Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kanibal z E-Maila? Jak Państwowy System Zniszczył Kolejnego Człowieka

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
04-10-2024 10:05Murdoch_13 (1467 punktów)Kanibal z E-Maila? Jak Państwowy System Zniszczył Kolejnego Człowieka
Ocena 1 na 1
W Polsce mówi się, że prawo chroni niewinnych, że system wymiaru sprawiedliwości działa na podstawie faktów i twardych dowodów. Ale czy rzeczywiście tak jest?

Przypadek Roberta Majchera pokazuje, jak daleko od prawdy są te słowa. Ten obywatel został przez polskie państwo skazany za kanibalizm bez żadnych materialnych dowodów. Nie ma zwłok, nawet nie wiadomo kogo niby zjadł. Jedyną podstawą jego oskarżenia był anonimowy e-mail wysłany na policję:

www.youtube.com/watch?v=rd_X6-y6LjM

Sprawa Majchera ujawnia przerażającą prawdę o tym, jak funkcjonuje państwo. Skoro możliwe jest skazanie człowieka na podstawie anonimowej wiadomości, to co jeszcze jest w stanie zrobić system, który powinien bronić obywateli, a nie ich niszczyć? Jak wiele innych spraw mogło zostać spreparowanych, zatuszowanych, zniekształconych lub wypaczonych?

Państwo chętnie ściąga podatki, nakłada opłaty, a obywatele płacą za swoją własną "ochronę". Tymczasem, gdy dochodzi do kryzysu, system odwraca się od jednostki. Robert Majcher nie otrzyma sprawiedliwości - otrzyma jedynie fałszywe oskarżenie i wyrok, mimo braku realnych dowodów.

Wymiar sprawiedliwości to nie jedyny problem. To jest tylko czubek góry lodowej, symbol szerszego zjawiska, w którym całe państwo jest zbudowane na obłudzie. Na każdym poziomie obywatel zostaje oszukany - płacąc podatki, wierząc w praworządność, licząc na uczciwe sądy. Sprawa Majchera pokazuje, że system ten jest fałszywy do szpiku kości.

Na zakończenie powiem to jasno: nigdy nie zaufam państwu jako instytucji. Dla mnie to już dawno oczywiste, że prawo, które powinno chronić obywateli, działa przeciwko nim.

Będę konsekwentnie kwestionował ten system, legalnie czy "nielegalnie" omijając jego pułapki - zawsze świadomy, że sprawiedliwość w nim to bajka dla dzieci.

.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

farmer (22440 punktów)Odp: Kanibal z E-Maila? Jak Państwowy System Zniszczył Kolejnego Człow

>Na zakończenie powiem to jasno: nigdy nie zaufam państwu jako instytucji. Dla mnie to już dawno
>oczywiste, że prawo, które powinno chronić obywateli, działa przeciwko nim.
>Będę konsekwentnie kwestionował ten system, legalnie czy "nielegalnie" omijając jego pułapki -
>zawsze świadomy, że sprawiedliwość w nim to bajka dla dzieci.
>.

A będziesz miał jeden nick ? Bo jedzie Hamerlikeim na kilometr?

Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
Choć w niektórych kwestiach możemy się zgadzać, to mimo wszystko różnice są znaczne. Jedno nas łączy - silna niechęć do waszego państwa

Które to ośmieszyło się na tej sprawie

A babka z prokuratury nawet nie umie się logicznie wysłowić:

Cytat:
Dokonali zabójstwa poprzez dekapitację zwłok


Czyli z tego wynika że zwłoki można zabić xD

Jestem pewien, że w NBP cieplutkie posady mają takie same konformistyczne Grażynki

.
05-10-2024 22:02 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Choć w niektórych kwestiach możemy się zgadzać, to mimo wszystko różnice są znaczne. Jedno nas łączy - silna niechęć do waszego państwa

Waszego- kod który zdradza Hamerlikanizm

>Które to ośmieszyło się na tej sprawie
>A babka z prokuratury nawet nie umie się logicznie wysłowić:
>Cytat:
Dokonali zabójstwa poprzez dekapitację zwłok

>Czyli z tego wynika że zwłoki można zabić xD
>Jestem pewien, że w NBP cieplutkie posady mają takie same konformistyczne Grażynki
>.

Oczywiście. A kto powiedział że jest idealnie?

Mafia?

Mafia się nie myli?

Myślisz że mafia pozwili ci zyc tak jak chcesz?

Możesz być opodatkowany przez państwo albo przez mafię.
Przyjdzie jak w latach 90 powie dawaj dole a jak nie to łopata i do lasu?

Juz zapomniałeś jak było ?

BZDURY O WASZYM PANSTWIE. mozna sobie pisać gdy to państwo mocno zabezpiecza twoje interesy.

Niestety ale system jeszce wielokrotnie się pomyli. Co nie znaczy że bez niego ludzie zaczną sie szanować.

TO FORUM JEST DLA MNIE PRZYKLADEM ZE NIE.

Nie każdy ma ochotę się napiwrdalac z cwaniakami. Nawet jeśli są to słowne przepychanki

Wiesz czemu ludzie piszą KURWIU PSIE SZCEKAC? Bo tyle mogą.
Tu nie ma WASZEGO PAŃSTWA. Są ludzie. Tu nie ma polityków. Są cwaniacy korzystający z OKAZJI że nikt ich nie kontroluje

Wyobraź sobie że są lepsi cwaniacy i oni cię przyjdą opodatkować.
Komu się poskarzysz?

Ludzie będą stali i się przyglądali.
Nawet nie jestes na kilomter od problemu którym się zajmujesz.

Obejrzyj sobie film o Sprawie Połanieckiej. Zobaczysz czym jest świat system i jak bardzo się mylisz.


Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
05-10-2024 22:19 
 Ocena 1 na 1
Murdoch_13 (1467 punktów)
Twoje wywody opierają się na fałszywym założeniu, że jedynym sposobem na zapewnienie sobie bezpieczeństwa i porządku jest państwo.

Ale czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak nasi przodkowie przetrwali miliony lat, zanim pojawiły się zinstytucjonalizowane formy rządów? Ludzie żyli w społecznościach, które same organizowały się i chroniły, opierając się na wzajemnym zaufaniu i współpracy, a nie na biurokratycznych strukturach.

Współczesne społeczeństwo również nie jest skazane na państwo jako jedyną formę ochrony. Prywatne firmy ochroniarskie są dowodem na to, że ludzie mogą zapewnić sobie bezpieczeństwo w sposób bardziej elastyczny i dostosowany do indywidualnych potrzeb. Można mieć też własną broń. Nie trzeba polegać na nieefektywnym i korupcjogennym aparacie państwowym.

.
05-10-2024 22:36 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Twoje wywody opierają się na fałszywym założeniu, że jedynym sposobem na zapewnienie sobie bezpieczeństwa i porządku jest państwo.
>Ale czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak nasi przodkowie przetrwali miliony lat, zanim pojawiły się zinstytucjonalizowane formy rządów? Ludzie żyli w społecznościach, które same organizowały się i chroniły, opierając się na wzajemnym zaufaniu i współpracy, a nie na biurokratycznych strukturach.

Pytanie czy ty się zastanawaiałes ile wariantów przerobiono żebyś mógł siebie teraz pisać w spokoju?

Bo wg mnie nie.

>Współczesne społeczeństwo również nie jest skazane na państwo jako jedyną formę ochrony. Prywatne firmy ochroniarskie są dowodem na to, że ludzie mogą zapewnić sobie bezpieczeństwo w sposób bardziej elastyczny i dostosowany do indywidualnych potrzeb. Można mieć też własną broń. Nie trzeba polegać na nieefektywnym i korupcjogennym aparacie państwowym.
>.
>

Nie rozumiesz istoty sprawy która się zajmujesz.

To nie państwo odpowiada za burdel tylko ludzie.

Na tym forum musisz sam walczyć o swoje.
Nie każdy chce ma ochotę to robić.

Przyjdzie mafia i cię opodatkuje.

Wypierasz to bo nie masz argumentu.

Zmowa połaniecka

Najwiekssy kozak we wsi przyjdzie i cię nastraszy.
Wypierasz to bo nie masz argumentu.

Dlatego bijesz pianę o WASZYM PANSTWIE bo oddalasz od sobie istotę sprawy i miałabyś przyznać się że to nie aparat stoi za KURWIEM PSEM SZCzEKANIEM czy BANDYTA.

Tylko zwykli ludzie. Którzy chcą Nastraszyć innych swoimi sposobami.

Wciąż wolę ten świat niż CWANIAKÓW którzy czując presję lepy na MORDE tonuja swoje zachowanie.


Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
05-10-2024 23:01 
 Ocena 1 na 1
Murdoch_13 (1467 punktów)
Społeczności na Dzikim Zachodzie, gdzie każdy miał rewolwer przy nodze, dowodzą że można funkcjonować bez silnego nadzoru państwowego.

Oczywiście, zdarzały się niewinne ofiary, ale czy dziś jest inaczej?

Obecnie też je mamy, tylko że dodatkowo ponosimy ogromne koszty biurokracji.

.
05-10-2024 23:11 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Społeczności na Dzikim Zachodzie, gdzie każdy miał rewolwer przy nodze, dowodzą że można funkcjonować bez silnego nadzoru państwowego
>Oczywiście, zdarzały się niewinne ofiary, ale czy dziś jest inaczej?

I robić pojedynki ? Nie za dużo fantazji?

Życie w ciepłym społeczeństwie dowodzi że się nudzisz.



>Obecnie też je mamy, tylko że dodatkowo ponosimy ogromne koszty biurokracji.


Oczywiście. Nie muszę jednak martwić się że wyborów dokonano rewolwerem bo reszta się boi.

Zjedz na ziemię.

Mafia przyjdzie i będziesz się z nią pojedynkował?
A jak mafia ci zorganizuje życie to komu się poskarzysz?
Clintowi Estwodowi ?

Oczywiste że będziesz to wypierał bo nie masz argumentów.

Mafię czy zmowy lokalne. Ale to nie pasuje bo to nie państwo. Tylko ludzie.





Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
szarley (54913 punktów)
>Twoje wywody opierają się na fałszywym założeniu, że jedynym sposobem na zapewnienie sobie bezpieczeństwa i porządku jest państwo.
>Ale czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak nasi przodkowie przetrwali miliony lat, zanim pojawiły się zinstytucjonalizowane formy rządów?

Stado zawsze miało przewodnią jednostkę

>Współczesne społeczeństwo również nie jest skazane na państwo jako jedyną formę ochrony. Prywatne firmy ochroniarskie są dowodem na to, że ludzie mogą zapewnić sobie bezpieczeństwo
BOGACI ludzie. Zwykły rolnik czy robotnik ochroniarzy nie najmie

Przy okazji :
www.racjonalista.pl/forum.php/s,932724#w933048
Nadal czekam na odpowiedź
To TWÓJ wątek


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
06-10-2024 09:03 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Twoje wywody opierają się na fałszywym założeniu, że jedynym sposobem na zapewnienie sobie bezpieczeństwa i porządku jest państwo.
>>Ale czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak nasi przodkowie przetrwali miliony lat, zanim pojawiły się zinstytucjonalizowane formy rządów?
>Stado zawsze miało przewodnią jednostkę
>>Współczesne społeczeństwo również nie jest skazane na państwo jako jedyną formę ochrony. Prywatne firmy ochroniarskie są dowodem na to, że ludzie mogą zapewnić sobie bezpieczeństwo
>BOGACI ludzie. Zwykły rolnik czy robotnik ochroniarzy nie najmie

Dziki zachód

W czasie strajków robotniczych w XIX w. właściciele fabryk wynajmowali pinkertonów, żeby ci uniemożliwiali wstęp do ich zakładów strajkującym i działaczom związkowym[7]. Najsłynniejszym przykładem takiej akcji był tzw. Homestead Strike w 1892 roku, gdy pracownicy agencji, pacyfikując strajkujących, zabili dziewięciu hutników, tracąc przy tym siedmiu agentów[8]. Znakiem firmowym agencji było oko i napis "Nigdy nie śpimy" ("We never sleep")[9]. Pracownicy agencji Pinkertona pełnili także rolę straży w zamieszkach w kopalniach węgla i żelaza[10] oraz przy strajkach kolejarzy (1877)[11].


A żyjąc na współczesnym zachodzie...niech to będzie nawet Polska można sobie pisac co tam się chce.

"Korwinowcy nie mają dość"


Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
06-10-2024 09:52 
 Ocena 1 na 1
Murdoch_13 (1467 punktów)
Tak, właściciele fabryk wynajmowali Pinkertona, żeby chronić swoje interesy - I UWAGA - płacili za to z własnej kieszeni!

A dzisiaj? Biedota musi się jeszcze na to zrzucać!

Teraz to niby mamy lepiej, bardziej sprawiedliwie?

Zwykli ludzie, z własnych podatków muszą fundować ochronę cudzych luksusów.

Serio, to jest niby postęp???

Naprawdę, nawet nie chce mi się tego komentować, bo to jest jakiś żart!

.
06-10-2024 10:19 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Tak, właściciele fabryk wynajmowali Pinkertona, żeby chronić swoje interesy - I UWAGA - płacili za to z własnej kieszeni!
>A dzisiaj? Biedota musi się jeszcze na to zrzucać!

Podałem przykład twojego marzenia.
Chlew.

>Teraz to niby mamy lepiej, bardziej sprawiedliwie?
>Zwykli ludzie, z własnych podatków muszą fundować ochronę cudzych luksusów.

Chyba śnisz. Idziesz do PIPU i pokazujesz kwity. Nie ma lekko. Ale w czasach o ktych piszesz to niebo a ziemia

>Serio, to jest niby postęp???
>Naprawdę, nawet nie chce mi się tego komentować, bo to jest jakiś żart!
>.
>

Tak jest. Nie robisz po kolana w błocie na swojego pana bez praw jakich kolwiek.

Masz tyle praw że już nie wiesz co masz z tym zrobić.

Możesz KOMPLETNIE nic nie robić i każdy na to wpizdzie.
Możesz założyć swój biznes
Możesz iść na etat
Możesz pracować za granicą
Na czerno legalnie jak qrwa chcesz.
W kraju w jakim siebie wymarzysz.
POALSKI paszport jest jednym z najsilniejszych na ziemi.
Możesz zostać Politykiem
Ksiedzem i wybrać sobie religie

Powiedz kiedy było lepiej?


Jak MAFIA chciała dole?
Jak we wsi kleczałbys przed największym kozakiem?

Szarley ma zasadne pytanie o wiek.


Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,932724#w933048
>Nadal czekam na odpowiedź
>To TWÓJ wątek

Z Tobą nie ma sensu dyskutować, o czym świadczy to, że nadal nie przyjmujesz do wiadomości faktu, że prywatne banki tworzą pieniądze poprzez kredyt, pomimo przytłaczających dowodów.

Masz kolejną książkę, pisaną na poziomie akademickim:

neweconomi(*)47162e8c996d5e26_fam6bqdx4.pdf

Autorstwa ekonomistów i bankierów: Josh Ryan-Collins, Tony Greenham, Richard Werner, Andrew Jackson



Problem w tym, że raczej nie znajdziesz jej w polskiej bibliotece.

.
szarley (54913 punktów)
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,932724#w933048
>>Nadal czekam na odpowiedź
>>To TWÓJ wątek
>Z Tobą nie ma sensu dyskutować, o czym świadczy to, że nadal nie przyjmujesz do wiadomości faktu, że prywatne banki tworzą pieniądze poprzez kredyt, pomimo przytłaczających dowodów.

Tak, napisałeś, że bank z 1000 zł robi 30 000 potem pewnie deponuje te 30 000 w innym banku, który robi z tego 900000... To tak nie działa

Nie odpowiedziałeś na pytanie dlaczego banki nie pożyczają na wódkę, skoro żadna strata jeśli niewielu odda wyimaginowane pieniądze

Wiem, rozmawia się ze mną trudno, bo wymagam argumentów

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
szarley (54913 punktów)
>Choć w niektórych kwestiach możemy się zgadzać, to mimo wszystko różnice są znaczne. Jedno nas łączy - silna niechęć do waszego państwa

Nie bez powodu pytałem Cię o wiek
Jeśli jesteś niepełnoletni, a poziom wiedzy na to wskazuje, to rzeczywiście masz w państwie mniejsze prawa niż Twoi rozmówcy, jeśli jednak skończyłeś 18 lat to nie ponosisz mniejszej odpowiedzialności za państwo niż inni.

>Które to ośmieszyło się na tej sprawie
Jeśli netowe artykuły są prawdziwe to TWOJE państwo się ośmieszyło


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
06-10-2024 09:43 
 Ocena 1 na 1
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>Choć w niektórych kwestiach możemy się zgadzać, to mimo wszystko różnice są znaczne. Jedno nas łączy - silna niechęć do waszego państwa
>Nie bez powodu pytałem Cię o wiek
>Jeśli jesteś niepełnoletni, a poziom wiedzy na to wskazuje, to rzeczywiście masz w państwie mniejsze prawa niż Twoi rozmówcy, jeśli jednak skończyłeś 18 lat to nie ponosisz mniejszej odpowiedzialności za państwo niż inni.

Może i skończyłeś 18 lat dawno temu, ale skoro z wiekiem komórki nerwowe ulegają zwapnieniu, zaczynam rozumieć, skąd te problemy z logicznym myśleniem.

>>Które to ośmieszyło się na tej sprawie
>Jeśli netowe artykuły są prawdziwe to TWOJE państwo się ośmieszyło

Moje państwo? Raczej nie. Nie czuję potrzeby, by je bronić, nie liczę na jego łaskę ani nie zamierzam przestrzegać każdej reguły, którą ustanowiło. Niech sami się martwią o swoją reputację.

.
szarley (54913 punktów)
>>>Choć w niektórych kwestiach możemy się zgadzać, to mimo wszystko różnice są znaczne. Jedno nas łączy - silna niechęć do waszego państwa
>>Nie bez powodu pytałem Cię o wiek
>>Jeśli jesteś niepełnoletni, a poziom wiedzy na to wskazuje, to rzeczywiście masz w państwie mniejsze prawa niż Twoi rozmówcy, jeśli jednak skończyłeś 18 lat to nie ponosisz mniejszej odpowiedzialności za państwo niż inni.
>Może i skończyłeś 18 lat dawno temu, ale skoro z wiekiem komórki nerwowe ulegają zwapnieniu, zaczynam rozumieć, skąd te problemy z logicznym myśleniem.

Gówno nie jest argumentem
Jeśli uważasz, że ponosisz mniejszą odpowiedzialność, to to uzasadnij
Jeśli znajdujesz brak logiki w mojej wypowiedzi o odpowiedzialności za państwo, to wskaż ten brak

>>>Które to ośmieszyło się na tej sprawie
>>Jeśli netowe artykuły są prawdziwe to TWOJE państwo się ośmieszyło
>Moje państwo?
Tak przypuszczam, choć skrzętnie ukrywasz swój wiek. Zakładam też, że masz polskie obywatelstwo, choć tego nie wiem.

>Raczej nie. Nie czuję potrzeby, by je bronić,
Widzę, ale ono broni Ciebie

>nie liczę na jego łaskę ani nie zamierzam przestrzegać każdej reguły, którą ustanowiło.
Niestety MUSISZ przestrzegać.

Przy okazji :
www.racjonalista.pl/forum.php/s,932724#w933048
Nadal czekam na odpowiedź
To TWÓJ wątek

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
06-10-2024 18:15 
 Ocena-1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
Nieśmiało się wtrącę

Mam ciut więcej, niż 18 lat i wcale nie widzę, aby ktoś ze zwykłych obywateli "ponosił odpowiedzialność za państwo" (ani w drugą stronę). Po prostu żyje w państwie, w którym przypadkiem się urodził. I przypadkiem musi się stosować do przemocy większości (a nawet bym powiedział, że nie większość, bo większość ma znikomy wpływ na to, co się w państwie dzieje).

A wtrąciłem się dlatego, ponieważ przedmówca stwierdził, że państwo broni obywatela... ciekawe, przed czym lub przed kim? Może przed pazernym fiskusem? A może chodziło o stan wojny, gdy rząd czmycha za granicę, a przecietni obywtele tracą życie, bo jakiemuś politykowi nie spodobał się polityk sąsiedniego państwa i wypowiedział mu wojnę?

Proszę o wyjaśnienie tej obrony... bo nie mogę się doczekać
06-10-2024 18:27 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Nieśmiało się wtrącę
>Mam ciut więcej, niż 18 lat i wcale nie widzę, aby ktoś ze zwykłych obywateli "ponosił odpowiedzialność za państwo"

Chodzi o porównanie odpowiedzialności za państwo ludzi żyjących w tym państwie. Jeśli ktoś pisze "wasze" państwo, to czyni innych bardziej odpowiedzialnymi niż siebie. Tylko o to chodzi
(jeśli ma na myśli polskie państwo i pisze to do mnie, to wymaga to już sprostowania)
Rozumiem, Twój zamysł, ale nie zgadzam się żeby ktoś wrabiał innych w odpowiedzialność

>Po prostu żyje w państwie, w którym przypadkiem się urodził.
A tu już nie do mnie pisanie.
Żyję w tym samym kraju, w którym się urodziłem ale po drugiej stronie państwowej granicy

>A wtrąciłem się dlatego, ponieważ przedmówca stwierdził, że państwo broni obywatela...
Owszem, może robi to nie do końca udolnie, ale jednak. Gdyby nie było państwowej armii, Putin chłodziłby gąsienice czołgów w Odrze.
Państwową policję można oceniać dobrze lub źle, ale jednak ulice są bezpieczne
Jestem przeciwny istnieniu państwowej straży, ale jak dotąd zawsze do ognia przyjeżdżają

Państwo to nie tylko politycy. Państwo to zwykły ratownik TOPR.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
DyktaFon (9281 punktów)
>>Nieśmiało się wtrącę
>>Mam ciut więcej, niż 18 lat i wcale nie widzę, aby ktoś ze zwykłych obywateli "ponosił odpowiedzialność za państwo"
>Chodzi o porównanie odpowiedzialności za państwo ludzi żyjących w tym państwie. Jeśli ktoś pisze "wasze" państwo, to czyni innych bardziej odpowiedzialnymi niż siebie. Tylko o to chodzi
>(jeśli ma na myśli polskie państwo i pisze to do mnie, to wymaga to już sprostowania)

Sam więc widzisz, że nie decydowałeś za bardzo, któremu państwu chcesz służyć. Po prostu tak trafiłeś i jesteś.

>Rozumiem, Twój zamysł, ale nie zgadzam się żeby ktoś wrabiał innych w odpowiedzialność
>>Po prostu żyje w państwie, w którym przypadkiem się urodził.
>A tu już nie do mnie pisanie.
>Żyję w tym samym kraju, w którym się urodziłem ale po drugiej stronie państwowej granicy

W tym samym miejscu, ale w innym kraju. Miałeś na to jakiś wpływ? Jeśli tak, to OK. Ale pewnie po prostu ktoś podzielił tak, a nie inaczej granice i musiałeś się z tym zgodzić.

>>A wtrąciłem się dlatego, ponieważ przedmówca stwierdził, że państwo broni obywatela...
>Owszem, może robi to nie do końca udolnie, ale jednak. Gdyby nie było państwowej armii, Putin chłodziłby gąsienice czołgów w Odrze.

A Putin to kto? Z nieba zstąpił? Nie jest to przypadkiem państwo? Polityk tegoż państwa. I jak wspomniałem, państwo sobie ogłasza wojnę (tzn. politycy), a obywatele się leją po mordach. W przypadku Rosji i Ukrainy jest to tym bardziej niemoralne, że tam bracia często mieszkają po różnych stronach granicy... i leją się ku uciesze Putina i Żeleńskiego (im nic nie grozi, najwyżej sobie nadwyrężą gardła drąc się do mikrofonu w swoich bunkrach).

>Państwową policję można oceniać dobrze lub źle, ale jednak ulice są bezpieczne

Toż ja nigdy i nigdzie nie wspomniałem, że należy zlikwidować policję, wojsko i jeszcze kilka instytucji, które faktycznie najlepiej, jak są ogólnopaństwowe. Choć z tym bezpieczeństwem dzięki policji można by dyskutować. Ale należy ograniczyć pazerność państwa i szczególnie jego przedstawicieli.

>Jestem przeciwny istnieniu państwowej straży, ale jak dotąd zawsze do ognia przyjeżdżają
>Państwo to nie tylko politycy. Państwo to zwykły ratownik TOPR.

Przykład chybiony TOPR nie jest państwową instytucją Jest to przykład, że nie jest niezbędne państwo do wszystkiego. Choć niektórym wydaje się, że jak coś jest dobre, to zapewne jest państwowe...

Cytat: Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe - polskie stowarzyszenie zajmujące się, za zgodą ministra spraw wewnętrznych, ratownictwem górskim na obszarze polskich Tatr.

A mógł tej zgody nie wydać... To jednak to państwo dba o nas... Kochany minister!
szarley (54913 punktów)
>>Chodzi o porównanie odpowiedzialności za państwo ludzi żyjących w tym państwie. Jeśli ktoś pisze "wasze" państwo, to czyni innych bardziej odpowiedzialnymi niż siebie. Tylko o to chodzi
>>(jeśli ma na myśli polskie państwo i pisze to do mnie, to wymaga to już sprostowania)
>Sam więc widzisz, że nie decydowałeś za bardzo, któremu państwu chcesz służyć. Po prostu tak trafiłeś i jesteś.

W tej sprawie akurat zdecydowałem, jednak nie o tym mowa, Nie chcę, żeby ktoś mnie obarczał większą odpowiedzialnością niż sam ponosi.

>>>A wtrąciłem się dlatego, ponieważ przedmówca stwierdził, że państwo broni obywatela...
>>Owszem, może robi to nie do końca udolnie, ale jednak. Gdyby nie było państwowej armii, Putin chłodziłby gąsienice czołgów w Odrze.
>A Putin to kto? Z nieba zstąpił? Nie jest to przypadkiem państwo? Polityk tegoż państwa. I jak wspomniałem, państwo sobie ogłasza wojnę (tzn. politycy), a obywatele się leją po mordach.
Nie polemizuję, ale to państwa bronią przed takimi państwami

>>Państwową policję można oceniać dobrze lub źle, ale jednak ulice są bezpieczne
>Toż ja nigdy i nigdzie nie wspomniałem, że należy zlikwidować policję, wojsko i jeszcze kilka instytucji, które faktycznie najlepiej, jak są ogólnopaństwowe. Choć z tym bezpieczeństwem dzięki policji można by dyskutować. Ale należy ograniczyć pazerność państwa i szczególnie jego przedstawicieli.
Także nie polemizuję, poza drobnym szczegółem, państwowa policja powinna być mocno ograniczona. Po co państwowa drogówka?

>>Jestem przeciwny istnieniu państwowej straży, ale jak dotąd zawsze do ognia przyjeżdżają
>>Państwo to nie tylko politycy. Państwo to zwykły ratownik TOPR.
>Przykład chybiony TOPR nie jest państwową instytucją
Jest finansowany z budżetu, to miałem na myśli

>Jest to przykład, że nie jest niezbędne państwo do wszystkiego.
Ależ oczywiście! I ma zbyt wiele kompetencji i zbyt wiele pieniędzy, z tym się zapewne zgodzisz
Jednak brak państwa oznacza anarchię, a tej bym nie chciał


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
07-10-2024 11:42 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>>Jest to przykład, że nie jest niezbędne państwo do wszystkiego.
>Ależ oczywiście! I ma zbyt wiele kompetencji i zbyt wiele pieniędzy, z tym się zapewne zgodzisz
>Jednak brak państwa oznacza anarchię, a tej bym nie chciał

To o co my się spieramy? Chyba tylko tak, dla publiki Znaczy zaczynamy się zamieniać w polityków
szarley (54913 punktów)
>>>Jest to przykład, że nie jest niezbędne państwo do wszystkiego.
>>Ależ oczywiście! I ma zbyt wiele kompetencji i zbyt wiele pieniędzy, z tym się zapewne zgodzisz
>>Jednak brak państwa oznacza anarchię, a tej bym nie chciał
>To o co my się spieramy?

O detale

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
06-10-2024 19:57 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Nieśmiało się wtrącę
>Mam ciut więcej, niż 18 lat i wcale nie widzę, aby ktoś ze zwykłych obywateli "ponosił odpowiedzialność za państwo" (ani w drugą stronę). Po prostu żyje w państwie, w którym przypadkiem się urodził. I przypadkiem musi się stosować do przemocy większości (a nawet bym powiedział, że nie większość, bo większość ma znikomy wpływ na to, co się w państwie dzieje).
>A wtrąciłem się dlatego, ponieważ przedmówca stwierdził, że państwo broni obywatela... ciekawe, przed czym lub przed kim? Może przed pazernym fiskusem? A może chodziło o stan wojny, gdy rząd czmycha za granicę, a przecietni obywtele tracą życie, bo jakiemuś politykowi nie spodobał się polityk sąsiedniego państwa i wypowiedział mu wojnę?
>Proszę o wyjaśnienie tej obrony... bo nie mogę się doczekać
>

Nie robisz po kolana błocie na swojego pana.

Jest tyle przepisów które państwo chroni twoje stanowisko pracy że chyba nigdy nie pracowałes i nie wiesz czym jest państwo.

Pracowałes kiedyś? Dostales umowie o pracę ?

Czy może chciałbyś robic i liczyć na to że jak ktoś nie będzie płacil podatków to się podzieli z tobą ?

Napewno. Dolar dziennie w Afryce jest przykładem że firma ma to Gdzies.
Ale dalej pisz o pazernym fiskusie a nie o miliardach kitranych przez firmy.

Ja myślę że klasa średnia ma krzyzys. Ani bardzo bogaci a różnica między robotnikiem już się zaciera.

Tyle że dla robotnika różnica będzie zawsze tak dla.klasy średniej już nie.
A nie są wstanie przeskoczyć progu.


Kto ponosi odpowiedzialnośc za kulturę na forum?

PAŃSTWO? Czy my?

Jak wygląda kultura bez nadzoru pokazuje to forum.

Gdyby nie państwo balbys się ludzi na ulicy.
Ludzie mają w dupie innych. Zapewniam cię.

Nie państwo jakieś. A ludźie.

Większą ochronę mam od państwa gdzieś ci sami ludzie potrafią się zachować ?

A czemu?

Jak myślisz czemu?


Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
DyktaFon (9281 punktów)

>>Proszę o wyjaśnienie tej obrony... bo nie mogę się doczekać
>>
>Nie robisz po kolana błocie na swojego pana.

To zależy od zawodu, niektóre zawody robią nie tylko po kolana, ale nawet wyżej
No i wszyscy "robią" na swojego pana. Ten "pan" nazywa się państwo. Które odbiera w podatkach ponad połowę Twoich zarobków, a jak się buntujesz, to wysyła na ciebie uzbrojone bojówki. A dla niepoznaki rozkłada te płatności między pracownika, a pracodawcę (żeby pracownik tego nie widział...) Jak nazwiesz taką manipulację? Pewnie nijak, bo sam o niej nie wiesz.

>Jest tyle przepisów które państwo chroni twoje stanowisko pracy że chyba nigdy nie pracowałes i nie wiesz czym jest państwo.

Domyślam się, że Ty wiesz i znasz te wszystkie przepisy? A wiesz, że w Polsce żadne przedsiębiorstwo nie pracuje legalnie? Łącznie z państwowymi. Bo nie da się przestrzegać przepisów, które są tak rozbudowane, że w wielu przypadkach są sprzeczne. Zresztą nikt, nawet prawnicy, nie są w stanie przeczytać tych przepisów, bo to są setki i tysiące stron zmieniających się nieustannie...

>Pracowałes kiedyś? Dostales umowie o pracę ?

A masz jeszcze jakieś ciekawe pytania? Choć właściwie może masz rację. Twoje pytanie jest zasadne, ponieważ znam osoby w pełni sprawne i nawet w pewnym sensie wykształcone, które nie skalały się pracą po ukończeniu studiów. Żyją przez lata z zasiłków i różnych zapomóg. I to wcale nie najgorzej. Np. co roku wyjeżdżają na zagraniczne wakacje. Czyli państwo, jak widać, działa. Trzeba tylko odpowiednio podejść do życia...

>Czy może chciałbyś robic i liczyć na to że jak ktoś nie będzie płacil podatków to się podzieli z tobą ?

Pamiętam ze szkoły, że kiedyś dziesięcina to był niemożliwy wyzysk pracownika (wtedy - chłopa). Dziś nikt tak nas nie wyzyskuje, czasy się zmieniły...

>Napewno. Dolar dziennie w Afryce jest przykładem że firma ma to Gdzies.

Przyczepiłeś się tego dolara i Afryki... Chyba bardzo to przeżywasz? Sugeruję skupić się na bardziej optymistycznych informacjach.

>Ale dalej pisz o pazernym fiskusie a nie o miliardach kitranych przez firmy.

Firmy, jeśli moralnie zarobią, to mogą sobie swoje pieniądze nawet spalić w kominku. I nic nikomu do tego. W przeciwieństwie do państw, które żyją z rabunku (bo jak nazwać przymusowe - pod groźbą więzienia czy innych atrakcji - zabieranie komuś pieniędzy?). Gdyby te państwa były takie ach i och, jak piszesz, to zapewne większość ludzi oddawałaby swoje pieniądze dobrowolnie. A chyba tak się nie dzieje nigdzie. Ci mali ludzie nie rozumieją, że to dla swojego dobra mają płacić państwom...

>Ja myślę że klasa średnia ma krzyzys. Ani bardzo bogaci a różnica między robotnikiem już się zaciera.

Klasa średnia nie ma krysyzu. Po prostu jest łojona, aż miło (zależy dla kogo miło ). Albo się kiedyś zbuntuje i tupnie nogą, albo zginie.

>Tyle że dla robotnika różnica będzie zawsze tak dla.klasy średniej już nie.
>A nie są wstanie przeskoczyć progu.

Trochę mało składne te ostatnie zdania...

>Kto ponosi odpowiedzialnośc za kulturę na forum?
>PAŃSTWO? Czy my?
>Jak wygląda kultura bez nadzoru pokazuje to forum.

Proponuję w takim razie upaństwowić to forum Demokratycznie, a jak? Kto głosuje za?

>Gdyby nie państwo balbys się ludzi na ulicy.

Ja jednak widzę ten świat inaczej. Większość negatywnych życiowo doświadczeń zebrałem z państwowych instytucji. Prywatne osoby rzadko mi szkodziły. Np. państwowy lekarz w państwowym szpitalu ma mnie gdzieś. W przeciwieństwie do tego samego lekarza występującego pod własnym nazwiskiem i na własną odpowiedzialność. Podobnie w innych państwowych jednostkach: pani w Sanepidzie też ma mnie w głębokim poważaniu, natomiast ta sama pani, jako Anna Kowalska jest "do rany przyłóż".

>Ludzie mają w dupie innych. Zapewniam cię.

To duże uproszczenie

>Nie państwo jakieś. A ludźie.

Uuuu... Państwo to dopiero mnie szanuje. Jestem w szoku Podać przykłady?

>Większą ochronę mam od państwa gdzieś ci sami ludzie potrafią się zachować ?
>A czemu?
>Jak myślisz czemu?

Myślę, że w ogólności nie masz racji Co nie znaczy, że nie da się znaleźć przykładów na Twoje poglądy. Ale nie jest to powszechne.
06-10-2024 21:53 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
?
>Myślę, że w ogólności nie masz racji Co nie znaczy, że nie da się znaleźć przykładów na Twoje poglądy. Ale nie jest to powszechne.
>

Myślę że nie podwazyles tego co napisałem . Bo nie masz jak ewentualnie trywializujesz.

Przepisy chronią pracownaika.



>>Pracowałes kiedyś? Dostales umowie o pracę ?
>A masz jeszcze jakieś ciekawe pytania?

To bardzo ciekawe pytanie bo w prostu sposób pokazuje czym jest państwo i jego ochrona.

Jeśli nie pracowałes to skąd możesz wiedzieć o czym piszesz?

Urlopy chorobowe. Ja wiem że to nie do zabicia argument ale sorry wysil się trochę.



>Napewno. Dolar dziennie w Afryce jest przykładem że firma ma to Gdzies.

>Przyczepiłeś się tego dolara i Afryki... >Chyba bardzo to przeżywasz? Sugeruję skupić się na bardziej optymistycznych informacjach.

Nie potrafisz dyskutwoac z prostym argumentem bo jest nie do obalenia.

Ponoć podatki źle. Pokazuje w prosty sposób że to nie podatki są winne.
I ich obniżenie nic nie zmienia.


Wolę być dymany na milion podatków niż robić za dolara dziennie.

Ty uważasz że będzie inaczej.


>Ja myślę że klasa średnia ma krzyzys. Ani bardzo bogaci a różnica między robotnikiem już się zaciera.

>Klasa średnia nie ma krysyzu. Po prostu jest łojona, aż miło (zależy dla kogo miło ). Albo się kiedyś zbuntuje i tupnie nogą, albo zginie.

>Tyle że dla robotnika różnica będzie zawsze tak dla.klasy średniej już nie.
>A nie są wstanie przeskoczyć progu.

>Trochę mało składne te ostatnie zdania...

Nie. Jest wyraziste. Klasa średnia nie jest wstanie odskoczyc robotnikom.
Stąd frustracja.
Robotnik podniósl swój stanrd klasa średnia nie. I brak jej pomysłu.



>Kto ponosi odpowiedzialnośc za kulturę na forum?
>PAŃSTWO? Czy my?
>Jak wygląda kultura bez nadzoru pokazuje to forum.

>Proponuję w takim razie upaństwowić to forum Demokratycznie, >a jak? Kto głosuje za?

A kultura na ulicy jest państwowa czy prywatna?
I czemu jest inna niż tu?

Było jakieś głosownie?



Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
>Przepisy chronią pracownaika.

Twierdzenie, że "przepisy chronią pracownika", to groteska, która odzwierciedla absurdalny system, w którym państwo udaje sprzymierzeńca, podczas gdy w rzeczywistości jest głównym winowajcą.

Pracownik nie potrzebowałby żadnej ochrony ani łaski, gdyby państwo nie monopolizowało rynku pracy i nie regulowało go w sposób, który obniża jego wartość!

W rzeczywistym wolnym rynku, gdzie konkurencja byłaby otwarta, pracownicy mogliby negocjować znacznie lepsze warunki, a ich umiejętności byłyby odpowiednio wynagradzane.

Kluczowe jest pytanie, dlaczego bez "państwowej opieki", pracownicy nie mogliby po prostu nie zgodzić się na niekorzystne warunki narzucane im przez pracodawców?

Ponieważ nie mają alternatywy. A dlaczego tak jest? Bo nie mogą otworzyć swojej działalności, gdyż państwo chroni monopole poprzez zapewnienie własności czynników produkcji, licencje czy koncesje.

.
07-10-2024 11:07 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Przepisy chronią pracownaika.
>Twierdzenie, że "przepisy chronią pracownika", to groteska, która odzwierciedla absurdalny system, w którym państwo udaje sprzymierzeńca, podczas gdy w rzeczywistości jest głównym winowajcą.

Na czym polega ta wina?
Na ustanowieniu prawa, które obliguje pracodawcę do respektowania pracowniczych praw?

>Pracownik nie potrzebowałby żadnej ochrony ani łaski, gdyby państwo nie monopolizowało rynku pracy
Doprawdy? Państwo jest jedynym pracodawcą? Tak nie było nawet w PRLu

>W rzeczywistym wolnym rynku, gdzie konkurencja byłaby otwarta, pracownicy mogliby negocjować znacznie lepsze warunki, a ich umiejętności byłyby odpowiednio wynagradzane.
Tak było w XIX wieku. Dziwne, że w XX robotnicy w wielu krajach urządzali rewolucje.

>Kluczowe jest pytanie, dlaczego bez "państwowej opieki", pracownicy nie mogliby po prostu nie zgodzić się na niekorzystne warunki narzucane im przez pracodawców?
Bo wylądowaliby na bruku

>Ponieważ nie mają alternatywy. A dlaczego tak jest? Bo nie mogą otworzyć swojej działalności,
Pipcys jak Inuit po samogonie
Jakoś bez trudu otwarłem własną działalność, a kiedy potrzebowałem współpracowników do projektu, zakładałem spółdzielnie pracy. Do dziś prowadzę jednoosobową działalność i państwa nie pytam o pozwolenie

W mojej wsi jest kilkanaście przedsiębiorstw, założonych przez ludzi, którzy najpierw pracowali na cudzym lub nawet na państwowym.

>gdyż państwo chroni monopole poprzez zapewnienie własności czynników produkcji, licencje czy koncesje.
Mieszkasz w Korei?
Jakiej licencji potrzebujesz na sklep z ubraniami? Szwalnię? Zakład produkcji opakowań? Pasiekę?
Jakiej koncesji potrzebujesz na pisanie komputerowych programów lub książkowe wydawnictwo?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
07-10-2024 11:26 
 Ocena 1 na 1
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>W rzeczywistym wolnym rynku, gdzie konkurencja byłaby otwarta, pracownicy mogliby negocjować znacznie lepsze warunki, a ich umiejętności byłyby odpowiednio wynagradzane.
>Tak było w XIX wieku. Dziwne, że w XX robotnicy w wielu krajach urządzali rewolucje.

To w XIX-wiecznej Europie nie było państwa? Kto w takim razie zapewniał ochronę własności prywatnej, ściągał podatki, tworzył i egzekwował prawa? Kto decydował o tym, kto może prowadzić działalność gospodarczą poprzez koncesje i licencje? Kto monopolizował emisję pieniądza, kontrolował system bankowy i regulował przepływy kapitału? Państwo nie tylko istniało, ale aktywnie działało, wpływając na rynek i ograniczając wolność gospodarczą, co przyczyniało się do napięć społecznych, które później wybuchły w rewolucje.

Na Dzikim Zachodzie nie doszło do rewolucji robotniczej. Dlaczego? Bo tam istniał znacznie bardziej wolnorynkowy system, gdzie ludzie mieli większą swobodę w prowadzeniu działalności, zdobywaniu ziemi i zasobów.

.
07-10-2024 11:53 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>Na Dzikim Zachodzie nie doszło do rewolucji robotniczej. Dlaczego? Bo tam istniał znacznie bardziej wolnorynkowy system, gdzie ludzie mieli większą swobodę w prowadzeniu działalności, zdobywaniu ziemi i zasobów.
>.

Oczywiście.

W czasie strajków robotniczych w XIX w. właściciele fabryk wynajmowali pinkertonów, żeby ci uniemożliwiali wstęp do ich zakładów strajkującym i działaczom związkowym[7]. Najsłynniejszym przykładem takiej akcji był tzw. Homestead Strike w 1892 roku, gdy pracownicy agencji, pacyfikując strajkujących, zabili dziewięciu hutników, tracąc przy tym siedmiu agentów[8]. Znakiem firmowym agencji było oko i napis "Nigdy nie śpimy" ("We never sleep")[9]. Pracownicy agencji Pinkertona pełnili także rolę straży w zamieszkach w kopalniach węgla i żelaza[10] oraz przy strajkach kolejarzy (1877)[11].



Nawet nie masz pojęcia w jakich czasach żyjesz.
I ile się zmieniło.

Ty nawet nie wiesz co to bezrobocie. Co to 1000 na twoje miejsce co to BHP.

Jesteś bardzo rozkapryszonym ale to dobrze.
To pokazuje jak jest dobrze.

Ty nawet nie wiesz co bys zmienił. Podziękuj państwu które sprawia że masz czas na swoje fanaberie.

Prywaciarz wycisnął by cię jak cytryne.


Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
DyktaFon (9281 punktów)

>Prywaciarz wycisnął by cię jak cytryne.

Jak Ty musisz się bać tych "prywaciarzy" Najpewniej masz coś na sumieniu... (tak mi się wydaje przynajmniej, czytając Twoje wpisy...). Sugeruję pójść do spowiedzi. Ulży Ci i odciąży sumienie. Zaraz wpisy tu ulegną rozluźnieniu i pojawi się uśmiech na Twojej twarzy

Albo nie: korzystając z anonimowości tego forum zrób spowiedź tutaj! Otrzymasz rozgrzeszenie od innych forumowiczów.

Amen.
farmer (22440 punktów)
>>Prywaciarz wycisnął by cię jak cytryne.
>Jak Ty musisz się bać tych "prywaciarzy" Najpewniej masz coś na sumieniu... (tak mi się wydaje przynajmniej, czytając Twoje wpisy...). Sugeruję pójść do spowiedzi. Ulży Ci i odciąży sumienie. Zaraz wpisy tu ulegną rozluźnieniu i pojawi się uśmiech na Twojej twarzy
>Albo nie: korzystając z anonimowości tego forum zrób spowiedź tutaj! Otrzymasz rozgrzeszenie od innych forumowiczów.
>Amen.
>

W niezłej bańce musisz żyć.

A PiP to pewnie kolejna wydumana instytucja dla roszczeniowych pracowników zjadająca twoje podatki.

Sugeruje zejść na ziemię. Wyjść do ludzi pogadać.

Może nawet zatrudnić się gdzieś.
Nie pisać głupoty o sumieniu.

To nie te czasy że jak nie pasuje to won. Ale co ty możesz tym wiedzieć

Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
Murdoch_13 (1467 punktów)
>>Na Dzikim Zachodzie nie doszło do rewolucji robotniczej. Dlaczego? Bo tam istniał znacznie bardziej wolnorynkowy system, gdzie ludzie mieli większą swobodę w prowadzeniu działalności, zdobywaniu ziemi i zasobów.
>>.
>Oczywiście.
>W czasie strajków robotniczych w XIX w. właściciele fabryk wynajmowali pinkertonów, żeby ci uniemożliwiali wstęp do ich zakładów strajkującym i działaczom związkowym[7]. Najsłynniejszym przykładem takiej akcji był tzw. Homestead Strike w 1892 roku, gdy pracownicy agencji, pacyfikując strajkujących, zabili dziewięciu hutników, tracąc przy tym siedmiu agentów[8]. Znakiem firmowym agencji było oko i napis "Nigdy nie śpimy" ("We never sleep")[9]. Pracownicy agencji Pinkertona pełnili także rolę straży w zamieszkach w kopalniach węgla i żelaza[10] oraz przy strajkach kolejarzy (1877)[11].

A na co jakiś jeden strajk ma być dowodem? Strajki zdarzały się i zdarzają w różnych systemach, nawet dziś w krajach z regulowanym rynkiem pracy. W komunizmie, który miał być "rajem dla robotników", strajki też się odbywały. Strajk to po prostu element negocjacji, forma nacisku, ale to jeszcze nie rewolucja robotnicza. Różnica jest zasadnicza - strajk jest reakcją na konkretne problemy, natomiast rewolucja dąży do obalenia całego systemu.

Mój argument pozostaje: rewolucji robotniczej na dzikim zachodzie nie było!

>Nawet nie masz pojęcia w jakich czasach żyjesz.
>I ile się zmieniło.
>Ty nawet nie wiesz co to bezrobocie. Co to 1000 na twoje miejsce co to BHP.
>Jesteś bardzo rozkapryszonym ale to dobrze.
>To pokazuje jak jest dobrze.
>Ty nawet nie wiesz co bys zmienił. Podziękuj państwu które sprawia że masz czas na swoje fanaberie.

Mam czas na fanaberię, bo piszę o Majcherze którego państwo bez dowodów trzyma w więzieniu?

www.youtube.com/watch?v=lDuu5pa4-kE

To może spotkać też ciebie.

.
07-10-2024 13:12 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>Na Dzikim Zachodzie nie doszło do rewolucji robotniczej. Dlaczego? Bo tam istniał znacznie bardziej wolnorynkowy system, gdzie ludzie mieli większą swobodę w prowadzeniu działalności, zdobywaniu ziemi i zasobów.
>>>.
>>Oczywiście.
>>W czasie strajków robotniczych w XIX w. właściciele fabryk wynajmowali pinkertonów, żeby ci uniemożliwiali wstęp do ich zakładów strajkującym i działaczom związkowym[7]. Najsłynniejszym przykładem takiej akcji był tzw. Homestead Strike w 1892 roku, gdy pracownicy agencji, pacyfikując strajkujących, zabili dziewięciu hutników, tracąc przy tym siedmiu agentów[8]. Znakiem firmowym agencji było oko i napis "Nigdy nie śpimy" ("We never sleep")[9]. Pracownicy agencji Pinkertona pełnili także rolę straży w zamieszkach w kopalniach węgla i żelaza[10] oraz przy strajkach kolejarzy (1877)[11].
>A na co jakiś jeden strajk ma być dowodem? Strajki zdarzały się i zdarzają w różnych systemach, nawet dziś w krajach z regulowanym rynkiem pracy. W komunizmie, który miał być "rajem dla robotników", strajki też się odbywały. Strajk to po prostu element negocjacji, forma nacisku, ale to jeszcze nie rewolucja robotnicza. Różnica jest zasadnicza - strajk jest reakcją na konkretne problemy, natomiast rewolucja dąży do obalenia całego systemu.
>Mój argument pozostaje: rewolucji robotniczej na dzikim zachodzie nie było!

Święto Pracy 1 maja zawdzięczamy amerykańskim robotnikom

www.money.(*)amerykanskim,81,0,1780561.html

A ja podtrzymuje że nie masz pojęcia o czym piszesz i w jakich czasach żyjesz. Ale nie tylko ty

>>Nawet nie masz pojęcia w jakich czasach żyjesz.
>>I ile się zmieniło.
>>Ty nawet nie wiesz co to bezrobocie. Co to 1000 na twoje miejsce co to BHP.
>>Jesteś bardzo rozkapryszonym ale to dobrze.
>>To pokazuje jak jest dobrze.
>>Ty nawet nie wiesz co bys zmienił. Podziękuj państwu które sprawia że masz czas na swoje fanaberie.
>Mam czas na fanaberię, bo piszę o Majcherze którego państwo bez dowodów trzyma w więzieniu?
>www.youtube.com/watch?v=lDuu5pa4-kE
>To może spotkać też ciebie.
>.
>

Możliwe że żyje bo w twoim świecie już by nie żył jak na dzikim zachodzie.
Samosąd. Kula stryczek .

Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
szarley (54913 punktów)
>>>W rzeczywistym wolnym rynku, gdzie konkurencja byłaby otwarta, pracownicy mogliby negocjować znacznie lepsze warunki, a ich umiejętności byłyby odpowiednio wynagradzane.
>>Tak było w XIX wieku. Dziwne, że w XX robotnicy w wielu krajach urządzali rewolucje.
>To w XIX-wiecznej Europie nie było państwa?

Nie było skutecznej ochrony pracowników. Twój ideał i jak widzisz robotnicy wcale tak dobrze nie żyli. W okolicach miasteczka Zlaté Hory (niedaleko polskiej granicy) jest dawna kopalnia rud Poątovní ątola, gdzie zatrudniano dzieci od szóstego roku życia.

Owszem pewne próby ochrony pracowników pojawiały się w historii. Ordunek gorny wydano w XVI wieku, ale jeśli twierdzisz, że były to czasy kiedy robotnikowi było łatwiej założyć firmę czy negocjować płace, to uznaję to jako kiepski żart

>Kto w takim razie zapewniał ochronę własności prywatnej, ściągał podatki, tworzył i egzekwował prawa?
Chyba powinieneś poczytać trochę Marxa. Państwo w XIX wieku nie było wspólnym dobrem obywateli, ale służyło klasom posiadającym. Państwo w stronę obywatelskiej wspólnoty zaczęło ewoluować dopiero po Wielkiej wojnie

>Kto decydował o tym, kto może prowadzić działalność gospodarczą poprzez koncesje i licencje?
Licencji i koncesji było bardzo niewiele. Mniej niż w czasach cechów i mniej niż dziś

>Państwo nie tylko istniało, ale aktywnie działało, wpływając na rynek i ograniczając wolność gospodarczą,
Nie ograniczało

>Na Dzikim Zachodzie nie doszło do rewolucji robotniczej. Dlaczego? Bo tam...
... nie było robotników. Przy tym była nieograniczona ilość nieuprawianej ziemi do zagospodarowania. Nadmiar zasobów.

Kiedy w USA pojawił się na wielką skalę proletariat, trzeba było używać siły, żeby dostosował wymagania do oczekiwań pracodawców. Strajki były równie częste jak w Europie i czasem bardzo krwawe

Nie odniosłeś się do drugiej części mojego wpisu.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365