 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-12-2011 21:01 | setarkos (10757 punktów) | Pytanie do wierzących.
3 na 7 | Dzień Dobry
Jako że tyle na forum dyskusji okołoreligijnych i miejsce specjalne udzielone, bacząc na częstą tu obecność z wiarą obeznanych (o ile można tak powiedzieć), stawiam pytanie, na które odpowiedzi nie potrafię sobie wyobrazić:
W co (w kogo) wierzy "Bóg", jeśli jest osobą wierzącą?
Pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Ateusznik (405 punktów) | >W co (w kogo) wierzy "Bóg", jeśli jest osobą wierzącą? Odpowiedź wierzących byłaby pewnie taka : w ludzi. A tak naprawdę to pytanie jest bezsensu, gdyż określenie wierzący (w istnienie boga) odnosi się tylko do ludzi.
|
|
 | 3 na 3 | zupełna (2507 punktów) | > A tak naprawdę to pytanie jest bezsensu, gdyż określenie wierzący (w istnienie boga) odnosi się tylko do ludzi. O nie wiem czy bez sensu. Mój kot Fredzisław wierzy zapewne, że dostrzegę go siedzącego o poranku przy misce i napełnię oboje wyczekiwanym śniadaniem. Fredzisław to zwierze, a bóg to dopiero musi mieć wiarę w sensowność swoich poczynań.
|
|
|  | 2 na 2 | Ateusznik (405 punktów) | >O nie wiem czy bez sensu. Mój kot Fredzisław wierzy zapewne, że dostrzegę go siedzącego o poranku przy misce i napełnię oboje wyczekiwanym śniadaniem. Fredzisław to zwierze, a bóg to dopiero musi mieć wiarę w sensowność swoich poczynań. Powtórzę: wierzący w istnienie boga. Bóg nie musi mieć wiary (a nawet nie może) skoro jest wszechwiedzący.
|
|
| |  | | setarkos (10757 punktów) | >.. nie musi mieć wiary (a nawet nie może) skoro jest wszechwiedzący. Ale skoro nie wierzy się zwierzęciu jak psu, to chyba znaczy, że się nie wie co mu do łba strzeli. Tym bardziej człowiek może być nieprzewidywalny, wiec jak wiedzieć co zrobi, powie czy pomyśli?
[Dziwne są tu konotacje wiary - z jednej strony nie wierzyć to nie ufać, z drugiej - jeśli się nie wie, to można co najwyżej wierzyć. Summa summarum nie widać ucieczki od wiary w człowieka.]
|
|
| | |  | 1 na 1 | Ateusznik (405 punktów) | >Ale skoro nie wierzy się zwierzęciu jak psu, to chyba znaczy, że się nie wie co mu do łba strzeli. >Tym bardziej człowiek może być nieprzewidywalny, wiec jak wiedzieć co zrobi, powie czy pomyśli? Wg. ichniej teologii (którą dla dobra dyskusji uznaję) Bóg wie dosłownie wszystko, więc i to co człowiek zrobi, powie i pomyśli.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | keram aktsu (1211 punktów) |
>Wg. ichniej teologii (którą dla dobra dyskusji uznaję) Bóg wie dosłownie wszystko, więc i to co człowiek zrobi, powie i pomyśli. cyt. "chcesz rozśmieszyć Boga, powiedz mu jakie masz plany na przyszłość".
|
|
11 na 11 | Fizyk (17637 punktów) | > W co (w kogo) wierzy "Bóg", jeśli jest osobą wierzącą?
Bóg jest idealny, Bóg nie wierzy.
|
|
 | 1 na 1 | neurosurgery (2484 punktów) | > Bóg jest idealny, Bóg nie wierzy.Gdyby zachodziła odwrotna implikacja, to można by rzec: Ateista nie wierzy, Ateista jest idealny.
Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
|
|
2 na 4 | Aleksander Rozbiewski (67 punktów) | >W co (w kogo) wierzy "Bóg", jeśli jest osobą wierzącą?
Odp. chrześcijańska - W ludzi. Odp. racjonalna - Bóg wie wszystko, więc nie musi w nic wierzyć. Odp. chrześcijańska na odp. racjonalną - Ale nawet jak wie, że zrobią źle, to i tak w nich wierzy. Odp. racjonalna na powyższe - To nie za bardzo ma sens, prawda?
|
|
 | 3 na 3 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > Odp. racjonalna - Bóg wie wszystko, więc nie musi w nic wierzyć.
To nie jest odpowiedź racjonalna, bo "wszechwiedza" jest niemożliwa.
Nawet sam Pan Buk nie może mieć pewności, czy gdzieś nad nim nie ma jakiegoś - doskonale ukrytego i niedostępnego bukowemu poznaniu - wyższego piętra rzeczywistości.
Fideiści utrzymują, że w warunkach takiej niepewności (która jest i naszym udziałem) wiara w Buka jest właściwą postawą. Osobiście nie podzielam tej opinii, ale jeżeli Buk się z nią zgadza, wówczas oczywiście powinien konsekwentnie wierzyć w NadBuka.
...któren to NadBuk, konsekwentnie powinien bić nadbukowym czołem przed (n+1)Bukiem. I tak, k..., do zajebania - jak skomentował ten problem znany filozof Miauczyński (Młodszy).
|
|
|  | | Aleksander Rozbiewski (67 punktów) | > > Odp. racjonalna - Bóg wie wszystko, więc nie musi w nic wierzyć.> To nie jest odpowiedź racjonalna, bo "wszechwiedza" jest niemożliwa.Przez odpowiedź racjonalną rozumiem - logiczną. Musiałem się posłużyć "wszechwiedzą", która sama z siebie jest nielogiczna, (ale tego nie każdy chrześcijanin zrozumie) żeby następie pokazać, że "wszechwiedzący" nie musi w nic wierzyć. Jeżeli wolisz inną definicję - całkowite pojęcie o świecie. (które teoretycznie chyba jest możliwe, prawda?) > Nawet sam Pan Buk nie może mieć pewności, czy gdzieś nad nim nie ma jakiegoś - doskonale ukrytego i niedostępnego bukowemu poznaniu - wyższego piętra rzeczywistości.O tym spieraj się z chrześcijanami, oni wiedzą "lepiej". Ja tam popieram regułę Russel'a - "Wątpić, być niepewnym jest, moim zdaniem, najważniejszą rzeczą w racjonaliźmie". > Fideiści utrzymują, że w warunkach takiej niepewności (która jest i naszym udziałem) wiara w Buka jest właściwą postawą. Osobiście nie podzielam tej opinii, ale jeżeli Buk się z nią zgadza, wówczas oczywiście powinien konsekwentnie wierzyć w NadBuka.Któren to NadBuk jest jeszcze lepszy od tego poprzedniego? No cóż, nigdzie w nauce ani matematyce nie jest powiedziane, że gdzieś tam nie ma czegoś absolutnego i skończonego. Na razie mamy tylko dowody w postaci kwarków, które rozbijemy na jeszcze mniejsze cząstki... a potem się zobaczy. Kto powiedział, że NadNadNadBuk (n+2) nie będzie ostateczną instancją do której należy się modlić?  A tak nawiasem mówiąc, czy zamiast od pytania "Czy Bóg wierzy?" nie należałoby najpierw zacząć od "Czy Bóg wątpi?" ?
|
|
| |  | 2 na 2 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > Kto powiedział, że NadNadNadBuk (n+2) nie będzie ostateczną instancją
Ależ może być. Nie może tylko tego wiedzieć.
|
|
|  | | ayovi (99 punktów) | >> Odp. racjonalna - Bóg wie wszystko, więc nie musi w nic wierzyć. >To nie jest odpowiedź racjonalna, bo "wszechwiedza" jest niemożliwa. >Nawet sam Pan Buk nie może mieć pewności, czy gdzieś nad nim nie ma jakiegoś - doskonale ukrytego i niedostępnego bukowemu poznaniu - wyższego piętra rzeczywistości.
>I tak, k..., do zajebania - jak skomentował ten problem znany filozof Miauczyński (Młodszy).
Skoro jak wierzą ludzie wierzący Bóg stworzył cały świat to jest ponad tym światem,jest ponad czasem i przestrzenią,jest ponad rzeczywistością namacalną i duchową . Bóg ma wszechwiedze o całym świecie i nie ma nic ponad nim,nie ma innej rzeczywistości ponad nim. Jak zaś wierzą niektórzy Bóg sam jest wszechświatem,jest wszechrzeczywistością, jest nadrzeczywistością duchową. Zaś dla ateistów jest bytem irracjonalnym. To co znane,oswojone postrzegane jest jako racjonalne,więc kiedy to co nieznane dla ateistów-jak Bóg-stanie sie bardziej zrozumiałe,może przestanie być irracjonalne? A może po prostu w kwestii Boga,wiary ten irracjonalizm to dla ateistów inność. ''Inność'' Boga,coś czego nie są w stanie pojąc,zrozumieć i uwierzyć.
|
|
| |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >.. stworzył cały świat to jest ponad tym światem,jest ponad czasem i przestrzenią,jest ponad rzeczywistością namacalną i duchową . Skoro zdaniem wierzących "Bóg" jest w zaświatach, to nie stworzył całego świata (bo z wyjątkiem zaświatów właśnie).
Pytanie dotyczyło jednak innego aspektu boskości - wiary.
[Proponuję większą staranność w interpunkcji.]
|
|
5 na 5 | lukaszewicz (5674 punktów) | , >W co (w kogo) wierzy "Bóg", jeśli jest osobą wierzącą? Jezus wierzył w ojca ale się zawiódł. Ojciec wierzył w swego syna,lecz ten się przechrzcił. A ten trzeci to nie wiem.
|
|
| Brzostowski (7067 punktów) | W samego siebie.
|
|
 | 1 na 1 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | Odpowiedź wierzącego: Bóg wie wszystko, więc w nic nie musi wierzyć.
|
|
|  | 2 na 4 | setarkos (10757 punktów) | >.. wie wszystko, więc w nic nie musi wierzyć. Nie dawałby zatem człowiekowi wolnej ręki, swobody decyzji (w tym także sprzeniewierzającej się Planom), lecz z góry jego przyszłe wybory ukartował?
|
|
| |  | 1 na 1 | Ateusznik (405 punktów) |
>Nie dawałby zatem człowiekowi wolnej ręki, swobody decyzji (w tym także sprzeniewierzającej się Planom), lecz z góry jego przyszłe wybory ukartował? Dokładnie.
|
|
| |  | 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Nie dawałby zatem człowiekowi wolnej ręki, swobody decyzji (w tym także sprzeniewierzającej się Planom), lecz z góry jego przyszłe wybory ukartował? Nie ukartował, tylko je zna. Ale je zna tylko dlatego, że człowiek ich dokona. Kiedy człowiek dokona innych, to Bóg zna te inne. Człowieku, nie masz bladego pojęcia jaki czadowy jest Bóg i jak gorąco wierzy w swoje Boskie posłannictwo.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | |  | | setarkos (10757 punktów) | > .. Człowieku,Dziękuję  > nie masz bladego pojęcia jaki czadowy jest BógAno nie mam, może być nawet czaderski, ale czy wierzący?
|
|
| |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>.. wie wszystko, więc w nic nie musi wierzyć. >Nie dawałby zatem człowiekowi wolnej ręki, swobody decyzji (w tym także sprzeniewierzającej się Planom), lecz z góry jego przyszłe wybory ukartował?
"Przyszłość", podobnie jak "czas", to pojęcia związane z rzeczywistością materialną. Bóg jest ponad czasem. Wiedza Boga o przyszłości nie zaprzecza zatem wolnej woli człowieka.
|
|
| | |  | 5 na 5 | astrotaurus (12445 punktów) |
>"Przyszłość", podobnie jak "czas", to pojęcia związane z rzeczywistością materialną. Bóg jest ponad czasem. Wiedza Boga o przyszłości nie zaprzecza zatem wolnej woli człowieka. Ktoś Ty zacz znowu? Fizyk czy katecheta? Dr. Jeckyll, czy Mr. Hyde? Wszak każda z Twoich rozszczepionych jaźni innego podejścia wymaga: ani fizyka nie warto zagadywać o idiotyzmy o jakimś-tam Bogu poza rzeczywistością materialną; ani katechety o rozumne wyjaśnienie kwestii czasu.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | |  | -1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >.. Bóg jest ponad czasem. Zatem niczego przyśpieszyć ani opóźnić nie jest w stanie?
|
|
| | | |  | -1 na 3 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>.. Bóg jest ponad czasem. >Zatem niczego przyśpieszyć ani opóźnić nie jest w stanie?
Jest w stanie. Bóg nie zależy od czasu. Czas zależy od Boga.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >.. Czas zależy od Boga. Czyli "Bóg" czasami, by tak rzec: ima się czasu. Jeśli założyć, że swe na czas oddziaływanie przeprowadza porządnie, to czy kieruje się w nim pewnością wiary, czy też nieobca mu wątpliwość? Artysta to czy rachmistrz?
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>.. Czas zależy od Boga. >Czyli "Bóg" czasami, by tak rzec: ima się czasu. Jeśli założyć, że swe na czas oddziaływanie przeprowadza porządnie, to czy kieruje się w nim pewnością wiary, czy też nieobca mu wątpliwość? Artysta to czy rachmistrz?
Z wszechwiedzą nie da się pogodzić ani istnienia wątpliwości, ani wiary.
|
|
| | | | | | |  | | setarkos (10757 punktów) |
>Z wszechwiedzą nie da się pogodzić ani istnienia wątpliwości, ani wiary. Jakże to - ci, którzy wyznają wiarę we wszechwiedzącego lub weń wątpliwość popadaliby koniecznie w sprzeczność nie do pogodzenia?
|
|
| | | | | | | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) |
Czuję, że nie wyraziłem się dostatecznie jasno. Powiem to inaczej: Bóg nie "wierzy" i nie ma "wątpliwości" - to wynika z jego przymiotów, w szczególności z wszechwiedzy.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > to wynika z jego przymiotów, w szczególności z wszechwiedzy.
A te "przymioty" wynikają może z czegoś pewniejszego niż Twoje chciejstwo i brak logiki?
Wszechwiedza jest niemożliwa (fundamentalna niepewność co do wyższego piętra rzeczywistości). Wszechmoc jest sprzeczna z wszechwiedzą (wiedza o swojej przyszłości czyni niewolnikiem) i sprzeczna wewnętrznie (klasyczny problem podniesienia kamienia, czy ogólniej - niemożność podjęcia dwóch akcji sprzecznych logicznie).
Bóg mimo tego sugeruje Ci, że posiada te przymioty? Ach, więc to jednak musi być prawda - w końcu ktoś wszechdobry by Cię nie okłamał.
Bóg jest ponad "ludzką logiką"? Jaaasne.
|
|
| | | | | | | | | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >> to wynika z jego przymiotów, w szczególności z wszechwiedzy. >A te "przymioty" wynikają może z czegoś pewniejszego niż Twoje chciejstwo i brak logiki? >Wszechwiedza jest niemożliwa (fundamentalna niepewność co do wyższego piętra rzeczywistości). >Wszechmoc jest sprzeczna z wszechwiedzą (wiedza o swojej przyszłości czyni niewolnikiem) i sprzeczna wewnętrznie (klasyczny problem podniesienia kamienia, czy ogólniej - niemożność podjęcia dwóch akcji sprzecznych logicznie).
To typowe argumenty. Dalsze warianty argumentacji też są znane z historii filozofii. Ale nie będę tego rozwijał, bo byłoby to odejście od tematu wątku (na marginesie: ten wątek jest dobrze zarządzany przez jego autora, w innych wątkach mamy groch z kapustą i na ogół nikt nie reaguje na wypowiedzi nie związane z tematem wątku).
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > To typowe argumenty. Dalsze warianty argumentacji też są znane z historii filozofii.
"Filozofia" uprawiana na kolanach niespecjalnie mnie interesuje. Nie lubię ekwiwokacji i rozmywania znaczenia pojęć, o których się dyskutuje.
Masz tu garść pytań do samodzielnego rozważenia: - Jak ktoś może przekonać się o własnej wszechmocy/wszechwiedzy? - Jak można przekonać kogoś innego o swojej wszechmocy/wszechwiedzy? - Jak można przekonać kogoś o swojej wszechdobroci? - Jak można przekonać kogoś, że miało się kontakt z kimś posiadającym w/w cechy?
Owocnych rekolekcji.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) | , >Z wszechwiedzą nie da się pogodzić ani istnienia wątpliwości, ani wiary.
A czy z wszechmocą da się pogodzić niemożliwość wiary?
|
|
| | | | | | |  | Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Z wszechwiedzą nie da się pogodzić ani istnienia wątpliwości, ani wiary. Jeżeli Bóg jest wszechwiedzący, to musi też wiedzieć skąd się wziął.
|
|
| | | | |  | Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | Czas zależy od Boga. Wtedy czas musiałby być stworzony przez Boga. Musiałby być taki moment do stworzenia, że Bóg już był, ale czasu jeszcze nie było. Czas miałby więc początek.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Ateusznik (405 punktów) | >"Przyszłość", podobnie jak "czas", to pojęcia związane z rzeczywistością materialną. Bóg jest ponad czasem. Wiedza Boga o przyszłości nie zaprzecza zatem wolnej woli człowieka. Wiedza Boga jest związana ze wszystkim, więc również z rzeczywistością materialną.
|
|
| | | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>"Przyszłość", podobnie jak "czas", to pojęcia związane z rzeczywistością materialną. Bóg jest ponad czasem. Wiedza Boga o przyszłości nie zaprzecza zatem wolnej woli człowieka. >Wiedza Boga jest związana ze wszystkim, więc również z rzeczywistością materialną.
Tak, oczywiście. I z tego nie wynika fatalizm.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >>>"Przyszłość", podobnie jak "czas", to pojęcia związane z rzeczywistością materialną. Bóg jest ponad czasem. Wiedza Boga o przyszłości nie zaprzecza zatem wolnej woli człowieka. >>Wiedza Boga jest związana ze wszystkim, więc również z rzeczywistością materialną. >Tak, oczywiście. I z tego nie wynika fatalizm. Dla Ciebie nie. Dla boga tak. Bóg chrześcijański jest niestety tworem fatalistycznym - zna swoje przeznaczenie i nie może sie od niego uwolnić.
Pozdrawiam
Server and receiver are both blind.
|
|
| | | | | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) |
>Bóg chrześcijański jest niestety tworem fatalistycznym - zna swoje przeznaczenie i nie może sie od niego uwolnić.
To brzmi jak antropomorfizacja Boga.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 4 | Ateusznik (405 punktów) | >To brzmi jak antropomorfizacja Boga. A co jest w tym dziwnego, skoro krytykujemy antropomorficznego Boga?
|
|
| | | | | | | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>To brzmi jak antropomorfizacja Boga. >A co jest w tym dziwnego, skoro krytykujemy antropomorficznego Boga?
"Ja jestem", którego istotą jest istnienie, wszechmogący i wszechwiedzący, w Trójcy Jedyny - "antropomorficzny"???
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >To brzmi jak antropomorfizacja Boga. Antropomorfizacja czego? "Bóg", a co to znaczy? Poproszę o jakąś spójną logicznie definicję.
Ja znam tylko jedną. W uproszczeniu brzmi ona: Bogowie - to mityczne stwory ukształtowane - i kształtowane permanentnie w procesach historycznych - przez ludzkie umysły i będące trwałym (choć nie wiecznym) elementem ludzkich kultur.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Ateusznik (405 punktów) | >Tak, oczywiście. I z tego nie wynika fatalizm. Wynika. W świecie z takim Bogiem wolna wola jest iluzją.
|
|
| | | | | |  | mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | >>Tak, oczywiście. I z tego nie wynika fatalizm. >Wynika. W świecie z takim Bogiem wolna wola jest iluzją.
Zdaje się, że wchodzimy w jeden z klasycznych tematów filozoficznych: "wszechwiedza Boga a wolna wola człowieka", wiele razy wałkowany w historii filozofii.
|
|
| | | | | | |  | | Ateusznik (405 punktów) | >Zdaje się, że wchodzimy w jeden z klasycznych tematów filozoficznych: "wszechwiedza Boga a wolna wola człowieka", Patrz, rzeczywiście! Nie zorientowałem się.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 mbielecki (2227 punktów) (zablokowany) | > >Zdaje się, że wchodzimy w jeden z klasycznych tematów filozoficznych: "wszechwiedza Boga a wolna wola człowieka",> Patrz, rzeczywiście! Nie zorientowałem się.Sarkazm jest uzasadniony.  Ale skoro już obydwaj się zorientowaliśmy, to może zamiast odkrywać Amerykę polećmy sobie klasyczne teksty filozoficzne w tej kwestii.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >Zdaje się, że wchodzimy w jeden z klasycznych tematów filozoficznych: "wszechwiedza Boga a wolna wola człowieka", wiele razy wałkowany w historii filozofii. Nie wszyscy są absolwentami filozofii, dlatego myślę, że warto przypomnieć "z czym to je". Hasło z Wikipedii (napisane zresztą dosyć subiektywnie - z fideistyczno-teistycznym odchyłem), ale dla Pana Mbieleckiego to w sam raz.
Terminu filozofia używa się w różnych znaczeniach. Trudno o definicję tego terminu, gdyż zakres rozważań filozoficznych i ich metoda ulegały zmianom w historii, a rozumienie filozofii jest uzależnione od wielu czynników, w tym od przyjętej tradycji filozoficznej.
Filozofowie głównie zajmują się ogólnymi, podstawowymi zagadnieniami dotyczącymi natury świata i człowieka. Filozofowie rozważają kwestie natury istnienia, rozumienia bytu i rzeczywistości (ontologia, metafizyka, teoria bytu), poznawalności rzeczywistości i prawdy (epistemologia czyli teoria poznania), moralności, powinności i koncepcji wartości (etyka oraz aksjologia czyli teoria wartości), także zagadnienia dotyczące człowieka antropologia filozoficzna, a także kwestie społeczne, prawne, kulturowe, teologiczne i inne.
Filozofia a religia
Filozofia w swojej historii utrzymuje związki z religią, a wielu filozofów było ludźmi głęboko wierzącymi, choć czasem znajdującymi się poza nurtem oficjalnej religii. Początków filozofii należy jednak szukać w opozycji do myślenia religijnego, w podawaniu w wątpliwość uznawanych wierzeń.
W średniowieczu filozofia była całkowicie podporządkowana teologii i miała służyć rozumowemu wyjaśnianiu prawd danych przez Objawienie. W epoce nowożytnej niektóre filozoficzne nurty miały nastawienie areligijne lub antyklerykalne (oświecenie, marksizm, scjentyzm, pozytywizm). Szczególnie krytykowane były religie w formie zinstytucjonalizowanej.
Od samych początków do XIII wieku chrześcijaństwo przyswajało starogreckie idee. Przykładem jest manicheizm - doktryna głosząca radykalny dualizm światła i ciemności (dobra i zła). Stał się niemożliwym do pominięcia składnikiem cywilizacji. Dążenie do polaryzacji stanowisk, pojęć, zestawienie haseł: dobro-zło. Chrześcijaństwo przyczyniło się do podziału Europy na wschód i zachód, ale powstało na wschodzie, a następnie zakorzeniło się na zachodzie.
Filozofia a światopogląd i ideologia
Filozofia może dostarczać światopoglądu albo być jego uporządkowaną logicznie wersją. Ideologie traktują filozofie instrumentalnie czerpiąc z niej te elementy, które uzasadniają jej założenia lub pozwalają ukrywać rzeczywiste cele ideologów (por. komunizm). Nie ma czystych nauk - nie skażonych wpływem kultury, historii i wydarzeń dnia codziennego. W związku z tym istnieje związek pomiędzy filozofią, a światopoglądem i ideologią.
Światopogląd - związek trwałych i uporządkowanych wyobrażeń o świecie jako całości i o różnych fragmentach tego świata. Na światopogląd składają się:
poglądy o ogólnych własnościach i naturze świata poglądy o społeczeństwie, istocie i jego genezie poglądy o miejscu człowieka jako jednostki we wszechświecie i świecie poglądy na różne wartości i ich dobra, na kryteria ich wartościowania
Każdy te kryteria zabarwia w sposób indywidualny. -----------
Przykłady typologii światopoglądów
Światopogląd scjentystyczny to koncepcja wsparta na indukcjonizmie (wszelkie twierdzenia, teorie nauk empirycznych mają powstawać na drodze czystego doświadczenia, empirii):
etap I - zbiera się dane w sposób maksymalnie wolny od założeń i wpływów intelektualnych etap II - dane podlegają procesowi intelektualnego uaktualnienia
Światopogląd powstaje na drodze uogólnienia twierdzeń i teorii nauki. Dane nauki muszą być chronologiczne i logicznie wyprzedzać powstawanie światopoglądu. --------------------------
Światopogląd transcendentalny to odniesienie bytu ludzkiego do boga. Bóg jest źródłem wartości, jest on ich strażnikiem i gwarantem. Światopogląd humanistyczny nie wykraczanie poza człowieka. Charakterystyka stosunku człowieka do człowieka. Określa bliżej relacje międzyludzkie, specyfikę. Wskazanie wartości, które leżą u podstaw stosunków międzyludzkich. Światopogląd technokratyczny opisuje relacje człowieka z rzeczami. Człowiek zostaje sprowadzony do poziomu rzeczy, gdyż ośrodek wartości jest poza podmiotem ludzkim (tak jak w światopoglądzie transcendentalnym).
Ideologia - swoista konkretyzacja światopoglądu. Jej podstawą jest określony światopogląd. Chociaż nie musi być tak, że z każdego światopoglądu wyrasta ideologia. Struktura jest analogiczna do struktury światopoglądu. Ideologia to społeczna forma samookreślenia się grupy, wyraz grupy do całości społeczeństwa. Jest to ocena i projekcja porządku społecznego. Światopogląd zaś obejmuje rzeczywistość w jej całokształcie (wyjaśnianie sensu życia, powstawania życia itp.).
Filozofia - jest to zarówno światopogląd, jak i przedstawienie modelu życia, patrzenie konkretnej grupy społecznej. Stanowi ona system poglądów na świat, społeczne myślenie. Daje, pewne uporządkowane, logicznie uzasadnione twierdzenia mające charakter praw. Staje się wyrazem rozwoju historycznego, działań pewnych grup społecznych.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | |  | | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > "Przyszłość", podobnie jak "czas", to pojęcia związane z rzeczywistością materialną. Bóg jest ponad czasem. Wiedza Boga o przyszłości nie zaprzecza zatem wolnej woli człowieka.A co to jest "Bóg"? Jest tu mała próba odpowiedzi: www.racjon(*)hp/s,4873/q,Bog.bogowie.bostwa---------------- Andrzej B. Izdebski
Bóg, bogowie, bóstwa
"Bóg się rodzi, moc truchleje, Pan niebiosów obnażony Ogień krzepnie, blask ciemnieje, ma granice - Nieskończony Wzgardzony - okryty chwałą, śmiertelny - król nad wiekami A Słowo Ciałem się stało i mieszkało między nami"
[...]Wielość i zmienność idei pojmowania bogów ma długą historię i wykreśla długi łańcuch wyobrażeń religijnych i sił nadprzyrodzonych. Toteż religioznawczej refleksji nad bogami - obejmującej ich różnorodność oraz swoistości związane z określoną kulturą, ich ewolucyjne przemiany w przebiegu rozwoju cywilizacyjnego, jak i przeprowadzenie innych analiz porównawczych, w tym filozoficznych rozważań o możliwości wypracowania uniwersalistycznej teorii Boga - nie da się wyprowadzić ze znajomości, nawet bardzo dobrej, jednej religii. Dla przeprowadzenia porównań koniecznym jest poznanie różnorodnych koncepcji. Rozpoczynając rozeznanie w przedmiocie naszych zainteresowań można zajrzeć do wielu kompendiów religioznawczych. Z łatwiejszych mogę polecić Zarys dziejów religii, zbiorową pracę polskich religioznawców, kilkakrotnie wydawaną przez Iskry, Mity z pięciu stron świata T. Margula, Bogów czterech stron świata W. Tylocha czy też Religie Wschodu i Zachodu pod red. K. Banka, a z trudniejszych, klasyczną już Złotą gałąź J. G. Frazera, Fenomenologię religii G. van der Leeuwa czy Historię wierzeń i idei religijnych M. Eliadego. Choć najlepiej chyba rozpocząć od skonspektowania kilku tematycznych encyklopedii, tak aby w miarę szybko wyrobić sobie pogląd na bogactwo ludzkich przemyśleń i fantazji. Aktualnie najbardziej znaczącą encyklopedią religioznawczą - szkoda, że nie przetłumaczoną na polski - jest wydana w 1987 roku, z inicjatywy i pod redakcją Mircea Eliadego (choć jego metodologia badań "mitu i świętości" jest dosyć kontrowersyjna, to był on prawdopodobnie wśród religioznawców największym erudytą), 16 tomowa The Encyclopaedia of Religion. To wielkie dzieło zawiera wielostronicowe artykuły przeglądowe napisane przez wybitnych specjalistów z różnych krajów, poświęcone religiom świata wraz z ich różnymi aspektami. W Polsce "PWN - Wydawnictwo Naukowe" w 2003 roku zakończyło wydawanie encyklopedii Religia zawierającej 1000 haseł syntetycznych "przeglądowych" i 11300 drobnych "szczegółowych". Możemy także skorzystać z wydanych w ostatnich latach w Polsce autorskich opracowań: Popularnej encyklopedii mitów i legend Stuarta Gordona, Ilustrowanej encyklopedii mitów i legend Arthura Cotterella oraz Encyklopedii mitologii ludów indoeuropejskich Andrzeja M. Kępińskiego.
W tych oraz innych tematycznych encyklopediach znajdziemy tysiące bogów, bóstw, bóstewek i różnych sił nadprzyrodzonych, w które ludzie wierzyli, oraz sporo takich, w które wierzą nadal. W których ręce oddawali swój los i gotowi byli poświęcić w ich obronie życie własne, nie mówiąc już o cudzym. Wszak wyłącznie, jedynie prawdziwym, nasz Bóg jest, a jeżeli już godzimy się, że nie jest wyłącznym, to już na pewno jest najpotężniejszym wśród znanych. Pomimo wszelakich poświęceń, w zawierusze dziejów wraz z wyznawcami umierają ich bogowie. Gdy trwają przez pokolenia, to pomimo doniosłości tradycji i dogmatu o niezmienności, rzeczywistość wymusza permanentną aktualizację ich atrybutów.
Przechodząc do konkretnych wyobrażeń natkniemy się na różnorodność ujęć: w panteonach politeistycznych bogowie są liczni, bez mała równoprawni w strefach swego zarządzania, zaś w panteonach monoteistycznych wszystkie siły nadprzyrodzone podporządkowano bogowi naczelnemu. W panteizmie bóg występuje jako siła bezosobowa tkwiąca w przyrodzie, a niekiedy z nią utożsamiana. W deizmie występuje jako siła sprawcza. W religiach dualistycznych (np. w najstarszej wyznawanej religii świata - mazdaizmie), występuje w dwóch osobach: Oblicza Dobrego - boga światła (Ahura Mazda, Ormuzd) i Oblicza Złego - boga ciemności i zła (Angra Manju, Aryman), które pozostają z sobą w stałym konflikcie.Bogom monoteistycznym - nawet wtedy, a może wręcz szczególnie wtedy, gdy są trynitarni (troiści - od Trinitas = Trójca św.) przypisuje się transcendencję (zewnętrzność, istnienie poza zasięgiem naszego doświadczenia i poznawalności), immanencję (wewnętrzność, pozostawanie w świecie dostępnemu naszemu poznaniu) omniprezencję (wszechobecność), immortalizm (nieśmiertelność) omnipotencję (wszechpotężność), omnisciencję (wszechwiedzę) omnibenewolencję (wszechmiłosierność). Gdy wszystkie powyższe atrybuty będziemy przypisywać jednej postaci, niektóre z nich staną się wzajemnie lub wewnętrznie sprzeczne, ale tu nie obowiązują znane nam prawa logiki i według niektórych religii Bóg może być np. jednocześnie transcendentny i immanentny, omnibenewoletny i zgadzać się na istnienie zła. Religijna wiara umożliwia umysłowe przyjęcie za oczywistość, że zarówno poszczególne cechy Boga jak również tych cech zestawienie nie muszą być (i najczęściej nie są) logicznie spójne, a wręcz czasami paradoksalność zestawień jest wprost podkreślana, jak w XIX-wiecznej kolędzie będącej mottem tego artykułu.Pomimo tego, że wyobrażenie boga (Bóg) lub bóstw leży u podstaw większości wierzeń religijnych, to ze względu na duże zróżnicowanie rozumienia tego pojęcia, trudno jest o jego jednoznaczną religioznawczą definicję. Ponadto znajomość różnych systemów religijnych przeczy tezie, "że wiara w boga, tzn. wiara w osobowo pojmowaną 'nadprzyrodzoną' istotę, z którą człowiek nawiązuje kontakt, jest cechą charakterystyczną wszystkich religii". Istnieją takie religie, które tej idei nie znają.Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | |  | | setarkos (10757 punktów) | Za zbyt rozległe, nie mieszczące się w temacie wątku uznaję historyczne (czy ontyczne) źródła boskości. Dzięki za kawał rzetelnej wiedzy, którą tu jednak marginalizuję.
>Ogień krzepnie, blask ciemnieje, ma granice - Nieskończony Przy okazji pozwolę sobie wyrazić uznanie dla powyższej linijki tekstu. Zaskakująco trafnie poeta umieszcza w niej i istnienie skończonych granic ciągów (a może i szeregów) nieskończonych, odgaduje malenie częstotliwości (poniżej widzialnej) promieniowania reliktowego oraz syntezę (krzepnięcie) cięższych pierwiastków chemicznych w słońcach.
>Miłego dnia. Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | 1 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Za zbyt rozległe, nie mieszczące się w temacie wątku uznaję historyczne (czy ontyczne) źródła boskości. Dzięki za kawał rzetelnej wiedzy, którą tu jednak marginalizuję.W tym tekście nie ma nic lub jest bardzo niewiele o źródłach boskości (proponuje jednak artykuł przeczytać) jest on pisany z pozycji religioznawczej, a nie z religijnej. Więc może mówić tylko o źródłach, rozumieniu i roli w kulturze mitów. Natomiast jego istotą jest pokazanie alogiczności terminu "Bóg". Zasadniczego terminu w Pańskim pytaniu. Nie ma na naszym forum zwyczaju ograniczania swobody wypowiedzi, czy marginalizowania czyjejś wiedzy. Ustawić flagę, czy nawet wyrzucić czyjąś wypowiedź można tylko wtedy, gdy wyraźnie odbiega od tematu wątku I moim zdaniem - jedyne co Pana tłumaczy - to to, że nie zrozumiał Pan, w jakim celu zacytowałem i zalinkowałem tu red. Izdebskiego. Zdecydowanie uważam, że było to merytorycznie uzasadnione. > >>>Ogień krzepnie, blask ciemnieje, ma granice - Nieskończony> Przy okazji pozwolę sobie wyrazić uznanie dla powyższej linijki tekstu.Szkoda, że poecie już dawno się zmarło. Może byłby z tego uznania usatysfakcjonowany. > Zaskakująco trafnie poeta umieszcza w niej i istnienie skończonych granic ciągów (a może i szeregów) nieskończonych, odgaduje malenie częstotliwości (poniżej widzialnej) promieniowania reliktowego oraz syntezę (krzepnięcie) cięższych pierwiastków chemicznych w słońcach.Interpretacja ciekawa, ale zupełnie odbiegająca od tematu, a ponadto ani poeta, ani autor artykułu nie brał tych Pańskich "wolnych skojarzeń" pod uwagę. ------------------------------------------------- I zupełnie tak przy okazji, to może Pan nareszcie "trzymając się tematu" wyjaśni nam o co Panu w tym pytaniu chodziło? > W co (w kogo) wierzy "Bóg", jeśli jest osobą wierzącą?Co to jest "Bóg"? Według jakich koncepcji stworzony? Gdyż wbrew temu co się Panu wydaje każdy z tych "Bogów" udzieliłby Panu innej (czasami zupełnie innej) odpowiedzi: Przechodząc do konkretnych wyobrażeń natkniemy się na różnorodność ujęć: w panteonach politeistycznych bogowie są liczni, bez mała równoprawni w strefach swego zarządzania, zaś w panteonach monoteistycznych wszystkie siły nadprzyrodzone podporządkowano bogowi naczelnemu. W panteizmie bóg występuje jako siła bezosobowa tkwiąca w przyrodzie, a niekiedy z nią utożsamiana. W deizmie występuje jako siła sprawcza. W religiach dualistycznych (np. w najstarszej wyznawanej religii świata - mazdaizmie), występuje w dwóch osobach: Oblicza Dobrego - boga światła (Ahura Mazda, Ormuzd) i Oblicza Złego - boga ciemności i zła (Angra Manju, Aryman), które pozostają z sobą w stałym konflikcie.Bogom monoteistycznym - nawet wtedy, a może wręcz szczególnie wtedy, gdy są trynitarni (troiści - od Trinitas = Trójca św.) przypisuje się transcendencję (zewnętrzność, istnienie poza zasięgiem naszego doświadczenia i poznawalności), immanencję (wewnętrzność, pozostawanie w świecie dostępnemu naszemu poznaniu) omniprezencję (wszechobecność), immortalizm (nieśmiertelność) omnipotencję (wszechpotężność), omnisciencję (wszechwiedzę) omnibenewolencję (wszechmiłosierność). Gdy wszystkie powyższe atrybuty będziemy przypisywać jednej postaci, niektóre z nich staną się wzajemnie lub wewnętrznie sprzeczne, ale tu nie obowiązują znane nam prawa logiki i według niektórych religii Bóg może być np. jednocześnie transcendentny i immanentny, omnibenewoletny i zgadzać się na istnienie zła. Religijna wiara umożliwia umysłowe przyjęcie za oczywistość, że zarówno poszczególne cechy Boga jak również tych cech zestawienie nie muszą być (i najczęściej nie są) logicznie spójne, a wręcz czasami paradoksalność zestawień jest wprost podkreślana, jak w XIX-wiecznej kolędzie będącej mottem tego artykułu.Jestem redukcjonistą i wiem, że nadmierne upraszczanie gubi sens i prowadzi do absurdów. Miłego dnia. @@@ . Czytelnik 'setarkos' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Pytanie do wierzących.' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,468733#w468930 Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,468733#w469080
Miłego dnia. Co to znaczy wielki mądry człowiek.  Moje gratulacje. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | |  | 1 na 1 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >"Przyszłość", podobnie jak "czas", to pojęcia związane z rzeczywistością materialną. Bóg jest ponad czasem. Wiedza Boga o przyszłości nie zaprzecza zatem wolnej woli człowieka.
Czas nie ma początku ani końca. Jak można być ponad czasem? Przyszłość nie istnieje, bo musiałaby istnieć przeszłość i teraźniejszość. Teraźniejszość musiałaby mieć zakreślone ramy od, do. Jeżeli istnieje wolna wola, to od czego jest ona wolna?
|
|
| | | |  | | sable (465 punktów) | > Jeżeli istnieje wolna wola, to od czego jest ona wolna?
W pojęciu religii chrześcijańskiej wola jest wolna, gdyż można wybierać z wielu wariantów. Jednak takie wybory prowadzą do nikąd, bo w momencie wyboru nikt nie wie, który wybór jest dobry, a który zły.
|
|
| | | |  | | rdest (2492 punktów) |
>Czas nie ma początku ani końca. Ejże, ejże - czy aby początkiem czasu nie był Big Bang?
> Jeżeli istnieje wolna wola, to od czego jest ona wolna? "Wolna" oznacza, że nie ma żadnego "czegoś", co mogłoby ją ograniczać.
|
|
| | | | |  | Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Ejże, ejże - czy aby początkiem czasu nie był Big Bang?
To oznacza że czas ma granicę. Powstaje pytanie co było przed początkiem czasu?
>"Wolna" oznacza, że nie ma żadnego "czegoś", co mogłoby ją ograniczać.
Możemy więc wybrać sobie spomiędzy wielu "wól", oprócz tej którą już mamy. Nie jest to ograniczenie?
|
|
| | | | | |  | | rdest (2492 punktów) |
>Powstaje pytanie co było przed początkiem czasu? Nie wiem. Jeśli się nie mylę fizycy, ekstrapolując, doszli do wniosku, że nieciągłość, tzn. "nic" - a właściwie nieciągłość w której było "wszystko", a poza którą było "nic".
>>"Wolna" oznacza, że nie ma żadnego "czegoś", co mogłoby ją ograniczać. >Możemy więc wybrać sobie spomiędzy wielu "wól", oprócz tej którą już mamy. Nie jest to ograniczenie? Tego nie rozumiem, szczerze mówiąc, odniosę się więc literalnie do tego, co napisałeś. Przy nieskończonej ilości "wól" wybór będzie nieograniczony/wolny.
|
|
| | | | | | |  | Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Jeśli się nie mylę fizycy, ekstrapolując, doszli do wniosku, że nieciągłość, tzn. "nic" - a właściwie nieciągłość w której było "wszystko", a poza którą było "nic". To właśnie uświadamia trudności definiowania takich pojęć jak wieczność, nieskończoność. Wszystko jest umowne.Umówiono się na różne pojęcia czasu: czas absolutny czas relatywny czas kwantytatywny
>Tego nie rozumiem, szczerze mówiąc, odniosę się więc literalnie do tego, co napisałeś. >Przy nieskończonej ilości "wól" wybór będzie nieograniczony/wolny.
Tej woli którą już mamy, wybrać nie możemy. Ta leży poza wyborem. To jest Schopenhauer. Inaczej jest u Platona i Kanta. Chciałem pokazać że pojęcia którymi operuje religia, są najczęściej pojęciami intuicyjnymi, nie mogącymi pretendować do pojęć absolutnych. Nawet Tomasz z Akwinu miał z tym problemy i szukał wyjścia w dogmatyce.
|
|
| | |  | Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | Wiedza Boga o przyszłości nie zaprzecza zatem wolnej woli człowieka.
Czy po śmierci też zachowujemy wolną wolę, czy będzie nam odebrana?
|
|
|  | 2 na 2 | Brzostowski (7067 punktów) | >Odpowiedź wierzącego: Bóg wie wszystko, więc w nic nie musi wierzyć. > Mój wszystkiego nie wie, więc wierzy w siebie jako w istotę najwyższą.
|
|
|  | | ayovi (99 punktów) | >Odpowiedź wierzącego: Bóg wie wszystko, więc w nic nie musi wierzyć. >
Prawidłowa odpowiedź,Bóg jest wszechwiedzący,wie wszystko,więc nie musi w nic wierzyć. Poza tym to Bóg(bogowie) są obiektem wiary,a nie ludzie czy zwierzęta.
|
|
| |  | | setarkos (10757 punktów) | >>Odpowiedź wierzącego: Bóg wie wszystko, więc w nic nie musi wierzyć. >> >Prawidłowa odpowiedź,Bóg jest wszechwiedzący,wie wszystko,więc nie musi w nic wierzyć. Poza tym to Bóg(bogowie) są obiektem wiary,a nie ludzie czy zwierzęta.
Wynikałoby stąd, że wierzący są świadomi ogromu własnej (nie-boskiej przecie) niewiedzy. Jeśli z tej świadomości wynika skromność i nienapastliwość w wypowiadanych przez nich opiniach, to chwała im za to. [Ale zasadę "spacja po przecinku" warto chyba znać i wypada stosować.]
Jak rozumieć sformułowanie, że bogowie nie muszą w nic wierzyć? Czy wolno wnioskować, że mogą sobie wierzyć lub nie wierzyć w co zechcą, czy też jest to sugestia jakoby ludzie mieli przymus wiary w obcych (nie-ludzi przecie)?
|
|
1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) | A czemuż ciemność widzę na swoim poscie? Wszak mbielecki przyznał się, że jest go dwóch w nieokreślonych relacjach. Co w tym złego, że chciałbym wiedzieć z kim rozmawiam: z naukowcem czy z nieukiem?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
 | 4 na 4 | setarkos (10757 punktów) | >.. ciemność widzę Z powodu skłonności ad personam. Poza tym nie ciemność lecz szarość, w której nic złego nie widać.
|
|
|  | 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Z powodu skłonności ad personam. >Poza tym nie ciemność lecz szarość, w której nic złego nie widać. Hmmm, nawet w najbardziej niemądrym czy najbardziej jajcarskim temacie można próbować uzyskać ciekawe, acz rzadkie i szczegółowe informacje. Cóż, tutaj rządzisz Ty i Twoje skojarzenia. Spadam stąd zatem i tylko przypomnę starą przestrogę: władza demoralizuje. Nawet taka w wątku.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
1 na 1 | Jacholek (5699 punktów) | >W co (w kogo) wierzy "Bóg", jeśli jest osobą wierzącą? Bardziej podstawowym, pierwotnym pytaniem jest - a kto tego Boga stworzyl ? Bo jesli istnieje jego stworca to powinien sie do Niego modlic. A jesli sam jest sprawca siebie lub tez jesli powstal spontanicznie z niczego to mamy tu problem logiczny tak jak w przypadku problemu golibrody; w pewnym miasteczku golibroda goli tych wszystkich ktorzy sie sami nie gola, kto zatem goli golibrode ?? >Pozdrawiam.
|
|
 | 2 na 2 | Ateusznik (405 punktów) | > w pewnym miasteczku golibroda goli tych wszystkich ktorzy sie sami nie gola, kto zatem goli golibrode ??Golibroda wyjeżdża z miasteczka i goli się sam
|
|
|  | | Jacholek (5699 punktów) | > Golibroda wyjeżdża z miasteczka i goli się sam  Miasteczko nie jest w tym istotne, mozna zmienic na cala Ziemie (plus stacje orbitalna ISS), pomijajac kwestie wydajnosci golenia brody no i wykluczajac z listy islamskich brodaczy.
|
|
 | | Brzostowski (7067 punktów) | >>W co (w kogo) wierzy "Bóg", jeśli jest osobą wierzącą? >Bardziej podstawowym, pierwotnym pytaniem jest - a kto tego Boga stworzyl ? Bo jesli istnieje jego stworca to powinien sie do Niego modlic. A jesli sam jest sprawca siebie lub tez jesli powstal spontanicznie z niczego to mamy tu problem logiczny tak jak w przypadku problemu golibrody; w pewnym miasteczku golibroda goli tych wszystkich ktorzy sie sami nie gola, kto zatem goli golibrode ?? >>Pozdrawiam. > Nie może istnieć golibroda, który goli tych wszystkich, ktorzy sie sami nie golą.
Ale może istnieć Bóg, który powstał spontanicznie i w coś wierzy, nie widzę sprzeczności.
|
|
| Rigoletto (3891 punktów) |
> W co (w kogo) wierzy "Bóg", jeśli jest osobą wierzącą?A Ty w co wierzysz? Bo jak w nic, to daj już spokój Bogu!
|
|
 | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > .. daj już spokójDoprawdy nie planowałem nikogo niepokoić.  [Ludzkości żywot wieczny a rozumny, amen.]
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >W co (w kogo) wierzy "Bóg", jeśli jest osobą wierzącą?
Bóg katolików to zdaje się trzy osoby. O którą chodzi?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | setarkos (10757 punktów) | Wizja trójcy jest na tyle sprytna, że daje zbyt łatwe odpowiedzi.
|
|
| zachaj (5239 punktów) | "Jestem Bogiem, uświadom to sobie..."
|
|
1 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | > Dzień Dobry> Jako że tyle na forum dyskusji okołoreligijnych i miejsce specjalne udzielone, bacząc na częstą tu obecność z wiarą obeznanych (o ile można tak powiedzieć), stawiam pytanie, na które odpowiedzi nie potrafię sobie wyobrazić:> W co (w kogo) wierzy "Bóg", jeśli jest osobą wierzącą?---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Wielce Szanowny Panie, dostałem informację: Autor wątku ustawił flagę offtopic na Twojej wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,468733#w468915 Oznaczenie to informuje innych uczestników o dyskusjach odbiegających od tematu wątku.Widzę z tego, że nie rozumie Pan nawet zadanych przez siebie pytań. > W co (w kogo) wierzy "Bóg", jeśli jest osobą wierzącą?W odpowiedzi na to pytanie jest zasadnym pytanie o definicję (czy zrozumienie idei "Boga"! Regulamin zaś mówi: § 10. Autor wątku może w jego ramach usuwać te wypowiedzi, które wyraźnie odbiegają od tematu wątku, lub wobec których zachodzi uzasadnione podejrzenie, że łamią Regulamin. Nadużywanie tego uprawnienia może skutkować zablokowaniem Konta lub przywróceniem usuniętych wypowiedzi. Moja wypowiedź zdecydowanie mieści się w temacie, a nawet nieskromnie powiem podnosi trochę jego poziom merytoryczny. Trzeba rozumieć o czym się rozmawia. Miłego dnia. Wielce Szanowny Panie, nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami.@@@ .
|
|
 | 1 na 3 | setarkos (10757 punktów) | >.. "Autor wątku może w jego ramach usuwać te wypowiedzi, które wyraźnie odbiegają od tematu wątku" Raczy Pan zauważyć, że Pańskich wypowiedzi nie usuwam (ani mi to przez myśl nie przeszło).
>Wielce Szanowny Panie, nikt nas nie jest w stanie bardziej skompromitować niż uczynimy to sami. To (moim skromnym zdaniem) bardzo trafna uwaga Proszę Pana, choć jako meta-tematyczna jednak nie na temat.
|
|
|  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > >.. "Autor wątku może w jego ramach usuwać te wypowiedzi, które wyraźnie odbiegają od tematu wątku"> Raczy Pan zauważyć, że Pańskich wypowiedzi nie usuwam (ani mi to przez myśl nie przeszło).Mnie wystarcza flaga i nie pozostaje mi nic innego jak pójść w ślady Pana Astrotaurusa: "Cóż, tutaj rządzisz Ty i Twoje skojarzenia. Spadam stąd zatem i tylko przypomnę starą przestrogę: władza demoralizuje. Nawet taka w wątku".www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,468733#w469050Jak dla mnie też za wysokie progi, abym mógł sprostać Pańskim intelektualnym wyganianiom i nadążyć za Pańskim tokiem myślenia. Wszystkiego najlepszego w rozmowach z bardziej odpowiadającym Panu partnerami. Miłego dnia. @@@ . Czytelnik 'setarkos' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Pytanie do wierzących.' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,468733#w469062Dziękuję, to zamyka sprawę! Udowodnił Pan, iż On tu rządzi. Gratuluję sztuki prowadzenia dyskusji i wielkiej kultury gospodarza wątku. Miłego dnia i dalszych sukcesów w prowadzeniu dyskusji na naszym forum.@@@ .
|
|
| Kamil1838 (521 punktów) | >Dzień Dobry >Jako że tyle na forum dyskusji okołoreligijnych i miejsce specjalne udzielone, bacząc na częstą tu >obecność z wiarą obeznanych (o ile można tak powiedzieć), stawiam pytanie, na które odpowiedzi nie >potrafię sobie wyobrazić: >W co (w kogo) wierzy "Bóg", jeśli jest osobą wierzącą? >Pozdrawiam. Po co zastanawiać się nad odpowiedziami na pytania, które są sprzeczne? Coś co nie istnieje nie może w nic wierzyć.
|
|
| maceox (6766 punktów) | >W co (w kogo) wierzy "Bóg", jeśli jest osobą wierzącą? To Ty najpierw wytłumacz skąd bierze się takie Twoje wyobrażenie, że Bóg jest w ogóle osobą. Wskaż tę osobę. Jak to sobie wyjaśnimy, to będziemy się mogli zastanowić nad tym, czy jest on osobą wierzącą, czyli czy przyjmuje coś za prawdziwe bez racjonalno-empirycznego uzasadnienia.
Ponieważ zauważyłem, że masz bardzo ścisłe wymagania co do rzeczowości wpisów - adekwatnie zresztą do tematu wątku - już spieszę z konkretną odpowiedzią:
ON WIERZY W SIEBIE!
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
 | | setarkos (10757 punktów) | >.. Twoje wyobrażenie, że Bóg jest w ogóle osobą. Nie mam takiego wyobrażenia. Dlatego pytanie kieruję do osób 'lepiej zorientowanych'. >Jak to sobie wyjaśnimy, to będziemy się mogli zastanowić nad tym, czy jest on osobą wierzącą, A nie można odwrotnie - wpierw zbadać 'ustawienie' bóstwa w relacjach w których występuje (tu jako element relacji wiary), by w ten sposób zrewidować jego mniemane cechy? >ON WIERZY W SIEBIE! Zatem w nic na zewnątrz (może o to chodziło Pascalowi w zdaniu: "Centrum wszędzie, okrąg nigdzie")?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|