 |
Pomidor nie ma języka, ale to podobne uczucie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-05-2015 12:01 | Hodża (11172 punktów) | Pomidor nie ma języka, ale to podobne uczucie
1 na 1 | Cytat:Oto siusiak w pełnym galopie. Ten, kto nie ma majtek, dynda siusiakiem i gołym tyłkiem. Cipka jest świetna, uwierz w to! Nawet u starszej pani prezentuje się elegancko" - to fragment piosenki, która zapowiadała trzeci sezon edukacyjnego programu Bacillaakuten (norw. "Pogotowie bakteryjne"). Wątek nadawałby się do Bazgrołów, gdyby nie poruszał tematu, który należy do szerokiego spektrum zjawisk społecznych wyznaczających olbrzymią kulturową przepaść, która coraz szerzej rozwiera się między krajami naszej części Europy a Zachodem, szczególnie tym skandynawskim. Kusiło mnie, by zatytułować to "Humor norweski cz.2" ale temat - szczególnie dla rodziców - jest dość poważny. Również i dla starszych Użytkowników może stać się przyczyną niewesołych refleksji, że urodzili się za wcześnie i stracili szansę na takie fajne lekcje. Chociaż nie ma wątpliwości co do potrzeby prowadzenia edukacji seksualnej wśród młodzieży, to jej formy kształtujące się w krajach najbardziej obyczajowo liberalnych mogą szokować nawet osoby o dość tolerancyjnym podejściu do tych spraw. Ten kulturowy trend posiada jednakże drugą stronę medalu: jest czynnikiem wywołującym polityczną kontrakcję środowisk konserwatywnych, przeważnie mniej lub bardziej powiązanych z rozmaitymi religiami. Obawiam się, że generalny wynik tego rodzaju polityki będzie zupełnie odwrotny do zamierzonego: uczynienie z europejskiej kultury czerwonej płachty na islamskiego byka. Płachty w rękach naćpanego, gejowskiego torreadora. wiadomosci(*)kiem__Edukacja.html#Czolka3Img | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 7 | finerbijk (17282 punktów) | Że edukacja seksualna jest potrzebna, chyba większość się zgadza, problemem jest tylko forma i wiek jej rozpoczęcia. Pewnie trzeba to dostosować do lokalnych warunków i potrzeb. Nie ma jednej uniwersalnej i działającej recepty.
|
|
5 na 5 | Marcin Trollosiewicz (1120 punktów) | > Cytat:Oto siusiak w pełnym galopie. Ten, kto nie ma majtek, dynda siusiakiem i gołym tyłkiem. >Cipka jest świetna, uwierz w to! Nawet u starszej pani prezentuje się elegancko" - to fragment >piosenki, która zapowiadała trzeci sezon edukacyjnego programu Bacillaakuten (norw. "Pogotowie >bakteryjne"). Bardzo "inteligentna" piosenka, zwyczajnie im tam się nudzi i szukają na siłę problemów. > Obawiam się, że generalny wynik tego rodzaju polityki będzie zupełnie odwrotny do zamierzonego: uczynienie z europejskiej kultury czerwonej płachty na islamskiego byka.A to fajne jest, środowiska liberalne chcą u siebie tego "islamskiego byka", bo są tolerancyjne, a ten byk już taki nie jest, więc po czasie, gdy już byk się dobrze usadowi w swoim kojcu, to jako pierwszych w kolejności zmasakruje tych milusińskich, którzy byli tak tolerancyjni dla niego.
Jaskinia Trolli team
|
|
9 na 11 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Chociaż nie ma wątpliwości co do> potrzeby prowadzenia edukacji seksualnej wśród młodzieży,Oczywiście, że są wątpliwości. Może jeść i pić też będą uczyć? Można przy tym śpiewać piosenki, że jelitka są przefajne i przerabiają jedzonko na kupkę, która wychodzi z dupki sialalalala  Edukacja seksualna i jej formy w Europie to patologia. Nie chciałbym uczęszczać na takie lekcje i nie posłałbym na nie swoich dzieci. Pewnie miałbym wtedy kłopot bo zamiast wolności jest przymus. Zgadłem?  P.S. Nikt mnie nie uczył uprawiania seksu i całe szczęście.
|
|
1 na 1 | Rova (234 punktów) | Wiadomo jak wpłynie na środowiska, gdzie seks jest tematem tabu. Sprzeciw i oburzenie. Sam zaś program brzmi jak realizowanie szerszego celu jakieś ideologii. Oswojenia ludzi z seksualnością. Czy jest to potrzebne? I czy nie odbiera to wolności do wychowywania własnego dziecka według własnych przekonań? Więcej - jak właściwie wpłynie to na dzieci? Relacje rodzica z dzieckiem? Czy nie jest to eksperyment? Eksperyment, który może się źle skończyć? Nie sądzę aby była potrzeba wczesnego edukowania o tym dzieci przez instytucje edukacyjne. W końcu i tak się wszystkiego dowiadują i nie jest to jakiś problem. Na biologi w późniejszym okresie uczą się dokładniej na ten temat - podział komórkowy, ciąża i te sprawy. Mi to wystarczyło. Zastanawia mnie jakie mogą być ewentualne dobre i złe skutki takiej edukacji? (Na rozwój człowieka)
|
|
 | 5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >czy nie odbiera to wolności do wychowywania własnego dziecka według własnych przekonań?
Z akcentem na własne przekonania. Np. edukacja światopoglądowa według własnych przekonań kończy się u nas zwykle tym, że dziecko ma przekonania proboszcza albo babci - czyli indoktrynacją.
Wolność do wychowywania własnego dziecka? Rodzice są wolni, a dziecko ich własnością? Obawiam się, że rodzice, którzy jako dzieci byli kiedyś własnością swoich rodziców (i dalej myślą w tym schemacie), najprawdopodobniej nie byli i nie są wolni. Z jakiej racji dorosły człowiek ma wpajać dziecku swoje przekonania? A może jego wrodzona struktura emocjonalna i poznawcza jest niekompatybilna z przekonaniami rodziców? Jedno co tu można zrobić, to uczyć nabywania przekonań, a ich treść pozostawić dziecku. Tak rozumiem uczenie wolności.
Myślenie o ludziach w kategoriach własności i dawanie temu wyrazu w instytucjach (rodzina, szkoła,...) jest formą zniewolenia.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
1 na 1 | KORUND (4922 punktów) | > Wątek nadawałby się do Bazgrołów, gdyby nie poruszał tematu, który należy do szerokiego spektrum> zjawisk społecznych wyznaczających olbrzymią kulturową przepaść, która coraz szerzej rozwiera się> między krajami naszej części Europy a Zachodem, szczególnie tym skandynawskim. Cytat:Gdy obserwuje się, jak nasze czasy pysznią się odkryciem seksu, można się dziwić, że ludzkość nie wymarła przed wiekami. - JEAN GENET
|
|
1 na 1 Damian Zapora (937 punktów) (zablokowany) | > Cytat:Oto siusiak w pełnym galopie. Ten, kto nie ma majtek, dynda siusiakiem i gołym tyłkiem. >Cipka jest świetna, uwierz w to! Nawet u starszej pani prezentuje się elegancko" - to fragment >piosenki, która zapowiadała trzeci sezon edukacyjnego programu Bacillaakuten (norw. "Pogotowie >bakteryjne"). Piosenka o samoakceptacji i zdjęcie które pokazuje, że próbują pozbyć się z języka wulgaryzmów  . Ot przykład państwa opiekuńczego. Ale co islam ma z tym wspólnego?
|
|
 | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > Piosenka o samoakceptacji i zdjęcie które pokazuje, że próbują pozbyć się z języka wulgaryzmów . Ot przykład państwa opiekuńczego. Ale co islam ma z tym wspólnego?Pozbywanie się morderców ze społeczeństwa przez ich mordowanie ma większy sens, niż pozbywanie się z języka wulgaryzmów używając ich. Używanie wulgaryzmów sprawi najwyżej, że ludzie się z nimi osłuchają i będą ich częściej używać. Kiedyś żartowano z tego ile razy można powiedzieć "fuck" w telewizji i że nie wiadomo, czy w zasadzie można tak powiedzieć. Dziś praktycznie nikt się tym nie przejmuje. Zwycięstwo nad słowem "fuck".
|
|
|  | Damian Zapora (937 punktów) (zablokowany) | >Używanie wulgaryzmów sprawi najwyżej, że ludzie się z nimi osłuchają i będą ich częściej używać. Kiedyś żartowano z tego ile razy można powiedzieć "fuck" w telewizji i że nie wiadomo, czy w zasadzie można tak powiedzieć. Dziś praktycznie nikt się tym nie przejmuje. Zwycięstwo nad słowem "fuck".
Tak ale rodzice mówili dzieciom, że "fuck" to nieładne słowo i żeby tak nie mówili. Wulgaryzmy to konstrukt kulturowy. Gdyby nikt nikomu nie powiedział, że nieładnie jest jakoś mówić nie byłoby wcale wulgaryzmów.
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
Wydaje się, że konstruktorzy norweskiej edukacji seksualnej albo wchodzą w rolę domniemanego partnera, albo w związek edukowanych wpychają się na trzeciego.
Tymczasem "do tanga trzeba dwojga".
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | Do wypowiadających się ze świętym oburzeniem w tym wątku: Wasza reakcja to typowy przykład szoku kulturowego. W Skandynawii podejście do tych spraw jest i było całkiem inne. Wcześniej zaczynają życie seksualne i traktują je o wiele swobodniej i bardziej otwarcie niż gdzie indziej w Europie. Na przykład, pokazywanie się nago w rodzinie w kontaktach rodzice-dzieci to nie jest święte tabu, jak u nas. Przy czym, co może wydawać się dziwne, penalizuje się prostytucję. Duża swoboda w tych sprawach przynosi też paradoksalnie przeciwny efekt - spadek zainteresowania seksem. Może jak coś jest zbyt łatwo dostępne i powszechne to przestaje pociągać? Potrzeba odkrywania jakiejś tajemnicy bardziej pociąga niż to co jest gotowe na wyciągnięcie ręki?
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | >Duża swoboda w tych sprawach przynosi też paradoksalnie przeciwny efekt - spadek zainteresowania seksem. Może jak coś jest zbyt łatwo dostępne i powszechne to przestaje pociągać? Potrzeba odkrywania jakiejś tajemnicy bardziej pociąga niż to co jest gotowe na wyciągnięcie ręki?
O, to, to. Problem w tym, jak pogodzić to, co słuszne - wyposażenie dzieci w wiedzę życiowo niezbędną, choćby do tego, by bronić się przed wykorzystaniem przez bardziej zaznajomionych z tematem, niekoniecznie starszych, ale i rówieśników, czy aby lepiej rozumieć potrzeby i uwarunkowania przeciwnej płci (ta wiedza nie jest nam ewolucyjnie dana), z owym "naturalnym" mechanizmem, w którym "owoc zakazany" smakuje lepiej.
Niestety, to, co "naturalne" nie zawsze okazuje się lepsze. Wbrew wszystkim miłośnikom "prawa naturalnego". Natura nie zna choćby pojęcia "gwałt".
Osobiście jestem zdania, że potrzebna jest edukacja. Tylko nie taka, która obrzydza seks, a tu chyba z tego rodzaju przypadkiem mamy do czynienia. Myślę, że osoby wyposażone w bardziej specjalistyczną wiedzę z zakresu psychologii dziecięcej tudzież pedagogiki miałyby też jakieś obiekcje.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
 | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Po pierwsze może zajmijcie się lepiej swoimi własnymi dziećmi jeśli je macie. Od cudzych dzieci łapy precz  Po drugie seksualność to strefa intymna każdego człowieka i nie każdy chce o tym rozmawiać lub o tym słuchać co ma do powiedzenia jakaś obca osoba, która kieruje się programem wymyślonym przez urzędników, którzy równie dobrze mogą być zboczuchami. > Wasza reakcja to typowy przykład szoku kulturowego.No i pewnie to, że potępiam norweskie prawo bo Breivik nie został skazany na dożywocie lub na śmierć to także szok kulturowy. Różne kultury mają swoje dobre i złe strony. Jeśli coś jest złe lub conajmniej absurdalne i niepotrzebne w naszej kulturze to chyba można to skomentować i się z tym nie zgadzać? Czy może Urząd Prawdy nie pozwala mieć zdania przeciwko takim pomysłom bo wtedy jest się już nienowoczesnym, nieeuropejskim, hamującym postęp katolickim homofobem?  Dla mnie kultura jako taka nie ma żadnej wartości. Pewne grupy prawicowe chcą bronić kultury w takim kształcie jakim jest, a raczej była kiedyś, a lewicowe grupy próbują walczyć ze wszystkim co ustalono. Ja uważam, że kulturę powinniśmy kształtować wg tego co jest dobre i użyteczne. > Wcześniej zaczynają życie seksualne i traktują je o wiele swobodniej i bardziej otwarcie niż gdzie indziej w Europie.Dlatego można powiedzieć, że są czarną owcą Europy. > Na przykład, pokazywanie się nago w rodzinie w kontaktach rodzice-dzieci to nie jest święte tabu, jak u nas.A to u nas jest? Pierwsze słyszę. > Przy czym, co może wydawać się dziwne, penalizuje się prostytucję.Nie rozumiem idei prostytucji. Nie popieram penalizacji, ale to wcale nie jest dziwne. Płacenie za seks to poniżenie zarówno dla prostytutki jak i mężczyzny, który płaci. > Duża swoboda w tych sprawach przynosi też paradoksalnie przeciwny efekt - spadek zainteresowania seksem. Może jak coś jest zbyt łatwo dostępne i powszechne to przestaje pociągać? Potrzeba odkrywania jakiejś tajemnicy bardziej pociąga niż to co jest gotowe na wyciągnięcie ręki?Możliwe. Ale spadek zainteresowania seksem nie jest pożądany. Poza tym czemu mają służyć takie lekcje? Ja musiałem zadać sobie trochę podstawowego trudu żeby zapytać się mamę jak tato ją poderwał i co jej się w tym podobało, a co zrobił źle. Pytałem ojca o to jak zdobył mamę i swoje wcześniejsze dziewczyny. Rozmawiamy z kolegami i wymieniamy się doświadczeniami, rozmawiam z koleżankami, czytam o tym jak wygląda seksualność od strony psychologicznej, a kiedyś nawet czytałem co mają do powiedzenia na ten temat PUA (tzw "mistrzowie" podrywu, dla których zdobywanie kobiet na jedną noc to styl życia). Mówienie o samym seksie to bezsens bo dzieciaki zaczynają życie seksualne nieraz już w gimnazjach, a przecież w tym wieku jeszcze nie powinny. Jak będą się o tym dowiadywać z lekcji to tym bardziej będą chcieli wypróbować w praktyce zdobytą wiedzę. Mówienie o zboczeniach jest niepotrzebne bo nie ma sensu żeby dzieci zastanawiały się czy nie są zboczone kiedy ich seksualność jeszcze dojrzewa i mogą sobie zrobić krzywdę. Mówienie o homoseksualizmie nie ma sensu bo w nietolerancyjnym społeczeństwie jak u nas wzmocni to tylko falę nienawiści. Środowiska LGBT strugają na siebie bat walcząc o tolerancję. W ogóle walka o coś takiego jak tolerancja to czysta głupota. Gdyby ktoś napluł mi w twarz to nie prosiłbym go o to żeby przestał bo jesteśmy na równi tylko po prostu zebrałbym flegmę i odpłącił mu tym samym, a na słowne zaczepki reaguję wzruszeniem ramion albo odpowiednią ripostą. Zastanawiam się czemu miałaby służyć taka lekcja edukacji seksualnej i nie rozumiem. No ale może jakiś zwolennik mi to zaraz wytłumaczy
|
|
|  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | > seksualność to strefa intymna każdego człowieka i nie każdy chce o tym rozmawiać lub o tym słuchać co ma do powiedzenia jakaś obca osobaOsobiście dla każdego owszem, ale wiedza ogólna jest potrzebna, choćby po to żeby młodzi wiedzieli jak unikać sytuacji potencjalnie niebezpiecznych. > Ja uważam, że kulturę powinniśmy kształtować wg tego co jest dobre i użyteczne.Co jest dobre dla Papuasów nie musi być dobre dla Eskimosów. Kultura się kształtuje pod wpływem wielu różnych czynników. > >Na przykład, pokazywanie się nago w rodzinie w kontaktach rodzice-dzieci to nie jest święte tabu, jak u nas.> A to u nas jest? Pierwsze słyszę.Jest. > Płacenie za seks to poniżenie zarówno dla prostytutki jak i mężczyzny, który płaci.Nie obowiązku korzystania, jeśli ktoś chce dać a drugi zapłacić, co komu do tego. Lepsze to niż gwałty dokonywane przez frustratów. > Ja musiałem zadać sobie trochę podstawowego trudu żeby zapytać się mamę jak tato ją poderwał i co jej się w tym podobało, a co zrobił źle.W łóżku? Gratuluję otwartości. Większość zarówno dzieci, jak i rodziców krępuje się rozmawiać ze sobą o swoich doświadczeniach łóżkowych. > Zastanawiam się czemu miałaby służyć taka lekcja edukacji seksualnej i nie rozumiem. No ale może jakiś zwolennik mi to zaraz wytłumaczy  Przekazaniu wiedzy, obalaniu mitów i usuwaniu uprzedzeń. Nie jest dobrze kiedy ta wiedza pochodzi tylko z redtube; istnieje ryzyko, że niektórzy będą kojarzyli miłość z filmami porno.
|
|
| |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Osobiście dla każdego owszem, ale wiedza ogólna jest potrzebna, choćby po to żeby młodzi wiedzieli jak unikać sytuacji potencjalnie niebezpiecznych.Czyli jaka wiedza i czym są sytuacje potencjalnie niebezpieczne, których młodzi mają unikać? O antykoncepcji uczyłem się na biologii i mi to wystarczyło. > Co jest dobre dla Papuasów nie musi być dobre dla Eskimosów. Kultura się kształtuje pod wpływem wielu różnych czynników.To dość oczywiste, ale jest też wiele uniwersalnych ustaleń. > >>Na przykład, pokazywanie się nago w rodzinie w kontaktach rodzice-dzieci to nie jest święte tabu, jak u nas.> >A to u nas jest? Pierwsze słyszę.> Jest.Mogę prosić o poparcie tego dowodami? > Nie obowiązku korzystania, jeśli ktoś chce dać a drugi zapłacić, co komu do tego. Lepsze to niż gwałty dokonywane przez frustratów.Dlatego nie popieram penalizacji prostytucji, ale korzystania z tego tym bardziej. To demoralizujące. A, że lepsze niż gwałty... tak samo jak lepiej żeby Twoje dziecko ćpało kokę, a nie herę  > W łóżku? Gratuluję otwartości. Większość zarówno dzieci, jak i rodziców krępuje się rozmawiać ze sobą o swoich doświadczeniach łóżkowych.Nie o łóżku. O tym co do tego prowadzi czyli najpierw podryw, budowanie relacji, gra wstępna. O samym stosunku nie ma sensu rozmawiać. To się "samo" robi bo każdy ma to w genach i lepiej nie zakłócać tego przekazem z zewnątrz zanim dojdzie do pierwszego stosunku. > Przekazaniu wiedzy, obalaniu mitów i usuwaniu uprzedzeń. Nie jest dobrze kiedy ta wiedza pochodzi tylko z redtube; istnieje ryzyko, że niektórzy będą kojarzyli miłość z filmami porno.Jakiej wiedzy, jakich mitów i jakich uprzedzeń? Dbanie o to żeby dzieci nie oglądały pornusów należy do obowiązku rodziców. Szkoła w żaden sposób tego nie zrobi, a może nawet wywołać odwrotny efekt. Np w przypadku narkotyków propaganda, której się naucza jest szkodliwa bo powiedzą tam, że marihuana jest narkotykiem. Dziecko widzi, że to narkotyk i tak straszą, że szkodzi i podobnie mówią, że narkotykiem jest amfetamina. Tylko, że na boisku jara się skuna i nikomu nic się od tego nie dzieje, więc dzieciak sięga po amfę myśląc, że dorośli gadają bzdury. Później jakiś idiota interpretuje to tak, że marihuana jest furtką do zażywania twardych narkotyków  Skoro tacy idioci ustalają ten program i "oficjalną, jedynie słuszną wersję" to ja wolę żeby nie zepsuli dzieciom seksualności i lepiej żeby jednak takich lekcji nie było.
|
|
| | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | > Czyli jaka wiedza i czym są sytuacje potencjalnie niebezpieczne, których młodzi mają unikać?No, zabezpieczanie przed chorobami, unikanie przypadkowego seksu, podejrzanych miejsc, itp. > Mogę prosić o poparcie tego dowodami?Niby jakich dowodów oczekujesz? Popytaj znajomych, czy u nich nastoletnie dzieci rozbierają się przed rodzicami i vice versa. > Dlatego nie popieram penalizacji prostytucji, ale korzystania z tego tym bardziej. To demoralizujące. A, że lepsze niż gwałty... tak samo jak lepiej żeby Twoje dziecko ćpało kokę, a nie herę  Nie mówimy o prostytuowaniu się przez dzieci. Dorośli mogą ze sobą robić co chcą, jeśli nikomu to nie szkodzi. > Nie o łóżku. O tym co do tego prowadzi czyli najpierw podryw, budowanie relacji, gra wstępna.To jest wątek o edukacji seksualnej, a nie o tym "jak poderwać dziewczynę i zaciągnąć ją do łóżka". > O samym stosunku nie ma sensu rozmawiać. To się "samo" robi bo każdy ma to w genach i lepiej nie zakłócać tego przekazem z zewnątrz zanim dojdzie do pierwszego stosunku.Lepiej wcześniej wiedzieć czego się można spodziewać, oraz co i jak. Nieudane pierwsze doświadczenia spowodowane niewiedzą mogą się odbić na psychice. > Jakiej wiedzy, jakich mitów i jakich uprzedzeń?Nie chyba jesteś dzieckiem, żebym musiał wszystko tłumaczyć. Choćby takie www.poradn(*)mity-na-temat-seksu_35792.html> Np w przypadku narkotyków propaganda, której się naucza jest szkodliwa bo powiedzą tam, że marihuana jest narkotykiem. Dziecko widzi, że to narkotyk i tak straszą, że szkodzi i podobnie mówią, że narkotykiem jest amfetamina.Naciągana teoria.
|
|
| | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > No, zabezpieczanie przed chorobami, unikanie przypadkowego seksu, podejrzanych miejsc, itp.I serio uważasz, że do tego potrzebna jest osobna lekcja? > Niby jakich dowodów oczekujesz? Popytaj znajomych, czy u nich nastoletnie dzieci rozbierają się przed rodzicami i vice versa.Skoro coś twierdzisz to powinieneś mieć dowody. Przecież wiadomo, że nikt nie rozbiera się celowo przed rodzicami bo nie ma po co, ale są różne sytuacje i nie sądzę żeby większość robiła problem z nagości. > Nie mówimy o prostytuowaniu się przez dzieci. Dorośli mogą ze sobą robić co chcą, jeśli nikomu to nie szkodzi.Ok więc powiedzmy, że mówiłem o dorosłym dziecku  > To jest wątek o edukacji seksualnej, a nie o tym "jak poderwać dziewczynę i zaciągnąć ją do łóżka".Seks nie istnieje w odłączeniu od strategii zdobywania seksu. O samym seksie nie ma co uczyć, a poza tym... > No, zabezpieczanie przed chorobami, unikanie przypadkowego seksu, podejrzanych miejsc, itp.Czy to jest o stosunku? Nie. Więc dobrze napisałem  > Lepiej wcześniej wiedzieć czego się można spodziewać, oraz co i jak. Nieudane pierwsze doświadczenia spowodowane niewiedzą mogą się odbić na psychice.Nie. Właśnie odwrotnie. Warto o tym nie rozmyślać jeśli chce się mieć udane pierwsze doświadczenie. > Nie chyba jesteś dzieckiem, żebym musiał wszystko tłumaczyć. Choćby takie www.poradn(*)mity-na-temat-seksu_35792.htmlI po to ma być dodatkowa lekcja żeby uczyć takich głupot? Bez sensu. Dzieci mają w domu internet i onet oraz inne strony z tego typu głupotami. (o upodobaniu męzczyzn do dużych biustów): "Nie ma tu żadnej reguły. Naukowcy niedawno odkryli, że to co najbardziej "kręci" panów u kobiet, to sposób poruszania się." Hahaha i Ty się z tym zgadzasz?  {o narkotykach): > Naciągana teoria.Nie naciągana teoria tylko dokładnie tak jest. Osobiście znam ofiary takiego myślenia w dzieciństwie...
|
|
| | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > I serio uważasz, że do tego potrzebna jest osobna lekcja?Czy osobny przedmiot, czy doczepka do istniejącego, to już obojętnie i jak wygodniej. > Skoro coś twierdzisz to powinieneś mieć dowody. Przecież wiadomo, że nikt nie rozbiera się celowo przed rodzicami bo nie ma po co, ale są różne sytuacje i nie sądzę żeby większość robiła problem z nagości.Nie chodzi o różne sytuacje, ale o codzienną praktykę. U nas w rodzinach chyba rzadko się zdarza, aby któryś z domowników wychodził np. spod prysznica i przeszedł się nago do szafy po ubranie w obecności rodziców/dzieci. Ja w każdym razie nie znam takich rodzin. Wobec obcych też się raczej nie defiluje nago w przebieralniach i podobnych miejscach. Gdzie indziej to jest normalne. > Nie. Właśnie odwrotnie. Warto o tym nie rozmyślać jeśli chce się mieć udane pierwsze doświadczenie.Zawsze się myśli jak to będzie, a im mniej się wie tym gorzej. Jeśli trafią się dwie niedoświadczone osoby, to może być różnie i mogą nabrać błędnego przekonania czym jest seks, jak być powinno, że coś z nim/nią jest nie w porządku, itd. > "Nie ma tu żadnej reguły. Naukowcy niedawno odkryli, że to co najbardziej "kręci" panów u kobiet, to sposób poruszania się."> Hahaha i Ty się z tym zgadzasz?  Nie widziałem wyników tych badań. Stronkę wziąłem pierwszą lepszą.
|
|
| | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >I serio uważasz, że do tego potrzebna jest osobna lekcja?> Czy osobny przedmiot, czy doczepka do istniejącego, to już obojętnie i jak wygodniej.A obecnie nie ma czegoś takiego w formie jakichś pogadanek, wtrąceń na innych lekcjach? Ja obszedłem się bez tego i jakoś żyję  > Nie chodzi o różne sytuacje, ale o codzienną praktykę. U nas w rodzinach chyba rzadko się zdarza, aby któryś z domowników wychodził np. spod prysznica i przeszedł się nago do szafy po ubranie w obecności rodziców/dzieci. Ja w każdym razie nie znam takich rodzin. Wobec obcych też się raczej nie defiluje nago w przebieralniach i podobnych miejscach. Gdzie indziej to jest normalne.Ja jednak myślę, że się zdarza, ale nie przy obcych i nie w starszym pokoleniu. Nie wszyscy robią wielkie halo z nagości  Poza tym są takie miejsca jak np sauna. > Zawsze się myśli jak to będzie, a im mniej się wie tym gorzej. Jeśli trafią się dwie niedoświadczone osoby, to może być różnie i mogą nabrać błędnego przekonania czym jest seks, jak być powinno, że coś z nim/nią jest nie w porządku, itd.Chyba nie umiem sobie tego wyobrazić. Przecież seksualność to stary i prymitywny instynkt. To raczej przekaz z zewnątrz może to zaburzyć, a najgorsze jest jak ktoś zacznie oglądać pornole zanim zacznie uprawiać seks.
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> W Skandynawii [...] Wcześniej zaczynają życie seksualne [...] Duża swoboda w tych sprawach przynosi też paradoksalnie przeciwny efekt - spadek zainteresowania seksem.Wcześniejsza inicjacja dowodzi większego zainteresowania, dlaczego twierdzisz, że jest mniejsze?  > życie seksualne [...] traktują [...] o wiele swobodniej i bardziej otwarcie [...] pokazywanie się nago w rodzinie w kontaktach rodzice-dzieci to nie jest święte tabu,Ale pokazują się nago przy dzieciach bo nie kojarzą nagości z seksem, robią tak mimo, że się nagość z seksem wiąże, czy może właśnie dlatego  że nagość = seks? > Przy czym, co może wydawać się dziwne, penalizuje się prostytucję.Więc są pruderyjni.  A co złego Skandynawowie widzą w prostytucji?
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
|  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > >W Skandynawii [...] Wcześniej zaczynają życie seksualne [...] Duża swoboda w tych sprawach przynosi też paradoksalnie przeciwny efekt - spadek zainteresowania seksem.> Wcześniejsza inicjacja dowodzi większego zainteresowania, dlaczego twierdzisz, że jest mniejsze? Może zaczyna się wcześniej, a w późniejszym wieku znacznie spada. Można to wyjaśnić habituacją (zmniejszanie się siły bodźca przez częste używanie). > >życie seksualne [...] traktują [...] o wiele swobodniej i bardziej otwarcie [...] pokazywanie się nago w rodzinie w kontaktach rodzice-dzieci to nie jest święte tabu,> Ale pokazują się nago przy dzieciach bo nie kojarzą nagości z seksem, robią tak mimo, że się nagość z seksem wiąże, czy może właśnie dlatego że nagość = seks?Nagość kojarzy się z seksem tylko w odpowiednich kontekstach i tak jest wszędzie. > >Przy czym, co może wydawać się dziwne, penalizuje się prostytucję.> Więc są pruderyjni. A co złego Skandynawowie widzą w prostytucji?Pamiętam, że Ty nic, a prostytutki to bohaterki
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Pamiętam, żeI ja pamiętam.Dlatego poczekam na ew. odpowiedź finerbijka.
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
|  | | finerbijk (17282 punktów) | > Wcześniejsza inicjacja dowodzi większego zainteresowania, dlaczego twierdzisz, że jest mniejsze? Może wcześniej zaczynają, to i wcześniej kończą  > Ale pokazują się nago przy dzieciach bo nie kojarzą nagości z seksem, robią tak mimo, że się nagość z seksem wiąże, czy może właśnie dlatego że nagość = seks?To pierwsze myślę, nie rozbierają się przed sobą dla zabawy, a np. podczas wspólnych sesji w saunie. I nie to, że nie kojarzą nagości z seksem, ale że niekoniecznie musi się z tym kojarzyć. > Więc są pruderyjni. A co złego Skandynawowie widzą w prostytucji?Pytasz i masz: [wiki] "W niektórych krajach skandynawskich, znanych z dość swobodnego podejścia do seksu, prostytucję zdelegalizowano, głównie pod wpływem ruchów feministycznych."
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Wcześniejsza inicjacja dowodzi większego zainteresowania, dlaczego twierdzisz, że jest mniejsze? > Może wcześniej zaczynają, to i wcześniej kończą  Czyli tu między nami a Skandynawami remis. > nie rozbierają się przed sobą dla zabawy, a np. podczas wspólnych sesji w saunie. I nie to, że nie kojarzą nagości z seksem, ale że niekoniecznie musi się z tym kojarzyć.Jeśli i w Skandynawii nagość kojarzy się z seksem, to cała między nami a nimi różnica w tym, że u nas sauna jest mniej popularna. > >Więc są pruderyjni. A co złego Skandynawowie widzą w prostytucji?> Pytasz i masz: [wiki] "W niektórych krajach skandynawskich, znanych z dość swobodnego podejścia do seksu, prostytucję zdelegalizowano, głównie pod wpływem ruchów feministycznych."Skoro zakazali prostytucji choć nie dowiedli by było w niej coś złego, to są nawet pruderyjni do kwadratu. Ale bardziej niż my przywiązani do demokracji. Na razie nie udało Ci się obronić twierdzenia że "w Skandynawii podejście do tych spraw jest i było całkiem inne". Trochę inaczej praktykują tam zabiegi higieniczne i mają mocniejszą demokrację, ale to przecież nie są kwestie dotyczące obyczajowości seksualnej.
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >Na razie nie udało Ci się obronić twierdzenia że "w Skandynawii podejście do tych spraw jest i było całkiem inne". To fakt ogólnie znany. Jest google poszukaj sobie sama. Polacy są jednym z najbardziej pruderyjnych narodów, i pełnym hipokryzji. Zakaz prostytucji w Skandynawii bierze się najpewniej z naodopiekuńczości państwa. W Szwecji nie wolno pomalować własnego domu, nie mając papierów malarza, bo ktoś może spaść z drabiny i sobie zrobić krzywdę.
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Na razie nie udało Ci się obronić twierdzenia że "w Skandynawii podejście do tych spraw jest i było całkiem inne".> To fakt ogólnie znany.Czasem taki "ogólnie znany fakt", to po prostu stereotyp, co próbowałam w oparciu o Twoją wypowiedź wykluczyć, no ale się nie udało. > Jest google poszukaj sobieNo świetny sposób argumentowania! Nie znajdę potwierdzenia Twojej tezy - to źle szukałam, znajdę - też masz rację. > Zakaz prostytucji w Skandynawii bierze się najpewniej z naodopiekuńczości państwa.To prostytucja musi być bardzo państwowotwórcza, bo tego państwa już jakby nie ma. 
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > >Zakaz prostytucji w Skandynawii bierze się najpewniej z naodopiekuńczości państwa.> To prostytucja musi być bardzo państwowotwórcza, bo tego państwa już jakby nie ma.  Państw skandynawskich, Pani chętnie czepialska.
|
|
| | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> ...Pani chętnie czepialska.Doczepiłam się, żeby sprawdzić czy spróbujesz się wykpić od odpowiadania na resztę posta... 
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | | |  | | Hodża (11172 punktów) | > Zakaz prostytucji w Skandynawii bierze się najpewniej z naodopiekuńczości państwa. W Szwecji nie wolno pomalować własnego domu, nie mając papierów malarza, bo ktoś może spaść z drabiny i sobie zrobić krzywdę.Serio?... Ale żarówkę samemu można sobie wymienić, czy też niezbędny jest dyplomowany elektrotechnik? 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Serio?...Tak słyszałem od kogoś kto tam mieszkał. > Ale żarówkę samemu można sobie wymienić, czy też niezbędny jest dyplomowany elektrotechnik?  Do 24V można samemu, powyżej tylko elektryk z uprawnieniami do wymiany żarówek. A jeśli żarówka jest na wysokości powyżej 2 m, to oczywiście niezbędna jest opinia bhpowca i ocena ryzyka.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > Do 24V można samemu, powyżej tylko elektryk z uprawnieniami do wymiany żarówek. A jeśli żarówka jest na wysokości powyżej 2 m, to oczywiście niezbędna jest opinia bhpowca i ocena ryzyka.Tak! Tak! Ale... Cytat:- How many Swedes does it take to change a lightbulb?
- One Swede and a dozen immigrants complaining how racist it was that they did not get that job.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | | | | |  | | Christos (2696 punktów) | Na marginesie, brytyjska opinia na temat analogicznego państwowego wścibstwa: Będę jadł tyle sera, ile mi się spodoba, a swojemu psu, za każdym razem, gdy rozerwie szczura na na strzępy, podam całą paczkę chipsów o smaku koktajlu z krewetek. Zastanawiam się, czy dziś wieczorem nie spuścić lania dzieciom. Tak dla własnej przyjemności. Następnie, gdy będę wybierał się do łóżka po przerobieniu całej instalacji elektrycznej w kuchni i wypiciu dwóch butelek wina, zostawię włączone lampy na zewnątrz. I będę śnił o stringach, które mignęły mi przed oczami w zeszłym tygodniu w biurze. Innymi słowy, w ciągu jednego dnia złamię 14 zakazów i siedem towarzyskich tabu, które, zanim nadszedł Tony, po prostu w ogóle nie istniały. I zrobię to bezkarnie, bo nie ma żadnego cholernego sposobu na to, by mógł wyegzekwować przestrzeganie wszystkich swoich Genialnych Pomysłów. Świat według Clarksona 2, Złamie wszystkie zakazy Tony'ego.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Christos (2696 punktów) |
>Może wcześniej zaczynają, to i wcześniej kończą >Czyli tu między nami a Skandynawami remis. Nie kończą wcześniej i nie remis. Przewaga po stronie Skandynawów. Polskie nastolatki miedzy uzyskaniem dojrzałości seksualnej, a podjęciem aktywności potrzebują czasu na wyzbycie się uprzedzeń (obyczajowych i wpływu religii co zresztą wiąże się ze sobą).
>Jeśli i w Skandynawii nagość kojarzy się z seksem, to cała między nami a nimi różnica w tym, że u nas sauna jest mniej popularna. U nas sauna jest mniej popularna ale my mamy gorętsze i dłuższe lata. Polska obłudna pruderyjność w pokazywaniu i aseksualnym traktowaniu ciała nieodzownie łączy się z jednym z ulubionych tematów Forum - wpływem Kk. Mówiąc najprościej, kler kreuje tabu z tego, do czego się ślini nie mając tego na co dzień. Trochę jak przysłowiowy pies ogrodnika - sam nie zażre i innemu nie da.
>Ale bardziej niż my przywiązani do demokracji. Inaczej rozumieją pojęcie demokracji, jako wysłuchanie się na wzajem i uzgodnienie akceptowanego przez wszystkich stanowiska. U nas demokracja jest rozumiana jako rządy większości co sprowadza się do mało wyrafinowanego teraz k...wa my.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Może wcześniej zaczynają, to i wcześniej kończą> >Czyli tu między nami a Skandynawami remis.> Nie kończą wcześniej...Finerbijkowi to napisz, przecież to on twierdził, że wcześniej.  > nie remis.Ano nie, 1:0 dla mnie ten źle zaadresowany sprzeciw.  > U nas sauna jest mniej popularna ale my mamy gorętsze i dłuższe lata.Czyli my się rozbieramy, choć zwykle tylko do opalacza, za to na dłużej. Czyli tak: nie wiadomo kto więcej seksu uprawia, nie wiadomo kto się więcej rozbiera, ale tylko Skandynawowie zakazują prostytucji. Zostaję więc przy podejrzeniu, że skandynawska bezpruderyjność być może jest tylko stereotypem.
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >Czyli tak: nie wiadomo kto więcej seksu uprawia, nie wiadomo kto się więcej rozbiera, ale tylko Skandynawowie zakazują prostytucji. Zostaję więc przy podejrzeniu, że skandynawska bezpruderyjność być może jest tylko stereotypem.
Zakazują, żeby obywatele mogli być bardziej bezpruderyjni. Mężczyźni pozbawieni usług prostytutek, nie mogący skorzystać z ich pomocy przy rozładowaniu popędu albo skłonią do stosunku żony, albo pójdą bawić się z kolegami.
|
|
| | | | |  | | Christos (2696 punktów) | >Finerbijkowi to napisz, przecież to on twierdził, że wcześniej. A Ty przytaknęłaś.
>Ano nie, 1:0 Nawet 2:0, są zdrowsi, żyją dłużej (80 z ułamkiem lat) więc robią to też dłużej.
>Czyli my się rozbieramy, choć zwykle tylko do opalacza, za to na dłużej. Albo topless, nic niezwykłego latem na plaży. No i są jeszcze plaże nudystów, co ciekawe, bez tłumów ciekawskich wokół i z wolnym wstępem bez ograniczeń wiekowych. Każde społeczeństwo posiada w swoim przekroju społeczności czy jednostki swobodne obyczajowo, konserwatywne i hipokrytów. Polska proporcja pierwszych, drugich i trzecich, jak się wydaje, przedstawia się dokładnie odwrotnie niż w Skandynawii.
>Zostaję więc przy podejrzeniu, że skandynawska bezpruderyjność być może jest tylko stereotypem. Pewnie tak, jest to po trosze zasługą swobodnych obyczajowo Skandynawek na plażach południowej Europy. Tolerancja w ich rodzinnych krajach nie oznacza, że taki jest ogół społeczeństwa. Z drugiej strony stereotyp jest obserwacją jaskrawej powierzchowności bez znajomości spowodowanych barierą kulturową, niuansików obyczajowości.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Finerbijkowi to napisz, przecież to on twierdził, że wcześniej.> A Ty przytaknęłaś.Nie zakwestionowałam, ale to jeszcze nie przytaknięcie. > robią to też dłużej."To" czyli co? Chyba masz słabe kompetencje do krytykowania pruderii.  Ale znalazłam opis seksu po skandynawsku. "Niezdecydowany jak Skandynaw
To, co na pewno cechuje Skandynawów to... niezdecydowanie. Od randki począwszy, na związku skończywszy. Według badań instytutu GFK 14 proc. Norwegów uważa, że za organizację udanej randki nie odpowiada nikt. Jej zaplanowania podejmie się tylko co czwarty. Podobnie będzie z seksem.
Większość Skandynawów nie odważy się zbyt szybko na pierwszy krok. Albo chociaż sygnał, że mieliby na niego ochotę. Randki mogą się więc ciągnąć w nieskończoność, choć mogą być całkiem udane. Jednak co czwarty Szwed będzie cierpliwie czekał na sygnał od kobiety, że myśli o kolejnym kroku. Tylko 17 proc. odważnie da znać, że liczy na coś więcej. Podobnie będzie z Norwegiem - tylko 18 proc. zdobędzie się na wykonanie pierwszego kroku. W żadnym innym zakątku Europy nie spotyka się tak powściągliwych mężczyzn.
Szwedzi zostali też uznani przez kobiety jednymi z najgorszych kochanków - podobno w łóżku są zbyt szybcy."Czyli najpierw za wolno, a potem za szybko, ale per saldo wychodzi tego seksu nieszczególnie dużo. > Polska proporcja pierwszych, drugich i trzecich, jak się wydaje, przedstawia się dokładnie odwrotnie...Odwrotność trójdzielnego układu? > to po trosze zasługą swobodnych obyczajowo Skandynawek na plażach południowej Europy.Na pewno. Tylko warto brać poprawkę na takie zjawisko, że "cywilizowani" wśród "dzikusów" z braku adresata trochę sobie tych swoich rygorów odpuszczają.
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Christos (2696 punktów) |
> Nie zakwestionowałam, ale to jeszcze nie przytaknięcie.Zupełnie jak Szwed w zalotach.  > "To" czyli co?Seks. Użyłem zaimka rzeczowego aby wielokrotnie rzeczownika nie powtarzać. Twoja skrupulatność godna jest Świadka Jehowy w nazywaniu Jehowy Jehową. > Chyba masz słabe kompetencje do krytykowania pruderii.Ty udowodniłaś swoje spaleniem stanika? > Ale znalazłam opis seksu po skandynawsku.Wolisz model arabski? W Skandynawii przyjęła się powściągliwość w męskiej inicjatywie. Panie raczej nie są tym zdegustowane, w innym wypadku dałyby płci przeciwnej do zrozumienia, że czekają na ogierów z włosami na klacie. > Czyli najpierw za wolno, a potem za szybkoOj tam, oj tam, patrzysz na zagadnienie przez pryzmat własnych preferencji.
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Zupełnie jak Szwed w zalotach. Niech Ci będzie, że Szwed.  > >"To" czyli co?> Seks. Użyłem zaimka rzeczowego aby wielokrotnie rzeczownika nie powtarzać.Kiepskie Twoje wykręty, bo w tej części dyskusji słowo "seks" wystąpiło siedem postów wcześniej i nie została podtrzymana jego podmiotowość, więc nie było czego zaimkiem zastępować. > Twoja skrupulatność godna jest Świadka Jehowy w nazywaniu Jehowy Jehową.Moja skrupulatność jest przekleństwem próbujących mnie okpić oponentów.  > >Chyba masz słabe kompetencje do krytykowania pruderii.> Ty udowodniłaś swoje spaleniem stanika?A krytykowałam pruderię? > W Skandynawii przyjęła się powściągliwość w męskiej inicjatywie.No i tyle zostało z przedwczorajszego finerbijkowego stereotypu o Skandynawii w brzmieniu: "W Skandynawii podejście do tych spraw jest i było całkiem inne. Wcześniej zaczynają życie seksualne i traktują je o wiele swobodniej i bardziej otwarcie niż gdzie indziej w Europie."> >Czyli najpierw za wolno, a potem za szybko> Oj tam, oj tam, patrzysz na zagadnienie przez pryzmat własnych preferencji.Oj tam, oj tam, domniemywasz moich preferencji na miarę własnych możliwości.
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | | | | | | | |  | | Christos (2696 punktów) |
> No i tyle zostało z przedwczorajszego finerbijkowego stereotypu??? Oddanie płci pięknej pierwszeństwa w robieniu pierwszego kroku to jedno, a brak nadmiernego pędu do odkrywania cielesności partnera to drugie. Zupełnie normalne, jeśli od wieków praktykuje się wspólne zabiegi higieniczne. Widok nagiego ciała obcej osoby nie gorszy ani nie fascynuje. Moim zdaniem jest to zdrowy porządek rzeczy, bo w wyborze partnerki/partnera, fizyczna atrakcyjność nie jest determinującym czynnikiem, co jest pozytywne o tyle, że fizyczna fascynacja spowszednieje i o być albo nie być związku zadecydują cechy osobowości, na które partnerzy przymykali oczy. > Moja skrupulatność jest przekleństwemMhm, moderacja powinna straszyć Tobą nowych forumowiczów. > Oj tam, oj tam, domniemywasz moich preferencji ...Niestety, FR nie ma działu "Dyskusje po 23:00" 
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >No i tyle zostało z przedwczorajszego finerbijkowego stereotypu> ??? Oddanie płci pięknej pierwszeństwa w robieniu pierwszego kroku to jedno, a brak nadmiernego pędu do odkrywania cielesności partnera to drugie.Jaki związek ma to rozróżnienie z obaleniem stereotypu jakoby w Skandynawii panowała niespotykana w reszcie Europy seksualna swoboda i otwartość?  > Mhm, moderacja powinna straszyć Tobą nowych forumowiczów.Nic nie mam do nowych, ale kilku starym przydałoby się. 
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Christos (2696 punktów) |
> Jaki związek ma to rozróżnienie...Finerbijk ma rację i nie mam zamiaru obalać tego co napisał. Tak wygląda mainstream skandynawskiej obyczajowości, co oczywiście nie znaczy że nie można tam spotkać ludzi konserwatywnych w podejściu do seksualności. Ty natomiast, zwróciłaś uwagę na długość tańca godowego, w którym to płeć piękna ma dać sygnał do jego kontynuacji. Ja zaś zauważam, że z kopulacją w Skandynawii nie kryją się po krzakach, niezależnie, czy celem jest przyjemność połączona z reprodukcją, czy tylko przyjemność. I że przyczyną jest wielowiekowa tradycja aseksualnego traktowania nagości. Dowodzę tylko, iż niezależnie długości zalotów, sam seks, kiedy już do niego dojdzie, nie jest traktowany jak świętość. > Nic nie mam do nowych, ale kilku starym przydałoby się.Wystarczy klaps, czy sięgnęłabyś po skórzane fatałaszki i pejczyk? 
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Tak wygląda mainstream skandynawskiej obyczajowości...Też słyszałam, że właśnie tak, ale sprawdzam czy czasem nie są to tylko nieuzasadnione pogłoski.  > Ty natomiast, zwróciłaś uwagę na długość tańca godowegoBo takie znalazłam materiały na temat seksu Skandynawów. > Ja zaś zauważam, że z kopulacją w Skandynawii nie kryją się po krzakachMoże są tak skrajnie pruderyjni, że seks w krzakach ich gorszy?  > sam seks, kiedy już do niego dojdzie, nie jest traktowany jak świętość.Tymczasem seks zasługuje na specjalne traktowanie, więc tu się frajerują. > >Nic nie mam do nowych, ale kilku starym przydałoby się.> Wystarczy klaps, czy sięgnęłabyś po skórzane fatałaszki i pejczyk?Chcieliby. 
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Christos (2696 punktów) |
> Też słyszałam, że właśnie tak, ale sprawdzam czy czasem nie są to tylko nieuzasadnione pogłoski.Miałem okazję być w Finlandii (służbowo, a szkoda, bo naprawdę piękna przyroda). Jako, że gościliśmy tam nieco ponad dwa miesiące, załapaliśmy się na imprezę integracyjną, w której programie, a jakże, była sauna. Pewna odmiana w porównaniu z tradycyjnym polskim pochlajparty. Szczerze mówiąc, zakłopotanie własnym brakiem przyodziewku trwał może kwadrans. Drugi aspekt był taki, że dywagacje czy nasza tłumaczka Tarja preferuje depilację brazylijską czy francuską, przestały być głównym tematem wieczornych rozmów nad Heineken'em (miała francuską). > Może są tak skrajnie pruderyjni, że seks w krzakach ich gorszy?Ze względu na klimat Skandynawii, czynniki atmosferyczne mogą przyćmiewać intensywność doznań. Może dlatego potem za szybko.  > Tymczasem seks zasługuje na specjalne traktowanieOczywiście, co nie przeszkadza rozdzielić jego powierzchownego oglądu ze sferą intymną tylko dla partnerki/partnera. > Chcieliby.A widzisz, tak się budzą erotyczne fantazje. 
No gods, no masters...I am who I am.
|
|
| | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > Finerbijkowi to napisz, przecież to on twierdził, że wcześniej.  Nie twierdził, tylko napisał "może".
|
|
| | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Finerbijkowi to napisz, przecież to on twierdził, że wcześniej.  > Nie twierdził, tylko napisał "może""Finerbijkowi to napisz, przecież to on twierdził, że 'może wcześniej'." OK?
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
 | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > Wasza reakcja to typowy przykład szoku kulturowego.Powiem Ci, że mnie te filmiki śmieszą. Dzieciom ani nie pomogą, ani nie zaszkodzą. Dzieci już seks widziały, a pokazywanie "całowania" się metodą "na pomidora" jest co najmniej pobożnymi projekcjami rodziców rojących sobie marzenia o tym, że ich dzieci są czyste i nieskazitelne. Myślą, że jak dzieciom się opowie o seksie, to nie będą chciały same próbować. A dzieci pokazują sobie nawzajem genitalia, całują się, grają w jakieś butelki. Pamiętam, jak - będąc dzieckiem - na jakichś koloniach 12 latek całował się namiętnie z 11 latką, symulując na niej ruchy towarzyszące stosunkowi. Byli wprawdzie ubrani, ale lizać się lizali. Kiedy nikt jeszcze nie marzył o darmowym porno, dzieciaki płaciły kasę starszym kumplom, żeby świerszczyka kupili. > W Skandynawii podejście do tych spraw jest i było całkiem inne. Wcześniej zaczynają życie seksualne i traktują je o wiele swobodniej i bardziej otwarcie niż gdzie indziej w Europie.Ale te badania nie pokazują w jakim wieku ludzie rozpoczynają życie seksualne, ale jakie są ich w tym temacie deklaracje. > Na przykład, pokazywanie się nago w rodzinie w kontaktach rodzice-dzieci to nie jest święte tabu, jak u nas.No u nas też bym nie powiedział, że jest. Ale też pokazywanie się nago rodzicom niczemu nie służy. > Duża swoboda w tych sprawach przynosi też paradoksalnie przeciwny efekt - spadek zainteresowania seksem.Spadek zainteresowania seksem to, zdaje się, ogólnoświatowy trend, który w Japonii akurat (jeszcze bardziej niż Szwecja wyzwolonej, jeśli chodzi o "te sprawy") zbiera największe żniwo. Prócz tego, że masz tam takich jak Hikikomori, którzy rezygnują z jakichkolwiek relacji interpersonalnych, to są inne problemy. Są badania, które pokazują, że koło 1/3 populacji Japonii w wieku poniżej 30 lat nigdy nie było na randce (oczywiście na podstawie deklaracji  ). > Może jak coś jest zbyt łatwo dostępne i powszechne to przestaje pociągać?Albo chodzi o naturalną sinusoidę epok, gdzie ideały poprzedniej epoki są grzebane w następującej po niej.
|
|
| Episode_2 (3284 punktów) | >Obawiam się, że generalny wynik tego rodzaju polityki będzie zupełnie odwrotny do >zamierzonego: uczynienie z europejskiej kultury czerwonej płachty na islamskiego byka.
Jaką taktykę proponujesz? Zagłaskanie islamskiego byka na śmierć?
|
|
1 na 1 | Aleksander Bogucki (18 punktów) | Oni może i są tacy bardzo otwarci w mediach, ale w bezpośrednich kontaktach są bardzo wstrzemięźliwi, wręcz oziębli. W tym zestawieniu południowcy - np. arabowie nie gadają o tych sprawach w TV czy w szkole, ale za to większość z nich to urodzeni podrywacze. Ot różne podejścia w różnych narodach.
Z drugiej strony skoro mamy teraz straszna nagonkę na wszystko co związane z pedofilia, to czy aby rozbudzanie w dzieciach zainteresowania seksem nie podchodzi pod pedofilię? To w końcu można dziesięciolatce puścić pornola czy nie?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|