 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-01-2012 21:15 | DEMONICON (4893 punktów) | Religia Hitlera.
8 na 8 | Moje przeczucie literackie odmówiło posłuszeństwa, zmysł "psa na fascynujące mnie książki" nie zadziałał "słusznie", a zawsze skrupulatnie przeglądałem dane na temat każdej ksikiąż na jaką marzyłem wydać pieniążki. Do rzeczy ... Zakupiłem lekturkę grubaśną pt. "Religia Hitlera" Michaela Hesemanna, wydała mi się ona wyjątkowo fascynująca, no i reklamował ją oczywiście "Świat Nauki". Temat pociągający, a nuż kolejny element do wiedzy z religianctwa i faszyzmów okresu okołodrugowojennego. Jeszcze jej nie czytałem, raczej "głębiej" przejrzałem i co tu mamy ... Mamy tu próbę wybielenia postaci papieża Piusa XII. Kolejna lektura zakrzykująca "nieprawomyślną" historię. Tą lekturę osobiście odradzam racjonalistom, no chyba że pragną poznać inne zdanie na ten dość popularny temat. Odnosi się wrażenie, że np. Deschner padł ofiarą kłamliwej propagandy antykatolickiej, a cóż uczynił biedny Pan Mariusz Agnosiewicz, zwyczajnie wypisuje brednie. A ja będę przekorny, niech stracę "mnóstwo" pieniędzy i zakupię (choć nie teraz, po jest jeszcze długa lista czytadeł na kilka następnych miesięcy) pracę Pana Mariusza "Kościół a faszyzm. Anatomia kolaboracji". Jak bić się w pierś, to z choćby małym hukiem. Przytoczę zakończenie "reklamowanej" przeze mnie książki, tak na zachętę: Cytat: Powodzenie, jakim i dziś cieszą się sekty, popularność niedowarzonych teorii spiskowych i ezoterycznych nauk o zbawieniu o podłożu gnostyckich nadziei na samozbawienie dowodzi jednego: bagno, z którego narodziło się brunatne szaleństwo, u początków trzeciego tysiąclecia bynajmniej nie wyschło. Ukryty antysemityzm i tląca się nieufność do Kościołów są dziś jeszcze skrytą spuścizną narodowego socjalizmu. Doczesna oferta konsumpcji i liberalistycznego, hedonistycznego "społeczeństwa zabawy" nie wystarcza, by zaspokoić pierwotną potrzebę duchowości. Zradykalizowany fundamentalizm islamski w swoim fanatycznym odłamie jest tylko odpowiedzią na duchową nędzę Zachodu. Jedynie społeczeństwo, które przyznaje się do swojej religijnej tożsamości, jest wystarczająco silne, by obronić się przed takimi atakami. Nic nie trzeba dodawać. Miłej lektury życzyć tylko można. Nieczęsto ostatnio wypowiadam się na Forum, życie nabrało nieoczekiwanego dynamizmu, ale nie umniejszyłem sobie "manii śledzenia wszystkiego, co pojawiło się na Racjonalista.pl" (jak to małżonka określa). O Forum także nie zapominam.  No i za to: www.youtube.com/watch?v=HbAkbxcnjbI Panu marcin1902 chciałbym szczerze podziękować.  Pozdrawiam  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | Hodża (11172 punktów) | >Mamy tu próbę wybielenia postaci papieża Piusa XII. Kolejna >lektura zakrzykująca "nieprawomyślną" historię. > Tą lekturę osobiście odradzam racjonalistom, no chyba że pragną poznać inne zdanie na ten dość >popularny temat. Odnosi się wrażenie, że np. Deschner padł ofiarą kłamliwej propagandy >antykatolickiej, a cóż uczynił biedny Pan Mariusz Agnosiewicz, zwyczajnie wypisuje brednie.
> Przytoczę zakończenie "reklamowanej" przeze mnie książki, tak na zachętę: > [cytat] Powodzenie, jakim i dziś cieszą się sekty, popularność niedowarzonych teorii spiskowych i >ezoterycznych nauk o zbawieniu o podłożu gnostyckich nadziei na samozbawienie dowodzi jednego: >bagno, z którego narodziło się brunatne szaleństwo, u początków trzeciego tysiąclecia bynajmniej nie >wyschło.
To, że różne okultystyczne sekty i stowarzyszenia miały wpływ na ideologię nazizmu nie ulega chyba żadnej wątpliwości. I nie ulega wątpliwości, że kościoły chrześcijańskie, z katolickim na czele, miały również wpływ - poprzez antysemityzm, którego były "szafarzami" - na powstanie zbrodniczego planu ludobójstwa. Z pewnością Kościół z biegiem czasu będzie chętnie wskazywał np. na krąg ezoteryków z Loży Thule jako dowód na antychrześcijańską i antykatolicką naturę nazizmu. To oczywiście jest cwane podejście kota, który usiłuje "spaść na cztery łapy"... Cały obraz staje się jaśniejszy, jeśli się zrozumie, że kościół katolicki z przyległościami jest takim samym zbiorem sekt i paranoicznych stowarzyszeń pijących z mrocznego źródła głupoty jak np. sataniści czy wyznawcy innego Baala. To, że społeczeństwa w większości akceptują istnienie tych mętnych intelektualnie organizacji wynika z ich roli - o której sami biskupi czasem napomykają - utrzymywania zła na uwięzi. A że od czasu do czasu parę demonów im się spod sutanny wymsknie, cóż, wola boża.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
 | 3 na 3 | DEMONICON (4893 punktów) |
> To, że różne okultystyczne sekty i stowarzyszenia miały wpływ na ideologię nazizmu nie ulega chyba żadnej wątpliwości. I nie ulega wątpliwości, że kościoły chrześcijańskie, z katolickim na czele, miały również wpływ - poprzez antysemityzm, którego były "szafarzami" - na powstanie zbrodniczego planu ludobójstwa. Z pewnością Kościół z biegiem czasu będzie chętnie wskazywał np. na krąg ezoteryków z Loży Thule jako dowód na antychrześcijańską i antykatolicką naturę nazizmu. To oczywiście jest cwane podejście kota, który usiłuje "spaść na cztery łapy"...> Cały obraz staje się jaśniejszy, jeśli się zrozumie, że kościół katolicki z przyległościami jest takim samym zbiorem sekt i paranoicznych stowarzyszeń pijących z mrocznego źródła głupoty jak np. sataniści czy wyznawcy innego Baala. To, że społeczeństwa w większości akceptują istnienie tych mętnych intelektualnie organizacji wynika z ich roli - o której sami biskupi czasem napomykają - utrzymywania zła na uwięzi. A że od czasu do czasu parę demonów im się spod sutanny wymsknie, cóż, wola boża.Ja temu nie przeczę. Nie ma zachowań czarnych i białych, są kolorowe i kwestia miejsca na skali barw. Pytaniem jest, czy z książki wynika obiektywna prawda, czy autora i jego ojców doktrynerskich "święta" prawda. Książka ma pokazywać prawdę, czy mimo nawet przekłamywania bronić Kościołów. Ja osobiście czekam na bezbożną książkę oceniającą komunizm. Bądź książkę napisaną przez ateistę, krytykującą zbrodnie ateistów. To by było bardzo ożywcze ta tego środowiska, pokazujące jego szczerość, uczciwość, odcinające od łatek przeszłości. Pozdrawiam
|
|
|  | 7 na 7 | Hodża (11172 punktów) | > Pytaniem jest, czy z książki wynika obiektywna prawda, czy autora i jego ojców doktrynerskich "święta" prawda. Książka ma pokazywać prawdę, czy mimo nawet przekłamywania bronić Kościołów.Nie czytałem, nie wiem... a poza tym nie jestem historykiem  > Ja osobiście czekam na bezbożną książkę oceniającą komunizm. Bądź książkę napisaną przez ateistę, krytykującą zbrodnie ateistów. To by było bardzo ożywcze ta tego środowiska, pokazujące jego szczerość, uczciwość, odcinające od łatek przeszłości.> Pozdrawiam  Chyba już coś takiego powstało: en.wikipedia.org/wiki/The_Black_Book_of_CommunismZ drugiej strony liczy się "tylko" zbrodnie, hm, "fizyczne": masowe mordy, represje, gułagi, głód. A jak policzyć ofiary np. Wielkiego Kryzysu w krajach kapitalistycznych? Wiem, różnica polega na tym, że głód i kryzys nie zostały zadekretowane przez biuro polityczne. Różnica więc polega na sposobie masowego uśmiercania: w pierwszym przypadku polega na działaniu i przemocy, w drugim - na tworzeniu mechanizmów, w których ludzie mrą w ciszy i osamotnieniu z powodu braku środków do życia. Terror ekonomiczny również jest źródłem strachu, cierpienia i ofiar.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| |  | 5 na 7 | slik (20011 punktów) | > Terror ekonomiczny również jest źródłem strachu, cierpienia i ofiar. Przy okazji kolejnej rocznicy Stanu Wojennego mówiło się o ponad 100 jego ofiarach, nikt natomiast nie głośno nie mówi, że obecnie w Polsce, 4 tysiące osób rocznie popełnia samobójstwo. Jest to liczba porównywalna z ilością ofiar wypadków drogowych
|
|
| | |  | 6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | >Przy okazji kolejnej rocznicy Stanu Wojennego mówiło się o ponad 100 jego ofiarach, nikt natomiast nie głośno nie mówi, że obecnie w Polsce, 4 tysiące osób rocznie popełnia samobójstwo.
Za stanem wojennym stała wiadoma ideologia i puste półki w sklepach. Samobójstwo wciąż rozpatrywane jest przede wszystkim w skali jednostkowej, psychologicznej, no, czasem w skali rodziny lub grupy rówieśniczej. W szkole - powiedzmy - ma miejsce seria samobójstw. Wszyscy zainteresowani są listami pożegnalnymi, sytuacją w rodzinie, klasie. Jakoś nikt nie wiąże tych zdarzeń z brakiem pedagoga szkolnego, którego nie zatrudnił organ prowadzący (rzekome oszczędności) o konkretnej opcji politycznej. Ciekaw jestem ile samobójstw miało tło ustrojowe? Czy więcej ludzi odebrało sobie życie z powodu socjalizmu, czy kapitalizmu? Na marginesie: syn oszusta Madoffa powiesił się przy Wall Street na smyczy.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Hodża (11172 punktów) | >>Przy okazji kolejnej rocznicy Stanu Wojennego mówiło się o ponad 100 jego ofiarach, nikt natomiast nie głośno nie mówi, że obecnie w Polsce, 4 tysiące osób rocznie popełnia samobójstwo. >Samobójstwo wciąż rozpatrywane jest przede wszystkim w skali jednostkowej, psychologicznej, no, czasem w skali rodziny lub grupy rówieśniczej.
Jakkolwiek gdzieś czytałem, że w okresach niepewności i chaosu politycznego liczba samobójstw wzrasta. Tak, jakby człowiek, pozbawiony oparcia w pewnej niezmiennej, pewnej rzeczywistości stawał się łatwym łupem depresji. Chyba nawet są badania na ten temat.
>W szkole - powiedzmy - ma miejsce seria samobójstw. Wszyscy zainteresowani są listami pożegnalnymi, sytuacją w rodzinie, klasie. Jakoś nikt nie wiąże tych zdarzeń z brakiem pedagoga szkolnego, którego nie zatrudnił organ prowadzący (rzekome oszczędności) o konkretnej opcji politycznej. Ciekaw jestem ile samobójstw miało tło ustrojowe? Czy więcej ludzi odebrało sobie życie z powodu socjalizmu, czy kapitalizmu?
W mojej podstawówce - a były to czasy PRL, był przypadek chłopca, który, niestety, skończył w ten sposób. Ale inny mój kolega szkolny, całkiem niedawno, również wybrał sobie gałąź drzewa jako sposób na pozbycie się kłopotów. Myślę, że ustrojowe tło nie ma tu nic do rzeczy - w PRL była taka beznadzieja, że nie zdziwiłbym się, gdyby te statystyki jednak wówczas były gorsze. Ale w momentach zagrożenia, wojny, liczba samobójstw maleje, co było szczególnie widoczne po zamachach 11 września w USA. Wydaje się, że to koreluje z tym, co pisałem wcześniej - ludzie w sytuacji zagrożenia ze strony jasno zdefiniowanego wroga, uzyskują klarowny obraz świata, co przekłada się na uporządkowanie ich psychiki. Tak to przynajmniej widzę.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | >> Terror ekonomiczny również jest źródłem strachu, cierpienia i ofiar. >Przy okazji kolejnej rocznicy Stanu Wojennego mówiło się o ponad 100 jego ofiarach, nikt natomiast nie głośno nie mówi, że obecnie w Polsce, 4 tysiące osób rocznie popełnia samobójstwo. >Jest to liczba porównywalna z ilością ofiar wypadków drogowych
Litości! Co ma piernik, do wiatraka? Może jeszcze napiszesz, że tych sto osób zabitych w okresie stanu wojennego zostało uratowanych przed samobójstwem?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>>>>>Terror ekonomiczny również jest źródłem strachu, cierpienia i ofiar. >>>>Przy okazji kolejnej rocznicy Stanu Wojennego mówiło się o ponad 100 jego ofiarach, nikt natomiast nie głośno nie mówi, że obecnie w Polsce, 4 tysiące osób rocznie popełnia samobójstwo. >>>>Jest to liczba porównywalna z ilością ofiar wypadków drogowych >Litości! Co ma piernik, do wiatraka? Naprawdę, to nie ma nic wspólnego? Nie wiem ile osób zginęło walcząc o obecny ustrój, ale przecież o taki jakim właśnie jest walczyli. Choć oczywiście można teraz obłudnie pytać co ma piernik, do wiatraka , gdy komuniści też twierdzili, że nie walczyli o stalinowskie zbrodnie, a Piłat też umył ręce i już z Jezusem nie miał nic wspólnego.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | >>Litości! Co ma piernik, do wiatraka? >Naprawdę, to nie ma nic wspólnego? >Nie wiem ile osób zginęło walcząc o obecny ustrój, ale przecież o taki jakim właśnie jest walczyli.
Nie sądzę aby w okresie PRL-u było mniej samobójstw niż obecnie. Ludzie popełniają samobójstwa bez względu na ustrój, tak więc stawianie z jednej strony ofiar Stanu Wojennego, a z drugiej samobójców w III RP nie ma sensu.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | >>>>>Litości! Co ma piernik, do wiatraka? >>>>Naprawdę, to nie ma nic wspólnego? >>>>Nie wiem ile osób zginęło walcząc o obecny ustrój, ale przecież o taki jakim właśnie jest walczyli. >Nie sądzę aby w okresie PRL-u było mniej samobójstw niż obecnie. Wierzyć można we wszystko. Ja wolę opracowania naukowe np.: profesor Maria Jarosz, socjolog. Według jej badań liczba samobójstw w okresie "pierwszej" Solidarności (lata 1980 - 1981) spadła o 1/3, a po 1982 roku znów zaczęła rosnąć aż do 1989 roku. Obecnie liczba samobójstw rośnie, co odzwierciedla nastroje Polaków.
>Ludzie popełniają samobójstwa bez względu na ustrój, tak więc stawianie z jednej strony ofiar Stanu Wojennego, a z drugiej samobójców w III RP nie ma sensu. Ludzie robią rózne rzeczy z różnych powodów i dlatego trudno rozpatrywać w takich ocenach poszczególne przypadki, ale socjologiczne trendy są dobrze widoczne i opisane. Można sobie poszukać. Zdecydowanie jest sens zestawiać ideały, o które walczyli ludzie "Solidarności" płacąc za to nawet własnym życiem z ich obecną realizacją. Jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć o oddawaniu życia za neoliberalizm, czy nawet klerykalizm. Takie pytania moim zdaniem są uprawnione. Jaka mamy mąkę z tego solidarnościowego wiatraka i co z tej mąki komu wyrosło. Jedni mają pierniczki, a drudzy rąbią plewy. Niektórzy wierzą, że dzisiejsza propaganda ma większą wartość moralną, dla mnie - co najwyżej - jest bardziej sprawną.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | > Obecnie liczba samobójstw rośnie, co odzwierciedla nastroje Polaków.Nie jest tak źle pl.wikipedia.org/wiki/Samobójstwo#Statystyka wg danych KGP z ostatnich 20 lat.
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > >>>Obecnie liczba samobójstw rośnie, co odzwierciedla nastroje Polaków.> Nie jest tak źle pl.wikipedia.org/wiki/Samobójstwo#Statystyka wg danych KGP z ostatnich 20 lat.Samobójstwa nie są przedmiotem mojego zainteresowania, ale nie jestem gołosłownym - poza prof Jarosz zajmującą się tą problematyką od dawna: www.gazeta(*)_sobie_z_plaga_samobojstw.htmlPonadto ja dostrzegam związki liczby samobójstw z panującym ustrojem i sytuacją społeczno-gospodarczą. Dostrzegam też różnice pomiędzy ideałami "Solidarności" z lat 80, a ich współczesną realizacją. Za jakie ideały ideowcy "Solidarności" złożyli daninę? Czy na pewno za to, co głoszą dzisiaj polscy neoliberałowie i tu nic nie ma piernik do wiatraka? Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | webmaster (moderator) | Ciekawe, że najwięcej osób wybiera najbardziej nieprzyjemną metodę, a najmniej wybiera najszybszą i bezbolesną.
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | >Ciekawe, że najwięcej osób wybiera najbardziej nieprzyjemną metodę, a najmniej wybiera najszybszą i bezbolesną. Pewnie dlatego, że nie ma dostępu do broni palnej. Najbardziej bezbolesne jest przedawkowanie tabletek nasennych, ale ten sposób najczęściej wybierają osoby, które tak naprawdę nie chcą umrzeć i liczą na to, że ktoś je uratuje (= zwróci wreszcie uwagę na ich problemy). Próba samobójcza to często wołanie o pomoc.
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Vytautas (4394 punktów) | >Najbardziej bezbolesne jest przedawkowanie tabletek nasennych, ale ten sposób najczęściej wybierają osoby, które tak naprawdę nie chcą umrzeć i liczą na to, że ktoś je uratuje (= zwróci wreszcie uwagę na ich problemy). Próba samobójcza to często wołanie o pomoc. Pułkownik Mikołaj Przybył nie tylko liczył na uratowanie, lecz był pewien, że się nie zastrzeli. Ot, wiedział, jak strzelać, żeby był tylko huk i szum medialny.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | kognitywista (3391 punktów) | >Najbardziej bezbolesne jest przedawkowanie tabletek nasennych, ale ten sposób najczęściej wybierają osoby, które tak naprawdę nie chcą umrzeć i liczą na to, że ktoś je uratuje (= zwróci wreszcie uwagę na ich problemy). Próba samobójcza to często wołanie o pomoc. Tak. Ale nawet osoby naprawdę próbujące zakończyć w ten sposób życie są najczęściej z powodzeniem ratowane, bo stosują względnie bezpieczne benzodiazepiny. Zaś sam pomysł bywa zaczerpnięty z dawnych książek i filmów ... z czasów, kiedy do tego celu używano nieporównanie bardziej toksycznych barbituranów.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Hodża (11172 punktów) | >Ciekawe, że najwięcej osób wybiera najbardziej nieprzyjemną metodę, a najmniej wybiera najszybszą i bezbolesną.
To prawda, wielu wisielców usiłuje się uwolnić z pętli, często znajduje się ślady ich walki. Tak mi przynajmniej relacjonował kolega-student medycyny. Miał akurat zajęcia z patomorfologii.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
> Ponadto ja dostrzegam związki liczby samobójstw z panującym ustrojem i sytuacją społeczno-gospodarczą.Wśród dorosłych - być może. Ale dlaczego wśród dzieci? Cytat:Liczba nieudanych prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży jest co najmniej 15-krotnie wyższa niż liczba prób udanych To nie ma nic wspólnego z ustrojem. To wołanie "Spójrzcie wreszcie na mnie! Mam problem!".
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > To nie ma nic wspólnego z ustrojem.Czyżby aby na pewno? Patologie i dysfunkcyjność rodzin nie mają nic wspólnego z ustrojem? (Dziwną też jest korelacja przyczyny "choroba psychiczna" z ustrojem. Najwięcej chorych psychicznie popełnia samobójstwa w dyktaturach, najmniej w demokracjach.) Zdaniem psycholog Iny Rudenka, analizując statystki zbiorcze z poszczególnych krajów, trzeba brać pod uwagę przede wszystkim sytuację ekonomiczną mieszkańców, stabilność życia, poczucie bezpieczeństwa oraz poziom i możliwość otrzymania specjalistycznej pomocy psychologicznej. nortus.pinger.pl/m/443143 Recenzja artykułu "Bezrobocie - nowa kwestia społeczna" Jolanty Pilch z "Pedagogika Społeczna" pod red. T. Pilcha i I. Lepalczyk[...] Uważa ona, że ten rodzaj bezrobocia wiąże się ze specyficznymi problemami psychicznymi i społecznymi. Wyróżnia problem bezrobocia długotrwałego. Autorka pisze, że najbardziej narażone są kobiety mieszkające na wsiach i w małych miastach zwłaszcza w wieku 30-34 lata. Oznacza to, że są to kobiety matki. Ich stan rodzinny oraz konieczność sprawowania funkcji opiekuńczych i wychowawczych nie zachęca pracodawców do ich zatrudniania. [...] Autorka w dalszej części artykułu przedstawia wyniki analizy GUS oraz czynniki kształtujące bezrobocie. Wg. tej analizy w rodzinach z osobami niepracującymi żyje ponad 8 mln osób. Badania wykazały również, że 61 % dzieci w mieście i około 40 % dzieci na wsi w wieku od 0-14 lat żyje w rodzinach, gdzie są osoby bezrobotne. Przyczyną bezrobocia stała się zmiana ustroju. Spowodowała ona nie tylko zmiany polityczne, ale również gospodarcze występujące nie tylko w Polsce. Autorka uważa, że kraje z tzw. bloku wschodniego gdzie nastąpiła transformacja ustrojowa mają podobne problemy, co Polska. Należą do nich m.in. załamanie handlu z byłym ZSRR, liberalizacja handlu zagranicznego połączona z niska konkurencyjnością cenową i jakościową, która doprowadziła do utraty rynku. Autorka uważa, że najlepszym sposobem przeciwdziałania bezrobociu jest wzrost gospodarczy. W Polsce wzrost gospodarczy jest niestety hamowany przez brak kapitału, natomiast na skutek restrukturyzacji i przekształceń własnościowych redukuje się zakłady przemysłowe lub część ich produkcji. Autorka omawiając społeczne skutki bezrobocia powołuje się na badania przeprowadzone w USA. Stwierdzono tam, że wzrostowi bezrobocia w ciągu 6 lat towarzyszyła większa umieralność na zawał serca. Natomiast przeprowadzone w Niemczech badania wykazały, że bezrobotni mają znacznie gorszy stan zdrowia niż pracujący. W Polsce przeprowadzone badania wykazały, że wśród bezrobotnych częściej dochodzi do samobójstw i prób samobójczych. Skutki bezrobocia dotyczą nie tylko ludzi nie mających pracy, ale odbijają się na funkcjonowaniu całego społeczeństwa oraz na ekonomicznych kosztach tego funkcjonowania. Bezrobocie dotyka także jednostkę i rodzinę bezrobotnego. J. Pilch wymienia pięć funkcji rodziny, które ulegają załamaniu. Są to między innymi: 1) funkcja ekonomiczno- konsumpcyjna, 2) funkcja opiekuńczo- wychowawcza, funkcja emocjonalno-ekspresyjna, 4) funkcja socjalizacyjna, 5) funkcja prokreacyjna.W kolejnej części artykułu pisze o psychologicznych aspektach bezrobocia. Powołuje się na teorię ludzkich potrzeb wg A. Masłowa. Stwierdza ona, że każdy człowiek by zaspokoić swoje potrzeby fizjologiczne musi mieć środki materialne, ponieważ gdy ich nie ma to u człowieka pojawia się brak bezpieczeństwa oraz izolacja od innych ludzi. Zdaniem autorki poczucie zagrożenia pojawia się w związku z utratą pracy i nieskutecznym poszukiwaniem nowej. Pisze ona, że w tym czasie może dojść do nasilenia dolegliwości fizycznych i psychicznych. Ludzie często rezygnują ze zwolnień lekarskich i podjęcia leczenia. Autorka uważa, że bycie bezrobotnym doprowadza do nadania człowiekowi etykiety. Ludzie wokół zastanawiają się nad tym, dlaczego jest on bezrobotnym oraz nadają mu pewne cechy: leniwy, często brał zwolnienia itp. Bezrobocie jest doświadczeniem stresującym powodującym u jednostki konieczność zmiany dotychczasowych wzorów zachowania by przystosować się do nowej sytuacji. Psychologowie stwierdzili, że osoby bezrobotne częściej są narażone na zawały serca, alkoholizm, choroby psychiczne, samobójstwa itp. Bezrobocie doprowadza także do destabilizacji rodziny. Bezrobotny czuje się winny zaistniałej sytuacji. Mężczyźni zawłaszcza, że nie mogą utrzymać rodziny na dostatecznym poziomie nie czują się prawdziwymi mężczyznami. Osoby takie po stracie pracy nie wiedzą, co mają zrobić z nadmiarem czasu wolnego. Kobiety na początku chcą nadrobić zaległości domowe, ale później zaczynają się nudzić. Po pewnym czasie bezrobotny staje się mało aktywny oraz izoluje się od ludzi. Autorka wymienia rodzaj bezrobocia chronicznego, które trwa przez pewien okres czasu tj. 12 miesięcy. Często, gdy osoba traci pracę obserwuje się u niej fazy stanu psychicznego. Są to: szok, optymizm i wiara w znalezienie nowego miejsca pracy, okres pesymizmu, utrata nadziei. Gdy bezrobocie się przedłuża to narasta dodatkowo poczucie bezradności i fatalizm, zmniejsza się motywacja oraz umiejętność samodzielnego poszukiwania pracy. www.sciaga.pl/tekst/34889-35-bezrobocieA to chyba ma coś wspólnego z ustrojem? > To wołanie "Spójrzcie wreszcie na mnie! Mam problem!".Dziwne! Pani sądzi, że wołanie "Spójrzcie wreszcie na mnie! Mam problem!". Dotyczy tylko dzieci i młodzieży, a ja byłem święcie przekonany, że dotyczy to około 90% samobójstw. Serdecznie pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
> Dziwne! Pani sądzi, że wołanie "Spójrzcie wreszcie na mnie! Mam problem!". Dotyczy tylko dzieci i młodzieży, a ja byłem święcie przekonany, że dotyczy to około 90% samobójstw.Ależ nic podobnego nie napisałam. Tu potraktowałam samobójstwa łącznie. Każdy samobójca ma problem, inaczej nie byłby samobójcą. Sęk w tym, by mu pomóc, zanim targnie się na swoje życie.
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Ależ nic podobnego nie napisałam. Tu potraktowałam samobójstwa łącznie.Ale ja odpowiadałem na to. TuPozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | > A to chyba ma coś wspólnego z ustrojem?To jeszcze raz ja.  Oczywiście te zjawiska, wywołane przemianami ustrojowymi mają jakiś wpływ na liczbę samobójstw, stąd duża liczba samobójstw w społeczeństwach postkomunistycznych. Jednak chyba zgodzi się z tym, że jeśli porównujemy ilość samobójstw na przestrzeni 20 lat funkcjonowania jednego ustroju i takiego samego okresu funkcjonowania innego ustroju, a następnie stwierdzamy, że nie ma istotnych różnic pomiędzy liczbą samobójstw w jednym okresie i w drugim, to możemy stwierdzić, że funkcjonujący ustrój nie ma wpływu na zwiększenie/zmniejszenie ilości samobójstw? [Załącznik]Z załączonego wykresu wynika, że ilość samobójstw w czasie PRL-u nie była znacząco niższa niż w okresie III RP - wszystko zależy od tego jakie lata weźmiemy pod uwagę. Niektóre lata wypadają na korzyść PRL-u, inne na korzyść III RP. Znamienne są np. lata najniższej ilości samobójstw - 1974 (MŚ w piłce nożnej  ) 1980 (festiwal "Solidarności"), 1989, 2007 (przegrana wyborów przez PiS?  ). Tak więc niewątpliwie otoczenie społeczno-polityczne ma wpływ na decyzje samobójcze, ale nie wyprowadzał bym ich wprost z ustroju. Biorąc pod uwagę, że największa "górka" w wykresie przypada na lata 1992-98, stawiam hipotezę, że najistotniejszym czynnikiem społeczno-politycznym jeśli chodzi o ilość samobójstw jest nie tyle sam ustrój, ale zmiana społeczna związana z transformacją ustrojową i związane z nią trudności adaptacyjne, anomia, itd. No a na koniec jeszcze taka ciekawostka (za Wiki): "National suicide rates differ significantly between countries and amongst ethnic groups within countries. For example, in the U.S., non-Hispanic Caucasians are nearly 2.5 times more likely to kill themselves than African Americans or Hispanics." W USA kapitalizm "w najgorszym wydaniu". W takim razie dlaczego nie ma więcej samobójstw pośród członków grup etnicznych, które są najbardziej upośledzone ekonomicznie? W zasadzie proporcje powinny być odwrotne, czyż nie?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | > >>>A to chyba ma coś wspólnego z ustrojem?> To jeszcze raz ja.  > Oczywiście te zjawiska, wywołane przemianami ustrojowymi mają jakiś wpływ na liczbę samobójstw, stąd duża liczba samobójstw w społeczeństwach postkomunistycznych.Jak już napisałem, że nigdy bardzo nie interesowałem się problematyką samobójstw. Znanych jest - co najmniej - kilkoro poważnych uczonych zajmujących się tą problematyką. Z moich pobieżnych lektur jednoznacznie wynika, że ogólna sytuacja społeczno-gospodarcza ma duży wpływ na tą liczbę. Zawsze podejrzliwie podchodzę do politycznych badań statystycznych, a policyjnych, to już bardzo podejrzliwie. Gdybym chciał to analizować od strony społecznej przynajmniej poniższe dane należałoby wziąć pod uwagę: Przed wybuchem II wojny świat. Polskę zamieszkiwało 35 mln mieszk. (90 osób na km2); w wyniku wojny nastąpił spadek liczby ludności do 23,6 mln (1946); do 1980 duża dynamika rozwoju ludności była związana gł. z wysokim przyrostem naturalnym (1950-55 powyżej 19‰ , tempo wzrostu liczby ludności należało do najwyższych (po ZSRR) w Europie - liczba ludności wzrosła do 35,7 mln, czyli o 43% (osiągnęła stan przedwoj. w poł. lat 70.); po 1980 tempo wzrostu liczby ludności znacznie spadło (niski przyrost naturalny: 9,6‰ - 1980, 4,1‰ - 1990, 1,1‰ - 1996, -0,1‰ - 2002), do 1996 liczba ludności wzrosła tylko o 3,1 mln i wynosiła 38,6 mln (stan 31 XII), 2002 spadła do 38,2 mln (stan na 31 XII). [...] Realizowana w Polsce po II wojnie świat. (do 1990) polityka pełnego zatrudnienia oraz polityka gosp. oparta na dominacji sektora państw., ekstensywnej industrializacji i szybkiej urbanizacji stworzyła szeroki rynek pracy, sprzyjając aktywizacji zaw. ludności. W 1950-80 liczba ludności zawodowo czynnej wzrosła z 12,4 do 18 mln (o 50%), a liczba pracujących - z 10,2 mln do 17,3 mln (o 70%). W 1990-96 grupa osób aktywnych zawodowo (pracujący i bezrobotni) osiągnęła 17,1 mln; w okresie tym nastąpiła zmiana polityki gosp. państwa, jej podstawą stała się gospodarka rynkowa i racjonalizacja zatrudnienia; po raz pierwszy po II wojnie świat. wystąpiło w Polsce jawne bezrobocie. Liczba pracujących gwałtownie spadła - 1990 o 0,7 mln, 1991 o 1,0 mln, 1992 o 1,3 mln, 1993 o 0,3 mln; 1994 po raz pierwszy w okresie przemian zanotowano wzrost liczby pracujących - o ok. 0,3 mln; 1997 pracę miało 15,9 mln osób. Kolejne lata to ponowny wzrost bezrobocia (do maks. poziomu 20,1% w V 2002, pod koniec 2002 - 18,1%); najwyższe bezrobocie występowało w woj.: warmińsko-mazurskim (28,8%), zachodniopomor. (26,4%), lubuskim (25,9%), najmniejsze w woj.: mazow. i małopol. (13,9%), podlaskim (15,2%), wielkopol. (16,1%), śląskim (16,5%). Za PWN. Ale moje zainteresowania są trochę inne niż przeciwstawianie jedynie słusznej obecnie wszechpanującej ideologii. Ot czasami resztki racjonalnego myślenia i przyzwoitości jeszcze we mnie się budzą. Nigdy żadnych klakierów nie lubiłem, a kopiącymi leżącego zawsze pogardzałem. Dla mnie atakowanie PRL, który słusznie dawno już przeminął i wymyślanie Kwaśniewskiemu, Millerowi, Palikotowi i sporej grupie zawodowych polityków od lewicowców, to czysta żenada. Świadcząca tylko o nieudolności obecnych elit i ich obowiązującej doktryny. Kościół Katolicki i nachalnie wtłaczany przez jego ideologów światopogląd jest w dzisiejszej Polsce potegą i dlatego walczę z nim jak mogę. Starając się celnie razić racjonalnym światłem w ich najciemniejsze słabe punkty - czyli w głupotę. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | >Ale moje zainteresowania są trochę inne niż przeciwstawianie jedynie słusznej obecnie wszechpanującej ideologii. >Ot czasami resztki racjonalnego myślenia i przyzwoitości jeszcze we mnie się budzą. Nigdy żadnych klakierów nie lubiłem, a kopiącymi leżącego zawsze pogardzałem. Dla mnie atakowanie PRL, który słusznie dawno już przeminął i wymyślanie Kwaśniewskiemu, Millerowi, Palikotowi i sporej grupie zawodowych polityków od lewicowców, to czysta żenada. Świadcząca tylko o nieudolności obecnych elit i ich obowiązującej doktryny.
Ale krytyka obecnego porządku, też powinna być racjonalna i uczciwa. Zestawianie (nie przez Pana) liczby osób, które zostały zabite w czasie Stanu Wojennego, z osobami które popełniają obecnie samobójstwa, wydaję mi się bardzo tendencyjne. Ja jednak staram się zachować obiektywizm (na ile to w ogóle możliwe), w ocenie okresu PRL-u, do którego jestem nastawiony negatywnie. Np. pomimo tego, że mam poglądy prawicowe, jeżeli chodzi o kwestie gospodarcze i częściowo polityczne, nie będę wychwalał dyktatury Pinocheta tylko dlatego, że to był "nasz sk....n" i walczył z "czerwonymi". Wręcz przeciwnie, uważam, że porównując Pinocheta do Jaruzelskiego (niegdyś ta analogia była bardzo popularna), ten pierwszy jest zdecydydowanie bardziej negatywną postacią (co nie znaczy, że rozgrzeszam Jaruzelskiego z jego "dokonań").
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > >>>Ale moje zainteresowania są trochę inne niż przeciwstawianie jedynie słusznej obecnie wszechpanującej ideologii.> >>>Ot czasami resztki racjonalnego myślenia i przyzwoitości jeszcze we mnie się budzą. Nigdy żadnych klakierów nie lubiłem, a kopiącymi leżącego zawsze pogardzałem. Dla mnie atakowanie PRL, który słusznie dawno już przeminął i wymyślanie Kwaśniewskiemu, Millerowi, Palikotowi i sporej grupie zawodowych polityków od lewicowców, to czysta żenada. Świadcząca tylko o nieudolności obecnych elit i ich obowiązującej doktryny.> Ale krytyka obecnego porządku, też powinna być racjonalna i uczciwa.Każda krytyka winna być racjonalna i uczciwa, ale wszyscy ludzie są subiektywni i o obiektywizm można się tylko starać. Ponadto podczas dyskusji poglądy się polaryzują. > Zestawianie (nie przez Pana) liczby osób, które zostały zabite w czasie Stanu Wojennego, z osobami które popełniają obecnie samobójstwa, wydaję mi się bardzo tendencyjne.No właśnie opowiadanie o obiektywizmie, a wystarczy tu zajrzeć. Nie odpowiadam za to mówią inni. Staram się być odpowiedzialnym za to co mówię sam. > Ja jednak staram się zachować obiektywizm (na ile to w ogóle możliwe), w ocenie okresu PRL-u, do którego jestem nastawiony negatywnie.Ja też staram się zachować obiektywizm, przy pełnym zdawaniu sobie sprawy ze swojego subiektywizmu. PRL oceniam krytycznie i dlatego wiem jak wiele dobrego w tamtych czasach uczyniono. PRL jest ustrojem słusznie minionym, ale jego rachunek wyników oparty na rzelnym bilansie jest dla Polski i Polaków bardzo przyzwoity. Przy ocenach biorę pod uwagę osiągnięcia II RP, wojnę i osiągniecia 20 lecia III RP. > Np. pomimo tego, że mam poglądy prawicowe, jeżeli chodzi o kwestie gospodarcze i częściowo polityczne, nie będę wychwalał dyktatury Pinocheta tylko dlatego, że to był "nasz sk....n" i walczył z "czerwonymi".Po pierwsze, bardzo często nie zgadzając się z Panem, jakieś specjalnej głupoty u Pana nie dostrzegłem, a palnąć coś głupiego, to każdemu z nas się zdarza. Po drugie jestem socjalliberałem, a więc raczej lewicowcem, jak prawicowcem. Po trzecie bardzo rozróżniam skur..syństwo, od znalezienia się w sytuacji trudnych wyborów. Dlatego nie potrafię powiedzieć jakbym zachował się na miejscu Jaruzelskiego (i za to co jest mi wiadome to go rozgrzeszam), tak jak jestem całkowicie przekonany, że Pinochet, był chciwym zwyrodnialcem, którego można zestawiać ze Stalinem, Hitlerem, Pol-Potem i innymi podobnymi im zbrodniarzami. Szanowny Panie, wystarczy tylko zestawić dokonania Piłsudzkiego (prawie polskiego bohatera narodowego) z dokonaniami Jaruzelskiego (prawie zbrodniarza) aby wiedzieć, że na jakakąlwiek sprawiedliwość liczyć nie można. Ale istnieją już takie niepokorne charaktery, że zawsze wolą iść pod prąd. Takim byłem całe życie i takim już pozostanę. Nikomu w nic nie wierzę. Nawet samego siebie wolę sprawdzić. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | > Szanowny Panie, wystarczy tylko zestawić dokonania Piłsudzkiego (prawie polskiego bohatera narodowego) z dokonaniami Jaruzelskiego (prawie zbrodniarza) aby wiedzieć, że na jakakąlwiek sprawiedliwość liczyć nie można.No cóż, wypada zacytować tytułowego bohatera niniejszego wątku - "zwyciezców nikt nie sądzi" ... Można liczyć co najwyżej na boską sprawiedliwość  .
|
|
| | | | | | | | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | > Obecnie liczba samobójstw rośnie, co odzwierciedla nastroje Polaków.To wszystko przez PO. Za PiS-u było lepiej.  > Ponadto ja dostrzegam związki liczby samobójstw z panującym ustrojem i sytuacją społeczno-gospodarczą.Z tego co można przeczytać na Wiki, największa liczba samobójstw występuje w krajach postkomunistycznych, a najmniejsza w krajach latynoamerykańskich. Czyli faktycznie coś jest na rzeczy: "dziki" kapitalizm + katolicyzm = mało samobójstw  . Dostrzegam też różnice pomiędzy ideałami "Solidarności" z lat 80, a ich współczesną realizacją. > Za jakie ideały ideowcy "Solidarności" złożyli daninę? Czy na pewno za to, co głoszą dzisiaj polscy neoliberałowie i tu nic nie ma piernik do wiatraka?I te wszystkie rozważania, są w temacie "religia Hitlera"...
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > I te wszystkie rozważania, są w temacie "religia Hitlera"...Nie te rozważania są w odpowiedzi na wrzut Pana Rigoletto Cytat:Nie sądzę aby w okresie PRL-u było mniej samobójstw niż obecnie. Ludzie popełniają samobójstwa bez względu na ustrój, [...] Na co odpowiedziałem Cytat:Wierzyć można we wszystko. Ja wolę opracowania naukowe [...] PS. Teraz ja napiszę, że Pan bredzi, tylko proszę się do tego nie ustosunkowywać, gdyż nie będzie to w temacie "religia Hitlera". (Oczywiście jest to tylko złośliwa riposta). Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | >PS. Teraz ja napiszę, że Pan bredzi, tylko proszę się do tego nie ustosunkowywać, gdyż nie będzie to w temacie "religia Hitlera". (Oczywiście jest to tylko złośliwa riposta).
Strasznie Pan delikatny. Moje zdziwienie nie odnosiło się konkretnie do Pańskiej wypowiedzi, tylko ogólnie do tego, jak daleko można odbiec od zasadniczego tematu.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | slik (20011 punktów) | >. >>I te wszystkie rozważania, są w temacie "religia Hitlera"... Bardzo przepraszam Wszystkich, za przekierowanie dyskusji na zupełnie inny temat - to miała być mała dygresja.
|
|
| |  | | DEMONICON (4893 punktów) | > Nie czytałem, nie wiem... a poza tym nie jestem historykiem  Fakt. Poniosło mnie z lekka.  Pozdrawiam
|
|
 | 1 na 1 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >To, że różne okultystyczne sekty i stowarzyszenia miały wpływ na ideologię nazizmu nie ulega chyba żadnej wątpliwości. I nie ulega wątpliwości, że kościoły chrześcijańskie, z katolickim na czele, miały również wpływ - poprzez antysemityzm, którego były "szafarzami" - na powstanie zbrodniczego planu ludobójstwa.< Hitler swój antysemityzm najbardziej podgrzewał naukami Lutra. Był jego antysemitycznym idolem. Luter swój antysemityzm czerpał z nauk Augustyna.
|
|
|  | | schlawiner (400 punktów) | >Hitler swój antysemityzm najbardziej podgrzewał naukami Lutra. Był jego antysemitycznym idolem. Nie Martin Luther, lecz Karl Lueger. Mówić tu o naukach byłoby grubą przesadą. >Luter swój antysemityzm czerpał z nauk Augustyna.
Rzekomy antysemityzm Luthra nie był podbudowany teoretycznie. Wielki reformator miał raczej żal do mozaitów, że nie przechodzili masowo na chrześcijaństwo w jego wersji light. Dziękuję moderacji za wycięcie klona.
|
|
| |  | Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Nie Martin Luther, lecz Karl Lueger. Lügner miał wpływ na młodego Hitlera. Będąc jednak u władzy, Hitler wypowiadał się w superlatywach o Lutrze. >Mówić tu o naukach byłoby grubą przesadą.< No, to mamy nowy temat do dyskusji >Co jest nauką w Kościele< ? Dziewictwo, wniebowstąpienie, niepokalane poczęcie z ducha czy może coś innego. Antysemityzm był uzasadniany interpretacją biblii. >Rzekomy antysemityzm Luthra nie był podbudowany teoretycznie. Wielki reformator miał raczej żal do mozaitów, że nie przechodzili masowo na chrześcijaństwo w jego wersji light.< Antysemityzm Lutra nie był rzekomym tylko rzeczywistym. Podbudowa teoretyczna patrz wyżej.
|
|
| | |  | | schlawiner (400 punktów) | > Lügner Nie brałbym tego nazwiska tak dosłownie. W końcu chodzi o odcinek wiedeńskiego Ringu z uniwersytetem. >Będąc jednak u władzy, Hitler wypowiadał się w superlatywach o Lutrze. Jako pragmatyk nie mógł inaczej, żeby utrzymać poparcie hardcorowych protestanckich wyborców. Kaczyński posługuje się podobnymi trickami. >Co jest nauką w Kościele< ? Dziewictwo, wniebowstąpienie, niepokalane poczęcie z ducha czy może coś innego. Wszystko drugorzędne cechy katolicyzmu (jak i p. Bóg zresztą). Mam wrażenie, że Hitler wzorował się organizacyjnie na Kościele katolickim. Tylko wrażenie, bo nie dobrnąłem do drugiego tomu "Mein Kampf". >Antysemityzm Lutra nie był rzekomym tylko rzeczywistym. Każdy antysemityzm jest w istocie rzekomy. Agencje informacyjne trąbiły, że Assad senior był antysemitą. Tzn. wg. nich miał ochronę osobistą, żeby nie przyszło mu do głowy się zastrzelić. W przypadku Luthra chodzi o stosunek do religii, nie do rasy.
|
|
|  | | schlawiner (400 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
1 na 1 | marcin1902 (3438 punktów) | > No i za to: www.youtube.com/watch?v=HbAkbxcnjbI Panu marcin1902 chciałbym szczerze podziękować.  Miło mi, choć tylko znalazłem "w sieci". 
"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."
|
|
1 na 1 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | |
|
 | | DEMONICON (4893 punktów) | > "Każdy ma prawo w tym kraju pisać książki o Hitlerze, nawet jeżeli los nie dał mu potrzebnych do tego zdolności".Oczywiście.  Wyrażam własną opinię na temat tej książki. Wolność słowa zezwala na wolność krytyki. Prawda wcześniej czy później zawsze wyjdzie na powierzchnię. Pozdrawiam
|
|
|  | 2 na 2 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | > >"Każdy ma prawo w tym kraju pisać książki o Hitlerze, nawet jeżeli los nie dał mu potrzebnych do tego zdolności".> Oczywiście.  > Wyrażam własną opinię na temat tej książki.> Wolność słowa zezwala na wolność krytyki.> Prawda wcześniej czy później zawsze wyjdzie na powierzchnię.> Pozdrawiam  Michael Hesemann napisał wiele interesujących książek. Spisał historyczne dzieje Marii z Nazaretu, udowodnił istnienie Pawła z Tarsu i prawdziwość Dziejów Apostolskich oraz wiele podobnych. Taki niemiecki Terlikowski z dostępem do Watykanu i papieża. Mam swoje przypuszczenie na ten temat ale nie wypowiem go głośno. Wśród historyków jego książki mają wartość równą nullkommanull.
|
|
-6 na 8 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | Trzeba uświadomić sobie że Adolf Hitler jak każdy działacz ruchów lewicowych nienawidził religii katolickiej.W latach 1933-1939 skonfiskowano własność wielu klasztorów, zamknięto gazety kościelne, a w 1941 wydano rozkaz zdjęcia krzyży ze szkolnych ścian.
|
|
 | 12 na 12 |
|  | 10 na 12 | Meretseger (61860 punktów) | Pani katechetka jak to pani katechetka - i tak swoje wie. Przyszła nam dwójki stawiać  O, pardon, raczej jedynki. Dwójka to teraz stopień pozytywny.
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| |  | -4 na 6 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Pani katechetka jak to pani katechetka - i tak swoje wie.
Wiem to co mówią fakty historyczne. Józef Stalin,przedstawiciel ideologii ateistycznej bratał się z Hitlerem i bynajmniej nie przekreślam z tego powodu wszystkich ateistów.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Mateusz(Kojut) Kozuch (2120 punktów) | >Wiem to co mówią fakty historyczne. Józef Stalin,przedstawiciel ideologii ateistycznej bratał się z Hitlerem i bynajmniej nie przekreślam z tego powodu wszystkich ateistów.
Co Ty za głupoty wypisujesz! Stalin był przedstawicielem ideologii KOMUNISTYCZNEJ, a przy okazji prawdopodobnie ateistą (piszę prawdopodobnie, gdyż młody Józef uczęszczał do seminarium). No i oczywiście bratał się z katolikiem Hitlerem. I ja nie przekreślam wszystkich chrześcijan, ale wiem, że do zdecydowanej większości i tak jakiekolwiek argumenty nie trafiają.
|
|
| | | |  | -5 na 9 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >bratał się z katolikiem Hitlerem.
Kłamie Pan.Hitler nie był katolikiem. Wg.historyków i badaczy, np.Karola Grunberga:"Nie był Hitler w istocie wierzącym chrześcijaninem" (K. Grunberg, Życie osobiste Adolfa Hitlera, Toruń 1991, s. 59.)
Katolikożercza opinia typowa dla internetu.
"Wiarę w Boga powinno się tracić tak jak pierwsze zęby" powiedział Adolf Hitler (Cyt. za Lech Z. Niekrasz, Czerwone i brunatne, Gdańsk 1991, s. 31). Myślę że większość ateistów uważa to samo.
Kolejny autor uważa że NSDAP dbała w wychowywaniu młodzieży"aby nabrała ona krytycznego stosunku do chrześcijaństwa (Hermann Rauschning, Rozmowy z Hitlerem, Warszawa 1994, s. 23). Zgadza się to z tym, co podaje Z. Zieliński, który pisze, że naziści w Niemczech zwalczali organizacje katolickiej młodzieży męskiej, chcąc właściwie od początku rozbić wszystkie organizacje katolickie w Niemczech ( Por. Z. Zieliński, Katolicyzm w III Rzeszy przed sądem historii, Katowice 1992, s. 22). Nic dziwnego zatem, że "W świetle ustaleń policyjnych ogół księży nie tylko był do reżimu negatywnie nastawiony, ale czynił wszystko by w tym duchu urabiać wiernych. Wierność wobec Kościoła w ustach kleru oznaczała wrogość wobec III Rzeszy" jak podaje naukowiec Zieliński.
Wg.Nicolasa Belowa Hitler wygłaszał publicznie "pogróżki pod adresem Kościołów"(Nicolas v. Below, Byłem adiutantem Hitlera, 1937-45, dz. cyt., s. 140.). Według Allana Bullocka , Hitler "Bez opanowania dawał się ponosić nienawiści do Żydów, księży, socjaldemokratów, Habsburgów" (Alan Bullock, Hitler, studium tyranii, Warszawa 1997, s. 25.).
Proszę więc nie kłamać o katolicyźmie Hitlera. To katolikożerczy przesąd.
|
|
| | | | |  | 12 na 14 | Madman (7811 punktów) | > Proszę więc nie kłamać o katolicyźmie Hitlera. To katolikożerczy przesąd.To ciekawe - jak się idzie z aktem apostazji do proboszcza, to można usłyszeć, że chrztu się nie da wymazać, że jest się katolikiem na całe życie. strefywiary.pl/sakramenty/index.php?zm=1forum.wiar(*)34c33b2c56148d75ee28c9338d7fd4Jak Kościół musi się powołać na statystyki, to do katolików zalicza nawet tych, co ostatnio w kościele byli 20 lat temu - ochrzczonych jest 33 miliony, ale regularnie praktykuje jakieś 40%. pl.wikiped(*)tolicki_na_świecie#PolskaAle że Hitler to mało pozytywna postać, to katolikiem nie jest, choć ochrzczony był i formalnie aktu apostazji nie dokonał. A biskupi zamiast go ekskomunikować, to jeszcze msze dziękczynne za niego odprawiali.
|
|
| | | | |  | 8 na 10 | maruda (5550 punktów) | >>bratał się z katolikiem Hitlerem. >Kłamie Pan.Hitler nie był katolikiem.
Jeżeli Hitler był ochrzczony to był katolikiem i nic tego nie zmieni. Źródła mi podpowiadają że miał rodziców katolickich. Panią katechetkę zachęcam to zapoznania się z KPK kanonem 11 i KKK 1272. To są dzisiejsze przepisy, w czasach drugiej wojny istniały odpowiednie podobne.
|
|
| | | | | |  | -4 na 6 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Jeżeli Hitler był ochrzczony to był katolikiem i nic tego nie zmieni. Źródła mi podpowiadają że miał rodziców >katolickich. Panią katechetkę zachęcam to zapoznania się z KPK kanonem 11 i KKK 1272. To są dzisiejsze przepisy, >w czasach drugiej wojny istniały odpowiednie podobne.
Nie był katolikiem. Wystarczy się douczyć nieco:
Od 1917 roku istniała tzw. ekskomunika latae sententiae, która polega na tym, że ktoś odrzucający doktryny i nauki kościelne, a kimś takim był (w zgodzie z tym co czytaliśmy wyżej) niewątpliwie sam Hitler, podlega ekskomunice automatycznej.
|
|
| | | | | | |  | 7 na 7 | maruda (5550 punktów) | > Nie był katolikiem.> Wystarczy się douczyć nieco:> Od 1917 roku istniała tzw. ekskomunika latae sententiae, która polega na tym, że ktoś odrzucający doktryny i nauki kościelne, a kimś takim był (w zgodzie z tym co czytaliśmy wyżej) niewątpliwie sam Hitler, podlega ekskomunice automatycznej.Cytat:18. [23 w wersji dostępnej na stronie Watykanu] Nie trzeba jednak sądzić, jakoby Ciało Kościoła, dlatego że imieniem Chrystusowym jest naznaczone, nawet w czasie tej doczesnej pielgrzymki, składało się wyłącznie z członków odznaczających się świętością, albo z ludzi, którzy są od Boga do wiecznej chwały przeznaczeni. Nieskończonemu Zbawcy Naszego miłosierdziu to przypisać trzeba, że nie odmawia miejsca tu w swoim mistycznym Ciele tym, którym nie zabronił miejsca kiedyś na uczcie. Albowiem nie każdy grzech, choćby i ciężką był zbrodnią, jest już tej miary, aby z samej natury swojej wyłączył człowieka z Ciała Kościoła, jak to robi schizma, herezja lub apostazja.[...] Encyklika Piusa XII o Mistycznym Ciele Chrystusa wydana w 1944 roku Który z tych przypadków stanowił Hitler i tym razem proszę podeprzeć się wybitnym teologiem, znawcą prawa kościelnego, nie własna opinią.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 3 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | Herezje,pisał m.in że jest wybrańcem Wszechmogącego co usprawiedliwia mordowanie "gorszych ras".
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | maruda (5550 punktów) | > Herezje,pisał m.in że jest wybrańcem Wszechmogącego co usprawiedliwia mordowanie "gorszych ras".Cytat:Herezja może być "obiektywna" (materialna), przez co rozumie się niezawiniony błąd w wierze, albo "formalna" - gdy polega na świadomym wyborze, czyli jest zawiniona. Grzechem jest tylko herezja formalna. Z kolei łączność z Kościołem powszechnym heretyk (herezjarcha) traci dopiero w momencie, gdy odmawia poddania się rozstrzygnięciu Kościoła w danej kwestii. (wiki) Jak już pisałem, udowodnienie tezy o herezji nie jest takie proste jak się wydaje.
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | zupełna (2507 punktów) | >Herezje,pisał m.in że jest wybrańcem Wszechmogącego co usprawiedliwia mordowanie "gorszych ras". > Zatem, skoro "pisał, że jest wybrańcem Wszechmogącego" można przypuszczać, że w tego Wszechmogącego bardzo wierzył. Skoro twierdzi Pani, że nie był katolikiem to jaką wiarę wyznawał wg Pani stanu wiedzy?
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 6 | maruda (5550 punktów) | > Herezje,pisał m.in że jest wybrańcem Wszechmogącego co usprawiedliwia mordowanie "gorszych ras".Cytat:Führer uosabia jedność narodu i Rzeszy. Jest on najwyższym nosicielem władzy państwowej. Niemieckiemu chrześcijaninowi już samo sumienie - także wówczas, gdy nie została złożona przysięga - nakazuje okazywanie posłuszeństwa Führerowi, właśnie ze względu na posiadanie przezeń najwyższej władzy w państwie... Niemieckiemu żołnierzowi jest tym łatwiej ślubować wierność swemu Führerowi i najwyższemu dowódcy, że widzi on w nim wzorzec prawdziwie żołnierskiej postawy i żołnierskiej wierności, że ofiarowuje wierną służbę człowiekowi, dla którego sensem życia jest przysporzenie wielkości i chwały swemu narodowi, i który we dnie i w nocy sam daje przykład wierności, natomiast chrześcijański żołnierz może wypowiedzieć rotę ślubowania z powagą i radością w sercu, bo jego wiara uczy go tego, iż w osobie sprawującego władzę, trzeba rozpoznać i docenić nie tylko ludzkie zdolności i zasługi, ale także majestat i dostojeństwo nadane mu przez Boga. Źródło: Vademecum dla katolickiego żołnierza, opubl. 8 listopada 1938 roku przez Ordynariat Biskupi w Münsterze. Jaka to herezja, skoro sami biskupi błogosławili Hitlerowi, a pozostałym katolikom nakazywali posłuszeństwo nadanej mu przez Jedynego Boga władzy.
|
|
| | | | | | |  | 17 na 19 | wojtek. (1061 punktów) | > Nie był katolikiem.> Wystarczy się douczyć nieco:> Od 1917 roku istniała tzw. ekskomunika latae sententiae, która polega na tym, że ktoś odrzucający doktryny i nauki kościelne, a kimś takim był (w zgodzie z tym co czytaliśmy wyżej) niewątpliwie sam Hitler, podlega ekskomunice automatycznej. Racja, wystarczy się nieco douczyć, tyle, że to Pani musi nadrobić braki w dziedzinie której Pani naucza, ponieważ bzdury Pani plecie, nie wiedząc nawet czym jest ekskomunika. Cytat: Na przestrzeni wieków różnie określano skutki ekskomuniki. Aktualnie obowiązujący kodeks prawa kanonicznego stanowi, że:
"Ekskomunikowanemu zabrania się:
1.jakiegokolwiek udziału posługiwania w sprawowaniu Ofiary eucharystycznej lub w jakichkolwiek innych obrzędach kultu;
2.sprawować sakramenty i sakramentalia oraz przyjmować sakramenty;
3.sprawować kościelne urzędy lub posługi albo jakiekolwiek inne zadania, bądź wykonywać akty rządzenia (kanon 1331 § 1)".
Takie są skutki ekskomuniki. Można więc powiedzieć, że rozumienie ekskomuniki jako wyłączenia ze wspólnoty Kościoła jest chyba zbyt szerokie. Podobnie uważa o. Jacek Salij stwierdzając: "Ekskomunika nie jest wykluczeniem z Kościoła. Takiej kary Kościół nie ośmiela się stosować nigdy" (Jacek Salij OP: Ekskomunika, w: Poszukiwania w wierze, W drodze, Poznań 2000). Cytat pochodzi z tej strony Teraz powołam się na słowa ks.dr hab. Piotra Majera: Cytat: W ostatniej reformie Kodeksu Prawa Kanonicznego Ojciec Święty nawiązał do dawnej zasady "semel catholicus, semper catholicus". To znaczy, że jeśli ktoś raz został katolikiem, ten zostaje katolikiem na zawsze. Cytat: Jednak w świetle tego, co mówiłem wcześniej, nie da się ani przestać być członkiem Kościoła, ani tym bardziej anulować aktu chrztu i wykreślić go z ksiąg. Cały wywiad z księdzem Piotrem Majerem tutaj Jak widać, ekskomunika nie jest wykluczeniem z kościoła, bo wykluczonym z kościoła nie można zostać. Ekskomunika jest jedynie pozbawieniem pełni praw które normalnie przysługują katolikowi. I Pani będąc katechetką (a chyba od katechety można wymagać aby wiedział czym jest ekskomunika) opowiada banialuki, że Hitler dzięki ekskomunice nie był katolikiem, a do tego ma Pani czelność napisać do kogoś aby się douczył? To już naprawdę nie wiadomo czy się śmiać czy płakać...
|
|
| | | | | | | |  | -2 na 4 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >>Nie był katolikiem. >>Wystarczy się douczyć nieco: >>Od 1917 roku istniała tzw. ekskomunika latae sententiae, która polega na tym, że ktoś odrzucający doktryny > I Pani będąc katechetką (a chyba od katechety można wymagać aby wiedział czym jest ekskomunika) opowiada banialuki, że Hitler dzięki ekskomunice nie był katolikiem, a do tego ma Pani czelność napisać do kogoś aby się douczył? To już naprawdę nie wiadomo czy się śmiać czy płakać... > Wylavzenie ze wspolnoty KK czy Pani nie pojmuje prostych rzeczy?
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | >Wylavzenie ze wspolnoty KK czy Pani nie pojmuje prostych rzeczy? Ojej, Wojtek-Pani? I żeby to wyłączenie było takie proste... Życzyłbym sobie.
|
|
| | | | | | | | |  | 11 na 11 | wojtek. (1061 punktów) | Widzę, że szwankuje u Pani nie dość, że pisanie, to jeszcze do tego czytanie ze zrozumieniem. Najwyraźniej nie dociera do Pani, że ekskomunika nie wyklucza nikogo z Kościoła, rozumianego jako wspólnota ludzi ochrzczonych. Człowiek zostaje włączony do Kościoła katolickiego poprzez chrzest, czyli wtedy właśnie staje się katolikiem, którym pozostaje na zawsze. Żadna ekskomunika tego faktu nie zmieni. Ekskomunika może wykluczyć z uczestniczenia w życiu kościoła, pozbawić prawa do korzystania z sakramentów, ale nie pozbawia nikogo kto został ochrzczony w Kościele katolickim, miana katolika. Nawet jeśli Hitler został ekskomunikowany, to w świetle prawa kościelnego, nadal pozostaje katolikiem i Pani płomienne zaprzeczenia tego nie zmienią. Proszę mieć pretensje do własnego Kościoła, że nie pozwalając nikomu na opuszczenie swych szergów, siłą rzeczy trzyma tam także Hitlera (i nie tylko jego zresztą). Podawałem Pani wyżej skutki ekskomuniki, ale zrobie to raz jeszcze, może poskutkuje (chociaż wątpę): Cytat: Osoba ekskomunikowana zostaje wykluczona z pełnej wspólnoty kościelnej, chociaż z racji chrztu pozostaje nadal wcielona w Chrystusa i Kościół. Ogólne skutki ekskomuniki w życiu doczesnym podaje paragraf 1 kanonu 1331 Kodeksu Prawa Kanonicznego:
"Ekskomunikowanemu zabrania się: 1° jakiegokolwiek udziału posługiwania w sprawowaniu Ofiary eucharystycznej lub w jakichkolwiek innych obrzędach kultu; 2° sprawować sakramenty i sakramentalia oraz przyjmować sakramenty; 3° sprawować kościelne urzędy lub posługi albo jakiekolwiek inne zadania, bądź wykonywać akty rządzenia." Całość tutaj Widzi tam Pani gdzieś całkowite wykluczenie/wyłączenie ze wspólnoty Kościoła katolickiego i pozbawienie miana katolika?
|
|
| | | | | | | | |  | 8 na 10 | Meretseger (61860 punktów) | Minusowanie postów wykazujących Pani ignorancję i indolencję - bezcenne.
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | | | |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) |
> Nie był katolikiem.No, to się okazuje, że jednak był  I jak tam, pani katechetko? Nie trzeba przypadkiem pogłębić wiedzy z własnego podwórka? 
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | | | | |  | -2 na 4 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | Adolf Hitler bie byl katolikiem tak jak pisalam. Mowie to na podstawie Biografow Hilera ktorych podalam wyzej. Hitler nienawidzil KK.Sa liczne dowody na to przytoczone przeze mnie. Ekskomunika automatyfzna na skutek zbrodni ktore rozkazywal dokonac. PS.przepraszam za brak polskich liter.pisze teraz z telefonu
|
|
| | | | | | | | |  | 7 na 7 | maruda (5550 punktów) | > Adolf Hitler bie byl katolikiem tak jak pisalam. Mowie to na podstawie Biografow Hilera ktorych podalam wyzej. Hitler nienawidzil KK.Sa liczne dowody na to przytoczone przeze mnie. Ekskomunika automatyfzna na skutek zbrodni ktore rozkazywal dokonac. PS.przepraszam za brak polskich liter.pisze teraz z telefonuWyjaśniałem już, automatyczna ekskomunika nie działa w ten sposób. Przytoczona tu po cichu opinia Jana Lewandowskiego też nie jest rozstrzygająca. Opinia ta narusza doktrynę kościoła "semel catholicus, semper catholicus", rozumiem pani chęć podważenia działania tej doktryny wobec Hitlera. Niestety dla pani, jako katechetka nie ma pani ani mocy, ani wiedzy by ją podważyć. Poproszę o wypowiedź uznanego teologa znającego prawodawstwo kościelne.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 6 | Miły (925 punktów) | > Adolf Hitler bie byl katolikiem tak jak pisalam. Mowie to na podstawie Biografow Hilera ktorych podalam wyzej. Hitler nienawidzil KK.Sa liczne dowody na to przytoczone przeze mnie. Ekskomunika automatyfzna na skutek zbrodni ktore rozkazywal dokonac. PS.przepraszam za brak polskich liter.pisze teraz z telefonu> Jak nie był to co te zdjęcia prezentują? e.pardon.pl/pa530/348a1c270021f8344a06d295www.ateo.p(*)/Papież-nazistów.jpgJeszcze dodam w odpowiedzi tą bardzo ciekawą stronę www.nobeliefs.com/nazis.htmMoże jeszcze stwierdzisz pani katechetko, że te zdjęcia to fotomontaże mający na celu zniszczyć wizerunek świętobliwego kościoła
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> Jak nie był to co te zdjęcia prezentują?To nie katolicyzm obudził w Hitlerze diabła. Hitler był ochrzczony i jako taki był katolikiem. Jednak to inna ideologia sprawiła, że stał się tym kim był. Hitler tak jak Stalin był socjalistą. Jak mówi prof. G.Watson ''W XIX i XX wieku jedynie socjaliści publicznie opowiadali się za ludobójstwem'' Dlaczego zabijanie jest konieczne - ta myśl pojawiła w 1849 w piśmie redagowanym przez Marksa, a wyrażono została przez Engelsa. Stworzenie nowego człowieka i raju na ziemi do dzisiaj jest celem socjalistów. Dzisiaj socjalizm zmienił tylko formę walki, ale cel pozostał taki sam. Religia Hitlera ma na imie socjalizm. youtu.be/lnB2CjJvuYkTu cały film na ten temat. Jak ktoś nie chcę męczyć się półtorej godziny, to polecam od 12.04 min. Ile można po tych biednych katolikach jeżdzić jak po łysej kobyle?  PS. Poglądy niektórych tutaj ,,ludziów,, są jak najbardziej socjalistyczne. Może warto zastanowić się, czy odbieranie rodzicom dzieci w celu wyuczenia ich na prawomyślnych obywateli, sterowanie człowiekiem przepisami jak robotem w celu ogólnego dobrobytu, zmuszanie ludzi do lubienia tego czego nie lubią itp itd to coś nowego, czy jednak coś co już było.
ę nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują. George Washington
|
|
| | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Hodża (11172 punktów) | > >Jak nie był to co te zdjęcia prezentują?> To nie katolicyzm obudził w Hitlerze diabła. Hitler był ochrzczony i jako taki był katolikiem. Jednak to inna ideologia sprawiła, że stał się tym kim był. Hitler tak jak Stalin był socjalistą.Był narodowym socjalistą. To była ideologia wtórna względem socjalizmu, małpująca jego pomysły społeczne ale - dla uczciwości - proszę nie mówić, że Hitler był socjalistą. To tak, jak powiedzieć, że JPII piszący o potrzebie poszanowania pracy i godności robotników był socjalistą. Zbyt wielu socjalistów zginęło w niemieckich więzieniach i obozach koncentracyjnych, by móc uczciwie uważać Hitlera za socjalistę. A gdyby Hitler był rzeczywiście socjalistą, jak piszesz, raczej nie brałby setek tysięcy dolarów od amerykańskiego kapitalisty. pl.wikipedia.org/wiki/Henry_Ford#Pogl.C4.85dyProponuję zachować uczciwość w dyskusji i nie dać się ponieść demagogii.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 6 | perun (8610 punktów) |
> Był narodowym socjalistą. To była ideologia wtórna względem socjalizmu, małpująca jego pomysły społeczne ale - dla uczciwości - proszę nie mówić, że Hitler był socjalistą.Socjalizm tak wypaczenia NIE!!! PS. Ja tam z profesorem Watsonem nie dyskutuje. Narodowy socjalizm w Niemczech, międzynarodowy w ZSRR różnice niewielkie. Poza tym zajrzyj do Szwecji socjalistów. Wydaje mi się, że ich socjalistyczne pomysły eutanazji i kastrowania niepełnosprawnych były nawet wcześniejsze od tych z Niemiec NSDAP. No i pogadaj z Engelsem i Marksem. Dzisiaj socjalizm nadal chce zmienić człowieka i świat ... oczywiście na lepszy model  Amerykańscy kapitaliści nie mieli również oporów w budowaniu potęgi ZSRR. Warto poświęcić te 1,30 na ten film. W końcu socjalizm kapitalistom zapewnia spokój. W socjaliżmie ustawiony kapitalista nie musi martwić się konkurencją, bo konkurencje z powodzeniem zwalcza - za małą łapówkę- socjalistyczny urzędnik, który decyduje jaka i kiedy firma może powstać. Licencje, zezwolenia, pozwolenia, zakazy, nakazy...i konkurencji ni ma.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > W końcu socjalizm kapitalistom zapewnia spokój. W socjaliżmie ustawiony kapitalista nie musi martwić się konkurencją, bo konkurencje z powodzeniem zwalcza - za małą łapówkę- socjalistyczny urzędnik, który decyduje jaka i kiedy firma może powstać.> Licencje, zezwolenia, pozwolenia, zakazy, nakazy...i konkurencji ni ma.W zasadzie racja. Pamiętam jeszcze to i owo 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | | | | | | | |  | -1 na 1 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Może jeszcze stwierdzisz pani katechetko
Jak można być katolikiem i kazać wymordować ponad 2000 kapłanów katolickich?
Kilka zdjęć świadzczy jedynie że Hitler wykorzystywał KK instrumentalnie. Co zresztą znalazło odzwierciedlenie w jego przemówieniach.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 9 | Miły (925 punktów) | >Jak można być katolikiem i kazać wymordować ponad 2000 kapłanów katolickich? >Kilka zdjęć świadzczy jedynie że Hitler wykorzystywał KK instrumentalnie. >Co zresztą znalazło odzwierciedlenie w jego przemówieniach.
Pewnie biedny kościółek został wykorzystany i nie mógł się bronić.
Tylko o tym jak naziści pod koniec 2 wś zostali uraczeni pomocą Watykanu,kiedy byli już praktycznie przegrani pewnie już nie wiesz.
Dzięki pomocy Watykanu uciekło około 30 tyś nazistów do krajów Ameryki Południowej m.in. Argentyny. Pewnie dalej nic do Ciebie nie dotrze, bo skoro dalej wojujesz z faktami historycznymi po zobaczeniu zdjęć, to świadczy tylko o twojej postawie wobec historii i faktów.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -4 na 6 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Dzięki pomocy Watykanu uciekło około 30 tyś nazistów do krajów Ameryki Południowej m.in. Argentyny. Pewnie
O wiele więcej ukryto Żydów i uratowano tym samym od wymordowania.
Więc tutaj KK jednak zachował się bohatersko.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 13 na 13 | liliac (147340 punktów) | > >Dzięki pomocy Watykanu uciekło około 30 tyś nazistów do krajów Ameryki Południowej m.in. Argentyny. Pewnie> O wiele więcej ukryto Żydów i uratowano tym samym od wymordowania.Czyli - mówisz - mamy chwalić dostojników za to, iż nieco więcej jednak ofiar ukryli, niźli potem morderców? Katolickie pojmowanie rzeczywistości jest takie egzotyczne
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | maruda (5550 punktów) | >Czyli - mówisz - mamy chwalić dostojników za to, iż nieco więcej jednak ofiar ukryli, niźli potem morderców? Katolickie pojmowanie rzeczywistości jest takie egzotyczne.
Nie dostojników, instytucję Kościoła Jedynego. Pomyśl o tym w ten sposób, wszystko co zrobią wierzący i dostojnicy dobrego jest zasługą Kościoła i Wiary. Wszystko co złe idzie na ich osobiste konto. Z Piusem XII jest kłopot, jako przyszły święty musiał robić tylko dobre rzeczy, tak więc wszystko co złego o nim piszą to muszą być kalumnie heretyków. To takie proste i nieskomplikowane.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Miły (925 punktów) |
> O wiele więcej ukryto Żydów i uratowano tym samym od wymordowania.> Więc tutaj KK jednak zachował się bohatersko.Masz rację co ja tam zwykły ateista, bezbożnik może wiedzieć na ten temat. Liczbę zamordowanych automatycznie neguje liczba uratowanych. W końcu skoro kościół rzekomo, uratowało tysiące żydów, to co z tego że kilkadziesiąt tysięcy Niemców spokojnie zawinęło się z Europy dzięki pomocy Watykanu. Co z tego że, pierwsze raporty o ucieczkach Niemców organizowanych przez Watykan sporządził wywiad amerykański. Co z tego, że jednym z pierwszych, którzy sporządzili raport był Amerykanin Vincent La Vista , pracownik amerykańskich służb bezpieczeństwa skoro ty i tak pewnie stwierdzisz, że to był zakamuflowany agent komuchów albo masonów, który sporządził raport dla szkalowania kościoła. Pamiętaj inaczej być nie może.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > >>>Dzięki pomocy Watykanu uciekło około 30 tyś nazistów do krajów Ameryki Południowej m.in. Argentyny. Pewnie> O wiele więcej ukryto Żydów i uratowano tym samym od wymordowania.> Więc tutaj KK jednak zachował się bohatersko.Redaktor Horoszewicz broni Kościół i Kurię Rzymską jak tylko może i dlatego chętnie jest przez wydawnictwa kościelne drukowany: www.przegl(*)iwum_content/pdfs/1999/930.pdf----------------------------------------------------- Jednocześnie jest jednym z największych polskich znawców stosunków Watykańsko-Żydowskich. Dlatego też śmiało polecę tu Państwu jego artykuł w lewicowym piśmie, tym bardziej, że znajdziemy tam również recenzję książki Cornwella. www.waweuropie.pl/assets/files/F1-2-09.pdfMiłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >O wiele więcej ukryto Żydów i uratowano tym samym od wymordowania. >Więc tutaj KK jednak zachował się bohatersko.< Dlaczego więc Izrael ma takie opory przeciw wyświęceniu Piusa XII?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Od 1917 roku istniała tzw. ekskomunika latae sententiae, która polega na tym, że ktoś odrzucający doktryny i nauki kościelne, a kimś takim był (w zgodzie z tym co czytaliśmy wyżej) niewątpliwie sam Hitler, podlega ekskomunice automatycznej.< No tak. Ekskomunika nastąpiła automatycznie, sama z siebie, można powiedzieć. Broniąc stanowiska Kościoła też bym tak twierdził. Pozostaje tylko parę niejasności. Mein Kampf nie ląduje na indeksie ksiąg zakazanych. Hitler realizował tylko to co napisał w swym "dziele". Goebbels za przewinienie o wiele mniejsze zostaje powiadomiony przez władze Kościoła o ekskomunice. Ponieważ Hitler tak i tak nie był już osobą wierzącą, nie prosił o sakramenty więc nie było okazji żeby mu ich nie odmówić. Dlatego "automatyczna" ekskomunika pozostanie tylko nieweryfikowalną hipotezą.
|
|
| | | | |  | 6 na 8 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) |
Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda.> Kłamie Pan.Hitler nie był katolikiem.> Wg.historyków i badaczy, np.Karola Grunberga:"Nie był Hitler w istocie wierzącym chrześcijaninem"Tak, w istocie był psychopatą, co się we wszystkich światopoglądach zdarza, ale on był katolickim psychopatą. Proszę o źródło, gdzie i kiedy dokonał apostazji lub kiedy i przez kogo został ekskomunikowany. Jeżeli nie ma Pani takiego źródła, to opowiada Pani tylko propagandowe bzdury, zgodne z zafałszowywaniem historii przez Kościół Katolicki. > "Wiarę w Boga powinno się tracić tak jak pierwsze zęby" powiedział Adolf Hitler (Cyt. za Lech Z. Niekrasz, Czerwone i brunatne, Gdańsk 1991, s. 31).Patrzcie jest nawet coś z czym się z Hitlerem zgadzam. Choć ja bym powiedział trochę inaczej: - Wiarę w Boga powinno tracić się równicześnie z wiarą w krasnoludki i św. Mikołaja. > Kolejny autor uważa że NSDAP dbała w wychowywaniu młodzieży"aby [...]Po co opowiadać czyjeś wypociny jako własne przemyślenia. Tu My tu tego wybitnego fideistycznego intelelektualistę Jana Lewandowskiego dobrze znamy. > Proszę więc nie kłamać o katolicyźmie Hitlera. "Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne"> To katolikożerczy przesąd.Każda wiara ogranicza intelektualnie, a im głębsza tym bardziej. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) |
>ale on był katolickim psychopatą
Ile jeszcze mam źródeł podać by Pan przestał podawać przesądy o Hitlerze?
|
|
| | | | | | |  | 5 na 7 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>>>ale on był katolickim psychopatą >Ile jeszcze mam źródeł podać by Pan przestał podawać przesądy o Hitlerze? Najlepiej choć jedno, w miarę poważne, przeczytać ze zrozumieniem.
Chociaż to tylko "wołanie na puszczy" Pani nawet nie potrafi zrozumieć tego co tu piszemy, a podaliśmy argumenty o katolicyzmie Hitlera - w świetle wszystkich znanych dotychczas źródeł - nie do obalenia.
Tak! Hitler był katolickim psychopatą!
@@@ .
|
|
| | | | | | | |  | -3 na 5 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) |
Proszę przyjąć do wiadomości: Wg.historyków i badaczy, np.Karola Grunberga:"Nie był Hitler w istocie wierzącym chrześcijaninem" (K. Grunberg, Życie osobiste Adolfa Hitlera, Toruń 1991, s. 59.) .
"Kolejny autor uważa że NSDAP dbała w wychowywaniu młodzieży"aby nabrała ona krytycznego stosunku do chrześcijaństwa (Hermann Rauschning, Rozmowy z Hitlerem, Warszawa 1994, s. 23). Zgadza się to z tym, co podaje Z. Zieliński, który pisze, że naziści w Niemczech zwalczali organizacje katolickiej młodzieży męskiej, chcąc właściwie od początku rozbić wszystkie organizacje katolickie w Niemczech ( Por. Z. Zieliński, Katolicyzm w III Rzeszy przed sądem historii, Katowice 1992, s. 22). Nic dziwnego zatem, że "W świetle ustaleń policyjnych ogół księży nie tylko był do reżimu negatywnie nastawiony, ale czynił wszystko by w tym duchu urabiać wiernych. Wierność wobec Kościoła w ustach kleru oznaczała wrogość wobec III Rzeszy" jak podaje naukowiec Zieliński.
Wg.Nicolasa Belowa Hitler wygłaszał publicznie "pogróżki pod adresem Kościołów"(Nicolas v. Below, Byłem adiutantem Hitlera, 1937-45, dz. cyt., s. 140.). Według Allana Bullocka , Hitler "Bez opanowania dawał się ponosić nienawiści do Żydów, księży, socjaldemokratów, Habsburgów" (Alan Bullock, Hitler, studium tyranii, Warszawa 1997, s. 25.).
|
|
| | | | | | | | |  | 11 na 11 | Meretseger (61860 punktów) | >jak podaje naukowiec Zieliński. Ksiądz Zieliński, pani katechetko. Ksiądz.
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | | | | | |  | 17 na 17 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >Proszę przyjąć do wiadomości: >Wg.historyków i badaczy, np.Karola Grunberga:"Nie był Hitler w istocie wierzącym chrześcijaninem" (K. Grunberg, Życie osobiste Adolfa Hitlera, Toruń 1991, s. 59.)
Na ile był Hitler chrześcijaninem trudno stwierdzić, wierzący jednak był na pewno, o czym sam zaświadcza:
Odwieczna natura bezwzględnie karze tych, którzy łamią jej prawa. To daje mi przekonanie, że działam w imieniu Wszechmogącego Stwórcy. (Adolf Hitler - Mein Kampf - Moja walka Wydawnictwo "Werset", Kraków 1992, s. 50.
>"Kolejny autor uważa że NSDAP dbała w wychowywaniu młodzieży"aby nabrała ona krytycznego stosunku do chrześcijaństwa (Hermann Rauschning, Rozmowy z Hitlerem, Warszawa 1994, s. 23). Zgadza się to z tym, co podaje Z. Zieliński, który pisze, że naziści w Niemczech zwalczali organizacje katolickiej młodzieży męskiej, chcąc właściwie od początku rozbić wszystkie organizacje katolickie w Niemczech ( Por. Z. Zieliński, Katolicyzm w III Rzeszy przed sądem historii, Katowice 1992, s. 22). Nic dziwnego zatem, że "W świetle ustaleń policyjnych ogół księży nie tylko był do reżimu negatywnie nastawiony, ale czynił wszystko by w tym duchu urabiać wiernych. Wierność wobec Kościoła w ustach kleru oznaczała wrogość wobec III Rzeszy" jak podaje naukowiec Zieliński. >Wg.Nicolasa Belowa Hitler wygłaszał publicznie "pogróżki pod adresem Kościołów"(Nicolas v. Below, Byłem adiutantem Hitlera, 1937-45, dz. cyt., s. 140.). Według Allana Bullocka , Hitler "Bez opanowania dawał się ponosić nienawiści do Żydów, księży, socjaldemokratów, Habsburgów" (Alan Bullock, Hitler, studium tyranii, Warszawa 1997, s. 25.).
Hitler o społecznej roli religii:
Badanie stosunków społecznych przed wojną pokazuje, jak wszystko znalazło się w stanie rozbicia. Nawet w tej dziedzinie miały miejsce wielkie podziały narodu, co spowodowało całkowitą utratę jedności przekonań. Ci, którzy byli w otwartym konflikcie z kościołem, odgrywali mniejszą rolę niż ci, którzy byli po prostu obojętni. Obydwa wyznania prowadzą misję w Azji i Afryce, w celu przyciągnięcia nowych wyznawców - praktyka ta daje bardzo umiarkowane rezultaty w porównaniu z rozwojem wiary mahometańskiej - gdy tymczasem w Europie tracą miliony prawdziwych wyznawców, których całkowicie zraża się do religijnego życia albo którzy po prostu idą swoją własną drogą. Konsekwencje, z moralnego punktu widzenia, nie są dobre. Jest wiele oznak walki, z dnia na dzień coraz gwałtowniejszej, przeciwko dogmatycznym zasadom różnych kościołów, bez których w praktyce wiara religijna byłaby na tym świecie nieprawdopodobna. Szerokie masy narodów nie składają się z filozofów; wiara jest dla nich przeważnie jedyną podstawą moralnych poglądów na życie. Różne próby znalezienia środków zastępczych nie okazały się właściwe ani pomyślne, nie powiodło się także wprowadzenie ich na miejsce dawnych wyznań religijnych. Jeśli nauka i wiara religijna naprawdę opanują szerokie rzesze społeczeństwa, absolutny autorytet tej wiary będzie całkowitą podstawą jego skuteczności. Tym, czym obyczaj dla życia, jest dla państwa prawo, a dla religii dogmat. To i tylko to może pokonać chwiejne, ciągle kwestionowane intelektualne koncepcje i nadać im kształt, bez którego wiara nie może istnieć. W innym wypadku koncepcja metafizycznego poglądu na życie - innymi słowy filozoficznej opinii - nigdy z tego nie wyrosłaby. Dlatego atak przeciwko dogmatom jest bardzo podobny do walki przeciwko powszechnym, prawnym podstawom państwa i prowadzi do kompletnej anarchii, aż znajdzie swój koniec w beznadziejnym religijnym nihilizmie. Polityk jednak musi ocenić wartość religii, niekoniecznie w odniesieniu do błędów w niej tkwiących, ale pod kątem korzyści płynących z niej jako środka zastępczego. Dopóki będą istnieć jakieś środki zastępcze, tylko głupcy i kryminaliści będą je niszczyć. Fakt, że wielu ludzi w przedwojennych Niemczech czuło niechęć do życia religijnego, należy przypisać błędom popełnionym przez tak zwaną partię "chrześcijańską" i bezwstydnym próbom identyfikacji wiary katolickiej z polityczną partią. To fatalne odchylenie dawało korzyści znacznej części bezwartościowych członków parlamentu i spowodowało szkody w Kościele. Konsekwencje musiał ponosić cały naród, bo w rezultacie doprowadziło to do osłabienia życia religijnego i tradycyjnych zasad moralnych w okresie, gdy wszystko zaczynało upadać.
(ibid. ss. 114-116)
Za przepisywanie z jawnie manipulanckich internetowych, pożal się Boże, "opracowań" a zwłaszcza za zatajanie swoich źródeł - minus.
Internet kłamie.
|
|
| | | | | | | | | |  | -3 na 3 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Odwieczna natura bezwzględnie karze tych, którzy łamią jej prawa. >To daje mi przekonanie, że działam w imieniu Wszechmogącego Stwórcy
Czyli popełnił herezję,warunek automatycznego wykluczenia z KK.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 7 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Czyli popełnił herezję,warunek automatycznego wykluczenia z KK. Kurtka na wacie! Co najmniej połowa katolickich profesorów, a na pewno Życiński i Heller, to heretycy pełną gębą. I co? I nic!
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 13 na 15 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Odwieczna natura bezwzględnie karze tych, którzy łamią jej prawa.> >To daje mi przekonanie, że działam w imieniu Wszechmogącego Stwórcy> Czyli popełnił herezję,warunek automatycznego wykluczenia z KK.Na litość - czy Ty z masochizmu jakiegoś wrodzonego tak się musisz pogrążać?  Toć zwykła Wiki mogłaby Cię od Kompromitacji uchronić: Cytat:Herezja może być "obiektywna" (materialna), przez co rozumie się niezawiniony błąd w wierze, albo "formalna" - gdy polega na świadomym wyborze, czyli jest zawiniona. Grzechem jest tylko herezja formalna. Z kolei łączność z Kościołem powszechnym heretyk (herezjarcha) traci dopiero w momencie, gdy odmawia poddania się rozstrzygnięciu Kościoła w danej kwestii. (wytłuszczenia moje - big_zyd) Historia milczy o tym, by Kościół Katolicki kiedykolwiek wzywał Hitlera do porzucenia teologicznych błędów i poddania się rozstrzygnięciom Kościoła w kwestiach wiary. Nie dał zatem Kościół Hitlerowi okazji do tego, by ów takowego poddania się mógł odmówić, tym samym więc Fuehrer Łączności z Kościołem Powszechnym ani na mgnienie oka nie stracił. Doprawdy - trudno się dziwić, że ta Dzisiejsza Młodzież Niedobra ze Śmiechem i Wzgardą od Kościoła Świętego się odwraca, skoro ewangelizują ją katechetki o Takim poziomie kompetencji... 
Internet kłamie.
|
|
| | | | | | | |  | -4 na 6 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) |
>Najlepiej choć jedno, w miarę poważne, przeczytać ze zrozumieniem.
Hitler uważał katolicyzm wręcz za "nieszczęście" dla Niemiec. W jednej z wypowiedzi ujął to w taki oto sposób:"Naszym nieszczęściem jest posiadanie niewłaściwej religii" Cyt. za K. Grunberg, Życie osobiste Adolfa Hitlera, dz. cyt., s. 65
Według własnych wspomnień Hitlera na temat Kościoła, spisanych na piśmie przez jednego z ludzi z jego otoczenia, przestał on uznawać naukę Kościoła już w 1903 roku, szydząc już w wieku nastoletnim z kolegami szkolnymi z nauczycieli religii i instytucji spowiedzi. (Werner Maser, Adolf Hitler, legenda, mit, rzeczywistość, dz. cyt., s. 201)
Na koniec argument ostateczny:
W Kościele rzymskokatolickim już od 1917 roku istniała tzw. ekskomunika latae sententiae, która polega na tym, że ktoś odrzucający doktryny i nauki kościelne, a kimś takim był (w zgodzie z tym co czytaliśmy wyżej) niewątpliwie sam Hitler, podlega ekskomunice automatycznej. W świetle tego Hitler został więc już za swego życia automatycznie ekskomunikowany z Kościoła.
|
|
| | | | | | | | |  | 10 na 10 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>>>Najlepiej choć jedno, w miarę poważne, przeczytać ze zrozumieniem. >Hitler uważał katolicyzm wręcz za "nieszczęście" dla Niemiec. Myślimy znowu z Hitlerem podobnie. Ja też uważam katolicyzm za nieszczęście dla Polski i to bez żadnego cudzysłowu. Dosłownie jest to najgorszy "dopust boży", jaki w dziejach nam się przytrafił. Drugi to wrodzona głupota Polaków.
>Według własnych wspomnień Hitlera na temat Kościoła, spisanych na piśmie przez jednego z ludzi z jego otoczenia, przestał on uznawać naukę Kościoła już w 1903 roku, szydząc już w wieku nastoletnim z kolegami szkolnymi z nauczycieli religii i instytucji spowiedzi. Cholera, a mój szkolny kolega, który napierw nasikał, a później rozdeptał opłatek, dzisiaj jest biskupem. Ot diabeł wcielony - ubierze się w ornat i mszę dzwoni. Pier...lenie o Szopenie.
>Na koniec argument ostateczny: >W Kościele rzymskokatolickim już od 1917 roku istniała tzw. ekskomunika latae sententiae, która polega na tym, że ktoś odrzucający doktryny i nauki kościelne, a kimś takim był (w zgodzie z tym co czytaliśmy wyżej) niewątpliwie sam Hitler, podlega ekskomunice automatycznej. W świetle tego Hitler został więc już za swego życia automatycznie ekskomunikowany z Kościoła.
Pani pogada sobie, albo choć poczyta wypowiedzi tych, którzy dokonali teraz apostazji. Poza tym Kościół jako najbardziej obłudna i oblizła instytucja świata ma różne kruczki, którymi manipuluje w zależności od okazji. Paetz jest nadal biskupem, a Węcławski nie mogąc się pogodzić, z tym, że biskup ordynariusz jawnie kleryków pier...doli musiał odejść. Jak odszedł, to ekskomunika latae sententiae i niech głupek nie fika.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | |  | 10 na 10 | liliac (147340 punktów) | > Paetz jest nadal biskupem, a Węcławski nie mogąc się pogodzić, z tym, że biskup ordynariusz jawnie kleryków pier...doli musiał odejść. Jak odszedł, to ekskomunika latae sententiae i niech głupek nie fika.Oj tam Węcławski  Ostatnio sobie panowie katolicy z niejakim zmartwieniem przypomnieli, że pan Kotliński nadal jest katolickim księdzem z pełnymi uprawnieniami Cytat:Gdyby Kotliński zechciał odprawiać mszę świętą, sprawować eucharystię czy udzielać sakramentów, których mogą udzielać prezbiterzy (np. eucharystii), wszystkie te czynności w rozumieniu prawa kanonicznego będą ważne. Cytat:Kotliński po samowolnym zrzuceniu sutanny dopuścił się wielu czynów, za które powinien być ukarany najsurowiej, łącznie z ekskomuniką. Wstąpił w związek małżeński, potem się rozwiódł, wydaje gazetę atakującą Kościół, stał na czele antykościelnego stowarzyszenia, wreszcie został posłem, czego też zabraniają kościelne kanony. Kościół jednak nigdy nie zdecydował się na wszczęcie procedur karnych.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > >>>Paetz jest nadal biskupem, a Węcławski nie mogąc się pogodzić, z tym, że biskup ordynariusz jawnie kleryków pier...doli musiał odejść. Jak odszedł, to ekskomunika latae sententiae i niech głupek nie fika.> Oj tam Węcławski Ostatnio sobie panowie katolicy z niejakim zmartwieniem przypomnieli, że pan Kotliński nadal jest katolickim księdzem z pełnymi uprawnieniami  Nie wiedziałem! Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | maruda (5550 punktów) | > Poza tym Kościół jako najbardziej obłudna i oblizła instytucja świata ma różne kruczki, którymi manipuluje w zależności od okazji.Cytat:126. Celem ekskomuniki, jak każdej innej cenzury, jest w pierwszym rzędzie poprawienie i upamiętanie grzesznika, złamanie uporu jego, a tym samym zbawienie jego duszy [...] Obok tego głównego celu, ekskomunika ma jeszcze inne na względzie: chodzi tu najpierw o zachowanie powagi i godności Kościoła, które by wiele ucierpiały, gdyby grzesznikom zuchwale przekraczającym przykazania kościelne wolno było bezkarnie nadal pozostać członkami jego, a potem o dobro i pożytek reszty członków Kościoła, których strzec od zarazy Kościół ma prawo i obowiązek, bo "trocha kwasu wszystko ciasto zakwasza".[...] ks. Jan Nepomucen Opieliński rok 1894W świetle tej wypowiedzi ciężko jest obronić brak reakcji kościoła na wybryki Hitlera. Ta niby automatyczna ekskomunika oznacza tylko przyznanie się do Hitlera jako katolika.
|
|
| | | | | | | | |  | 10 na 10 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Najlepiej choć jedno, w miarę poważne, przeczytać ze zrozumieniem.> Hitler uważał katolicyzm wręcz za "nieszczęście" dla Niemiec. W jednej z wypowiedzi ujął to w taki oto sposób:"Naszym nieszczęściem jest posiadanie niewłaściwej religii" Cyt. za K. Grunberg, Życie osobiste Adolfa Hitlera, dz. cyt., s. 65> Według własnych wspomnień Hitlera na temat Kościoła, spisanych na piśmie przez jednego z ludzi z jego otoczenia, przestał on uznawać naukę Kościoła już w 1903 roku, szydząc już w wieku nastoletnim z kolegami szkolnymi z nauczycieli religii i instytucji spowiedzi.> (Werner Maser, Adolf Hitler, legenda, mit, rzeczywistość, dz. cyt., s. 201)Bzdury, o czym świadczą słowa samego Hitlera w Mein Kampf przytaczane przeze mnie nieco wyżej. Kolejny minus też z tych samych, co wyżej, powodów. > Na koniec argument ostateczny:> W Kościele rzymskokatolickim już od 1917 roku istniała tzw. ekskomunika latae sententiae, która polega na tym, że ktoś odrzucający doktryny i nauki kościelne, a kimś takim był (w zgodzie z tym co czytaliśmy wyżej) niewątpliwie sam Hitler, podlega ekskomunice automatycznej. W świetle tego Hitler został więc już za swego życia automatycznie ekskomunikowany z Kościoła. Pomijam już skrajnie absurdalny charakter "argumentu" jako takiego ( że jak ktoś zrobi coś złego, to znaczy, że nie należy do Kościoła, więc Kościół Dobry jest  ) - poducz się, dziecino, za co - wg Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku - podlega się ekskomunice latae sententiae: www.ultramontes.pl/ekskomuniki.htmO różne rzeczy można Hitlera oskarżyć, ale - dalipan - o robienie fałszywego doniesienia do władzy kościelnej na spowiednika o solicytację czy zarobkowanie odpustami albo dopuszczanie się symonii w urzędach, beneficjach lub godnościach kościelnych czy w ogóle cokolwiek z wymienionych byłoby raczej ciężko...  EDIT: Z ostatniej chwili nt. semel catholicus, semper catholicus: www.fronda(*)_z_kosciola_katolickiego_18254 
Internet kłamie.
|
|
| | | | | | | | | |  | -2 na 2 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Bzdury, o czym świadczą słowa samego Hitlera
Fakty przytoczone przez badaczy,historyków kontra jeden cytat z którego wynika że Hitler miał spaczoną wizję Boga. Na pewno nie katolickiego.
Co więcej Pana cytat potwierdza informacja od Wernera Masera: W Eucharystii Hitler widział "najbardziej zwariowane, co kiedykolwiek mógł stworzyć mózg ludzki w swoim obłędzie" a katolicką naukę o Eucharystii określał jako "szyderstwo z wszystkiego co boskie".(Oba cytaty za: Werner Maser, Adolf Hitler, legenda, mit, rzeczywistość, dz. cyt., s. 207.)
Ponadto: "Wolę [...] dać się na jakiś czas ekskomunikować, niż być winnym kościołowi wdzięczność (Tamże,str.s.206).
Jeśli jest inaczej,jest Pan katolikiem skoro został Pan ochrzczony.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 11 na 11 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Bzdury, o czym świadczą słowa samego Hitlera> Fakty przytoczone przez badaczy,historyków kontra jeden cytatZa to prościutko od krowy, że tak powiem. > z którego wynika że Hitler miał spaczoną wizję Boga.Niestety, nie są znane kryteria pozwalające odróżniać wizję Boga spaczoną od niespaczonej  . > Na pewno nie katolickiego.> Co więcej Pana cytat potwierdza informacja od Wernera Masera: W Eucharystii> Hitler widział "najbardziej zwariowane, co kiedykolwiek mógł stworzyć mózg ludzki w swoim obłędzie" a katolicką naukę o Eucharystii określał jako "szyderstwo z wszystkiego co boskie".(Oba cytaty za: Werner Maser, Adolf Hitler, legenda, mit, rzeczywistość, dz. cyt., s. 207.)Wynika z tego, że Hitler niewątpliwie miał jakąś wizję wszystkiego, co boskie, którą zapewne za niespaczoną uważał. Jeśli Eucharystia była dlań elementem wizji spaczonej, to miał w tej sprawie tak samo "dobre" argumenty, jak argumenty jakiegoś, powiedzmy, Bardzo Prawowiernego katolika, na rzecz opcji odwrotnej. > Ponadto:> "Wolę [...] dać się na jakiś czas ekskomunikować, niż być winnym kościołowi wdzięczność (Tamże,str.s.206).Najbardziej mi się podoba to na jakiś czas...  > Jeśli jest inaczej,jest Pan katolikiem skoro został Pan ochrzczony.Kim jestem - wiem; za kogo mnie Kościół Katolicki wg swych specyficznych kryteriów uważa - jest mi doskonale obojętne (mam ten luksus, bo żyję w ciągle jeszcze formalnie świeckim państwie). Skoto jednak już Kościół jakieś swoje kryteria przyjął, to go one obowiązują i tyle. Z kościelnego punktu widzenia Hitler - skoro nie dokonał apostazji ani nie został formalnie ekskomunikowany (mniejsza już o metafizyczną "niezmazywalność" Chrztu Świętego) - katolikiem byłi już.
Internet kłamie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Fakty przytoczone przez badaczy,historyków kontra jeden cytat z którego wynika że Hitler miał spaczoną wizję Boga.> Na pewno nie katolickiego.Jan Paweł II spotykał się z katolickimi i świeckimi intelektualistami w Castel Gandolfo, aby podyskutować o nauce i Bogu. (Zapisy z większości tamtych dyskusji są dostępne także po polsku). Jestem święcie o tym przekonanym, a jak rozpocznie Pani nowy wątek jestem w stanie to udowodnić, że Pani Bóg i Bóg wyłaniający się z tych dyskusji, to zupełnie różne koncepcje Boga. Jako człowiek, który trochę liznął religioznawstwa i teologii mogę też powiedzieć, iż każdy ma takiego Boga na jakiego go stać, a więc u każdej osoby - nawet wśród tego samego wyznania - jest inne rozumienie tego pojęcia. Która wizja jest spaczoną, to tylko religia potrafi wyznaczyć. Ta wizja Boga jest bardziej prawidłową, za którą stoi większa siła i głębsza wiara. (Chrześcijaństwo przecież też wyrosło z maleńkiej sekty żydowskiej i borykało się z wiarygodnością swojej doktryny). > Jeśli jest inaczej,jest Pan katolikiem skoro został Pan ochrzczony.Fajnie to Pani wychodzi, to obrzuca nas Pani epitetami "katolik", to Pani nam ten powód do chwały zabiera. Szanowna Pani - jestem, jak większość tu z nas, nominalnym katolikiem - gdyż zostałem ochrzczonym. Jednocześnie całkowicie odrzucam możliwość istnienia jakiejkolwiek nadprzyrodzoności i widząc zło w religijnych instytucjach jestem też zdecydowanym antyklerykałem. A Pani może nazywać mnie jak się Pani żywnie podoba. Może Pani też tupać i wstawiać mi minusy. Wolno Pani! Choć my najbardziej tu sobie cenimy racjonalne argumenty, a Pani ich zupełnie brak. Miłego dnia. @@@ . Czytelnik 'katechetka' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Religia Hitlera.'  .
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >w świetle wszystkich znanych dotychczas źródeł - nie do obalenia.
Których źródeł?
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | |
|
| | | | | | |  | 4 na 6 | liliac (147340 punktów) | > Ile jeszcze mam źródeł podać by Pan przestał podawać przesądy o Hitlerze?Pozwolę sobie, katechetko, przypomnieć, że to, co cytujesz, to nie są źródła w sensie materiałów źródłowych. To są opracowania, a te bywają pochodną światopoglądu "opracowującego"
|
|
| | | | | | | |  | -2 na 2 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | Na pewno bardziej wiarygodne niż prace byłego katolika zmierzające do oczerniania KK. Mowa tu o autorze:"Papież Hitlera". Kuriozalnej książce w której zarzuca się papieżowi Piusowi XII antysemityzm.
Pewnie za to nagrodzono go tablicą pamiątkową w Muzeum Wyzwolenia we Włoszech. Nagrodę przyznali włoscy Żydzi.
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 8 | liliac (147340 punktów) | Powtarzasz się, kochanie  Po przekroczeniu pewnego progu ilościowego zacznie to być uznawane za spam. I niekoniecznie - jak widzę - na "Papieża Hitlera" powołują się tu twoi rozmówcy, tyle że ty niestety nie radzisz sobie z faktami (także ze swojego poletka) na tyle, by prowadzić z nimi merytoryczną konwersację na odpowiednim poziomie.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | rdest (2492 punktów) |
>Tak, w istocie był psychopatą, co się we wszystkich światopoglądach zdarza, ale on był katolickim psychopatą. >Proszę o źródło, gdzie i kiedy dokonał apostazji lub kiedy i przez kogo został ekskomunikowany. Jeżeli nie ma Pani takiego źródła, to opowiada Pani tylko propagandowe bzdury, zgodne z zafałszowywaniem historii przez Kościół Katolicki. Gdyby zerknąć w papiery osób podających się za ateistów okazałoby się, że w olbrzymiej większości de facto są katolikami. Liczba apostatów, z różnych względów zresztą, jest znikoma. Ważne, co kto ma "w głowie" a nie w papierach.
Konformizm gwarantem spójności grupy
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Ważne, co kto ma "w głowie" a nie w papierach. I mnie katolikowi Pan to mówi? Niech Pan to katolickim klechom uświadomi, niech przestaną opowiadać dyrdymały, że 95% Polaków, to katolicy. Jak w niektórych diecezjach to 50% byłoby się trudno doliczyć.
@@@ .
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | rdest (2492 punktów) |
> Niech Pan to katolickim klechom uświadomi, niech przestaną opowiadać dyrdymały, że 95% Polaków, to katolicy.Za jakieś pół roku zostaną uświadomieni.Cytat:Upowszechnianie wyników spisu Wyniki ostateczne spisu zostaną upowszechnione w zakresie podstawowym w marcu 2012 r., natomiast począwszy od opublikowania ogólnopolskiego raportu na przełomie czerwca i lipca 2012r. - będą sukcesywnie upowszechniane wyniki dotyczące poszczególnych tematów na poziomie ogólnokrajowym i regionalnym. Wyniki te będą opracowywane w ramach poszczególnych tematów badawczych, jakie zostały włączone do zakresu tematycznego spisu 2011. W zakresie tematyki ludnościowej NSP 2011 uwzględniał następujące obszary badawcze: (...) 8. Wyznanie (przynależność do kościoła lub związku wyznaniowego) (pytania dobrowolne); W mojej rodzinie Kościół "poległ" 0:4. 
Konformizm gwarantem spójności grupy
|
|
| | | | |  | 8 na 8 | Chlodwig (10939 punktów) | > naziści w Niemczech zwalczali organizacje katolickiej młodzieży męskiej, >chcąc właściwie od początku rozbić wszystkie organizacje katolickie w Niemczech> Nic dziwnego zatem, że "W świetle ustaleń policyjnych ogół księży nie tylko był do >reżimu negatywnie nastawiony, ale czynił wszystko by w tym duchu urabiać wiernych. >Wierność wobec Kościoła w ustach kleru oznaczała wrogość wobec III Rzeszy" jak podaje naukowiec Zieliński. Cytat:"Führer uosabia jedność narodu i Rzeszy. Jest on najwyższym nosicielem władzy państwowej. Niemieckiemu chrześcijaninowi już samo sumienie - także wówczas, gdy nie została złożona przysięga - nakazuje okazywanie posłuszeństwa Führerowi, właśnie ze względu na posiadanie przezeń najwyższej władzy w państwie. (...)
Niemieckiemu żołnierzowi jest tym łatwiej ślubować wierność swemu Führerowi i najwyższemu dowódcy, że widzi on w nim wzorzec prawdziwie żołnierskiej postawy i żołnierskiej wierności, że ofiarowuje wierną służbę człowiekowi, dla którego sensem życia jest przysporzenie wielkości i chwały swemu narodowi, i który we dnie i w nocy sam daje przykład wierności, natomiast żołnierz-chrześcijanin może wypowiedzieć rotę ślubowania z powagą i radością w sercu, bo jego wiara uczy go tego, iż w osobie sprawującego władze, trzeba rozpoznać i docenić nie tylko ludzkie zdolności i osiągnięcie, ale także majestat i dostojeństwo, nadane mu przez Boga" Za Vademecum dla katolickiego żołnierza, 8 listopada 1938r., Ordynariat Biskupi w Münsterze. Ps O tego Zielińskiego chodzi?
|
|
| | | | |  | 6 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | Minus, pani katechetko, za zerżnięcie stąd i niepodanie źródła cytatów.
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | |  | | kinemator (151 punktów) | >>bratał się z katolikiem Hitlerem. >Kłamie Pan.Hitler nie był katolikiem. >"Wiarę w Boga powinno się tracić tak jak pierwsze zęby" powiedział Adolf Hitler (Cyt. za Lech Z. Niekrasz, Czerwone i brunatne, Gdańsk 1991, s. 31). Czy autor tej książki podaje źródło tego cytatu? Bo próbowałem googlać i nie znalazłem podobne cytatu w angielskich źródłach.
|
|
| | | | |  | 7 na 7 | maceox (6766 punktów) | > >bratał się z katolikiem Hitlerem.> Kłamie Pan.Hitler nie był katolikiem.> Wg.historyków i badaczy, np.Karola Grunberga:"Nie był Hitler w istocie wierzącym chrześcijaninem" (K. Grunberg, Życie osobiste Adolfa Hitlera, Toruń 1991, s. 59.)> Katolikożercza opinia typowa dla internetu.A dlaczego próbuje Pani temu tak usilnie zaprzeczać? Do tej pory sądziłem, że fakt, iż Hitler był katolikiem miało dla jego ideologii i czynów mniej więcej takie samo znaczenie, jak to, że był brunetem (choć gdyby katolikiem nie był, pewnie nie poparłby go w takim zakresie katolicki kościół). Jeżeli jednak mówimy juz o jakichś jego inspiracjach, to należałoby przecież w pierwszej kolejności wskazać raczej Darwina "przetrwanie najlepiej dopasowanych osobników" i Nietzschego "nadczłowiek". Oczywiście trzeba być psychopatą, by posługiwać się osiągnięciami nauki i pracami filozofów w celu moralnego uzasadnienia zbrodni. Znając te najważniejsze inspiracje Hitlera wystarczyłoby, aby katecheci milczeli, a nie próbowali go jeszcze dodatkowo wybielać od chrześcijaństwa. Sądzę, że ono akurat w stosunkowo niewielkim stopniu wpływało na jego motywację. Jednak zaciekłość z jaką Pani i katoliccy historycy próbujecie wykazywać jego oderwanie od katolicyzmu zdaje się potwierdzać, że coś musi być na rzeczy! Wszak bronią się tylko winni. Tu istotne jest to, że o ile nauka i filozofia pozostawiają człowiekowi wolność co do wyboru swych inspiracji (i właśnie dlatego w sposób oczywisty nie można tych dyscyplin czynić odpowiedzialnymi za postępowanie ludzi), o tyle już ideologie, takie jak nazim, czy chrześcijaństwo nakazują wierzyć w swoją, jedynie słuszną prawdę i stosownie do niej postępować, a tym samym przejmują odpowiedzialność za czyny swych wiernych. W tym kontekście ekskomunika "latae sententiae", o której pisze Pani w innym poście [tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,474361#w475634] jawi się jako szczyt cwaniactwa. "Myśmy przy chrzcie egzorcyzmami wypędzili z Ciebie szatana i sprzedaliśmy Ci nasze mity. Wierz w nie, a w zamian rozgrzeszamy Cię z drobnych grzeszków i dostaniesz wieczne życie w Królestwie Bożym. Jednak nie przeginaj zbytnio pały, bo dbamy również o naszą reputację i jak przesadzisz na skalę światową, to Cię z tego wszystkiego wypisujemy, a wtedy naszego Boga w Tobie w ogóle nie było i w ogóle się wtedy od nas odchrzań". Sądzę, że Jezus, jeżeli istniał, w grobie się przewraca słysząc o takim kodeksie, powstałym wszak na gruncie jego nauk. Czy chrześcijanin nie powinien raczej próbować postępowanie Hitlera zrozumieć w pelym wymiarze okoliczności historycznych? Czy nie powinien potraktować go, jako zwykłego, grzesznego człowieka, który - na wielka skalę i doprowdzając do wielkich zbrodni ludobójstwa - ale, który - niestety zupelnie po ludzku - zbłądził? Czy ta wielka skala nie wynika również z zachowania milionów innych ludzi, którzy go poparli, choć byli chrześcijaninami? Czy zwłaszcza chrześcijanin nie powinien - nawet wobec Htlera - dostrzec najpierw belkę w swoim oku? Co dzisiaj sami robimy, by sprzeciwiać się obłudzie, konformizmowi i poddawaniu się głupocie? Co robimy, by uczynić nasz świat choć trochę lepszym, a nie tylko dbać o własne zapyziałe poletko egoizmów? I czy w konsekwencji analizując historię Hitlera - nie dostrzegamy w niej choćby w pewnym zakresie podobieństwa do nas samych - do naszego zamknięcia na inność, do naszej skłonności do zacietrzewienia w wyznawaniu własnego światopoglądu, do zapominania o drugim człowieku? Czy zwłaszcza chrześcijanin nie powinien ostatecznie Hitlerowi wręcz ... wybaczyć - zupełnie jak człowiekowi, którym przecież tylko był, a przy okazji odpuścić również sobie - odpuścić swoje winy, by już nas nie męczyły, ale dbać o to, by w przyszłości być choć odrobinę lepszym? Odrobinę lepiej rozumiejącym drugiego człowieka i świat? Są to oczywiście pytania do wszystkich ludzi - ale ja tu zadaję Pani jedno konkretne pytanie: - dlaczego jest dla Pani istotne wykazanie, że Hitler nie był katolikiem? Dlaczego jest to istotne?
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Kłamie Pan.Hitler nie był katolikiem. >Wg.historyków i badaczy, np.Karola Grunberga:"Nie był Hitler w istocie wierzącym chrześcijaninem" (K. Grunberg, Życie osobiste Adolfa Hitlera, Toruń 1991, s. 59.) Hitler będąc ochrzczonym w Kościele katolickim był zgodnie z jego doktryną katolikiem. Prawdą jest że w młodym wieku został apostatą. Ale dyskusja idzie chyba o to, czy Kościół Katolicki popierał Hitlera. I tu musimy potwierdzić.
|
|
| | | |  | 2 na 2 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Co Ty za głupoty wypisujesz! Stalin był przedstawicielem ideologii KOMUNISTYCZNEJ
Ideologia komunistyczna była ateistyczna.
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | farmer (22440 punktów) | >>Co Ty za głupoty wypisujesz! Stalin był przedstawicielem ideologii KOMUNISTYCZNEJ >Ideologia komunistyczna była ateistyczna.
A ja mam ze trzy sakramenty i co z tego ponoć "nie zmywalne". Ludzie zabijają bo są palantami. Mam teraz cierpieć bo jakiś bałwan kazał mordować innych ludzi? Dla mnie nie ma znaczenia czy pijany był katolikiem i zabił kogoś jadąc autem czy był ateistą i zrobił dokładnie to samo. To że miliony ludzi lubi utożsamiać się z jakimiś poglądami to nie jest powód by podpinać pod to mnie.
Co trzeba zrobić by nazwano mnie człowiekiem? Może róża, ma sobie przykleić kartkę "nie jestem kaktusem choć też mam kolce".
|
|
| | | | |  | 9 na 11 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>>>Co Ty za głupoty wypisujesz! Stalin był przedstawicielem ideologii KOMUNISTYCZNEJ >Ideologia komunistyczna była ateistyczna. Bzdura Paniusiu, Bzdura! Ideologia komunistyczna - bardzo podobna do chrześcijaństwa - była w stosunku do niego konkurencyjną religią. Komuniści zastosowali udoskonalone metody terroru ideologicznego wypracowane przez chrześcijaństwo, a głównie Kościół Katolicki. Dla Pani, to może wielka różnica, kto jest heretykiem, kto ortodoksem, a kto w inne bzdury wierzy? Mnie jest wszystko jedno, czy ktoś morduje w imię Boga-Miłości Jezusa-Chrystusa, czy w imię Boga niezwyciężonego Józefa Stalina.
Tu nie lekcje katechezy dla podstawówek i sama powierzchowna i poplątana znajomość półprawd, tu nie wystarcza, tu trzeba jeszcze cokolwiek rozumieć.
@@@ .
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Bzdura Paniusiu, Bzdura
To Pan opowiada bzdury. Józef Stalin był ateistą,nie wierzył w bogów czy Boga. NIszczył cerkwie,dzieci w gimnazjum o tym wiedzą,a Pan nie?
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>>>Bzdura Paniusiu, Bzdura >To Pan opowiada bzdury. Józef Stalin był ateistą,nie wierzył w bogów czy Boga. Powolutku Pani wyłożyłem, tak aby nawet katechetka mogła zrozumieć. Stalin miał swojego boga i swój Kościół w który święcie wierzył. Wszyskich innych bogów odrzucał i barbarzyńsko niszczył ich światynie. Niczym się w tym nie różnił od wyznawców innych religii, a najbardziej katolików, którzy mają swojego boga, odrzucają wszystkich innych (nawet z innych wyznań chrześcijańskich) i barbarzyńsko niszczyli i niszczą innych bogów światynie. Jakoś mi się tak wydaje - choć tego nie liczyłem - że w latach 30 procentowo do liczby wyznawców to Kościół Rzymskokatolicki zniszczył wiecej cerkwi jak Stalin. Tyle, że wedle stawu grobla. Polscy katolicy tyle co Stalin nie mogli zniszczyć, gdyż tyle ich w Polsce nie było.
>NIszczył cerkwie,dzieci w gimnazjum o tym wiedzą,a Pan nie? Bardzo bym współczuł nauczanym przez Panią dzieciom, ale nie chce mi się wierzyć, aby tak bardzo obniżył się poziom katechetów.
Przestań Paniusiu bzdury opowiadać. Tu ludzie i czytają i myślą.
@@@ .
|
|
| | | | | | | |  | katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Stalin miał swojego boga i swój Kościół w który święcie wierzył
Jakiego boga? gdzie ten Kościół?
Tak samo mogę powiedzieć o Panu że posiada Pan swojego boga. >niszczyli i niszczą innych bogów światynie
Katolicy niszczą współcześnie cudze świątynie..........Ręce opadają. Dlaczego nic o tym nie wiem,proszę o podanie nazwy świątyni zrównanej z ziemią przez katolickie buldożery.
>Tu ludzie i czytają i myślą.
W przeciwieństwie do Pana z naciskiem na "myślą".
|
|
| | | | | | | | |  | 9 na 9 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > >Stalin miał swojego boga i swój Kościół w który święcie wierzył> Jakiego boga? gdzie ten Kościół?Bogiem była ideologia komunistyczna z ziemskim namiestnikiem (na podobieństwo papieża) generalissimusem Józefem Stalinem, a Kościół to Mateńka Partia. Fanatyczna, głęboka wiara w ich słuszność pozwalała na dokonywanie w ich imieniu najpotworniejszych zbrodni i ofiar z własnego życia. Nic w tym nowego wzory z Kościoła Rzymskokatolickiego. A to specjalnie dla Pani święty obrazek.  W domu przechowuję jeszcze piękny znaczek z "Dzieciątkiem Lenin". > Tak samo mogę powiedzieć o Panu że posiada Pan swojego boga.Może Pani sobie powiedzieć, co tylko Pani sobie życzy. Większość użytkowników naszego portalu zna moje poglądy. > >>>niszczyli i niszczą innych bogów światynie> Katolicy niszczą współcześnie cudze świątynie..........Ręce opadają. Dlaczego nic o tym nie wiem,proszę o podanie nazwy świątyni zrównanej z ziemią przez katolickie buldożery.Nie wiem, jak odróżnić katolickie, od niekatolickich buldożerów. Natomiast jakby Szanowna Pani wytkneła nas ze swojego grajdoła, to zobaczyła ile rzymskich kościołów zbudowanych jest z elementów greckich i rzymskich świątyń. A co do niszczenia cerkwi, to nawet niezbyt zmyślni potrafią zajrzeć do "przeglądarki". pl.wikiped(*)82awnych_w_II_Rzeczypospolitejwww.racjonalista.pl/kk.php/s,4321> >>>Tu ludzie i czytają i myślą.> W przeciwieństwie do Pana z naciskiem na "myślą".Wielce Szanowna Pani, nikt nas nie jest stanie skompromitować bardziej niż uczynimy to sami.Szkoda tylko, że kompromituje Pani wszystkie polskie katechetki. Ale rozumiem schować się za plecami, to taki katolicki bohater. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | |  | -3 na 7 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Bogiem była ideologia komunistyczna z ziemskim namiestnikiem (na podobieństwo papieża) >generalissimusem Józefem Stalinem
Bredzi Pan Panie Bogusławski. Pana subiektywne postrzeganie rzeczywistości to żaden dowód.
To Pana umysł sobie taką kalką religijną zrobił. Stalin nie wierzył w bogów, nie było ani jednego atrybutu religijnego w ZSRR.
Na podstawie Pana twierdzenia mogę powiedzieć że Rozum jest dla Pana bogiem.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 5 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Bredzi Pan Panie Bogusławski.> Pana subiektywne postrzeganie rzeczywistości to żaden dowód.> To Pana umysł sobie taką kalką religijną zrobił.> Stalin nie wierzył w bogów, nie było ani jednego atrybutu religijnego w ZSRR.Tak przy okazji - z inspiracji Pani Katechetki - to racjonalistom polecam bardzo dobrą książkę. Rafał Imos, "Wiara człowieka radzieckiego"Zakład Wydawniczy >>NOMOS<<. Kraków 2007. (440 stron rzetelnej roboty, z którą warto się poznać.) Serdecznie racjonalne umysły pozdrawiam. @@@ . PS. Czytelnik 'katechetka' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Religia Hitlera.' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,474361#w475750Cytata ta Pani Katechetka. Nie ma co nawet mówić, to się samo widzi! @@@ ,
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Chlodwig (10939 punktów) | >To Pan opowiada bzdury. Józef Stalin był ateistą,nie wierzył w bogów czy Boga.
Katolicki szacunek dla bliźnich...
|
|
| | | | | | | |  | katechetka (-31 punktów) (zablokowany) |
>Katolicki szacunek dla bliźnich...
Proszę podsumować podobnie Pana Bogusławskiego.
|
|
| | | | | | | | |  | 9 na 11 | Meretseger (61860 punktów) | >>Katolicki szacunek dla bliźnich... >Proszę podsumować podobnie Pana Bogusławskiego. Pan Bogusławski nie deklaruje się jako katolik, miłości bliźniego (cokolwiek to znaczy) nie ma wpisanej w przykazania boskie i na jego szacunek trzeba sobie zapracować. A to nie takie proste.
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | W świetle Państwa wpisów o byciu lub nie byciu katolikiem na skutek chrztu. Pan Bogusławski jest katolikiem.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | rdest (2492 punktów) |
>W świetle Państwa wpisów o byciu lub nie byciu katolikiem na skutek chrztu. Pan Bogusławski jest katolikiem. Pan Andrzej Bogusławski jest katolikiem-naturalistą ontologicznym. Na forum Racjonalisty zdecydowaną większość, jak sądzę, stanowią katolicy-ateiści. Jest także grupka katolików-agnostyków, do których i ja mam honor się zaliczać. Według mnie o światopoglądzie decydują myśli, słowa i czyny, a nie taki czy inny dokument. Hitler uważał się za katolika?
Konformizm gwarantem spójności grupy
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>>>W świetle Państwa wpisów o byciu lub nie byciu katolikiem na skutek chrztu. Pan Bogusławski jest katolikiem. . >Pan Andrzej Bogusławski jest katolikiem-naturalistą ontologicznym. Jako dowcip trafione, trochę gorzej z prawdą. Tu jednak trzeba rozłącznie. Jestem nominalnym katolikiem, a moje poglądy filozoficzne to naturalizm ontologiczny.
>Według mnie o światopoglądzie decydują myśli, słowa i czyny, a nie taki czy inny dokument. Całkowita racja.
>Hitler uważał się za katolika? Tak naprawdę to nie wiem? Sądzę że poglądy mu się zmieniały, a jako charakterologiczny oportunista uważał się zawsze za tego, który jego zdaniem był mu politycznie potrzebnym i w zależności od potrzeb, to krytykował katolicyzm, to go chwalił. Gdy była taka potrzeba chodził do kościoła i modlił się żarliwie. Na pewno był fideistą ślepo wierzącym we własną wyjątkowość i misję wyznaczoną mu przez jego Boga. Był 100% psychopatą - jak chyba wszyscy tyrani.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | rdest (2492 punktów) |
>Na pewno był fideistą ślepo wierzącym we własną wyjątkowość i misję wyznaczoną mu przez jego Boga. Naród niemiecki utwierdzał go w tym przekonaniu.
>Był 100% psychopatą - jak chyba wszyscy tyrani. Psychopata emanacją dążeń narodu? To za proste, moim zdaniem.
Konformizm gwarantem spójności grupy
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > >>>Na pewno był fideistą ślepo wierzącym we własną wyjątkowość i misję wyznaczoną mu przez jego Boga.> Naród niemiecki utwierdzał go w tym przekonaniu.Kult "Bogów Żywych" sięga starożytności i Hitler, czy Stalin nie byli w tym ani pierwszymi, ani ostatnimi. Jest bogata na ten temat literatura, a tu proponuję zacząć od: alehistori(*)011/09/KULT-JEDNOSTKI-CZ2.html> >>>Był 100% psychopatą - jak chyba wszyscy tyrani.> Psychopata emanacją dążeń narodu? To za proste, moim zdaniem.Poziom psychopatii jest różnym i osobiście twierdzę, że wszyscy znani politycy cierpią na tą przypadłość, choć w różnym stopniu. Hitler i Stalin są przypadkami wprost ekstremalnymi. A poparcie narodu dla psychopatów? Toż to wprost prawidłowość. Nie potrzeba tak daleko szukać - wystarczy obserwacja współczesnej sceny politycznej. Myślę że do dalszych refleksji na ten temat warto przeczytać czym jest psychopatia: quantumfuture.net/pl/psychopath_2.html , ale wcale nie skończyć na tym, gdyż to temat interesujący. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | | | | | | |  | 10 na 10 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>>>Katolicki szacunek dla bliźnich... >Proszę podsumować podobnie Pana Bogusławskiego. I ciągle ten sam problem. Urodziłem się na szkolnej ławce w wiejskiej szkółce, z rodziców - od wielu, wielu pokoleń - katolickich, choć osobiście indyferentnych, to wzięli mnie i na wsi ochrzcili. (Kłaniam się tu Jachowej Woli k/Kielc, w której nigdy już później nie byłem, choć parę razy tamtędy nawet przejeżdżałem). Poznałem wspaniałą dziewczynę, która miała głęboko wierzących katolickich rodziców - wspaniałych kochanych ludzi, to wziąłem z nią ślub kościelny, ale nigdy i nigdzie (także wtedy) nie deklarowałem swojej religijności i wiary w cokolwiek. Nawet na podyplomowe studium teologiczne na CHAT, przyjęto mnie wiedząc żem wszak ateista. Trochę wykładałem i trochę publikowałem, też można było poznać moje poglądy. Skąd permanentne wpisywanie mnie do katolicyzmu?
Jestem humanistą i bardzo szanuję ludzi, ale nie ma to nic wspólnego z katolickim szacunkiem bliźniego. Ja szanuję ludzką mądrość, a pogardzam głupotą, czyli zupełnie odwrotnie jak katolicy.
Wielce Szanowna Pani Katechetko, ja Panią bardzo szanuję jako człowieka. Może nawet bym Panią podziwiał jako kobietę. Ja Pani nie znam. Nie mam tylko najmniejszego szacunku dla bzdur, które Pani nam tu przedstawia. To jest zwyczajna żenada i na tym forum tak nie wypada.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | | |  | 11 na 11 | Meretseger (61860 punktów) |
>Ideologia komunistyczna była ateistyczna. A gdyby nawet, to co z tego wynika np. dla mnie jako dla ateistki? No? Że komunistką jestem czy jak?
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | . > gdyby nawet, to co z tego wynika np. dla mnie jako dla ateistki? No? Że komunistką jestem czy jak?
Z tego wynika że bycie katolikiem czy ateistą nie warunkuje zachowań agresywnych dążących do eksterminacji ludzkości.
Jeśli katolik zabijał był automatycznie ekskomunikowany. Wyróżnia się excommunicatio latae sententiae - wiążącej mocą samego prawa, która następuje automatycznie po czynie. Przez sam czyn katolik tak bardzo oddala się od Kościoła, że nie może być dalej uważany za jego członka. Zabijanie jest niezgodne z nauczaniem KK.
|
|
| | | | | | |  | 12 na 12 | Meretseger (61860 punktów) |
> Zabijanie jest niezgodne z nauczaniem KK.Od niedawna. Jeszcze Pius XII w przemówieniu do prawników katolickich w dniu 5 lutego 1955 r. skomentował fragment listu św. Pawła do Rzymian (XIII,4) twierdząc, że "ten fragment Pisma świętego ma trwałą i uniwersalną wartość, gdyż odnosi się do samego fundamentu wymiaru sprawiedliwości." rodzinakat(*)w-ujciu-ii-soboru-watykaskiego . Dopiero w atmosferze zmian posoborowych nastawienie do zabijania w Kościele zelżało. Karę śmierci zniesiono w Watykanie w 1969 roku. W dniu 1 lutego 2001 r. opublikowana została nowa konstytucja Państwa-Miasta Watykan, która weszła w życie w dniu 22 lutego tego roku - uznaje ona karę śmierci za niedopuszczalną. Tempora mutantur, Kościół, jak widać, też, choć niezbyt szybko i nie we wszystkim.
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Karę śmierci Gdzie kara śmierci na podstawie wyroku sądu,a posyłanie Żydów,Polaków,Cyganów i innych nacji do gazu..........
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
>Gdzie kara śmierci na podstawie wyroku sądu,a posyłanie Żydów,Polaków,Cyganów i innych nacji do gazu.......... A jaka to różnica? To zabijanie i to zabijanie.
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | | | | | | |  | -2 na 2 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >A jaka to różnica? To zabijanie i to zabijanie.
Zabijanie w świetle prawa i bezprawne. Oto różnica.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Madman (7811 punktów) | > Zabijanie w świetle prawa i bezprawne. Oto różnica.Bredzisz. Holokaust odbywał się w świetle prawa, zgodnie z ustaleniami konferencji w Wannsee.
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | > Jeśli katolik zabijał był automatycznie ekskomunikowany.No, no i co by tu powiedzieć...  Przecie historia Europy i nie tylko, to ciągłe mordowanie się, pardon, zabijanie. Ilu z tych co zabijali było katolikami? Ho, ho może i ja mam w rodzinie jakiego "ekskomunikowanego" przodka? W takim razie mój chrzest jest nieważny? O tych co mord..., zabijali w imię papieża, nie wspominam. Przecie oni ułaskawieni zostali. Co tam jakiś Bóg i jego prawa wobec woli głowy Kościoła... Prawda? A teraz, tradycyjnie proszę o odwrócenie kota do góry nogami.
|
|
| | | | | | |  | 10 na 10 | liliac (147340 punktów) | > Jeśli katolik zabijał był automatycznie ekskomunikowany. Wyróżnia się excommunicatio latae sententiae - wiążącej mocą samego prawa, która następuje automatycznie po czynie. Przez sam czyn katolik tak bardzo oddala się od Kościoła, że nie może być dalej uważany za jego członka.Fascynujące  Tymczasem po ludobójstwie w Rwandzie papież powiedział: Cytat:Nie można uznawać, że Kościół jako taki jest odpowiedzialny za winy swoich członków, którzy działali niezgodnie z Ewangelią. Będą oni musieli rozliczyć się ze swoich czynów. Wszyscy członkowie Kościoła, którzy zgrzeszyli w okresie ludobójstwa, muszą odważnie ponieść konsekwencje czynów, które popełnili przeciwko Bogu i przeciwko bliźniemu. O ekskomunice - nawet tej latae sententiae nawet się nie zająknął, ot, roztargniony taki może po prostu, jakkolwiek moim skromnym zdaniem z powyższej wypowiedzi wynika, że nieszczęsnych grzeszników postrzega jednak wciąż jako członków Kościoła  Co więcej - mimo oficjalnych oskarżeń, listów gończych i zeznań świadków - Watykan odmawiał wydania oskarżonych (takiego księdza A. Seromby chociażby) Międzynarodowemu Trybunałowi, nie miał też nic przeciwko pełnieniu przez nich "posługi kapłańskiej" - pewnikiem nie o stawanie przed sądem w kawałku o "ponoszeniu konsekwencji" chodziło  Tymczasem o ekskomunikowaniu wszystkich zaangażowanych w aborcję w przypadku zgwałconej dziewięciolatki w Brazylii trąbili dzielni dostojnicy na wszystkie strony. Ot, polityka  > Zabijanie jest niezgodne z nauczaniem KK.Dobrze, że chociaż teraz, bo drzewiej to różnie bywało
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 3 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >O ekskomunice - nawet tej latae sententiae nawet się nie zająknął Konsekwencje to ta ekskomunika.
|
|
| | | | | | | | |  | 9 na 11 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Tłumaczy Ci się jak krowie na rowie, że nikt tej ekskomuniki nie przyklepał, towarzystwo dalej chodzi do kościoła, je opłatki, się spowiada, a w szczególnych wypadkach - nawet te msze prowadzi. Gdzie ta ekskomunika?
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | | | | |  | 9 na 9 | liliac (147340 punktów) | > Tłumaczy Ci się jak krowie na rowieRzeczony zwierzak mógłby zapewne więcej z z tłumaczeń zrozumieć
|
|
| | | | | | | | | |  | katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Tłumaczy Ci się jak krowie na rowie, że nikt tej ekskomuniki nie przyklepał, towarzystwo dalej chodzi do kościoła, je >opłatki, się spowiada, a w szczególnych wypadkach - nawet te msze prowadzi. Gdzie ta ekskomunika?
Skąd takie informacje?
|
|
| | | | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | Skoro nie umiesz czytać, katechetko, to ja pasuję  Umiejętność czytania ze zrozumieniem powinno się zdobywać gdzieś w okolicach podstawówki.
|
|
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 | spellbinder (8577 punktów) | Aczkolwiek wydaje mi się, że kiedy ktoś idzie studiować rzeczy związane z religią, to czytanie ze zrozumieniem trzeba z niego wyplenić. Żeby jeszcze nie zaczął wyciągać wniosków na temat przedmiotu, którego będzie nauczać.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Mateusz(Kojut) Kozuch (2120 punktów) | >Ideologia komunistyczna była ateistyczna.
NIE! Komunizm byl/jest z zalozenia SWIECKI nie ateistyczny. Stalin jako psychopata (chrzescijanski raczej, bo nie slyszalem aby kosciol rosyjski nalozyl na niego ekskomunike) niszczyl ludzi/organizacje, ktore uwazal za swoich wrogow. A wsrod nich byli zarowno przedstawiciele Cerkwii jak i jego (Stalina) najblizsi wspolpracownicy (czasami przyjaciele).
|
|
| | |  | 8 na 12 | Chlodwig (10939 punktów) | >>Pani katechetka jak to pani katechetka - i tak swoje wie. >Wiem to co mówią fakty historyczne. Józef Stalin,przedstawiciel ideologii ateistycznej bratał się z Hitlerem i bynajmniej nie przekreślam z tego powodu wszystkich ateistów.
Najlepiej im to bratanie się wyszło pod Stalingradem i Kurskiem. Tak to ja mogę się i z KK bratać.
|
|
| | | |  | -1 na 3 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) |
>Najlepiej im to bratanie się wyszło pod Stalingradem i Kurskiem.
Pakt Ribentropp-Mołotow Panu nic nie mówi?
|
|
| | | | |  | 6 na 10 | Chlodwig (10939 punktów) | >>Najlepiej im to bratanie się wyszło pod Stalingradem i Kurskiem. >Pakt Ribentropp-Mołotow Panu nic nie mówi?
I pewno na mocy tego paktu Niemcy przespacerowali się nad Wołgę.
Nie widzisz różnicy między czasowym porozumieniem mającym na celu osiągnięcie określonego, doraźnego celu, a uczciwym sojuszem?
Jak to jest, że z prawie każdego religianta wcześniej/później wychodzi albo nieuk, albo kłamca?
|
|
| | | | | |  | -2 na 4 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Nie widzisz różnicy między czasowym porozumieniem mającym na celu osiągnięcie określonego, doraźnego celu, a >uczciwym sojuszem?
Czy Pan nie zna traktatu o nienaruszalności granic w 1939 ? Znów Allan Bullock się kłania. "Hitler i Stalin" to lektura która nauczy Pana podstaw historii.
Ponadto proszę sobie poczytać opracowanie:"Najlepszy sojusznik Hitlera". Dowie się Pan że "blitzkrieg" narodził się na sowieckich poligonach.
>Jak to jest, że z prawie każdego religianta wcześniej/później wychodzi albo nieuk, albo kłamca?
Jak na razie to z Pana wychodzi,nieuk,kłamca lub wierzący w przesądy historyczne oszołom.
|
|
| | | | | | |  | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | > "Hitler i Stalin" to lektura która nauczy Pana podstaw historii.Pani katechetko, nie mogę uwierzyć w to, co czytam. Chcesz uczyć Chlodwiga historii? A to dobre 
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 5 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Pani katechetko, nie mogę uwierzyć w to, co czytam. Chcesz uczyć Chlodwiga historii?
Współpraca Hitlera ze Stalinem do rzecz oczywista. Blitzkrieg" ćwiczony na poligonach ZSRR. Współpraca gospodarcza.
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 8 | Chlodwig (10939 punktów) | >>Pani katechetko, nie mogę uwierzyć w to, co czytam. Chcesz uczyć Chlodwiga historii? >Współpraca Hitlera ze Stalinem do rzecz oczywista. >Blitzkrieg" ćwiczony na poligonach ZSRR.
Do 1933r.
>Współpraca gospodarcza.
Takoż.
Jak to jest, że z prawie każdego religianta wcześniej/później wychodzi albo nieuk, albo kłamca?
|
|
| | | | | | | | | |  | katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Do 1933r.
Ale to był fakt. Współpraca militarna.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 6 | Chlodwig (10939 punktów) | >>Do 1933r. >Ale to był fakt. Współpraca militarna.
Od 22 do 33r między Republiką Weimarską a ZSRR. Po przejęciu władzy przez pana Hitlera Sowieci natychmiast ją przerwali. Traktat z sierpnia 39 był chwilowym porozumieniem, zawartym dla osiągnięcia jednego konkretnego celu. Sama zaprzeczasz współpracy Hitlera ze Stalinem.
Jak to jest, że z prawie każdego religianta wcześniej/później wychodzi albo nieuk, albo kłamca?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >chwilowym porozumieniem
Lecz istniał.Chwilowy sojusz Hitlera ze Stalinem.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > >>Blitzkrieg" ćwiczony na poligonach ZSRR.> >Do 1933r.>    > A od 38r rozkwitła ponownie historyku Blitzkrieg rozkwitła? Coś niedobrze z tobą, perunie
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) | > Blitzkrieg rozkwitła? Coś niedobrze z tobą, perunie  Współpraca. Powinienem to napisać pod słowem ''takoż''
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Chlodwig (10939 punktów) | > > Blitzkrieg rozkwitła? Coś niedobrze z tobą, perunie  > Współpraca.Uściślij
|
|
| | | | | | |  | 4 na 6 | Chlodwig (10939 punktów) | >>Nie widzisz różnicy między czasowym porozumieniem mającym na celu osiągnięcie określonego, doraźnego celu, a >uczciwym sojuszem? >Czy Pan nie zna traktatu o nienaruszalności granic w 1939 ?
Czy nie wiesz, że Plan Barbarossa zaczęto opracowywać w 1940r? Przyjaźń nie potrwała nawet roku?
>Ponadto proszę sobie poczytać opracowanie:"Najlepszy sojusznik Hitlera". Dowie się Pan że "blitzkrieg" narodził się na sowieckich poligonach.
Blitzkrieg narodził się w głowie von Schlieffena jeszcze w przed I wojną, a pomysł użycia broni pancernej do przerwania obrony i rajdów na tyły wymyślił ppłk Maurice Hankey w 1914r A wiesz może do kiedy zalążki niemieckich dywizji pancernych ćwiczyły na sowieckich poligonach?
Jak to jest, że z prawie każdego religianta wcześniej/później wychodzi albo nieuk, albo kłamca?
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 3 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Czy nie wiesz, że Plan Barbarossa zaczęto opracowywać w 1940r? Przyjaźń nie potrwała nawet roku?
Ale była.
>do kiedy zalążki niemieckich dywizji pancernych ćwiczyły na sowieckich poligonach? Do roku 1933 bodajże.
|
|
| | | |  | 1 na 7 | liliac (147340 punktów) | > Najlepiej im to bratanie się wyszło pod Stalingradem i Kurskiem.> Tak to ja mogę się i z KK bratać.Ten biedny troll chyba nie do końca cię zrozumiał, Chlodwigu
|
|
| | | | |  | katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | > Ten biedny troll chyba nie do końca cię zrozumiał, Chlodwigu  Dlaczego jestem dla Pana trollem? Przecież normalnie dyskutuje chociaż oczami wyobraźni widzę pianę na ustach niektórych ludzi którzy sugerują mi zacofanie i niewiedzę.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | Zalecam na przyszłość sprawdzanie, z kim rozmawiamy. Liliac jest Panią, nie Panem.
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Zalecam na przyszłość sprawdzanie, z kim rozmawiamy. Liliac jest Panią, nie Panem.
Nie zauważyłam,przepraszam. Tyle tych pseudonimów.
|
|
| | | | | |  | 7 na 9 | liliac (147340 punktów) | > Dlaczego jestem dla Pana trollem?Styl, moja droga  Styl klasycznego trolla.
|
|
| | | | | |  | 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > >>>Ten biedny troll chyba nie do końca cię zrozumiał, Chlodwigu  Ten niby biedny troll już się szarogęsi i wstawia minusy za wykazywanie własnej bezdennej głupoty. Wielce Szanowna Pani Katechetko, Pani minusy są najlepszym dowodem tego co Pani sobą reprezentuje. Gdy brak katolikowi argumentu, to przynajmniej za nogawkę poszarpie. > Dlaczego jestem dla Pana trollem?Są w internecie definicje trolli i trollowania można sobie poczytać. > Przecież normalnie dyskutujeDo normalnego dyskutowania należy tu reprezentować normalne minimum intelektualne (Powiedzmy poziom inteligentnego gimnazjalisty.) > chociaż oczami wyobraźni widzę pianę na ustach niektórych ludzi którzy sugerują mi zacofanie i niewiedzę.Nie wiem w której części powyższego zdania więcej humoru jest zawarte. Co do pierwszej, to budzi Pani raczej moje wybuchy śmiechu niż złości. Co do drugiej, to nie istnieją żadne argumenty i żadna siła, aby zasiać w Pani umyśle nawet najmniejsze wątpliwości. Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Dobrze też wiem, że z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda. Ale czasem takie trolle są bardzo dobrymi workami treningowymi. Dobrze jest przedstawić racjonalistycznej młodzieży proste argumenty do rozmów jakie muszą z fideistami w realu toczyć. Tak, że namawiam do dalszej zabawy z nami. Przydaje się nam tu Pani. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | |  | -2 na 2 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >(Powiedzmy poziom inteligentnego gimnazjalisty.)
Pan nie reprezentuje nawet tego poziomu. Ignoruje Pan przytoczone badania naukowe nad hitleryzmem i jego autorem.
|
|
| | | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | >>(Powiedzmy poziom inteligentnego gimnazjalisty.) >Pan nie reprezentuje nawet tego poziomu. Ignoruje Pan przytoczone badania naukowe nad hitleryzmem i jego autorem.
Zapoznaj się, katechetko, ze znaczeniem określenia "badania naukowe".
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>>>(Powiedzmy poziom inteligentnego gimnazjalisty.) >Pan nie reprezentuje nawet tego poziomu. Zapewne tak, ale ponieważ nikt nas nie jest w stanie skompromitować bardziej niż uczynimy to sami. To dobrze mi tak.
>Ignoruje Pan przytoczone badania naukowe nad hitleryzmem i jego autorem. Nawet Pani jeszcze nie ignoruję, choć już dawno jako trolla powinienem omijać.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | |  | 5 na 5 | spellbinder (8577 punktów) | > Najlepiej im to bratanie się wyszło pod Stalingradem i Kurskiem.Pani katechetka najwyraźniej uważa, że to był taki przyjacielski sparing celem zwmocnienia morale żołnierzy
|
|
| | |  | 5 na 7 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>>>Pani katechetka jak to pani katechetka - i tak swoje wie. >Wiem to co mówią fakty historyczne. No to czemu Szanowna Pani się ich nie trzyma?
>Józef Stalin,przedstawiciel ideologii ateistycznej i mentalności ukształtowanej przez chrześcijaństwo. [Patrz Wikipedia] Od 1888 roku Stalin uczęszczał do szkoły parafialnej w Gori, a od 1894 roku kształcił się, za namową swojej matki oraz dzięki protekcji jej przyjaciół, w seminarium duchownym w Tyflisie (obecnie Tbilisi). Szkoły tej nie ukończył. Jednak wbrew legendzie, stworzonej później przez oficjalną propagandę, Stalin nie został usunięty z seminarium za marksistowskie poglądy czy też niezdane egzaminy. Zrezygnował z nauki z powodu podwyższenia czesnego, którego nie był w stanie, bądź po prostu nie chciał płacić. Zachowały się po dziś dzień jego wszystkie seminaryjne świadectwa. Wyniki w nauce, w zależności od roku studiów, miał dobre lub bardzo dobre.
> bratał się z Hitlerem i bynajmniej nie przekreślam z tego powodu wszystkich ateistów. W zakładzie dla psychicznie chorych kąpią się dobrze zbratani pacjenci. Ale stoją nago, marzną i nic nie robią. Pielegniarz pyta - czemu nic nie robicie? - Mydło nam wpadło pod wannę! - No to, niech się któryś przychyli i wyciągnie! - Tak! - Wszyscy na to tylko czekają.
Aby katechetka mogła łatwiej zrozumieć, to miedzy mimi kwitła podobna miłość jak kwitnie w kurii. Tam też każdy tylko czeka, aby drugi się po coś schylił.
PS. Całym motorem działania Stalina nie był żaden ateizm tylko walka z konkurentami do władzy. Tu, z prawosławiem.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | |  | katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >. >>Wiem to co mówią fakty historyczne.
Podałam je kilka wpisów wyżej.
>mentalności ukształtowanej przez chrześcijaństwo
To spokojny okres życia Józefa Stalina. Gdy kazał mordować ludzi był już ateistą z mentalnością ateistyczną,tj.z brakiem wrażliwości na kwestie religijne.
>to miedzy mimi kwitła podobna miłość jak kwitnie w kurii.
Wydaje się Pan człowiekiem poważnym,a bawią Pana przesądy.
|
|
| | | | |  | 11 na 11 | Meretseger (61860 punktów) | Ty chyba za wszelką cenę usiłujesz tu komuś udowodnić, że ateista = Stalin. Nie wydaje Ci się, że to trochę głupie jest?
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | | |  | -6 na 8 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Ty chyba za wszelką cenę usiłujesz tu komuś udowodnić, że ateista = Stalin. Nie wydaje Ci się, że to trochę głupie >jest?
Bo był ateistą,finito.
Ateista czy nazista,ta sama skłonność do mordowania i eksterminacji ludzi.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | >Ateista czy nazista,ta sama skłonność do mordowania i eksterminacji ludzi.
No cóż. John Gracy, czy Edward Gein byli katolikami. Podobnie jak zdecydowana większość seryjnych morderców. Stalin przynajmniej nie był kanibalem...
|
|
| | | | | | | |  | -2 na 2 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | Ekskomunika automatyczna wykluczyła ich z KK więc opowiada Pan bzdury.
|
|
| | | | | | | | |  | 8 na 8 | Mateusz(Kojut) Kozuch (2120 punktów) | >Ekskomunika automatyczna wykluczyła ich z KK więc opowiada Pan bzdury.
Ciekawy sposób obrony. Automatyczna ekskomunika i już argumentacja oponenta leży. Ach, my biedni ateiści, takiego przydatnego narzędzia w swojej "ideologii" nie posiadamy.
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | spellbinder (8577 punktów) | >Ach, my biedni ateiści, takiego przydatnego narzędzia w swojej "ideologii" nie posiadamy.
Ależ my nie jesteśmy ateistami. Nas ekskomunika nie wykluczyła...
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 6 | spellbinder (8577 punktów) | >Ekskomunika automatyczna wykluczyła ich z KK więc opowiada Pan bzdury.
A Stalin nie był ateistą, tylko Gruzinem!
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | Chlodwig (10939 punktów) | >Ekskomunika automatyczna wykluczyła ich z KK więc opowiada Pan bzdury.
Pana Serombe jakoś nie wykluczyła, przeciwnie, Watykan uznał masowego mordercę za godnego odprawiania mszy i wypełniania obowiązków duszpasterskich.
|
|
| | | | | | |  | 7 na 7 | diogenes (42753 punktów) | >Bo był ateistą,finito.
Jak to miło i wygodnie spocząć na laurach bezmyślności. Zamiast rozejrzeć się wokół, zbadać, jak teizm czy ateizm koreluje z przestępczością, w tym z tą najbardziej brutalną, mamy gotowca spreparowanego jak nie przez katechet(k)ę, to przez równie tępego jej/ jego mistrza.
Polskie więzienia są przepełnione. A dlaczego? Bo Polska jest katolickim krajem, finito.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | | |  | katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Polskie więzienia są przepełnione. A dlaczego? Bo Polska jest katolickim krajem, finito.
Lepsze niż tradycje ateistyczne w Korei Północnej z obozami pracy.
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Jeśli można prosić, odpowiedz: Dlaczego w kraju tak katolickim, jak Polska, jest tak wielu przestępców (że aż przepełniają więzienia)?
Pozdrawiam
Server and receiver are both blind.
|
|
| | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Jeśli można prosić, odpowiedz: >Dlaczego w kraju tak katolickim, jak Polska, jest tak wielu przestępców (że aż przepełniają więzienia)? Pani Katechetka udzieli Panu zapewne wielce merytorycznej odpowiedzi. Ja polecam doktorat Janusza Kość-Konarzewskiego napisany u prof. Jana Szmyda pt. "Religijność świętokradców. Z badań nad postawami religijnymi sprawców włamań do obiektów sakralnych". Warszawa 1989.
Pozdrawiam serdecznie.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Lepsze niż tradycje ateistyczne w Korei Północnej z obozami pracy.I znowu bzdury Pani opowiada. Wystarczyło popatrzeć na ryczące w rozpaczy tłumy po śmierci jednego ze wcieleń ich boga. Całe szczęście, że mają już jego następne wcielenie. To Pani jest najczystszej wody ateistką, która wrzeszczy tylko mój bóg i wiara w niego jest jedynie prawdziwą. Większość fideistów - jakby ich Pani nie ponazywała - ma w wielkim poważaniu takich pokrzykiwaczy i wierzą sobie w swoich. Czy ten religijny bełkot opisujący Pani Boga: "Całą mocą wierzymy i bez zastrzeżenia wyznajemy, że jeden tylko jest prawdziwy Bóg, odwieczny i nieskończony, niezmienny, niepojęty, wszechmocny i niewymowny, Ojciec, Syn i Duch Święty: Trzy wprawdzie Osoby, ale jedna istota, substancja, czyli natura zupełnie niezłożona. Ojciec od nikogo nie pochodzi, syn tylko od Ojca, Duch Święty od Obydwóch, i to bez początku, zawsze i bez końca. Ojciec Rodziciel, Syn zrodzony, Duch Święty pochodzący: współistotni i równi sobie, wszechmocni i współwiekuiści. Są jedynym wszystkich rzeczy początkiem, stwórcą wszystkiego co widzialne i niewidzialne, co duchowe i materialne. [Ten jeden Bóg] wszechmocną swoją potęgą równocześnie, od początku czasu, stworzył z nicości jeden i drugi rodzaj stworzeń, tj. istoty duchowe i materialne: aniołów i ten świat, a na koniec naturę ludzką łączącą te dwa światy, złożoną z duszy i ciała".bogów. www.racjon(*)hp/s,4873/q,Bog.bogowie.bostwaJest mądrzejszy od bełkotu opisującego wiarę w Juche (czyt. dżucze) stworzoną przez Wielkiego Wodza Prezydenta Kim Ir Sena. Ideologia Juche opiera się na myśleniu, że wszystko należy do człowieka po to aby mu służyć. Ideologia Juche pozwala na stworzenie niezniszczalnej więzi między ludzkimi masami i Wodzem, oznacza to możliwość zbudowania niezależności i suwerenności gdzie ludzie mogą używać swoich talentów i siły dla wspólnego dobra. Trzy aspekty wiary Przywódcy Korei Kim Dzong Ila Niezależna Korea, zwycięsko podążająca na przekór burzom historii w kierunku socjalistycznego rozwoju, czerpie swoja siłę i nadzieje na dalszy rozkwit z trzech punktów widzenia świata swojego Przywódcy Kim Dzong Ila.www.krld.p(*)ywodcy Kim Dzong Ila.pdf W propagandzie państwowej Kim Dzong Il jest przedstawiany jako wybitny generał, ale - w przeciwieństwie do swojego ojca - nie jako niedościgniony mistrz wszystkich sfer życia publicznego. Takie rozwiązanie było koniecznie z uwagi na panujący w kraju kryzys gospodarczy i głód, które dało się wytłumaczyć wyłącznie konfrontacją ze Stanami Zjednoczonymi i koniecznością skupienia przez Kim Dzong Ila wszystkich wysiłków na obronie państwa. Zdaniem B.R. Myersa, amerykańskiego specjalisty od ideologii północnokoreańskiej kryzys jądrowy wyposażył go w jego własny mit o ocaleniu narodu. Zarazem jednak w propagandzie Drogi przywódca jawi się jako bardziej ludzki i podatny na zranienie niż Kim Ir Sen, a więc stanowi bardziej przekonujące ucieleśnienie rasy koreańskiej.Chce Pani powiedzieć, że to bardziej chore od katolicyzmu? Zgoda, ale tam ludzie mają taką mentalność, a wiara jest wiarą i im głębsza tym głupsza. Niezależnie od tego w jakiego Wacka się wierzy. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | |  | 7 na 7 | diogenes (42753 punktów) | >Lepsze niż tradycje ateistyczne w Korei Północnej z obozami pracy.
I klasyczna technika obrony: zwód. W inne czasy, miejsca, itp. Byle tylko (rzekomo) potwierdzić swą wątpliwą tezę, będąc ślepym na problem, o którym mówimy. A wystarczy zerknąć do historii, by przekonać się, że pełno w niej religijnych rzeźników.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | | | |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) |
> Lepsze niż tradycje ateistyczne w Korei Północnej z obozami pracy.Taki obóz to nie jest wynalazek koreański ani nawet ateistyczny. history101(*)rstitial=1&u=/journal/item
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | setarkos (10757 punktów) | >.. Ateista czy nazista,ta sama skłonność do mordowania i eksterminacji ludzi. Pewnie warto byłoby zatem wprowadzić konstytucyjny zakaz ateizmu (a przynajmniej zabronić niewiernym sprawowania wysokich urzędów)..
Jak myślisz (czy raczej: jak czujesz)?
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | > Ateista czy nazista,ta sama skłonność do mordowania i eksterminacji ludzi.Zacytuję kogoś: Cytat:Z tego wynika że bycie katolikiem czy ateistą nie warunkuje zachowań agresywnych dążących do eksterminacji ludzkości Któż to napisał? Może brak interpunkcji będzie pomocny?  To jak to w końcu jest?
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Ateista czy nazista,ta sama skłonność do mordowania i eksterminacji ludzi.Wielce Szanowna Pani, według Pani kryteriów jestem ateistą, a nie ma we mnie skłonności nawet do mordowania zwierząt. No może czasem jakiegoś komara, czy muchę z satysfakcją rąbnę. Do takiego Tomusia to strasznie mi daleko. Nie cierpię natomiast głupoty i szczeniackiego podszywania się pod czyjś autorytet. Na przykład katechetów. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | |  | 7 na 7 | spellbinder (8577 punktów) | >Ty chyba za wszelką cenę usiłujesz tu komuś udowodnić, że ateista = Stalin.
Ona nie udowadnia. Ona w to święcie wierzy. Trzeba pozabijać tych obrzydliwych ateistów, bo to urodzeni mordercy są!
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Trzeba pozabijać tych obrzydliwych ateistów, bo to urodzeni mordercy są! Nie pisałam tak.
|
|
| | | | | | | |  | 8 na 8 | spellbinder (8577 punktów) | >Nie pisałam tak.
To może czas zacząć? Jak się wali z grubej rury i mówi się A, to trzeba powiedzieć B. Opowiedzieć dzieciom na lekcji, że Dawkins jest jak Stalin, a każdy ateista w Polsce jak gestapowiec.
Można też spróbować innego podejścia. Stalin wymordował tyle samo ludzi, co bóg - wniosek - Stalin jest bogiem.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Wiem to co mówią fakty historyczne. >Podałam je kilka wpisów wyżej. Pani podała tu jakiekolwiek fakty? Kilka razy przejrzałem wątek i żadnych podanych przez Panią faktów nie dostrzegłem. Wszędzie są to tylko kłamliwe subiektywne komentarze.
>>>>mentalności ukształtowanej przez chrześcijaństwo >To spokojny okres życia Józefa Stalina. Za socjalizmu, to aby można było pracować z młodzieżą, trzeba było złożyć stosowne egzaminy z pedagogiki, a pedagogika uczy, że charakteru (mentalności), to nabywa się w okresie dziecięcym i młodzieńczym.
>Gdy kazał mordować ludzi był już ateistą z mentalnością ateistyczną, Stalin to był takim samym ateistą jak i Pani. Pani też tylu wspaniałych bogów odrzuca i zostaje przy jednym bogu i jednym Kościele. Dokładnie tak samo było i ze Stalinem i z komunistami. Zresztą idee komunistyczne wcale nie są gorsze od chrześcijańskich. Tylko w obu religiach praktyki wymuszające ślepą wiarę przerażające.
>tj.z brakiem wrażliwości na kwestie religijne. Kolejna bzdura! Jak, ktoś nie jest wrażliwym na bzdury, w które Pani akurat wierzy, to wcale nie znaczy, że nie jest wrażliwym na inne.
>>>>to miedzy mimi kwitła podobna miłość jak kwitnie w kurii. >Wydaje się Pan człowiekiem poważnym, a bawią Pana przesądy. Nie wiem, kto tak naprawdę ma wśród polskiego episkopatu większe znajomości, a nawet przyjaciół? Ale literatura jest bogata i otwarta głowa może łatwo do prawdy dotrzeć.
Na przykład - ostatnio kilku ważnych uczonych kapłanów Kościoła Katolickiego ciekawe rzeczy pisało. Serdecznie polecam uwadze: Obirka, Węcławskiego, Bartosia. Nie zmiana zapatrywań światopoglądowych zmusiła ich do odejścia z tego moralnego bagna. Warto pomyśleć dlaczego musieli odejść, ale to trzeba umieć myśleć.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | |  | 3 na 3 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Wiem to co mówią fakty historyczne. Józef Stalin,przedstawiciel ideologii ateistycznej bratał się z Hitlerem i bynajmniej nie przekreślam z tego powodu wszystkich ateistów.< Stalin bratał się również z Rooseveltem i Churchillem. Polityka rządzi się innymi prawami.
|
|
|  | -3 na 3 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | > Pozdrawiam  Kilka zdjęć nie zmieni faktu że kościół katolicki był przez hitleryzm prześladowany, konfiskata majątków,zdjęcie krzyży ze ścian. To fakty historyczne.
|
|
| |  | 13 na 13 | maruda (5550 punktów) | >Kilka zdjęć nie zmieni faktu że kościół katolicki był przez hitleryzm prześladowany, konfiskata majątków,zdjęcie krzyży ze ścian.
Jeżeli zdjęcie krzyży ze ścian to jest prześladowanie to co mają powiedzieć żydzi?
>To fakty historyczne. Poproszę o dowody, tak zwyczajnie ile tych majątków było, w jakich miejscach.
|
|
| | |  | katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | Jak podaje K. Grunberg, Hitler w dwóch swoich wypowiedziach (jedna z 21 października 1941 i druga z 29 listopada 1944) "nazwał Jezusa synem żydowskiej prostytutki i rzymskiego legionisty. (K. Grunberg, Życie osobiste Adolfa Hitlera, dz. cyt., s. 61.)
Otto Dietrich, szef prasy nazistowskiej, pisał: "Na funkcjonariuszy partyjnych wywierany był w sposób nieoficjalny nacisk, aby występowali oni z Kościoła" (Cyt. za K. Grunberg, Życie osobiste Adolfa Hitlera, dz. cyt., s. 61.)
Lech Z. Niekrasz pisze że Hitler "nie taił, że po wygraniu wojny położy kres wpływom kościołów chrześcijańskich, uznając ich naukę za absurd, a samo chrześcijaństwo za sprzysiężenie przeciw ludzkościPotwierdza to inny badacz życiorysu Hitlera, który pisze: "Znany był negatywny stosunek Hitlera do religii, zwłaszcza do chrześcijaństwa. [...] ostateczną rozprawę z Kościołem przywódca Rzeszy odłożył na późniejsze czasy".
Tak więc planowano Holocaust chrześcijan.
Hitler przyznawał w 1941 roku, iż już wcześniej "głosił pogląd, że Kościół trzeba sprzątnąć ze świata natychmiast, przemocą fizyczną i bezwzględnie, niczym dynamitem. (Werner Maser, Adolf Hitler, legenda, mit, rzeczywistość, dz. cyt., s. 201).
|
|
| | | |  | 6 na 6 | maruda (5550 punktów) | >>>Kilka zdjęć nie zmieni faktu że kościół katolicki był przez hitleryzm prześladowany, konfiskata majątków >>>To fakty historyczne. >>Poproszę o dowody, tak zwyczajnie ile tych majątków było, w jakich miejscach. >Tak więc planowano Holocaust chrześcijan.
Wyżej napisałaś że faktem jest konfiskata majątków kościoła przez Hitlera. Zdecyduj się, to zabrano czy planowano. Fakt to coś co zaistniało, nie co jest w planach. Kłamiesz celowo czy tylko udajesz że nie umiesz czytać?
|
|
| | | |  | 4 na 4 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Jak podaje K. Grunberg, Hitler w dwóch swoich wypowiedziach (jedna z 21 października 1941 i druga z 29 listopada 1944) "nazwał Jezusa synem żydowskiej prostytutki i rzymskiego legionisty. >(K. Grunberg, Życie osobiste Adolfa Hitlera, dz. cyt., s. 61.)< Nie powiedział nic nowego. O tym mówił Celsius, tak mówią o tym źródła żydowskie, tak przyjmują niektórzy dzisiejsi teolodzy i historycy - Mynarek. Prostytutka miało napiętnować fakt że puściła się z Ben Panterą mimo że była obiecana już Józefowi. >Otto Dietrich, szef prasy nazistowskiej, pisał: "Na funkcjonariuszy partyjnych wywierany był w sposób nieoficjalny nacisk, aby występowali oni z Kościoła" (Cyt. za K. Grunberg, Życie osobiste Adolfa Hitlera, dz. cyt., s. 61.)< Dlaczego nie wystąpił sam Hitler? >Lech Z. Niekrasz pisze że Hitler "nie taił, że po wygraniu wojny położy kres wpływom kościołów chrześcijańskich, uznając ich naukę za absurd, a samo chrześcijaństwo za sprzysiężenie przeciw ludzkościPotwierdza to inny badacz życiorysu Hitlera, który pisze: "Znany był negatywny stosunek Hitlera do religii, zwłaszcza do chrześcijaństwa. [...] ostateczną rozprawę z Kościołem przywódca Rzeszy odłożył na późniejsze czasy".< W podobnym duchu wypowiadali się inni władcy, np. cesarz Napoleon. Hitler czuł się następcą cesarzy rzymskich, choć ta wypowiedź wydaje mi się wątpliwa. Podaj źródła na które powołuje się Niekrasz i "inny badacz życiorysu Hitlera". Śmierdzi mi to propagandą kościelną. >Tak więc planowano Holocaust chrześcijan. >Hitler przyznawał w 1941 roku, iż już wcześniej "głosił pogląd, że Kościół trzeba sprzątnąć ze świata natychmiast, przemocą fizyczną i bezwzględnie, niczym dynamitem. (Werner Maser, Adolf Hitler, legenda, mit, rzeczywistość, dz. cyt., s. 201).< Nie zrozumiałaś wypowiedzi. Jeżeli faktycznie tak powiedział, to miał na myśli hierarchię. Nie wierzysz chyba że chciał wymordować naród wybrany (aryjski). Żaden władca nie chce być władcą bez poddanych.
|
|
| | | |  | 5 na 5 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | Liczyłem na to że cytujesz nam książki które przeczytałaś. Ty natomiast wkleiłaś tekst którego nawet nie można zweryfikować, i jako taki jest zwykłym tekstem propagandowym. Tu jest twoja wiedza. Autor Lewandowski powołuje się m.in. na "Pamiętniki Hitlera". Pytam się na które? czy te które kupił Stern od fałszerza Kujau, bo innych nie ma. www.apolog(*)czy-adolf-hitler-by-katolikiem
|
|
| |  | 7 na 7 | Mateusz(Kojut) Kozuch (2120 punktów) | >Kilka zdjęć nie zmieni faktu że kościół katolicki był przez hitleryzm prześladowany, konfiskata majątków,zdjęcie krzyży ze ścian. >To fakty historyczne.
Jakie prześladowanie? Zdjęcie kilku desek i zabranie trochę kasy w imię rozwoju Trzeciej Rzeszy Ty nazywasz prześladowaniem? Wskaz mi proszę jakiekolwiek dowody, że Niemcy byli odsyłani do obozów zagłady tylko dlatego, że byli chrześcijanami.
Co innego Święta Inkwizycja. Ci to poszli na całego, że ho ho.
|
|
 | 7 na 7 | mayolina (2278 punktów) | > Trzeba uświadomić sobie że Adolf Hitler jak każdy działacz ruchów lewicowych nienawidził religii katolickiej.W latach 1933-1939 skonfiskowano> własność wielu klasztorów, zamknięto gazety kościelne, a w 1941 wydano> rozkaz zdjęcia krzyży ze szkolnych ścian.i jako lewicowiec podpisał konkordat, co uregulowało jego stosunki z Watykanem. Pacelli, zanim jeszcze został Piusem, dogadał się Hitlerem, gdyż Watykan bardziej od faszystów nie lubił komunistów, a jeszcze bardziej nie lubił niemieckiego Kościoła sprzeciwiającego się watykańskiemu centralizmowi. W okresie poprzedzającym sławetne wybory, Watykan zmusił do milczenia niemiecką opozycję związaną z Kościołem, co pomogło dojść Hitlerowi do władzy. Oczywiście zawsze można wyciągnąć argument, że Pacelli musiał słuchać przełożonych. Tylko, że Pacelli gdy już był u władzy ani jakoś nie oponował, gdy Hitler robił porządki z niepokornymi księżmi, ani nie skrytykował Hitlera. I gdyby ktoś pytał skąd te moje wywody, to wiedzę (mocno już wywietrzałą bowiem wiek robi swoje) zaczerpnęłam z książki John Cornwell-a Hitler's Pope. Na wszelki wypadek dodam, że w przeciwieństwie do Hitlera, Cornwell nie jest specjalnie antykatolicki  ,ba, wychował się w rodzinie katolickiej i nawet studiował (?) w seminarium.
|
|
|  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | > i jako lewicowiec podpisał konkordat, co uregulowało jego stosunki z Watykanem.Kwaśniewski też był niby lewicowiec, a podpisał
|
|
| |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Kwaśniewski też był niby lewicowiec, a podpisał. Tak, Kwaśniewski to "niby lewicowiec", ale czy mógł nie podpisać? Jak to fajnie, ślicznie i etycznie zrzucać odpowiedzialność za konkordat na Kwaśniewskiego.
@@@ .
|
|
| | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | > Jak to fajnie, ślicznie i etycznie zrzucać odpowiedzialność za konkordat na Kwaśniewskiego.A kto zrzuca? Postępował tylko zgodnie z mottem poprzednika: "nie chcem, ale muszem". Potem przeszło na Kaczyńskiego i Traktat Lizboński. Czy Polska w ogóle potrzebuje prezydentów?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>>>Jak to fajnie, ślicznie i etycznie zrzucać odpowiedzialność za konkordat na Kwaśniewskiego. >A kto zrzuca? Postępował tylko zgodnie z mottem poprzednika: "nie chcem, ale muszem". Konkordat między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską - konkordat podpisany 28 lipca 1993 w siedzibie Rady Ministrów przez arcybiskupa Józefa Kowalczyka, ówczesnego nuncjusza apostolskiego w Polsce, i Krzysztofa Skubiszewskiego, ówczesnego ministra spraw zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej w rządzie Hanny Suchockiej.
Ustawa o wyrażeniu zgody na ratyfikację* konkordatu została uchwalona dopiero przez Sejm III kadencji w dniu 8 stycznia 1998 r. Dokument ratyfikacyjny został podpisany przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego 23 lutego 1998. Tego samego dnia konkordat ratyfikował również papież Jan Paweł II. Wymiana dokumentów ratyfikacyjnych nastąpiła 25 marca. Konkordat wszedł w życie miesiąc później, 25 kwietnia 1998 r. Nie! Nie postępował tak jak Lech Wałęsa. Prezydent Kwaśniewski postępował zgodnie z polskim prawem i wolą 2/3 polskiego parlamentu.
* W Polsce, zgodnie z Konstytucją RP, ratyfikacja umów międzynarodowych, przekazujących niektóre kompetencje organów władzy państwowej organom międzynarodowym, zastrzeżona jest dla Prezydenta RP, po uprzedniej zgodzie wyrażonej w formie ustawy podjętej kwalifikowaną większością głosów przez Sejm i Senat lub w wiążącym referendum ogólnokrajowym.
Decyzję o wyborze formy wyrażenia zgody na ratyfikację przez Prezydenta RP umowy międzynarodowej podejmuje Sejm mocą uchwały podjętej bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej połowy konstytucyjnej liczby posłów.
Ustawa wyrażająca zgodę na ratyfikację jest uchwalana przez Sejm większością 2/3 głosów, w obecności co najmniej połowy konstytucyjnej liczby posłów, oraz przez Senat większością 2/3 głosów, w obecności co najmniej połowy konstytucyjnej liczby senatorów. Następnie ustawa przekazywana jest Prezydentowi RP do podpisu, który w ciągu 21 dni może ją podpisać, zawetować lub przekazać do Trybunału Konstytucyjnego celem zbadania zgodności z Konstytucją RP samej ustawy lub umowy międzynarodowej. Sądzę, że sam bym też podpisał, aby nie narazić się na głupie komentarze o nieposzanowaniu demokracji i woli "wolnego parlamentu".
Zresztą cokolwiek by nie zrobił to dla części Prawdziwych Polaków, to tylko głupi komuch, który i tak podpisywał wszystko po pijaku.
>Czy Polska w ogóle potrzebuje prezydentów? Po co Polsce Prezydent i po co nawet ta cała demokracja? Wystarczy poczytać to co wypisują różni mądrale znający się na wszystkim i dać im władzę. Oni już nas urządzą.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Nie! Nie postępował tak jak Lech Wałęsa. Prezydent Kwaśniewski postępował zgodnie z polskim prawem i wolą 2/3 polskiego parlamentu. Chętnie przez Pana cytowany Piłat, również postępował zgodnie z prawem i porządkiem społecznym.
>Sądzę, że sam bym też podpisał, aby nie narazić się na głupie komentarze o nieposzanowaniu demokracji i woli "wolnego parlamentu". Nie rozumiem toku Pańskiego rozumowania. Czyż prezydent nie jest wybierany demokratycznie? Jeśli tak i tylko w celu przyklaskiwania parlamentowi, to nie taniej będzie zdjąć ten żyrandol? Klakierów wszelkiej maści u nas dostatek.
|
|
| | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Chętnie przez Pana cytowany Piłat, również postępował zgodnie z prawem i porządkiem społecznym. Znowu obiektywna ocena: "chętnie przez Pana cytowany Piłat".
>>>>Sądzę, że sam bym też podpisał, aby nie narazić się na głupie komentarze o nieposzanowaniu demokracji i woli "wolnego parlamentu". >Nie rozumiem toku Pańskiego rozumowania. Wiem, już dawno dało się to zauważyć. Tak zupełnie inaczej oceniamy przeszłość i teraźniejszość, a także inaczej przyglądamy się rzeczywistości. Nie wiem kto tu stawia konformistycznym ocenom większy opór, a kto jest większym oportunistą?
>Klakierów wszelkiej maści u nas dostatek. Tak, tylko ci sami jednym w ciemno klaszczą, a innych w ciemno krytykują - obiektywizm w samoocenie zawsze zachowując. Choć - moim subiektywnym zdaniem - racjonalizm jest im obcym odczuciem nawet, gdy racjonalność udają.
Zresztą chyba najwięcej to mamy - mniej lub bardziej udanych - udawaczy. Niby-lewicowcy, niby-racjonaliści, niby-humaniści niby-liberałowie, niby antyklerykałowie itd.
Jak kto głupi, to-to kupi.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Nie wiem kto tu stawia konformistycznym ocenom większy opór, a kto jest większym oportunistą? Ja się nie podejmę takiej oceny.
>Tak, tylko ci sami jednym w ciemno klaszczą, a innych w ciemno krytykują - obiektywizm w samoocenie zawsze zachowując. Jaki obiektyw, taki obiektywizm. Prawda to często dziwka, co się oddaje za nasz komfort.
>Choć - moim subiektywnym zdaniem - racjonalizm jest im obcym odczuciem nawet, gdy racjonalność udają. Zresztą chyba najwięcej to mamy - mniej lub bardziej udanych - udawaczy. >Niby-lewicowcy, niby-racjonaliści, niby-humaniści niby-liberałowie, niby antyklerykałowie itd Że droga bywa czasem ważniejsza od celu to już stary, choć często zapominany banał, lecz właśnie to "niby" skutecznie prowadzi w manowce. Mąci, kręci, plącze, gmatwa, że już sam zainteresowany ma wątpliwości, czy wie po której stronie się znalazł. Kolory, godła się łatwiej rozróżnia niż myśli czy idee, bo te bywają rozproszone i mgliste.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>>>Nie wiem kto tu stawia konformistycznym ocenom większy opór, a kto jest większym oportunistą? >Ja się nie podejmę takiej oceny. >>>>Tak, tylko ci sami jednym w ciemno klaszczą, a innych w ciemno krytykują - obiektywizm w samoocenie zawsze zachowując. >Jaki obiektyw, taki obiektywizm. Prawda to często dziwka, co się oddaje za nasz komfort. >>>>Choć - moim subiektywnym zdaniem - racjonalizm jest im obcym odczuciem nawet, gdy racjonalność udają. Zresztą chyba najwięcej to mamy - mniej lub bardziej udanych - udawaczy. >>>>Niby-lewicowcy, niby-racjonaliści, niby-humaniści niby-liberałowie, niby antyklerykałowie itd >Że droga bywa czasem ważniejsza od celu to już stary, choć często zapominany banał, lecz właśnie to "niby" skutecznie prowadzi w manowce. Mąci, kręci, plącze, gmatwa, że już sam zainteresowany ma wątpliwości, czy wie po której stronie się znalazł. Kolory, godła się łatwiej rozróżnia niż myśli czy idee, bo te bywają rozproszone i mgliste. ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ To idzie młodość, a ja już stary jestem: Wyszedł na spacer krasnoludek. Jak zawsze ubrany w czerwony kubraczek i czerwoną czapeczkę. Idzie i fajkę sobie kurzy. Patrzy, z przeciwnej strony idzie drugi krasnoludek. Zielona czapeczka, zielony kubraczek i porteczki też zielone. Spojrzał, lekko zdumiony, ale ukłonił się grzecznie i idzie dalej. Za pierwszym kroczy drugi, tak samo ubrany, a za nim następny i następny. Aż przystanął, stuknął się w swoją maleńką łepetynę i westchnął: - Chyba znalazłem się nie w swojej bajce. Czuję się jak ten krasnoludek. Pełen dyskomfort - tak w rozumieniu jak i w praktyce życia - co innego widzę i inaczej to oceniam. Mam odmienną konstrukcję intelektualną, odmienny system moralny i odmienną hierarchię wartości.
I jedyne co mnie pociesza, to jednak sporo młodych ludzi zaczyna myśleć krytycznie na własną rękę. Nie wierząc żadnym katechetom!
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
 | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Trzeba uświadomić sobie że Adolf Hitler jak każdy działacz ruchów lewicowych nienawidził religii katolickiej. W latach 1933-1939 skonfiskowano własność wielu klasztorów, zamknięto gazety kościelne, a w 1941 wydano rozkaz zdjęcia krzyży ze szkolnych ścian. Rozumiem, każdy kto walczy z Kościołem o dostęp do koryta to lewicowiec, a taki Jezuś z "Kazania na górze", to czysta prawiczka, tak jak panie katechetki. O Święty Przenajświętszy Boże, jak sobie kogoś wybierasz, to najpierw rozum mu odbierasz. Osobiście nic nie mam do chrześcijaństwa. Nienawidzę tylko głupoty, chciwości i obłudy, które są przewodnią jego praktycznego działania. Wiec dla pań i panów katechetów jestem wrogą lewicą i dzięki Ci Dobry Boże za to.
Szczęść Pani Boże. Dużo zdrowia życzę.
@@@ .
|
|
|  | 1 na 3 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >każdy kto walczy z Kościołem o dostęp do koryta to lewicowiec
Źle mnie Pan zrozumiał. Lewicowy,napisałam w sensie postulatów socjalistycznych i oparcia swojej siły na elektoracie robotniczym.
>Wiec dla pań i panów katechetów jestem wrogą lewicą
Interesuje mnie kim jest człowiek,a nie jego poglądy.
|
|
| |  | 4 na 4 | Mateusz(Kojut) Kozuch (2120 punktów) | >Interesuje mnie kim jest człowiek,a nie jego poglądy.
Poglądy świadczą o człowieku.
|
|
 | 5 na 5 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Trzeba uświadomić sobie że Adolf Hitler jak każdy działacz ruchów lewicowych nienawidził religii katolickiej.W latach 1933-1939 skonfiskowano > własność wielu klasztorów, zamknięto gazety kościelne, a w 1941 wydano > rozkaz zdjęcia krzyży ze szkolnych ścian.<
Masz koleżanko braki w historii. Reprezentujesz obecną oficjalną linię Kościoła, który kolaborował z Hitlerem, szczególnie przerzucając Nazistów do Ameryki południowej. Warto też wspomnieć Słowację i Chorwację. Martin Bormann Protestant. Wilhelm Frick Protestant. Joseph Goebbels Katholik. Exkomunikowany za małżeństwo z rozwiedzioną protestantką. Hermann Göring Protestant. Rudolf Heß Protestant. Reinhard Heydrich Katholik. Adolf Hitler Katholik. Do końca płacił swój podatek kościelny. Albert Speer Protestant. Julius Streicher Katholik. Kościoły chrześcijańskie były dla Hitlera podobnym, czym było chrześcijaństwo dla Konstantyna. 1.Hitler podpisał umowy konkordatowe w imieniu Niemiec i Austrii. 2.W expose 23.3.1933 zapewnia Kościołowi katolickiemu "nienaruszalność katolickiej wiary". Świadkowie Jehowy, za odmowę pozdrowienia hitlerowskiego (wyciągnięta ręka), lądują w KZ. Wyposażył KK w Niemczech w wiele przywilejów. W podzięce Watykan uznaje jako pierwsze państwo Niemcy nazistowskie. "Przeciwko Żydom nie postępuję inaczej niż postępował przeciw nim Kościół w ciągu 1500 lat" Po wojnie, pojedyncze przypadki oporu wśród księży wystylizowano do oporu całego Kościoła wobec Hitlera. Podobnie było w Polsce. Z oporu pojedynczych księży wobec zaborców, gdy oficjalna większość z nimi współpracowała pomagając rusyfikować i germanizować Polaków, słyszymy dzisiaj o wielkim patriotyzmie KK i obronie mowy. Bismarck nie był działaczem lewicowym a skasował podobnie wiele dóbr kościelnych ( do prowadzenia działalności ewangelizacyjnej nie są im potrzebne latyfundia-uzasadnienie Bismarcka). Do tych sensacji które przedstawiłaś o konfiskacie i ściąganiu krzyży,( na pasach żołnierskich pozostały), podaj proszę jakieś źródła.
|
|
3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | Zdaje się, że autor tej książki i pani katechetka mają rację - Hitler nienawidził kościoła. Wiadomo, że nie mógł tego deklarować otwarcie ze względów politycznych. A z drugiej strony kościół, jak to kościół, próbował się ustawić jak najdogodniej a paru dostojników popierało szczerze nazizm. Jednak jakaś tam współpraca nie oznacza zaraz miłości.
Hitlera jak wiadomo raczej kręciły klimaty starogermańskie, bogowie nordyccy, do pewnego czasu ezoteryka, ale nic nie wiemy o tym, aby klęczał w kościele jak nie przymierzając Franco. Ciapowate chrześcijaństwo nie pasowało do ideologii, którą tworzył. Nadreprezentatywność księży katolickich w obozach też o czymś świadczy.
|
|
 | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Zdaje się, że autor tej książki i pani katechetka mają rację - Hitler nienawidził kościoła. Tak, chyba Pan ma tu rację, to Kościół kochał faszyzmy - najpierw włoski, a później niemiecki. Jak już zaczął adorować ustroje, to i führerów też pokochał. Hitler jako "żywy bóg" to kochał siebie i swoją władzę, a resztę to dopóki mógł i jak mógł tak pier..lił. I tu znowu zgoda: Jednak jakaś tam współpraca nie oznacza zaraz miłości.
>Nadreprezentatywność księży katolickich w obozach też o czymś świadczy. Jaka nadreprezentatywność - w jakich obozach? W obozach jenieckich, w obozach zagłady, a może w obozach nur für Deutsche? Coś Panu katecheta bzdur naopowiadał. Oczywiście, że kler katolicki nie był dla hitlerowców żadnym przedmiotem szacunku, odwrotnie po Żydach i komunistach księża stanowili w obozach trzecią grupę wszelakich szykan, ale w masie więzionych stanowili jednak zdecydowaną mniejszość.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
|  | katechetka (-31 punktów) (zablokowany) |
>Tak, chyba Pan ma tu rację, to Kościół kochał faszyzmy - najpierw włoski, a później niemiecki.
Nie było i módlmy się nie będzie czegoś takiego jak:"niemiecki faszyzm". Myli Pan prawicowy faszyzm z lewicowym nazizmem.
|
|
| |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) |
> Nie było i módlmy się nie będzie czegoś takiego jak:"niemiecki faszyzm". Pisz po polsku i nie zapominaj o interpunkcji. Poza tym - koniecznie - sprawdzaj znaczenia terminów, których używasz podczas rozmowy: Cytat:Faszyzm (wł. fascismo, od łac. fasces - wiązki, rózgi liktorskie i wł. fascio - wiązka, związek) - prawicowa[1][2] doktryna polityczna powstała w okresie międzywojennym we Włoszech, sprzeciwiająca się demokracji parlamentarnej, głosząca kult państwa (statolatrię, totalitarne silne przywództwo, terror państwowy i solidaryzm społeczny). Faszyzm podkreślał wrogość wobec zarówno liberalizmu, jak i komunizmu. Początkowo nazwa odnosiła się tylko do włoskiego pierwowzoru, później była stosowana wobec pokrewnych ruchów w latach 20. i 30. XX wieku, zwłaszcza narodowego socjalizmu w Niemczech, oraz współczesnych ruchów wywodzących się z partii faszystowskich (neofaszyzm).
|
|
| | |  | katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | > Faszyzm podkreślał wrogość wobec zarówno liberalizmu, jak i komunizmu. Początkowo nazwa odnosiła się tylko do >włoskiego pierwowzoru, później była stosowana wobec pokrewnych ruchów w latach 20. i 30. XX wieku, zwłaszcza >narodowego socjalizmu w Niemczech, oraz współczesnych ruchów wywodzących się z partii faszystowskich >
Według historiografii sowieckiej ukuto termin:"faszyzm" dla niemieckiego nazizmu. Wszystko na prawo od komunizmu było "faszyzmem".
Niektórzy stosują ten zabieg do dziś.
|
|
| | | |  | 9 na 9 | liliac (147340 punktów) | Masz kłopoty z poprawną polszczyzną, katechetko  Jakkolwiek nazizm i faszyzm nie są pojęciami zamiennymi, niewątpliwie są zjawiskami ze sobą powiązanymi - nazizm dość często opisywany jest jako specyficzna odmiana faszyzmu. Jeśli masz inne zdanie, chyba - by zadać kłam "historiografii sowieckiej" (nie tylko sowieckiej zresztą  ) - powinnaś je szerzej uzasadnić.
|
|
| | |  | 1 na 3 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Poza tym - koniecznie - sprawdzaj znaczenia terminów
Dlaczego odzywa się Pani dopiero teraz, np. nie dając cytatu z wikipedii w którym jest wyraźnie napisane,nazizm jest antyreligijny?
|
|
| | | |  | 10 na 10 | liliac (147340 punktów) | > Dlaczego odzywa się Pani dopiero terazSugerujesz, że powinnam ci się tłumaczyć z mojego rozkładu dnia?  > np. nie dając cytatu z wikipedii w którym jest wyraźnie napisane,nazizm jest antyreligijny?Bo nie o tym piszę, moja droga. Czytanie ze zrozumieniem, katechetko, to - jak widzę - nie jest najmocniejsza twoja strona
|
|
| | | |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | >nie dając cytatu z wikipedii Ponieważ na tym forum nie wikipedia jest najbardziej poważanym źródłem wiedzy.
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| |  | 4 na 6 | Madman (7811 punktów) | >Nie było i módlmy się nie będzie czegoś takiego jak:"niemiecki faszyzm". Po pierwsze - nazizm jest skrajną odmianą faszyzmu. >Myli Pan prawicowy faszyzm z lewicowym nazizmem. Po drugie - nazizm nie jest lewicowy.
|
|
| | |  | 1 na 3 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Po drugie - nazizm nie jest lewicowy.
Przecież jest lewicowy. Główna partia to partia socjalistyczna z odniesieniem do narodu. Arbeitspartei- Partia Robotnicza.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | >>>>Po drugie - nazizm nie jest lewicowy. >Przecież jest lewicowy. Główna partia to partia socjalistyczna z odniesieniem do narodu. Arbeitspartei- Partia Robotnicza. No bo z tymi robolami to zawsze był kłopot i zamiast zapierd..ać jak Bóg przykazał, a Kościół nauczał: "Módl się i pracuj, a zbawienie wieczne będzie ci dane". Jakiejś sprawiedliwości, czy socjalizmu im się zachciewało. Trzeba to było jakoś spacyfikować: W 1863 r. powstał w Lipsku Powszechny Niemiecki Związek Robotniczy (Allgemeine Deutsche Arbeiterverein - ADAV) - pierwsza niemiecka partia robotnicza. Jej przywódcą był Ferdinand Lassalle(1825-1864). ADAV opowiadał się za narodowo zabarwionym socjaldemokratycznym reformizmem odrzucając rewolucję. Wychodząc od "spiżowego prawa pracy" w którym praca robotnicza w warunkach stosunków kapitalistycznych nie mogłaby przekroczyć minimum egzystencjalnego, odrzucał Lassalle związki zawodowe i wierzył, że zmiana porządku gospodarczego w kierunku socjalizmu może być osiągnięta poprzez robotnicze spółdzielnie produkcyjne oraz powszechne, równe i bezpośrednie prawo wyborcze. Biskup Ketteler odrzucał liberalizm, uważał "spiżowe prawo pracy" za prawidłowe a robotnicze spółdzielnie produkcyjne łagodzące nędzę za niezbędne. Ludwig Windhorst (1812-1891) przywódca Centrum w Reichstagu zadeklarował: "Gdyby poglądy Socjaldemokracji zwyciężyły, wówczas runąłby cały porządek świata, światopogląd i porządek społeczny. Dlatego postanowiliśmy, że chcemy zwalczać Socjaldemokrację przy pomocy wszystkich środków prawnych". Już w 1884 r. Franz Hitze wezwał do założenia katolickiego związku robotniczego. "Organizacja przeciw organizacji: to jest jedyna droga żeby sprzeciwić się agitacji socjalistycznej" - zadeklarował. W latach dziewięćdziesiątych zostało założonych wiele związków. W 1890 r. został powołany do życia Związek Ludowy dla katolickich Niemiec z siedzibą w Mönchengladbach. Jego celem było przeciwdziałanie zamiarom Socjaldemokracji przez intensywne szkolenie obywatelskie, popieranie porozumienia między robotnikami a przedsiębiorcami, jak i pomoc w osiągnięciu przez swoich członków lepszej pozycji społecznej dzięki rozległej działalności doradczej i organizowaniu kursów. W krótkim czasie Związek Ludowy rozwinął się w organizację masową. Gęsta sieć "sekretariatów robotniczych" pokryła kraj. Jego czasopismo "Związek Ludowy" miało w 1891 r. 291 tys. sztuk nakładu. W 1931 roku po czterdziestu latach znowu zagrzmiał papież: Znacie, Czcigodni Bracia i umiłowani Synowie, doskonale podziwu godną naukę, która nieśmiertelną po wszystkie czasy uczyniła Encyklikę Rerum novarum. Ubolewa w niej ojciec najlepszy nad tym, że tak wielka część ludzkości pogrążona jest w "biedzie i nędzy niegodnej człowieka i bierze sprawę robotników, których w rozbiciu i bezbronności duch czasu oddał na łup nieludzkości panów i nieokiełzanej chciwości współzawodników", wielkodusznie w swoje ręce. Nie prosi o pomoc ani liberalizmu, ani socjalizmu, ponieważ pierwszy okazał nieudolnośd swoją do rozwiązania kwestii społecznej, a drugi zalecił lekarstwo, które by było gorszym od choroby samej i przyprawiłoby ludzkośd o większe jeszcze niebezpieczeństwa. Hitlerowcy, to nie same tumany, od Kościoła podłapali, że można mówić jedno, a robić drugie i dobrze im to początkowo wychodziło. Gdyby nie nacieli się na jeszcze lepszego skur..syna towarzysza Stalina, oj to daleko by zaszli.
Myśleć, myśleć, myśleć i to mimo, że od tego głowa boli.
@@@ .
|
|
| | | | |  | 1 na 1 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | Socjaldemokracja to lewica jak Pan wie.
Nie ma gdybania i propagowania przesądów o uczeniu się od Kościoła.
|
|
| | | | | |  | 8 na 10 | liliac (147340 punktów) | > Nie ma gdybania i propagowania przesądów o uczeniu się od Kościoła.W istocie - teza o możliwości nauczenia się czegokolwiek od Kościoła jest gigantycznym przesądem
|
|
| | |  | 1 na 5 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Po pierwsze - nazizm jest skrajną odmianą faszyzmu.
Jest,ale nie jest faszyzmem.
Dziecko ojca nie jest ojcem.
Do do lewicowości bądź prawicowości. Zaskakujące najwięcej wspólnego nazizm miał z lewicą:
Josef Schüßlburner, Czerwony, brunatny i zielony socjalizm, Wrocław 2009, tłum. Tomasz Gabiś. Zob. też Rodney The Encyclopedia of Politics: The Left and the Right, Volume 2: The Right. Thousand Oaks, California, USA; London, England, UK; New Delhi, India: Sage Publications, 2005. Pp. 694. A także Fritzsche, Peter. 1998. Germans into Nazis. Cambridge, Mass.: Harvard University Press; Eatwell, Roger, Fascism, A History, Viking/Penguin, 1996, pp.xvii-xxiv, 21, 26-31, 114-140, 352. Griffin, Roger. 2000. "Revolution from the Right: Fascism," chapter in David Parker (ed.) Revolutions and the Revolutionary Tradition in the West 1560-1991, Routledge, London
|
|
| | | |  | 12 na 12 | liliac (147340 punktów) | > >Po pierwsze - nazizm jest skrajną odmianą faszyzmu.> Jest,ale nie jest faszyzmem.Spójrz, katechetko, co sama napisałaś  "Nazizm jest skrajną odmianą faszyzmu, ale nie jest faszyzmem". Komedia. Co troll ostatnio, to zabawniejszy
|
|
| | | | |  | -1 na 5 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) |
>Spójrz, katechetko, co sama napisałaś
Nazizm to nie faszyzm to oczywiste. Dla ZSRR nawet USA było "faszystowskie".
Faszyzm to Włochy,nie rasistowski system.
|
|
| | | | | |  | 4 na 6 | liliac (147340 punktów) | Cytat:>>Po pierwsze - nazizm jest skrajną odmianą faszyzmu. >Jest,ale nie jest faszyzmem. Taaaak. Ja zacytowałam tylko twoje zamieszczone wyżej słowa  Trójkąt to taka szczególna figura geometryczna, ale trójkąt nie jest figurą geometryczną  Nie masz ochoty potrollować gdzie indziej? Na jakim jakimś forum dla gimnazjalistów na przykład? Gdzieś, gdzie nikt nie będzie oczekiwał zbytniego rozumienia słowa pisanego?
|
|
| | | | | | |  | katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >jakimś forum dla gimnazjalistów
Nic nowego Pani do dyskusji nie wniosła oprócz szufladkowania mnie w wygodnej dla Pani pozycji. Mniemam intelektualnie porównywalnej.
|
|
| | | |  | 14 na 14 | Madman (7811 punktów) | > Dziecko ojca nie jest ojcem.A dziecko boga jest bogiem?
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Madman (7811 punktów) | > Zaskakujące najwięcej wspólnego nazizm miał z lewicą:Nie wiem, czy najwięcej, ale elementy wspólne były zarówno z lewicy, jak i prawicy. Czy to znaczy, że był lewicowy albo prawicowy? Nie. > Josef Schüßlburner, Czerwony, brunatny i zielony socjalizm, Wrocław 2009, tłum. Tomasz Gabiś. Zob. też Rodney The Encyclopedia of Politics: The Left and the Right, Volume 2: The Right. Thousand Oaks, California, USA; London, England, UK; New Delhi, India: Sage Publications, 2005. Pp. 694. A także Fritzsche, Peter. 1998. Germans into Nazis. Cambridge, Mass.: Harvard University Press; Eatwell, Roger, Fascism, A History, Viking/Penguin, 1996, pp.xvii-xxiv, 21, 26-31, 114-140, 352. Griffin, Roger. 2000. "Revolution from the Right: Fascism," chapter in David Parker (ed.) Revolutions and the Revolutionary Tradition in the West 1560-1991, Routledge, LondonDziękuję za skopiowanie treści przypisu z Wikipedii.
|
|
| |  | 9 na 11 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>>>Tak, chyba Pan ma tu rację, to Kościół kochał faszyzmy - najpierw włoski, a później niemiecki. >Nie było i módlmy się nie będzie czegoś takiego jak:"niemiecki faszyzm"*. Wielce Szanowna Pani, mając jakie takie pojęcie o historii modlę się aby żadni religijni fanatycy nie dorwali się do władzy i w tym samym stopniu boję się katolików, co komunistów, czy faszystów. Strachliwy jestem i nawet "kaczystów" się obawiam.
>Myli Pan prawicowy faszyzm z lewicowym nazizmem. Nie, Szanowna Pani, używam języka jeszcze resztek polskiej świeckiej historiografii. Mnie żaden religijny bełkot nie obowiązuje. Może już niedługo zamknięcie wszystkim usta, ale jeszcze w niszowych wolnych mediach prawda i obiektywny język się przebija.
*Po za tym specjalnie dla Pani, to mogę napisać: Kościół Katolicki kochał hitlerowski nazizm - z "SS" i Gestapo włącznie - miłością wielką, choć nie do końca odwzajemnioną. Dowodów na to jest aż nadto.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | |  | 1 na 7 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Wielce Szanowna Pani, mając jakie takie pojęcie o historii modlę się aby żadni religijni fanatycy
mam spójne poglądy pokrywające się z badaczami historycznymi,m.in Allanem Bullockiem. Już to udowodniłam.
>modlę się aby żadni religijni fanatycy nie dorwali się do władzy i w tym samym stopniu boję się katolików, co >komunistów, czy faszystów. Strachliwy jestem i nawet "kaczystów" się obawiam
A ateiści? Marzy Pan o ZSRR, Korei Północnej,Chińskiej Republice Ludowej czy Kambodży Pol Pota?
|
|
| | | |  | 3 na 5 | Mateusz(Kojut) Kozuch (2120 punktów) | >A ateiści? Marzy Pan o ZSRR, Korei Północnej,Chińskiej Republice Ludowej czy Kambodży Pol Pota?
Po.....ne katolickie myslenie! A czemu katole jedne nie dajecie jako przyklad takich krajow jak Czechy, Hollandia albo Szwecja- kraje laickie z przewaga ateistow. Nie, wy to od razu z grubej rury aby innym debilom ateizm obrzydzic. Powiem tyle- jestescie siebie warci! I obym nigdy nie mial na zywo do czynienia z ludzmi takimi jak Ty.
PS Pisze "wy" gdyz uzytkownik katechetka prezentuje poglady jakie dosc czesto mozna spotkac na portalach takich jak "Onet" czy inna "WP". Wystarczy sie temu przyjrzec a mozna stwierdzic, ze calkiem spora czesc tam piszacych wypowiada sie w podobnym tonie.
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
>A ateiści? Marzy Pan o ZSRR, Korei Północnej,Chińskiej Republice Ludowej czy Kambodży Pol Pota? Obrażając ateistów nie zyskasz tu sobie wielu przyjaciół.
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | |  | 7 na 7 | Elka I Ponura (7473 punktów) | >A ateiści? Marzy Pan o ZSRR, Korei Północnej,Chińskiej Republice Ludowej czy Kambodży Pol Pota?
Tobie się pewnie marzy Nigeria i podobne kraje, gdzie katolickie podejście do życia tak pięknie wpisuje się w prawo, co?
Reżimy totalitarne wykorzystujące ateizm jako pretekst do prześladowań mniejszości minęły lub mijają i już nie wrócą. Katolicyzm umacnia bastiony w biednych krajach, gdzie sankcjonuje się lub wspiera nim okrucieństwa i jakby się nie machało ozorem, nic tego nie zmieni. Radzę sobie darować - ściemniać możesz sobie w jakiejś salce, ale nie tu. Tu to nie przejdzie, za dużo czytamy książek bez pieczątki "imprimatur".
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | |  | -2 na 4 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Reżimy totalitarne wykorzystujące ateizm jako pretekst do prześladowań mniejszości minęły lub mijają i już nie >wrócą.
Chińska Republika Ludowa z prześladowaniem ludzi za posiadanie biblii,Wietnam i pogromy chrześcijan tamże.
Proszę nie wprowadzać w błąd.
|
|
| | | | | |  | 9 na 9 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Moja miła katechetko, już wiemy, że masz problemy z czytaniem, nie znasz się na historii, filozofii, logice i - w sumie - religioznawstwie. Rozumiem, że usiłujesz udowodnić, że nie znasz się również na politologii. To miłe.
Czy to jakiś parafialny projekt? "Udowodnij, korzystając z forum Racjonalisty, że wierzysz, ufasz i znasz się tylko na naukach kościoła"? Fascinating, opowiedz mi o tym, Ciocia Ela umie słuchać.
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | Dołóż do tego ataki na Koptów w Egipcie, a co się będziesz rozdrabniać.
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | |  | 5 na 7 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > mam spójne poglądy pokrywające się z badaczami historycznymi,m.in Allanem Bullockiem.> Już to udowodniłam.  To widać. Nawet nie potrzeba się chwalić! > >>>Wielce Szanowna Pani, mając jakie takie pojęcie o historii modlę się aby żadni religijni fanatycy nie dorwali się do władzy i w tym samym stopniu boję się katolików, co >komunistów, czy faszystów. Strachliwy jestem i nawet "kaczystów" się obawiam.> A ateiści? Marzy Pan o ZSRR, Korei Północnej,Chińskiej Republice Ludowej czy Kambodży Pol Pota?Ani o tych, ani o innych zbrodniczych systemach stworzonych przez chrześcijan, a głównie katolików. Tak tu na szybko: Hiszpania, Włochy, Ameryka Środkowa i Południowa. Lista długa i krwawa. Wystarczy ździebko poszukać. Mam bardziej nierealne marzenia. Marzą mi się rządy sceptycznych racjonalistów, kierujących się rozumem, którzy wychodząc założenia, że Bóg bardzo nierówno dzieli, starają się choć trochę wyrównać ludziom szansę godnego przeżycia i zrealizowania się tu na ziemi. www.czarna(*)2/Duch rownosci_fragment.pdfwww.czarna(*)logia/duch_rownosci,p616353557Takich ludzi najczęściej nazywa się socjalliberałami, a epitetuje tolerastami, choć ja uważam, że mam własny światopogląd oparty na filozofii Bogusławskiego. Nie jestem też ateistą, tylko naturalistą ontologicznym. Ale to znowu nie do Pani, to za trudne dla Pani do zrozumienia. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | |  | 1 na 3 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Nie jestem też ateistą, tylko naturalistą ontologicznym
Istnieje pedagogika naturalistyczna z tego co pamiętam.
>oparty na filozofii Bogusławskiego
Może Pan przedstawić chociaż część tej filozofii,pytam z ciekawości?
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > >>>Nie jestem też ateistą, tylko naturalistą ontologicznym> Istnieje pedagogika naturalistyczna z tego co pamiętam.Bardzo ładnie, że coś Pani pamięta: pl.wikipedia.org/wiki/Pedagogika_naturalistycznaAle "naturalizmu ontologicznego", to proponuję zacząć szukać od tego: www.racjon(*)m.php/s,474426/z,0/d,3#w475843> >>>oparty na filozofii Bogusławskiego> Może Pan przedstawić chociaż część tej filozofii,pytam z ciekawości?www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,15061Razem: 3982 wypowiedzi (13-01-2012, piątek). Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | |  | 7 na 7 | Mateusz(Kojut) Kozuch (2120 punktów) | > >Nie jestem też ateistą, tylko naturalistą ontologicznym> Istnieje pedagogika naturalistyczna z tego co pamiętam.Droga katechetko, ja jak czegoś nie rozumiem to wolę się nie odzywać. Zresztą pozwolisz, że kogoś zacytuję: Cytat: nikt nas nie skompromituje bardziej, niż uczynimy to sami > Może Pan przedstawić chociaż część tej filozofii,pytam z ciekawości?Dużo tego na tym forum. Według mnie to jedna z ciekawszych filozofii.
|
|
| | | |  | 9 na 11 | i.czaplicka (5782 punktów) |
> Marzy Pan o ZSRR, Korei Północnej,Chińskiej Republice Ludowej czy Kambodży Pol Pota? O Danii. 70% ateistów. Te 30% to ludzie starsi oraz emigranci. Muzułmanie i Polacy, bo tacy np, Niemcy tez w większości ateiści. Zapraszam. Wg, wielu sondaży państwo najlepsze do życia.
|
|
| | |  | katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Kościół Katolicki kochał hitlerowski nazizm - z "SS" i Gestapo włącznie
Nie cały Kościół Katolicki,a jedynie kilku biskupów. W 1933 Hitler był cywilizowanym politykiem wybranym w demokratycznych wyborach. Konkordat miał zagwarantować ochronę praw katolików niemieckich,niestety nie zagwarantował.
Nie wspomina Pan że 20 listopada 1938 - trzy tygodnie po Nocy kryształowej papież Pius XII wystąpił do ponad 60 przedstawicieli Kościoła na całym świecie z prośbą o pomoc w uzyskaniu ponad 200 tys. wiz dla "niearyjskich katolików" i "żydowskich konwertytów na chrześcijaństwo", którym groziły represje a których większość była praktykującymi żydami. Kościół niemiecki miał prawo zapewnienia szczególnej ochrony dla "konwertytów" na mocy konkordatu z 1933 roku.
Więcej m.in w: S. Friedländer, Nazi Germany and the Jews, Vol. I: The Years of Persecution,1933-39, Londyn 1997.
Fakty historyczne kontra Pana przesądy.
|
|
| | | |  | 7 na 7 | maruda (5550 punktów) | >>Kościół Katolicki kochał hitlerowski nazizm - z "SS" i Gestapo włącznie >Nie cały Kościół Katolicki,a jedynie kilku biskupów.
Przypominam, bo widzę poważne braki w wiedzy przekazywanej podobno młodzieży. To co mówią biskupi jest oficjalna linia kościoła i temu powinni się podporządkować wierni. To nie szeregowi księża, ani uczestnicy mszy tworzą politykę kościoła tylko właśnie biskupi, wierni są zobowiązani podporządkować się woli biskupów bezwzględnie.
|
|
| | | | |  | katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Przypominam, bo widzę poważne braki w wiedzy przekazywanej podobno młodzieży. To co mówią biskupi jest >oficjalna linia kościoła i temu powinni się podporządkować wierni.
Problem w tym że biskupi publicznie nie pisali listów do Hitlera. Co więcej w 1933 roku Hitler był politykiem jakich pełno,wybranym w legalnych wyborach.
|
|
| | | | | |  | 5 na 7 | maruda (5550 punktów) | >>Przypominam, bo widzę poważne braki w wiedzy przekazywanej podobno młodzieży. To co mówią biskupi jest >oficjalna linia kościoła i temu powinni się podporządkować wierni. >Problem w tym że biskupi publicznie nie pisali listów do Hitlera. Co więcej w 1933 roku Hitler był politykiem jakich pełno,wybranym w legalnych wyborach.
Sam Pius XII popierał oficjalnie Hitlera i na ile znam historię tego poparcia nigdy oficjalnie nie wycofał. Kiedy oficjalne poparcie wycofali biskupi?
|
|
| | | | | | |  | katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | 16 marca generał Francisco Franko (dyktator Hiszpanii) proponuje Papieżowi posrednictwo w negocjacjach z Hitlerem. Za pośrednictwem hiszpańskiego ambasadora przy Stolicy Apostolskiej Domingo de las Barcenasa przedstawia plan mający na celu zawarcie pokoju na Zachodzie i użycie nazizmu w obronie cywilizacji przed komunizmem. Pius XII odpowieda iż zarówno nazizm jak i komunizm są ateistycznymi naturalizmami wrogimi duchowości chrześcijańskiej. Dodaje iż Trzecia Rzesza może ustąpić jedynie przed siłą i wyraża nadzieję że stanie się to pod presją koalicji angloamerykańskiej. Dodaje też "Nazistowskie prześladowania są bardziej niebezpieczne niż którekolwiek z poprzednich"[i] 2 czerwca papież wygłasza przemówienie, w którym stwierdza : "Chciałbym zwrócić waszą szczególną uwagę na obecne tragiczne położenie Polaków (...) Błagamy Królową Niebios, aby tym ludziom wystawionym na tak straszną próbę, jak i wszystkim innym, którym dane było spożywać ten kielich goryczy wojny, zechciała zapewnić przyszłość harmonizującą z prawowitością ich pragnień i wielkością ich ofiary, w Europie odnowionej na podstawach chrześcijańskich, w jedności państw wolnych od błędów i wypaczeń przeszłości". Niemcy wkraczają do Rzymu. 28 września Kappler żąda od Żydów w mieście okupu w wysokości miliona lirów i pewnej ilości złota pod groźbą wywozu do obozu zagłady. Pieniądze zostają zebrane, jednak Żydzi nie mieją tyle złota (brakuje 15 kg). Rabin Rzymu zwrócił się do papieża, który nie wahał się : okup zostaje zapłacony. Nie ujawniono źródła pochodzenia złota, jednak twierdzi się iż papież nakazał stopienie konsekrowanych naczyń.(Niektórzy twierdzą iż papież wydał stosowne polecenie, ale między 27 a 29 września Żydzi otrzymali złoto od bliżej nie ustalonych wspólnot katolickich). W listopadzie Pius XII nakazuje niemieckiemu nuncjuszowi przekazanie Hitlerowi kategorycznego potępienia masowych mordów na Żydach. Nuncjusz tak opisał spotkanie z władzami : "Reichfuehrer przyjął mnie, ale gdy tylko zacząłem mówić o Żydach, o współczuciu i miłosierdziu, stanął przy oknie i walił o nie palcami. (...) Można sobie wyobrazić, jak trudno jest rozmawiać z kimś, kto stoi do Ciebie tyłem. Ale nadal mówiłem. W pewnym momencie Hitler szybko odwrócił się, podbiegł do stołu, chwycił dzbanek z wodą i z gniewem rzucił nim o podłogę".
1944 Po wyzwoleniu Rzymu grupa Żydów przybywa do papieża, by mu podziękować. Nic dziwnego - dzięki jego staraniom, we Włoszech ocalało 80% Żydów (w Europie ocalało ok. 20%). Pius XII mówi do nich "Przez stulecia Żydzi byli traktowani niesprawiedliwie i pogardzani. Czas, by traktowano ich w sposób sprawiedliwy i ludzki; pragnie tego Bóg i pragnie tego Kościół. Św. Paweł mówi nam, że Żydzi są naszymi braćmi. Powinni być również przyjmowani jako przyjaciele."
źródło:www.analizy.biz "Kościół wobec hitleryzmu - fakty"
|
|
| | | | | | | |  | 13 na 13 | Ignorancja (4718 punktów) | >źródło:www.analizy.biz "Kościół wobec hitleryzmu - fakty" (madame Katechetka)
to może ja też jakies analizy...
Miła pani, nie wątpię, że odebrała pani staranne wykształcenie w duchu apologetyki Piusa XII. Może jednak pora zapoznać się z kilkoma faktami o jakich najprawdopodobniej w kręgach katolickich wspomina się niechętnie, albo zupełnie przemilcza. Dem Hochzuehrenden Herrn Adolf Hitler, Führer und Kanzler des Deutschen Reiches [...] Wir legen gleich zu Beginn Unseres Pontifikats Wert darauf, Ihnen zu versichern, dass Wir dem Ihrer Obsorge anvertrauten Deutschen Volke in innigem Wohlwollen zugetan bleiben [...] In angenehmer Erinnerung an die langen Jahre, da Wir als Apostolischer Nuntius in Deutschland mit Freude alles daran setzten, um das Verhältnis zwischen Kirche und Staat im gegenseitigen Einvernehmen und hilfsbereiten Zusammenwirken beider Teile zu ordnen und zu gedeihlicher Weiterentwicklung zu bringen, richten Wir jetzt zumal auf die Erreichung solchen Zieles das ganz dringende Verlangen, welches die Verantwortung Unseres Amtes Uns eingibt und ermöglicht. Wir geben Uns der Hoffnung hin, dass dieser Unser heißer Wunsch, der mit der Wohlfahrt des Deutschen Volkes und der wirksamen Förderung jeglicher Ordnung aufs Engste verbunden ist, mit Gottes Hilfe zu glücklicher Verwirklichung gelange
Wielce szanowanemu panu Adolfowi Hitlerowi, wodzowi i kanclerzowi Trzeciej Rzeszy. Kladziemy zaraz na poczatku naszego pontyfikatu wielki nacisk, by zapewnic Pana, ze powierzonemu Panskiej pieczy narodowi niemieckiemu pozostaniemy w zazylej zyczliwosci. Przez mile wspomnienia o tych dlugich latach, które jako nuncjusz apostolski spedzilismy w Niemczech z radoscia wszystko czyniac, aby stosunki pomiedzy kościolem i panstwem we wzajemnej zgodzie i w gotowosci do pomocy przy wspólpracy obu stron uporzadkowac oraz by sprawic dalszy owocny rozwoj, kierujemy teraz pilne pragnienie w szczególnosci ku osiągnieciu tych celow, a które nam daje i umozliwia odpowiedzialnosc naszego urzedu. Zywimy nadzieje, ze nasze gorace zyczenie, które scisle jest zwiazane z dobrobytem narodu Niemcow oraz skutecznym popieraniem kazdego porzadku, z boza pomoca osiagnie szczesliwe urzeczywistnienie
Data: 06.marca. 1939 r. Fakt holokaustu jeszcze niet. A państwa zachodnie jeszcze uprawiają wobec Hitlera politykę uległości. Jednak to, co jest najciekawsze odnośnie tego dokumentu omówię za moment, gdy jak się godzi podam źródła tej informacji. Czynię to albowiem swego czasu pani podobni zarzucili mi, że to fałszywe pogłoski. Przyznam złośliwie, iż byłam wtedy przygotowana na tą ewentualność i z niemałą satysfakcją przytoczyłam im źródła potwierdzające wiarygodność owego ciepłego listu do pana Hitlera, co wyszedł był spod pióra Pacellego. Źródło nr 1: [tu pani naturalnie prychnie z pogardą... nic to] Karlheinz Deschner "Mit Gott und dem Fürer. Die Politik der Päpste zur Zeit Nationalismus" [Z bogiem i wodzem. Polityka papieży w czasach nazistowskich] w części poświeconej Piusowi XII. Źródło nr 2: Saul Friedländer "Pius XII. Und das Dritte Reich" [Pius XII. i Trzecia Rzesza]. Pozwolę sobie poniżej rozwinąć nieco ów punkt, albowiem jest niezwykle ciekawym jeden detal w omawianym kontekście, czyli Pius XII nieprzyjaciel pana Hitlera i broń boziu nie germanofil J)))
I wreszcie moje ulubione źródło nr 3:
Alberto Giovannetti "Der Vatikan und der Krieg" [Watykan i wojna]- pozycja, która na rynku niemieckim ukazała się w 1961 roku i z niej za moment zacytuję fascynujący fragment. Nim to się jednak stanie słów niewiele, ale jakże wymownych, mianowicie kim jest ów Alberto Giovanetti. To włoski duchowny i katolicki dyplomata, sekretarz Piusa XII., który uzyskał pozwolenie na dostęp do archiwów watykańskich. Źródło nie tylko wiarygodne, ale i bardzo kompetentne. Nieprawdaż? Oddajmy mu zatem głos i przytoczmy jego opinię odnośnie rzeczonego dokumentu:
"in seinem Umfang und den zum Ausdruck kommenden Empfindungen nicht seinesgleichen unter den anderen damals vom Vatikan versandten amtlichen Schreiben" "w swoim zakresie i wyrażonych odczuciach nieporównywalna do innych ówcześnie wystosowanych przez Watykan pism urzędowych ". Zapomniałabym. Smaczku dodaje fakt, iż owa korespondencja została wystosowana w języku niemieckim. Taki miły ukłon zwierzchnika kościoła rzymskokatolickiego w stronę drogiego Führera.
A teraz powróćmy do źródła nr 2 i jego autora. Saul Friedländer badał archiwa Auswärtigen Amtes in Bonn [Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Bonn], zawierające dokumentacje z czasów nazistowskich, w tym tzw. archiwa z Wilhelmstraβe (siedziba nuncjusza apostolskiego w Berlinie). Obiektywność jego prac jest wysoce ceniona, a dramatyczne losy tym bardziej przemawiają za respektowaniem go jako sumiennego badacza. Dla niewtajemniczonych: Saul Friedländer jest Żydem uratowanym z pogromu przez właśnie członków kościoła katolickiego. Jak sam opisywał, było niezwykle trudnym przełamanie tej bariery "byłem sparaliżowany własną historią". Punktem zwrotnym stało sie natrafienie przez niego w w/w archiwach w Bonn na dokument, w którym jego świątobliwość Pius XII zwraca sie do morderców w brunatnych koszulach o przysłanie mu do Rzymu z przedstawieniem artystów Opery Berlińskiej. Data dokumentu znamienna: marzec 1941. Coś szanowna pani pisała, że coś tam się nie liczy, albowiem jeszcze nie wybuchła katastrofa znana pod nazwą Holokaust? No to niech teraz szanowna pani zweryfikuje datę i żenujące, nie... nie żenujące tylko podłe i niskie znoszenie się z bestiami, bo się szanownemu ojcu zwanemu świętym zachciało niemieckiej kultury... mało ważne, że śpiewaczej.
|
|
| | | | | | | | |  | 13 na 13 | Ignorancja (4718 punktów) |
A teraz kolejny punkt programu. Nie wystarczą madame, by przyjąć do wiadomości, że i hierarchowie Krk w tym najwyższy kochali pana Hitlera (choć już wiedzieli, co z niego za skurwiel), wzmianki ze wskazaniem na chronologię kiedy powstał obóz koncentracyjny w Dachau? (pani przeczyta to zdanie kilkukrotnie, albowiem przyznam, iż dosyć jest skomplikowanym i może niewprawne oko przyprawić o niezrozumiałość). Może takim razie to nieco szanowną milady oświeci w kwestii postępowania zwierzchnika Krk, odpowiedzialnego za politykę tej instytucji w czasie II wojny światowej, czyli wspaniałego Pacellego. Otóż poprzednik Piusa XII Pius XI (w sumie też nie mojej bajki) zdołał rozpoznać bestię, a szanowny Pacelli nie? Ten Pacelli? Ten wytrawny dyplomata, jak się go często charakteryzuje w kręgach katolickich? Miła milady Pius XI przygotował encyklikę, w której jednoznacznie potępia nazizm i Hitlera. Nigdy nie ujrzała światła dziennego, bo przed jej publikacją Ratti zszedł z tego świata, a nastał germanofil Pacelli. I nie zaprzeczają temu nawet twoi sprzymierzeńcy. Cóz jeszcze? Ano to, że katolicy ekscytują się, gdy im to wygodne i na rękę postawą Piusa XI. I przyznam, że w tym momencie też owa postać zyskuje moją sympatię. O jakim epizodzie piszę? Ano o tym jak to już schorowany Ratti wyjechał ostentacyjnie z Rzymu do Castel Gandolfo, gdy Wieczne Miasto nawiedził drogi Führer. To zdaje się miało miejsce na długo przed wybuchem Holokaustu... Czyż nie? A teraz jak jesteśmy przy encyklikach papieskich. Jest taka jedna fascynująca. "Mit brennender Sorge". Komu szanowny Pacelli zlecił jej napisanie? Faulhaberowi [źródło: Angelo Martini, włoski jezuita]. A mógł choćby takiemu biskupowi Konradowi grafowi von Preysing. Proponuję, aby szanowna zapoznała się z poczynaniami tych dwóch postaci. Wybrał Faulhabera. Przypadkiem? Czy aby ten "przypadek" nie miał wskazać szanownemu Führerowi, że wprawdzie potępiamy jako głowa Krk totalitaryzm (bo inaczej nie wypada), ale nazistowski jakby mniej. A i katolikom niemieckim idącym w bój z napisem "Gott mit uns" damy rozpoznać (i się usprawiedliwić), że my nasza świątobliwość Pius XII przyparci do muru jakoś musimy zareagować na agresję III Rzeszy na RP, ale subtelnie damy im też odczytać, iż słowa naszej świątobliwości głownie są skierowane ku potępieniu bolszewizmu. Przyznam, że "Mit brennender Sorge" jest majstersztykiem w historii dyplomacji. Potępić tak, by nie potępić. Zresztą nawet ów tekst encykliki pokazuje straszny zawód Pacellego w jego rachubach [odsyłam do kulis rozmów toczonych przez wysłannika Pacellego i ówczesne MSZ RP ( II RP), o ile pamiętam to ów wysłannik to nikt inny jak nuncjusz apostolski wyznaczony dla terenu jeszcze wtedy niepodległej Polski ]. Bollwerk. Ciekawe rzeczy się kryją pod tym terminem. I jak się ma do tego wylewanie krokodylich łez przez Pacellego nad losem polskich katolików ... pozostawiam własnej interpretacji. Jeśli chodzi o encyklikę "Mit brennender Sorge" to chętnie się kiedyś zbiorę i wyłuszczę kilka ustępów, które bardziej przemawiają za negacją bolszewizmu przez Pacellego, aniżeli za potępieniem nazizmu. W skrócie: na dwoje babka wróżyła, ale bardziej przeciwko Stalinowi, a Hitler to jakiś taki swojak". I Chciałam zakończyć mój post jeszcze jednym cytatem z Pacellego, ale niestety nie mogę znaleźć ani w moim kompie (archiwum wypowiedzi), ani w necie, ale jestem pewna, że coś takiego miało miejsce. Zdaje się to rok 1943. Holokaust w pełni, a Pius XII wygłasza do wiernych płomienną homilię, w której wskazuje na niedolę Żydów spowodowaną ich zaprzaństwem i nieuznaniem Chrystusa Jezusa Pana. Tam chyba posiłkuje się ów papież cytatem z NT, albo luźnie się na nim opiera. Ów cytat to słowa o Jerusalem, Jerusalem odwróciłaś twarz itd. albo jakoś tak podobnie. Będę wdzięczna za podpowiedź. Sama mam ostatnio awersję jakąś do przeszukiwania biblii.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | | | |  | 14 na 14 | Ignorancja (4718 punktów) | I na koniec. Nikt o zdrowych zmysłach droga madame katechetko nie zaprzecza, że byli wśród kleru katolickiego ludzie, co oddali swe życie przeciwstawiając się nazizmowi, ale było też wielu, którzy chętnie kolaborowali z Hitlerem. Przyjmij Krk z całym dobrodziejstwem, a nie tylko wybiórczo. I zechciej być choć odrobinę obiektywna. Jeśli zaś o Piusa XII chodzi to rodzi się fundamentalne pytanie: czy zrobił wszystko, co zrobić mógł? Otóż ja sądzę, iż nie. A tym bardziej jestem pewna, że nawet, gdyby go usprawiedliwiać z jego niedoskonałych czynów, jako człowieka (omylnego) to nie wolno go wybielać jako świętego, bądź kandydata na świętego. Ale to w sumie wasza katolicka broszka, kogo świętym uznacie. Było już tylu degeneratów uznanych jako święci, że jeden mniej, albo jeden więcej różnicy nie robi. O jakaż ja wqrwionam jestem, że nie dałam rady zakończyć cytatem z Piusa XII, który jest ewidentną podłością... Nic to zakończę innym.
"Das Abenteuerliche seiner Existenz, der hohe Einsatz seines Spieles, muβ Hitler besonders zum Bewuβtsein gekommen sein, ale er im Nowember 1936 mit Kardinal Faulhaber am Obersalzberg eine ausgedehnte Unterredung hatte. Nach diesem Besprechung saβ Hitler mit mir allein während der Abenddämmerung im Erker des Speisezimmers. Nachdem er lange schweigend zum Fenster hinausgesehen hatte, meinte er nachdenklich: "Es gibt für mich zwei Möglichkeiten: Mit meinem Plänen ganz durchzukommen oder zu scheitern. Komme ich durch, dann werde ich einer der Gröβten der Geschichte - scheitere ich, werde ich verurteilt, verabscheut und verdammt werden"". [Awanturniczość jego egzystencji, wysokie ryzyko jego gry musiało szczególnie dotrzeć do świadomości Hitlera podczas obszernej rozmowy w Obersalzbergu w listopadzie 1936 z kardynałem Faulhaberem. Po tej dyskusji siedział Hitler ze mną sam pod wieczór w wykuszu jadalni. Po tym jak długo milcząc spoglądał przez okno, zauważył w zadumie: "Mam dwie możliwości: moje plany zrealizować, albo ponieść klęskę. Zrealizuję, stanę się jednym z największych w historii - poniosę klęskę, będę osądzony, znienawidzony i przeklęty"]
Albert Speer"Erinnerungen". Jak to interpretujemy? Otóż miła pani milady... można to zinterpretować jako jeśli nie zielone to przynajmniej żółte światło dla Hitlera (jedziemy na własną odpowiedzialność, a my nie przeszkadzamy)... a co potem to się zobaczy, czyż nie???... Mam prośbę do Moderatorów. Czy można tę wypowiedź siłą rzeczy (przez jej obszerność) podzieloną tak umiejscowić, aby odpowiedzi (ewentualne) pojawiały się pod całością tekstu?
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | | | |  | 9 na 11 | Ignorancja (4718 punktów) | SPROSTOWANIE DO TEGO FRAGMENTU.
>A teraz jak jesteśmy przy encyklikach papieskich. Jest taka jedna fascynująca. "Mit brennender Sorge". Komu szanowny Pacelli zlecił jej napisanie? Faulhaberowi [źródło: Angelo Martini, włoski jezuita]. A mógł choćby takiemu biskupowi Konradowi grafowi von Preysing. Proponuję, aby szanowna zapoznała się z poczynaniami tych dwóch postaci. >Wybrał Faulhabera. Przypadkiem? Czy aby ten "przypadek" nie miał wskazać szanownemu Führerowi, że wprawdzie potępiamy jako głowa Krk totalitaryzm (bo inaczej nie wypada), ale nazistowski jakby mniej. A i katolikom niemieckim idącym w bój z napisem "Gott mit uns" damy rozpoznać (i się usprawiedliwić), że my nasza świątobliwość Pius XII przyparci do muru jakoś musimy zareagować na agresję III Rzeszy na RP, ale subtelnie damy im też odczytać, iż słowa naszej świątobliwości głownie są skierowane ku potępieniu bolszewizmu. Przyznam, że "Mit brennender Sorge" jest majstersztykiem w historii dyplomacji. Potępić tak, by nie potępić. >Zresztą nawet ów tekst encykliki pokazuje straszny zawód Pacellego w jego rachubach [odsyłam do kulis rozmów toczonych przez wysłannika Pacellego i ówczesne MSZ RP ( II RP), o ile pamiętam to ów wysłannik to nikt inny jak nuncjusz apostolski wyznaczony dla terenu jeszcze wtedy niepodległej Polski ]. Bollwerk. Ciekawe rzeczy się kryją pod tym terminem. I jak się ma do tego wylewanie krokodylich łez przez Pacellego nad losem polskich katolików ... pozostawiam własnej interpretacji. >Jeśli chodzi o encyklikę "Mit brennender Sorge" to chętnie się kiedyś zbiorę i wyłuszczę kilka ustępów, które bardziej przemawiają za negacją bolszewizmu przez Pacellego, aniżeli za potępieniem nazizmu. W skrócie: na dwoje babka wróżyła, ale bardziej przeciwko Stalinowi, a Hitler to jakiś taki swojak".
Chcąc pozostać w zgodzie ze sobą, nie mogę nie poprawić rażącego błędu, jaki się wkradł do mego tekstu. Przynaję, że w jedno połączyłam dwie encykliki - mianowicie "Mit berennender Sorge" Piusa XI i "Summi Pontificatus" Piusa XII. Wstyd mi niewymownie. W związku z tym to oczywiście nie Pius XII wybrał Faulhabera do zredagowania tego tekstu, tylko Pius XI. Nie zmienia to jednak faktu, że encyklika Piusa XII napisana już po agresji III Rzeszy i ZSRR na Polskę w rzeczy samej, jak to nazwałam: "jest majstersztykiem w historii dyplomacji. Potępić tak, by nie potępić" i to ja, a nie "Mit brennender Sorge" można niezbyt pochlebnie zaanalizować odnośnie postawy zachowawczej Piusa XII, gdy już trudno bronić tezy, że owemu papieżowi jeszcze Hitler nie dał się poznać jako monstrum, co bardzo chętnie podnoszą obroncy Pacellego. Obawiam się, że Pacelli tak naprawdę nigdy nie mógł się zmusić, by rozpoznać w Hitlerze taką samą bestię, jak Stalin.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | |  | 10 na 10 | Ignorancja (4718 punktów) |
W nawiązaniu do tekstu zamieszczonego do pani przedwczoraj mam jeszcze drobne uwagi. Oprócz niezbyt dobrze wyglądającej postawy Pacellego w kontekście potraktowania nazizmu i Hitlera pod koniec pontyfikatu przez jego poprzednika Piusa XI jest jeszcze inny aspekt. Tym razem odnoszący się do porównania zachowania Piusa XII do działalności i postawy w trakcie II wojny światowej jego następcy, mianowicie Angelo Giuseppe Roncalliego ( Jana XXIII). Ja rozumiem, że pani szanownej zapewne wiele rzeczy nie jest wiadomymi, ale w takim razie może wypadałoby nieco ostrożniej formułować sądy. Otóż Roncalli był w latach 1934-1944 nuncjuszem apostolskim w Atenach i Stambule, podczas to której został z nim nawiązany kontakt przez niejakiego Haima Barlasa, szefa delegacji Jewish Agency w Turcji. To od niego Roncalli otrzymywał informacje co dzieje się z Żydami w okupowanej przez nazistów Europie. I te informacje Roncalli przekazywał do Watykanu. Z publikacji Haima Barlasa (w których opisuje m.in. położenie Żydów na Bałkanach, albo na Słowacji podczas rządów Tiso) wynika dosyć niezbicie, że było to najczęściej jak rzucanie przysłowiowym grochem o ścianę. Ówczesny papież Pius XII głowa Krk, albo jego sekretarz rzadko zaszczycali swoją odpowiedzią w omawianej sprawie Roncallego, który najczęściej nie miał co przekazać w odwrotnym kierunku, czyli wzmiankowanemu Haimowi Barlasowi. Mimo takiego dosyć ostentacyjnego trzymania się od śmierdzącej gazem sprawy z daleka przez szefa kościoła rzymskokatolickiego sam Roncalli podejmował szereg działań wspomagających ratowanie Żydów, co znalazło odbicie we wspomnieniach wzmiankowanego Żyda. I tu warto podnieść argument jakim głównie szafują apologeci Pacellego wychwalając jego stonowane zachowanie, które miało jakoby być spowodowane w celu: "by zapobiec większemu złu". Niestety ta teza, co zrozumiałe silnie lansowana w kręgach katolickich, pozostaje jedynie tezą, a jest osłabiana poprzez takie np. przypadki: - spektakularna postawa biskupa von Galen, która poskutkowała zaprzestaniem eksterminacji osób chorych psychicznie - lokalne silnie przeciwstawienie się plenipotentów Watykanu na Bałkanach, którzy dzięki swojej postawie odnosili sukcesy na gruncie uratowania części Żydów - wreszcie sprawa, w której tle odgrywają rolę wspomniani Roncalli i Barlas; wpłynięcie w końcu Watykanu na Tiso na Słowacji. Zainteresowani tymi przykładami mogą sobie poszperać.
Wskazują one, że nieprzyjęcie przez Piusa XII postawy zachowawczej jednak wcale nie musiało rezultować się zaostrzeniem represji, a wręcz przeciwnie można założyć z takim samym prawdopodobieństwem, iż gdyby ów papież bardziej się wysilił to może dałoby się drogiego Führera doprowadzić do spuszczenia z tonu. Ale tego nie zrobił. Dlaczego?... Na koniec jeszcze jedna dygresja. To, że z mocy swego urzędu obecny papież Benedykt XVI zaopiniował, że Pius XII jest cacy nie ma żadnej obiektywnej, ani wiarygodnej wartości, albowiem to analogiczne jakby Frank, Göbells, Himmler albo Speer opiniowali pozytywnie Hitlera. Natomiast o czym szanowna pani być może nie wie jest fakt, że powołana swego czasu niezależna komisja do zbadania udostępnionych przez Watykan archiwów z czasów pontyfikatu Piusa XII, w skład której wchodzili m.in. przedstawiciele strony żydowskiej zakończyła działalność w ich osobach w dosyć niemiłej atmosferze. Otóż część członków tej komisji wycofała się z prac z powodu odmawiania im dostępu do szeregu dokumentów. Nie przeszkadzało i nie przeszkadza to jednak w dalszym ciągu trąbić stronie kościelnej o sukcesie, obiektywnym zamknięciu sprawy i w ogóle o otwartości Krk. Niestety nie podam pani w tej chwili odnośników do powyższej informacji, ale liczę, że jeśli szanownej katechetce zgodnie z lansowanym przez katolików duchem umiłowania prawdy nie jest poszukiwanie tej ostatniej obce to zada sobie odrobinę trudu i poszuka stosownych wiadomości. Ewentualnie może ktoś z racjonalistów, bardziej dyspozycyjnych pociągnie ten wątek i zamieści materiały rzucające nieco światła na tę pozorowaną grę Watykanu.
C.d. w kontynuacji postu ponizej, gdyz jest zbyt obszerny abym mogla go zamiescic w jednym wyslaniu. Pisze ci o tym, bo technicznie rozbierajac nie dostaniesz powiadomienia o tejze dalszej narracji na skrzynke mailowa.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | | |  | 9 na 11 | Ignorancja (4718 punktów) | Reasumując moje wypowiedzi do madame katechetki. Jestem daleka od zarzucania Piusowi XII zimnej, wyrachowanej postawy mającej na celu przyłożenie ręki do np. Holokaustu. Uważam jednakowoż zdecydowanie, iż można jego postawę w trakcie II wojny światowej określić jako postawę oportunisty i kunktatora. Samemu Watykanowi opłaciło się bezwzględnie. Mój znajomy, niemiecki arystokrata, który w czasie II wojny światowej był pilotem Luftwaffe w formacji zwanej "Nachtflieger" (w sumie kryje się pod tym pojęciem prozaiczna przyczyna: stosunek sił aliantów w powietrzu i niemieckich nad terenem Italii kształtował się jak 1:50, stąd loty w trakcie dnia byłyby czystym samobójstwem) przytacza taki fakt. Ich punktem orientacyjnym w nocy, gdzie całe Włochy trwały w zaciemnieniu była oświetlona jak konwój ciężarówek Coca-coli przed świętami bożego narodzenia katedra św. Piotra. Oczywiście jest zasadnym podnoszenie statusu neutralności Watykanu, jak Szwajcarii. Jednakże jest coś, co odróżnia Watykan od Szwajcarii. Szwajcarów poza Szwajcarią, aż tak wielu nie mieszka. Katolików podobno podwładnych Watykanowi mieszkających poza Watykanem na odwrót. Mieszkało ich wielu podczas IIWŚ w zaatakowanej Polsce i mieszkało ich wielu w Niemczech, których to wciągnięto do nazistowskiej maszyny militarnej. Przy okazji, jeden z najbardziej obrzydliwych argumentów, jaki podnoszono i nieraz się jeszcze podnosi ku obronie zachowawczej postawy Piusa XII jest powoływanie się, iż nie chciał doprowadzać do rozdarcia biednych niemieckich katolickich duszyczek, które musiałyby wybierać pomiędzy wodzem, a katolicyzmem. Miłego dnia szanowna madame katechetko.
A nie. Jeszcze coś. Katolicy chętnie odwołuja się do nieprzejednanej i stanowczej postawy Pacellego, która pomogła uratowac gros Żydów wiecznego miasta Rzym. Niestety droga madame. Można to poprzez całokształt zachowawczej postawy Pacellego (PACELLEGO BĘDĄCEGO GŁOWĄ CAŁEGO KRK) interpretować zgoła odmiennie. Otóż zareagował zgodnie z opisem: "Qrwa, ja się próbuję trzymać z daleka, a wy [naziści zaangażowali w sprawę "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej"] urządzacie cyrk tuż pod moimi oknami. No na to, aby mnie nie szkalowano, już jestem zmuszony dać znaczący odzew." Złośliwi skwitowaliby przywołując takie znane powiedzonko: "nie chcem, ale muszem".
P.S.
MILA PANI, DOSTALAS ODE MNIE PLUS ZA POWYZSZY POST PRZYPADKIEM. ZAMIAST NA "ODPOWIEDZ" NACISNELAM NA "ZAGLOSUJ NA PLUS". Ech to moje roztargnienie. Zlosliwi rzekna roztrzepanie. I owi ostatni, czyli zlosliwi sie nie pomyla.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | > PLUS ZA POWYZSZY POST PRZYPADKIEM. Istnieje możliwość cofnięcia oceny. Przypadkowy minus można cofnąć, klikając na plus. I vice versa  Pozdrawiam
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Ignorancja (4718 punktów) |
> Istnieje możliwość cofnięcia oceny. Przypadkowy minus można cofnąć, klikając na plus. I vice versa  > Pozdrawiam  Dziękuję Meret za podpowiedź. I też Ciebie pozdrawiam bardzo serdecznie. A tak w ogóle, bo jakoś tak w roztrzepaniu zapomniałam, życzę Tobie i wszystkim racjonalistom szczęśliwego nowego roku.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | >Reasumując To jedna z najlepszych lekcji historii jaka moglem otrzymać, dziękuje.
|
|
| | | | | | | | | |  | -3 na 3 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | Czy to z przyczyny bycia kunktatorem Einstein podziękował KK za postawę podczas II wojny światowej?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Czy to z przyczyny bycia kunktatorem Einstein podziękował KK za postawę podczas II wojny światowej?Ciekawe rzeczy Pani opowiada, czy ktoś tu podejrzewa, że Einstein był kunktatorem, a Pani - jak widać - podejrzewa, że Einstein był historykiem - specjalizującym się w stosunkach Żydowsko-Watykańskich, podczas II wojny światowej. Ciekawe rzeczy Pani tu opowiada!To typowe myślenie autorytarne Typu "Nasz Papież" jest najmądrzejszym na świecie i wszystkie rozumy pozjadał. Genialny fizyk Einstein - na ten temat - najprawdopodobniej mniej wiedział niż ja, a ja wiem zupełnie niewiele. Podałem tu link np. do red. Horoszewicza, bardzo broniącego Kościoła, ale znawcy tej problematyki. Czy zechciała Pani przeczytać, to co on napisał? Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 10 na 10 | Ignorancja (4718 punktów) | >Czy to z przyczyny bycia kunktatorem Einstein podziękował KK za postawę podczas II wojny światowej?
Czy madame może nam podać źródło tych podziękowań? Czy może chodzi o artykuł w The Times (w istocie pismo dosyć poważne), w jakim padły owe newralgiczne słowa? Jeśli tak, to pragnę madame przypomnieć, że to zdaje się nie sam Einstein wypowiedział do któregoś z żurnalistów The Times te zdania, tylko padły one z ust jednego z biskupów, który utrzymywał, iż wyszły z ust Einsteina.
I to na tej biskupiej wypowiedzi bazował autor artykułu do tej pory z tego, co pamiętam zachowany w archiwach The Times, a którym to się tak podniecają katolicy.
Madame tak zawsze sumiennie minusuje wypowiedzi oponentów? Za co jeśli można spytać? Za odmienne zdanie? To taka miłość bliźniego w praktyce, czy katolickie umiłowanie pluralizmu?
Ode mnie otrzymała madame jednego minusa, ale zawsze mogę nadrobić niedopatrzenie... A minus otrzymała milady za lawirowanie w temacie i za ucieczki w inne aspekty po obalaniu przez adwersarzy kolejnych tez stawianych przez waćpanią, jak choćby ta, że biskupi nie pisali publicznie listów do Hitlera, co zdementował Madman.
O żenującym popisie nieznajomości własnego poletka i pieprzeniu bzdetów o ekskomunice nawet nie wspomnę.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Czy madame może nam podać źródło tych podziękowań?
W grudniu 1940 r., w artykule w magazynie "Time" Albert Einstein złożył hołd Piusowi XII: "Jedynie Kościół stanął w kategoryczny sposób na drodze kampanii Hitlera prowadzącej do zdławienia prawdy. Przedtem nigdy nie miałem jakiegoś specjalnego zainteresowania Kościołem, ale teraz czuję wielką sympatię i podziw, ponieważ jedynie Kościół miał odwagę i wytrwałość stać po stronie intelektualnej prawdy i moralnej wolności. Z tego powodu zmuszony jestem wyznać, że to, czym kiedyś pogardzałem, teraz w pełni chwalę."
I jeszcze Moshe Sharett, drugi premier Izraela, spotkał się z Piusem XII pod sam koniec wojny. Powiedziałem, że moim pierwszym obowiązkiem będzie podziękowanie mu, a przez niego Kościołowi katolickiemu, w imieniu społeczności żydowskiej, za wszystko, co uczynili w różnych krajach, by ratować Żydów.
Ponadto Weizmann,rabin Herzog i wiele wiele innych Żydów.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | Ewidentnie, katechetko, nie umiesz czytać, co jest wielce podejrzane u rzekomej przedstawicielki kadry dydaktycznej  Już chyba dwie osoby tłumaczyły kwestię przekłamania w rzeczonym Timesie  Polecam wypowiedzi Fizyka i Ignorancji - są tam nawet odpowiednie cytaty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Chlodwig (10939 punktów) | > Ewidentnie, katechetko, nie umiesz czytać, co jest wielce podejrzane u rzekomej przedstawicielki kadry dydaktycznej  > Już chyba dwie osoby tłumaczyły kwestię przekłamania w rzeczonym Timesie  > Polecam wypowiedzi Fizyka i Ignorancji - są tam nawet odpowiednie cytaty.Nic nie rozumiesz. Toć ona się naczytała tego: goscniedzi(*)177581424&dzi=1104785534&katg=
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Ignorancja (4718 punktów) | >>Czy madame może nam podać źródło tych podziękowań? >W grudniu 1940 r., w artykule w magazynie "Time" Albert Einstein złożył hołd Piusowi XII: "Jedynie Kościół stanął w kategoryczny sposób na drodze kampanii Hitlera prowadzącej do zdławienia prawdy. Przedtem nigdy nie miałem jakiegoś specjalnego zainteresowania Kościołem, ale teraz czuję wielką sympatię i podziw, ponieważ jedynie Kościół miał odwagę i wytrwałość stać po stronie intelektualnej prawdy i moralnej wolności. Z tego powodu zmuszony jestem wyznać, że to, czym kiedyś pogardzałem, teraz w pełni chwalę."
W rzeczy samej madame mówimy o tym samym artykule, choć podałam błędnie brytyjski The Time, miast amerykańskiego Time (Magasine), ale mam przeczucie, iż pani doskonale wiedziała, iż o tym samym prawimy. I w zasadzie Fizyk przywołując wypowiedź Einsteina, dementującą pani i pani podobnych wynurzenia wyjaśnił już wszystko. Zachęcam do zapoznania się z tym postem i wbicia sobie do główki na wieki, wieków, amen, że powoływanie się na autorytet tego naukowca, w tej konkretnej sprawie zostanie zawsze obalone ustami samego Einsteina, zatem trzymanie się kurczowo wersji katolickiej nie przysporzy milady splendoru. Ode mnie tylko kilka drobnych uwag. 1. Skąd madame wie, iż Einstein tym tekstem składa hołd Piusowi XII? To zdaje się jakaś nowa (autorska?) interpretacja. Nie ma najmniejszego odnośnika w onym tekście do Pacellego, a nawet brakuje tak istotnego szczegółu, jak doprecyzowanie, iż chodzi o kościół katolicki. Zatem mamy ponownie doskonały przykład, jak katolicy potrafią naciągać rzeczy, niczym gumki w gaciach ku swemu upodobaniu. Przy okazji. Gratulacje madame za wypowiadanie się w imieniu Einsteina. Gdyby dożył byłby niewątpliwie wzruszony. 2. Jak już podałam, ale pani to zupełnie zignorowała podnoszone są głosy, iż ten urywek spopularyzował pewien biskup. I jak zapewne nie uszło uwadze szanownej pani artykuł na który się pani powołuje, nie jest autoryzowanym wywiadem z Albertem S. Na marginesie podam, iż swego czasu natknęłam się na opinię pewnego językoznawcy i badacza publikacji Einsteina odnosząca się do właśnie omawianego fragmentu, który zwracał uwagę na spore prawdopodobieństwo jego nieautentyczności, gdyż styl w jakim został przekazany jest zbyt kwiecisty i nie przystaje tym samym do stylu, w jakim zwykł się był wypowiadać twórca teorii względności. 3. Słowem końcowym. Szanowna pani tak bardzo stara się zwracać naszą uwagę na daty, chronologie, oczywista interpretując je na swoją korzyść. Jak choćby uprawnione bratanie się z Hitlerem, bo nie znana była rzekomo katolikom i hierarchom katolickim jego prawdziwa twarz bestii (tu ponownie przypominam walenie się w gruzy tej rzewnej argumentacji w kontekście żenującej prośby Piusa XII o nieco niemieckiej kultury z marca 1941 roku). A jednym tchem powołuje się szanowna milady na wypowiedź z przyjmijmy to roku 1940, z którego to czasu można śmiało wywieść dosyć prawdopodobny wniosek, iż Einsteinowi brakowało do adekwatnej oceny postępowania hierarchów Krk pełnych danych. 4. Jeszcze jedno. Zresztą już o tym pisałam. Nikt nie zaprzecza, iż byli wśród duchowieństwa katolickiego tacy, którzy walczyli z nazizmem, pomagali Żydom. Stąd w obliczu ogromu nieszczęścia trudno się dziwić, że po zakończeniu tych dramatycznych kart historii wielu Żydów dziękowało, w tym Piusowi XII, jako oficjelowi Krk za pomoc. Faktycznie, iż gdyby nie taki Roncalli i jemu podobni ofiar byłoby więcej. Przypominam jednak, iż postawa samego Piusa XII jest co najmniej dwuznaczna. Zatem niech sobie szanowna madame daruje te pierdy o składaniu mu hołdu.
Notabene. Zdaje się, że rozumiem skąd ten pęd u wielu katolików do powoływania się na choćby Einsteina i automatycznego przekładania pojęcia "kościół" na termin "papież". Cóż. Oni tak mają i chyba nie dociera do nich, że, gdy nie związani z Krk mówią kościół to niekoniecznie myślą o kościele katolickim, a tym mniej o jego zwierzchniku. Jeszcze mam taką refleksję po lekturze wpisów imś pani katechetki, w sumie odbiegająca od tematu. Jest deprymującym, jeśli ona w ogóle naprawdę "edukuje" dziatwę (każdy idiota i kazda idiotka może przybrać dowolny nick w Internecie"), że osoby o tak mizernym pokładzie erudycji są delegowane (zwie się to "misją", która jest udzielana przez kurię katechetom) do kształtowania młodych umysłów. Mi w tej dyskusji zdarzyło się popełnić dwa błędy rzeczowe. Ale po pierwsze jestem na swoim niejako terenie, więc podchodzę do moich wypowiedzi na luzie (choć to może błąd i słabe wytłumaczenie). Ona jest mimo wszystko światopoglądowym gościem, więc wypadałoby się nieco bardziej przyłożyć na terytorium oponentów. Po drugie, dziewczę jebie się na tak trywialnych rzeczach , które w zasadzie kilkoma kliknięciami można ustalić choćby przy pomocy Wiki (czas pontyfikatu Piusa XII, czy data Nocy Kryształowej). Jak to szło... "takie Rzeczypospolite, jakie młodzieży chowanie"?
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | rdest (2492 punktów) |
> W rzeczy samej madame mówimy o tym samym artykule, choć podałam błędnie brytyjski The Time, miast amerykańskiego Time (Magasine), ale mam przeczucie, iż pani doskonale wiedziała, iż o tym samym prawimy.Błędy lubią chodzić parami: Time Magazine. Warto się poduczyć, madmoiselle Ignorancjo. Wiem, literówka itp... 
Konformizm gwarantem spójności grupy
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Ignorancja (4718 punktów) | > >W rzeczy samej madame mówimy o tym samym artykule, choć podałam błędnie brytyjski The Time, miast amerykańskiego Time (Magasine), ale mam przeczucie, iż pani doskonale wiedziała, iż o tym samym prawimy.> Błędy lubią chodzić parami: Time Magazine. Warto się poduczyć, madmoiselle Ignorancjo.> Wiem, literówka itp...  Dziekuję za korektę. Uczyć się zawsze warto. Przy okazji także tego, aby kogos poprawiajac samemu błędow nie robić.  Francuski to trudny język.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | rdest (2492 punktów) |
> Przy okazji także tego, aby kogos poprawiajac samemu błędow nie robić.  Ależ się podłożyłem!  Klasyka, rzekłbym. Dzięki.
Konformizm gwarantem spójności grupy
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | maceox (6766 punktów) | >Czy to z przyczyny bycia kunktatorem Einstein podziękował KK za postawę podczas II wojny światowej? A załóżmy nawet - tak zupełnie dla zabawy - że Einstein rzeczywiście tak powiedział
I CO Z TEGO?
Widzi Pani, różnica między Einsteinem a KK polega na tym, że Einstein nie zawsze pieprzył trzy po trzy.
Powiedział też na przykład tak: "Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej".
I o ile mi wiadomo jego dorobek naukowy na tym stwierdzeniu wcale się nie kończy. A ja bardzo ubolewam nad tym, że niestety niektórych z pozostałych jego twierdzeń nie jestem w stanie zweryfikować przy użyciu własnego rozumu.
Proszę spojrzeć: dla Pani Einstein jest cenny jako historyk, a dla mnie jako filozof. Czy nie sądzi Pani, że obydwoje jesteśmy trochę, że tak powiem, NIE NA MIEJSCU z przywoływaniem jego nazwiska?
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >dla Pani Einstein jest cenny jako historyk,
Jako świadek czasów II wojny światowej.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 5 na 7 | Ania... (14138 punktów) | >>dla Pani Einstein jest cenny jako historyk, >Jako świadek czasów II wojny światowej. Jednak miło byłoby cytować wypowiedzi tego świadka, a nie przekłamane wypowiedzi, co też on powiedział niby do kogoś, zasłyszane nie od niego, a od nie wiadomo kogo.
Moja prababcia prowadziła pasjonujące rozmowy z Albertem i powiedział jej, że Pius to cymbał. Jej wypowiedź jest równie wiarygodna, jak ta, przytoczona w Times'ie, co wyjaśniano i tłumaczono, ale jak grochem o ścianę...
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | spellbinder (8577 punktów) | >Moja prababcia prowadziła pasjonujące rozmowy z Albertem i powiedział jej, że Pius to cymbał.
To jest ordynarne kłamstwo! Moja babcia nic nie mówiła o tym, że Twoja babcia rozmawiała z Einsteinem!
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | maceox (6766 punktów) | >>dla Pani Einstein jest cenny jako historyk, >Jako świadek czasów II wojny światowej. Pani konto zostało zablokowane, więc w zasadzie odpisuję innym. Przez moment chciałem bronić Pani prawa do swobody wypowiedzi na forum i miałem już prawie gotowy wpis w brudnopisie, ale zorientowałem się, że chyba musiały zaistnieć jednoznaczne - w łącznej ocenie - poszlaki naruszenia regulaminu. Mam nadzieję, że tak właśnie było, bo gdyby na tym forum blokowano myślących inaczej niż większość, to w zasadzie blokowanoby forum w ogóle, a najbardziej blokowaliby się sami blokujący.
Do rzeczy: Świadków II wojny światowej było tylu, ile ludzi, którzy ją przeżyli. Każdy z nich był świadkiem tego co sam przeżył. Dopiero pewną sumę tych świadectw historycy uogólniają w formie przekazywanej nam wiedzy historycznej.
Postawa kk w czasie wojny należy już właśnie do uogólnień opartych na bardzo wielu dowodach - zarówno z dokumentów jak i z przekazów naocznych świadków danych zdarzeń.
Jeżeli niczego nie wiemy o jakichś konkretnych faktach, których świadkiem miałby być Einstein, a które nie były już wcześniej znane historykom, to co nowego mogą wnieść do wiedzy historycznej jakieś jego rzekome podziękowania?
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Świadków II wojny światowej było tylu, ile ludzi, którzy ją przeżyli. Każdy z nich był świadkiem tego co sam przeżył. Dopiero pewną sumę tych świadectw historycy uogólniają w formie przekazywanej nam wiedzy historycznej.Niby słuszne, ale już historycy reprezentują różne postawy ideologiczne, a co dopiero robią z historią ideolodzy? Jak to się ma faktów. Na naszych terenach hitleryzm zwyciężył stalinizm. Jakie były efekty tego zwycięstwa wiemy, a jak ktoś nie wie, to może sobie wiedzę zweryfikować, ale warto się zastanowić co by się stało, gdyby zwyciężył hitleryzm? Co by się stało z pozostałą resztką Żydów i co by się stało z resztą Polaków? Teraz - nawet na naszym forum - spotykam się z tezą "Faszyzm i komunizm to jedno i to samo, razem stanowią totalitaryzm" [...] Mówią oni: Hitler i Stalin to to samo. Z akcentem, że komunizm jednak był gorszym. I wiele osób, tak bardzo współczującym dramatowi narodu żydowskiego, wcale tego nie zauważa. Dlatego za Bronisławem Łagowskim tu zapytam: "Mam wierzyć, że gdyby wygrał Hitler, im nie zrobiło by to różnicy"? I zgodzę się też z jego podsumowaniem "Żal mi Polaków nieboraków, o których 'pamięć' tak zadbano, że już nie rozróżniają wojny od pokoju, oraz tych po wojnie urodzonych Żydów, którym się wydaje, że lepiej by im się żyło, gdyby ich rodzice nie doczekali drugiej okupacji."Poniżej wypowiedź czytelnika, który siebie określa słowami: Cytat:"Osobiście, nie mówię o sobie, że jestem prawicowy, czy lewicowy, albo centrum. Staram się kierować racjonalnością, a nie ideami". www.racjonalista.pl/forum.php/s,478775/z,0#w478856 czyli np. ta wypowiedź to racjonalne stonowanie i obiektywizm wypowiedzi, to jak wygląda reszta? Może warto pomyśleć, nad naszą tolerancją na każdy fanatyzm? Jak traktujemy fanatyzmy innych, a jak nasz aktualnie modny fanatyzm? Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | maceox (6766 punktów) | >>Świadków II wojny światowej było tylu, ile ludzi, którzy ją przeżyli. Każdy z nich był świadkiem tego co sam przeżył. Dopiero pewną sumę tych świadectw historycy uogólniają w formie przekazywanej nam wiedzy historycznej. >Niby słuszne, ale już historycy reprezentują różne postawy ideologiczne, a co dopiero robią z historią ideolodzy? Oczywiście tak. Jednak zupełnie celowo w tej rozmowie dotyczącej rzekomych podziękowań Einsteina nie atakowałem ideologii katechetki, a skoncentrowałem się na hipotetycznym pytaniu - a gdyby nawet - to co z tego? Czy takie podziękowania zmieniłyby fakty historyczne? W następnej kolejności - gdy katechetka wyjaśniła, że chodzi o świadka czasów II wojny światowej starałem się wykazać, że świadek to musi być na jakąś konkretną okoliczność - bo na sam fakt II wojny światowej, to świadków była wystarczająca ilość. Nie musiałem więc sięgać po antyideologiczną grubą rurę, wystarczyło tylko wpuścić przeciwnika w maliny jego własną siłą - przyjąć jego założenie - by wykazać, że nic z tego założenia nie wynika, poza jedynie wnioskami dla biografów Einsteina. A ten biograficzny aspekt został w wystarczającym stopniu wyjaśniony zwłascza przez Fizyka.
>Może warto pomyśleć, nad naszą tolerancją na każdy fanatyzm? >Jak traktujemy fanatyzmy innych, a jak nasz aktualnie modny fanatyzm? Jestem głęboko przekonany o tym, że fanatyzm na forum można zwalczać tylko spokojną, rzeczową i logiczną rozmową. I to z podkreśleniem na "spokojną", bo rzeczowości i logiki akurat tu nie brakuje. Nawet czasem zacytować im jakiegoś ich świętego - nie ironicznie - ale tak na zachętę. Wyjeżdżając od razu z grubej rury "przeciwnik" się hartuje, a potem już z nim nic nie zrobisz poza szalonym ping pongiem przez 10 wpisów.
Pozdrawiam serdecznie.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . Nie każda moją wypowiedź stanowi polemikę, z wypowiedzią do której się odnoszę. Czasem czyjaś wypowiedź prowokuje mnie do refleksji nad tematem i stanowi tylko poszerzenie jego problematyki. Specjalnie podam tu dwie osoby: Pan Maceox i Pani Katechetka. Pan chciałby je w czymkolwiek zestawiać, bo ja nie. Oczywiście oboje są ludźmi i są Polakami, ale co ponadto? Ping-pong z Pania Katechetką - no chyba, że kieszonkowy.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | maceox (6766 punktów) | > Nie każda moją wypowiedź stanowi polemikę, z wypowiedzią do której się odnoszę.Rozumiem, ja się już nie odnosiłem do Pana wypowiedzi o naziźmie i pokonującym go staliniźmie, bo w tym aspekcie się generalnie z Panem zgadzam. Zaraz tylko sprawdzę, czy nie zapomniałem postawić plusa. Natomiast moja wypowiedź o spokoju i ping pongu na forum dotyczyła oczywiście tego: > Może warto pomyśleć, nad naszą tolerancją na każdy fanatyzm?> Jak traktujemy fanatyzmy innych, a jak nasz aktualnie modny fanatyzm?> Czasem czyjaś wypowiedź prowokuje mnie do refleksji nad tematem i stanowi tylko poszerzenie jego problematyki.> Specjalnie podam tu dwie osoby: Pan Maceox i Pani Katechetka. Pan chciałby je w czymkolwiek zestawiać, bo ja nie.Zestawiać? Powiem tak - gdyby tu przez chwilę nie było katechetki to bardzo wielu rzeczy bym się od racjonalistów nie dowiedział. A szkoda by było się tego nie dowiedzieć. I trochę szkoda mi też samej zablokowanej katechetki. Widzi Pan - ja od niej nawet dostałem jednego plusa za tą wypowiedź: www.racjonalista.pl/forum.php/s,478607#w478633Wiem, że dla wielu plus od katechetki byłby ujmą na honorze. A ja to widzę zupełnie inaczej. Uważam, że do drugiego człowieka trzeba starać się dotrzeć. Zawsze byłaby szansa, że by katechetka trochę się wyluzowała i może spojrzała na niektóre sprawy z innego punktu widzenia.
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>>>Specjalnie podam tu dwie osoby: Pan Maceox i Pani Katechetka. Pan chciałby je w czymkolwiek zestawiać, bo ja nie.
>Zestawiać? Powiem tak - gdyby tu przez chwilę nie było katechetki to bardzo wielu rzeczy bym się od racjonalistów nie dowiedział. >A szkoda by było się tego nie dowiedzieć. To mogę powiedzieć, że gdyby była to "Betka", a nie Katechetka, to dowiedziałby się Pan znacznie więcej. Nie sądzę aby Pan przeczytał 2 - 3 procent mądrych wypowiedzi z naszych archiwów.
Czasem na na naszym forum sporo się dowiaduję, ale głównie jest ono dla mnie inspiracją do przeczytania książek i to jest źródło mej wiedzy.
>I trochę szkoda mi też samej zablokowanej katechetki. A mnie zupełnie nie. Uważam, że moderacja i tak wykazała się ogromną tolerancją. Nasze forum jest jednak nakierowane na racjonalną inteligencję.
>Widzi Pan - ja od niej nawet dostałem jednego plusa za tą wypowiedź: Gratuluję. Ode mnie otrzymał Pan znacznie więcej - jak jednego i tak się Pan tym nie chwali.
>Wiem, że dla wielu plus od katechetki byłby ujmą na honorze. Żadnej ujmy i żadnego znaczenia. Nie jestem hipokrytą i wyraźnie mówię, że cenię sobie plusy, ale od od osób, które moją wypowiedź zrozumiały. Od Pani Katechetki dostałem sporo minusów i parę plusów, ale zupełnie nie rozumiem dlaczego je postawiła - tak plusy, jak i minusy. Może tylko jej się tak klikneło?
>Uważam, że do drugiego człowieka trzeba starać się dotrzeć. Tak, ale tylko do pewnego stopnia. Sporo osób jest całkowicie nieprzemakalnych. "Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne".
>Zawsze byłaby szansa, że by katechetka trochę się wyluzowała i może spojrzała na niektóre sprawy z innego punktu widzenia. Panie Maćku, dobrze pamiętam tu pewną teistyczną fideistkę o bardzo dużej wiedzy religijnej i sporej ogólnej, toczącej z nami zaciekłe boje. Tak - był to bardzo ciekawy interlokutor zmuszający wielu z nas (a mnie na pewno) do intelektualnej pracy, ale ta pani, nawet po kilku latach rozmów z nami, nie wyluzowała. Choć tej pani (czy też siostry) mi szkoda. Katechetki jednak nie! To już taki typ, a ten typ tak ma!
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 10 na 10 | Fizyk (17637 punktów) | > Czy to z przyczyny bycia kunktatorem Einstein podziękował KK za postawę podczas II wojny światowej?Szanowna Pani Katechetko! Jeżeli Pani jest rzeczywiście katechetką to za głoszenie takich bzdur powinna Pani w piekle się smażyć. Po pierwsze, proszę sprawdzać w słowniku znaczenie trudnych dla Pani słów, a po drugie, kłamstwem jest że "Einstein podziękował KK za postawę podczas II wojny światowej". Wkrótce po dojściu Hitlera do władzy (a więc jeszcze przed II wojną światową i przed masowymi zbrodniami hitleryzmu milcząco aprobowanymi przez KK) Einstein wypowiedział się pozytywnie o kilku klerykach przeciwstawiających się ograniczeniom swobód obywatelskich i wolności słowa pod nowymi rządami w Niemczech. Wypowiedź ta powtarzana i zniekształcana wielokrotnie urosła do mitu rozpowszechnianego przez obrońców KK. Sam Einstein był zażenowany tym mitem i poczuwał się do obowiązku dementowania go. Niestety, mity w KK rosną na żyznym gruncie. Żeby nie być gołosłownym, przytoczę wczesną wersję tego mitu opublikowaną w Time z 1940 roku jako słowa Eisteina: Cytat:Only the Church stood squarely across the path of Hitler's campaign for suppressing truth. I never had any special interest in the Church before, but now I feel a great affection and admiration because the Church alone has had the courage and persistence to stand for intellectual truth and moral freedom. I am forced thus to confess that what I once despised I now praise unreservedly. A oto co sam Einstein o tym powiedział już po wojnie, w 1950 roku: Cytat:I am, however, a little embarrassed. The wording of the statement you have quoted is not my own. Shortly after Hitler came to power in Germany I had an oral conversation with a newspaper man about these matters. Since then my remarks have been elaborated and exaggerated nearly beyond recognition. I cannot in good conscience write down the statement you sent me as my own. The matter is all the more embarrassing to me because I, like yourself, I am predominantly critical concerning the activities, and especially the political activities, through history of the official clergy. Thus, my former statement, even if reduced to my actual words (which I do not remember in detail) gives a wrong impression of my general attitude.
|
|
| | | | | |  | 16 na 16 | Madman (7811 punktów) | > >To co mówią biskupi jest oficjalna linia kościoła i temu powinni się podporządkować wierni.> Problem w tym że biskupi publicznie nie pisali listów do Hitlera. (Foto: Österreichische Gesellschaft für Zeitgeschichte - Bildarchiv) Uroczysta deklaracja
Powodowani naszym najgłębszym przekonaniem, my, niżej podpisani, biskupi austriackiej prowincji kościelnej, oświadczamy dobrowolnie, w związku z, mającymi wielkie historyczne znaczenie, wydarzeniami w państwie niemiecko-austriackim, co następuje:
Z radością konstatujemy, iż ruch narodowo-socjalistyczny dokonał i dokonuje wiele - tak, dla podnoszenia jakości życia narodu i rozwoju gospodarki, jak również w polityce społecznej, co służy Rzeszy Niemieckiej i narodowi niemieckiemu, a szczególnie najuboższym jego warstwom.
Ponadto, żywimy przekonanie, że dzięki działaniom ruchu narodowo-socjalistycznego zostało zażegnane niebezpieczeństwo rozprzestrzenienia się, niszczącego wszystko, ateistycznego bolszewizmu.
Biskupi obserwują to działanie dla przyszłości, życząc mu pełnego powodzenia i błogosławieństwa bożego, i do takiej właśnie postawy wzywają wiernych.
W dniu plebiscytu, my - biskupi, traktujemy to jako oczywisty patriotyczny obowiązek, byśmy poczuli się Niemcami i optowali za Rzeszą Niemiecką, i od wszystkich wierzących chrześcijan oczekujemy, że okażą się świadomi tego, co są winni swojemu narodowi.
Wiedeń, 18 marca 1938 Th. Innitzer, kard. Hefter, abb S.Waitz, ks-abb Pawlikowski, abb Johanes Maria Gföllner, abb Michael Memelauer
|
|
| | | | | | |  | -6 na 6 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | Data,list datowany podczas Holocaustu?
Nie. Więc w czym problem.
|
|
| | | | | | | |  | 17 na 17 | Meretseger (61860 punktów) |
>Więc w czym problem. Problem w dacie i narodowości biskupów. Skojarz sobie, kobieto... Problem w fakcie, że nieważne, kiedy, rok w tę czy w tamtą stronę, biskupi napisali list do Hitlera, więc twoje zaprzeczanie psu na budę się zdało.
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | | | | | |  | -2 na 8 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | To była mniejszość.
Poza tym 1938 rok był jeszcze przed II wojną światową i Holocaustem jak Pani wie. Kobieto.
|
|
| | | | | | | | | |  | 12 na 12 | spellbinder (8577 punktów) | >Jeszcze przed II wojną światową i Holocaustem jak Pani wie.
I tak w ogóle, trzeba dodać, że ten list pochodzi z innego wymiaru, gdzie Hitler masowo zakładał żłobki, a WŚII nigdy się nie wydarzyła.
|
|
| | | | | | | | | |  | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | >To była mniejszość. Ale była! To zupełnie tak samo, jak zaprzeczać istnieniu homoseksualistów, bo to mniejszość. >Poza tym 1938 rok był jeszcze przed II wojną światową i Holocaustem jak Pani wie. Wiem, ale co ma Holocaust do rzeczy? Mowa była o pisaniu publicznych listów do Hitlera, o ile mnie wiekiem nadwątlona pamięć nie myli? >Kobieto. Amen.
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | jasenka (1863 punktów) | >Poza tym 1938 rok był jeszcze przed II wojną światową i Holocaustem jak Pani wie.
...i trzy lata po uchwaleniu ustaw norymberskich. Nawet średnio kojarzące człowiek mógł już wtedy zorientować się, o co chodzi NSDAP i Hitlerowi, a więc KK zapewne także zrozumiał. Ale muszę przyznać, że możliwe jest, że nikt na świecie nie przewidywał wtedy jeszcze, jak bardzo poważnie będzie wprowadzana w życie ideologia faszystowska, bo to się do dzisiaj w głowie nie mieści.
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Hodża (11172 punktów) | Ostatnie lata przyniosły znaczny postęp w badaniu niesłychanej bioróżnorodności trolli internetowych. Dotychczasowa klasyfikacja, obejmująca trolle smutne, wesołe i nudne musiała zostać wzbogacona i obecnie na ten klasyczny podział został nałożony podział na trolle stalinowskie, hitlerowskie i religijne. Jakkolwiek reguły klasyfikacyjne są wciąż dość niejasne - zważywszy na to, że trolle wykazują quasi-inteligencję podobną do ludzkiej, zatem posiadają zdolność do mimikry - to z dużym prawdopodobieństwem możemy oznaczyć obecnego tu osobnika jako T. nudnego, religijnego. Zwracam uwagę na wyjątkowość tego znaleziska, zwłaszcza, że T. religijny rzadko występuje w odmianie innej niż smutna.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | | | | | |  | 9 na 11 | Chlodwig (10939 punktów) | > Data,list datowany podczas Holocaustu?> Nie.> Więc w czym problem. Cytat:Początki hitlerowskich obozów sięgają 1933, gdy powołano na podstawie rozporządzenia Hitlera z 28.02.1933 r. tzw. "areszty ochronne" (Schutzhaft). Do tych miejsc kierowano bez śledztwa i wyroków osoby uznane za komunistów, marksistów, wrogów narodowego socjalizmu, itp. Do pierwszych instytucji tego typu zalicza się założony w lutym 1933 r. przez SS i SA w Berlinie tzw. Kolumbia Haus, obozy założone we Wrocławiu, Kamma pod Wuppertalem, w Oranienburgu, Pappenburgu-Esterwegen, Esterwegen w Emsland (Westfalia), Lichtenburgu, Sonnenburgu, Brandenburgu, Quednau Hammerstein i Konigswursterhausen, Werden i Braunweiler pod Kolonią. Wszystkie one były jeszcze "nielegalne" i powstały z samorzutnej inicjatywy miejscowych dowódców SS lub SA. Pod koniec 1933 r. działało w III Rzeszy już 55 tego rodzaju obozów.
Pierwszy oficjalny, a zarazem "legalny" obóz powstał 22.03.1933 r. w Dachau pod Monachium
Druga faza tworzenia obozów objęła te powstałe w 1936 r. czyli Sachsenhausen (na miejsce dotychczas istniejących Oranienburgu Esterwegen), Buchenwald (powstał w 1937 r. zamiast obozów w Lichtenburgu, Sonnenburgu i Brandenburgu), Flossenbürg (utworzony w 1938 r.), Mauthausen (1938 r.) oraz Neuengamme pod Hamburgiem (grudzień 1938 r., początkowo jako podobóz KL Sachsenhausen). W 1939 r. powstał obóz dla kobiet Ravensbrück (pod Fünsterbergiem) w Meklemburgii. Do roku 1939 przez wszystkie obozy w Rzeszy przeszło już ok. 170 tys. osób.
www.majdanek.com.pl
|
|
| | | | | | | | |  | -4 na 6 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | Straszni ci biskupi.
W Muzeum Wyzwolenia we Włoszech Pius XII ma tablicę pamięci ufundowaną przez Żydów włoskich.
Widocznie Żydzi włoscy nie są katolikożercami i wiedzą że Hitlera popierała mniejszość biskupów.Co katolikożercy uogólniają na cały Kościół Katolicki. Oszczerczo.
|
|
| | | | | | | | | |  | 11 na 11 | liliac (147340 punktów) | Proponuję, byś zaprezentowała fakty przeczące tym przedstawionym przez Chlodwiga i big_zyda zamiast stawiać im minusy za swoją ignorancję.
|
|
| | | | | | | |  | 14 na 16 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Data,list datowany podczas Holocaustu?> Nie.Nie. 18 marca 1938. A więc po takich wydarzeniach, jak np.: - uchwalenie Ustaw Norymberskich (15 września 1935) - zbombardowanie Guerniki (26 kwietnia 1937) - założenie obozów koncentracyjnych m. in. w Dachau (marzec 1933), Sachsenhausen (lipiec 1936) czy Buchenwaldzie (lipiec 1937). > Więc w czym problem.Keine Problem - Gott mit uns  .
Internet kłamie.
|
|
| | | | | | | | |  | -6 na 12 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) |
>Dachau W którym to obozie koncentracyjnym w Dachau do 1945 roku zginęło ponad 1000 kapłanów.
>A więc po takich wydarzeniach, jak np
Nie wiem czy Pan jako katolikożerca to zrozumie ale kilku biskupów to nie cały Kościół Katolicki.
|
|
| | | | | | | | | |  | 8 na 10 | liliac (147340 punktów) | > >Dachau> W którym to obozie koncentracyjnym w Dachau do 1945 roku zginęło ponad 1000 kapłanów.Rzeczywiście - trochę się przejechali na swoim poparciu
|
|
| | | | | | | | | | |  | -5 na 9 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >Rzeczywiście - trochę się przejechali na swoim poparciu
Nie było żadnego poparcia Hitlera przez Kościół Katolicki. Jego głowa papież Pius XII z 44 przemówień, jakie wygłosił w Niemczech jako nuncjusz apostolski w latach 1917-1929, 40 potępiało jakiś aspekt rodzącej się ideologii nazistowskiej. W marcu 1935 r. napisał list otwarty do biskupa Kolonii, nazywając nazistów "fałszywymi prorokami o pysze Lucyfera". Tego samego roku zaatakował ideologie opętane przesądem rasy i krwi wobec olbrzymiego tłumu pielgrzymów w Lourdes. Dwa lata później w kościele Notre Dame w Paryżu określił Niemcy jako ten "szlachetny i potężny naród, który źli pasterze sprowadzili na manowce ku ideologii rasy."
Spotykając się z bohaterskim antynazistą, Dietrichem von Hildebrandtem, stwierdził: Nie może być żadnego możliwego pojednania pomiędzy chrześcijaństwem i nazistowskim rasizmem; są one jak ogień i woda.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 13 na 15 | liliac (147340 punktów) | > >Rzeczywiście - trochę się przejechali na swoim poparciu> Nie było żadnego poparcia Hitlera przez Kościół Katolicki.Oczywiście - wszak arcybiskupi i kardynałowie niejako z definicji nic z Kościołem wspólnego nie mają, a ich zalecenia i uwagi "wierni" powinni starannie ignorować
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >>Rzeczywiście - trochę się przejechali na swoim poparciu >Nie było żadnego poparcia Hitlera przez Kościół Katolicki. >Jego głowa papież Pius XII z 44 przemówień, jakie wygłosił w Niemczech jako nuncjusz apostolski w latach 1917-1929, 40 potępiało jakiś aspekt rodzącej się ideologii nazistowskiej. W marcu 1935 r. napisał list otwarty do biskupa Kolonii, nazywając nazistów "fałszywymi prorokami o pysze Lucyfera". Tego samego roku zaatakował ideologie opętane przesądem rasy i krwi wobec olbrzymiego tłumu pielgrzymów w Lourdes. Dwa lata później w kościele Notre Dame w Paryżu określił Niemcy jako ten "szlachetny i potężny naród, który źli pasterze sprowadzili na manowce ku ideologii rasy." >Spotykając się z bohaterskim antynazistą, Dietrichem von Hildebrandtem, stwierdził: Nie może być żadnego możliwego pojednania pomiędzy chrześcijaństwem i nazistowskim rasizmem; są one jak ogień i woda. Podobnie było z Mussolinim. wszystko się zmieniło gdy Mussolini podpisał konkordat, wypłacił 129 mln dol. tytułem odszkodowania za Państwo Kościelne i broń na wojnę abisyńską kupował w fabrykach Watykanu. Z Hitlerem nie inaczej. Podpisał konkordat, nadał przywileje i był nadzieją na pokonanie Związku Radzieckiego. Na to wyraził papież wielką aprobatę nawet kosztem katolickiego narodu polskiego.
|
|
| | | | | | | | | |  | 13 na 15 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Dachau> W którym to obozie koncentracyjnym w Dachau do 1945 roku zginęło ponad 1000 kapłanów.Zapewne raźniej im było umierać wiedząc, że ta śmierć ma poparcie kardynała i aż czterech arcybiskupów  . > Nie wiem czy Pan jako katolikożerca to zrozumie ale kilku biskupów to nie cały Kościół Katolicki.Jasne, bo Kościół zawsze gra na kilku fortepianach - wiadomo to, co się na koniec opłaci? Faktem jednak, że tych "kilku biskupów" przedstawia się jako, cytuję: Cytat:my (...) biskupi austriackiej prowincji kościelnej pisząc też Cytat:od wszystkich wierzących chrześcijan (wytłuszczenie moje - big_zyd) oczekujemy, że okażą się świadomi tego, co winni są swojemu narodowi. kategoriami zbiorowymi więc nieustannie się posługuje. O odwoływaniu się do własnego, z Sukcesji Apostolskiej wynikającego Autorytetu, nawet nie wspominam. Próba przewekslowania tego na tory, że to niby ot, jacyś tam faceci - zupełnym przypadkiem arcybiskupi - swoje czysto osobiste (którego - broń Boże - nikomu narzucać nie zamierzali) poparcie dla nazizmu prywatnie wyrażali, jest już chwytem tak skrajnie Żałosnym, że nie przystoi nawet katechetce. Za przyznawanie minusów bez podawania uzasadnienia - minus.
Internet kłamie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Madman (7811 punktów) | > Zapewne raźniej im było umierać wiedząc, że ta śmierć ma poparcie kardynała i aż czterech arcybiskupów .I jeszcze jednego biskupa, Memelauer był biskupem Sankt Poelten.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Zapewne raźniej im było umierać wiedząc, że ta śmierć ma poparcie kardynała i aż czterech arcybiskupów.> I jeszcze jednego biskupa, Memelauer był biskupem Sankt Poelten.Tego Sankt Poelten? 
Internet kłamie.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Madman (7811 punktów) | > Tego Sankt Poelten?  Ja, genau!
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | > W którym to obozie koncentracyjnym w Dachau do 1945 roku zginęło ponad 1000 kapłanów.<Dokładnie 1034. Szczegółowe dane z rozbiciem na narodowości w tabeli na stronie 36 załącznika. [Załącznik]
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | >Data,list datowany podczas Holocaustu? >Nie. >Więc w czym problem. W Niemczech obozy koncentracyjne istniały od roku 1933. Warto też przypomnieć eksterminację ludności w Afryce po roku 1904, z której czerpali pierwsze doświadczenia, niby nie hitlerowskie, ale nigdy nie rozliczone.
A więc tak: to było w czasie trwania ludobójstwa w Niemczech.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | >>Przypominam, bo widzę poważne braki w wiedzy przekazywanej podobno młodzieży. To co mówią biskupi jest >oficjalna linia kościoła i temu powinni się podporządkować wierni. >Problem w tym że biskupi publicznie nie pisali listów do Hitlera. Co więcej w 1933 roku Hitler był politykiem jakich pełno,wybranym w legalnych wyborach. W 1933 rozpoczęły swoją pracę obozy koncentracyjne. W 1934 roku odebrano Żydom ubezpieczenie zdrowotne. W 1935 roku Hitler ogłosił się przywódcą po śmierci prezydenta. Jakie wybory i kiedy? Ogłosił też w tym roku prawa Norymberskie, pozbawiające obywateli żydowskiego pochodzenia praw publicznych, w 1936 również wyborczych (też nie rozumiem kolejności). 1938 - stemplowano im paszporty, osoby oznaczano. Zabroniono im handlu i pracy w medycynie i prawie. Problem był już jawny, poruszono go na zebraniu Ligi Narodów i nie podjęto działań.
I w tej uroczej aurze miało miejsce omawiane zdarzenie.
|
|
| | | |  | 9 na 11 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Nie wspomina Pan że ....Wielu rzeczy nie tu wspominam, gdyż ten ping-pong z Panią to tylko zabawa. Ale skoro Pani chce abym coś Pani polecił, to może zacznie Pani od "Papieża Hitlera", Johna Cornella. Później dla zabawy może "Święte Przymierze", Erica Frattini. > Fakty historyczne kontra Pana przesądy.A kto Panią uczył historii i u kogo składała Pani egzaminy. Przy takiej erudycji, to warto i mistrzów poznać. Miłego dnia. @@@ . Czytelnik 'katechetka' oddał na Ciebie głos negatywny głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Religia Hitlera.' Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,474361#w475684Fajne! Tak wstydzić się swoich mistrzów, że aż minusa mi za to wstawić. Szanowna Pani, studiowałem na kilku uczelniach i pomimo że nie uznaję żadnych osobowych autorytetów, to jestem dumnym z moich nauczycieli. A może ten minus, to za podanie ciekawych lektur niezbyt cytatej gimnazjalistce? Niech Bóg ma Panią w opiece. @@@ .
|
|
| | | | |  | -2 na 8 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >"Papieża Hitlera", Johna Cornella. Później dla zabawy może "Święte Przymierze", Erica Frattini.
Publicystyka "pod tezę" mnie nie interesuje. Pozostaje przy naukowcach np.takich jak Allan Bullock.
>A kto Panią uczył historii i u kogo składała Pani egzaminy.
Na pewno nie katolikożercy w których prace Pan się wczytujeę
>A może ten minus, to za podanie ciekawych lektur niezbyt cytatej gimnazjalistce
Ma Pan tendencje do odnoszenia się do seksualności człowieka.
|
|
| | | | | |  | 13 na 13 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >>>>"Papieża Hitlera", Johna Cornella. Później dla zabawy może "Święte Przymierze", Erica Frattini. >Publicystyka "pod tezę" mnie nie interesuje. Stara dobra metoda każda książka, która nie jest pod moją tezę, to jest publicystyką "pod tezę"!
>Pozostaje przy naukowcach np.takich jak Allan Bullock. Szanowna Pani znakomita większość z nas jest przeciwnikami jednego źródła, a już na pewno jednej choćby i najświętszej księgi. "Studium tyranii" siedmiuset stronicowe dzieło opisuje fanatyczną religię jaką był faszyzm niemiecki. Jego ideologia zakładała wyższość silnych nad słabymi i jak każdy system totalitarny wzywał do ciągłej walki o przestrzeń życiową, czystość rasową lub... nawet z ramienia Wszechmogącego. Tu podaję jak Alan Bullock cytuje Hitlera: Rzymski kościół katolicki daje przykład, dzięki któremu można się dużo nauczyć.[...] Tak więc zdaje mi się, że działam po myśli wszechmogącego Stwórcy; broniąc się przed Żydami, walczę o dzieło Pana! [...] Ktokolwiek śmie kłaść swoją rękę na najszlachetniejszą podobiznę Boga, grzeszy przeciwko łaskawemu Stwórcy tego cudu i zasługuje na wypędzenie z raju. Dla mnie Hitler był psychopatą, któremu w głowie wiele się piep...ło, ale nie ulega wątpliwości, że nabył w procesie socjalizacji katolicyzm. Na pewno był fideistą, łączącym wiele religii, ale nie był ateistą, a na pewno nie był antyfideistą.
>>>>A kto Panią uczył historii i u kogo składała Pani egzaminy. >Na pewno nie katolikożercy w których prace Pan się wczytujeę No cóż studiowałem na świeckiej uczelni i uczyli mnie świeccy profesorowie. Ale w swojej bibliotece mam prace nie tylko księdza Zielińskiego, ale i promotora jego. Innych księży nie będę tu przytaczał, (chyba, że Pani się konkretnie powoła, to postaram się wygrzebać), gdyż tak jak i ja interesowali się głównie wcześniejszymi epokami.
>>>>A może ten minus, to za podanie ciekawych lektur niezbyt cytatej gimnazjalistce >Ma Pan tendencje do odnoszenia się do seksualności człowieka. Jeszcze trochę mi tego pozostało. Ot dziadek pomarzyć sobie może, ale ta uwaga dotyczyła Pani oczytania, a nie piersi (zresztą wtedy, to bym użył słowa cycatej). Gdzież bym śmiał wspominać o Pani piersiach, gdy ich nie znam, a znam natomiast powiedzenie, że w domu powieszonego nie mówi się o sznurze.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | > >"Papieża Hitlera", Johna Cornella. Później dla zabawy może "Święte Przymierze", Erica Frattini.> Publicystyka "pod tezę" mnie nie interesuje. Pozostaje przy naukowcach np.takich jak Allan Bullock.<Tu się mylisz. Teza była przeciwna. Ponieważ osoba E.G.Pacelli budziła kontrowersje, od osób które widziały go na ławie oskarżonych w Norymberdze do naukowców którzy stwierdzali że papież w dni powszednie modlił się za aliantów a w niedzielę za Hitlera, Cornell, wierzący katolik, zamierzał napisać pracę rehabilitującą papieża. Niestety, jak sam stwierdził, w miarę zagłębiania się w dokumenty, nie mógł go bronić tylko musiał go oskarżać. Notabene, Churchill widział go przy stole jałtańskim, niestety papież miał za mało dywizji i się tam nie znalazł.
|
|
| | | |  | 7 na 7 | Ignorancja (4718 punktów) | >Nie wspomina Pan że > 20 listopada 1938 - trzy tygodnie po Nocy kryształowej papież Pius XII wystąpił *do ponad 60 przedstawicieli Kościoła na całym świecie z prośbą o pomoc w uzyskaniu ponad 200 tys. wiz dla "niearyjskich katolików" i "żydowskich konwertytów na chrześcijaństwo", którym groziły represje a których większość była praktykującymi żydami. Kościół niemiecki miał prawo zapewnienia szczególnej ochrony dla "konwertytów" na mocy konkordatu z 1933 roku. >Więcej m.in w: S. Friedländer, Nazi Germany and the Jews, Vol. I: The Years of Persecution,1933-39, Londyn 1997. >Fakty historyczne kontra Pana przesądy.
Ależ madame, 20 listopada 1938 Pacelli papieżem Piusem XII jeszcze nie był, więc jeśli się zwracał o coś, to raczej na polecenie swojego szefa Piusa XI, nieprawdaż?
Coś pani o faktach i przesądach raczy pisać?
*podkreślenie moje
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Nie wspomina Pan że> > 20 listopada 1938 - trzy tygodnie po Nocy kryształowej papież Pius XII wystąpił *> Ależ madame, 20 listopada 1938 Pacelli papieżem Piusem XII jeszcze nie byłOj, tam, oj, tam - serca nie masz tak się Czepiać o numerację Piusów dziewuszyny, która jeszcze kalendarza nie opanowała...  Noc kryształowa miała miejsce z 9 na 10 listopada 1938 - jakby nie liczyć, do 20 listopada 1938 ciut mniej niż trzy tygodnie od niej minąć zdążyło...  > >"niearyjskich katolików" i "żydowskich konwertytów na chrześcijaństwo" (...) których większość była praktykującymi żydami.Nie wiedziałem dotąd, że istnieje opcja bycia katolikiem z jednoczesnym byciem praktykującym żydem, ale człowiek uczy się całe życie...  Jakże nie dziękować Niebiosom, że mi Taką katechetkę na Forum zesłały? 
Nie ma niczego, czego pragnąłbym bardziej niż mieć meduzę nazwaną moim nazwiskiem. (Frank Zappa)
|
|
|  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Tak, chyba Pan ma tu rację, to Kościół kochał faszyzmy - najpierw włoski, a później niemiecki. Jak już zaczął adorować ustroje, to i führerów też pokochał. Kościół zawsze lubił władzę i z różnym skutkiem chciał się z nią układać, aby zapewnić sobie przetrwanie. Czy to z faszyzmem, czy z komunizmem.
>Jaka nadreprezentatywność - w jakich obozach? >W obozach jenieckich, w obozach zagłady, a może w obozach nur für Deutsche?Coś W KL względem innych grup zawodowych i kapłanów innych wyznań.
>Oczywiście, że kler katolicki nie był dla hitlerowców żadnym przedmiotem szacunku, odwrotnie po Żydach i komunistach księża stanowili w obozach trzecią grupę wszelakich szykan, ale w masie więzionych stanowili jednak zdecydowaną mniejszość. Jasne, chodzi o stosunek proporcjonalny. Hitler by nie zdzierżył innego rządu dusz, niż jego własny. Ponadto, na stronach Biblii przewijają sie prawie sami Żydzi i samo to stanowiło wystarczający argument, aby nienawidzić chrześcijaństwa.
|
|
| |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . >Kościół zawsze lubił władzę i z różnym skutkiem chciał się z nią układać, aby zapewnić sobie przetrwanie. Czy to z faszyzmem, czy z komunizmem. Dokładnie tak. Gdzie tylko mógł, tam się układał. Niedobrze się tylko działo i nadal się dzieje, gdy to on dzierży silną władzę.
>>>>Jaka nadreprezentatywność - w jakich obozach? >>>>W obozach jenieckich, w obozach zagłady, a może w obozach nur für Deutsche? >W KL względem innych grup zawodowych i kapłanów innych wyznań. Mam trochę literatury na ten temat przez wydawnictwa kościelne i nigdzie nie znalazłem twierdzeń o nadreprezantywności. Zresztą od czego miałaby być ona liczoną? Kapłanów innych wyznań? To najpierw należałoby wyliczyć ilu kapłanów jakiego wyznania przypada na określoną liczbę i gdzie. W Polsce, w Niemczech, w Rosji, w Europie? Przecież selekcja do obozów odbywała się według innych zasad. Według grup zawodowych? To miałoby znaczyć np, że księży było wiecej niż krawców? Takie wyliczenia to paranoja, do niczego nie prowadząca.
>>>>Oczywiście, że kler katolicki nie był dla hitlerowców żadnym przedmiotem szacunku, odwrotnie po Żydach i komunistach księża stanowili w obozach trzecią grupę wszelakich szykan, ale w masie więzionych stanowili jednak zdecydowaną mniejszość. >Jasne, chodzi o stosunek proporcjonalny. Nie ma tu podstaw do wyliczenia jakichkolwiek proporcji. Sytuacja różnie wygladała, w różnych obozach i w różnych czasach. Uogólnienie jest tu zupełnie bez sensu, a uszczegółowienie - na określony dzień, w określonym obozie - przy ogromie zbrodni, także.
>Hitler by nie zdzierżył innego rządu dusz, niż jego własny. Myślę, że w tym był wielce podobnym do Stalina.
>Ponadto, na stronach Biblii przewijają sie prawie sami Żydzi i samo to stanowiło wystarczający argument, aby nienawidzić chrześcijaństwa. Jest to logiczne, ale czy logiką kierował się Hitler?
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | |  | -1 na 1 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | >ale czy logiką kierował się Hitler?
Być może tak gdyż w jednym z przemówień wykorzystał konkordat do ataku na "międzynarodowe żydostwo" jak się wyraził.
Ian Kershaw: Hitler,1889-1936 Hybris. Poznań: 2001,
|
|
| | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > >ale czy logiką kierował się Hitler?> Być może tak gdyż w jednym z przemówień wykorzystał konkordat do ataku na "międzynarodowe żydostwo" jak się wyraził.Istotnie - w kwestii niechęci do żydów partnera wybrał sobie całkiem rozsądnie
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | spellbinder (8577 punktów) | > Istotnie - w kwestii niechęci do żydów partnera wybrał sobie całkiem rozsądnie  Nie do wszystkich! W końcu Sami-Wiecie-Kto lubi Jezuska.
|
|
| | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Przecież selekcja do obozów odbywała się według innych zasad. >Według grup zawodowych? Również. Za wiki: "Obozy zaczęły służyć jako miejsca przetrzymywania inteligencji krajów podbitych (w szczególności polskiej), kleru (w szczególności katolickiego), osób związanych z ruchem oporu i podziemiem, ofiar łapanek ulicznych oraz jeńców wojennych".
>Jest to logiczne, ale czy logiką kierował się Hitler? W jego szaleństwie była jakaś metoda.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > >>>Przecież selekcja do obozów odbywała się według innych zasad.> >>>Według grup zawodowych?> Również. Za wiki:> "Obozy zaczęły służyć jako miejsca przetrzymywania inteligencji krajów podbitych (w szczególności polskiej), kleru (w szczególności katolickiego), osób związanych z ruchem oporu i podziemiem, ofiar łapanek ulicznych oraz jeńców wojennych".Zupełnie nie rozumiem, gdzie w tym cytacie jest informacja o nadreprezentatywności, a nawet o grupach zawodowych. Inteligencja, to grupa zawodowa, a z klerem, czy bez kleru? Nasza rozmowa była taka: Cytat:>>>>Jaka nadreprezentatywność - w jakich obozach? >>>>W obozach jenieckich, w obozach zagłady, a może w obozach nur für Deutsche? >W KL względem innych grup zawodowych i kapłanów innych wyznań. Mam trochę literatury na ten temat przez wydawnictwa kościelne i nigdzie nie znalazłem twierdzeń o nadreprezantywności. Zresztą od czego miałaby być ona liczoną? Kapłanów innych wyznań? To najpierw należałoby wyliczyć ilu kapłanów jakiego wyznania przypada na określoną liczbę i gdzie. W Polsce, w Niemczech, w Rosji, w Europie? Przecież selekcja do obozów odbywała się według innych zasad. Według grup zawodowych? To miałoby znaczyć np, że księży było więcej niż krawców? Takie wyliczenia to paranoja, do niczego nie prowadząca. W Wikipedii to większość haseł mogłoby otrzymać imprimatur, ale to samo hasło ma trochę inny wydźwięk, gdy podamy większy cytat: Podczas wojny niemieccy naziści wprowadzili nowe typy obozów, zgodnie z rozszerzeniem ich roli w przeprowadzaniu założeń polityki nazistowskiej oraz konkretnych celów natury ekonomiczno-militarnej. Obozy zaczęły służyć jako miejsca przetrzymywania inteligencji krajów podbitych (w szczególności polskiej), kleru (w szczególności katolickiego), osób związanych z ruchem oporu i podziemiem, ofiar łapanek ulicznych oraz jeńców wojennych. W obozach masowo wykorzystywano więźniów do niewolniczej i wyczerpującej pracy na rzecz niemieckich firm, w tym przede wszystkim koncernów przemysłu wojennego. Eliminacja elit polskich, jak również masowe mordy na zwykłej ludności miały miejsce w ramach przygotowanego projektu Generalnego Planu Wschodniego, mającego na celu kolonizację ziem słowiańskich. Po 1939 r. znacznie rozbudowano dotychczas istniejące obozy koncentracyjne na terenie przedwojennej III Rzeszy, a w miarę zdobyczy terytorialnych w okupowanych krajach organizowano nowe obozy i ośrodki zagłady. Największymi nowo powstałymi tego typu obozami były (w kolejności ich powstawania): Stutthof (sierpień 1939), Auschwitz (wiosna 1940), Neuengamme (czerwiec 1940), Natzweiler-Struthof (lipiec 1940), Gross-Rosen (1940), Bergen-Belsen (październik 1940), Majdanek (październik 1941), Hertogenbosch (styczeń 1942), Ryga-Kaiserwald (Salaspils - maj 1943), Mittelbau-Dora (koniec 1943). Przy lokalizacji obozów brano m.in. pod uwagę położenie dogodne ze względów komunikacyjnych, sąsiedztwo wielkich zakładów produkcyjnych lub kamieniołomów w celu wykorzystania pracy niewolniczej więźniów (np. Mittelbau-Dora, Gross-Rosen).
Osobnym torem potoczyła się historia obozów przeznaczonych dla wymordowania milionów Żydów z całej Europy. Wraz z atakiem Niemiec na ZSRR specjalne szwadrony rozpoczęły akcję masowych mordów na Żydach, najpierw mężczyznach i chłopcach, potem również kobietach i dzieciach. W obliczu problemów organizacyjnych, wysokich kosztów oraz trudności psychologicznych dla katów, związanych z tak licznymi egzekucjami, już w 1941, a szerzej od 1942 r., wybrane placówki zaczęto przygotowywać pod kątem nowej metody masowej eksterminacji. Instalowano całe systemy komór gazowych i krematoriów, które miały służyć mordowaniu i paleniu tysięcy zwłok dziennie - głównie Żydów.(Już przy informacji, że ludność była szczególnie polska nasuwa się wniosek, że kler był głównie katolicki. Gdy zaczęto mordować Żydów, to zaczęli szczególnym zainteresowaniem zbrodniarzy cieszyć się rabini. A wielką radość odczuwali, gdy im się jakiś cadyk trafił. Przecież ten zbrodniczy system wydobył ze złych ludzi wszystko co najgorsze.) > >>>Jest to logiczne, ale czy logiką kierował się Hitler?> W jego szaleństwie była jakaś metoda.Niektórzy się w jego poczynaniach się racjonalności doszukują, ale jakoś trudno jest mi wczuć się w logikę psychopatów, zbrodniarzy, morderców. Choć historia zna sporo takich typów. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | >Inteligencja, to grupa zawodowa, a z klerem, czy bez kleru? Nieważne, ale nie obejmuje wspomnianych krawców. Chodziło tylko o to, że księża należeli do priorytetowej grupy docelowej prześladowanych.
>(Już przy informacji, że ludność była szczególnie polska nasuwa się wniosek, że kler był głównie katolicki. Hitler dla kościołów protestanckich był łagodniejszy, a o islamie wypowiadał się podobno nawet pochlebnie.
>Przecież ten zbrodniczy system wydobył ze złych ludzi wszystko co najgorsze.) Najbardziej przerażające jest to, że potrafił "zwykłych", cywilizowanych ludzi przekształcić w potwory.
>Pozdrawiam. Również pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | >Chodziło tylko o to, że księża należeli do priorytetowej grupy docelowej prześladowanych. Prawdopodobnie dlatego, że mieli bardzo duży wpływ na społeczeństwo, składające się w dużej mierze z wierzących. To zwyczajna procedura - odizoluj przewodników stada, a stado zgłupieje i nie będzie wiedziało, co robić - podda się wtedy nowym przewodnikom. Masz rację, w tym szaleństwie była metoda.
Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | >Prawdopodobnie dlatego, że mieli bardzo duży wpływ na społeczeństwo, składające się w dużej mierze z wierzących. To zwyczajna procedura - odizoluj przewodników stada, a stado zgłupieje i nie będzie wiedziało, co robić - podda się wtedy nowym przewodnikom. Masz rację, w tym szaleństwie była metoda. Tak, poza tym wszystko wskazuje, że kościół znalazł się na jego liście pozycji najbardziej znienawidzonych i przeznaczonych do ostatecznej likwidacji. Jak dla mnie ani to plus, ani minus, dla kościoła, ale widać wciąż to wywołuje emocje.
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > >>>Prawdopodobnie dlatego, że mieli bardzo duży wpływ na społeczeństwo, składające się w dużej mierze z wierzących. To zwyczajna procedura - odizoluj przewodników stada, a stado zgłupieje i nie będzie wiedziało, co robić - podda się wtedy nowym przewodnikom. Masz rację, w tym szaleństwie była metoda.> Tak, poza tym wszystko wskazuje, że kościół znalazł się na jego liście pozycji najbardziej znienawidzonych i przeznaczonych do ostatecznej likwidacji.Lista była długa i Kościół Katolicki mieścił się na niej rzeczywiście wyżej niż Niemcy o nienordyckim wyglądzie. A gdzie dowody na to, że był na liście najbardziej znienawidzonych i przeznaczonych do ostatecznej likwidacji?. Ja dostrzegam tylko, że Hitler rozumiał jego społeczną rolę i chciał przejąć od niego "rząd dusz". Dlatego "kierowników" (pasterzy) likwidował. On wszak budował "Nowy Świat" - Tysiącletnią Rzeszę o własnej ideologii (religii). Ktoś, kto nie kocha, to wcale nie musi zaraz nienawidzieć, a sama nienawiść też jest stopniowalna. Nazizm był ideologią zbrodniczą i wszystkie jego cele ostateczne były zbrodnicze, ale to wcale nie uwidoczniło się dopiero w kilkadziesiąt lat po wojnie, to było już widoczne, gdy Hitler władzę przejmował. > Jak dla mnie ani to plus, ani minus, dla kościoła, ale widać wciąż to wywołuje emocje.Jak dla mnie ani to plus, ani minus, dla Kościoła, ale ogromnym minusem jest stosunek Kościoła Katolickiego do faszyzmu włoskiego oraz hitlerowskiego i to od końca lat dwudziestych aż po lata 60. Oczywiście głównym bohaterem jest Pius XII , ale i jego poprzedników i masy pomocników pomijać tu nie sposób. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >A gdzie dowody na to, że był na liście najbardziej znienawidzonych i przeznaczonych do ostatecznej likwidacji?. "Istnienie u Hitlera planu rozprawienia się z chrześcijaństwem potwierdza Werner Maser, który przytacza jego słowa na ten temat. Stwierdził on mianowicie, że jeśli chodzi o kościół katolicki, to pewnego dnia trzeba będzie "wytrzebić go siłą" [wiki - co by daleko nie szukać]
>Jak dla mnie ani to plus, ani minus, dla Kościoła, ale ogromnym minusem jest stosunek Kościoła Katolickiego do faszyzmu włoskiego oraz hitlerowskiego i to od końca lat dwudziestych aż po lata 60. Ja bym określił ten stosunek jako niejednoznaczny. Każdy łatwo znajdzie potwierdzenie na swoją tezę, co do stosunku kościoła do faszyzmu, bo Kościół to przebiegła organizacja, która nie lubi zamykać sobie różnych furtek. Jak trzeba to się przymila władzy, kiedy indziej rzuca gromy. Klei się do niej, a jednocześnie odcina. Poza tym nie był nigdy jednomyślny i różni hierarchowie reprezentowali czasem skrajne poglądy.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) |
> >>>A gdzie dowody na to, że był na liście najbardziej znienawidzonych i przeznaczonych do ostatecznej likwidacji?.> "Istnienie u Hitlera planu rozprawienia się z chrześcijaństwem potwierdza Werner Maser, który przytacza jego słowa na ten temat. Stwierdził on mianowicie, że jeśli chodzi o kościół katolicki, to pewnego dnia trzeba będzie "wytrzebić go siłą" [wiki - co by daleko nie szukać]_____________________________________________ Jakoś jestem dziwnie wrażliwy na rzetelność dyskusji. Rozmowa wyglądała jak poniżej i nie wydaje mi się, by Pan do niej tu się ustosunkował. Cytat:> Tak, poza tym wszystko wskazuje, że kościół znalazł się na jego liście pozycji najbardziej znienawidzonych i przeznaczonych do ostatecznej likwidacji.Lista była długa i Kościół Katolicki mieścił się na niej rzeczywiście wyżej niż Niemcy o nienordyckim wyglądzie. A gdzie dowody na to, że był na liście najbardziej znienawidzonych i przeznaczonych do ostatecznej likwidacji?Ja dostrzegam tylko, że Hitler rozumiał jego społeczną rolę i chciał przejąć od niego "rząd dusz". Dlatego "kierowników" (pasterzy) likwidował. On wszak budował "Nowy Świat" - Tysiącletnią Rzeszę o własnej ideologii (religii). Ktoś, kto nie kocha, to wcale nie musi zaraz nienawidzieć, a sama nienawiść też jest stopniowalna.
Nazizm był ideologią zbrodniczą i wszystkie jego cele ostateczne były zbrodnicze, ale to wcale nie uwidoczniło się dopiero w kilkadziesiąt lat po wojnie, to było już widoczne, gdy Hitler władzę przejmował.> Jak dla mnie ani to plus, ani minus, dla kościoła, ale widać wciąż to wywołuje emocje.Jak dla mnie ani to plus, ani minus, dla Kościoła, ale ogromnym minusem jest stosunek Kościoła Katolickiego do faszyzmu włoskiego oraz hitlerowskiego i to od końca lat dwudziestych aż po lata 60. Oczywiście głównym bohaterem jest Pius XII , ale i jego poprzedników i masy pomocników pomijać tu nie sposób. (Por.: www.racjon(*).php/z,0/d,12/s,474361#w475834) --------------------------------- > >>>Jak dla mnie ani to plus, ani minus, dla Kościoła, ale ogromnym minusem jest stosunek Kościoła Katolickiego do faszyzmu włoskiego oraz hitlerowskiego i to od końca lat dwudziestych aż po lata 60.> Ja bym określił ten stosunek jako niejednoznaczny.Na moim warszawskim podwórku mawiano: "Qurwa to charakter - prostytutka to zawód". O ile Qurestwo też jest niejednoznaczne, to pełna zgoda! > Każdy łatwo znajdzie potwierdzenie na swoją tezę, co do stosunku kościoła do faszyzmu, bo Kościół to przebiegła organizacja, która nie lubi zamykać sobie różnych furtek. Jak trzeba to się przymila władzy, kiedy indziej rzuca gromy. Klei się do niej, a jednocześnie odcina.Kościół Rzymskokatolicki, to najbardziej pazerna na władzę i pieniądze instytucja jaką udało mi się poznać, ale to byłbym nawet skłonny jej wybaczyć, gdyby nie jego wszechpotężna obłuda. Oni dopuszczają się największych podłości nie tylko "Na Chwałę Boga", ale dla naszego jednostkowego dobra. Dla naszego wiecznego zbawienia. > Poza tym nie był nigdy jednomyślny i różni hierarchowie reprezentowali czasem skrajne poglądy.Fakty pokazują, że nawet w "SS", Gestapo. NKWD i tym podobnych oddziałach zbrodni zdarzali się przyzwoici ludzie. Nie widzę powodu, aby w Kościele nie zdarzali się przyzwoici i uczciwi ludzie. Zresztą poznałem osobiście - co najmniej - kilku takich. Bardzo krytycznie oceniając Kościół dokonuję tylko uprawnionego uogólnienia. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | >Rozmowa wyglądała jak poniżej i nie wydaje mi się, by Pan do niej tu się ustosunkował. A do czego? Przedstawiłem dostępną mi informację, że Hitler planował "rozpawić się" z kościołem po ostatecznym zwycięstwie, po którym zamierzał też ponoć oskarżyć biskupów niemieckich o zdradę.
>Kościół Rzymskokatolicki, to najbardziej pazerna na władzę i pieniądze instytucja jaką udało mi się poznać, ale to byłbym nawet skłonny jej wybaczyć, gdyby nie jego wszechpotężna obłuda. Oni dopuszczają się największych podłości nie tylko "Na Chwałę Boga", ale dla naszego jednostkowego dobra. Dla naszego wiecznego zbawienia. Ja nie czuję żadnego sentymentu do tego kościoła i w większości podzielam Pana opinię, tylko nie lubię ostentacyjnej jednostronności i pomijania oczywistych faktów. A te są takie, że np. paru późniejszych premierów Izraela wyrażało wdzięczność Piusowi za jego postawę wobec eksterminacji Żydów. Kogo, jak kogo, ale Żydów trudno posądzać o niedoinformowanie lub uleganie katolickiej propagandzie.
>Bardzo krytycznie oceniając Kościół dokonuję tylko uprawnionego uogólnienia. Kościół to nie monolit. W każdej organizacji, jak Pan słusznie zauważył, znajdą się zarówno łajdacy, jak i przyzwoici ludzie. Ale nie można oceny tak wielkiej instytucji opierać tylko na wyrywkowych faktach lub postaciach. Dlatego uważam przymiotnik "niejednoznaczny" za uzasadniony.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > >>>Kościół Rzymskokatolicki, to najbardziej pazerna na władzę i pieniądze instytucja jaką udało mi się poznać, ale to byłbym nawet skłonny jej wybaczyć, gdyby nie jego wszechpotężna obłuda. Oni dopuszczają się największych podłości nie tylko "Na Chwałę Boga", ale dla naszego jednostkowego dobra. Dla naszego wiecznego zbawienia.> Ja nie czuję żadnego sentymentu do tego kościoła i w większości podzielam Pana opinię, tylko nie lubię ostentacyjnej jednostronności i pomijania oczywistych faktów.> >>>Bardzo krytycznie oceniając Kościół dokonuję tylko uprawnionego uogólnienia.> Kościół to nie monolit. W każdej organizacji, jak Pan słusznie zauważył, znajdą się zarówno łajdacy, jak i przyzwoici ludzie. Ale nie można oceny tak wielkiej instytucji opierać tylko na wyrywkowych faktach lub postaciach. Dlatego uważam przymiotnik "niejednoznaczny" za uzasadniony.Pan Finerbijk: Cytat: tylko nie lubię ostentacyjnej jednostronności i pomijania oczywistych faktów. Pani Katechetka spowodowała, że sięgnąłem do pracy księdza prof. dr. hab. Zygmunta Zielińskiego, "Papiestwo i papieże dwóch ostatnich wieków", wydanej przez PAX w 1983 roku. Po ponownym przeczytaniu rozdziału Pius XII (1939 - 1958) strony 480 - 562 (można sobie dołożyć też lekturę Piusa XI) nasunął mi się wniosek, że chciałby się tu trochę większej zgodności słów i czynów od Pana - jako człowieka to deklarującego. Ksiądz profesor subiektywny i z przekonań i racji pracy na KUL-u jakoś wydaje mi się bardziej obiektywnym w ocenach działań papiestwa i papieży w tamtym okresie niż Pan. Trochę za dużo byłoby cytowania kilkudziesięciu stron, ale do pracy warto zajrzeć. Polecam wszystkim. (Pani Katechetce też). PS. Jestem zdecydowanym antyklerykałem, bardzo źle oceniam działanie tej instytucji na przestrzeni całej historii. Wprost lubię jej dokopywać, ale trzymam się faktów i staram się o obiektywizm. Dlatego, bardzo proszę o konkretne udowodnienie tego, że jestem ostentacyjnie jednostronny i pomijam oczywiste fakty, gdyż inaczej to ten zarzut jest zgodny ze starym przysłowiem - "Łapaj złodzieja"!Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Ksiądz profesor subiektywny i z przekonań i racji pracy na KUL-u jakoś wydaje mi się bardziej obiektywnym w ocenach działań papiestwa i papieży w tamtym okresie niż Pan. Trochę za dużo byłoby cytowania kilkudziesięciu stron, ale do pracy warto zajrzeć. Polecam wszystkim. (Pani Katechetce też). Dowiedziałem się z Pana postu, że nie jestem obiektywny (chociaż w przeciwieństwie do Pana nie dokonywałem żadnej generalizacji, ale wskazywałem fakty) i że Pan również nie jest obiektywny, ponieważ lubi Pan wprost dokopywać kościołowi. Jako, że nic to nie wnosi do dyskusji proponuję zakończyć ją w tym wątku i dziękuję za tę wymianę zdań.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > Dowiedziałem się z Pana postu, że nie jestem obiektywny (chociaż w przeciwieństwie do Pana nie dokonywałem żadnej generalizacji, ale wskazywałem fakty) i że Pan również nie jest obiektywny, ponieważ lubi Pan wprost dokopywać kościołowi. Jako, że nic to nie wnosi do dyskusji proponuję zakończyć ją w tym wątku i dziękuję za tę wymianę zdań.Jestem zdecydowanie za zakończeniem, tym bardziej, że ponadto "lubi Pan kręcić wypowiedziami rozmówców i odwracać kota ogonem"! ============================================================ Pan Finerbijk napisał: Cytat: tylko nie lubię ostentacyjnej jednostronności i pomijania oczywistych faktów. [...] bardzo proszę o konkretne udowodnienie tego, że jestem ostentacyjnie jednostronny i pomijam oczywiste fakty, gdyż inaczej to ten zarzut jest zgodny ze starym przysłowiem - "Łapaj złodzieja"!============================================================ Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -3 na 3 katechetka (-31 punktów) (zablokowany) | Panie Bogusławski jest Pan katolikożercą.
Proszę poczytać:
(...) Żaden podły ksiądz nie wydrze z nas uczucia, że jesteśmy dziećmi Hitlera. Czcimy nie Chrystusa, lecz Horsta Wessela. Precz z kadzidłami i wodą święconą (...) " (Z pieśni Hitlerjugend podczas zlotu norymberskiego w 1934 roku)
"(...) Kościół musi upaść, aby Niemcy mogły żyć" (Jedno z haseł hitlerowskiej propagandy w 1941 roku)
" (...) Jedynie Kościół zagrodził drogę hitlerowskim kampaniom zdławienia prawdy. Nigdy przedtem nie interesowałem się Kościołem, lecz dziś budzi on we mnie zachwyt i uczucie przyjaźni. Jedynie Kościół bowiem miał odwagę i upór, by bronić prawdy i wolności moralnej. Muszę wyznać, że to, czymś kiedyś pogardzałem, dziś wychwalam bezwarunkowo (...) "
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | >Panie Bogusławski jest Pan katolikożercą. Nie, Szanowna Pani, jestem katolikiem, chyba że Pani dokonała na mnie ekskomuniki latae sententiae. Więcej. Mam przyjaciół katolików, których dalibóg nigdy nawet nie podgryzałem. Nie każdy katolik musi być idiotą, choć zdarza im się to (szczególnie w Polsce) znacznie częściej jak innym. I tu dopiero rodzi się problem - uwielbiam podgryzać głupotę. Uważam się wprost za głupotożercę. Czy według Pani głupotożerca i kalitokażerca, to jedno? Jeżeli tak to pełna zgoda.
>Proszę poczytać: Wielce Szanowna Pani, czytam bardzo dużo. Wprost uwielbiam czytać, ale nauczono mnie rzetelnego korzystania z literatury, a nie cytologii. Dobieranie wyrwanych z kontekstu cytatów pod tezę, czy dobór tylko twierdzeń popierających moją tezę dyskwalifikuję i pracę i człowieka. który taką metodą się posługuje. ====================================================
Jako minimum warto przeczytać to co się samemu wypisuje: > (...) Żaden podły ksiądz nie wydrze z nas uczucia, że jesteśmy dziećmi Hitlera. Czcimy nie Chrystusa, lecz Horsta Wessela. Precz z kadzidłami i wodą święconą (...) " (Z pieśni Hitlerjugend podczas zlotu norymberskiego w 1934 roku) > "(...) Kościół musi upaść, aby Niemcy mogły żyć" (Jedno z haseł hitlerowskiej propagandy w 1941 roku) " (...) Jedynie Kościół zagrodził drogę hitlerowskim kampaniom zdławienia prawdy. Nigdy przedtem nie interesowałem się Kościołem, lecz dziś budzi on we mnie zachwyt i uczucie przyjaźni. Jedynie Kościół bowiem miał odwagę i upór, by bronić prawdy i wolności moralnej. Muszę wyznać, że to, czymś kiedyś pogardzałem, dziś wychwalam bezwarunkowo (...) " Przecież to bełkot. Pomieszanie z poplątanym. Mnie się wydaje, że nie katolicyzm jest tym co Pani najmocniej doskwiera.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | > uwielbiam podgryzać głupotę.> Uważam się wprost za głupotożercę. Cytat:Der Mensch ist, was er ißt. [Człowiek jest tym, co je.] (Ludwig Feuerbach, "Materialismus und Spiritualismus. Philosophie und Wissenschaften nach 1848")
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | > >>>uwielbiam podgryzać głupotę.> >>>Uważam się wprost za głupotożercę.> Cytat:Der Mensch ist, was er ißt. [Człowiek jest tym, co je.] (Ludwig Feuerbach, "Materialismus und Spiritualismus. Philosophie und Wissenschaften nach 1848") Tak! Lew jest małpą, a katolik opłatkiem. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Chlodwig (10939 punktów) | >Panie Bogusławski jest Pan katolikożercą.
A kto by chciał brać do ust coś tak obrzydliwego?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . > >>>Panie Bogusławski jest Pan katolikożercą.> A kto by chciał brać do ust coś tak obrzydliwego?  Trafione w sedno! Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
 | 4 na 4 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Hitlera jak wiadomo raczej kręciły klimaty starogermańskie, bogowie nordyccy, do pewnego czasu ezoteryka, ale nic nie wiemy o tym, aby klęczał w kościele jak nie przymierzając Franco.< Himmler był prekursorem nurtu starogermańskiego. > Ciapowate chrześcijaństwo nie pasowało do ideologii, którą tworzył. >Nadreprezentatywność księży katolickich w obozach też o czymś świadczy.< Wręcz przeciwnie. Walka z komunizmem zapewniła mu poparcie Kościoła. Był nadzieją Watykanu na zniszczenie gniazda zła. Nie było żadnej nadreprezetytatywności księży katolickich w obozach. Trafili tam podobni jak nauczyciele, profesorowie - jako część inteligencji. Z chrześcijaństwem w pierwszym rzędzie, nie miało to nic wspólnego.
|
|
|  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | > Himmler był prekursorem nurtu starogermańskiego.Zgadza się. Hitler do pewnego czasu go popierał, potem się wycofał, albo co najmniej zajął neutralne stanowisko, ale nie oznacza to, że stał się jakimś "bojownikiem chrześcijaństwa". Co by o nim nie powiedzieć, to w kwestiach religii był bardzo racjonalny  > Wręcz przeciwnie. Walka z komunizmem zapewniła mu poparcie Kościoła. Był nadzieją Watykanu na zniszczenie gniazda zła. Nie było żadnej nadreprezetytatywności księży katolickich w obozach. Trafili tam podobni jak nauczyciele, profesorowie - jako część inteligencji. Z chrześcijaństwem w pierwszym rzędzie, nie miało to nic wspólnego.Już wyraziłem swój pogląd na ten temat w dyskusji z Panem Bogusławskim. Moim (i nie tylko) zdaniem, nadszedł moment, że Watykan bardziej bał się zajęcia przez nazistów, niż dalekiego zagrożenia ze strony komunizmu i starał się jak mógł, aby zachować przede wszystkim swoją integralność. Zgadzam się, że mógł zrobić więcej i że sprawa z ewakuacją nazistów do Ameryki Południowej poddaje w wątpliwość jego wiarygodność (przekupili ich?, coś innego?), tylko trudno mi się zgodzić z tezą, że celowo kolaborował z faszystami w celu eksterminacji Żydów, albo że bezrefleksyjnie popierał faszyzm.
|
|
-4 na 4 | burbuja (-3 punktów) | kazdy przedstawia swoja wizje. Ksiazek jes jednak wiele i znikaja w morzu innych pozycji. Ale jesli powstaje program który sugeruje lub narzuca nam swoja wizje? Powiedzcie co myslicie o tym:http://ogladamy.org/film/zrodlo-wszelkiego-zla-root-of-all-evil-2006-napisy-pl Ile tu prawdy? Ile przebarwienia? Jaki ma sens tworzenie czegos takiego? I co myslicie o chwycie marketingowym tytrułu?
|
|
 | 3 na 3 | Przemek J. (3008 punktów) | Minus za bezsensowne wtrącenie do wątku. Zgaduję, że to miała być jakaś prowokacja, ale nadal nie widzę związku z tematem.
|
|
natasha (21 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
natasha (21 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|