay Ninenties. What the Empirical Evidence Reveals About Homosexuality (1993) wykazał istnienie korelacji pomiędzy homoseksualizmem a molestowaniem dzieci - wskazuje na to zarówno przegląd raportów na temat molestowania dzieci w całej populacji, jak i wspomnienia samych badanych homoseksualistów; raport z 1985 ujawnia, iż homoseksualne akty stanowiły 25-40% wszystkich przypadków molestowania dzieci odnotowanych w naukowej i sądowej literaturze; z badań Instytutu Kinseya (1970) wynika, że 25% gejów z San Francisco przyznawało się do stosunków z chłopcami 16-letnimi i młodszymi. Badania nad cierpiącymi na poważne choroby psychiczne wykazują, iż pierwszą ich przyczyną bardzo często jest molestowanie w wieku dziecięcym; według studium opublikowanego w kanadyjskim czasopiśmie psychiatrycznym aż 45% pacjentów było homoseksualnie wykorzystywanych w dzieciństwie.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | | | | | |  | 10 na 10 | Amai (3012 punktów) | >Dobrze, skoro nie jest to dla Ciebie oczywiste, podam Ci jeden argument, ale tylko jeden, bo ten temat mnie mierzi: >Dr Paul Cameron w pracy The Gay Ninenties. What the Empirical Evidence Reveals About Homosexuality (1993) wykazał istnienie korelacji pomiędzy homoseksualizmem a molestowaniem dzieci - wskazuje na to zarówno przegląd raportów na temat molestowania dzieci w całej populacji, jak i wspomnienia samych badanych homoseksualistów; raport z 1985 ujawnia, iż homoseksualne akty stanowiły 25-40% wszystkich przypadków molestowania dzieci odnotowanych w naukowej i sądowej literaturze;
Fakt, że wśród odnotowanych przypadków znalazło się akurat sporo aktów homoseksualnych mógł mieć wiele różnych przyczyn. Choćby to, że takie przypadki są częściej zauważane - na przykład dlatego, że wujek biorący na kolana dziesięcioletnią dziewczynkę nie wydaje się niczym niezwykłym, a dotykający chłopca w tym samym wieku już zwraca uwagę, albo dlatego, że dziewczynki częściej są dotykane w ogóle (niekoniecznie przez lubianych członków rodziny, więc nie zawsze im się to podoba) i trudniej im określić, kiedy w tych kontaktach jest coś niewłaściwego.
>z badań Instytutu Kinseya (1970) wynika, że 25% gejów z San Francisco przyznawało się do stosunków z chłopcami 16-letnimi i młodszymi.
Przypominam, że 16- czy 15-latek w świetle prawa jest już dość dojrzały, żeby uprawiać seks. Może Ci się to nie podobać, ale takie są fakty. Masz jakieś dane, ilu heteroseksualnych mężczyzn przyznawało się do seksu z nastoletnimi dziewczętami? Bez takiego porównania te 25% o niczym nie świadczy.
>Badania nad cierpiącymi na poważne choroby psychiczne wykazują, iż pierwszą ich przyczyną bardzo często jest molestowanie w wieku dziecięcym; według studium opublikowanego w kanadyjskim czasopiśmie psychiatrycznym aż 45% pacjentów było homoseksualnie wykorzystywanych w dzieciństwie.
I znowu. Ilu było wykorzystywanych heteroseksualnie?
P.S. Pytałam o negatywne skutki wychowania przez homoseksualistów, nie o skutki molestowania. Jeśli zakładasz, że każdy gej jest od razu pedofilem, równie dobrze możesz założyć dokładnie to samo w stosunku do heteryków.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 10 na 10 | liliac (147340 punktów) | > Pytałam o negatywne skutki wychowania przez homoseksualistów, nie o skutki molestowania. Jeśli zakładasz, że każdy gej jest od razu pedofilem, równie dobrze możesz założyć dokładnie to samo w stosunku do heteryków.Och, zdecydowanie powinien Cytat:Pedophiles are usually attracted to a particular age range and/or sex of child. Research categorizes male pedophiles by whether they are attracted to only male children (homosexual pedophilia), female children (heterosexual pedophilia), or children from both sexes (bisexual pedophilia). The percentage of homosexual pedophiles ranges from 9% to 40%, which is approximately 4 to 20 times higher than the rate of adult men attracted to other adult men (using a prevalence rate of adult homosexuality of 2%-4%). This finding does not imply that homosexuals are more likely to molest children, just that a larger percentage of pedophiles are homosexual or bisexual in orientation to children. Individuals attracted to females usually prefer children between the ages of 8 and 10 years. Individuals attracted to males usually prefer slightly older boys between the ages of 10 and 13 years. A przede wszystkim powinien postulować odseparowanie od członków rodziny, bowiem: Cytat:Another common pedophilic specifier is whether the abused children are limited to family members (ie, inces t). Federal data show that 27% of all sexual offenders assaulted family members. Fifty percent of offenses committed against children younger than 6 years were committed by a family member, as were 42% of acts committed against children 6 to 11 years old and 24% against children 12 to 17 years old. The study by Abel and Harlow found that 68% of "child molesters" had molested a family member; 30% had molested a stepchild, a foster child, or an adopted child; 19% had molested 1 or more of their biologic children; 18% had molested a niece or nephew; and 5% had molested a grandchild. In the study by Abel et al of anonymous nonincarcerated offenders, heterosexual inces t pedophiles had abused 1.8 children and committed 81.3 acts, whereas homosexual inces t pedophiles had abused 1.7 children and committed 62.3 acts. Ale mbielecki - sądząc po jego dotychczasowej na forum działalności - nie zwykł przywiązywać większej wagi do danych sprzecznych z jego intuicjami
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 13 na 13 | Meretseger (61860 punktów) |
> Dr Paul CameronTEN Paul Cameron? Na zbitą twarz wylany z APA? pl.wikipedia.org/wiki/Paul_CameronMoże lepiej się na niego nie powołuj, co? Cały świat naukowy już się z niego śmieje. A, i to jeszcze: wiadomosci(*)__30_proc__ksiezy_to_geje.htmlNawet Rydzyk poczuł się w obowiązku zaprotestować
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 16 na 16 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Dr Paul CameronBUHAHAHAHAHAHAHA!!!    > wykazał istnienie korelacji pomiędzy homoseksualizmem a molestowaniem dzieciTaka korelacja istnieje wyłącznie w przypadku ludzi Kościoła, jak to już dawno Watykan ustami sekretarza stanu kard. Tarcisio Bertone i rzecznika ks. Federico Lombardiego oznajmił  . Roma locuta, causa finita, jak to mówią... 
Finanse Kościoła katolickiego nie są tabu, co nie oznacza jednak, że wiedza na ich temat jest publikowana. Decyduje o tym zarówno autonomia Kościoła i państwa, jak i kwestie zwyczajowe. (Wiktor Skworc, biskup)
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 młody banita (209 punktów) (zablokowany) | > Optymalnym środowiskiem wychowawczym dla dziecka jest normalna rodzina: matka i ojciec. Każde inne środowisko jest gorsze, tzn. przeszkody dla optymalnego rozwoju dziecka są większe. A jednym z najgorszych środowisk wychowawczych są homoseksualiści.Ale dlaczego? Co takiego szkodliwe w tym dla dziecka, konkretnie? > Czy Twoja żona nie ma prawa uprawiać seksu z sąsiadem, później z Tobą, jednak "miłością darzyć" tylko Ciebie?  Będzie miała, aczkolwiek zadbam by nie miała takiej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | |  | -2 na 2 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > >Optymalnym środowiskiem wychowawczym dla dziecka jest normalna rodzina: matka i ojciec. Każde inne środowisko jest gorsze, tzn. przeszkody dla optymalnego rozwoju dziecka są większe. A jednym z najgorszych środowisk wychowawczych są homoseksualiści.> Ale dlaczego? Co takiego szkodliwe w tym dla dziecka, konkretnie? A co sądzisz o tych argumentach: www.voxdomini.com.pl/vox_art/adopcja.html ?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 10 na 10 | maruda (5550 punktów) | > >>Optymalnym środowiskiem wychowawczym dla dziecka jest normalna rodzina: matka i ojciec. Każde inne środowisko jest gorsze, tzn. przeszkody dla optymalnego rozwoju dziecka są większe. A jednym z najgorszych środowisk wychowawczych są homoseksualiści.> >Ale dlaczego? Co takiego szkodliwe w tym dla dziecka, konkretnie?> A co sądzisz o tych argumentach: www.voxdomini.com.pl/vox_art/adopcja.html ? Cytat:Nie mam żadnych naukowych potwierdzeń wskazujących na to Powyższy cytat jest z podanego tekstu. To co jedna baba drugiej babie opowie naprawdę nie jest miarodajne. Autorka powołuje się na jakieś badania, tylko nigdzie nie podaje weryfikowalnego źródła tych badań. Podsumowując, bełkot.
Come to the dark side, we have cookies
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > A co sądzisz o tych argumentach: www.voxdomini.com.pl/vox_art/adopcja.html ?> Cytat:Nie mam żadnych naukowych potwierdzeń wskazujących na to Powyższy cytat jest z podanego tekstu. To co jedna baba drugiej babie opowie naprawdę nie jest miarodajne. Czy masz uczestników tego forum za idiotów? Całe zdanie brzmi tak: Cytat:Nie mam żadnych naukowych potwierdzeń wskazujących na to, ale nieoficjalne źródła sugerują dramatyczny wzrost takich adopcji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | maruda (5550 punktów) | > Czy masz uczestników tego forum za idiotów? Całe zdanie brzmi tak:> Cytat:Nie mam żadnych naukowych potwierdzeń wskazujących na to, ale nieoficjalne źródła sugerują dramatyczny wzrost takich adopcji. No właśnie jakie źródła? Co dokładnie wskazują? Jak duża jest badana próba? Co oznacza ten dramatyczny wzrost w liczbach? Cały tekst opiera się na plotce, niedomówieniu i uprzedzeniu. Nie ma w nim żadnych konkretów. Chcesz coś dodać do tekstu?
Come to the dark side, we have cookies
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | lukaszewicz (5674 punktów) | Minus.Za linkowanie do odrażającego, obrzydliwego i homofobicznego tekstu.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 10 na 10 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Minus.Za linkowanie do odrażającego, obrzydliwego i homofobicznego tekstu.Mnie w tym tekście najbardziej spodobał się podpis: Cytat:Przekład z ang. K. Radwanska PROVIDENCE, Wyspa Rodos ...widziano także osła, którego mrówka niosła...
Finanse Kościoła katolickiego nie są tabu, co nie oznacza jednak, że wiedza na ich temat jest publikowana. Decyduje o tym zarówno autonomia Kościoła i państwa, jak i kwestie zwyczajowe. (Wiktor Skworc, biskup)
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Mnie w tym tekście najbardziej spodobał się podpis:
Plus. Za czytanie do końca.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 młody banita (209 punktów) (zablokowany) | > A co sądzisz o tych argumentach: www.voxdomini.com.pl/vox_art/adopcja.html ?Mam to samo spostrzeżenie co maruda. Kobieta pisze o badaniach, nawet podaje liczby, a na próżno szukać źródeł tych badań. Są to czyste refleksje nie zanajdujące potwierdzenia w badaniach. No pani z wydziału katolickiego nie mogła przecież opisać homoseksualistów pozytywnie bo to grzech, dlatego art. od razu wydał mi się stronniczy, co potwierdziło opieranie się na "badaniach", których wyniki silnie kojarzą mi się stereotypami których nasłuchałem się od wielu, co nie znało, ale o gejach słyszało. Prosiłbym o coś poważniejszego, o konkretne badania, kto i kiedy.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Ale, ale, ale, ale...  ...ale homoseksualiści się rodzą. I wychowują. Nie są hodowani jak awatary... I nic to nie zmienia!
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
|  | 1 na 1 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | > wiadomosci(*)i_sa_lepiej_przystosowane.html Cytat:Owe pociechy mają obecnie od 18 do 23 lat. To za wcześnie, żeby zauważyć i ocenić wszystkie wpływy wychowania przez osoby homoseksualne. Cytat:Badania, jak pisze "Pediatrics", przeprowadzono na 78 lesbijskich parach 78 to za mało na uogólnianie wniosków.
|
|
| |  | 7 na 7 | Alicja Duda (25557 punktów) | >78 to za mało na uogólnianie wniosków. Mało.Ale też dotychczas nie było możliwości wykonywania żadnych badań bo homoseksualiści nie mogli wychowywać dzieci. Po umożliwieniu im tego okazało się, że nie ma żadnych powodów ( za wyjątkiem chorej wyobraźni) by im zabraniać wychowywać dzieci.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | |  | 3 na 3 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>78 to za mało na uogólnianie wniosków. >Mało.Ale też dotychczas nie było możliwości wykonywania żadnych badań bo homoseksualiści nie mogli wychowywać dzieci. Po umożliwieniu im tego okazało się, że nie ma żadnych powodów ( za wyjątkiem chorej wyobraźni) by im zabraniać wychowywać dzieci.
Czy wszyscy animatorzy tego forum są zwolennikami adopcji dzieci przez homoseksualistów?...
|
|
| | | |  | 7 na 7 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | >Czy wszyscy animatorzy tego forum są zwolennikami adopcji dzieci przez homoseksualistów?... Nie tylko oni...
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Kojut (2120 punktów) | A co jest zlego w adopcji dzieci przez homoseksualistow?
|
|
| | | |  | 3 na 3 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | > Czy wszyscy animatorzy tego forum są zwolennikami adopcji dzieci przez homoseksualistów?...To zależy kto podpada, a kto nie pod definicję "animatora tego forum".  Ja się staram czasem tym lub owym na forum potrząsnąć i entuzjastką takiej adopcji nie jestem. Uważam, że nie powinno się jej zakazywać, ale też nie należy dążyć do jej zalegalizowania. Zwłaszcza, że w sytuacji nacisków ze strony zainteresowanego środowiska, byłoby to przedmiotowym potraktowaniem sierot.
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| |  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > To za wcześnie, żeby> to za mało naZechcesz może uściślić, jakie konkretnie wartości liczbowe zaspokoją Twe poczucie miarodajności?
Każdy wie, co być powinno teraz lub dawniej. Trudniej odpowiedzieć na pytanie, co jest i co rzeczywiście było. (Bronisław Łagowski)
|
|
| | |  | 1 na 1 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) |
> Zechcesz może uściślić, jakie konkretnie wartości liczbowe zaspokoją Twe poczucie miarodajności?  Jak Ci to powiedzieć, żeby znów nie trafić na "Oślą Ławkę"...  Jest taki kawałek wiedzy, który się nazywa "statystyka" i tam można się czegoś dowiedzieć na ten temat, np.: pl.wikiped(*)fikacja_hipotez_statystycznych
|
|
| | | |  | 8 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Samodzielnie pojąć nie dasz rady ale poproś kogoś mądrzejszego, by wytłumaczył Ci, dlaczego Twe odezwanie się było ni przypiął, ni wypiął - jak zwykle zresztą.
Finanse Kościoła katolickiego nie są tabu, co nie oznacza jednak, że wiedza na ich temat jest publikowana. Decyduje o tym zarówno autonomia Kościoła i państwa, jak i kwestie zwyczajowe. (Wiktor Skworc, biskup)
|
|
| |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | A czy dysponujesz jakimikolwiek wynikami badań (choćby i na próbie 78 par) wskazującymi, że wychowanie przez pary homoseksualne ma szkodliwy wpływ na dzieci? Jeśli tak, poproszę.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | |  | -7 na 13 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >A czy dysponujesz jakimikolwiek wynikami badań (choćby i na próbie 78 par) wskazującymi, że wychowanie przez pary homoseksualne ma szkodliwy wpływ na dzieci? Jeśli tak, poproszę.
A czy Ty potrzebujesz jakichś wyników badań, żeby się przekonać, że dzieciom szkodzi na przykład wychowywanie ich przez pedofilów?
|
|
| | | |  | 12 na 12 | Alicja Duda (25557 punktów) |
>A czy Ty potrzebujesz jakichś wyników badań, żeby się przekonać, że dzieciom szkodzi na przykład wychowywanie ich przez pedofili? > Zajrzyj do słownika co to jest pedofilia i kto jest pedofilem. Przeszło dziewięćdziesiąt procent pedofilii to mężczyźni heteroseksualni. To że księża wykorzystywali seksualnie małych chłopców wynika tylko częściowo z tego, że około 35% księży jest homoseksualistami ale głównie z celibatu. Mali chłopcy byli dla nich substytutem kobiet na takiej samej zasadzie jak dzieje się w więzieniach, gdzie dochodzi do gwałtów wśród heteroseksualnych mężczyzn.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | >Przeszło dziewięćdziesiąt procent pedofilii to mężczyźni heteroseksualni. >około 35% księży jest homoseksualistami
Mogłabyś podać źródło tych danych?
|
|
| | | | | |  | 6 na 10 | Alicja Duda (25557 punktów) | >>Przeszło dziewięćdziesiąt procent pedofilii to mężczyźni heteroseksualni. >>około 35% księży jest homoseksualistami >Mogłabyś podać źródło tych danych?
Linka nie mogę podać, bo czytałam o tym w jakiejś prasie. Utkwiły mi w głowie tyko te cyfry o księżach i biskupach, wśród których jest ponad 50% homoseksualistów. Badania o ile pamiętam dotyczyły kleru w Ameryce. PS. Natomiast jeżeli chodzi o Europę to w miarę normalizacji praw homoseksualistów zmniejszyła się drastycznie ilość powołań. I wytłumaczeniem też był właśnie homoseksualizm jako główna przyczyna wstępowania do seminariów i zakonów.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) |
>>>około 35% księży jest homoseksualistami >>Mogłabyś podać źródło tych danych? >Linka nie mogę podać, bo czytałam o tym w jakiejś prasie. Utkwiły mi w głowie tyko te cyfry o księżach i biskupach, wśród których jest ponad 50% homoseksualistów. Badania o ile pamiętam dotyczyły kleru w Ameryce. >PS. Natomiast jeżeli chodzi o Europę to w miarę normalizacji praw homoseksualistów zmniejszyła się drastycznie ilość powołań. I wytłumaczeniem też był właśnie homoseksualizm jako główna przyczyna wstępowania do seminariów i zakonów.
Daj spokój z tą obrzydliwą, kłamliwą propagandą. Czy uważasz uczestników tego forum za idiotów, którzy kupią każdą bzdurę szkalującą Kościół? Podaj konkretne źródło tych "rewelacji" albo wycofaj się z nich.
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | maruda (5550 punktów) | > Daj spokój z tą obrzydliwą, kłamliwą propagandą. Czy uważasz uczestników tego forum za idiotów, którzy kupią każdą bzdurę szkalującą Kościół? Podaj konkretne źródło tych "rewelacji" albo wycofaj się z nich.Przepraszam, przeczysz homoseksualizmowi wśród księży, czy tylko podanym tu procentom? Sam fakt zaistnienia takich kontaktów wśród duchownych i z udziałem duchownych jest niezaprzeczalny. Cytat:"It has been estimated that at least 33 per cent of all priests in the Roman Catholics Church in the United States are homosexual." Dr Elizabeth Stuart Jeszcze jeden artykuł na powszechność tego typu związków www.ekumen(*)/article/20061231174444630.htm
Come to the dark side, we have cookies
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > >Daj spokój z tą obrzydliwą, kłamliwą propagandą. Czy uważasz uczestników tego forum za idiotów, którzy kupią każdą bzdurę szkalującą Kościół? Podaj konkretne źródło tych "rewelacji" albo wycofaj się z nich.> Przepraszam, przeczysz homoseksualizmowi wśród księży, czy tylko podanym tu procentom?> Cytat:"It has been estimated that at least 33 per cent of all priests in the Roman Catholics Church in the United States are homosexual." Dr Elizabeth Stuart W każdej większej populacji istnieją osoby o skłonnościach homoseksualnych - to oczywiste, natomiast w zlinkowanym przez Ciebie artykule czytamy: "Studies into homosexuality and Roman Catholic priests find it difficult to quantify specific percentages of gay clergy as Roman Catholic priests who minister in Catholic dioceses make a promise to their bishop of celibacy at their ordination and as such agree to refrain from genital sexual activity with another person."
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | >>>>około 35% księży jest homoseksualistami >>>Mogłabyś podać źródło tych danych? >>Linka nie mogę podać, bo czytałam o tym w jakiejś prasie. Utkwiły mi w głowie tyko te cyfry o księżach i biskupach, wśród których jest ponad 50% homoseksualistów. Badania o ile pamiętam dotyczyły kleru w Ameryce.
Modelowy przykład antyklerykalnego fanatyzmu. Nieważne, co powiesz o klechach, byleś mówił o nich źle.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | maruda (5550 punktów) | >Modelowy przykład antyklerykalnego fanatyzmu. Nieważne, co powiesz o klechach, byleś mówił o nich źle.
O jakim fanatyzmie piszesz? Zmuszanie młodych ludzi na początku drogi życiowej do pozostania całe życie w celibacie jest nierozumnym i nieludzkim prawem. Pożądanie i kontakty seksualne są czymś naturalnym dla praktycznie każdego osobnika ludzkiego. Homo czy hetero nie a znaczenia, to KRK naznaczył homoseksualistów piętnem i wykorzystuje ich do swoich celów. To tworzenie z własnej populacji kapłanów istot zupełnie aseksualnych jest chore.
Come to the dark side, we have cookies
|
|
| | | | | | | | |  | | astrotaurus (12445 punktów) |
>Modelowy przykład antyklerykalnego fanatyzmu. Nieważne, co powiesz o klechach, byleś mówił o nich źle. Modelowy przykład klerykalnego fanatyzmu. Gloryfikacja zakłamanych nieuków i niechęć do jakiejkolwiek informacji podważającej reputację własnej organizacji religijnej.
Poszukaj sobie: w USA Richard Sipe, w Polsce Józef Baniak
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | >Nieważne, co powiesz o klechach, byleś mówił o nich źle.
Dlaczego źle? Na tym forum homoseksualizm nie jest uznawany za coś złego.
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | Big_zyd o tym pisał i podawał link. Mogę odszukać. Edit: No, mam, znalazłam. www.racjonalista.pl/forum.php/p,113/s,315095
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Alicja Duda (25557 punktów) | >Big_zyd o tym pisał i podawał link. Mogę odszukać. Byłabym wdzięczna.U mnie to strasznie długo trwa.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | |  | 8 na 12 | liliac (147340 punktów) | Uprzejmie ostrzegam, że za przyrównywanie homoseksualizmu do pedofilii na tym forum grozi ban.
|
|
| | | |  | 7 na 7 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>A czy Ty potrzebujesz jakichś wyników badań, żeby się przekonać, że dzieciom szkodzi na przykład wychowywanie ich przez pedofilów?
Minus.Za stosowanie katolickiej "etyki".
|
|
| | | |  | 3 na 3 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | > A czy Ty potrzebujesz jakichś wyników badań, żeby się przekonać, że dzieciom szkodzi na przykład wychowywanie ich przez pedofilów?Miło patrzeć, jak kolejny raz wyprowadza Pan rozmówców w pole, aż nie dając rady obalić Pańskiej argumentacji, z bezsilności Pana minusują, opluwają, czy co tam jeszcze kto ma pod ręką.  Z reakcji rozmówców (i milczkiem punktujących) na powyższe twierdzenie wnoszę, że pomylono "wychowanie" ze "współżyciem". Tymczasem właśnie to rozróżnienie było konieczne do podważenia Pańskiej sugestii, jakoby wychowawca pedofil miał zagrażać porównywalnie z wychowawcą homoseksualnym. Równość między pedofilem a homoseksualistą zachodziłaby tylko wtedy, gdyby wychowujący dziecko pedofil powstrzymał swoje zachowania seksualne wobec dziecka; w tym więc przewaga homoseksualisty, że on powstrzymywać się nie musi. A na koniec dodam, że piętnowanie pedofilii jako takiej nie przystoi, bo ludzie nią dotknięci, póki nikogo nie krzywdzą, w niczym nikomu nie zawinili. Średniowieczem na tym światłym forum zaleciało.
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
>A na koniec dodam, że piętnowanie pedofilii jako takiej nie przystoi, bo ludzie nią dotknięci, póki nikogo nie krzywdzą, w niczym nikomu nie zawinili. Średniowieczem na tym światłym forum zaleciało.
Rasista też nie zasługuje na piętnowanie póki ''nikogo nie skrzywdzi''?
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | >Rasista też nie zasługuje na piętnowanie póki ''nikogo nie skrzywdzi''? Rasizm to z definicji krzywdzenie, choćby i pośrednie, np. przez popularyzowanie poglądów. A nie ma możliwości nazwania rasistą osoby, która sama do rasizmu się komukolwiek nie przyzna.
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | perun (8610 punktów) |
>Rasizm to z definicji krzywdzenie, choćby i pośrednie, np. przez popularyzowanie poglądów. A nie ma możliwości nazwania rasistą osoby, która sama do rasizmu się komukolwiek nie przyzna. Pedofilia też z definicji jest krzywdzeniem dzieci. Przecież wystarczy jak taki pedofil wymienia się dziecięcą pornografią. Bezpośrednio nikogo nie krzywdzi, nie? Niemożliwe też jest nazwanie kogoś pedofilem, jeśli sam się nie przyzna
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | >>Rasizm to z definicji krzywdzenie, choćby i pośrednie, np. przez popularyzowanie poglądów. A nie ma możliwości nazwania rasistą osoby, która sama do rasizmu się komukolwiek nie przyzna. >Pedofilia też z definicji jest krzywdzeniem... Nie z definicji. W odróżnieniu od rasizmu, który jest dyskryminacją, czyli czynem na czyjąś szkodę, pedofilia oznacza określone preferencje, a te same w sobie nie krzywdzą.
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
> >Pedofilia też z definicji jest krzywdzeniem...> Nie z definicji. W odróżnieniu od rasizmu, który jest dyskryminacją, czyli czynem na czyjąś szkodę, pedofilia oznacza określone preferencje, a te same w sobie nie krzywdzą.Nie toleruje Murzynek i Azjatek w swoim łóżku, jestem więc rasistą, czy tylko mam określone preferencje?
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | > Nie toleruje Murzynek i Azjatek w swoim łóżku, jestem więc rasistą, czy tylko mam określone preferencje?  Tolerancja ani w jednym, ani w drugim przypadku nie jest miarodajnym czynnikiem.
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | | | |  | 8 na 8 | MarcinK (9189 punktów) |
>Nie z definicji. W odróżnieniu od rasizmu, który jest dyskryminacją, czyli czynem na czyjąś szkodę, pedofilia oznacza określone preferencje, a te same w sobie nie krzywdzą.
Mina przeciwpiechotna też nie jest żadnym zagrożeniem bo dopóki się na nią nie wlezie to nie wybuchnie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | >>Nie z definicji. W odróżnieniu od rasizmu, który jest dyskryminacją, czyli czynem na czyjąś szkodę, pedofilia oznacza określone preferencje, a te same w sobie nie krzywdzą. >Mina przeciwpiechotna też nie jest żadnym zagrożeniem bo dopóki się na nią nie wlezie to nie wybuchnie. Była mowa nie o zagrożeniu, lecz o krzywdzeniu, pisałam, że dyskryminacja jest krzywdzeniem z definicji, zaś pedofilia sama w sobie - nie. Ale zagrożeniem oczywiście pedofilia jest na tej samej zasadzie, co mina.
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | MarcinK (9189 punktów) | > zaś pedofilia sama w sobie - nie.
Piszesz o potencjale co samo w sobie jest dla mnie nonsensowne. Na tej bazie nie da się stworzyć żadnej definicji pedofila bo do tego wystarczy przynależność do gatunku homo sapiens.
Rozumiem, że nawiązujesz do pedofilii w znaczeniu medycznym i do czynów pedofilskich w znaczeniu prawnym. Podpalacz też nikogo nie krzywdzi bo dopiero podpalenie o nim źle świadczy.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | >> zaś pedofilia sama w sobie - nie. >Piszesz o potencjale co samo w sobie jest dla mnie nonsensowne. Na tej bazie nie da się stworzyć żadnej definicji pedofila Definicję pedofilii (a także dyskryminacji) oparłam na Wikipedii.
>Podpalacz też nikogo nie krzywdzi bo dopiero podpalenie o nim źle świadczy. Terminu "podpalacz" używa się w związku z czynem, jeśli czyn miałby być potencjalny, takiż będzie podpalacz. Natomiast pedofilia to skłonność bez względu na czyny, w tym czyny wobec osób trzecich. Zaznaczam, że wobec innych osób, bo seks ma taką właściwość, że jest wykonalny także bez realnych partnerów.
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | MarcinK (9189 punktów) |
>Terminu "podpalacz" używa się w związku z czynem, jeśli czyn miałby być potencjalny, takiż będzie podpalacz. Natomiast pedofilia to skłonność bez względu na czyny, w tym czyny wobec osób trzecich. Zaznaczam, że wobec innych osób, bo seks ma taką właściwość, że jest wykonalny także bez realnych partnerów.
Na siłę wprowadzasz rozróżnienie, którego nie ma. Podpalacz też ma skłonność do podpaleń bez czynów takowych, a może nawet podpalać nie angażując osób trzecich - wystarczy, że puści z dymem swoją chałupę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | MarcinK (9189 punktów) |
> podpalacz «osoba, która umyślnie wznieciła lub próbowała wzniecić pożar»Trzeba chyba wprowadzić jakiś porządek pojęciowy - piszesz o znaczeniu prawnym, potocznym czy medycznym? W ujęciu prawnym nie stygmatyzuje się osobnika ale kategoryzuje czyn przez niego popełniony - osobnik dokonuje czynu pedofilskiego bądź podpalenia. W ujęciu potocznym będzie on pedofilem/podpalaczem natomiast w ujęciu medycznym niekoniecznie bo tu będzie decydował motyw jego postępowania. Jeśli osobnik popełni ten czyn np. z zemsty na sąsiedzie to nie podpada pod powyższe określenia. Decydująca jest fiksacja na rzecz małoletnich/ognia. Podsumowując - w ujęciu medycznym rozróżnienia nie ma. W ujęciu potocznym każdy orze jak może. PS. Pomijam rozróżnienie piroman/podpalacz bo to dla dyskusji znaczenia nie ma.
|
|
| | | |  | 10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) |
>A czy Ty potrzebujesz jakichś wyników badań, żeby się przekonać, że dzieciom szkodzi na przykład wychowywanie ich przez pedofilów? ... a także alkoholików, narkomanów, sadystów? My tu mówimy o normalnych, zdrowych ludziach, nie o dotkniętych różnymi przypadłościami i uzależnieniami. Będziesz się upierał, że dzieciom szkodzi wychowywanie ich przez rudych albo matematyków? Nie? To dlaczego upierasz się przy homoseksualistach?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | |  | 1 na 3 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>A czy Ty potrzebujesz jakichś wyników badań, żeby się przekonać, że dzieciom szkodzi na przykład wychowywanie ich przez pedofilów? >... a także alkoholików, narkomanów, sadystów? >My tu mówimy o normalnych, zdrowych ludziach, nie o dotkniętych różnymi przypadłościami i uzależnieniami. Będziesz się upierał, że dzieciom szkodzi wychowywanie ich przez rudych albo matematyków? Nie? To dlaczego upierasz się przy homoseksualistach?
Mam najwyraźniej lepsze zdanie o rudych i matematykach niż Ty.
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | MarcinK (9189 punktów) |
>Mam najwyraźniej lepsze zdanie o rudych i matematykach niż Ty.
Tak z ciekawości mbielecki - wysłałbyś swoje dziecko na naukę do homoseksualnego ateisty czy katolickiego pedofila?
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | zupełna (2507 punktów) | > Mam najwyraźniej lepsze zdanie o rudych i matematykach niż Ty. Dlaczego masz złe zdanie o homoseksualistach?
|
|
| | | | | | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) |
>Dlaczego masz złe zdanie o homoseksualistach?
Może jestem naiwny, ale zakładam, że Twoje pytanie jest szczere, więc zaryzykuję i odpowiem:
Najpierw uściślenie: przez "homoseksualistów" będziemy rozumieć "osoby, które dopuszczają się czynów homoseksualnych", a nie "osoby o skłonnościach homoseksualnych". To ważne rozróżnienie, bo mam bardzo dobre zdanie o osobie, która należy do drugiej kategorii, a nie należy do pierwszej.
A teraz właściwa odpowiedź:
Moim zdaniem czyny homoseksualne są złe - zatem osoba, która świadomie dopuszcza się tych czynów, czyni zło.
|
|
| | | | | | | |  | 10 na 10 | perun (8610 punktów) |
> Najpierw uściślenie: przez "homoseksualistów" będziemy rozumieć "osoby, które dopuszczają się czynów homoseksualnych", a nie "osoby o skłonnościach homoseksualnych". To ważne rozróżnienie, bo mam bardzo dobre zdanie o osobie, która należy do drugiej kategorii, a nie należy do pierwszej.To jest zabójcze.Parafrazując; przez heteroseksualne osoby będziemy rozumieć ''osoby, które dopuszczają się czynów heteroseksualnych''. To ważne bo pan mbielecki ma dobre zdanie tylko o tych heteroseksualnych osobach, które mają tylko ''skłonności do czynów heteroseksualnych'' znaczy, że pan mbielecki akceptuje ludzi którzy mają skłonności do czynów seksualnych, ale nie akceptuje ludzi, którzy ten sex uprawiają. Widać jakieś zaburzenia seksualne w psychice. > Moim zdaniem czyny homoseksualne są złe - zatem osoba, która świadomie dopuszcza się tych czynów, czyni zło.Sex to zło, diabelski wynalazek. apage satan  Katolicyzm jednak jest popieprzony ponad ludzkie pojęcie
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 3 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > >Najpierw uściślenie: przez "homoseksualistów" będziemy rozumieć "osoby, które dopuszczają się czynów homoseksualnych", a nie "osoby o skłonnościach homoseksualnych". To ważne rozróżnienie, bo mam bardzo dobre zdanie o osobie, która należy do drugiej kategorii, a nie należy do pierwszej.> To jest zabójcze.Parafrazując; przez heteroseksualne osoby będziemy rozumieć ''osoby, które dopuszczają się czynów heteroseksualnych''. To ważne bo pan mbielecki ma dobre zdanie tylko o tych heteroseksualnych osobach, które mają tylko ''skłonności do czynów heteroseksualnych'' znaczy, że pan mbielecki akceptuje ludzi którzy mają skłonności do czynów seksualnych, ale nie akceptuje ludzi, którzy ten sex uprawiają.Popełniasz błąd logiczny - tu nie ma symetrii. > Sex to zło, diabelski wynalazek. apage satan  Przeciwnie, seks jest bardzo dobry - jako sposób wyrażania miłości w małżeństwie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 11 na 11 | perun (8610 punktów) | . > Popełniasz błąd logiczny - tu nie ma symetrii.Jest, jaka różnica jest między sexem hetero a homo? Taka, że Ty uważasz sex homo za zło? A komu taki sex czyni zło? > >Sex to zło, diabelski wynalazek. apage satan  > Przeciwnie, seks jest bardzo dobry - jako sposób wyrażania miłości w małżeństwie.Może w Twojej chorej moralności. Jeśli uważasz, że sex jest dobry tylko w małżeństwie, po ciemku, w jednej pozycji i tylko w celu prokreacji to Twoja sprawa i Twojej żony, ale nie masz prawa oceniać, czy sex innych ludzi jest dobry czy zły, jeśli ten sex jest za obopólną zgodą. Jednym słowem nie powinno Cie interesować, czy ludzie uprawiający sex są przed w trakcie czy po ślubie. Czy lubią sex hetero, homo, bi czy trans, czy w trakcie lubią anal, oral, bdsm i czy stosują w sexie pozycje całej kamasutry, czy tylko pozycje katolickiego misjonarza. Sex nie ma nic wspólnego z moralnością, bo to sprawa dwojga lub więcej ludzi w nim uczestniczących i nikogo więcej.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) |
> Sex nie ma nic wspólnego z moralnością
W takim razie nie dogadamy się.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) |
>W takim razie nie dogadamy się. Jesteś tu od jakiegoś czasu i to Ty usiłujesz się dogadać, ciekawe czy Ci się to uda.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 5 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | >Sex nie ma nic wspólnego z moralnością Jeżeli nie podoba nam się, aby nasza własna córka zarabiała na życie pracując jako prostytutka, to chyba ma.
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | lukaszewicz (5674 punktów) | >>Sex nie ma nic wspólnego z moralnością >Jeżeli nie podoba nam się, aby nasza własna córka zarabiała na życie pracując jako prostytutka, to chyba ma.
Znacz jak mi się nie podoba, że syn zarabia jako ślusarz to ślusarstwo jest niemoralne? Lub moralne?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | >Znacz jak mi się nie podoba, że syn zarabia jako ślusarz to ślusarstwo jest niemoralne? >Lub moralne? Tak. No bo dlaczego jakaś praca miałaby być niewłaściwa?
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | perun (8610 punktów) |
>Jeżeli nie podoba nam się, aby nasza własna córka zarabiała na życie pracując jako prostytutka, to chyba ma. Jeśli córka skończy 18 lat może Ci się nie podobać jej zawód, tak samo jak mi może nie podobać się, że moja córka pracuje jako wożna. Nadal jednak nie wiem co ma moje ''niepodobanie się'' wspólnego z moralnością?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | >jednak nie wiem co ma moje ''niepodobanie się'' wspólnego z moralnością? Twoje niezadowolenie ma moralną przyczynę. Bo dlaczego miałaby Ci się nie podobać córka prostytutka: zarobki dobre, robota nieciężka i całkiem przyjemna.
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
>Twoje niezadowolenie ma moralną przyczynę. Bo dlaczego miałaby Ci się nie podobać córka prostytutka: zarobki dobre, robota nieciężka i całkiem przyjemna.
Czy ja napisałem, że nie podobałaby mi się robota mojej córki jako prostytutki? Napisałem, że wiele innych wykonywanych zawodów również może mi się nie podobać. A tak na marginesie, nic nie wiesz o prostytutkach i ich pracy. Nie każda przede wszystkim pracuje jako prostytutka, bo dokonała takiego wyboru.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | >Czy ja napisałem, że nie podobałaby mi się robota mojej córki jako prostytutki? Antycypowałam przecież. Ale może po prostu napisz, czy podobałoby Ci się wychować córkę na prostytutkę.
>A tak na marginesie, nic nie wiesz o prostytutkach i ich pracy. Nie każda przede wszystkim pracuje jako prostytutka, bo dokonała takiego wyboru. Ale co z tego? No chyba, że ten wybór to coś złego.
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | perun (8610 punktów) | >>Czy ja napisałem, że nie podobałaby mi się robota mojej córki jako prostytutki? >Antycypowałam przecież. Ale może po prostu napisz, czy podobałoby Ci się wychować córkę na prostytutkę.
Jeśli taka praca byłaby wyborem mojej córki, byłaby szczęśliwa wykonując taki zawód, przyjąłbym to do wiadomości. Jeśli moja córka będzie lubiła sex w trójkątach lub w większych grupach też nic mi do tego. Grunt, żeby byłą szczęśliwa i nie krzywdziła siebie ani innych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | >napisz, czy podobałoby Ci się wychować córkę na prostytutkę. >Jeśli taka praca byłaby wyborem mojej córki, byłaby szczęśliwa wykonując taki zawód, przyjąłbym to do wiadomości. Zaraz tam szczęśliwa, prostytutki po prostu dobrze zarabiają na usługach seksualnych, o szczęściu nie ma mowy. Więc chciałbyś aby Twoja córka wybrała ten zawód? I nie pytam czy przyjąłbyś fakt do wiadomości, tylko czy zwyczajnie chciałbyś, tak jak ludzie chcą, by ich dziecko zostało np. lekarzem, adwokatem, czy pianistą?
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kojut (2120 punktów) | >Zaraz tam szczęśliwa, prostytutki po prostu dobrze zarabiają na usługach seksualnych, o szczęściu nie ma mowy.
Oj, znalem kiedys kilka dziewczyn, ktore zostaly prostytutkami bo po prostu lubily seks. A ze jeszcze z przyjemnosci mialy pieniadze to co w tym zlego?
>Więc chciałbyś aby Twoja córka wybrała ten zawód? I nie pytam czy przyjąłbyś fakt do wiadomości, tylko czy zwyczajnie chciałbyś, tak jak >ludzie chcą, by ich dziecko zostało np. lekarzem, adwokatem, czy pianistą?
Chciejstwo nie ma nic do tego. Tak dlugo, jak moje dziecko bedzie zadowolone z wykonywanej pracy, tak ja nie bede mial problemow z akceptacja wyboru. I nie wazne czy jest murarzem, lekarzem czy prostytuka. To przeciez dorosly czlowiek i decyduje i odpowiada sam za siebie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | >Chciejstwo nie ma nic do tego. Do tego co ustalamy - ma, i to zasadnicze. Pytam, czy będziesz dumny, gdy Twoja córka zostanie prostytutką? Może też kolegom załatwisz abonament na jej usługi, obie strony zyskają...
>nie wazne czy jest murarzem, lekarzem czy prostytuka Lekarz - prostytutka, jakaż to różnica, prawda? I nawet możesz pytać znajome panie czy nie są przypadkiem prostytutkami. Bo Twoja córka właśnie zaczyna w zawodzie, a chciałbyś, żeby ją jakoś wkręcić po znajomości.
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Kojut (2120 punktów) | >Może też kolegom załatwisz abonament na jej usługi, obie strony zyskają...
A moze ona zalatwi mi abonament na uslugi u swoich kolezanek z pracy?
>Lekarz - prostytutka, jakaż to różnica, prawda? I nawet możesz pytać znajome panie czy nie są przypadkiem prostytutkami. Bo Twoja córka właśnie zaczyna w zawodzie, a chciałbyś, żeby ją jakoś wkręcić po znajomości.
Jezeli zdecyduje sie pracowac jako prostytutka to oczywiscie jej to ulatwie i porozmawiam ze znajomymi aby ja wkrecic.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | > >Może też kolegom załatwisz abonament na jej usługi, obie strony zyskają...> A moze ona zalatwi mi abonament na uslugi u swoich kolezanek z pracy?Albo sama Cię obsłuży. Jak myślisz, sex zawodowy z własnym ojcem to będzie kazirodztwo, czy nie będzie? > Jezeli zdecyduje sie pracowac jako prostytutka to oczywiscie jej to ulatwie i porozmawiam ze znajomymi aby ja wkrecic.No, supertata z Ciebie. A możesz nawet zostać jej alfonsem, to taka firma rodzinna by była!  Co to jednak znaczy nowoczesna racjonalistyczna moralność, niech się ci nieetyczni zakłamani katolicy uczą, bo tylko postęp w narodzie hamują.
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Kojut (2120 punktów) | Przyznaje sie. Jaja sobie robilem.
Odpowiem teraz na serio. Nie chcialbym aby moja corka zostala prostytutka. Ale jezeli dokonalaby takiego wyboru i potrafila go jakos uzasadnic to pogodzilbym sie z tym. Jak napisalem wczesniej to dorosla osoba kiedys bedzie i niestety nie bede mogl ingerowac w jej zycie. Przede wszystkim nie uwazam prostytucji jako takiej za cos zlego, nagannego tak dlugo jak dlugo osoba ja uprawiajaca robi to z wlasnej, nieprzymuszonej woli.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | > Jaja sobie robilem.Aha. > Nie chcialbym aby moja corka zostala prostytutka [...] nie uwazam prostytucji jako takiej za cos zlego, nagannegoSkoro to taki niezły i nienaganny zawód, to dlaczego nie chcesz, aby Twoja córka go wykonywała?  Jaja sobie robisz, tak?
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kojut (2120 punktów) | Tak samo nie chcę, aby zostala adwokatem, policjantem, żolnierzem czy piekarzem. Za to pragnąłbym, aby była fotografem albo dziennikarzem. Takie niespełnione marzenia z lat młodzieńczych będę próbował przenieść na dziecko. Oczywiście nie będę naciskał. Uda się to się uda, nie to nie. Nie będę miał żalu. >Jaja sobie robisz, tak? Robiłem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | > Tak samo nie chcę, aby zostala adwokatem, policjantem, żolnierzem czy piekarzem. Za to pragnąłbym, aby była fotografem albo dziennikarzem. Takie niespełnione marzenia z lat młodzieńczych będę próbował przenieść na dziecko. Oczywiście nie będę naciskał. Uda się to się uda, nie to nie. Nie będę miał żalu.Wykonałeś skomplikowaną figurę logiczną, aby pozorując niewykluczenie prostytucji, nawet nie użyć jej wstrętnej nazwy. 
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | perun (8610 punktów) |
>Lekarz - prostytutka, jakaż to różnica, prawda? Wykonywanie zawodu lekarza nie czyni nikogo od razu lepszym od prostytutki. Liczy się człowiek ,a nie to co robi. Sam znam lekarza, który jest ostatnim ..pajacem i to, że jest lekarzem nie sprawia, że cieszy się jakimś szacunkiem wśród ludzi, a wręcz przeciwnie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | > Wykonywanie zawodu lekarza nie czyni nikogo od razu lepszym od prostytutki.Piękne, kolejny plusik.  PS: Mogę sobie wstawić to jako sygnaturkę w stopkę? Podpiszę Cię, oczywiście.
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
>PS: Mogę sobie wstawić to jako sygnaturkę w stopkę? Podpiszę Cię, oczywiście. Jasne, nie roszcze sobie do tego praw autorskich. Zresztą można to podpiąć pod tekst z filmu ;;Pieniądze to nie wszystko'' Człowiek się liczy, nie branża.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | zupełna (2507 punktów) | > Zaraz tam szczęśliwa, prostytutki po prostu dobrze zarabiają na usługach seksualnych, o szczęściu nie ma mowy. W przeciętnej agencji 90/godzinę standardowej usługi (duże miasto). Myślę, że im większe bezrobocie tym stawki niższe.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | perun (8610 punktów) |
>Zaraz tam szczęśliwa, prostytutki po prostu dobrze zarabiają na usługach seksualnych, o szczęściu nie ma mowy. Więc chciałbyś aby Twoja córka wybrała ten zawód? I nie pytam czy przyjąłbyś fakt do wiadomości, tylko czy zwyczajnie chciałbyś, tak jak ludzie chcą, by ich dziecko zostało np. lekarzem, adwokatem, czy pianistą?
Nie chciałbym aby była prostytutką dokładnie w tym samym stopniu jak zakonnicą. Ale mając do wyboru zakonnice czy prostytutke wolałbym żeby była call girl. Zadowolona?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | >Nie chciałbym aby była prostytutką A dlaczego?
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | perun (8610 punktów) | >>Nie chciałbym aby była prostytutką >A dlaczego? Z tego samego powodu dla którego nie chciałbym aby była sprzątaczką, kelnerką, kasjerką w biedronce, żołnierzem, gospodynia domową, wróżką, murarzem i babcią klozetową. Ale jeśli chciałaby wykonywać któryś z powyższych zawodów moje chcenie jest mniej ważne niż jej chcenie. A sexu nie uważam za zło jak mbielcki czy Ty. Najważniejsze, żeby robiła to co ona lubi, a nie to co chciałby tatuś. Jeśli chciałaby bzykać się za kase, bo tak by lubiła, na pewno tatuś nie wyrzekłby się córusi. Najlepiej to w ogóle byłoby gdyby byłą lesbijką jak tatuś.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | > >>Nie chciałbym aby była prostytutką> >A dlaczego?> Z tego samego powodu dla którego nie chciałbym aby była sprzątaczką, kelnerką, kasjerką w biedronce, żołnierzem, gospodynia domową, wróżką, murarzem i babcią klozetową.Ale jaki to powód? > A sexu nie uważam za zło jak mbielcki czy Ty.Ja uważam seks za zło? A gdzieś to wyczytał? > Najlepiej to w ogóle byłoby gdyby byłą lesbijką jak tatuś.A, raz Ci dam plusika. 
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) | > Ale jaki to powód?Wyskokie mniemanie o zdolnościach mojej doskonałej córeczki i jej wysokim iq do wykonywania tak nisko płatnych zawodów. > >A sexu nie uważam za zło jak mbielcki czy Ty.> Ja uważam seks za zło? A gdzieś to wyczytał?Więc nie uważasz sexu za zło jeśli jest bez ślubu, dla przyjemności i analny?  > >Najlepiej to w ogóle byłoby gdyby byłą lesbijką jak tatuś.> A, raz Ci dam plusika.  Dzięki, o jednego więcej plusa wzorsło moje ego
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | zupełna (2507 punktów) | > Więc nie uważasz sexu za zło jeśli jest bez ślubu, dla przyjemności i analny? Wszystko za jednym razem?!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> Wszystko za jednym razem?!  > A co sobie żałować. I tak za to trafi się do katolickiego piekła, to co za różnica czy robić to na raty, czy za jednym razem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | > >Ale jaki to powód?> Wyskokie mniemanie o zdolnościach mojej doskonałej córeczki i jej wysokim iq do wykonywania tak nisko płatnych zawodów.Czyli nie chcesz by córuś była prostytutką, bo za małe zarobki. Ale jak gdzie indziej nie zarobi więcej, to niech już idzie pod tę latarnię? > Więc nie uważasz sexu za zło jeśli jest bez ślubu, dla przyjemności i analny?  Nie wypowiadałam się, więc nie możesz mi przypisywać tego jakiegoś poglądu. Ale zdradzę, że nie odpowiada mi seks przez x.
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | perun (8610 punktów) |
>Czyli nie chcesz by córuś była prostytutką, bo za małe zarobki. Ale jak gdzie indziej nie zarobi więcej, to niech już idzie pod tę latarnię? Przecież podałem ważniejsze powody, niż zarobki. Jest wystarczająco inteligentna żeby zarabiać głową i zostać pierwszym prezydentem RP. Chociaż czy polityka tak bardzo różni sie od prostytucji..można dyskutować, który zawód jest bardziej uczciwy.
>Nie wypowiadałam się, więc nie możesz mi przypisywać tego jakiegoś poglądu. Ale zdradzę, że nie odpowiada mi seks przez x. Ok. więc nic Ci nie przypisuje. A to x jest z czystego grzechu lenistwa. Mając do wyboru kliknąć raz, lub dwa wybieram raz. Przez x sex też jest -chyba-dopuszczalny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Alicja Duda (25557 punktów) | > Jest wystarczająco inteligentna żeby zarabiać głową i zostać pierwszym prezydentem RP.Jak już to pierwszą prezydentką!  > Chociaż czy polityka tak bardzo różni sie od prostytucji..można dyskutować, który zawód jest bardziej uczciwy.Chyba jednak nie polityka
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) |
>A sexu nie uważam za zło jak mbielcki
Przypominam, że napisałem Ci w innym poście, że "seks jest jest bardzo dobry - jest sposobem wyrażania miłości w małżeństwie". Dlaczego więc kłamiesz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 9 na 9 | astrotaurus (12445 punktów) | >>A sexu nie uważam za zło jak mbielcki >Przypominam, że napisałem Ci w innym poście, że "seks jest jest bardzo dobry - jest sposobem wyrażania miłości w małżeństwie". Dlaczego więc kłamiesz? Czyli wyraziłeś pochwałę jedynie fragmentu zjawiska - tego pochwalanego przez katolickich seksualnych fiksatów, a nie pochwałę seksu w ogóle. Dlaczego wiec kłamiesz?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | perun (8610 punktów) | > >A sexu nie uważam za zło jak mbielcki> Przypominam, że napisałem Ci w innym poście, że "seks jest jest bardzo dobry - jest sposobem wyrażania miłości w małżeństwie". Dlaczego więc kłamiesz?> Nie kłamię. Ja miałem na myśli normalny zwykły seks dla zwykłej przyjemności, jaki zdarza się między ludzmi z różnych innych niż małżeństwo przyczyn i powodów i nie jest wcale gorszy czy lepszy od małżeńskiego. Po prostu jest. Dla Ciebie, jak rozumiem, taki seks to grzech, czyli zło. Nie każdy jest katolikiem, czy innym muzułmanem z chorym podejściem do seksu. Niektórzy są poganami i lubią seks dla seksu. Poza tym hmm ...spotkałem wiele kobiet w życiu, które też lubiły taki seks jak ja mimo, że nie były pogankami, a katoliczkami.  Więc nawet wśród katolików zdarzają się poganie jeśli chodzi o seks. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Czy Oliwia Sandra Nowak nie przekonała Cię, że jednak istnieje związek pomiędzy seksem a moralnością?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | perun (8610 punktów) | >Czy Oliwia Sandra Nowak nie przekonała Cię, że jednak istnieje związek pomiędzy seksem a moralnością? > Nie, ale myśle, że pan nie będzie miał z tym problemów odpowiadając na proste pytanie, tak jak ja nie miałem na pytanei o sex i moralność. Czy jesli pana córka byłaby szczęśliwa i radosna jako prostytutka, lub nieszczęśliwa i sfrustrowana, gdyby wykonywała jakikolwiek inny zawód np; lekarza, wolałby pan aby była prostytutką czy lekarzem? Co na to proste pytanie mówi pańska etyka. Bo co mówo moja napisałem. i prosze o jasną odpowiedż bez migania, że to niemożliwe być prostytutką i jednocześnie być szczęśliwą w życiu. Ciekawi mnie pana etyka w tym aspekcie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > >Czy Oliwia Sandra Nowak nie przekonała Cię, że jednak istnieje związek pomiędzy seksem a moralnością?> Nie, ale myśle, że pan nie będzie miał z tym problemów odpowiadając na proste pytanie, tak jak ja nie miałem na pytanei o sex i moralność.> Czy jesli pana córka byłaby szczęśliwa i radosna jako prostytutka, lub nieszczęśliwa i sfrustrowana, gdyby wykonywała jakikolwiek inny zawód np; lekarza, wolałby pan aby była prostytutką czy lekarzem? Co na to proste pytanie mówi pańska etyka. Bo co mówo moja napisałem.> i prosze o jasną odpowiedż bez migania, że to niemożliwe być prostytutką i jednocześnie być szczęśliwą w życiu. Ciekawi mnie pana etyka w tym aspekcie.Rozumiem, że nawiązuje Pan (już nie wiem, czy jesteśmy na "Pan", czy na "Ty") do następującej (już legendarnej!) wymiany zdań pomiędzy Oliwią Sandrą a Panem: Cytat:>Lekarz - prostytutka, jakaż to różnica, prawda? Wykonywanie zawodu lekarza nie czyni nikogo od razu lepszym od prostytutki. (Pańskiego autorstwa jest oczywiście drugie zdanie.) Odpowiadam na Pańskie pytanie: Prostytutka nie może być szczęśliwa, gdyż w tym przypadku nie istnieje obiektywny komponent szczęścia. Innymi słowy: "szczęście" prostytutki przypominałoby w najlepszym razie "szczęście" człowieka, który błędnie sądzi, że wygrał na loterii milion zł, gdy w rzeczywistości jego los jest pusty. (Oczywiście wolałbym, żeby moja córka była lekarzem, w każdym przypadku.)
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | perun (8610 punktów) |
>(Oczywiście wolałbym, żeby moja córka była lekarzem, w każdym przypadku.) > I dlatego etykę chrześcijańską uważam za nieetyczną. PS. Jeśli chodzi o mnie, proszę mi pisać na ty
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | zupełna (2507 punktów) | > Antycypowałam przecież. Ale może po prostu napisz, czy podobałoby Ci się wychować córkę na prostytutkę. >>A tak na marginesie, nic nie wiesz o prostytutkach i ich pracy. Nie każda przede wszystkim pracuje jako prostytutka, bo dokonała takiego wyboru. >Ale co z tego? No chyba, że ten wybór to coś złego. No właśnie o brak wyboru tu chodzi. Nielegalność prostytucji powoduje, że jest to branża cakowicie kontrolowana i organizowana przez bandziorów i innych ochroniarzy a ci rzadko kiedy pomagają swoim "podopiecznym" znaleźć sobie inną pracę. Prostytucja to raczej wyzysk, niewolnictwo, choroby (nie chodzi tu o aids a bardziej o gruźlicę, chlamydię i i inne antybiotykooporne bakterie). Historie jak "Pretty woman' to raczej w filmach tylko.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | >Nielegalność prostytucji W Polsce i zachodniej Europie prostytucja jest legalna.
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | perun (8610 punktów) | > >Nielegalność prostytucji> W Polsce i zachodniej Europie prostytucja jest legalna.Tak, jest traktowana dokładnie jak zawód ksiądz. I prostytutka i ksiądz nie płacą podatków od swoich usług. Czas te dwa zawody opodatkować coby nie były świetymi krowami
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 Oliwia Sandra Nowa (758 punktów) (zablokowany) | > I prostytutka i ksiądz nie płacą podatków od swoich usług. Czas te dwa zawody opodatkować coby nie były świetymi krowami  Nie strzelaj własnej córce w stopę!
Najtaniej wychodzi wolność, stąd jej zawrotnie wysoka cena.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
>Nie strzelaj własnej córce w stopę! Lex sed dura lex. Jak po łacinie będzie; Każdy równy jest wobec prawa? Jeśli ja i Ty płacimy podatki nie ma żadnego powodu, aby prostytutka czy ksiądz lub ktokolwiek inny ich nie płacili.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | zupełna (2507 punktów) | W Polsce i zachodniej Europie prostytucja jest legalna. To ja bardzo przepraszam. Czerpanie zysków z prostytucji jest nielegalne a nie sama prostytucja. W Polsce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) |
> To ja bardzo przepraszam. Czerpanie zysków z prostytucji jest nielegalne a nie sama prostytucja.> W Polsce.To jak to?  Prostytutka ma pracować za darmo.
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Moim zdaniem czyny homoseksualne są złe - zatem osoba, która świadomie dopuszcza się tych czynów, czyni zło.
To jest masło maślane a nie odpowiedź.
Dlaczego "czyny homoseksualne" są złe?
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | MarcinK (9189 punktów) |
>Najpierw uściślenie: przez "homoseksualistów" będziemy rozumieć "osoby, które dopuszczają się czynów homoseksualnych", a nie "osoby o skłonnościach homoseksualnych". To ważne rozróżnienie, bo mam bardzo dobre zdanie o osobie, która należy do drugiej kategorii, a nie należy do pierwszej.
Szczęśliwie, również dla Ciebie mbielecki, większość katolików ma tylko po temu skłonności, a nie dopuszcza się czynów takowych.
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | zupełna (2507 punktów) | >>Dlaczego masz złe zdanie o homoseksualistach? >Może jestem naiwny, ale zakładam, że Twoje pytanie jest szczere, Jestem ciekawa, jaki człowiek kryje się za parawanem religijności. Pytanie było szczere.
więc zaryzykuję i odpowiem: >Najpierw uściślenie: przez "homoseksualistów" będziemy rozumieć "osoby, które dopuszczają się czynów homoseksualnych", a nie "osoby o skłonnościach homoseksualnych". To ważne rozróżnienie, bo mam bardzo dobre zdanie o osobie, która należy do drugiej kategorii, a nie należy do pierwszej. Czy to znaczy, że akceptujesz mysli o czynach homoseksualnych ale już samych "czynów" nie?
> A teraz właściwa odpowiedź
>Moim zdaniem czyny homoseksualne są złe - zatem osoba, która świadomie dopuszcza się tych czynów, czyni zło. Taka odpowiedz natychmiast nasuwa pytanie dlaczego zło? Komu sex(zakladamy dobrowolny i przyjemny) czyni zło?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 3 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>>Dlaczego masz złe zdanie o homoseksualistach? >>Może jestem naiwny, ale zakładam, że Twoje pytanie jest szczere, >Jestem ciekawa, jaki człowiek kryje się za parawanem religijności. Pytanie było szczere. > więc zaryzykuję i odpowiem: >>Najpierw uściślenie: przez "homoseksualistów" będziemy rozumieć "osoby, które dopuszczają się czynów homoseksualnych", a nie "osoby o skłonnościach homoseksualnych". To ważne rozróżnienie, bo mam bardzo dobre zdanie o osobie, która należy do drugiej kategorii, a nie należy do pierwszej. >Czy to znaczy, że akceptujesz mysli o czynach homoseksualnych ale już samych "czynów" nie?
Nie, gdyż myśli o zewnętrznych czynach homoseksualnych to również czyny.
>> A teraz właściwa odpowiedź >>Moim zdaniem czyny homoseksualne są złe - zatem osoba, która świadomie dopuszcza się tych czynów, czyni zło. >Taka odpowiedz natychmiast nasuwa pytanie dlaczego zło? Komu sex(zakladamy dobrowolny i przyjemny) czyni zło?
Wszystkim tym, którzy w tym uczestniczą.
|
|
| | | | | | | | | |  | 7 na 7 | zupełna (2507 punktów) | >>Czy to znaczy, że akceptujesz mysli o czynach homoseksualnych ale już samych "czynów" nie? >Nie, gdyż myśli o zewnętrznych czynach homoseksualnych to również czyny. To jak można zorientować się w swojej orientacji seksualnej bez myśli nawet ? Szczerze pytam.
>>>Moim zdaniem czyny homoseksualne są złe - zatem osoba, która świadomie dopuszcza się tych czynów, czyni zło. >>Taka odpowiedz natychmiast nasuwa pytanie dlaczego zło? Komu sex(zakladamy dobrowolny i przyjemny) czyni zło? >Wszystkim tym, którzy w tym uczestniczą. >[/color] A tak bardziej konkretnie: jakie zło? To również szczere pytanie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 3 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > >>Czy to znaczy, że akceptujesz mysli o czynach homoseksualnych ale już samych "czynów" nie? >>Nie, gdyż myśli o zewnętrznych czynach homoseksualnych to również czyny. >To jak można zorientować się w swojej orientacji seksualnej bez myśli nawet ?
Nie wiem, czy taki proces "orientowania się" w ogóle ma sens.
> >>>Moim zdaniem czyny homoseksualne są złe - zatem osoba, która świadomie dopuszcza się tych czynów, czyni zło. >>>Taka odpowiedz natychmiast nasuwa pytanie dlaczego zło? Komu sex(zakladamy dobrowolny i przyjemny) czyni zło? >>Wszystkim tym, którzy w tym uczestniczą. >>[/color] >A tak bardziej konkretnie: jakie zło? To również szczere pytanie.
Naruszenie godności człowieka - przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka i własnego ciała z powodu wyłącznej orientacji na przyjemność zmysłową; błędna wizja seksualności prowadząca do spustoszeń psychicznych.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 9 na 9 | Alicja Duda (25557 punktów) | >>A tak bardziej konkretnie: jakie zło? To również szczere pytanie. >Naruszenie godności człowieka - przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka i własnego ciała z powodu wyłącznej orientacji na przyjemność zmysłową; błędna wizja seksualności prowadząca do spustoszeń psychicznych. To taka sama prawda jak to, że masturbacja czy onanizm powoduje wycieńczenie organizmu, włosy na rekach itd. Jak to według ciebie jest, w seksie hetero nie ma naruszania godności człowieka a w seksie homo jest, wtedy gdy w obu przypadkach mamy do czynienia z seksem oralnym czy analnym? I jakież to spustoszenia psychiczne powoduje seks homo. Czym to się objawia.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | perun (8610 punktów) | > I jakież to spustoszenia psychiczne powoduje seks homo. Czym to się objawia.Trzeba zapytać o to Peatza biskupa, albo pogadać z klerykami
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | perun (8610 punktów) | > Naruszenie godności człowieka - przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka i własnego ciała z powodu wyłącznej orientacji na przyjemność zmysłową; błędna wizja seksualności prowadząca do spustoszeń psychicznych.Wg katolików człowiek traci godność gdy kawałek swojego ciała włoży w inne ciało  To ci zbrodnia dopiero dzisssas. Co innego, gdy człowiek ubiera się mundur bierze do ręki karabin i jedzie za 7 gór zabijać innego człowieka tylko dlatego, że ten inny wierzy w inną bozie. Wtedy taki człowiek wg katolickiej etyki nie traci godności, ale zyskuje miano męczennika za wiare i bohatera
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
>Naruszenie godności człowieka - przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka i własnego ciała z powodu wyłącznej orientacji na przyjemność zmysłową; Tu posługujesz się tylko domysłem. Przepraszam, jeśli Cie urażę pytaniem, czy byłeś kiedykolwiek w związku, który łączył uczucia i zmysłowość? Kiedy zmysłowość była środkiem do uzyskania większej bliskości i "czymś naturalnym"?
>błędna wizja seksualności prowadząca do spustoszeń psychicznych. Błędna, nie błędna - jest na poziomie biologicznym i jako taka pozostaje nieusuwalna. Próby usuniecia na siłę "orientacji seksualnej" to zadawanie cierpienia i znęcanie się nad istotą ludzką. Pozostaje pogodzenie się z wrodzonymi predyspozycjami na tyle, na ile nie szkodzi to innym.
Pozdrawiam
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją... nad światem zapadłaby wielka cisza. A.Einstein
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > >Naruszenie godności człowieka - przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka i własnego ciała z powodu wyłącznej orientacji na przyjemność zmysłową;> Tu posługujesz się tylko domysłem. Przepraszam, jeśli Cie urażę pytaniem, czy byłeś kiedykolwiek w związku, który łączył uczucia i zmysłowość? Kiedy zmysłowość była środkiem do uzyskania większej bliskości i "czymś naturalnym"?Oczywiście, byłem i jestem  - zatem nie ma mowy o urazie! A skąd to pytanie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
>A skąd to pytanie? Napisałeś: "Naruszenie godności człowieka - przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka i własnego ciała z powodu wyłącznej orientacji na przyjemność zmysłową."
Zupełnie nie wiadaomo skąd wziąłeś takie zdanie. Jedyną sensowną opcją wydawało się, że potępiasz zmysłowość jako taką.
Pozdrawiam
Grądy, łęgi, olsy, bory i buczyny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) |
>Napisałeś: "Naruszenie godności człowieka - przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka i własnego ciała z powodu wyłącznej orientacji na przyjemność zmysłową." >Zupełnie nie wiadomo skąd wziąłeś takie zdanie. Jedyną sensowną opcją wydawało się, że potępiasz zmysłowość jako taką.
Napisałem o "wyłącznej orientacji na przyjemność zmysłową".
Pozwól, że zadam Ci pytanie podobne do Twojego:
"Przepraszam, jeśli Cię urażę pytaniem, czy byłeś kiedykolwiek w związku, który" nie tylko "łączył uczucia i zmysłowość", ale w którym istniała ponadto inna, głębsza więź?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>Napisałeś: "Naruszenie godności człowieka - przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka i własnego ciała z powodu wyłącznej orientacji na przyjemność zmysłową." >>Zupełnie nie wiadomo skąd wziąłeś takie zdanie. Jedyną sensowną opcją wydawało się, że potępiasz zmysłowość jako taką. >Napisałem o "wyłącznej orientacji na przyjemność zmysłową". No właśnie! Skąd Ty wiesz, czy ktoś ma orientacje "wyłącznie" na przyjemność zmysłową, czy nie wyłącznie!!!! A jeszcze czynisz z tego zarzut!
>Pozwól, że zadam Ci pytanie podobne do Twojego: >"Przepraszam, jeśli Cię urażę pytaniem, czy byłeś kiedykolwiek w związku, który" nie tylko "łączył uczucia i zmysłowość", ale w którym istniała ponadto inna, głębsza więź? Nie wiem, o co chodzi z "głębszą więzią". Poza emocjami/uczuciami i zmysłowością pozostaje chyba tylko szantaż ekonomiczny.
Pozdrawiam
Grądy, łęgi, olsy, bory i buczyny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) |
>>Pozwól, że zadam Ci pytanie podobne do Twojego: >>"Przepraszam, jeśli Cię urażę pytaniem, czy byłeś kiedykolwiek w związku, który" nie tylko "łączył uczucia i zmysłowość", ale w którym istniała ponadto inna, głębsza więź? >Nie wiem, o co chodzi z "głębszą więzią". Poza emocjami/uczuciami i zmysłowością pozostaje chyba tylko szantaż ekonomiczny.
Rozumiem, zatem jedyne znane Ci relacje typu "osoba-osoba" należą w całości do sfery zmysłów lub emocji...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
>Rozumiem, zatem jedyne znane Ci relacje typu "osoba-osoba" należą w całości do sfery zmysłów lub emocji... Coś zaczynasz ściemniać. Chodziło mi o związki, a nie o relację, jaką na przykład mam z tobą pisząc ten post. Jak mówię o związkach dwójki ludzi tworzących parę to chodzi mi o zmysłowość i/lub emocje/uczucia. Pomijam część tzw. "z rozsadku". Jeśli chodzi Ci o coś więcej, to wyraź to "coś więcej", bo ja nie widzę, o co Ci chodzi.
Pozdrawiam
Grądy, łęgi, olsy, bory i buczyny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) |
>Jak mówię o związkach dwójki ludzi tworzących parę to chodzi mi o zmysłowość i/lub emocje/uczucia. Pomijam część tzw. "z rozsadku". >Jeśli chodzi Ci o coś więcej, to wyraź to "coś więcej", bo ja nie widzę, o co Ci chodzi.
Miłość małżeńska, oprócz zmysłów i uczuć, to jeszcze orientacja na dobro osoby ukochanej, z którego wynika troska o drugą osobę i gotowość do poświęceń. Miłość małżeńska to miłość definitywna: wyłączna (wierna) i na zawsze.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 11 na 11 | liliac (147340 punktów) | >Miłość małżeńska, oprócz zmysłów i uczuć, to jeszcze orientacja na dobro osoby ukochanej, z którego wynika troska o drugą osobę i gotowość do poświęceń
Nazwałabym to pochodną uczuć. Na jakiej podstawie sugerujesz brak tej troski i orientacji na dobro partnera w parach homoseksualnych?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -3 na 3 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > >Miłość małżeńska, oprócz zmysłów i uczuć, to jeszcze orientacja na dobro osoby ukochanej, z którego wynika troska o drugą osobę i gotowość do poświęceń> Nazwałabym to pochodną uczuć.Domyślam się zatem, że nie zetknęłaś się z takim pojęciem filozoficznym jak "wola"...  To po co w ogóle wypowiadasz się na tematy filozoficzne? Lubisz budzić zażenowanie?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 11 na 11 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Orientacja na dobro drugiej osoby wynika z uczuć (i/lub rozsądku). Jak u Ciebie nie wynika i trzeba dodatkowych protez, to Twoja prywatna sprawa. Nie mieszaj mnie w rozstrzyganie, czy Twoje emocje i uczucia są kulawe, czy nie.
Pozdrawiam
Grądy, łęgi, olsy, bory i buczyny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | > Miłość małżeńska to miłość definitywna: wyłączna (wierna) i na zawsze.Mhm... Rzeczywiście "na zawsze". www.prawni(*)lsce_statystyki_rozwodowe.html
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | zupełna (2507 punktów) | > Nie wiem, czy taki proces "orientowania się" w ogóle ma sens. Myślenie o własnej seksualności ma sens moim zdaniem. To element poznania samego siebie, sprawdzenia co uszczęśliwia a co już mniej.
>>A tak bardziej konkretnie: jakie zło? To również szczere pytanie. >Naruszenie godności człowieka - przedmiotowe traktowanie drugiego człowieka i własnego ciała z powodu wyłącznej orientacji na przyjemność zmysłową;[/color] Brzmi to tak jakbyś wyraźnie oddzielał zmysłowość od uczuciowości a przecież to bardzo bliskie i jak najbardziej pożądane połączenie. Występuje też w relacjach homoseksualnych.
błędna wizja seksualności prowadząca do spustoszeń psychicznych. Tu zgodzę się z Tobą całkowicie. Dużo złego wyrządziła katolicka wizja seksualności człowieka, a zwłaszcza wizja seksualności kobiety.
|
|
 | 11 na 11 | liliac (147340 punktów) | Do pewnego stopnia rozumiem twój niesmak związany z nadmierną zachowawczością tego fragmentu - ja bym napisała "najprawdopodobniej adopcja dzieci przez homoseksualistów nie jest dla nich w żaden sposób destruktywna", ale podejrzewam, że pani Środa wzięła po prostu pod uwagę wysoki stopień nietolerancji polskiego społeczeństwa.
Prosiłabym cię natomiast o źródło cytatu, bo pani Środa rzadko pisze aż tak zachowawczo, wolałabym zatem zapoznać się z rzeczonym felietonem w całości.
|
|
|  | 1 na 5 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | Informacja ta znajduje się na stronie: homoseksua(*)ja-czyli-mniejszo-w-konflikciew następującym kontekście: "Prof. Zoll uważa, że dążenie do uzyskania prawa do adopcji przez pary homoseksualne to drastyczne naruszenie praw dziecka. (...) Dla dobra dziecka ważna jest trwałość rodziny. Tymczasem badania nad trwałością związków homoseksualnych potwierdzają tezę, że są one wyjątkowo nietrwałe, a osoby homoseksualne częściej niż heteroseksualne zmieniają partnerów. Badania A.P. Bell i M.S. Weinberg z 1978 r. pokazują, że w USA 83 proc. homoseksualistów miało w swoim życiu więcej niż 50 partnerów. Zwolennicy adopcji dzieci przez pary homoseksualne argumentują, że nie ma badań, które wskazywałby, że taka adopcja mogłaby być szkodliwa dla dziecka. Prof. Magdalena Środa w jednym z felietonów pisze: "nie wiemy, czy adopcja dzieci przez homoseksualistów jest rzeczywiście dla nich destruktywna". (...) Dr Fedyszak-Radziejowska zwraca uwagę, że jeśli pozwolimy na adopcje w związkach osób jednej płci, to przyznamy sobie nieludzkie prawo do eksperymentów z użyciem bezbronnych i zależnych od nas dzieci. - By zdobyć absolutną pewność, że wychowywanie dzieci przez pary homoseksualne nie odbije się niekorzystnie na ich rozwoju musielibyśmy dysponować wiedzą o dwu lub trzech pokoleniach dzieci wychowywanych w takich warunkach. A tego nie da się zrobić bez podjęcia eksperymentalnych badań naukowych z użyciem dzieci, co z punktu widzenia ich praw jest niedopuszczalne - podkreśla."
|
|
| |  | 9 na 9 | liliac (147340 punktów) | Informacja o cytacie - i owszem - znajduje się na tej stronie w przedruku artykułu z portalu "wiara.pl", bezpośredniego źródła cytatu jednak tam nie ma. Trochę bez sensu powoływać się na cytat cytatu cytatu, ale oczywiście sam wybierasz swoje źródła. Jedna pani drugiej pani trzeciej pani  Nota bene dysponujemy coraz większą ilością danych z krajów, gdzie pary homoseksualne wychowują dzieci oficjalnie, zatem opinia pani Fedyszak-Radziejowskiej jest cokolwiek bez sensu. Opinia pana Zolla miałaby sens, gdyby powoływała się na w miarę aktualne badania oficjalnie zalegalizowanych związków homoseksualnych, gdyż takie dopiero mogłyby mieć dostęp do adopcji (że nie wspomnę o takim drobiazgu, że sytuacja osób homoseksualnych zmieniła się drastycznie od lat siedemdziesiątych, więc odwoływanie się do jakichkolwiek badań socjologicznych z tamtych czasów jest nieco... hmmm... absurdalne). Edit: A tak przy okazji - czy ty nie potrafisz sam sobie znajdować informacji źródłowych? Musisz się powoływać na takie przeżute przez rozmaite "autorytety" opinie z czwartej ręki?
|
|
 | 1 na 1 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | > W jednym z felietonów napisała: "nie wiemy, czy adopcja dzieci przez homoseksualistów jest rzeczywiście dla nich destruktywna"...>  > Dla adoptujących pewnie nie jest...
|
|
| astrotaurus (12445 punktów) | >Co myślicie o p.Magdalenie Środzie, częstym gościu Tomasz Lisa? Wg mnie zawsze jest rzetelnie >przygotowana do debaty, udziela wyczerpujących wypowiedzi. Szanuje każdego człowieka, natomiast >wciąż ludzie z PiS-u widza w niej zło. >Bardzo przyjemnie posłuchać p.Magdy, bardzo mądry człowiek o wysokiej kulturze osobistej.
Hmmmm, telewizji nie oglądam od dawna, więc i Lisowe debaty są mi z gruntu nieznane. Ostatnio obejrzałem jednak w necie debatę powyborczą o krzyżu w Sejmie i tam pani Środa zachowywała się jak przekupa na bazarze. W dodatku jej główna argumentacja o szacunku dla krzyża była nader miałka.
Generalnie, na podstawie innych wystąpień i poczynań Magdaleny Środy mam o niej jednak zdanie bardzo podobne Twojemu.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
 | 3 na 3 | Marek Matejewski (3695 punktów) | >Ostatnio obejrzałem jednak w necie debatę powyborczą o krzyżu w Sejmie i tam pani Środa zachowywała się jak przekupa na bazarze.
Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że w fotelu po przeciwnej stronie siedział niejaki Stefan N. to co się dziwić? Rozmawiając z kimś takim każdy racjonalista jest skazany na niekontrolowany przypływ adrenaliny. Po prostu uruchamia się naturalna reakcja obronna na szczekanie. Nie wiem kto wybiera takich ludzi jak Niesiołowski do Sejmu. Jeszcze większym skandalem był wybór kogoś takiego na Marszałka Sejmu. Osobiście Pana Niesiołowskiego z Jego predyspozycjami widziałbym raczej gdzieś na "żylecie" na stadionie piłkarskim a nie w sali sejmowej.
Wielki przeciwnik krzyża przed pałacem nagle staje się czołowym obrońcą krzyża w Sejmie. Jak popatrzę na Jego historię i przynależność partyjną (od założenia ZChN z Markiem Jurkiem, dalej Przymierze Prawicy, poprzez współpracę z ugrupowaniem Romaszewskiego SPS, potem AWS aż do PO) to adrenalina skacze mi nawet przed ekranem monitora. Rekord hipokryzji nie do pobicia.
Jestem w stanie zrozumieć fakt, że pani prof. Środa nie była w stanie zapanować nad emocjami w programie redaktora Lisa.
|
|
 | 2 na 2 | Artur@R (7115 punktów) | Lubie czytać to co pisze, ale zdarzają się jej też takie "kwiatki" jak tu niestety: Cytat:Cmentarna tandeta oddala nas od metafizyki i tajemnicy śmierci. Żywych oddala od refleksji o przemijalności i kruchości naszego istnienia tu, na ziemi. Myślę, że odstrasza również duchy naszych zmarłych. Ale może o to chodzi. 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
|  | 6 na 6 | Alicja Duda (25557 punktów) | > Lubie czytać to co pisze, ale zdarzają się jej też takie "kwiatki" jak tu niestety:> Cytat:Cmentarna tandeta oddala nas od metafizyki i tajemnicy śmierci. Żywych oddala od refleksji o przemijalności i kruchości naszego istnienia tu, na ziemi. Myślę, że odstrasza również duchy naszych zmarłych. Ale może o to chodzi.  Nigdy nie byłam wierząca, ale też mi żal tamtej atmosfery. To był rzeczywiście dzień wspominania zmarłych i refleksji nad życiem. Teraz ta atmosfera się ulotniła. Jest jarmark, odpust.Duchy zmarłych odeszły z cmentarza bo zniknął nastrój. I jak wcześniej zdarzało mi się w myślach "rozmawiać" na cmentarzu z dziadkiem to już z moją mamą tylko w dniu jej urodzin a z moim tatą już wcale. Z mamą i tatą "rozmawiam" nad ich zdjęciem w domu. To nie jest wiara w duchy czy życie pozagrobowe to przywołanie ich myśli i postaw życiowych. To zastanowienie się co oni, moi bliscy, powiedzieli by czy poradzili mi w danej sytuacji.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| |  | 1 na 1 | Artur@R (7115 punktów) | "Kwiatkiem", na który zwróciłem uwagę nie jest sentyment do "dawnej atmosfery cmentarzy" tylko niejednoznaczność użytych określeń w wypowiedzi profesorki, naukowca i co najważniejsze zdeklarowanej ateistki - dających możliwości przeróżnych interpretacji, manipulacji i niedomówień. Stąd moje pogrubienia tych sformułowań: - "tu, na ziemi" co może sugerowac, że być może gdzieś indziej "przemijalność i kruchość naszego istnienia" - nie ma miejsca (nie zachodzi)- pachnie mi to "rajem","nirwaną" itp. -"duchy naszych zmarłych" , jakie "duchy"? Byty materialne , nadprzyrodzone, dusze? Czy to hiperbola jak w określeniu "duch naszych czasów" albo taka licentia poetica? Jestem upierdliwcem w tych kwestiach, ale wiem, że to ogromnie ważne "żeby język wyrażał dokładnie to co pomyśli głowa" - to jest meritum mojego postu.
A propos, a Pani o jakich "duchach zmarłych, które odeszły z cmentarzy" pisze? To też jest licentia poetica? Czy ma Pani na myśli konkretne duchy?
PS. Okreslenia "rozmowy w myślach ze zmarłymi" analizować nie będę, bo mogę być źle zrozumiany, a tego nie chcę.Niech mi wolno będzie tylko powiedzieć, iż uważam je za "bardzo mocną" licentia poetica i niech pozostanie ono w przestrzeni osobistej wrażliwości.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| | |  | 3 na 3 | Alicja Duda (25557 punktów) | >Czy to hiperbola jak w określeniu "duch naszych czasów" albo taka licentia poetica? >Jestem upierdliwcem w tych kwestiach, ale wiem, że to ogromnie ważne "żeby język wyrażał dokładnie to co pomyśli głowa" - to jest meritum mojego postu. By zawsze "język wyrażał dokładnie to co pomyśli głowa" trzeba by olbrzymiego talentu. Nie jest to łatwe. Starając się by to co pomyśli moja głowa dotarło do innej głowy, a szczególnie gdy w grę wchodzą uczucia, nastrój, najłatwiej jest posługiwać się znanymi i ogólnie zrozumiałymi zwrotami. I to zrobiła Magdalena Środa i to zrobiłam ja pisząc o "rozmowie". Znając dobrze swoich bliskich na ogół możemy przewidzieć ich reakcję na jakieś wydarzenie. Wiemy co by powiedzieli, jak by zareagowali. Przypomnienie i uświadomienie sobie co w danej sytuacji powiedziała by ,czy zrobiła moja mama, jest właśnie taką "rozmową". A "duchy cmentarne" to nasza pamięć o ich reakcjach, o ich słowach, po prostu o nich.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Artur@R (7115 punktów) | > By zawsze "język wyrażał dokładnie to co pomyśli głowa" trzeba by olbrzymiego talentu<Potrzeba jedynie chwilę zastanowienia, nie "olbrzymiego talentu", by wypowiedź była jasna, konkretna, jednoznaczna - nie musi być "piękna" (choć ja w merytoryczności, jasności i adekwatności wypowiedzi - widzę piękno) > I to zrobiła Magdalena Środa i to zrobiłam ja pisząc o "rozmowie".<W gronie znajomych i bliskich może Pani, jak i M.Środa (to nie jest "nadawanie praw" z mojej strony tylko opis okoliczności  ) pozwolić sobie na dwuznaczne wypowiedzi bez większych "konsekwencji" , nieporozumień, niezrozumienia. Lecz, gdy publikuje się felieton w gazecie, na portalu to poddaje się go (i siebie) pod osąd publiczny - należy wtedy wykazywać się roztropnością i rozsądkiem w doborze określeń i sformułowań. > Przypomnienie i uświadomienie sobie co w danej sytuacji powiedziała by ,czy zrobiła moja mama, jest właśnie taką "rozmową".To są po prostu wspomnienia i tyle. Jednakże, każdemy (chyba) przynajmniej raz w życiu przydarza się prowadzić taki monolog czyli "mówienie do..." - wspominanych osób (niekoniecznie zmarłych) i można to uznać za "w miarę normalne". Natomiast rozmowa sensu stricto to diolog - wymiana informacji między stronami biorącymi w niej udział. I dlatego taka rozmowa z osobami nieobecnymi, ich wyobrażeniami czy też ich wizerunkami (przedmiotami) - delikatnie rzecz ujmując, zdrowym objawem nie jest (tak twierdzą psychologowie i ja się z nimi zgadzam). Naprawdę rozumiem Pani wypowiedź i przyjmuję ją jako próbę interpretacji "tego co mogła mieć na myśli M. Środa" - uznając ją jednocześnie (a raczej pragnąłbym za taką uznawać) za kategorię licentia poetica. Co, niestety, nie zmienia mojej opini, że cytowana wypowiedź MŚ jest "kwiatkiem" - czego dowodem jest nasza tutaj dysputa i Pani próby "rozciągania" interpretacji w/w sformułowań.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|