 |
LICZBA - porządek przerwań ciągłości WSZYSTKIEGO w zbiorze Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-04-2015 21:54 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | LICZBA - porządek przerwań ciągłości WSZYSTKIEGO w zbiorze
-4 na 4 | Kolejne podejście do wyjaśnienia czym jest liczba. Opis jest wciąż wielce niedoskonały więc może pomoże mi ktoś ten opis własnymi uwagami poprawić.
Istnieją dwa zbiory elementarne: zbiór pusty „NIC” i zbiór pełny „WSZYSTKO”.
Do zbioru pustego należy wszelka pustka (przerwania ciągłości elementów zbioru) zajmująca podobnie do całości elementów zbioru czas i lub przestrzeń oraz określająca granice elementów.
Do zbioru pełnego należy całość elementów zbioru, zajmująca podobnie do pustki czas i lub przestrzeń oraz określająca granicę pustki.
Wszelkie zbiory zbudowane są ze zbiorów elementarnych – zbioru pustego „NIC” i zbioru pełnego „WSZYSTKO”. Myśląc o dowolnym zbiorze, postrzegając dowolny zbiór, myślimy, postrzegamy sumę zbioru pustego i pełnego – elementy zbioru w pustce w czasie i lub w przestrzeni. Iloczynem zbioru pustego i pełnego są granice istniejące pomiędzy elementami a pustką.
LICZBA jest porządkiem przerwań ciągłości całości elementów w zbiorze, porządkiem przerwań ciągłości WSZYSTKIEGO, opisem nieciągłości zbioru pełnego.
Z liczbą 1 mamy do czynienia wówczas kiedy WSZYSTKO w zbiorze jest ciągłe – nieprzerwane.
Każda kolejna liczba naturalna oznacza różną nieciągłość WSZYSTKIEGO w zbiorze, podzielonego NICOŚCIĄ. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Wenancjusz (16441 punktów) | >Kolejne podejście do wyjaśnienia czym jest liczba. >Opis jest wciąż wielce niedoskonały więc może pomoże mi ktoś ten opis własnymi uwagami poprawić. >Istnieją dwa zbiory elementarne: zbiór pusty "NIC" i zbiór pełny "WSZYSTKO". >Do zbioru pustego należy wszelka pustka (przerwania ciągłości elementów zbioru) zajmująca podobnie >do całości elementów zbioru czas i lub przestrzeń oraz określająca granice elementów. >Do zbioru pełnego należy całość elementów zbioru, zajmująca podobnie do pustki czas i lub przestrzeń >oraz określająca granicę pustki. >Wszelkie zbiory zbudowane są ze zbiorów elementarnych - zbioru pustego "NIC" i >zbioru pełnego "WSZYSTKO". Myśląc o dowolnym zbiorze, postrzegając dowolny zbiór, >myślimy, postrzegamy sumę zbioru pustego i pełnego - elementy zbioru w pustce w czasie i lub w >przestrzeni. Iloczynem zbioru pustego i pełnego są granice istniejące pomiędzy elementami a pustką. >LICZBA jest porządkiem przerwań ciągłości całości elementów w zbiorze, porządkiem przerwań ciągłości >WSZYSTKIEGO, opisem nieciągłości zbioru pełnego. >Z liczbą 1 mamy do czynienia wówczas kiedy WSZYSTKO w zbiorze jest ciągłe - nieprzerwane. >Każda kolejna liczba naturalna oznacza różną nieciągłość WSZYSTKIEGO w zbiorze, podzielonego >NICOŚCIĄ. Dziwne masz kolego wątpliwości. Mnie dziwi gdzie Twój umysł błądzi. Chcesz wywołać dyskusję? Zaraz będzie. Tylko o czym? Widzisz sens?
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | Mimo najszczerszych chęci (czytałem trzy razy), kompletnie nie rozumiem, o co Ci chodzi. Można jakoś jaśniej?
Jaskinia Trolli team
|
|
 | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > Mimo najszczerszych chęci (czytałem trzy razy), kompletnie nie rozumiem, o co Ci chodzi. Można jakoś jaśniej?Chodzi jak zwykle o to, ze gosciu nie potrafi zarobic pieniedzy. I zamiast wziac sie w garsc to belkocze, ze to matematyka, panstwo, drukowany pieniadz oraz przymus splacania dlugow nie pozwala mu na posiadanie kasy. I gosciu chce zmienic nawet matematyke zeby z zera wyszlo mu wypelnione konto
|
|
|  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Rafał przestan mnie tak ponizac. O co ci chodzi? Chodzi o to, ze gdybym myślał co ty myślisz i robil co ty robisz byłbym wartosciowy ale ponieważ różnie się od ciebie to zadnej wartości nie mam? Mam nadzieję, ze nie nalezysz do tych, którzy uważają, ze gdyby inni byli podobni do nich to świat bylby wspanialy. Zastanów się o co ci chodzi. Chcesz zmusic innych, żeby cię nasladowali? Tak to nie idzie. Kazdy jest inny.
|
|
| |  | 4 na 4 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Mam nadzieję, ze nie nalezysz do tych, którzy uważają, ze gdyby inni byli podobni do nich to świat bylby wspanialy. Zastanów się o co ci chodzi. Chcesz zmusic innych, żeby cię nasladowali? Tak to nie idzie. Kazdy jest inny.Jak narazie to Ty chcesz aby wszyscy inni uwazali tak jak Ty. To Ty chcesz aby wszyscy zmienili stosunek do pieniadza i zaczeli myslec tak jak Ty. To Ty chcesz aby wszyscy nasladowali Cie jesli chodzi o godzinki, bitcoiny i inne farmazony
|
|
| | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Kwestionuje wspolczesny sposob kreacji i emisji pieniądza bo zgodnie z twoimi wartosciami mogę. Jest demokracja. Jest wolność przekonań. Nie ponizam cię tym. Ty jednak mnie ponizasz. Nikt nie każe ci ze mna zgodzic sie. Mysl co chcesz GOSCIU.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Kwestionuje wspolczesny sposob kreacji i emisji pieniądza bo zgodnie z twoimi wartosciami mogę. Jest demokracja. Jest wolność przekonań. Nie ponizam cię tym. Ty jednak mnie ponizasz. Nikt nie każe ci ze mna zgodzic sie. Mysl co chcesz GOSCIU.
Kwestionujesz też jedno z podstawowych praw człowieka jakim jest prawo do przemieszczania się, także w poszukiwaniu pracy, a to już demokracją nie jest.
Kwestionujesz prawa pracownicze, w tym podstawowe - prawo do wynagrodzenia, odmawiając pracownikom możliwości egzekwowania tego prawa - to też z demokracją nie ma nic wspólnego.
FEUDALIZM to nie demokracja
|
|
1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) | >Istnieją dwa zbiory elementarne: zbiór pusty "NIC" i zbiór pełny "WSZYSTKO".
Elementarnym pojęciem jest tylko zbiór. Dla zbioru zdefiniowano pojęcie liczności. Zbiór, którego liczność wynosi 0 nazywamy zbiorem pustym. Najwyraźniej kolega krystkon udowodnił hipotezę kontinuum dostając zbiór wszystkich zbiorów.
>Do zbioru pustego należy wszelka pustka (przerwania ciągłości elementów zbioru) zajmująca podobnie >do całości elementów zbioru czas i lub przestrzeń oraz określająca granice elementów.
Teraz krystkon jawi się bogiem, bo do matematycznych obiektów wkłada fizykę. I jeszcze limesy do tego przykłada.
>Do zbioru pełnego należy całość elementów zbioru, zajmująca podobnie do pustki czas i lub przestrzeń >oraz określająca granicę pustki.
Dowód formalny poproszę.
>Wszelkie zbiory zbudowane są ze zbiorów elementarnych - zbioru pustego "NIC" i >zbioru pełnego "WSZYSTKO".
Nawet posługując się Twoją koślawą konstrukcją myślową nie jesteś w stanie zbudować dowolnego zbioru ze zbioru wszystkich zbiorów i zbioru pustego na zasadzie dowolnych relacji między dwoma (mówię tu o sumie i przecięciu, zwracającym odpowiednio zbiór pełny i zbiór pusty).
>Iloczynem zbioru pustego i pełnego są granice istniejące pomiędzy elementami a pustką.
Nie, jest nim zbiór pusty. Wiesz, że o zbiorach się uczy pięciolatki w przedszkolu? To nie specjalnie o Tobie dobrze świadczy.
>LICZBA jest porządkiem przerwań ciągłości całości elementów w zbiorze, porządkiem przerwań ciągłości >WSZYSTKIEGO, opisem nieciągłości zbioru pełnego.
To już zapostulowałeś. Dowód albo dowiedzenia.
>Z liczbą 1 mamy do czynienia wówczas kiedy WSZYSTKO w zbiorze jest ciągłe - nieprzerwane.
Ale zanim odejdziesz proszę o namiar na Twojego dilera.
>Każda kolejna liczba naturalna oznacza różną nieciągłość WSZYSTKIEGO w zbiorze, podzielonego >NICOŚCIĄ.
... Lebesgue przewraca się w grobie.
Diagnoza rafala73 jest nad podziw trafna. Zasugerowałbym, żebyś wrócił do dywagacji o ekonomii, ale to też Ci nie wychodzi. Dlatego obywatelski postulat: przestań pisać o jakichkolwiek naukach.
|
|
 | 2 na 2 | Scorp (5381 punktów) | >Dowód formalny poproszę.
Chyba nieadekwatnie traktujesz ten wpis. Przecież to tylko jakiś rodzaj hm... poezji? Może specyficzny rodzaj gaworzenia w podniosłym nastroju naukowym? W każdym razie nic do dyskusji. Ot, tak sobie wywija słowami, dla przyjemności, jak sądzę. -
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nawet posługując się Twoją koślawą konstrukcją myślową nie jesteś w stanie zbudować dowolnego zbioru ze zbioru wszystkich zbiorów i zbioru pustego na zasadzie dowolnych relacji między dwoma (mówię tu o sumie i przecięciu, zwracającym odpowiednio zbiór pełny i zbiór pusty).
Spróbuję to dalej pokrętnie wyjaśniać.
W każdym zbiorze występuje WSZYSTKO i NIC. Wszystko jest przeciwieństwem niczego. Zbiór pełny jest przeciwieństwem zbioru pustego.
WSZYSTKO definiuje granice zbioru a elementy jego wymiar.
Wyrażę na przykładzie.
1.000.000 komórek = 100 organów = 1 mysz
Mamy do czynienia z jednym zbiorem w 3 wymiarach. Przechodząc pomiędzy wymiarami elementy przekształcają się w zbiory, zmienia się liczebność zbioru, zmienia się ciągłość WSZYSTKIEGO.
--------------------- Postrzegając pewną liczbą określonych elementów w rzeczywistości postrzegamy ich jedność poprzez ich specyficzną funkcję. 4 elementy jednym wymiarze są 1 elementem w nadwymiarze. Zawsze istnieje taki nadwymiar, który sprowadza WSZYSTKO - wszystkie elementy zbioru do jednego. Zawsze istnieje taki podwymiar, który zwiększa liczebność elementów WSZYSTKIEGO.
Nie jest to ładnie opisane - cóż. Odpowiedz mi na takie pytania. Czy w każdym zbiorze istnieje NIC? Czy w każdym zbiorze istnieje WSZYSTKO? Czy każdy zbiór ma swoje granice? Czy każdy zbiór ma swój wymiar wyrażony w elementach zbioru?
|
|
| eipi (774 punktów) | >Opis jest wciąż wielce niedoskonały więc może pomoże mi ktoś ten opis własnymi uwagami poprawić.
Proponuję sięgnąć do klasyki (por. niżej)
>Istnieją dwa zbiory elementarne: zbiór pusty "NIC" i zbiór pełny "WSZYSTKO" >Do zbioru pustego należy wszelka pustka (przerwania ciągłości elementów zbioru) zajmująca podobnie do całości elementów zbioru czas i lub przestrzeń oraz określająca granice elementów. >Do zbioru pełnego należy całość elementów zbioru, zajmująca podobnie do pustki czas i lub przestrzeń oraz określająca granicę pustki.
"Tak więc na początku były dwa duchy bliźniacze. Każdy z nich niezależnie stworzył pierwiastek zła i dobra w sferze myśli, słów i czynów. I między tymi dwoma mądry wybiera dobro, głupiec nie" (Avesta)
>Wszelkie zbiory zbudowane są ze zbiorów elementarnych - zbioru pustego "NIC" i >zbioru pełnego "WSZYSTKO". Myśląc o dowolnym zbiorze, postrzegając dowolny zbiór, >myślimy, postrzegamy sumę zbioru pustego i pełnego -
"Przez nie wszystko się stało, a bez niego nic się nie stało, co się stało" (J 1,23)
Może trzeba to jeszcze jakoś dopracować, ale jako mit założycielski nowej religii może nadawać się całkiem nieźle. Co prawda dylematy bytu-pełni / niebytu-pustki i mistyka liczb nie są takie nowe (ca 2,5 tys. lat), ale mało kto dziś o tym słyszał.
Jedyne, czego bym się obawiał, to czy będzie to dostatecznie chwytliwe, żeby dało się na tym zarobić.
|
|
| Mathematician (205 punktów) | Liczby naturalne definiuje się za pomocą postulatów Peano (za math.edu.pl) - istnieje liczba naturalna 0, - każda liczba naturalna ma swój następnik, - zero nie jest następnikiem żadnej liczby naturalnej, - różne liczby naturalne mają różne następniki, - jeśli zero ma daną własność i następnik dowolnej liczby naturalnej ma tę własność, to każda liczba naturalna ma tę własność (zasada indukcji matematycznej). I dalej liczby całkowite, wymierne, rzeczywiste i zespolone - poczytaj 'Wstęp do matematyki współczesnej' Heleny Rasiowej lub inne podstawowe podręczniki dla matematyków.
|
|
 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Właśnie zaczalem i juz na wstępie widzę, ze 0 jako jedyne w naszej rzeczywistości nie ma swojego przeciwienstwa. Cos tu jest nie tak tym bardziej, ze przecież znamy - wszystko.
Zero nie jest liczbą naturalną. W ogóle nie jest liczbą.
|
|
|  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>W ogóle nie jest liczbą.
Nie dosc, ze gosciu jest ekonomem, finansista i bojownikiem o zakaz egzekucji dlugow to jeszcze sie okazuje, ze jest matematykiem, ktory wlasnie zrewolucjonizowal cala matematyke.
Babilonczycy? Idioci! Przeciez zero to nie liczba. Majowie? Idioci! Przeciez zero to nie liczba. Hindusi? Idioci! Przeciez zero to nie liczba.
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Konsekwentnie jak i WSZYSTKO nie jest liczba. Wg mnie liczby to sumy dwoch elementarnych zbiorów WSZYSTKIEGO i NICZEGO. Samo 0 choc jest skladnikiem liczby, samo liczbą nie jest.
|
|
| | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Wg mnie...Po tych dwoch slowach mozna przestac czytac kazda Twoja wypowiedz tutaj  Na szczescie matematyka i ekonomia funkcjonuje bez Twojego zdania  > Wg mnie liczby to sumy dwoch elementarnych zbiorów WSZYSTKIEGO i NICZEGO.A 1 to suma ktorych zbiorow?
|
|
| | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Rafale gdybym nie przedstawil wlasnego zdania to musialbym wyrazac uniwersalne prawdy objawione a do tego nie jestem zdolny. Wyrazam wiec to tylko co sam sądzę i noe wydaje mi sie aby nauka istniala w oderwaniu od ludzi.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Rafale gdybym nie przedstawil wlasnego zdania to musialbym wyrazac uniwersalne prawdy objawione a do tego nie jestem zdolny.Za to jesteś zdolny, do wymyślania systemu opartego na przypisaństwie: Krystkon: Cytat:Należy pracować tam gdzie mieszka się i żyje
|
|
| | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >Rafale gdybym nie przedstawil wlasnego zdania to musialbym wyrazac uniwersalne prawdy objawione a do tego nie jestem zdolny. Wyrazam wiec to tylko co sam sądzę i noe wydaje mi sie aby nauka istniala w oderwaniu od ludzi.
Nie, nauka nie istnieje w oderwaniu od ludzi. To Ty szybujesz w oderwaniu od nauki i rzeczywistosci.
Ponawiam pytanie: 1 to suma ktorych zbiorow?
|
|
| | | | | |  | |
| | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ponawiam pytanie: 1 to suma ktorych zbiorow?
Napisałem już, że każda liczba, w tym 1, to wg mnie suma zbioru pustego (NIC) i zbioru pełnego (WSZYSTKO) w granicach sumy zbiorów wymierzonych i określonych poprzez elementy innego zbioru, np. poprzez cm czy sekundy.
Kolejne liczby naturalne określają jaki panuje porządek w nieciągłości WSZYSTKIEGO.
WSZYSTKO - wszystkie elementy - w jedność łączy ich funkcja w otoczeniu. Np. Ten most jest postawiony na 4 podporach. Wymiar mostu określa granice zbioru natomiast jedność wszystkich podpór mostu wynika z ich funkcji.
Ten most jest postawiony na 4 podporach można byłoby inaczej:
Wszystko co podpiera most jest nieciągłe w określonym porządku.
Gdyby wszystko co podpiera ten most było ciągłe to most miałby 1 podporę.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >>Ponawiam pytanie: 1 to suma ktorych zbiorow? >Napisałem już, że każda liczba, w tym 1, to wg mnie suma zbioru pustego (NIC) i zbioru pełnego (WSZYSTKO) w granicach sumy zbiorów wymierzonych i określonych poprzez elementy innego zbioru, np. poprzez cm czy sekundy. >Kolejne liczby naturalne określają jaki panuje porządek w nieciągłości WSZYSTKIEGO. >WSZYSTKO - wszystkie elementy - w jedność łączy ich funkcja w otoczeniu. >Np. Ten most jest postawiony na 4 podporach. Wymiar mostu określa granice zbioru natomiast jedność wszystkich podpór mostu wynika z ich funkcji. >Ten most jest postawiony na 4 podporach można byłoby inaczej: >Wszystko co podpiera most jest nieciągłe w określonym porządku. >Gdyby wszystko co podpiera ten most było ciągłe to most miałby 1 podporę.
Jeszcze raz:
1+×=1 ile wynosi x?
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Jeszcze raz: >1+×=1 >ile wynosi x?
To może w ten sposób: 1 - WSZYSTKO = ? 2 - WSZYSTKO = ? 3 - WSZYSTKO = ? 4 - WSZYSTKO = ?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >>Jeszcze raz: >>1+×=1 >>ile wynosi x? >To może w ten sposób: >1 - WSZYSTKO = ? >2 - WSZYSTKO = ? >3 - WSZYSTKO = ? >4 - WSZYSTKO = ?
Proste rownanie z 1 klasy podstawowki:
1+x=1
Ile wynosi x?
|
|
| | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Proste rownanie z 1 klasy podstawowki: >1+x=1 >Ile wynosi x?
Co chcesz wyrazić? Że ponieważ 0 bierze udział w działaniach to jest liczbą? Przedstawiłem ci udział WSZYSTKIEGO w działaniach. WSZYSTKO też jest liczbą?
Zadanie z podstawówki. Przyszedł tato i wziął pewną liczbą jabłek ze stołu. Przyszła mama lecz on nie oddał jej żadnego. Ile jabłek mu zostało?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >Proste rownanie z 1 klasy podstawowki:> >1+x=1> >Ile wynosi x?> Co chcesz wyrazić? Że ponieważ 0 bierze udział w działaniach to jest liczbą? Przedstawiłem ci udział WSZYSTKIEGO w działaniach. WSZYSTKO też jest liczbą?Rozwiazesz te rownanie czy jestes na to zbyt glupi? > Zadanie z podstawówki.> Przyszedł tato i wziął pewną liczbą jabłek ze stołu. Przyszła mama lecz on nie oddał jej żadnego. Ile jabłek mu zostało?Zostalo mu zero jablek bo zjadl dokladnie tyle jablek ile wczesniej wzial ze stolu
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Ten most jest postawiony na 4 podporach można byłoby inaczej: >Wszystko co podpiera most jest nieciągłe w określonym porządku. >Gdyby wszystko co podpiera ten most było ciągłe to most miałby 1 podporę.
Kosmicznie idiotyczny belkot.
Albo sobie jaja robisz albo naprawde szybujesz we wlasnym wymiarze.
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Kosmicznie idiotyczny belkot. >Albo sobie jaja robisz albo naprawde szybujesz we wlasnym wymiarze.
No ale jak bełkot?
Zauważ, że wszystko co zliczasz postrzegasz jako jedność, całość poprzez pewną relację z otoczeniem.
|
|
| | | | | | |  | | setarkos (10757 punktów) | > Gdyby wszystko co podpiera ten most było ciągłe to most miałby 1 podporę. A ponieważ są przerwy między podporami, to podpór jest np. cztery. Widocznie (o ile trafnie wyczuwam Twoje intuicje)) pojęcie liczby określasz jako sposób podziału pewnej całości na części. Brak podziału odpowiadałby liczbie 1, a całkowite rozbicie na atomy oznaczałoby liczbę "wszystko"?
[Zero byłoby 'narzędziem' oddzielania (spacją?) - w tym wypadku tym, co między filarami mostu?]
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Brak rozbicia na atomy także oznacza WSZYSTKO lecz w ciaglosci. W rozbiciu na atomy takze masz WSZYSTKO lecz nieciagle.
Pojecie LICZBY jest porządkiem w ciągłości WSZYSTKIEGO w zbiorze.
1 oznacza - WSZYSTKO w zbiorze jest ciągle. Kazda kolejna liczba jest pewnym porządkiem w nieciaglosci WSZYSTKIEGO w zbiorze.
----- Jesli coś co wypelnia zbiór w calosci jest ciągle to jest tego 1. Inaczej - jesli zbior pełny (przeciwieństwo pustego) jest ciagly to suma zbioru pustego i zbioru pelnego jest liczba 1.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > Brak rozbicia na atomy także oznacza WSZYSTKO lecz w ciaglosci.> W rozbiciu na atomy takze masz WSZYSTKO lecz nieciagle.> Pojecie LICZBY jest porządkiem w ciągłości WSZYSTKIEGO w zbiorze.> 1 oznacza - WSZYSTKO w zbiorze jest ciągle.> Kazda kolejna liczba jest pewnym porządkiem w nieciaglosci WSZYSTKIEGO w zbiorze.> -----> Jesli coś co wypelnia zbiór w calosci jest ciągle to jest tego 1.> Inaczej - jesli zbior pełny (przeciwieństwo pustego) jest ciagly to suma zbioru pustego i zbioru pelnego jest liczba 1.Beeeeeeeeeeeeeeeeeeeeelkot  Czekam na rozwiazanie rownania: 1+x=1
|
|
| | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | No dobrze
x to 0, zbior pusty, NIC, pustka
Twoje równanie można byloby tak przedstawić. Obserwujesz przez godzinę drogę i przejeżdża tylko 1 samochod. Postanawiasz poczekac jeszcze druga godzinę lecz NIC nie przejeżdża. Po 2h przejechal tylko jeden samochod to tyle samo co w ciagu pierwszej godziny.
Rozszersyles granicę zbioru wg wymiaru elementami innego zbioru z 1h na 2h lecz ciągłośc WSZYSTKIEGO w zbiorze rozszerzonym jest wciaz taka sama.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >No dobrze >x to 0, zbior pusty, NIC, pustka >Twoje równanie można byloby tak przedstawić. >Obserwujesz przez godzinę drogę i przejeżdża tylko 1 samochod. Postanawiasz poczekac jeszcze druga godzinę lecz NIC nie przejeżdża. Po 2h przejechal tylko jeden samochod to tyle samo co w ciagu pierwszej godziny. >Rozszersyles granicę zbioru wg wymiaru elementami innego zbioru z 1h na 2h lecz ciągłośc WSZYSTKIEGO w zbiorze rozszerzonym jest wciaz taka sama.
Mojego rownania nie potrzeba przedstawiac.
Rozwiaz je tak jakbys siedzial na klasowce w pierwszej klasie.
1+x=1
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > Mojego rownania nie potrzeba przedstawiac.Ale tak jest romatycznieeeeeejj
|
|
| | | | | | | | | |  | | setarkos (10757 punktów) | > 1+x=10,999... + 0,000...1 = 1 Może być?
|
|
| | | | | | | | | | |  | rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > >1+x=1> 0,999... + 0,000...1 = 1> Może być?  > Ale 0,999 ma 0 w zapisie. A jak wiemy 0 nie jest liczba. Czy liczba moze skladac sie z liczby (999 po przecinku) i nieliczby (0 przed przecinkiem)?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Czy liczba moze skladac sie z liczby (999 po przecinku) i nieliczby (0 przed przecinkiem)?
Ułamek to liczby naturalne w działaniu.
Ilu ludzi mieści się w jednym bucie?
Skoro cały but wypełnia człowiek i jest ciągły w jego przestrzeni - to powinieneś odpowiedzieć 1 i odpowiedziałbyś 1, gdybyś nie postrzegł i nie pojmował wymiarów ponad wymiar buta. Lecz postrzegasz i dostrzegasz, że element zbioru wykracza poza granicę zbioru.
A teraz pytanie. Ile wszechświatów mieści się w jednym słoiku? Podpowiedź: słoik po brzegi wypełnia wszechświat.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | >>Czy liczba moze skladac sie z liczby (999 po przecinku) i nieliczby (0 przed przecinkiem)? >Ułamek to liczby naturalne w działaniu. >Ilu ludzi mieści się w jednym bucie? >Skoro cały but wypełnia człowiek i jest ciągły w jego przestrzeni - to powinieneś odpowiedzieć 1 i odpowiedziałbyś 1, gdybyś nie postrzegł i nie pojmował wymiarów ponad wymiar buta. Lecz postrzegasz i dostrzegasz, że element zbioru wykracza poza granicę zbioru. >A teraz pytanie. >Ile wszechświatów mieści się w jednym słoiku? >Podpowiedź: słoik po brzegi wypełnia wszechświat.
1+x=1
Rozwiazesz?
Skonczyles w ogole jakas szkole? Bo moze Ty po prostu chory jestes a my sie tu z Ciebie smiejemy?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Ilu ludzi mieści się w jednym bucie?W 45-tce? Ani jeden. Moze jeden wczesniaczek  > Skoro cały but wypełnia człowiek i jest ciągły w jego przestrzeni - to powinieneś odpowiedzieć 1 i odpowiedziałbyś 1, gdybyś nie postrzegł i nie pojmował wymiarów ponad wymiar buta. Lecz postrzegasz i dostrzegasz, że element zbioru wykracza poza granicę zbioru.Beeeeeeeeeeèeeelkot
|
|
| | | | | | | | |  | | setarkos (10757 punktów) | >Brak rozbicia na atomy także oznacza WSZYSTKO lecz w ciaglosci. >W rozbiciu na atomy takze masz WSZYSTKO lecz nieciagle. To brzmi prawie jak odkrycie Cantora, że continuum jest inną nieskończonością (innym "wszystkim") od nieskończoności dyskretnej (przeliczalnej).
>Kazda kolejna liczba jest pewnym porządkiem w nieciaglosci WSZYSTKIEGO w zbiorze. Ale ilości porządków (permutacji) jest więcej niż elementów zbioru. Funkcja zwana silnią rośnie bardzo szybko (wzór Stirlinga). Jeśli liczba porządków liczb naturalnych (których jest |N|) daje 2|N|, to chyba właśnie odkrywasz tzw. liczby rzeczywiste, których jest continuum. >----- >Jesli coś co wypelnia zbiór w calosci jest ciągle to jest tego 1. Z tym wypełnianiem w całości sprawa jest niejasna. Czy np. ułamki właściwe wypełniają przedział (0, 1), skoro pomiędzy każdymi dwoma można wskazać dowolnie wiele innych ułamków właściwych? Z ciągłością też rzecz nieoczywista - cóż z tego, że wypełnimy odcinek ułamkami 'rzeczywistymi', skoro jest ich tylko continuum, a można zdefiniować znacznie liczniejsze zbiory dające się uporządkować liniowo.
[Kiedyś (w czasach Pitagorasa) sądzono, że wszystkie liczby są wymierne (niewymierne znaczyło tyle, co bezsensowne).]
|
|
| | | | | | | | | |  | | homopitek (1536 punktów) | Wydaje mi się, że w swoich dywagacjach Kryston kręci się gdzieś między procesem kategoryzacji rzeczywistości a arytmetyką pierwotną.I próbuje z tamtych "okolic" wyciągnąć jakieś wnioski dla matematyki abstrakcyjnej.
A co do porządku i permutacji, to jemu chyba nie o to chodzi, lecz o liczbę jako liczność. Ale może się mylę.
Nie stosuję emoticonów
|
|
|  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > 0 jako jedyne w naszej rzeczywistości nie ma swojego przeciwienstwa. >Cos tu jest nie tak tym bardziej, ze przecież znamy - wszystko. 'Wszystko' byłoby raczej odwrotnością zera (a przeciwieństwem 'wszystkiego' - 'minus wszystko').
>Zero nie jest liczbą naturalną. >W ogóle nie jest liczbą. Jeśli tak, to konsekwentnie nie istnieje zbiór pusty i nie istnieje "NIC".
[Zresztą 'wszystko' (zbiór wszystkich zbiorów?) też nie istnieje i nie ma sensu mówić np. o najgęściej upakowanym odcinku.]
|
|
| Appenzeller (3118 punktów) | > Każda kolejna liczba naturalna oznacza różną nieciągłość WSZYSTKIEGO w zbiorze, podzielonego NICOŚCIĄ. Zbiorowy ludzki wysiłek drąży koryto w czasie historycznym. Geniusz to ten, czyj wysiłek działa na samej granicy owego koryta, u jego brzegu, kto proponuje swemu lub następnemu pokoleniu pewną zmianę ruchu, odmienne wygięcie łożyska, pochylenia szkarpy, pogłębienia dna. Geniusz pierwszej klasy nie tak uczestniczy w pracach ducha. Nie stoi ani w pierwszym szeregu, ani się nie wysforował o krok naprzód. Jest po prostu gdzieś indziej - myślą. Jeśli postuluje inną formę matematyki albo inną formę systematyki filozoficznej bądź przyrodniczej, to chodzi o stanowiska w niczym niepodobne do istniejących - ale to w żadnym atomie. Jeżeli nie zostanie dostrzeżony i wysłuchany przez jedną, drugą generację - potem okaże się to już zupełną niemożliwością. [Lem, Próżnia doskonała] Ot, co... A wy się śmiejecie. Z kogo się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie. 
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Chciałbym zauważyć jeszcze, że liczebność obiektów jest ściśle związana z granicą zbioru. Musi istnieć granica aby zaistniała liczba elementów.
Granice zbioru zawsze mają swój wymiar, a wymiar może być wyrażony jedynie poprzez elementy zbioru.
Podam przykład. Na placu o powierzchni 100 stóp kwadratowych leży 10 kamieni.
i odwrotnie
10 kamieni zajmuje plac o powierzchni 100 stóp kwadratowych.
Wyraźnie mamy związek dwóch liczb ze sobą, z których jedna dotyczy wymiaru zbioru i jego granic a druga liczebności elementów zbioru.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|