Racjonalista - Strona głównaDo treści
Symbol ateistów w przestrzeni publicznej

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
01-03-2011 15:14Mariusz Agnosiewicz (moderator)Symbol ateistów w przestrzeni publicznej
Ocena 15 na 15
W zasadzie ostatnia akcja w Szczecinie z zawieszeniem obok krzyża także m.in. symbolu ateistów - jest precedensem obecności symbolu ruchu ateistycznego w polskiej przestrzeni ściśle publicznej po 1989 r. Tak mi się przynajmniej wydaje. Ale sytuacja ta rodzi pytania o symbol ruchu jako takiego. Co innego symbol/logo Racjonalisty, PSR czy innego pojedynczego podmiotu wolnomyślicielskiego, a co innego symbol, który reprezentowałby światopogląd polskiego ruchu - i tutaj mały dylemat z nazwą - ateistycznego / racjonalistycznego / wolnomyślicielskiego / humanistycznego - wiadomo o jaki ruch chodzi.


Zdjęcie z sali obrad Rady Miejskiej Szczecina. Polecam całe nagranie z akcji symbolicznej: www.youtube.com/watch?v=SP5CCWbrOV4 Ze cztery razy drabina szła w ruch. Skądinąd wyraźnie widać staranne zdejmowanie symboli religijnych i rzut na ziemię symbolu ateistycznego przez radnego.

Zostawmy na boku rozważania, czy istnieje taki ruch, czy jest on wystarczająco jednorodny światopoglądowo, aby go wyodrębniać. Na pewno nie chodzi o pretensję do tego, aby zapewnić reprezentację symboliczną każdemu niewierzącemu. Przyjmijmy, że chodzi o zorganizowany ogólnoświatowo ruch ateistów i agnostyków, który jednak jest dość jednorodny i jest w zasadzie racjonalistyczny, choć ruch racjonalistyczny jest trochę wężczy aniżeli ruch ateistów i agnostyków.

Na pewno ruch ten nie ma jednego niekwestionowanego symbolu głównego, jak np. krzyż w chrześcijaństwie. Ale też z drugiej strony nie można powiedzieć, że ruch ten jest pozbawiony symboliki. Należy raczej zostawić symbole lokalne i jednostkowe i wziąć pod uwagę te nieco powszechniejsze, szerzej wykorzystywane, co najmniej przez kilka organizacji.

I tutaj pytanie zasadnicze: czy wybór RPP ze Szczecina - otwarty atom - był trafny? Czy chcielibyśmy, aby taki symbol zaczął funkcjonować częściej i jako główny reprezentant naszego światopoglądu? Od razu dodam, że ani to popieram ani neguję. Uważam, że powinna zadecydować demokracja i dyskusja.

Który z tych symboli powinien być uznany za nasz najważniejszy?

(1) otwarty atom,
(2) rybka Darwina,
(3) Happy Human,
(4) szkarłatne A,
(5) IPU,
(6) FSM,
(7) fioletowy bratek,
(8) coś innego?

Raczej nie ma sensu wymyślanie czegoś nowego, bo nie chodzi o logo dla nowej organizacji, ale o symbol z pewnym istniejącym już kontekstem społecznym.

Zapytałem organizatora szczecińskiej akcji o uzasadnienie wyboru. Oto co mi napisał:
Cytat:
W trakcie planowania akcji faktycznie zwróciłem uwagę na mnogość symboliki ateistycznej, jednak coś trzeba było wybrać. Zadecydowała ostatecznie wikipedia, która ma umieszczony ten symbol pod hasłem "ateizm" i podpisem "jeden z symboli ateizmu".
Warto by było ustalić jakiś wspólny symbol ateizmu, tak żeby ateiści zaczęli się z nim identyfikować, oraz wierzący identyfikowali z nim nas
Ponadto z symboli które znalazłem w Internecie atom wydał mi się o tyle uzasadniony, że wskazuje w jakiś sposób na wiedzę, jako przeciwieństwo wiary. Ma kształt lekko przypominający literę "A", literę na którą zaczynają się słowa "ateizm" i "atom".

Głównym problemem z tym symbolem jest to, że jest on objęty prawami autorskimi Amerykańskich Ateistów, choć udzielają oni zgody dość szerokiej na jego wykorzystanie: www.atheists.org/about/AA_Logo
Tym niemniej trzeba się na nich powoływać.

Z moich obserwacji wynika, że jak dotąd w Polsce najczęściej używane przez ateistów i racjonalistów symbole to Rybka Darwina oraz Szkarłatne A. Naturalnie to nie znaczy, że tak musi pozostać. Po zainicjowaniu dyskusji na ten temat po akcji szczecińskiej okazało się, że bardzo dużo ludzi popiera ten otwarty atom.
W światowym ruchu wolnomyślicielskim najczęściej jest chyba wykorzystywany Happy Human.

Zapraszam do dyskusji. Myślę, że zwycięski symbol będzie także dominował w nowym designie Racjonalisty, tym samym przyczynimy się później do jego ugruntowania w Polsce.

Niniejszy wątek jest dyskusją przed sondą na ten temat, czyli głosowaniem. Po sondzie sformułuję tekst na ten temat i będziemy później proponować to w różnych sytuacjach życia społecznego, jeśli znów nadarzy się sposobność odniesienia symbolicznego do naszego mniejszościowego społecznie światopoglądu
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

raeafu (88 punktów)
Witam serdecznie,
To fakt - przydałby się jednorodny symbol dla ateistów polskich - dziękuję za zapoczątkowanie takiej dyskusji.
Pierwszy raz słyszałam cokolwiek o fioletowym bratku, stąd też nie sądzę, że to bardzo popularny czy znany symbol.
Osobiście głosuję za szkarłatnym A albo IPU - bardzo podoba mi się design. Wygrywa szkarłatna litera, bo jest znana, popularna i lubiana w Polsce.
Wydaje mi się, że Rybka Darwina przez niektórych może zostać odebrana jako zbyt pretensjonalna czy atakująca chrześcijan.
Pozdrawiam.
01-03-2011 19:01 
 Ocena 5 na 5
lotrek (14275 punktów)

>Osobiście głosuję za szkarłatnym A
Ja również, tym bardziej że jest już popularny i rozpowszechniany np. na Facebooku.

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
zachaj (5239 punktów)
>Wydaje mi się, że Rybka Darwina przez niektórych może zostać odebrana jako zbyt pretensjonalna czy atakująca chrześcijan.

Właśnie dlatego wolałbym rybkę z nóżkami.

Niech rozstrzygnie ogólnopolskie referendum.
KaluCeZet (93 punktów)
Witam

Osobiście używam "IPU" ale poparłbym także atom.

Moim zdaniem "Rybka Darwina" tak jak zauważył poprzednik uderza w jedną religię. Nasz ruch raczej nie tylko tym się zajmuje.
HH - chyba jest znacznie mniej znany i reprezentuje bardziej sprecyzowaną grupę.
A - rozpoznaję ale szczerze to nie używam, może czas zacząć na szeroką skalę?
FSM - w pewnym sensie reprezentuje religię go bym powiesił poza tą dyskusją jako symbol religii (FSM + wybrany)
Z bratkiem specjalnie się nie spotkałem. Jest to pewien pomysł... trzeba by mu zrobić pewnego rodzaju akcję promującą. Pewnie nie jeden człowiek po zauważeniu tego symbolu sięgnie do internetu - mógłby się czegoś więcej o nas dowiedzieć.

Pozdrawiam
03-03-2011 00:43 
 Ocena-1 na 1
zachaj (5239 punktów)
>Witam
>Osobiście używam "IPU" ale poparłbym także atom.
>Moim zdaniem "Rybka Darwina" tak jak zauważył poprzednik uderza w jedną religię.

Uderza w najpotężniejszą z sił.

>Nasz ruch raczej nie tylko tym się zajmuje.

Zajmuje się także tępieniem zabobonów.
rhotax7 (3947 punktów)

Jestem za literą A.
Oraz tam gdzie można za prezentowaniem jej razem z resztą słowa.
Oraz za używaniem jej na koszulkach w formie podwójnych szkarłatnych A na początku i końcu wyrazu AteistA.
.
01-03-2011 20:06 
 Ocena 2 na 2
neurosurgery (2484 punktów)
>Jestem za literą A.

Ja używam szkarłatnej litery i bardzo mi się ten symbol podoba. Zresztą Dawkins uznał to za dobry sposób manifestacji swojego światopoglądu i rozpowszechnia go. Niedługo litera A na koszulce będzie znakiem rozpoznawalnym ateistów (szczególnie młodych). Tak więc - niech szkarłatne A będzie z Wami!
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Który z tych symboli powinien być uznany za nasz najważniejszy?
>(1) otwarty atom,
jest fajny, ale moze się kojarzyć z energetyką...

>(2) rybka Darwina,
nawiązanie do chrześcijaństwa - czy nie wystarczy że nazywa się nas A-teistami?
Po co bazować na negacji

>(3) Happy Human,
Dobre! chyba mój faworyt

>(4) szkarłatne A,
Też dobre

>(5) IPU,
>(6) FSM,
obydwa powyższe odwołują się do parodii - niby dobrze, bo pokazują poczucie humoru ateistów, ale z drugiej strony łatwo środowisko oskarżyć o szyderstwo, zresztą nie każdy ateista ma absurdalne poczucie humoru - symbol powinien mieć szeroki zasięg
no, ale jako zadeklarowany pastafarianin powinienem teoretycznie logo FSM forsować...

>(7) fioletowy bratek,
Nie każdy ateista to aheteroseksualista...
(sory za niewybredny żart, większość pewnie wie, że kocham gejów i lesbijki:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,382680#w384113
i wiele innych wpisów)

>(8) coś innego?
nie ma sensu, "A" albo "ludek" są ok
pozdrawiam
K

Człowiek bez Boga jest jak ryba bez roweru. - R. A. Wilson
Rafaela (2059 punktów)
>Który z tych symboli powinien być uznany za nasz najważniejszy?
>(1) otwarty atom,
>(2) rybka Darwina,
>(3) Happy Human,
>(4) szkarłatne A,
>(5) IPU,
>(6) FSM,
>(7) fioletowy bratek,
>(8) coś innego?

Nie wiem czy powinien, ale osobiście jestem za otwartym atomem, a jeśli musiałabym wybrać jeszcze jeden symbol to wybrałabym Szczęśliwego Człowieka.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
Spirydowicz (55 punktów)
Uważam, że wybór Szczecina był jak najbardziej trafny. Otwarty atom jest symbolem bardzo neutralnym i nieuderzającym w niczyje uczucia. Chętnie założyłbym taką koszulkę z wielkim atomem na plecach
Alicja Duda (25557 punktów)
Literka A jest łatwiejsza do kojarzenia ale szczęśliwy ludek to jest to!

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
zych (542 punktów)
Pierwsze miejsce:
Happy Human (humanizm, racjonalizm, ładny graficznie, w miarę prosty)
Drugie:
otwarty atom (nauka, nie neguje czegokolwiek, trochę "poplątany")
Trzecie:
szkarłatne A (rozpoznawalny, chociaż trochę za bardzo "A-anty")
I reszta:
rybka Darwina (aluzja do konkretnego symbolu konkretnej religii)
IPU, FSM (zbyt żartobliwe, dobre na inną okazję)
fioletowy bratek (nie bardzo wiadomo co to)
Pozdrawiam
01-03-2011 19:54 
 Ocena 2 na 2
rysiek (4593 punktów)
Popieram kolejność i argumenty.
Chociaż dla mnie najbardziej symboliczny jest chyba właśnie brak symbolu.
Jan Res (4015 punktów)
Happy Human stałby się bardzo szybko rozpoznawalnym, najłatwiejszym do reprodukowania znakiem.
Ten znak jest także najradośniejszy, prosty i przez to bardzo elegancki. Możliwe jest nawet zmienienie barwy HH, bez zmiany jego znaczenia. Wyobrażam sobie np. różnokolorowy tłumek szczęśliwych ludzików na koszulkach. Poza tym nawet dziecko potrafiłoby go odtworzyć, czego nie można powiedzieć o znaku Otwartego Atomu. Atom też jest piękny, jeśli odtworzy się przerywane elipsy, ale dokładne narysowanie go z pamięci chyba mało komu może się udać.
Litera A, mimo pozorów, także nie jest łatwa. I tu liczą się proporcje grubości linii, szeryfy i wolne przestrzenie wewnątrz litery.
Zatem zdecydowanie: HAPPY HUMAN.
Wyrak (463 punktów)

Też popieram argumenty i kolejność
pozdrawiam
Tomasz@niewierny (568 punktów)
(zablokowany)
>Po zainicjowaniu dyskusji na ten temat po akcji szczecińskiej okazało się, że bardzo dużo ludzi popiera
>ten otwarty atom.
Gdzie można poczytać o tej dyskusji? Kto ją zainicjował, kto brał udział? Bardzo dużo to ile?
01-03-2011 18:38 
 Ocena 1 na 1
Czesław Szymoniak (3272 punktów)
Otwarty atom jest OK
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Gdzie można poczytać o tej dyskusji? Kto ją zainicjował, kto brał udział? Bardzo dużo to ile?

Na profilu facebookowym Racjonalisty - w ciągu 21 godzin padło na ten temat 71 wypowiedzi.
Xion (501 punktów)
(zablokowany)
Skłaniam się wyraźnie ku Atomowi, ale wpierw pozwolę sobie opisać wady innych propozycji.

>(2) rybka Darwina,
Bardzo wyraźnie ustawia ateistów w opozycji do jednej konkretnej religii. Wątpię, żeby to było to, o co nam chodzi. Ponadto istnieje też prawdopodobieństwo prowokowania stwierdzeń typu "ci ateiści to tak naprawdę czczą Darwina, Dawkinsa, Dennetta i jeszcze pewnie innych D...".

>(3) Happy Human,
Świetny, pozytywny, ale chyba słabo znany znak. Kojarzy mi się on też trochę z uproszczonymi symbolami człowieka przesyłanymi w kosmos jako sygnały dla ewentualnych obcych cywilizacji, co może być jego zaletą (wskazuje na otwarcie się na ludzkość jako całość i na podobieństwa między nami mimo sztucznych różnic, takich jak np. religie).

>(4) szkarłatne A,
Ładny, prosty i rozpoznawalny znak, który jednak zawiera dwie negatywne konotacje. Pierwsza to podkreślenie negującej roli A-teizmu, a druga to fakt bycia szkarłatną literą, co sugeruję stygmatyzację i odrzucenie przez społeczeństwo osób, które ten znak noszą. Niezbyt szczęśliwe są to skojarzenia.

>(5) IPU,
>(6) FSM,
Parodystyczne religie to interesująca i pożyteczna koncepcja, ale - z całym szacunkiem dla nich - nie jest to chyba wystarczająco poważna idea, by mogła stać za symboliką znaku właściwego dla całego ruchu. A poza tym ostatnią rzeczą, jakiej potrzebujemy, są wojny religijne we własnym gronie z powodu wyboru tego, a nie innego symbolu

>(7) fioletowy bratek,
Pomysł dość ciekawy, lecz oparty w dużym stopniu na grze słownej niezrozumiałej w językach innych źródłowy.

Wracając do Atomu; myślę, że ma on kilka cech, które dobrze pasują do tego rodzaju znaku:
- Jest stosunkowo prosty, da się go nawet narysować jednym pociągnięciem ołówka bez odrywania go od papieru.
- Odwołuje się do nauki, a więc pośrednio do metodologii naukowej, racjonalizmu, systematycznego opisywania świata uwzględniającego ograniczoność ludzkiej percepcji i do sprzeciwiania się uznawaniu istnienia zjawisk "nadprzyrodzonych". Idee te wydają się większości z nas bliskie.
- Odniesienie do nauki jest też bardzo na miejscu w czasach, gdy z wielu stron jest ona poddawana nieuzasadnionej krytyce i przeciwstawiana irracjonalnym koncepcjom. Mowa tu oczywiście o kreacjonizmie, homeopatii i tzw. alternatywnej medycynie, a z krajowego podwórka także wyraźnej niechęci wobec wprowadzenia do szkół nauki o ludzkiej seksualności.
- Nie tylko nie ustawia się w opozycji do żadnej religii, ale w ogóle nie odwołuje się do koncepcji religii jako takiej, co jest wg mnie słuszne i pożądane. Kształt znaku przypomina
- Jest chyba pierwszym symbolem, który tak wyraźnie zaistniał w świadomości przeciętnego Kowalskiego (i Kowalskiej za sprawą akcji w Szczecinie. Ten fakt trudno przecenić.
01-03-2011 20:10 
 Ocena 2 na 2
neurosurgery (2484 punktów)
>Ładny, prosty i rozpoznawalny znak, który jednak zawiera dwie negatywne konotacje. Pierwsza to podkreślenie negującej roli A-teizmu, a druga to fakt bycia szkarłatną literą, co sugeruję stygmatyzację i odrzucenie przez społeczeństwo osób, które ten znak noszą. Niezbyt szczęśliwe są to skojarzenia.

Może niezbyt szczęśliwe, ale jakże prawdziwe. Ostracyzm społeczny towarzyszy ogromnej większości ateistów (szczególnie na wsiach). Szkarłatne A na mojej koszulce mówi za mnie - mam gdzieś wasze odrzucenie, jestem wierny swoim poglądom i dumnie je głoszę!
13-03-2011 13:07 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Wadą atomu, poza limitowanymi prawami autorskimi jest to, że kojarzy się z logo kreacjonistów: konferencj(*)rg/images/stories/towakrea.jpg
13-03-2011 13:11 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
>Wadą atomu, poza limitowanymi prawami autorskimi jest to, że kojarzy się z logo kreacjonistów: konferencj(*)rg/images/stories/towakrea.jpg
>

Oo. Tego nie wiedziałam.
Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
>Wadą atomu, poza limitowanymi prawami autorskimi jest to, że kojarzy się z logo kreacjonistów: konferencj(*)rg/images/stories/towakrea.jpg
>
Zaletą, że po akcji w Szczecinie, jest najbardziej rozpoznawalnym symbolem ateizmu w Polsce - tak sądzę A kreacjonistów i tak nikt prawie u nas nie kojarzy...
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>A kreacjonistów i tak nikt prawie u nas nie kojarzy...

Tym gorzej, bo tym łatwiej będą mylić ludzi z bardziej kojarzonymi racjonalistami...

Tak czy inaczej konkluzje z sondy są bardzo niejednoznaczne. Myślałem, że uda się wyłonić symbol z jakimś dominującym poparciem, a jest wyraźne rozwarstwienie. Czyli wydaje się, że należy pozostać przy kilku dominujących symbolach, bez próby wyłaniania jednego naczelnego. Chociaż sam nie jestem do tego przekonany...
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
Stawiam na ATOM:
-FSM i IPU to "religie", poza tym dziwnie by było wysuwać poważne argumenty mając za symbol niepoważne logo
-Ludzika w ogóle nie kojarzę...
-A początkowo nie skojarzyło mi się z niczym
-Rybka jest TYLKO antychrześcijańska

Atom jest ładny, a to co ładne na ogół przyciąga uwagę, więc na plus. Nie wiem co mogłabym dodać jeszcze.
Amol (692 punktów)
>Który z tych symboli powinien być uznany za nasz najważniejszy?

Uważam, że Happy Human.

>Skądinąd wyraźnie widać staranne zdejmowanie symboli religijnych i rzut na ziemię symbolu ateistycznego przez radnego.

Właściwie do końca nie rozumiem takiego zachowania. Katolicy potrafią szanować inne religie, ale z szacunkiem do ateistów i agnostyków bywa różnie. Sam byłem uczestnikiem w podobnej sytuacji, kiedy pewna katoliczka oglądała w telewizji (z szacunkiem, powagą, zrozumieniem, aprobatą, modlitwę pewnych osób do Buddy), natomiast gardziła ateistami, agnostykami itp.
neurosurgery (2484 punktów)
>Katolicy potrafią szanować inne religie, ale z szacunkiem do ateistów i agnostyków bywa różnie.

Tłumaczą sobie, że ten Budda czy inny Jahwe to jest ich BÓG, ale pod inną postacią! Skoro już wierzą w 3 in 1, to co za problem dołożyć paru. Jednak gdy uświadamiają sobie, że Ty nie wierzysz w żadnego przebierańca to mają już problem - zaliczają z urzędu do ludzi niższej kategorii.
Amol (692 punktów)
>Tłumaczą sobie, że ten Budda czy inny Jahwe to jest ich BÓG, ale pod inną postacią! Skoro już wierzą w 3 in 1,

Dokładnie. Ciekawe jest to 3 in 1. Jezus nauczający jest jednocześnie Bogiem ojcem, oraz jakby już tego była mało, jest jeszcze Duch Święty ( w tym samym czasie).

Wróćmy do krzyża katolickiego, jako jedynego symbolu wiary, który wisi powyżej polskiego godła, czy herbu miasta. Reprezentuje według niektórych wszystkie wyznania, oraz trudno jest go powiesić na ścianach urzędów w Iranie. Tyle mogłem się dowiedzieć ze strony PO.

Jakim prawem krzyż jako jedyny zajmuje sferę publiczną, która powinna być neutralna światopoglądowo?

Odpowiedź jest prosta. Prawem Kalego. Denerwuje mnie ta uporczywość i bezkompromisowość. Krzyż ma wisieć i koniec!! Nie ważne są argumenty, konstytucja, oraz przede wszystkim zdrowy rozsądek.

Wygląda to w ten sposób:

- Krzyż nie powinien wisieć, konstytucja, argumenty, zdrowy rozsądek,świeckie państwo itd.

- Obrona krzyża, czyli jakieś dziwne teorie typu tradycja, wartości, historia, powieście w Iranie, bo to bo tamto. Jak już wyczerpią się wszystkie absurdalne pomysły, to zawsze kończy się niedopowiedzianym: "Gówno nas to obchodzi. Będzie tak jak my chcemy".

Konstytucja gwarantuje nam, to abyśmy mogli te krzyże w końcu pozdejmować. Konstytucja nie przewiduje ludzkiej głupoty, mściwości, upartości i przede wszystkim ignorancji. Jeśli chodzi o interesy mniejszości (światopoglądowej), na razie marnie się to sprawdza. Nie jesteśmy rumunami, żydami, ale nie oznacza to, że nie powinno się respektować naszych praw. Tylko dlatego, że są o wiele delikatniejsze, wymagające konsekwencji i wreszcie zdjęcia co niektórym ogromnych klapek z oczu.
Ag-nes (2295 punktów)
>Który z tych symboli powinien być uznany za nasz najważniejszy?

Szkarłatne A lub Atom, to najodpowiedniejsze wg. mnie symbole, które mogłyby reprezentować ruch ateistyczny w Polsce. Są one uniwersalne i rozpoznawalne oraz stosunkowo neutralne.
_______________________________________________________________________________________________
"Opowiedzieć komuś, co symbol "oznacza", to tak jak opowiedzieć, jakie uczucie powinna wzbudzać w nim piosenka..."
Dan Brown - Kod Leonarda da Vinci
rexus (2343 punktów)
Cokolwiek byśmy wybrali, księża z ambon będą tak nas przedstawiać:


Choć lud tak to widzi:


Myślę, że otwarty atom jest dobry, Happy human też.
KarolG (2892 punktów)
Miałem mieszane uczucia, gdy przeczytałem o wieszaniu symbolu ateizmu obok symboli religijnych. Miałem wrażenie, że zaraz gdzieś przeczytam, że "powieszono też symbol ateizmu, obok symboli innych religii" Brrrr. Na szczęście nikt takiej głupoty nie palnął.
Mimo to jakiś znak rozpoznawczy by się przydał. Stawiam na Atom lub Szkarłatne A. "A" jest promowane przez RDF, więc pewnie w lepiej znane wśród europejskich ateistów. Natomiast Atom wskazuje na materialistyczny światopogląd i na Naukę, więc pokazuje, że ateizm buduje się na czymś innym, niż tylko negacji teizmu. Poza tym atom już zaistniał w polskich mediach. Zatem atom!

Thank God, I'm an atheist
04-03-2011 19:18 
 Ocena 1 na 1
wlodzimierz (49 punktów)
>Miałem mieszane uczucia, gdy przeczytałem o wieszaniu symbolu ateizmu obok symboli religijnych. Miałem wrażenie, że zaraz gdzieś przeczytam, że "powieszono też symbol ateizmu, obok symboli innych religii" Brrrr. Na szczęście nikt takiej głupoty nie palnął.
W sieci jest dostępny film z tej akcji. Pani ateistka komentuje: To są symbole religijne innych religii. Po zrzuceniu "atomu" słychać komentarz: Zniewaga symboli religijnych.
04-03-2011 23:27 
 Ocena 1 na 1
KarolG (2892 punktów)
Kaszana.... Oglądałem to bez dźwięku, więc nie słyszałem tych bzdur....

Thank God, I'm an atheist
wlodzimierz (49 punktów)
>Kaszana.... Oglądałem to bez dźwięku, więc nie słyszałem tych bzdur....
>
Thank God, I'm an atheist

www.youtube.com/watch?v=SP5CCWbrOV4
Warto nie tylko zobaczyć, ale i posłuchać, co i jak mówią organizatorzy tej akcji i ich pomocnicy. To mamy pełniejszy obraz.
Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
Otwarty Atom i Szkarłatne A to moi faworyci.

"Gdyby cała nauka miała ulec zniszczeniu w jakimś kataklizmie i tylko jedno zdanie można by uratować od zagłady i przekazać następnym pokoleniom, jakie zdanie zawierałoby największą ilość informacji w możliwie najmniejszej liczbie słów? W moim przekonaniu byłoby to zdanie formułujące hipotezę (lub rzeczywistość, jeśli wolicie tak to nazywać) atomistyczną, że wszystko składa się z atomów - małych cząstek, poruszających się bezustannie, przyciągających się, gdy są od siebie nieco oddalone, odpychających się zaś, gdy je zbytnio ścieśnić. Jak więc widzicie, w tym jednym zdaniu zawarto ogromna porcję wiadomości o świecie; trzeba tylko posłużyć się odrobiną wyobraźni i inteligencji, aby je dobrze zrozumieć."

Richard P. Feynman, "Feynmana wykłady z fizyki"

Największy błąd popełnia ten, kto sądzi, że nieskończoność to jakaś bardzo duża liczba
03-03-2011 00:00 
 Ocena 1 na 1
Marek Jan Kala (2 punktów)
Cześć,

z dyskutowanych do tej pory propozycji zdecydowanie najbardziej podoba mi się symbol otwartego atomu.

Cytat z Feynmana bardzo trafiony.

>"Gdyby cała nauka miała ulec zniszczeniu w jakimś kataklizmie i tylko jedno zdanie można by uratować od zagłady i przekazać następnym pokoleniom, jakie zdanie zawierałoby największą ilość informacji w możliwie najmniejszej liczbie słów? W moim przekonaniu byłoby to zdanie formułujące hipotezę (lub rzeczywistość, jeśli wolicie tak to nazywać) atomistyczną, że wszystko składa się z atomów - małych cząstek, poruszających się bezustannie, przyciągających się, gdy są od siebie nieco oddalone, odpychających się zaś, gdy je zbytnio ścieśnić. Jak więc widzicie, w tym jednym zdaniu zawarto ogromna porcję wiadomości o świecie; trzeba tylko posłużyć się odrobiną wyobraźni i inteligencji, aby je dobrze zrozumieć."

Uważam jednak, że powinniśmy spróbować znaleźć nowy symbol, który będzie dla nas nową wartością. Czytając forum odnoszę bowiem wrażenie, iż nie jesteśmy twórczy w tym temacie i większości ograniczamy się do komentowania i uzasadania aktualnych propozycji.

W kwestii symbolu otwartego atomu - dwa spostrzeżenia - pierwsze wiemy już, że "wszystko" sklada się z cząstek elementarnych (np. leptony, kwarki, itd ..., bozony, fermiony) - więc może z tej perpektywy warto "pójść głębiej".
Drugie spostrzeżenie - otwarty atom - to symbol amerykańskich kolegów - może wymyślmy coś jednak sami

Rybka Darwina - jak już forumowicze pisali - jest przede wszystkim odniesieniem do religii chrześcijan więc moim zdaniem pomysl nie jest trafiony.

Happy Human - fajny, ale jakiś taki nawiny - nie oddaje głębi poglądów ateisty.

Szkarłatne A - mi nie odpowiada prezentowanie mojego światopoglądu jako antytezy na istnienie boga - a taki symbol mocno to sugeruje.

Pozostałe znacznie odstają od branej podu uwagę powższej "czołówki" sybmboli z czym się zgadzam i dalej się nie zajmuję.

Pora na moją propozycję nowego symbolu. Uważam, że taki symbol powinien na wielu płaszczyznach odnosić się do naszego światopoglądu. W tym w szczególności do zdobywanej przez człowieka wiedzy, zdolności posługiwania się rozumem, do naszej inteligencji, postrzegania wszechświata oraz mieć szeroką symbolikę.

Szperając w sieci znalazłem coś co odważam się zaproponować jak symbol ateistów (zdjęcie w załączeniu) co spełnia moje wyobrażenia i w powyższe kryteria.

Jest to obraz kolizji cząstek elematarnych. Czyli z jednej strony sięgamy naszą wiedzą do podstaw budowy wszechświata (najgłębiej jak obecnie możemy), z drugiej mamy wiele odniesień symbolicznych: jak np.:
- oka które postrzega racjonalnie nasz świat;
- gwiazd;
- rozszerzającego się wszechświata;
- "promienia poznania"
- i pewnie wiele, wiele innych.

Co do nazwy - zapropnuję "Oko Ateisty".

Proszę o Wasze opinie.

Pozdrawiam,
Marek




MJK
03-03-2011 00:16 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)

>Drugie spostrzeżenie - otwarty atom - to symbol amerykańskich kolegów - może wymyślmy coś jednak sami
Dla ambicji?
Ja tam wolę amerykańskich kolegów od otwartego atomu, niż polskich kolegów od Rydzyka.

Poza tym: Ateusze wszystkich krajów łączcie się!

Tylko pod atomem, tylko pod tym znakiem
Polska będzie polska, a nie watykańska!

...czy jakoś tak....

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
czes (4083 punktów)
Jestem zdecydowanym zwolennikiem szkarlatnego A.
Znaczenie tego symbolu jest jednoznaczne, latwe do skojarzenia, zrozumiale dla kazdego (oprocz analfabety).

Kazdy z pozostalych symboli, wymaga wyjasnien co, poco i dlaczego.
Poza tym, w czasach gdy tysiace ludzi nosi koszulki z tysiacami roznych obrazkow, nasz symbol ateistow powinien byc zauwazalny i rozpoznawalny na pierwszy rzut oka.
Tymczasem:
atom wyglada jak kwiatek (patrz na zdjecie),
ludzik jak ludzik,
rybka jest negatywnie konfrontacyjna,
IPU i FSM dobre dla przesmiewczej zabawy.


Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
02-03-2011 01:09 
 Ocena 5 na 5
Kowalska (14008 punktów)
>Jestem zdecydowanym zwolennikiem szkarlatnego A.

   O, czes. Bry.

   Ja tam się mądrować nie chcę, ale szkarłatna litera jakoś źle mi się kojarzy. Klechy znienawidzonym kobietom ją przypisywały. A co potem z tymi kobietami robili, tego chyba nie muszę pisać.


Dawkins jest moim idolem. I nieprawdą jest, że pinezki na krzesłach przed wykładami podkładam mu ja.
02-03-2011 02:07 
 Ocena 7 na 9
czes (4083 punktów)
>    O, czes. Bry.
To nie "bry". To sie pisze: "yes, yes, yes ... (coraz szybciej).

>    Ja tam się mądrować nie chcę, ale szkarłatna litera jakoś źle mi się kojarzy.
Mnie tam wszystko kojarzy sie z d...

>Klechy znienawidzonym kobietom ją przypisywały.
A Tobie z klechami !

>A co potem z tymi kobietami robili, tego chyba nie muszę pisać.
Nie wiem co oni robili (nie znam tej historii). Ale co ja bym z nimi zrobil !!! Ochchch !!! (Pomarzyc nie wolno?)

Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
02-03-2011 05:32 
 Ocena 9 na 9
lotrek (14275 punktów)
>szkarłatna litera jakoś źle mi się kojarzy.
Nie koniecznie musi być szkarłatna, byle zachowana była stylistyka tej litery. Kolor tła może być różny, w zależności od tego gdzie się ją chce nosić, czy też eksponować.
Literka A najbardziej się kojarzy z ateizmem i nikomu nie trzeba tłumaczyć jej symboliki. Reszta symboli moim zdaniem nie spełnia tego zadania...


Dla Ciebie mogłaby być taka bardziej "wesoła"




"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
02-03-2011 17:17 
 Ocena 2 na 2
rhotax7 (3947 punktów)
Zgadzam się i popieram jak zostanie wybrany inny symbol ogłoszę schizmę i świętą wojnę
.
Maciej Malinowski (353 punktów)
Czy posługiwanie się jakimkolwiek symbolem jest w ogóle konieczne. Krzyż, półksiężyc czy znak potwora spaghetti - czy chcemy się stać kolejną religią czy antyreligią?. Najpierw symbol, za chwilę zbiór zasad, za następną Mistrzowie Ceremonii i już mamy kolejne nakazy, zakazy. Warto się nad tym zastanowić, czy warto i czy tego chcemy?


Czy nie starczy, że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?
02-03-2011 10:31 
 Ocena 3 na 3
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Czy posługiwanie się jakimkolwiek symbolem jest w ogóle konieczne.

Nie jest konieczne. Ateiści jak i inne niereligijne grupy światopoglądowe posługują się symboliką.

>Krzyż, półksiężyc czy znak potwora spaghetti - czy chcemy się stać kolejną religią czy antyreligią?

Czy według ciebie symbole to domena religii? Dość naiwne to.

>Najpierw symbol, za chwilę zbiór zasad, za następną Mistrzowie Ceremonii i już mamy kolejne nakazy, zakazy.

Jakie jest przejście - w twoim wyobrażeniu oczywiście - pomiędzy mistrzami ceremonii i symbolem a nakazami i zakazami?
Maciej Malinowski (353 punktów)
>Nie jest konieczne. Ateiści jak i inne niereligijne grupy światopoglądowe posługują się symboliką.
- To może odróżnijmy się brakiem symbolu, skoro wszyscy ich używają?.
>Czy według ciebie symbole to domena religii? Dość naiwne to.
- Nie domena, i nie oznacza to, że zaraz staniemy się kolejną sektą ale w związku z tym rodzi się pytanie, co dalej - jakaś organizacja?.
>Jakie jest przejście - w twoim wyobrażeniu oczywiście - pomiędzy mistrzami ceremonii i symbolem a nakazami i zakazami?
- Ok. skrót myślowy. W moim wyobrażeniu, a także będąc biernym obserwatorem, rozwój wszelakich związków, organizacji itp, to oprócz symboli często proces budowania struktur, składki, sztandary i inne pierdoły. Jaki jest cel przyjęcia symbolu?. Zbudowanie organizacji pod jakimś symbolem ma nam dać poczucie przynależności do grupy?.

Czy nie starczy, że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?
04-03-2011 22:08 
 Ocena 3 na 3
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
> - To może odróżnijmy się brakiem symbolu, skoro wszyscy ich używają?

Nie wszyscy i nie widzę sensu takiego "odróżniania", podobnie jak zdecydowana większość naszych czytelników. Unikanie wszystkiego, co choćby najlżej kojarzy się z religią, nawet jeśli ma to swój sens pozareligijny, jest dla mnie znamieniem zakompleksionego ateizmu.

>w związku z tym rodzi się pytanie, co dalej - jakaś organizacja?

Organizacja już jest - PSR. Chyba jesteś całkowitym świeżakiem w temacie Jest zresztą wiele w Polsce i na świecie organizacji ateistycznych/wolnomyślicielskich. Czy to źle?

>- Ok. skrót myślowy. W moim wyobrażeniu, a także będąc biernym obserwatorem, rozwój wszelakich związków, organizacji itp, to oprócz symboli często proces budowania struktur, składki, sztandary i inne pierdoły.

Struktury i składki to bardzo ważne rzeczy dla budowy organizacji. Jeśli to dla kogoś pierdoły to jest albo aspołecznym typem albo skrajnym naiwniakiem. Z oboma mi zdecydowanie nie po drodze.

>Jaki jest cel przyjęcia symbolu?

Symbol to skrótowa reprezentacja czegoś. Tutaj: pewnego światopoglądu. To naprawdę nie gryzie.

>Zbudowanie organizacji pod jakimś symbolem

Zakładam wspaniałomyślnie, że po prostu nie przeczytałeś wątku wprowadzającego do tej dyskusji i że nie jest to po prostu nieumiejętność czytania ze zrozumieniem (podkreślałem wyraźnie, że nie chodzi tutaj o symbol dla organizacji). Dlatego przemilczę tę niemądrą wątpliwość.
Maciej Malinowski (353 punktów)

>Nie wszyscy i nie widzę sensu takiego "odróżniania", podobnie jak zdecydowana większość naszych czytelników. Unikanie wszystkiego, co choćby najlżej kojarzy się z religią, nawet jeśli ma to swój sens pozareligijny, jest dla mnie znamieniem zakompleksionego ateizmu.

Każdy ma prawo mieć swoje zdanie. Nie róbmy tylko osobistych wycieczek. Dla mnie pewne zachowania są eteistycznym ekshibicjonizmem.

>Organizacja już jest - PSR. Chyba jesteś całkowitym świeżakiem w temacie Jest zresztą wiele w Polsce i na świecie organizacji ateistycznych/wolnomyślicielskich. Czy to źle?

Pytasz czy to źle?.Nie i nigdy tego nie napisałem, rozmawiamy o wątpliwosciach, a nie o racjach, bo racja jak d...a, każdy ma swoją. Wiem, że jest PSR i wiele innych organizacji. Nie jestem ani "świeżakiem", ani skrajnym naiwniakiem ani aspołecznym typem. Jest mi przykro, że dość inteligentny człowiek jak mniemam, ocenia kogoś po dwóch wypowiedziach.

>Struktury i składki to bardzo ważne rzeczy dla budowy organizacji. Jeśli to dla kogoś pierdoły to jest albo aspołecznym typem albo skrajnym naiwniakiem. Z oboma mi zdecydowanie nie po drodze.
>Zakładam wspaniałomyślnie, że po prostu nie przeczytałeś wątku wprowadzającego do tej dyskusji i że nie jest to po prostu nieumiejętność czytania ze zrozumieniem (podkreślałem wyraźnie, że nie chodzi tutaj o symbol dla organizacji). Dlatego przemilczę tę niemądrą wątpliwość.
>
Powiem tak, nie piszę tu niczego co mogłoby spowodować przejście na emocjonalny poziom dyskusji.
Ani razu w swojej wypowiedzi nie określiłem nikogo mianem naiwniaka, aspołecznego typa itp. Byłbym wdzięczny byś powstrzymał się od tego typu stwierdzeń. Oczekiwałem spokojnej dyskusji, bo mam wątpliwości - ot tyle.


Czy nie starczy, że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Oczekiwałem spokojnej dyskusji, bo mam wątpliwości - ot tyle.

Wątpliwości? Napisałeś wszak:
Cytat:
Najpierw symbol, za chwilę zbiór zasad, za następną Mistrzowie Ceremonii i już mamy kolejne nakazy, zakazy. Warto się nad tym zastanowić, czy warto i czy tego chcemy?

To nie wygląda mi na wątpliwość. Jeśli masz wątpliwości to postaraj się jednak je wyrazić i uzasadnić, bo na dobrą sprawę trudno zrozumieć o co może ci chodzić.
04-03-2011 22:32 
 Ocena 5 na 5
MarcinK (9189 punktów)
>Czy posługiwanie się jakimkolwiek symbolem jest w ogóle konieczne. Krzyż, półksiężyc czy znak potwora spaghetti - czy chcemy się stać kolejną religią czy antyreligią?. Najpierw symbol, za chwilę zbiór zasad, za następną Mistrzowie Ceremonii i już mamy kolejne nakazy, zakazy. Warto się nad tym zastanowić, czy warto i czy tego chcemy?
>
Czy nie starczy, że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?


W takich krajach jak Czechy czy Szwecja być może bym się z Tobą zgodził ale w naszym mamy chyba dużo do zrobienia żeby w życiu publicznym był reprezentowany inny światopogląd niż tylko katolicki. Głównym "autorytetem" w debacie o in vitro jest niejaki Gowin, któremu zygoty szepczą na ucho. Chciałbym dożyć czasów, że poważnym głosem w dyskusji byłby ekspert, który by mu zripostował, że jest po prostu stuknięty.

Bez jakiejś organizacji naprawdę słyszalnej w życiu publicznym raczej nigdy do tego nie dojdzie. Jeśli ten symbol miałby nas zintegrować i wzmocnić (no zgadzam się, że to nieco pompatycznie brzmi) to nie mam nic przeciwko. Inaczej dalej będziemy traktowani, w najlepszym razie, jako nieszkodliwi wariaci i będziemy się użalać na forum, że, na przykład, dalej istnieje przepis w kk o obrazie uczuć religijnych. No ale oczywiście to tylko moje zdanie.
Pasia (367 punktów)
Do mnie najbardziej przemawia Atom, a zaraz po nim szkarłatne A. Proste i niepretensjonalne.

Wierzę, że Pan jednak mnie nie opuści
Jakby miał z rąk taką zdobycz wypuścić?
Artuditu67 (7115 punktów)
Podoba mi się argumentacja czes-a
>Jestem zdecydowanym zwolennikiem szkarłatnego A.
Znaczenie tego symbolu jest jednoznaczne, latwe do skojarzenia, zrozumiale dla każdego (oprócz analfabety).

Kazdy z pozostalych symboli, wymaga wyjasnien co, poco i dlaczego.
Poza tym, w czasach gdy tysiace ludzi nosi koszulki z tysiacami roznych obrazkow, nasz symbol ateistow powinien byc zauwazalny i rozpoznawalny na pierwszy rzut oka.
Tymczasem:
atom wyglada jak kwiatek (patrz na zdjecie),
ludzik jak ludzik,
rybka jest negatywnie konfrontacyjna,
IPU i FSM dobre dla przesmiewczej zabawy.
[/color]
..tym bardziej ,że już sam posiadam i takie koszulki i inne gadżety
Zdecydowanie..SZKAŁATNE "A"
Co do istnienia symbolu ateistów to moim zdaniem jego potrzba jest oczywista..żyjemy, obcujemy w świecie symboli od samego urodzenia i wbrew pozorom z kazdym dniem coraz bardziej ..choćby tu pisząc na forum uśmiecham się przez obrazek " " A czym prostszy i oczywisty tym lepszy
Pozdrawiam


marek milczewski (2335 punktów)

>Raczej nie ma sensu wymyślanie czegoś nowego, bo nie chodzi o logo dla nowej organizacji, ale o
>symbol z pewnym istniejącym już kontekstem społecznym.
Ja jednak zaproponuję...

Trójkąt równoboczny jako symbol pryzmatu, w nim stylizowana litera A, a z niego rozchodząca się tęcza.
Nie jestem grafikiem, ale można to sobie wyobrazić.



oczywiście jakoś to graficznie opracować


dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
03-03-2011 12:18 
 Ocena 1 na 1
KarolG (2892 punktów)
Mogą nas wtedy mylić z fanami Pink Floyd
ale w sume wolę taką pomyłkę, niż gdyby nas mieli mylić z fanami tego pana



Thank God, I'm an atheist
04-03-2011 11:38 
 Ocena 1 na 1
Maciej Malinowski (353 punktów)
A to jednak on pierwszy rozszczepił światło białe!


Czy nie starczy, że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?
libertyn (3006 punktów)

Ja uważam, że powinien to być Atom ale po jakimś uzgodnieniu na forum międzynarodowym. Wszak dotyczyć ma to międzynarodowej społeczności ateistów.


Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
przybyszka (1 punktów)
jako inżynier bezdyskusyjnie wybieram atom świetny symbol, satysfakcjonuje mnie estetycznie:D
Scarabaeus (2198 punktów)
Najlepszym symbolem do wieszania obok znaków religijnych byłaby moim zdaniem tabliczka z odpowiednim artykułem konstytucji. Niestety nasza konstytucja nie stawia tej sprawy jednoznacznie.

>(1) otwarty atom
krótka sonda i niestety nikt z znajomych nie wiedział o co chodzi. W wersji przedstawionej na zdjęciu przypomina skrzyżowanie krzyża z gwiazdą.

>(2) rybka Darwina,
tak jak większość napisała, symbol skierowany tylko przeciw jednej z religii

>(3) Happy Human,
ładne, ale mam wrażenie, że element uproszczonej sylwetki ludzkiej jest często wykorzystywany i łatwo go mylić. (Mam wrażenie że w logo któryś mistrzostw piłkarskich były wkomponowane podobne kolorowe ludki.)

>(4) szkarłatne A,
Najlepszy. Prosty, zrozumiały. Mam tylko jedno zastrzeżenie, po prostu jest brzydki.
...
>(8) coś innego?
Ja, zwłaszcza jako symbol wieszany obok symboli religijnych widziałbym napis (złotymi literami). - E=mc2 -
symbol znany każdemu. Powieszony obok krzyża symbolizowałby wybór między wiarą a nauką. Ten wzór (chyba jeden z najlepiej znanych) byłby wspaniałym kontrastem dla symboli religijnych.
Jako symbol ateistów miałby jedną zaletę. Mógłby być wykorzystywany także przez osoby, które nie mają tyle odwagi by otwarcie afiszować się z swoim światopoglądem.
03-03-2011 00:09 
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)
>- E=mc2 -
>symbol znany każdemu. Powieszony obok krzyża symbolizowałby wybór między wiarą a nauką.
Obok krzyża najlepiej chyba wieszać kółko.

>Ten wzór (chyba jeden z najlepiej znanych) byłby wspaniałym kontrastem dla symboli religijnych.
>Jako symbol ateistów miałby jedną zaletę. Mógłby być wykorzystywany także przez osoby, które nie mają tyle odwagi by otwarcie afiszować się z swoim światopoglądem.
Kiedy religijni nie wypierają się mc2...
Do tego paszkwile na religijność twórcy wzoru...

Ja jestem za atomem lub A

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
05-03-2011 07:25 
 Ocena 2 na 2
thunder (209 punktów)
Nie rozumiem sensu pytania. Sprawa jest jasna. Międzynarodowe symbole ateistów to:
a) rybka Darwina
b) szkarłatne A
A jest lepsze z tego względu, że nie odnosi się do jednej wybranej religii.

Bardzo proszę o opinię czy w sprawie zrzucenia symbolu atomu można złożyć zawiadomienie do prokuratury. Słychać jak symbol upada na ziemię. Wiadomo, że "uczucia religijne" nie są w ustawie zdefiniowane. Osobiście poczułem się dotknięty, a "uczucia religijne" rozumiem także jako całość światopoglądu.
05-03-2011 07:31 
 Ocena 2 na 2
thunder (209 punktów)
Mariusz, jeszcze raz bardzo proszę o opinię. Czy PSR mogłoby się zająć obrażeniem uczuć religijnych? Poczułem się dotknięty zrzuceniem atomu (mówię w 100% poważnie). Jesteśmy symbolicznie eliminowani z przestrzeni publicznej. Nie ma precyzyjnej definicji uczuć religijnych. Chciałbym powalczyć w sądzie o uznanie za nie uczuć odnoszących się do światopoglądu i religii.
05-03-2011 10:49 
 Ocena 2 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Nie ma precyzyjnej definicji uczuć religijnych. Chciałbym powalczyć w sądzie o uznanie za nie uczuć odnoszących się do światopoglądu i religii.

Wobec niewiary w realność usunięcia art. 196 postulowałem swego czasu zmianę art. 196 i rozszerzenie jego ochrony na uczucia odnoszące się do światopoglądu także ateistów, aby zapewnić tutaj równouprawnienie. W obecnej postaci nie mam wątpliwości, że artykuł 196 nie obejmuje tego. Zgodnie z zapisem ustawy uczucia religijne można obrazić w konkretny sposób: poprzez znieważenie przedmiotu czci lub miejsce obrzędów. Musiałbyś wykazać, że to do czego odnosi symbol jest przedmiotem twojej czci Dlatego też ateiści mogą z tego korzystać np. poprzez pastafariańskie religie
05-03-2011 11:31 
 Ocena 1 na 1
thunder (209 punktów)
>> Dlatego też ateiści mogą z tego korzystać np. poprzez pastafariańskie religie

Dzięki za odpowiedź www.racjonalista.pl/kk.php/s,6974 "Zgodnie z definicją podawaną przez słownik PWN, uczucie to 1) synteza wszystkich stanów emocjonalnych, stanowiąca główną motywację ludzkiego postępowania, zwykle przeciwstawiana logice i rozsądkowi 2. stan psychiczny odzwierciedlający stosunek do zdarzeń, do innych ludzi, otaczającego świata i siebie samego."

Spróbuję powalczyć! Znak atomu to symbol religii w sensie einsteinowskim, czyli metafizycznego zachwytu światem, kosmosem, wyjątkowością naszego istnienia. Dodam więcej, wbrew logice "wierzę, że jest coś jeszcze". "Coś" może oznaczać cokolwiek To moja religia. Mam nadzieję, że nie chodzi tylko o formalnie zarejestrowane związki wyznaniowe.
Madman (7811 punktów)
Przeglądając różne grafiki natknąłem się na taki symbol:

To trochę zmodyfikowany atom, z wpisaną literą A. Jak na razie mój faworyt.
Ale otwarty atom też mi się podoba, głównie ze względu na odniesienie do nauki.

Młot na czarowników
03-03-2011 00:41 
 Ocena 2 na 2
KaluCeZet (93 punktów)
Jeszcze jakby to A wyróżnić
Np. czerwonym
03-03-2011 01:44 
 Ocena 18 na 18
Madman (7811 punktów)
>Jeszcze jakby to A wyróżnić
>Np. czerwonym
Szkarłatnym. Szybka przeróbka Gimpem:


Młot na czarowników
03-03-2011 02:03 
 Ocena 3 na 3
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Szkarłatnym. Szybka przeróbka Gimpem:

Bardzo fajne, jak znalazł dla organizacji ateistów.

Tymczasem zapraszam do głosowania!
03-03-2011 02:29 
 Ocena 3 na 3
czes (4083 punktów)
>Tymczasem zapraszam do głosowania!

OK. Ja jestem za szkarlatnym A wpisanym w atom.
(Moze jakis fachowiec moglby zaproponowac ciekawsze zestawienie kolorow?)


Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
marek milczewski (2335 punktów)
>>Szkarłatnym. Szybka przeróbka Gimpem:
>Bardzo fajne, jak znalazł dla organizacji ateistów.
>Tymczasem zapraszam do głosowania!
jestem za


dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
KaluCeZet (93 punktów)
>>Szkarłatnym. Szybka przeróbka Gimpem:
>Bardzo fajne, jak znalazł dla organizacji ateistów.
>Tymczasem zapraszam do głosowania!

Moim zdaniem genialne
Jestem ZA

Po głosowaniu mimo wszystko proponowałbym konkurs graficzny - może trafi się jakieś fajne przedstawienie.
04-03-2011 08:44 
 Ocena 2 na 2
rhotax7 (3947 punktów)
>Bardzo fajne, jak znalazł dla organizacji ateistów.

Proszę o wprowadzenie tego znaku do głosowania w drugiej turze.
Łączy on w sobie zwolenników i A i Atomu.

Przeprowadziłem własne badanie sondażowe na reprezentacji katolickich pracowników fizycznych żaden z nich nie kojarzył z ateizmem żadnego znaku.
Jedynie A kojarzyli że to z ateizmem musi być pewnie powiązane.

Wypromować można A w atomie a dopuszczać stosowanie A samego..
03-03-2011 07:31 
 Ocena 4 na 4
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>>Jeszcze jakby to A wyróżnić
>>Np. czerwonym
>Szkarłatnym. Szybka przeróbka Gimpem:
>
>
Młot na czarowników


Jak dla mnie, świetny projekt. +
Guzik (2020 punktów)
(+)za młot!
03-03-2011 15:11 
 Ocena 1 na 1
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>(+)za młot!
>
To Madmanowi się należy, nie mnie
Pozdrawiam.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Jeszcze jakby to A wyróżnić<<
Dobry symbol, chociaż osobiście jestem przeciw definiowaniu się określeniem "kim-nie-jestem". A ateista to nie-teista. Nie jestem też murzynem, piłkarzem, fryzjerem. Racjonalista mi np. odpowiada. Słowa pozytywnego na A jakoś znaleźć nie mogę. A ten urżnięty symbol atomu, i to jeszcze wg. przestarzałego modelu Bohra, jakoś mi nie bardzo odpowiada. Ale np. można by w tym modelu atomu (nie urżniętym)uwypuklić elementy tworzące literę M. M jak myślący.
04-03-2011 19:11 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>

To już zaczyna mieć ręce i nogi Choć propozycja E=mc2 jest też dobrze uzasadniona i faktycznie każdemu kojarzy się z nauką. Nawet nieukom Tylko, że wydaje się bardziej związana z pewnym naukowcem, niż ateistami. Może bardziej pasowałaby do portalu racjonalisty, a nie do ateistów?

Głosowałbym na to szkarłatne A w połączeniu z atomem. I dodatkowo popieram swój wybór ))
03-03-2011 02:51 
 Ocena 5 na 5
Madman (7811 punktów)
A to już moja wersja:


Młot na czarowników
Klapaucjusz (3379 punktów)
Jestem za tym symbolem.
05-03-2011 20:48 
 Ocena 1 na 1
Ewa Bigus (poprzednio B.) (65 punktów)
Jestem za atomem ponieważ kojarzy się z nauką, a nauka to wiedza, rozum-zaprzeczenie irracjonalizmu, ignorancji. Poza tym zaistniał już w Polsce publicznie. W drugiej kolejności A jako dołączenie do akcji Dawkinsa.
Jarosław Janowski (2 punktów)
Zdecydowanie szkarłatne A, osobiście używam od jakiegoś czasu jako awatara na innych forach, czy facebooku. The OUT Campaign bardzo dobrze promuje ten symbol, nie widzę sensu się rozwarstwiać i stwarzać coś nowego, konkurencyjnego, czegoś co nikt nie zna itd. BTW wasze ostatnie pomysły przypominają mi logo Anthraxa:

Jakby to A pomalować na szkarłatny...
Meretseger (61860 punktów)
Jestem za szkarłatnym A. Mogę być cudzołożnicą, co mi zależy.

Edit: Tu ktoś to pozbierał, chociaż pewnie nie wszystko.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
romaro (25211 punktów)
Atom i szkarłatna litera. Dwa w jednym. Podoba mi się. Postuluję by dodać ten znak w ewentualnym głosowaniu czy sondzie.
Odpowiedzcie proszę - Czy każdy kraj ma własny znak? Jak to wygląda w innych krajach?
Ironhide (432 punktów)
Niezależnie od Madmana wpadłem na podobny pomysł.


03-03-2011 19:21 
 Ocena 2 na 2
KaluCeZet (93 punktów)
Ciekawy pomysł ale moim zdaniem A wyodrębnione w atomie jest lepsze.

Tu po prostu rzuca się w oczy, że symbol składa się z dwóch innych (obrazków) symboli.

Po co komplikować?
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>(8) coś innego?

42


Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
03-03-2011 20:20 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>42

   A Ty Adam jak zwykle. Sie Ci przypomniało "Autostopem przez Galaktykę" i szpanujesz.

Dawkins jest moim idolem. I nieprawdą jest, że pinezki na krzesłach przed wykładami podkładam mu ja.
Złotek (867 punktów)
(zablokowany)
Według mnie specjalne loga dla ateizmu, zaczyna śmierdzieć dziwnym kultem. Łączyć się to będzie zapewne z noszeniem koszulek, biżuterii, tatuaży itd. A postawienie "znaku" ateistów obok symboli innych religii jest tylko przybliżeniem jego samego do nich. Ateizm jest po prostu, to nic niezwykłego by tworzyć dla niego specjalne, magiczne runy. Od symboli swój początek zaczynały religie...
Artuditu67 (7115 punktów)

Złotku ... podpowiedź na Twoje wątpliwości ....
tu we wczesniejszej "ripoście" Moderatora p.Mariusza >
>Czy posługiwanie się jakimkolwiek symbolem jest w ogóle konieczne.

Nie jest konieczne. Ateiści jak i inne niereligijne grupy światopoglądowe posługują się symboliką.

>Krzyż, półksiężyc czy znak potwora spaghetti - czy chcemy się stać kolejną religią czy antyreligią?

Czy według ciebie symbole to domena religii? Dość naiwne to.

>Najpierw symbol, za chwilę zbiór zasad, za następną Mistrzowie Ceremonii i już mamy kolejne nakazy, zakazy.

Jakie jest przejście - w twoim wyobrażeniu oczywiście - pomiędzy mistrzami ceremonii i symbolem a nakazami i zakazami?<

Pozdro (..to skrócone słowo to tez rodzaj symbolu.. )
Kowalska (14008 punktów)
   A wracając do pytania w wątku. Otóż uważam, że pinezka jest najlepszym rozwiązaniem. Niewielka, a każdemu uprzykrzy wygodne siedzenie bez ruchu na tyłku. Jak kogoś ukłuje, to choć przez chwilę, ale taka osoba musi pomyśleć, ot choćby nad tym, kto tę pinezkę podłożył. A po trzecie pinezka jest w mojej stopce.

Taka mogłaby być.




Dawkins jest moim idolem. I nieprawdą jest, że pinezki na krzesłach przed wykładami podkładam mu ja.
Artuditu67 (7115 punktów)

...dobre , ale "nasze" postrzeganie świata nie ma kluć tylko otwierać oczy... sobie i innym.
Choć prawda jest ,że gdy taka pinezka wejdzie głębiej to i oczy się szeroko otworzą, problem w tym, iż zaraz potem jeszcze mocniej się zamkną. Pozostanie tylko wąska szczelinka szukająca...winnych...ich...wrogów...napastników i "dupa blada"...
przepraszam za kolokwializm , ale akurat w tym momencie jego niejednoznacznośc ..akuratna

Ukłony
Ignorancja (4718 punktów)
>Z moich obserwacji wynika, że jak dotąd w Polsce najczęściej używane przez ateistów i racjonalistów
>symbole to Rybka Darwina oraz Szkarłatne A. Naturalnie to nie znaczy, że tak musi pozostać. Po
>zainicjowaniu dyskusji na ten temat po akcji szczecińskiej okazało się, że bardzo dużo ludzi popiera
>ten otwarty atom.

Niezaprzeczalnie oba pierwsze symbole sa dominujacymi w polskiej przestrzeni.

>W światowym ruchu wolnomyślicielskim najczęściej jest chyba wykorzystywany Happy Human.

Chyba, czy na pewno?
Wbrew zwyczajowi tym razem odpowiadam nie zapoznajac sie chocby pobieznie z odpowiedziami innych (naturalnie z pominieciem postu inicjujacego dyskusje). Robie to celowo. W ten sposob przedstawiam moje zdanie bez wplywu opinii innych.

W zasadzie kazdy symbol jest dobry. Punkt ciezkosci wypada przelozyc na ten, ktory ma najwieksze szanse na stanie sie symbolem pannarodowym. I polski punkt widzenia jest tu nieistotny. Mysle, ze nie od rzeczy, by taka akcje poprzez kontakty rozszerzyc na inne nacje. I wtedy wylonic symbol najbardziej popularny. Taki, ktory ma szanse stac sie znakiem rozpoznawczym na calym swiecie, tak jak krzyz chrzescijan, czy polksiezyc mahometan.

I taki probowac wprowadzic.

Mysle, ze ze wzgledu na znaczenie Ameryki atom jest warty rozwazenia. Mozna sie krzywic na Ameryke. Sympatyzowac z nia, badz wrecz przeciwnie. Nie mozna jednak zaprzeczyc, ze to wielki kraj i majacy duze wplywy na swiecie. a przez to sile przebicia.

Innym znanym, choc przez Ciebie Mariuszu nieprzywolanym symbolem jest czlowiek vitruwianski.

Oba znaki sa nie tylko bardzo wymowne (o tym za chwile), co przede wszystkim utwalone w swiadomosci. Zna je praktycznie kazdy. Sa popularne. I to ich wielka sila. Dodatkowo co juz podnioslam na wstepie sa wymowne, albowiem w swej istocie kojarza sie z nauka, wiedza, podkreslajac przy tym znaczenie materii. W przypadku atomu prosto i dosadnie, a w przypadku Cz.W. jako skojarzenie z cielesnoscia, co w efekcie rowniez kieruje ku materii.

Przy okazji. Od dawna zastanawialam sie nad rozwiazaniem zagospodarowania przestrzeni publicznej, tzn. rezygnacji z wszelkich symboli, czy tez wprowadzenia roznorodnych. Poniewaz w naszej rzeczywistosci nie zanosi sie na rezygnacje z ukrzyzowania gmachow publicznych to sila rzeczy dla uszanowania swieckosci panstwa trzeba zaczac wprowadzac dodatkowe symbole reprezentujace grupy z calego przekroju spolecznego.

Moze i wyjdzie kiedys nieznosny melanz ... trudno. Choc wolalabym puryzm to jesli druga strona nie jest sklonna do minimalizmu to i my nie badzmy minimalistami. Jestem w takim razie calym sercem za akcja zdobnictwa wszechstronnego.

EDYCJA:

Teraz przelecialam zdania innych. Atom ze szkarlatna litera. Ta modyfikacja bardzo mi sie podoba i mysle, ze wielu na swiecie, w tym amerykanom, spodobalaby sie rowniez.

Hm ... tak sobie jeszcze pomyslalam ... skoro arabowie skrzykiwali sie przez Internet na wiece to czemu nie wykorzystac tego srodka i nie zapytac innych o zdanie. Ktos z nas zna biegle angielski, ktos francuski, niemiecki, wloski, itd. Mozna by przygotowac tekst z pytaniem, ktory znak kojarzy ci sie z ateizmem/racjonalizmem/wolnomyslicielstwem/etc. Przedstawic znaki. Zamieszczac to na stronach ateistow vel racjonalistow z innych krajow. I zobaczyc co z tego wyjdzie. Jezeli jakis symbol zyska przewage opracowac kolejny tekst (wraz z tlumaczeniami) postulujacy (z powolaniem sie na te badania opinii) zaakceptowanie tego symbolu jako miedzynarodowego znaku ateistow/racjonalistow/etc.


Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Mariusz, o co tobie właściwie chodzi?

Najpierw piszesz o polskim ruchu ateistyczno / racjonalistyczno / wolnomyślicielsko / humanistycznym, potem o światowym ruchu ateistów i agnostyków, żeby zaraz stwierdzić, że ruch racjonalistyczny, to pojęcie węższe niż w/w. Następnie rozmywasz to wszystko na maksa pisząc o "naszym światopoglądzie", a ten cały bałagan kończysz uwagą o nowym designie portalu Racjonalista.

Może niech po prostu te wszystkie symbole/loga funkcjonują sobie wspólnie, a portal pozostanie "no logo" lub, jeśli koniecznie musicie, ustalcie sobie logo portalu jakie chcecie?

Po co na siłę szukać symbolu jednoczącego coś, co różnorodne i nawet nie jednoznacznie w opozycji do religii?



Każdą kanapkę z masłem i żółtym serem można przeciąć nożem (czyli podzielić płaszczyzną) tak, by każda z dwóch części miała tyle samo chleba, masła i sera co druga.
05-03-2011 01:49 
 Ocena 2 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Po co na siłę szukać symbolu jednoczącego coś, co różnorodne i nawet nie jednoznacznie w opozycji do religii?

Ateiści, wolnomyśliciele i racjonaliści posługują się symboliką - w wielu kontekstach życia społecznego. Na ogół dla podkreślania swojej obecności. Jedne symbole są bardziej popularne, inne mniej. To są fakty.

Nie widzę nic złego w próbie ustalenia czy i jaki symbol ateistyczny ma największe poparcie. To usprawnia komunikację społeczną i wzmacnia obecność naszego światopoglądu. Warto móc także w symbolicznej formie komunikować, że obok światopoglądu katolickiego czy prawosławnego, są także w Polsce naturaliści, którzy nie uciekają się w swoim oglądzie świata do bogów urojonych.
waldeck77 (4307 punktów)
Prawdę mówiąc, to wybór symbolu dla ateistów uważam za sprawę trzeciorzędną. O wiele ważniejsze są inne aspekty akcji w Szczecinie. Pokazała ona dobitnie, że katolicy mogą w Polsce robić co chcą, decydują które symbole można wieszać a które zrzucać. Państwo prawa to u nas fikcja, liczy się siła oszołomstwa. Inicjatorów akcji potraktowano jak smarkaczy nie zasługujących nawet na polemikę. A odzew medialny całego zdarzenia był mniej niż nikły. Pokazano nam nasze miejsce i bezsilność. W tym kontekście rozważania czy fioletowy bratek, czy szkarłatne A nie są zbyt poważne.
05-03-2011 01:53 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Prawdę mówiąc, to wybór symbolu dla ateistów uważam za sprawę trzeciorzędną. O wiele ważniejsze są inne aspekty akcji w Szczecinie. Pokazała ona dobitnie, że katolicy mogą w Polsce robić co chcą, decydują które symbole można wieszać a które zrzucać.

A to nie było wcześniej dobitnie wiadome?

Akcja ta natomiast postawiła ich wobec konieczności uzasadniania odrzucenia wniosku o powieszenie.

Akcja żyje swoim życiem, a to co tutaj robimy to jest sprawa odrębna.
raeafu (88 punktów)
Rozumiem, że to dopiero początek ankiety, ale jestem zdziwiona faktem, jak wysoko zatuptała rybka.
Rozumiem, że sam symbol jest uroczy - ale jest zdecydowanie zbyt żartobilwy! Wyobraźcie sobie taką rybkę w szkole, na ścianie. Ja nie potrafię.
No nie wiem, zobaczymy, trzymam kciuki za atom i szkarłatne A.
Krzysztof Piecuch (70 punktów)
Chciałbym wyrazić swoją opinię. Z drugiej strony tych wpisów na forum jest tak strasznie dużo, że nie mam sił czytać ich wszystkich. Jeśli to co napiszę, ktoś napisał wcześniej to przepraszam

Po pierwsze uważam, że jeśli mówimy o symbolu który ma przeciwstawiać się symbolom religijnym w przestrzeni publicznej to powinien być to symbol ateistów (nie humanistów, nie racjonalistów).

I tu rodzi się problem. Grupę chrześcijan, buddystów albo wyznawców islamu łatwo scharakteryzować. Wierzy w to, to i to, ma takie i takie poglądy, uważa za moralne to, to i to. Wiem, że zbytnio tutaj generalizuje, ale pozostawmy to. Natomiast o ateiście nic nie można powiedzieć poza tym, że nie wierzy w boga. Może być antyklerykałem, ale może nie być. Może stawiać na naukę a może być naukowym ignorantem. Może być sceptykiem, a może wierzyć w teorie spiskowe. Osobiście znam takich ateistów.

(1) otwarty atom. Wiąże się z nauką - odpada.

(2) rybka Darwina. Znajdą się ateiści, którzy nie uznają ewolucji

(3) Happy Human. Symbol humanistów - odpada.

(4) szkarłatne A - pasuje chyba najlepiej (choć mi osobiście się aż tak zbytnio nie podoba).

(5) (6) IPU, FSM. IPU jest moim ulubionym symbolem. Problem z tymi symbolami, że wiążą się z parodiami religii. Znajdą się ateiści, którzy uważają, że z religii nie należy się naśmiewać.

(7) fioletowy bratek - podoba mi się najbardziej. Problemem może być fakt, że jest słabo kojarzony z ateizmem.

(8) nie chciałbym wymyślać coś nowego. Tutaj znajduje się 120 symboli około ateistycznych: homepage.m(*)Pix/NumberedAtheistSymbols.jpg

Wydaje mi się, że jeśli chcemy aby był to symbol wszystkich ateistów (a chcemy?) to powinien on być bardzo neutralny. Szkarłatne A oraz fioletowy bratek (chyba że bratek oznacza coś o czym nie wiem) spełniają ten warunek.
nikoś (441 punktów)
Otwarty atom nie nadaje się na symbol ateizmu bo nie wskazuje na nieistnienie Boga.
Najbardziej pasuje litera "A" - Apollyon-Abaddon. (Obj. 9:11)

Jest jeszcze czas, dla każdego indywidualnie i dla wszystkich razem, na poznanie prawdy... Nie mieszajcie się w to, piszę to dla waszego duchowego dobra. Nie mam zamiaru byc sarkastyczny, tylko daję do myślenia.

Pozdrawiam.
lipschitz (1674 punktów)
Dobry pomysł to prosty symbol, łatwy do odręcznego odwzorowania przez nieuzdolnioną manualnie osobę. Najpopularniejsze symbole z reguły takie właśnie są i pewnie dlatego łatwo się rozpowszechniają. "A" wydaje się niezłym pomysłem, poza tym ateizm jako pozostający w opozycji do teizmu może na przykład wykorzystać symbol krzyża dodając do niego ukośną kreskę po lewej stronie i zmieniając jego znaczenia poprzez tworzącą się wtedy literką "A".

No w każdym bądź razie, myślę, że prostota symbolu powinna być wzięta pod uwagę.
08-03-2011 20:44 
 Ocena 7 na 7
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>Dobry pomysł to prosty symbol, łatwy do odręcznego odwzorowania przez nieuzdolnioną manualnie osobę. Najpopularniejsze symbole z reguły takie właśnie są i pewnie dlatego łatwo się rozpowszechniają. "A" wydaje się niezłym pomysłem, poza tym ateizm jako pozostający w opozycji do teizmu może na przykład wykorzystać symbol krzyża dodając do niego ukośną kreskę po lewej stronie i zmieniając jego znaczenia poprzez tworzącą się wtedy literką "A".
>No w każdym bądź razie, myślę, że prostota symbolu powinna być wzięta pod uwagę.
To by mogło być dobre, dorysować kreskę i już nie ich symbol, muszą kupić sobie nowy

Może zaraz coś namaziam...

EDIT:


O to chodziło?
08-03-2011 22:07 
 Ocena 1 na 1
maruda (5550 punktów)
>To by mogło być dobre, dorysować kreskę i już nie ich symbol, muszą kupić sobie nowy
Tylko na takim symbolu często jest "pilot" ;/

Starym pomysłem jest też pomysł Huxleya Aldousa z książki "Nowy wspaniały świat", obcinania wystającego końca, zostaje nam wielka litera T.
09-03-2011 08:00 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>No w każdym bądź razie, myślę, że prostota symbolu powinna być wzięta pod uwagę.
To jest słuszna uwaga, aczkolwiek nie używałabym przerobionego krzyża, bo to wskazuje wyłącznie na achrześcijaństwo. Symbol powinien dotyczyć również ajudaizmu, aislamu oraz a- wszelkich innych istniejących religii i bóstw.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów)
zaprawdę - pozdrawiam Was ! i przesyłam symboliczne mrugnięcie oka : ""

a wszelkie symbole - mają takie znaczenie - jakie im nadamy ... i dotyczy
to w równej mierze symboli nowo powstających, jak i tych dobrze znanych o
teoretycznie "ustalonym" (historycznie) znaczeniu ...
Dość często symbole zmieniają znaczenie - w zależności od uwarunkowań
kulturowych i historycznych ...
Niektóre kiedyś znaczyły zupełnie co innego niż znaczą dziś, lub znaczą
co innego w rożnych miejscach świata i środowiskach ... (swastyka, krzyż)

Tak czy siak - ludzkość posługuje się symbolami od zawsze ... i nie widzę
powodu aby z tego nie korzystać ... zwłaszcza dzisiaj - w dobie swoistego
powrotu do pisma obrazkowego (internetowe ikony, emotikony, murale, logo ...)



wu wei / non serviam
immune.ltd (1783 punktów)
Do mnie osobiście przemawia symbol happy human , ale to może być dość subiektywne odczucie i bez większego znaczenia mam nadzieje dla sprawy. Ważniejsze jest obudzenie świadomości i rzeczowa dyskusja w społeczeństwie.
Hernicus (1 punktów)Sonda
Kilka słów na temat forumowej sondy...
Zdecydowałem się oddać w niej swój głos i ucieszyły mnie jej obecne wyniki, zdecydowanie ateizm nie potrzebuje symbolu, obrazka itp. to pięknie odróżnia ten nurt myślowy od innych. Oby tak było nadal. Pozdrawiam.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365