Racjonalista - Strona głównaDo treści
Niezwykłe, gatunkowe i osobnicze cechy genetyczne

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
12-01-2015 19:10Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
Niezwykłe, gatunkowe i osobnicze cechy genetyczne
Ocena 2 na 4
Strojność i udawanie czegoś innego bywa zamierzona lub wrodzona.
Najbardziej niezwykłymi gatunkami "zamaskowanymi" są pewne pająki jedzące mrówki w tropikach.
Ewolucja upodobniła je całkowicie do tych mrówek. Żeby być jeszcze bardziej podobne dwie nogi trzymają stale w górze jakby to były czułki mrówki.
Mają jeden problem. Są tak podobne do mrówki, że czasem jakiś normalny pająk zaczyna na nie polowanie.
Wtedy patrzą mu prosto w oczy (cokolwiek to znaczy w przypadku pająków), podnoszą te nogi jeszcze wyżej i pająk agresor na ogół "domyśla się", że ta mrówka to jednak nie mrówka i lepiej iść sobie dalej. Nie są znane wszystkie detale tej demonstracji, gestu prezentowanego napastnikowi.
Odnośnie gestów w kierunku zwierząt.
Znałem kiedyś, wiele lat po jego odejściu ze wspomnianej pracy, ex-pracownika ochrony .... instytucji absolutnie topowej w tym względzie (nazwę pominę).
Twierdził, że zna gest, który zniechęca psy do ataku na człowieka. Podobno wystarczy wysunąć w jego kierunku goły łokieć. Nie próbowałem i nie zamierzam. Z całą pewnością, mimo blisko 50 lat, był jeszcze osobą bardzo "wydajną" fizycznie bo raz wyniósł ze sklepu awanturującego się mężczyznę, wyższego od niego o głowę, łapiąc go za ubranie. Innym razem jak patrolował teren zakładu przemysłowego został znienacka uderzony jakimś prętem czy łomem przez złodziei. Miał długą bliznę pod włosami od tego. Pobił ich, przypilnował do przyjazdu milicji po czym pojechał do szpitala na zaszycie zakrwawionej głowy. Ciekawostką było, że jak coś trzymał w ręku to w żaden sposób nie można było mu tego wyszarpnąć z niej. Od tego czasu przypuszczam, że do pewnych zadań rekrutuje się "pracowników" o genetycznie wrodzonych zaletach, na przykład nietypowo silnych włóknach mięśniowych.

Przy takiej okazji aż prosi się pytanie: Czy gdyby to Bóg uruchomił bosko zaplanowaną ewolucję to zaplanowałby takie kuriozalne istoty jak te dziwaczne pająki albo ślepe odnogi ewolucji, które wyginęły nie pozostawiając żadnych potomków do czasów pojawienia się Homo sapiens? Już nie zapytam czy Noe wziął te pająki łudząco podobne do mrówek na Arkę?


Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Zupełnie nie rozumiem o co chodzi w tym wątku, natomiast zgodzę się, że na pracowników ochrony rekrutuje się osoby o określonych cechach.
Zwykle jest to mężczyzna w wieku powyżej 50 lat, z wydatnym "mięśniem piwnym".

Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
Nie słyszałeś, że Usain Bolt, jamajski lekkoatleta, oraz Michael Phelps posiadają pewne mutacje, które ułatwiają im bycie najlepszymi w sportach które uprawiają?

Ja przypadkiem wiem jak się "rekrutowało" młodzież do treningu na mistrza strzelania do rzutków. Nabór był otwarty. Potem kilka tygodni ćwiczeń a potem po prostu test na szybkość naciskania przycisków z podświetleniem włączanym losowo przez automat. Po tym badaniu do dalszego treningu pozostawiono zaledwie dwóch czy trzech ludzi.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
No i nadal nie wiem o co chodzi w wątku.
Że każda dyscyplina sportowa wymaga określonych predyspozycji, to oczywiste, więc?
I co do sportowców ma jakiś pająk udający mrówkę?

12-01-2015 19:52 
 Ocena 1 na 1
baszarteg (2319 punktów)

>Zwykle jest to mężczyzna w wieku powyżej 50 lat, z wydatnym "mięśniem piwnym".

Ponoć puszyści pracownicy ochrony są mniej wywrotni obniżony środek ciężkości (coś jak wirujący bąk ) z resztą usłyszałem to kiedyś z wiarygodnego źródła od pewnej przemiłej grubaski.(swoją drogą nigdy się przy mnie nie przewróciła ,coś więc może być na rzeczy )
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Ponoć puszyści pracownicy ochrony są mniej wywrotni
Ponadto wiadomo, że ludzie puszyści są mniej agresywni i mają lepsze poczucie humoru niż zasuszeni zgryźliwcy, a tym samym ci pierwsi lepiej nadają się do negocjacji z agresorami.
12-01-2015 21:29 
 Ocena 1 na 1
baszarteg (2319 punktów)
>>Ponoć puszyści pracownicy ochrony są mniej wywrotni

>Ponadto wiadomo, że ludzie puszyści są mniej agresywni i mają lepsze poczucie humoru >niż zasuszeni zgryźliwcy, a tym samym ci pierwsi lepiej nadają się do negocjacji z >agresorami.

Przy moim własnym poziomie tkanki tłuszczowej tak na poziomie (około 11%) wolę uważać iż poczucie humoru i zgryźliwość nie jest skorelowane z otyłością
12-01-2015 21:31 
 Ocena 4 na 4
DyktaFon (9281 punktów)
>>Ponoć puszyści pracownicy ochrony są mniej wywrotni
>Ponadto wiadomo, że ludzie puszyści są mniej agresywni i mają lepsze poczucie humoru niż zasuszeni zgryźliwcy, a tym samym ci pierwsi lepiej nadają się do negocjacji z agresorami.

A dodatkowo potrafią ponieść przednie odnóża i wtedy agresor wie, że to nie mrówka...
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
Dobre, ale wracajcie do tematu. Chodziło o cechy genetycznie uwarunkowane a nie nabyte jak tłuszcz
12-01-2015 23:36 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Dobre, ale wracajcie do tematu.
Jakiego tematu? Pytam po raz trzeci.
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
>>Dobre, ale wracajcie do tematu.
>Jakiego tematu? Pytam po raz trzeci.

Ostatni raz odpowiadam na to pytanie. Kolejne zignoruję.

Jest napisane. Chodzi o te cechy genetyczne, które z naszego punktu widzenia uważamy za niezwykłe. Zarówno kształtujące gatunek (niezwykły) jak i (to inny przypadek) wyjątkowe u konkretnego osobnika.

Sądzę że nie wielu ludzi spodziewałoby się że istnieje zwierzę (GATUNEK!) które wygląda dokładnie jak pewna mrówka ale nią nie jest

Tak samo może nie wiemy, ze jakiś sławny sportowiec, czy żołnierz czy kosmonauta czy ochroniarz szefa państwa ma unikalną lub niezwykle rzadką mutację czy inną "kombinację" genetyczną dająca mu niezwykła szybkość lub zdolność widzenia w nocy (w świetle gwiazd z racji niesamowicie szeroko otwierających się źrenic) itp.

Był taki alpinista co bez aparatu tlenowego wszedł na wszystkie lub prawie wszystkie ośmiotysięczniki.

Nie można wykluczyć, że podczas szukania kandydata na niezwykle istotne stanowisko "operacyjne" robi się testy ukierunkowane na wyszukanie kandydata o niebywałych, bardzo rzadkich cechach (możliwościach).
13-01-2015 00:04Nie na temat 
 Ocena 2 na 2
baszarteg (2319 punktów)

>Tak samo może nie wiemy, ze jakiś sławny sportowiec, czy żółnierz czy kosmonauta czy >ochroniarz szefa państwa ma unikalną lub niezwykle rzadką mutację czy inną >"kombinację" genetyczną dająca mu niezwykła szybkość lub zdolność widzenia w nocy (w >świetle gwiazd) itp.

Ja wyczuwam tramwaje nawet ich nie widząc (niestety zazwyczaj wtedy gdy już odjeżdżają z przystanku ),potrafię poza tym wybrać najkrótszą kolejkę do kasy w supermarkecie która gdy dochodzę już do niej psuje się ,klient przede mną anuluje zakupy ,dostaje zawału ,zaczyna rodzić etc. a ja zyskuje dzięki temu cenne 20 min free na kontemplacje itp o to ci chodzi ? coś jak super-moc ?
13-01-2015 02:08 
 Ocena-1 na 3
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)
>Chodzi o te cechy genetyczne, które z naszego punktu widzenia uważamy za niezwykłe.

Dla mnie najciekawsze są te cechy genetyczne o których prawie nic jeszcze nie wiemy - oparte na przeczuciach i intuicji ... takie jak hipnoza, różdżkarstwo, jasnowidzenie i telepatia.
Okres materializmu marksistowskiego w nauce mamy już za sobą a obecnie stoimy na progu nowej ery, kiedy to zaczniemy poznawać świat energii duchowych (niewidzialnych). Zrozumieli to już naukowcy z czasów A.Hitlera i Związku Radzieckiego obecnie kontynuowane są te badania w Rosji, Japonii, Indii, Chinach, USA (NASA i Pentagon), Australii.
O poziomie w naukowym podejściu do tych zagadnień w Polsce najlepiej ilustrują wypowiedzi z Ośrodka i Forum Racjonalistów Polskich.

(13styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
13-01-2015 08:43 
 Ocena 2 na 4
cmos (1664 punktów)
>Dla mnie najciekawsze są te cechy genetyczne o których prawie nic jeszcze nie wiemy - oparte na przeczuciach i intuicji ... takie jak hipnoza, różdżkarstwo, jasnowidzenie i telepatia.

No ale o takim na przykład różdżkarstwie wiemy przecież wszystko - w ani jednym poprawnie przeprowadzonym eksperymencie z podwójnie ślepą próbą nie zadziałało. Czyli go nie ma, to tylko wyciąganie kasy z naiwnych.

A czołowi jasnowidze popisują się takimi przepowiedniami, jak wyjście Polski z grupy na mistrzostwach Europy w piłce kopanej, a potem nie palą się ze wstydu, tylko dalej grają mądrali. Kasa misiu, kasa, naiwnych jest dość żeby z nich dobrze żyć.

>Okres materializmu marksistowskiego w nauce mamy już za sobą a obecnie stoimy na progu nowej ery, kiedy to zaczniemy poznawać świat energii duchowych (niewidzialnych).

Brednie.

>Zrozumieli to już naukowcy z czasów A.Hitlera

Serio uważasz program Ahnenerbe za sensowny? A poza tym co to za naukowcy, Ty to masz idoli.

> i Związku Radzieckiego obecnie kontynuowane są te badania w Rosji, Japonii, Indii, Chinach, USA (NASA i Pentagon), Australii.

Jakieś konkrety? Linki?
13-01-2015 15:40Nie na temat 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)
> No ale o takim na przykład różdżkarstwie wiemy przecież wszystko ... A czołowi jasnowidze popisują się takimi przepowiedniami ...

Ja napisałem że dla mnie są to najciekawsze cechy genetyczne człowieka, a że oparte są na przeczuciach i intuicji to one nie za każdym razem są jednoznaczne w odczycie. Podobnie nie rozumiemy języka chińskiego i wcale nie oznacza to, że takimi dźwiękami czy gestami języka migowego nie można porozumiewać się ... jedynie należy nauczyć się tego.
Długoterminowe przepowiednie pogody również nie udają się naukowcom, pomimo że dysponują oni statystyką oraz satelitarnymi zdjęciami.

>(>>Okres materializmu marksistowskiego w nauce mamy już za sobą) ... Brednie.

Zatwardziałych komunistów mało już pozostało ... nawet w Związku Radzieckim dawno zrozumieli , że zjawiskom duchowym (niewidzialnym) nie należy zaprzeczać bo one istnieją niezależnie od naszych poglądów czy przekonań.

>(>>Zrozumieli to już naukowcy z czasów A.Hitlera) ... co to za naukowcy, Ty to masz idoli.
Tak wiem Hitler był bardzo "be" .... nie oznacza to jednak, że trendy oraz osiągnięcia naukowe z tamtego okresu są nic nie warte ... opracowano wówczas silnik odrzutowy oraz rakietowy, rozpoczęto prace nad wykorzystaniem reakcji jądrowych oraz przeprowadzono próby z silnikiem antygrawitacyjnym.

>(>>... obecnie kontynuowane są te badania w Rosji, Japonii, Indii, Chinach, USA (NASA i Pentagon), Australii))Jakieś konkrety? Linki?

Jest tego bardzo wiele, wystarczy zainteresować się zagadnieniem.
NASA przeprawadziło udane próby z telepatycznym porozumiewaniem się z kosmonautami przebywającymi poza zasięgiem fal radiowych oraz z telepatycznym odczytem wskaźników pozostawionych na Księżycu.

Pentagon prowadzi badania nad odczytaniem zamiarów przeciwnika za pomocą (intuicji) jasnowidzenia ... do tego celu zatrudniają specjalistów z górnej półki.

Masowo prowadzone są badania nad telepatycznym sterowaniem zwierzętami oraz maszynami.
Koncerny zatrudniają jasnowidzów do wykrywania złóż naturalnych ropy i złota.
Policja zatrudnia jasnowidzów do wyjaśnienia przestępstw kryminalnych.

W Japoni prowadzone są badania nad bioenergiami mistrzów sztuk walki, co np. za pomocą dotyku powalają przeciwnika lub za pomocą wzroku rozpalają ogień.

W Rosji największe osiągnięcia mają w dziedzinie hipnozy, poszukują np. za pomocą miesięcznika Czwarty Wymiar (ogłoszenia) biologicznych robotów w Polsce, a potem wszyscy dziwią się skąd w kraju mamy tylu agentów.

To wszystko są fakty a z nimi nie ma co dyskutować, można je sprawdzić. Sprawdzić również można dowody jakie są moim posiadaniu, lecz chciałbym to zrobić w obecności zaufanych osób z Rady Naukowej Sceptyków Polskich oraz pracowników naukowych PAN.

(13styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
13-01-2015 15:49 
 Ocena 2 na 4
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
To może są fakty obyczajowe czy medialne ale na pewno nie naukowe!
13-01-2015 22:51 
 Ocena 1 na 1
cmos (1664 punktów)
>Ja napisałem że dla mnie są to najciekawsze cechy genetyczne człowieka, a że oparte są na przeczuciach i intuicji to one nie za każdym razem są jednoznaczne w odczycie.

To znaczy, że ich nie ma, to tylko wyobrażenia naiwnych.

>Długoterminowe przepowiednie pogody również nie udają się naukowcom, pomimo że dysponują oni statystyką oraz satelitarnymi zdjęciami.

No weź, chcesz porównać brednię typu "Polacy wyjdą z grupy" (gdy dla każdego trzeźwo myślącego człowieka jest oczywiste, że nie) z przeliczaniem globalnej prognozy pogody? Nie masz o tym najbledszego pojęcia.

>Zatwardziałych komunistów mało już pozostało ... nawet w Związku Radzieckim dawno zrozumieli , że zjawiskom duchowym (niewidzialnym) nie należy zaprzeczać bo one istnieją niezależnie od naszych poglądów czy przekonań.

Uroiłeś sobie i tych komunistów i te zjawiska duchowe.

>Tak wiem Hitler był bardzo "be" .... nie oznacza to jednak, że trendy oraz osiągnięcia naukowe z tamtego okresu są nic nie warte ... opracowano wówczas silnik odrzutowy oraz rakietowy, rozpoczęto prace nad wykorzystaniem reakcji jądrowych

To były normalne prace inżynierskie, nie mające nic wspólnego z duchami ani intuicją.

> oraz przeprowadzono próby z silnikiem antygrawitacyjnym.

A to akurat jest teoriospiskowe kłamstwo.

>Jest tego bardzo wiele, wystarczy zainteresować się zagadnieniem.
>NASA przeprawadziło udane próby z telepatycznym porozumiewaniem się z kosmonautami przebywającymi poza zasięgiem fal radiowych oraz z telepatycznym odczytem wskaźników pozostawionych na Księżycu.
>Pentagon prowadzi badania nad odczytaniem zamiarów przeciwnika za pomocą (intuicji) jasnowidzenia ... do tego celu zatrudniają specjalistów z górnej półki.

Po tym poznaje się kogoś, kto nie ma pojęcia: Klęka i bije czołem przed NASA, Pentagonem i koncernami, że jak one coś robią to musi być wspaniałe. Tymczasem wszystkie te instytucje niejeden miliardzik przepuściły na zupełnie kretyńskie projekty, o których z góry wiadomo było że nic z nich nie może być. No ale ktoś się uparł, były pieniądze do wzięcia albo trzeba było sztucznie podbić kurs akcji.

>Masowo prowadzone są badania nad telepatycznym sterowaniem zwierzętami oraz maszynami.

Telepatycznym na pewno nie. I nie mów że się nie znam - jestem inżynierem i robię w R&D w przemyśle.

>Koncerny zatrudniają jasnowidzów do wykrywania złóż naturalnych ropy i złota.

Może jakaś nazwa koncernu, nazwisko jasnowidza i jednoznacznie potwierdzone odkrycie?

>Policja zatrudnia jasnowidzów do wyjaśnienia przestępstw kryminalnych.

Bo taki przyłazi, wygłasza swoje nic nie wnoszące teksty typu "poszukiwana osoba jest w lesie nad jeziorem" i JEST PRAWNY OBOWIĄZEK sprawdzenia tego. I jak na koniec znajdą ciało w lesie o kilometr od jeziora, to jasnowidz się będzie obnosił z sukcesem, mimo że nic nie pomógł, a tylko przeszkodził.
Ja to piszę na podstawie paru wypowiedzi policjantów.

>W Japoni prowadzone są badania nad bioenergiami mistrzów sztuk walki, co np. za pomocą dotyku powalają przeciwnika lub za pomocą wzroku rozpalają ogień.

Wiarygodny link, inaczej napiszę że rozpowszechniasz kłamstwa.

>W Rosji największe osiągnięcia mają w dziedzinie hipnozy,

LOL, ja pamiętam Kaszpirowskiego w telewizji! "Odin,, dwa, tri, stopy procentowe rosną..., czetyrie, piat', inflacja spada..." To była jazda!

>To wszystko są fakty a z nimi nie ma co dyskutować, można je sprawdzić.

Dawaj linki, sprawdzimy. będzie zabawa!

>Sprawdzić również można dowody jakie są moim posiadaniu, lecz chciałbym to zrobić w obecności zaufanych osób z Rady Naukowej Sceptyków Polskich oraz pracowników naukowych PAN.

Dawaj zdjęcia i skany! Sceptyków jest tu dość, na mnie - inżyniera z ćwierć wieku praktyki - możesz liczyć!
15-01-2015 19:44 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Niezwykłe, cechy genetyczne człowieka - energia Ki
>>Koncerny zatrudniają jasnowidzów do wykrywania złóż naturalnych ropy i złota.
>Może jakaś nazwa koncernu, nazwisko jasnowidza i jednoznacznie potwierdzone odkrycie?

Między innymi Uri Geller zajmował się poszukiwaniami złóż mineralnych i ropy naftowej w Brazylii, Australii i na Wyspach Salomona. Dzięki uzyskanym wynikom Geller stał się milionerem. W wyliczance krajów jakie zajmują się naukowo zjawiskami paranormalnymi pominąłem Francję, a okazuje się że w Paryżu również powstaje podobny instytut naukowy. Wśród założycieli tej instytucji badawczej są lekarze, jest pisarz, a wśród osób wspierających tę inicjatywę - amerykański astronauta Edgar Mitchell.
(facet.inte(*)umyslu-lyzki-wygina,nId,449286)

>>W Japoni prowadzone są badania nad bioenergiami mistrzów sztuk walki, co np. za pomocą dotyku powalają przeciwnika lub za pomocą wzroku rozpalają ogień.
>Wiarygodny link, inaczej napiszę że rozpowszechniasz kłamstwa.

Ponieważ Japończyk Masuaki Kiyota już od dzieciństwa przejawiał niezwykłe zdolności - zabawki same poruszały się w jego obecności, dochodziło też do przypadków teleportacji chłopca - to również z jego udziałem prowadzone są badania naukowe w Japonii. Na jego temat znajdziesz wiele informacji w internecie, szukaj w google pod hasłem Masuaki Kiyota .

Pokaz działania energii Ki prezentował Mistrz sztuk walki Soke Keido Jamaue, pokonywał on przeciwnika poprzez dotyk (bez walki), on też rozpalał bezdotykowo ogień na kulce papieru. Filmy z pokazu znajdziesz tutaj www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2537 oraz tutaj www.youtub(*)tul3dY&feature=player_embedded

Kłamstwa to jak na razie ty rozpowszechniasz , wypowiadasz się bowiem w tematach z jakimi nie miałeś doczynienia. Dopiero jak osobiście rozpoznasz temat to nabierzesz zaufania do wiedzy o jakiej w szkole ani na uczelniach nikt nie wspominał.

>>W Rosji największe osiągnięcia mają w dziedzinie hipnozy,
>... ja pamiętam Kaszpirowskiego w telewizji! "Odin,, dwa, tri, stopy procentowe rosną..., czetyrie, piat' inflacja spada..." To była jazda! . Dawaj linki, sprawdzimy. będzie zabawa!

To dobrze że pamietasz seanse Kaszpirowskiego z telewizji - telepatia i oddziaływania paranormalne działają również poprzez kanał telewizyjny. Dobrym przykładem na to był seans telewizyjny transmitowany przez BBC w Wielkiej Brytanii, w wykonaniu Izraelczyka Uri Gellera - w czasie seansu u ludzi oglądających program we własnym domu zatrzymały się zegary oraz powyginały się łyżeczki tak jak to on robił siłą woli w trakcie pokazu.

Co do inflacji to kilka dni temu obudziłem się z przekonaniem, że konkretnie na Franku Szwajcarskim można dużo zarobić - sprawdzałem to na logike i wychodziło mi że będzie odwrotnie, tym razem nie posłuchałem intuicji ale możesz sprawdzić sobie jakie informacje są dzisiaj na pierwszych stronach gazet.

>Dawaj zdjęcia i skany! Sceptyków jest tu dość, na mnie - inżyniera z ćwierć wieku praktyki - możesz liczyć!

Jak wygląda interakcja człowieka z informacją płynącą z telewizora można zobaczyć tutaj :
www.wiadom(*)l/duch_z_telewizora_52482.html
Mam również własne podobne zdjęcie dlatego mogę potwierdzić autentyczność zamieszczonych na stronie powyżej, moje jest znacznie ciekawsze bo pokazuje dokąd ten "duch" wędruje. Zdjęcia te są potwierdzeniem na autentyczność oddziaływania Gellera i Kaszpirowskiego poprzez telewizję,

(15styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
15-01-2015 21:31 
 Ocena 2 na 4
cmos (1664 punktów)
>Między innymi Uri Geller zajmował się poszukiwaniami złóż mineralnych i ropy naftowej w Brazylii, Australii i na Wyspach Salomona.

Ciekawe, że on sam o tym nie wie. Na jego oficjalnej stronie, w pełnej biografii nie ma o tym słowa. Coś ściemniasz. Jak i sam Uri Geller (pamiętam jak zginał łyżki, w PRL-owskiej telewizji nawet pokazywali).

>Pokaz działania energii Ki prezentował Mistrz sztuk walki Soke Keido Jamaue, pokonywał on przeciwnika poprzez dotyk (bez walki), on też rozpalał bezdotykowo ogień na kulce papieru. Filmy z pokazu znajdziesz tutaj www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2537 oraz tutaj www.youtub(*)tul3dY&feature=player_embedded

Uniwersytet Youtube ogłosił ex cathedra! Padam na kolana.
Nie takie pokazy dla naiwnych już widziałem.

>Kłamstwa to jak na razie ty rozpowszechniasz , wypowiadasz się bowiem w tematach z jakimi nie miałeś doczynienia. Dopiero jak osobiście rozpoznasz temat to nabierzesz zaufania do wiedzy o jakiej w szkole ani na uczelniach nikt nie wspominał.

Przepraszam, ale jakie masz wykształcenie, na czym się znasz, czym zarabiasz na życie, jakie masz realne osiągnięcia? Dobrze zgaduję, że żadne?
Jak byłem mały też czytałem namiętnie o takich rzeczach, ale szybko zauważyłem że to brednie. Ty też masz jeszcze szanse.

>To dobrze że pamietasz seanse Kaszpirowskiego z telewizji - telepatia i oddziaływania paranormalne działają również poprzez kanał telewizyjny.

To która głowica magnetowidu zapisuje te oddziaływania i na której podnośnej? (Wiesz co to podnośna?) Bo nagrane na wideo też podobno działało, a i w telewizji idzie z taśmy.

> Dobrym przykładem na to był seans telewizyjny transmitowany przez BBC w Wielkiej Brytanii, w wykonaniu Izraelczyka Uri Gellera - w czasie seansu u ludzi oglądających program we własnym domu zatrzymały się zegary oraz powyginały się łyżeczki tak jak to on robił siłą woli w trakcie pokazu.

Ale jeden dziennikarz pomacał mu te jego zegarki przed jednym z pokazów i pokaz się nie udał. Geller to jest iluzjonista, nie żaden telepata. Reszta to marketing.

>Co do inflacji to kilka dni temu obudziłem się z przekonaniem, że konkretnie na Franku Szwajcarskim można dużo zarobić - sprawdzałem to na logike i wychodziło mi że będzie odwrotnie, tym razem nie posłuchałem intuicji ale możesz sprawdzić sobie jakie informacje są dzisiaj na pierwszych stronach gazet.

Robisz jeden z podstawowych błędów poznawczych - następstwo czasowe nie oznacza związku przyczynowo-skutkowego. To myślenie magiczne, to nie działa.

>Jak wygląda interakcja człowieka z informacją płynącą z telewizora można zobaczyć tutaj :
>www.wiadom(*)l/duch_z_telewizora_52482.html

Kłamać to trzeba umieć. Zrzuciłem sobie jedno ze zdjęć na dysk i wyświetliłem EXIF Info (pewnie nawet nie wiesz co to). Wynik możesz zobaczyć na tym screenshocie: nrdblog.cmosnet.eu/files/2015/01/EXIF.jpg
Zdjęcie miało być bez jakiejkolwiek obróbki. Tymczasem wychodzi Software: Adobe Photoshop CS2 Windows. Nie manipulowane miałoby w tagach model aparatu i dane o naświetlaniu. Jesteś naiwny jak dziecko we mgle.

>Mam również własne podobne zdjęcie dlatego mogę potwierdzić autentyczność zamieszczonych na stronie powyżej, moje jest znacznie ciekawsze bo pokazuje dokąd ten "duch" wędruje. Zdjęcia te są potwierdzeniem na autentyczność oddziaływania Gellera i Kaszpirowskiego poprzez telewizję,

To chyba ci podpowiedziałem jak je uwiarygodnić. Sorry.
15-01-2015 23:05 
 Ocena 1 na 1
Sygnał (4252 punktów)
>Ciekawe, że on sam o tym nie wie. Na jego oficjalnej stronie, w pełnej biografii nie ma o tym słowa. Coś ściemniasz. Jak i sam Uri Geller (pamiętam jak zginał łyżki, w PRL-owskiej telewizji nawet pokazywali).

Gellera lata temu obalił nieśmiertelny James Randi:

www.youtube.com/watch?v=M9w7jHYriFo

>To która głowica magnetowidu zapisuje te oddziaływania i na której podnośnej? (Wiesz co to podnośna?) Bo nagrane na wideo też podobno działało, a i w telewizji idzie z taśmy.

Zapewne częstotliwość jest urojona tak jak i samo zjawisko.
16-01-2015 02:34 
 Ocena-1 na 3
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Niezwykłe, cechy genetyczne człowieka - energia fotografii z
>Gellera lata temu obalił nieśmiertelny James Randi ...
Z tego co mi wiadomo Randi to pierwszej wody spryciarz i oszust. Przy odrobinie dobrej woli takie społeczeństwo jak na tym forum może przeciwstawić się J.Randiemu i rozbić jego bank posługując się dowodami o jakie prosi.

>>To która głowica magnetowidu zapisuje te oddziaływania i na której podnośnej? (Wiesz co to podnośna?) Bo nagrane na wideo też podobno działało, a i w telewizji idzie z taśmy.
>Zapewne częstotliwość jest urojona tak jak i samo zjawisko.
Ważne aby działało a można to zbadać doświadczalnie. Jeśli jest tak jak mówisz to trzeba odtworzyć program na video i obserwoiwać jak wyginają się łyżeczki. Krzysztof Jackowski powiada, że wystarczy jemu fotografia.

(16styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
16-01-2015 07:55 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>Gellera lata temu obalił nieśmiertelny James Randi ...
>Z tego co mi wiadomo Randi to pierwszej wody spryciarz i oszust. Przy odrobinie dobrej woli takie społeczeństwo jak na tym forum może przeciwstawić się J.Randiemu i rozbić jego bank posługując się dowodami o jakie prosi.

Ale pewnie tak jak Tobie na Franku gdy mogłeś zarobić parę zł to teraz też nikomu się nie chce.
To społeczeństwo to pewnie Brzostowski bo on do wróżki chodził.

>Ważne aby działało a można to zbadać doświadczalnie. Jeśli jest tak jak mówisz to trzeba odtworzyć program na video i obserwoiwać jak wyginają się łyżeczki.

Drewniane łyżki też wyginają?

16-01-2015 07:56 
 Ocena 4 na 4
cmos (1664 punktów)
>>Gellera lata temu obalił nieśmiertelny James Randi ...
>Z tego co mi wiadomo Randi to pierwszej wody spryciarz i oszust.

Owszem, Randi to zawodowy iluzjonista, czyli właśnie pierwszej wody spryciarz i oszust. Tak samo jak ci obalani przez niego - on wie jak to się robi więc ma najlepsze kwalifikacje do obalania.

>Przy odrobinie dobrej woli takie społeczeństwo jak na tym forum może przeciwstawić się J.Randiemu i rozbić jego bank posługując się dowodami o jakie prosi.

No i co, nie chcesz miliona za darmo? Dlaczego jeszcze nie zamailowałeś do niego z propozycją doświadczenia? Napisz jakiś plan eksperymentu, mam w tym mniejsze doświadczenie niż Randi, ale poczytałem trochę jego protokołów (są w sieci, poczytaj, to pouczające) i myślę że też bym umiał pokazać gdzie oszukujesz.

>>Zapewne częstotliwość jest urojona tak jak i samo zjawisko.
>Ważne aby działało a można to zbadać doświadczalnie. Jeśli jest tak jak mówisz to trzeba odtworzyć program na video i obserwoiwać jak wyginają się łyżeczki.

No i nikomu w kontrolowanym doświadczeniu się nie wygięły. A to o łyżkach u widzów co napisałem w poprzednim poście to nawet ktoś zbadał i doszedł właśnie do takich wniosków jak opisałem. To dzieci widzów powyginały łyżki po obejrzeniu programu. Moje obserwacje to potwierdzają, w Polsce też była epidemia powyginanych łyżek, a że byłem dzieckiem w tym wieku to mi (i nie tylko mi) inne dzieci się tym chwaliły, do czego rodzicom się nie przyznały.

>Krzysztof Jackowski powiada, że wystarczy jemu fotografia.

Bo to oszust robiący kasę na takich rzeczach. Poza tym w szkole nie uczyli go, jak w prosty sposób sprawdzić że niedouczony amator użył Photoshopa.
Bo na wykazanie manipulacji profesjonalnego oszusta trzeba sięgnąć głębiej.

To jak, pokażesz twoje zdjęcia, czy uznałeś że trzeba jednak trochę lepiej zamaskować manipulację?
15-01-2015 22:50 
 0 na 2
cmos (1664 punktów)Odp: Niezwykłe, cechy genetyczne człowieka - energia Ki
>To dobrze że pamietasz seanse Kaszpirowskiego z telewizji - telepatia i oddziaływania paranormalne działają również poprzez kanał telewizyjny. Dobrym przykładem na to był seans telewizyjny transmitowany przez BBC w Wielkiej Brytanii, w wykonaniu Izraelczyka Uri Gellera - w czasie seansu u ludzi oglądających program we własnym domu zatrzymały się zegary oraz powyginały się łyżeczki tak jak to on robił siłą woli w trakcie pokazu.

I jeszcze wyjaśnię ci, skąd się wzięły te powyginane łyżki u widzów, bo ja to pamiętam. Otóż łyżki powyginały się u widzów, którzy mieli dzieci we wczesnych klasach szkoły podstawowej. Bo dzieci bardzo szybko załapały jak to się robi, u nas w szkole na stołówce też mnóstwo łyżek się powyginało. A robi się to tak: Siadasz na trzonku łyżki na brzegu krzesła i ręką przyciskasz to, co wystaje. Sam widziałem (ale nie robiłem, ja byłem w tym samym wieku, ale trochę rozsądniejszy).
Oczywiście na ten pomysł wpadają głównie dzieci w dość ograniczonym przedziale wiekowym i się do tego nie przyznają, a rodzice wierzą w telekinezę.
Degre (752 punktów)Odp: Niezwykłe, gatunkowe i osobnicze cechy genetyczne
>takie jak hipnoza, różdżkarstwo, jasnowidzenie i telepatia.

Mówiłeś, że potrafisz!
www.racjonalista.pl/forum.php/s,648351#w648503
Co z odpowiedzią o imię mojego psa? Myślałem, że zniknąłeś z forum i nie liczyłem na odpowiedź. Teraz masz dwa wyjścia - przyznaj się, że kłamiesz albo podaj mi imię mojego psa. Raz - dwa.
16-01-2015 12:28 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Niezwykłe, gatunkowe i osobnicze cechy genetyczne - amulety
>>takie jak hipnoza, różdżkarstwo, jasnowidzenie i telepatia.
>Mówiłeś, że potrafisz! ... Co z odpowiedzią o imię mojego psa? Myślałem, że zniknąłeś z forum i nie liczyłem na odpowiedź. Teraz masz dwa wyjścia - przyznaj się, że kłamiesz albo podaj mi imię mojego psa. Raz - dwa.

A co zapomniałeś jak się twój pies nazywa ?
Mówiłem że każdy z nas ma taką cechę genetyczną, że potrafi penetrować środowisko niedostępne wzrokiem. Aby przypomnieć sobie to o czym zapomniałeś, wróć w to miejsce gdzie wpadłeś na taki pomysł. Zastanów się na czym to polega że znajdujesz własną myśl na szlaku gdzie ją zgubiłeś. Takim pojemnikiem dla wspomnień są również pamiątki i amulety.

(16styczzeń2015-ZbyszekzWarszawy)
16-01-2015 12:48 
 Ocena 1 na 3
cmos (1664 punktów)
>A co zapomniałeś jak się twój pies nazywa ?

Wykręcasz się. Trudniej ci będzie z tego, cytuję:

>"Jak wygląda interakcja człowieka z informacją płynącą z telewizora można zobaczyć tutaj :
>www.wiadom(*)l/duch_z_telewizora_52482.html
>Mam również własne podobne zdjęcie dlatego mogę potwierdzić autentyczność zamieszczonych na stronie powyżej, moje jest znacznie ciekawsze bo pokazuje dokąd ten "duch" wędruje."

Tamte z zalinkowanej strony są zmanipulowane w sposób trywialnie łatwy do wykrycia. Jeszcze raz, żeby wszyscy zobaczyli:



Twoje zdjęcia są podobne, więc technika pewnie taka sama. Jedyna twoja szansa dowieść że nie oszukujesz, to pokazać je.

Ale i tak wiem że nie pokażesz. Wszyscy macie tą samą metodę - "wiem, mam dowody, ale nie pokażę bo jesteście sceptyczni, a jak ktoś sceptyczny i uważny to moje psi nie działa".

Jesteście oszuści i tyle.
16-01-2015 16:03 
 Ocena-1 na 3
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)
>>A co zapomniałeś jak się twój pies nazywa ?
>Wykręcasz się. Trudniej ci będzie z tego, cytuję:

>>Mam również własne podobne zdjęcie dlatego mogę potwierdzić autentyczność zamieszczonych na stronie powyżej, moje jest znacznie ciekawsze bo pokazuje dokąd ten "duch" wędruje."
>Tamte z zalinkowanej strony są zmanipulowane w sposób trywialnie łatwy do wykrycia. ... Jedyna twoja szansa dowieść że nie oszukujesz, to pokazać je. Ale i tak wiem że nie pokażesz. ... Jesteście oszuści i tyle.

Tym razem przegiąłeś pałke ... należy tobie utrzeć nosa bo stajesz się bardzo zarozumiały i arogancki a nie masz ani wiedzy na temat , ani racji. Nigdy tak więcej nie rób bo ośmieszasz się i tracisz reputację. Chciałeś wywyższyć się a zostaniesz upokorzony.

Wyjaśnienie dlaczego nie masz racji domniemając oszustwo na podstawie powyższego odczytu danych z EXIF pozostawiam komuś innemu kto również interesuje się fotografią . O ile w międzyczasie zrozumiesz na czym polega twój błąd z wnioskowaniem , masz szansę na dokonanie poprawki. Tak czy inaczej powinieneś przeprosić.

Rozumiem emocje, dlatego proponuję zabawę związaną z tematem imienia psa Degre. Postaramy sie odgadnąć imię psa lecz powinieneś nas jakoś naprowadzić na trop ponieważ w naszym życiu twój pies nie odgrywa decydującej roli i trudno jest nam go znależć wśród innych ... nie wiemy nawet jak ty wyglądasz i jak masz na imię więc jak tu trafić do twojego domu bez żadnego adresu ?

Najlepiej jakbyś zamieścił na forum jakieś wspólne zdjęcie, twoje i psa a wówczas kilka osób zacznie zgadywać podając propozycje jakie przyszły im na myśl. Wspominałem że każdy ma taką zdolność więc spróbujmy przekonać się. Wskazane by było abyś często myślał o swoim psie wymieniając w myślach jego imię.

(16styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
cmos (1664 punktów)
>Tym razem przegiąłeś pałke ... należy tobie utrzeć nosa bo stajesz się bardzo zarozumiały i arogancki a nie masz ani wiedzy na temat , ani racji. Nigdy tak więcej nie rób bo ośmieszasz się i tracisz reputację. Chciałeś wywyższyć się a zostaniesz upokorzony.

No dawaj, dawaj, ciekawe jak łatwowierny młodziak bez osiągnięć może na gruncie wiedzy upokorzyć minimum dwa razy starszego od siebie, mocno oczytanego inżyniera z długoletnim doświadczeniem zawodowym w kilku branżach, pracującego nie w Polsce dla powszechnie znanych koncernów. Naprawdę chciałbym to zobaczyć. Przecież ty twierdzisz, że wszystko co podajesz można sprawdzić - a sam nigdy sobie tego trudu nie zadałeś! Nie odpowiedziałeś jakimkolwiek argumentem na ŻADEN zarzut, ładujesz tylko "fakty", które najprostszego sprawdzenia nie wytrzymują (jak o tym Gellerze i poszukiwaniu ropy). Rzucasz przykłady z hitlerowskich Niemiec, a nigdy nie słyszałeś o - pasującej do twojego profilu zainteresowań - Ahnenerbe. Przecież ja wiem więcej od ciebie nawet o tym, o czym chcesz mnie przekonać że istnieje!

>Wyjaśnienie dlaczego nie masz racji domniemając oszustwo na podstawie powyższego odczytu danych z EXIF pozostawiam komuś innemu kto również interesuje się fotografią

Wiedziałem. Ty nie potrafisz. Więc dasz do zrozumienia, że są tacy, co są lepsi ode mnie i na pewno gdyby istnieli, to stanęliby po twojej stronie. Serio sądzisz, że poczuję się upokorzony? Czekaj, jak tylko się pozbieram z ataku śmiechu, siądę spowrotem na krześle i zastanowię się, kogo takie teksty upokarzają. Czy przypadkiem nie tego, kto je wygłasza.

>O ile w międzyczasie zrozumiesz na czym polega twój błąd z wnioskowaniem , masz szansę na dokonanie poprawki.

No to podaj dokładnie na czym mój błąd polega. Mogę się założyć, że nigdy w życiu nie miałeś zajęć z logiki, bo byś takich śmiesznych tekstów nie wygłaszał. Albo inaczej - widzę jasno, że nigdy w życiu nie miałeś zajęć z logiki.

>Tak czy inaczej powinieneś przeprosić.

Ja przynajmniej nie obrażam rozumu na portalu o nazwie "Racjonalista". I nie uważam żeby propagowanie bzdur, nieważne czy z wiary w nie, czy z wyrachowania, zasługiwało na szacunek i przepraszanie.

>Rozumiem emocje, dlatego proponuję zabawę związaną z tematem imienia psa Degre.

To nie mój pies i wcale mnie taka próba nie interesuje, pomyliłeś adresy. Słabo, jak na wannabe jasnowidza.
17-01-2015 23:14 
 Ocena-1 na 3
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)

Wciąż przeginasz pałke ...

>No dawaj, dawaj, ciekawe jak łatwowierny młodziak bez osiągnięć może na gruncie wiedzy upokorzyć minimum dwa razy starszego od siebie, mocno oczytanego inżyniera z długoletnim doświadczeniem zawodowym w kilku branżach ... Przecież ja wiem więcej od ciebie nawet o tym, o czym chcesz mnie przekonać że istnieje!

Tak więc jesteś najstarszym człowiekiem na świecie ..... moje gratulacje Bardzo wątpię abyś był oczytany czy choćby dociekliwy skoro nawet nie zajrzałeś do mojego profilu na Forum.

>Serio sądzisz, że poczuję się upokorzony? ... No to podaj dokładnie na czym mój błąd polega. ... Ja przynajmniej nie obrażam rozumu na portalu o nazwie "Racjonalista".

Sam zobaczysz jak to się skończy. Wciąż masz szansę wycofać się i przyznać, że manipulacji ze zdjęciem nie było a wskazany EXIF jest taki jak powinien być. Zdjęcie jest autentyczne i pokazuje prawdziwy przebieg oddziaływania telepatii przez kanał TV.

Wszystkie wcześniejsz twoje wypowiedzi w tym temacie to wielka wpadka na tym Forum, lecz szkoda będzie jeśli ze wstydu wycofasz się z dyskusji. Sądzę że jesteś na tyle bystry że sam zakojarzysz iż zagalopowałeś się, zanim ktoś inny tobie to wytłumaczy.

(17styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
17-01-2015 23:51 
 Ocena 3 na 3
cmos (1664 punktów)
> Tak więc jesteś najstarszym człowiekiem na świecie ..... moje gratulacje Bardzo wątpię abyś był oczytany czy choćby dociekliwy skoro nawet nie zajrzałeś do mojego profilu na Forum.

Ja jestem jeszcze z Usenetu i jestem przyzwyczajony do oceniania po wypowiedziach, a nie po nieznanej wiarygodności profilach. Co na to poradzę, że masz krytycyzm na poziomie gimnazjalisty?

>Sam zobaczysz jak to się skończy. Wciąż masz szansę wycofać się i przyznać, że manipulacji ze zdjęciem nie było a wskazany EXIF jest taki jak powinien być. Zdjęcie jest autentyczne i pokazuje prawdziwy przebieg oddziaływania telepatii przez kanał TV.

To jest to zdjęcie z którego brałem tagi:



Jak coś wygląda jak kaczka, chodzi jak kaczka, pływa jak kaczka, kwacze jak kaczka i ma przyczepioną kartkę z napisem "kaczka" to to jest kaczka, a nie chrobotek reniferowy czy rekin ludojad. Zdjęcie wygląda na "moje pierwsze, bardzo nieudolne kroki w Photoshopie", przedstawia efekt łatwy do uzyskania w Photoshopie (zdjęć na stronie jest pięć, na niektórych widać bardzo wyraźnie granice kopiowanego obszaru), zjawisko na nim przedstawione nie istnieje w świecie rzeczywistym (bo co to tak w ogóle ma być?) a w tagach jest Photoshop - to to jest Photoshop. Wszystkie przycinane i skalowane zdjęcia na moim blogu w tagach mają nadal tagi aparatu, a nie programu przycinającego.

Słuchaj, ja ci z marszu mogę wygłosić wykład o systemach telewizji od pierwszych prób telewizji mechanicznej z tarczą Nipkowa, przez systemy elektroniczne monochromatyczne, pierwsze systemy mechanicznej telewizji kolorowej do współczesnych, mogę ci na poczekaniu strzelić rys historyczny poszczególnych bloków funkcjonalnych telewizorów na przestrzeni dziejów, i dokładnie omówić wszystkie technologie wyświetlaczy (od tej tarczy Nipkowa aż do współczesnych LCD). Ja się do cholery na tym cokolwiek znam.
A ty twierdzisz, że ci z tego CRT na zdjęciu nagle coś kwadratowego wylazło i pokopiowało się w różnych miejscach przestrzeni. I chcesz żebym uwierzył, że to naprawdę. Myślisz, że jesteś Jedi, czy co? Na mnie te jedajskie sztuczki nie działają.

>Wszystkie wcześniejsz twoje wypowiedzi w tym temacie to wielka wpadka na tym Forum, lecz szkoda będzie jeśli ze wstydu wycofasz się z dyskusji. Sądzę że jesteś na tyle bystry że sam zakojarzysz iż zagalopowałeś się, zanim ktoś inny tobie to tobie wytłumaczy.

Wszystkie? Znaczy twierdzisz, że w pełnym życiorysie Gellera na jego oficjalnej stronie jest o szukaniu ropy w Brazylii? Pokaż cytat!
I tak o dowolnej rzeczy, którą napisałem: Pokaż konkretnie gdzie się mylę, z dowodem jak jest naprawdę. Bo tak blablać w stylu Kaczyńskich to każdy głupi potrafi.
18-01-2015 21:31 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Niezwykłe, gatunkowe i osobnicze cechy genetyczne - Jedi
> ... zjawisko na nim (na zdjęciu) przedstawione nie istnieje w świecie rzeczywistym (bo co to tak w ogóle ma być?...

>Słuchaj, ja ci z marszu mogę wygłosić wykład o systemach telewizji od pierwszych prób telewizji mechanicznej z tarczą Nipkowa, przez systemy elektroniczne monochromatyczne, pierwsze systemy mechanicznej telewizji kolorowej do współczesnych, mogę ci na poczekaniu strzelić rys historyczny poszczególnych bloków funkcjonalnych telewizorów na przestrzeni dziejów, i dokładnie omówić wszystkie technologie wyświetlaczy (od tej tarczy Nipkowa aż do współczesnych LCD). Ja się do cholery na tym cokolwiek znam.

>A ty twierdzisz, że ci z tego CRT na zdjęciu nagle coś kwadratowego wylazło i pokopiowało się w różnych miejscach przestrzeni. I chcesz żebym uwierzył, że to naprawdę. Myślisz, że jesteś Jedi, czy co? Na mnie te jedajskie sztuczki nie działają.

Posiadasz bardzo cenną wiedżę dla stworzenia nadajnika działającego na zasadach telepatii. Jest kilka teorii i opracowań na ten temat i wartoby było z nich skorzystać dla rozpoznania tematu. Jest również taka przepowiednia mówiąca o tym, że wkrótce ludzie znajdą możliwość komunikowania się ze światem zmarłych za pomocą urządzenia podobnego do telewizora (czytaj urządzenia do komunikowania się myślami).

komunikacja telepatyczna z kotem

Do omówienia tematu wybrałeś najgorsze z możliwych zdjęcie z którego nic nie wynika, bowiem wydaje się tobie że temat jest ze świata bajek. Popatrz na zdjęcie powyżej. Prawda jest taka, że ten świat istnieje w naszej rzeczywistości niezależnie od tego czy nam się to podoba. Nie uważam abym był bezkrytyczny czy łatwowierny bo z wiarą moje przekonanie nie ma nic wspólnego, ono oparte jest na wiedzy.

Nie musisz mi wierzyć, wystarczy że zaufasz własnym zmysłom. Zdjęcia są autentyczne.

(18styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
18-01-2015 21:57 
 Ocena 1 na 1
cmos (1664 punktów)
>Posiadasz bardzo cenną wiedżę dla stworzenia nadajnika działającego na zasadach telepatii. Jest kilka teorii i opracowań na ten temat i wartoby było z nich skorzystać dla rozpoznania tematu.

No to dawaj, jako inżynier powinieneś bez problemu umieć zrefererować w punktach jakie to są te zasady telepatii.

> Jest również taka przepowiednia mówiąca o tym, że wkrótce ludzie znajdą możliwość komunikowania się ze światem zmarłych za pomocą urządzenia podobnego do telewizora (czytaj urządzenia do komunikowania się myślami).

Jak czytam inżyniera wygłaszającego rozmemłanym językiem tak egzaltowane bzdury, to cisną mi się na klawiaturę określenia powszechnie uważane za obraźliwe pod adresem tych, co mu dyplom dali.

>Do omówienia tematu wybrałeś najgorsze z możliwych zdjęcie z którego nic nie wynika, bowiem wydaje się tobie że temat jest ze świata bajek. Popatrz na zdjęcie powyżej.

To czym to zdjęcie różni się od poprzedniego? W taki sam sposób przejechane Photoshopem jak i tamto. Tyle że na tamtym ktoś smarował patternem zdjętym z tego obrazu w telewizorze (na oko jakiś koncert), na tym jakimś zdjęciem kotka. To z kotkiem owszem, zrobione lepiej, wyraźnie autor miał trochę więcej doświadczenia w obsłudze Photoshopa.
I czym to nowe zdjęcie różni się od mojego?

>Prawda jest taka, że ten świat istnieje w naszej rzeczywistości niezależnie od tego czy nam się to podoba. Nie uważam abym był bezkrytyczny czy łatwowierny bo z wiarą moje przekonanie nie ma nic wspólnego, ono oparte jest na wiedzy.

Tylko tej wiedzy jakoś nie umiesz sformułować, ciągle tylko jakieś sugestie, niedopowiedzenia, wiem ale nie powiem, wiadome koła lejące wodę na określone młyny itp.

>Nie musisz mi wierzyć, wystarczy że zaufasz własnym zmysłom. Zdjęcia są autentyczne.

Nie musisz mi wierzyć, wystarczy że zaufasz swoim zmysłom. Moje zdjęcie też jest autentyczne. Słowo.
18-01-2015 12:19 
 Ocena 1 na 3
cmos (1664 punktów)Odp: Niezwykłe, gatunkowe i osobnicze cechy genetyczne - amulety
>Sam zobaczysz jak to się skończy. Wciąż masz szansę wycofać się i przyznać, że manipulacji ze zdjęciem nie było a wskazany EXIF jest taki jak powinien być. Zdjęcie jest autentyczne i pokazuje prawdziwy przebieg oddziaływania telepatii przez kanał TV.

Ponieważ z tym EXIFem to bardzo dobra i przydatna metoda demaskowania takich głupot, to sięgnąłem do manuala Photoshopa CS2 (tej samej wersji co w tagach, żebyś się nie mógł przyczepić) żeby sprawdzić jak to jest naprawdę i być metody pewny (niestety nie mam u siebie żadnej wersji Photoshopa, miałem na poprzednim komputerze ale i tak go nie potrzebowałem - a nie będę go kupował specjalnie dla takiego drobiazgu).

No i w manualu, na stronie 104 czytam:
"In most cases the metadata remains with the file even when the file format changes, for example, from PSD to JPG.
Metadata is also retained when those files are placed in an Adobe InDesign layout.
"

Czyli samo przycięcie i przeskalowanie zdjęcia na pewno nie usunie tagów. Żeby zniknęły to trzeba co nieco ze zdjęciem pokombinować.

Adobe locuta, causa finita.

Zamierzasz brnąć dalej?

Ale mam jasnowidzenie. Znowu napiszesz, że się kompromituję i jest tak, jak powinno być, i jeszcze mam szansę się wycofać. Albo zmienisz temat. Zgadza się?
19-01-2015 18:54 
 Ocena 1 na 1
Domeru (533 punktów)
>Ponieważ z tym EXIFem to bardzo dobra i przydatna metoda demaskowania takich głupot, to sięgnąłem do manuala Photoshopa CS2 (tej samej wersji co w tagach, żebyś się nie mógł przyczepić) żeby sprawdzić jak to jest naprawdę i być metody pewny (niestety nie mam u siebie żadnej wersji Photoshopa, miałem na poprzednim komputerze ale i tak go nie potrzebowałem - a nie będę go kupował specjalnie dla takiego drobiazgu).
>No i w manualu, na stronie 104 czytam:
>"In most cases the metadata remains with the file even when the file format changes, for example, from PSD to JPG.
>Metadata is also retained when those files are placed in an Adobe InDesign layout.
"
>Czyli samo przycięcie i przeskalowanie zdjęcia na pewno nie usunie tagów. Żeby zniknęły to trzeba co nieco ze zdjęciem pokombinować.
>Adobe locuta, causa finita.Zamierzasz brnąć dalej?

Tu niestety odrobinę (a właściwie całkowicie) się mylisz, a metoda "z tym EXIFem" nie mówi kompletnie niczego na temat przerabiania (bądź nie) danego zdjęcia. Powyższe pozostawianie tagów oznacza tylko tyle, że Photoshop domyślnie nie usuwa danych na temat użytego aparatu itp., natomiast jak najbardziej dopisuje sam siebie w polu "program". I aby się dopisał nie trzeba nawet skalować ani przycinać zdjęcia - wystarczy je otworzyć i ponownie zapisać (chociażby w celu zwiększenia kompresji albo zoptymalizowania dla www, nawet bez zmiany formatu pliku).
cmos (1664 punktów)
>Tu niestety odrobinę (a właściwie całkowicie) się mylisz, a metoda "z tym EXIFem" nie mówi kompletnie niczego na temat przerabiania (bądź nie) danego zdjęcia. Powyższe pozostawianie tagów oznacza tylko tyle, że Photoshop domyślnie nie usuwa danych na temat użytego aparatu itp., natomiast jak najbardziej dopisuje sam siebie w polu "program". I aby się dopisał nie trzeba nawet skalować ani przycinać zdjęcia - wystarczy je otworzyć i ponownie zapisać (chociażby w celu zwiększenia kompresji albo zoptymalizowania dla www, nawet bez zmiany formatu pliku).

Tyle że w zdjęciu źródłowym tagów z aparatu nie było wcale, co sugeruje więcej kombinacji - na przykład plik utworzony w Photoshopie z powklejanymi kawałkami z innych plików.

Ale mogę się mylić - jak już napisałem Photoshopa nie używam, bo nie fałszuję rzeczywistości
Domeru (533 punktów)
>Tyle że w zdjęciu źródłowym tagów z aparatu nie było wcale, co sugeruje więcej kombinacji - na przykład plik utworzony w Photoshopie z powklejanymi kawałkami z innych plików.

A właśnie też niekoniecznie, bo chociażby przy "save for web" jest opcja wycinania tagów przy zapisie (i to kilkustopniowa - zostawienie wszystkiego, wycięcie wszystkiego, zostawienie infa tylko o prawach autorskich itp.) i to się robi choćby po to, żeby dodatkowo zmniejszyć plik przed wrzuceniem do sieci, bez żadnej chęci manipulacji ani innych złych zamiarów.
W każdym razie nie przemawia to ani za ani przeciw istnieniu kombinacji (tu trzeba by analizować sam obraz a nie wpisy tekstowe w pliku). Do samego tematu w ogóle się nie odnoszę, sprostowałem tylko szczegóły techniczne, żeby dezinformacja na forum nie wisiała.

>Ale mogę się mylić - jak już napisałem Photoshopa nie używam, bo nie fałszuję rzeczywistości

Tylko - o ile się orientuję - rzeczywistość w ogóle nie ma tagów ani exifa, więc nie bardzo jest co wycinać przy "fałszowaniu"...
cmos (1664 punktów)
>A właśnie też niekoniecznie, bo chociażby przy "save for web" jest opcja wycinania tagów przy zapisie (i to kilkustopniowa - zostawienie wszystkiego, wycięcie wszystkiego, zostawienie infa tylko o prawach autorskich itp.) i to się robi choćby po to, żeby dodatkowo zmniejszyć plik przed wrzuceniem do sieci, bez żadnej chęci manipulacji ani innych złych zamiarów.

Chcesz powiedzieć, że tamto zdjęcie z czerwonym wychodzącym z telewizora zrobił fachowiec od Photoshopa, celowo wyciął tagi aparatu a zostawił Photoshopowe, i zamieścił wynik na portalu pseudonaukowym jako autentyczne zdjęcie telepatii bez żadnych złych zamiarów?

Przecież to takie amatorstwo, że moja pierwsza w życiu podobna manipulacją jest lepsza, ten człowiek nawet o takich opcjach nie słyszał (o ile w tamtej wersji Photoshopa - CS2 z 2005 - w ogóle były).
Domeru (533 punktów)
>Chcesz powiedzieć, że tamto zdjęcie z czerwonym wychodzącym z telewizora zrobił fachowiec od Photoshopa, celowo wyciął tagi aparatu a zostawił Photoshopowe, i zamieścił wynik na portalu pseudonaukowym jako autentyczne zdjęcie telepatii bez żadnych złych zamiarów?

Chcę tylko powiedzieć, że tagi w pliku nie mają nic wspólnego z zawartością samego zdjęcia.

A jeśli już mam jakkolwiek nawiązać do tematu, to wystarczającym powodem, żeby nie traktować poważnie takiego fachowca/amatora/kogokolwiek jest dla mnie sam fakt, że w dzisiejszych czasach próbuje przedstawiać jakiekolwiek zdjęcie jako poważny dowód na cokolwiek. Samego zdjęcia nie trzeba nawet oglądać, o analizowaniu nie wspominając. A czy to kwestia złych zamiarów, zaburzeń psychicznych, specyficznego sposobu zabijania czasu czy jeszcze czegoś innego to już odrębna sprawa...
20-01-2015 03:02 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)
>... powodem, żeby nie traktować poważnie takiego fachowca/amatora/kogokolwiek jest dla mnie sam fakt, że w dzisiejszych czasach próbuje przedstawiać jakiekolwiek zdjęcie jako poważny dowód na cokolwiek.

No a co ze zdjęciami NASA np.z powierzchni Marsa lub zdjęciami z doświadczeń Wielkiego Zderzacza Hadronów w CERNie pod Genewą ? Jak traktować zdjęcia z przemysłowych kamer lub kamer zamieszczonych na dronach. Dlaczego zaopatrzone w oko kamery, sterowane pociski rakietowe trafiają do celu ? Czy można uzyskany obraz lekceważyć ?

>Samego zdjęcia nie trzeba nawet oglądać, o analizowaniu nie wspominając. A czy to kwestia złych zamiarów, zaburzeń psychicznych, specyficznego sposobu zabijania czasu czy jeszcze czegoś innego to już odrębna sprawa...

Takie zdjęcia poglądowe stanowią pomoc dla ludzi co badają określone zagadnienia. Oni są w stanie stwierdzić czy obraz potwierdza ich wyobrażenia a może pomoże im ukształtować poprawny pogląd lub teorię, jaką można będzie doświadczalnie sprawdzić podczas dalszych badań ?

W dzisiajszych czasach każde zdjęcie można poddać analizie laboratoryjnej piksel po pikselu , podobnie też bada się autentyczność obrazów, płucien i znaczków aby wykluczyć falsyfikat. Bada się również wykopaliska i stanowią one dowód dla archeologów.

(20styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
20-01-2015 07:48 
 Ocena 1 na 1
cmos (1664 punktów)
>No a co ze zdjęciami NASA np.z powierzchni Marsa lub zdjęciami z doświadczeń Wielkiego Zderzacza Hadronów w CERNie pod Genewą ? Jak traktować zdjęcia z przemysłowych kamer lub kamer zamieszczonych na dronach.

Jak to jak - tak samo jak ze wszystkim - trzeba sięgnąć do źródła, a nie wierzyć w gazety i portale pseudonaukowe. Masz na myśli tą "twarz na Marsie"? To pierwsze, słynne zdjęcie to był artefakt powstały po przepuszczeniu oryginalnego zdjęcia przez program do poprawiania obrazu, źródłowy fragment zdjęcia miał około 30x30 pixeli i żadnej twarzy na nim nie było. Kiedyś było łatwo wyguglać niemodyfikowany oryginał, ale teraz sieć jest zalana różnymi wersjami tego modyfikowanego, przeróbkami i tym nowym, i na szybko mi się nie udało. W domu poszukam na stronach NASA, na pewno tam będzie łatwiej.

I zapomniałeś jeszcze o Apollo Hoax.

>Dlaczego zaopatrzone w oko kamery, sterowane pociski rakietowe trafiają do celu ? Czy można uzyskany obraz lekceważyć ?

Nie rozumiem pytania. Uważasz że to cud, że te rakiety trafiają, czy jak? A w ogóle większość z nich nie trafia według kamery, tylko GPS-u, na podczerwień albo na radar. Jak jest kamera, to zazwyczaj celuje operator (czytaj: człowiek), a nie komputer.

>Takie zdjęcia poglądowe stanowią pomoc dla ludzi co badają określone zagadnienia. Oni są w stanie stwierdzić czy obraz potwierdza ich wyobrażenia a może pomoże im ukształtować poprawny pogląd lub teorię, jaką można będzie doświadczalnie sprawdzić podczas dalszych badań ?

"Czy obraz potwierdza ich wyobrażenia". Kwintesencja pseudonauki.

W prawdziwej nauce falsyfikuje się hipotezy, a nie "potwierdza wyobrażenia".

>W dzisiajszych czasach każde zdjęcie można poddać analizie laboratoryjnej piksel po pikselu , podobnie też bada się autentyczność obrazów, płucien i znaczków aby wykluczyć falsyfikat. Bada się również wykopaliska i stanowią one dowód dla archeologów.

"płucien" Aaaaaaaaaaaa! Podobno skończyłeś szkoły i studia za komunizmu, powinieneś mieć poprawną ortografię. Ty ciągle walisz spację przed przecinkiem i znakiem zapytania, a takie błędy jakoś bardzo korelują z różnymi, dziwnymi poglądami i ogólnym nieogarnięciem.

Co do meritum: Zdjęcie nie było szczególnie mocnym dowodem nawet za fotografii analogowej. Przy cyfrowej jest jeszcze gorzej - "piksel po pikselu" w JPG to i tak nie za bardzo idzie, bo to format z kompresją stratną. Jak pokażesz RAW z aparatu, to będzie trochę inna rozmowa, ale też bez gwarancji.
Sygnał (4252 punktów)
>Jak to jak - tak samo jak ze wszystkim - trzeba sięgnąć do źródła, a nie wierzyć w gazety i portale pseudonaukowe. Masz na myśli tą "twarz na Marsie"? To pierwsze, słynne zdjęcie to był artefakt powstały po przepuszczeniu oryginalnego zdjęcia przez program do poprawiania obrazu, źródłowy fragment zdjęcia miał około 30x30 pixeli i żadnej twarzy na nim nie było. Kiedyś było łatwo wyguglać niemodyfikowany oryginał, ale teraz sieć jest zalana różnymi wersjami tego modyfikowanego, przeróbkami i tym nowym, i na szybko mi się nie udało. W domu poszukam na stronach NASA, na pewno tam będzie łatwiej.

Z ciekawości, wiesz może czym poprawiali tę jakość?
cmos (1664 punktów)
>Z ciekawości, wiesz może czym poprawiali tę jakość?

Sprawdzałem z 10 lat temu i nie pamiętam. I to było dawno, pewnie mieli jakiś swój super-duper specjalizowany program do takich rzeczy.

Wieczorem spróbuję poszukać na stronach NASA, tam jest dużo ciekawych rzeczy, to powinno też być. Warto by było sobie je schować, bo ciągle ktoś wyskakuje z "oryginalnym zdjęciem twarzy na Marsie", trzeba mieć pod ręką do kontrowania.
cmos (1664 punktów)
Zobacz! Sensacja! Stał się cud!

Siedzę ci ja przed telewizorem, oczywiście z aparatem pod ręką - bo przecież wszyscy tak robią - a tu nagle telepatia mi wychodzi z telewizora! No i zaraz zrobiłem zdjęcie - zaręczam że jest prawdziwe i nieobrabiane, tylko przyciąłem i przeskalowałem.

I moja telepatia jest znacznie ładniejsza niż twoja!

18-01-2015 19:07 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Niezwykłe, gatunkowe i osobnicze cechy genetyczne - duch z TV
>Zobacz! Sensacja! Stał się cud! ... nagle telepatia mi wychodzi z telewizora! No i zaraz zrobiłem zdjęcie - zaręczam że jest prawdziwe i nieobrabiane, tylko przyciąłem i przeskalowałem... moja telepatia jest znacznie ładniejsza niż twoja!

Niestety zdjęcie tobie nie udało się. Jak na razie nie mogę tego tobie zaliczyć.

Każdy obrazek kadru ze spirali jest rozmazany, a powinien być wyostrzony tak aby można było go odczytać . Takie rozmazanie wskazuje na poruszenie aparatu w czasie robienia zdjęcia. To nie jest telepatyczna fala.

Zobacz teraz na EXIF tego zdjęcia - zniknęły wszystkie dane jakie posiadał oryginał (brak modelu aparatu), jak więc pogodzić to z twoimi zapewnieniami że zdjęcie jest prawdziwe skoro było obrabiane ? Wiadomo jedynie tyle, że nie obrabiałeś go w Photoshopie, bo ten program wpisuje swoją nazwę do historii.

(18styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
cmos (1664 punktów)
>Niestety zdjęcie tobie nie udało się. Jak na razie nie mogę tego tobie zaliczyć.
>Każdy obrazek kadru ze spirali jest rozmazany, a powinien być wyostrzony tak aby można było go odczytać . Takie rozmazanie wskazuje na poruszenie aparatu w czasie robienia zdjęcia. To nie jest telepatyczna fala.

Więc jak aparat się nie poruszy, to może być fala telepatyczna, a jak się poruszy to nie? Znaczy istota tego, co fotografuję zależy od tego czy poruszyłem aparatem, czy nie? Coś ściemniasz. Wytłumacz jak inżynier, dlaczego tak jest.

>Zobacz teraz na EXIF tego zdjęcia - zniknęły wszystkie dane jakie posiadał oryginał (brak modelu aparatu), jak więc pogodzić to z twoimi zapewnieniami że zdjęcie jest prawdziwe skoro było obrabiane ? Wiadomo jedynie tyle, że nie obrabiałeś go w Photoshopie, bo ten program wpisuje swoją nazwę do historii.

Mylisz się, ale może jeszcze zrozumiesz swój błąd i wycofasz się z niego.

Oglądasz nie oryginał mojego zdjęcia, tylko to, co z niego zrobił engine Racjonalisty przy downloadzie - i to on wywalił tagi (a dodatkowo zmniejszył rozdzielczość i podwyższył kompresję - stąd rozmazanie).

Wrzuciłem zdjęcie na przestrzeń dyskową mojego bloga, teraz możesz zobaczyć oryginał:

nrdblog.cm(*)015/01/Telepatia_wychodzi1.jpg
19-01-2015 01:58Nie na temat 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)
>> Niestety zdjęcie tobie nie udało się. Jak na razie nie mogę tego tobie zaliczyć. ... To nie jest telepatyczna fala ... Wiadomo jedynie tyle, że nie obrabiałeś go w Photoshopie, bo ten program wpisuje swoją nazwę do historii.

>Mylisz się, ale może jeszcze zrozumiesz swój błąd i wycofasz się z niego. Oglądasz nie oryginał mojego zdjęcia, tylko to, co z niego zrobił engine Racjonalisty przy downloadzie - i to on wywalił tagi (a dodatkowo zmniejszył rozdzielczość i podwyższył kompresję - stąd rozmazanie)... teraz możesz zobaczyć oryginał: nrdblog.cm(*)015/01/Telepatia_wychodzi1.jpg ... Moje zdjęcie też jest autentyczne. Słowo.

No tak, teraz z EXIFu twojego zdjęcia widać że było ono obrabiane w Photoshopie, wcześniejsze zdjęcie z forum o tym nie informowało. Opis z tego EXIFu potwierdza moje rozpoznanie jakie zrobiłem zanim dotarłem do oryginału.



>To z kotkiem owszem, zrobione lepiej, wyraźnie autor miał trochę więcej doświadczenia w obsłudze Photoshopa. I czym to nowe zdjęcie różni się od mojego?

Z tematem najwyraźniej musisz oswoić się , masz już teraz kilka zdjęć z oryginalną telepatyczną falą z telewizora i możesz znaleźć na nich cechy wspólne. Ja dodatkowo mam takie zdjęcie własne. ... >>Jest kilka teorii i opracowań na temat telepatycznej fali i wartoby było z nich skorzystać dla rozpoznania tematu.

>No to dawaj, jako inżynier powinieneś bez problemu umieć zrefererować w punktach jakie to są te zasady telepatii.
>Jak czytam inżyniera wygłaszającego rozmemłanym językiem tak egzaltowane bzdury, to cisną mi się na klawiaturę określenia powszechnie uważane za obraźliwe pod adresem tych, co mu dyplom dali.

U mnie jest podobnie kiedy czytam ciebie, lecz jak oni mieli wytłumaczyć nam coś co w oficjalnej nauce nie istnieje, nie ma określenia ani nazwy ? Cała nadzieja teraz w twojej wiedzy bo z tego co pamiętam mówiłeś , że wiesz więcej na ten temat co go poruszam. Jak to było ? ...
>... "Przecież ja wiem więcej od ciebie nawet o tym, o czym chcesz mnie przekonać że istnieje!"...

Nie zamierzam do niczego ciebie przekonywać, jedynie informuję. W/g mojego rozeznania telepatia to zaledwie ułamek z genetycznych możliwości człowieka, jest ona zupełnie innym narzędziem zmysłu aniżeli świadomość czy intuicja (jasnowidzenie).
Ze względów praktycznych transmisja telepatyczna ma znacznie większe znaczenie dla rozwoju ludzkości od innych środków komunikacji, jest to bowiem język uniwersalny we wszechświecie. Tym językiem można porozumiewać się pomiędzy gatunkami i cywilizacjami na dowolną odległość w czasie rzeczywistym.

(19styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
19-01-2015 02:21 
 0 na 2
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
>Nie zamierzam do niczego ciebie przekonywać, jedynie informuję. W/g mojego rozeznania telepatia to zaledwie ułamek z genetycznych możliwości człowieka, jest ona zupełnie innym narzędziem zmysłu aniżeli świadomość czy intuicja (jasnowidzenie).
>Ze względów praktycznych transmisja telepatyczna ma znacznie większe znaczenie dla rozwoju ludzkości od innych środków komunikacji, jest to bowiem język uniwersalny we wszechświecie. Tym językiem można porozumiewać się pomiędzy gatunkami i cywilizacjami na dowolną odległość w czasie rzeczywistym.

Nieeeee!

To są już totalne, bezsensowne bzdury. Z wielu powodów żenujące absurdy.

Między innymi ze względu na rozpraszanie energii (co niby ma przenosić informacje), graniczna prędkość (światła), niemożność normalnego funkcjonowania ludzi żyjących w miastach gdyby "transmisje" telepatyczne istniały; ewolucja wytępiłaby organizmy co by komplikowały sobie mózg gdy podstawą życia było realne zobaczenie realnego drapieżnika a nie pogaduszki na falach "TELEPATYCZNEGO eteru/radia"

Ponadto brałem udział w dyskusjach o telepatii na mocnym intelektualnie (ścisłowcy) portalu i wnioski były takie same jak moje. To jest oczywista bzdura!

Nakładam na ten podwątek flagę offtopa a panu radzę już nie fantazjować, o ile nie jest to Pana gra na ośmieszenie tego portalu - bo trudno uwierzyć w upieranie się przy telepatii w miarę inteligentnego człowieka!

Dość tych głupot!
cmos (1664 punktów)
>No tak, teraz z EXIFu twojego zdjęcia widać że było ono obrabiane w Photoshopie, wcześniejsze zdjęcie z forum o tym nie informowało.

Dokładnie tak samo jak to pierwsze, które podlinkowałeś, bez żadnej różnicy. W moim przynajmniej zostały tagi z aparatu - w twoim nawet tego już nie ma.

>Opis z tego EXIFu potwierdza moje rozpoznanie jakie zrobiłem zanim dotarłem do oryginału.

Tylko jakoś wybiórczo rozpoznajesz - w tych które linkujesz ty, tagi Photoshopa są normalne i nie świadczą o manipulacji, w moich dzięki temu widać manipulację. To się nazywa "hipokryzja".

>Z tematem najwyraźniej musisz oswoić się , masz już teraz kilka zdjęć z oryginalną telepatyczną falą z telewizora i możesz znaleźć na nich cechy wspólne.

Owszem znajduję. Wszystkie są w oczywisty sposób manipulowane Photoshopem, tą samą, prostą techniką.

Weź przestań, ja wcale nie używam Photoshopa, a moją pierwszą "falę telepatyczną" zrobiłem w parę minut (plus dziesięć minut na instalację free triala). Jakby mi się chciało poćwiczyć, to bym zrobił lepszą niż na tym kotku.

>U mnie jest podobnie kiedy czytam ciebie, lecz jak oni mieli wytłumaczyć nam coś co w oficjalnej nauce nie istnieje, nie ma określenia ani nazwy ?

Wszystko na początku nie istniało w oficjalnej nauce, nie miało określenia ani nazwy. A potem ktoś obserwował, formułował hipotezy, falsyfikował je, tworzył teorie... No i teraz jest. Wam się nie chce nawet hipotez roboczych tworzyć (i z pewnością nawet nie potraficie tego), wolicie blablanie. I wielu z was cynicznie robi na tym kasę.

>Cała nadzieja teraz w twojej wiedzy bo z tego co pamiętam mówiłeś , że wiesz więcej na ten temat co go poruszam. Jak to było ? ...

No to macie przechlapane, bo ja za was roboty odwalać nie mam zamiaru.

No chyba że zapewnicie odpowiedni budżet - wtedy możemy porozmawiać

>>... "Przecież ja wiem więcej od ciebie nawet o tym, o czym chcesz mnie przekonać że istnieje!"...

Oczywiście że wiem. Wiem dokładnie że Geller był/jest iluzjonistą, wiem dokładnie, dlaczego w domach po jego pokazie pogięły się łyżki, wiem jak ma działać różdżkarstwo i dlaczego nie ma najmniejszej szansy zadziałać, wiem dokładnie jak udowodnić że nie działa... I tak dalej i tak dalej.

Ale z odpowiednim budżetem mogę wam naprodukować teorii znacznie spójniejszych niż wszystko, co wam się udało dotąd nawymyślać.

>Nie zamierzam do niczego ciebie przekonywać, jedynie informuję. W/g mojego rozeznania telepatia to zaledwie ułamek z genetycznych możliwości człowieka, jest ona zupełnie innym narzędziem zmysłu aniżeli świadomość czy intuicja (jasnowidzenie).

Na początek zdefiniuj "telepatia", bo jak na razie to sam nie wiesz o czym mówisz.
17-01-2015 23:14 
 Ocena 1 na 3
cmos (1664 punktów)Odp: Niezwykłe, gatunkowe i osobnicze cechy genetyczne - amulety
@ZbyszekzWarszawy

Zajrzałem na twój profil i zrobiłem facepalma oburącz. Naprawdę nie jesteś już gimnazjalistą i ktoś ci dał inżyniera?!

Przecież twój poziom krytycyzmu jest na poziomie dzisiejszego, marnego gimnazjum i absolutnie nie potrafisz weryfikować informacji. Jak na studiach uczyli statystyki musiałeś być chory albo wagarowałeś - bo jak byś się nauczył, to byś nie wierzył w telepatię. Tylko jak tą statystykę potem zaliczyłeś?

O metodologii naukowej (keyword: podwójnie ślepa próba) też najwyraźniej nie masz pojęcia - bo każdy prawidłowo metodologicznie przeprowadzony eksperyment wykazuje, że wszelkie różdżkarstwo nie działa.

Ręce opadają. Mam tylko nadzieję, że nie pracujesz na stanowisku inżynierskim i dzięki temu nie tworzysz zagrożenia dla zdrowia i życia.

To co napisałem dotyczy korzystnego dla ciebie wariantu, że z niedouczenia naprawdę wierzysz w te wszystkie bzdury. Bo druga możliwość jest taka, że jak zdecydowana większość z tych radiestetów, jasnowidzów, ufologów itp. wiesz że to brednie, ale robisz na tym kasę - czyli jesteś oszustem. Tertium not datur.
16-01-2015 13:04 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>Mówiłem że każdy z nas ma taką cechę genetyczną, że potrafi penetrować środowisko niedostępne wzrokiem.
... tylko, że z wiekiem ochota na to jest coraz mniejsza i częstotliwość spada
farmer (22440 punktów)
>>Mówiłem że każdy z nas ma taką cechę genetyczną, że potrafi penetrować środowisko niedostępne wzrokiem.
>... tylko, że z wiekiem ochota na to jest coraz mniejsza i częstotliwość spada

Jak mawiał znajomy....za młodu to człowiek kawę by z tego pił...
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Odp: Niezwykłe, gatunkowe i osobnicze cechy genetyczne
>>>Dobre, ale wracajcie do tematu.
>>Jakiego tematu? Pytam po raz trzeci.
>Ostatni raz odpowiadam na to pytanie. Kolejne zignoruję.
Na tym forum zwykle odpowiada się na pytanie za pierwszym razem.

>Jest napisane. Chodzi o te cechy genetyczne, które z naszego punktu widzenia uważamy za niezwykłe. Zarówno kształtujące gatunek (niezwykły) jak i (to inny przypadek) wyjątkowe u konkretnego osobnika.
Dlaczego jakiekolwiek cechy genetyczne miałyby być uznane za niezwykłe? Skoro występują, to są jak najbardzie zwykłe. To mi przypomina twierdzenia religiantów, że homoseksualizm jest "nienaturalny". Jak może być nienaturalny, skoro występuje w naturze?

>Sądzę że nie wielu ludzi spodziewałoby się że istnieje zwierzę (GATUNEK!) które wygląda dokładnie jak pewna mrówka ale nią nie jest
Być może większość ludzi o tym nie słyszało, ale co niby ma z tego wynikać?
Prawdopodobnie większość ludzi nie słyszało o owadach, które wyglądają jak patyki albo liście, o ośmiornicach, które wyglądają jak koralowce, o rybach przypominających kamienie leżące na dnie morze - co z tego?


>Tak samo może nie wiemy, ze jakiś sławny sportowiec, czy żołnierz czy kosmonauta czy ochroniarz szefa państwa ma unikalną lub niezwykle rzadką mutację czy inną "kombinację" genetyczną dająca mu niezwykła szybkość lub zdolność widzenia w nocy (w świetle gwiazd z racji niesamowicie szeroko otwierających się źrenic) itp.
Załóżmy, że nie wiemy - no i co z tego?

>Nie można wykluczyć, że podczas szukania kandydata na niezwykle istotne stanowisko "operacyjne" robi się testy ukierunkowane na wyszukanie kandydata o niebywałych, bardzo rzadkich cechach (możliwościach).
Nie można - no i co z tego?
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
>Nie można - no i co z tego?

To z tego, że jak ktoś się o czymś tak niezwykłym (genetycznie) dowie to o tym TU napisze!
I czytelnicy będą mu wdzięczni - ci którzy doceniają takie niezwykle ciekawostki naukowe.
Na razie lecą same pytania od Ciebie - dałbyś jakąś niezwykłą, naukową ciekawostkę związaną z tematem. Ta seria pytań już robi się nieciekawa i tracę wiarę w sens odpowiadania Ci
13-01-2015 22:08 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>Nie można - no i co z tego?
>To z tego, że jak ktoś się o czymś tak niezwykłym (genetycznie) dowie to o tym TU napisze!
A po co?

>I czytelnicy będą mu wdzięczni - ci którzy doceniają takie niezwykle ciekawostki naukowe.
Taaa... bez twojego wątku nikt na tym forum nic by nie wiedział o mimikrze czy o różnicach między możliwościami sportowca czy ochroniarza.
Dzięki, że nas tu oświecasz!


>Na razie lecą same pytania od Ciebie - dałbyś jakąś niezwykłą, naukową ciekawostkę związaną z tematem.
Napisałem np. o owadach i ośmiornicach - poprowadzić cię za rączkę podając linki google? Proszę bardzo.

>Ta seria pytań już robi się nieciekawa i tracę wiarę w sens odpowiadania Ci
Nie jest moim celem umacnianie ciebie w jakiejkolwiek wierze.
13-01-2015 22:13 
 Ocena 2 na 2
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
O!
Świetny ten film. Dzięki. Plus!
13-01-2015 22:27 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Cieszy mnie, że film ci się spodobał.
jamci (4752 punktów)
(zablokowany)
>>>Nie można - no i co z tego?
>>To z tego, że jak ktoś się o czymś tak niezwykłym (genetycznie) dowie to o tym TU napisze!
>A po co?
>>I czytelnicy będą mu wdzięczni - ci którzy doceniają takie niezwykle ciekawostki naukowe.
>Taaa... bez twojego wątku nikt na tym forum nic by nie wiedział o mimikrze czy o różnicach między możliwościami sportowca czy ochroniarza.
>Dzięki, że nas tu oświecasz!

Czasami jesteś przesadnie marudny.
Episode_2 (3284 punktów)
>
komunikacja telepatyczna z kotem

Chciałem wyrazić zdumienie zamieszczonymi w tym wątku zdjęciami.
Od kiedy fotografia analogowa zastała zastąpiona cyfrową, zjawiska nadprzyrodzone nie wyglądają najlepiej.
19-01-2015 17:42 
 0 na 2
cmos (1664 punktów)
>Chciałem wyrazić zdumienie zamieszczonymi w tym wątku zdjęciami.
>Od kiedy fotografia analogowa zastała zastąpiona cyfrową, zjawiska nadprzyrodzone nie wyglądają najlepiej.

Zgadzam się w 100%. Kiedyś to chociaż trzeba było się trochę postarać, wymyślić ciekawy efekt, zrobić jakieś modele albo namalować coś na zastawce...

Dzisiaj każdy głupi w parę minut nasmaruje coś w Photoshopie i uważa się przy tym za mistrza mistyfikacji. A gdzie tym współczesnym do niegdysiejszych blagierów...
Episode_2 (3284 punktów)
>Kiedyś to chociaż trzeba było się trochę postarać, wymyślić ciekawy efekt, zrobić jakieś modele albo namalować coś na zastawce...
Dla porównania zdjęcie z 1920 r.

William Hope - autor zasłużył, by go wymienić.

>Dzisiaj każdy głupi w parę minut nasmaruje coś w Photoshopie i uważa się przy tym za mistrza mistyfikacji. A gdzie tym współczesnym do niegdysiejszych blagierów...

Zrobienie przeźroczystej postaci lub smugi to też nie problem w fotoszopie. Myślę, że tu chodzi o coś więcej. Wyobrażenia zjawisk nadprzyrodzonych ewoluują w czasie.
Np. duchy najpierw nosiły ubrania z innej epoki, później założyły prześcieradła, później stały się przeźroczyste, wtedy większość zdjęła prześcieradła.
Obawiam się, że teraz następuje dygitalizacja tych wyobrażeń. To pierwsze jaskółki, jedne z pierwszych, ale myślę, że sytuacja zmierza w tym kierunku.
Zdjęcia muszą odpowiadać wyobrażeniom, inaczej prawie każdy powie, że to jakieś wygłupy.
Po prostu nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich efektów, jak na zdjęciu z kotkiem, ale to kwestia czasu.
20-01-2015 18:25 
 Ocena 1 na 1
cmos (1664 punktów)
>Dla porównania zdjęcie z 1920 r.

O to właśnie mi chodzi! To nie było technicznie trywialne i robiło wrażenie, nawet dziś jest niezłe. Co tam jakieś czytelne obrazki rozsmarowane w smugę Zdjęciosklepem...

>Zdjęcia muszą odpowiadać wyobrażeniom, inaczej prawie każdy powie, że to jakieś wygłupy.

No i z tym coraz gorzej - przemysł filmowy wyeksploatował tyle różnych efektów w formie wygłupów, że trudno wymyślić coś nowego nie wyglądającego na wygłup.

>Po prostu nie jesteśmy przyzwyczajeni do takich efektów, jak na zdjęciu z kotkiem, ale to kwestia czasu.

Mi się bardzo kojarzą z analogowymi efektami telewizyjnymi końca lat 70-tych ubiegłego wieku. Na szybko nie znajduję żadnego klipu żeby pokazać, ale chodzi mi o powielanie obrazu z przesunięciem, tworzące taką smugę od obiektu. Całkiem podobne, tylko jakość w sensie technicznym teraz lepsza.
Episode_2 (3284 punktów)
>>Dla porównania zdjęcie z 1920 r.
>O to właśnie mi chodzi!
Nie mogłem się powstrzymać przed zamieszczeniem tu prawdziwego dzieła sztuki.

>No i z tym coraz gorzej - przemysł filmowy wyeksploatował tyle różnych efektów w formie wygłupów, że trudno wymyślić coś nowego nie wyglądającego na wygłup.
Tylko że to właśnie przemysł filmowy głównie kształtuje wyobrażenia na temat zjawisk nadprzyrodzonych.
Osoby niezorientowane w temacie oglądają to i myślą, że tak ma być.
Podam spektakularny przykład - na jakimś blogu czytałem, że ktoś zobaczył ducha podobnego z wyglądu do Duszka Kacperka.

Jeśli chodzi o coś niewyeksploatowanego, to sporo osób wierzy w jakąś energię przejawiającą się tak:


>Mi się bardzo kojarzą z analogowymi efektami telewizyjnymi końca lat 70-tych ubiegłego wieku.
O to mi mniej więcej chodzi. Wyobrażenia na temat duchów ostatnio kształtują się pod wpływem technicznych możliwości obróbki obrazu.
21-01-2015 18:05 
 Ocena 1 na 1
cmos (1664 punktów)
>Tylko że to właśnie przemysł filmowy głównie kształtuje wyobrażenia na temat zjawisk nadprzyrodzonych.

Tyle że coraz więcej jest o tych zjawiskach nadprzyrodzonych w formie komediowej, i to raczej slapsticku, niż czegoś intelektualnego. Trudno brać poważnie ektoplazmę po obejrzeniu Ghostbustersów.

>Podam spektakularny przykład - na jakimś blogu czytałem, że ktoś zobaczył ducha podobnego z wyglądu do Duszka Kacperka.

Człowiek w ogóle jest tak skonstruowany że widzi to, co chce zobaczyć.

>Jeśli chodzi o coś niewyeksploatowanego, to sporo osób wierzy w jakąś energię przejawiającą się tak:

A to zdjęcie jest na moje oko niemanipulowane i myślę, że wiem jak jest zrobione i sam umiałbym takie zrobić.
22-01-2015 18:21 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>Tyle że coraz więcej jest o tych zjawiskach nadprzyrodzonych w formie komediowej, i to raczej slapsticku, niż czegoś intelektualnego. Trudno brać poważnie ektoplazmę po obejrzeniu Ghostbustersów.
Ale co z tego? Są komedie romantyczne, wojenne, komediodramaty...
Ktoś może obejrzeć komedię o duchach, a gdy kilka miesięcy później będzie wieczorem przechodzić koło cmentarza, do śmiechu mu nie będzie. Chyba, że nie wierzy w duchy, ale to inna sprawa.
Oprócz komedii są też horrory.

Ektoplazma może rzeczywiście jest wystarczająco ośmieszona.
Masz dużo racji, ale nie wszyscy reagują tak, jak napisałeś.

>A to zdjęcie jest na moje oko niemanipulowane i myślę, że wiem jak jest zrobione i sam umiałbym takie zrobić.
To napisz. Ciekawi mnie, co to jest. Tym bardziej, że to czasem "samo" wychodzi na zdjęciach. Mnie też 2 razy wyszło. To zdjęcie akurat jest z sieci, bo jest najlepiej widoczne. Ale mam też swoje "osobiste" orby na dysku.
22-01-2015 18:43 
 Ocena 1 na 1
cmos (1664 punktów)
>To napisz. Ciekawi mnie, co to jest. Tym bardziej, że to czasem "samo" wychodzi na zdjęciach. Mnie też 2 razy wyszło. To zdjęcie akurat jest z sieci, bo jest najlepiej widoczne. Ale mam też swoje "osobiste" orby na dysku.

Według mnie zdjęcie jest zrobione w nocy z lampą błyskową, obiektyw jest skierowany cokolwiek w górę (w dolnej części widać liście jakichś krzewów) i zaczyna padać deszcz.

Te dwa, efektowne, regularne, ciemniejsze koła to krople deszczu, które kapnęły na obiektyw (albo filtr), działające jak soczewki. Pozostałe białe punkty to spadające krople deszczu, oświetlone światłem lampy. Widać nawet po rozmyciu, że lampa daje ostre zbocze narastające natężenia światła (regularna krawędź górna), natomiast zbocze opadające jest łagodniejsze (rozmycie na dole, im kropla jaśniejsza - czyli bliższa aparatu - tym rozmycie dłuższe).

Z tym że celowe zrobienie takiego zdjęcia nie jest trywialne, przede wszystkim trzeba mieć odpowiednie warunki atmosferyczne, a potem trochę poeksperymentować.
22-01-2015 19:00 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
OK, popytam znajomych, którym to często wychodzi na zdjęciach, czy wtedy kropiło.
Moje zdjęcia było robione dość dawno i szczerze nie pamiętam.
Nie przywiązuję dużej wagi do pogody.

Ja podejrzewałem, że to jakiś pyłek oświetlony lampą.

Edit.
Obejrzałem jeszcze raz te moje zdjęcia. Nie mogą to być krople na obiektywie. 3 zdjęcia w ciągu dwóch minut, gdyby to były krople na obiektywie, to orby musiałyby być w tym samym miejscu na każdym zdjęciu. A są w różnych miejscach, na górze albo na środku albo z boku.
Ale jeszcze popytam znajomych.
cmos (1664 punktów)

>Edit.
>Obejrzałem jeszcze raz te moje zdjęcia. Nie mogą to być krople na obiektywie. 3 zdjęcia w ciągu dwóch minut, gdyby to były krople na obiektywie, to orby musiałyby być w tym samym miejscu na każdym zdjęciu. A są w różnych miejscach, na górze albo na środku albo z boku.

Na pewno te ciemne kółka to krople znajdujące się bliżej obiektywu niż te jasne - bo są większe. Jeżeli nie są na obiektywie/filtrze, to pewnie po prostu są na tyle blisko niego, że nie zostały oświetlone światłem lampy.
Lampa była porządna, duża - znaczy stosunkowo daleko od osi obiektywu - a nie wbudowana, prawda?
Episode_2 (3284 punktów)
>Na pewno te ciemne kółka to krople znajdujące się bliżej obiektywu niż te jasne - bo są większe. Jeżeli nie są na obiektywie/filtrze, to pewnie po prostu są na tyle blisko niego, że nie zostały oświetlone światłem lampy.
>Lampa była porządna, duża - znaczy stosunkowo daleko od osi obiektywu - a nie wbudowana, prawda?
Chyba się musimy pogodzić.
Wiki mówi, że mogą to być zarówno krople, jak i pyłek oświetlony lampą błyskową.
U mnie raczej pyłek. Lampa wbudowana.

Jeden był naprawdę wielki, ale nie pokażę go, bo usadowił się na tle osoby.

Myślałem nawet, żeby zrobić taki eksperyment, ale ktoś mnie ubiegł:
www.eioba.pl/a/27ds/orbs-mit-obalony
cmos (1664 punktów)
>Wiki mówi, że mogą to być zarówno krople, jak i pyłek oświetlony lampą błyskową.
>U mnie raczej pyłek. Lampa wbudowana.

A mi to nasunęło pomysł, jak można by spróbować zrobić taką "falę telepatyczną" bez Photoshopa. Po prostu nasmarować palcem smugi na obiektywie. I tak jak przy orbach: dość ciemne pomieszczenie, jasny obraz telewizora - i voila. Przecież podobnie się robi i inne efekty. Muszę zrobić parę eksperymentów, być może po prostu palcem to za mało i trzeba by użyć czegoś innego do smarowania.
25-01-2015 10:52 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
Ja tam, człeku małej wiary, telepatii doświadczałem w życiu nieraz.
Wystarczyło wyjechać z domu na kilka tygodni, a już wiedziałem o czym wieczorami, przed snem myśli lepsza połowa mojego małżeństwa, a ona świetnie wiedziała co mnie w głowie siedzi, a telefonów nie było, maili nie było.... jeno telepatia w czystej postaci.

Jasnowidzenie też ćwiczyliśmy. Wracając do domu wiedziałem że pierwsza noc będzie nieprzespana.

Pozdrawiam
Episode_2 (3284 punktów)
>A mi to nasunęło pomysł, jak można by spróbować zrobić taką "falę telepatyczną" bez Photoshopa.
Hehe, mógłbyś nawet RAWa pokazywać.

>Po prostu nasmarować palcem smugi na obiektywie. I tak jak przy orbach: dość ciemne pomieszczenie, jasny obraz telewizora - i voila. Przecież podobnie się robi i inne efekty. Muszę zrobić parę eksperymentów,
Spróbuj też z czymś przeźroczystym.

>być może po prostu palcem to za mało i trzeba by użyć czegoś innego do smarowania.
Pędzelek.
cmos (1664 punktów)
>Spróbuj też z czymś przeźroczystym.
>>być może po prostu palcem to za mało i trzeba by użyć czegoś innego do smarowania.
>Pędzelek.

Tyle że palec ma tą zaletę, że tłumaczyłby takiego ZbyszkazWarszawy, przekonanego że nie oszukał przy robieniu zdjęcia. Wtedy fałszerstwo mogło by być nieświadome, przypadkowe wypalcowanie obiektywu się przecież zdarza.
Episode_2 (3284 punktów)
>Tyle że palec ma tą zaletę, że tłumaczyłby takiego ZbyszkazWarszawy, przekonanego że nie oszukał przy robieniu zdjęcia. Wtedy fałszerstwo mogło by być nieświadome, przypadkowe wypalcowanie obiektywu się przecież zdarza.
A co to ma wspólnego z Twoimi planami? Bo nie chcę snuć domysłów.
cmos (1664 punktów)
>A co to ma wspólnego z Twoimi planami? Bo nie chcę snuć domysłów.

Sądzę, że się poprawnie domyślasz, ale na razie nic nie powiem.
20-01-2015 20:51 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)

>... Dzisiaj każdy głupi w parę minut nasmaruje coś w Photoshopie i uważa się przy tym za mistrza mistyfikacji. A gdzie tym współczesnym do niegdysiejszych blagierów...

Wiedziałem że twoja zarozumiałość zostanie w końcu ukarana ale nie sądziłem, że tak napiszesz sam o sobie ... widocznie nie znasz powiedzenia że człowiek sam sobie największym wrogiem, musisz na to uważać aby sobie nie szkodzić.

>Weź przestań, ja wcale nie używam Photoshopa, a moją pierwszą "falę telepatyczną" zrobiłem w parę minut (plus dziesięć minut na instalację free triala). Jakby mi się chciało poćwiczyć, to bym zrobił lepszą niż na tym kotku.

Po co było tobie zamieszczać na forum falsyfikat z zapewnieniem, że nic przy zdjęciu nie było manipulowane ? Tak się stało jak przewidziałem. Tym niemniej gratuluję tobie zacięcia z jakim to robisz oraz emocji jakie towarzyszą rozpatrywaniu zagadnienia.

Trzeba opamiętać się z zaprzeczaniem i uświadomić sobie ponownie, że jesteśmy jedynie malutkimi robaczkami we wszechświecie. Czeka nas wiele niespodzianek podczas rozpoznawania rzeczywistości. Cywilizacja nasza jest zaledwie na progu do biblioteki wiedzy, schody są dopiero przed nami.

Kiedy zmieni się Wasze nastawienie do nieznanego i przestaniecie odpychać to co jest nieuchronne, będziemy mogli przystąpić do poznawania wiedzy o jakiej nauka nic jeszcze nie wie. To chyba ciekawsze będzie od chowania głowy w piasek.
Moja propozycja zmontowania silnej grupy dla rozbicia banku J.Randiego wciąż jest aktualna.

(20styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
20-01-2015 22:09 
 Ocena 2 na 4
cmos (1664 punktów)
>Po co było tobie zamieszczać na forum falsyfikat z zapewnieniem, że nic przy zdjęciu nie było manipulowane ?

Dla jaj i wyśmiania różnych takich pseudonaukowców.

A tak w ogóle, to ty z pełną powagą i poświęceniem zapewniasz o autentyczności zdjęć zrobionych przez kogo innego! Nie dzwonią ci dzwonki ostrzegawcze przy tym?

>Tak się stało jak przewidziałem.

No pacz pan jaki jasnowidz

>Tym niemniej gratuluję tobie zacięcia z jakim to robisz oraz emocji jakie towarzyszą rozpatrywaniu zagadnienia.

Jakich emocji? Ja się dobrze bawię!

>Trzeba opamiętać się z zaprzeczaniem i uświadomić sobie ponownie, że jesteśmy jedynie malutkimi robaczkami we wszechświecie. Czeka nas wiele niespodzianek podczas rozpoznawania rzeczywistości. Cywilizacja nasza jest zaledwie na progu do biblioteki wiedzy, schody są dopiero przed nami.

Ale na pewno nie dotrzemy do tej wiedzy "potwierdzając wyobrażenia". Do cholery, przecież nawet w praktyce inżynierskiej to podstawowy błąd metodologiczny! Trzeba za wszelką cenę starać się znaleźć gdzie konstrukcja działa nieprawidłowo, a nie sobie radośnie potwierdzać że działa dobrze, a pomijać test cases w których może być coś nie tak.
A ty na krytyczne pytania reagujesz zmieniając temat i opowiadając niezwiązane banialuki. Żaden z ciebie inżynier.

>Kiedy zmieni się Wasze nastawienie do nieznanego i przestaniecie odpychać to co jest nieuchronne, będziemy mogli przystąpić do poznawania wiedzy o jakiej nauka nic jeszcze nie wie. To chyba ciekawsze będzie od chowania głowy w piasek.

To ty chowasz głowę w piasek, kiedy ci mówię że coś się w twoich wywodach nie zgadza.

Mały test? To jak z tym ruszaniem aparatem - wyjaśnij jakim cudem jak aparat się nie poruszy to na zdjęciu jest fala telepatyczna, a jak się poruszy to nie?

>Moja propozycja zmontowania silnej grupy dla rozbicia banku J.Randiego wciąż jest aktualna.

Jestem za, zaproponuj doświadczenie, a ja ci powiem jak Randi je obali. Jak po paru iteracjach dopracujesz je tak, żeby przeszło krytyczną analizę, to mogę zająć się komunikacją z Randim.

I to jest propozycja jak najbardziej serio, tu się wcale nie nabijam.
22-01-2015 02:51 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)

>A tak w ogóle, to ty z pełną powagą i poświęceniem zapewniasz o autentyczności zdjęć zrobionych przez kogo innego! Nie dzwonią ci dzwonki ostrzegawcze przy tym?

Są tacy co im dzwoni w uszach 24 h na dobę. Kiedy patrze na zdjęcia identyczne jak moje własne, mam pewność o ich prawdziwości.

>Ale na pewno nie dotrzemy do tej wiedzy "potwierdzając wyobrażenia". Do cholery, przecież nawet w praktyce inżynierskiej to podstawowy błąd metodologiczny! Trzeba za wszelką cenę starać się znaleźć gdzie konstrukcja działa nieprawidłowo, a nie sobie radośnie potwierdzać że działa dobrze, a pomijać test cases w których może być coś nie tak. ... Żaden z ciebie inżynier.

Nie wystarczy być wyrobnikiem (inżynierem) aby dotrzeć do nowej wiedzy. Przy poznawaniu zjawisk nieznanych twoje pojmowanie świata zaczyna zawodzić. Musisz dorobić się własnego poglądu i wiedzieć co robić dalej. Jeśli twoje poglądy i przewidywania sprawdzają się w praktyce i znajdują potwierdzenie w innych przykładach podobnych, to znaczy że jesteś na dobrej drodze do zrozumienia zagadnienia . To nie ma nic wspólnego z testowaniem konstrukcji na wytrzymałość.

>Mały test? To jak z tym ruszaniem aparatem - wyjaśnij jakim cudem jak aparat się nie poruszy to na zdjęciu jest fala telepatyczna, a jak się poruszy to nie?

Poprzez odpowiednie poruszenie aparatu podczas naświetlania się kadru uzyskujesz rozciągnięty obraz przebiegu zjawiska w czasie. Możesz wówczas odczytać czy obserwowany w ułamku sekundy obiekt świeci równomiernie a może obraca się. Podobnie dokonuje się zapis na taśmie badania EKG czy zapis z sejsmografu.

Dla odmiany, przemieszczająca się telepatyczna fala z TV (przy nieruchomym aparacie) powstaje na nośnej częstotliwości odświeżania obrazu monitora, a więc z częstotliwością np. 100 lub 200 Hz, możesz więc policzyć częstotliwość tej fali z ilości zarejestrowanych dobrej jakości obrazów przy czasie naświetlania np. 1/30 sek.

>>Moja propozycja zmontowania silnej grupy dla rozbicia banku J.Randiego wciąż jest aktualna.
>Jestem za, zaproponuj doświadczenie ... I to jest propozycja jak najbardziej serio, tu się wcale nie nabijam.

Poprzez stworzenie silnej grupy rozumiem udział również naukowców z poważnych instytucji państwowych takich jak PAN. Jedynie przy oficjalnym potraktowaniu przedsięwzięcia będzie można przeciwstawić się oszukańczym praktykom J.Randiego. Do tego czasu należy przeprowadzić dokładniejsze rozpoznanie tak zjawiska pod kątem demonstracji jak i regulaminu uczestnictwa w konkursie.

(22styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
22-01-2015 08:07 
 Ocena 1 na 1
cmos (1664 punktów)
>Są tacy co im dzwoni w uszach 24 h na dobę. Kiedy patrze na zdjęcia identyczne jak moje własne, mam pewność o ich prawdziwości.

Oj naiwny, naiwny, naiwny... A jak ktoś chce ci sprzedać obrączkę wyglądającą tak samo jak twoja, to też wierzysz bezkrytycznie że tamta też zawiera złoto?

>Nie wystarczy być wyrobnikiem (inżynierem) aby dotrzeć do nowej wiedzy. Przy poznawaniu zjawisk nieznanych twoje pojmowanie świata zaczyna zawodzić. Musisz dorobić się własnego poglądu i wiedzieć co robić dalej. Jeśli twoje poglądy i przewidywania sprawdzają się w praktyce i znajdują potwierdzenie w innych przykładach podobnych, to znaczy że jesteś na dobrej drodze do zrozumienia zagadnienia . To nie ma nic wspólnego z testowaniem konstrukcji na wytrzymałość.

Nazwisko Karl Popper i jego racjonalizm krytyczny mówią ci coś? Chyba nie, a na tym opiera się cała współczesna nauka z wszystkimi jej osiągnięciami. Tak jak ty mówisz, to funkcjonują wszystkie te brednie, które jak porządnie sprawdzić to się okazuje że nie działają.

>Poprzez odpowiednie poruszenie aparatu podczas naświetlania się kadru uzyskujesz rozciągnięty obraz przebiegu zjawiska w czasie.

Bzzzt! Co to znaczy "odpowiednie"? Ja nie poruszam specjalnie - jest ciemno, aparat wybiera długi czas naświetlania, mimowolne ruchy rąk powodują losowe poruszenie aparatu.

>Możesz wówczas odczytać czy obserwowany w ułamku sekundy obiekt świeci równomiernie a może obraca się. Podobnie dokonuje się zapis na taśmie badania EKG czy zapis z sejsmografu.

To chyba wyjaśniasz, że aparat powinien się poruszyć żeby można było tą "falę" pomierzyć. A poprzednio twierdziłeś, że jak się poruszył to nie może być ta "fala".

>Dla odmiany, przemieszczająca się telepatyczna fala z TV (przy nieruchomym aparacie)

Co to znaczy "przy nieruchomym aparacie"? Zdefiniuj! Nawet jak postawisz aparat na statywie, to będzie on w pewnym zakresie się poruszał - będą się na niego przenosić drgania podłoża, ruch otaczającego go powietrza, jak aparat to lustrzanka to poruszy się od zamykania lustra itd. Układ pozostający w absolutnym spoczynku to tylko teoretyczna konstrukcja mechaniki klasycznej, która nie istnieje w świecie rzeczywistym. Nie ma "nieruchomego aparatu".

>powstaje na nośnej częstotliwości odświeżania obrazu monitora, a więc z częstotliwością np. 100 lub 200 Hz, możesz więc policzyć częstotliwość tej fali z ilości zarejestrowanych dobrej jakości obrazów przy czasie naświetlania np. 1/30 sek.

Czysto teoretycznie mógłbyś mieć rację przy CRT, ale to nie ma szansy zadziałać przy LCD - bo tam odświeżanie działa inaczej. Czy są zdjęcia "fali telepatycznej" wychodzącej z LCD? Założę się że jednak są - skoro "fala" może wychodzić z nieodświeżanego kotka, to co tam jakieś LCD.
No i jak z tym kotkiem, on też ma 50 półobrazów na sekundę?

Nie widzę dlaczego miałaby to być różnica, czy aparat poruszył się, czy nie.

Dalej to coś nie tak z tymi liczbami. Jeżeli czas naświetlania jest 1/30 sek (a to raczej długo, to są już czasy przy których trzeba trochę ćwiczyć, żeby niezawodnie zrobić nie poruszone zdjęcie) to są zaledwie trzy okresy 100 Hz. Klasyczne CRT bez powielania odświeżania ma 25 Hz podzielone na dwa półobrazy, czyli 50 Hz. Przy 1/30 sek łapiesz tylko jeden do dwóch okresów połówki obrazu, zależy jak trafisz. To skąd się bierze ich więcej? I powinna być obserwowalna różnica między sąsiednimi obrazami - wiem, kiedyś bawiłem się frame grabberem, przy nawet niezbyt szybkim ruchu na obrazie kolejne półobrazy różnią się zasadniczo i osobno są bardzo niewyraźne. Tymczasem na zdjęciach linkowanych przez ciebie wszystkie kolejne obrazy są takie same i są tak samo wyraźne.

Nie masz zaliczone, wyjaśnienie jest niespójne i nie wytrzymuje krytyki.

Poza tym na początku twierdziłeś, że jeżeli aparat się poruszył, to nie mogła być "fala telepatyczna" a jeżeli się nie poruszył, to mogła. (jak będziesz się wypierał, to podam datę i godzinę twojego postu i dokładny cytat).
Przenosząc to na grunt pomiarów na przykład w mechanice to tak jak byś twierdził, że jak prosto przyłożyć suwmiarkę, to pręt ma średnicę, a jak krzywo - to nie ma. A przecież on zawsze ma średnicę, co najwyżej źle ją zmierzyłeś.

Nie pokazałeś jeszcze twojego zdjęcia, które było podobno niemanipulowane, ale powoli zaczynam mieć hipotezę, co na nim jest i dlaczego. Jeżeli dobrze rozumiem, zawiera ono zdjęcie telewizora, a parę kopii jego obrazu unosi się obok niego, są coraz mniejsze im dalej od telewizora itd. Trochę podobnie jak na moim zdjęciu, zgadza się?
Jeżeli zdjęcie zostało zrobione w ciemnym pomieszczeniu, a telewizor nie jest w centrum obrazu, to mogą to być odbicia od powierzchni kolejnych soczewek. Nic nadzwyczajnego, zwłaszcza przy tanich obiektywach z marnymi warstwami przeciwodblaskowymi.

Trafiłem?

>Poprzez stworzenie silnej grupy rozumiem udział również naukowców z poważnych instytucji państwowych takich jak PAN. Jedynie przy oficjalnym potraktowaniu przedsięwzięcia będzie można przeciwstawić się oszukańczym praktykom J.Randiego.

O tym w następnym poście, jak będę miał chwilę czasu.
22-01-2015 14:38 
 Ocena 1 na 3
cmos (1664 punktów)
>Poprzez stworzenie silnej grupy rozumiem udział również naukowców z poważnych instytucji państwowych takich jak PAN. Jedynie przy oficjalnym potraktowaniu przedsięwzięcia będzie można przeciwstawić się oszukańczym praktykom J.Randiego.

W odróżnieniu od ciebie ja zapoznałem się dokładnie z metodami używanymi przez Randiego i nie widzę tam żadnych oszukańczych praktyk. To może ja ci napiszę jak on to robi, a ty wskażesz oszustwo, ok?

1. Na początek kandydat wysyła do Randiego list z propozycją eksperymentu. Eksperyment musi spełniać parę warunków, a przede wszystkim:
- Musi demonstrować zjawisko nie wyjaśnialne przez oficjalną naukę
- Musi dawać jednoznaczny rezultat, dający się według obiektywnych kryteriów zakwalifikować jako pozytywny/negatywny. Może być statystycznie, x na y prób pozytywnych, byle znacznie powyżej wyniku losowego.
2. Po uzgodnieniu procedury eksperymentu obie strony podpisują umowę cywilnoprawną, określającą przebieg eksperymentu i kryteria oceny wyników. W umowie tej Randi zobowiązuje się do wypłacenia miliona USD jeżeli wynik doświadczenia będzie pozytywny według kryteriów zawartych w umowie, a efekt zostanie uzyskany przy użyciu zjawisk nie wytłumaczalnych przez oficjalną naukę.
3. Pomysłodawca eksperymentu przeprowadza go u Randiego. Cały przebieg eksperymentu jest rejestrowany.
4. Strony wspólnie przeprowadzają analizę wyników doświadczenia, jeżeli wynik zostanie uznany za pozytywny, Randi wypłaci uzgodnioną kwotę.
5. Jeżeli kandydat uzna że cokolwiek zostało przeprowadzone niezgodnie z umową, to może bez problemu pójść do sądu i puścić Randiego w skarpetkach. Amerykańscy prawnicy tylko czekają na takie sytuacje, załatwią go za udział w zyskach.

W którym punkcie ta praktyka jest oszukańcza?

>Do tego czasu należy przeprowadzić dokładniejsze rozpoznanie tak zjawiska pod kątem demonstracji jak i regulaminu uczestnictwa w konkursie.

Jakbym słyszał przeciętnego managera średniego szczebla, z tych co co prawda mają MBA, ale nie mają pojęcia o branży w której pracują. Quasimotywacyjne blablabla, jak z Dilberta. A ty nawet nie masz pojęcia jakie zjawisko by zaproponować - rozpoznać, zbadać, zaplanować i wykonać doświadczenie mają inni, ty skasujesz sławę i wynagrodzenie.

A regulamin ci właśnie przedstawiłem, zresztą jest z łatwością dostępny na stronie Randiego, wraz z relacjami z wszystkich przeprowadzonych prób. Przeczytaj, może przestaniesz powtarzać bzdury.
22-01-2015 18:07 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)
>>Poprzez stworzenie silnej grupy rozumiem udział również naukowców z poważnych instytucji państwowych takich jak PAN. Jedynie przy oficjalnym potraktowaniu przedsięwzięcia będzie można przeciwstawić się oszukańczym praktykom J.Randiego.
> ... W którym punkcie ta praktyka jest oszukańcza? ... regulamin ci właśnie przedstawiłem, zresztą jest z łatwością dostępny na stronie Randiego, wraz z relacjami z wszystkich przeprowadzonych prób. Przeczytaj, może przestaniesz powtarzać bzdury.

" James Randi, właściwe nazwisko Randall James Hamilton Zwinge urodził się 7 sierpnia 1928 w Toronto, Kanada, amerykański iluzjonista, określający się jako sceptyk oraz pseudonaukowiec aktywnie zwalczający postęp naukowy ... znany ... z prowadzenia hochsztaplerskiej i oszukańczej tak zwanej Fundacji Randiego.

Fundacja Randiego tzw. James Randi Educational Foundation wsławiła się przede wszystkim oferowaną fikcyjną nagrodą wysokości 1 mln dolarów, którą rzekomo chce przyznać każdemu, kto zdoła pokazać obiektywny dowód jakiegokolwiek paranormalnego zjawiska (cudu, jasnowidzenia, telepatii etc)...

Amerykanka Sylvia Browne, znane i skuteczne medium, podczas rozmowy z Jamesem Randim w telewizyjnym programie Larry King Live 6 marca 2001 zgodziła się na przeprowadzenie testu, ale od tego czasu chociaż wypełniła mnóstwo wymaganych deklaracji nie została przez Fundację Randiego dopuszczona do żadnych testów ani badań....

Do testu został zgłoszony także Polak Krzysztof Jackowski, lecz jego aplikacja chociaż spełniła wszelkie wymogi formalne nie została przyjęta bo natychmiast hochsztaplerska fundacja wymaga, aby aplikanci zgłaszali się samodzielnie, osobiście, kilkadziesiąt razy latając do USA z kolejnymi papierkami dla oszukańczej Fundacji Randiego, co samo w sobie jest absurdem ...

Kandydaci ignorowani i z premedytacją ciągle odrzucani od możliwości zdobycia nagrody Randiego twierdzą, że James Randi pryncypialnie nie uznaje żadnych demonstracji za autentyczne, a co gorsza odrzuca wszelkie zgłoszenia kandydatów, co przypadek pana Krzysztofa Jackowskiego z Człuchowa definitywnie raz na zawsze potwierdził.

Wedle osób, które współpracowały z Jamesem Randim jest on histerykiem i furiatem, który reaguje afektami złości na samą rozmowę o nawet jakiejkolwiek możliwości istnienia zjawisk paranormalnych. Obsesyjnie zwalcza samą nawet myśl o tym, że fenomeny parapsychologiczne mogłyby istnieć. Bardziej przypomina obsesyjnego inkwizytora lub paranoika niż rzetelnego i bezstronnego badacza naukowego ... " (www.himalaya-wiki.org/index.php?title=James_Randi)

(22styzeń2015-ZbyszekzWarszawy)
22-01-2015 19:55 
 Ocena 4 na 6
cmos (1664 punktów)
>" James Randi, właściwe nazwisko Randall James Hamilton Zwinge urodził się 7 sierpnia 1928 w Toronto, Kanada, amerykański iluzjonista, określający się jako sceptyk oraz pseudonaukowiec aktywnie zwalczający postęp naukowy ... znany ... z prowadzenia hochsztaplerskiej i oszukańczej tak zwanej Fundacji Randiego.

Poproszę o źródło tego że się sam określa "sceptyk oraz pseudonaukowiec aktywnie zwalczający postęp naukowy ", bo mam jasnowidzenie że manipulujesz, łącząc jego "sceptyk" z opinią kogoś innego, albo powtarzając "tłumoczenie" kogoś, kto angielskiego ledwie liznął.

>Kandydaci ignorowani i z premedytacją ciągle odrzucani od możliwości zdobycia nagrody Randiego twierdzą, że James Randi pryncypialnie nie uznaje żadnych demonstracji za autentyczne, a co gorsza odrzuca wszelkie zgłoszenia kandydatów,

No ale dlaczego kłamiesz? Przecież prowadzi testy. Sam oglądałem w niemieckiej telewizji 45-minutowy reportaż z testu przeprowadzonego przez fundację Randiego w Niemczech. Chodziło o wykrywanie wody przez radiestetów, zgłosiło się ich kilkunastu. Pokazano cały proces przygotowań testu, dokładnie przedstawiono zasady - i nie było się do czego przyczepić. Przebieg był uzgodniony z radiestetami, jednego dnia mogli przetestować czy wszystko OK, a drugiego był test na poważnie. Test polegał na tym, że w sali ustawiono dobrą setkę przykrytych wiaderek, z których część zawierała wodę, a część nie. Radiesteci mieli zaznaczyć na swoich arkuszach w których wiaderkach woda jest, a w których nie. Test był przeprowadzony według wszelkich zasad prowadzenia eksperymentów - podwójnie ślepa próba, niezależni obserwatorzy, protokoły itd.

No i - jak się należało spodziewać - wszyscy uczestnicy osiągnęli wynik około losowego, nikt nie miał statystycznie znaczących odchyłek ani w górę, ani w dół. Równie dobrze mogliby zgadywać.

A najlepsze było, jak potem rozmawiali z tymi radiestetami. Tylko jeden z nich był na tyle uczciwy, żeby przyznać "przekonaliście mnie, to nie działa". Wszyscy inni powymyślali sobie usprawiedliwienia, bywało że dość zabawne.

>co przypadek pana Krzysztofa Jackowskiego z Człuchowa definitywnie raz na zawsze potwierdził.

Jackowski to właśnie ten, co przepowiadał że Polska wyjdzie z grupy na Mistrzostwach Europy. Bierzesz go poważnie po czymś takim!? Przecież on cynicznie kłamie o tych swoich zdolnościach.
Tu masz link, jak byś miał to wyparte: www.dzienn(*)zwarty-mecz,id,t.html?cookie=1

>Wedle osób, które współpracowały z Jamesem Randim jest on histerykiem i furiatem, który reaguje afektami złości na samą rozmowę o nawet jakiejkolwiek możliwości istnienia zjawisk paranormalnych. Obsesyjnie zwalcza samą nawet myśl o tym, że fenomeny parapsychologiczne mogłyby istnieć. Bardziej przypomina obsesyjnego inkwizytora lub paranoika niż rzetelnego i bezstronnego badacza naukowego ... "

Wiesz, ja jestem niespotykanie spokojny człowiek, ale jak ktoś cynicznie głosi niebezpieczne bzdury, to też się czasem wkurzę. Paranaukowcy, ufolodzy i naukawcy smoleńscy to jeszcze pół biedy, najgorsi są antyszczepionkowcy - bo ich działalność niestety skończy się powrotem epidemii i śmiercią i kalectwem mnóstwa niewinnych ludzi.
23-01-2015 01:27 
 Ocena-1 na 3
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)
>Poproszę o źródło tego że się sam określa "sceptyk oraz pseudonaukowiec aktywnie zwalczający postęp naukowy " ...

Przecież podałem żródło opinii ludzi co mieli styczność z Fundacją J.Randiego, może następnym razem przeczytaj to samo ze zrozumieniem lub wpierw doczytaj do końca albo zacznij czytać od końca.

>No ale dlaczego kłamiesz?
Mało kumaty jesteś, wciąż nie rozumiesz kto mówi prawdę ?

>Przecież prowadzi testy. Sam oglądałem w niemieckiej telewizji 45-minutowy reportaż z testu przeprowadzonego przez fundację Randiego w Niemczech. Chodziło o wykrywanie wod y przez radiestetów, ... Test polegał na tym, że w sali ustawiono dobrą setkę przykrytych wiaderek, z których część zawierała wodę, a część nie.

O to właśnie Randiemu chodzi aby przynajmniej ośmieszyć zjawisko skoro nie potrafi naukowo je wyjaśnić. Dałeś się nabrać na manipulację podobnie jak ci radiesteci. Doświadczenie nie tak powinno wyglądać, radiesteta nie jest od szukania wody w wiadrze.

>Jackowski to właśnie ten, co przepowiadał że Polska wyjdzie z grupy na Mistrzostwach Europy. Bierzesz go poważnie po czymś takim!? Przecież on cynicznie kłamie o tych swoich zdolnościach.

Krzysztof Jackowski jest uzdolnionym jasnowidzem, to jeden z lepszych na świecie. Problem polega na tym że on nie wie jak to się dzieje, że ma taką umiejętność ... nie wie jak to działa i do jakich zadań może to wykorzystać. Jackowski nie powinien był podejmować się przewidywania wyniku meczu. Coś takiego może udać się jemu spontanicznie samo z siebie, a nie na życzenie.

Wspominałem że taką umiejętność jasnowidzenia (np. widzenia pod ziemią) ma każdy z nas, taką umiejętność mają również zwierzęta, ryby i ptaki. Zabaczcie tego psa, on podobnie jak Krzysztof Jackowski potrafił zlokalizować ciało zmarłej osoby i nie zamierza swojego pana odstąpić aby zwrócić uwagę ludzi licząc na pomoc. Na tej samej zasadzie psy odnajdują ludzi zasypanych lawiną lub pod gruzami domu.

- jasnowidzenie (foto: www.sfora.(*)-Zamieszkal-przy-grobie-a71062)

>Wiesz, ja jestem niespotykanie spokojny człowiek, ale ... najgorsi są antyszczepionkowcy - bo ich działalność niestety skończy się powrotem epidemii i śmiercią i kalectwem mnóstwa niewinnych ludzi.

W tym temacie całkowicie zgadzam się z tobą a jednocześnie dziwie się tym racjonalistom i sceptykom co zwalczają homeopatię - przecież to prawie to samo co i szczepienie, ma działać na podobnej zasadzie.

(23styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
23-01-2015 08:01 
 Ocena 3 na 5
cmos (1664 punktów)
>>Poproszę o źródło tego że się sam określa "sceptyk oraz pseudonaukowiec aktywnie zwalczający postęp naukowy " ...
>Przecież podałem żródło opinii ludzi co mieli styczność z Fundacją J.Randiego, może następnym razem przeczytaj to samo ze zrozumieniem lub wpierw doczytaj do końca albo zacznij czytać od końca.

O nie, to ty nie rozumiesz, co piszesz. Napisałeś "Sam się określa", czyli źródłem będzie link do wypowiedzi Randiego na jego stronie, w jego książce, w autoryzowanym wywiadzie itp." mówiącej to właśnie. Jeżeli linkujesz do opinii kogoś innego o nim, to nie możesz z czystym sumieniem napisać "sam się określa". Coś takiego nazywa się "manipulacja".

Co byś powiedział, gdybym napisał że "ZbyszekzWarszawy sam się określa że jest głupi" i jako źródło zalinkował do strony którą założył i napisał mój kolega? Oczywiście tam by było "ZbyszekzWarszawy powiedział, że jest głupi". Uważasz, że to by było uczciwe? A przecież to zrobiłeś.

Doszkol się, co to jest "źródło" w kontekście naukowym: pl.wikiped(*)C5šródło_pierwotne

>>No ale dlaczego kłamiesz?
>Mało kumaty jesteś, wciąż nie rozumiesz kto mówi prawdę ?

A mówi prawdę bo tak, i już, przecież nie będziesz się wysilał żeby podać jakiekolwiek argumenty, prawda?

>O to właśnie Randiemu chodzi aby przynajmniej ośmieszyć zjawisko skoro nie potrafi naukowo je wyjaśnić. Dałeś się nabrać na manipulację podobnie jak ci radiesteci.

Po pierwsze, to trzeba wykazać, że to zjawisko w ogóle istnieje - i tego w kontrolowanym eksperymencie nie potraficie. Co tu jest do ośmieszania?

>Doświadczenie nie tak powinno wyglądać, radiesteta nie jest od szukania wody w wiadrze.

To dlaczego oni sami tam przyszli, sprawdzili najpierw sami czy to potrafią, uznali że potrafią i podpisali umowy cywilnoprawne że się zgadzają? Randi przywiózł ze sobą grupę amerykańskich komandosów, którzy zmusili ich do tego waterboardingiem?

Zresztą były też doświadczenia, w których radiesteci szukali wody płynącej w rurach. Wynik był taki sam.

No dobrze, to jak powinno wyglądać to doświadczenie? Pytam o ten projekt już od paru dni - sprecyzuj, dopracujemy, skasujemy milion dolków.

>Krzysztof Jackowski jest uzdolnionym jasnowidzem, to jeden z lepszych na świecie. Problem polega na tym że on nie wie jak to się dzieje, że ma taką umiejętność ... nie wie jak to działa i do jakich zadań może to wykorzystać.

No to wyobraź sobie inżyniera, który nie wie jak to się dzieje, że zaprojektowany przez niego most się czasem nie zawali i nie wie kiedy się zawali, a kiedy nie. Wszedłbyś na taki most? Bo ja nie. Takie coś co "nie wiem kiedy zadziała, a kiedy nie" jest operacyjnie totalnie bezwartościowe. Trzeba by zanalizować rzecz statystycznie, wtedy się okaże czy w ogóle coś w tym jest. Ale tego wy unikacie jak ognia - wy starannie wypieracie wszystkie niepowodzenia, a analizujecie tylko sukcesy.

I to znaczy, że on nie ma żadnych zdolności, tylko wciska ciemnotę za niezłą kasę.

>Jackowski nie powinien był podejmować się przewidywania wyniku meczu. Coś takiego może udać się jemu spontanicznie samo z siebie, a nie na życzenie.

Jakie życzenie, jakie spontanicznie? On sam polazł z tym do prasy i to nie tylko raz, poguglaj, znajdziesz mnóstwo linków do różnych wywiadów z nim, z różnych gazet.

Jak dla mnie, to to jest wykalkulowana decyzja biznesowa. Gdyby powiedział "Polska nie wyjdzie z grupy" miałby 99,9% prawdopodobieństwa sukcesu, tyle że tak "jasnowidzieć" to każdy głupi potrafi. Jak powiedział coś przeciwnego, to miał darmową reklamę we wszystkich gazetach, 0,1% szansy że będzie mógł grać geniusza, a jak się nie uda to i tak zwolennicy zapomną albo znajdą mu takie usprawiedliwienia jak ty.

>Wspominałem że taką umiejętność jasnowidzenia (np. widzenia pod ziemią) ma każdy z nas, taką umiejętność mają również zwierzęta, ryby i ptaki. Zabaczcie tego psa, on podobnie jak Krzysztof Jackowski potrafił zlokalizować ciało zmarłej osoby

Bardzo poproszę o jakiś dobrze udokumentowany wypadek, jak Krzysztof Jackowski podał informacje które istotnie przyczyniły się do zlokalizowania ciała. Bo we wszystkich wypadkach jakie znam, podał nic nie warte blablabla w stylu "ciało jest w lesie, koło jeziora". A którego jeziora z tysięcy i ile kilometrów od niego to przecież nieistotne, niech policja szuka, a on sukces sobie przypisze.

> i nie zamierza swojego pana odstąpić aby zwrócić uwagę ludzi licząc na pomoc. Na tej samej zasadzie psy odnajdują ludzi zasypanych lawiną lub pod gruzami domu.

Sorry, ale bredzisz jak potłuczony. Jest dokładnie sprawdzone, że psy robią to na węch.

>>Wiesz, ja jestem niespotykanie spokojny człowiek, ale ... najgorsi są antyszczepionkowcy - bo ich działalność niestety skończy się powrotem epidemii i śmiercią i kalectwem mnóstwa niewinnych ludzi.
>W tym temacie całkowicie zgadzam się z tobą a jednocześnie dziwie się tym racjonalistom i sceptykom co zwalczają homeopatię - przecież to prawie to samo co i szczepienie, ma działać na podobnej zasadzie.

Kłamiesz, homeopatia nie ma nic wspólnego ze szczepieniem, a zwłaszcza nie działa na tej samej zasadzie.
23-01-2015 20:08 
 Ocena-3 na 5
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Niezwykłe, gatunkowe i osobnicze cechy genetyczne_jasnowidzenie

Sprawiasz mi wielką przyjemność używając w dyskusji nad telepatią takich zwrotów w rodzaju "....bredzisz jak potłuczony" , " Kłamiesz, "... Coś takiego nazywa się "manipulacja", czy ... "ZbyszekzWarszawy powiedział, że jest głupi". Dziękuję tobie za te słowa, twoje oburzenie i niedowierzanie faktom dla mnie wiele znaczy.

Zapominasz niestety o tym, że ja wypowiadam się w oparciu o dowody, a to oznacza że wszystko o czym mówię na temat jasnowidzenia i telepatii oglądam na własne oczy na swoich fotografiach i nie ma tu mowy o manipulacji czy falsyfikatach. A to oznacza dla mnie tyle, że twoje słowa w pewnym momencie odbiją się jak od ściany i dosięgną ciebie. Już raz tak miałeś.

Ironią okaże się rownież twoje dobre zdanie o J.Randim bo to właśnie tobie przypadnie w udziale uzgadnianie z nim warunków pokazu oraz prowadzenie rozmów - o ile jeszcze pamiętasz, do tego zobowiązałeś się w jednej z poprzednich wypowiedzi "całkiem na serio".

>Po pierwsze, to trzeba wykazać, że to zjawisko w ogóle istnieje ... No dobrze, to jak powinno wyglądać to doświadczenie? ... sprecyzuj, dopracujemy, skasujemy milion dolków.

Właśnie do zmiany postawy na bardziej twórczą chciałem ciebie zachęcić. Przejdź na drugą stronę szlabanu, czy też wyjdź z tej klatki i zacznij rozumować jak człowiek wolny od uprzedzeń.

Gdyby nie było niepodważalnych dowodów w ogóle nie przedstawiałbym takich propozycji, jednak czy uda się wymusić na Randim dotrzymania umowy to całkiem odmienna sprawa. Na pocieszenie jest jeszcze inna organizacja w Europie co obiecuje "Nagrodę Syzyfa" (sceptycy.org/?page_id=1005) , nie jestem jednak pewien czy termin tego konkursu już nie minął.

>... to znaczy, że on nie ma żadnych zdolności, tylko wciska ciemnotę za niezłą kasę. Bardzo poproszę o jakiś dobrze udokumentowany wypadek, jak Krzysztof Jackowski podał informacje które istotnie przyczyniły się do zlokalizowania ciała. Bo we wszystkich wypadkach jakie znam, podał nic nie warte blablabla ...

K.Jackowski ma całą szafę podziękowań za pomoc w znalezieniu zwłok, od policji i od osób prywatnych. Część znajdziesz tutaj (www.nautilus.org.pl/?p=archiwum&kat=62&subKat=65) , a resztę poszukaj sobie sam.

>> ... Na tej samej zasadzie (jasnowidzenia) psy odnajdują ludzi zasypanych lawiną lub pod gruzami domu.
>Sorry, ale bredzisz jak potłuczony. Jest dokładnie sprawdzone, że psy robią to na węch.

A nie wydaje się tobie, że na cmentarz zwłoki nie chodzą na piechotę ? ... no i ten zapach to nie jest już taki sam. Zastanów się o czym mówisz , dochodzi do tego zadeptanie śladu przez procesję a może również zmycie zapachu przez deszcz. A może do trumny doprowadzany jest jakiś nawiew powietrza aby pies mógł złapać trop ? A może chodzi o oddychanie ? Ale przecież zasypanym w lawinie również brakuje powietrza i przestają wołać o pomoc .

>... homeopatia nie ma nic wspólnego ze szczepieniem, a zwłaszcza nie działa na tej samej zasadzie.

Kiedy ludzie twierdzą że im pomaga to znaczy, że ona działa , lekarstwa przepisane przez lekarza czasami również nie pomagają i trzeba je zmienić na inne.

(23styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
23-01-2015 23:35 
 Ocena 2 na 2
cmos (1664 punktów)
>Sprawiasz mi wielką przyjemność używając w dyskusji nad telepatią takich zwrotów w rodzaju "....bredzisz jak potłuczony" , " Kłamiesz, "... Coś takiego nazywa się "manipulacja", czy ... "ZbyszekzWarszawy powiedział, że jest głupi".

Czy ty w ogóle zrozumiałeś tą analogię? Mam wrażenie, że jednak nie.

>Dziękuję tobie za te słowa, twoje oburzenie i niedowierzanie faktom dla mnie wiele znaczy.

Moment, podałeś jakiś sprawdzalny, prawdziwy fakt? Gdzie?

>Zapominasz niestety o tym, że ja wypowiadam się w oparciu o dowody, a to oznacza że wszystko o czym mówię na temat jasnowidzenia i telepatii oglądam na własne oczy na swoich fotografiach i nie ma tu mowy o manipulacji czy falsyfikatach.

Ale wcale niekoniecznie umiesz zinterpretować to, co widzisz. Pokaż wreszcie to twoje zdjęcie, przechwalać się tym, co się niby ma w domu to nawet dzieci z przedszkola potrafią. Dorosłym już nie przystoi.

>A to oznacza dla mnie tyle, że twoje słowa w pewnym momencie odbiją się jak od ściany i dosięgną ciebie. Już raz tak miałeś.

Chyba masz jakieś halucynacje.

>Ironią okaże się rownież twoje dobre zdanie o J.Randim bo to właśnie tobie przypadnie w udziale uzgadnianie z nim warunków pokazu oraz prowadzenie rozmów - o ile jeszcze pamiętasz, do tego zobowiązałeś się w jednej z poprzednich wypowiedzi "całkiem na serio".

Bardzo chętnie. Ale najpierw ty przedstaw plan doświadczenia - czekam już któryś dzień, a ty nie masz najbledszego pojęcia co by zaproponować i tylko gadasz jak rogatowłosy kierownik z "Dilberta".

To może zacznijmy od radiestezji: Skoro Randi zrobił to nie tak, to jak powinno być żeby było dobrze? Ale tak konkretnie, jak od inżyniera poproszę.

>Właśnie do zmiany postawy na bardziej twórczą chciałem ciebie zachęcić. Przejdź na drugą stronę szlabanu, czy też wyjdź z tej klatki i zacznij rozumować jak człowiek wolny od uprzedzeń.

Ja jestem wolny od uprzedzeń, tylko dlatego z tobą rozmawiam. Bardzo bym chciał, żeby coś z tych rzeczy które głosisz okazało się działające. Ale - read my lips - działające!. A nie "nie wiadomo czy zadziała, na wszelki wypadek nie będę liczył statystyki bo jeszcze wyjdzie że nie" albo "będę wyniośle ignorował gdy ktoś wskaże niespójności i błędy" albo "ciemny lud to kupi".

>Gdyby nie było niepodważalnych dowodów w ogóle nie przedstawiałbym takich propozycji,

No to dawaj wreszcie te dowody! Bo na razie to gadasz w stylu Kaczyńskiego "Wiem, ale nie powiem".

>jednak czy uda się wymusić na Randim dotrzymania umowy to całkiem odmienna sprawa.

O to się nie martw, USA to kraj prawników, bogatego co nie dotrzymał umowy oskubią z radością, nawet nie żądając zaliczki.

>Na pocieszenie jest jeszcze inna organizacja w Europie co obiecuje "Nagrodę Syzyfa" (sceptycy.org/?page_id=1005) , nie jestem jednak pewien czy termin tego konkursu już nie minął.

Dzielisz skórę na niedźwiedziu. Najpierw zaproponuj działający eksperyment, dopiero potem patrz gdzie go sprzedać.

>K.Jackowski ma całą szafę podziękowań za pomoc w znalezieniu zwłok, od policji i od osób prywatnych. Część znajdziesz tutaj (www.nautilus.org.pl/?p=archiwum&kat=62&subKat=65) , a resztę poszukaj sobie sam.

Tak, ja wiem. Tyle że prokurator nie pracuje z nim bezpośrednio, natomiast policjanci którzy muszą sprawdzać co on nawymyślał nie wypowiadają się o jego informacjach pochlebnie.

>A nie wydaje się tobie, że na cmentarz zwłoki nie chodzą na piechotę ? ... no i ten zapach to nie jest już taki sam.

Zapach nie jest też taki sam jak człowiek się spoci, jest chory, boi się... I jakoś psu to nie przeszkadza.

>Zastanów się o czym mówisz , dochodzi do tego zadeptanie śladu przez procesję a może również zmycie zapachu przez deszcz. A może do trumny doprowadzany jest jakiś nawiew powietrza aby pies mógł złapać trop ?

Pies rozumie więcej, niż ci się wydaje. Tak normalnie, mózgiem, nie żadną telepatią. Inteligentny pies trafi.

>Kiedy ludzie twierdzą że im pomaga to znaczy, że ona działa ,

To akurat nieprawda. Tak myślano wcześniej, ale prawdziwy postęp medycyny zaczął się dopiero w momencie gdy odrzucono ten pogląd i zaczęła się "medycyna oparta na faktach" (evedence based medicine).
24-01-2015 02:31 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)
>>... wszystko o czym mówię na temat jasnowidzenia i telepatii oglądam na własne oczy na swoich fotografiach i nie ma tu mowy o manipulacji czy falsyfikatach.
>Ale wcale niekoniecznie umiesz zinterpretować to, co widzisz. Pokaż wreszcie to twoje zdjęcie ...

Nie ma problemu z interpretacją zdjęcia bo widać na nim wszystko od początki do końca ... widać jak fala wychodzi z monitora a następnie przemieszcza się przez pokój i zmierza do dziewczyny , a ona odczytuje zapis z fali tak jak robi to Krzysztof Jackowski ... następnie fala zakręca do dołu i znika jej początek. Abyś miał pojęcie w jak dobrej rozdzielczości jest to zdjęcie, zamieszczam poniżej ten fragment telepatycznej fali kiedy ona zakręca.

- telepatyczna fala (foto:D.Gliński). Kopiowanie zdjęcia jedynie dla potrzeb własnych.

Całość zdjęcia w oryginale jest do obejrzenia w obecności zespołu o jakim wspominałem wcześniej. Nie będę zamieszczał go w internecie ze zrozumiałych względów. W razie konieczności zgadzam się na dokonanie laboratoryjnej analizy na autentyczność. Z tego co mi wiadomo, każdy aparat fotograficzny ma właściwą sobie specyfikę tworzenia zdjęcia .

>Ja jestem wolny od uprzedzeń, tylko dlatego z tobą rozmawiam. Bardzo bym chciał, żeby coś z tych rzeczy które głosisz okazało się działające. Ale - read my lips - działające!... zaproponuj działający eksperyment, dopiero potem patrz gdzie go sprzedać.

Eksperyment jest potrzebny po to aby pozyskać dowód na występowanie paranormalnego zjawiska, w tym przypadku dowód mamy już w ręku , atest oryginału można pozyskać a i eksperyment można powtórzyć.

>Pies rozumie więcej, niż ci się wydaje. Tak normalnie, mózgiem, nie żadną telepatią. Inteligentny pies trafi.
A mózg to niby co robi ? ... właśnie wysyła lub odczytuje telepatyczną falę. Mój pies przychodził do mnie z ulicy sam z siebie, meldował sie w domu jak tylko o nim pomyślałem.

(24styczeń2015- ZbyszekzWarszawy)
24-01-2015 10:10 
 Ocena 3 na 3
cmos (1664 punktów)
>Całość zdjęcia w oryginale jest do obejrzenia w obecności zespołu o jakim wspominałem wcześniej. Nie będę zamieszczał go w internecie ze zrozumiałych względów. W razie konieczności zgadzam się na dokonanie laboratoryjnej analizy na autentyczność. Z tego co mi wiadomo, każdy aparat fotograficzny ma właściwą sobie specyfikę tworzenia zdjęcia .

To podeślij chociaż EXIF info oryginalnego, niemodyfikowanego zdjęcia.

Tyle że to też będzie żaden dowód, bo nie ma absolutnie żadnej gwarancji że podesłałeś EXIF akurat tego, a nie dowolnie wybranego innego.

>>Ja jestem wolny od uprzedzeń, tylko dlatego z tobą rozmawiam. Bardzo bym chciał, żeby coś z tych rzeczy które głosisz okazało się działające. Ale - read my lips - działające!... zaproponuj działający eksperyment, dopiero potem patrz gdzie go sprzedać.
>Eksperyment jest potrzebny po to aby pozyskać dowód na występowanie paranormalnego zjawiska, w tym przypadku dowód mamy już w ręku ,

Mów za siebie - ja nie mam. Ja nie jestem taki naiwny i nie będę występował jako rzecznik czegoś, co ktoś inny na gębę twierdzi. Musisz dać twarde, niepodważalne według powszechnie przyjętej metodologii dowody.

>atest oryginału można pozyskać a i eksperyment można powtórzyć.

Znaczy już jakiś eksperyment był? To dlaczego masz taki problem z prostym opowiedzeniem czego dotyczył?

>A mózg to niby co robi ? ... właśnie wysyła lub odczytuje telepatyczną falę. Mój pies przychodził do mnie z ulicy sam z siebie, meldował sie w domu jak tylko o nim pomyślałem.

Cokolwiek zbliżonego do dowodu na to będzie dopiero wtedy, gdy zanotujesz wszystkie sytuacje kiedy o nim pomyślałeś i każde jego przyjście i zrobisz analizę statystyczną. I jeszcze wykluczysz istnienie korelacji z innymi czynnikami (na przykład: jak myślisz o psie, to wsypujesz mu suchą karmę do miski i on to słyszy).

Bo według tej metody "dowodzenia" którą używasz, to na przykład antybiotyki pomagają na przeziębienia wirusowe. Bo jak się da antybiotyk, to chory zdrowieje.

Tyle że zdrowieje też, jak nie podać antybiotyku.
A czasem nie zdrowieje, mimo podania antybiotyku.
Dopiero zrobienie porządnej analizy statystycznej ujawnia prawdę.
25-01-2015 00:13 
 Ocena 3 na 3
de Vill (1165 punktów)

>K.Jackowski ma całą szafę podziękowań za pomoc w znalezieniu zwłok, od policji i od osób prywatnych. Część znajdziesz tutaj (www.nautilus.org.pl/?p=archiwum&kat=62&subKat=65) , a resztę poszukaj sobie sam.

Nautilus wiarygodnym źródłem?! Dobre sobie.

Fragmenty wywiadu sprzed 3 lat:

Inspektor dr Mariusz Sokołowski, rzecznik KGP:
- Osobiście nie znam żadnego przypadku, w którym jasnowidz pomógłby policji. Wiem natomiast o wielu sytuacjach, kiedy wskazówki przekazane policji przez jasnowidza nijak miały się do rzeczywistości i wcześniejszych ustaleń śledczych.
- Rodziny zaginionych często szukając różnego rodzaju pomocy docierają także do jasnowidzów i przekazują nam uzyskane w ten sposób informacje. Jeśli są ona zbieżne z naszymi wersjami śledczymi, to wtedy je sprawdzamy, jeśli nie, to nie.
- W przeszłości zbyt często mieliśmy do czynienia z sytuacjami, gdy działania policji prowadzące do weryfikacji takich informacji spełzały na niczym. Niekiedy w jakiejś sprawie zgłasza się do nas kilku jasnowidzów i ich wersje wzajemnie się wykluczają.
- W Biurze Koordynacji Służby Kryminalnej wykonano dość obszerną analizę kilkuset przypadków, w których policja sprawdzała informacje przekazane przez jasnowidzów. Okazało się wówczas, że skuteczność jasnowidzów jest liczona w granicach błędu statystycznego.

Takich jasnowidzów jak ten Jackowski to zebrałoby się w Polsce z 25 milionów. Znaczy, że właściwie każdy, po krótkim treningu, osiągnie te same rezultaty w "jasnowidzeniu" co ten szarlatan.
25-01-2015 02:07 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)
>Takich jasnowidzów jak ten Jackowski to zebrałoby się w Polsce z 25 milionów. Znaczy, że właściwie każdy, po krótkim treningu, osiągnie te same rezultaty w "jasnowidzeniu" co ten szarlatan.

Masz rację mówiąc że cechy genetyczne, umożliwiające jasnowidzenie ma każdy z nas. Nie każdy jednak będzie miał takie same predyspozycje aby posługiwać się tymi zmysłami. Podobnie jak ma się sytuacja z talentami, będą tacy co zauważą to momentalnie a innym opanowanie sztuki zajmie znacznie więcej czasu.

Jackowski spostrzegł u siebie taką zdolność przypadkowo dość dawno temu i od tego czasu tą umiejętność zaczął pielęgnować. Ważnym jest aby takie przeczucia szanować u siebie i ich nie lekceważyć, wówczas nawiązuje się pozytywna współpraca myśli z ciałem materialnym.

Dzięki takim relacjom można uratować własne życie jak również uniknąć wypadku. Osobiście doświadczyłem jednego i drugiego. Każdy z nas słyszał zapewne niejedną opowieść na ten temat z ust znajomych.

(25styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
25-01-2015 13:50 
 Ocena 1 na 3
cmos (1664 punktów)
>Dzięki takim relacjom można uratować własne życie jak również uniknąć wypadku. Osobiście doświadczyłem jednego i drugiego. Każdy z nas słyszał zapewne niejedną opowieść na ten temat z ust znajomych.

Przecież to właśnie przez ten błąd logiczny cały czas powątpiewam w twój tytuł inżyniera. Zobacz:

Jak liczysz niezawodność urządzenia? Bierzesz cały czas kiedy jest używane i porównujesz z czasem, gdy nie jest zepsute.

Jak liczysz sprawność maszyny cieplnej? Bierzesz całą energię którą jej dostarczasz i porównujesz ją z uzyskaną pracą mechaniczną.

Jak liczysz skuteczność czegokolwiek? Bierzesz ilość wszystkich prób i porównujesz z ilością prób zakończonych sukcesem.

I tak dalej. To przecież absolutne podstawy.

Więc DLACZEGO NIE ROBISZ TEGO SAMEGO GDY CHODZI O RADIESTEZJĘ, JASNOWIDZENIE ALBO TELEPATIĘ? Uzasadnij jak inżynier!

Ty bierzesz tylko próby zakończone sukcesem, a pomijasz wszystkie, które się nie udały! W ten sposób to każda maszyna cieplna ma sprawność 100% - bo kto by tam się przejmował jakimiś stratami. I każde urządzenie jest 100% niezawodne - bo awarie przemilczamy.

Tak samo z twoim psem i telepatią. Jeżeli szukasz dlaczego jakieś urządzenie czy program robi sporadyczne błędy, to jak przy obserwacji zobaczysz, że trzy razy błąd się zdarzył po tym, jak podrapałeś się za uchem, to od razu uznajesz drapanie się za uchem za przyczynę błędu? Przecież nie, zanim ustalisz przyczynę musisz eksperymentalnie oddzielić zmienne istotne od nieistotnych. A ty bez żadnego badania, wbrew innej podstawowej zasadzie - brzytwie Ockhama - wprowadzasz nowy byt, czyli telepatię i uznajesz go za przyczynę.

I ktoś, kto tak myśli, to ma być inżynier? Ja z tego wyrosłem gdzieś w okolicach liceum.
25-01-2015 16:44 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)
>>Dzięki takim relacjom (przeczucia) można uratować własne życie jak również uniknąć wypadku. Osobiście doświadczyłem jednego i drugiego. Każdy z nas słyszał zapewne niejedną opowieść na ten temat z ust znajomych.

>Przecież to właśnie przez ten błąd logiczny cały czas powątpiewam w twój tytuł inżyniera. ... Jak liczysz skuteczność czegokolwiek? Bierzesz ilość wszystkich prób i porównujesz z ilością prób zakończonych sukcesem. I tak dalej. To przecież absolutne podstawy.
>Więc DLACZEGO NIE ROBISZ TEGO SAMEGO GDY CHODZI O RADIESTEZJĘ, JASNOWIDZENIE ALBO TELEPATIĘ? Uzasadnij jak inżynier!

Zacznij odróżniać zjawiska paranormalne od normalnych .... podobnie odróżnij dowód od metodologii badań.

Dowodem na zjawisko paranormalne jest każda pojedyńcza, potwierdzona rejestracja takiego zjawiska .
Nie oznacza to wcale że takich zjawisk nie należy badać. Uważam że można i należy jasnowidzenie i telepatię wziąć na warsztat badań naukowych. Do tej pory uważano że jest to niemożliwe, że jest to zjawisko nieuchwytne naukowo.

Zachęcam ciebie abyś zamiast zastanawiać się jak sfałszować dowód - zastanowił się np. dlaczego fala telepatyczna ujawnia się nam do rejestracji w obecności telewizora ? Jak można doprowadzić do powtórzenia tego doświadczenia aby ponownie ją sfotografowaqć ?

Podobnie ma się sprawa z orbami, zastanów się jak można sprawdzić że są to żywe stworzenia ? Dlaczego ich nie widzimy okiem ? Kiedy i jak można je sfotografować ? Gdzie i kiedy można znaleźć inne stworzenia ze świata dla nas niewidzialnego, np. takie jak skyfish czy rods. Dlaczego nic na ich temat nie wie oficjalna nauka ?

Przykłady można znaleźć w wątku "Czwarty Wymiar" (www.racjonalista.pl/forum.php/s,630630)

(25styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
25-01-2015 18:02 
 Ocena 3 na 3
cmos (1664 punktów)
>Zacznij odróżniać zjawiska paranormalne od normalnych ....

No, wreszcie do czegoś dochodzimy. Podaj więc definicję obu i operacyjne kryterium do rozróżniania.

Bo na podstawie twoich wypowiedzi rysuje mi się takie kryterium:

Zjawiska normalne to zjawiska które działają według ogólnie uznanych związków skutkowo-przyczynowych, są przewidywalne i wykorzystywalne w praktyce.

Zjawiska paranormalne to zjawiska, które nie działają, co najwyżej są przypadkowymi koincydencjami, które tłumaczymy jako ich przejawy. Nie da się przewidzieć, kiedy takie zjawisko wystąpi i nie da się go wykorzystać w praktyce - bo że to było zjawisko paranormalne wiemy dopiero ex-post, jak nam do tezy pasuje. Przejawy nie pasujące do tezy odrzucamy.

Zgadza się? A jeżeli nie, to jakie jest twoje kryterium operacyjne?

Tak w ogóle to jest to dokładnie to samo kryterium, które odróżnia medycynę tzw. "klasyczną" od alternatywnej. Medycyna klasyczna to medycyna która w potwierdzony sposób działa, medycyna alternatywna to ta której działania nie da się udowodnić, a więc tak naprawdę nie działa (ale za to zazwyczaj słono kosztuje, przynajmniej w porównaniu z kosztami).

>podobnie odróżnij dowód od metodologii badań.

Nie ma dowodu bez poprawnej metodologii.

>Dowodem na zjawisko paranormalne jest każda pojedyńcza, potwierdzona rejestracja takiego zjawiska .

Bullshit. To jest cofnięcie się w metodologii nauki o najmniej 200 lat. Chciałbyś żyć 200 lat temu?

>Nie oznacza to wcale że takich zjawisk nie należy badać. Uważam że można i należy jasnowidzenie i telepatię wziąć na warsztat badań naukowych. Do tej pory uważano że jest to niemożliwe, że jest to zjawisko nieuchwytne naukowo.

Sam sobie przeczysz: "Trzeba je badać, ale według taryfy ulgowej". Bullshit. Albo zgadzasz się na badanie takie samo jak wszystkiego innego, albo przyznajesz się, że to fantazje i urojenia nie wytrzymujące poprawnego badania. Tertium not datur.

>Zachęcam ciebie abyś zamiast zastanawiać się jak sfałszować dowód - zastanowił się np. dlaczego fala telepatyczna ujawnia się nam do rejestracji w obecności telewizora ?

Nie tylko telewizora - ujawni się również w obecności dowolnego jasnego obiektu w ciemnym otoczeniu.

>Jak można doprowadzić do powtórzenia tego doświadczenia aby ponownie ją sfotografowaqć ?

No przecież postawiłem hipotezę: Trzeba zrobić smugi na obiektywie i fala da się sfotografować. Jak będę miał chwilę czasu i ochoty to moją hipotezę sfalsyfikuję.

>Podobnie ma się sprawa z orbami, zastanów się jak można sprawdzić że są to żywe stworzenia ? Dlaczego ich nie widzimy okiem ? Kiedy i jak można je sfotografować ?

Zajrzałeś na stronę zalinkowaną przez Episode_2? Tam ktoś zrobił eksperyment i potrafił sfotografować orby na życzenie. I ja też mogę ci sfotografować orba w dowolnym miejscu i czasie, również na życzenie (byle warunki oświetleniowe się zgadzały).

>Gdzie i kiedy można znaleźć inne stworzenia ze świata dla nas niewidzialnego, np. takie jak skyfish czy rods. Dlaczego nic na ich temat nie wie oficjalna nauka ?

Przecież nimi zajmują się jak najbardziej oficjalne socjologia, psychologia i psychiatria. Oraz ludzie od efektów specjalnych.
26-01-2015 01:32 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)

>>Dowodem na zjawisko paranormalne jest każda pojedyńcza, potwierdzona rejestracja takiego zjawiska ... Uważam że można i należy jasnowidzenie i telepatię wziąć na warsztat badań naukowych. Do tej pory uważano że jest to niemożliwe, że jest to zjawisko nieuchwytne naukowo.

> ... Albo zgadzasz się na badanie takie samo jak wszystkiego innego, albo przyznajesz się, że to fantazje i urojenia nie wytrzymujące poprawnego badania. ...

Trzeba pamiętać ,że w tym przypadku przedmoitem badań ma być zjawisko a nie mechaniczna konstrukcja lub program komputerowy. Podobnie jak w powyższych przypadkach, jeśli nie znasz się na rzeczy i nie opracujesz specjalnego zestawu warunków do badań to interesującego ciebie zjawiska nie zbadasz bo albo ono nie wystąpi albo go nie uchwycisz przy rejestracji.

W jednej z wcześniejszych wypowiedzi sugerowałeś że jako specjalista w tych sprawach jesteś w stanie opracować kilka teorii dla tego zjawiska o ile dostaniesz odpowiednie wynagrodzenie. Dlatego z tobą rozmawiam bo w zamian za rozwikłanie przedstawionego problemu można pozyskać i sławę w świecie nauki i odpowiednio ciekawą nagrodę pieniężną. No bo do czego innego chciałbyś przydać się w takim zespole ?

Tak więc zamiast kombinować jak wymigać się z obietnicy zachęcam ciebie abyś zastanowił się z naukowego punktu widzenia, dlaczego fala telepatyczna ujawnia się do rejestracji w obecności telewizora ? Jak można doprowadzić do powtórzenia tego doświadczenia aby ponownie ją sfotografować ? Mam gotowych kilka poglądów w tym temacie ale ciekaw jestem twojego wkładu.

>Zajrzałeś na stronę zalinkowaną przez Episode_2 ? Tam ktoś zrobił eksperyment i potrafił sfotografować orby na życzenie. I ja też mogę ci sfotografować orba w dowolnym miejscu i czasie, również na życzenie (byle warunki oświetleniowe się zgadzały).

Tak zajrzałem ... śmieszy mnie to czym zajmują się naukowcy w dzisiajszych czasach - produkują falsyfikaty . Ja również mogę sfotografować w dowolnym miejscu prawdziwe żywe orby - wiem jak je przywołać o każdej porze ... wystarczy mi 10 min a one już są gotowe do współpracy.

Mam znacznie ciekawsze zdjęcia z orbami od tych co zamieściłem na forum ... nie mam żadnych wątpliwości że one chcą z nami komunikować się. Na zdjęciach widać skąd przybywają na pierwszy plan fotografii aby pozować ... z tego można policzyć szybkość ich przenieszczania się w czasie naświetlania kadru.

(26styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
25-01-2015 09:09 
 Ocena 2 na 2
cmos (1664 punktów)
>Fragmenty wywiadu sprzed 3 lat:

Dzięki, między innymi i to miałem na myśli, ale nie chciało mi się szukać.
de Vill (1165 punktów)Odp: Niezwykłe, gatunkowe i osobnicze cechy genetyczne
Jeden z ochroniarzy Obamy, o dość nietypowej budowie czaszki, to, według ufologów i im podobnych "paranormalnistów", istota pozaziemska

www.youtube.com/watch?v=Tb8mU_g_f2w

Wpisać Obama's alien guard i mamy ubaw na przynajmniej pół godziny, jest nawet polski spec od tych spraw, wyjaśniający o co z tym "kosmitą" chodzi.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365