 |
Słów kilka do artykułu "W Egipcie (znów) pokonano ateizm!" Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-08-2012 13:22 | Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów) | Słów kilka do artykułu "W Egipcie (znów) pokonano ateizm!"
2 na 2 | W komentarzach do tekstu Juliana Jelińskiego "W Egipcie (znów) pokonano ateizm!" ( www.racjonalista.pl/kk.php/s,8253) pojawiły się wątpliwości co do zaproponowanego przez Sama Harrisa "zniknięcia z radaru". Już autor tekstu wyjaśniał, że pojęcie to było źle zrozumiałe, ale chciałbym od siebie dodać (a w komentarzach do głównego tekstu nie ma tyle miejsca z powodu ograniczeń formalnych), że jeśli się to "zniknięcie z radaru" przemyśli, to może to być jedna z lepszych strategii. Przecież osoby krytykujące religię nie robią tego np. z powodu niewłaściwej koncepcji danego boga. Na dobrą sprawę kwestia tego czy innego bóstwa nie ma tu większego znaczenia, istotą rzeczy jest to, co religia wyrządza ludziom. Poza usztywnieniem poglądów i wyłączeniu racjonalnego myślenia prowadzi do nietolerancji, prześladowań, dyktatury, wojen i ludobójstwa. Jednak u podstaw tego wszystkiego jest brak racjonalnego myślenia i tylko tu można coś zdziałać, bo na kolejnych etapach jest już niestety za późno. Gdy rozpoczyna się jakąkolwiek dyskusję od ustawienia pozycji jako "ateista", to wbrew pozorom to uczciwe podejście do rozmowy sytuuje ateistę na niemal przegranej pozycji. Lata indoktrynacji katolickiej (i nie tylko) spowodowały, że dla osoby wierzącej "ateista" oznacza osobę nieco podejrzaną, o niecnych zamiarach, cyniczną, a wręcz wredną. Przy tak widzianej pozycji wyjściowej ateista nie ma większych szans na przekonanie rozmówcy lub choćby próbę skierowania rozmowy na racjonalne tory. W tej sytuacji należy podważać same fundamenty religii, które są zbudowane na bzdurach mocno związanych chemią mózgu wywoływaną przez wspólne rytuały i lęk wpajany już od najmłodszych lat. Do tego potrzebne są dość precyzyjne narzędzia i jeśli będziemy po nie sięgać do skrzynki z napisem "ateizm", od razu wzbudzamy nieufność. Zatem rada "zniknięcia z radaru" jest genialna, ponieważ nie oznacza zaprzestania krytyki, ale powoduje skupianie się na rzeczach istotnych, o których z osobą wierzącą można porozmawiać, odwołując się do zasad logiki. Wierzący przyparty do muru chwyta się natychmiast najwygodniejszej rzeczy, którą w takiej rozmowie zauważa, czyli ateizmu swojego interlokutora. Od tego momentu wszelka rozmowa się kończy, ponieważ wierzący wie, że stojąc twardo na gruncie swoich wierzeń, daje odpór ateiście i ateizmowi, czyli złu wcielonemu. Jeśli nie damy osobie wierzącej szansy na złapanie się tej deski ratunku, to osoba taka będzie musiała kontynuować rozmowę na gruncie logiki, a wycofanie się będzie oznaczało złamanie zasad dyskusji stosowanych w każdej innej dziedzinie. Jasne, nie oczekujmy zbyt wiele, czyichś poglądów od razu nie zmienimy, ale mamy szanę zasiać ziarno zwątpienia, które może wzrastać na dobrej glebie "rozumu", "rozsądku" i "dowodów". Używając słów "ateizm" lub "ateista" wywołujemy w rozmówcy przekonanie, że nasze ziarno jest zatrute, więc nie ma powodu, by zajmować się jego dalszą uprawą, a nawet lepiej od razu potraktować jak chwast. "Zniknięcie z radaru" jest naprawdę dobrą i potężną taktyką. Proszę zauważyć, jak mocno i zaciekle wierzący w Stanach walczą z Harrisem - jednym z Czterech Jeźdzców - który praktycznie nie używa słów "ateizm" i "ateista" i ze swoimi przeciwnikami spotyka się zawsze na polu "rozumu", "rozsądku" i "logiki". Na tym polu brakuje im broni, co jest widoczne dla wszystkich obserwujących "pole walki", i to może im dawać dużo więcej do myślenia, niż starcie "wiary" z "ateizmem". _ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 5 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | Odp: Słów kilka do artykułu "W Egipcie (znów) pokonano ateizm!&qu | >"Zniknięcie z radaru" jest naprawdę dobrą i potężną taktyką. Proszę zauważyć, jak mocno i zaciekle >wierzący w Stanach walczą z Harrisem - jednym z Czterech Jeźdzców - który praktycznie nie używa słów >"ateizm" i "ateista" i ze swoimi przeciwnikami spotyka się zawsze na polu "rozumu", "rozsądku" i >"logiki". Na tym polu brakuje im broni, co jest widoczne dla wszystkich obserwujących "pole walki", >i to może im dawać dużo więcej do myślenia, niż starcie "wiary" z "ateizmem".
-Nie znikniesz IM z radaru. Każda krytyka ICH świętości wzbudzi oburzenie i zdemaskowanie Cię jako ateisty, nawet jeśli nie użyjesz tego słowa. I odwrotnie, jeśli zaznaczysz na początku swój ateizm, ale będziesz delikatnie wyrażał się nawet o największych bzdurach, potraktują cię łagodniej. Nie ma jednak sensu pozwalać sobie na narzucanie ICH metod "rozumowania" i sposobu dyskusji. Niech najpierw nauczą się np. czytać definicje, czym jest ateizm i odróżniać go od anty-teizmu, czyli czegoś co określają jako "wojujący ateizm". I najważniejsze, racjonalnie i uczciwie można dyskutować z kimś, dla kogo argument ma znaczenie bez względu na to kim jest argumentujący, i w którym momencie się to ujawni. Inaczej to tylko bezsensowna przepychanka i gra emocjami.
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
|
|
| Marecki_ (361 punktów) | Bez sensu. Taka taktyka mogła być przydatna w czasach prześladowań myślących samodzielnie. Z drugiej jednak strony, było już wielokrotnie o tym, powinniśmy wymyślić inne określenie na nas ale takie, które nie odnosiłoby się do bogów (theo). Proponuję coś związanego z myśleniem, myśleniem racjonalnym i samodzielnym. Trzeba zwrócić uwagę, że ewolucja znów dała o sobie znać i zaczyna dzielić nas na dwa gatunki, które z homo sapiens sapiens dzielą się na regresywny, który powroci do jednokomórkowców przez stadium małp - homo reigiantus oraz drugi progresywny, który kiedyś zrozumie wszystkie zasady żądzące wszechświatem - homo sapiens sapiens rationalis
|
|
 | | Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów) | >Bez sensu. Taka taktyka mogła być przydatna w czasach prześladowań myślących samodzielnie. Z drugiej jednak strony, było już wielokrotnie o tym, powinniśmy wymyślić inne określenie na nas ale takie, które nie odnosiłoby się do bogów (theo). Proponuję coś związanego z myśleniem, myśleniem racjonalnym i samodzielnym.
Ależ to jest właśnie dokładnie to, o co chodzi - po prostu używanie "rozumu", "rozsądku", "dowodów". Nie ma potrzeby określania stanowiska jakąś etykietką, jeśli w danej chwili jest ona niepotrzebna. Gdy rozmawiam z kimś o astrologii, homeopatii, akupunkturze, różdżkarstwie, to staram się odwoływać do "rozumu", "rozsądku", "dowodów", a nie określam się jako antystrolog (ahoroskopik), ahomeopata, antyakupunkturzysta czy aróżdżkarz. Podobnie, gdy krytykuję założenia ruchu AA i sens wydawania na ten parareligijny humbug pieniędzy z podatków, to nie jestem aAAistą. Religia jest wrogiem rozumu, więc trzeba się z nią obchodzić z pozycji rozumu. Nie jest do tego potrzebny sztandar a-teizmu lub anty-teizmu. Ale jeśli ktoś chce, to proszę bardzo, zapewne ma ku temu równie dobre powody. Nie ma jednej drogi, choć cel jest ten sam. _
|
|
 | -1 na 1 | Marecki_ (361 punktów) | Z tymi gatunkami to był żart oczywiście ale przyznajcie, że wyłączenie myślenia krytycznego jest uwstecznianiem się.
|
|
 | 6 na 6 Xion (501 punktów) (zablokowany) | > , który kiedyś zrozumie wszystkie zasady żądzące wszechświatemBa, może nawet będą wśród nich zasady ortografii
|
|
|  | -1 na 1 | Marecki_ (361 punktów) | > >, który kiedyś zrozumie wszystkie zasady żądzące wszechświatem> Ba, może nawet będą wśród nich zasady ortografii  1. Twój post nic nie wnosi do dyskusji 2. Znani naukowcy też mieli dysleksję, np. Einstein, Faraday, Edison.
|
|
| |  | 2 na 4 | liliac (147340 punktów) | > >>, który kiedyś zrozumie wszystkie zasady żądzące wszechświatem> >Ba, może nawet będą wśród nich zasady ortografii  > 1. Twój post nic nie wnosi do dyskusji> 2. Znani naukowcy też mieli dysleksję, np. Einstein, Faraday, Edison. To forum ma swój regulamin. Mieści się w nim wymóg poprawnej pisowni. Jeśli rzeczony wymóg jest dla ciebie problemem, zalecam korzystanie ze słowników i z funkcji Podgląd.
|
|
1 na 1 | popers (129 punktów) | >Na dobrą sprawę kwestia tego czy innego bóstwa nie ma tu większego znaczenia, istotą rzeczy jest to, co religia wyrządza ludziom. Poza usztywnieniem poglądów i wyłączeniu racjonalnego myślenia prowadzi do nietolerancji, prześladowań, dyktatury, wojen i ludobójstwa.
Czy naprawdę uważasz, że gdyby nie było religii, nie byłoby również nietolerancji, prześladowań, dyktatur, wojen, ludobójstwa, sztywnych poglądów i szamanów?
>Gdy rozpoczyna się jakąkolwiek dyskusję od ustawienia pozycji jako "ateista", to wbrew pozorom to uczciwe podejście do rozmowy sytuuje ateistę na niemal przegranej pozycji. Lata indoktrynacji katolickiej (i nie tylko) spowodowały, że dla osoby wierzącej "ateista" oznacza osobę nieco podejrzaną, o niecnych zamiarach, cyniczną, a wręcz wredną. Przy tak widzianej pozycji wyjściowej ateista nie ma większych szans na przekonanie rozmówcy lub choćby próbę skierowania rozmowy na racjonalne tory.
Skąd taki wniosek?
>W tej sytuacji należy podważać same fundamenty religii, które są zbudowane na bzdurach mocno związanych chemią mózgu wywoływaną przez wspólne rytuały i lęk wpajany już od najmłodszych lat.
Nigdy nie słyszałeś o nawróconych ateistach, takich bez religii chowanych?
|
|
 | 1 na 1 | Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów) |
>Czy naprawdę uważasz, że gdyby nie było religii, nie byłoby również nietolerancji, prześladowań, dyktatur, wojen, ludobójstwa, sztywnych poglądów i szamanów?
Tego nie powiedziałem, jedynie stwierdziłem, że religia jest jedną z przyczyn. Gdyby nie było religii, zapewne tych wymienionych okropieństw byłoby mniej.
>>Gdy rozpoczyna się jakąkolwiek dyskusję od ustawienia pozycji jako "ateista", to wbrew pozorom to uczciwe podejście do rozmowy sytuuje ateistę na niemal przegranej pozycji. Lata indoktrynacji katolickiej (i nie tylko) spowodowały, że dla osoby wierzącej "ateista" oznacza osobę nieco podejrzaną, o niecnych zamiarach, cyniczną, a wręcz wredną. Przy tak widzianej pozycji wyjściowej ateista nie ma większych szans na przekonanie rozmówcy lub choćby próbę skierowania rozmowy na racjonalne tory. >Skąd taki wniosek?
Z doświadczenia.
>>W tej sytuacji należy podważać same fundamenty religii, które są zbudowane na bzdurach mocno związanych chemią mózgu wywoływaną przez wspólne rytuały i lęk wpajany już od najmłodszych lat. >Nigdy nie słyszałeś o nawróconych ateistach, takich bez religii chowanych?
Nie rozumiem o co chodzi. Jeśli ktoś jest nawróconym ateistą, to samo nawrócenie oznacza, że był religijny. Chyba że "nawrócony ateista" oznacza osobę, która z ateisty stała się wierząca, co się też zdarza. Tak czy owak, nie rozumiem związku pytania z cytowanym fragmentem. _
|
|
 | 4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) |
> Czy naprawdę uważasz, że gdyby nie było religii, nie byłoby również nietolerancji, prześladowań, dyktatur, wojen, ludobójstwa, sztywnych poglądów i szamanów?Nie istnieje dobro, które nie zaistniałoby bez religii. Istnieje wiele zła, które nie zaistniałoby bez religii. Popatrz tu> Nigdy nie słyszałeś o nawróconych ateistach, takich bez religii chowanych?I co, i co? Znasz jakieś mądre zdanie o Bogu przez nich wyprodukowane? Czy oni mówią cokolwiek mądrzejszego, niż ci wierzący od urodzenia? Czyli: co i po co mówisz?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
|  | -3 na 5 | popers (129 punktów) | >Nie istnieje dobro, które nie zaistniałoby bez religii. Ale możliwe, że byłoby mniej tego dobra.
>Istnieje wiele zła, które nie zaistniałoby bez religii. A jakie to zło istnieje tylko za sprawą religii?
>I co, i co? Znasz jakieś mądre zdanie o Bogu przez nich wyprodukowane? Czy oni mówią cokolwiek mądrzejszego, niż ci wierzący od urodzenia? Tu nie o mądrość zdań chodzi, ale o fakt, że wierzący nie biorą się wyłącznie dzięki urabianiu od kołyski.
|
|
| |  | 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Ale możliwe, że byłoby mniej tego dobra. Taaaa... mocne ..., merytoryczne....
>A jakie to zło istnieje tylko za sprawą religii? A po co linkowałem filmik? A choćby podziały religijne!
>Tu nie o mądrość zdań chodzi, ale o fakt, że wierzący nie biorą się wyłącznie dzięki urabianiu od kołyski. Owszem, indywidualne skłonności do wiary mogą ujawnić się w kim wychowywanym bezbożnie, w silnie zindoktrynowanym środowisku może wyrosnąć ateista, ale mechanizm, któremu podlegają miliardy jest jaki jest: wiary nabywa się (lub nie) w procesie socjalizacji i jest to wiara lokalna, środowiskowa.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | |  | -1 na 3 | popers (129 punktów) | >>Ale możliwe, że byłoby mniej tego dobra. >Taaaa... mocne ..., merytoryczne.... Tak jak Twoje.
>A po co linkowałem filmik? I co w nim jest takiego przekonującego?
>A choćby podziały religijne! A co jest złego w występowaniu wielu religii?
|
|
| | | |  | 3 na 5 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >A co jest złego w występowaniu wielu religii? -Jedna religia jedno zło, wiele religii wiele zła wzajemnie się zwalczającego i powodującego jeszcze większe zło. A może włącz telewizor, codziennie gdzieś, jakiś religijny dureń prześladuje lub morduje innego religijnego durnia lub co gorsza niewierzącego.
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
|
|
| | | | |  | -2 na 4 | popers (129 punktów) | >>A co jest złego w występowaniu wielu religii? >-Jedna religia jedno zło, wiele religii wiele zła wzajemnie się zwalczającego i powodującego jeszcze większe zło. A może włącz telewizor, codziennie gdzieś, jakiś religijny dureń prześladuje lub morduje innego religijnego durnia lub co gorsza niewierzącego.
Religia religią, a głupota głupotą.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | MarcinK (9189 punktów) |
>Religia religią, a głupota głupotą.
Synonim synonimem.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | popers (129 punktów) | >>Religia religią, a głupota głupotą. >Synonim synonimem.
To akurat nie są synonimy. Sprawdź sobie w słowniku.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | MarcinK (9189 punktów) | > >>Religia religią, a głupota głupotą.> >Synonim synonimem.> To akurat nie są synonimy. Sprawdź sobie w słowniku. Cytat:Synonim (gr. synōnymos = równoimienny [1]) - wyraz lub dłuższe określenie równoważne znaczeniowo innemu, lub na tyle zbliżone, że można nim zastąpić to drugie w odpowiednim kontekście (auto - samochód).
Jak dla mnie pasuje.
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | astrotaurus (12445 punktów) |
>To akurat nie są synonimy. Sprawdź sobie w słowniku. Co racja to racja: nie każda głupota jest religią choć każda religia jest głupotą.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | |  | | popers (129 punktów) | >>To akurat nie są synonimy. Sprawdź sobie w słowniku. >Co racja to racja: nie każda głupota jest religią choć każda religia jest głupotą.
Rzekł mędrzec.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | MarcinK (9189 punktów) | >>To akurat nie są synonimy. Sprawdź sobie w słowniku. >Co racja to racja: nie każda głupota jest religią choć każda religia jest głupotą.
Rozważania czy hiperonim to synonim przekracza moje wątłe zdolności filologiczne.
|
|
| | | | | |  | 5 na 7 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | |  | -2 na 4 | kpax (26 punktów) | Męczy Ciebie własna misja ateizowania ludzi ? Po cóż więc Twoja obecność ? Do rzeczy jednak : nadal nie mam odpowiedzi definiującej racjonalność. Definicja nie potrzebuje przykładów, więc nie przytaczaj mi ich , gdyż Twój dobór egzemplów nie musi być reprezentatywny dla definiowania. Sucha definicja i tyle.
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | MarcinK (9189 punktów) |
> Po cóż więc Twoja obecność ?Widać Tobie się przydaje. > Sucha definicja i tyle.A proszę: Cytat:Człowiek jest istotą zasadniczo irracjonalną, która podejmuje decyzje i działania w 90 procentach przypadków mające inne pobudki niż 'czyste' uzasadnienie intelektualne. Racjonalność polega na tym, że korzystamy z pozostałych 10 procent. Racjonalizm zaś to obrona owych '10%'.
Rozumiem, że poczytać stronę tytułową serwisu to za duże dla Ciebie wyzwanie?
|
|
| | | | | | | | |  | | kpax (26 punktów) | Twoja definicja racjonalności MARCIN K ma strukturę wybierania grochu z korca maku. Procenty zmierzyłeś woltomierzem ?  Twoja metoda redukcjonistyczna jest nie do przyjęcia w kontekście człowieka. Człowiek przekracza ograniczoność własnego rozumowania i nie osiągnie za jego pomocą nasycenia poznania rzeczywistości. KORIUS dziękuję za poezję w moim kierunku . To miłe , ale nie na temat.
|
|
| | | | | | | | | |  | KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >KORIUS dziękuję za poezję w moim kierunku . >To miłe , ale nie na temat. -Ciekawe, bo była to odpowiedź na twoją prozę, więc to ona musiała być nie na temat.
Ps. O tym co jest nie na temat określa autor wątku.
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | MarcinK (9189 punktów) | > Twoja definicja racjonalności MARCIN K ma strukturę wybierania grochu z korca maku.Usilnie starasz się, jak widzę, zbudować jak największa popularność. > Procenty zmierzyłeś woltomierzem ?  Nie, "ironierzem". > Twoja metoda redukcjonistyczna jest nie do przyjęcia w kontekście człowieka.Bardzoś kategoryczny. To dawaj te dowody na Twą holistyczną. W mojej właśnie mi czajnik zagotował wodę na kawę. > Człowiek przekracza ograniczoność własnego rozumowaniaNo i z pudełka nagle wyskakuje Zeus, Jezus i Ozyrys. > i nie osiągnie za jego pomocą nasycenia poznania rzeczywistości.Powiedział narkoman przed działką. Tu zda się z pewnością ten Twój "woltomierz"
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 7 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Męczy Ciebie własna misja ateizowania ludzi ?
-Nie mam żadnej misji. Twoja misja i innych "popersów" to zapewne podrażnić ateistów swoją ignorancją i/lub zadręczyć teologicznym bełkotem, bo inaczej po cóż Twoja obecność tutaj?. Argumenty macie w d.... więc żadna definicja niczego nie wyjaśni. Jeżeli ktoś ma oczy, uszy i zdrowe zmysły i nie widzi absurdów i zła związanego z religią, nie będę mu w stanie tego wyjaśnić i nie czuję się w obowiązku. Wolność jednostki, której religia nigdy nie szanowała, to także wolność życia w stanie religijnego otępienia, więc bawcie się dobrze, byle nikomu nie szkodzić jak to religianci mają w zwyczaju.
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
|
|
| | | |  | 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Tak jak Twoje. Nie podstawiaj łapy do podkucia jako ta żaba , bo nie da się porównać Twojego i mojego wystąpienia. Nie potrafisz wskazać dobra, do którego niezbędna jest religia, a gdybanie o ilości jest puste.
>I co w nim jest takiego przekonującego? Ufff, oporny jesteś. Jest tam ewidentny przykład zła, które nie zaistniałby bez religii - nienawiść na tle religijnym.
>A co jest złego w występowaniu wielu religii? Czysta głupota na przykład. Opowiadanie własnych idiotyzmów bez zwracania uwagi, że wszyscy plotą własne idiotyzmy z takim samym tępym zadowoleniem z siebie. A nienawiść międzyreligijna, choćby ta o której mówił Hitchens w filmiku?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | |  | -1 na 3 | popers (129 punktów) | >>Tak jak Twoje. >Nie podstawiaj łapy do podkucia jako ta żaba , bo nie da się porównać Twojego i mojego wystąpienia.
Fanzolisz.
>A nienawiść międzyreligijna, choćby ta o której mówił Hitchens w filmiku?
Na głupotę ludzką lekarstwa chyba nie ma, a to w niej upatrywać trzeba wszelkiej nienawiści. Czy nie wiesz jakie jest przesłanie chrześcijaństwa? Gdzie tam masz nawoływanie do nienawiści?
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | maruda (5550 punktów) | > Czy nie wiesz jakie jest przesłanie chrześcijaństwa? Gdzie tam masz nawoływanie do nienawiści?
Baranku słuchaj pasterza swego, a dbaj by mu było ciepło, by nie chodził głodny i by były spełniane jego wszelkie potrzeby i zachcianki. Jeżeli twój pasterz wezwie cię do zbrojnego działania to nie odmawiaj mu daniny swojego życia.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 3 | popers (129 punktów) | >> Czy nie wiesz jakie jest przesłanie chrześcijaństwa? Gdzie tam masz nawoływanie do nienawiści? >Baranku słuchaj pasterza swego, a dbaj by mu było ciepło, by nie chodził głodny i by były spełniane jego wszelkie potrzeby i zachcianki. Jeżeli twój pasterz wezwie cię do zbrojnego działania to nie odmawiaj mu daniny swojego życia.
Jakiego pasterza? Lepiej było się położyć spać niż pisać takie byle co.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | maruda (5550 punktów) | >>> Czy nie wiesz jakie jest przesłanie chrześcijaństwa? >Jakiego pasterza? Lepiej było się położyć spać niż pisać takie byle co.
Marketingowymi hasełkami oczu nie zamydlisz, podsumowałem praktykę.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Przesłanie chrześcijaństwa brzmi: "myśl dokładnie tak samo jak ja, wierz w to samo - wtedy jesteś "kochany", w innym razie spłoń jak uschła winna gałąź". I to przesłanie było realizowane i nadal jest, choć ludzie przedkładający inne rzeczy nad "miłość chrystusa" sprawili, że już się nie pali ludzi na stosach...
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Artur@R (7115 punktów) | > Przesłanie chrześcijaństwa brzmi: "myśl dokładnie tak samo jak ja, wierz w to samo - wtedy jesteś "kochany", w innym razie spłoń jak uschła winna gałąź"<...albo jak stwierdzał szyszkownik Kilkujadek (Kingsize): "Ja wiem, że polococktowcy nas nie kochają, ale my ich tak długo będziemy kochać, aż oni nas w końcu pokochają." 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) | >Rzekł mędrzec >Fanzolisz. Ot przypadłość: nie masz nic masz do powiedzenia a jednak mówisz.....
>Na głupotę ludzką lekarstwa chyba nie ma, a to w niej upatrywać trzeba wszelkiej nienawiści. O to to! Temuż religia tak tu bryluje.
>Czy nie wiesz jakie jest przesłanie chrześcijaństwa? Gdzie tam masz nawoływanie do nienawiści? A na przykład: " Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem." Ale to tylko detal! Cały Bóg chrześcijański to prymitywny, nienawistny morderca. A że urodził się jako własny syn dla głupiej inscenizacji na Golgocie to nic nie zmienia.
Ponadto przesłanie możecie sobie w buty wsadzić. Puste frazesy byle tuman umie głosić. "Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali" - jak to pięknie pasuje i do przykładu wskazanego przez Hitchensa i do całej historii chrześcijaństwa.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 3 | popers (129 punktów) | >>Czy nie wiesz jakie jest przesłanie chrześcijaństwa? Gdzie tam masz nawoływanie do nienawiści? >A na przykład: " Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem."
A Ty jak dziecko. To nie jest przesłanie chrześcijaństwa! Ponadto zdanie to jest dokładnie omówione, znajdź sobie i poczytaj.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) |
> A Ty jak dziecko. To nie jest przesłanie chrześcijaństwa!Ajajajaj! A ja jak dziecko! Sorry, popersie! Sam przecież dobrze wiem jak bredzenie Jezusa ze starej antologii ma mało wspólnego z chrześcijaństwem. Dałem plamę.  > Ponadto zdanie to jest dokładnie omówione, znajdź sobie i poczytaj.Zabełkotane, popersie. Zabełkotane. Widać, że nawet nie chciało Ci się zerknąć do linków, które pracowicie wyszukał dla Ciebie KORIUS.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) | A jak i po co to robić? Jak rozmawiać z kimś wierzącym o jego religii kiedy on nie wie czy ja jehowy, muzułman, czy najgorsze ścierwo - ateista?  I nie powiesz chyba, że ludzie podejmujący debatę , zwłaszcza publiczną z Harrisem nie wiedzą kto zacz?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
 | 1 na 1 | Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów) |
>I nie powiesz chyba, że ludzie podejmujący debatę , zwłaszcza publiczną z Harrisem nie wiedzą kto zacz?
Wiedzą, ale często mają z tym kłopot, ponieważ nie mogą go jednoznacznie ustawić po stronie ateizmu, który można zaatakować za jego "wojowniczość". Harris praktycznie nie używa tego przeklętego słowa na "a" i odwołuje się do logiki. W ten sposób najczęściej obnaża absurd wierzeń z taką precyzją, jakby pracował ze skalpelem. W tym szaleństwie jest metoda. _
|
|
1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Jeszcze raz powtórzę, należy uświadamiać ludziom, że zło i zakłamanie jest siłą rzeczy zakłamane z religiami. Jeśli ktoś będzie krytykował inną religię starannie unikając przedstawienia siebie jako ateisty, może zostać zrozumiany jako osobnik wyznający jedną religię, który krytykuje inną, co oczywiście się zdarza nader często, ale nie ma żadnego pozytywnego wydźwięku. Wyznawca X krytykujący wyznawcę Y chce aby Y było X. A nie o to nam chodzi...
|
|
 | 1 na 1 | Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów) | Oczywiście. Ale w tym przypadku krytyka dotyczy wszelkich wierzeń, więc nie wygląda to na krytykę jednej religii z pozycji drugiej. Sprawa jest dość klarowna, ale wierzący nie może zbyt łatwo "wygrać" polemiki zwykłym dla nich argumentem zamykającym: "No tak, wy ATEIŚCI na niczym się znacie i jesteście napastliwi. Z WAMI nie da się nigdy rozmawiać". A przy tym wiedzą, że mają do czynienia z ateistą i muszą się nadal wić, udając, że rozmawiają o czymś logicznym i rozsądnym. Wtedy cały absurd religii - a wraz z nim to zło i zakłamanie, o którym piszesz - aż sam wyłazi wszystkimi szwami ich grubo szytej logiki. Jeszcze jedna z metod, na dodatek skuteczna, więc może lepiej jej nie odrzucać. _
|
|
2 na 2 | Scarabaeus (2198 punktów) | Myślę, że sprzeczanie się o najlepszą strategię jest bezcelowe.
Moim zdaniem potrzebni są i Ci którzy afiszują się jako ateiści jak i Ci którzy unikają tego terminu.
Najlepiej gdy wiara krytykowana jest z różnych kierunków. Im ich więcej tym lepiej. Tym trudniej się bronić i tym większa szansa na dotarcie do konkretnej osoby.
Niech każdy pozostanie więc przy swoich przekonaniach, tych które mu najbardziej odpowiadają. Najgorsze co może być to wewnętrzna kłótnia o to kto jest prawdziwym ateistą i odtrącania tych, którzy mają inne zdanie.
|
|
 | | Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów) | Święte słowa.
|
|
| kpax (26 punktów) | Jak definiujesz racjonalność ? Myślenie ma naturę umysłową , więc nie może być nieracjonalnym.
|
|
 | 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Jak definiujesz racjonalność ? Myślenie ma naturę umysłową , więc nie może być nieracjonalnym.Choroby umysłowe też są z natury swej racjonalne? 
Biją od niego wartości. (Lech Wałęsa o Mitcie Romneyu)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|