Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zakaz mówienia o pozytywnych aspektach pedofilii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
26-09-2009 12:30Bożydar (2279 punktów)Zakaz mówienia o pozytywnych aspektach pedofilii
Ocena 10 na 22
Znowu zaczynam trudny wątek, który nie przyniesie mi punktów. Dziś usłyszałem w radio wiadomość o przeforsowaniu w sejmie ustawy o przymusowej "terapii" farmakologicznej dla pedofili oraz o zakazie pod karą pozbawienia wolności do 2 lat mówienia o jakichkolwiek pozytywnych aspektach pedofilii.
Oczywiście pedofilia jest traktowana i definiowana w ujęciu prezentowanym przez Kodeks Karny, co z pedofilią ma zero wspólnego skoro ok. 90% populacji byłoby pewnie pedofilami według tych kryteriów i właśnie to jest zamierzonym efektem, w osiągnięcie którego celuje ustawa. Zainteresowanych odsyłam do życiorysu wybitnego matematyka Turinga, którego zaszczuto i doprowadzono do samobójstwa z powodu jego homoseksualizmu, który zamierzano leczyć farmakologicznie i który 50 lat temu był czymś o wiele gorszym niż jakaś heteroseksualna pedofilia.
Dziś pedofilia jest takim straszakiem i jest o wiele lepsza od homoseksualizmu dlatego, że prawie każdego aktywnego seksualnie mężczyznę można wrobić w pedofilię, jeżeli się zechce.
Dla mnie zapędy obecnej ustawy są jaskrawo sprzeczne z Konstytucją, ponieważ przymusowa terapia farmakologiczna jest rodzajem kary cielesnej do tego z ryzykiem objawów ubocznych, a zakaz propagowania wszelkich aspektów pozytywnych pedofilii, przy definiowaniu słowa pedofilia w oparciu o kodeks karny to już jakiś idiotyzm i wyraz bardzo ograniczonego spojrzenia, oraz uniemożliwienie badań i ich publikacji. W takim ujęciu nauczyciel o sklonnościach pedofilskich,które powodują szczere zainteresowanie się sprawami dzieci nie będzie odnosił lepszych wyników w pracy z powodu własnych skłonności, mimo że podejrzewam że sama jego orientacja wywoła zdecydowanie lepsze wyniki w pracy pedagogicznej. Czytalem kiedyś artykuł na ten temat i byłem tym szczerze zaskoczony z powodu niecodziennego podejścia, ale sugestie autora układaly się w logiczną całość. Większa cierpliwość i troska, wynikająca z chorej według dziesiejszej oceny motywacji, pozostaje jednak większą cierpliwością i troską. Teraz wszystkich pedofili przedstawia się jako aktywnych gwałcicieli dzieci, a molestowanie ogranicza do sfery seksualnej. Zapomina się o tym celowo, że tak samo jak trudno jest nakłonić kogokolwiek do kontaktów seksualnych o innym profilu do jego zainteresowań, to tak samo trudno jest nakłonić do kontaktów seksualnych aseksualne dziecko. Pamiętam doskonale własną niechęć do seksu z tego okresu, pamiętam propozycje od homoseksualnych pedofili, ktorych nie brakowało kiedykolwiek, które nie powiązane z przemocą były zwyczajnie śmieszne i lekko obrzydliwe i takimi je należy widzieć również dziś, ograniczając się w ingerencji do sfery przemocy. Osobiście to w ogóle nie rozumiem czemu nie represjonuje się przede wszystkim stosowania przemocy, co jest sprzeczne z rzekomo wyznawanymi wartościami chrześcijańskimi. Prawo do przemocy jest do tego czymś oczywistym i jednym z głównych elementów racji stanu państwa. Nie twierdzę, że to prawo państwa do gwałtu nie jest konieczne, ale problem jest, ponieważ z tej konieczności robi się cnotę dla stosowania przemocy w ogóle. Różnica np. między kradzieżą a rabunkiem staje się przez to mniejsza,a przy zmasowanej skali kradzieży w Polsce, zwiększa się przyzwolenie na rabunek. Podatki to w sumie taki legalny rodzaj rabunku i nie pozostaje to bez znaczenia na mentalność podmiotów prawa, które są wbrew własnej woli legalnie obrabowywane od lat z owoców własnej pracy, pod różnymi pretekstami.

Sfera seksualności ludzkiej pozostaje nadal bardzo ciekawą i niezbadaną sferą. Zbulwersowanych sposobem prezentacji problemu i wyciągających nieprzemyślane wnioski odsyłam do przeczytania ciekawego moim zdaniem artykułu:

badania.net/2009/09/22/seksualne-decyzje/

Przeciwstawiam się ograniczaniu wolności słowa. Zakazywanie głoszenia jakichkolwiek poglądów jest naruszeniem tego prawa i służy na dłuższą metę zniekształcaniu postrzegania rzeczywistości. Dopuszczalna granica wolności słowa może dotyczyć, tak jak w przypadku Gościa Niedzielnego i Alicji Tysiąc bezpośredniego ataku na indywidualną osobę i jej prawo do prywatności, przez pomówienie, czy oszczerstwo wynikające z kontrowersyjnej interpretacji faktów. Wykazywanie natomiast pozytywnych elementów np. faszyzmu, kradzieży, łysiny, głupoty, czy jakiegokolwiek innego zjawiska nie może być przedmiotem zakazu i nie może być utożsamiane z automatycznym promowaniem tego zjawiska.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

26-09-2009 13:49
 Ocena 16 na 18
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
Przeczytałam twój post i stwierdziłam, że nie potrafię odnieść się do niego w pełni racjonalnie. Może dlatego, że sama jestem matką i nawet nie potrafię sobie wyobrazić, co mogłabym zrobić człowiekowi, który seksualnie wykorzystałby moje dziecko.
Z drugiej strony jeśli ktoś jest zwolennikiem wolności słowa (tak jak ja), to musi się pogodzić z tym, że głoszone przez innych poglądy mogą być z jego punktu widzenia nie do przyjęcia, obrzydliwe, kłamliwe itd.
Myślę, że należy osobno odnieść się do dwóch kwestii:
Pierwszą jest traktowanie osób, które dopuściły się seksualnych przestępstw na dzieciach (nie każdy z nich jest pedofilem zgodnie z medyczną wykładnią pedofilii). Przegłosowana ustawa będzie przepisem martwym, albo stosowanym wybiórczo, a to głównie ze względu na to, że nakazując przymusowe leczenie pedofilów, nie bierze pod uwagę faktu, że w Polsce nie ma fizycznej możliwości realizacji jej postulatów. Jedyny więzienny ośrodek leczenia pedofilów znajduje się w Rzeszowie, a ilość specjalistów zajmujących się tym problemem, w skali kraju to kilka osób. Poza tym leczenie pedofilii jest niezwykle długotrwałe i kosztowne a osoba o skłonnościach pedofilnych, która nie popełniła jeszcze przestępstwa i z własnej woli chciałaby się poddać terapii nie ma na nią najmniejszych szans. Dopiero po trafieniu do więzienia pojawia się niewielka szansa na podjęcie leczenia. Od uchwalenia ustawy specjalistów zwykle nie przybywa. Tak więc spośród postulowanych przez ustawę działań pozostaje przymusowa farmakoterapia (zwana dla uradowania tłuszczy, chemiczną kastracją). Niestety i tutaj nowe prawo jest zupełnie nieprzemyślane. Po pierwsze tak jak napisałeś, może być uznane za karę cielesną, nie ma możliwości odwołania się od decyzji o przymusowym zażywaniu leków i na mój nos pierwszy pedofil skazany na tą karę wygra w trybunale strasburskim niezłe odszkodowanie. Po drugie co zrobić, kiedy skazany za kontakty seksualne z dziećmi osobnik ma np. 17 lat, a zastosowanie wobec niego terapii silnymi hormonami może upośledzić jego niezakończony jeszcze proces dojrzewania. Za to też państwo słono zapłaci.
Znamienitym jest, że najbardziej przeciwni tej ustawie są ludzie najbardziej kompetentni, seksuolodzy-biegli sądowi w sprawach przestępstw o podłożu seksualnym (dr. Depko, prof. Starowicz) a jedynym posłem, który głosował przeciw był psychiatra dr. Balicki.
Drugą sprawa jest zakaz głoszenia treści o tzw. pozytywnej pedofilii. Chociaż ja osobiście uważam te treści za obrzydliwe, to nie byłabym tak prędka w zakazywaniu czegokolwiek. Takie treści nie znikną z przestrzeni publicznej, a jedynie zejdą głębiej do podziemia i będzie dużo trudniej piętnować je, krytycznie się do nich odnosić i mieć oko na ludzi je głoszących. Poza tym jeśli dziś zakaże się głoszenia jednych treści, to jaka mamy pewność, że jutro inne nie zostaną zakazane. Może już niedługo jakiś "Gość" napisze, że rozpowszechnianie treści ateistycznych wśród dzieci i dorosłych jest nawet gorsze od pedofilii, bo gwałci nie ciało, ale nieśmiertelna duszę. I zamkną nam Racjonalistę...
26-09-2009 14:26 
 Ocena 4 na 10
Bożydar (2279 punktów)
Przeczytałam twój post i stwierdziłam, że nie potrafię odnieść się do niego w pełni racjonalnie. Może dlatego, że sama jestem matką i nawet nie potrafię sobie wyobrazić, co mogłabym zrobić człowiekowi, który seksualnie wykorzystałby moje dziecko
Nie dziwię się że nie możesz się racjomalnie odnieść do mojego postu, samo to stwierdzenie jest dużo warte.
Racjonalizm też ma swoje granice i łatwo jest mówić o racjonalnym zachowaniu mając solidny grunt pod nogami. W tym przypadku takiego solidnego gruntu nie ma i tylko pojawiające się sprzeczności wskazują na błędy własnego rozumowania.

Moim zdaniem popełniasz bląd tak jak inni widząc w pedofilli chorobę z medycznego punktu widzenia.
Skoro homoseksualizm nie jest chorobą, inne zachowania takie jak nekrofilia, zoofilia również chorobą nie będą. Osobiście zaskoczony, uznaniem homoskesualizmu za normalny element seskualności ludzkiej, teraz jestem tylko konsekwentny.
Mówimy o zjawisku, które stymuluje ośrodki nagrody w mózgu i dlatego nazywanie tego chorobą jest lekkim nadużyciem. W tym aspekcie można się zastanawiać nad sensownością określeń: choroba alkoholowa, uzależnienie od narkotyków, które też są chorobami w graniczym sensie rozumienia tego słowa.

Wracając do tematu to jestem przekomany że leczenie z pedofilii czegokolwiek nie da, tak samo jak nie da leczenie z kradzieży, czy rabowania, mimo że można fetować sukcesy. Złodziej poddany farmakoterapii przestanie kraść, bo straci w ogóle ochotę do życia!
Jestem przekonany, że znaczenie pedofilii jest przesadzone, co widać po jej odbiorze społecznym. Matka uważa kontakty własnego dziecka z pedofilem za coś koszmarnego nie zdając sobie sprawy, że to dziecko żyje cały czas wśród pedofilów w dzisiejszym rozumieniu prawa i zagrożenie wynika z ewentualnej atrakcyjności tego dziecka, oraz z jego ewentualnego przyzwolenia na jakieś działania. Czy chciałabyś mieć paskudne dziecko, żeby było bezpieczniejsze? Z czegoś co jest atutem i powinno być docenione robi się problem. Seksualność nie pojawia się z dnia na dzień i jest obecna również u dzieci, nie rozwija się jednakowo i przybiera różne czasem patologiczne formy. Uważam, że zło zaczyna się w momencie stosowania przemocy i że nie ma innego spójnego wykładnika dla kwalifikacji czynów. Podobnie rozumując, to co mi do tego jeżeli ktoś współżyje z własnym zadowolonym z tego psem? To jest liberalne podejście, paradoskalnie zgodne nawet z tym jakie powinno być odzwierciedleniem chrześcijańskiego światopoglądu, zgodnego z rzekomym podejściem Boga, który pozwala nawet działać Szatanowi w imię wolności woli, ale bez stosowania przemocy.
Jestem przekonany, że należy skoncentrować się na przeciwdziałaniu przemocy, na uświadamianiu dzieci i dorosłych i problem byłby załatwiony.
26-09-2009 14:58 
 Ocena 3 na 5
pavvel (8272 punktów)
> Uważam, że zło zaczyna się w momencie stosowania przemocy i że nie ma innego spójnego wykładnika dla kwalifikacji czynów. Podobnie rozumując, to co mi do tego jeżeli ktoś współżyje z własnym zadowolonym z tego psem?

Nie jestem pewny czy na pewno dobrze interpretuję Twoje słowa, więc zapytam wprost:
Czy jeżeli pedofil namówi jakieś dziecko do wspólnych "zabaw w doktora", a dziecko nieświadome tego co naprawdę robi, będzie zadowolone z takiej zabawy, to wtedy Twoim zdaniem wszystko jest OK?
26-09-2009 16:30 
 Ocena 6 na 12
Bożydar (2279 punktów)
Czy jeżeli pedofil namówi jakieś dziecko do wspólnych "zabaw w doktora", a dziecko nieświadome tego co naprawdę robi, będzie zadowolone z takiej zabawy, to wtedy Twoim zdaniem wszystko jest OK?

Próbujesz zastawić na mnie pułapkę polegającą na istnieniu rzekomo skostniałej jednoznacznej oceny tego co dziecko naprawdę robi i na przeświadczeniu o kompletnej wrodzonej nieświadomości dziecka. Jakoś tak sprytnie jest w naturze urządzone, że na ogół możliwości do jakiegoś działania idą w parze z poziomem zrozumienia i poczuciem odpowiedzialności. Podobno małpa, a tym bardziej trzylatek jest w stanie zrozumieć, że nie należy strzelać z pistoletu i czym to grozi, a pięciolatek będzie mieć pełne poczucie winy i będzie rozumieć i pamiętać związek przyczynowo skutkowy.

Dlatego nie widzisz problemu w namawianiu dziecka do strzelania z pistoletu do ludzi i dlaczego też nie potrzeba ustawy zabraniającej namawiania dziecka do strzelania do ludzi, bo inne elementy prawa są wystarczające.

Czy widzisz istotną różnicę w namawianiu nieświadomego dziecka i nieświadomego dorosłego do jakiegoś czynu?

Zakładasz że nieświadomość u dziecka zdolnego najwyraźniej do zachowań seksualnych co sugerujesz jest czymś normalnym i nie wynika z zaniedbań rodziców.
Idąc dalej tym tropem, odmawiasz dziecku uzyskania jakimkolwiek sposobem wystarczającej świadomości o decydowaniu o sobie? Jakoś nie potrzeba ustaw zakazujących dzieciom wchodzenia na balkony, na drzewa i chodzenia po górach. Młode innych gatunków też doskonale sobie radzą i w populacji małp np, zapędy pedofilskie i homoseksualne samców nie stanowią zauważalnego problemu, w odróżnieniu od przemocy która czasem problemem jest.

Odpowiadając na twoje prowokujące pytanie, sprawa nie jest ok, jeżeli dziecko jest namawiane do sexu, ale jest to rodzaj niesmacznego nietaktu, a nie problem prawny.

Namawianie nieświadomego dziecka do czczenia nieistniejącego Boga jest takim samym niesmacznym nietaktem, o ogromnych konsekwencjach, obliczonym na własne korzyści i też nie jestem zwolennikiem karania za te praktyki.

Oba powyższe przykłady, można sprowadzić do problemu prawnego jeżeli są podawane w formie oszustwa i ewentualnie tak je też można rozwiązać.

Natomiast stosowane prawo dziś, w obecnej formie nie wytrzymuje granicznych możliwych sytuacji i 17latek odpowiadający czasem jak dorosły, może mieć poważne problemy za miłe chwile spędzone z czternastolatką, będącą czasem bardziej świadomą od niego i która również nie zrozumie istoty rzekomych kłopotów jakie sprawiła.
26-09-2009 17:33 
 Ocena 7 na 11
jkl; (5859 punktów)
Dostałeś minusa za to zdanie:
>Zakładasz że nieświadomość u dziecka zdolnego najwyraźniej do zachowań seksualnych co sugerujesz jest czymś normalnym i nie wynika z zaniedbań rodziców.

Nawet nie chce mi się komentować "zdolności dziecka do zachowań seksualnych" i jego nieświadomości w tym względzie z winy rodziców.

>Idąc dalej tym tropem, odmawiasz dziecku uzyskania jakimkolwiek sposobem wystarczającej świadomości o decydowaniu o sobie? Jakoś nie potrzeba ustaw zakazujących dzieciom wchodzenia na balkony, na drzewa i chodzenia po górach.
Balkony i drzewa nie mają zwyczaju przychodzić do dzieci, zmuszać, zastraszać i oszukiwać.

>Młode innych gatunków też doskonale sobie radzą i w populacji małp np, zapędy pedofilskie i homoseksualne samców nie stanowią zauważalnego problemu, w odróżnieniu od przemocy która czasem problemem jest.
Homoseksualizm ma wyraźny czynnik dziedziczny- pedofilia nie
Homoseksualizm nie ma u swych podstaw urazu psychicznego lub innych zaburzeń- pedofilia tak
Homoseksualizmu się nie wyleczy, pedofilię czasem można, jeśli uda się dotrzeć do przyczyn.
Dlatego też pedofilia jest chorobą a homoseksualizm nie. Nie stawiaj tego w jednym rzędzie.

>sprawa nie jest ok, jeżeli dziecko jest namawiane do sexu, ale jest to rodzaj niesmacznego nietaktu, a nie problem prawny.
Nie "do sexu" tylko do tego, żeby poszły z wujkiem za róg, to im coś wujek pokaże. W przeciwieństwie do Ciebie, pedofile doskonale wiedzą, że kilkulatek a seksie nie ma pojęcia.
26-09-2009 18:27 
 Ocena 2 na 4
Bożydar (2279 punktów)

>Nawet nie chce mi się komentować "zdolności dziecka do zachowań seksualnych" i jego nieświadomości w tym względzie z winy rodziców.

Ty zasugerowałeś tę zdolność podając przykład, w którym to rzekome dziecko jest namawiane do czegoś.


Homoseksualizm ma wyraźny czynnik dziedziczny- pedofilia nie


I ty to stwierdzasz niniejszym


[color=blue]>Homoseksualizm nie ma u swych podstaw urazu psychicznego lub innych zaburzeń- pedofilia tak
>Homoseksualizmu się nie wyleczy, pedofilię czasem można, jeśli uda się dotrzeć do przyczyn.
>Dlatego też pedofilia jest chorobą a homoseksualizm nie. Nie stawiaj tego w jednym rzędzie.[/color]


To czyste spekulacje nie poparte czymkolwiek.

"sprawa nie jest ok, jeżeli dziecko jest namawiane do sexu"
>Nie "do sexu" tylko do tego, żeby poszły z wujkiem za róg, to im coś wujek pokaże. W przeciwieństwie do Ciebie, pedofile doskonale wiedzą, że kilkulatek a seksie nie ma pojęcia.


To o czym mówisz ma podłoże seksualne więc to jest seks, nawet jeśli w patologicznej formie i jednostronny bo ze strony dorosłego.

Kilkulatek ma ogromne podświadome pojęcie o seksie, tylko nie czuje potrzeby uczestniczenia w nim. Nie zna takiej możliwości, ona dla niego nie istnieje i nie będzie odczuwać przyjemności, nie da się też sądzę namówić, jeżeli będzie wiedział o co rozmówcy chodzi.

Proste badanie wykaże, że dzieci jednak będą się gromadzić chętniej wokół ładniejszej opiekunki jeżeli obie będą jednakowo miłe, że mają poczucie atrakcyjności seksualnej i nawet potrafią to wykorzystywać.

Twoja teoria zakłada oczywiście, że nekrofile i zoofile też doznali urazu psychicznego i że można ich z tego wyleczyć, tylko dlatego że ci się ich praktyki nie podobają.
28-09-2009 12:58 
 Ocena 3 na 3
jkl; (5859 punktów)
>Ty zasugerowałeś tę zdolność podając przykład, w którym to rzekome dziecko jest namawiane do czegoś.
Co ma bycie namawianym do zdolności?

>>Dlatego też pedofilia jest chorobą a homoseksualizm nie. Nie stawiaj tego w jednym rzędzie.[/color][/color]
>To czyste spekulacje nie poparte czymkolwiek.
Jesteś trochę nie na czasie.

>To o czym mówisz ma podłoże seksualne więc to jest seks, nawet jeśli w patologicznej formie i jednostronny bo ze strony dorosłego.
Co to jest "jednostronny seks" z dzieckiem? Większość ludzi nazywa to wykorzystaniem.

>Kilkulatek ma ogromne podświadome pojęcie o seksie
Aż dziw, że potrafi uwierzyć w bociana.

>Proste badanie wykaże, że dzieci jednak będą się gromadzić chętniej wokół ładniejszej opiekunki jeżeli obie będą jednakowo miłe, że mają poczucie atrakcyjności seksualnej i nawet potrafią to wykorzystywać.
Poczucie atrakcyjności tak, ale z seksualnością nie ma to nic wspólnego. Wokół ładniejszej opiekunki będą się gromadzić także dziewczynki- nawet bardziej one. To szukanie wzoru do naśladowania, nie pociąg seksualny. Jakoś mi się nie wydaje by chłopcy kupujący komiksy z Supermenem podniecali się jego muskulaturą.

>Twoja teoria zakłada oczywiście, że nekrofile i zoofile też doznali urazu psychicznego i że można ich z tego wyleczyć, tylko dlatego że ci się ich praktyki nie podobają.
Nie moja teoria, nie dlatego, że mi się ich praktyki nie podobają. Ale reszta się zgadza, z zastrzeżeniem, że "uraz" będzie rozumiany szeroko.
27-09-2009 22:10 
 Ocena 1 na 1
catseye (1381 punktów)
>Dlatego też pedofilia jest chorobą a homoseksualizm nie. Nie stawiaj tego w jednym rzędzie.
To, że homoseksualizm nie jest chorobą, zostało ustalone drogą głosowania przez American Psychiatric Association (APA) w 1973 roku po burzliwych demonstracjach gejowskich w Nowym Jorku. Jaką możemy mieć pewność, że to samo lub inne towarzystwo nie ustali drogą głosowania, że pedofilia to "całkowicie normalna orientacja seksualna", a prawidłowy rozwój dziecka wymaga, by jego wrodzona seksualność jak najwcześniej znalazła niczym nie skrępowaną ekspresję?
To nie są moje fantazje.
W wydawanym przez APA "Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders" (DSM), który w wielu krajach jest podstawą klasyfikacji i diagnostyki zaburzeń psychicznych, czytamy:
Cytat:
Neither deviant behavior (e.g., political, religious, or sexual) nor conflicts that are primarily between the individual and society are mental disorders unless the deviance or conflict is a symptom of a dysfunction in the individual

Prof. Richard Green, seksuolog z Charing Cross Hospital w Londynie i wykładowca w Cambridge University, wyciąga z tego taki oto wniosek (który go wcale nie cieszy):
Cytat:
Thus, the pedophile who is not distressed over being a pedophile except in response to public condemnation would not qualify for disorder.

Kilkanaście dni temu Gordon Brown przepraszał (pośmiertnie!) Alana Turinga za przymusowe leczenie, na które go skazano, ponieważ był homoseksualistą. Nie zdziwiłbym się, gdyby za kilkanaście lat premier RP przepraszał pedofili "wykastrowanych chemicznie" po wejściu w życie nowej ustawy.
28-09-2009 12:05 
 Ocena 5 na 5
Sylwek (15472 punktów)
>>Dlatego też pedofilia jest chorobą a homoseksualizm nie. Nie stawiaj tego w jednym rzędzie.
>To, że homoseksualizm nie jest chorobą, zostało ustalone drogą głosowania przez American Psychiatric Association (APA) w 1973 roku po burzliwych demonstracjach gejowskich w Nowym Jorku. Jaką możemy mieć pewność, że to samo lub inne towarzystwo nie ustali drogą głosowania, że pedofilia to "całkowicie normalna orientacja seksualna", a prawidłowy rozwój dziecka wymaga, by jego wrodzona seksualność jak najwcześniej znalazła niczym nie skrępowaną ekspresję?

Po pierwsze, nie po protestach, ale po braku jakichkolwiek dowodów w kwestii "chorobowego" charakteru homoseksualizmu.

A teraz zdania dla myślących, którzy włożą trochę wysiłku w przemyślenie tych kwestii:

Nawet gdyby psycholodzy "nie zagłosowali" za wykreśleniem homoseksualizmu z listy chorób, etyczny status zachowań i związków homoseksualnych pozostał by bez zmian. Społeczny również, z tym, że różnej maści łajdackie homofoby mogłyby go zwodniczo próbować używać w swych retoryczno-demagogicznych tyradach nienawiści (choć po prawdzie hasełko "to choroba, CHOROBA!!!" i tak jest używane).

Nawet gdyby psycholodzy "zagłosowali" za wykreśleniem pedofilii z listy chorób, etyczny status zachowań i... no właśnie, raczej nie związków tylko gwałtów pedofilskich pozostałby bez zmian. Społeczny również, z tym że różnej maści pro-pedofilscy łajdacy mogliby go zwodniczo próbować używać w swych retoryczno-demagogicznych tyradach na rzecz pedofilskiej miłości (choć po prawdzie już to robią).
Wątpię jednak by jakakolwiek "demonstracja" pedofilii skłoniła psychologów do tego wykreślenia. Musieliby nie mieć własnych dzieci.
Bożydar (2279 punktów)
etyczny status zachowań i związków homoseksualnych pozostał by bez zmian

Etycznego statusu nie da się zmienić jakimś dekretem czy ustawą, natomiast zmiana w etyce może jakimś dekretem, czy ustawą zaowocować.

Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
05-10-2009 13:08 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>To, że homoseksualizm nie jest chorobą, zostało ustalone drogą głosowania przez American Psychiatric Association (APA) w 1973 roku po burzliwych demonstracjach gejowskich w Nowym Jorku. Jaką możemy mieć pewność, że to samo lub inne towarzystwo nie ustali drogą głosowania, że pedofilia to "całkowicie normalna orientacja seksualna", a prawidłowy rozwój dziecka wymaga, by jego wrodzona seksualność jak najwcześniej znalazła niczym nie skrępowaną ekspresję?

W historii nie możemy mieć żadnej pewności. Nie jest ona domeną moralności. Mogę sobie wyobrazić odrażające z naszego punktu widzenia czasy, w których najczarniejsze scenariusze zostaną urzeczywistnione. Gdyby na szalę wyborów rzucono piekło czy niebo, wynik nie byłby przesądzony. Wiadomo, że można to odpowiednimi technikami zrobić. Wrzask kilku aniołów dochodzący z kadzi ze smołą niczego by tu nie zmienił.
26-09-2009 16:44 
 Ocena 7 na 7
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)

>Nie jestem pewny czy na pewno dobrze interpretuję Twoje słowa, więc zapytam wprost:
>Czy jeżeli pedofil namówi jakieś dziecko do wspólnych "zabaw w doktora", a dziecko nieświadome tego co naprawdę robi, będzie zadowolone z takiej zabawy, to wtedy Twoim zdaniem wszystko jest OK?

A jaka jest różnica pomiędzy zabawą w doktora, a "zabawą" z prawdziwym doktorem ? Dodatkowe założenie, zadowolenie dziecka z zabawy z fałszywym doktorem, a niezadowolenie z zabawy z prawdziwym. A może ten prawdziwy doktor wybrał sobie taką specjalizację nie bez przyczyny ?

Co do zaś tego przymusowego leczenia, no cóż, na to nalegali doktorkowie, którzy teraz będą mieli przymusowych pacjentów i będą sobie mogli eksperymentować do woli. Po czym ogłaszać przełomy w walce z pedofilią.

Zastanawia mnie tylko jedno. Ja bym poszedł o krok dalej. Złodziejstwo też ma się we krwi, czy przypadkiem nie należałoby leczyć bandytów farmakologicznie z bandyctwa, złodziejaszków ze złodziejstwa. Bo taki wychodzi z paki i dalej prowadzi swoją niecną działalność, więc przymusowe leczenie z niedobrych nawyków byłoby jak najbardziej na miejscu.
26-09-2009 16:58 
 Ocena 1 na 5
Bożydar (2279 punktów)
Ja bym poszedł o krok dalej. Złodziejstwo też ma się we krwi, czy przypadkiem nie należałoby leczyć bandytów farmakologicznie z bandyctwa, złodziejaszków ze złodziejstwa. Bo taki wychodzi z paki i dalej prowadzi swoją niecną działalność, więc przymusowe leczenie z niedobrych nawyków byłoby jak najbardziej na miejscu.
Dałem ci plusa zakładając, że żartujesz. Ale porównanie pomysłu leczenia pedofilii i złodziejstwa jest trafne.

Nakłonienie kogoś do zaprzestania jakichś zachowań, albo do podjęcia innych to bardzo trudny, złożony i nie rozwiązany problem.
26-09-2009 17:01 
 Ocena 6 na 6
lontri (16088 punktów)

>Nakłonienie kogoś do zaprzestania jakichś zachowań, albo do podjęcia innych to bardzo trudny, złożony i nie rozwiązany problem.

Pozamykać drani w więzieniach i tyle tu jest do gadania.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
26-09-2009 17:09 
 Ocena 1 na 5
Bożydar (2279 punktów)

>Pozamykać drani w więzieniach i tyle tu jest do gadania.

Ci, którzy decydują o zamykaniu sami powinni przeważnie siedzieć i nie wychodzić z pudła. Dawanie minusów przez Ciebie tego nie zmieni.
26-09-2009 21:29 
 Ocena 3 na 5
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
> >Pozamykać drani w więzieniach i tyle tu jest do gadania.
>Ci, którzy decydują o zamykaniu sami powinni przeważnie siedzieć i nie wychodzić z pudła.

Myślę, ze powinni głosicieli takich poglądów, mieć pod obserwacją, stałą.
26-09-2009 17:04 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
No to możesz mi teraz spokojnie postawić minusa, bo nie żartuję. Następnie odpowiedz sobie na postawione przeze mnie pytanie.
26-09-2009 21:04 
 Ocena 2 na 4
Bożydar (2279 punktów)
>No to możesz mi teraz spokojnie postawić minusa, bo nie żartuję. Następnie odpowiedz sobie na postawione przeze mnie pytanie.
W odróżnieniu od Lontri nie stawiam minusów tylko za to że ktoś ma inne zdanie.
28-09-2009 11:06 
 Ocena 3 na 3
Kornowski (835 punktów)
Jednym z fundamentów powstania prawa jest konieczność ochrony słabszymi przed silniejszymi.

Przyjmuje się również, że dzieci są "słabsze" od dorosłych nie tylko fizycznie, ale i umysłowo. Mają ograniczoną możliwość oceniania i statystycznie są łatwiejsze do oszukania od dorosłych. Często bywa tak, iż dzieci dopiero po kilku latach w pełni rozumieją konsekwencje swoich czynów (których dokonały samodzielnie lub pod czyjąś namową).

Dlatego, niepełnoletni nie może np. podpisać umowy, nie ponosi pełnej odpowiedzialności karnej za swoje czyny i nie może współżyć seksualnie.

Założyciel dyskusji ma sporo racji. Wszak uwiedzenia dziecka nie powinniśmy traktować na równi z uwiedzeniem nastolatka, czy zabawami dzieci w doktora (obie osoby poniżej 16 lat) a w/g prawa wszystkie te sytuacje są takie same. Wszak życie nie uznaje sztywnych barier typu do 16 czy 18 roku życia ktoś jest dziecinny a dzień później dojrzały.

Ale jakieś wytyczne musimy przyjąć aby nie utonąć w morzu interpretacji. Wydaje mi się, że limit wiekowy to dość jasne i czytelne rozwiązanie.

PS. Jestem za leczeniem hormonalnym przestępców którzy podczas popełniania przestępstwa kierowali się agresją. Wszak agresja jest wywołana hormonami i można ją łatwo farmakologicznie wytłumić.
28-09-2009 12:22 
 Ocena 2 na 2
Kornowski (835 punktów)
PS 2

Warto zauważyć, że nie wszystkie cywilizacje uznają istnienie limitów wiekowych w kontaktach seksualnych. Jednak te które ustalają szlaban stoją na wyraźnie wyższym poziomie kulturowym.

Nie wiem jaki jest związek przyczynowo-skutkowy, ale można pokusić się o stwierdzenie, że umiejąc panować nad swoimi popędami można zajść nieporównywalnie wyżej.

PS 3
Z jednej strony Bożydar podjął się bardzo poważnej dyskusji o rzeczak, których nie wolno zmiatać pod dywan i teoretyczne należy mu się za to duży plus. Jednak wytyczony kierunek tej dyskusji zrodził u mnie podejrzenie, że mamy do czynienia z forumowym masochistą lubiącym być krytykowanym... hmmm
29-09-2009 12:41 
 Ocena 4 na 4
pavvel (8272 punktów)
>PS 2
>Warto zauważyć, że nie wszystkie cywilizacje uznają istnienie limitów wiekowych w kontaktach seksualnych.

A i nasza europejska cywilizacja stawia ten szlaban od niedawna.
O ile dobrze pamiętam to na przykład w Kościele Katolickim próg niezbędny do możliwości zawarcia sakramentu małżeństwa wynosi 12 lat.
I chyba mniej więcej tyle miała Królowa Jadwiga jak ją za Jagiełłę wydawali.

> Jednak te które ustalają szlaban stoją na wyraźnie wyższym poziomie kulturowym.

Przynajmniej z naszego punktu widzenia, jako przedstawicieli tych "wyższych" kultur.

Chciaż jak zajrzysz tu to się przekonasz, że w myśl tego rozumowania kultura rosyjska (16lat) przewyższa polską (15lat),a obie są wyższe od niemieckiej (14lat).
Beznadziejnie wypada poziom kulturowy Japonii (13lat), a najbardziej rozwiniętym kulturalnie państwem na świecie jest:
M A D A G A S K A R (21lat)


Przepraszam, że tak lekko w temacie poważnym, ale powyższy post jakoś mnie tak usposobił
27-09-2009 01:06 
 Ocena 9 na 9
pavvel (8272 punktów)

>A jaka jest różnica pomiędzy zabawą w doktora, a "zabawą" z prawdziwym doktorem ?

Do lekarza idziesz w celu ochrony zdrowia. Nie wiem jak zabawy z pedofilem mogą chronić zdrowie dziecka.

>- A może ten prawdziwy doktor wybrał sobie taką specjalizację nie bez przyczyny ?

Do lekarza dziecko idzie zawsze z kimś dorosłym. Nawet jeżeli lekarz jest pedofilem, nie ma wielkich szans na przekroczenie pewnych granic.

>- Dodatkowe założenie, zadowolenie dziecka z zabawy z fałszywym doktorem

To założenie nie jest moje. To Bożydar zakłada, że jeżeli nie ma przemocy to wszystko jest OK. Ja tylko próbuję się upewnić, czy dobrze go rozumiem.

>Co do zaś tego przymusowego leczenia
Ja nic o przymusowym leczeniu nie mówiłem (a to zdaje sie sugerować forma Twojej wypowiedzi).

>Zastanawia mnie tylko jedno. Ja bym poszedł o krok dalej.

I po co ta demagogia?

Podsumowując:
Próbujesz się ze mną spierać, podczas gdy ja jeszcze nic nie powiedziałem, a tylko pytanie zadałem. Ale żeby dać Ci jakiś punkt zaczepienia powiem parę słów.

Zacznę od tematu wątku.
Otóż uważam, że zakaz mówienia o pozytywnych aspektach pedofilii jest bzdurą.
Przecież karalna jest nie pedofilia, a zachowania pedofilskie.
I tak powinno zostać. Nie widzę potrzeby żadnych zmian.
Czym innym jest jednak rozmowa psychologów, a czym innym pedofilska propaganda.
Ale nadal nie jestem za karaniem takiej propagandy. Wystarczy, że jakieś służby takim propagatorom dokładniej się przyjrzą.

Przymusowi leczenia kogokolwiek jestem przeciwny. Jak dla mnie to bzdura.
Można co najwyżej fakt dobrowolnego podjęcia (lub nie) decyzji o leczeniu uwzględniać przy ocenie wniosku, o wypuszczenie pedofila z więzienia ze względu na dobre zachowanie.

A co do przyjemności i przemocy, to uważam, że jeżeli pedofil realizuje swoje popędy, to powinien być karany. Ewentualne użycie przez niego przemocy może mieć co najwyżej wpływ na wysokość tej kary.

Pozdrawiam
05-10-2009 13:19 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>czy przypadkiem nie należałoby leczyć bandytów farmakologicznie z bandyctwa, złodziejaszków ze złodziejstwa.

A heretyków, jak niegdyś, leczyć ogniem.
Bożydar (2279 punktów)
>> Uważam, że zło zaczyna się w momencie stosowania przemocy i że nie ma innego spójnego wykładnika dla kwalifikacji czynów. Podobnie rozumując, to co mi do tego jeżeli ktoś współżyje z własnym zadowolonym z tego psem?
>Nie jestem pewny czy na pewno dobrze interpretuję Twoje słowa, więc zapytam wprost:
>Czy jeżeli pedofil namówi jakieś dziecko do wspólnych "zabaw w doktora", a dziecko nieświadome tego co naprawdę robi, będzie zadowolone z takiej zabawy, to wtedy Twoim zdaniem wszystko jest OK?


Z jakiego punktu widzenia pytasz?

Z punktu widzenia prawa i filozoficznego podejścia jest całkowicie wszystko OK. Pedofil zatrudniony w przedszkolu, może bezkarnie bawić się z dziećmi " w doktora", a dziecko, tak samo jak i dorosły kiedykolwiek nie są do końca świadome tego co robią. Nie wiem czy z punktu widzenia prawa (a nie z polskiej praktyki jego stosowania) można pedofila zwolnić z pracy w przedszkolu, albo zakazać mu zabawy "w doktora".

Współżycie z psem jest natomiast zakazane w Polsce z powodu interpretacji sugerującej krzywdzenie zwierzęcia, mimo że przemysłowe zabijanie zwierząt takim krzywdzeniem nie jest.

Ciekaw jestem czy będzie ci teraz łatwiej wybrać między zoofilią, a pedofilią, pisząc donos do prokuratury.

Pozdrowienia
01-10-2009 11:16 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)

>Ciekaw jestem czy będzie ci teraz łatwiej wybrać między zoofilią, a pedofilią, pisząc donos do prokuratury.

Zoofilięjest trudniej udowodnić. Twój pies nigdy nie będzie zeznawał.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
Bożydar (2279 punktów)

Zoofilię jest trudniej udowodnić. Twój pies nigdy nie będzie zeznawał.

Co tam pies i odmowa jego zeznań. Nie brak świadków i dowodów na tym świecie.
26-09-2009 16:55 
 Ocena 21 na 21
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>Moim zdaniem popełniasz bląd tak jak inni widząc w pedofilli chorobę z medycznego punktu widzenia.
>Skoro homoseksualizm nie jest chorobą, inne zachowania takie jak nekrofilia, zoofilia również chorobą nie będą. Osobiście zaskoczony, uznaniem homoskesualizmu za normalny element seskualności ludzkiej, teraz jestem tylko konsekwentny.

Widzę pewne różnice w wymienionych przez ciebie "filiach".
Homoseksualizm odnosi się do dwojga dorosłych ludzi, którzy świadomie podejmują zachowania seksualne z partnerem tej samej płci, nikogo nie krzywdzą, wszystko jest w porządku.
Gerontofilia też jest moim zdaniem w porządku. Nikt nie może odmówić 80-letniej staruszce prawa do kontaktów seksualnych z młodym mężczyzną i jeśli obie strony są chętne, to OK. Podobnie sprawa ma się z sadyzmem, jeśli sadysta znajdzie sobie partnerkę, która akceptuje lub nawet lubi fizyczny ból to mogą tworzyć bardzo udany związek, podczas gdy podobne zachowanie w stosunku do innej kobiety może być uznane za maltretowanie i prawnie karane.
Zoofilia jest moim zdaniem dyskusyjna. Zabrania jej się, ponieważ nie ma możliwości uzyskać od zwierzęcia akceptacji takiego zachowania a poza tym grozi powstawaniem nowych chorób ludzko-zwierzęcych (podobno kiła jest właśnie chorobą, która powstała i przeszła na człowieka poprzez kontakty seksualne ze zwierzętami).
Pedofilia jest zachowaniem seksualnym w stosunku do osoby, która nie potrafi rozpoznać znaczenia czynu seksualnego i nie może świadomie zgodzić się na kontakt seksualny, dlatego jest prawnie zakazana (więcej napisze niżej)
Nekrofilia jest bezczeszczeniem zwłok podobnie jak kanibalizm czy tworzenie trofeów z części ciała ludzkiego. Może istnieja kultury w których takie zachowania są akceptowane, ale w Europie jest to niedopuszczalne i dlatego karane.
Na tych przykładach widać, że nie wszystkie nietypowe zachowania seksualne są bezwzględnie nieporządane i nie mozna wszystkich zrównywać.

>Mówimy o zjawisku, które stymuluje ośrodki nagrody w mózgu i dlatego nazywanie tego chorobą jest lekkim nadużyciem. W tym aspekcie można się zastanawiać nad sensownością określeń: choroba alkoholowa, uzależnienie od narkotyków, które też są chorobami w graniczym sensie rozumienia tego słowa.

Ale jeśli uznamy, że chorobliwe jest zachowanie, nad którym człowiek nie jest w stanie zapanować, pomimo że zachowanie to prowadzi do wyniszczenia organizmu i w konsekwencji do śmierci, to uzależnienia jak najbardziej są chorobliwe.

>Wracając do tematu to jestem przekomany że leczenie z pedofilii czegokolwiek nie da, tak samo jak nie da leczenie z kradzieży, czy rabowania, mimo że można fetować sukcesy. Złodziej poddany farmakoterapii przestanie kraść, bo straci w ogóle ochotę do życia!

Nie chodzi o to, żeby pedofil przestał odczuwać pociąg seksualny. Chodzi o to, żeby potrafił rozładować ten pociąg w sposób społecznie akceptowalny i nikogo nie krzywdzący. Podobnie jak od złodzieja nie wymaga się, żeby przestał pożądać dóbr innych ludzi a tylko, żeby zdobywał je w sposób zgodny z prawem a jeśli nie jest to mozliwe, żeby potrafił swą żądzę poskromić.

>Jestem przekonany, że znaczenie pedofilii jest przesadzone, co widać po jej odbiorze społecznym. Matka uważa kontakty własnego dziecka z pedofilem za coś koszmarnego nie zdając sobie sprawy, że to dziecko żyje cały czas wśród pedofilów w dzisiejszym rozumieniu prawa i zagrożenie wynika z ewentualnej atrakcyjności tego dziecka, oraz z jego ewentualnego przyzwolenia na jakieś działania. Czy chciałabyś mieć paskudne dziecko, żeby było bezpieczniejsze? Z czegoś co jest atutem i powinno być docenione robi się problem. Seksualność nie pojawia się z dnia na dzień i jest obecna również u dzieci, nie rozwija się jednakowo i przybiera różne czasem patologiczne formy.

No nie, nie przesadzajmy. Dla mnie nie jest pedofilką staruszka, która zachwyca się cudzym dzieckiem w wózeczku, ani nauczyciel, który pogłaszcze ucznia po głowie. Nie mówie, że dzieci są istotami aseksualnymi, bo to nie jest prawda. Jednak istnieje pewna granica wieku, od którego dziecko świadomie może zdecydować o podjęciu aktywności seksualnej, a ponieważ granica ta jest bardzo indywidualna i nie jest możliwe określanie jej dla każdego dziecka z osobna, to arbitralnie ustalono, że w Polsce jest to 15 lat (podobnie jak arbitralna granica dorosłości jest 18 lat, co wcale nie znaczy, że nie ma dorosłych szesnastolatków i zupełnie niedojrzałych czterdziestolatków).

>Uważam, że zło zaczyna się w momencie stosowania przemocy i że nie ma innego spójnego wykładnika dla kwalifikacji czynów.

Nie zupełnie. Zgodnie z takim podejściem do sprawy przestępstwem jest rozbój, ale oszustwo jest jak najbardziej OK. Przecież nikt nie użył przemocy. Podobnie jest z namawianiem do zachowań seksualnych dzieci (oraz np. osób upośledzonych umysłowo). Dziecko namówione przez pedofila do "zabawy w doktora" nie zdaje sobie sprawy z prawdziwych motywów dorosłego i nie potrafi zadecydować, czy godzi się na to czy też nie, a także nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie konsekwencje psychologiczno-seksuologiczne może mieć taka "zabawa" w przyszłości . Zostaje po prostu oszukane. Jeśli uważamy, że dziecko nie jest zdolne do np. rozsądnego dokonywania zakupów to tym bardziej nie jest zdolne do podejmowania decyzj o podjęciu zachowań seksualnych.
26-09-2009 18:39 
 Ocena-3 na 11
Bożydar (2279 punktów)
Dziecko namówione przez pedofila do "zabawy w doktora" nie zdaje sobie sprawy z prawdziwych motywów dorosłego i nie potrafi zadecydować, czy godzi się na to czy też nie, a także nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie konsekwencje psychologiczno-seksuologiczne może mieć taka "zabawa" w przyszłości
Masz rację, aspekt oszustwa istnieje i dlatego bardzo ważne jest uświadamianie dziecka. Brak uświadomienia dziecka obciąża winą rodziców.

Co do konsekwencji psychologiczno- seksuologicznych to nie mam pojęcia jakie one są, ale wydają mi się niczym w porównaniu z realnymi konsekwencjami potencjalnych infekcji.

Sądząc po sekscesach w przeszłości, to konsekwencje gwałtów różnego rodzaju są dość nikłe, a wyuczona ewolucyjnie tolerancja do ich znoszenia ogromna, wbrew temu co się twierdzi.

Ja np., mam ciągłe wrażenie bycia gwałconym przez państwo, podejrzewam że skutki tego są podobne do skutków realnego fizycznego gwałtu.
26-09-2009 19:32 
 Ocena 8 na 14
awitu (7627 punktów)

>Co do konsekwencji psychologiczno- seksuologicznych to nie mam pojęcia jakie one są, ale wydają mi się niczym w porównaniu z realnymi konsekwencjami potencjalnych infekcji.

Właśnie może Ci się jedynie wydawać.

Niewiele postów na tym forum skłania mnie do dania minusa, Twój tak. Nie masz najmniejszego pojęcia o czym piszesz.

"Colorless green ideas sleep furiously"
26-09-2009 21:30 
 Ocena-1 na 7
Bożydar (2279 punktów)

Niewiele postów na tym forum skłania mnie do dania minusa, Twój tak. Nie masz najmniejszego pojęcia o czym piszesz.

Ty wiesz natomiast o czym piszesz i masz doświadczenie w przewidywaniu skutków jakie wywołuje gwałt każdego rodzaju.

Pojedź do Armenii, do byłej Jugosławii, do Niemiec, zrób badania, które wykażą druzgocącą patologię u jej mieszkanek teraz lub w przeszłości.

Powiem ci że gwałt każdego rodzaju, jaki tylko sobie możesz wyobrazić i to na masową skalę, to tylko lekki powiew toczącej się prawie każdej wojny.

W czasie pokoju, około 20% kobiet podobno miało jakieś przykre incydenty w dzieciństwie związane z narzucaniem jakichś czynności nieprzyzwoitych przez doroslych. To tylko szacunek, bo badań niet, ale popytaj znajome.

Nie mam pojęcia ile kobiet było zgwałconych mniej lub bardziej brutalnie w ciągu życia, albo dokonano na nich takiej próby. Podobno powyżej 30%.
Wiem o czym mówię i wiem skąd wzięły się modlitwy ludzi błagające o niesprawdzanie przez Boga tego, ile człowiek może w życiu wytrzymać.

Doskonale wiem o czym piszę i dlatego wkurza mnie to, że cały czas toleruje się i gloryfikuje przemoc, bo ona jest największym źródłem zła, a oszustwo i manipulacja to tylko jej nieodłączni i mniej groźni bracia.

Obecnie wykreowano pod pretekstem troski o praworządność prawo , które tylko przyczyni się do zwiększenia chaosu i intryg wszelkiego rodzaju, nie załatwiając oczywiście czegokolwiek z problemów które ma zwalczać. Przypomina mi się walka z kolaborantami, zdrajcami narodu, rozkułaczanie chłopów, walka ze spekulantami, pasożytami społecznymi, wrogiem klasowym, później na pół gwizdka dla pozoru z byłymi ubekami i komuchami, szukanie kandydatów do puszczania w skarpetkach, wreszcie walka z odległymi terrorystami, a ostatnio z rodzimymi pedofilami.
26-09-2009 21:46 
 Ocena 19 na 19
awitu (7627 punktów)

>Pojedź do Armenii, do byłej Jugosławii, do Niemiec, zrób badania, które wykażą druzgocącą patologię u jej mieszkanek teraz lub w przeszłości.

Czyli to kobiety są winne?

Tak się składa że akurat w b.Jugosławii byłam i badania robiłam, także odnośnie gwałtów na kobietach i dzieciach.

Mówisz że badań nie ma ?
Badania prof. Rogera Collinsa z University of Montana:
- 77 proc. ofiar pedofilów ma kłopoty z założeniem rodziny,
- 49 proc. stosuje przemoc,
- 35 proc. dopuszcza się przestępstw seksualnych,
- 28 proc. wymaga regularnej opieki psychiatrycznej,
- 9 proc. zasila szeregi bezdomnych i nieprzystosowanych.
- 53 proc. chłopców wykorzystywanych przez pedofilów staje się pedofilami,
- 58 proc. dziewczynek - ofiar pedofilów w dorosłym życiu uprawia prostytucje.

Zbigniew Lew-Starowicz "Osoby wykorzystywane w dzieciństwie seksualnie cierpią na depresje, nerwice, seksualne obsesje, maja trudności ze znalezieniem życiowego partnera"

Zbigniew Izdebski "Dzieci zmuszane do seksu cierpią na stany lekowe, maja skłonności samobójcze - mówi prof. W dorosłym życiu konsekwencja wykorzystywania jest anorgazmia, dystans wobec własnego ciała i skłonność do poniżających praktyk seksualnych."

Ale oczywiście to jest nic "w porównaniu z realnymi konsekwencjami potencjalnych infekcji."

A dywagacje na temat religii, komunizmu, spekulantów itd możesz sobie zachować dla siebie. Bo to gadka pod publiczkę. Myślisz że jak na forum przeważają ateiści to wplątanie w temat religii przysporzy Ci zwolenników?

Chcesz wiedzieć jaki skutek ma gwałt? Popatrz na ręce zgwałconej kobiety gdy po 20 latach od gwałtu, zapytasz ją o to zdarzenie.

Jak potrzebujesz podobnych danych jak powyższe odnośnie gwałtów na osobach dorosłych z chęcią Ci ich dostarczę.

"Colorless green ideas sleep furiously"
26-09-2009 22:36 
 Ocena-1 na 9
Bożydar (2279 punktów)

Skrajna agresja od ciebie płynie, rozumiem że wolałabyś mieć HIV, niż trudności w założeniu rodziny.

Argumentacja niedorzeczna, podejrzewam błędy metodologiczne, widoczne na pierwszy rzut oka.

Dzieci nie zmuszane do seksu oczywiście w ogóle nie popełniają samobójstw i nie mają trudności w założeniu rodziny.

Wiem jak trudne są takie badania i jak łatwo nimi manipulować. A pod publikę nie robię czegokolwiek, wybrałbym sobie łatwiejszy temat.
Publika nawet tu, na tym forum premiuje dosłowną kastrację pedofili, więc widać jak zaślepieni, okrutni i głupi w sumie są ludzie i jaka cienka jest warstewka cywilizacyjna, jaką są otoczeni.
26-09-2009 22:53 
 Ocena 4 na 8
placownik (17853 punktów)

>Publika nawet tu, na tym forum premiuje dosłowną kastrację pedofili, więc widać jak zaślepieni, okrutni i głupi w sumie są ludzie i jaka cienka jest warstewka cywilizacyjna, jaką są otoczeni.

   Czym innym są wątpliwości dotyczące definicji pedofilii nie uwzględniającej wieku obydwojga partnerów oraz zastrzeżenia wobec przymusowej tzw. "chemicznej kastracji", która w istocie kastracją nie jest, a czym innym ponure bajędy o "pozytywnych skutkach pedofilii" które tutaj, z podejrzanym znawstwem snujesz.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
27-09-2009 09:48 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
bajędy o "pozytywnych skutkach pedofilii" które tutaj, z podejrzanym znawstwem snujesz.

Chwila moment, pokaż tylko jedno miejsce, w którym piszę i twierdzę, że coś takiego jak pozytywny aspekt pedofilii istnieje.
Możesz jakiś urywek mojej wypowiedzi w taki sposób interpretować, np. tam gdzie piszę o prawdopodobnej większej cierpliwości i trosce pedofila dla dziecka, ale nie twierdzę, że to zapocentuje pozytywnym końcowym efektem dla tego dziecka. Podobnie gangster może dbać o osoby, które wykorzystuje i tylko z innych sytuacyjnych okoliczności, wynika czy jest to korzystne dla " ofiary" czy nie.
Zacząłem ten post żeby jeszcze raz się przekonać, że obecnie nie ma jakiejkolwiek możliwości rzeczowej rozmowy na tem temat i mądrzejsi ludzie, najwyraźniej schowali się z wyrażaniem opinii i próbują przeczekać.

Jeżeli ludzie na tym forum nawołują do fizycznego okaleczania i dostają za to plusy, a ja wskazując tylko to barbarzyństwo dostaję minusy, to chyba to o czymś świadczy.

Jeżeli istnieje większe przyzwolenie społeczne dla mordowania i porywania dla zysku, niż dla biegania z wywieszonym językiem za jakąś ładną 14 latką, to chyba nie jest to dobre i jest to przejawem patologicznej społecznej oceny czynów.

Mój post jest doskonały, żeby wyłapać kierujących się emocjami, a nie rozsądkiem.

Kogokolwiek nie ruszają rozważania na temat pozytywnych aspektów kradzieży, gangsterstwa, gwałtu i oszustwa, natomiast pospolite ruszenie rusza przy okazji poruszenia tematu pedofilia i to jeszcze przy nieprecyzyjnym rozumieniu tego słowa.
27-09-2009 10:22 
 Ocena 10 na 12
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
> bajędy o "pozytywnych skutkach pedofilii" które tutaj, z podejrzanym znawstwem snujesz.
> Chwila moment, pokaż tylko jedno miejsce, w którym piszę i twierdzę, że coś takiego jak pozytywny aspekt pedofilii istnieje.

Wystarczy, ze stwierdzasz jej nieszkodliwość, a jak już to niewielką. Stwierdzasz też, ze nic ona nie znaczy przy okropieństwach, jakie bywają na tym świecie. Idziesz dalej, twierdząc, ze pedofilia i podejście do niej normalnych ludzi się zmieni, bo jest czymś normalnym naturalnym. Dodatkowo dokładasz to, że jak sie rodzicom nie podoba zażywanie seksualne ich dzieci, przez pedofila, to niech ich sobie pilnują. W każdym przypadku pedofil jest niewinny, bo i czego, wszak "zabawa w doktora, to rzecz naturalna" A wszystko to jakiś spisek.

Możesz mi wierzyć, albo i nie, ale jak spotkam takiego, co chce się pobawić z cudzym dzieckiem, to się nie zabawi.
27-09-2009 12:45 
 Ocena 3 na 3
Bożydar (2279 punktów)
Stwierdzasz też, ze nic ona nie znaczy przy okropieństwach, jakie bywają na tym świecie.
według ciebie to pedofilia jest znaczącym czynnikiem patologii społecznej, a nie marginalnym? Usuń pedofili, a w ogóle nie zauważysz istotnej różnicy w stopniu rozprzestrzeniania patologii społecznej, tak jakbyś to niewątpliwie zauważył w przypadku wyeliminowania kradzieży.


Idziesz dalej, twierdząc, ze pedofilia i podejście do niej normalnych ludzi się zmieni, bo jest czymś normalnym naturalnym.


Nie dlatego się zmieni, że jest naturalna, bo morderstwo też sztuczne nie jest, tylko dlatego, że ocena szkodliwości jest jednoznacznie fałszywa.
Zobacz jak się palą do wybierania między pedofilem a mordercą w rodzinie, czują że coś jest nie tak z ich wartościowaniem, tylko boją się do tego przyznać.

Dodatkowo dokładasz to, że jak sie rodzicom nie podoba zażywanie seksualne ich dzieci, przez pedofila, to niech ich sobie pilnują.

Nie mówię tego wprost,tak jak to sugerujesz, ale uświadamianie dzieci ma decydujące znaczenie, bo pedofil nie stosuje przemocy, jeżeli nie jest gwałcicielem.Poza tym uświadamiane dzieci przestają być doskonałymi ofiarami, o czym się zapomina.

W każdym przypadku pedofil jest niewinny, bo i czego, wszak "zabawa w doktora, to rzecz naturalna" A wszystko to jakiś spisek.
To już twoja demagogia i wnioski jakie wysuwasz celują w aprobatę publiki.

Możesz mi wierzyć, albo i nie, ale jak spotkam takiego, co chce się pobawić z cudzym dzieckiem, to się nie zabawi.
Poziom tego stwierdzenie jest zastanawiający. Chyba za długo Zorro oglądałeś, jeżeli pedofil będzie silniejszy, a okoliczności dla ciebie niesprzyjające, to sam się będziesz za tyłek trzymać po takim spotkaniu.
27-09-2009 14:47 
 Ocena 7 na 7
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
> Stwierdzasz też, ze nic ona nie znaczy przy okropieństwach, jakie bywają na tym świecie.
>według ciebie to pedofilia jest znaczącym czynnikiem patologii społecznej, a nie marginalnym?

Każdy objaw zła spotka się z moim sprzeciwem, bez względu na to czym jest i jaki ma zasięg. Nie możesz zrozumieć tej prostej sprawy? Nie odniosę pedofilii, do innych złych rzeczy. Nie zaakceptuje nigdy pociągu do dziewczynek, którym nie zdążyły wyrosnąć jeszcze piersi i nie pojawiło się owłosienie łonowe. Przymuszanie kogokolwiek do czynności seksualnych, czy wykorzystując nieuświadomienie i bezradność, czy stosowania siły, uważam za gwałt. Wykorzystywanie seksualne, jest forma zwyrodnienia i tak traktuję to co piszesz. Nie scedujesz tego na żadne inne tematy poza moją ocenę, a ta wypływa z moich poglądów. Nie ma tu rozmowy i porównania z czymś innym. To relacja pedofil i ja. O innych przejawach zła, możemy rozmawiać osobno. Porównanie gwałtu na dziecku, do gwałtu, jakie czyni na tobie panieństwo, czy kościół, jest sztuczka socjotechniczną, kierujące uwagę czytelników na inne tory. U mnie to nie wchodzi w rachubę. Jeszcze raz ci oświadczam, że jest to zdanie nie podlegające dyskusji.
29-09-2009 13:57 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
W zasadzie się z Tobą zgadzam.
Tylko, że zdajesz się nie zauważać, że pociąg to nie to samo, co jego realizacja.
29-09-2009 14:20 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>W zasadzie się z Tobą zgadzam.
>Tylko, że zdajesz się nie zauważać, że pociąg to nie to samo, co jego realizacja.

Pavvel, tu nie rozmowa o tym, jakie kto ma fantazje seksualne. Czytaj ten watek od początku, on czym niżej, to zmienia się w treści bardziej przyswajalne. Autor stosuje sztuczki socjotechniczne, aby wciągnąć w dyskusje. Niestety, udaje mu się.
Nie moja to już sprawa.
29-09-2009 14:26 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)

Nie wszystko co pisze autor wątku mi się podoba, ale pedofilia to właśnie te fantazje, a pedofil to ktoś kto takie fantazje ma.

A ten kto je realizuje to już gwałciciel i zwyrodnialec.

Chyba nie chcesz obu karac tak samo?
29-09-2009 15:03 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>Nie wszystko co pisze autor wątku mi się podoba, ale pedofilia to właśnie te fantazje, a pedofil to ktoś kto takie fantazje ma.
>A ten kto je realizuje to już gwałciciel i zwyrodnialec.
>Chyba nie chcesz obu karac tak samo?
Ależ nie, oczywiście, że nie. Tego pierwszego - tylko monitorować. Bo granica jest cienka...
29-09-2009 16:16 
 Ocena 4 na 4
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Nie wszystko co pisze autor wątku mi się podoba, ale pedofilia to właśnie te fantazje, a pedofil to ktoś kto takie fantazje ma.
>A ten kto je realizuje to już gwałciciel i zwyrodnialec.
>Chyba nie chcesz obu karac tak samo?

Nikogo nie będę ścigał, za to, co mu się co śni.
29-09-2009 15:03 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Autor stosuje sztuczki socjotechniczne, aby wciągnąć w dyskusje. Niestety, udaje mu się.
Nie moja to już sprawa.


Nie udało mi się ciebie wciągnąć w jakąkolwiek rzeczową dyskusję, ale chyba niewielka strata skoro mogłeś na końcu jedynie obrażać.

Dziekuję za wyrazy uznania.
29-09-2009 15:59 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
> Autor stosuje sztuczki socjotechniczne, aby wciągnąć w dyskusje. Niestety, udaje mu się.
>Nie moja to już sprawa.

>Nie udało mi się ciebie wciągnąć w jakąkolwiek rzeczową dyskusję,

Na górze masz kilka postów, które jednoznacznie określają mój stosunek do twoich inklinacji. Powiadam ci, pamiętaj, gwałciciel będzie gwałcony.
29-09-2009 16:30 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Powiadam ci, pamiętaj, gwałciciel będzie gwałcony.
Radzę ci dobrze zapamiętać sobie tę sentencję. Analizując wypowiedzi to tobie jest bliżej do gwałcenia niż mnie. To chyba każdy widzi. Z twoich wypowiedzi bije chęć i aprobata stosowania przemocy, a od kiedy to gwałciciel nie działa w słusznej dla siebie sprawie. Jesteś wręcz zwolennikiem teorii uprawnionego gwałtu, mam wrażenie.
01-10-2009 16:57 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> Powiadam ci, pamiętaj, gwałciciel będzie gwałcony.
>Jesteś wręcz zwolennikiem teorii uprawnionego gwałtu, mam wrażenie.
Teraz widać - jest.


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
29-09-2009 14:59 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)

Oczywiście, że pociąg to nie to samo co realizacja. Realizacja realizacji też nie równa.

Są zachowania zupełnie legalne jak np. masowe podrywanie kobiet, do którego mężczyźni mają skłonności, ale ci przyzwoitsi też tego nie realizują bez skrupułów, mimo że by chcieli i mogli.
09-10-2009 12:47 
 Ocena 2 na 2
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Realizacja realizacji też nie równa.

Do tej pory wytrwale czytałem post za postem , miejscami zgadzam się z Twoim tokiem rozumowania( zwłaszcza co do implikacji wynikających ze źle sformułowanych zapisach ustawy) , miejscami nie...ale tym zdaniem pojechałeś już za daleko .

Nie ma różnych poziomów realizacji w przypadku aktu płciowego z dzieckiem...do niego dochodzi bądź nie.
Tym samym będzie doprowadzenia do niego za pomocą oszustwa i tym samym za pomocą przemocy.
Efekt jest ten sam...doszło do aktu płciowego.
Koniec, kropka. I nie ma tu miejsca na różne poziomy realizacji.

Tego typu postami niestety rzucasz sam na siebie podejrzenia że nie chodzi Ci li tylko o złą ustawę.
I podejrzewam u Ciebie wielki egoizm w połączeniu z brakiem empatii oraz stan frustracji z racji niezrozumienia Twych wypowiedzi z powodu podwyższonego ilorazu inteligencji i najwyższych standardów moralnych jakie sam sobie na łamach tego forum nakładasz.
Bożydar (2279 punktów)

>Nie ma różnych poziomów realizacji w przypadku aktu płciowego z dzieckiem...do niego dochodzi bądź nie.


1. Kto to jest dziecko? Polański miał sex z dzieckiem, które mogło zaciążyć?

Tym samym będzie doprowadzenia do niego za pomocą oszustwa i tym samym za pomocą przemocy.

Tylko według prawa, które uważam za głupie i krzywdzące wszyskich z dziećmi włącznie. Np. nie wiem, czy taka 14 latka będzie zadowolona jak jej chłopaka zamkną, albo wykastrują. Może się np, zabić, ale przed śmiercią wytłumaczysz jej pewnie braki we własnej ocenie sytuacji i dobrotliwość dalekosiężnej ustawy karnej, co ją uchroni i z pełnym zrozumieniem przylączy się do zwolenników twojego punktu widzenia.

>Efekt jest ten sam...doszło do aktu płciowego.
>Koniec, kropka. I nie ma tu miejsca na różne poziomy realizacji.
> Tego typu postami niestety rzucasz sam na siebie podejrzenia że nie chodzi Ci li tylko o złą ustawę.


Skoro ty mnie podejrzewasz tzn, że ja rzucam podejrzenie? To zupelnie jak z tą czynnością seksualną dziecka przez rozbieranie się. Na takie podejście siły nie ma. Ono po prostu jest.

Pośrednio sugerujesz, że istnieje istotna różnica w doprowadzeniu do aktu płciowego przy pomocy oszustwa z kimś dorosłym i małołetnim i tak myśli większość Polaków. Facet oszukuje kobietę ile wlezie i to jest prawnie w porządku, podczas gdy różnicy, co do istoty oszustwa nie ma. Z faktu, że dziecko łatwiej oszukać robi się większą winę sprawcy, podczas gdy logika powinna mówić co innego. Kradzież z włamaniem, albo kradzież mienia chronionego jest czymś bardziej zuchwałym niż kradzież mienia niestrzeżonego.

Nie wyciągaj z tego mojego przyzwolenia, na jakieś działania w stosunku do dziecka, tylko ja pokazuję rysy tej "oficjalnej" konstrukcji prawnej. Moje intencje leżą w stworzeniu nowej i spójnej logicznie konstrukcji regulacyjnej, ale zamiast pomocy w jej wykreowaniu, spotyka mnie wrogość, niechęć, pogarda i zniesławianie.

>I podejrzewam u Ciebie wielki egoizm w połączeniu z brakiem empatii oraz stan frustracji z racji niezrozumienia Twych wypowiedzi z powodu podwyższonego ilorazu inteligencji i najwyższych standardów moralnych jakie sam sobie na łamach tego forum nakładasz.

Frustracja jest możliwa tylko w momencie zaskoczenia czyjąś reakcją. Pływając w morzu głupoty i hipokryzji przyzwyczajasz się.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
10-10-2009 12:44 
 Ocena 5 na 5
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Pośrednio sugerujesz, że istnieje istotna różnica w doprowadzeniu do aktu płciowego przy pomocy oszustwa z kimś dorosłym i małołetnim i tak myśli większość Polaków.

   I myśli słusznie, bo różnica jest bardzo istotna.

>Facet oszukuje kobietę ile wlezie i to jest prawnie w porządku, podczas gdy różnicy, co do istoty oszustwa nie ma.

   Bo takie zachowaie leży w granicach normy kulturowej! "Oszukujesz" (podrywasz, uwodzisz) wiele kobiet, ale... nie każda Ci ulega. Bo każda zna reguły tej "gry". Ulegają więc te, które akurat mają na to ochotę; mają ochotę bycia "oszukanymi".
   Z dzieckiem tak nie jest. Nad dzieckiem masz gigantyczną wprost przewagę (wieku, siły, doświadczenia, sprytu, zasobu słownictwa, autorytetu itp.); dziecko nie musi znać jeszcze reguł "twojej" gry więc zupełnie inaczej postrzega twoje działania (najczęściej reagując strachem) i... ulega twojej woli.
   Dlatego prawo musi bronić interesu dziecka i robi to. Odrębną zaś kwestią jest cezura wiekowa pomiędzy dzieckiem, a osobnikiem dorosłym. Ale w tej kwestii - moim zdaniem - powinni wypowiadać się psychologowie, a nie prawnicy. I to psychologowie powinni decydować o tym czy osobnik (bez względu na wiek i płeć) uprawiający seks np. z 14-tolatką(kiem) powinien odpowiadać karnie czy też nie za sam fakt tego czynu.

>Moje intencje leżą w stworzeniu nowej i spójnej logicznie konstrukcji regulacyjnej, ale zamiast pomocy w jej wykreowaniu, spotyka mnie wrogość, niechęć, pogarda i zniesławianie.

   Widocznie źle się do tego zabrałeś.
   Zwłaszcza, że cała Twoja dotychczasowa "argumentacja" jest mniej lub bardziej jawną afirmacją pedofilii. Amen.

fides ex necessitate esse non debet
10-10-2009 13:24 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Widocznie źle się do tego zabrałeś.
Zwłaszcza, że cała Twoja dotychczasowa "argumentacja" jest mniej lub bardziej jawną afirmacją pedofilii. Amen.


Copernicus też wyjątkowo źle się za sprawę zabrał. Specjalnie zwlekał, bo wiedział, że nie można się za tę sprawę wziąć dobrze, ponieważ jego "argumentacja" była mniej lub bardziej jawną afirmacją herezji.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
10-10-2009 13:39 
 Ocena 3 na 3
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
   Jaka szkoda, że skomentowałeś jedynie komentarz, pozostawiając meritum dziewiczym. Choć, z drugiej strony, jakoś specjalnie mnie to nie dziwi więc rozpaczał nie będę.

fides ex necessitate esse non debet
10-10-2009 13:57 
 Ocena 1 na 3
Adamiak (36436 punktów)
> Zwłaszcza, że cała Twoja dotychczasowa "argumentacja" jest mniej lub bardziej jawną afirmacją pedofilii.
>Copernicus też wyjątkowo źle się za sprawę zabrał.
   Że Kopernik była kobietą, to wie każdy feministek, ale że do tego pedofilem, to już wyższy stopień wtajemniczenia.
   Chyba, że "dobrym pedofilem", jak każda dobra astronom.
10-10-2009 17:16 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
>   Że Kopernik była kobietą, to wie każdy feministek, ale że do tego pedofilem, to już wyższy stopień wtajemniczenia.
>   Chyba, że "dobrym pedofilem", jak każda dobra astronom.

Z powodu "argumentów" tego typu, rozmowa jest bezprzedmiotowa. Szkoda że nie widać, kto ocenia czyje wypowiedzi, ponieważ ocena świadczy również o oceniającym.

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
10-10-2009 20:20 
 0 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Z powodu "argumentów" tego typu, rozmowa jest bezprzedmiotowa.
   I to ma być argument?

   W tym wątku aż gęsto od twoich egzotycznych porównań, ale paralelą z Kopernikiem pobiłeś wszelkie rekordy.

   Porównanie do kopernikowskiego przewrotu marzeń chorych dewiantów, by zalegalizować realizację swoich seksualnych chuci kosztem dzieci, jest tak kosmicznie ohydne, że jedynym zdrowym odruchem było mieć nadzieję, że to dowcip.

   Dla ciebie, jak widać, nie.
10-10-2009 17:10 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Bo takie zachowaie leży w granicach normy kulturowej! "Oszukujesz" (podrywasz, uwodzisz) wiele kobiet, ale... nie każda Ci ulega. Bo każda zna reguły tej "gry". Ulegają więc te, które akurat mają na to ochotę; mają ochotę bycia "oszukanymi".
Słusznie zauważyłeś że ulegają te, które chcą ulec, tylko sądu, jak przyjdzie co do czego, to ta twoja norma kulturowa nie przekona. Jeżeli chodzi o duże pieniądze, to z normy kulturowej przyzwalającej na oszukiwanie kobiet, robi się zwykłe oszustwo.

nie każda Ci ulega. Bo każda zna reguły tej "gry". Ten wywód jest błędny. Znajomość reguł gry nie ma tu prawie w ogóle znaczenia, a mają tylko okoliczności i subiektywna atrakcyjność seksualna.

O świadomości, pełnym zrozumieniu tego co się robi i przyjęciu odpowiedzialności za własne działanie, nie ma szans z dwóch stron.

Kobieta wcale nie jest lepsza i prawa od mężczyzny, tylko akurat w tych sytuacjach jej postępowanie przypadkowo jest bardziej w zgodzie z wyznawaną oficjalnie przez ludzi etyką, natomiast postępowanie mężczyzn jest rażąco z nią sprzeczne.

Nie robi się z tego problemu z powodu skali zjawiska, a nie zła jakie ze sobą niesie.

To tylko taka wskazówka dla pokazania motywacji ludzkich, bo nie ma, wątpliwości że gdyby pedofilia była tak rozprzestrzeniona jak fałszywa gra uwodzicielska, to przyzwolenie na nią byłoby większe już z samego tego faktu.

Piszesz , że oceniam jedynie komentarz. Co do tematu zostało już prawie wszystko powiedziane. Nie ma z kim dyskutować, dlatego że sposób wypowiadania się, mniej lub bardziej ukryte insynuacje i stronniczość interlokutorów pozbawiają rozmowę sensu.

Sposób interpretacji i traktowania problemów występujących w tym temacie oraz osób zabierających głos, jest dziwnie skorelowany z nastawieniem tych osób do wolności.

Adamiak jest pewnego rodzaju zidentyfikowanym wyjątkiem, od tej zasady.

W moich oponentach budzi niesmak podważanie podstawowych utartych torów myślenia, a we mnie konfrontacja z niespójnym według mnie światopoglądem dopuszczającym w imię skutecznej represyjności niesprawiedliwość, oraz popierającym, gloryfikującym i legalizującym przemoc, ze wszystkimi cywilizacyjnymi konsekwencjami tego faktu.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
10-10-2009 18:47 
 Ocena 4 na 4
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Słusznie zauważyłeś że ulegają te, które chcą ulec, tylko sądu, jak przyjdzie co do czego, to ta twoja norma kulturowa nie przekona.

   Zdziwił byś się. Dorosły człowiek podejmuje świadome decyzje i w ich ramach przyjmuje lub odrzuca reguły gry, które są mu znane (normy kulturowe). Sąd to rozumie równie dobrze jak ja.

>Jeżeli chodzi o duże pieniądze, to z normy kulturowej przyzwalającej na oszukiwanie kobiet, robi się zwykłe oszustwo.

   Tego to ja nie rozumiem. Odmawiasz np. nowej żonie Łapickiego uczuć i podejrzewasz o niecny interes? A co Ty wiesz na ten temat, ba ja akurat nic.

>Ten wywód jest błędny. Znajomość reguł gry nie ma tu prawie w ogóle znaczenia, a mają tylko okoliczności i subiektywna atrakcyjność seksualna.

   Bzdura. Atrakcyjność seksualna jest jedym z elementów tej "gry". Znajomość reguł pozwala na swobody wybór opcji kolejnego ruchu. Czy będziesz uwodził kogoś, kogo nie zamierzasz posiąść? Tak samo bzdurna jest Twoja argumentacja o rzekomych korzyściach dzieci będących pod opieką pedagoga-pedofila. Jeśli pożądam kobiety (jestem hetero), to nie po to jej pożądam, aby jej nie posiąść. Jedyną dla mnie barierą jest jej stanowcze " NIE". Tak samo jest z instynktem pedofila - w sprzyjających warunkach (a o takich właśnie piszesz) będzie dążył do spełnienia. Tyle tylko, że dziecko nie powie mu " NIE". Ze strachu chociażby.

>O świadomości, pełnym zrozumieniu tego co się robi i przyjęciu odpowiedzialności za własne działanie, nie ma szans z dwóch stron.

   W pełnym - zgoda. Tylko czy akurat w tym przypadku potrzebne jest owo pełne zrozumienie?

>Kobieta wcale nie jest lepsza i prawa od mężczyzny, tylko akurat w tych sytuacjach jej postępowanie przypadkowo jest bardziej w zgodzie z wyznawaną oficjalnie przez ludzi etyką, natomiast postępowanie mężczyzn jest rażąco z nią sprzeczne.

   Na czym polega owa "przypadkowość" kobiet, a na czym sprzeczność z moralnością (bo nie z etyką!) mężczyzn? Możesz to wyjaśnić? Bo dla mnie tego typu ogólniki są kompletną bzdurą.

>Nie robi się z tego problemu z powodu skali zjawiska, a nie zła jakie ze sobą niesie.

   A jakie "zło" niesie? Bo skala zjawiska jest raczej oczywista; zło już nie.

>To tylko taka wskazówka dla pokazania motywacji ludzkich, bo nie ma, wątpliwości że gdyby pedofilia była tak rozprzestrzeniona jak fałszywa gra uwodzicielska, to przyzwolenie na nią byłoby większe już z samego tego faktu.

   To już nawet nie jest bzdurą - to kompletne bradnie chorego umysłu. (Placowniku zbanuj!!!)
   Kto nie ma wątpliwości?! Ty. Może jeszcze nijaka Osnowa i dokowski, którzy Ciebie poparli i... zamilkli.
   Od kiedy to "gra uwodzicielska" jest fałszywa? Ten proceder jest uprawiany od tysiącleci i... się sprawdza w praktyce. I nikt (uwodzeni i uwodzący) nie czuje się pokrzywdzony. Bo każdy zainteresowany zna reguły i ich przestrzega!!!

>Co do tematu zostało już prawie wszystko powiedziane.

   "Prawie" robi wielką różnicę. Co widać, słychać i czuć.

>Nie ma z kim dyskutować, [...].

   To wyłącznie Twoje zdanie. Staram się uszanować.

>Sposób interpretacji i traktowania problemów występujących w tym temacie oraz osób zabierających głos, jest dziwnie skorelowany z nastawieniem tych osób do wolności.

   Czyjej wolności? Pedofilów?
   Pogadajmy jak mężczyźni. Dostawałeś ode mnie dzienne limity minusów za ten właśnie wątek i Twoją "argumentację" w nim. Potem mi się odechciało te minusy stawiać. I żeby było jasne - nie stawiałem Ci minusów za sprzeciw wobec legislacji niedoskonałej merytorycznie ustawy (tu przyznaję Ci 100% racji!!!) - dostawałeś je (i dostawać powinieneś, ale, skoro zabrałem głos, to już nie oceniam) za kompletny brak logiki w swoich uzasadnieniach. A ten brak logiki (być może przypadkiem, a być może nie) zaskutkował powszechnym wrażeniem wspierania przez Ciebie pedofilii "miękkiej". A nie boju o, słuszną skądinąd, troskę o podnoszenie jakości prawa.

>Adamiak jest pewnego rodzaju zidentyfikowanym wyjątkiem, od tej zasady.

    Adamiak jest takim samym człowiekiem jak Ty, ja i parę miliardów innych ludzi na tym "łez padole". Tyle i tylko tyle.

>W moich oponentach budzi niesmak podważanie podstawowych utartych torów myślenia, [...]

   Być może, aczkolwiek nie u (a nie we) wszystkich.

>[...] a we mnie konfrontacja z niespójnym według mnie światopoglądem dopuszczającym w imię skutecznej represyjności niesprawiedliwość,

Jeśli stawiasz (a takich przykładów dałeś tu więcej, ale ograniczę się do tego najświeższego, bo wątek zbyt długi) oszustwo jako występek i kwalifikujesz do tego występku zarówno uwodzenie jak i przekręt gospodarczy na kilka miliardów - to wybacz. I co to ma ze światopoglądem wspólnego? A o etyce (i moralności też) możemy sobie pogadać, jeśli taka Twoja wola. Tylko zechciej być bardziej precyzyjny w definicjach używanych przez siebie pojęć.

>
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.


   Kolejna brednia. Państwo nie jest fikcją - to po pierwsze. A po drugie: gdyby wszyscy chcieli żyć kosztem innych, to już nikt by nie żył. Więc może - niektórzy mogą żyć dzięki innym.

fides ex necessitate esse non debet
Bożydar (2279 punktów)
nie ma, wątpliwości że gdyby pedofilia była tak rozprzestrzeniona jak fałszywa gra uwodzicielska, to przyzwolenie na nią byłoby większe już z samego tego faktu.
>    To już nawet nie jest bzdurą - to kompletne bradnie chorego umysłu. (Placowniku zbanuj!!!)
Kto nie ma wątpliwości?! Ty. Może jeszcze nijaka Osnowa i dokowski, którzy Ciebie poparli i... zamilkli.


Jeżeli byśmy żyli w praworządnym państwie, to oskarżyłbym ciebie o prześladowanie mniejszości seksualnej.
W sumie też jesteś takim intelektualistą z ukrytą siekierą i do tego paranoicznie podejrzliwym, wyciągającym fałszywe wnioski. W tej chwili to naruszasz moje dobra osobiste i łamiesz prawo. Domagasz się banowania, a sam zasługujesz na ostrzeżenie.

Od kiedy to "gra uwodzicielska" jest fałszywa?

U ludzi to chyba od początków cywilizacji.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
15-10-2009 10:38 
 Ocena 1 na 1
stokrotka (877 punktów)
Zaskoczona jestem Twoją wypowiedzią...

>    To już nawet nie jest bzdurą - to kompletne bradnie chorego umysłu. (Placowniku zbanuj!!!)

Jeśli uważasz, że ktoś łamie zasady forum - zgłoś ten fakt do moderatora. Powyższe nawoływanie jest dla mnie formą linczu. Nie mówiąc o tym, iż jest to działanie ograniczające wolność słowa.

Jeśli ja się nie zgadzam z czyimiś poglądami to albo z nim dyskutuję albo sobie odpuszczam (np. jeśli uznaję dyskutowanie za bezcelowe czy gdy mam wrażenie, że nie mówimy tym samym językiem).

Pozdrawiam


www.niewygodnemysli.blogspot.com
Bożydar (2279 punktów)
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
   Kolejna brednia. Państwo nie jest fikcją - to po pierwsze. A po drugie: gdyby wszyscy chcieli żyć kosztem innych, to już nikt by nie żył. Więc może - niektórzy mogą żyć dzięki innym.



To zdanie, to cytat. (Claude Frédéric Bastiat) Specjalnie nie podałem autora, podejrzewając, że ktoś nieprzychylny i stronniczy mnie w ten sposób zaatakuje. Ponieważ z uznanymi cytatami rzadko się dyskutuje, powtórzyłem tylko te słowa.
Bastiat nie pisał dla głupców i słowo fikcja, jest użyte w znaczeniu przenośnym.
Państwo jest dla niego synonimem pewnej idei, która za nim stać powinna, a sprzeniewierzenie się tej idei, stwarza fikcję. Np. posługując się uprawnionym stereotypem, uważam, że wymiar sprawiedliwości był i nadal jest w Polsce podobną i analogiczną fikcją.

Sugerujesz brednie Mentraku, podczas gdy sam bredzisz pisząc: gdyby wszyscy chcieli żyć kosztem innych, to już nikt by nie żył.

To kompletny nonsens, taki sam, jak stwierdzenie że gdyby wszyscy chcieli być zdrowi, piękni i bogaci, to ktokolwiek by takim nie był.

Stwierdzenie Więc może - niektórzy mogą żyć dzięki innym., nie jest więc sprzeczne ze słowami Bastiat, a zawiera się w nich, czego niestety jaki wielu innych rzeczy nie rozumiesz.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
21-10-2009 17:04 
 Ocena 2 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Bastiat nie pisał dla głupców [...].

   To po co go czytałeś?

fides ex necessitate esse non debet
Bożydar (2279 punktów)
Bastiat nie pisał dla głupców [...].
To po co go czytałeś?


To nie ja mam problemy ze zrozumieniem.

Pozdrawiam

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
21-10-2009 21:18 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>To zdanie, to cytat. (Claude Frédéric Bastiat)

   Na kolana!

>Ponieważ z uznanymi cytatami rzadko się dyskutuje,

   Więc w milczeniu chłońcie jego głęboki sens.

>Bastiat nie pisał dla głupców

   Nie dziwcie się więc, że sens ów nie do wszystkich spośród was dociera. Ale zainwestować - możecie. W tym państwo wam nie przeszkodzi.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Bożydar (2279 punktów)
Dlatego prawo musi bronić interesu dziecka i robi to. Odrębną zaś kwestią jest cezura wiekowa pomiędzy dzieckiem, a osobnikiem dorosłym. Ale w tej kwestii - moim zdaniem - powinni wypowiadać się psychologowie, a nie prawnicy. I to psychologowie powinni decydować o tym czy osobnik (bez względu na wiek i płeć) uprawiający seks np. z 14-tolatką(kiem) powinien odpowiadać karnie czy też nie za sam fakt tego czynu.

Prawo broni interesu prawników, a nie dziecka. Dziecko w ogóle o zdanie nie jest pytane, a jego ewentualne zdanie ignorowane, bo przecież dziecko z zasady nie wie co jest dobre dla niego.

Twoje zdanie co do psychologów jest prawidłowe, tylko że to też rodzaj dyskusji z prawem bo dziś działa szkodliwy automatyzm.

Afirmację pedofilii wyczytujesz z afirmacji wolności, ponieważ bronię prywatnej sfery rodziny, w której prawo zrobi statystycznie więcej złego niż dobrego przy dzisiejszym podejściu. Z powodu panującej histerii, pojawia się realna bariera emocjonalna między rodzicami, a dziećmi.

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
09-10-2009 15:04 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Realizacja realizacji też nie równa.
>Są zachowania zupełnie legalne jak np. masowe podrywanie kobiet, do którego mężczyźni mają skłonności, ale ci przyzwoitsi też tego nie realizują bez skrupułów, mimo że by chcieli i mogli.

   Powyżej przemyciłeś w kontekście myśl, że jest pedofilia zła i dobra.
   Dobrą poznajemy po przyzwoitym sposobie jej realizacji.

   Cała twoja manipulacja zmierza do tego, by udowodnić (założyć) również potencjalne dobro dziecka wynikające z takowych kontaktów... wynikające przy odpowiednio przyzwoitej realizacji, oczywiście.

   Wstępem do takiego rozumowania jest wykluczenie tezy, że każdy kontakt seksualny z dzieckiem jest gwałtem, bo taka teza rujnuje dogmat, a ty masz inne założenia.

   Tym założeniem jest udowodnienie, że istnieje "dobra pedofilia", lecz jej warunkiem jest fachowa ("przyzwoita") jej realizacja.

   Manipulacją pośrednią jest podważanie zasadności owych granicznych 15 lat ujętych w KK - no, bo jak niektóre 13 latki są "dojrzałe", to cały Art 200 jest do dupy.

   A ja ci mówię, że w przypadku kontaktu seksualnego z dzieckiem nie ma przyzwoitego sposobu realizacji pociągu (płciowego) czyli realizacji zachcianek seksualnych dorosłego osobnika, bo dziecko nie ma pełnego rozeznania w prawidłowości swojego postępowania i swoich w tym korzyści, lub strat.

   Bo realizacja własnych zachcianek jest dobrym pomysłem, ale na własny koszt, bo udowadnianie, że robi się to dla czyjegoś dobra lub choćby bez wyraźnej szkody, jest tylko bardzo daleko posuniętą, pieprzoną hipokryzją.
28-09-2009 12:40 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   ponure bajędy o "pozytywnych skutkach pedofilii" które tutaj, z podejrzanym znawstwem snujesz.
1. Tematem są aspekty, nie skutki, manipulujesz całkiem zgrabnie.

2. Ponure jest nie tyle bożydarowe bajanie, co sam problem, ale tym bardziej nie należy go zamiatać pod dywan.

3. Snucie bajęd zapewne uznasz za radosne gdy z mocy ustawy wysnujemy tu bajędę zgodną, że nie wolno nam nieprawomyślnie snuć.

4. Podejrzane jest znawstwo z jakim oceniasz znawstwo Bożydara.

Umówmy się, że są tu cztery minusy w jednym.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
28-09-2009 13:26 
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)
>>   ponure bajędy o "pozytywnych skutkach pedofilii" które tutaj, z podejrzanym znawstwem snujesz.
>1. Tematem są aspekty, nie skutki, manipulujesz całkiem zgrabnie.

   Przetarłem swoje wyłupiaste ślepia i czytam powtórnie temat wątku: "Zakaz mówienia o pozytywnych aspektach pedofilii". A z Twojej strony co tam widać? Myślisz, że nadszedł dla mnie wreszcie czas na długo odkładaną wizytę u okulisty?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
28-09-2009 14:03 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>1. Tematem są aspekty, nie skutki
>   czytam powtórnie temat wątku: "Zakaz mówienia o pozytywnych aspektach pedofilii". A z Twojej strony co tam widać?
"Aspekty". Więc gdy piszesz "skutki" zwracam uwagę na tę "nieścisłość".

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
28-09-2009 14:44 
 Ocena 6 na 6
placownik (17853 punktów)

>>>1. Tematem są aspekty, nie skutki
>>   czytam powtórnie temat wątku: "Zakaz mówienia o pozytywnych aspektach pedofilii". A z Twojej strony co tam widać?
>"Aspekty". Więc gdy piszesz "skutki" zwracam uwagę na tę "nieścisłość".

   A ło to:
Cytat:
   W takim ujęciu nauczyciel o sklonnościach pedofilskich,które powodują szczere zainteresowanie się sprawami dzieci nie będzie odnosił lepszych wyników w pracy z powodu własnych skłonności, mimo że podejrzewam że sama jego orientacja wywoła zdecydowanie lepsze wyniki w pracy pedagogicznej. Czytalem kiedyś artykuł na ten temat i byłem tym szczerze zaskoczony z powodu niecodziennego podejścia, ale sugestie autora układaly się w logiczną całość. Większa cierpliwość i troska, wynikająca z chorej według dziesiejszej oceny motywacji, pozostaje jednak większą cierpliwością i troską.

   to co to jest Twoim zdaniem? Bajędy o aspektach, czy skutkach, czy jeszcze o czymś innym?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Cytat:
   W takim ujęciu nauczyciel o sklonnościach pedofilskich,które powodują szczere zainteresowanie się sprawami dzieci nie będzie odnosił lepszych wyników w pracy z powodu własnych skłonności, mimo że podejrzewam że sama jego orientacja wywoła zdecydowanie lepsze wyniki w pracy pedagogicznej. Czytalem kiedyś artykuł na ten temat i byłem tym szczerze zaskoczony z powodu niecodziennego podejścia, ale sugestie autora układaly się w logiczną całość. Większa cierpliwość i troska, wynikająca z chorej według dziesiejszej oceny motywacji, pozostaje jednak większą cierpliwością i troską.

>   to co to jest Twoim zdaniem? Bajędy o aspektach, czy skutkach, czy jeszcze o czymś innym?
To są konkrety z innej, niż ta na którą odpowiedziałeś wypowiedzi Bożydara, w dodatku konkrety, do których się nie ustosunkowałeś, z czego mi wynikło, iż określenie "ponure bajędy o skutkach" odnosisz do tytułu wątku. W tytule zaś mamy "aspekty".

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
28-09-2009 23:19 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
konkrety z innej, niż ta na którą odpowiedziałeś wypowiedzi Bożydara, w dodatku konkrety, do których się nie ustosunkowałeś

Na obiektywizm nie ma co liczyć. Ludzie panicznie boją się podpaść i komukolwiek nie przejdzie przez gardło to, co się większości nie spodoba. Taka prowokacyjna postawa jak moja się zwyczajnie nie opłaca, a mało jest ludzi bezinteresownych.
Skoro pozytywnych aspektów pedofilii nie ma i być nie może, to fakt, że komuś pedofilia może subiektywnie uprzyjemniać pracę z dziećmi, też będzie dla jedynych wszystko poprawnie widzących, obrzydliwy, a w ogóle to nieistniejący.
28-09-2009 23:28 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>Skoro pozytywnych aspektów pedofilii nie ma i być nie może, to fakt, że komuś pedofilia może subiektywnie uprzyjemniać pracę z dziećmi, też będzie dla jedynych wszystko poprawnie widzących, obrzydliwy, a w ogóle to nieistniejący.
>

Wydawało mi się, gdy czytałam wypowiedzi w wątku, że kilka osób jasno powiedziało ci, że obrzydliwa itd. jest pedofilia czynna i jej propaganda, a czyjeś myśli i odczucia, jako że i tak obiektywnie niewykrywalne nie interesują ich jakoś szczególnie.

Może się mylę, ale fala potępienia w wątku IMHO dotyczy przede wszystkim pedofilii czynnej. Co więcej, w swym oburzeniu użyłeś niejednokrotnie argumentu na temat wyolbrzymiania i mitologizowania pedofilii aktywnej właśnie i stąd skierowane w twym kierunku negatywne opinie.
29-09-2009 12:52 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)

>Może się mylę, ale fala potępienia w wątku IMHO dotyczy przede wszystkim pedofilii czynnej.

Ja odnoszę wrażenie, że część osób rzeczywiście tak do tego podchodzi.
Jednak niektórzy jak słyszą słowo pedofilia, albo pedofil, to mają od razu "artystyczne" wizje, które powodują, że racjonalizm sie u nich wyłącza.

A swoją drogą czy mówienie, że pedofil może mieć tak zwane lepsze podejście do dzieci jest propagowaniem czynów pedofilskich?

Ja dziwnie się czuję, gdy ktoś takich argumentów używa i nie bardzo wiem co mam o tej osobie myśleć, ale czy to powinno być karalne?
28-09-2009 23:37 
 Ocena 5 na 5
placownik (17853 punktów)

>Skoro pozytywnych aspektów pedofilii nie ma i być nie może, to fakt, że komuś pedofilia może subiektywnie uprzyjemniać pracę z dziećmi, też będzie dla jedynych wszystko poprawnie widzących, obrzydliwy, a w ogóle to nieistniejący.

   Dla pedofila praca z dziećmi to igranie z ogniem. Wystarczy uważnie przeczytać tekst, który podlinkowałeś w wypowiedzi otwierającej wątek, aby stało się to oczywiste.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
29-09-2009 01:49 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>fakt, że komuś pedofilia może subiektywnie uprzyjemniać pracę z dziećmi
Nieporozumienie, praca z dziećmi ma służyć tym dzieciom.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
29-09-2009 12:55 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
>>fakt, że komuś pedofilia może subiektywnie uprzyjemniać pracę z dziećmi
>Nieporozumienie, praca z dziećmi ma służyć tym dzieciom.

Masz rację.
Jednak pobawię się w adwokata diabła: czy ktoś kto pracuje z przyjemnością, nie może okazać się lepszym pracownikiem niż ktoś kto swojej pracy nienawidzi?
29-09-2009 16:51 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

   Etat w browarze to przedmiot skrytych marzeń każdego praktykującego alkoholika.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
29-09-2009 17:27 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>czy ktoś kto pracuje z przyjemnością, nie może okazać się lepszym pracownikiem niż ktoś kto swojej pracy nienawidzi?
Mógłby być lepszy, gdyby jego satysfakcja wynikała z zawodowej skuteczności.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
30-09-2009 15:09 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
fakt, że komuś pedofilia może subiektywnie uprzyjemniać pracę z dziećmi
Nieporozumienie, praca z dziećmi ma służyć tym dzieciom.


Tylko częściowe nieporozumienie, ponieważ może istnieć sytuacja, kiedy dzieci i ktokolwiek inny kiedykolwiek nie dowiedzą się że miały kontakt z pedofilem, a w wyniku pedofilskiej chęci do obcowania (Swięci też to robią Witwos), do przebywania z dziećmi, efekt tej pracy będzie lepszy z powodu osobistego zaangażowania.

Pedofilia pedofilii nie równa, nie jestem specjalistą, teoretyzuję. Są głosy które mówią jednoznacznie, że tak jest jak sugeruję. Osobiście pozostaję ostrożniejszy, ale widzę co się dzieje i widzę tę niepohamowaną nagonkę w Polsce, której ucieleśnieniem tu na forum są pani Kowalska z Witwosem, którzy z twarzami czerwonymi z nienawiści są skłonni iść do boju w słusznej sprawie i dlatego postanowiłem wyszukać słabe punkty tej wzniesionej wieży eksterminacyjnej dla pedofilów, tzn dla tych którzy za pedofilów będą uznani. W rzeczywistości Kowalska i Witwos są w większości, tylko tu na forum jest ok fifty fifty, ale ci niezdecydowani też są skłonni czujnie "monitorować". Wystarczy więc tylko wątpić w słuszność idei, żeby się do tej eksterminowanej grupy załapać.
01-10-2009 02:24 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>w wyniku pedofilskiej chęci do [...] przebywania z dziećmi, efekt tej pracy będzie lepszy z powodu osobistego zaangażowania.
Na to w skrócie powiem, że pedofilskimi chęciami jest piekło wybrukowane.

>Pedofilia pedofilii nie równa, nie jestem specjalistą, teoretyzuję.
Pewnie, ale takie zróżnicowanie to nic szczególnego, jest wszędzie.

>widzę tę niepohamowaną nagonkę w Polsce
Ludziom niełatwo zrozumieć taką oczywistość, że nikt nie chce być pedofilem, i że skoro pedofilia jako zjawisko istnieje, to na kogoś paść musiało. A od ustawy, wskutek której strach będzie normalnie dyskutować, problem na pewno nie zniknie.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
26-09-2009 22:55 
 Ocena 13 na 15
awitu (7627 punktów)
>Skrajna agresja od ciebie płynie, rozumiem że wolałabyś mieć HIV, niż trudności w założeniu rodziny.

Czyli mam być częścią próby statystycznej. Tak wolałabym być zarażona HIV niż mieć trudności w założeniu rodziny, pomimo że owej rodziny zakładać nie chcę. Nie umiem jednak powiedzieć co wybrałyby inne osoby, wiem jednak to że skutki psychologiczne są nie mniejsze niż skutki fizyczne. Z ran fizycznych można się wyleczyć, z chorobą można szczęśliwie żyć, z psychicznych bardzo trudno. To bardzo indywidualne sprawy, które Ty okiem znawcy rozsądziłeś, pomimo że jesteś osobą postronną i nie byłeś zgwałcony.

Tak agresja, bo wobec postaw mówiących że gwałt czy pedofilia nie ma negatywnych skutków, innej postawy nie potrafię przyjąć.

>Argumentacja niedorzeczna, podejrzewam błędy metodologiczne, widoczne na pierwszy rzut oka.

Zdecyduj się czy podejrzewasz czy są widoczne na pierwszy rzut oka.

>Dzieci nie zmuszane do seksu oczywiście w ogóle nie popełniają samobójstw i nie mają trudności w założeniu rodziny.

Czyli jeśli dzieci nie zmuszane do seksu popełniają samobójstwa, to zezwólmy na gwałty, bo bez gwałtu także to samobójstwo mogą popełnić? Genialne !

>Wiem jak trudne są takie badania i jak łatwo nimi manipulować. A pod publikę nie robię czegokolwiek, wybrałbym sobie łatwiejszy temat.

Jak na razie Ty nie dostarczyłeś żadnych danych, a próbujesz dyskredytować inne jedynie pustymi słowami. Zarzut o nierzetelność i manipulacje przydałoby się poprzeć jakimiś danymi przeczącymi tym przedstawionym.

>Publika nawet tu, na tym forum premiuje dosłowną kastrację pedofili, więc widać jak zaślepieni, okrutni i głupi w sumie są ludzie i jaka cienka jest warstewka cywilizacyjna, jaką są otoczeni.

Skoro nie podzielają Twej opinii to muszą być: okrutni i głupi. Biedni pedofile, okrutni ludzie są za mało cywilizowani by ich zrozumieć.

Czy Ty naprawdę nie rozumiesz, że negujemy nie wewnętrzne skłonności, czyli tego co człowiek trzyma w głowie, ale wszelkie zewnętrzne manifestacje pedofilii, które są szkodliwe?

Nie będę przeciw człowiekowi który w swojej głowie chciałby zabić kogoś, (bo nawet nie mam takiej możliwości), ale będę głośno domagać się potępienia kogoś kto będzie twierdził, że morderstwo jest dobre, nieszkodliwe itd.


"Colorless green ideas sleep furiously"
27-09-2009 10:14 
 Ocena-1 na 7
Bożydar (2279 punktów)

Same pozytywne oceny dostajesz, demagogia się opłaca.

Tak wolałabym być zarażona HIV niż mieć trudności w założeniu rodziny, pomimo że owej rodziny zakładać nie chcę.

Powyższa odpowiedź wskazuje już na istnienie poważnych problemów w twojej psychice i w tym kontekście reszta twoich opinii staje się zrozumiała.

Wyrażając się przez poczucie własnej doznanej krzywdy, zniekształcasz obraz.

negujemy nie wewnętrzne skłonności, czyli tego co człowiek trzyma w głowie, ale wszelkie zewnętrzne manifestacje pedofilii, które są szkodliwe?

i wy oczywiście będziecie oceniać co taką manifestacją jest i już praktycznie oceniliście że ja manifestuję zewnętrznie pedofilię?

>>Argumentacja niedorzeczna, podejrzewam błędy metodologiczne, widoczne na pierwszy rzut oka.
>Zdecyduj się czy podejrzewasz czy są widoczne na pierwszy rzut oka.
>>Dzieci nie zmuszane do seksu oczywiście w ogóle nie popełniają samobójstw i nie mają trudności w założeniu rodziny.
>Czyli jeśli dzieci nie zmuszane do seksu popełniają samobójstwa, to zezwólmy na gwałty, bo bez gwałtu także to samobójstwo mogą popełnić? Genialne !

Ten fragment jest symptomatyczny, wyciągasz tylko z mojej wypowiedzi, to co ci pasuje. Nie mogę kwestionować inaczej nieznanych mi badań, jak na zasadzie domniemania, że przy bliższych oględzinach pojawią się błędy metodologiczne. Jeżeli ktoś mi donosi, że ma wyniki badań stwierdzających, że 100 % zbadanych przez niego samochodów Ferrari w Warszawie ma kolor czerwony i wnioskuje z tego że inne kolory nie są produkowane, to postąpiłbym podobnie.

Za wnioskowanie w rodzaju : "Czyli jeśli dzieci nie zmuszane do seksu popełniają samobójstwa, to zezwólmy na gwałty, bo bez gwałtu także to samobójstwo mogą popełnić", należy ci się logiczna malinka a nie plus, ci którzy dali ci plusy, za tę głupią wypowiedź siedzą na tej samej grzędzie i jeszcze ciebie usprawiedliwiają z powodu twoich emocji.


>Tak agresja, bo wobec postaw mówiących że gwałt czy pedofilia nie ma negatywnych skutków, innej postawy nie potrafię przyjąć. Na przekręty demagogiczne nie ma rady, a motłoch ma argumenty nie do odrzucenia.


Po tym co napisałaś zastanawiam się, czy społeczeństwo o takim poziomie dedukcji ma moralne prawo w ogóle wymierzać sprawiedliwość, bo w tej konkretnej kwestii, to poza dyskusją że nie.
27-09-2009 12:48 
 Ocena 8 na 8
awitu (7627 punktów)
>Powyższa odpowiedź wskazuje już na istnienie poważnych problemów w twojej psychice i w tym kontekście reszta twoich opinii staje się zrozumiała.

A mógłbyś dokładniej określić jakich problemów? I oczywiście to bardzo merytoryczny argument w tej rozmowie. Jak odpowiedź nie pasuje i argumentów brak, to trzeba szukać problemów w stanie rozmówcy

>Wyrażając się przez poczucie własnej doznanej krzywdy, zniekształcasz obraz.

Tylko jakiej krzywdy?

>i wy oczywiście będziecie oceniać co taką manifestacją jest i już praktycznie oceniliście że ja manifestuję zewnętrznie pedofilię?

Ja nazwalam Cię pedofilem? Stwierdziłam gdzieś, że manifestujesz je? Dlaczego wziąłeś to do siebie? Dyskutujemy o pedofilach, a nie o Twojej czy mojej osobie. Choć Ty usilnie próbujesz dyskutować o mnie, a wszelkie stwierdzenia o pedofilach bierzesz do siebie. Twój wybór, ja oczekuję merytorycznych argumentów których nie dostarczasz.

>Ten fragment jest symptomatyczny, wyciągasz tylko z mojej wypowiedzi, to co ci pasuje.

Raczej to co mi nie pasuje. Komentuję jedynie te stwierdzenia do których mam zastrzeżenia.

>Nie mogę kwestionować inaczej nieznanych mi badań, jak na zasadzie domniemania, że przy bliższych oględzinach pojawią się błędy metodologiczne.

Wszak podałam autora możesz zapoznać się z całością badań. Nie zabraniam Ci przytoczyć badań i argumentów obalających przedstawione argumenty, ba nawet o nie poprosiłam. Dalej pozostaje jedynie Twoje domniemanie i słowa.

>Za wnioskowanie w rodzaju : "Czyli jeśli dzieci nie zmuszane do seksu popełniają samobójstwa, to zezwólmy na gwałty, bo bez gwałtu także to samobójstwo mogą popełnić", należy ci się logiczna malinka a nie plus, ci którzy dali ci plusy, za tę głupią wypowiedź siedzą na tej samej grzędzie i jeszcze ciebie usprawiedliwiają z powodu twoich emocji.

Urocze i jakże dużo wnoszące do dyskusji. jakże merytoryczne i jakże pełne argumentów.

>Na przekręty demagogiczne nie ma rady, a motłoch ma argumenty nie do odrzucenia.

Jak widać "motłoch" na Twoją demagogię się nie łapie.

>Po tym co napisałaś zastanawiam się, czy społeczeństwo o takim poziomie dedukcji ma moralne prawo w ogóle wymierzać sprawiedliwość, bo w tej konkretnej kwestii, to poza dyskusją że nie.

Rozumiem, że jestem częścią społeczeństwa, ale dlaczego oceniasz jego całość na podstawie postaw jednostki? Uparłeś się zrobić ze mnie próbę statystyczną ok, ale nie uważasz że ona jest jednak ciut mała? Ja się nie posunę do oceny społeczeństwa na Twoim przykładzie bo bym zaczęła się już pakować.


"Colorless green ideas sleep furiously"
27-09-2009 19:36 
 Ocena 1 na 3
Bożydar (2279 punktów)
dlaczego oceniasz jego całość na podstawie postaw jednostki? Uparłeś się zrobić ze mnie próbę statystyczną ok, ale nie uważasz że ona jest jednak ciut mała? Ja się nie posunę do oceny społeczeństwa na Twoim przykładzie bo bym zaczęła się już pakować.

Skąd u ciebie taki język nienawiści? Ja ciebie w ogóle nie dyskredytuję jako osobę, tak jak to robisz w stosunku do mnie. Jeżeli zarzucam ci głupią wypowiedź albo problemy emocjonalne, to dlatego że agresywnie atakujesz, odsłaniając słabe miejsca, ale nie jest to coś stygmatyzującego. Pod wpływem emocji zwyczajnie coś palnęłaś, a o tobie jako o osobie nie wiem za dużo. Podobnie traktuję tę klikę kilku osób, która się sformowała i nie ocenia w ogóle rzeczowo odpowiedzi, ale ma przede wszystkim na uwadze od kogo jaka wypowiedź pochodzi.
Nie robię z ciebie próby statystycznej, nie mam tobie czegokolwiek do zarzucenia jako członkowi społeczeństwa, natomiast nie podzielam częściowo twoich poglądów w tej sprawie, nawet nie wiem dokładnie w jakim zakresie, z powodu agresywnego stylu dysputy jaki narzuciłaś.
27-09-2009 21:35 
 Ocena 2 na 2
awitu (7627 punktów)
>Skąd u ciebie taki język nienawiści? Ja ciebie w ogóle nie dyskredytuję jako osobę, tak jak to robisz w stosunku do mnie.

Rozumiem, że to mają być te merytoryczne argumenty na poparcie Twoich tez o znikomej szkodliwości pedofilii i gwałtu?



"Colorless green ideas sleep furiously"
29-09-2009 13:51 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Skąd u ciebie taki język nienawiści? Ja ciebie w ogóle nie dyskredytuję jako osobę, tak jak to robisz w stosunku do mnie.

Rozumiem, że to mają być te merytoryczne argumenty na poparcie Twoich tez o znikomej szkodliwości pedofilii i gwałtu?


Znowu przykład obrzydliwej manipulacji. Czy naprawdę nie wstydzisz się robić czegoś tak nieuczciwego, tylko dlatego że uformowała się klika osób, które wartościują wypowiedzi niezależnie od ich treści?

Szkodliwość realizowania pedofilii w Polsce jest chyba znikoma w porównaniu ze wszystkimi innymi społecznie szkodliwymi zjawiskami. Dzieje się tak z różnych powodów, przy których szkodliwość samej pedofili jest bez znaczenia. Zadzwoń na policję, że odkryłaś pedofila, a pojawi się armia do walki z terrorystami, znajdź łamiącego prawo urzędnika i oskarż go, a tobie udowodnią, że złamałaś prawo, a tamtemu włos z głowy nie spadnie i powita cię z uśmieszkiem przy następnej sprawie w tym samym urzędzie.

Co do gwałtu, to moja teoria mówi o jego ogromnej szkodliwości, masowej skali występowania i dużych przystosowaniach psychicznych do jego znoszenia z powodu rozprzestrzenienia od zawsze jego różnych rodzajów. Gwałt powoduje skrzywienie charakteru i psychiki, zabiera pogodę ducha, powoduje zgorzkniałość i poczucie krzywdy.
27-09-2009 13:47 
 Ocena 7 na 7
sukulent (2309 punktów)

> Tak wolałabym być zarażona HIV niż mieć trudności w założeniu rodziny, pomimo że owej rodziny zakładać nie chcę.
>Powyższa odpowiedź wskazuje już na istnienie poważnych problemów w twojej psychice i w tym kontekście reszta twoich opinii staje się zrozumiała.
>Wyrażając się przez poczucie własnej doznanej krzywdy, zniekształcasz obraz.

Poszedłeś po bandzie . W wyjątkowo obrzydliwy sposób.

>i wy oczywiście będziecie oceniać co taką manifestacją jest i już praktycznie oceniliście że ja manifestuję zewnętrznie pedofilię?

Nikt nigdzie tego nie powiedział. Nie do końca rozumiem czemu zaczynasz stosować odniesienia ksobne.

>Nie mogę kwestionować inaczej nieznanych mi badań, jak na zasadzie domniemania, że przy bliższych oględzinach pojawią się błędy metodologiczne. Jeżeli ktoś mi donosi, że ma wyniki badań stwierdzających, że 100 % zbadanych przez niego samochodów Ferrari w Warszawie ma kolor czerwony i wnioskuje z tego że inne kolory nie są produkowane, to postąpiłbym podobnie.

W danych zaprezentowanych przez awitu nie znalazłam stwierdzenia, ze osoby nigdy nie molestowane nurzają się w powszechnej szczęśliwości. Nie podała wyników w grupie kontrolnej i tyle.

>Po tym co napisałaś zastanawiam się, czy społeczeństwo o takim poziomie dedukcji ma moralne prawo w ogóle wymierzać sprawiedliwość, bo w tej konkretnej kwestii, to poza dyskusją że nie.

Teraz zaś obraziłeś się na społeczeństwo. Proponuję gorącą herbatę i zimną wodę zastosowane w dowolnej kolejności i kilkanaście wdechów świeżego powietrza przed ponownym dotknięciem klawiatury.

Pozdrawiam


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
27-09-2009 17:58 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Tak wolałabym być zarażona HIV niż mieć trudności w założeniu rodziny, pomimo że owej rodziny zakładać nie chcę.

Nazywasz pójściem po bandzie wytykanie tej wypowiedzi? Osoba dokonująca racjonalnego wyboru kiedykolwiek by tak nie powiedziała. Przecież to kompletny nonsens który został jeszcze premiowany punktami od forum, tak samo jak napastliwe i agresywne wypowiedzi w rzekomo słusznej sprawie. Nie jestem obrażony, tylko zaskoczony że w tej sprawie, to z połową w ogóle rzeczoro rozmawiać nie można, ponieważ emocje zaślepiają rozsądek.

Z kim rozmawiać jeżeli ludzie woleliby mieć raczej gangsterów w rodzinie niż pedofili, podczas gdy zdeklarowani pedofile w ogóle mogą nie być w konflikcie z prawem i być na co dzień funkcjonującymi przeciętnie obywatelami.

Poczytaj sobie wypowiedzi Witwosa i insynuacje pod moim adresem, jakie zawierają.
27-09-2009 19:55 
 Ocena 7 na 9
sukulent (2309 punktów)
>Nazywasz pójściem po bandzie wytykanie tej wypowiedzi?

Nazywam pójściem po bandzie tę wypowiedź:

>Powyższa odpowiedź wskazuje już na istnienie poważnych problemów w twojej psychice i w tym kontekście reszta twoich opinii staje się zrozumiała.
>Wyrażając się przez poczucie własnej doznanej krzywdy, zniekształcasz obraz.

Jeżeli jednak chcesz przedyskutować wybór awitu, który jak podkreśliła jest jej osobistym wyborem i nikomu swojego punktu widzenia nie narzuca, to proszę. Zaczynasz Ty:

>Osoba dokonująca racjonalnego wyboru kiedykolwiek by tak nie powiedziała. Przecież to kompletny nonsens który został jeszcze premiowany punktami od forum, (...)

Mało to rzeczowe - nie sądzisz?
Wracając zaś do wypowiedzi awitu to muszę Ci powiedzieć, że musiałabym bardzo się zastanowić, aby coś wybrać. Brodząc od lat w oceanie rozmaitych chorób i przypadłości dawno doszłam do wniosku, że najgorsze są choroby psychiczne. Nosicielstwo HIV AD 2009, w kraju europejskim nie jest zdecydowanie końcem świata, podobnie jak inne choroby przenoszone drogą płciową (no, może HCV mniej sympatyczne, choć też już próbują to leczyć). Choroby psychiczne i zaburzenia emocjonalne, kłopoty z samoakceptacją to mętna woda która potrafi człowiekowi wszystko zachlapać. Leczenie farmakologiczne często zawodzi, bardzo częste są nawroty, a pewne spektrum tych przypadłości w ogóle pozostaje poza spektrum jakiejkolwiek pomocy.

>Nie jestem obrażony, tylko zaskoczony że w tej sprawie, to z połową w ogóle rzeczowo rozmawiać nie można.

Ze mną też nie pogadasz w sposób, który Ty uważasz za rzeczowy. Mam dzieci i na codzień pracuję z dziećmi. Wiem, jak łatwo nimi manipulować, jak łatwo je zranić, jak się nie potrafią bronić. Miałam już do czynienia z dziećmi maltretowanymi i tymi, którzy je maltretowali. Mam na ten temat wyrobione zdanie a także wzorzec zachowania. Nie fajny, przynajmniej dla maltretujących.

>Z kim rozmawiać jeżeli ludzie woleliby mieć raczej gangsterów w rodzinie niż pedofili, podczas gdy zdeklarowani pedofile w ogóle mogą nie być w konflikcie z prawem i być na co dzień funkcjonującymi przeciętnie obywatelami.

Bo to jest kwestia psychiczna, nie prawna. Osobiście poproszę płatnego mordercę. Pedofil, nawet tylko "platoniczny" byłby dla mnie nie do zaakceptowania. Oczywiście pod warunkiem, że wiedziałabym o tych jego skłonnościach.

Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
27-09-2009 23:10 
 Ocena 3 na 3
Bożydar (2279 punktów)
Zaczynasz Ty:
Osoba dokonująca racjonalnego wyboru kiedykolwiek by tak nie powiedziała. Przecież to kompletny nonsens który został jeszcze premiowany punktami od forum, (...)
Mało to rzeczowe - nie sądzisz?

Ktoś przyznaje się do agresji w stosunku do mnie(plusa za szczerość) i wydaje opinię że wolałby mieć infekcję HIV niż trudności w założeniu rodziny, mimo że nie chce jej mieć i ja nie mogę nazwać tego czyjegoś zdania irracjonalnym nonsensem?
Przecież sama Awitu zmieniłaby własny wybór za jakiś czas, bo jest on na serio niemożliwy do utrzymania.

W twoim przypadku trudniej mi o ocenę, bo piszesz spokojnie.
Osobiście poproszę płatnego mordercę.
Pedofil, nawet tylko "platoniczny" byłby dla mnie nie do zaakceptowania.


Brawo pierwsza odważna wypowiedź. Mnie interesuje, czy jest ktoś na forum kto z tej wspaniałej proponowanej czwórki wybrałby pedofila na członka rodziny, a nie mordercę, gwałciciela seryjnego, czy gangstera porywacza?

No i gratuluję ci moralności, która pozwala ci zaakceptować płatnego mordercę w rodzinie, mnie o wiele łatwiej przyszłoby zaakceptować pedofila. Pedofil jako jednyny z tej czwórki może nawet nie być w ogóle w konflikcie z prawem.
28-09-2009 09:55 
 Ocena 5 na 7
sukulent (2309 punktów)
>Ktoś przyznaje się do agresji w stosunku do mnie(plusa za szczerość) i wydaje opinię że wolałby mieć infekcję HIV niż trudności w założeniu rodziny, mimo że nie chce jej mieć i ja nie mogę nazwać tego czyjegoś zdania irracjonalnym nonsensem?

Widzisz, problem w tym, że widać Ty bardziej boisz się HIV niż problemów psychicznych. Zapewne wynika to z Twoich dotychczasowych doświadczeń życiowych i dotychczas zgromadzonej wiedzy. Awitu może mieć inne doświadczenia i inną wiedzę. Podobnie ja - obcując na codzień z rakiem - wcale się go nie boję. Też mnie nazwiesz irracjonalnie nonsensowną? Mój brak strachu wynika z wiedzy, a nie z niewiedzy. Podobnie z HIV - mój przyjaciel pracuje od lat we Francji na oddziale HIV-owym. Mam na bierząco wiedzę o leczeniu, przeżywalności. O problemach psychicznych też mam. I na tym bazując wyrabiam sobie zdanie.
Zaś co do nazywania czyjegoś zdania "irracjonalnym nonsensem" to jest to według mnie li i jedynie wyraz Twojego lenistwa - zamiast argumentów (według Ciebie oczywistych, według mnie już nie) dajesz łatwą ocenę, deprecjonującą interlokutora.

>Przecież sama Awitu zmieniłaby własny wybór za jakiś czas, bo jest on na serio niemożliwy do utrzymania.

Możesz mieć rację, że jej obecna ocena uległaby zmianie. Możliwe jest też, że by nie uległa. Ba, śmiało stwierdzę, że możliwa jest również zmiana Twojego zdania - czyż nie?

>W twoim przypadku trudniej mi o ocenę, bo piszesz spokojnie.

To chyba komplement był?

>No i gratuluję ci moralności, która pozwala ci zaakceptować płatnego mordercę w rodzinie,(..)

A to chyba miało mnie obrazić?

>Pedofil jako jednyny z tej czwórki może nawet nie być w ogóle w konflikcie z prawem.

W stosunkach rodzinnych, a takie tu przywołałeś, konflikt z prawem nie jest dla mnie najważniejszy. Najważniejsza jest kwestia zaufania. Prawdopodobieństwo, że mój rodzinny płatny morderca miałby kontrakt na mnie, mojego męża, czy moje dzieci jest minimalne. Wobec tego mogłabym wpuścić go do domu i nie musiałabym za nim biec, gdyby udał się do pokoju dziecinnego pobawić się z dziećmi. Pedofila, nawet "platonicznego" bałabym się panicznie, bo nie wiedziałabym, kiedy jego skłonności wezmą górę nad jego silną wolą. I czy nie będzie to akurat w pokoju moich dzieci.

Pozdrawiam


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
28-09-2009 23:43 
 Ocena 1 na 3
Bożydar (2279 punktów)
W stosunkach rodzinnych, a takie tu przywołałeś, konflikt z prawem nie jest dla mnie najważniejszy. Najważniejsza jest kwestia zaufania. Prawdopodobieństwo, że mój rodzinny płatny morderca miałby kontrakt na mnie, mojego męża, czy moje dzieci jest minimalne.

Trafiłaś w sedno problemu. Dlatego pisałem o afrykańskim sposobie myślenia Polaków, mając dokładnie to na myśli, co opisujesz i dlatego ten rodzaj moralności jest dla mnie szczególnie obrzydliwy. Właśnie dlatego pedofil nie będzie kiedykolwiek zaakceptowany, mimo że kompletnie niewinny własnym skłonnościom, powinien zasługiwać na najwyższy szacunek, jeżeli udaje mu się przestrzegać prawa. Gratuluję ci zaufania i możliwości posiadania pełnej skali uczuć do płatnego mordercy. W prawidłowo funkcjonującym społeczeństwie, właśnie twoja postawa powinna wyzwalać skrajnie negatywne emocje. Skoro się tak nie dzieje, jest to tylko dowodem okropnego funkcjonującego systemu wartości.

Naprawdę część osób stąd nie zdaje sobie sprawy ze skali własnego zdeprawowania, bo tylko tak to można nazwać.

Co do innych aspektów twojej wypowiedzi, nie zaskoczyłaś mnie czymkolwiek, wiem jakie są możliwości ograniczania ekspansji HIV i jakie skutki uboczne. Dalej twierdzę, że preferowanie HIV przy alternatywie posiadania trudności w założeniu rodziny, mimo że nie chce się jej mieć, jest całkowicie nieracjonalne.

Nie mam też zamiaru kogokolwiek obrażać.

Nie zrozumiemy się raczej, bo dzieli nas przepaść cywilizacyjna, a tego nie przeskakuje się łatwo.

Pozdrowionka
29-09-2009 09:23 
 Ocena 4 na 4
sukulent (2309 punktów)
>Trafiłaś w sedno problemu. Dlatego pisałem o afrykańskim sposobie myślenia Polaków, mając dokładnie to na myśli, co opisujesz i dlatego ten rodzaj moralności jest dla mnie szczególnie obrzydliwy.

Czytałeś Harrego Pottera? A konkretnie czwartą część - "The goblet of fire"? Jeśli tak, to pewnie przypominasz sobie postać Barty Croucha. Spojrzyj w lustro i zobacz, czy nie rosną Ci równo przystrzyżone wąsiki.
Wobec zaś faktu, że autorem powyższej powieści dla młodzieży jest Angielka, a powieść cieszy się uznaniem na całym świecie, nie sądzę, aby ten, jak nazywasz "afrykański sposób myślenia" był charakterystyczny akurat dla Polaków.

>Właśnie dlatego pedofil nie będzie kiedykolwiek zaakceptowany, mimo że kompletnie niewinny własnym skłonnościom, powinien zasługiwać na najwyższy szacunek, jeżeli udaje mu się przestrzegać prawa.

Ależ będzie, będzie. Dziesięć lat temu, kiedy nie miałam własnych dzieci, ze śpiewem na ustach wybrałabym "platonicznego" pedofila.

>Gratuluję ci zaufania i możliwości posiadania pełnej skali uczuć do płatnego mordercy.

Dziękuję. Oglądałeś kiedyś "Matkę Królów"? Był tam taki piękny kawałek, kiedy synowa głównej bohaterki wygłosiła krytykę sewego męża aresztowanego przez UB. Na to tytułowa "Matka" powiedziała, ze nic z tego wszystkiego nie rozumie, bo dawniej, kiedy aresztowano męża, to żona leciała za nim i krzyczała "niewinny!". Widać ja jestem z tych dawnych czasów, a Ty z tych nowszych.

>W prawidłowo funkcjonującym społeczeństwie, właśnie twoja postawa powinna wyzwalać skrajnie negatywne emocje. Skoro się tak nie dzieje, jest to tylko dowodem okropnego funkcjonującego systemu wartości.

No cóż, mogę Ci tylko współczuć. Tym bardziej, że trudno będzie Ci to społeczeństwo wymienić na jakieś inne. Włochy nie, Anglia nie, Francja tym bardziej nie...

>Naprawdę część osób stąd nie zdaje sobie sprawy ze skali własnego zdeprawowania, bo tylko tak to można nazwać.

Masz rację. Co gorsza, kiedy mi to moje zdeprawowanie uświadomiłeś, z wielką pokorą to stwierdzam, nie poczułam w sobie ani grama chęci poprawy.

>Dalej twierdzę, że preferowanie HIV przy alternatywie posiadania trudności w założeniu rodziny, mimo że nie chce się jej mieć, jest całkowicie nieracjonalne.

Pozostań zatem przy swoim zdaniu .

>Nie mam też zamiaru kogokolwiek obrażać.

Wspaniale. Pozdrawiam zatem, istoto wyższa cywilizacyjnie z moich nizin. Piękną pogodę tutaj mamy. A na Twoich wyżynach moralnych jak?

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
29-09-2009 10:05 
 0 na 4
Bożydar (2279 punktów)
Masz rację. Co gorsza, kiedy mi to moje zdeprawowanie uświadomiłeś, z wielką pokorą to stwierdzam, nie poczułam w sobie ani grama chęci poprawy.

Nie jestem głupi, wiem, że nie masz szans rozpoznać deprawacji, bo inteligencja gra w tym procesie podrzędną rolę.

Dostrzegasz sprzeczności logiczne polegające na tolerowaniu mordercy, który ciebie nie ruszy i zagrożenie od mordercy tolerowanego przez sąsiada, myślącego tak jak ty, ale nie czujesz tej argumentacji, bo jest dla ciebie z innego świata.

Ludzie prości kierują się głównie uczuciami i dlatego wnioski wynikające z analizy logicznej są dla ciebie w jakimś sensie niedostępne. To smutne a nie śmieszne.
Jeżeli jeszcze wiedziałabyś jak funkcjonuje w człowieku system wartości i jak jest realizowany, to pojawiły by się dalsze rysy na twoim światopoglądzie.

Twoja wypowiedź: "Dziesięć lat temu, kiedy nie miałam własnych dzieci, ze śpiewem na ustach wybrałabym "platonicznego" pedofila." To też jest taka perełka w afrykańskim stylu, która stawia ciebie i ludzi myślących podobnie, niżej w mojej hierarchii oceny moralnej, niż praktykującego bez użycia przemocy pedofila.

Opowiadajcie sobie komuś innemu, że szkody społeczne wyrządzane przez tolerowanego całkowicie, aktywnego na maks., pedofila nie stosującego przemocy, są w ogóle porównywalne ze szkodami społecznymi wyrządzanymi przez tolerowanych gangsterów, morderców, czy nawet złodziei.

Mentalność afrykańska nie jest wynaturzeniem, prymitywne stosunki społeczne właśnie coś takiego kształtują. Zgodnie z zasadami Machiavellego poprawne moralnie zachowanie nie będzie miało szans na realizację w otoczeniu masowo realizującym inne struktury czynnościowe, dlatego moje trudności w porozumieniu się z połową forumowiczów. Stwarzanie sobie bezprawnej enklawy dla własnych korzyści, kosztem ogółu, jest w Polsce czymś normalnym, dlatego jest jak jest i sytuacja ani drgnie dopóki stosowana moralność się nie zmieni.
29-09-2009 12:22 
 Ocena 2 na 2
sukulent (2309 punktów)
>Nie jestem głupi, wiem, że nie masz szans rozpoznać deprawacji, bo inteligencja gra w tym procesie podrzędną rolę.

Sądy w większości krajów też głupie nie są. Dlatego też w procedurze ich postępowania jest zawarta zasada, że krewni pierwszego stopnia nie mają obowiązku składać przeciwko sobie obciążających zeznań.

W Twoich postach skierowanych nie tylko do mnie, traktujesz dzieci jako istoty podrzędnego gatunku. To niewybaczalne. Dochodzi do tego Twój upór w kwestii konsekwentnego obrażania rozmówcy. To przykre.
Zgłosiłam wypowiadane przez Ciebie treści do moderacji.

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
29-09-2009 12:58 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)

Sądy w większości krajów też głupie nie są. Dlatego też w procedurze ich postępowania jest zawarta zasada, że krewni pierwszego stopnia nie mają obowiązku składać przeciwko sobie obciążających zeznań.


Tzn dla mnie ten element też jest wzięty z afrykańskiej moralności. Moralność ma mało wspólnego z wiedzą czy inteligencją.
Ten przykład matki lecącej i krzyczącej "niewinny niewinny", niezależnie od okoliczności, to też przykład raczej typowo zwierzęcego, prymitywnego, a nie inteligentnego zachowania.


W Twoich postach skierowanych nie tylko do mnie, traktujesz dzieci jako istoty podrzędnego gatunku. To niewybaczalne.


To stwierdzenie, jest przykładem zupełnego niezrozumienia, bo jest raczej dokladnie odwrotnie. Pamiętam, jak patrzyłem w wieku kilku lat na moich rodziców zakładających jakieś zabezpieczenia na balkonie i zrozumiałem, że oni nie traktują mnie jak partnera, tylko jak półidiotę, którego trzeba bronić przed sobą samym. Twierdzę, że to właśnie moi oponenci nie traktują dzieci jak pełnowartościowych ludzi, tylko koncentrują się na ich ułomnościach i nie widzą ciągłości w rozwoju psychiki od dziecka do dorosłego. Celowo wkurzę część z was jeszcze bardziej, dlatego że dzieci dostrzegają i cenią sobie moje traktowanie ich jak partnera, a nie jak jakieś popychadło i lubią ze mną rozmawiać.

Dochodzi do tego Twój upór w kwestii konsekwentnego obrażania rozmówcy. To przykre. Może masz rację, ale nie jestem skłonny tolerować głupotę bo jest niebezpieczna. Poza tym obrazy jakich się dopatrujesz wynikają tylko z interpretacji tekstu, a to może być co najwyżej nietakt. Poza tym co mam ci powiedzieć, skoro dajesz mi wgląd we własną psychikę i dostrzegam w niej nie tylko miła osobę, ale również płytką interesowność i skłonność do zdrady dla niej, właściwie rozumianej solidarności, która powinna cementować społeczeństwo.

Zgłosiłam wypowiadane przez Ciebie treści do moderacji.
Masz pełne prawo. Wkurzona też masz prawo być, bo ktokolwiek nie lubi oglądać siebie, jeżeli odbicie mu się nie podoba. Ty na pewno nie zasługujesz na ostrzeżenie w odróżnieniu od Pani Kowalskiej i Witwosa.
29-09-2009 14:20 
 Ocena 4 na 4
sukulent (2309 punktów)

>Tzn dla mnie ten element też jest wzięty z afrykańskiej moralności.

Jasne. Tylko czy wobec tego nie byłby czas przestać nazywać ją "afrykańską", a zacząć "europejską" lub "amerykańską"?

>Ten przykład matki lecącej i krzyczącej "niewinny niewinny", niezależnie od okoliczności, to też przykład raczej typowo zwierzęcego, prymitywnego, a nie inteligentnego zachowania.

Oczywiście. To zachowanie emocjonalne, którym kierują uczucia do męża. Czy uczucia do męża są zwierzęce i prymitywne - to już kwestia na osobną dyskusję.
Wybacz osobiste pytanie - ile masz lat?

>Pamiętam, jak patrzyłem w wieku kilku lat na moich rodziców zakładających jakieś zabezpieczenia na balkonie i zrozumiałem, że oni nie traktują mnie jak partnera, tylko jak półidiotę, którego trzeba bronić przed sobą samym.

Współczuję tej konstatacji. Rozumiem, że rodzice nie trafili z tymi środkami ostrożności na właściwy czas. Ale zapewne także rozmawiali z Tobą na temat niebezpieczeństw jakie niesie wysokość, skoro zdawałeś sobie sprawę, że z balkonu skakać nie należy, ani zrzucać zeń nielubianego kuzyna.

>Twierdzę, że to właśnie moi oponenci nie traktują dzieci jak pełnowartościowych ludzi, tylko koncentrują się na ich ułomnościach i nie widzą ciągłości w rozwoju psychiki od dziecka do dorosłego.

Widzą ciągłość ich rozwoju. Widzą. I szanują dzieci na każdym etapie tego rozwoju. Ale dziecko 2-letnie nie posiada zarówno fizycznych, jak i psychicznych atrybutów dorosłego. Pojęcia, co jest dobre, a co złe krystalizują się dopiero w wieku 7-9 lat, poczucie humoru i wyczucie absurdu są stwierdzane u dzieci powyżej lat 5-ciu (oczywiście istnieją wyjątki) i tak dalej. Sądownictwo krajów europejskich zauważa to i dzieci popełniające czyny przestępcze są traktowane inaczej, niż popełniający podobny czyn dorośli.

>Celowo wkurzę część z was jeszcze bardziej (...)

A czemu chcesz nas wkurzyć? Na tym ma polegać dyskusja dorosłych ludzi? Na wkurzaniu?

>dlatego że dzieci dostrzegają i cenią sobie moje traktowanie ich jak partnera, a nie jak jakieś popychadło i lubią ze mną rozmawiać.

Fajnie. Ze mną też, mimo, że według Ciebie jestem gorsza od "praktykującego bez użycia przemocy pedofila". Mam nadzieję, ze Cię to nie wkurza.

>Może masz rację, ale nie jestem skłonny tolerować głupotę bo jest niebezpieczna. Poza tym obrazy jakich się dopatrujesz wynikają tylko z interpretacji tekstu, a to może być co najwyżej nietakt. Poza tym co mam ci powiedzieć, skoro dajesz mi wgląd we własną psychikę i dostrzegam w niej nie tylko miła osobę, ale również płytką interesowność i skłonność do zdrady dla niej, właściwie rozumianej solidarności, która powinna cementować społeczeństwo.

W tym akapicie nieco się pogubiłam, a to ze względu na jego zagmatwanie gramatyczne. Niemniej zapewniam Cię, że do "wglądu w moją psychikę" po wymianie kilku postów bardzo Ci daleko. Więcej - będzie daleko nawet po wymianie postów kilkuset. Strzeż się więc łatwych ocen na podstawie nikłych przesłanek, jako i ja się strzegę (choć bywa to niełatwe).

>Wkurzona też masz prawo być, bo ktokolwiek nie lubi oglądać siebie, jeżeli odbicie mu się nie podoba.

Bożydarze! Tać to moje odbicie w Twoich oczach po wymianie kilku postów! Czy musisz je od razu prezentować? Przypomina to trochę dzieci na podwórku: - dasz mi pojeździć na hulajnodze? - nie dam! - głupi jesteś!
Pozastanawiaj się trochę nad genezą moich odczuć, nad genezą odczuć sporej części Twoich interlokutorów zamiast od razu walić w dzwon niemoralności i wysyłać nas wszystkich do Afryki. Wtedy - daję słowo honoru - ja pozastanawiam się nad genezą odczuć Twoich.

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
29-09-2009 15:31 
 Ocena 1 na 3
Bożydar (2279 punktów)

Czy uczucia do męża są zwierzęce i prymitywne
Dla mnie są, jeżeli nie pasują do okoliczności. Dlaczego ma to coś wspólnego z poziomem intelektualnym? Dlatego że interakcja między sferą świadomą a nieświadomą mózgu zwiększa się wraz z rozwojem intelektualnym. Wszystkie uczucia są produktem nieświadomej pracy mózgu. Dlatego ma to tak ogromne znaczenie dla oceny postępowania. Osoba, której uczucia wynikają tylko z podświadomej oceny sytuacji, będzie głucha na logiczne argumenty. To skomplikowane i temat na osobny wątek.

Podoba mi się, że tak spokojnie reagujesz na to co piszę.

Nie wysyłam was do Afryki. Tu zbudowaliśmy nową, więc ją mamy, tacy jak ja przeszkadzają tylko w waleniu w bęben.

Rozumiem, że rodzice nie trafili z tymi środkami ostrożności na właściwy czas. Ale zapewne także rozmawiali z Tobą na temat niebezpieczeństw jakie niesie wysokość, skoro zdawałeś sobie sprawę, że z balkonu skakać nie należy Trafili bo poręcz balkonu była wyższa ode mnie, nie potrafiłem nawet powiedzieć że wydaje mi się głupie i niepotrzebne to co robią.

Pamiętam jeszcze lepszy wątek, z czasu kiedy chyba nie potrafiłem mówić, bo zastanawiałem się czemu do mnie jakieś nieartykułowane dźwięki wydają, skoro to i to się nazywa inaczej. Zdałem sobie sprawę że to słyszą pewnie ode mnie i dalszych moich rozważań nie pamiętam, ale dlatego kiedykolwiek nie przedrzeźniam małego dziecka.

Ja tu kogokolwiek nie szufladkuję, bo to również naganne zachowanie. To że byłabyś skłonna tolerować w domu płatnego mordercę muszę uznać za normalne, wobec skali tego zjawiska.
We więzieniu mord na koncie, to też przecież powód do dumy.
Może jednak ciebie i kogoś myślącego w podobny sposób zastanowi jednak, jak długa jeszcze droga cywilizacyjna przed nami. Z tego co mówię można wyprowadzić moją arogancję, ale ktoś to wreszcie kiedyś musi zacząć mówić. Padło akurat na mnie, chociaż jest to znany istniejący problem.

A wkurzanie rozmówców ma tylko sens, jeżeli pozwala to im odkryć cos w sobie o czym nie wiedzieli. Ciekawe ile ty byś wytrzymała ataków na ciebie, nie czując poparcia jakie daje ci grupa?
29-09-2009 21:51 
 Ocena 1 na 1
sukulent (2309 punktów)
>Dla mnie są, jeżeli nie pasują do okoliczności. Dlaczego ma to coś wspólnego z poziomem intelektualnym? Dlatego że interakcja między sferą świadomą a nieświadomą mózgu zwiększa się wraz z rozwojem intelektualnym. Wszystkie uczucia są produktem nieświadomej pracy mózgu. Dlatego ma to tak ogromne znaczenie dla oceny postępowania. Osoba, której uczucia wynikają tylko z podświadomej oceny sytuacji, będzie głucha na logiczne argumenty.
>To skomplikowane i temat na osobny wątek.

Fajnie. Jak go założysz, chętnie podyskutuję.

>Podoba mi się, że tak spokojnie reagujesz na to co piszę.
>A wkurzanie rozmówców ma tylko sens, jeżeli pozwala to im odkryć cos w sobie o czym nie wiedzieli.

Widzę w tym pewną sprzeczność. Poza tym wydaje mi się, że wkurzanie rozmówców pozwala im odkryć w sobie wyłącznie talent do tworzenia ciekawych inwektyw i do niczego mądrego nie prowadzi. Jest to obserwacja z życia wzięta i możesz się z nią nie zgodzić. Niemniej, jeżeli jako metodę dyskusji wybierzesz wkurzanie, nie dziw się, że znaczna część dyskutantów zrezygnuje z niej.

>Ciekawe ile ty byś wytrzymała ataków na ciebie, nie czując poparcia jakie daje ci grupa?

Nie wiem.

>Nie wysyłam was do Afryki. Tu zbudowaliśmy nową, więc ją mamy, tacy jak ja przeszkadzają tylko w waleniu w bęben.
>Ja tu kogokolwiek nie szufladkuję, bo to również naganne zachowanie. To że byłabyś skłonna tolerować w domu płatnego mordercę muszę uznać za normalne, wobec skali tego zjawiska.

Rozejrzyj się szerzej. Poza filmem "Ojciec chrzestny" kinematografia światowa wyprodukowała jeszcze "Leona zawodowca", "Milczenie owiec" i całą resztę z tej serii, literatura francuska dostarcza nam Arsena Lupin; istnieje jeszcze pewnie kilkadziesiąt pozycji literatury bądź kina, których bohaterami uczyniono ludzi skonfliktowanych z prawem, złodziei, gangsterów i płatnych morderców. I nie są to bohaterowie negatywni. Ta Afryka, o której piszesz to cały świat. W tym kontekście nie bardzo wiem, gdzie jest ta cywilizacja, do której mamy dążyć - podaj, proszę jej lokalizację.

>Trafili bo poręcz balkonu była wyższa ode mnie, nie potrafiłem nawet powiedzieć że wydaje mi się głupie i niepotrzebne to co robią.

Może uważali, że jesteś na tyle bystry, aby przystawić sobie stołek?

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
28-09-2009 14:21 
 Ocena 3 na 3
jkl; (5859 punktów)
>Mnie interesuje, czy jest ktoś na forum kto z tej wspaniałej proponowanej czwórki wybrałby pedofila na członka rodziny, a nie mordercę, gwałciciela seryjnego, czy gangstera porywacza?
>Pedofil jako jednyny z tej czwórki może nawet nie być w ogóle w konflikcie z prawem.
Jak się bierze kogoś do rodziny, to nie jest aż tak istotne, co robił w przeszłości, ale czego można się po nim spodziewać na przyszłość. I w takim kontekście pedofil jest znacznie bardziej ryzykowny od mordercy.
Co nie znaczy, że jakiegokolwiek przestępcę witałabym z radością i zaufaniem.
29-09-2009 10:26 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Jak się bierze kogoś do rodziny, to nie jest aż tak istotne, co robił w przeszłości
Nie wiem jak jest sformułowane pytanie, ale można też rozważać co wolałoby się zdiagnozować pewnego dnia u bliskiej osoby: ojca, męża, brata, syna - to już cokolwiek inna sytuacja, konkretny dorobek czynów tej bliskiej osoby. Takie podejście byłoby bliższe życiu, w którym rodziny - czasem ku swemu zaskoczeniu - dowiadują się o niechlubnych czynach krewnego.



Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
29-09-2009 11:39 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Jak się bierze kogoś do rodziny, to nie jest aż tak istotne, co robił w przeszłości, ale czego można się po nim spodziewać na przyszłość. I w takim kontekście pedofil jest znacznie bardziej ryzykowny od mordercy.

W tym teście było milczące założenie, że pedofil jest i będzie pedofilem, a morderca jest i będzie mordercą.
Dla własnej rodziny pozornie wybór jest trafny, ale nie w ogóle, dlatego do Afryki z takimi poglądami. Efektem takich wyborów są rodziny z tolerowanymi mordercami. Pedofile też są, tylko siedzą cicho, albo krzyczą precz z pedofilami. Ponieważ ich ktokolwiek nie toleruje to są autentycznie wyeliminowani ze społeczeństwa, sami siebie nie tolerują i zdemaskowani plują sobie w twarz, mimo że szkodliwość społeczna ich działania w porównaniu z gangsterami, mordercami, gwałcicielami, jest duża tylko w wyobraźni oceniających.

Efekt jaki powinien dosięgnąć w pierwszej kolejności morderców i gangsterów dosięga pedofili. Pozornie to moje rozumowanie nie ma czegokolwiek wspólnego z oceną pedofilii, ale w tych naczyniach połączonych jakim jest system wartości, to gwarantuję wam, że nadmierne represje wobec "dziś moralnie bezpiecznego" społecznego kozła ofiarnego jakim stali się pedofile, powoduje większe przyzwolenie na inne obiektywnie groźniejsze przestępstwa. Sama zaburzona ocena czynu ma druzgocące skutki. Ludzie dostają zwyczajnego amoku, w konfrontacji z czymś co ich przerasta. Brak argumentów do dyskusji, pozostaje tylko złość. Np.morizt oddał w ciągu kilku ostatnich minut 10 negatywnych głosów na moje wypowiedzi, które znał już wcześniej.
29-09-2009 11:50 
 Ocena 3 na 5
Kowalska (14008 punktów)
> Jak się bierze kogoś do rodziny, to nie jest aż tak istotne, co robił w przeszłości, ale czego można się po nim spodziewać na przyszłość. I w takim kontekście pedofil jest znacznie bardziej ryzykowny od mordercy.
>W tym teście było milczące założenie, że pedofil jest i będzie pedofilem, a morderca jest i będzie mordercą.
>Dla własnej rodziny pozornie wybór jest trafny, ale nie w ogóle, dlatego do Afryki z takimi poglądami. Efektem takich wyborów są rodziny z tolerowanymi mordercami. Pedofile też są, tylko siedzą cicho, albo krzyczą precz z pedofilami. Ponieważ ich ktokolwiek nie toleruje to są autentycznie wyeliminowani ze społeczeństwa, sami siebie nie tolerują i zdemaskowani plują sobie w twarz, mimo że szkodliwość społeczna ich działania w porównaniu z gangsterami, mordercami, gwałcicielami, jest duża tylko w wyobraźni oceniających.
>Efekt jaki powinien dosięgnąć w pierwszej kolejności morderców i gangsterów dosięga pedofili. Pozornie to moje rozumowanie nie ma czegokolwiek wspólnego z oceną pedofilii, ale w tych naczyniach połączonych jakim jest system wartości, to gwarantuję wam, że nadmierne represje wobec "dziś moralnie bezpiecznego" społecznego kozła ofiarnego jakim stali się pedofile, powoduje większe przyzwolenie na inne obiektywnie groźniejsze przestępstwa. Sama zaburzona ocena czynu ma druzgocące skutki. Ludzie dostają zwyczajnego amoku, w konfrontacji z czymś co ich przerasta. Brak argumentów do dyskusji, pozostaje tylko złość. Np.morizt oddał w ciągu kilku ostatnich minut 10 negatywnych głosów na moje wypowiedzi, które znał już wcześniej.

   Robię to po raz pierwszy. I mam nadzieję, że ostatni. Zgłaszam Twój post Moderacji.

   Dostaję amoku jak czytam co wypisujesz.
29-09-2009 12:04 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Ludzie dostają zwyczajnego amoku, w konfrontacji z czymś co ich przerasta.
>    Dostaję amoku jak czytam co wypisujesz.
Dobre.


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
29-09-2009 12:31 
 Ocena-1 na 3
Bożydar (2279 punktów)

Robię to po raz pierwszy. I mam nadzieję, że ostatni. Zgłaszam Twój post Moderacji.
Dostaję amoku jak czytam co wypisujesz.


Jestem ci wdzięczny, bo dostaniesz może zasłużone ostrzeżenie razem z Witosem, za oszczerstwa jakie pisaliście.

To nie jest mój problem, że twoje zrozumienie tekstu szwankuje, a twoja etyka nakazuje ci raczej tolerować aktywnego mordercę niż pedofila.

Ja mogą tylko wskazywać, do jakich skutków stosowanie takiej pseudomoralności prowadzi, której żywe odzwierciedlenie widzę na co dzień na ulicy i temu głównie, jak i elementom poznawczym, służy ten cały wątek.
30-09-2009 10:19 
 Ocena 3 na 3
jkl; (5859 punktów)
>To nie jest mój problem, że twoje zrozumienie tekstu szwankuje, a twoja etyka nakazuje ci raczej tolerować aktywnego mordercę niż pedofila.
>Ja mogą tylko wskazywać, do jakich skutków stosowanie takiej pseudomoralności prowadzi, której żywe odzwierciedlenie widzę na co dzień na ulicy i temu głównie, jak i elementom poznawczym, służy ten cały wątek.
To nie jest kwestia etyki, tylko rozsądku.
No dobrze, sprecyzuję.
Jeśli będę mieć do wyboru psychopatycznego mordercę, któremu zabijanie sprawia przyjemność i korzysta z każdej okazji, oraz pedofila- wybieram pedofila. Ale nie ze względu na "mniejszą szkodliwość" tylko większą możliwość obrony.

Jeśli będę mieć do wyboru pedofila (obojętnie czy aktywnego czy nie) a człowieka, który w szoku walnął lampką nocną kochanka żony- to wybiorę mordercę. Nie ze względu na ocenę etyczną, ale prawdopodobieństwo niebezpiecznych zachowań w przyszłości.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Ludzie dostają zwyczajnego amoku, w konfrontacji z czymś co ich przerasta. Brak argumentów do dyskusji, pozostaje tylko złość.
Pewnie, nie ma to jak logika i chłodne czoło.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
placownik (17853 punktów)

>Efekt jaki powinien dosięgnąć w pierwszej kolejności morderców i gangsterów dosięga pedofili.

   Na czym opierasz swoje przekonanie, że "efekty" powinny "dosięgać" w jakiejś ustalonej kolejności i dlaczego kolejność ustalona przez Ciebie, wedle której, jak należy się domyślać, pedofile byliby na szarym końcu, miałaby być właśnie tą najlepszą?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Osobiście poproszę płatnego mordercę. Pedofil, nawet tylko "platoniczny" byłby dla mnie nie do zaakceptowania.
Rozumiem, że jest to wybór mniejszego zła. Więc zapytam dalej, a gdyby specjalnością tego Twojego krewniaka było odpłatne zabijanie dzieci z dużym okrucieństwem, to wolisz nawet takiego mordercę niż platonicznego pedofila?

Moje pytanie nie jest retoryczne, bo intryguje mnie taki system wartości.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
28-09-2009 12:36 
 Ocena 2 na 2
sukulent (2309 punktów)
>Rozumiem, że jest to wybór mniejszego zła. Więc zapytam dalej, a gdyby specjalnością tego Twojego krewniaka było odpłatne zabijanie dzieci z dużym okrucieństwem, to wolisz nawet takiego mordercę niż platonicznego pedofila?

Proszę uprzejmie, zaspakajam ciekawość.
Wolę platonicznego pedofila.

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
28-09-2009 12:46 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> Wolę platonicznego pedofila.
I tym oświadczeniem wskazałaś pozytywny aspekt pedofilii.


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
28-09-2009 13:25 
 Ocena 2 na 2
sukulent (2309 punktów)
Rozumiem, że gdybym napisała, że od czynnego pedofila wolę platonicznego mordercę, tym samym wykazałabym pozytywny aspekt morderstw?

To nie jest pytanie retoryczne. Interesuje mnie ten sposób myślenia.
28-09-2009 13:49 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Rozumiem, że gdybym napisała, że od czynnego pedofila wolę platonicznego mordercę, tym samym wykazałabym pozytywny aspekt morderstw?
Oczywiście, że tak. Przecież każdy nasz wybór to wybór tzw "mniejszego zła", które przywykliśmy uważać za mniejsze lub większe dobro.

Nie ma ucieczki od pozytywnych aspektów czegokolwiek, stąd zakaz mówienia o pozytywnych aspektach pedofilii byłby zakazem mówienia o faktach. To kaganiec, który zastrachani pomagamy sami sobie założyć. I nie skończy się na pedofilii, bo nie o pedofilię tu chodzi.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
28-09-2009 14:23 
 Ocena 2 na 2
sukulent (2309 punktów)
>Nie ma ucieczki od pozytywnych aspektów czegokolwiek, stąd zakaz mówienia o pozytywnych aspektach pedofilii byłby zakazem mówienia o faktach.

Faktach? Jakich faktach?

>To kaganiec, który zastrachani pomagamy sami sobie założyć. I nie skończy się na pedofilii, bo nie o pedofilię tu chodzi.

A o co tu chodzi?

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
28-09-2009 16:05 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>Nie ma ucieczki od pozytywnych aspektów czegokolwiek, stąd zakaz mówienia o pozytywnych aspektach pedofilii byłby zakazem mówienia o faktach.
>Faktach? Jakich faktach?
O dostrzeżonych przez Ciebie pozytywnych aspektach pedofilii.

>>To kaganiec, który zastrachani pomagamy sami sobie założyć. I nie skończy się na pedofilii, bo nie o pedofilię tu chodzi.
>A o co tu chodzi?
O sam kaganiec.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
28-09-2009 20:39 
 Ocena 2 na 2
sukulent (2309 punktów)
.
>>Faktach? Jakich faktach?
>O dostrzeżonych przez Ciebie pozytywnych aspektach pedofilii.

To, co nazywasz "pozytywnym aspektem pedofilii" jest moim osobistym odczuciem w kwestii wyboru mniejszego zła. Jako fakt dość kiepskie.

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>To, co nazywasz "pozytywnym aspektem pedofilii" jest moim osobistym odczuciem w kwestii wyboru mniejszego zła.
Co jednak faktu nie zmienia.

>Jako fakt dość kiepskie.
Lecz jako opcja - lepsze.

Logika jest dobra na wszystko.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
28-09-2009 14:33 
 Ocena 4 na 6
jkl; (5859 punktów)
>Oczywiście, że tak. Przecież każdy nasz wybór to wybór tzw "mniejszego zła", które przywykliśmy uważać za mniejsze lub większe dobro.
>Nie ma ucieczki od pozytywnych aspektów czegokolwiek, stąd zakaz mówienia o pozytywnych aspektach pedofilii byłby zakazem mówienia o faktach.
Problem w tym, że takich aspektów nie ma, więc "mówienie" sprowadza się do kłamstw i manipulacji.

A wskazanie, że od rozpatrywanego zła istnieje większe zło, w żadnym razie nie zmienia faktu, że rozpatrywane zło jest złem.
28-09-2009 15:23 
 0 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Wskazanie, że od rozpatrywanego zła istnieje większe zło, w żadnym razie nie zmienia faktu, że rozpatrywane zło jest złem.
Ale wskazuje, że ma ono pozytywne aspekty.

Dobro i zło są jak ciepło i zimno, "mniejsze zimno" po prostu "zawiera trochę ciepła". I właśnie to ciepło jest pozytywnym aspektem, o którym mamy milczeć, choć jest ono faktem.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
28-09-2009 16:05 
 Ocena 6 na 6
jkl; (5859 punktów)
>>Wskazanie, że od rozpatrywanego zła istnieje większe zło, w żadnym razie nie zmienia faktu, że rozpatrywane zło jest złem.
>Ale wskazuje, że ma ono pozytywne aspekty.
Że ma mniej negatywnych

>Dobro i zło są jak ciepło i zimno, "mniejsze zimno" po prostu "zawiera trochę ciepła". I właśnie to ciepło jest pozytywnym aspektem, o którym mamy milczeć, choć jest ono faktem.
"mniejsze zimno" zawiera "mniej chłodu". Ciepła tam nie uświadczysz.
W Twoim rozumieniu pozytywnym aspektem pedofilii byłoby nie bycie poćwiartowanym.
28-09-2009 20:43 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>Ale wskazuje, że ma ono pozytywne aspekty.
>Że ma mniej negatywnych
Też, to tak, jak ze szklanką wody: częściowo pełną, a częściowo pustą.

>W Twoim rozumieniu pozytywnym aspektem pedofilii byłoby nie bycie poćwiartowanym.
To tak, jak w tym kawale.

Warto pamiętać, że życie jest nieprzewidywalne. A z każdym zniewoleniem społeczeństwa władzy łatwiej wprowadzać dalsze ograniczenia. Ten głupawy zakaz niewiele pomoże dzieciom, ale nam zaszkodzi na pewno.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
29-09-2009 13:16 
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Niesamowita rozmowa wskazuje, że etyka jest efektem ewolucyjnych uwarunkowań i umów społecznych. Osiągamy dojrzałość płciową nie od razu i tyle na temat pedofilii "ma do powiedzenia" natura. Uważam, że gwałt na kimkolwiek jest mniejszym przestępstwem niż morderstwo na niewinnej osobie, choć gwałt na dziecku uderza nie tylko w umowę społeczną, uczucia gwałconej osoby, ale też w zupełnie naturalne, podstawowe uwarunkowania. Gdyby jednak kultury szeroko akceptowała pedofilię, z uwagi na uwarunkowania kulturowe dziecko czułoby się mniej poniżone. Zło i dobro nie istnieją jako coś ciepłego, zimnego etc. Są różne perspektywy, uwarunkowania, rezultaty działań. Pedofil niszczący rozwój młodego człowieka krzywdzi go, lecz nie zabija. Na ile go krzywdzi, to zależy od okoliczności. Z mojej perspektywy bardziej "sprawiedliwe" byłoby łamanie rąk mordercom recydywistom niż sterylizacja pedofili. Skoro sterylizuje się pedofili a nie łamie rąk mordercom recydywistom (nawet jeśli mają dożywocie, to przecież mogą uciec albo zabić kogoś w więzieniu) nie jest to do końca logiczne.
28-09-2009 14:53 
 Ocena 3 na 3
Bożydar (2279 punktów)

Nie ma ucieczki od pozytywnych aspektów czegokolwiek, stąd zakaz mówienia o pozytywnych aspektach pedofilii byłby zakazem mówienia o faktach.


Osnowa, oponenci najwyraźniej nie czują w ogóle istoty problemu.

Im się wydaje, że istnieją sprawy bezdyskusyjne, niezmienne w ocenie, niewrażliwe na punkt widzenia i okoliczności. Tylko osoba, która ceni sobie przestrzeganie przyjętych zasad, będzie się oburzać z powodu prawnego zamurowania drogi do innego punktu widzenia. Ci, którzy dzisiaj klaszczą, nie mają wyobraźni i nie odczuwają gorsetu prawnego, bo się jakimkolwiek gorsetem w ogóle z zasady nie przejmują.

A może tylko udają taką postawę, bo się boją sami własnych swoich myśli? W końcu tak jak przypuszczałem, przeprowadzone testy pokazują, że prawie wszyscy mężczyźni, a więc prawdopodobnie Witwos Spray i spółka, też się załapią do grupy, która będzie uznana w świetle dzisiejszego prawa jako grupa o skłonnościach pedofilskich. "Domniemany pedofil i gwałciciel" Roman Polański jest doskonałym żywym przykładem istnienia tego mechanizmu.

Jakie jest z tego wyjście na chłopski rozum? Głośno krzyczeć i najdalej odsunąć od siebie problem, co tu obserwujemy, solidaryzując się nieszczerze z kobietami.

Dlaczego nieszczerze?

Ponieważ podejście kobiece jest trochę inne, bo inna jest ich seksualność, podobny jest jednak poziom pojawiającej się agresji, przy wyobrażeniu, że ich dziecko może być wykorzystywane i są gotowe zapłacić każdą cenę, łącznie z pozbawieniem siebie praw i narażeniem potomstwa później na kłopoty prawne, aby tylko się chwilowo lepiej poczuć, że zrobiły wszystko co możliwe aby wyobrażonemu nieszcześciu zapobiec.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>oponenci najwyraźniej nie czują w ogóle istoty problemu.
>Im się wydaje...
Lecz oni uwzględniają to, co lekkomyślnie pomijamy my: negatywny aspekt samodzielnego myślenia. Jak bardzo negatywny, pokazuje grafika przeniesiona z tego wątku do oślej ławki gdzie gorliwie jest doglądana.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
Sylwek (15472 punktów)
>Publika nawet tu, na tym forum premiuje dosłowną kastrację pedofili, więc widać jak zaślepieni, okrutni i głupi w sumie są ludzie i jaka cienka jest warstewka cywilizacyjna, jaką są otoczeni.

Twoje posty wydają mi się co najmniej dziwaczne, ale to zdanie uderzyło mnie, bo jest dokładnie na odwrót - większość osób tutaj (słusznie) jest przeciwne nowelizacji.
28-09-2009 22:54 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
większość osób tutaj (słusznie) jest przeciwne nowelizacji.
Napisałem tylko, że tu na forum są też osoby promujące otwarcie gwałt, okaleczanie, przemoc, samosąd, wszystkie te cechy które przypisuje się dzikiemu rozjuszonemu motłochowi działającemu w afekcie. Czy to ciebie nie dziwi?
27-09-2009 23:39 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Badania prof. Rogera Collinsa z University of Montana:
- 77 proc. ofiar pedofilów ma kłopoty z założeniem rodziny,
- 49 proc. stosuje przemoc,
- 35 proc. dopuszcza się przestępstw seksualnych,
- 28 proc. wymaga regularnej opieki psychiatrycznej,
- 9 proc. zasila szeregi bezdomnych i nieprzystosowanych.
- 53 proc. chłopców wykorzystywanych przez pedofilów staje się pedofilami,
- 58 proc. dziewczynek - ofiar pedofilów w dorosłym życiu uprawia prostytucje.


Załóżmy że to prawda. Zgodnie z tym założeniem statystyka dotyczy pedofili fiksacyjnych, a nie tych którzy się za fajnymi 14 latkami oglądają, bo to z pedofilią nie ma za dużo wspólnego.

35 proc. dopuszcza się przestępstw seksualnych

Myślałem że dużo więcej.

Jeżeli założymy że pedofili w społeczeństwie jest szacunkowo od 0,2 do 3 %, to znaczy że 2/3 z tych osób jest bez zarzutu z prawnego punktu widzenia.
Czyli to nie dla marginesu są te wszystkie represje, ale dla marginesu marginesu.

- 53 proc. chłopców wykorzystywanych przez pedofilów staje się pedofilami,
- 58 proc. dziewczynek - ofiar pedofilów w dorosłym życiu uprawia prostytucje.

Moim zdaniem może to wynikać z faktu, że celem pedofili będą dzieci łatwiej dostępne, a więc te znajdujące się w patologicznych sytuacjach i tylko z tego może wynikać opisana zależność. Fakt znajdowania się na marginesie społecznym nie ułatwia też założenia rodziny.
77 proc. ofiar pedofilów ma kłopoty z założeniem rodziny

Dziecko dostępne i dające się nakłonić pedofilowi, albo tylko nie donoszące na przemoc jakiej doznało, prawdopodobnie będzie samo w patologicznej sytuacji rodzinnej, a stąd już nietrudno do patologii wszelkiego rodzaju.

- 28 proc. wymaga regularnej opieki psychiatrycznej,
- 9 proc. zasila szeregi bezdomnych i nieprzystosowanych
Te liczby mogą również być związane z przyczynami stania się ofiarą pedofila, a niekoniecznie ze skutkiem wykorzystywania.

Wizja pedofila bezkarnie rujnującego przez lata psychikę dziecka pochodzącego z idealnego domu jakoś nie pasuje mi do scenariusza.

I znowu dla tych oburzonych do żywego, ja czegokolwiek nie twierdzę, tylko wskazuję rysy na tym gmachu potępienia jaki wznieśliście.
28-09-2009 01:11 
 Ocena 6 na 6
awitu (7627 punktów)

>Załóżmy że to prawda. Zgodnie z tym założeniem statystyka dotyczy pedofili fiksacyjnych, a nie tych którzy się za fajnymi 14 latkami oglądają, bo to z pedofilią nie ma za dużo wspólnego.

Cały czas mówimy o pedofilii a nie np o efebofilii.

>- 53 proc. chłopców wykorzystywanych przez pedofilów staje się pedofilami,
>- 58 proc. dziewczynek - ofiar pedofilów w dorosłym życiu uprawia prostytucje.
> Moim zdaniem może to wynikać z faktu, że celem pedofili będą dzieci łatwiej dostępne, a więc te znajdujące się w patologicznych sytuacjach i tylko z tego może wynikać opisana zależność. Fakt znajdowania się na marginesie społecznym nie ułatwia też założenia rodziny.

Znowu mam twoje zdanie, ale ok
"Najłatwiej dostępne" jest dziecko które ufa dorosłemu, czyli komuś znajomemu.
Próbujesz przerzucić winę na ofiarę i środowisko.
Masz jakieś dane świadczące o tym, że ofiary pedofilii to dzieci wywodzące się z tak patologicznych środowisk, że 58% tej populacji dziewczynek zostaje prostytutkami? Takiego odsetka nie notuje się nawet w grupach które Ty nazwałeś "marginesem społecznym". Ofiarami pedofilii padają dzieci z każdej grupy społecznej i nie tylko dotknięte patologiami społecznymi.

>Wizja pedofila bezkarnie rujnującego przez lata psychikę dziecka pochodzącego z idealnego domu jakoś nie pasuje mi do scenariusza.

Znasz jakiś idealny dom?

>I znowu dla tych oburzonych do żywego, ja czegokolwiek nie twierdzę, tylko wskazuję rysy na tym gmachu potępienia jaki wznieśliście.

A ja Ci pokazuje rysy w Twoim rozumowaniu.

"Colorless green ideas sleep furiously"
28-09-2009 15:16 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
"Najłatwiej dostępne" jest dziecko które ufa dorosłemu, czyli komuś znajomemu.
Próbujesz przerzucić winę na ofiarę i środowisko.


Manipulujesz, ponieważ nie przenoszę winy, tylko wskazuję różne możliwości interpretacji. Właściciel też staje się w końcu w jakimś stopniu winnym kradzieży, jeżeli nie zabezpiecza wystarczająco mienia. Brak zabezpieczenia mienia połączony z jego ekspozycją, nie przenosi w moim rozumieniu winy ze złodzieja na właściciela co mi imputujesz, ale przyczynia się do kradzieży.

Dostępność dziecka nie wynika z ufności dorosłemu, ale z czasu i okoliczności ułatwiających intymny kontakt, a przede wszystkim z poczucia silnego wstydu u dziecka, który jest przeważnie wystarczającym gwarantem jego milczenia.

Wychowanie celujące w uznanie autorytaryzmu i wykształcenie nieistniejącej oficjalnie strefy tabu wokół różnych problemów, to woda na młyn dla potencjalnych pedofili.

Zaskakuje mnie zupełna nieznajomość natury ludzkiej u wielu rozmówców na forum i nieznajomość struktur czynnościowych jakie ludzie są z zasady skłonni w pewnych okolicznościach realizować. Tylko przy takim stopniu nieznajomości psychiki można traktować pedofilię jako coś niezwykle zwyrodniałego, mając jednocześnie większą pobłażliwość dla czynów o wielokrotnie gorszych skutkach.
29-09-2009 13:31 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Nie jestem bynajmniej fanem pedofilów Bożydarze, ale cieszę się (wraz z plusami), że chcesz spojrzeć na zagadnienie z różnych stron. Ja ten temat rozszerzyłbym - otóż nie jest do końca zasadne zrównywanie przestępstw na tle seksualnym z trwałym okaleczeniem drugiej osoby, lub jej zabójstwem. Pomimo naturalnych uwarunkowań mody seksualne ludzi się zmieniają. W Starożytnym Egipcie gdy ktoś kogoś zabił czynił jakościowo rzecz podobną do tej która dzieje się dzisiaj. Ktoś żyjący na zawsze przestawał istnieć. Natomiast w dziedzinie seksualności kazirodztwo było jak najlepiej widziane, inaczej niż u nas. W Rzymie i Starożytnej Grecji pedofilia była dobrze widziana, lecz oczywiście zabójstwo Cezara było zupełnie tym samym w społecznym odczuciu co na przykład zabójstwo Kennediego, czy Mahatmy Gandiego w XX wieku. W barokowej Hiszpani mąż miał wręcz obowiązek zabić małżonkę na którą padł cień oskarżenia o niewierność, choćby nawet wiedział, że jest niewinna. Ale ratował w ten sposób "swój honor", ważniejszy od życia małżonki. W niektórych kręgach cywilizacji Indyjskiej, ale też u Orfików i w kultach Bachicznych, zbiorowe orgie były rodzajem święta i brały w nich udział również stosunkowo młode osoby, choć nie przypuszczam, aby również niedojrzałe seksualnie dzieci. Tym niemniej atmosfera ogólnej płciowej dostępności, co jakiś czas przynajmniej, kazała za pewne nawet młodym ofiarom pożądania sąsiadów patrzyć na to bez szczególnego przejęcia. Zatem siła seksualnego pogwałcenia zależy od istniejącej kultury. W barokowej Hiszpanii mógłbym zabić zupełnie mi obcą kobietę po prostu patrząc się na nią za długo. NIe zależnie od tego, czy ona by wogóle wiedziała, że ja na nią patrzę, mogłoby się okazać, że jej mąż ma obowiązek ją zabić. Etc...
04-10-2009 15:16 
 Ocena 5 na 5
Przemysław Biegański (845 punktów)
Cytat:
Dostępność dziecka nie wynika z ufności dorosłemu, ale z czasu i okoliczności ułatwiających intymny kontakt, a przede wszystkim z poczucia silnego wstydu u dziecka, który jest przeważnie wystarczającym gwarantem jego milczenia.
Wychowanie celujące w uznanie autorytaryzmu i wykształcenie nieistniejącej oficjalnie strefy tabu wokół różnych problemów, to woda na młyn dla potencjalnych pedofili.


W końcu zdecydowałem się włączyć do tej dyskusji. Szczerze właśnie przytoczone powyżej zdania mnie do tego skłoniły. Powodem tego była sytuacja jakiej sam doświadczyłem będąc dzieckiem - miałem około 6 lat. Sytuacja ta stała się dla mnie jasna i wyraźna dopiero po osiągnięciu pełnoletności, właściwie pamięć o niej wypłynęła przy okazji podobnej dyskusji o pedofilii. Do tego momentu była niemal całkowicie upchnięta głęboko gdzieś w mojej świadomości.
Pamięć o tym wypłynęła jako seria obrazów połączonych ze skojarzeniami. Wybaczcie może bardzo ogólne przytoczenie tego przykładu ale najzwyczajniej w świecie przypomniałem sobie to tylko bardzo ogólnie. Otóż pewnego dnia z moja mamą odwiedziliśmy jej koleżankę z pracy. W którymś momencie znalazłem się sam w łazience z mężem tejże koleżanki (nie pamiętam jak i dlaczego, w chwili obecnej mogę tylko przypuszczać a nie chcę rozwadniać opowieści przypuszczeniami). Człowiek ten w jakiś sposób obnażył się przede mną i zachęcił abym wziął do ręki jego penisa. Trwało to chwilę, chyba, chyba doszło do wzwodu jego penisa ale tego już właśnie dokładnie nie pamiętam. Osoba ta miała swoje własne dzieci mniej więcej w moim wieku ale nie pamiętam jakiej płci. Sam nikomu o tym nie wspomniałem, nie przeżywałem z tego powodu jakiejś koszmarnej traumy, nie wpłynęło to w jakiś sprecyzowany sposób na moje dalsze dojrzewanie. Po prostu zapomniałem o tym. Mogę teraz tylko przypuszczać że człowiek ten przekonał mnie do jakiejś "męskiej tajemnicy tylko dla facetów" coś w tym rodzaju. I nie odebrałem tego wtedy jako krzywdy ale jako dopuszczenie do jakiegoś męskiego tajemnego kręgu co dziecko mogło odebrać jako specyficzną nobilitację. Podkreślam - to jedynie moje przypuszczenia. Analizując teraz tę sytuację doszedłem też do wniosku że męski członek w żadnym razie nie był dla mnie obiektem związanym z seksualnością, szczerze najzwyczajniej coś takiego dla mnie jak seks było kompletna niezrozumiałą abstrakcją.
Dziś jestem jak najbardziej standardowym heteroseksualnym człowiekiem, nie odczuwającym w najmniejszym stopniu jakichś seksualnych fantazji związanych z dziećmi.

Jednak właśnie - byłem całkowicie nieświadomym seksualności człowieka dzieckiem, nie odczuwałem także wstydu z powodu swoich narządów płciowych czy cudzych. Można to nazwać dziecięcą "niewinnością" doprawiona dziecięcą ciekawością.
Nie wiem co stało się z tym człowiekiem, czy został "przyłapany" na jakiejś innej sytuacji. Orientuję się jedynie że żona się z nim rozwiodła.

Czy czuję teraz do niego niechęć czy jakieś inne negatywne uczucia? Nie. Jest mi kompletnie obojętny. Większą traumę sprawiło mi w dzieciństwie rozbicie sobie głowy i nie pójście do cyrku z tego powodu. Jednocześnie podkreślam z całą mocą - w żadnym razie nie mam zamiaru tym co napisałem powyżej brać w obronę pedofili czy ich usprawiedliwiać. Chodzi mi o to jak taka sytuacja może wyglądać - kompletnie nieświadome dziecko traktujące taką sytuacje właśnie jako zabawę kontra świadomy, z premedytacją, celowo dążący do własnej satysfakcji dorosły.
I tu chciałbym postawić pytanie - od kiedy i w jaki sposób uświadamiać dziecko o seksualności aby umiało rozpoznać i ustrzec się (choćby krzykiem) przed taką sytuacją.

A teraz z trochę innej beczki - sytuacja której też byłem świadkiem. Grupka nastoletnich dziewcząt, tak na oko 12-13 lat, nawet nie za bardzo miały czym "szczuć" - bardziej przypominały poobnażane, wymalowane płaskie pajęczaki, zdecydowanie raczej gimnazjalistki niż licealistki. Środek miasta, właściwie główny deptak - częstochowskie Aleje. Godzina około 19-20. Panienki zachowują się w sposób, delikatnie mówiąc - wyuzdany. Ich słownictwo, ich gesty, ich sposób w jaki zaczepiają mężczyzn na ulicy przywodzi na myśl tylko takie określenie jak wulgarne k***y. I to specjalistycznie znające się na swojej pracy... Dodam że najprawdopodobniej znajdowały się też pod wpływem alkoholu. Czy takie osóbki można zaliczać do zbioru niewinnych dzieci?
04-10-2009 16:36 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Cała twoja wypowiedź pasuje jak ulał do tego co pisałem i piszę cały czas. Nie jestem Rydzykiem i wiem że świadectwa nie są jakimkolwiek dowodem. Wątek dotyczy seksualności o której bardzo mało wciąż wiadomo.
Potrzeba lat rzetelnych badań na które teraz, to nawet warunków nie ma.

Dziękuję za bardzo odważną wypowiedź.

Nawiązując do panienek z końca twojej wypowiedzi, to jest to podobnie jak obraz 10 latków z papierosami, czy w gorszym afrykańskim wariancie z kałasznikowami, wyraz chęci dzieci do jakościowej jedności z dorosłymi i pragnienie świadomości ciągłości rozwoju istoty ludzkiej, której ich częściowo pozbawiamy.

Diecko nie jest inną istotą, którą zrobiło z niego sztucznie w pewny sposób prawo i obyczajowość.

Dziecko jest tylko małym człowiekiem i powinno być traktowane w taki sposób w jaki oczekujemy tego dla siebie. Jeżeli będziemy mu przekazywać właściwe wzory zachowań i stworzymy właściwą atmosferę, to nie będzie biegać ani z kałasznikowem, ani upodabniać się w inny sposób na siłę do dorosłych przyjmując ich zarezerwowane dla dorosłości zachowania, bo nie będzie miało takiej potrzeby.


Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
04-10-2009 17:31 
 Ocena 4 na 4
Przemysław Biegański (845 punktów)
Cytat:
Cała twoja wypowiedź pasuje jak ulał do tego co pisałem i piszę cały czas. Nie jestem Rydzykiem i wiem że świadectwa nie są jakimkolwiek dowodem. Wątek dotyczy seksualności o której bardzo mało wciąż wiadomo.
Potrzeba lat rzetelnych badań na które teraz, to nawet warunków nie ma.
Dziękuję za bardzo odważną wypowiedź.


Moja odwaga wynika z tego że nie czuję z powodu tej przypomnianej sobie po latach sytuacji żadnego wstydu czy perwersyjnego poczucia winy. Ale dotyczy to mnie, konkretnie mnie i tej jednostkowej sytuacji będącej zamglonymi obrazami w mojej pamięci. Całkiem inaczej mogą być odbierane takie sytuacje przez inne osoby które tego doświadczyły. Dodatkowo ja nie zostałem do tego przymuszony siłą, nie stała mi się fizyczna krzywda która z pewnością utkwiłaby mi wyraźnie i stanowiła by źródło późniejszych, możliwych koszmarów.
Podejdę do tego tak - ja miałem szczęście. Tylko że wiem, że wiele dzieci takiego szczęścia nie ma.
Tak jak już zaznaczałem - nie mam zamiaru swoją wypowiedzią stawać w obronie czy też tłumaczyć pedofilów lub ich usprawiedliwiać. Teraz gdy jestem w pełni świadomy mogę takie przejawy dewiacji odbierać ze wstrętem, odrazą. I tu piszę o uczuciach nie o zimnej, naukowej ocenie. Z zimną, naukową oceną się wstrzymuję, nie czuję się kompetentny aby wypowiadać się na temat przyczyn, medycznych i psychologicznych źródeł pedofilii, jej przejawów.
Dodatkowo trudno jednoznacznie oceniać każdy przypadek pedofilii. Piszę nie że nie można tylko że trudno. Może być sadystyczny pedofil którego satysfakcjonuje gwałcenie niemowląt i "dobroduszny" wujaszek któremu wystarczy że popatrzy sobie albo podotyka.
A może być i tak że jakiś osobnik wcale pedofilem nie jest, jest jedynie psychopatą pozbawionym jakiejkolwiek empatii i to że zgwałci 10-latkę czy 35-latkę nie robi mu różnicy.

Cytat:
Nawiązując do panienek z końca twojej wypowiedzi, to jest to podobnie jak obraz 10 latków z papierosami, czy w gorszym afrykańskim wariancie z kałasznikowami, wyraz chęci dzieci do jakościowej jedności z dorosłymi i pragnienie świadomości ciągłości rozwoju istoty ludzkiej, której ich częściowo pozbawiamy.
Diecko nie jest inną istotą, którą zrobiło z niego sztucznie w pewny sposób prawo i obyczajowość.
Dziecko jest tylko małym człowiekiem i powinno być traktowane w taki sposób w jaki oczekujemy tego dla siebie. Jeżeli będziemy mu przekazywać właściwe wzory zachowań i stworzymy właściwą atmosferę, to nie będzie biegać ani z kałasznikowem, ani upodabniać się w inny sposób na siłę do dorosłych przyjmując ich zarezerwowane dla dorosłości zachowania, bo nie będzie miało takiej potrzeby.
Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.


Nie chcę aby to zabrzmiało jakbym był jakimś konserwatywnym "tradycjonalistą" - ale te dziewczyny "wzorce zachowań" (sic!) czerpią z reklam, z relacji o życiu celebrytów (nieważne czy odpowiadających rzeczywistości), wnioski na temat życia wysnuwają same opierając się na kontraście tego co jest pokazywane w bajkowym świecie teledysków i "reality show" a tym co mają na co dzień w domu, szkole, na dyskotece. One jakąkolwiek niewinność straciły bardzo szybko, one nie są "małymi ludźmi" tylko małoletnimi ludźmi, może ze skąpą jeszcze wiedzą jako taką ale z szybko nadrabianym doświadczeniem życiowym.
Określiłbym je 'Pokoleniem Faktu i Dody'. Są cyniczne, wyrachowane, w pełni świadome swoich "walorów" dzięki którym mogą zdobyć wymierną korzyść. Kultury uczą się od Dody Rybaczewskiej a nie na lekcji polskiego. Moralność jest dla nich nic nie znaczącym zbitkiem liter i żadna religia czy etyka ich moralności nie nauczy. Bo doskonale wiedzą od starszych koleżanek że jak założą bluzkę z głębszym dekoltem to pan od fizyki będzie miał opory przed postawieniem im pały (dwuznacznie zabrzmiało ). Teraz wchodzi do kin obraz "Galerjanki", nie widziałem go jeszcze ale nie sądzę aby był zbyt przejaskrawiony, ba być może będzie nawet ciut za delikatny. W końcu takie przecież dziewczyny tworzą bandy umawiające się na bandyckie "ustawki".
Biorąc to pod uwagę trudno mi się na przykład kategorycznie ustosunkować do tak głośnej teraz sprawy Polańskiego. Wątpię aby wychowywana w środowisku znajomych matki z artystycznego świata Hollywood lat 70-tych 13-latka różniła się pod względem "niewinności" od tych których przykład ja przytoczyłem. Z drugiej strony jestem też świadomy że Polański był dorosłym, odpowiedzialnym za swe czyny mężczyzną, który z własnej woli podążał za dekadenckimi zwyczajami (narkotyki, "wolna miłość"...) panującymi w tym środowisku. W/g mnie on nie był "typowym" pedofilem śliniącym się do pyzatych dziewuszek z warkoczykami tylko dopuścił się czynu który wedle przyjętego prawa jest uznawany za pedofilski. Nie usprawiedliwiam go tym stwierdzeniem bynajmniej.
04-10-2009 17:54 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>nikomu o tym nie wspomniałem, nie przeżywałem z tego powodu jakiejś koszmarnej traumy, nie wpłynęło to w jakiś sprecyzowany sposób na moje dalsze dojrzewanie. Po prostu zapomniałem o tym. [...] Czy czuję teraz do niego niechęć czy jakieś inne negatywne uczucia? Nie. Jest mi kompletnie obojętny [...] od kiedy i w jaki sposób uświadamiać dziecko o seksualności aby umiało rozpoznać i ustrzec się (choćby krzykiem) przed taką sytuacją.
Twoje doświadczenie pokazuje, że aby na to odpowiedzieć należałoby sporządzić statystki mówiące, jak podobne, tzn. nie czyniące krzywdy epizody przeżywają dzieci uświadomione o "złym dotyku" i te nieświadome intencji sprawcy.


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
04-10-2009 19:48 
 Ocena 1 na 1
Przemysław Biegański (845 punktów)
Cytat:
>>nikomu o tym nie wspomniałem, nie przeżywałem z tego powodu jakiejś koszmarnej traumy, nie wpłynęło to w jakiś sprecyzowany sposób na moje dalsze dojrzewanie. Po prostu zapomniałem o tym. [...] Czy czuję teraz do niego niechęć czy jakieś inne negatywne uczucia? Nie. Jest mi kompletnie obojętny [...] od kiedy i w jaki sposób uświadamiać dziecko o seksualności aby umiało rozpoznać i ustrzec się (choćby krzykiem) przed taką sytuacją.Twoje doświadczenie pokazuje, że aby na to odpowiedzieć należałoby sporządzić statystki mówiące, jak podobne, tzn. nie czyniące krzywdy epizody przeżywają dzieci uświadomione o "złym dotyku" i te nieświadome intencji sprawcy.
>
Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.


Może nie tak do końca obojętnie, zbyt kategorycznie się określiłem, samemu sobie niemal przecząc w następnej wypowiedzi ->
"Teraz gdy jestem w pełni świadomy mogę takie przejawy dewiacji odbierać ze wstrętem, odrazą. I tu piszę o uczuciach nie o zimnej, naukowej ocenie"
Mogę przyjąć że po namyśle, po przypomnieniu sobie o tym i z perspektywy czasu oraz na podstawie nabytego doświadczenia życiowego oraz wiedzy myślę o tamtej sytuacji z uczuciem wstrętu. Jednak bardziej tyczy się to sytuacji niż tamtego człowieka którego twarzy nie pamiętam, tym bardziej że widziałem go raz w życiu w dzieciństwie.
Nie do końca jestem pewny czy cię dobrze zrozumiałem Osnowo - ale czy chodzi ci o to że tłumaczysz brak traumy u mnie tym że nie byłem świadom seksualnego kontekstu tego zdarzenia? Cóż muszę ci przyznać rację. A w każdym razie tak temu że nie byłem świadomy jak i że sytuacja ta nie zawierała cech wyraźnej agresji ze strony tego człowieka. Sądzę że gdyby w sposób agresywny zmusiłby mnie siłą do jakiegoś czynu seksualnego z pewnością zapamiętałbym to o wiele mocniej, heh byłoby to dla mnie najgorszym koszmarem jaki mógłbym sobie wyobrazić. Co nie oznacza że cokolwiek usprawiedliwia takiego "łagodnego" pedofila.
O ile w jakiś sposób można wytropić i schwytać krzywdziciela który w sposób agresywny atakuje dzieci to jak wytypować takich "miłych wujków" których ofiary nie wykazują objawów skrzywdzenia? I jak ich odróżnić od przypadków gdy np. kompletnie niewinni ojcowie kąpią swoje dzieci i myją je? Przy czym najczęściej mówi się o mężczyznach pedofilach, tak jakby nie było kobiet pedofilek.
Kiedyś, gdzieś przeczytałem o przypadku (nie pamiętam szczegółów) gdy ktoś wspominał jak to jego matka czy ciotka robiła mu pieszczoty w taki sposób że brała do ust jego penisek i ssała. I o ile dobrze pamiętam opisane to było nie w kontekście pedofilii tylko jakichś miłych wspomnień z dzieciństwa. W tym momencie coś mi świta że mogło to byc gdzieś u Gombrowicza.
04-10-2009 23:22 
 Ocena-1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>czy chodzi ci o to że tłumaczysz brak traumy u mnie tym że nie byłem świadom seksualnego kontekstu tego zdarzenia?
Dokładniej myślę, że ten spokój brał się z niewiedzy, że to wykorzystywanie. Chyba to mniej dotkliwe, niż mieć świadomość wykorzystania na bieżąco. I kto wie, czy wpajanie dzieciom wiedzy nt. złego dotyku nie przysporzy im poczucia krzywdy, a nawet czy samo w sobie nie będzie lekko traumatyczne.

>tak, jakby nie było kobiet pedofilek.
Są, co łatwo można sobie wygooglować.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
04-10-2009 23:46 
 Ocena 1 na 1
Przemysław Biegański (845 punktów)
Cytat:
czy chodzi ci o to że tłumaczysz brak traumy u mnie tym że nie byłem świadom seksualnego kontekstu tego zdarzenia?
Dokładniej myślę, że ten spokój brał się z niewiedzy, że to wykorzystywanie. Chyba to mniej dotkliwe, niż mieć świadomość wykorzystania na bieżąco. I kto wie, czy wpajanie dzieciom wiedzy nt. złego dotyku nie przysporzy im poczucia krzywdy, a nawet czy samo w sobie nie będzie lekko traumatyczne.


Czyli dobrze cię zrozumiałem Jednak co do do uświadamiania dzieci, w tym przypadku na temat "złego dotyku" to sprawa dyskusyjna. Oczywiście że w przypadku "lekkiego" wykorzystywania ( przyjąłem to "lekkie" jako wersje roboczą, proszę mnie za to nie krzyżować ) dziecko nieświadome seksualnego aspektu zdarzenia może to odebrać jako ... nieszkodliwą zabawę. Ale co jeśli od takiej "lekkiej" zabawy się zacznie. Jeśli podczas drugiego, trzeciego zdarzenia osobnik molestujący posunie się dalej?
Nie jestem za tym aby kilkuletnie dziecko edukować 'Kamasutrą z przyległościami' ale aby uświadamiać je czym jest ciało człowieka, jakie części ciała czemu służą, w sposób odpowiedni na poziom umysłowy takiego dziecka.

Cytat:
tak, jakby nie było kobiet pedofilek.
Są, co łatwo można sobie wygooglować.


Ja tez wiem że są, jednak cały czas odnoszę wrażenie jakby dyskusja tutaj dotyczyła tylko i wyłącznie pedofilów - mężczyzn.
Dlatego się teraz pytam - co z kobietami pedofilkami.
05-10-2009 01:33 
 0 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Dlatego się teraz pytam - co z kobietami pedofilkami.
Też się doigrają.


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
05-10-2009 08:37 
 Ocena-1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
>>Dlatego się teraz pytam - co z kobietami pedofilkami.
>Też się doigrają.



Mam już kandydatkę. Jakaś 15 latka ostatnio urodziła 13 latkowi dziecko. Trochę się pośpieszyła z tym rodzeniem, ma szczęście pedofilka jedna.

Może słyszeliście?


Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
05-10-2009 08:45 
 Ocena 4 na 4
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Dokładniej myślę, że ten spokój brał się z niewiedzy, że to wykorzystywanie. Chyba to mniej dotkliwe, niż mieć świadomość wykorzystania na bieżąco. I kto wie, czy wpajanie dzieciom wiedzy nt. złego dotyku nie przysporzy im poczucia krzywdy, a nawet czy samo w sobie nie będzie lekko traumatyczne.
Z tego co czytałam dzieciom przedszkolnym mówi się jedynie , że nikt nie powinien je w pewne miejsca dotykać ani prosić je by one dotykały, że mają powiedzieć pani w przedszkolu czy rodzicom gdyby ktoś im to robił. Chodzi o to by dzieci nie dały się wciągnąć do wspólnej z pedofilem tajemnicy.
Natomiast dzieciom w wieku szkolnym w zależności od wieku przekazuje się coraz więcej wiedzy. Ponieważ powtarza się dostarczone dzieciom wiadomości i rozszerza się posiadaną wiedzę temat ten nie nie wywołuje u dzieci jakiś sensacji. z
Natomiast nastolatki powinny już dostać pełną wiedzę na temat własnej seksualności, oraz nauczenia reagowania i unikania nieprzyjemnych sytuacji
05-10-2009 15:54 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Ponieważ powtarza się dostarczone dzieciom wiadomości i rozszerza się posiadaną wiedzę temat ten nie nie wywołuje u dzieci jakiś sensacji.

Ten temat wywołuje tylko sensacje u dzieci, jeżeli wywołuje je u dorosłych.

Jestem przeciwnikiem dozowania wiedzy z powodu rzekomego ładunku moralnego jaki ze sobą niesie.

Dozować można tylko z powodu niechęci dziecka do zapamiętania zbyt wielu rzeczy, ale kazanie zapamiętania czegokolwiek bez logicznego, prawdziwego i wyczerpującego wyjaśnienia to jest metoda polskiej szkoły, której nie polecam.


Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
05-10-2009 17:51 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Jestem przeciwnikiem dozowania wiedzy z powodu rzekomego ładunku moralnego jaki ze sobą niesie.
Wiedzę dozuje się nie ze względu na jakiś ładunek moralny ale dostosowuje do percepcji w miarę dojrzewania.
Bożydar (2279 punktów)

>Wiedzę dozuje się nie ze względu na jakiś ładunek moralny ale dostosowuje do percepcji w miarę dojrzewania.
Też kiedyś myślałem że to dobre, ale ponieważ percepcja jest różna, to wiedza powinna być podawana zawsze w lekkim nadmiarze.

Nie zapomnę jak pani od chemii w szkole podstawowej, nie chciała nam powiedzieć czegokolwiek o elektronach na lekcji, bo tego w programie nie było. Stwierdziła, że nie mamy tego wiedzieć, a wystarczyłoby 5, może 10 zdań.

A jeżeli chodzi o tę percepcję związaną z wiekiem dojrzewania to nie zauważyłem, istotnej różnicy. Sfera doznań erotycznych u dziecka jest niedostępna, nie można sobie tego wyobrazić, ale jakościowej różnicy w percepcji wiedzy nie zauważyłem raczej przez całe życie. Wiem że wspomnienia mogą kłamać, ale takie wrażenie niezmienności u mnie pozostaje.


Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>najczęściej mówi się o mężczyznach pedofilach, tak jakby nie było kobiet pedofilek.
Dziś w programie "Na celowniku", tj po Teleexpressie reportaż o molestowaniu córki przez matkę.

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
Bożydar (2279 punktów)
>>najczęściej mówi się o mężczyznach pedofilach, tak jakby nie było kobiet pedofilek.

Tylko, że rozmawia się o tym w kontekście sensacji i mam nieodparte wrażenie, że ludzie są spragnieni takich informacji i to z detalami.

Nastąpiło przegięcie, wszyscy wszystkich podejrzewają. Są wypowiedzi rodziców, że boją się dotknąć dziecka, że boją się je fotografować nago, pojawił się strach.

Nastawienie Polaków do prawa jest komiczne. Brak zakazu prawnego, to dla nich przyzwolenie na działanie, a zakaz prawny to tylko przeważnie sygnał, że jego łamanie się opłaca.

Polska jest naprawdę dziwnym krajem.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
Bożydar (2279 punktów)
Muszę się od ciebie chyba nauczyć jak przekonywać ludzi. Dostałaś 18 na 18 w momencie kiedy to piszę, a przyglądajac się temu co napisałaś zupełne nie czuję, że to takie słuszne i na taką notę zasługuje.

Na moją propozycję :

Pojedź do Armenii, do byłej Jugosławii, do Niemiec, zrób badania, które wykażą druzgocącą patologię u jej mieszkanek teraz lub w przeszłości.


Odpowiadasz

Czyli to kobiety są winne?

Już na początku ta twoja odpowiedź rozwala, ale ktokolwiek tego bzdurnego wniosku nie widzi.

Dalej następuje prawdziwa litania poprawności, która wylicza tylko to czego ludzie chcą chętnie słuchać.

>Tak się składa że akurat w b.Jugosławii byłam i badania robiłam, także odnośnie gwałtów na kobietach i dzieciach.
>Mówisz że badań nie ma ?


Gdzie to znalazłaś to stwierdzenie w moich tekstach?
Badań jest aż za dużo tylko jakich. Sam znam takiego badacza co się z własnych badań nabija i z ludzi z których żyje.

Tego rodzaju badania to czyste wodolejstwo. Każdy prawdopodobny wynik przejdzie.

> Badania prof. Rogera Collinsa z University of Montana:
>- 77 proc. ofiar pedofilów ma kłopoty z założeniem rodziny,
>- 49 proc. stosuje przemoc,
>- 35 proc. dopuszcza się przestępstw seksualnych,
>- 28 proc. wymaga regularnej opieki psychiatrycznej,
>- 9 proc. zasila szeregi bezdomnych i nieprzystosowanych.
>- 53 proc. chłopców wykorzystywanych przez pedofilów staje się pedofilami,
>- 58 proc. dziewczynek - ofiar pedofilów w dorosłym życiu uprawia prostytucje.

>Zbigniew Lew-Starowicz "Osoby wykorzystywane w dzieciństwie seksualnie cierpią na depresje, nerwice, seksualne obsesje, maja trudności ze znalezieniem życiowego partnera"

Zbigniew Izdebski "Dzieci zmuszane do seksu cierpią na stany lekowe, maja skłonności samobójcze - mówi prof. W dorosłym życiu konsekwencja wykorzystywania jest anorgazmia, dystans wobec własnego ciała i skłonność do poniżających praktyk seksualnych."


Coś zaskakującego w tym? Nie. Może wynikać z przypadku, ale wynika raczej z dowolnej interpretacji faktów. Ludzie uwielbiają cyfry i wierzą im. Ty masz cyfry ja nie, ale podejrzewam, że całe zastępy badaczy żyją z tego rodzaju faktów, te dane i wnioski to tylko przelewanie z pustego w próżne. Wszystko przeważnie całkowicie nieweryfikowalne, a już na pewno nastawienie badacza do sprawy kreuje wynik.

W tym kontekście Tajlandia i trwające od dziesięcioleci sekscesy pedofilskie z tego regionu świata musiałyby wykreować tam sytuację absolutnie ekstremalną, w której kobiety czegokolwiek w rękach utrzymać nie mogą i mało kto dożywa 30 z powodu samobójstwa.

Manipulujesz dalej cytując napisane przeze mnie zdanie, we właściwym dla ciebie miejscu i czasie, w celu wzbudzenia emocji.

Ale oczywiście to jest nic w porównaniu z realnymi konsekwencjami potencjalnych infekcji."


Spytaj się kogoś prostytuującego się co się dla niego liczy, oprócz pieniędzy i bezpieczeństwa oczywiście. To będzie trzecia pozycja z której otwarcie szydzisz.

Tak naprawdę to jak przychodzi co do czego to ludzie mają gdzieś problemy psychiczne, którymi straszysz. Każdy psychiatra ci powie, że problemy psychiczne to również wyraz komfortu sytuacyjnego.
W cieżkiej sytuacji psychozy znikają, a psychotycy funkcjonują czasem lepiej od zdrowych.

A dywagacje na temat religii, komunizmu, spekulantów itd możesz sobie zachować dla siebie. Bo to gadka pod publiczkę. Myślisz że jak na forum przeważają ateiści to wplątanie w temat religii przysporzy Ci zwolenników?

Posługujesz się znowu nierzeczową manipulacją w celu wzbudzenia negatywnych uczuć.

>Chcesz wiedzieć jaki skutek ma gwałt? Popatrz na ręce zgwałconej kobiety gdy po 20 latach od gwałtu, zapytasz ją o to zdarzenie.
Teraz probujesz skutecznie dalej grać na uczuciach, mówiąc o czymś
wzruszającym co może być prawdą, ale nie musi być zawsze prawdą, więc prawdą nie jest.

Wcale nie jestem wyzuty z uczuć, tylko twoje stwierdzenie znaczy ni mniej ni więcej, że każda kobieta która była zgwałcona musi nosić w sobie tego ślady, co wyklucza nawet teoretyczną możliwość, że tak nie jest. Kobieta która była zgwałcona i jeżeli nie drżą jej ręce po 20 latach to jest nienormalna według ciebie.

W tym wzruszającym opisie złamałaś podstawowe zasady dotyczące badań. Zakładasz że coś jest oczywiste.

Jeżeli możliwe byłoby wykonanie rzetelnych badań to jestem przekonany, że wyniki byłyby bardzo zaskakujące i cały przedstawiany wizerunek prostych zależności między przyczyną i skutkiem legł by w gruzach.

Badania które powinny być wykonane są niesłychanie trudne do przeprowadzenia. Nie wystarczy tylko historia życia i diagnoza lekarska na podstawie relacji objawów, tak jak to było u źródła zamieszczanych przez ciebie wyników.
29-09-2009 21:05 
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)

>Jeżeli możliwe byłoby wykonanie rzetelnych badań

   Badać można wszystko. Swego czasu hitem były badania kształtów wyrysowywanych na śniegu przez mocz sikających chłopców. W podziale na wiek sikających. Pasjonujące.

   A Ty chciałbyś badać, rzetelnie badać, efekty pedofilii. Rzetelnie, czyli fachowo i bezstronnie. Mam proste pytanie. Jaką hipotezę badawczą byś postawił. Bezstronnie, rzecz jasna.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
26-09-2009 22:01 
 Ocena 7 na 7
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Doskonale wiem o czym piszę i dlatego wkurza mnie to, że cały czas toleruje się i gloryfikuje przemoc, bo ona jest największym źródłem zła, a oszustwo i manipulacja to tylko jej nieodłączni i mniej groźni bracia.
>Obecnie wykreowano pod pretekstem troski o praworządność prawo , które tylko przyczyni się do zwiększenia chaosu i intryg wszelkiego rodzaju, nie załatwiając oczywiście czegokolwiek z problemów które ma zwalczać. Przypomina mi się walka z kolaborantami, zdrajcami narodu, rozkułaczanie chłopów, walka ze spekulantami, pasożytami społecznymi, wrogiem klasowym, później na pół gwizdka dla pozoru z byłymi ubekami i komuchami, szukanie kandydatów do puszczania w skarpetkach, wreszcie walka z odległymi terrorystami, a ostatnio z rodzimymi pedofilami.

To co pozwoliłem sobie podkreślić ciebie wkurza. Reszta to przygrywka, do tego tanga, które chcesz tu zatańczyć.
>
26-09-2009 19:43 
 Ocena 11 na 11
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>Sądząc po sekscesach w przeszłości, to konsekwencje gwałtów różnego rodzaju są dość nikłe, a wyuczona ewolucyjnie tolerancja do ich znoszenia ogromna, wbrew temu co się twierdzi.
>Ja np., mam ciągłe wrażenie bycia gwałconym przez państwo, podejrzewam że skutki tego są podobne do skutków realnego fizycznego gwałtu.

Proszę Cię, nie przeginaj... Nie chcesz przecież, żebym życzyła Ci, żebyś któregoś dnia spotkał na swojej drodze chętnego na Ciebie, homoseksualnego osiłka. Zobaczymy wtedy, jaka jest twoja ewolucyjna tolerancja na gwałt.
26-09-2009 20:41 
 Ocena 9 na 11
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
> Dziecko namówione przez pedofila do "zabawy w doktora" nie zdaje sobie sprawy z prawdziwych motywów dorosłego i nie potrafi zadecydować, czy godzi się na to czy też nie, a także nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie konsekwencje psychologiczno-seksuologiczne może mieć taka "zabawa" w przyszłości
>Masz rację, aspekt oszustwa istnieje i dlatego bardzo ważne jest uświadamianie dziecka. Brak uświadomienia dziecka obciąża winą rodziców.

Rozumiem przez to, że nieuświadomienie dziecka przez jego rodziców, zwalnia z odpowiedzialności pedofila. I chyba o to tu chodzi. Dążysz do przekonania czytelników, ze pedofilia jest w zasadzie dla dziecka nieszkodliwa, a jak ktoś uważa inaczej, to niech chroni swoje dziecko przed gwałtem. W żadnym razie pedofil jest niewinny, bo to nie objaw choroby lecz tylko odmienność natury.

>Co do konsekwencji psychologiczno- seksuologicznych to nie mam pojęcia jakie one są, ale wydają mi się niczym w porównaniu z realnymi konsekwencjami potencjalnych infekcji.

Pewnie Masz tu na myśli to, że "zabawa w doktora", powinna odbywać się z zachowaniem należytej higieny. W żadnym wypadku, brudnym, zapleśniałym fajfusem. Taki higienista z ciebie?

>Sądząc po sekscesach w przeszłości, to konsekwencje gwałtów różnego rodzaju są dość nikłe, a wyuczona ewolucyjnie tolerancja do ich znoszenia ogromna, wbrew temu co się twierdzi.

Tak pewnie sadzi każdy gwałciciel i pewnie każdy, gwałcący dziecko pedofil, bo to przecież tylko zabawa, "w doktora".

>Ja np., mam ciągłe wrażenie bycia gwałconym przez państwo, podejrzewam że skutki tego są podobne do skutków realnego fizycznego gwałtu.

Czy to ma w jakiś sposób usprawiedliwiać, twoje pedofilskie przekonania?
>
26-09-2009 22:05 
 Ocena 2 na 4
Bożydar (2279 punktów)
Witwos źle rozumiesz i cały twój post jest przekręceniem tego co piszę.

Piszę tylko że ludziom się próbuje wmówić, że dziecko jest takie chętne do współpracy z pedofilem, że trzeba go profilaktycznie obedrzeć ze skóry, bo dziecko tylko czeka na jego zbereźną ofertę.

Piszę o tym, że przemoc jest o wiele gorsza od manipulacji i oszustwa, a zapomina się o tym.

Piszę że uświadamianie dzieci i pozbawianie ich nieśmiałości daje więcej skutku w walce z pedofilią, niż represje wobec pedofili.

Piszę wreszcie o tym, że dzisiejsze kryteria do kwalifikacji pedofilii, nie mają czegokolwiek wspólnego z sensem tego terminu. Prawdziwa pedofilia jest zjawiskiem marginalnym.

Piszę wreszcie, że jest to nowa forma polowania na czarownice.

Piszę też, że pedofilia nie jest chorobą i leczenie z niej niewiele ma sensu moim zdaniem. Poczekaj 30 lat, to może usłyszysz to oficjalnie.

Piszę też że szkody wyrządzane przez pedofili są dużo mniejsze, niż szkody wyrządzane przez gwałcicieli wszelkiego typu.

Piszę że problem jest nadużywany dla uzyskania innych niebezpiecznych celów i możliwości.

Twoje obraźliwe insynuacje dotyczące moich upodobań pozostawiam bez komentarza.

Teraz porównaj twój tekst z moim i zobacz ile z tego co napisałeś się zgadza.

Prawie wszystkie reakcje dezaprobaty dotyczące tego co piszę, utwierdzają mnie tylko w przekonaniu, że mam rację i problem nagonki istnieje. Ciekawe czy jakbym mowił o pozytywnych aspektach kradzieży czy też by mnie posądzano o złodziejstwo.
Bronię wolności słowa i zabranianie obiektywnej możliwości wypowiedzi jest niedopuszczalne.

Zwracam też uwagę na istniejący problem zaburzonej oceny czynu, co ma zero wspólnego z uniewinnianiem pedofili. Powiedz kogo wolałbyś mieć w rodzinie, gdybyś musiał wybierać z proponowanch przez mnie kategorii.

1 płatnego mordercę
2 seryjnego gwałciciela
3 bandytę gangstera od porwań i wymuszeń
4 homoseksualnego pedofila

Ciekawe ile osób w Polsce zdecydowało by się na 4. Preferowana kolejność byłaby 3,1,2,4, a powinna być moim zdaniem 4, 2, 3, 1.
26-09-2009 22:40 
 Ocena 9 na 9
awitu (7627 punktów)
>Piszę tylko że ludziom się próbuje wmówić, że dziecko jest takie chętne do współpracy z pedofilem, że trzeba go profilaktycznie obedrzeć ze skóry, bo dziecko tylko czeka na jego zbereźną ofertę.

Dziecko jest przede wszystkim słabsze fizycznie, po drugie dziecko jest dużo bardziej podatne na manipulacje i na nic tu się nie zda uświadamianie dzieci, jeśli nie będziemy ich dodatkowo chronić.

Chcesz powiedzieć, że mamy chronić dzieci przed potencjalnym mordercą, tylko przez mówienie im że morderstwa na świecie istnieją?

Nikt nie będzie karał pedofila za fantazje które uprawia w swojej głowie, jeszcze przyrządu do telepatii nie wymyślono. Musi je wyrazić na zewnątrz, choćby przez poszukiwanie zdjęć, a więc tworzenie rynku,mówienie o "pozytywnych skutkach pedofilii", zachęcanie dzieci itd.

>Piszę też że szkody wyrządzane przez pedofili są dużo mniejsze, niż szkody wyrządzane przez gwałcicieli wszelkiego typu.

zwłaszcza że:
>Sądząc po sekscesach w przeszłości, to konsekwencje gwałtów różnego rodzaju są dość nikłe, a wyuczona ewolucyjnie tolerancja do ich znoszenia ogromna, wbrew temu co się twierdzi.

I może jakieś dowody na oba te stwierdzenia?
Rozumiem że mniejsze zło ( w twoim mniemaniu) można odpuścić?
Jak problem dotyczy niewielkiej ilości osób to przestaje być problemem?


"Colorless green ideas sleep furiously"
27-09-2009 10:39 
 Ocena-1 na 3
Bożydar (2279 punktów)
Piszę też że szkody wyrządzane przez pedofili są dużo mniejsze, niż szkody wyrządzane przez gwałcicieli wszelkiego typu.

zwłaszcza że:
>Sądząc po sekscesach w przeszłości, to konsekwencje gwałtów różnego rodzaju są dość nikłe, a wyuczona ewolucyjnie tolerancja do ich znoszenia ogromna, wbrew temu co się twierdzi.

I może jakieś dowody na oba te stwierdzenia?


Sekscesy to szczególnie homoseksualne i pedofilne elementy w kulturze starożytnej Grecji, miałem na myśli że jakiekolwiek skrajne praktyki obyczajowe cieszące się aprobatą społeczną nie wywołują jednoznacznych masowych negatywnych skutków psychicznych, a także że wydarzenia masowych gwałtów z najnowszej historii np, Turcji czy Niemiec, przeszły jakby bez trwałego echa dla zdrowia psychicznego dotkniętych narodów. Szczególnie Niemcy a nie np. była Jugosławia nadają się do takich badań, bo Niemcy były wysoko cywilizacyjnie rozwiniętym krajem i dlatego wpływ gwałtów, można najlepiej oddzielić od wpływu innych czynników wywołanych poczuciem ogólnego długotrwałego bezprawia, niskiego poziomu edukacji i biedy.

Jeżeli chodzi o porównanie szkód wywołanych przez pedofili i gwałcicieli to nie znam materiału porównawczego i spekuluję w tym momencie. Twierdzenie to wynika z założenia że czynność wykonana przemocą lub pod bezpośrednim przymusem wywoła większy stress i skutki niż ta sama czynność wykonana dobrowolnie pod wpływem np.manipulacji.


Rozumiem że mniejsze zło ( w twoim mniemaniu) można odpuścić?


Mniejsze zło w mniemaniu wszystkich trzeba odpuścić, bo nie jesteś w stanie ukarać wszystkich i nie ma to sensu. Nawet KK mówi że to co jest karalne nie będzie karane jeśli nie prowadzi do znacznej szkodliwości społecznej, cokolwiek to znaczy.

Jak problem dotyczy niewielkiej ilości osób to przestaje być problemem?
Społecznie rzecz biorąc tak. Może to i niesprawiedliwe, ale ktokolwiek nie będzie się przejmować i ogłaszać żałoby narodowej z powodu jakiejś rzadkiej śmiertelnej mutacji wywołanej wypadkiem u jednej pracownicy w fabryce chemicznej.
Dla mnie to nawet rzekomo różne kwalifikacje prawne dla np. zbrodni wojennych i ludobójstwa mają bardzo podejrzane fundamenty etyczne.
27-09-2009 13:30 
 Ocena 8 na 8
awitu (7627 punktów)
>Sekscesy to szczególnie homoseksualne i pedofilne elementy w kulturze starożytnej Grecji, miałem na myśli że jakiekolwiek skrajne praktyki obyczajowe cieszące się aprobatą społeczną nie wywołują jednoznacznych masowych negatywnych skutków psychicznych, a także że wydarzenia masowych gwałtów z najnowszej historii np, Turcji czy Niemiec, przeszły jakby bez trwałego echa dla zdrowia psychicznego dotkniętych narodów. Szczególnie Niemcy a nie np. była Jugosławia nadają się do takich badań, bo Niemcy były wysoko cywilizacyjnie rozwiniętym krajem i dlatego wpływ gwałtów, można najlepiej oddzielić od wpływu innych czynników wywołanych poczuciem ogólnego długotrwałego bezprawia, niskiego poziomu edukacji i biedy.

Miały. Ofiarami gwałtów padło ok 2 mil Niemek (kobiet i dziewczynek) Trzeba pamiętać o społecznym ostracyzmie jaki dotknął zarówno zgwałcone kobiety jak i dzieci które z takich gwałtów się narodziły. Do najbardziej znanych i szeroko opisywanych skutków należy rozpad małżeństw i związków do których dochodziło. Większość z tych kobiet nigdy nie pozbyło się traumy, cierpiało na nerwicę, PTSD. Zwłaszcza że gwałty pozostawały w sferze tabu. Kobiety w większości pozostawały ze swoim problemem pozostawione same sobie. Chcesz się dowiedzieć więcej odsyłam np do książki Marty Hillers.

>Jeżeli chodzi o porównanie szkód wywołanych przez pedofili i gwałcicieli to nie znam materiału porównawczego i spekuluję w tym momencie. Twierdzenie to wynika z założenia że czynność wykonana przemocą lub pod bezpośrednim przymusem wywoła większy stress i skutki niż ta sama czynność wykonana dobrowolnie pod wpływem np.manipulacji.

Dlatego pokazałam Ci dane odnoszące się do do psychicznych skutków jakie wywołuje molestowanie. Nie spekuluj. Czynność wykonana pod wpływem manipulacji nie jest dobrowolną. To dalej jest gwałt i skutki jakie pozostawia w psychice są takie same. A jeśli weźmiesz pod uwagę jak delikatna jest psychika dziecka (w wypadku pedofilii) lub też nastolatki to skutki bywają dużo głębsze niż w wypadku dorosłej zmanipulowanej kobiety. Przy manipulacji dochodzi jeszcze kilka dodatkowych czynników, np samoobwinianie się za "swoją głupotę", społeczny ostracyzm bo wszak "śladów przemocy nie ma, więc się nie broniła, więc chciała". U małych dzieci utrwala się patologiczny obraz zachowań seksualnych.

>Mniejsze zło w mniemaniu wszystkich trzeba odpuścić, bo nie jesteś w stanie ukarać wszystkich i nie ma to sensu.

Nie mogę się zgodzić na tak postawione stwierdzenie. Zło pozostaje złem, niezależnie od skali i jako takie powinno być piętnowane i zwalczane. Tym bardziej, że mówimy tu o źle które dotyka najbardziej bezbronną część społeczeństwa - dzieci.

>Nawet KK mówi że to co jest karalne nie będzie karane jeśli nie prowadzi do znacznej szkodliwości społecznej, cokolwiek to znaczy.

Wyluzuj z tym KK, jestem ateistką, zdanie kościoła mnie nie obchodzi.

> Jak problem dotyczy niewielkiej ilości osób to przestaje być problemem?
>Społecznie rzecz biorąc tak. Może to i niesprawiedliwe, ale ktokolwiek nie będzie się przejmować i ogłaszać żałoby narodowej z powodu jakiejś rzadkiej śmiertelnej mutacji wywołanej wypadkiem u jednej pracownicy w fabryce chemicznej.

Morderstwa także są dość rzadkie, a jednak nie przestają być problemem społecznym.

>Dla mnie to nawet rzekomo różne kwalifikacje prawne dla np. zbrodni wojennych i ludobójstwa mają bardzo podejrzane fundamenty etyczne.

A powiedz mi co to ma wspólnego z omawianym tematem?

"Colorless green ideas sleep furiously"
27-09-2009 16:54 
 Ocena 1 na 3
Bożydar (2279 punktów)

Wyluzuj z tym KK, jestem ateistką, zdanie kościoła mnie nie obchodzi.
Zdanie kościoła mnie również nie obchodzi, ale zdanie prawa karnego na ten temat tak.
KK w tym wypadku znaczy Kodeks Karny
27-09-2009 22:20 
 Ocena 1 na 1
awitu (7627 punktów)
> Wyluzuj z tym KK, jestem ateistką, zdanie kościoła mnie nie obchodzi.
>Zdanie kościoła mnie również nie obchodzi, ale zdanie prawa karnego na ten temat tak.
>KK w tym wypadku znaczy Kodeks Karny

dziękuję za sprostowanie. W takim razie jeśli chodzi o Kodeks Karny.

Czy skrzywdzenie dziecka lub gwałt uważasz za czyn o małej szkodliwości społecznej?


"Colorless green ideas sleep furiously"
27-09-2009 23:58 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
W takim razie jeśli chodzi o Kodeks Karny.
Czy skrzywdzenie dziecka lub gwałt uważasz za czyn o małej szkodliwości społecznej?


Gwałt i skrzywdzenie dziecka uważam za ogromnie szkodliwe. To jest poza dyskusją.Nie jestem natomiast taki pewien czy szkody gwałtu u dziecka będą większe czy mniejsze niż u dorosłego. Nie wiem czy są takie badania i czy w ogóle można uzyskać jakieś wiarygodne dane.

Problemy zaczynają się z oceną czynów które wychodzą najczęściej przy okazji rozwodów i kończą się wyrokami więzienia.

Nagle mamusia sobie przypomina że tatuś córeczkę w cipkę cmokał, albo że dawał się ciekawej córce oglądać, może dotknąć nawet palcem. Pojawia się problem matki, która daje się synowi 11 letniemu po piersiach całować i przytulać itp.
28-09-2009 01:25 
 Ocena 1 na 1
awitu (7627 punktów)
>Gwałt i skrzywdzenie dziecka uważam za ogromnie szkodliwe. To jest poza dyskusją.

I to stwierdzenie dla mnie zamyka dyskusję. Dobrze że przynajmniej w tej zasadniczej sprawie się zgadzamy.

"Colorless green ideas sleep furiously"
27-09-2009 22:45 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Czynność wykonana pod wpływem manipulacji nie jest dobrowolną. To dalej jest gwałt i skutki jakie pozostawia w psychice są takie same.

Nie zgadzam się z taką oceną. Skutki w psychice nie będą takie same. Zasadniczą różnicę w odbiorze stanowi doznanie elementu przemocy. Skutki w psychice zależą od bardzo wielu faktorów i znaczącym czynnikiem jest również społeczna interakcja z ofiarą.

Oczywiście zaraz powykręcacie moje słowa, Pani Kowalska i spółka tylko czekają na to stwierdzenie, ale jestem przekonany, że u nieświadomej ofiary trauma pojawia się, albo zostaje wzmocniona na skutek społecznej reakcji. Istnieje możliwość, że samo przeżycie pozostawia negatywne skutki porównywalne z traumą spowodowaną wyrazami współczucia, przesłuchaniami, wielokrotną retrospekcją, samym odczuwalnym przerażeniem otoczenia itd.

Wniosków z tego nie wyciągam, mówię tylko o tym, żeby wskazać na różnicę w odczuwaniu krzywdy w wyniku przemocy i manipulacji i na możliwość zwiększania lub zmniejszania tego poczucia krzywdy i odczuwalnej traumy post factum.

Ocena skutków różnego problemu zaburzeń psychicznych i właściwa korelacja z ich przyczynami, jest problemem niezwykle trudnym do rozwiązania.

Dlatego śmieszą mnie te przytoczone statystyki, z których cokolwiek konkretnego nie wynika. Można napisać kolejną pracę doktorską na temat zaburzeń psychicznych związanych z przeżyciami traumatycznymi i zapewne jeszcze wiele prac zostanie napisanych.

W ocenie skutków przeżyć traumatycznych nie ma zgody wśród medyków i ich opinie podlegają skrajnym wahaniom w zależności nawet od panującej mody.

Wiąkszość ludzi myśli np. że choroby psychiczne mogą być wywołane sytuacjami traumatycznymi, bo jest to zgodne z odczuciami intuicyjnymi. Proszę jednak porozmawiać ze specjalistami i będą oni mieli całkowicie inne zdanie na tem temat.

Osobiście nie wiem kto ma rację, wskazuję na złożoność problemu i na obarczenie wszelkich danych statystycznych ogromnym możliwym błędem.
27-09-2009 23:36 
 Ocena 7 na 7
awitu (7627 punktów)
>Nie zgadzam się z taką oceną. Skutki w psychice nie będą takie same. Zasadniczą różnicę w odbiorze stanowi doznanie elementu przemocy. Skutki w psychice zależą od bardzo wielu faktorów i znaczącym czynnikiem jest również społeczna interakcja z ofiarą.

Dlatego ja Cię odsyłam np do książki Marty Hillers, która pisze o odczuciach kobiet. Ja osobiście mogę przytoczyć Ci wypowiedzi zgwałconych kobiet i dzieci w czasie konfliktu Bałkańskiego. Z wypowiedzi tych kobiet wynika, że ból jaki wynikał z przemocy stanowił nikły procent szkód jakie poniosły w wyniku gwałtów. Część tych gwałtów nie była dokonana z użyciem przemocy, a np szantażu czy manipulacji.

Takim zdaniem jakie mi utkwiło w pamięci jest "od tamtego czasu tak bardzo chciałabym opróżnić się cała" lub "chciałabym kiedyś potrafić zmyć to z siebie".

Dla większości kobiet jest jest to zrozumiałe, nawet gdy nie zostały zgwałcone. Nie umiem tego wyjaśnić mężczyźnie, który tak jak Ty nie dostrzega ogromu psychicznego spustoszenia jakie dokonywane jest w czasie gwałtu. Gwałt dotyka naszej najbardziej intymnej sfery, nie znaczeniu ciała ale i psyche. Gwałt nie jest tylko aktem seksualnym, ale przede wszystkim totalnym przejęciem władzy nad ofiarą, całkowitą kradzieżą jej intymności. Większość zgwałconych kobit do końca życia, ma problem z podjęciem normalnego współżycia seksualnego czy zaufaniem drugiej osobie.

I nie mówię tu o szkodach jakie wynikają z społeczną interakcją z ofiarą, traktuję je jako te skutki dodatkowe.

Patrząc na Twoją argumentację i fakt że badania, statystyki, ani relacje ofiar Cię nie przekonują, mogę co najwyżej zasmucić się brakiem zrumienia czym jest gwałt i tyle.

"Colorless green ideas sleep furiously"
28-09-2009 12:38 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
chciałabym opróżnić się cała" lub "chciałabym kiedyś potrafić zmyć to z siebie"

Tego rodzaju traumy wynikają moim zdaniem z kulturowej interpretacji zdarzeń. Jestem przekonany, że szkody psychiczne ofiary zwiększane są przez pozytywny "rezonans" otoczenia, co oczywiście nie neguje istnienia ogromnej szkody.

Nie umiem tego wyjaśnić mężczyźnie, który tak jak Ty nie dostrzega ogromu psychicznego spustoszenia jakie dokonywane jest w czasie gwałtu. Gwałt dotyka naszej najbardziej intymnej sfery, nie znaczeniu ciała ale i psyche.

Nie musisz mi tego tłumaczyć, wiem jak wygląda rewizja osobista, mająca służyć legalnemu obrabowaniu właściciela np. z jego własnych pieniędzy i jest to taki sam gwałt tylko w innej skali. Osobiście uważam, że przy identycznych rozmiarach, skutki gwałtu w wykonaniu niezorganizowanych, nielegalnych indywiduów, są mniejsze niż skutki gwałtu w wykonaniu zorganizowanych grup, czy legalnego aparatu.

Przymusowa lobotomia, albo terapia farmaceutyczna są przykładem takiego "sterylnego, legalnego" gwałtu, a ich skuteczność nie usprawiedliwia czegokolwiek. W leczeniu z bandytyzmu, zorganizowanego złodziejstwa i gangsterstwa te metody byłyby równie radykalnie skuteczne i jeżeli już, to osobiście raczej tam bym był je skłonny w pierwszej kolejności zastosować, niż w stosunku do osób nie stosujących przemocy.
Bożydar (2279 punktów)
Morderstwa także są dość rzadkie, a jednak nie przestają być problemem społecznym.

Gangsterskie wymuszenie są na skalę masową, wystarczy popytać właścicieli odpowiednich placówek.

Przemoc w społeczeństwie jest na skalę masową.

Kradzieże są na skalę masową.

Prawdziwa pedofilia jest natomiast moim zdaniem zjawiskiem marginalnym.

Dlaczego w stosunku do zabójców, gangsterów i złodziei, stosuje się oczywiście na koszt społeczny zasadę koegzystencji, dopasowując represje wobec czynów zabronionych w taki sposób, że ustala się równowaga na jakimś poziomie przestępstw.

Dlaczego każdy Polak musi byń królikiem doświadczalnym i chodzić po ulicy ze świadomością, że może zostać zabity, pobity, obrabowany, oszukany, okradziony przez zwyrodnialców z bogatym rejestrem uprzednich kar, a dziecko ma być traktowane dużo lepiej, przez praktyczną eksterminację wszystkich, którzy tylko nawet w minimalny i nieistotny sposób naruszą obyczajowość?

Co to ma wspólnego z równością wobec prawa i równą ochroną przed zagrożeniami?

Oczywiście wiem jak rozumiana jest dziś oficjalnie równość wobec prawa i wykładu na ten temat nie potrzebuję.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
27-09-2009 11:01 
 Ocena-1 na 3
Bożydar (2279 punktów)
dziecko jest dużo bardziej podatne na manipulacje i na nic tu się nie zda uświadamianie dzieci, jeśli nie będziemy ich dodatkowo chronić.

Sądzę, że wychowałabyś własne dziecko na osobę bardzo niezaradną z takim podejściem. Nie tłumacz dziecku, że nie wolno wtykać palców do kontaktu i dlaczego , tylko zaślepiaj gniazdka elektyczne i czekaj na wyniki.

Zdziwiłabyś się jak mała jest różnica podatności na manipulacje dorosłych i dzieci. Sukcesy reklam mówią same za siebie.


Chcesz powiedzieć, że mamy chronić dzieci przed potencjalnym mordercą, tylko przez mówienie im że morderstwa na świecie istnieją?


Kary za morderstwo nie stanowią jakiejkolwiek ochrony dla ofiar, bo ich wysokość i tak uniemożliwia praktycznie powtarzanie tego procedru w przypadku rzetelnego wykonania.

Pedofilia cieszy się już wystarczającym stopniem dezaprowbaty społecznej, która ma obecnie już wymiar patologiczny. Istniejące możliwe represje były całkowicie wystarczające, nie potrzeba było nowych i sprzecznych z prawem, które zostały wprowadzone na fali aprobaty społecznej, głównie w celu ich nadużycia.
27-09-2009 13:44 
 Ocena 6 na 6
awitu (7627 punktów)
>Sądzę, że wychowałabyś własne dziecko na osobę bardzo niezaradną z takim podejściem. Nie tłumacz dziecku, że nie wolno wtykać palców do kontaktu i dlaczego , tylko zaślepiaj gniazdka elektyczne i czekaj na wyniki.

I znowu zabawa w wycieczki osobiste. Tu nie ma albo albo. Trzeba robić i jedno i drugie. Zauważ że napisałam "dodatkowo chronić", a nie "tylko chronić".

>Zdziwiłabyś się jak mała jest różnica podatności na manipulacje dorosłych i dzieci. Sukcesy reklam mówią same za siebie.

Tyle że jak dowiodły badania (wybacz nie mam ich pod ręką ale jak bardzo chcesz odnajdę) dzieci są bardziej podatne na reklamy niż dorośli.

>Kary za morderstwo nie stanowią jakiejkolwiek ochrony dla ofiar, bo ich wysokość i tak uniemożliwia praktycznie powtarzanie tego procedru w przypadku rzetelnego wykonania.

Czyli mamy zrezygnować z karania? A może raczej należałby podnieść wysokość kar?

>Pedofilia cieszy się już wystarczającym stopniem dezaprowbaty społecznej, która ma obecnie już wymiar patologiczny. Istniejące możliwe represje były całkowicie wystarczające, nie potrzeba było nowych i sprzecznych z prawem, które zostały wprowadzone na fali aprobaty społecznej, głównie w celu ich nadużycia.

Moim zdaniem nie, ponieważ dalej słyszymy zdania typu "pozytywne aspekty pedofilii", czy to co Ty napisałeś "szkody wyrządzane przez pedofili są dużo mniejsze, niż szkody wyrządzane przez gwałcicieli wszelkiego typu."


"Colorless green ideas sleep furiously"
27-09-2009 14:55 
 Ocena 7 na 7
J.Szulc (5723 punktów)

>>Pedofilia cieszy się już wystarczającym stopniem dezaprobaty społecznej, która ma obecnie już wymiar patologiczny. Istniejące możliwe represje były całkowicie wystarczające, nie potrzeba było nowych i sprzecznych z prawem, które zostały wprowadzone na fali aprobaty społecznej, głównie w celu ich nadużycia.
>Moim zdaniem nie, ponieważ dalej słyszymy zdania typu "pozytywne aspekty pedofilii", czy to co Ty napisałeś "szkody wyrządzane przez pedofili są dużo mniejsze, niż szkody wyrządzane przez gwałcicieli wszelkiego typu."

Wybaczcie wszyscy piszący w tym wątku (przepraszam, awitu, że "przypinam" to do twojej wypowiedzi, niejako odpowiadając) - czytając (grzecznie mówiąc) taki stek bzdur, jak obrona wszelkiej maści nadużyć emocjonalno - fizycznych w stosunku do dzieci, chce mi się wystąpić o pozwolenie na broń. Albo nie! Walić po łbie przy każdej, nadarzającej okazji! Albo jeszcze lepiej - przywalić gdzie indziej!
27-09-2009 17:11 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
"szkody wyrządzane przez pedofili są dużo mniejsze, niż szkody wyrządzane przez gwałcicieli wszelkiego typu." jak mam nie robić wycieczek osobistych, skoro cytowane zdanie jest dla ciebie pozytywnym aspektem pedofilii. Dla mnie Twój wniosek jest defektem zrozumienia.
Zamiast się ustosunkować do treści, zajmujesz się czym innym.

Stwierdzasz oczywiste, jak np. większą podatność na manipulację u dzieci, podczas gdy ja mówię o małej różnicy między podatnością na manipulację dzieci i dorosłych.

Sprawa jest bardziej skomplikowana dzieci dzieciom nie równe i dorośli dorosłym. Dzieci tych mądrzejszych osobników podejrzewam byłyby może mniej podatne na manipulacje niż wielu dorosłych.

Jakby dorośli nie byli podatni na taką obrzydliwą manipulacją to nie dali by sobie kagańca zakładać, tylko dlatego żeby jakiś zbokol kogoś gdzieś nie pogryzł, co i tak się stanie.

Kilka osób z zatwardziałymi poglądami zrobiło sobie kółko wzajemnej adoracji, utwierdzają się przyznawanymi sobie nawzajem punktami że mają rację, wobec czego argumenty są niepotrzebne.
27-09-2009 17:38 
 Ocena 3 na 5
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
> "szkody wyrządzane przez pedofili są dużo mniejsze, niż szkody wyrządzane przez gwałcicieli wszelkiego typu." jak mam nie robić wycieczek osobistych, skoro cytowane zdanie jest dla ciebie pozytywnym aspektem pedofilii. Dla mnie Twój wniosek jest defektem zrozumienia.

Chyba cos błędnie zrozumiałeś. To jest cytat, tego co sam stwierdziłeś. To już jest manipulacja wskazująca, na twoje bezpośrednie zaangażowanie w sprawę z racji posiadanych inklinacji seksualnych. Mówisz to wiec we własnym imieniu,
27-09-2009 19:54 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
[color=blue]"szkody wyrządzane przez pedofili są dużo mniejsze, niż szkody wyrządzane przez gwałcicieli wszelkiego typu." jak mam nie robić wycieczek osobistych, skoro cytowane zdanie jest dla ciebie pozytywnym aspektem pedofilii. Dla mnie Twój wniosek jest defektem zrozumienia.
>Chyba cos błędnie zrozumiałeś. To jest cytat, tego co sam stwierdziłeś. To już jest manipulacja wskazująca, na twoje bezpośrednie zaangażowanie w sprawę z racji posiadanych inklinacji seksualnych. [/color]

Obrzydliwa manipulacja i oszczerstwo !

Dalej twierdzę, że moim zdaniem szkody wyrządzane przez pedofili w rozumieniu Kodeksu Karnego są dużo mniejsze, niż szkody wyrządzane przez gwałcicieli wszelkiego typu i ma to zero wspólnego z moimi inklinacjami seksualnymi, natomiast ma coś wspólnego z analizą merytoryczną problemu. Jeżeli masz inne zdanie to uzasadnij.
27-09-2009 20:56 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Dalej twierdzę,

To sobie twierdź, masz prawo. Ja też mam to prawo i podtrzymuje to, co napisałem.
27-09-2009 21:21 
 Ocena 4 na 4
spray (5875 punktów)
> (...) Jeżeli masz inne zdanie to uzasadnij.
>
A Ty jakoś nie potrafiłeś do tej pory uzasadnić, a nawet sensownie wyjaśnić, o co Ci właściwie chodzi.
O łagodniejsze traktowanie pedofilów, niz seryjnych morderców ?
To niepotrzebne, bo KK od dawna traktuje ich w stosownej proporcji.
O co wiec ?
O uznanie, ze pedofilia jest "w porzo" ?
O co ?
Wyartykuluj w koncu !
Jestes skazanym pedofilem, czy dopiero bedziesz ?
28-09-2009 13:50 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)

Jestes skazanym pedofilem, czy dopiero bedziesz ?

Szukasz przyjaciół, że zadajesz tego rodzaju pytania? Musisz uważać, bo teraz tylko inteligencja i przypadek uchronią ciebie od skazania. Ufaj więc, że nie dasz się złapać, co innego ci pozostaje.
28-09-2009 15:02 
 Ocena 4 na 4
jkl; (5859 punktów)
>>Jestes skazanym pedofilem, czy dopiero bedziesz ?
>Szukasz przyjaciół, że zadajesz tego rodzaju pytania?
E, Spray chyba się nie łapie na przyjaźń z pedofilem

> Musisz uważać, bo teraz tylko inteligencja i przypadek uchronią ciebie od skazania.
Jak zawsze.

>Ufaj więc, że nie dasz się złapać, co innego ci pozostaje.
Złapać na czym?
pavvel (8272 punktów)

>Jestes skazanym pedofilem, czy dopiero bedziesz ?
>

Za pedofilię nikogo się nie skazuje.
Skazuje się za czyny pedofilskie.
Do póki pedofil swoich chorych fascynacji nie próbuje wprowadzać w życie nic mu nie grozi.
Choć są tacy, co twierdzą, że powinno.
A Ty co myślisz?
28-09-2009 01:13 
 Ocena 2 na 2
checkmate (1197 punktów)
>Dalej twierdzę, że moim zdaniem szkody wyrządzane przez pedofili w rozumieniu Kodeksu Karnego są dużo mniejsze, niż szkody wyrządzane przez gwałcicieli wszelkiego typu...
Być może masz rację - nie czytałem KK, bo ta książka mnie w ogóle nie interesuje, ale mam wrażenie, że jedynymi ludźmi (oprócz prawników) dla których jest to swoista biblia, są osobnicy pozbawieni zdolności do budowania własnej hierarchii wartości, empatii, moralności i paru jeszcze "drobnostek", dzięki którym ludzie nie uciekają na widok innego człowieka.

Elemele dutki...
29-09-2009 13:16 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
> nie czytałem KK, bo ta książka mnie w ogóle nie interesuje, ale mam wrażenie, że jedynymi ludźmi (oprócz prawników) dla których jest to swoista biblia, są osobnicy pozbawieni zdolności do budowania własnej hierarchii wartości, empatii, moralności i paru jeszcze "drobnostek", dzięki którym ludzie nie uciekają na widok innego człowieka.

A regulamin forum czytałeś? Czy też wystarcza Ci empatia?

Ja czytałem KK z zainteresowaniem chociażby po to, żeby sprawdzić w jakim stopniu moje poczucie moralności znajduje odzwierciedlenie w kodeksie.
A jeżeli ktoś by cię kiedyś oszukał i chciałbyś wytoczyć proces, to od Twojego poczucia krzywdy ważniejsza będzie znajomość paragrafów.
27-09-2009 22:11 
 Ocena 5 na 5
awitu (7627 punktów)
>jak mam nie robić wycieczek osobistych, skoro cytowane zdanie jest dla ciebie pozytywnym aspektem pedofilii.

Czy ja napisałam, że Toje zdanie uważam za "pozytywny aspekt pedofilii", czy uznałam że jest ono równie szkodliwe i równie prawdziwe?

>Zamiast się ustosunkować do treści, zajmujesz się czym innym.

Ustosunkowuję się, podaję Ci badania, fakty historyczne. W zamian dostaję zdania typu:

>Sprawa jest bardziej skomplikowana dzieci dzieciom nie równe i dorośli dorosłym. Dzieci tych mądrzejszych osobników podejrzewam byłyby może mniej podatne na manipulacje niż wielu dorosłych.

Twoje podejrzenia, domniemania.

>Stwierdzasz oczywiste, jak np. większą podatność na manipulację u dzieci, podczas gdy ja mówię o małej różnicy między podatnością na manipulację dzieci i dorosłych.

Ale udowodnij to, bo ja po kilkuletniej pracy z dziećmi mam zgoła odwrotne spostrzeżenia. Gdyby dorosłe kobiety były niewiele mniej podatne na manipulacje niż dzieci, nie potrzebny by był ani alkohol, ani GHB, wystarczyłaby bajeczka o dobrym wujku, czy o zaginionym psie.

>Kilka osób z zatwardziałymi poglądami zrobiło sobie kółko wzajemnej adoracji, utwierdzają się przyznawanymi sobie nawzajem punktami że mają rację, wobec czego argumenty są niepotrzebne.

Ale ja Cię cały czas proszę o rzetelne (nie domniemania) argumenty na poparcie Twoich tez. Pokaż mi jakiekolwiek fakty lub badania świadczące o Tym, że "szkody wyrządzane przez pedofili są dużo mniejsze, niż szkody wyrządzane przez gwałcicieli wszelkiego typu", oraz że "konsekwencje gwałtów różnego rodzaju są dość nikłe, a wyuczona ewolucyjnie tolerancja do ich znoszenia ogromna".


Jak na razie zarówno odnośnie skutków psychicznych wśród ofiar pedofilii, jak i skutków gwałtów na Niemkach w czasie wojny myliłeś się.


"Colorless green ideas sleep furiously"
26-09-2009 22:53 
 Ocena 9 na 9
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Piszę wreszcie o tym, że dzisiejsze kryteria do kwalifikacji pedofilii, nie mają czegokolwiek wspólnego z sensem tego terminu. Prawdziwa pedofilia jest zjawiskiem marginalnym.
>Piszę wreszcie, że jest to nowa forma polowania na czarownice.
>Piszę też, że pedofilia nie jest chorobą i leczenie z niej niewiele ma sensu moim zdaniem. Poczekaj 30 lat, to może usłyszysz to oficjalnie.
>Piszę też że szkody wyrządzane przez pedofili są dużo mniejsze, niż szkody wyrządzane przez gwałcicieli wszelkiego typu.
>Piszę że problem jest nadużywany dla uzyskania innych niebezpiecznych celów i możliwości.

A ja napisałem to:

Pedofilia - dewiacja seksualna polegająca na odczuwaniu satysfakcji seksualnej tylko i wyłącznie w kontaktach z osobnikami młodymi nie posiadającymi drugo- i trzecio-rzędowych cech płciowych. Badania psychofizjologiczne wskazują na to, ze możliwość przezywania podniecenia seksualnego z osobnikami takimi jest statystycznie dużo powszechniejsza wśród mężczyzn, niż u kobiet.
Pedofilia - rodzaj parafilii seksualnej: stan, w którym jedynym lub preferowanym sposobem osiągania satysfakcji seksualnej jest kontakt z dziećmi w okresie przedpokwitaniowym. Pedofilia może być przejawem choroby, infantylności, uwiądu starczego, perwersji (czy pseudoperwersji).

Próbujesz na rożne sposoby, zatańczyć to tango. Chcesz udowodnić, że jest nieszkodliwa w porównaniu do innych czynów, które wskazujesz na obrzydliwe? To ma uzasadnić, że walka z gwałcącymi dzieci, jest tylko spiskiem, polowaniem na czarownice? Piszesz, że gwałt nie pozostawia skutków, więc nie ma w nim nic złego?
To jest chore.
29-09-2009 11:00 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Dziecko namówione przez pedofila do "zabawy w doktora" nie zdaje sobie sprawy z prawdziwych motywów dorosłego i nie potrafi zadecydować, czy godzi się na to czy też nie, a także nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie konsekwencje psychologiczno-seksuologiczne może mieć taka "zabawa" w przyszłości

Masz rację, aspekt oszustwa istnieje i dlatego bardzo ważne jest uświadamianie dziecka. Brak uświadomienia dziecka obciąża winą rodziców.

Co do konsekwencji psychologiczno- seksuologicznych to nie mam pojęcia jakie one są, ale wydają mi się niczym w porównaniu z realnymi konsekwencjami potencjalnych infekcji.

Sądząc po sekscesach w przeszłości, to konsekwencje gwałtów różnego rodzaju są dość nikłe, a wyuczona ewolucyjnie tolerancja do ich znoszenia ogromna, wbrew temu co się twierdzi.

Ja np., mam ciągłe wrażenie bycia gwałconym przez państwo, podejrzewam że skutki tego są podobne do skutków realnego fizycznego gwałtu.


Ocena tej mojej wypowiedzi jest najgorsza ze wszystkich -4 na 8.

Zastanawia mnie co tak poraża, oceniających.

1. Uważają, że brak uświadamiania dziecka, czyniący z niego idealną potencjalną ofiarę nie obciąża rodziców? Czy ja napisałem że mam na myśli całkowitą winę? Tylko skrajna stronniczość czytającego może tak to interpretować. A może ktoś tu faktycznie uważa, że uświadamianie dziecka w zakresie istnienia sfery seksualnej, jej znaczenia, oraz możliwości jej nadużycia i koniecznej ostrożności jest tu bez znaczenia?

2. Dla mnie jest oczywiste, że choroba prowadząca do śmierci czy trwałego uszczerbku zdrowia jest czymś gorszym niż pojedyncze traumatyczne wydarzenie.
Np. ta dziewczyna zgwałcona przez Polańskiego, dla której to wydarzenie mogło być bardzo dramatyczne, przeszła nad tym do normalnego życia, korzystając ze wsparcia społecznego i właściwej społecznej oceny która w tych sprawach jest bardzo ważna. Wyobraźcie sobie inne, takie bardziej afrykańskie społeczeństwo, które za to samo dziewczynę kamienuje, albo do klasztoru wsadza, albo to, co dziś ofiarom pedofili w wyrazach "dobroczynnego" współczucia się robi, wmawiając im jaka ogromna krzywda im się stała, oczywiście tym większa, im mniej działaniu pedofila przeciwdziałały.

3. Trudno mi ocenić, która z głoszonych tez tak się ludziom nie spodobała, Moralność oceniającego jest z pewnością istotna. Nie wiem, czy wszyscy oceniający moją wypowiedź negatywnie ludzie, woleliby akceptować działanie seryjnego mordercy niż pedofila, bo wtedy ocena wynika już z zaburzonych podstaw moralności, albo łagodniej to formułując z innej moralności i etyki od mojej. A może chodzi o następną stronniczą interpretację dotyczącą rzekomego bagatelizowania gwałtu? Przystosowanie ewolucyjne do znoszenia gwałtów jest dla mnie poza dyskusją i nie ma czegokolwiek wspólnego z przyzwalaniem na gwałt i jego bagatelizacją. Powiem więcej, że dzieci są lepiej przystosowane psychicznie do znoszenia gwałtów niż dorośli, bo cały czas są podmiotem działania czyjejś woli i tylko dzięki posiadanym psychicznym mechanizmom obronnym są w stanie bez większego uszczerbku wytrzymać to, co czasem serwują im kochani rodzice.

4. Nie rozumiem też, dlaczego ktoś miałby uważać że wymuszane podatki, deportacja, zakaz wykonywania pracy, skazanie, rewizja, areszt, więzienie, szykany, bezprawie, nierówność traktowania, oszczerstwa, przymusowe leczenie, wyjęcie spod prawa , stwarzanie ciągłego zagrożenia przestępstwem nie są rodzajem gwałtu jakie państwa mają w zwyczaju fundować czasem obywatelom i nie mogą mogą mieć podobnych do gwałtu skutków psychicznych.
29-09-2009 11:27 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
>Co do konsekwencji psychologiczno- seksuologicznych to nie mam pojęcia jakie one są, ale wydają mi się niczym w porównaniu z realnymi konsekwencjami potencjalnych infekcji.
>Sądząc po sekscesach w przeszłości, to konsekwencje gwałtów różnego rodzaju są dość nikłe, a wyuczona ewolucyjnie tolerancja do ich znoszenia ogromna, wbrew temu co się twierdzi.
>
>Ocena tej mojej wypowiedzi jest najgorsza ze wszystkich -4 na 8.
>Zastanawia mnie co tak poraża, oceniających.
>2. Dla mnie jest oczywiste, że choroba prowadząca do śmierci czy trwałego uszczerbku zdrowia jest czymś gorszym niż pojedyncze traumatyczne wydarzenie.

I właśnie za twierdzenie, że infekcja jest dla dziecka bardziej szkodliwa niż sam gwałt część minusów zapewne.

>Np. ta dziewczyna zgwałcona przez Polańskiego, dla której to wydarzenie mogło być bardzo dramatyczne, przeszła nad tym do normalnego życia, korzystając ze wsparcia społecznego i właściwej społecznej oceny która w tych sprawach jest bardzo ważna.

A ona przypadkiem nie twierdzi, że żadnego gwałtu nie było?

>3. Trudno mi ocenić, która z głoszonych tez tak się ludziom nie spodobała,

Reszta minusów zapewne za "nikłe konsekwencje gwałtów".
Teraz łatwiej ci ocenić.

>Powiem więcej, że dzieci są lepiej przystosowane psychicznie do znoszenia gwałtów niż dorośli

A za to prawdopodobnie będą kolejne minusy.
29-09-2009 11:56 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Powiem więcej, że dzieci są lepiej przystosowane psychicznie do znoszenia gwałtów niż dorośli

A za to prawdopodobnie będą kolejne minusy.


Nie mówię że nie będzie, ale wiem o czym mówię i na głupotę nie ma rady. Negowanie faktów daje coś na krótką metę.
Wiedza potrafi bulwersować, trzeba się przyzwyczaić do tego że homoseksualizm jest elementem seskualności ludzkiej, że kobieta ma silniejszy garnitur psychiczny niż mężczyzna i że dziecko lepiej od dorosłego znosi doznane krzywdy.

Czy ma to coś wspólnego z przyzwoleniem na krzywdzenie? Nie.

Czy jest nielogiczne, skoro dzieci najłatwiej skrzywdzić? Też nie, więc w czym problem oceniających?
29-09-2009 12:01 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
A ona przypadkiem nie twierdzi, że żadnego gwałtu nie było?

Czytałem w necie o jej stwierdzeniach, że gwałt jednoznacznie był.
Ona mówiła, że spił ją szampanem a później, mimo jej wielokrotnych sprzeciwów doprowadził do współżycia. Nie wiem czy siłą.
29-09-2009 13:08 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
> A ona przypadkiem nie twierdzi, że żadnego gwałtu nie było?
>Czytałem w necie o jej stwierdzeniach, że gwałt jednoznacznie był.
>Ona mówiła, że spił ją szampanem a później, mimo jej wielokrotnych sprzeciwów doprowadził do współżycia. Nie wiem czy siłą.
Ona wiele razy o tym mówiła. Za każdym razem inaczej. Więc może jednak nie jest to najlepszy przykład?
29-09-2009 13:20 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)

>Ona mówiła, że spił ją szampanem a później, mimo jej wielokrotnych sprzeciwów doprowadził do współżycia. Nie wiem czy siłą.
>

Może tak mówiła kiedyś.
Jej obecna wersja już od dłuższego czasu brzmi, że powinni Polańskiego ułaskawić, bo wszystko odbyło się za jej zgodą.

Chociaż w zasadzie, za zgodą czy bez niej, w myśl prawa jest to karalne.
29-09-2009 14:12 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Chociaż w zasadzie, za zgodą czy bez niej, w myśl prawa jest to karalne.
Miała wtedy, o ile pamiętam, 13 lat? To jest karalne, zgadza się.
29-09-2009 13:06 
 Ocena 7 na 9
Meretseger (61860 punktów)

>Ocena tej mojej wypowiedzi jest najgorsza ze wszystkich -4 na 8.
Być może niesłusznie, miałeś gorsze wypowiedzi.
>Zastanawia mnie co tak poraża, oceniających.
>1. Uważają, że brak uświadamiania dziecka, czyniący z niego idealną potencjalną ofiarę nie obciąża rodziców? Czy ja napisałem że mam na myśli całkowitą winę? Tylko skrajna stronniczość czytającego może tak to interpretować. A może ktoś tu faktycznie uważa, że uświadamianie dziecka w zakresie istnienia sfery seksualnej, jej znaczenia, oraz możliwości jej nadużycia i koniecznej ostrożności jest tu bez znaczenia?
Uświadamianie dziecka w zakresie istnienia sfery seksualnej ma ogromne znaczenie. Tylko ma się to odbywać (uświadamianie) w formie i zakresie stosownym do wieku. Jak wyobrażasz sobie uświadamianie czterolatka? Co możesz mu powiedzieć - by nie rozmawiał z obcymi, bo go skrzywdzą? To wtedy, gdy zgubi się w supermarkecie, ucieknie ochroniarzowi, bo nie będzie chciał z nim gadać. By nie pozwalał nikomu się dotykać? To narobi wrzasku, gdy wychowawczyni w przedszkolu przyłoży mu rękę do czoła, by sprawdzić, czy nie ma gorączki. Uświadamianie tak małego dziecka jest trudne i delikatne. Rodzice na ogół nie dają sobie z tym rady, do tego trzeba doświadczonego psychologa dziecięcego. Nie można składać części winy na rodziców, że ich małe dziecko padło ofiarą pedofila, bo to to samo, co winić ofiarę gwałtu, że została zgwałcona albo ofiarę włamania, że ją okradziono.
>2. Dla mnie jest oczywiste, że choroba prowadząca do śmierci czy trwałego uszczerbku zdrowia jest czymś gorszym niż pojedyncze traumatyczne wydarzenie.
Dla Ciebie, zgoda. Są jednak kobiety, które wolałyby stracić rękę, niż przeżyć gwałt.
>Np. ta dziewczyna zgwałcona przez Polańskiego, dla której to wydarzenie mogło być bardzo dramatyczne, przeszła nad tym do normalnego życia, korzystając ze wsparcia społecznego i właściwej społecznej oceny która w tych sprawach jest bardzo ważna.
Nigdy nie wiadomo, co siedzi w człowieku. Ta dziewczyna może wydaje się zdrowa i normalna, ale skąd wiesz, czy nie myśli o tym wydarzeniu w dzień i w nocy? I czy pewnego dnia to w niej nie wybuchnie?
>Wyobraźcie sobie inne, takie bardziej afrykańskie społeczeństwo, które za to samo dziewczynę kamienuje, albo do klasztoru wsadza, albo to, co dziś ofiarom pedofili w wyrazach "dobroczynnego" współczucia się robi, wmawiając im jaka ogromna krzywda im się stała, oczywiście tym większa, im mniej działaniu pedofila przeciwdziałały.
Moment. Chyba mieszasz dwie rzeczy. W jednym przypadku masz traktowanie ofiary jak winnej, w drugim traktowanie ofiary jak ofiary. Nie plącz tych dwóch rzeczy, bo się w ten sposób podkładasz. I jak wyobrażasz sobie "przeciwdziałanie działaniu pedofila"? Zamykanie profilaktyczne, przymusowe leczenie? Przecież właśnie przeciw temu gorąco występujesz! Samym uświadamianiem niczemu nie zapobiegniesz.
>3. Trudno mi ocenić, która z głoszonych tez tak się ludziom nie spodobała, Moralność oceniającego jest z pewnością istotna. Nie wiem, czy wszyscy oceniający moją wypowiedź negatywnie ludzie, woleliby akceptować działanie seryjnego mordercy niż pedofila, bo wtedy ocena wynika już z zaburzonych podstaw moralności, albo łagodniej to formułując z innej moralności i etyki od mojej.
Postawiłeś źle pytanie, każąc ludziom wybierać między pedofilem a mordercą, stąd irytacja, skutkująca minusami. Ja nie akceptuję żadnej z wyżej wymienionych osób.
>A może chodzi o następną stronniczą interpretację dotyczącą rzekomego bagatelizowania gwałtu? Przystosowanie ewolucyjne do znoszenia gwałtów jest dla mnie poza dyskusją
Dla mnie nie.
> i nie ma czegokolwiek wspólnego z przyzwalaniem na gwałt i jego bagatelizacją. Powiem więcej, że dzieci są lepiej przystosowane psychicznie do znoszenia gwałtów niż dorośli, bo cały czas są podmiotem działania czyjejś woli i tylko dzięki posiadanym psychicznym mechanizmom obronnym są w stanie bez większego uszczerbku wytrzymać to, co czasem serwują im kochani rodzice.
Tylko nie wyjeżdżaj mi tu z równaniem molestowania seksualnego z zakazem oglądania telewizji! Mechanizm obronny dziecka różne rzeczy znosi, owszem, ale do czasu. A czym innym jest spełnianie woli rodziców w zakresie nauki i zachowania się przy stole, a czym innym - wypełnianie zachcianek obcego (lub nie) człowieka w zakresie seksu. Szkoda, że tego nie rozumiesz.
>4. Nie rozumiem też, dlaczego ktoś miałby uważać że wymuszane podatki, deportacja, zakaz wykonywania pracy, skazanie, rewizja, areszt, więzienie, szykany, bezprawie, nierówność traktowania, oszczerstwa, przymusowe leczenie, wyjęcie spod prawa , stwarzanie ciągłego zagrożenia przestępstwem nie są rodzajem gwałtu jakie państwa mają w zwyczaju fundować czasem obywatelom i nie mogą mogą mieć podobnych do gwałtu skutków psychicznych.
Pojechałeś po bandzie. Mówimy o seksualności i o molestowaniu seksualnym dzieci, do diabła, nie zmieniaj tematu, który sam zacząłeś!
04-10-2009 19:28 
 0 na 4
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Są jednak kobiety, które wolałyby stracić rękę, niż przeżyć gwałt.
Chyba pomyliłaś gwałt z samogwałtem... Ale i tak nie masz racji.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
04-10-2009 21:34 
 Ocena-2 na 4
Bożydar (2279 punktów)
Oczywiście że pani nie ma racji i to prawie całkowicie.

Uświadamianie tak małego dziecka jest trudne i delikatne. Rodzice na ogół nie dają sobie z tym rady, do tego trzeba doświadczonego psychologa dziecięcego.


Rzygać mi się chce jak coś takiego słyszę. Wyobrażenie, że dziecko zacznie krzyczeć, jak go nauczycielka dotknie nawet po takiej chorej indoktrynacji.

Takie podejście, trzy , cztery, uff, a teraz mamusia będzie cię uświadamiać( z wypiekami na twarzy), a dziecko nie ma pojęcia co ze sobą zrobić ze wstydu. Podobnie jest z wychowaniem, nie można wychowywać tłumacząc co należy robić, tylko należy to pokazywać, i wtedy wyjaśnienia stają sie drugorzędne.

Ręce opadają.

Wszystko na opak według mnie. Nastawienie do dziecka całkowicie błędne, tzn. tam gdzie dziecko jest słabe uważa się je za silne i odwrotnie, tam gdzie jest silne, to robi się z niego wrażliwe ździebełko. Ale to tylko moje zdanie.

Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
04-10-2009 22:33 
 Ocena 2 na 2
apud (4399 punktów)

>Ręce opadają.

Mnie tez, ja takie cos czytam....
04-10-2009 23:26 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Ręce opadają.

Byle nie na dziecko

>Wszystko na opak według mnie. Nastawienie do dziecka całkowicie błędne, tzn. tam gdzie dziecko jest słabe uważa się je za silne i odwrotnie, tam gdzie jest silne, to robi się z niego wrażliwe ździebełko. Ale to tylko moje zdanie.

Tak, ty z dzieckiem byś postąpił odwrotnie, niż inni. O tę twoją odmienność tu chodzi. Nie wiem, czy to tylko moje zdanie.
05-10-2009 00:05 
 Ocena 7 na 9
Kowalska (14008 punktów)
>Takie podejście, trzy , cztery, uff, a teraz mamusia będzie cię uświadamiać( z wypiekami na twarzy), a dziecko nie ma pojęcia co ze sobą zrobić ze wstydu. Podobnie jest z wychowaniem, nie można wychowywać tłumacząc co należy robić, tylko należy to pokazywać, i wtedy wyjaśnienia stają sie drugorzędne.

   I słusznie! I wreszcie! Przeszliśmy, że tak powiem od słów do czynów!

   I na ten przykład są tacy durnowaci rodzice czy opiekunowie, którzy w mądry i delikatny sposób mówią dziecku, że pewne zachowania obcych są złe i dla niego niebezpieczne. Ale kto mądry by tam dziecku tłumaczył jakie zachowania są dobre, a jakie złe? Nauki należy wprowadzić w czyn! Według pana Bożydara tylko praktyka! Takie tumanowate dziecko może nie zrozumieć co się do niego mówi. Ale już zgwałcone pojmie wszystko znakomicie.

   Tak jest! Od słów do czynów!

>Ręce opadają.
>Wszystko na opak według mnie. Nastawienie do dziecka całkowicie błędne, tzn. tam gdzie dziecko jest słabe uważa się je za silne i odwrotnie, tam gdzie jest silne, to robi się z niego wrażliwe ździebełko. Ale to tylko moje zdanie.

Żebyś wiedział. Wszystko na opak.
05-10-2009 00:13 
 Ocena 7 na 7
Autografka (10638 punktów)
Znęcasz się Kowalska, nad Bożydarem. A to... nie po chrześcijańsku.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
06-10-2009 19:10 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
>Znęcasz się Kowalska, nad Bożydarem.
Może zamierzenie jest takie jak sugerujesz, ale efekt działania obraca się przeciw autorce. Tylko klakierskie struktury pozwalają na "miedialny sukces" takich mądrych inaczej wypowiedzi na forum.

A to... nie po chrześcijańsku.


Chyba nie znasz upodobań Boga chrześcijan, aby tak twierdzić.

Na 80 % sama dałaś plusa tej krytykowanej przez ciebie wypowiedzi Kowalskiej. Zdziwiłbym się pozytywnie gdybyś tego nie zrobiła, bo wtedy znaczyłoby to, że twoje wypowiedzi bywają szczere.

Pozdrawiam

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
06-10-2009 19:26 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)

>Na 80 % sama dałaś plusa tej krytykowanej przez ciebie wypowiedzi Kowalskiej. Zdziwiłbym się pozytywnie gdybyś tego nie zrobiła, bo wtedy znaczyłoby to, że twoje wypowiedzi bywają szczere.

Bywają, choć nie zawsze.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
Bożydar (2279 punktów)

>Bywają, choć nie zawsze. , czyli tak jak w tym wypadku?


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
Autografka (10638 punktów)
>czyli tak jak w tym wypadku?

Nie ma to jak przenikliwy umysł.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
05-10-2009 08:05 
 Ocena 1 na 3
J.Szulc (5723 punktów)

Wyjaśnienia drugorzędne, czy drugorzędowe cechy płciowe?
Mam wrażenie, że albo zapętlileś się w swoich tłumaczeniach, albo witwos ma 100% racji...
Wtedy jednak lepiej idź na terapię, jeśli chcesz żyć...
Zastanawiam się jednak, czy to Ci pomoże....
05-10-2009 11:56 
 Ocena-1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Wyjaśnienia drugorzędne, czy drugorzędowe cechy płciowe?
Drugorzędne są wyjaśnienia - w tym zdaniu Bożydar przechodzi do uogólnień przedstawionej w zdaniu poprzedzającym zasady wychowania seksualnego.

Bowiem w poprzednim zdaniu Bożydar szydzi z wychowywania seksualnego realizowanego jako krępujące dla obu stron wykłady czynione z doskoku oraz w oderwaniu od ujawnianej na co dzień postawy.

>Mam wrażenie, że albo zapętlileś się w swoich tłumaczeniach
Zapętliłaś się Ty. No chyba, że zdołasz obronić tę swoją interpretację wypowiedzi Bożydara.

>Wtedy jednak lepiej idź na terapię, jeśli chcesz żyć...
Jeżeli to z Twojej strony groźba, to poczytaj regulamin.


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
05-10-2009 12:07 
 Ocena-1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Następny moderator się znalazł.
Nie muszę się z niczego i przed nikim tłumaczyć, ani tym bardziej bronić.
Nie mam prawa do przedstawiania swojego zdania?
No to nie.
05-10-2009 12:31 
 Ocena-1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Nie muszę się z niczego i przed nikim tłumaczyć, ani tym bardziej bronić.
>Nie mam prawa do przedstawiania swojego zdania?
Własne zdanie chciałabyś i umiała obronić.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
J.Szulc (5723 punktów)

A ty, Osnowa, co mnie minusami karmisz?
Czymże to zasłużyłam na taką manifestację? Powód proszę
Hm... Chyba, że jako altruista, sam zbierasz, to się dzielisz...?
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>A ty, Osnowa, co mnie minusami karmisz?
>Czymże to zasłużyłam na taką manifestację? Powód proszę
Logicznie mi wyszło, że powinienem dać.

Bo jeżeli z Twojego punktu widzenia, który podziela mój minusodawca, na minus zasłużyła moja wypowiedź, to logicznie wychodzi, że wg tego minusodawcy z mojego punktu widzenia na minus zasłużyła Twoja. Wiec to w 100% merytoryczny minus, nie traktuj go jako atak ad personam.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
Meretseger (61860 punktów)

>Bowiem w poprzednim zdaniu Bożydar szydzi z wychowywania seksualnego realizowanego jako krępujące dla obu stron wykłady czynione z doskoku oraz w oderwaniu od ujawnianej na co dzień postawy.
Obaj z Bożydarem założyliście, że wychowanie seksualne, o którym pisałam, ma mieć postać nudnych i krępujących wykładów czynionych z doskoku oraz w oderwaniu. Wasz błąd. Powinniście sami sobie postawić minusy.
06-10-2009 19:01 
 Ocena-1 na 1
Bożydar (2279 punktów)

>Obaj z Bożydarem założyliście, że wychowanie seksualne, o którym pisałam, ma mieć postać nudnych i krępujących wykładów czynionych z doskoku oraz w oderwaniu. Wasz błąd. Powinniście sami sobie postawić minusy.

Pisałaś w stylu jaki doskonale znam i wiem do czego taki styl prowadzi. Do kontynuacji kreowania sfery tabu. W sumie być może moja podświadoma dyskwalifikacja ciebie jako potencjalnego nauczyciela w tej kwestii, została przeniesiona na problem.
To częściowo nieracjonalne, ale ja wyraźnie również czuję własne granice racjonalizmu i nie wypieram się tego.
W tym przypadku nie chciałem już ciągnąć tego wątku.
Uważam że całkowite uświadomienie dzieci od najmłodszych lat jest bardzo ważne, jak to powinno być robione to inny temat.

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
06-10-2009 21:27 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)

>Pisałaś w stylu jaki doskonale znam
Wiem, że znasz, czytam to w Twoich wypowiedziach.
>i wiem do czego taki styl prowadzi. Do kontynuacji kreowania sfery tabu.
Tak?
>W sumie być może moja podświadoma dyskwalifikacja ciebie jako potencjalnego nauczyciela w tej kwestii, została przeniesiona na problem.
A co Ty możesz o mnie wiedzieć? Ja nie aspiruję do stanowiska Twojego nauczyciela, zwłaszcza w tej kwestii. Z innymi jakoś sobie radzę. Także z dziećmi.
>To częściowo nieracjonalne, ale ja wyraźnie również czuję własne granice racjonalizmu i nie wypieram się tego.
Po raz pierwszy...
>W tym przypadku nie chciałem już ciągnąć tego wątku.
>Uważam że całkowite uświadomienie dzieci od najmłodszych lat jest bardzo ważne, jak to powinno być robione to inny temat.
Więc właściwie o co chodzi, jeżeli uważasz, że uświadamianie jest bardzo ważne, to uważamy tak samo. Skąd zatem to nieporozumienie?
Bożydar (2279 punktów)
>To częściowo nieracjonalne, ale ja wyraźnie również czuję własne granice racjonalizmu i nie wypieram się tego.
Po raz pierwszy...

Wcale nie, pisałem już o granicach racjonalizmu. Wszyscy jesteśmy tylko produktem ewolucji.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
06-10-2009 21:59 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>Uważam że całkowite uświadomienie dzieci od najmłodszych lat jest bardzo ważne, jak to powinno być robione to inny temat.

>Skąd zatem to nieporozumienie?
   Przepraszam za wcinkę. Myślę, że nieporozumienie jest co do znaczenia słowa "całkowite" - u "Bożydara" całkowite to również praktyczne.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   Myślę, że nieporozumienie jest co do znaczenia słowa "całkowite" - u "Bożydara" całkowite to również praktyczne.
Już spotkałem podobne wnioski, ale może przytocz jaka jego ("jego"?) wypowiedź Tobie pozwala tak twierdzić.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
07-10-2009 15:57 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Już spotkałem podobne wnioski, ale może przytocz jaka jego ("jego"?) wypowiedź Tobie pozwala tak twierdzić.
   Sporo, razem z sugestią zawartą w tytule wątku, że istnieją pozytywne aspekty pedofilii.
Bożydar (2279 punktów)
>Już spotkałem podobne wnioski, ale może przytocz jaka jego ("jego"?) wypowiedź Tobie pozwala tak twierdzić.
Sporo, razem z sugestią zawartą w tytule wątku, że istnieją pozytywne aspekty pedofilii.


Dałeś tym dowód własnej stronniczości dając instrukcje tego rodzaju.

Akurat pechowo dla ciebie, tytuł wątku wynika wyłącznie z nazwy ustawy, jaką podało radio i nie wynika z mojej inicjatywy.

Poza tym dalej nie rozumiem twojego toku rozumowania. Ma być podany przykład mojej rzekomo nieuzasadnionej, negatywnej, oceny czyjejś wypowiedzi, a nie coś takiego jak proponujesz.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
07-10-2009 19:52 
 0 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Dałeś tym dowód własnej stronniczości...
   A miałem dać cudzej?
   To ty w ogóle znasz niestronniczych?
   I dopiero teraz się chwalisz bliskimi spotkaniami III stopnia...?

>... dając instrukcje tego rodzaju.
   Przeceniasz mnie, ale dziękuję.

>Akurat pechowo dla ciebie, tytuł wątku wynika wyłącznie z nazwy ustawy, jaką podało radio i nie wynika z mojej inicjatywy.
   No teraz już wiem - to była inicjatywa zielonych ludków, ty tylko napisałeś z ich polecenia.
    Musiałeś napisać.

>Poza tym dalej nie rozumiem twojego toku rozumowania.
   Wiem.

>Ma być podany przykład mojej rzekomo nieuzasadnionej, negatywnej, oceny czyjejś wypowiedzi, a nie coś takiego jak proponujesz.
   Na przykład całokształt twoich wypowiedzi w wątku, może być?
07-10-2009 17:05 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>przytocz jaka jego ("jego"?) wypowiedź Tobie pozwala tak twierdzić.
>   Sporo, razem z sugestią zawartą w tytule wątku, że istnieją pozytywne aspekty pedofilii.
Pytanie: jaka? Odpowiedź: sporo.
Ot, logika wg Adamiaka.

Zaś co do tytułu wątku to nie głosi on pozytywów pedofilii, lecz anonsuje temat ustawy "zakazującej mówić o pozytywnych aspektach pedofilii". Co zresztą zostało w tym wątku dawno wyśmiane (przez Meretseger zdaje się).

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
07-10-2009 19:41 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Pytanie: jaka?
   Ja wiem, zainteresowani wiedzą, tylko Osnowa wpadł w dyskusję trwającą od dwóch tygodni i pyta: a o co chodzi?

>Odpowiedź: sporo.
   No, w tym wątku. Dość dużo.

>Ot, logika wg Adamiaka.
   A co to jest "logika"?

>Zaś co do tytułu wątku to nie głosi on pozytywów pedofilii, lecz anonsuje temat ustawy "zakazującej mówić o pozytywnych aspektach pedofilii". Co zresztą zostało w tym wątku dawno wyśmiane (przez Meretseger zdaje się).
   A dlaczego "zdaje się"? Konkrety proszę.

   Aha, przeoczyłem wprowadzenie zakazu powtarzania starych dowcipów?
   Przepraszam, ale czasem chcę do pracy.
06-10-2009 22:02 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>To częściowo nieracjonalne, ale ja wyraźnie również czuję własne granice racjonalizmu i nie wypieram się tego.
>W tym przypadku nie chciałem już ciągnąć tego wątku.
   Z obawy przed racjonalizmem do bólu?
   Tylko szkoda, że nieswojego.
Bożydar (2279 punktów)
>>To częściowo nieracjonalne, ale ja wyraźnie również czuję własne granice racjonalizmu i nie wypieram się tego.
>>W tym przypadku nie chciałem już ciągnąć tego wątku.
>   Z obawy przed racjonalizmem do bólu?
>   Tylko szkoda, że nieswojego.


Nie podoba ci się mój racjonalizm, twoja sprawa. Chwilowo, to trudno mi się zorientować o co ci w ogóle chodzi.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
07-10-2009 07:00 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>   Z obawy przed racjonalizmem do bólu?
>>   Tylko szkoda, że nieswojego.[/color]
>Nie podoba ci się mój racjonalizm, twoja sprawa.
   Pudło.
   Jestem prostym człowiekiem co nie znaczy głupim, więc nie uważam, że nóż jest bee - może mi się nie podobać sposób i cel jego użycia.

>Chwilowo, to trudno mi się zorientować o co ci w ogóle chodzi.
   Toć piszę, że jestem prostym facetem, więc i moje cele są proste: wystarczy po prostu czytać, co napisałem, a nie to, co się komuś wydaje, że chciałem napisać.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Obaj z Bożydarem założyliście,
Objaśniałem jak należy interpretować wypowiedź Bożydara, co nie jest równoznaczne z podzielaniem jego stanowiska.

>Powinniście sami sobie postawić minusy.
Każdy ma własną politykę minusową.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
06-10-2009 21:31 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
>>Obaj z Bożydarem założyliście,
>Objaśniałem jak należy interpretować wypowiedź Bożydara, co nie jest równoznaczne z podzielaniem jego stanowiska.
Ups... Aż mi się zimno zrobiło. Zabrzmiało prawie jak "interpretacja Biblii"
>>Powinniście sami sobie postawić minusy.
>Każdy ma własną politykę minusową.
Lub brak polityki.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>Każdy ma własną politykę minusową.
>Lub brak polityki.
To najczęściej. Ale miło się łudzić.


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Są jednak kobiety, które wolałyby stracić rękę, niż przeżyć gwałt.
>Chyba pomyliłaś gwałt z samogwałtem... Ale i tak nie masz racji.

Za wybitnie mierne poczucie humoru - minus.
>
05-10-2009 11:06 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Za wybitnie mierne poczucie humoru - minus.
A że wybitne wyklucza mierne: plus minus.

PS. A po czym poznałeś, że czytasz dowcip?

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Za wybitnie mierne poczucie humoru - minus.
>A że wybitne wyklucza mierne: plus minus.
>PS. A po czym poznałeś, że czytasz dowcip?

To założyłem. W przeciwnym razie, musiałbym tę wypowiedź uznać za chęć obrażenia kogoś, kobiety, której odpowiedziałeś, a to wolę wykluczyć.

Pozdrawiam.
05-10-2009 18:28 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>PS. A po czym poznałeś, że czytasz dowcip?
>To założyłem.
A już się łudziłem, że masz poczucie humoru.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
Bożydar (2279 punktów)
Stwierdziłaś ostatnio, że się rozumiemy, skoro oboje uważamy,że uświadamianie dziecka jest konieczne. To przedwczesny wniosek, że się rozumiemy.

Nie można składać części winy na rodziców, że ich małe dziecko padło ofiarą pedofila, bo to to samo, co winić ofiarę gwałtu, że została zgwałcona albo ofiarę włamania, że ją okradziono.

Mylisz się w całym zakresie, ponieważ ofiara gwałtu może być również istotnie współwinna, podobnie jak ofiara kradzieży. Co do kradzieży to czuję najmniej współwinę właściciela, ale odczuwam potrzebę łagodniejszego karania sprawcy.
W przypadku rodziców, których dziecko wstydzi się, albo boi poinformować o gwałcie, dlatego że np. jest on w jego odczuciu niczym w porównaniu ze stosowanymi przez jego rodziców represjami, uważasz że rodzice nie są współwinni tego gwałtu?

Uważam też, że szkody psychiczne wyrządzone gwałtem seksualnej natury są bardzo podobne albo identyczne do szkód psychicznych wywołanych innym rodzajem gwałtu, np. legalnym i prawnym gwałtem.

Ty twierdzisz inaczej:
Mówimy o seksualności i o molestowaniu seksualnym dzieci, do diabła, nie zmieniaj tematu, który sam zacząłeś!

Gwałt wynika dla mnie wyłącznie z kontaktu ofiary z przemocą i z wystarczającego poczucia krzywdy.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
07-10-2009 08:33 
 Ocena 5 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>Mylisz się w całym zakresie, ponieważ ofiara gwałtu może być również istotnie współwinna
W tym momencie, przyznaję, odebrało mi mowę, co się często nie zdarza.
Czy wiesz, że tymi słowami wpisujesz się w powszechny niestety brak kultury prawnej w narodzie? Stajesz w rzędzie tych osób, które beztrosko kwitują przestępstwo słowami "Poszła na dyskotekę ubrana w minispódniczkę? Sama się prosiła".
Pozwól, że coś Ci wyjaśnię. Ofiara nigdy nie jest winna. Ani w 50%, ani w 3 promilach, ani w ogóle. Winien jest sprawca przestępstwa.
Ale to tylko taka dygresja poza tematem...
07-10-2009 10:00 
 0 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Mylisz się w całym zakresie, ponieważ ofiara gwałtu może być również istotnie współwinna
>W tym momencie, przyznaję, odebrało mi mowę, co się często nie zdarza.
>Czy wiesz, że tymi słowami wpisujesz się w powszechny niestety brak kultury prawnej w narodzie? Stajesz w rzędzie tych osób, które beztrosko kwitują przestępstwo słowami "Poszła na dyskotekę ubrana w minispódniczkę? Sama się prosiła".
>Pozwól, że coś Ci wyjaśnię. Ofiara nigdy nie jest winna. Ani w 50%, ani w 3 promilach, ani w ogóle. Winien jest sprawca przestępstwa.
>Ale to tylko taka dygresja poza tematem...

A nie zgodzę sie tu z Tobą. Zaczyna mi to wyglądać na pedofilię z podłożem psychopatycznym. Co Ty na to?
>
Bożydar (2279 punktów)
>>Mylisz się w całym zakresie, ponieważ ofiara gwałtu może być również istotnie współwinna
>W tym momencie, przyznaję, odebrało mi mowę, co się często nie zdarza.
>Czy wiesz, że tymi słowami wpisujesz się w powszechny niestety brak kultury prawnej w narodzie? Stajesz w rzędzie tych osób, które beztrosko kwitują przestępstwo słowami "Poszła na dyskotekę ubrana w minispódniczkę? Sama się prosiła".
>Pozwól, że coś Ci wyjaśnię. Ofiara nigdy nie jest winna. Ani w 50%, ani w 3 promilach, ani w ogóle. Winien jest sprawca przestępstwa.
>Ale to tylko taka dygresja poza tematem...


A nie zgodzę sie tu z Tobą. Zaczyna mi to wyglądać na pedofilię z podłożem psychopatycznym. Co Ty na to?

Z twoje głupiej wypowiedzi wynika, że istnieje pedofilia z podłożem psychopatycznym i innym niepsychopatycznym.

Poza tym, to kolejna twoja wypowiedź celowo i świadomie sprzeczna z regulaminem forum.

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
07-10-2009 12:21 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Stajesz w rzędzie tych osób, które beztrosko kwitują przestępstwo słowami "Poszła na dyskotekę ubrana w minispódniczkę?
>Pozwól, że coś Ci wyjaśnię. Ofiara nigdy nie jest winna. Ani w 50%, ani w 3 promilach, ani w ogóle. Winien jest sprawca przestępstwa.


Powiedz to ubezpieczalni, która wymaga od ciebie dwóch zamków, powiedz to wydziałowi komunikacji, który odmówi ci rejestracji samochodu bez "stacyjki" z mechanicznym lub elektronicznym kluczem.

Powiedz to sędziemu, który ma wydać wyrok w sprawie kradzieży z włamaniem i w sprawie przywłaszczenia porzuconego mienia.

Podajesz wyświechtany i prosty przykład
"Poszła na dyskotekę ubrana w minispódniczkę?"
aby na podstawie tego przechodzić do konstrukcji z użyciem słów "nigdy".
To już jednak dowód głupoty.

Podaj twoją argumentację sędziemu oceniającemu stopień winy gwałciciela, któremu prostytutka, po wsadzeniu do połowy, podniosła cenę.

A co z biedną, skrzywdzoną ofiarą gwałtu, która go sprowokowała na zlecenie za pieniądze, albo z zemsty, albo z realizacji własnego podświadomego programu genetycznego? Kto tu jest ofiarą, a kto sprawcą? Dla ciebie to jasne, bo "zło to zło."

Ofiara nigdy nie jest winna. Ani w 50%, ani w 3 promilach, ani w ogóle. Winien jest sprawca przestępstwa.


To powyższe zdanie nie jest prawdziwe, ponieważ ofiara, może być wyłącznym sprawcą przestępstwa. Nawet przy domyślaniu się, co chciałaś przez to powiedzieć twierdzenie to też będzie nieprawdziwe.

Między ofiarą a sprawcą dochodzi do bardzo bliskiej interakcji. Z punktu widzenia prawa jest wiele sytuacji, w których sprawca słusznie ponosi winę za cały czyn, ale są sytuacje pośrednie, w których wina za przyczynienie się do przestępstwa spada częściowo na ofiarę.

Kiedyś zastanawiałem się nad takim przykładem: Dochodzi do zderzenia pojazdów. Na drogach równorzędnych, albo jadąc drogą podporządkowaną kierujący pojazdem A jadąc (na pamięć) nie udziela pierwszeństwa pojazdowi B nadjeżdżającemu z prawej strony, ponieważ pojazd B porusza się pod prąd ulicy jednokierunkowej. Podobna sytuacja ma miejsce gdy droga pojazdu B jest wyłączona z ruchu, o czym jednak kierujący pojazdem A nie wie.

Pytanie kto jest sprawcą wypadku i kto ponosi za co odpowiedzialność.

Są dużo lepsze przykłady, może sam ktoś coś zaproponuje? Chodzi o sytuację kiedy ofiara ponosi współwinę, albo całkowitą prawną winę za "niezawiniony w ogóle albo prawie w ogóle" czyn.

Teraz mi napiszesz, że moje naukowe analizy są odrażające, że nie należy się zajmować przypadkami ekstremalnymi, że jestem śmiesznym dziwolągiem, a plusy jakie dostaniesz od klakierów spowodują że będziesz mieć rację.

Tym podanym przykładem wypadku komunikacyjnego, wpisałem się według autorki wypowiedzi w powszechny niestety brak kultury prawnej w narodzie, a może tylko ona sama takiej kultury nie ma?


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
07-10-2009 15:23 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Ofiara nigdy nie jest winna.
   Chyba dałaś się ponieść emocjom i jednocześnie podpuścić, bo zwekslowałaś na nieprawdziwe uogólnienia.

>Ofiara nigdy nie jest winna. Ani w 50%, ani w 3 promilach, ani w ogóle. Winien jest sprawca przestępstwa.
   Współwina jest częstym przypadkiem np w sprawach o kolizje drogowe czy w sprawach rozwodowych.

   Osobnym i co najmniej wstydliwym rozdziałem w polskich praktykach sądowych jest współwina w sprawach o gwałt.

   Natomiast jeśli chodzi wyłącznie o pedofilię to przyznaję Ci 100% rację, bo jest to z definicji przestępstwo dokonane na osobie nieletniej (Art. 200. § 1 KK), czyli z niepełną możliwością rozpoznawania swojego postępowania, co implikuje brakiem warunków do korzystnego rozporządzania swoją wolą.

   W prawie karnym w ogóle nie ma osób małoletnich i pełnoletnich, są tylko niepełnoletni i dorośli.

   Występują natomiast okoliczności wyłączające winę i jest to (m/innymi) nieletniość - osoba nieletnia nie popełnia przestępstwa, więc nie może też być współwinna w przestępstwie.
07-10-2009 15:36 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>   Chyba dałaś się ponieść emocjom i jednocześnie podpuścić, bo zwekslowałaś na nieprawdziwe uogólnienia.
>   Współwina jest częstym przypadkiem np w sprawach o kolizje drogowe czy w sprawach rozwodowych.
No tak, to prawda... ale to nie o tym mówiliśmy. Mówiliśmy o przestępstwach typu gwałt, rabunek.
Bożydar (2279 punktów)
>>   Chyba dałaś się ponieść emocjom i jednocześnie podpuścić, bo zwekslowałaś na nieprawdziwe uogólnienia.
>>   Współwina jest częstym przypadkiem np w sprawach o kolizje drogowe czy w sprawach rozwodowych.
>No tak, to prawda... ale to nie o tym mówiliśmy. Mówiliśmy o przestępstwach typu gwałt, rabunek.


No tak i dlatego też do tego typu przestępstw użyłaś określeń nigdy współwina ofiary, które jest blędne.

Poza tym w dyskusji teoretyzujemy i poruszamy się poza obowiązującym prawem. Jeżeli domagam się uwzględnienia braku stosowania przemocy w kontaktach z małoletnim to taki postulat nie ma jakiegokolwiek uzasadnienia w polskim obowiązującym prawie. Z tego względu wypowiedź Adamiaka jest niezrozumiała i o jakimkolwiek podpuszczeniu być mowy nie może.

Z obowiązującego prawa mogę wyprowadzić jedynie merytoryczne przesłanki, dla słuszności mojego postulatu, nic więcej.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
07-10-2009 16:35 
 Ocena-1 na 3
Bożydar (2279 punktów)
Natomiast jeśli chodzi wyłącznie o pedofilię to przyznaję Ci 100% rację, bo jest to z definicji przestępstwo dokonane na osobie nieletniej (Art. 200. § 1 KK), czyli z niepełną możliwością rozpoznawania swojego postępowania, co implikuje brakiem warunków do korzystnego rozporządzania swoją wolą.

No jasne że tak. W ogóle rozsądnie mówisz jak chcesz.
Z punktu widzenia prawa osoba nieletnia nie może być współwinna, co według mnie jest złe, ponieważ prowadzi do zawężenia oceny i nieuwzględniania okoliczności wynikających ze stanu faktycznego.

Fakt, że osoba nieletnia nie popełnia przestępstwa, więc nie może też być współwinna w przestępstwie, to kompletny nonsens i skandal, ponieważ osoba nieletnia często z wyrachowaniem z tego prawa korzysta.

Ja z prawem nie dyskutuję, pokazuję tylko w których miejscach jest złe.

Przedmiotem tej dyskusji z mojej strony są:

Krytyka prób ograniczania wolności słowa.

Fałszywa ocena szkodliwości społecznej pedofilii w obecnym jej rozumieniu prawnym i możliwości nadużycia prawa z tym związane.

Niespójność merytoryczno-logiczna prawnego podejścia do kontaktów sekskualnych z nieletnim.

Krytyka całkowitego wyłączenia z odpowiedzialności karnej osoby nieletniej.

Jeżeli teraz z twojej wypowiedzi chcesz zbić kapitał udowadniając, że uogólnienia porównawcze które proponuję są bezzasadne w świetle obowiązującego prawa, to manipulujesz całą dyskusją.

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
07-10-2009 18:38 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
> Natomiast jeśli chodzi wyłącznie o pedofilię [...] jest to z definicji przestępstwo dokonane na osobie nieletniej (Art. 200. § 1 KK), czyli z niepełną możliwością rozpoznawania swojego postępowania, co implikuje brakiem warunków do korzystnego rozporządzania swoją wolą.
>No jasne że tak. W ogóle rozsądnie mówisz jak chcesz.
   W ogóle mówię, jak chcę.

>Z punktu widzenia prawa osoba nieletnia nie może być współwinna, co według mnie jest złe...
   A według mnie dobre z powodów jw.

>... ponieważ prowadzi do zawężenia oceny i nieuwzględniania okoliczności wynikających ze stanu faktycznego.
   Kosmiczna bzdura, bo od ew. zawężania ocen czy nieuwzględniania okoliczności jest sąd, a nie przepis.

>Fakt, że osoba nieletnia nie popełnia przestępstwa, więc nie może też być współwinna w przestępstwie, to kompletny nonsens i skandal, ponieważ osoba nieletnia często z wyrachowaniem z tego prawa korzysta.
<>Oczywiście, jak to w życiu, a sąd jest od tego by wziąć takie przesłanki pod uwagę i zmniejszyć ew. ciężar winy ze względu na okoliczności łagodzące wynikające z wyrachowania ofiary, ale nie z jej współwiny, bo - patrz wytłuszczone u góry.

>Ja z prawem nie dyskutuję, pokazuję tylko w których miejscach jest złe.
   W wątku masz pretensje o zakaz chwalenia niewątpliwych, wg ciebie, walorów pedofilii.

>Przedmiotem tej dyskusji z mojej strony są:
>Krytyka prób ograniczania wolności słowa.
   Zauważyłem - popieram.

>Fałszywa ocena szkodliwości społecznej pedofilii w obecnym jej rozumieniu prawnym i możliwości nadużycia prawa z tym związane.
   Owszem, ale fałszywa wg ciebie, a nadużycia prawa są możliwe w każdym prawie, bo to nie kwestia przepisów, tylko tych, co je stosują.

>Niespójność merytoryczno-logiczna prawnego podejścia do kontaktów sekskualnych z nieletnim.
   To ogólnikowe pretensje - fakty poproszę

>Krytyka całkowitego wyłączenia z odpowiedzialności karnej osoby nieletniej.
   Wolno ci krytykować.

>Jeżeli teraz z twojej wypowiedzi chcesz zbić kapitał udowadniając, że uogólnienia porównawcze które proponuję są bezzasadne w świetle obowiązującego prawa, to manipulujesz całą dyskusją.
   Dobre...
   No, pośmiałem się z tej dziecinady multilevel - minus za pozbawienie mnie perfidnym podstępem kapitału, o którego zbiciu chyba nawet nie myślałem.

   Aha, a na ile % współwiny w gwałcie ocenisz 4 latkę z zalotnymi kędziorami i dużymi, zmysłowymi oczkami, jeśli do tego sama usiądzie ci na kolanach?
.
07-10-2009 19:21 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)

>>... ponieważ prowadzi do zawężenia oceny i nieuwzględniania okoliczności wynikających ze stanu faktycznego.
>   Kosmiczna bzdura, bo od ew. zawężania ocen czy nieuwzględniania okoliczności jest sąd, a nie przepis.


Kosmiczna bzdura wynika z tego co piszesz, bo sąd nie ma możliwości uwzględniania okoliczności, np. stwierdzania gwałtu, skoro zrobiło to za niego prawo na podstawie metryki ofiary.

Uzmysłowiłem, sobie że kontakt seksualny wymuszony na wychowawcy przez stado nieletnich, też byłby gwałtem z jego strony przy rzetelnym zastosowaniu obowiązującego prawa.

Aha, a na ile % współwiny w gwałcie ocenisz 4 latkę z zalotnymi kędziorami i dużymi, zmysłowymi oczkami, jeśli do tego sama usiądzie ci na kolanach?
Myślałem , że stać ciebie na uczciwość w stawianiu problemów. Jeśli się nie poprawisz to będę ignorować twoje pytania.

Ja nie zadaję głupich pytań w rodzaju "Na ile % współwiny ocenisz rodziców 4 latki z zalotnymi kędziorami i dużymi, zmysłowymi oczkami, jeśli wzięła do ręki pistolet i z uśmieszkiem wypaliła komuś w twarz?"


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
07-10-2009 21:46 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Kosmiczna bzdura wynika z tego co piszesz, bo sąd nie ma możliwości uwzględniania okoliczności, np. stwierdzania gwałtu, skoro zrobiło to za niego prawo na podstawie metryki ofiary.
   Jeśli nie chcesz rozumieć, że miałem na myśli uwzględnianie innych okoliczności oczywistego gwałtu, to twój problem.

>Uzmysłowiłem, sobie że kontakt seksualny wymuszony na wychowawcy przez stado nieletnich, też byłby gwałtem z jego strony przy rzetelnym zastosowaniu obowiązującego prawa.
   A ja sobie uzmysłowiłem, że możesz sobie uzmysłowić jeszcze większe stado.

>>    Aha, a na ile % współwiny w gwałcie ocenisz 4 latkę z zalotnymi kędziorami i dużymi, zmysłowymi oczkami, jeśli do tego sama usiądzie ci na kolanach?
>Myślałem , że stać ciebie na uczciwość w stawianiu problemów.
   Przecież nie napisałem o stadzie 2 latek, tylko o jednej i to starej 4 latce...?

>Jeśli się nie poprawisz to będę ignorować twoje pytania.
   Ufff, a już myślałem, że będę klęczał na grochu.

>Ja nie zadaję głupich pytań w rodzaju "Na ile % współwiny ocenisz rodziców 4 latki z zalotnymi kędziorami i dużymi, zmysłowymi oczkami, jeśli wzięła do ręki pistolet i z uśmieszkiem wypaliła komuś w twarz?"
   No jasne, bo wiesz, że uczciwie odpowiedziałbym: że rodzice są winni w 100%.

   A podtekst, że kędziory, oczęta i siadanie na kolanach przez dzieciaka są winą rodziców, jest tak wyraźny, jak kretyńsko-obrzydliwie i przewrotnie "pozytywnie-pedofilski".
.
08-10-2009 09:16 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)

>Myślałem , że stać ciebie na uczciwość w stawianiu problemów. Jeśli się nie poprawisz to będę ignorować twoje pytania.

A może do póki ciebie nie będzie stać na uczciwość dałbyś radę ignorować cały wątek?


www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
08-10-2009 09:13 
 Ocena 3 na 3
pavvel (8272 punktów)

>No jasne że tak. W ogóle rozsądnie mówisz jak chcesz.

A ty nie chcesz, czy nie potrafisz? Bo jak widzę twoją metodą w tym wątku jest obrażanie wszystkich którzy ośmielą się mieć inne zdanie niż ty. Naprawdę wydaje ci się żeś najinteligentniejszy i jedyny logicznie myślący?

>Z punktu widzenia prawa osoba nieletnia nie może być współwinna, co według mnie jest złe, ponieważ prowadzi do zawężenia oceny i nieuwzględniania okoliczności wynikających ze stanu faktycznego.

Bzdura. To, ze nie może być współwina, oznacza tylko, że nie można jej ukarać ani nawet zarzutów postawić. Od tego są widełki, żeby sąd uwzględniał okoliczności sprawy. Pisałem ci już o tym. Zapomniałeś? Dodatkowo w szczególnych przypadkach sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary.

>Fakt, że osoba nieletnia nie popełnia przestępstwa, więc nie może też być współwinna w przestępstwie, to kompletny nonsens i skandal, ponieważ osoba nieletnia często z wyrachowaniem z tego prawa korzysta.

No wiec ty jako osoba pełnoletnia i podobno rozsądnie myśląca powinieneś być świadom tego faktu i nie dać się wykorzystać. Nie wiadomo ile ośmiolatek proponowałoby ci z wyrachowaniem seks, twoja odpowiedź powinna brzmieć NIE.

>Ja z prawem nie dyskutuję, pokazuję tylko w których miejscach jest złe.
Zapomniałeś dodać, że złe jest twoim zdaniem. A może uważasz, że jest złe, bo zło to zło?

>Przedmiotem tej dyskusji z mojej strony są:
>Krytyka prób ograniczania wolności słowa.
I z tym się chyba większość tu zgodziła.

>Fałszywa ocena szkodliwości społecznej pedofilii w obecnym jej rozumieniu prawnym i możliwości nadużycia prawa z tym związane.
A tu już każdy ma prawo mieć swoje zdanie i jeżeli jest inne od twojego nie znaczy że jest głupie. A ty uparcie starasz się to wszystkim wciskać.

>Niespójność merytoryczno-logiczna prawnego podejścia do kontaktów sekskualnych z nieletnim.
Zapisz się do jakiejś partii i walcz w sejmie o nowelizację. Tylko szybko, bo jak tylko ustawa zacznie obowiązywać, to twoje projekty zaczną pod nią podpadać. Tak więc krzycz i narzekaj, póki możesz, bo już niedługo twoje teksty będą podpadały pod paragraf drugi regulaminu forum i oczywiście pod twoją "ulubioną" ustawę.

>Krytyka całkowitego wyłączenia z odpowiedzialności karnej osoby nieletniej.
W szczególnych przypadkach sąd może zarządzić sądzenie osoby nieletniej jak dorosłej.
Jest to możliwe gdy na przykład 15latek kogoś zabije. W przypadku gdy będziesz twierdził, że zgwałciły cię jakieś małolaty, na uznanie ich winy raczej liczyć nie możesz.

>Jeżeli teraz z twojej wypowiedzi chcesz zbić kapitał udowadniając, że uogólnienia porównawcze które proponuję są bezzasadne w świetle obowiązującego prawa, to manipulujesz całą dyskusją.
W manipulowaniu to ty starasz się być tu najlepszy. Jak wytknąłem ci to dokładnie, to raczyłeś tylko minusem odpowiedzieć.
Do tego każdego kto wtrąca jakieś przykłady spoza pedofilii strofujesz, że nie na temat gada. Gdy ty próbujesz rozmydlić sprawę uważasz, że wszystko jest OK?

Nie wiem czy się śmiać czy współczuć.


www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
08-10-2009 09:39 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>W manipulowaniu to ty starasz się być tu najlepszy.
      ...

>Gdy ty próbujesz rozmydlić sprawę uważasz, że wszystko jest OK?
>Nie wiem czy się śmiać czy współczuć.
   Szkoda emocji na Kalego z obiektywizmem na sztandarku.
04-10-2009 13:33 
 Ocena 2 na 4
sztejkat (4743 punktów)
>Gerontofilia też jest moim zdaniem w porządku. Nikt nie może odmówić 80-letniej staruszce prawa do kontaktów seksualnych z młodym mężczyzną i jeśli obie strony są chętne, to OK. Podobnie sprawa ma się z sadyzmem, jeśli sadysta znajdzie sobie partnerkę,(...)

W Wielkiej Brytanii i obecnie w USA kwestie dobrowolności i wyrządzenia rzeczywistej szkody przestają być powoli istotne. Z tego co wiem, coraz szybszym krokiem zmierza się w kierunku karania "za preferencje" seksualne a nie za wyrządzone szkody.

>Zoofilia jest moim zdaniem dyskusyjna. Zabrania jej się, ponieważ nie ma możliwości uzyskać od zwierzęcia akceptacji takiego zachowania a poza tym grozi powstawaniem nowych chorób ludzko-zwierzęcych (podobno kiła jest właśnie chorobą, która powstała i przeszła na człowieka poprzez kontakty seksualne ze zwierzętami).

Jednak jest zakazana i nikt nie zastanawia się dlaczego.

>Pedofilia jest zachowaniem seksualnym w stosunku do osoby, która nie potrafi rozpoznać znaczenia czynu seksualnego i nie może świadomie zgodzić się na kontakt seksualny, (...)

Wytłuszczenie moje - widzę niezłomny upór legislacji, mediów i dyskusji w absolutnym braku rozróżnienia między czynem seksualnym z niechętnym udziałem nieletniego a preferencją seksualną.

Gwałt jest gwałtem, użyciem przemocy i naruszeniem nietykalności osobistej człowieka. Czy człowiek jest dzieckiem, kobietą, mężczyzną czy też obojniakiem - znaczenia moim zdaniem nie powinno mieć. Ważnym jest wyrażenie sprzeciwu i przymuszenie przemocą.

To zaś, od czego komu kuśka staje, tudzież kobiecy odpowiednik, nie powinno być obiektem zainteresowania prawa.

>(...)Nie chodzi o to, żeby pedofil przestał odczuwać pociąg seksualny. Chodzi o to, żeby potrafił rozładować ten pociąg w sposób społecznie akceptowalny i nikogo nie krzywdzący. Podobnie jak od złodzieja nie wymaga się, żeby przestał pożądać dóbr innych ludzi a tylko, żeby zdobywał je w sposób zgodny z prawem a jeśli nie jest to mozliwe, żeby potrafił swą żądzę poskromić.

Bardzo słuszne zdanie. Jednakowoż zwróć uwagę - alkoholicy leczą się w grupach wsparcia. Dyskusje o alkoholu nie są zakazane. Jednak w wypadku osoby odczuwającej pociąg do nieletnich zmierzamy ku zakazie zarówno rozmów jak i wytwarzania obrazów i tekstów przemawiających do ich erotyzmu, także (w USA) gdy dotyczy to wyłącznie postaci fikcyjnych i nie jest związane z ŻADNĄ interakcją z osobami rzeczywistymi.

Innymi słowy - penalizacja tak zwanych "treści pedofilskich".

Postawcie się teraz, drodzy forumowicze, na miejscu pedofila.

Wiem, trzeba więcej niż "nieco" wyobraźni, ale proszę, spróbujcie.

Załóżcie, że odczuwacie pociąg do nieletnich, jednak, świadomi własnych czynów, odpowiedzialności i niechętni wyrządzania krzywd, NIGDY nie dokonaliście rzeczywistego czynu pedofilskiego. Jednak to co w was siedzi jest oczywistym - wiecie co was podnieca, wiecie co jest niezbędne do spełnienia. Świadomi, że realizacja wiązałaby się z wyrządzeniem krzywdy, prawdopodobnie przeniesiecie swój popęd do świata fikcji... podpadając pod "posiadanie treści pedofilskich".

Kropka. Krzywdyście nie uczynili, karani będziecie.

Nie sądzę, by było to odpowiedzialne podejście.

>>Uważam, że zło zaczyna się w momencie stosowania przemocy i że nie ma innego spójnego wykładnika dla kwalifikacji czynów.
>Nie zupełnie. Zgodnie z takim podejściem do sprawy przestępstwem jest rozbój, ale oszustwo jest jak najbardziej OK. Przecież nikt nie użył przemocy. Podobnie jest z namawianiem do zachowań seksualnych dzieci (oraz np. osób upośledzonych umysłowo). Dziecko namówione przez pedofila do "zabawy w doktora" nie zdaje sobie sprawy z prawdziwych motywów dorosłego i nie potrafi zadecydować, czy godzi się na to czy też nie, a także nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie konsekwencje psychologiczno-seksuologiczne może mieć taka "zabawa" w przyszłości (...)

Jestem laikiem, ale odnoszę silne wrażenie, że jeśli nie jestem świadomy tego, że mnie zgwałcono i nikt nie uświadomi mi "ogromu destruktywnego wpływu" to dla mojej psychiki to tak, jakby tego gwałtu nie było.

Podobnie, nie czuję się skrzywdzony, gdy mnie okradziono, dopóki nie stwierdzę, że w piwnicy nie ma roweru.

Pozdrawiam,

[Edit]

Zgodnie zapewne z intencją posłów pomyliłem definicyjną pedofilię z seksem z nieletnim. Tak na marginesie, jak to w końcu jest definiowane w Kodeksie Karnym?


Tomasz Sztejka
04-10-2009 16:02 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Jak to robisz masz już trzy plusy, a mnie za wypowiedzi w podobnym tonie gnębią.
Ciekawe ile teraz minusów zbierzesz, jeśli twoją wypowiedź pochwalę.

Pozdrawiam

Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
04-10-2009 23:24 
 Ocena 6 na 8
placownik (17853 punktów)

>Jestem laikiem, ale odnoszę silne wrażenie, że jeśli nie jestem świadomy tego, że mnie zgwałcono i nikt nie uświadomi mi "ogromu destruktywnego wpływu" to dla mojej psychiki to tak, jakby tego gwałtu nie było.

   Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego 13-14 latkowie, w których hormony buzują tak, że aż im bąble nosem idą, nie parzą się na potęgę ze swoimi o 3-4 lata starszymi koleżankami? Starszymi dlatego, bo dopiero takie ich interesują. Czy nie jest przypadkiem tak, że powodem jest ich niedojrzałość społeczna, która powoduje, że jeszcze nie potrafią - zabajerować, zagadać, poderwać czy jak tam jeszcze zechcesz to nazwać?

   A co będzie się działo, jeśli takim rozbudzonym nastolatkiem zajmie się jurna, pozbawiona zahamowań trzydziestoparolatka? Czy będzie musiała nieszczęśnika gwałcić? To raczej wątpliwe. Więc co? Wszystko w porządku? Nikt nikogo nie krzywdzi i wszyscy są zadowoleni?

   To tylko pozór. Każdy seksuolog Ci powie, że pierwsze kontakty seksualne mogą mieć olbrzymie znaczenie dla przyszłych seksualnych zachowań. Nastolatek praktycznie uświadomiony przez starszą od niego o naście lat doświadczoną partnerkę - seksualną partnerkę - bo o innym partnerstwie w takim przypadku mowy być nie może, narażony jest na ryzyko tego, że już nigdy nie nauczy się bajerować, zagadywać, podrywać itp. itd. Że pod tym względem, społecznie już nie dojrzeje. Że seks, i swoje przyszłe partnerki, będzie zawsze traktował przedmiotowo.

   Zgwałcony nie był. Za to podstępem został pozbawiony smaku tych pierwszych, czasami długotrwałych, podchodów. Tego trzymania za rękę, trzepotania rzęsami, obietnic, uśmiechów, pierwszego ukradkowego i nieporadnego pocałunku. Tego wszystkiego co sprawia, że czasami czterdziestoletnie samce dostają małpiego rozumu i starają się te młodzieńcze przeżycia powtórzyć, ze znacznie od siebie młodszymi i niedoświadczonymi partnerkami.

   Czy to aż tak mało?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
05-10-2009 08:58 
 Ocena-1 na 3
Bożydar (2279 punktów)
Każdy seksuolog Ci powie, że pierwsze kontakty seksualne mogą mieć olbrzymie znaczenie dla przyszłych seksualnych zachowań. Nastolatek praktycznie uświadomiony przez starszą od niego o naście lat doświadczoną partnerkę - seksualną partnerkę - bo o innym partnerstwie w takim przypadku mowy być nie może, narażony jest na ryzyko tego, że już nigdy nie nauczy się bajerować, zagadywać, podrywać itp. itd. Że pod tym względem, społecznie już nie dojrzeje. Że seks, i swoje przyszłe partnerki, będzie zawsze traktował przedmiotowo.

Zgwałcony nie był. Za to podstępem został pozbawiony smaku tych pierwszych, czasami długotrwałych, podchodów. Tego trzymania za rękę, trzepotania rzęsami, obietnic, uśmiechów, pierwszego ukradkowego i nieporadnego pocałunku.


Bzdury połączone z manipulacją.

Dowód:
"Każdy seksuolog Ci powie, że pierwsze kontakty seksualne mogą mieć olbrzymie znaczenie dla przyszłych seksualnych zachowań."
Zgoda, prawdopodobne.

Natomiast, to co piszesz dalej jednym ciągiem, to już twoja swobodna twórczość, pod którą każdy seksuolog się nie podpisze.

Wniosek wysuwa się jeden, chcesz bronić dzieci przed nimi samymi, co jest częściowo tylko uzasadnione, tę samą zasadę stosujesz do nastolatków, bo przecież nie wiedzą czego chcą i trudno ci racji odmówić. Podobną zasadę jesteś skłonny stosować do dorosłych, pozbawiając ich twoją troskliwością odpowiedzialności za własne czyny. Co tam jakiś dorosły się będzie podniecać, ty wiesz lepiej, że to zaszkodzi otoczeniu i spowoduje traumę u obiektu pożądania.

Same racje tu głosisz, z których stosowania nie wynika jednak pozytywne kształtowanie osobowości, tylko wychowywanie wiecznych dzieci niezdolnych do przewidywania i nie liczących się z konsekwencjami własnego działania.
Po takim wychowaniu i podchodzeniu do trudnych spraw, dorośli ludzie mają pretensje do świata, że ten miał obowiązek ich przypilnować i nie pozwolić na robienie głupot.

Nie twierdzę, że dzieciom trzeba pozwalać na wszystko, ale stanowisko jakie tu prezentujesz to moim zdaniem przesada i całkowita nadinterpretacja.

Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
05-10-2009 09:52 
 0 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

> Zgwałcony nie był. Za to podstępem został pozbawiony smaku tych pierwszych, czasami długotrwałych, podchodów. Tego trzymania za rękę, trzepotania rzęsami, obietnic, uśmiechów, pierwszego ukradkowego i nieporadnego pocałunku.[/color]
>Bzdury połączone z manipulacją.
>Dowód:
>"Każdy seksuolog Ci powie, że pierwsze kontakty seksualne mogą mieć olbrzymie znaczenie dla przyszłych seksualnych zachowań."
>Zgoda, prawdopodobne.
>Natomiast, to co piszesz dalej jednym ciągiem, to już twoja swobodna twórczość, pod którą każdy seksuolog się nie podpisze.

Pod tym co ty piszesz, podpisze się każdy pedofil.

>Wniosek wysuwa się jeden, chcesz bronić dzieci przed nimi samymi,

Nie, przed pedofilami.

> Co tam jakiś dorosły się będzie podniecać, ty wiesz lepiej, że to zaszkodzi otoczeniu i spowoduje traumę u obiektu pożądania.

Tak, zwłaszcza jak dorosły będzie się podniecał na widok dziecka. Jak się skończy tylko na podniecaniu, jego sprawa. Jeżeli będzie chciał tę podnietę, zaspokoić za pomocą dziecka, to już nie jego sprawa. I tu właśnie kastracja, a resztą tłumaczenia, o zbrodni jaką popełniono na dziecku, zajmą się koledzy spod celi.

>Same racje tu głosisz, z których stosowania nie wynika jednak pozytywne kształtowanie osobowości, tylko wychowywanie wiecznych dzieci niezdolnych do przewidywania i nie liczących się z konsekwencjami własnego działania.
>Po takim wychowaniu i podchodzeniu do trudnych spraw, dorośli ludzie mają pretensje do świata, że ten miał obowiązek ich przypilnować i nie pozwolić na robienie głupot.

No właśnie, pewnie maja pretensje, że wprowadzaniu ich w świat dorosłości, nie zajął się jakiś pedofil. A ty masz pretensję do całego świata, że nie dają ci dzieci do przysposobienia, a masz przecież same dobre intencje. Jeszcze do tego wykastrować chcą.
05-10-2009 10:20 
 Ocena 1 na 5
Bożydar (2279 punktów)

>Pod tym co ty piszesz, podpisze się każdy pedofil.
>>Wniosek wysuwa się jeden, chcesz bronić dzieci przed nimi samymi,
>Nie, przed pedofilami.


1.Nie każdy pedofil się podpisze, bo jest ich spora porcja, którzy sami siebie na potępienie skazują.

2. To że gangster podpisze się pod nowelizacją ustawy zwiększającą zakres wolności np. w podróżach, nie dyskredytuje samej ustawy, a ty podobną logikę masz, sugerując że to co poprą pedofile z zasady musi być złe.

3. Półprawda to gównoprawda, a twój jeden wniosek o mojej chęci obrony dzieci przed nimi samymi, a nie przed pedofilami, to w ogóle nie jest prawda.

>> Co tam jakiś dorosły się będzie podniecać, ty wiesz lepiej, że to zaszkodzi otoczeniu i spowoduje traumę u obiektu pożądania.
>Tak, zwłaszcza jak dorosły będzie się podniecał na widok dziecka. Jak się skończy tylko na podniecaniu, jego sprawa.


Tu sią zgadzamy, a dalej to niech dorosły odpowiada, ale tylko za to co zrobił i w takim zakresie jak zrobił.

.
>>Po takim wychowaniu i podchodzeniu do trudnych spraw, dorośli ludzie mają pretensje do świata, że ten miał obowiązek ich przypilnować i nie pozwolić na robienie głupot.
>No właśnie, pewnie maja pretensje, że wprowadzaniu ich w świat dorosłości, nie zajął się jakiś pedofil.

Ty tak twierdzisz, nie ja!

A ty masz pretensję do całego świata, że nie dają ci dzieci do przysposobienia, a masz przecież same dobre intencje. Jeszcze do tego wykastrować chcą.
Insynuacje dotyczące dzieci.

Ty chcesz mnie wykastrować Witwos?


Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
05-10-2009 11:00 
 0 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>
>>Pod tym co ty piszesz, podpisze się każdy pedofil.
>>>Wniosek wysuwa się jeden, chcesz bronić dzieci przed nimi samymi,
>>Nie, przed pedofilami.


A co tu za manipulacja cytatami? Twierdzisz, że jak nie zamie się dzieckiem pedofil, to jest potem całe życie nieszczęśliwe? A jaki pedofil nieszczęśliwszy być musi, wszak uszczęśliwianie dzieci, to jego misja życiowa, za pomocą fallusa wetkniętego w odbyt czterolatka.

>1.Nie każdy pedofil się podpisze, bo jest ich spora porcja, którzy sami siebie na potępienie skazują.
>2. To że gangster podpisze się pod nowelizacją ustawy zwiększającą zakres wolności np. w podróżach, nie dyskredytuje samej ustawy, a ty podobną logikę masz, sugerując że to co poprą pedofile z zasady musi być złe.
>3. Półprawda to gównoprawda, a twój jeden wniosek o mojej chęci obrony dzieci przed nimi samymi, a nie przed pedofilami, to w ogóle nie jest prawda.

No to już specyficzna retoryka. Czterolatek, ma się bronić sam przed sobą, a przecież może zając się nim dobry wujek? Pobawić się z nim w doktora?

>>> Co tam jakiś dorosły się będzie podniecać, ty wiesz lepiej, że to zaszkodzi otoczeniu i spowoduje traumę u obiektu pożądania.
>>Tak, zwłaszcza jak dorosły będzie się podniecał na widok dziecka. Jak się skończy tylko na podniecaniu, jego sprawa.
>Tu sią zgadzamy, a dalej to niech dorosły odpowiada, ale tylko za to co zrobił i w takim zakresie jak zrobił.

Dokładnie, jak skrzywdził dziecko, to kastracja i cela, z kolegami. To przestępstwo, nakłanianie do niego też.

>>>Po takim wychowaniu i podchodzeniu do trudnych spraw, dorośli ludzie mają pretensje do świata, że ten miał obowiązek ich przypilnować i nie pozwolić na robienie głupot.
>>No właśnie, pewnie maja pretensje, że wprowadzaniu ich w świat dorosłości, nie zajął się jakiś pedofil.
>Ty tak twierdzisz, nie ja!

To nie twierdzenie, tylko pytanie, zapomniałem postawić "?".

>>A ty masz pretensję do całego świata, że nie dają ci dzieci do przysposobienia, a masz przecież same dobre intencje. Jeszcze do tego wykastrować chcą.[/color]
>Insynuacje dotyczące dzieci.

Nie mówię o dzieciach.

>Ty chcesz mnie wykastrować Witwos?

Nie zajmuję się kastracją.
07-10-2009 20:06 
 Ocena 2 na 2
sztejkat (4743 punktów)
>(...)A co będzie się działo, jeśli takim rozbudzonym nastolatkiem zajmie się jurna, pozbawiona zahamowań (...)Że pod tym względem, społecznie już nie dojrzeje.

I tak, i nie.

Oczywiście fachmanem w tej branży nie jestem, tedy schylę głowę przed pierwszym który napisze: "ja, jako czynny zawodowo seksuolog /psycholog z doświadczenia...".

Jednak widzi mi się, że jest to po prostu kolejne życiowe doświadczenie. Każdy ma swoje, każdy inne. Każde doświadczenie można oceniać po skutkach jakie przynosi, jednak można to ocenić dopiero w przyszłości i doprawdy trudno powiedzieć, czy gdyby je zastąpić innym, bilans wyszedłby na lepsze. Bo co w końcu znaczy: lepsze?

A tak poza tym, mną "trzydziestka" się nie zajęła, a bajerować, zdobywać, podrywać nie chcę - właśnie po to, by nie traktować dam przedmiotowo, jak trofeów do zdobycia, głupich kurek do oszukania.

Pozdrawiam.


Tomasz Sztejka
placownik (17853 punktów)

>a bajerować, zdobywać, podrywać nie chcę - właśnie po to, by nie traktować dam przedmiotowo, jak trofeów do zdobycia, głupich kurek do oszukania.

   Użyłem tych określeń, aby uniknąć archaizmów typu flirt czy zaloty, które mogłyby nie zostać przez wszystkich zrozumiałe. Znasz jakieś lepsze? Lepiej pasujące?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
26-09-2009 17:24 
 Ocena 1 na 3
Bożydar (2279 punktów)
Ja zbieram minusy za poruszanie tematów drażniących jedynie poprawne spojrzenie, ale ciekawe za co ty dostałać minusa?
26-09-2009 17:34 
 Ocena 2 na 2
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>Ja zbieram minusy za poruszanie tematów drażniących jedynie poprawne spojrzenie, ale ciekawe za co ty dostałać minusa?

Może powinnam być za tą ustawą???
26-09-2009 15:31
 Ocena 10 na 10
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>pedofilia jest traktowana i definiowana w ujęciu prezentowanym przez Kodeks Karny, co z
>pedofilią ma zero wspólnego

Warto przy tej okazji przypomnieć, czym jest pedofilia naprawdę. Pedofilię najlepiej zrozumieć w szerszym kontekście innych podobnych zboczeń płciowych, takich jak gerontofilia, nekrofilia czy zoofilia. Charakterystyczną cechą tych patologii jest odczuwanie popędu płciowego do obiektów, które nie mogą dać potomstwa. Użycie słowa "pedofil" na określenie mężczyzny, który zapłodnił cycatą dziewczynę, jest albo skrajną głupotą albo celową manipulacją ogłupiającą. Ponieważ trudno mi uwierzyć, że prawie wszyscy posłowie są tak głupi, że nie potrafią odróżnić dojrzewającej, napalonej dziewczyny od dwuletniego dziecka, skłonny jestem przypuszczać, że ludzie ci z pełną premedytacją udają idiotów.

Zastanawiałem się już nie raz na tym forum, dlaczego ludzie ci udają wiarę w pogląd, że penetracja dwuletniej dziewczynki przez pedofila jest w kategoriach moralnych czynem tym samym, co partnerski seks uprawiany przez 19-latka i 14-latkę. Mam pewne skojarzenie, nie wiem jednak czy słuszne. Otóż istnieje podobna kategoria ludzi, którzy w podobny sposób utożsamiają dwa zupełnie różne czyny: zwyczajne morderstwo z aborcją. Jeżeli moje skojarzenie jest słuszne, to przyczyn tego zjawiska (udawanie idioty w kwestiach moralnych) możemy szukać w propagandzie prolajfowców i porównywać ją z propagandą tych ludzi, którzy 19-latka z mojego przykładu nazywają "pedofilem".

Mam pewną, słabiutką hipotezę. Nasuwa mi ją jednomyślne niemal poparcie w Sejmie dla tego "antypedofilskiego" absurdu. Tą hipozą jest chęć przypodobania się waaadzy, czyli Kościołowi. Ludzie pewnego pokroju udają idiotów z nadgorliwości, żeby przypodobać się waaadzy. Potwierdzenie tej hipotezy mam w obserwacji, że kolejne rządy niezależnie od swojego programu politycznego, nie podejmują prób wycofania religii ze szkół, wypowiedzenia konkordatu czy liberalizacji prawa antyaborcyjnego. Niemal wszyscy politycy w Polsce unikają działań mogących osłabić władzę Kościoła w Polsce. Nawet Kwach i Miller po zdobyciu władzy pojechali do Watykanu złożyć hołd lenny.

Może więc właśnie dlatego prawie wszyscy posłowie głosowali za tym idiotyzmem, bo bali się narazić Kościołowi?

doku
26-09-2009 17:04 
 Ocena 4 na 4
Bożydar (2279 punktów)
Dokładnie tak, jak napisałeś. To obecna forma polowania na czarownice. Każdy boi się wychylić, bo wychyleniem się od razu ściąga się posądzenie o pedofilię, a warunki brzegowe są tak pomyślane, żeby mieć powody, aby tak myśleć. W Sejmie, trzeba było mieć ogromną odwagę, żeby głosować przeciw.
26-09-2009 17:18 
 Ocena 3 na 3
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Dokładnie tak, jak napisałeś. To obecna forma polowania na czarownice. Każdy boi się wychylić, bo wychyleniem się od razu ściąga się posądzenie o pedofilię, a warunki brzegowe są tak pomyślane, żeby mieć powody, aby tak myśleć. W Sejmie, trzeba było mieć ogromną odwagę, żeby głosować przeciw.

Od razu kojarzy mi się to z ostatnią reakcją naszych amoralnych kapłanów na wyrok w sprawie kobiety, której odebrano prawo do aborcji. Nikt nie ma śmiałości publicznie napiętnować cynicznych katolickich propagandzistów.

doku
26-09-2009 21:11 
 Ocena 7 na 7
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>pedofilia jest traktowana i definiowana w ujęciu prezentowanym przez Kodeks Karny, co z
>>pedofilią ma zero wspólnego
>Warto przy tej okazji przypomnieć, czym jest pedofilia naprawdę.

Warto:
Pedofilia - dewiacja seksualna polegająca na odczuwaniu satysfakcji seksualnej tylko i wyłącznie w kontaktach z osobnikami młodymi nie posiadającymi drugo- i trzecio-rzędowych cech płciowych. Badania psychofizjologiczne wskazują na to, ze możliwość przezywania podniecenia seksualnego z osobnikami takimi jest statystycznie dużo powszechniejsza wśród mężczyzn, niż u kobiet.
Pedofilia - rodzaj parafilii seksualnej: stan, w którym jedynym lub preferowanym sposobem osiągania satysfakcji seksualnej jest kontakt z dziećmi w okresie przedpokwitaniowym. Pedofilia może być przejawem choroby, infantylności, uwiądu starczego, perwersji (czy pseudoperwersji)[8].

>Pedofilię najlepiej zrozumieć w szerszym kontekście

To jak już tam sobie chcesz. Pamiętaj jednak, że tylko a dojrzałą samicą małpy bonobo, inaczej nic, poza satysfakcją seksualną.
26-09-2009 22:33 
 Ocena 2 na 2
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>tylko a dojrzałą samicą małpy bonobo, inaczej nic, poza satysfakcją seksualną.

Nie denerwuj mnie, wiesz dobrze, że za naszego życia cywilizacja nasza nie dogoni kultury bonobo, więc nie wywołuj tego marzenia nadaremno, po co się przygnębiać

doku
26-09-2009 23:21 
 Ocena 5 na 5
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>tylko a dojrzałą samicą małpy bonobo, inaczej nic, poza satysfakcją seksualną.
>Nie denerwuj mnie, wiesz dobrze, że za naszego życia cywilizacja nasza nie dogoni kultury bonobo, więc nie wywołuj tego marzenia nadaremno, po co się przygnębiać

Nie załamuj się. Zdobądź stado samic, próbuj.
placownik (17853 punktów)

>Mam pewną, słabiutką hipotezę. Nasuwa mi ją jednomyślne niemal poparcie w Sejmie dla tego "antypedofilskiego" absurdu. Tą hipozą jest chęć przypodobania się waaadzy, czyli Kościołowi.

   Twoja słabiutka hipoteza kwalifikuje Cię do licznej grupy osób, którym polityczka upadła na głowę. Piszę polityczka, bo prawdziwej polityki w naszym pięknym kraju jak na lekarstwo. Jedyne przejawy uprawiania prawdziwej polityki obserwuję co najwyżej u niektórych polityków PSL. Nie jest to polityka, za którą bym przepadał, ale jednak polityka, a nie naparzanie się łopatkami i obrzucanie foremkami do piasku z przerwami na Mszę Świętą.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Jaki może być pozytywny aspekt penetracji dwuletniego dziecka przez pedofila? Wolność słowa nie jest wartością najwyższą.

doku
26-09-2009 17:18 
 Ocena 4 na 6
Bożydar (2279 punktów)
Jaki może być pozytywny aspekt penetracji dwuletniego dziecka przez pedofila? Wolność słowa nie jest wartością najwyższą.


Masz rację, ale to oczywiste. Ja w ogóle nie popieram pedofilii, tylko wskazuję podobnie jak ty, że dzisiejsza nagonka i rzekoma walka z pedofilami ma niewiele wspólnego ze zdrowym rozsądkiem. Nie wiem ilu jest pedofili w ścisłym tego słowa znaczeniu, ale sądzę że dość mało.
26-09-2009 17:42 
 Ocena 7 na 7
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>dzisiejsza nagonka i rzekoma walka z pedofilami ma niewiele wspólnego ze zdrowym rozsądkiem

Dlatego sądzę, że należy bardzo uważać, jak się krytykuje tego rodzaju demagogię. Trzeba to robić rozsądnie, ściśle i precyzyjnie, żeby nikt nie uległ złudzeniu, że krytyka pochodzi od przeciwników politycznych. Należy obnażać absurd unikając niezręczności, które mogłyby się kojarzyć z absurdem przeciwnym.

Jako przykład przypomnę głośną historię angielskiej nauczycielki, która urodził dwoje dzieci swojemu nieletniemu uczniowi, drugie podczas pobytu w więzieniu, poczęte w czasie odsiadywania wyroku za... bynajmniej nie za pedofilię, mimo że tak to niektórzy nazywali. Ona w sumie spędziła osiem lat w więzieniu, jako recydywistka, a on czekał na nią wiernie, już jako dorosły, i wreszcie mogli żyć ze sobą bez przeszkód ze strony prawa, jako rodzina.

Jak widać, miłość zwyciężyła absurdy prawa.

Oczywiście związki między mężczyznami i młodymi kobietami są czymś bardziej normalnym niż odwrotnie - kobiety szybciej dojrzewają i stają się mądre. Bywa, że 14-letnia dziewczyna jest bardziej dorosła i świadoma niż 19-letni chłopak.

Jest oczywiste, że istnieją pozytywne aspekty miłości między różnolatkami.

Ale nie stnieją pozytywne aspekty pedofilii - to musi być jasno powiedziane.

doku
26-09-2009 20:33 
 Ocena 3 na 3
marek milczewski (2335 punktów)
>>dzisiejsza nagonka i rzekoma walka z pedofilami ma niewiele wspólnego ze zdrowym rozsądkiem
Taaa. Pedofilia, straszne zboczenie. Przy okazji spektakularnych przestępstw, zawsze ci koniunkturalni politykierzy z sejmu wrzeszczą o przywrócenie kary śmierci, obniżenie wieku przestępców młodocianych, karaniem lekarzy wyk. aborcję jak za morderstwo. W przypadku kastracji pedofilów się udało. Nie znam skali tych przestępstw, ale po doniesieniach medialnych i nagonce, widać, że karani będą nawet ci co w zaciszu domowym, bez niczyjej szkody podniecają się na myśl o dzieciach.
Żaden mężczyzna nie przyzna się, co mu chodziło po głowie, gdy widział jak jego mała córka ssała pierś matki. Ciekawe, ilu spróbowało jednak tej zabawy....
Oczywiście pedofilów dziecięcych należy karać i to surowo. Napisałem - dziecięcych - celowo, ktoś już pisał o tym.
Niedługo zabronią masturbacji, bo to przecież straszne zboczenie, główna przyczyna rozwodów.
Problem, jak mi się wydaje nie w karaniu pedofilii, ale w stanowionym prawie przez "pożal się boże" polityków. To co oni wyczyniają jest horrorem prawnym. W swoim czasie rada miasta z Ustki zasłynęła uchwałą nakładającą podatek drogowy na kutry rybackie. A projekt ustawy, by nakładać sankcje na tych, którzy używają samochodów służbowych do celów prywatnych. Ustaw tzw. pustych jest setki. Ta o pedofilii na pewno jest do zaskarżenia. Mam nadzieję, że mądry lekarz odmówi tego zabiegu z powodów ideologicznych.
chciałbym być dobrze zrozumiany, co innego brutalny gwałt na dwulatce, a czym innym związek 17-sto latka z 14-sto letnią panną.


dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
26-09-2009 23:09 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>co innego brutalny gwałt na dwulatce, a czym innym związek 17-sto latka z 14-sto letnią panną.

Otóż to. Tym właśnie jest pedofilia z prawnego punktu widzenia - brutalnym gwałtem. A co robią nasi politycy i pożal się Boże prawnicy kościelni? Doprowadzają do zmiany kwalifikacji prawnej tej zbrodni w świadomości ciemniaków poprzez perfidne mieszanie pojęć. Nie sądzę, żeby robili to celowo, aż takimi zwyrodnialcami chyba nie są. Ale nieuchronnie nasuwa się podejrzenie, czy inicjatorami tej kampanii ogłupiania nie są prawdziwi pedofile, którzy zabezpieczają się na wypadek złapania.

doku
09-10-2009 11:20 
 Ocena 1 na 1
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Żaden mężczyzna nie przyzna się, co mu chodziło po głowie, gdy widział jak jego mała córka ssała pierś matki. Ciekawe, ilu spróbowało jednak tej zabawy....


jestem ojcem , zmajstrowaliśmy z żonką synka 18 lat temu i córę lat temu 9....
nie bardzo zrozumiałem w/w fragment wypowiedzi...czyżbyś insynuował innym swoje zachowania seksualne?
Adamiak (36436 punktów)
>> Żaden mężczyzna nie przyzna się, co mu chodziło po głowie, gdy widział jak jego mała córka ssała pierś matki. Ciekawe, ilu spróbowało jednak tej zabawy....
   Teraz zauważyłem ten wpis.

   Ja spróbowałem i owszem, było to w pierwszej chwili dość podniecające, ale smak mleka był słonawo-nieprzyjemny.

>... czyżbyś insynuował innym swoje zachowania seksualne?
   Może się takie skojarzenie nasunąć.
marek milczewski (2335 punktów)
> Żaden mężczyzna nie przyzna się, co mu chodziło po głowie, gdy widział jak jego mała córka ssała pierś matki. Ciekawe, ilu spróbowało jednak tej zabawy....
>
jestem ojcem , zmajstrowaliśmy z żonką synka 18 lat temu i córę lat temu 9....
>nie bardzo zrozumiałem w/w fragment wypowiedzi...czyżbyś insynuował innym swoje zachowania seksualne?
>
Mam kolegę, który jest psychiatrą w jednym ze szpitali w Madrycie. Jak wraca, opowiada rzeczy, od których włosy jeżą się na głowie


dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
Bożydar (2279 punktów)
> Żaden mężczyzna nie przyzna się, co mu chodziło po głowie, gdy widział jak jego mała córka ssała pierś matki. Ciekawe, ilu spróbowało jednak tej zabawy....
>
jestem ojcem , zmajstrowaliśmy z żonką synka 18 lat temu i córę lat temu 9....

>nie bardzo zrozumiałem w/w fragment wypowiedzi...czyżbyś insynuował innym swoje zachowania seksualne?

Też nie rozumiem związku z tematem, bo taka scena działa podniecająco, jeżeli sama kobieta działa, natomiast symptomatyczna jest sugestia i insynuacje dotyczące autora tej wypowiedzi.

Oczywiście, że istnieje pedofilska interpretacja i wtedy to ssące dziecko bierze udział w czynności seksualnej, ale na taką interpretacje trzeba być naprowadzonym wyrafinowanym komentarzem daddy.

Istnieje też naukowa interpretacja, która podejrzewam będzie zbliżona pozornie do pedofilskiej, ponieważ z tego co wiem, niektórzy badacze kwalifikują całe macierzyństwo i odruchy ssania do form związanych z zachowaniem seksualnym w szeroko rozumianym tego słowa znaczeniu.

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
27-09-2009 12:40 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
>Jaki może być pozytywny aspekt penetracji dwuletniego dziecka przez pedofila? Wolność słowa nie jest wartością najwyższą.
>
doku


jezuuuuu, od pedofilii do wolnosci slowa...To jest skrot myslowy nie?

Poza tym moje byle rodaki, u was jak widze gwalcenie 2 dziewczynki musi byc o wiele bardziej nagminne od wyglupow wybrancow waszych poslow sejmowych, bo o tym na okraglo a o panach poslach i poslankach ani mru mru.

Poniewaz wladam j.polskim ktory zatrzymal sie dla mnie duuuuzo lat temu termin pedofil jest dla mnie jkis dwuznaczny.
Bo bibliofil jest OK i consekwentnie, wychodzi mnie, babie dzieciatej i wnuczatej ze nie lubicie dzieci!!!
No takie przyzwyczajenie...jezykowe.

A w tej dyskusji nie zobaczylem definicji dokladnej co to w polskim wydaniu jest pedofilia.

Objasniam wiec, ze poslugujac sie tutejsza definicja bylem i ofiara i pededofilem. Otoz ofiara bylem bo corpus delicti mam, a jakze, fotografie swoja w wieku ofiary, na jakims kocyku z nieprzyzwoitymi (dlaczego) czesciami ciala na wierzchu.

Sama tez, mylam i syna i corke, i wnuki tez, we wieku ofiary podofilskiej pedofilsko dotykajac wszystkiego co trzeba bylo wyszorowac i domyc...

Corka faktycznie, wanienki nienawidzila ale syn jak najbardziej. Wnuki doszorowac mozna bylo tylko do lat 2, potem to byla strata czasu, zawsze czyms sie pobrudzily.

A na koniec, ja sie dziwie tej dyskusji. Gdyby mojemu dziecku czy wnukom cos takiego sie przytrafilo, to zupelnie niepraworzadnie i bezlitosnie, brbarzynsko, taka jednostka pedofilska nie miala by juz ochoty na sexualne wyskoki nawet legalne na zawsze. O ile by przezyla.

Ale u was pana ksiedza np. doknac tez nie mozna. A co dopiero biskupa!

27-09-2009 17:52 
 Ocena 3 na 3
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
> o tym na okraglo a o panach poslach i poslankach ani mru mru.

Wy tam gdzieś na świecie zupełnie tracicie orientację - u nas codziennie w mediach aż huczy od różnych plotek, afer i innych przygód z życia naszych nędznych polityków, a o przestępstwach przeciwko dzieciom mamy raczej zmowę milczenia i udawanie, że nic się nie dzieje. Gdybyś choć przez kilka tygodni zainteresował się Polską lub zamieszkał w Polsce, to byś rzygał natłokiem nudnych informacji o naszych posłach i posłankach, którzy dzień po dniu kompromitują się swoim chamstwem, głupotą i nieuczciwością.

Mamy w Polsce szczególną jakość dziennikarzy, którzy wręcz upajają się tym, że mogą się otrzeć o naszych marnych polityków i czuć się zaszczyconymi takim otarciem. Wydaje im się, że wszyscy uczestniczą w tym ich zaszczycie, dumni dziennikarze puszą się, że mogą coś powiedzieć o tych politykach. Nasi dziennikarze pasjonują się politykami (w tym kapłanami naszej państwowej religii), a za nieciekawe uważają takie tematy jak przestępstwa przeciwko dzieciom - taka jest nasza medialna rzeczywistoć "na okraglo", jak to ładnie ująłeś. Czyli mówiąc w skrócie po twojemu: "na okraglo o panach poslach i poslankach a o dzieciach ani mru mru".

doku
apud (4399 punktów)
>> o tym na okraglo a o panach poslach i poslankach ani mru mru.
>Wy tam gdzieś na świecie zupełnie tracicie orientację - u nas codziennie w mediach aż huczy od różnych plotek, afer i innych przygód z życia naszych nędznych polityków, a o przestępstwach przeciwko dzieciom mamy raczej zmowę milczenia i udawanie, że nic się nie dzieje. Gdybyś choć przez kilka tygodni zainteresował się Polską lub zamieszkał w Polsce, to byś rzygał natłokiem nudnych informacji o naszych posłach i posłankach, którzy dzień po dniu kompromitują się swoim chamstwem, głupotą i nieuczciwością.
>Mamy w Polsce szczególną jakość dziennikarzy, którzy wręcz upajają się tym, że mogą się otrzeć o naszych marnych polityków i czuć się zaszczyconymi takim otarciem. Wydaje im się, że wszyscy uczestniczą w tym ich zaszczycie, dumni dziennikarze puszą się, że mogą coś powiedzieć o tych politykach.

Swiat jest ciekawszy, to dlatego sie nie interesuje. Cyrku tez nie lubie, bo zawsze sie balam o tych linoskoczkow, ze spadna.

A ci wasi dziennikarze zaczynaja kariere na forach, czy jak?
27-09-2009 19:40 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
(...)
>Ale u was pana ksiedza np. doknac tez nie mozna. A co dopiero biskupa!
>
A właśnie, ze nie !
Mozna. W pierścień szczerozłoty.
Z pozycji klęcznej.
apud (4399 punktów)
>(...)
>>Ale u was pana ksiedza np. doknac tez nie mozna. A co dopiero biskupa!
>>
>A właśnie, ze nie !
>Mozna. W pierścień szczerozłoty.
>Z pozycji klęcznej.
>

A jak sie kopie z pozycji kleczacej?
pavvel (8272 punktów)

>A jak sie kopie z pozycji kleczacej?
>

To zależy kto klęczy.
M.M.M (1158 punktów)
>>A jak sie kopie z pozycji kleczacej?
>>
>To zależy kto klęczy.

No nie mogę sie powstrzymać
Chuck Norris z każdej pozycji wyprowadzi kopnięcie z półobrotu!

29-09-2009 13:24 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)
>Jaki może być pozytywny aspekt penetracji dwuletniego dziecka przez pedofila? Wolność słowa nie jest wartością najwyższą.

To słowami można penetrować?
morizt (1059 punktów)
Miejsce pedofila ,ktory zaspokajajac swoj poped seksualny skrzywdzil dziecko jest poza spoleczenstwem. Dyskuje akademickie na temat tego czy lamane sa tu prawa czlowieka , czy takowy osobnik powinien byc leczony przymusowo lekami sa proba relatywizowania przypadlowsci. Tolerancja dla patologicznych zachowan seksualnych osiagnela juz bardzo wysoki poziom. To ze nie morduje sie u z urzedu pedofilow lub nie osadza ich dozywotnio w wiezieniach lub osrodkach leczniczych to juz wystarczajaco duzo. Nie ma czegos takiego jak " pozytywny aspekt pedofilii" .
26-09-2009 22:15 
 Ocena 3 na 5
Bożydar (2279 punktów)
Nie ma czegos takiego jak " pozytywny aspekt pedofilii" .

Więc trzeba zamknąć wszystkim usta ustawą, mimo że argumentów brak i jakoś mało jest chętnych do obrony pedofili, bo to śliski grunt?

Tolerancja dla patologicznych zachowan seksualnych osiagnela juz bardzo wysoki poziom. To ze nie morduje sie u z urzedu pedofilow lub nie osadza ich dozywotnio w wiezieniach lub osrodkach leczniczych to juz wystarczajaco duzo.

Za takie coś dajecie plusy? Ręce opadają. Jest gorzej niż myślałem, daliście się zmanipulować sami sobie. Cóż, prawda kiedykolwiek nie zwycięża, tylko wymierają jej przeciwnicy. Trzeba jedynie czasu.
28-09-2009 12:40 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
Nie no, a mnie jednak rozwala, jak ktoś wyskakuje z takim bzdetem.
Gwałt na dziecku jest zbrodnią.

Jak gwałt na każdym człowieku.

Nie przypominam sobie by ktoś pisał kiedykolwiek by każdy potencjalny gwałciciel dorosłego otrzymał wystarczająca łaskę w tym, że go z góry nie zabito.

Czasami ludzie zapominają, że prawo to nie przełożenie na język zapisów rodzicielskiej (zrozumiałej co prawda) histerii.
28-09-2009 15:57 
 0 na 2
morizt (1059 punktów)

>Nie przypominam sobie by ktoś pisał kiedykolwiek by każdy potencjalny gwałciciel dorosłego otrzymał wystarczająca łaskę w tym, że go z góry nie zabito.

Gdzie jest napisane ze chodzi mi o potencjalnych pedofilow? Prosze czytac uwaznie

>Czasami ludzie zapominają, że prawo to nie przełożenie na język zapisów rodzicielskiej (zrozumiałej co prawda) histerii.

Podtrzymuje to co napisalem , tolerancja dla zboczen seksualnych jest juz daleko posunieta. Prawo chroni pedofilow przed samosadem i nawet im daje mozliwosc terapii . W tym wyraza sie humanistyczne podejscie ustroju demokratycznego do patologi. Zachowanie rodzicow w stosunku do pedofilow mozesz Pan sobie nazywac jak chcesz ale nie histeria. Prawem kazdego rodzica jest ochrona potomstwa przed bydlakami i sytuacja taka w ktorej prawa zwyrodnialca , bo pedofil nie zasluguje na inne miano, sa wazniejsze niz prawo dziecka jest patologia.Jesli ktos pluje w twarz to nie nadstawia sie drugiego policzka , bo za chwile moze poprawic piescia. Zbrodnie trzeba nazywac po imieniu i traktowac ja odpowiednio surowo wedlug przewidzianych KK kar.
Czy normalna jest sytuacja , w ktorej pedofil recydywista po 4 prawomocnych wyrokach sadowych ( Uwe K. z Lipska) wychodzi z wiezienia pomimo niekorzystnej opini bieglego psychiatry sadowego za tzw. " dobre sprawowanie"? Wyzej wspomniany dopuszcza sie wkrotce po wypuszczeniu w styczniu 2007 gwaltu i morderstwa na 7 letnim Mitji . Dopiero po tym wyczynie sad okregowy w Lispku laskawie zauwaza ze skazany nie rokuje i reszte zycia spedzi za kratkami.

Gdy pedofil gwalci dziecko , to nie zasluguje na to by przebywal na wolnosci. Proba terapii horomonalnej podpartej dozorem policyjnym jest tylko wyrazem laski wobec takowego osobnika .
28-09-2009 16:50 
 Ocena 5 na 5
Sylwek (15472 punktów)
Na początek: dyskutujemy o pedofilach rozumianych jako osoby odczuwające pociąg do dzieci niedojrzałych pod względem seksualnym. Kwestia prawna stosunków z osobami poniżej 15 roku życia z pedofilią jako taką niekoniecznie ma wiele wspólnego w większości przypadków i jak ktos słusznie zauważył obecna ustawa wprowadzona w życie może doprowadzić do makabry w postaci leczenia 16 latka za seks z jego dajmy na to niespełna piętnastoletnią dziewczyną. To tyle jeśli chodzi o rzeczywiste znaczenie nowelizacji i spuśćmy już na nią zasłonę milczenia, bo ci, co widzą w niej jakiekolwiek uzasadnione i sensowne rozwiązanie zmierzające do ochrony dzieci się ośmieszają.

>Gdzie jest napisane ze chodzi mi o potencjalnych pedofilow? Prosze czytac uwaznie
Pedofilem po prostu się jest. Jeśli sie nim jest, jest sie potencjalnym gwałcicielem dzieci. Podobnie kazdy heteroseksualny mężczyzna byłby potencjalnym gwałcicielem kobiet gdyby nie mógł zwyczajnie zaspokoić swojego popędu. Ale o tym (niemożności zaspokojenia popędu seksualnego jako przyczynie pedofilskich gwałtów) niżej.

>Podtrzymuje to co napisalem , tolerancja dla zboczen seksualnych jest juz daleko posunieta. Prawo chroni pedofilow przed samosadem i nawet im daje mozliwosc terapii . W tym wyraza sie humanistyczne podejscie ustroju demokratycznego do patologi. Zachowanie rodzicow w stosunku do pedofilow mozesz Pan sobie nazywac jak chcesz ale nie histeria. Prawem kazdego rodzica jest ochrona potomstwa przed bydlakami i sytuacja taka w ktorej prawa zwyrodnialca , bo pedofil nie zasluguje na inne miano, sa wazniejsze niz prawo dziecka jest patologia.Jesli ktos pluje w twarz to nie nadstawia sie drugiego policzka , bo za chwile moze poprawic piescia. Zbrodnie trzeba nazywac po imieniu i traktowac ja odpowiednio surowo wedlug przewidzianych KK kar.

I teraz jest to niżej.
Żałosnym, pozbawionym rozsądku, wyczucia i sensu moralizatorstwem i gardłowaniem są właśnie takie tyrady na temat "zwyrodnialstwa" pedofilii. Pozwalać sobie na nie, jak mówiłem, mogą rodzice zgwałconych dzieci, bo byłoby szaleństwem oczekiwać od nich rozsądku. Maja prawo mówić co mówią, ale gdy taka retoryka pojawia się w ustach osób jak by nie było bezpośrednio nie dotkniętych taką tragedią (a tak jest najpewniej w przypadku większości forumowiczów jak i żałośliwych naszych posłów po raz kolejny pokazujących Polskę jako ostoję etycznej dziczy) mamy do czynienia z ekwiwalentem żądnego krwi tłumu.
"Degenerat", "Zwyrodnialec" to słowa jakie się należą komuś kto w jakimś stopniu odpowiada za swoje moralne stoczenie się. Jeśli jednak się nie mylę, seksuolodzy skłonni są uznawać pedofilię za zaburzenie popędu, które jako takie nie zależy od woli i decyzji dotkniętego nim.
Jest ogromna przepaść między niezgodą na pedofilskie akty (a tej nie ma) i próbą racjonalnego, chłodnego rozważenia co począć z tą grupa nieszczęśników (bo to wydaje mi się słuszniejszym określeniem) w których naturze leży skłonność do krzywdzenia dzieci w ramach prawnego i medycznego systemu a wrzaskliwym krzyczeniem "bydlaki" i populistycznymi psudoustawami robionymi dla zmydlenia oczu dzikiej tłuszczy.

Rzeczywisty problem jest taki: jak w demokratycznym, rządzonym ideałami racjonalności i humanitaryzmu społeczeństwie radzić sobie z osobami dotkniętymi tym schorzeniem pociągu do dzieci? Wszak oni sami nie są winni właściwościom swojej psychiki. Oczywiście najprostszym rozwiązaniem jest zamknąć ich w więzieniu, ale praktyka z osobami niepoczytalnymi wskazuje, iż system prawny powinien jakoś respektować różnice w odpowiedzialności pomiędzy sprawcami danego czynu, a taka istnieje między gwałcicielami małych dzieci i gwałcicielami osób dojrzałych seksualnie. Co ważne, jakkolwiek dziwacznie to zabrzmi, pomimo odruchowego sprzeciwu na początku, to właśnie pedofile są mniej odpowiedzialni za dokonane przez siebie gwałty (bo, i na tym polega okrucieństwo ich losu nie mogą normalnie zaspokoić swojego popędu i nigdy nie będą mogli).

Jeśli zaś chodzi o zwykły seks z nieletnimi, to należy go nie mieszać ze zjawiskiem pedofilii jako takim (pomimo, że co oczywiste będzie się zakres tych zagadnień w pewnym sensie częściowo pokrywał).
A ci którym łatwo przez gardło przechodzi pokrzykiwanie o "kastrowaniu pedofilii" w kontekście przepchniętej przez parament ustawy nich nie zapominają, że mogą być nie tylko ojcem/matką dziecka będącego ofiarą takiego "pedofila", w niesprzyjających, ale nie tak znowu rzadkich sytuacjach mogą się okazać rodzicem takiego "pedofila" przeznaczonego do leczenia.
sztejkat (4743 punktów)
Brawo za wyważoną i rozsądną wypowiedź!

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
09-10-2009 11:22 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> A ci którym łatwo przez gardło przechodzi pokrzykiwanie o "kastrowaniu pedofilii" w kontekście przepchniętej przez parlament ustawy nich nie zapominają, że mogą być nie tylko ojcem/matką dziecka będącego ofiarą takiego "pedofila", w niesprzyjających, ale nie tak znowu rzadkich sytuacjach mogą się okazać rodzicem takiego "pedofila" przeznaczonego do leczenia.
Co wytłuszczam ku przestrodze tym, którzy przedkładają represyjność nad sprawiedliwość.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
09-10-2009 13:18 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
>> A ci którym łatwo przez gardło przechodzi pokrzykiwanie o "kastrowaniu pedofilii" w kontekście przepchniętej przez parlament ustawy nich nie zapominają, że mogą być nie tylko ojcem/matką dziecka będącego ofiarą takiego "pedofila", w niesprzyjających, ale nie tak znowu rzadkich sytuacjach mogą się okazać rodzicem takiego "pedofila" przeznaczonego do leczenia.Co wytłuszczam ku przestrodze tym, którzy przedkładają represyjność nad sprawiedliwość.

Ciekawe, że do dziczy przemawiają argumenty, które w ogóle argumentami nie powinny być.
Czy argumentem za ochroną własności jest to, że mnie takiej własności mogą pozbawić?
Tzn, że gołodupy w ogóle z zasady nie są zainteresowane ochroną własności, co rewolucja m.in. bolszewicka pokazała?

Z tego wynika, że ci którzy są za zniesieniem immunitetów, robią to tylko dlatego, że nie wierzą iż sami mogą z nich korzystać?

Już dawne temu zauważyłem, że ludziom chodzi o represyjność, a nie o załatwienie sprawy, tak jakby potrzebowali poczucia zaspokojonej mściwości.

Przypomniał mi się kawał z Radio Erewań: Czy można jednoznacznie stwierdzić kto jest komunistą?
Tak, wyłącznie ten, który stracił wszelką nadzieję zostać kapitalistą.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
28-09-2009 21:58 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Gdzie jest napisane ze chodzi mi o potencjalnych pedofilow? Prosze czytac uwaznie

Czytamy uważnie. Potencjalnym pedofilem jest chyba ten, kto się jeszcze nie urodził, albo nie dojrzał seksualnie. Ktoś, kto odczuwa pociąg seksualny do niedojrzałych płciowo osobników jest pedofilem, niezależnie od tego czy realizuje swoje zachcianki, czy nie. Pedofil czasem bywa gwałcicielem.
Gwałciciel może być pedofilem, ale wcale nim być nie musi. Również gwałciciel dziecka może mieć inne chore motywacje niż pedofilia.
Gwałt nie może być tolerowany i jest karalny, to już wina sądu, że wydaje niestosowne kary.
Bardzo trudno jest karać i w pewnym sensie my wszyscy jesteśmy królikami doświadczalnymi i próbuje się na nas intencje przestępców. Taki jest świat.
Ma pan rację, że sądy wykazują zbyt dużą pobłażliwość dla aktów przemocy. Osobiście uważam, że czasem ludzie nie zasługują nawet na jedną szansę poprawy, a na drugą i kolejną to już na pewno nie.
Sprawca brutalnego gwałtu o jakiejkolwiek motywacji, mógłby w ogóle już na wolność nie wychodzić, podobnie jak sprawca ciężkiego pobicia, bez okoliczności łagodzących.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Jestem za kastracją pedofili.
Przez pedofilię rozumiem potoczne znaczenie tego słowa, a nie kodeksowe.
W tym kontekście nie widzę problemu z tym zakazem.

Pozdrawiam
26-09-2009 21:52 
 Ocena 3 na 3
marek milczewski (2335 punktów)
>Jestem za kastracją pedofili.
>Przez pedofilię rozumiem potoczne znaczenie tego słowa, a nie kodeksowe.
>W tym kontekście nie widzę problemu z tym zakazem.
>Pozdrawiam
I w tym cały problem.
Pedofilia to w/g kk obcowanie płciowe z człowiekiem poniżej piętnastego roku.
wyobraź sobie kastrację chłopca szesnastoletniego współżyjącego z trzynastolatką. Makabra. Niemożliwe? Znasz polskie sądownictwo i wyroki zapadające? A jak ta dziewczyna będzie córką np prezydenta miasta, kumpla prokuratora, a chłopak synem jakiegoś jego wroga?
Ta ustawa daje prawu armatę do prawie legalnego eliminowania niewygodnych ze społeczeństwa. Wystarczy znaleźć jakąś niepełnosprawną nieletnią, wmówić jej, co nietrudne, że była molestowana przez np "wroga ludu" i po kłopocie. Taki przypadek był w Ameryce w stosunku do dyrektorki przedszkola i jej rodziny. Słynna historia

dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
27-09-2009 10:37 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Jestem za kastracją pedofili.
>>Przez pedofilię rozumiem potoczne znaczenie tego słowa, a nie kodeksowe.
>>W tym kontekście nie widzę problemu z tym zakazem.
>>Pozdrawiam
>I w tym cały problem.
>Pedofilia to w/g kk obcowanie płciowe z człowiekiem poniżej piętnastego roku.
>wyobraź sobie kastrację chłopca szesnastoletniego współżyjącego z trzynastolatką. Makabra. Niemożliwe? Znasz polskie sądownictwo i wyroki zapadające? A jak ta dziewczyna będzie córką np prezydenta miasta, kumpla prokuratora, a chłopak synem jakiegoś jego wroga?
>Ta ustawa daje prawu armatę do prawie legalnego eliminowania niewygodnych ze społeczeństwa. Wystarczy znaleźć jakąś niepełnosprawną nieletnią, wmówić jej, co nietrudne, że była molestowana przez np "wroga ludu" i po kłopocie. Taki przypadek był w Ameryce w stosunku do dyrektorki przedszkola i jej rodziny. Słynna historia
Na tej samej zasadzie można kogoś wkopywać, że zażywa narkotyki- fałszywy świadek. Ten sposób jest trudniejszy do przeprowadzenia (z nieletnią) ale i bardziej medialny. Niemniej gdy w sądzie są dwie strony z 'plecami' spawy trwają latami. Gdy jedna strona ma taką przewagę jak mówisz (jak ruskie KGB) to załatwi Cie tak, czy inaczej. Dlatego jestem za ustawą (jeśli będą ją stosować dla potocznego rozumienia pedofilii).

>
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam

Stojąc odpowiednio daleko od lustra mógłbyś to zobaczyć.

Pozdrawiam
27-09-2009 12:20 
 Ocena 1 na 1
marek milczewski (2335 punktów)

>> Dlatego jestem za ustawą (jeśli będą ją stosować dla potocznego rozumienia pedofilii).
Napisałeś "jeśli", więc dopuszczasz uznaniowość. A tam gdzie ona jest, są nadużycia. W tym przypadku ze strasznymi konsekwencjami.
Chyba nikt nie chce pobłażania dla pedofilów, chodzi tylko o to, by nie zatracić perspektywy i nie zapiec się w zemście.
Teoretycznie można sobie wyobrazić ustawę, która za przejście na czerwonym świetle przewiduje karę 10 lat więzienia.
A co powiesz o kioskarce, która nie odprowadziła pięciu groszy podatku za odbitkę ksero i prokuratura wytoczyła jej proces. Grozi jej kara 1.5 roku więzienia.
Dasz głowę, że w "naszej" ustawie nie znajdzie się idiota, który skrzywdzi niewinnego?
pozdrawiam


dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
28-09-2009 12:43 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)
> Dlatego jestem za ustawą (jeśli będą ją stosować dla potocznego rozumienia pedofilii).

Nie bardzo rozumiem. Jesteś za ustawą, jeśli będą ja stosować "dla potocznego rozumienia pedofilii". W takim razie nie jesteś za ustawą, bo w ani w tej, ani w żadnej innej nie będzie się bazować na potocznym rozumieniu pedofilii. Z przyczyn technicznych, wątpię by kiedykolwiek bazowano choćby na rozumieniu medycznym.

Choć wywody Bożydara wydają mi się podejrzane w tym wątku, to jego przeciwnicy dostarczają więcej argumentów dla przynajmniej pewnych elementów linii jego rozumowania niż on sam.
apud (4399 punktów)
>>Jestem za kastracją pedofili.
>>Przez pedofilię rozumiem potoczne znaczenie tego słowa, a nie kodeksowe.
>>W tym kontekście nie widzę problemu z tym zakazem.
>>Pozdrawiam
>I w tym cały problem.
>Pedofilia to w/g kk obcowanie płciowe z człowiekiem poniżej piętnastego roku.
>wyobraź sobie kastrację chłopca szesnastoletniego współżyjącego z trzynastolatką. Makabra.

A jak wiek ofiary obliczasz, od poczecia czy urodzin? To jest problem prawniczy i pewnie dlatego sie kosciol upiera o tym poczeciu. Maja wiecej luzu, no nie?
26-09-2009 22:12 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
>Jestem za kastracją pedofili.
>Przez pedofilię rozumiem potoczne znaczenie tego słowa, a nie kodeksowe.
>W tym kontekście nie widzę problemu z tym zakazem.
>Pozdrawiam


Jesteś najwyraźniej za łamaniem prawa.
Potoczne znaczenie tego słowa to chyba takie według uznania ojca uwiedzionej córki?
Może od razu na pal wbijać?
A co proponujesz dla złodziei i rabusiów?
27-09-2009 10:51 
 Ocena 3 na 3
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
> >Jestem za kastracją pedofili.
>>Przez pedofilię rozumiem potoczne znaczenie tego słowa, a nie kodeksowe.
>>W tym kontekście nie widzę problemu z tym zakazem.
>>Pozdrawiam
>

>Jesteś najwyraźniej za łamaniem prawa.
Tak.
>Potoczne znaczenie tego słowa to chyba takie według uznania ojca uwiedzionej córki?
Nie. To takie gdy dorosły (albo nastolatek [była sprawa z nastolatkami z domu dziecka]) wykorzystuje dziecko- różnica wieku co najmniej sześć lat (choć byłyby odstępstwa z powodu takich nastolatków, o których wspomniałem).
Ewidentna pedofilia jest, gdy sześciolatkę z sąsiedztwa wykorzystuje 'dobry' trzydziestoparoletni 'wujek'.
>Może od razu na pal wbijać?
Wiesz, chyba nawet słyszałem o takich pedofilach, których bym na pale wbijał. Dziwi mnie, że ich bronisz.
>A co proponujesz dla złodziei i rabusiów?
Sprawniej działające sądy.

Pozdrawiam
28-09-2009 23:02 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Jestem za kastracją pedofili.

Pedofilia na szczęście nie jest jeszcze karalna, a barbarzyństwa to mamy w Polsce dość.
spray (5875 punktów)
Przeprowadz sie do kraju, w ktorym prawem jest szariat. Tam mozna pod przymusem w swietle prawa brac w posiadanie dziecko plci zenskiej, przez zboczenca doroslego plci meskiej.
Mysle, ze tam poczujesz sie lepiej, niz w niezdecydowanych i zakompleksionych krajach niezdecydowanej demokracji typu "pozal sie Boze, jesli jestes".
27-09-2009 10:47 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Przeprowadz sie do kraju, w ktorym prawem jest szariat. Tam mozna pod przymusem w swietle prawa brac w posiadanie dziecko plci zenskiej, przez zboczenca doroslego plci meskiej.


Mohammed zboczeńcem? Długo byś faktycznie nie pożył na Bliskim Wschodzie. Mnie tam też nie ciągnie wbrew twoim sugestiom.

Twoja wypowiedź ma tyle logiki w sobie, co stwierdzenie że komuś szczeniak młode urodził.

27-09-2009 11:33 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>Mohammed zboczeńcem? Długo byś faktycznie nie pożył na Bliskim Wschodzie. Mnie tam też nie ciągnie wbrew twoim sugestiom.
> Twoja wypowiedź ma tyle logiki w sobie, co stwierdzenie że komuś szczeniak młode urodził.
Tak, Mohammad bywa zboczeńcem i wtedy jest zupełnie bezkarny. Ale wbrew Twoim sugestiom nie każdy Arab jest zboczeńcem. W końcu to takie naturalne, ze facetów ciągnie do młódek, nieprawdaz ?
27-09-2009 11:36 
 Ocena 1 na 3
spray (5875 punktów)
A Ty nie jesteś przypadkiem Johnny be z NIE ?
On ma tak zbieżne z Twoimi poglądy, pedofil p*****lony...
apud (4399 punktów)
>Przeprowadz sie do kraju, w ktorym prawem jest szariat. Tam mozna pod przymusem w swietle prawa brac w posiadanie dziecko plci zenskiej, przez zboczenca doroslego plci meskiej.
>Mysle, ze tam poczujesz sie lepiej, niz w niezdecydowanych i zakompleksionych krajach niezdecydowanej demokracji typu "pozal sie Boze, jesli jestes".
>
Przeciez tam jest taka... kultura. Nie jestes demokrata? Narzucac chcesz nasz obyczaje?
Uszczesliwiac na sile?
27-09-2009 16:52
 Ocena 12 na 14
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Tyle się teraz mówi o pedofilii. Spróbowałam znaleźć dane statystyczne tego zjawiska. Bardzo mało tego i poukrywane w różnych tekstach.
Kilka liczb o tym zjawisku:

Pedofilia w postaci"fiksacyjnej" ( dziecko 0-12 lat) dotyka 0,2% populacji.
Procent ten jest inny wśród katolickiego kleru. Podobno jest ich wśród kleru 2%
Te dane dotyczą ludzi niezdolnych do normalnego współżycia z osobą dorosłą mogą tylko z dzieckiem(może być homo i heteroseksualna).
Problemem jest pedofilia z wyboru ( też dotyka w zdecydowanej większości kler katolicki)- to zaspokajanie popędu z dziećmi z braku możliwości normalnego współżycia.

"Dopiero w 2004 r. pojawiły się wyniki dwóch niezależnych badań [1] według których "można mówić o epidemii molestowania seksualnego dzieci" w Kościele rzymskokatolickim. Co najmniej 4 % duchownych to aktywni pedofile, przy czym ten odsetek zwiększa się aż do 10 % wśród księży wyświęconych w 1970 r. Wydaje się, że jest to procent niewielki, jednak należy pamiętać, że nawet 4% to odsetek ponad OSIEM RAZY większy niż wynosi przeciętna w społeczeństwie, a 10% to odsetek ponad DWADZIEŚCIA RAZY większy."

Pedofilia z wyboru i "efebofilia" (współżycie z dziewczynkami 12-16 lat) i jest to zjawisko które się nasila. W zdecydowanej większości dotyka kleru katolickiego ale wzrasta też w całym społeczeństwie.
Jak wyjaśniał jakiś seksuolog jest to związane ze stylem życia to znaczy z brakiem czasu na zdobywanie dorosłego partnera czy partnerki.
W przypadku kleru celibat zabrania współżycia z kobietą a nic nie mówi o dziecku.
Danych statystycznych nie sposób się doszukać a wszelkie liczby jakie padają bardzo różnią się od siebie i obarczone są dużym błędem ze względu na to , że nie wszystkie przypadki są ujawniane.
Z amerykańskich badań wynikało że około 30% dziewczynek było molestowanych seksualnie.
Znalazłam też wywód ( nie wiem w jakim stopniu rzetelny), że część pedofilii rozładowuje swoje napięcie seksualne korzystając z pornografii dziecięcej i na tym poprzestaje.
Tak czy inaczej wniosek jest jeden celibat jest dewiacją która powinno się leczyć (farmakologicznie oczywiście).
Czy ma ktoś dostęp do jakiś rzetelnych badań skali tego zjawiska? To co wygrzebałam nie stanowiło wyników badań lecz raczej omówienia jakiś badań.
27-09-2009 17:20 
 Ocena 3 na 3
Bożydar (2279 punktów)
Alicjo jeśli ty również zbierasz minusy za tę wypowiedź, to część racjonalistów w ogóle nie ma prawa się tak nazywać. Kilka osób uwzięło się żeby udowodnić z góry założone twierdzenie. Nie można z nimi rozmawiać, przekręcają słowa, jest gorzej niż myślałem.
27-09-2009 17:24 
 Ocena 3 na 5
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Alicjo jeśli ty również zbierasz minusy za tę wypowiedź, to część racjonalistów w ogóle nie ma prawa się tak nazywać. Kilka osób uwzięło się żeby udowodnić z góry założone twierdzenie. Nie można z nimi rozmawiać, przekręcają słowa, jest gorzej niż myślałem.
>
To Witwos! Cokolwiek napiszę to od razu zawiadamia że czytał
27-09-2009 17:39 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Witwos! Cokolwiek napiszę to od razu zawiadamia że czytał
Witwos jest w pościgu za wszelkim złem, niech to kosztuje tyle zła ile chce.

Zwyczajnie nie mogę uwierzyć, że racjonalizm zawodzi tak szybko. Ktokolwiek z oburzonych do żywego, nie skorzystał z mojej listy wyboru mniejszego zła, dlatego przytaczam ten test jeszcze raz.

Zwracam tym uwagę na istniejący problem zaburzonej oceny czynu, co ma zero wspólnego z uniewinnianiem pedofili. Powiedzcie kogo wolelibyście mieć w rodzinie, gdyby trzeba było wybierać z proponowanych przez mnie kategorii.

1 płatnego mordercę
2 seryjnego gwałciciela
3 bandytę gangstera od porwań i wymuszeń
4 homoseksualnego pedofila

Dlaczego to jest ważne? Ponieważ wskazuje na ukryty, afrykański plemienny charakter myślenia Polaków. Panie Witwos zapraszam do wybierania rzekomo mniejszego zła.
27-09-2009 17:52 
 Ocena 3 na 3
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Dlaczego to jest ważne? Ponieważ wskazuje na ukryty, afrykański plemienny charakter myślenia Polaków. Panie Witwos zapraszam do wybierania rzekomo mniejszego zła.

Moje stanowisko masz powyżej, jest jednoznaczne. Pogadaj sobie z Dudą.
27-09-2009 18:44 
 Ocena-1 na 3
Bożydar (2279 punktów)

>Moje stanowisko masz powyżej, jest jednoznaczne.

Nie zauważyłem jakiego wyboru dokonałeś spośród proponowanych przeze mnie kategorii. A może ciebie jako szlachetnie urodzonego, ten problem dotyczyć nie może? Kogo wolałbyś za brata czy ojca, wybierając tylko z podanych kategorii?
27-09-2009 20:41 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
> >Moje stanowisko masz powyżej, jest jednoznaczne.
>Nie zauważyłem jakiego wyboru dokonałeś spośród proponowanych przeze mnie kategorii. A może ciebie jako szlachetnie urodzonego, ten problem dotyczyć nie może? Kogo wolałbyś za brata czy ojca, wybierając tylko z podanych kategorii?

Nie muszę dokonywać żadnych wyborów, bo tak chsesz, czytaj tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,252214#w252524
27-09-2009 21:06 
 Ocena 4 na 6
spray (5875 punktów)
> >Moje stanowisko masz powyżej, jest jednoznaczne.
>Nie zauważyłem jakiego wyboru dokonałeś spośród proponowanych przeze mnie kategorii. A może ciebie jako szlachetnie urodzonego, ten problem dotyczyć nie może? Kogo wolałbyś za brata czy ojca, wybierając tylko z podanych kategorii?
To jest pytanie typu " lepsza dżuma, czy cholera?"
Przestan manipulować, bo w ten sposób da sie tylko tyle udowodnić, ze przyparty do muru okaże sie zwolennikiem hodowli szczurów zakażonych wirusem.
27-09-2009 21:40 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)

To jest pytanie typu " lepsza dżuma, czy cholera?


To nie jest nieuczciwe postawione pytanie. Cholera jest zdecydowanie lepsza niż dżuma.
Natomiast problem jaki z moim pytaniem macie, obnaża tylko chory sposób myślenia niekórych. Patrzcie wypowiedzi pani Kowalskiej
28-09-2009 00:16 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>
>To jest pytanie typu " lepsza dżuma, czy cholera?

>To nie jest nieuczciwe postawione pytanie. Cholera jest zdecydowanie lepsza niż dżuma.
>Natomiast problem jaki z moim pytaniem macie, obnaża tylko chory sposób myślenia niekórych. Patrzcie wypowiedzi pani Kowalskiej
Pytanie nigdy nie jest postawione nieuczciwie, jeśli nie zakłada odpowiedzi.

A pani Kowalskiej proszę tu nie mieszać, bo ja sie wypowiadam w swoim imieniu, nie pani Kowalskiej.
28-09-2009 10:52 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
nigdy nie jest... nieuczciwie, że..
Ciekawe i jasne zdanie przy użyciu tylu przeczeń, ale załóżmy że wiem, o co ci miało chodzić, mimo że analiza tego wyrażenia mówi coś innego, niż chciałeś powiedzieć.
29-09-2009 13:31 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
> nigdy nie jest... nieuczciwie, że..
>Ciekawe i jasne zdanie przy użyciu tylu przeczeń, ale załóżmy że wiem, o co ci miało chodzić, mimo że analiza tego wyrażenia mówi coś innego, niż chciałeś powiedzieć.
Cytat:
Pytanie nigdy nie jest postawione nieuczciwie, jeśli nie zakłada odpowiedzi.

Zdanie wypowiedziane przez Spray jest zupełnie jasne i jednoznaczne. Rozumiem je następująco: pytanie jest uczciwe, jeśli nie zakłada odpowiedzi. Twoje pytanie zakłada odpowiedź. Jest w stylu pytania "czy przestaniesz bić swoją żonę?".
29-09-2009 14:26 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Twoje pytanie zakłada odpowiedź. Jest w stylu pytania "czy przestaniesz bić swoją żonę?".


Pomijam już sprawę tego zdania skonstruowanego na trzech przeczeniach, których w polskim powinno się unikać, bo stają się bełkotem. Nigdy nie, znaczy dla mnie, zawsze tak, ale może dla ciebie co innego. Sam język polski jest nielogiczny, bo ludzie używający go, za mało się zastanawiają co mówią.

Nie wiem jakie pytanie? Domyślam się że chodzi ci o wybór między pedofilem a innymi kandydatami.

Pytanie czy przestaniesz bić twoją żonę nie jest pytaniem narzucającym odpowiedź, ani nieuczciwym, przy braku dodatkowych ograniczeń odpowiadającego.

Propozycja dokonania wyboru z czterech proponowanych kandydatów jest całkowicie uczciwa i służy uzyskaniu wglądu we własną stosowaną moralność.

W moich oczach pogrążasz się tym zarzutem jeszcze bardziej, dlatego że w postawionym pytaniu tylko nazwa jednej z osób może nie mieć czegokolwiek wspólnego z oceną jego postępowania, a właśnie ocena postępowania jest wyrazem stosowanej moralności. Nie można być mordercą nie zabijając, a gwałcicielem nie gwałcąc, natomiast można być pedofilem, nie będąc w konflikcie z prawem.

Dlatego ze zrozumiałego powodu denerwuje moich oponentów ten eksperyment, ponieważ każę im patrzeć na własne odbicie, do czego nie są przyzwyczajeni.

Każdy rodzaj argumentacji prowadzący do wyboru innego kandydata niż pedofila prowadzi do poważnych konsekwencji dla własnego wizerunku, tylko że pedofila wybrać nie można, bo nie można, więc pozostaje wściekłość.

Bezpiecznego kozła ofiarnego do bicia, zamieniłem argumentacją trudną do podważenia w ikonę praworządności, do tego obnażając dość prymitywny i tragiczny w skutkach sposób myślenia, muszę się więc liczyć z waszym niezadowoleniem.

Kiedyś oglądając "Ojca Crzestnego", zastanawiałem się, jak to możliwe, że gangster sadysta bez skrupułów, porywający, wymuszający i zabijający, może mieć funkcjonującą i kochającą rodzinę. Teraz już wiem jak, to przecież proste, dokładnie tak jak według odpowiedzi niektórych osób z forum, które za to minusów nie zbierają. To tylko kwestia zaufania.

I kto tu kim ma być prawo zdegustowany?
29-09-2009 14:55 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)

>Nie wiem jakie pytanie? Domyślam się że chodzi ci o wybór między pedofilem a innymi kandydatami.
Właśnie.
Pytanie Twoje:
Kogo wolisz mieć w rodzinie?
a. mordercę
b. gwałciciela
c. bandytę
d. pedofila
Pytanie moje:
Czy przestaniesz bić swoją żonę?
a. tak
b. nie
Oba narzucają odpowiedź niekoniecznie odpowiadającą pytanemu, albowiem w obu brak dodatkowej opcji:
1. e. nikogo takiego
2. c. nigdy nie biłem żony
>Propozycja dokonania wyboru z czterech proponowanych kandydatów jest całkowicie uczciwa i służy uzyskaniu wglądu we własną stosowaną moralność.
Mam inne zdanie na ten temat.
>W moich oczach pogrążasz się tym zarzutem jeszcze bardziej
Dziękuję. To komplement.
>Dlatego ze zrozumiałego powodu denerwuje moich oponentów ten eksperyment, ponieważ każę im patrzeć na własne odbicie, do czego nie są przyzwyczajeni.
Nie. Dlatego, że każesz im wybierać między dżumą a cholerą, jak ktoś tu słusznie zauważył, a oni nie uważają tego za właściwe.
>Bezpiecznego kozła ofiarnego do bicia, zamieniłem argumentacją trudną do podważenia w ikonę praworządności
Wybierz sobie inną ikonę, proszę.
>do tego obnażając dość prymitywny i tragiczny w skutkach sposób myślenia, muszę się więc liczyć z waszym niezadowoleniem.
Zwłaszcza teraz, po "prymitywnym i tragicznym w skutkach sposobie myślenia".
>Kiedyś oglądając "Ojca Chrzestnego", zastanawiałem się, jak to możliwe, że gangster sadysta bez skrupułów, porywający, wymuszający i zabijający, może mieć funkcjonującą i kochającą rodzinę. Teraz już wiem jak, to przecież proste, dokładnie tak jak według odpowiedzi niektórych osób z forum, które za to minusów nie zbierają. To tylko kwestia zaufania.
>I kto tu kim ma być prawo zdegustowany?
Rozumiem, że jesteś zdegustowany m.in. minusami.
Owszem, to kwestia zaufania, i pomińmy tu gangsterów. Zadam Ci takie pytanie: jesteś w stanie w 100% zaufać pedofilowi, który jeszcze nie skrzywdził żadnego dziecka? Bo ja jednak nie. Może dlatego, że jestem matką (dziecka już dorosłego) i prawdopodobnie kiedyś będę babcią. Wybacz porównanie, ale z pedofilem to jest tak jak z dużym psem, który biega bez smyczy i kagańca. "Panie, on nie gryzie!" - słyszysz od właściciela. I co wtedy myślisz? Bo ja myślę tak: "nie gryzie - to znaczy, że jeszcze nikogo nie ugryzł. Ale może". Jak mogę się ustrzec przed ugryzieniem? Przejść na drugą stronę ulicy? Ale dlaczego to ja mam uciekać, nic złego nie zrobiłam.
Zastanów się nad tym.
29-09-2009 16:09 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)

>Pytanie Twoje:
>Kogo wolisz mieć w rodzinie?
>a. mordercę
>b. gwałciciela
>c. bandytę
>d. pedofila
>Pytanie moje:
>Czy przestaniesz bić swoją żonę?
>a. tak
>b. nie


Złe porównanie, przykładów. Jeżeli nie czujesz własnej manipulacji to szkoda.
Twój przykład narzuca komuś kłamstwo, albo przyznanie się do czegoś, co niekoniecznie musi być prawdą.

Mój przykład jest uczciwy, ponieważ respondent nie może być obarczony jakąkolwiek winą za skład drużyny, którą ma do wyboru. Zarzucasz mi że każe wybierać między dżumą a cholerą co też do końca nie jest prawdą, bo wybierając pedofila jest się automatycznie moralnie bez zarzutu, natomiast w ocenie respondenta wystawia się on tym na niebezpieczeństwo.

Winisz mnie za trudny do wyboru przykład, tak jakby łatwy przykład był tu na miejscu i mógł coś wnieść dla sprawy.

Jest konkretna sytuacja w życiu. To dokonanie wyboru, to doskonały i demaskujący myślenie obosieczny miecz.

Ja kazałem wam wybierać, a w realnym życiu wybór polega na odsunięciu niewygodnego osobnika jak najdalej. Istota problemu jest ta sama. Jest sytuacja na którą wpływu nie macie, bo nie decydujecie o tym czy np. brat jest mordercą, czy pedofilem, ale macie wpływ na własną reakcję wynikającą z jego postępowania.

Model mój wcale nie jest nieuczciwy tak jak to zarzucasz.

Konsekwencje waszych wyborów są takie jakie są, jeżeli większość dokona tobie podobnych wyborów.

W tym miejscu była zastawiona uczciwa demaskująca pułapka, polegająca na pytaniu o wybór indywidualny i rozpatrywaniu konsekwencji społecznych

Wnikanie w kwestę zaufania tylko wskazuje na twoje niezrozumienie istoty problemu. Ufaj twojemu gangsterowi, podczas gdy przyjdzie sąsiad. Jasne że twój gangster, może cię obroni i będzie jak w życiu, czyli rodziny gangsterskie podzielą się terenem.

Wybieranie pedofila, może grozić niczym, albo grozi w najgorszym razie traumą u dzieci, która powinna doprowadzić do usunięcia pedofila z obiegu.
Wybierając innych sama i twoje dzieci automatycznie stajecie się ofiarami aktów przemocy o wiele gorszej natury ze strony osób których trudno się pozbyć i od czasu do czasu kogoś ubywa. Mamy więc rzeczywistość, którą podobne do waszych, pozornie wygodniejsze i rozsądniejsze wybory wykreowały.

I w tej istniejącej chorej rzeczywistości, dalej walczycie z pedofilami, żeby nie czuć własnej ręki w nocniku z powodu ogólnego zagrożenia.

Sam jestem zaskoczony jak taki prosty model idealnie zadziałał, dając nawet możliwości przewidywania i porównywania z rzeczywistością konsekwecji dokonywanych wyborów.
29-09-2009 16:57 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)

>W tym miejscu była zastawiona uczciwa demaskująca pułapka, polegająca na pytaniu o wybór indywidualny i rozpatrywaniu konsekwencji społecznych
Jeszcze raz:
Cytat:
Pytanie Twoje:
Kogo wolisz mieć w rodzinie?
a. mordercę
b. gwałciciela
c. bandytę
d. pedofila
Pytanie moje:
Czy przestaniesz bić swoją żonę?
a. tak
b. nie
Oba narzucają odpowiedź niekoniecznie odpowiadającą pytanemu, albowiem w obu brak dodatkowej opcji:
1. e. nikogo takiego
2. c. nigdy nie biłem żony

Dlatego uważam, że pułapka (jak to zwykle z pułapkami bywa) nie była uczciwa.
29-09-2009 19:06 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
>>W tym miejscu była zastawiona uczciwa demaskująca pułapka, polegająca na pytaniu o wybór indywidualny i rozpatrywaniu konsekwencji społecznychJeszcze raz:
> Cytat:
Pytanie Twoje:
>Kogo wolisz mieć w rodzinie?
>a. mordercę
>b. gwałciciela
>c. bandytę
>d. pedofila
>Pytanie moje:
>Czy przestaniesz bić swoją żonę?
>a. tak
>b. nie
>Oba narzucają odpowiedź niekoniecznie odpowiadającą pytanemu, albowiem w obu brak dodatkowej opcji:
>1. e. nikogo takiego
>2. c. nigdy nie biłem żony

>Dlatego uważam, że pułapka (jak to zwykle z pułapkami bywa) nie była uczciwa.


Manipulacja i znowu manipulacja przykładami i cytatem.
Pułapki są uczciwe i nie uczciwe.
Bez pułapki pomiar nie jest możliwy. Nie mogliście wiedzieć w co się pakujecie. Nieuczciwa pułapka to taka, która skłania do fałszywych wyników, uczciwa pułapka to taka która odwraca uwagę, dla uzyskania prawdziwych. Jeżeli ktoś pytany o indywidualną decyzję nie uwzględnia jej skutków społecznych to dlatego, że zawsze tak robi. Liczy się tylko własny interes, do tego źle zrozumiany. Koszty społeczne nie interesują.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Nieuczciwa pułapka to taka, która skłania do fałszywych wyników, uczciwa pułapka to taka która odwraca uwagę, dla uzyskania prawdziwych.
Dobra definicja, gratuluję.

>Jeżeli ktoś pytany o indywidualną decyzję nie uwzględnia jej skutków społecznych to dlatego, że zawsze tak robi.
To uogólnienie jest nieuprawnione, w ogóle niepotrzebnie przysparzasz sobie wrogów, a przecież i tak ciężko iść pod prąd.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
29-09-2009 19:37 
 Ocena 1 na 1
stokrotka (877 punktów)
Zabawne jest to co piszesz.
Ja nie widzę jakiejkolwiek pułapki w tym pytaniu. Ja czytając to pytanie nie zapominam, że jestem częścią pewnej społeczności. To, że ktoś myślał przy tym tylko o sobie i o swoich dzieciach - to jego sprawa i jego sposób myślenia.

Do pozostałej treści się nie odnoszę, bo nie mam tyle cierpliwości co Bożydar

Pozdrawiam wszystkich dyskutantów

www.niewygodnemysli.blogspot.com
01-10-2009 12:40 
 Ocena 1 na 3
sukulent (2309 punktów)

>Ja nie widzę jakiejkolwiek pułapki w tym pytaniu. Ja czytając to pytanie nie zapominam, że jestem częścią pewnej społeczności. To, że ktoś myślał przy tym tylko o sobie i o swoich dzieciach - to jego sprawa i jego sposób myślenia.

Ale własne dzieci masz?

Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
Bożydar (2279 punktów)
To, że ktoś myślał przy tym tylko o sobie i o swoich dzieciach - to jego sprawa i jego sposób myślenia.
>Ale własne dzieci masz?
>Pozdrawiam
>
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka") )



Do Chatki Puchatka warto wracać, ale upieranie się przy tym poziomie rozpatrywania problemów nie jest nawet śmieszne.
Pokazują ci twój osobisty szlaban, a ty ciągle: za szlaban nie chodzę, bo mi nie po drodze.

Zapraszam do cywilizacyjnej koegzystencji.

Pozdrawiam
01-10-2009 13:27 
 Ocena 1 na 3
sukulent (2309 punktów)
>Do Chatki Puchatka warto wracać, ale upieranie się przy tym poziomie rozpatrywania problemów nie jest nawet śmieszne.
>Pokazują ci twój osobisty szlaban, a ty ciągle: za szlaban nie chodzę, bo mi nie po drodze.

Tak, jak poprzednio Ty proszę po prostu o uczciwą odpowiedź. Bo, jak mawiał Marks, byt określa świadomość. Chcę porównać nasze byty.
Przy okazji - masz dzieci?

>Pozdrawiam
Ja niemniej serdecznie.


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka") )
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Chcę porównać nasze byty.
>Przy okazji - masz dzieci?
A kto nie ma dzieci, nie może rozumieć problemu, prawda? Bo tylko Ty, mająca dzieci kobieta, możesz mieć tu coś do powiedzenia. A my albo dzieci nie mamy, albo - jak widać słabo się o nie troszczymy skoro próbujemy zrozumieć zjawisko pedofilii i zasadność jego społecznej oceny, zamiast potępić, zdeptać i spalić, a tfuj!

Domniemana userko sukulent, przecież Ty nie masz żadnych dzieci. Dzieci to mają prawdziwi ludzie w realnym świecie, a tutaj jesteś userem, którego płeć służy rozwiązaniom gramatycznym, w żadnym razie nie prokreacyjnym.

A w każdym razie rozmówcy nie muszą w Twoje deklaracje o dzieciach wierzyć. A jeśli koniecznie chcesz sobie pogadać jak najlepiej ochronić swoje dziecko przed pedofilem, to najlepiej wejdź na jakiś portal dla stroskanych mamuś cały różowe kaczuszki.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)
>>Chcę porównać nasze byty.
>>Przy okazji - masz dzieci?
>A kto nie ma dzieci, nie może rozumieć problemu, prawda? Bo tylko Ty, mająca dzieci kobieta, możesz mieć tu coś do powiedzenia. A my albo dzieci nie mamy, albo - jak widać słabo się o nie troszczymy skoro próbujemy zrozumieć zjawisko pedofilii i zasadność jego społecznej oceny, zamiast potępić, zdeptać i spalić, a tfuj!
>Domniemana userko sukulent, przecież Ty nie masz żadnych dzieci. Dzieci to mają prawdziwi ludzie w realnym świecie, a tutaj jesteś userem, którego płeć służy rozwiązaniom gramatycznym, w żadnym razie nie prokreacyjnym.
>A w każdym razie rozmówcy nie muszą w Twoje deklaracje o dzieciach wierzyć. A jeśli koniecznie chcesz sobie pogadać jak najlepiej ochronić swoje dziecko przed pedofilem, to najlepiej wejdź na jakiś portal dla stroskanych mamuś cały różowe kaczuszki.

>proszę po prostu o uczciwą odpowiedź
Pytanie po prostu nie jest uczciwe.
>
Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.



Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
Bożydar (2279 punktów)
Domniemana userko sukulent, przecież Ty nie masz żadnych dzieci. Dzieci to mają prawdziwi ludzie w realnym świecie, a tutaj jesteś userem, którego płeć służy rozwiązaniom gramatycznym, w żadnym razie nie prokreacyjnym.

Ale jej przywaliłeś. Przecież to tylko miła kobietka zniewolona troszkę własnym instynktem.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Przecież to tylko miła kobietka zniewolona troszkę
A wiadomo? Może to King Kong jakiś się podszywa, który takie miłe kobietki porywa i zjada?

Wg mnie jak się popłacze, to kobitka, kobitki lubią sobie popłakać. No i jeszcze osiłek, bo one zawsze się za jakiegoś frajera chowają, jak przyleci osiłek mnie obić, to kobitka na 100%.

PS. Zresztą: im bardziej zaglądam do środka, tym bardziej kobitki tam nie ma.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
01-10-2009 21:15 
 Ocena 4 na 4
sukulent (2309 punktów)
Popłakać sobie nie popłaczę. Dawno już zatraciłam tę umiejętność. Faceta na pomoc przywoływać nie będę, bo duża dziewczynka jestem.
Ale Puchatka Ci nie daruję

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
01-10-2009 19:27 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Ale własne dzieci masz?
Minus, argumentum ad verecundiam.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
01-10-2009 21:15 
 Ocena 2 na 2
stokrotka (877 punktów)
>Ale własne dzieci masz?

Dla mnie to kompletnie nieistotne.
Wchodząc na to forum liczę na racjonalną dyskusję.

www.niewygodnemysli.blogspot.com
01-10-2009 21:22 
 Ocena 2 na 4
sukulent (2309 punktów)

>Wchodząc na to forum liczę na racjonalną dyskusję.

Jasne. A to jest jej próbka:

>Ja nie widzę jakiejkolwiek pułapki w tym pytaniu. Ja czytając to pytanie nie zapominam, że jestem częścią pewnej społeczności. To, że ktoś myślał przy tym tylko o sobie i o swoich dzieciach - to jego sprawa i jego sposób myślenia.

Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
02-10-2009 10:48 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Komuś nie myślącemu racjonalnie, racjonalizm wydaje się nieracjonalny.

Pokaż elementy wypowiedzi, które wydają ci się nieracjonalne, zamiast cytować całość, w której nie widzę czegoś głupiego.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
02-10-2009 11:10 
 Ocena 4 na 4
sukulent (2309 punktów)
>Ja nie widzę jakiejkolwiek pułapki w tym pytaniu. Ja czytając to pytanie nie zapominam, że jestem częścią pewnej społeczności. To, że ktoś myślał przy tym tylko o sobie i o swoich dzieciach - to jego sprawa i jego sposób myślenia.

Służę. Powyżej, czy poniżej w tym wątku Ty sam oburzasz się na Pavvela, który pewne przesłanki czerpie z własnego doświadczenia i własnych ocen, własną ocenę Awitu wyszydziłeś. A tu czytamy "ja nie widzę", "ja nie zapominam" , a na koniec insynuacja "ktoś myślał przy tym tylko o sobie i swoich dzieciach" - co to za racjonalne argumenty na obronę Twojego quizu?

Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
02-10-2009 11:39 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Ty sam oburzasz się na Pavvela, który pewne przesłanki czerpie z własnego doświadczenia i własnych ocen, własną ocenę Awitu wyszydziłeś. A tu czytamy "ja nie widzę", "ja nie zapominam" , a na koniec insynuacja "ktoś myślał przy tym tylko o sobie i swoich dzieciach" - co to za racjonalne argumenty na obronę Twojego quizu?

Znowu manipulujesz a za mało jest tu osób żeby ciebie wypunktować.
1. Moje zdanie nie jest samo w sobie argumentem na obronę quizu, czy prawdziwości czegokolwiek.

2. Dowód z własnego doświadczenia jest jednym z najbardziej żałosnych dowodów i podważa prawdziwość otrzymanego wyniku.

3. Insynuacja że "ktoś myślał przy tym tylko o sobie i swoich dzieciach? To ty sama to pośrednio powiedziałaś. Mnie by do glowy nawet nie przyszło że ktoś może uzależniać odpowiedzi w zależności od własnego punktu siedzienia i własnego interesu. Dlatego się nie zrozumiemy. Szkoda rozmowy. W kółko mówisz to samo odwołując się nawet do osła.
4. Kali zapytany o to czy dobrze jest ukraść krowy, daje identyczne do twoich, pod względem jakości, odpowiedzi.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
02-10-2009 12:08 
 Ocena 5 na 5
sukulent (2309 punktów)
>Znowu manipulujesz a za mało jest tu osób żeby ciebie wypunktować.
>1. Moje zdanie nie jest samo w sobie argumentem na obronę quizu, czy prawdziwości czegokolwiek.

No to właśnie piszę, że zdanie Stokrotki też nie jest. Nie jest to więc "racjonalna dyskusja" do której aspiruje.

>2. Dowód z własnego doświadczenia jest jednym z najbardziej żałosnych dowodów i podważa prawdziwość otrzymanego wyniku.

No to właśnie jak wyżej

Bożydarze. W jednym niewątpilwie masz rację, którą gorąco popieram i w 100% się z nią zgadzam - nie rozumiemy się

Chrum, chrum i miłego dnia, mistrzu w rzucie perłą.

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
02-10-2009 16:01 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
No to właśnie piszę, że zdanie Stokrotki też nie jest. Nie jest to więc "racjonalna dyskusja" do której aspiruje.

Uzasadnij, bo dla mnie twoje twierdzenie jest nieprawdziwe. Stokrotka powołuje się na fakty, a nie na własne zdanie.

Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
02-10-2009 18:09 
 Ocena 3 na 3
sukulent (2309 punktów)
>Uzasadnij, bo dla mnie twoje twierdzenie jest nieprawdziwe. Stokrotka powołuje się na fakty, a nie na własne zdanie.

Taż Ci zacytowałam całość jej wypowiedzi! Składała się z dwóch włąsnych zdań i jednej insynuacji. Gdzie tu fakty? W kolejnych postach rozwinęła swoją myśl i tam była już dyskusja. W tym, do którego piłam dyskusji nie było. Żadnej.

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
02-10-2009 19:07 
 Ocena 2 na 2
stokrotka (877 punktów)
Dla mnie dalsza dyskusja w tym miejscu jest bezproduktywna.

Powodzenia życzę Bożydarowi i Osnowie.

www.niewygodnemysli.blogspot.com
02-10-2009 20:53 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>1. Moje zdanie nie jest samo w sobie argumentem na obronę quizu, czy prawdziwości czegokolwiek.
>No to właśnie piszę, że zdanie Stokrotki też nie jest. Nie jest to więc "racjonalna dyskusja" do której aspiruje.
Quiz (jak zresztą wszystko) jest dobry dopóki ktoś nie wykaże jego wad. Jeśli nie zdołasz wykazać, że jest zły, musisz się zgodzić, że jest dobry.

>Chrum, chrum...
I nie rób trzody.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
02-10-2009 22:11 
 Ocena 5 na 5
sukulent (2309 punktów)
>Quiz (jak zresztą wszystko) jest dobry dopóki ktoś nie wykaże jego wad. Jeśli nie zdołasz wykazać, że jest zły, musisz się zgodzić, że jest dobry.

Zakładam jego wadliwość

>I nie rób trzody.

Bożydar poskarżył się, że perły przed wieprze rzuca, więc chrumkam z zapałem. Może jeszcze coś rzuci. Na przykład duży brylant.

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
03-10-2009 00:43 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>Quiz (jak zresztą wszystko) jest dobry dopóki ktoś nie wykaże jego wad. Jeśli nie zdołasz wykazać, że jest zły, musisz się zgodzić, że jest dobry.
>Zakładam jego wadliwość
Za mało, trzeba tę wadliwość wykazać.


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
03-10-2009 08:46 
 Ocena 3 na 3
sukulent (2309 punktów)
>>Zakładam jego wadliwość
>Za mało, trzeba tę wadliwość wykazać.

Powiedz to Osnowie, który w wątku "Psiowkurzacze" zakładał nierzetelność pediatrów i nijak nie chciał jej wykazać. Może jak mu wytłumaczysz, to zrozumie.

łączę pozdrowienia od Kubusia Puchatka

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>>Zakładam jego wadliwość
>>Za mało, trzeba tę wadliwość wykazać.
>Powiedz to Osnowie, który w wątku "Psiowkurzacze"...
Nie mogę, mam z psiowkurzaczowym Osnową taką dżentelmeńską umowę, że on mi nie zarywa do mojego sukulenta, a ja mu nie ruszam jego.

Zaś co do wadliwości testu, to odkąd tę wadliwość założyłaś, test ma wady w Twoim założeniu. Ale czy zdołasz je wskazać?

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
02-10-2009 23:23 
 Ocena 4 na 4
spray (5875 punktów)
>Quiz (jak zresztą wszystko) jest dobry dopóki ktoś nie wykaże jego wad. Jeśli nie zdołasz wykazać, że jest zły, musisz się zgodzić, że jest dobry.
Wcale nie.
Ja uwazam, ze sledzie sa ohydne, ale Tobie wybornie smakuja. Jak mam przyznac, ze sa dobre, jesli nie moge Ci udowodnic, ze sa ohydne?
Ja uwazam, ze Bozydar znajduje pozytywy tam, gdzie ja sie tylko negatywow dopatruje. Czy jego argumentacja automatycznie zmieni moje negatywy na moje pozytywy?
Czy tylko okaze sie, ze est tertium datur ?

>>Chrum, chrum...
>I nie rób trzody.
Trzode tu Bozydar zaprowadzil. Expressis verbis.
03-10-2009 00:29 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Ja uwazam, ze sledzie sa ohydne
Dobra, byłem nieprecyzyjny, oczywiście chodzi o kategorię logiczną. Nie estetyczną jak sugerujesz, ani też nie o etyczną jak naprawdę powinno się "dobro" kwalifikować. Quiz jest dobry logicznie, czyli nie ma w nim błędu, lub inaczej jest poprawny.

>Trzode tu Bozydar zaprowadzil. Expressis verbis.
Nieprawda, samiście przyszli na perły mu chrumkać.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
03-10-2009 01:59 
 Ocena 4 na 4
spray (5875 punktów)
>>Ja uwazam, ze sledzie sa ohydne
>Dobra, byłem nieprecyzyjny, oczywiście chodzi o kategorię logiczną. Nie estetyczną jak sugerujesz, ani też nie o etyczną jak naprawdę powinno się "dobro" kwalifikować. Quiz jest dobry logicznie, czyli nie ma w nim błędu, lub inaczej jest poprawny.
Nie sugeruje kategorii estetycznej i wcale mi o nia nie chodzi.
Wykazuje tylko , ze Twoja kategoria jest wlasciwie... nieokreslona. Co wlasnie potwierdzasz.
>>Trzode tu Bozydar zaprowadzil. Expressis verbis.
>Nieprawda, samiście przyszli na perły mu chrumkać.
A nie ! ktos zachrumkal, zeby wykpic Bozydara. Ja nie chrumkalam,tylko mu rzucilam rubiny, ale i mnie Bozydar mial za zle, ze rzucil mi perly, a ja ich nie docenilam. Rubinow nawet nie zauwazyl...
Powinnam moze sie odwdzieczyc pieknym za nadobne ?
I na poparcie tez Bozydarowi minusy stawiac, jak on mnie ?
Nie.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Wykazuje tylko , ze Twoja kategoria jest wlasciwie... nieokreslona. Co wlasnie potwierdzasz.
Bez względu na to co ja piszę każdy może sam ustalić czy coś nie w porządku z tym testem.
Ale nieważne czy test jest pozytywny etycznie, bo jak nie, to zamiast rozwiązywać klikamy na moderatora, że się tu łamie prawo.
I nieważne czy test jest pozytywny estetycznie, bo to kwestia smaku śledzia - nie smakuje, nie jem.

Więc tylko można mu zarzucać błędy logiczne, ale tego nikt nie wykazał.

>Powinnam moze sie odwdzieczyc pieknym za nadobne ?
>I na poparcie tez Bozydarowi minusy stawiac, jak on mnie ?
Powinnaś nie robić spacji przed pytajnikiem.


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
01-10-2009 22:34 
 Ocena 6 na 6
Autografka (10638 punktów)

>Ja nie widzę jakiejkolwiek pułapki w tym pytaniu.

Dziwne, bo to pytanie typu: "Czy świat powstał wskutek realizacji inteligentnego projektu, czy przez przypadek?" Zakłada ono, że innych opcji nie ma. Analogicznie jest z pytaniem zadanym przez Bożydara. Dlaczego miałabym musieć wybrać któregokolwiek z tych czterech odrażających typów?

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
02-10-2009 09:44 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
>>Ja nie widzę jakiejkolwiek pułapki w tym pytaniu.

>Dziwne, bo to pytanie typu: "Czy świat powstał wskutek realizacji inteligentnego projektu, czy przez przypadek?" Zakłada ono, że innych opcji nie ma. Analogicznie jest z pytaniem zadanym przez Bożydara. Dlaczego miałabym musieć wybrać któregokolwiek z tych czterech odrażających typów?


Jeżeli tak rozumujesz to współczuję. Podany przykład jest nieuczciwy. Przenosisz cechy nieuczciwego pytania na uczciwe, żeby uczciwe stało się nieuczciwe,

Nie pytaj czy świat powstał, tylko np., czy lepiej uczyć w szkole, że świat powstał wskutek realizacji inteligentnego projektu, czy przez przypadek.

Wtedy nie narzucasz komuś w takim stopniu fałszywego zdania, bo do tak postawionego pytania również można się jeszcze przyczepić.

Natomiast nakazując komuś w ramach testu dokonania wyboru z czterech podanych kształtów, odpowiadający nie ma prawa mieć pretensji, że jego preferowanego kształtu nie ma na liście.

Tworzenie pytań pod względem uczciwości, to osobny i niełatwy problem. W postawionym przeze mnie pytaniu o przymusowy wybór do rodziny kogoś z tych czterech kategorii nie widzę nieuczciwego elementu. Istniała furtka do wybrania jednoznacznie najmniej niekorzystnej sytuacji, ale odpowiadający motywowani własną stosowaną etyką, jej nie chcieli, albo nie byli w stanie zauważyć.

Dlaczego miałabym musieć wybrać któregokolwiek z tych czterech odrażających typów?
"Pedofil", który jest podobnym co do istoty cech określeniem, tak jak np. "paralityk", jest dla ciebie tak samo odrażający moralnie jak morderca, ze wszystkimi społecznymi tego konsekwencjami.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
02-10-2009 10:57 
 Ocena 4 na 4
Autografka (10638 punktów)

>Jeżeli tak rozumujesz to współczuję. Podany przykład jest nieuczciwy. Przenosisz cechy nieuczciwego pytania na uczciwe, żeby uczciwe stało się nieuczciwe,
>Nie pytaj czy świat powstał, tylko np., czy lepiej uczyć w szkole, że świat powstał wskutek realizacji inteligentnego projektu, czy przez przypadek.

Można by zadać i szereg innych pytań, ale moje zostało sformułowane tak, jak chciałam, żeby było sformułowane.
I uważam, że analogię można zauważyć.

>Tworzenie pytań pod względem uczciwości, to osobny i niełatwy problem. W postawionym przeze mnie pytaniu o przymusowy wybór do rodziny kogoś z tych czterech kategorii nie widzę nieuczciwego elementu. Istniała furtka do wybrania jednoznacznie najmniej niekorzystnej sytuacji i tylko odpowiadający motywowani własną stosowaną etyką jej nie chcieli zauważyć.

A może ta furtka istnieje tylko dla niektórych osób?

>"Pedofil", który jest podobnym co do istoty cech określeniem, tak jak np. "paralityk", jest dla ciebie tak samo odrażający moralnie jak morderca, ze wszytkimi społecznymi tego konsekwencjami.

Przypisujesz mi opinię, której nie wyraziłam. To uczciwe?

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
02-10-2009 11:02 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
"Pedofil", który jest podobnym co do istoty cech określeniem, tak jak np. "paralityk", jest dla ciebie tak samo odrażający moralnie jak morderca, ze wszystkimi społecznymi tego konsekwencjami.

Przypisujesz mi opinię, której nie wyraziłam. To uczciwe?


Wyraziłaś taką opinię pośrednio, wynika ona m. in. ze stwierdzenia : Dlaczego miałabym musieć wybrać któregokolwiek z tych czterech odrażających typów?


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
02-10-2009 11:15 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)

>Wyraziłaś taką opinię pośrednio, wynika ona m. in. ze stwierdzenia : Dlaczego miałabym musieć wybrać któregokolwiek z tych czterech odrażających typów?

??? Może to jednak Ty, całkiem pośrednio, wysnułeś wnioski co do mojego poglądu w sprawie. Po pierwsze, to nieuczciwe, po drugie, często prowadzi na manowce. To co Ty myślisz, że ja myślę, może być przecież różne od tego, co myślę.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
Bożydar (2279 punktów)
Powiedz w takim razie co myślisz bo mogłem nawet pomylić wypowiedzi

Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
02-10-2009 12:16 
 Ocena 6 na 6
Autografka (10638 punktów)
>Powiedz w takim razie co myślisz bo mogłem nawet pomylić wypowiedzi

Przede wszystkim, deklaracja, że któregoś z nich chciałabym mieć w rodzinie, nie jest tożsama z moralną oceną wybranej osoby w porównaniu z pozostałymi.

Do rodziny wybrałabym kogoś, kto by jej nie bezpośrednio nie zagrażał z własnej inicjatywy - czyli płatnego mordercę


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
02-10-2009 16:39 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
deklaracja, że któregoś z nich chciałabym mieć w rodzinie, nie jest tożsama z moralną oceną wybranej osoby w porównaniu z pozostałymi.
>Do rodziny wybrałabym kogoś, kto by jej nie bezpośrednio nie zagrażał z własnej inicjatywy - czyli płatnego mordercę


Dokładnie, tak jest jak napisałaś, tylko że to cię wlaśnie pogrąża i ciągle tego nie rozumiesz, bo nie jesteś najwyraźniej w stanie zrozumieć. To tylko potwierdza mój punkt widzenia.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Dokładnie, tak jest jak napisałaś, tylko że to cię wlaśnie pogrąża i ciągle tego nie rozumiesz, bo nie jesteś najwyraźniej w stanie zrozumieć.
A jakbyś tak Autografce wytłumaczył, to stałoby się komuś coś złego?

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
Bożydar (2279 punktów)

A jakbyś tak Autografce wytłumaczył, to stałoby się komuś coś złego?


Ale ja nie wierzę że ona nie zna mojego wytłumaczenia. Tłumaczyłem już kilka razy to samo. To nie trafia i nie może chyba trafić.
To tak, jakbym próbował psu tłumaczyć, by nie warczał, jak mu grzebię w misce, przekonując go o moich intencjach.
Psa można albo zastraszyć, albo będzie demonstrować własne niezadowolenie z grzebania w misce, nawet jeśli od tego się więcej jedzenia w niej pojawia.

Poza tym każdy ma jakieś granice racjonalizmu, ja też, tylko ja o tym wiem, że tak jest.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
02-10-2009 19:56 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Tłumaczyłem już kilka razy to samo. To nie trafia i nie może chyba trafić.
>To tak, jakbym próbował psu tłumaczyć [...] przekonując go o moich intencjach.
Więc tłumacz jak człowiekowi, nie jak psu. Swoje intencje pomiń, bo nie są ważne.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
Bożydar (2279 punktów)
>>Tłumaczyłem już kilka razy to samo. To nie trafia i nie może chyba trafić.
>>To tak, jakbym próbował psu tłumaczyć [...] przekonując go o moich intencjach.
>Więc tłumacz jak człowiekowi, nie jak psu. Swoje intencje pomiń, bo nie są ważne.


Intencje nie są ważne, masz racje, ale obawiam się, że tego się nie da wytłumaczyć, co próbuje sygnalizować od dłuższego czasu.

Równie dobrze mógłbyś tłumaczyć Tutsi, że Hutu jest ok, albo odwrotnie.

Wytłumacz komuś kto kradnie żeby przestał, nawet jeżeli zgodzi się z tobą że masz rację, to raczej nie przestanie kraść.

Wytłumacz przeciętnemu Polakowi, że zbrodnie polskiej armii byłyby takie same, albo gorsze od armii niemieckiej, czy radzieckiej, gdyby miała ich możliwości w czasie wojny.

Może nie potrafię tłumaczyć? Może jesteś w tym lepszy? Sam spróbuj, przecież wiesz o co mi chodzi. Może chociaż tobie przyznają rację.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 01:03 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Może nie potrafię tłumaczyć? Może jesteś w tym lepszy? Sam spróbuj, przecież wiesz o co mi chodzi. Może chociaż tobie przyznają rację.
Wydaje mi się, że tłumaczę lepiej od Ciebie, ale userce Autografce i ja nie wytłumaczyłem, tłumaczy mnie może fakt, że zaszło z nią nieporozumienie semantyczne.

Nie jestem pewien czy dokładnie o to samo nam chodzi, przeczytałem może połowę wątku, ale chyba dosyć zgodnie łamiemy nowouchwalone prawo.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
02-10-2009 21:04 
 Ocena 4 na 4
Autografka (10638 punktów)

>To tak, jakbym próbował psu tłumaczyć,

Masz rację. Nie tłumacz. Zresztą i tak nie mam już ochoty tego czytać. Ani wypowiadać się w tym wątku.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
02-10-2009 22:35 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
>>To tak, jakbym próbował psu tłumaczyć,
>Masz rację. Nie tłumacz. Zresztą i tak nie mam już ochoty tego czytać. Ani wypowiadać się w tym wątku.


Nie chciałem obrażać, to zwyczajne stwierdzenie faktu. Może pies nie jest dobrym przykładem, ale co innego neiprzyszło mi do głowy w tym momencie. Dowodów dostarczasz sama:

Optymalnego? Wybierałam z listy, na której żadnego optymalnego członka rodziny nie było. Nie manipuluj w ten sposób.

Był wybór optymalny, według mnie, ale ty nie chcesz go zaakceptować.
Dokonujesz wyboru, który ja uważam za błędny i moralnie bardzo naganny. To normalne, bo mamy inną moralność i dlatego dyskusja jest stratą czasu.

Dajesz wgląd w mechanizm własnej oceny i utwierdzasz mnie w moich przekonaniach.
Ale odpowiem, dlaczego właśnie on (jeżeli któryś z nich, już musiał być):
Płatny morderca, jak sama nazwa wskazuje, działa na zlecenie. W przeciwieństwie do pozostałych, do zadziałania nie wystarczy mu własna chęć - musi jeszcze być zleceniodawca, który zapłaci za tę usługę.


Mowę mi odjęło. Mnie by chyba zlinczowano za porównywalny w ocenie tekst, gdyby był mój.

I nie namówisz mnie do oceny, które zło jest moralnie większe, czy też gorsze. Tak jakbyś w życiu miała sytuacje wyłącznie czarno białe do wyboru, a nie z zasady sytuacje szare o różnych odcieniach.

Zal mi ciebie z powodu twojej normalności.

Wszędzie musi być taki syf, jaki jest, jeżeli ludzie dokonują takich wyborów jak ty,


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
02-10-2009 22:45 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)

>Mowę mi odjęło.

A nie zauważyłeś, że to jest prowokacja w odpowiedzi na Twoją gloryfikację pedofilii?
To wszystko co mam Ci do powiedzenia.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
02-10-2009 23:19 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)

A nie zauważyłeś, że to jest prowokacja w odpowiedzi na Twoją gloryfikację pedofilii?

Dopóki jakiekolwiek słowo dotyczące problemu pedofilii, które może być odebrane jako umiejscowienie pedofilii w mniej groźnym punkcie na skali zagrożeń hierarchii społecznych patologii, wywołuje agresywny atak na autora wypowiedzi, dopóty relatywizacja zagrożeń wynikających z pedofilii w Polsce jest w pełni uzasadniona.

W Polsce chwilowo każda wypowiedź dotycząca pedofilii, która nie jest przesycona histerycznie manifestowaną odrazą, wywołuje atak i sprowadza podejrzenia na jej autora.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
05-10-2009 19:01 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Dopóki jakiekolwiek słowo dotyczące problemu pedofilii, które może być odebrane jako umiejscowienie pedofilii w mniej groźnym punkcie na skali zagrożeń hierarchii społecznych patologii, wywołuje agresywny atak na autora wypowiedzi, dopóty relatywizacja zagrożeń wynikających z pedofilii w Polsce jest w pełni uzasadniona.

>W Polsce chwilowo każda wypowiedź dotycząca pedofilii, która nie jest przesycona histerycznie manifestowaną odrazą, wywołuje atak i sprowadza podejrzenia na jej autora.

   Mam propozycję - przeczytaj ten tekst:
Dopóki słowa dotyczące problemu pedofilii, które mogą być odebrane jako umiejscowienie pedofilii niżej na skali zagrożeń w hierarchii patologii, wywołują sprzeciw, dopóty relatywizacja zagrożeń wynikających z pedofilii w Polsce jest uzasadniona.
   I napisz mi, co z niego wynika, jeśli coś w ogóle wynika i jeżeli chcesz napisać.

W Polsce chwilowo wszystkie wypowiedzi pozytywne o pedofilii wywołują niechęć do autora.
   Pominę nieprawdziwość wypowiedzi i spytam: jeszcze nie wiesz dlaczego?

   I naprawdę nie wiesz dlaczego są tak spolaryzowane reakcje na forum?

   A możesz sobie wyobrazić odzew na taki tekst na forum Związku Pedofilów Polskich?

   Z grzeczności pominę taki drobiazg, że każde przestępstwo i nie tylko w Polsce jest relatywne.
   Nawet nie śmiem się też spytać, czy nie wpadło ci do głowy, że o pedofilii po prostu nie da się powiedzieć nic dobrego z punktu widzenia ofiary.
   Jedynie na forum Związku jw.

P.S. Dłuższą chwilę myślałem, by przypomnieć, wyobrazić sobie przestępstwo w wyniku którego bezpośrednia ofiara byłaby zadowolona, nic nie przyszło mi do głowy - możesz mi pomóc?
.
Bożydar (2279 punktów)
Zacznę od końca. Kto mógłby być zadowolony będąc ofiarą przestępstwa.

Ofiara handlu ludźmi, kobieta przy nielegalnej aborcja, ofiara wymuszeń gangsterskich z powodu mimowolnego kupienia sobie strefy monopolu na własne działanie, ofiara wymuszeń korupcyjnych które się opłacają, teoretycznie ofiara porwania, jeżeli lepiej trafiła, ofiara wypadku wywołanego przestępstwem z powodu okoliczności ubezpieczeniowych, interesowny samobójca, masochista, przestępca dręczony wyrzutami sumienia, ofiara włamania z powodu zatarcia śladów własnych przestępstw, ofiara przestępstwa z powodu odwrócenia podejrzeń o popełnienie tego czynu, jeżeli więcej czynów było w okolicy, wtyczka policji z powodu własnego uwiarygodnienia, czasem szpieg zależnie od okoliczności.

Sądzę, że cała masa przykładów by się znalazła.


Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
Adamiak (36436 punktów)
>Zacznę od końca.
>Sądzę, że cała masa przykładów by się znalazła.
   Ok, dziękuję.
   Najtrudniejsze za tobą - możesz zasuwać od/do początku..
05-10-2009 16:10 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)

>A nie zauważyłeś, że to jest prowokacja w odpowiedzi na Twoją gloryfikację pedofilii?

A nie zauważyłaś, że to jest prowokacja w odpowiedzi na ustawę ograniczającą wolność słowa.

>To wszystko co mam Ci do powiedzenia.


Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
Autografka (10638 punktów)
> >A nie zauważyłeś, że to jest prowokacja w odpowiedzi na Twoją gloryfikację pedofilii?
>A nie zauważyłaś, że to jest prowokacja w odpowiedzi na ustawę ograniczającą wolność słowa.

Długo nad tym myślałeś.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
05-10-2009 17:08 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
To wszystko co mam Ci do powiedzenia.

Zapomniałaś znowu dorzucić powyższe.

Sugerujesz, że żyję wyłącznie potrzebą odpowiedzi tobie?

Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
Autografka (10638 punktów)
> To wszystko co mam Ci do powiedzenia.
>Zapomniałaś znowu dorzucić powyższe.
>Sugerujesz, że żyję wyłącznie potrzebą odpowiedzi tobie?

No przecież nie dorzuciłam, czyli nie sugeruję.
A może sugeruję? Sama już nie wiem. Skołowałeś mnie.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Przede wszystkim, deklaracja, że któregoś z nich chciałabym mieć w rodzinie, nie jest tożsama z moralną oceną wybranej osoby w porównaniu z pozostałymi.
Skoro obojętne Ci czy członkowie rodziny są moralnie w porządku, to określ co zdyskwalifikowało pedofila jako członka rodziny?

>Do rodziny wybrałabym kogoś, kto by jej nie bezpośrednio nie zagrażał z własnej inicjatywy - czyli płatnego mordercę
Tylko że ale ani pedofil nie musi działać we własnej rodzinie, ani płatny morderca poza nią. Czy więc podtrzymujesz wybór płatnego mordercy jako optymalnego członka rodziny i dlaczego?

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
02-10-2009 20:53 
 Ocena 4 na 4
Autografka (10638 punktów)
>>Przede wszystkim, deklaracja, że któregoś z nich chciałabym mieć w rodzinie, nie jest tożsama z moralną oceną wybranej osoby w porównaniu z pozostałymi.
>Skoro obojętne Ci czy członkowie rodziny są moralnie w porządku,

Dokonujesz nieuczciwej nadinterpretacji. Przecież wyraźnie napisałam, że ten wybór (ponieważ był przymusowy), nie ma nic wspólnego z moją moralną oceną tych osób.

>to określ co zdyskwalifikowało pedofila jako członka rodziny?

Przegrał z płatnym mordercą w konkurencji, w której ja byłam jurorką.

>Tylko że ale ani pedofil nie musi działać we własnej rodzinie, ani płatny morderca poza nią. Czy więc podtrzymujesz wybór płatnego mordercy jako optymalnego członka rodziny i dlaczego?

Optymalnego? Wybierałam z listy, na której żadnego optymalnego członka rodziny nie było. Nie manipuluj w ten sposób.

Ale odpowiem, dlaczego właśnie on (jeżeli któryś z nich, już musiał być):
Płatny morderca, jak sama nazwa wskazuje, działa na zlecenie. W przeciwieństwie do pozostałych, do zadziałania nie wystarczy mu własna chęć - musi jeszcze być zleceniodawca, który zapłaci za tę usługę.

I nie namówisz mnie do oceny, które zło jest moralnie większe, czy też gorsze.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
02-10-2009 21:39 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Dokonujesz nieuczciwej nadinterpretacji. Przecież wyraźnie napisałam, że ten wybór (ponieważ był przymusowy), nie ma nic wspólnego z moją moralną oceną tych osób.
Nikt Cię nie zmusił, zdecydowałaś się na mordercę dobrowolnie. Jeśli bez uwzględniania jego morale - cóż, Twój problem.

>Przegrał z płatnym mordercą w konkurencji, w której ja byłam jurorką.
Ale oczywiście tą jurorką byłaś z łapanki, zmuszono Cię?

>Optymalnego? Wybierałam z listy, na której żadnego optymalnego członka rodziny nie było. Nie manipuluj w ten sposób.
Poznaj trudne słowo i nie kompromituj się w ten sposób.

>nie namówisz mnie do oceny, które zło jest moralnie większe
Zresztą po co, skoro "które zło jest moralnie większe" już wskazałaś.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
Bożydar (2279 punktów)
>Optymalnego? Wybierałam z listy, na której żadnego optymalnego członka rodziny nie było. Nie manipuluj w ten sposób.
Poznaj trudne słowo i nie kompromituj się w ten sposób.


Mnie to już na początku rozwaliło, dlatego wyciągnąłem Afrykę, a teraz tego psa dla porównania.

Tu nie ma nawet co wyszydzać, to smutne. 90% Polaków myśli podobnie, no może 80%, więc to my jesteśmy nienormalni.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 01:06 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>90% Polaków myśli
A to Ci się na żarty zebrało!

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
02-10-2009 23:30 
 Ocena 3 na 3
spray (5875 punktów)
> >>Ja nie widzę jakiejkolwiek pułapki w tym pytaniu.
>>Dziwne, bo to pytanie typu: "Czy świat powstał wskutek realizacji inteligentnego projektu, czy przez przypadek?" Zakłada ono, że innych opcji nie ma. Analogicznie jest z pytaniem zadanym przez Bożydara. Dlaczego miałabym musieć wybrać któregokolwiek z tych czterech odrażających typów?

>Jeżeli tak rozumujesz to współczuję. Podany przykład jest nieuczciwy. Przenosisz cechy nieuczciwego pytania na uczciwe, żeby uczciwe stało się nieuczciwe,(...)
Oho!
Jak ladnie przygania kociol garnkowi.
Wyjsc z podziwu nie moge.
Bożydar (2279 punktów)
Dlaczego miałabym musieć wybrać któregokolwiek z tych czterech odrażających typów?
Dalej wspąlczuję
Masz wybrać, bo takie są reguły gry obnażającej twoje ukryte mechanizmy wyboru.

Kategorie możliwych wyborów zostały tak dobrane, że nie masz prawa się skarżyć na okoliczności.

Mogłbym ci kazać wybierać między wysokim mordercą i niskim i jakikolwiek twój wybór by ciebie nie splamił, tylko że quiz by nie służył czemukolwiek.

Twoje upieranie się teraz i wyszukiwanie nieuczciwych porównań dla zdyskredytowania mojego testu, jest dalej zastanawiające.

Test jest dalej aktualny, chociaż teraz karty zostały odkryte, wszyscy wiedzą o co chodzi. Do tej pory odpowiedziało kilka osób. Symptomatyczne, że jakakolwiek osoba nie wyraziła chęci zmiany własnego wyboru, przy istnieniu tych samych okoliczności.

Wasza niechęć do odpowiedzi jest naprawdę zastanawiająca i oddaje całą powagę problemu, jakim jest traktowanie fenomenu pedofilii.

Ciekaw jestem kogo moderator by wybrał z mojej wspaniałej czwórki i inni, którzy jeszcze nie odpowiedzieli też.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 09:18 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

>"Pedofil", który jest podobnym co do istoty cech określeniem, tak jak np. "paralityk"

   Wiesz czym różni się pedofil od paralityka? Między innymi i tym, że pedofil mógłby dać Ci w mordę w reakcji na propozycję wspólnego rozpatrzenia pozytywnych aspektów jego stanu, ale Ci nie da, bo nie będzie na to miał najmniejszej ochoty. Paralityk odwrotnie. Ochotę by miał, i to pewnie wielką, ale nie może.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Bożydar (2279 punktów)
pedofil mógłby dać Ci w mordę w reakcji na propozycję wspólnego rozpatrzenia pozytywnych aspektów jego stanu, ale Ci nie da, bo nie będzie na to miał najmniejszej ochoty. Paralityk odwrotnie. Ochotę by miał, i to pewnie wielką, ale nie może.

Kompletnie pokręcone logicznie i nieprawdziwe twierdzenie.

Pedofil może być do głębi oburzony samym pomysłem szukania pozytywnych elementów w tym czego on sam nie akceptuje, albo posądzeniem go o skłonności do łamania prawa, a paralityk może być tylko częściowo sparaliżowany i z powodu różnych konkretnych okoliczności może być całkiem zadowolony ze swojego stanu.

Wyjaśnij, czy jesteś moderatorem, bo jeżeli jesteś to powinieneś przestać nim być za tolerowanie łamania regulaminu? Co oznacza ten przypisek przy twoim nicku? Dlaczego osoby obrażające wprost nie dostały upomnień? Dlaczego osoby nawołujące do przemocy nie zostały upomniane? Dlaczego twoje wypowiedzi można interpretować jako tolerowanie zasadnej przemocy, oraz jak wycieczki osobiste nie związane z tematem, co również łamie regulamin? Jeżeli jesteś moderatorem, to powinieneś sam się wypowiadać w nieposzlakowany sposób i unikać wypowiedzi drażliwych.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
02-10-2009 10:57 
 Ocena 1 na 1
stokrotka (877 punktów)
>Dziwne, bo to pytanie typu: "Czy świat powstał wskutek realizacji inteligentnego projektu, czy przez przypadek?" Zakłada ono, że innych opcji nie ma. Analogicznie jest z pytaniem zadanym przez Bożydara. Dlaczego miałabym musieć wybrać któregokolwiek z tych czterech odrażających typów?

Po pierwsze pytanie Bożydara brzmiało: "kogo wolałbyś mieć w rodzinie, gdybyś musiał wybierać z proponowanch przez mnie kategorii", a nie "kogo chcesz mieć w rodzinie". Różnica jest zasadnicza. Bożydar pytał, kogo bardziej byłbyś skłonny zaakceptować GDYBYŚ MUSIAŁ, a nie kogo CHCESZ. Więc należy to traktować np. jako wybór mniejszego zła (zgodnie z oceną danego odpowiadającego).

Po drugie Twój przykład: "Czy świat powstał wskutek realizacji inteligentnego projektu, czy przez przypadek?" to pytanie o fakty, wiedzę i powinno zawierać wszystkie opcje.

Po trzecie: "Dlaczego miałabym musieć wybrać któregokolwiek z tych czterech odrażających typów?" Dlatego, iż to było pytanie o wybór mniejszego, zdaniem odpowiadającego, zła. Nie musisz CHCIEĆ znać czy mieć w rodzinie daną osobę, nie musisz się z nią identyfikować, nie musisz ją lubić - po prostu kogo byłbyś bardziej skłonny zaakceptować.

I na marginesie, dla mnie jest wyraźna różniach między owymi czterema osobami. Z definicji tylko pedofil może być osobą, która nie łamie prawa. Morderca, gwałciciel, gangster - z definicji są aktywni w swoich "dziedzinach", pedofil niekoniecznie. Jednak zdaje się wszyscy będący przeciw z zasady wyobrażają sobie co on może i robi dzieciom... Zastanawiające...

www.niewygodnemysli.blogspot.com
02-10-2009 11:14 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Jednak zdaje się wszyscy będący przeciw z zasady wyobrażają sobie co on może i robi dzieciom... Zastanawiające...

Dokładnie, do tego własnym dzieciom.
A co robią mordercy, to już się na filmach naoglądali i są przyzwyczajeni. Poza tym to samo co robią mordercy, robią czasem bohaterzy.
Brakuje najwyraźniej w repertuarze możliwości, wizerunku pedofila, który lubiąc noworodki, ratuje świat.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
02-10-2009 12:14 
 Ocena 2 na 2
sukulent (2309 punktów)
>Brakuje najwyraźniej w repertuarze możliwości, wizerunku pedofila, który lubiąc noworodki, ratuje świat.

To bardzo ciekawy aspekt. Faktycznie - taki bark pozytywnej postaci pedofila w literaturze i kinematografii (co tam - w komiksach też go nie ma) na pewno rzutuje na postrzeganie takich ludzi. I tu rodzi się kolejne ciekawe pytanie - dlaczego takich wizerunków nie ma?

Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
02-10-2009 15:59 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
dlaczego takich wizerunków nie ma?

Sukulent, przecież to oczywiste. Ludzie tzn większość, są głupi jak buty, albo jeszcze bardziej. Złożoność problemu wyklucza ten problem.
Dlatego mało jest w ogóle bohaterów o niejednoznacznych cechach.
Pomysł że ktoś może być pedofilem i wybitnym człowiekiem to herezja.

Wyobraź sobie jakby się okazało że JP II lubił dzieci? Ja nie mówię, że to prawda, tylko że gdyby to było prawdą, albo za prawdę by nie zostało uznane, albo gdyby nie było innego wyjścia, to zrobiono by z niego potwora, nie cytując go już w ogóle kiedykolwiek i wszystkie jego rzekome mądrości zamieniłyby się w głupoty.

Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
02-10-2009 18:07 
 Ocena 1 na 1
sukulent (2309 punktów)

> Ludzie tzn większość, są głupi jak buty, albo jeszcze bardziej.

Gdyby to było takie proste!

>Dlatego mało jest w ogóle bohaterów o niejednoznacznych cechach.

Nie tak znowu mało . W literaturze masz ich całe stada. Nawet w filmie i to tym "main stremowym" mieliśmy już bohaterów gejów i to zarówno w konwencji komediowej jak i dramatycznej.

>Pomysł że ktoś może być pedofilem i wybitnym człowiekiem to herezja.

No właśnie. Dlaczego ? Dlaczego homoseksualista tak, a pedofil już nie?

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
02-10-2009 19:09 
 Ocena-1 na 3
Bożydar (2279 punktów)
Pomysł że ktoś może być pedofilem i wybitnym człowiekiem to herezja.

No właśnie. Dlaczego ? Dlaczego homoseksualista tak, a pedofil już nie?


Homoseksualista też może być pozytywny tylko w filmie, albo jakiejś innej wąskiej sferze życia, ale nie ogólnie w opinii społecznej.

W stosunku do osób do których ludzie mają pozytywne nastawienie, wypycha się ze świadomości ich homoseksulizm.

Tak się dzieje np. z Freddym Mercurym

Dziwne że to możliwe , ale możliwe. Może dotyczy to pewnych zawodów? Piosenkarz czy tancerz może być homoseksualistą, ale profesor albo lekarz do którego chodzę już nie.

To ma być styl bycia, a nie praktykowana orientacja seksualna.

Pedofil chwilowo jest poza możliwoscią jakiejkolwiek akceptacji społecznej.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
02-10-2009 22:02 
 Ocena 3 na 3
sukulent (2309 punktów)
>Homoseksualista też może być pozytywny tylko w filmie, albo jakiejś innej wąskiej sferze życia, ale nie ogólnie w opinii społecznej.
>Dziwne że to możliwe , ale możliwe. Może dotyczy to pewnych zawodów? Piosenkarz czy tancerz może być homoseksualistą, ale profesor albo lekarz do którego chodzę już nie.

No fakt, że może coś wtym jest. Chociaż takiego Jerzego Waldorfa akceptowano nawet w czasach naszego ancient regime; orientacja seksualna lekarzy czy inżynierów nie jest ani powszechnie znana, ani dyskutowana - wygląda na to, ze nie jest to kryterium wyboru komu powierzyć swoje zdrowie, czy wybudowanie domu.

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
03-10-2009 11:06 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>W stosunku do osób do których ludzie mają pozytywne nastawienie, wypycha się ze świadomości ich homoseksulizm.
   Mów za siebie.

>Piosenkarz czy tancerz może być homoseksualistą, ale profesor albo lekarz do którego chodzę już nie.
   Znaczy, że potrafisz gadać za siebie, ale tylko czasami.

>To ma być styl bycia, a nie praktykowana orientacja seksualna.
   Manipulacyjnie mieszasz praktyki seksualne z praktykami seksualnymi realizowanymi przy użyciu przemocy.

>Pedofil chwilowo jest poza możliwoscią jakiejkolwiek akceptacji społecznej.

   Podobnie, jak homoseksualista wykorzystujący np dzieci do zaspokajania swoich potrzeb bez świadomej ich zgody, manipulacją, czyli zaspokajający swoje potrzeby przemocą.

   Ja chcę żeby tak zostało - wcale nie chwilowo.

   Minus za manipulację, "chwilową" również.

   Miłego weekendu.
05-10-2009 10:55 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)

>Pedofil chwilowo jest poza możliwoscią jakiejkolwiek akceptacji społecznej.

Chwilowo? Czyżbyś oczekiwał zmian?


www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
05-10-2009 21:16 
 Ocena-1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
>>Pedofil chwilowo jest poza możliwoscią jakiejkolwiek akceptacji społecznej.
>Chwilowo? Czyżbyś oczekiwał zmian?


To prawie 100% pewne, dlatego że pedofil nie jest winny własnym skłonnościom.
Pedofila heteroseksualnego łatwiej też łyknąć moralnie wbrew pozorom niż homoseksualistę.

Za dużo jest analogii między oceną homoseksualizmu w przeszłości i pedofilii dziś, aby takiej możliwości poważnie nie brać pod uwagę. Sądzę, że 30 lat wystarczy. Trudno dokładnie ocenić, bo dziś nie wiadomo ilu pedofili jest. Nie wiadomo jaki mają profil psychologiczny, ile jest rodzajów tych profili i jaki statystyczny rozkład. Nie wiadomo na pewno, czy pedofilia jest wrodzona czy wyuczona. Brak rzetelnej oceny skłonności do stosowania przemocy. Spekuluję że stopień skłonności do stosowania przemocy jest niewielki, bo inaczej dzieci byłyby mordowane. Według mojej oceny oni raczej są skłonni ryzykować skandal, niż zabijać w celu zatarcia śladów. Porwania i morderstwa na tle seksualnym też nie stanowią jakiegoś znaczącego problemu, a mogłoby być inaczej.
Jeżeli tylko histeria opadnie i ludzie zaczną bardziej obiektywnie podchodzić do sprawy, to pedofile nie łamiący prawa, będą mogli cieszyć się ograniczoną akceptacją społeczną, tzn. nie będą wykluczeni ze społeczeństwa.
Sądzę, że jak zwykle impuls przyjdzie z zachodu. Może Holandia i Dania będą pierwsze. Te kraje są bardzo otwarte i ponieważ w nich nie krzyczy się histerycznie "śmierć pedofilom", to znaczy że albo Polacy są większymi pedofilami, albo problem jest przejaskrawiony.


Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
03-10-2009 10:27 
 Ocena 6 na 8
placownik (17853 punktów)

>Pomysł że ktoś może być pedofilem i wybitnym człowiekiem to herezja.
>Wyobraź sobie jakby się okazało że JP II lubił dzieci?

   Pracowicie rysujesz w tym wątku portret pedofila jako osoby lubiącej dzieci.

   Coś Ci powiem. Jeszcze dwadzieścia lat temu znałem po imieniu każdego brzdąca w mojej najbliższej okolicy, nawet nie znając jego rodziców. Z wieloma byłem na bieżąco w ich szkolnych sukcesach i porażkach. Cukierków i lizaków nie rozdawałem! Po prostu ciekawili mnie ci mali ludzie. Lubiłem ich. Oni to wyczuwali. Z czasem podorastali, powyprowadzali się, choć nie wszyscy. Jeden z nich wyrósł na największego zakapiora w całej okolicy. Takiego, co to lepiej przechodzić na drugą stronę ulicy, kiedy się go spotka. Ja nie muszę. Zawsze kłania mi się pierwszy, z uszanowaniem, i z widocznym zadowoleniem przyjmuje to, że mu się, z nie mniejszym szacunkiem, odkłaniam.

   Dlaczego Ci to piszę? Ano dlatego, że między innymi dzięki takim jak Ty, staram się już dzieci na ulicy nie zaczepiać. Boję się.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
03-10-2009 10:59 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
między innymi dzięki takim jak Ty, staram się już dzieci na ulicy nie zaczepiać. Boję się.

To najgorsza z twoich wypowiedzi. Może należałoby sie bać twojego wpływu a jeszcze bardziej reakcji na dostrzeganą patologię. Ja bym się takiemu zakapiorowi na pewno nie kłaniał.

Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
placownik (17853 punktów)

>Może należałoby sie bać twojego wpływu a jeszcze bardziej reakcji na dostrzeganą patologię. Ja bym się takiemu zakapiorowi na pewno nie kłaniał.

   To Ty też go znasz?

   Pozdrawiam
   PS Zakapior

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
03-10-2009 22:32 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)

To Ty też go znasz?

Dlaczego sugerujesz ża mam znać jakiegoś zakapiora wyrosłego pod twoim czujnym okiem?

Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
placownik (17853 punktów)

>Dlaczego sugerujesz ża mam znać jakiegoś zakapiora wyrosłego pod twoim czujnym okiem?

   Sądziłem, że osoba o której twierdzisz, że dostrzegasz u niej patologię i na pewno byś się jej nie kłaniał, jest Ci znana. Widocznie myliłem się. Rozumiem, że wątłe zasoby swego zaufania do obcych Ci ludzi, rezerwujesz wyłącznie dla pedofili i stąd do wszystkich innych podchodzisz z daleko posuniętą rezerwą.

   To także nas różni.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Bożydar (2279 punktów)
Sądziłem, że osoba o której twierdzisz, że dostrzegasz u niej patologię i na pewno byś się jej nie kłaniał, jest Ci znana. Widocznie myliłem się. Rozumiem, że wątłe zasoby swego zaufania do obcych Ci ludzi, rezerwujesz wyłącznie dla pedofili i stąd do wszystkich innych podchodzisz z daleko posuniętą rezerwą.
>   To także nas różni.


Podałeś nieproszony o to, sam i w niewiadomym celu, tę osobę jako jakiś przykład patologii, która jest groźna dla innych na twoim osiedlu poza tobą i którą sam własnym wpływem jakoś oswoiłeś.

Nie wiem w jakim zakresie się myliłeś, twoje wypowiedzi nie budzą zaufania u mnie prawie od początku, nie wiem w ogóle co tu robisz jako moderator, bo własnej roli w tym zakresie to w ogóle nie spełniasz.

Najlepiej mnie wywal stąd za naruszanie regulaminu nieprawomyślnymi ideami, skoro rażące i groźne naruszenia regulaminu przez innych tolerujesz.

Wątłe zasoby mojego zaufania do obcych mi ludzi, rezerwuję wyłącznie dla osób mówiących jasno o co im chodzi w życzliwym, a nie pokrętnym i "skrytobójczym" stylu.


Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
05-10-2009 21:41 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Podałeś nieproszony o to, sam i w niewiadomym celu, tę osobę jako jakiś przykład patologii, która jest groźna dla innych na twoim osiedlu poza tobą i którą sam własnym wpływem jakoś oswoiłeś.

   Zakapior to nie patologia, to charakter. Osobnik nim obdarzony bywa niebezpieczny. Głównie dla tych, którzy nim gardzą, lekceważą go, a w konsekwencji - boją się go.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
05-10-2009 21:54 
 Ocena-1 na 1
Bożydar (2279 punktów)

>   Zakapior to nie patologia, to charakter.

Nie znam teorii zakapioryzmu i specjalnie mnie to nie interesuje.
Dlaczego pozwoliłeś na taką wolną amerykankę w tym wątku? Jesteś moderatorem czy nie jesteś?

Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
05-10-2009 22:31 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Dlaczego pozwoliłeś na taką wolną amerykankę w tym wątku? Jesteś moderatorem czy nie jesteś?
   Powinieneś mieć na sztandarze dużą literę H, jak... hipokryzja.

>Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
   To jest spam.
02-10-2009 18:24 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> I tu rodzi się kolejne ciekawe pytanie - dlaczego takich wizerunków nie ma?
Ambitna sztuka nie unika takich wyzwań, choć dla komercji jednak je lukruje, dobrym przykładem jest "Lot nad kukułczym gniazdem". Nicholson to przystojniak, co na dzień dobry bandziorowi którego gra daje spory kredyt od pań, jako postać to prawy i przebojowy kumpel, co zjednuje mu też męską widownię, a jego nieletnią ofiarą jest nastolatka, której fizyczną dojrzałość w filmie dosadnie nazwano. Ale poprzesuwasz te kosmetyczne detale i masz obmierzłego pedofila gwałciciela. Oj, pewnie ten film wkrótce będzie u nas na indeksie, bo pedofil McMurphy to jednak postać poniekąd kultowa.

A w realnym świecie mamy postać Andrzeja Samsona, autora i współautora książek na tematy psychologiczne. Jak dzisiaj są oceniane, czy gorzej, bo autor okazał się pedofilem, czy z innego powodu?

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
02-10-2009 21:53 
 Ocena 3 na 3
sukulent (2309 punktów)
>Ambitna sztuka nie unika takich wyzwań, choć dla komercji jednak je lukruje, dobrym przykładem jest "Lot nad kukułczym gniazdem". Nicholson to przystojniak, co na dzień dobry bandziorowi którego gra daje spory kredyt od pań, jako postać to prawy i przebojowy kumpel, co zjednuje mu też męską widownię, a jego nieletnią ofiarą jest nastolatka, której fizyczną dojrzałość w filmie dosadnie nazwano. Ale poprzesuwasz te kosmetyczne detale i masz obmierzłego pedofila gwałciciela. Oj, pewnie ten film wkrótce będzie u nas na indeksie, bo pedofil McMurphy to jednak postać poniekąd kultowa.

Masz rację. Trafny przykład.

>A w realnym świecie mamy postać Andrzeja Samsona, autora i współautora książek na tematy psychologiczne. Jak dzisiaj są oceniane, czy gorzej, bo autor okazał się pedofilem, czy z innego powodu?

Co do prac Samsona to dobrze byłoby zapytać jakiegoś psychologa - jak są obecnie postrzegane.

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
03-10-2009 00:39 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Co do prac Samsona to dobrze byłoby zapytać jakiegoś psychologa - jak są obecnie postrzegane.
I porównać z tym, jak postrzegane były za jego ich autora świetności. I tak zrobić kilkaset razy, żeby się przekonać jakim jesteśmy okropnie konformistycznym i oportunistycznym społeczeństwem.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
03-10-2009 10:16 
 Ocena 3 na 3
sukulent (2309 punktów)

>I porównać z tym, jak postrzegane były za jego ich autora świetności.

Pewno dałoby radę.

>I tak zrobić kilkaset razy, żeby się przekonać jakim jesteśmy okropnie konformistycznym i oportunistycznym społeczeństwem.

Stawiam śmiałą tezę, że nie jesteśmy w tym odosobnieni, ba siedzimy w bardzo licznej większości. Aby sprawdzić tę hipotezę badawczą należałoby także zobaczyć, co dziej się w podobnych przypadkach w innych krajach. Według mojej hipotezy - podobnie.
Z Samsonem sprawa o tyle jest względnie zrozumiała, że jego prace tyczą właśnie psychologii, i to nierzadko psychologii dziecka. Jeżeli więc w postrzeganiu tegoż dziecka u autora było coś nieprawidłowego, to jego psychologiczne pomysły mogą faktycznie (lecz nie muszą) tracić wiarygodność. Wymagają ostrożnego potraktowania.


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
03-10-2009 10:55 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
>>I porównać z tym, jak postrzegane były za jego ich autora świetności.
>Pewno dałoby radę.
>>I tak zrobić kilkaset razy, żeby się przekonać jakim jesteśmy okropnie konformistycznym i oportunistycznym społeczeństwem.
>Stawiam śmiałą tezę, że nie jesteśmy w tym odosobnieni, ba siedzimy w bardzo licznej większości. Aby sprawdzić tę hipotezę badawczą należałoby także zobaczyć, co dziej się w podobnych przypadkach w innych krajach. Według mojej hipotezy - podobnie.
>Z Samsonem sprawa o tyle jest względnie zrozumiała, że jego prace tyczą właśnie psychologii, i to nierzadko psychologii dziecka. Jeżeli więc w postrzeganiu tegoż dziecka u autora było coś nieprawidłowego, to jego psychologiczne pomysły mogą faktycznie (lecz nie muszą) tracić wiarygodność. Wymagają ostrożnego potraktowania.


I dlatego będziesz oceniać moje wypowiedzi nie związane z tym tematem przez pryzmat wypowiedzi z tego tematu, które ci się nie podobają. Podobnie zrobią Witwos, Kowalska i spółka.
To następny afrykański aspekt wynikający z tych rozważań.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 12:48 
 Ocena 4 na 4
sukulent (2309 punktów)
>I dlatego będziesz oceniać moje wypowiedzi nie związane z tym tematem przez pryzmat wypowiedzi z tego tematu, które ci się nie podobają. Podobnie zrobią Witwos, Kowalska i spółka.

Ależ skądże. Wszyscy Ci porównani do psa, do pedofila, ze zdyskwalifikowaną przez Ciebie moralnością Afrykańczycy wykażą się szlachetnością rodem z ich moralnego dna i zapomną o tym, co tutaj wypisywałeś.


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
03-10-2009 18:13 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>I dlatego będziesz oceniać moje wypowiedzi nie związane z tym tematem przez pryzmat wypowiedzi z tego tematu, które ci się nie podobają. Podobnie zrobią Witwos, Kowalska i spółka.
>Ależ skądże. Wszyscy Ci porównani do psa, do pedofila, ze zdyskwalifikowaną przez Ciebie moralnością Afrykańczycy wykażą się szlachetnością rodem z ich moralnego dna i zapomną o tym, co tutaj wypisywałeś.

Na mnie nie licz. Do pewnych spraw, mam pamięć doskonałą.

Pozdrawiam,
03-10-2009 20:03 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
>>>I dlatego będziesz oceniać moje wypowiedzi nie związane z tym tematem przez pryzmat wypowiedzi z tego tematu, które ci się nie podobają. Podobnie zrobią Witwos, Kowalska i spółka.
>>Ależ skądże. Wszyscy Ci porównani do psa, do pedofila, ze zdyskwalifikowaną przez Ciebie moralnością Afrykańczycy wykażą się szlachetnością rodem z ich moralnego dna i zapomną o tym, co tutaj wypisywałeś.
>Na mnie nie licz. Do pewnych spraw, mam pamięć doskonałą.
>Pozdrawiam,


Dokładnie. W twojej płaszczyźnie działania, masz pamięć doskonałą dla obrazy honoru, który wymaga krwi. Pamięć robi się natomiast mniej ostra jeżeli chodzi o związki przyczynowo skutkowe. Skąd znamy ten rodzaj i sposób załatwiania spraw? Rwanda? Czad? Sudan?, cała Afryka, Bośnia? Ukraina? Wcale nie trzeba tak daleko jechać. Polska i forum Racjonalisty wystarczy, a źródłem są wypowiedzi zasiedziałych, a nie przypadkowych członków.
Myślenie samca jeszcze mogę zrozumieć, ale że Sukulent się tak samo zachowuje, kreując sama rzekome moje obrazy, dla zrównoważenia waszych obraźliwych insynuacji, to jest nawet zabawne.
Przyjrzyjcie się, jak sfabrykowała moje rzekome obrazy, tak jakbym ich potrzebował, dla dyskredytacji oponentów, jakby sami się własnymi wypowiedziami wystarczająco nie dyskredytowali.

Już w trakcie wymiany poglądów zaczęło wam brakować argumentów, więc zastąpiliście je agresją i obrazami i pozwolono wam na to.
Moderacja jest do tego stopnia współwinna, że nawet niektórzy z grona moich oponentów, a waszych zwolenników próbowali was uspokoić.

Po tobie Witwos się raczej czegokolwiek pozytywnego nie spodziewam, pogrążać się też nie masz za bardzo gdzie. Jesteś niewolnikiem własnych emocji, a to jest nieuleczalne. Cytowane przez ciebie słowa z którymi się identyfikujesz, z racjonalizmem nie mają czegokolwiek wspólnego. Potrafisz wyrazić w tej chwili głównie zdeterminowaną nienawiść i taki jest cel tej twojej wypowiedzi, co jest oczywiście kolejny raz "całkowicie zgodne z regulaminem".
Dobrze by ci zrobiło gdybyś musiał przeprosić i odwołać twoje insynuacje i inne obraźliwe i całkowicie społecznie nieakceptowalne słowa, skierowane bezpośrednio do mnie i które są naprawdę groźne społecznie w odróżnieniu od tego co dało ci rzekomy pretekst do tych wypowiedzi.

Pozdrowionka

Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
sukulent (2309 punktów)
>kreując sama rzekome moje obrazy, dla zrównoważenia waszych obraźliwych insynuacji, to jest nawet zabawne.
>sfabrykowała moje rzekome obrazy, tak jakbym ich potrzebował, dla dyskredytacji oponentów, jakby sami się własnymi wypowiedziami wystarczająco nie dyskredytowali.

Hi, hi, hi. Ha, ha, Ha. Nawet nie wiedziałam, że takie umiem!

Pozdrawiam, zdrowo rozweselona.

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
03-10-2009 22:41 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
>>kreując sama rzekome moje obrazy, dla zrównoważenia waszych obraźliwych insynuacji, to jest nawet zabawne.
>>sfabrykowała moje rzekome obrazy, tak jakbym ich potrzebował, dla dyskredytacji oponentów, jakby sami się własnymi wypowiedziami wystarczająco nie dyskredytowali.
>Hi, hi, hi. Ha, ha, Ha. Nawet nie wiedziałam, że takie umiem!
>Pozdrawiam, zdrowo rozweselona.


Hi, hi, hi. Ha, ha, Ha nie wystarczy dla odwrócenia uwagi. Doskonale wiesz co robisz i doskonale wiesz że umiesz to robić.

Udawaj dalej rozweseloną, ale nie przekręcaj faktów, nie nazywaj porównania do zachowania psa, porównaniem do psa, a porównania szkodliwości czyichś działań do autora tych działań. Nie dawaj też kiedykolwiek nawet minimalnego wsparcia kreaturom nawołującym do stosowania gwałtu, aprobującym jego stosowanie albo legalizującym go.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
04-10-2009 00:35 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Dobrze by ci zrobiło gdybyś musiał przeprosić i odwołać twoje insynuacje i inne obraźliwe i całkowicie społecznie nieakceptowalne słowa, skierowane bezpośrednio do mnie i które są naprawdę groźne społecznie w odróżnieniu od tego co dało ci rzekomy pretekst do tych wypowiedzi.

Rozumiem, że moje słowa o wstręcie do pedofilii, są w twoim pojęciu groźniejsze niż sama pedofilia. Patrząc z twojego punktu widzenia, twoich preferencji, jest to zrozumiałe.
04-10-2009 10:55 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)

Rozumiem, że moje słowa o wstręcie do pedofilii, są w twoim pojęciu groźniejsze niż sama pedofilia.

Tak istotnie może być, jeżeli jesteś konsekwentny w tym co mówisz, bo jeżeli nie jesteś, to nie będzie to prawdą.

Patrząc z twojego punktu widzenia, twoich preferencji, jest to zrozumiałe.

Ponieważ nie wspomniałeś tym razem o preferencjach seksualnych, to mogę się z tym zdaniem zgodzić.


Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
03-10-2009 20:23 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
>>I dlatego będziesz oceniać moje wypowiedzi nie związane z tym tematem przez pryzmat wypowiedzi z tego tematu, które ci się nie podobają. Podobnie zrobią Witwos, Kowalska i spółka.
>Ależ skądże. Wszyscy Ci porównani do psa, do pedofila, ze zdyskwalifikowaną przez Ciebie moralnością Afrykańczycy wykażą się szlachetnością rodem z ich moralnego dna i zapomną o tym, co tutaj wypisywałeś.


Miła "racjonalistko", dobrze byłoby gdybyś jeszcze raz przeczytała ten wątek, a przekonałabyś się że nie porównywałem kogokowliek do psa, tylko tłumaczyłem moją niemożność dotarcia do was argumentami, ograniczonością waszego postrzegania i całkowitym zamknięciem umysłu dla pewnego gatunku pojęć. To nie było na pewno przyjemne, ale moim zdaniem konieczne dla obrazowego przedstawienia. Porównanie nie było do psa, tylko do jego pewnego zachowania i to nie do zachowania każdego, ale wybranego psa.
Mój pies w każdym razie jest wyjątkowo nieracjonalny w tym zakresie i jego reakcje się doskonale nadawały na przykład oddający jeden aspekt waszego zachowania. To zupełnie tak jak z ludźmi, są mądre i wyjątkowo durne i wkurzające swoją głupotą psy.

Porównania was do pedofila to w ogóle nie pamiętam, pewnie chodziło o porównanie szkodliwości społecznej waszych wyborów ze szkodliwością działania pedofila i to porównanie jest niestety uzasadnione. Wybór mordercy na członka rodziny był elementem decydującym o mojej ocenie, a konsekwencje tego wyboru zaprowadziły do przywołania afrykańskiej moralności, którą zresztą Witwos dalej całkiem otwarcie i bezwstydnie prezentuje, obiecując zemstę i nienawiść aż po grób. Ubolewam, bo nawet trudno jest mi sobie zarzucić bląd oceny. Mam też wrażenie, że podzielasz nastawienie Witwosa, ponieważ twoja cytowana wypowiedź ma mało wspólnego z racjonalizmem w moim rozumieniu i jest logiczną kontynuacją pewnego stylu bycia.

Pozdrawiam


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 21:19 
 Ocena 2 na 2
sukulent (2309 punktów)
>Miła "racjonalistko", dobrze byłoby gdybyś jeszcze raz przeczytała ten wątek, a przekonałabyś się że nie porównywałem kogokowliek do psa, tylko tłumaczyłem moją niemożność dotarcia do was argumentami, ograniczonością waszego postrzegania i całkowitym zamknięciem umysłu dla pewnego gatunku pojęć. To nie było na pewno przyjemne, ale moim zdaniem konieczne dla obrazowego przedstawienia. Porównanie nie było do psa, tylko do jego pewnego zachowania i to nie do zachowania każdego, ale wybranego psa.

Napisz ten kawałek Meretseger. Na pewno się rozczuli. To, że jej zachowanie porównujesz nie do zachowania każdego psa, ale wybranego, spłynie balsamem na jej duszę.

Teraz serio. Moja mowa końcowa.
Mam nadzieję, ze jesteś młodym bezdzietnym człowiekiem, zaczytanym w Machiavellim i innych mędrcach tego świata. Tak przypuszczam i pozwól mi to złudzenie zachować, gdyż wtedy pozostanę do Ciebie z sympatią, należną osobie szczerej, szukającej swego miejsca w etyce i moralności, nawet, jeżeli w trakcie tych poszukiwań nadużywa łokci w stosunku do współużytkowników (tego portalu i portalu zwanego życiem). Nie bój się - gnębić Cię nie będę. Nie dlatego, że jestem "miłą kobitką", jak byłeś łaskaw mnie nazwać (choć wziąłeś mnie w obronę przed Osnową, a to było nawet rycerskie, biorąc pod uwagę, że byłam w tym wątku Twoim przeciwnikiem), ale dlatego, że jestem kobitką dorosłą. Szanuję Cię, niezależnie od tego, że się z Ciebie nieco nabijałam, co mam nadzieję, że mi wybaczysz.
Jeżeli zaś jesteś człowiekiem dojrzałym - nawet mi tego nie mów. Pozostaw mnie ze złudzeniem.

Pozdrawiam

Edycja : Wybacz Autografko! To Ty byłaś do tego szczególnego psa porównana, nie Meret! Ślepam.


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka") )
03-10-2009 20:17 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)

>I dlatego będziesz oceniać moje wypowiedzi nie związane z tym tematem przez pryzmat wypowiedzi z tego tematu, które ci się nie podobają. Podobnie zrobią Witwos, Kowalska i spółka.
>To następny afrykański aspekt wynikający z tych rozważań.

Oczywiście. Zadziała powszechnie znany psychologiczny efekt. Dla mnie, nie świadczy o racjonalizmie, uruchamianie jego działania względem siebie. Teraz nie narzekaj.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
03-10-2009 22:24 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Oczywiście. Zadziała powszechnie znany psychologiczny efekt. Dla mnie, nie świadczy o racjonalizmie, uruchamianie jego działania względem siebie. Teraz nie narzekaj.

Nie bardzo ciebie rozumiem.

Prawidłowo zauważasz, że zadziała element, który jest niegodny jakiegokolwiek racjonalisty, a jednocześnie sugerujesz że nie powinienem być zdziwiony?

Dlaczego? Czy dlatego że rozmawiam z Polakami i nie mam prawa oczekiwać jakiejkolwiek normalności, w sensie, że urzędnik nie będzie z zasady skorumpowany, że nie będzie dawać nierzetelnych informacji, prokurator nie będzie na czyimś pasku i będzie rzetelnie stosować prawo, a racjonalista będzie się pozytywnie odróżniać własną etyką i nie będzie mieć mentalności innych tubylców.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 22:48 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
> Oczywiście. Zadziała powszechnie znany psychologiczny efekt. Dla mnie, nie świadczy o racjonalizmie, uruchamianie jego działania względem siebie. Teraz nie narzekaj.
>Nie bardzo ciebie rozumiem.
>Prawidłowo zauważasz, że zadziała element, który jest niegodny jakiegokolwiek racjonalisty, a jednocześnie sugerujesz że nie powinienem być zdziwiony?

No nie! Niegodny racjonalisty? Prezentujesz zupełne pomieszanie pojęć. Co ma racjonalizm wspólnego z przyrodzonym każdemu człowiekowi postrzeganiem świata? Tak działa ten psychologiczny mechanizm i już. Może i można się mu oprzeć, ale to trudne i nie każdemu będzie chciało się ten trud podjąć, choć może tutaj, na racjonalistycznym portalu, takich ludzi znajdzie się więcej. Czy przystoi racjonaliście (takiemu jak Ty) ignorowanie istnienia tego mechanizmu? Masz żal, że zadziała? A ja myślałam, że Twoje prezentowanie własnego zdania w tym wątku jest przemyślane i że wkalkulowałeś efekt działania tego mechanizmu w ryzyko podjęcia tego tematu. Myślenie, że umysł racjonalisty funkcjonuje inaczej, niż umysły ogółu, jest mało racjonalne, sam chyba przyznasz.

>Dlaczego? Czy dlatego że rozmawiam z Polakami i nie mam prawa oczekiwać jakiejkolwiek normalności, w sensie, że urzędnik nie będzie z zasady skorumpowany, że nie będzie dawać nierzetelnych informacji, prokurator nie będzie na czyimś pasku i będzie rzetelnie stosować prawo,

Myślałam, że rozmawiamy o pedofilii. Ty postanowiłeś listę żalów rozszerzyć. Dlaczego? Mam nadzieję, że nie po to, aby rozmyć główny problem.

A wracając do głównego tematu, czy pomyślałeś, że nawet jeżeli przyznam Ci rację w ocenie zła pedofilii w porównaniu z przyjmijmy, z tym nieszczęsnym płatnym mordercą, jeżeli nawet przyznam, że pedofilia to mniejsze zło - to może to nie mieć dla mnie żadnego znaczenia w ocenie pedofilii? Nie przyszło Ci do głowy, że nie interesuje mnie to, czy zło jest mniejsze, czy większe? Dla mnie, zło zawsze pozostaje złem. Obojętnie jak duże, czy małe jest. Nie mam zamiaru szukać w nim żadnych pozytywnych aspektów. Myślisz, że ludzie tutaj nie rozumieją, że poziom zła można porównywać? Myślę, że rozumieją to jak najbardziej. I myślę też, że rozumieją to, że nie warto przywoływać tego argumentu, bo on może sprawiać wrażenie, że może zaistnieć przyzwolenie na "mniejsze zło". A takie przyzwolenie nie powinno mieć miejsca.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
03-10-2009 23:16 
 Ocena-1 na 3
Bożydar (2279 punktów)
A ja myślałam, że Twoje prezentowanie własnego zdania w tym wątku jest przemyślane i że wkalkulowałeś efekt działania tego mechanizmu w ryzyko podjęcia tego tematu. Myślenie, że umysł racjonalisty funkcjonuje inaczej, niż umysły ogółu, jest mało racjonalne, sam chyba przyznasz.

Tu zaskoczenie z powodu rozwalającej szczerości twojej. Umysły idioty i geniusza w pewnym sensie też funkcjonują tak samo. Chyba się z tym zgodzisz, że nawet chory i patologiczny umysł nie działa na innych zasadach.
Natomiast wyniki tego działania w postaci wyboru i realizacji określonych struktur czynnościowych będą już inne.

Racjonalista bez introspekcji i panowania nad własnymi emocjami, jest racjonalistą tylko z uzurpowanej dla siebie nazwy.

Myślałam, że rozmawiamy o pedofilii. Ty postanowiłeś listę żalów rozszerzyć. Dlaczego? Mam nadzieję, że nie po to, aby rozmyć główny problem.

Moment, to moja sprawka, że zamiast rozmawiać o pedofilii to przygotowujemy wendetę i obrzucamy się oszczerstwami i groźbami?
To ja zacząłem odwracać uwagę od tematu i koncentrować się na wycieczkach osobistych?
To ja zacząłem grozić innym uczestnikom policją, moderacją i wiecznym potępieniem.
Chętnie wrócę do tematu, mimo że najważniejsze zostało już powiedziane.

Nie przyszło Ci do głowy, że nie interesuje mnie to, czy zło jest mniejsze, czy większe? Dla mnie, zło zawsze pozostaje złem. Obojętnie jak duże, czy małe jest. Nie mam zamiaru szukać w nim żadnych pozytywnych aspektów. Myślisz, że ludzie tutaj nie rozumieją, że poziom zła można porównywać? Myślę, że rozumieją to jak najbardziej. I myślę też, że rozumieją to, że nie warto przywoływać tego argumentu, bo on może sprawiać wrażenie, że może zaistnieć przyzwolenie na "mniejsze zło".

Widzę, że warto i że trzeba wracać do tego tematu, bo sądzę że nie rozumiesz podstaw oceny, podchodząc do tego intuicyjnie.
Mylisz się całkowicie moim zdaniem i twierdzenie "zło to zło" samo w sobie pozbawione jest jakiegokolwiek pozytywnego sensu.
Brak zgody na tolerowanie tzw. mniejszego zła jest niewykonalny w większości przypadków. Moralne akceptowanie mniejszego zła jest dopuszczalne i nie ma jednoznacznych kryteriów dla takiej oceny.
Wyśmiałem Witwosa za podobne stwierdzenia sądząc, że nie trzeba o tym pisać, bo to jest oczywiste. Teraz jestem zmęczony, ale może innym razem was trochę uświadomię.


Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
03-10-2009 23:34 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)

>Tu zaskoczenie z powodu rozwalającej szczerości twojej. Umysły idioty i geniusza w pewnym sensie też funkcjonują tak samo. Chyba się z tym zgodzisz, że nawet chory i patologiczny umysł nie działa na innych zasadach.
>Natomiast wyniki tego działania w postaci wyboru i realizacji określonych struktur czynnościowych będą już inne.
>Racjonalista bez introspekcji i panowania nad własnymi emocjami, jest racjonalistą tylko z uzurpowanej dla siebie nazwy.

Po pierwsze, nie przywiązuję się do nazw. Po drugie, ignorujesz immanentną cechę ludzkiego umysłu. To niemądre.

>Moment, to moja sprawka, że zamiast rozmawiać o pedofilii to przygotowujemy wendetę i obrzucamy się oszczerstwami i groźbami?
>To ja zacząłem odwracać uwagę od tematu i koncentrować się na wycieczkach osobistych?
>To ja zacząłem grozić innym uczestnikom policją, moderacją i wiecznym potępieniem.

Doprawdy? Ja jednak mam wrażenie, że kierunek przemieszczania się inwektyw był od Ciebie - do mnie.

Obrzuciłam Cię oszczerstwami i groźbami? Pozwoliłam sobie na osobiste wycieczki? Raczej Ty sobie na to pozwoliłeś w stosunku do mnie.
Groziłam Ci? Policją? Moderacją? Wiecznym potępieniem?

>Mylisz się całkowicie moim zdaniem i twierdzenie "zło to zło" samo w sobie pozbawione jest jakiegokolwiek pozytywnego sensu.

Twoim zdaniem. Moje zdanie jest inne i pozwól, że przy nim pozostanę. Nie musisz rozumieć, wystarczy, że przyjmiesz to do wiadomości. To też cenna wiedza. Warto wiedzieć, że są ludzie, którzy widzą rzeczy inaczej.
Ale dla Ciebie, są oni podobni wyłącznie psom o parszywym charakterze. O wszystkich, którzy nie podzielają jakichkolwiek Twoich poglądów tak myślisz?

>Brak zgody na tolerowanie tzw. mniejszego zła jest niewykonalny w większości przypadków. Moralne akceptowanie mniejszego zła jest dopuszczalne i nie ma jednoznacznych kryteriów dla takiej oceny.

Nie ma jednoznacznych kryteriów, to prawda. Dlatego też moje zdanie, traktuj proszę, jako osobistą opinię. Mam do niej prawo.

>Wyśmiałem Witwosa za podobne stwierdzenia sądząc, że nie trzeba o tym pisać, bo to jest oczywiste.

Rzecz w tym, że wiele osób, nie uważa, że jest to oczywiste. Nigdy nie przyszło Ci do głowy, że możesz się mylić?

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
04-10-2009 10:48 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Doprawdy? Ja jednak mam wrażenie, że kierunek przemieszczania się inwektyw był od Ciebie - do mnie.

Obrzuciłam Cię oszczerstwami i groźbami? Pozwoliłam sobie na osobiste wycieczki? Raczej Ty sobie na to pozwoliłeś w stosunku do mnie.
Groziłam Ci? Policją? Moderacją? Wiecznym potępieniem?


Ty to mnie w ogóle nie obraziłaś,a przynajmniej nie pamiętam. Zarzucam ci tylko niewiedzę, oraz udzielanie pośredniego poparcia tym obrażającym i aprobującym stosowanie przemocy.
Niepotrzebnie wzięłaś moje inne zarzuty osobiście do siebie. Ja tylko tłumaczyłem czemu nie rozmawiamy o pedofilii i że nie jest to wynikiem mojej inicjatywy.

Po pierwsze, nie przywiązuję się do nazw. Po drugie, ignorujesz immanentną cechę ludzkiego umysłu. To niemądre.

Faktycznie niemądre jest nieprzywiązywanie wagi do nazw, bo wtedy czasem nie wiadomo o czym się rozmawia. Jeżeli np. nie przywiązuje się wagi do znaczenia słowa pedofilia i to chyba jeszcze w danym konkretnym momencie, bo te rozumiane znaczenia się całkowicie zmieniają w zależności od kontekstu, to rzeczowa dyskusja jest bezprzedmiotowa.

Immanentną cechą umysłu wydaje się być też głupota, jeżeli prawdą jest to co mówisz na temat immanentności zakorzenienia chęci zemsty w umyśle.

>Mylisz się całkowicie moim zdaniem i twierdzenie "zło to zło" samo w sobie pozbawione jest jakiegokolwiek pozytywnego sensu.

Twoim zdaniem. Moje zdanie jest inne i pozwól, że przy nim pozostanę. Nie musisz rozumieć, wystarczy, że przyjmiesz to do wiadomości. To też cenna wiedza. Warto wiedzieć, że są ludzie, którzy widzą rzeczy inaczej.


Jasne, są ludzie twierdzący nadal że ziemia jest płaska i uwzględniam możliwość mojej pomyłki w tym zakresie i z "całym szacunkiem przyjmuję fakt istnienia tej innej wiedzy".

Dla kogoś z minimalną wiedzą na temat etyki i filozofii stwierdzenie "zło to zło", jest tak samo prawdziwe, jak stwierdzenie "ziemia jest płaska".

Matematyczne 5=5 jest prawdziwe podczas gdy wyrażenia typu zło to zło, korzyść to korzyść, fałsz to fałsz są całkowicie nieprawdziwe. Zamiast się zainteresować dlaczego i rozszerzyć własny horyzont, opowiada się banialuki, grupując się wokół innych o podobnych poglądach. To też pewnie taka immanentna cecha umysłu według ciebie, która prowadzi do takich zachowań? Dla konstruktywnego zamącenia ci w głowie powiem jeszcze, że "prawda to prawda", a nigdy fałsz.

Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
05-10-2009 08:19 
 Ocena 1 na 3
pavvel (8272 punktów)
>> . Dla mnie, nie świadczy o racjonalizmie, uruchamianie jego działania względem siebie.

>Prawidłowo zauważasz, że zadziała element, który jest niegodny jakiegokolwiek racjonalisty, a jednocześnie sugerujesz że nie powinienem być zdziwiony?

Naprawdę nie zrozumiałeś, czy celowo przekręciłeś wypowiedź Autografki?


www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335

Edit:
Jedyną odpowiedzią, na jaką cię stać jest minus za pytanie?
Uważasz swoją reakcję za racjonalną, czy raczej emocjonalną?
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Jeżeli więc w postrzeganiu tegoż dziecka u autora było coś nieprawidłowego, to jego psychologiczne pomysły mogą faktycznie (lecz nie muszą) tracić wiarygodność. Wymagają ostrożnego potraktowania.
Lecz takie twierdzenie oznacza, że dotąd recenzowano A.Samsona nieostrożnie, niewykluczone że celowo, wskutek pedofilskiego spisku, więc chyba należy prześwietlić tych starych recenzentów jako podejrzanych o sprzyjanie pedofilii, a najlepiej od razu zaaresztować, żeby nie mataczyli.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
02-10-2009 11:19 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>>Dziwne, bo to pytanie typu: "Czy świat powstał wskutek realizacji inteligentnego projektu, czy przez przypadek?" Zakłada ono, że innych opcji nie ma. Analogicznie jest z pytaniem zadanym przez Bożydara. Dlaczego miałabym musieć wybrać któregokolwiek z tych czterech odrażających typów?
>Po pierwsze pytanie Bożydara brzmiało: "kogo wolałbyś mieć w rodzinie, gdybyś musiał wybierać z proponowanch przez mnie kategorii", a nie "kogo chcesz mieć w rodzinie". Różnica jest zasadnicza. Bożydar pytał, kogo bardziej byłbyś skłonny zaakceptować GDYBYŚ MUSIAŁ, a nie kogo CHCESZ. Więc należy to traktować np. jako wybór mniejszego zła (zgodnie z oceną danego odpowiadającego).

Tylko widzisz, dlaczego w ogóle miałabym musieć wybierać pośród nich?

>I na marginesie, dla mnie jest wyraźna różniach między owymi czterema osobami. Z definicji tylko pedofil może być osobą, która nie łamie prawa. Morderca, gwałciciel, gangster - z definicji są aktywni w swoich "dziedzinach", pedofil niekoniecznie. Jednak zdaje się wszyscy będący przeciw z zasady wyobrażają sobie co on może i robi dzieciom... Zastanawiające...

Dziękuję Ci za wyjaśnienie. Sama nigdy bym na to nie wpadła. I na marginesie: nie napisałam, że nie ma pomiędzy nimi różnic.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
03-10-2009 00:17 
 Ocena 4 na 4
spray (5875 punktów)
>I na marginesie, dla mnie jest wyraźna różniach między owymi czterema osobami. Z definicji tylko pedofil może być osobą, która nie łamie prawa. Morderca, gwałciciel, gangster - z definicji są aktywni w swoich "dziedzinach", pedofil niekoniecznie. Jednak zdaje się wszyscy będący przeciw z zasady wyobrażają sobie co on może i robi dzieciom... Zastanawiające...
Zastanawiajace jest, dlaczego pedofil dostaje takie fory.
Przeciez gwalciciel nie gwalci codziennie, morderca nie morduje na czczo i po jedzeniu, ganster za to czuje sie "w robocie" i bez potrzeby tez nie... gangsteruje.
Z powyzszego wynika, ze pedofil doskonale sie kontroluje i larwy muszki owocowki nie skrzywdzi, a co dopiero larwy wlasnego gatunku, czyli dziecka ?!
No, nie?
03-10-2009 08:20 
 Ocena-2 na 4
Bożydar (2279 punktów)
>>I na marginesie, dla mnie jest wyraźna różniach między owymi czterema osobami. Z definicji tylko pedofil może być osobą, która nie łamie prawa. Morderca, gwałciciel, gangster - z definicji są aktywni w swoich "dziedzinach", pedofil niekoniecznie. Jednak zdaje się wszyscy będący przeciw z zasady wyobrażają sobie co on może i robi dzieciom... Zastanawiające...
>Zastanawiajace jest, dlaczego pedofil dostaje takie fory.
>Przeciez gwalciciel nie gwalci codziennie, morderca nie morduje na czczo i po jedzeniu, ganster za to czuje sie "w robocie" i bez potrzeby tez nie... gangsteruje.
>Z powyzszego wynika, ze pedofil doskonale sie kontroluje i larwy muszki owocowki nie skrzywdzi, a co dopiero larwy wlasnego gatunku, czyli dziecka ?!
>No, nie?


Wcale nie, dla mnie z powyższego wynika jedynie opłakany stan twojego umysłu, mający zero wspólnego z racjonalizmem, poza tym nic.

Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 09:12 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)

>Wcale nie, dla mnie z powyższego wynika jedynie opłakany stan twojego umysłu, mający zero wspólnego z racjonalizmem, poza tym nic.
Jeśli nie chcesz trafić pod lupę moderatorów, powinieneś się hamować. Hurtowe nazywanie ludzi idiotami nie jest dobrze widziane.
03-10-2009 18:58 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
[color=blue]>>Wcale nie, dla mnie z powyższego wynika jedynie opłakany stan twojego umysłu, mający zero wspólnego z racjonalizmem, poza tym nic.
>Jeśli nie chcesz trafić pod lupę moderatorów, powinieneś się hamować. Hurtowe nazywanie ludzi idiotami nie jest dobrze widziane.

[/color]

Zawsze mówię to co uważam za słuszne, jeżeli ktoś coś twierdzi z ułomną argumentacją to musi się narazić na mój zarzut braku racjonalizmu.

Na razie to postawa jednego moderatora mnie poważnie zastanawia.

Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 23:46 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)

>Zawsze mówię to co uważam za słuszne,
I to Ci sie chwali. Albo chwalic moze. Bo ja ciagle mam watpliwosci co do tego, jakie kryteria stosujesz do uznawania za sluszne. Pytalam pare razy, ani razu nie odpowiedziales.

>jeżeli ktoś coś twierdzi z ułomną argumentacją to musi się narazić na mój zarzut braku racjonalizmu.
Toz samo mialabym Ci do zarzucenia. Bo czyz nie jest ulomna argumentacja o niejasnych i zmiennych zalozeniach ?
Tez o to pytalam, nie otrzymalam odpowiedzi.
Czy dlatego, za na dnie Twojej osobowosci tkwi Kali ?
04-10-2009 11:05 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Tez o to pytalam, nie otrzymalam odpowiedzi.
Czy dlatego, za na dnie Twojej osobowosci tkwi Kali ?


Otrzymałaś wiele odpowiedzi, chwilowo nie zaslugujesz na następne, ponieważ świadomie dla korzyści manipulujesz faktami i przekręcasz sens moich wypowiedzi w celu budowania negatywnych emocji.

Na dnie osobowości chyba każdego tkwi Kali, tylko u jednego głębiej niż u drugiego. Bardzo trudno jest ocenić samego siebie. Może dlatego taką dziką wściekłość powoduje własny prezentowany przez kogoś wizerunek, jeżeli rozbieżność między własnym postrzeganiem siebie, a tym wizerunkiem jest rażąca.
To jest też taki immanentny mechanizm ludzkiego umysłu. Ktoś, kto nie zdaje sobie sprawy z bycia autentyczną marionetką automatyzmów, się od takich prymitywnych skłonności kiedykolwiek nie uwolni, bo ich w ogóle nie zauważa.


Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
04-10-2009 11:42 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Na dnie osobowości chyba każdego tkwi Kali, tylko u jednego głębiej niż u drugiego.
   Wtrącę - zgadzając się z tym.

>Bardzo trudno jest ocenić samego siebie.
   Też się zgadzam.

>Może dlatego taką dziką wściekłość powoduje własny prezentowany przez kogoś wizerunek, jeżeli rozbieżność między własnym postrzeganiem siebie, a tym wizerunkiem jest rażąca.
   U siebie rejestruję taki odruch, że mam ochotę walnąć kogoś w łeb, jeśli dla celów samej dyskusji wmawia mi nieistniejące poglądy, ale ogólnie masz rację.

>Ktoś, kto nie zdaje sobie sprawy z bycia autentyczną marionetką automatyzmów, się od takich prymitywnych skłonności kiedykolwiek nie uwolni, bo ich w ogóle nie zauważa.
   A jak nazwiesz automatyzmy już dawno zauważone i zdefiniowane, jako naturalnie, instynktownie korzystnie?

   Czy uważasz powiedzenie: "wszystkie dzieci są nasze" za, li tylko, kulturowo-hipokryzyjny frazes, czy dopuszczasz instynktownie-intuicyjną mądrość w pigułce?

   Ogólnie plus.
02-10-2009 12:12 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Dlaczego miałabym musieć wybrać któregokolwiek z tych czterech odrażających typów?
Ponieważ chodzi o ustalenie jaki mamy stosunek do istniejącej pedofilii, a nie czy uważamy, że lepiej żeby jej nie było. To drugie byłoby banałem, wszak nawet pedofil nie chce swojej pedofilii, ale co począć, taka natura.

Można się zastanowić co wolimy by okazało się pewnego dnia w naszej rodzinie, że nasz bliski - ojciec, brat, mąż, syn - jest - właśnie - kim? Dla klarowności należy założyć, że cechy niekonieczne się wykluczają, tzn. że pedofil nie okazał się mordercą, porywaczem ani gwałcicielem. Bo jak mamy mieć kilka opcji w jednym pedofilu, to oczywiście, że on przegrywa ze zbrodniarzami, ale nie jako stricte pedofil, lecz właśnie jako gwałciciel, zabójca czy porywacz.

Oceniamy samą pedofilię, może być czynna, ale z wykluczeniem przeciwstawionych w teście zbrodni.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
02-10-2009 12:56 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)
>>Dlaczego miałabym musieć wybrać któregokolwiek z tych czterech odrażających typów?
>Ponieważ chodzi o ustalenie jaki mamy stosunek do istniejącej pedofilii, a nie czy uważamy, że lepiej żeby jej nie było. To drugie byłoby banałem, wszak nawet pedofil nie chce swojej pedofilii, ale co począć, taka natura.
>Można się zastanowić co wolimy by okazało się pewnego dnia w naszej rodzinie, że nasz bliski - ojciec, brat, mąż, syn - jest - właśnie - kim? Dla klarowności należy założyć, że cechy niekonieczne się wykluczają, tzn. że pedofil nie okazał się mordercą, porywaczem ani gwałcicielem. Bo jak mamy mieć kilka opcji w jednym pedofilu, to oczywiście, że on przegrywa ze zbrodniarzami, ale nie jako stricte pedofil, lecz właśnie jako gwałciciel, zabójca czy porywacz.
>Oceniamy samą pedofilię, może być czynna, ale z wykluczeniem przeciwstawionych w teście zbrodni.

Na pytanie o wybór odpowiedziałam tu, rzecz w tym, że to w żadnej mierze nie jest odpowiedź na pytanie,czy oceniam pedofilów jako gorszych lub lepszych od pozostałych wymienionych przypadków.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
02-10-2009 18:47 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

Nie odpowiem, przecież nie będę sobie strzelał w stopkę.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
03-10-2009 00:26 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>Nie odpowiem, przecież nie będę sobie strzelał w stopkę.
>
Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.

Widac wyzej cenisz swoja stopke, niz stope...
No, to po stopie...
03-10-2009 00:23 
 Ocena 2 na 4
spray (5875 punktów)
>>Dlaczego miałabym musieć wybrać któregokolwiek z tych czterech odrażających typów?
>Ponieważ chodzi o ustalenie jaki mamy stosunek do istniejącej pedofilii, a nie czy uważamy, że lepiej żeby jej nie było. To drugie byłoby banałem, wszak nawet pedofil nie chce swojej pedofilii, ale co począć, taka natura.
Taka natura, hehehe...
A wlasnie wyzej sie udowadnia, ze to calkiem nieszkodliwa natura
03-10-2009 01:23 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>co począć, taka natura.
>Taka natura, hehehe...
>A wlasnie wyzej sie udowadnia, ze to calkiem nieszkodliwa natura
Chcesz o tym porozmawiać?

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
03-10-2009 01:50 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>>>co począć, taka natura.
>>Taka natura, hehehe...
>>A wlasnie wyzej sie udowadnia, ze to calkiem nieszkodliwa natura
>Chcesz o tym porozmawiać?
Ta zupa jest za slona - Chcesz o tym porozmawiac?
To ten dowcip ?
03-10-2009 08:55 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Ta zupa jest za slona - Chcesz o tym porozmawiac?
A co znaczy "wyżej się udowadnia"? To jakiś dowcip?

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
03-10-2009 09:26 
 Ocena 6 na 6
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Dlaczego miałabym musieć wybrać któregokolwiek z tych czterech odrażających typów?
>Ponieważ chodzi o ustalenie jaki mamy stosunek do istniejącej pedofilii, a nie czy uważamy, że lepiej żeby jej nie było. To drugie byłoby banałem, wszak nawet pedofil nie chce swojej pedofilii, ale co począć, taka natura.
>Można się zastanowić co wolimy by okazało się pewnego dnia w naszej rodzinie, że nasz bliski - ojciec, brat, mąż, syn - jest - właśnie - kim? Dla klarowności należy założyć, że cechy niekonieczne się wykluczają, tzn. że pedofil nie okazał się mordercą, porywaczem ani gwałcicielem. Bo jak mamy mieć kilka opcji w jednym pedofilu, to oczywiście, że on przegrywa ze zbrodniarzami, ale nie jako stricte pedofil, lecz właśnie jako gwałciciel, zabójca czy porywacz.
>Oceniamy samą pedofilię, może być czynna, ale z wykluczeniem przeciwstawionych w teście zbrodni.

A ja w tej sprawie zasięgnąłem opinii specjalistów. Nie tych od leczenia dewiacji, tych co z uporem poszukują takich ludzi, co się w "doktora" z dziećmi lubią bawić. Zapytali o jakiej formie pedofilii tu mowa, a ja nie wiem. Są rożne.
Do jakiej formy tej dewiacji seksualnej mamy się odnieść Osnowo? Kogo byś chciał mieć w rodzinie?

- Pedofila homoseksualistę
- Pedofila biseksualistę
- pedofila heteroseksualistę
- Pedofila, którego tylko podnieca widokiem nagiego dziecka
- Pedofila, który realizuje swój pociąg seksualny, wykorzystując nieświadomość dziecka nie robiąc mu krzywdy
- Pedofila który dziecko przymusza do czynności seksualnych
- Pedofila, który znajduje w gwałceniu dziecka przyjemność, ze względu na jego bezbronność
- Pedofila który znajduje przyjemność w gwałcie jak i zamordowaniu ofiary.
- Pedofila lekarza, który wyleczy twoje dziecko/ wnuka czy co tam masz, jeżeli masz, który będzie jago doktorem i przy okazji pobawi się z nim a "doktora"

Alternatyw, jest znacznie więcej. Możliwych zdarzeń i ich kombinacji w zależności od okoliczności. O którym pedofilu mówimy? To było pierwsze pytanie specjalistów od tego problemu. Drugim zdaniem, że gdyby dyskutanci w takim wątku widzieli, to co oni muszą zobaczyć, z natury swojej profesji, nie byłoby takiej dyskusji.
Już Ci mówiłem, że dałeś się złapać na haczyk gradacji zła. Teraz masz gradację zła, w samej pedofilii. Wybierz sobie jakąś konkretna jej formę i wstaw do ustawy. Ja nie wiem o którym pedofilu tu mowa, jeden drugiemu nierówny. Zdefiniuj więc o czym mowa. Ja swoją definicje podałem. Napisałem również, że nikt nie karze za sny.

Za pociąg seksualny do dzieci, jeżeli nie przerodzi się w czyn, nikt nikogo nie skarze. Za nakłanianie innych, do podjęcia czynności seksualnych, skierowanych w stronę bezbronnego dziecka już tak. Propagowanie pedofilii, jest według mnie taką czynnością. Tak traktuję ten wątek.
Każdy ma jakieś swoje seksualne fantazje, taka ludzka natura. Nie można ich jednak realizować z każdym i wszędzie, chyba, że się znajda takie osoby, które mają takie same fantazje i je akceptują, czerpiąc z tego korzyści. Inaczej jest to gwałt.
W wypadku dziecka, nie można mówić, w żaden sposób, o dobrowolnej zgodzie.

Pozdrawiam.

P.S.Napisz tu jasno, bo nie wiadomo, czy ci specjaliści, sami Ciebie nie zapytają.
J.Szulc (5723 punktów)

Twój wywód, witwosie, jest bardzo dokładnie racjonalny.
Jednak pedofilia, obojętnie jak się wyrażająca, jest według mnie złem, ponieważ godzi w psychikę, tudzież postrzeganie rzeczywistości, dziecka.
Za sny nigdy nikogo nie skarałabym, za czyny dziesięciokrotnie, i z nawiązką!
Dziecko, to w mojej świadomości, świętość!!
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>O którym pedofilu mówimy?
Sprecyzowałem to w wypowiedzi, na którą właśnie odpowiedziałeś.

A za nieskasowanie cytowania - minus.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
04-10-2009 08:18 
 Ocena 1 na 3
Adamiak (36436 punktów)
Kogo wolisz mieć w rodzinie?
a. mordercę
b. gwałciciela
c. bandytę
d. pedofila

>Mój przykład jest uczciwy, ponieważ respondent nie może być obarczony jakąkolwiek winą za skład drużyny, którą ma do wyboru.
   Uważam, że nie ma testów uczciwych, są tylko mniej lub bardziej głupie, bo nie uwzględniają indywidualizmu testowanych.

>Zarzucasz mi że każe wybierać między dżumą a cholerą co też do końca nie jest prawdą, bo wybierając pedofila jest się automatycznie moralnie bez zarzutu, natomiast w ocenie respondenta wystawia się on tym na niebezpieczeństwo.
   Hihi, przecież tym zdaniem automatycznie ustawiasz, bo sugerujesz hipokryzję respondentów. Jeśli "znasz" wynik testu, to chcesz tylko udowodnić swoją rację, a nie poznać stanowiska testowanych.
   Po prostu założyłeś nieszkodliwość pedofilii i nie przychodzi ci do głowy myśl, że pedofil jest groźny społecznie.

>Jest konkretna sytuacja w życiu. To dokonanie wyboru, to doskonały i demaskujący myślenie obosieczny miecz.
   Ciekawe co zdemaskujesz u mnie?
    Wybieram bandytę.

>Ja kazałem wam wybierać...
   Kazałeś?
   Czy chcesz o tym porozmawiać...?

>W tym miejscu była zastawiona uczciwa demaskująca pułapka, polegająca na pytaniu o wybór indywidualny i rozpatrywaniu konsekwencji społecznych
   Słusznie piszesz, że pułapka, tylko na kogo?
   W wyborach indywidualnych każdy normalny, ludzki osobnik wybierze dobro dziecka co niesie implikacje społeczne, bo ludzie mają instynkt stadny, więc ochrona osobników niedojrzałych do samodzielnego życia (podejmowania decyzji) jest oczywiście instynktownie korzystna.

>Wybieranie pedofila, może grozić niczym, albo grozi w najgorszym razie traumą u dzieci, która powinna doprowadzić do usunięcia pedofila z obiegu.
   Masz prawo sądzić, że trauma u dzieci jest najmniejszym (z wymienionych) złem, ale dlaczego się upierasz, że to jedyny słuszny pogląd?
   Mam zupełnie inne zdanie.

>Mamy więc rzeczywistość, którą podobne do waszych, pozornie wygodniejsze i rozsądniejsze wybory wykreowały.
   Znowu jedynie słuszny Bożydar.

>I w tej istniejącej chorej rzeczywistości, dalej walczycie z pedofilami, żeby nie czuć własnej ręki w nocniku z powodu ogólnego zagrożenia.
   A próbowałeś sam odnieść się merytorycznie do swoich wyborów? W tym wypadku "merytorycznie" rozumiem, jako "społecznie obiektywnie".

>... w realnym życiu wybór polega na odsunięciu niewygodnego osobnika jak najdalej.
   Wg mnie bandyta jest najmniejszym zagrożeniem dla mojego potomstwa. Później w kolejności: gwałciciel, pedofil i morderca, jako najgroźniejszy.

   Więc pedofil jest o tyle "lepszy" od mordercy, że nie morduje.

   Cały wątek mieści się kategorii lobbingu, czyli walki o interesy/korzyści poszczególnych mniejszości, w tym przypadku mniejszości dewiantów seksualnych.

   Z powodu narzucanej kulturowo politycznej poprawności- i tu masz rację- ludzie znajdują się w szpagacie intelektualnym, choć naturalnym biologicznie odruchem byłoby zdecydowanie potępiać wszelkie dewiacje seksualne mające negatywny wpływ na osobniki niedojrzałe, czyli dzieci, a w perspektywie na społeczeństwo.

   Na szczęście lobby pedofilskie jest w zdecydowanej defensywie, czego nie można powiedzieć o pozornie mniej groźnym lobby homoseksualistów z akcentem na problem żądanego przez nich prawa do adopcji.
.
04-10-2009 12:49 
 Ocena-1 na 3
Bożydar (2279 punktów)

Hihi, przecież tym zdaniem automatycznie ustawiasz, bo sugerujesz hipokryzję respondentów. Jeśli "znasz" wynik testu, to chcesz tylko udowodnić swoją rację, a nie poznać stanowiska testowanych.

Hipokryzja respondentów polega na tym, że nie chcą dostrzec konsekwencji własnych wyborów.

Jestem zaskoczony wynikami testu, miałem jakieś przewidywania, ale nie takie. Z osób, które mnie popierają, nawet jedna nie powiedziała otwarcie, że wybrałaby pedofila schodząc słusznie z drogi strzału.

Po prostu założyłeś nieszkodliwość pedofilii i nie przychodzi ci do głowy myśl, że pedofil jest groźny społecznie.

To twój wniosek, a nie mój. Spekulanci i pasożyty społeczne też byli i są szkodliwi społecznie, a nagonka na nich była tylko próbą odwrócenia uwagi od gorszych o całe rzędy wielkości problemów.

>   Ciekawe co zdemaskujesz u mnie?
>    Wybieram bandytę.

Pragmatyzm i skłonność wyrwania dla ciebie jak najwięcej z powodu braku sensu innego działania. Srodki są mniej istotne i wszyscy tak prawie robią.

>Ja kazałem wam wybierać...
>   Kazałeś?
>   Czy chcesz o tym porozmawiać...?

O czym rozmawiać? Zrobiła się nierzeczowa nagonka, chciałem ją skanalizować i ograniczyć pojęcia do zrozumiałych, stosując prosty test.

>>Słusznie piszesz, że pułapka, tylko na kogo?
>   W wyborach indywidualnych każdy normalny, ludzki osobnik wybierze dobro dziecka co niesie implikacje społeczne, bo ludzie mają instynkt stadny, więc ochrona osobników niedojrzałych do samodzielnego życia (podejmowania decyzji) jest oczywiście instynktownie korzystna.

Pułapka jest również na ciebie, ponieważ nie masz racji, co cię zdziwi.

W wyborach indywidualnych w pewnych okolicznościach, każdy normalny, ludzki osobnik wybierze zło i śmierć dziecka, bo taki właśnie jest sprawdzony program genetyczny.
Spytajcie się jakiegokolwiek specjalisty.
Przyzwolenie na śmierć dzieci jest bardzo głęboko zakodowana w ekstremalnych sytuacjach, bo to całkiem efektywna metoda żeby przeżyć i później ewentualnie mieć dzieci. Ci którzy robili inaczej widocznie mieli pecha i nie przetrwali do naszych czasów. Na poparcie tego co mówię są całe teorie naukowe, to nie jest mój wymysł. Zaskoczony?
W moim teście ten mechanizm nie zadziałał, ponieważ taki wybór o jaki prosiłem to normalka, a nie jakaś ekstremalna sytuacja.
Ludzie są skłonni tolerować we własnych rodzinach bandytów i morderców wbrew temu co sami oczywiście twierdzą.

>>Wybieranie pedofila, może grozić niczym, albo grozi w najgorszym razie traumą u dzieci, która powinna doprowadzić do usunięcia pedofila z obiegu.
>   Masz prawo sądzić, że trauma u dzieci jest najmniejszym (z wymienionych) złem, ale dlaczego się upierasz, że to jedyny słuszny pogląd?
>   Mam zupełnie inne zdanie.
>>Mamy więc rzeczywistość, którą podobne do waszych, pozornie wygodniejsze i rozsądniejsze wybory wykreowały.
>   Znowu jedynie słuszny Bożydar.


Możesz mieć inne, moim zdaniem błędne zdanie, to wynika z twojej wolności. Dlaczego błędne. Jest sprzeczne z moim, znasz kogoś kto uważa że nie ma racji?
Argumetny które mam układają się w całość, a twoje nie. Poszukaj np. materiałów na temat skłonności do zabijania dzieci w trudnych warunkach i korzyści jakie to populacji daje. Może to otworzy ci oczy, bo zdaje się pokazałem ci coś, co wedlug ciebie nie istenieje. Normalność, która jest patologią tylko dlatego, że chwilowo zapomnieliśmy o trudnych warunkach i wymazujemy z własnego obrazu to co nam nie pasuje.

   Wg mnie bandyta jest najmniejszym zagrożeniem dla mojego potomstwa. Później w kolejności: gwałciciel, pedofil i morderca, jako najgroźniejszy.

Nie rozumiem tylko twojego widzenia mordercy, bo różnica między bandytą i mordercą to dla mnie tylko specjalizacja i różnica organizacyjna, bo morderca jest na ogół sam.

Natomiast twój wybór indywidualnie zrozumiały, ma też konsekwencje o których wiesz.

>   Cały wątek mieści się kategorii lobbingu, czyli walki o interesy/korzyści poszczególnych mniejszości, w tym przypadku mniejszości dewiantów seksualnych. Ja to widzę inaczej, ale dowodów przedstawić nie mogę bo ich nie mam. O wolność dla pasożytów społecznych i spekulantów walczyłem jeszcze zacieklej sprowadzając na siebie niemałe problemy.

>   Z powodu narzucanej kulturowo politycznej poprawności- i tu masz rację- ludzie znajdują się w szpagacie intelektualnym, choć naturalnym biologicznie odruchem byłoby zdecydowanie potępiać wszelkie dewiacje seksualne mające negatywny wpływ na osobniki niedojrzałe, czyli dzieci, a w perspektywie na społeczeństwo.

>   Na szczęście lobby pedofilskie jest w zdecydowanej defensywie, czego nie można powiedzieć o pozornie mniej groźnym lobby homoseksualistów z akcentem na problem żądanego przez nich prawa do adopcji.


Mój biologiczny odruch każe mi występować zarówno przeciw homoseksualizmowi i pedofilii w medycznym rozumieniu tego słowa, natomiast rozsądek mówi, że jedno i drugie jest prawdopodobnie całkowicie prawie nieszkodliwe, jeżeli nie zawiera w sobie elementów przemocy. Jestem przeciw potępianiu czegoś przy takiej stronniczości, zaburzonej ocenie, wywieraniu presji i zastraszaniu przeciwników oficjalnie słusznego działania.

Atmosfera przypomina proces norymberski, który też był całkowitym naruszeniem praworządności w związku ze stronniczościa i uwikłaniem sędziów w oceniany proceder. Zwracanie uwagi na ten fakt nie ma czegokolwiek wspólnego z uniewinnianiem hitlerowców, ale ma coś wspólnego z relatywizacją popełnionego zła i jego umieszczaniem w odpowiednich kontekstach historycznych.
Załatwianie pedofilii tak jak hitleryzmu, prowadzi do marginalizacji jakiegoś zjawiska bez usunięcia pa... (resztę tekstu ucielo a szkoda, napisze może później)
04-10-2009 14:24 
 Ocena 2 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Z osób, które mnie popierają, nawet jedna nie powiedziała otwarcie, że wybrałaby pedofila schodząc słusznie z drogi strzału.
   Ja cię nie popieram więc twoje niewypały mnie mijają.

> Po prostu założyłeś nieszkodliwość pedofilii i nie przychodzi ci do głowy myśl, że pedofil jest groźny społecznie.
>Spekulanci i pasożyty społeczne też byli i są szkodliwi społecznie, a nagonka na nich była tylko próbą odwrócenia uwagi od gorszych o całe rzędy wielkości problemów.
   Więc przestań spekulować i napisz w czym szkodliwość spekulanta umniejsza szkodliwości pedofilii?

>Pragmatyzm i skłonność wyrwania dla ciebie jak najwięcej z powodu braku sensu innego działania.
   A widzisz sens w wyrywaniu nie dla siebie?

>W wyborach indywidualnych w pewnych okolicznościach, każdy normalny, ludzki osobnik wybierze zło i śmierć dziecka, bo taki właśnie jest sprawdzony program genetyczny.
   Jasne, ale nie w zaserwowanym przez ciebie teście z wyborem członka rodziny, więc nie myl manipulacyjnie wyników testu ze swoim wewnętrznym dialogiem na jego temat.

>Spytajcie się jakiegokolwiek specjalisty.
   Się nie spytamy.

>Przyzwolenie na śmierć dzieci jest bardzo głęboko zakodowana w ekstremalnych sytuacjach...[...] Zaskoczony?
   Owszem, zaskoczony, ale tylko twoją manipulacją na temat własnego testu, bo nie o ekstremalnych realiach gadamy.

>W moim teście ten mechanizm nie zadziałał, ponieważ taki wybór o jaki prosiłem to normalka, a nie jakaś ekstremalna sytuacja.
   To po co ten wykład powyżej? Skup się, jeśli chcesz poważnie pogadać.

>Ludzie są skłonni tolerować we własnych rodzinach bandytów i morderców wbrew temu co sami oczywiście twierdzą.
   Jak to się ma do mojej wypowiedzi?

>Argumetny które mam układają się w całość, a twoje nie.
   Jakim WAM? Z kim ja gadam?

>Może to otworzy ci oczy, bo zdaje się pokazałem ci coś, co wedlug ciebie nie istenieje. Normalność, która jest patologią tylko dlatego, że chwilowo zapomnieliśmy o trudnych warunkach i wymazujemy z własnego obrazu to co nam nie pasuje.
   Po raz kolejny przypominam, że nie rozmawiamy o ekstremach (o czym sam wyżej piszesz), tylko o sytuacji tu i teraz w świetle twojego testu, oraz "małej szkodliwości" pedofilii, czego mi nie udowodniłeś.

>Nie rozumiem tylko twojego widzenia mordercy, bo różnica między bandytą i mordercą to dla mnie tylko specjalizacja i różnica organizacyjna, bo morderca jest na ogół sam.
   Po prostu rozgraniczyłem bandytę, jako osobnika dokonującego rozbojów i kradzieży, od mordercy unicestwiającego swoje ofiary. Sam narzuciłeś taki podział wymieniając obie "profesje" do wyboru.
   Jeśli tego nie rozumiesz, to zmiksuj pedofila z mordercą i gwałciciela też z mordercą, i po jaką cholerę żeś taki bubel wytworzył?
   Wolę być sierotą a cały test możesz sobie wmanipulować w... głębię swoich poglądów.

>Mój biologiczny odruch każe mi występować zarówno przeciw homoseksualizmowi i pedofilii w medycznym rozumieniu tego słowa, natomiast rozsądek mówi, że jedno i drugie jest prawdopodobnie całkowicie prawie nieszkodliwe, jeżeli nie zawiera w sobie elementów przemocy.
   Przecie to takie oczywiste, że nawet nie chciałem zaśmiecać forum truizmami.

>Jestem przeciw potępianiu czegoś przy takiej stronniczości, zaburzonej ocenie, wywieraniu presji i zastraszaniu przeciwników oficjalnie słusznego działania.
>Atmosfera przypomina proces norymberski...
   A beatyfikowanym kiedy masz zamiar zostać?

>... (resztę tekstu ucielo a szkoda, napisze może później)

   Ja nie żałuję, bo masz nieprawdopodobny talent do manipulacyjnego mieszania w tekście faktów ze swoimi dialogami wewnętrznymi, insynuacjami oraz zmianą znaczenia czyichś słów przez napisanie ich w lekko zmienionej formie jako swoich, lecz w opozycji do pierwotnego zdania. A to wszystko na podstawie nieprecyzyjnego testu z łatwymi do zmanipulowania (co zresztą robisz) zmiennymi.
.
04-10-2009 15:57 
 Ocena-1 na 3
Bożydar (2279 punktów)
Nie podoba mi się twój sposób prowadzenia rozmowy. Za dużo jest aluzji osobistych bez konkretnych odnośników.
Oskarżasz o manipulację , tam gdzie jej nie ma. W twoich wywodach widzę chaos i nawet nie bardzo wiem o co ci chodzi.
Zacznijmy może problem po problemie.

[color=blue]>W wyborach indywidualnych w pewnych okolicznościach, każdy normalny, ludzki osobnik wybierze zło i śmierć dziecka, bo taki właśnie jest sprawdzony program genetyczny.
Jasne, ale nie w zaserwowanym przez ciebie teście z wyborem członka rodziny, więc nie myl manipulacyjnie wyników testu ze swoim wewnętrznym dialogiem na jego temat.


Uważaj na dobór słów.
1 Test nie był zarezerwowany dla mnie.
2 Podaj przykład manipulacyjnego mylenia wyników testu z moim wewnętrznym dialogiem.

Więc przestań spekulować i napisz w czym szkodliwość spekulanta umniejsza szkodliwości pedofilii?
W tym samym w czym proces norymberski umniejszył szkodliwość zbrodni katyńskiej, czyli pozornie w niczym, a jednak skutecznie pozbawił możliwości ukarania winnych oraz pozbawił tych mądrzejszych ludzi wiary w jakąkolwiek sprawiedliwość.
Ukaranie hitlerowców nie było według mnie działaniem prawa, ale działaniem mściwej hordy pod pretekstem prawa. Zwycięzców się przecież nie sądzi.


Po raz kolejny przypominam, że nie rozmawiamy o ekstremach (o czym sam wyżej piszesz), tylko o sytuacji tu i teraz w świetle twojego testu, oraz "małej szkodliwości" pedofilii, czego mi nie udowodniłeś.


Musimy rozmawiać też o ekstremach sytuacyjnych, bo inaczej trudno oceniać i rozważać skutki dokonywanych wyborów.

Dlaczego mam ci udowadniać coś o czym sam nie jestem przekonany i na co dowodów pewnie nie ma. Nie dostrzegam tylko dużej szkodliwości społecznej pedofilii i widzę niewspółmierną nagonkę na pedofili. Czy ty masz dowody na duzą szkodliwość społeczną pedofilii, nie wynikającą tylko z wątpliwej jakości statystyk?
Mogę udowodnić marginalność klasycznej pedofilii, mogę udowodnić nadużycie represji pedofilii dla karania ludzi o normalnych preferencjach seksualnych.
Mogę kwestionować możliwość wywoływania szkód psychicznych wynikających rzekomo z samego faktu kontaktu z pedofilem, ale tylko na zasadzie analogii z innymi sytuacjami i dzięki znajomości mechanizmów psychicznych.
Mogę też wykazać szkody psychiczne jakie wynikają z nadmiernych represji pedofiili, oraz szkody innego rodzaju, które taka nadmierna represja pedofilii dla
ogólnej moralności za sobą pociąga.

Po prostu rozgraniczyłem bandytę, jako osobnika dokonującego rozbojów i kradzieży, od mordercy unicestwiającego swoje ofiary. Sam narzuciłeś taki podział wymieniając obie "profesje" do wyboru.
Jeśli tego nie rozumiesz, to zmiksuj pedofila z mordercą i gwałciciela też z mordercą, i po jaką cholerę żeś taki bubel wytworzył?
Wolę być sierotą a cały test możesz sobie wmanipulować w... głębię swoich poglądów.


Rzeczowej odpowiedzi nie ma, bo to są częściowo pretensje pod adresem bandyty, że mógłby też kogoś np. zabić,

Pytasz się o sens wyrywania nie tylko dla siebie.
Jest wątpliwy, co po ujemnych moich punktach łatwo stwierdzić. Równie dobrze mógłbym ubekowi na przesłuchaniu tłumaczyć, że walcząc z przejawami wolności sam się jej pozbawia. To nie jest wcale głupie porównanie.


Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
04-10-2009 22:33 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Nie podoba mi się twój sposób prowadzenia rozmowy.
   Nawzajem.

>Zacznijmy może problem po problemie.
   Zacznijcie.

Jasne, ale nie w zaserwowanym przez ciebie teście z wyborem członka rodziny, więc nie myl manipulacyjnie wyników testu ze swoim wewnętrznym dialogiem na jego temat.


>Uważaj na dobór słów.
   Jak będę chciał, choć zdziwiłbyś się, jak w tej rozmowie uważam.

>1 Test nie był zarezerwowany dla mnie.
   Dlatego pisałem o serwowaniu.

>2 Podaj przykład manipulacyjnego mylenia wyników testu z moim wewnętrznym dialogiem.
   Manipulacyjnie zmieniasz funkcje osób-przykładów użytych w teście: z bandyty zrobiłeś bandytę-mordercę mimo, iż morderca był wymieniony jako jedna z opcji-alternatywa bandyty.

>>   Więc przestań spekulować i napisz w czym szkodliwość spekulanta umniejsza szkodliwości pedofilii?
>W tym samym w czym proces norymberski umniejszył szkodliwość zbrodni katyńskiej, czyli pozornie w niczym...
   Rozumiem, że uważasz, iż "gorszość" mordercy nadaje przyjazną mordę (mordkę?) pedofilowi.

>Musimy rozmawiać też o ekstremach sytuacyjnych, bo inaczej trudno oceniać i rozważać skutki dokonywanych wyborów.
   Pisz za siebie - ja niczego nie muszę.

>Nie dostrzegam tylko dużej szkodliwości społecznej pedofilii i widzę niewspółmierną nagonkę na pedofili.
   Ja dostrzegam dużą, choć inną niż przy morderstwach - niepotrzebne mi wartościowanie tych kryminałów, jak tobie.

>Czy ty masz dowody na duzą szkodliwość społeczną pedofilii, nie wynikającą tylko z wątpliwej jakości statystyk?
   Mam intuicję. Podpowiada mi ona również, że poddawanie w wątpliwość statystyk pedofilskich może mieć genezę nie tylko w sceptycznym stosunku do rzeczywistości.

>Mogę też wykazać szkody psychiczne jakie wynikają z nadmiernych represji pedofiili, oraz szkody innego rodzaju, które taka nadmierna represja pedofilii dla ogólnej moralności za sobą pociąga.
   Wykazuj.

>>   Po prostu rozgraniczyłem bandytę, jako osobnika dokonującego rozbojów i kradzieży, od mordercy unicestwiającego swoje ofiary. Sam narzuciłeś taki podział wymieniając obie "profesje" do wyboru.
>>   Jeśli tego nie rozumiesz, to zmiksuj pedofila z mordercą i gwałciciela też z mordercą, i po jaką cholerę żeś taki bubel wytworzył?

>Rzeczowej odpowiedzi nie ma, bo to są częściowo pretensje pod adresem bandyty, że mógłby też kogoś np. zabić.
   Tylko pretensje były skierowane do usera "Bożydar", który wymyślił test wartościujący przestępców po to, by później manipulacyjnie przydzielać im role nieistniejące w założeniach testu.

>Pytasz się o sens wyrywania nie tylko dla siebie.
>Jest wątpliwy, co po ujemnych moich punktach łatwo stwierdzić.
   A ja twierdzę, że wyrywanie dla kogoś nie istnieje i założenie wątku przyniosło ci inne korzyści - mnie ujemnymi punktami nie skokietujesz/zmanipulujesz, więc próbujesz siebie?
.
04-10-2009 10:27 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>I w tej istniejącej chorej rzeczywistości, dalej walczycie z pedofilami, żeby nie czuć własnej ręki w nocniku z powodu ogólnego zagrożenia.

   Gdzieś w Afryce żyje sobie gatunek ropuch u których to samiec opiekuje się potomstwem.
   Jest niesłychanie troskliwym rodzicem, walecznie ryzykującym nawet życiem w przypadku zagrożenia swoich kijanek. W sytuacjach niebezpieczeństwa dla swoich dzieci nadyma się i rzuca na dużo większego nawet wroga. Znany jest między innymi z tego, że buduje przekopy-śluzy do większych zbiorników wodnych, gdy jego potomstwu zaczyna brakować wody w "rodzinnej" kałuży.

   Domyślam się, że kieruje nim instynkt rozrodczy polegający na promocji i ochronie przetrwalników swoich genów, jakimi są kijanki.
   I tak się dzieje do czasu, gdy kijanki przeistoczą się w małe żabki zdolne do autonomicznego życia, gdy stają się zupełnie samowystarczalne i samodzielne.

   Od tego momentu ropuch traci swoją opiekuńczość, kończą się u niego zachowania konsumacyjne i dochodzi do głosu inny bodziec, czyli instynkt przetrwania, który polega głównie na jedzeniu - zaczyna się samo życie, a życie ropucha przejawia się zżeraniem wszystkiego co żywe z własnym, dorosłym już, potomstwem włącznie - czas ochrony się skończył, żabki osiągnęły swoje "15 lat".

   U ludzi ogólnie istnieją też zachowania konsumacyjne w instynktownej ochronie swojego potomstwa, ochrony do czasu uzyskania potencjalnej samodzielności.

   Dlatego też wszelkie przejawy zachowań niekorzystnych wobec osobników niedojrzałych są postrzegane, jako zagrożenie dla nich. To postrzeganie przenosi się u ludzi na niedojrzałe osobniki całej populacji z racji instynktu stadnego.

   A, że ludzie (niektórzy) mają bardziej skomplikowaną psychikę niż ropuchy, więc jako zachowania niekorzystne uważają też (prócz zeżarcia niemowlaka-kijanki) szkody psychiczne wyrządzone przez pedofila i mogące mieć negatywny wpływ na życie płciowe osobnika, implikujące z kolei demografią populacji.

   Stąd wybór pedofilii jako większego zła niż np bandytyzmu, jest niejako wyborem instynktownym i biologicznie korzystnym, a, że to kłóci się z twoją chęcią udowodnienia, że tylko wynikiem hipokryzji, to już nie mój problem.
   Proste, prawda?

   Każdy dokonuje wyborów, lecz nie każdy zdaje sobie sprawę z roli podświadomości w tychże.
   Najsilniejszym (z tego co wiem) popędem jest popęd rozrodczy, więc wybory naturalne są jemu instynktownie podporządkowane, poprzez wyzwalanie przyjemności z ich realizacji.
   Takich sposobów realizacji nie trzeba nikomu uzasadniać, bo są zrozumiałe naturalnym "samo przez się".

   Przyjemność z seksu wykluczającego potomstwo jest formą dewiacji, więc każdy dewiant będzie mniej lub bardziej podświadomie uzasadniał i udowadniał racjonalność swoich wyborów, choćby (głównie) po to, by zapewnić sobie komfort psychiczny niezbędny do codziennego funkcjonowania w społeczeństwie,
   Zdając sobie sprawę z zaniżonej akceptacji- z przyczyn oczywiście biologicznych- w tymże społeczeństwie.

   Uzasadnianie idzie w kilku kierunkach z których zrzucanie winy na ofiarę w przypadku pedofilii- vide wątek o Polańskim oraz znamienny głos solidarności Zanussiego- wcale nie jest najczęstszym. Może być też wskazywanie małej szkodliwości czynu, że nie wspomnę o najbardziej spektakularnym wskazywaniu "ewidentnych korzyści" dla ofiary.

   W tym wątku dostrzegam zastosowanie wszystkich wymienionych środków.
   Też proste, co nie?

>Sam jestem zaskoczony jak taki prosty model idealnie zadziałał, dając nawet możliwości przewidywania i porównywania z rzeczywistością konsekwecji dokonywanych wyborów.
   Naprawdę jesteś zaskoczony?
.
04-10-2009 14:14 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
A, że ludzie (niektórzy) mają bardziej skomplikowaną psychikę niż ropuchy, więc jako zachowania niekorzystne uważają też (prócz zeżarcia niemowlaka-kijanki) szkody psychiczne wyrządzone przez pedofila i mogące mieć negatywny wpływ na życie płciowe osobnika, implikujące z kolei demografią populacji.

Stąd wybór pedofilii jako większego zła niż np bandytyzmu, jest niejako wyborem instynktownym i biologicznie korzystnym, a, że to kłóci się z twoją chęcią udowodnienia, że tylko wynikiem hipokryzji, to już nie mój problem.
Proste, prawda?


Wcale nie proste i robisz błędy w ocenie.

Zakładasz coś co faktem nie jest: szkody psychiczne wyrządzone przez pedofila i mogące mieć negatywny wpływ na życie płciowe osobnika

Podejrzewam że to jest naciągnięte i nieprawdziwe sformułowanie

Każde szkody psychiczne mają tak i wpływ.

1. Pytanie jest więc czy jakikolwiek kontakt z pedofilem prowadzi do szkód? Zawsze, to jednoznacznie nie prowadzi.

2. Nawet aktywne uczestniczenie dobrowolne w jego praktykach też nie sądzę żeby powodowało szkody psychiczne. Powiedz mi z czego miałyby one wynikać?

Kiedyś to ja też myślałem, że zadawanie się z homoseksualistą do szkód psychicznych prowadzi, a prowadzi jedynie ewentualnie do wyuczenia pewnych zachowań.

Dziecko nauczone przez pedofila może być rozwiązłe, skąd faktycznie trudności w zakładniu rodziny bo jej się zwyczajnie nie chce.

Takie dzecko może mieć samo skłonności do realizacji pedofilskich zachowań, jeżeli takie ma, bo hamulce będą mniejsze.

Ale co konkretnie według ciebie ma te szkody psychiczne wywołać, jeżeli represje środowiska pominiesz ?

Ostrożnie z mówieniem, co jest biologiczne korzystnie z innego punktu widzenia niż sukces reprodukcyjny.

W twoim modelu, dyskwalifikującym punktem jest twierdzenie o bezwzględnej ochronie młodych, podczas gdy ich celowe zabijanie u człowieka również, jest wpisane w jego sukces reprodukcyjny. Zwyczajnie o tym nie wiesz.

Dlatego ci, którzy do upadłego deklarują obronę dzieci, nie wiedzą jakie głupoty wygadują. W określonych warunkach ci sami ludzie pierwsi by te dzieci zabili, dlatego, że byliby tak samo ślepi i kierowani instynktem, jak są teraz zaślepieni.
Te wszystkie gadki szmatki, które ukształowały np, twoje wypowiedzi wynikają z życzeniowej kreacji własnego obrazu gatunku, który można podważyć tylko w oparciu o rzetelne badania zachowań.

Wybór bandyty jest wyborem opłacalnym w Arfyce, ale nie w wysoko rozwiniętej cywilizacji i dlatego taki wybór się opłaca w określonych warunkach. Nie wszyscy dokonują korzystnych wyborów, to tylko środowisko weryfikuje, czy wybór bandyty czy pedofila się opłaca, podobnie jak weryfikuje decyzje o pozostawieniu dzieci przy życiu czy o ich zabiciu.
Podobnej weryfikacji podlegają mniejsze wybory takie jak np, mój tu, dotyczący przeciwstawiania się ogólnemu trendowi walki z pedofilią. Natura rozwiązuje takie sprawy metodami Witwosa, trzeba odpowiedniego komfortu cywilizacyjnego, dla pojawienia się i istnienia realizacji tego rodzaju wyborów. Srodowisko nie bada wyboru pod względem jakiejs moralnosci tylko pod wzgledem skutecznosci rozrodczej osobnikow dokonujących go. W tym kontekscie to Witwos z siekierą zmienia bieg ewolucji społecznej.

Piszę chaotycznie, mam mało czasu. Dlatego proszę nie łapać za słowa.
Pozdrawiam


Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
04-10-2009 20:23 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>1. Pytanie jest więc czy jakikolwiek kontakt z pedofilem prowadzi do szkód? Zawsze, to jednoznacznie nie prowadzi.

>2. Nawet aktywne uczestniczenie dobrowolne w jego praktykach też nie sądzę żeby powodowało szkody psychiczne. Powiedz mi z czego miałyby one wynikać?

   Z tego, że zakładam brak dobrowolności kontaktów ze strony dziecka właśnie.
   Brak dobrowolności nieodparcie kojarzy mi się z gwałtem.
   A gwałt kojarzy mi się z przykrymi konsekwencjami.
   O przykrych konsekwencjach gwałtu możesz poczytać w necie.

>Ale co konkretnie według ciebie ma te szkody psychiczne wywołać, jeżeli represje środowiska pominiesz ?
   Przymus stosowany w intymnych sferach życia bardzo młodego człowieka.

>W twoim modelu, dyskwalifikującym punktem jest twierdzenie o bezwzględnej ochronie młodych, podczas gdy ich celowe zabijanie u człowieka również, jest wpisane w jego sukces reprodukcyjny. Zwyczajnie o tym nie wiesz.
   Natomiast twoja autorytatywność jest zniewalająca, bo ja wcale nie mam poglądu o bezwzględnej ochronie młodych, tylko o ochronie osobników przeznaczonych do reprodukcji. Nie zakładam też, jak ty, ekstremalnych sytuacji w sytuacjach nieekstremalnych, bo to nie jest twój "blog wojenny".
   Choć o niskim poziomie mojej erudycji masz pogląd właściwy.

   W twoim modelu (podobnie zresztą, jak w moim) jest wpisane traktowanie dziecka jak równorzędnego partnera, ale równorzędnego też pod względem pozycji społecznej i intelektualnej, której to równości po prostu nie ma. Dlatego też ja daję dziecku maksymalną swobodę, ale przy zachowaniu proporcji dostosowanych do wieku i psychiki dziecka. Ty nie chcesz widzieć dysproporcji intelektualnych, więc nasuwa się myśl, że celowo.

   Dostosowanie postępowania do realiów psychicznego poziomu rozwoju dziecka uważam za traktowanie podmiotowe i partnerskie a traktowanie dzieci jak dorosłych uważam co najmniej za przedmiotowe i fałszywie równe, ze znamionami tendencyjności.

   A dostrzegam tendencyjność w poglądzie, że dziecko odnosi mniejsze szkody w wyniku przemocy seksualnej, niż dorosły - taki pogląd ktoś tu wyraził.

   Zwyczajnie nie chcesz wiedzieć, że każdy kontakt dorosłego z dzieckiem jest już na starcie nacechowany przewagą co najmniej psychiczną i na ogół fizyczną, a seks należy do najbardziej intymnych spraw człowieka, bo wiąże się z najsilniejszym z instynktów. Więc realizowanie swoich zachcianek seksualnych przez dorosłego w sytuacji bezwzględnej przewagi nad dzieckiem nazywam gwałtem. Trauma spowodowana przemocą w kontaktach seksualnych może mieć daleko idące konsekwencje, choć nie mam wiedzy, by je zwerbalizować, ale możesz sobie o nich poczytać w necie.

>Te wszystkie gadki szmatki, które ukształowały np, twoje wypowiedzi wynikają z życzeniowej kreacji własnego obrazu gatunku, który można podważyć tylko w oparciu o rzetelne badania zachowań.
   Mogę odbić piłeczkę i napisać, że twoje gadki szmatki są kreacją marzeń chciejsko-środowiskowych, które same w sobie są naturalnym odruchem, ale ja się z realizacją twoich wizji nie zgadzam.

   Bo głównym sposobem twojej manipulacji jest pozornie partnerskie traktowanie dziecka, jak dorosłego, ale przy błędnym założeniu równości intelektualnej.
   Przypisujesz dzieciom odporność na stres w wyniku przemocy, którą to odporność tracą poprzez indoktrynację kulturową.

   No i przecie pedofil nie zabija, a nauczyć sporo może.

   Okażesz się konsekwentny i założysz następny wątek pt: prawa wyborcze dla ludzi od 2 roku życia?
   Proponuję też następny: nic tak nie wzbogaca życia dziecka, jak seks z dziadkiem.

>Piszę chaotycznie, mam mało czasu.
   Pisanie na forum nie jest obowiązkowe.

   Ja piszę chaotycznie, bo inaczej nie potrafię.
.
04-10-2009 22:12 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)

>   Brak dobrowolności nieodparcie kojarzy mi się z gwałtem.
>   A gwałt kojarzy mi się z przykrymi konsekwencjami.
>   O przykrych konsekwencjach gwałtu możesz poczytać w necie.
>   Przymus stosowany w intymnych sferach życia bardzo młodego człowieka.

Masz pełną rację. O tym tyle razy było mówione, że to dla mnie jest oczywiste.
Myślałem że wiesz, jakie jest moje nastawienie w sprawie przemocy i narzucania czegoś siłą czy przymusem psychicznym.


>   Natomiast twoja autorytatywność jest zniewalająca, bo ja wcale nie mam poglądu o bezwzględnej ochronie młodych, tylko o ochronie osobników przeznaczonych do reprodukcji.

Jeżeli się pomyliłem do sprecyzuj twój pogląd.

>   Choć o niskim poziomie mojej erudycji masz pogląd właściwy.

Ej ja tego nie powiedziałem, stwierdziłem tylko, że czegoś nie wiesz, na podstawie tego co pisałeś.

>>Te wszystkie gadki szmatki, które ukształowały np, twoje wypowiedzi wynikają z życzeniowej kreacji własnego obrazu gatunku, który można podważyć tylko w oparciu o rzetelne badania zachowań.
>   Mogę odbić piłeczkę i napisać, że twoje gadki szmatki są kreacją marzeń chciejsko-środowiskowych, które same w sobie są naturalnym odruchem, ale ja się z realizacją twoich wizji nie zgadzam.


Realizacją moich wizji jest tylko przeprowadzenie rzetelnych badań i całkowita otwartość. Nic więcej.
Cała ta rzekoma moja obrona pedofilii wynika tylko z chorej sytuacji, jaką wykreowano i z którą się nie zgadzam. Też nie chcę żeby ktoś się moim, albo cudzym dzieckiem zaspakajał, ale nie jestem skłonny go za to ze skóry obdzierać, bo to nie da czegokolwiek. Lepiej pomyśleć co należy zrobić, aby takich sytuacji było jak najmniej i temu ma służyć proponowana przeze mnie strategia oddemonizowania tych spraw.
Niech każdy odpowiada za to co zrobił i niech nie będzie sytuacji takich jak u Polańskiego, że ucieka przez połowę życia bo grozi mu 50 lat za coś, za co może rok lub dwa by wystarczyły. Nie wypowiadam się w jego sprawie, bo za mało okoliczności znam, ale tak w ogóle, to nie liczy się wysokość kary, a tylko jej skuteczność i wyrównanie poczucia krzywdy ofiary.

[color=blue]No i przecie pedofil nie zabija, a nauczyć sporo może.

Okażesz się konsekwentny i założysz następny wątek pt: prawa wyborcze dla ludzi od 2 roku życia?

Proponuję też następny: nic tak nie wzbogaca życia dziecka, jak seks z dziadkiem.


Tych ostatnich wypowiedzi nie komentuję bo jest to wylewanie dziecka z kąpielą i wpadanie z jednej chorej przesady w drugą.

Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
04-10-2009 23:36 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
> >   Brak dobrowolności nieodparcie kojarzy mi się z gwałtem.
>>   A gwałt kojarzy mi się z przykrymi konsekwencjami.
>

>Masz pełną rację. O tym tyle razy było mówione, że to dla mnie jest oczywiste.
>Myślałem że wiesz, jakie jest moje nastawienie w sprawie przemocy i narzucania czegoś siłą czy przymusem psychicznym.
   Tylko twoje myślenie nie ma przełożenia na poglądy.

>Jeżeli się pomyliłem do sprecyzuj twój pogląd.
   Na "pozytywne" aspekty pedofilii już znasz, to wątek na ten temat.

> >   Choć o niskim poziomie mojej erudycji masz pogląd właściwy.
>

>Ej ja tego nie powiedziałem...
   Więc ja to mówię.

>... nie jestem skłonny go za to ze skóry obdzierać, bo to nie da czegokolwiek.
   Da - będzie obdarty ze skóry.

>Lepiej pomyśleć co należy zrobić, aby takich sytuacji było jak najmniej...
   Jestem ortodoksyjnym indywidualistą.

>Niech każdy odpowiada za to co zrobił i niech nie będzie sytuacji takich jak u Polańskiego, że ucieka przez połowę życia bo grozi mu 50 lat za coś, za co może rok lub dwa by wystarczyły.
   Widocznie Stan Kalifornia ma inne poczucie humoru.

>... nie liczy się wysokość kary, a tylko jej skuteczność i wyrównanie poczucia krzywdy ofiary.
   Więc Kalifornia się skutecznie o Polańskiego upomniała.
   Poczuciu krzywdy może już zadośćuczyniono, lecz poczucia sprawiedliwości Kaliforni widocznie nie.

   ...nic tak nie wzbogaca życia dziecka, jak seks z dziadkiem.
>Tych ostatnich wypowiedzi nie komentuję bo jest to wylewanie dziecka z kąpielą i wpadanie z jednej chorej przesady w drugą.
   Wcale mnie nie cieszy twoje wyznanie, że wątek jest chorą przesadą - wiem o tym od początku - nie trzeba być wybitnym erudytą, by to dostrzec.
.
04-10-2009 20:40 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)

>   Najsilniejszym (z tego co wiem) popędem jest popęd rozrodczy, więc wybory naturalne są jemu instynktownie podporządkowane, poprzez wyzwalanie przyjemności z ich realizacji.
To akurat wątpliwe, mianowicie by u ludzi istniało coś takiego jak popęd rozrodczy. Istnieje niewątpliwie popęd seksualny, istnieje tożsamość płciowa, ale żadne wybory przed dochowaniem się potomstwa na poziomie świadomym czy nie nie wydają się zwykle podporządkowane rozrodczości jako takiej.
Dlatego dalsza część wywodu:
>   Przyjemność z seksu wykluczającego potomstwo jest formą dewiacji, więc każdy dewiant będzie mniej lub bardziej podświadomie uzasadniał i udowadniał racjonalność swoich wyborów, choćby (głównie) po to, by zapewnić sobie komfort psychiczny niezbędny do codziennego funkcjonowania w społeczeństwie,
...jest tanią psychoanalizą.
Przy okazji w niezbyt subtelny sposób wrzuca do jednego worka wszystkich "dewiantów".
Mógłbym się nawet obrażać o to, ale właśnie sobie uświadomiłem, że w tym zacnym gronie obok takich dewiantów jak pedofile, lesbijki czy geje znajdują się też wszyscy co mają ochotę na seks ale nie na dzieci i stosują prezerwatywy czy inne środki antykoncepcyjne.
Skoro jednak oni nie są obiektem ostracyzmu ze strony społeczeństwa (w istocie, oni są większoscią społeczeństwa) to najwyraźniej psychoanalityczne wyjaśnienie braku "komfortu psychicznego" jest delikatnie mówiąc wadliwe.
04-10-2009 21:39 
 0 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>To akurat wątpliwe, mianowicie by u ludzi istniało coś takiego jak popęd rozrodczy.
   Możesz zamienić na seksualny.

>Istnieje niewątpliwie popęd seksualny, istnieje tożsamość płciowa, ale żadne wybory przed dochowaniem się potomstwa na poziomie świadomym czy nie nie wydają się zwykle podporządkowane rozrodczości jako takiej.
   Ale tobie się tylko "nie wydają", natomiast mnie się aż wydają podporządkowane rozrodczości na poziomie podświadomym, jako zachowania apetencyjne.

>Dlatego dalsza część wywodu:
>>   Przyjemność z seksu wykluczającego potomstwo jest formą dewiacji...
>...jest tanią psychoanalizą.
   Nigdzie nie napisałem, że jestem psychoanalitykiem drogim.

>Przy okazji w niezbyt subtelny sposób wrzuca do jednego worka wszystkich "dewiantów".
   Więc przepraszam za brak subtelności pozostając przy wspólnym worku dla osobników nienormalnych pod względem seksualnym, wg krzywej Gaussa, oraz zdolności do reprodukcji wg norm klinicznych
.

>Mógłbym się nawet obrażać o to, ale właśnie sobie uświadomiłem, że w tym zacnym gronie obok takich dewiantów jak pedofile, lesbijki czy geje znajdują się też wszyscy co mają ochotę na seks ale nie na dzieci i stosują prezerwatywy czy inne środki antykoncepcyjne.
   Jak sobie chcesz, choć ja odróżniam osobników o orientacji seksualnej wykluczającej prokreację (dewiantów) od osobników, którzy efektów seksu nie chcą czasowo.

>Skoro jednak oni nie są obiektem ostracyzmu ze strony społeczeństwa (w istocie, oni są większoscią społeczeństwa) to najwyraźniej psychoanalityczne wyjaśnienie braku "komfortu psychicznego" jest delikatnie mówiąc wadliwe.
   Przy mojej definicji zawartości "worka" już tej wady nie widzę.
.
04-10-2009 23:16 
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)
>Ale tobie się tylko "nie wydają", natomiast mnie się aż wydają podporządkowane rozrodczości na poziomie podświadomym, jako zachowania apetencyjne.

Musiałbyś jeszcze udowodnić, że bodźcem dla tego wychowania jest posiadanie potomstwa a nie pobudzenie seksualne i wzorce seksualnej atrakcyjności u seksualnych atraktorów.
Życzę powodzenia.
Ponadto, liczę na wytłumaczenie, jak taka silna "dewiacja" utrzymuje się u takiego odsetka osobników.

Ponadto kiedy używasz określenia stygmatyzującego (o czym szerzej napisze poniżej), mógłbyś wykazać więcej subtelności i przy tworzeniu swoich prostackich wyjaśnień nazbyt złożonego świata brać pod uwagę takie ciekawe zjawiska jak rola homoseksualizmu w cementowaniu społeczności (u bonobo to wręcz podstawa związków między samicami, które definiują strukturę tego gatunku, tak na marginesie, jak w modelu zachowań apetencyjnych ujmiesz tamtejsze zachowania homoseksualne?)

>Więc przepraszam za brak subtelności pozostając przy wspólnym worku dla osobników nienormalnych pod względem seksualnym, wg krzywej Gaussa, oraz zdolności do reprodukcji wg norm klinicznych

Zobaczmy:
▪ Norma jako miara wartości, wymóg etyczny, postulat moralny; jako ustanowiona przez społeczeństwo wzorcowa forma zachowania.
▪ Norma jako miara przeciętna, najczęstsza, statystyczna.
▪ Norma w ujęciu psychologiczno-medycznym, jako zachowanie zdrowe, wymagane dla dobrego samopoczucia cielesnego, psychicznego i społecznego. Nienormalne są sposoby zachowań, nastawienia i dążenia niekorzystnie wpływające na wewnętrzną harmonię i samopoczucie człowieka lub jego partnera oraz wywołujące konflikty lub zaburzenia upośledzające ich zdrowie lub funkcjonowanie społeczne

Więc bądź tak dobry i na przyszłość napisz, ze chodzi ci o normę w pierwszym znaczeniu (bo tylko wtedy ma sens zrównywanie pedofilii i homoseksualizmu) a nie jak szczur kluczysz zasłaniając się linkami.

>ak sobie chcesz, choć ja odróżniam osobników o orientacji seksualnej wykluczającej prokreację (dewiantów) od osobników, którzy efektów seksu nie chcą czasowo.

No rozumiem. Przecież, nie daj boże, żeby syn co używa kondomów, córka tabletek, albo nawet sam Adamiak kalendarzyka małżeńskiego okazał się dewiantem.

Ale teraz przejdę do innego zagadnienia. Mianowicie kwestii stygmatyzacji. Jest pewnym faktem, że popęd seksualny zarówno homoseksualistów jak i pedofilów utrudnia im posiadanie dzieci. Przede wszystkim preferowani partnerzy nie mogą z nimi płodzić dzieci. Ale dotyczy to też ludzi, którym podobają się osoby o których wiadomo że są bezpłodne. Czy konsekwentnie umieścisz w jednym worku z pedofilem gwałcącym dziecko mężczyznę, który pozostaje wierny swej żonie mimo jej bezpłodności? A więc każdego mężczyznę wiernego żonie po jej menopauzie? Czy swym szczurkowatym sposobem znajdziesz kolejne wyjaśnienie ad hoc które uratuje twoje łajdackie rozumowanko?
W każdym razie, ty nie ograniczasz się do zauważenia pewnego faktu - wspólnoty w pewnej formie bezpłodności. Zamiast tego pozwalasz sobie użyć stygmatyzującego określenia "dewianci".
Jako jeden z dewiantów, który stracił cierpliwość pozwolę sobie najpierw odpowiedzieć w sposób może nadmiernie emocjonalny: sam jesteś dewiantem ćwoku.
A teraz zwroce uwagę na łajdacką i wyjątkowo obrzydliwą hipokryzję, której się oddajesz w tym konkretnie wątku.

Występujesz tu, jak wszędzie zresztą, jako obrońca słabych i pokrzywdzonych dzieciątek.

Problem w tym, że znacznie więcej jest dzieciątek, które miast paść ofiarą pedofilów padają ofiarą własnej seksualności gdy dorastając, ale wciąż będąc jeszcze dziećmi a później nastolatkami dowiadują się od takich jak ty, że są dewiantami. Niektóre z tych dzieci, jak mają 15 lat mogą już nawet czytać sobie Racjonalistę i właśnie się dowiedziały, że to co czuja jest dewiacja jak gwałcenie dzieci. Bo pan Adamiak uważa, ze niewłaściwie zaspokajają popędy i jakieś bodźce apetencyjne. Potem dowiadują się tego od rodziców i otoczenia bo tacy jak ty promują takie pogardliwe postawy. A potem okazuje się, że młody gej czy lesbijka statystycznie targa się na swoje życie z dużo większym prawdopodobieństwem niż jego heteroseksualny rówieśnik. Ale dlaczego? Przecież ty tylko używasz właściwych słów dla opisania rozkładu normalnego ludzkiej seksualności.

Nawiasem mówiąc, czy gdyby pan Adamiak powiedział, że Żydzi to pazerne na kasę zwierzęta, a Romowie to zawszeni złodzieje, moderacja pozostałaby równie obojętną? Bo niedwuznaczne sugerowanie, że każdy nieprzystający do Adamiakowej wizji heteronormatywności to dewiant podobnie jak pedofile aż tak bardzo się nie różni od przytoczonych przeze mnie obelg.
04-10-2009 23:52 
 Ocena 1 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Musiałbyś jeszcze udowodnić...
   Ale niczego nie muszę

>Życzę powodzenia.
   Dzięx.

>Ponadto, liczę na wytłumaczenie...
   Licz na siebie, tak jest szybciej.

>... (u bonobo to wręcz podstawa związków między samicami...
   Zlituj się, user, to nie ten wątek.

>...twoje łajdackie rozumowanko?
   Ja cię też.

>Nawiasem mówiąc, czy gdyby pan Adamiak powiedział, że Żydzi to pazerne na kasę zwierzęta, a Romowie to zawszeni złodzieje...
   Nie pij tyle - to wątek o "pozytywnych aspektach pedofilii".

>... od przytoczonych przeze mnie obelg.
   Już pisałem, że ja cię też.
.
05-10-2009 00:02 
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)

>   Nie pij tyle - to wątek o "pozytywnych aspektach pedofilii".

Ja mam pierwszy pozytywny aspekt - przyczynek do dyskusji w której tak jawnie jak nigdzie indziej nie wychylasz się ze swoim szowinizmem i uprzedzeniami.
05-10-2009 00:14 
 Ocena 1 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>   Nie pij tyle - to wątek o "pozytywnych aspektach pedofilii".
>Ja mam pierwszy pozytywny aspekt - przyczynek do dyskusji w której tak jawnie jak nigdzie indziej nie wychylasz się ze swoim szowinizmem i uprzedzeniami.
   Plus ci na drogę.
05-10-2009 00:19 
 Ocena 3 na 3
Sylwek (15472 punktów)

>   Plus ci na drogę.
A po cóż powielasz moje błędy?
Jeśli w tym za mną idziesz ino patrzeć jak ci się spodobają panowie. Albo, o zgrozo, pójdziesz dalej niż ja w dewiacji zaczniesz pożądliwie patrzeć na pięciolatków.
05-10-2009 00:27 
 Ocena 3 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>>   Plus ci na drogę.
>A po cóż powielasz moje błędy?
    Co ty, ku*wa, wiesz o powielaniu, user.

>Jeśli w tym za mną idziesz ino patrzeć jak ci się spodobają panowie.
   A kto by za tobą zdążył.

>Albo, o zgrozo, pójdziesz dalej niż ja w dewiacji zaczniesz pożądliwie patrzeć na pięciolatków.
   Na wszelki wypadek zacząłem od starszych, tłustych i pożądliwych pięćdziesięciolatek.
.
Sylwek (15472 punktów)

>    Co ty, ku*wa, wiesz o powielaniu, user.

uuuuuuh
05-10-2009 00:45 
 0 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>    Co ty, ku*wa, wiesz o powielaniu, user.
>uuuuuuh
   Żeś się napatrzył na te małpy, user.
Bożydar (2279 punktów)
Co ty, ku*wa, wiesz o powielaniu, user.

Może mnie uświadomisz, kto to jest według ciebie user?

Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
05-10-2009 12:29 
 Ocena-1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
> Co ty, ku*wa, wiesz o powielaniu, user.
>Może mnie uświadomisz, kto to jest według ciebie user?
   Wystarczy kliknąć w google.
   Można też się wysilić bardziej.
05-10-2009 00:35 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)

>>... (u bonobo to wręcz podstawa związków między samicami...
>   Zlituj się, user, to nie ten wątek.

BTW, to ty wyskakujesz z etologią ptactwa w wątku o pedofilii.
Wiec daruj sobie, bo żeś żałosny bardziej niż zwykle w swoim kluczeniu i odbieganiu od tematu.
05-10-2009 00:43 
 Ocena 1 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>>... (u bonobo to wręcz podstawa związków między samicami...
>>   Zlituj się, user, to nie ten wątek.
>BTW, to ty wyskakujesz z etologią ptactwa w wątku o pedofilii.
   Daruj se, user, my tu poważnie o pedofilach, a tobie tylko ptaszki we łbie.
   No, prócz małpy.

>Wiec daruj sobie, bo żeś żałosny bardziej niż zwykle w swoim kluczeniu i odbieganiu od tematu.
   Nie pamiętam czy już pisałem, że ja ciebie też..?
05-10-2009 00:50 
 Ocena 4 na 4
Sylwek (15472 punktów)

>   Daruj se, user, my tu poważnie o pedofilach, a tobie tylko ptaszki we łbie.
Jacy my? Przecież tyle w tobie powagi co w ProPolonii. No już, idź wypędzać gejów do lasu żeby nie gwałcili adoptowanych dzieci żołnierzy spod Grunwaldu.
05-10-2009 01:21 
 Ocena 1 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Przecież tyle w tobie powagi co w ProPolonii.
   Popatrz, jednak coś z ciebie przelazło.

>No już, idź wypędzać gejów do lasu żeby nie gwałcili adoptowanych dzieci żołnierzy spod Grunwaldu.
   Krzyżaków też?

   Ale, prócz tego, małpek i ptaszków, to już nic się ciebie nie czepia?

   Naści plusika, na zaostrzenie dowcipu.
05-10-2009 07:25 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
Właściwie to nieistotne, ale jak chcesz wiedzieć w przekornym dawaniu plusów nie jesteś szczególnie oryginalny. To strategię kompensacyjna stosował już kanik. Poczytaj sobie jego wypowiedzi, by odkryć w jak honorowym towarzystwie jesteś - on tez był ofiarą moje paranoi.
Pewnie sądzisz, że dając plusiki zwiększysz moją irytację, ale to błąd wynikający ze skrajnego egocentryzmu, właściwego chyba wszystkim nienawistnikom. Niezależnie od tego jaka irytacja zdaje się wyłazić z moich wpisów, w całościowym rozrachunku natykanie się na forum na denerwujące wypociny takich jak wy, jest po prostu równie niekomfortowe co ataki much latających wokół komputera co powłaziły przez szparę uchylonego okna zwabione ciepłem i szukające ocalenia od nadchodzących bezlitosnych jesiennych mrozów.
05-10-2009 11:55 
 Ocena 2 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Właściwie to nieistotne...
   Wiem.
   Wiem też, że to nieistotne co ci teraz napiszę, ale może kiedyś to do ciebie dotrze, przez indukcję, choćby.

   Otóż łazisz za moimi postami na forum czepiając się każdego śladu homofobii w twoim paranoicznie ortodoksyjnym jej rozumieniu i nie dociera do ciebie, że ja nie jestem homofobem (nazistą, rasistą, istą... istą...), bo jestem na to za leniwy.

   Mnie się nie chce wysilać na nienawiść do kogokolwiek (z małymi wyjątkami, ale nie ciesz się, że ciebie dotyczą, za cienki jesteś), ale też nie chce mi się wysilać na polityczną poprawność w mówieniu tego, co chcę powiedzieć, też jestem za leniwy.
   Czyli jestem wszechstronny, uniwersalny, genetycznie egoistyczny, patentowany leń.

   Mam ten dar niewysilania się z byle powodu, bo sam sobie na niego zapracowałem - jestem po prostu konsekwentny w tym co robię i mówię, bo kłamać też mi się nie chce, to takie niepraktyczne, praktyczna jest koherencja emocjonalna.

   Rozumiem, że to cię wkurwia, bo też chciałbyś być podobny, ale ci nie wychodzi, więc mam dla ciebie radę za darmo: zacznij olewać cały świat i Adamiaka tak, jak świat i Adamiak ciebie olewają.
   Bo się, chłopie, zagryziesz na śmierć, na własne życzenie i własnymi zębami.

>... ataki much latających wokół komputera co powłaziły przez szparę uchylonego okna zwabione ciepłem i szukające ocalenia od nadchodzących bezlitosnych jesiennych mrozów.
   No widzisz, jakiś niekonsekwentny (brak koherencji) - niby wiesz co cię gryzie, a nie chcesz oknem trzasnąć.

   Zamknijże to okno i otwieraj tylko wtedy, jak ty będziesz miał ochotę na towarzystwo much.

   Miłego dnia.
.
05-10-2009 19:38 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
Ha.
Ja za tobą łażę. To mówi forumowe promieniowanie tła złożone z psudoelokwentonów.

BTW, samo istnienie twojego ostatniego postu zaprzecza jego istotnej treści.

Mógłby to dla mnie nawet być ucieszne, gdyby mnie głowa nie bolała po ciężkim dniu.
05-10-2009 20:15 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Mógłby to dla mnie nawet być ucieszne, gdyby mnie głowa nie bolała po ciężkim dniu.
   Współczuję. Tak samo czasami mówiła moja kobita.

   "Była kobita".
jkl; (5859 punktów)
>To mówi forumowe promieniowanie tła złożone z psudoelokwentonów.
Hahahahaha...
05-10-2009 21:28 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Niezależnie od tego jaka irytacja zdaje się wyłazić z moich wpisów...

   Mnie się zdaje, że jej się nie zdaje.
   Machnij se, user, jeszcze z dyszkę minusików rekompensaty - mnie to nic nie kosztuje, a tobie może choć te ptaszki w skołatanej główce jakoś się ułożą.
Sylwek (15472 punktów)
coś słabujesz z obojętnością ostatnio.
05-10-2009 22:45 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>coś słabujesz z obojętnością ostatnio.
   Nie pisałem, że mam słabość do robienia sobie frajdy?
   Ale ty masz teraz zgryzotę - wypróżniłeś magazyn i z minuskami musisz do północy czekać.
05-10-2009 23:13 
 Ocena 1 na 3
Sylwek (15472 punktów)
Nie mam zgryzoty. I nie będę czekał do północy zapewniam cię. Zresztą, to tylko niewinne ćwiczenie, gdyby mi naprawde zależało mógłbym ci pompować i z 200 punktów na dobę.

Za to widzę ty zupełnie nie dostrzegasz swojego przerośniętego ego. Naprawdę myślisz, że ja "za tobą się wałęsam" po tym forum paranoicznie tropiąc obcą ci homofobię (nawiasem mówiąc, czy ktoś kto używa określenia "dewianci" na homoseksualistów i jednocześnie zaprzecza swojej homofobii ma średnią inteligencję onetowego trolla czy trochę wyższą? To interesujące zagadnienie. Kanikowi przypisałbym trzy onety trollizmu, witwosowi z dwa, ty ostatnio pracowicie doszedłeś do co najmniej jednego)?

OTWÓRZ OCZY
05-10-2009 23:33 
 0 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>... ty ostatnio pracowicie doszedłeś do co najmniej jednego)?
   Staram się...

>OTWÓRZ OCZY
   No widzisz? Luzujesz i już są wyniki.
24-10-2009 11:54 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
Hhhhhha ha ha. Nie no, mógłby "Pan" poczekać z minusami odwetowymi chociaż do nowych wypowiedzi. A nie wywlekać z grobu stare upiory.
24-10-2009 12:21 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>A nie wywlekać z grobu stare upiory.
   Każdy się określa tak, jak się czuje.
   Naści plusa sobotniego.
24-10-2009 12:33 
 Ocena 4 na 4
Sylwek (15472 punktów)
Och, ach.

Postronni złośliwcy mogliby rzec, że kto się czubi...
24-10-2009 13:00 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Och, ach.
>Postronni złośliwcy mogliby rzec, że kto się czubi...
   Wszystko można, ale mylisz się, bo ja do usera "Sylwek" nie mam żadnych uczuć - odnoszę się tylko do pretensjonalnie afektowanych tekstów sygnowanych tą ksywką.

   Ale naści następnego plusika za starania wyprowadzenia mnie z równowagi.
24-10-2009 13:32 
 Ocena 1 na 1
Sylwek (15472 punktów)
"Pan" Adamiak się myli. Jestem w wyśmienitym humorze (mimo kataru) i ostatnią rzeczą o jakiej myślę to wyprowadzanie "Pana" Adamiaka z równowagi.
24-10-2009 13:43 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>"Pan" Adamiak się myli. Jestem w wyśmienitym humorze (mimo kataru)
   To widać: piszesz, jak smarkacz - naści plusa, na wyraźne pisanie.

>... ostatnią rzeczą o jakiej myślę to wyprowadzanie "Pana" Adamiaka z równowagi.
   Się nie rozpraszaj...
Sylwek (15472 punktów)

>   To widać: piszesz, jak smarkacz - naści plusa, na wyraźne pisanie.

Uważa się, że w złym smaku jest gdy przygaduje kocioł garnkowi.
Adamiak (36436 punktów)
>>   To widać: piszesz, jak smarkacz - naści plusa, na wyraźne pisanie.
>Uważa się, że w złym smaku jest gdy przygaduje kocioł garnkowi.
   I ten katar to twoje alibi?
28-09-2009 01:33 
 Ocena 1 na 1
checkmate (1197 punktów)
>Zwracam tym uwagę na istniejący problem zaburzonej oceny czynu, co ma zero wspólnego z uniewinnianiem pedofili. Powiedzcie kogo wolelibyście mieć w rodzinie, gdyby trzeba było wybierać z proponowanych przez mnie kategorii.
>1 płatnego mordercę
>2 seryjnego gwałciciela
>3 bandytę gangstera od porwań i wymuszeń
>4 homoseksualnego pedofila
>Dlaczego to jest ważne? Ponieważ wskazuje na ukryty, afrykański plemienny charakter myślenia Polaków. Panie Witwos zapraszam do wybierania rzekomo mniejszego zła.
Dlaczego chcesz, bym dokonywał jakichś teoretycznych wyborów?
Może mi się wydawać,że wybiorę X, a w rzeczywistości - gdybym musiał wybierać - wybrałbym Y. Przecież to czyste spekulacje.
Jak dla mnie, ten wpis wyczerpuje temat.

Elemele dutki...
apud (4399 punktów)
Powiedzcie kogo wolelibyście mieć w rodzinie, gdyby trzeba było wybierać z proponowanych przez mnie kategorii.
>1 płatnego mordercę
>2 seryjnego gwałciciela
>3 bandytę gangstera od porwań i wymuszeń
>4 homoseksualnego pedofila

definitywnie ja bym chciala miec w rodziniee platnego morderce. Zadna praca nie hanbi!
Seryjnego gwalciciela to mam, syn moj to byl pies na baby, z kwiatka na kwiatek a kwiatki po motylku narzekaly tylko ze ozenic sie nie chcial czyli byly zgwalcone. Bo ot tak dla przyjemnosci nie chcialy.
Ile razy musialam (w zaufaniu) utulac porzucone kwiatki...jejejku.

Bandyty to raczej nie, chociaz ciezko bylo czasami z golej pensji wykarmic dzieciaki. jak kochas uszedl w sina dal...Zreszta biznesmen co zrobil na tobie biznes po bandycku to bandyta gangster czy biznesman?

A co z heteroseksualnym pedofilem albo lesbijska pedofilka? Dyskryminacja czy czy jak?
27-09-2009 17:45 
 Ocena 2 na 4
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Alicjo jeśli ty również zbierasz minusy za tę wypowiedź, to część racjonalistów w ogóle nie ma prawa się tak nazywać. Kilka osób uwzięło się żeby udowodnić z góry założone twierdzenie. Nie można z nimi rozmawiać, przekręcają słowa, jest gorzej niż myślałem.
>>
>To Witwos! Cokolwiek napiszę to od razu zawiadamia że czytał

Dając wyraz uznania dla jakości tego bełkotu
Właśnie odkryłaś, że osobnicy odmiennych preferencji seksualnych poukrywali się w KRK. Wielka mi nowina)))
A tu o czym innym wątek. Pedofile domagają się uznania swoich praw do gwałcenia dzieci. Bo bywają cięższe sprawy. A jak ktoś się nie zgadza, to nich pilnuje swoje dzieci. Pedofil ma prawo z nich korzystać, bo to naturalne i nieszkodliwe. A ty jak zwykle, KRK i KRK.
27-09-2009 17:21 
 Ocena 7 na 7
lontri (16088 punktów)

Polskie dane omawia m.in. Irena Pospiszyl, w książce: Patologie społeczne. Warszawa, PWN 2009, rozdziały 9.2 Pedofilia, 9.3. Dziecięca pornografia, 9.4. Kazirodztwo.
Przy okazji przedstawia statystyki policyjne i sądowe (KK art. 200, 201, 202)

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
27-09-2009 17:25 
 Ocena 5 na 5
lontri (16088 punktów)

Przestępstwa z art. 200 KK
www.policj(*)alne_z_maloletnim_art_200.html

Przestępstwa z art. 201 KK
www.policj(*)3/505/Kazirodztwo_art_201.html

Przestępstwa z art. 202 KK
www.policj(*)3/506/Pornografia_art_202.html

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
27-09-2009 23:18 
 Ocena 5 na 5
lontri (16088 punktów)

Jak widać z prezentowanych statystyk, wbrew temu, co utrzymuje Bożydarek, pedofilia nie jest wcale zjawiskiem marginalnym.
To są tylko statystyki policyjne - obejmują tylko te przypadki, które zostały zgłoszone/ujawnione i były ścigane.
Statystycznie dziennie kilkoro dzieci poniżej 15 r. ż. jest w Polsce wykorzystywanych seksualnie.
Wg mnie, to dużo - stanowczo za dużo.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
28-09-2009 10:00 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Jak widać z prezentowanych statystyk, wbrew temu, co utrzymuje Bożydarek, pedofilia nie jest wcale zjawiskiem marginalnym.
Statystycznie dziennie kilkoro dzieci poniżej 15 r. ż. jest w Polsce wykorzystywanych seksualnie.


Bożydarek dalej utrzymuje że pedofilia jest zjawiskiem marginalnym.

Dane policjyne są obarczone takim błędem, że dla oceny samego zjawiska są bezużyteczne.

Skazanie 17 latka za kontakty z 14 latką ma tyle samo wspólnego z karaniem za pedofilię, ile twoja argumentacja dotycząca tego tematu, mają wspólnego z obiektywną prawdą.

Przy założeniu że wśród około 10 mln aktywnych seksualnie mężczyzn, około 2% jest pedofilami i 30% z nich łamie prawo co jakiś czas, np. co miesiąc, to około 100-150 dzieci będzie wykorzystywanych codziennie, ciągle przy całkowitej marginalności tego zjawiska. Chyba że zrobiłem błąd w obliczeniach. Wszystkie dane wziąłem z sufitu, chodziło mi tylko o rząd możliwej wielkości zjawiska.
04-10-2009 01:45 
 Ocena 1 na 1
placownik (17853 punktów)

>Przy założeniu że wśród około 10 mln aktywnych seksualnie mężczyzn, około 2% jest pedofilami i 30% z nich łamie prawo co jakiś czas, np. co miesiąc, to około 100-150 dzieci będzie wykorzystywanych codziennie, ciągle przy całkowitej marginalności tego zjawiska. Chyba że zrobiłem błąd w obliczeniach. Wszystkie dane wziąłem z sufitu, chodziło mi tylko o rząd możliwej wielkości zjawiska.

   Przy założeniu że wśród około 10 mln aktywnych seksualnie mężczyzn, około 2% jest potencjalnymi mordercami i zaledwie 30% z nich przynajmniej raz w życiu kogoś zamordowało, to codziennie mordowane jest nieco ponad 2 osoby, ciągle przy całkowitej marginalności tego zjawiska. Chyba że zrobiłem błąd w obliczeniach. Wszystkie dane, podobnie jak Ty, wziąłem z sufitu, chodziło mi tylko o pokazanie bzdurności tego typu obliczeń.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
04-10-2009 11:41 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Przy założeniu że wśród około 10 mln aktywnych seksualnie mężczyzn, około 2% jest potencjalnymi mordercami i zaledwie 30% z nich przynajmniej raz w życiu kogoś zamordowało, to codziennie mordowane jest nieco ponad 2 osoby, ciągle przy całkowitej marginalności tego zjawiska. Chyba że zrobiłem błąd w obliczeniach. Wszystkie dane, podobnie jak Ty, wziąłem z sufitu, chodziło mi tylko o pokazanie bzdurności tego typu obliczeń.

Pozdrawiam


Całkowicie bzdurne jest twoje twierdzenie o rzekomej bzdurności prowadzenia tego rodzaju obliczeń.

Dowód.

Chcesz ocenić procentowe rozpowszechnienie jakiegoś zjawiska na podstawie ilości bezwzględnej przypadków, które znasz ze statystyki, więc obliczenia są potrzebne.

Wzięcie danych z sufitu jest szacunkowym przybliżeniem. Miałem do dyspozycji policyjną statystykę i chciałem wykazać prawdopodobieństwo marginalności tego zjawiska, dlatego chciałem policzyć ile ofiar byłoby w Polsce przy całkowitej jego marginalności.

Dlatego wziąłem 2%, a nie 10% bo przy 10% nie można by mówić o marginalizacji zjawiska. Wszystkie inne parametry były ustawione na minimalizację efektu końcowego, który i tak dał efekt większy niż policyjna statystyka.

Twoje wyszydzanie metody obliczeń, wskazuje na niezrozumienie sensu dla jej zastosowania. Osoby, które dały ci plusa też tego nie rozumieją i nie chcą pewnie tego zrozumieć.

Nie wykluczam że zrobiłem błąd, bo to było przykładowe, szybkie i na kolanie robione, ale proszę mi wskazać ten błąd, a nie opowiadać bzdury.

Powtarzam jeszcze raz metoda była tylko zastosowana dla pokazania braku sprzeczności z założeniem, że pedofilia jest marginalnym zjawiskiem społecznym w Polsce i wykazaniu, że statystyka policyjna takie stanowisko dopuszcza.

W twoim przykładzie obliczeniowym, nie wiem co chcesz udowodnić i jak powiązałeś logicznie mordercę z kimś seksualnie aktywnym i jaki jest cel tego przykładu.


Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
27-09-2009 17:37 
 Ocena 3 na 3
lotrek (14275 punktów)

>W przypadku kleru celibat zabrania współżycia z kobietą a nic nie mówi o dziecku.
Sorry Alu, ale celibat to według Wiki:
Cytat:
Celibat (łac. caelebs - bez żony, samotny) - forma życia polegająca na dobrowolnym zrezygnowaniu z wchodzenia w związek małżeński

A seks katolickie klechy mogą uprawiać z kim chcą, jak chcą i na dodatek sami się nawzajem rozgrzeszają. Można by zmieć tekst znanej ballady Tadeusza Chyły, na "Klecha to ma klawe życie...." z dodatkiem...polski.

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
28-09-2009 01:43 
 Ocena 3 na 3
checkmate (1197 punktów)
>>W przypadku kleru celibat zabrania współżycia z kobietą a nic nie mówi o dziecku.
>Sorry Alu, ale celibat to według Wiki:
> Cytat:
Celibat (łac. caelebs - bez żony, samotny) - forma życia polegająca na dobrowolnym zrezygnowaniu z wchodzenia w związek małżeński

>A seks katolickie klechy mogą uprawiać z kim chcą, jak chcą i na dodatek sami się nawzajem rozgrzeszają. Można by zmieć tekst znanej ballady Tadeusza Chyły, na "Klecha to ma klawe życie...." z dodatkiem...polski.
Może nie bez powodu w Watykanie prawo zabrania seksu z osobnikami poniżej 12 roku życia? Niższy wiek znajdziemy wyłącznie w krajach uważających się za światową ostoję moralności.

Elemele dutki...
27-09-2009 17:51 
 Ocena 2 na 2
lontri (16088 punktów)

Interesujący artykuł na temat medialnego prezentowania problematyki seksualnego wykorzystywania dzieci:

www.dzieck(*)/kwartalnik15/15_sajkowska.pdf

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
Kowalska (14008 punktów)
   Uroczy Pan Bożydar, w uroczy sposób, próbuje nam wmówić, że (tu zacytuję klasyka), białe jest białe, a czarne jest czarne.

   Pan Bożydar, uważa, że jak zgwałci się dziecko, to nic się nie stanie. A to na skutek tego, że dziecko samo chciało.
Panowie zboczeńcy są niewinni. Na psychikę dziecka nie wpływa to w ogóle, a gwałt gwałtowi nierówny. A jak ma cycki, to już w ogóle można wszystko.

   Wspólnie z Witwosem życzymy Ci Bożydarze długich lat w więzieniu. Już Ci tam współwięźniowie wytłumaczą co to gwałt. Nie tylko na nieletnim.
27-09-2009 19:50 
 Ocena 4 na 4
spray (5875 punktów)
> (...)
>    Wspólnie z Witwosem życzymy Ci (...)
A ja to co ? Puszkin ?!
27-09-2009 21:00 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>> (...)
>>    Wspólnie z Witwosem życzymy Ci (...)
>A ja to co ? Puszkin ?!

   W imieniu Witwosa oraz swoim, przepraszam usilnie. Żeśmy się zagapili i Cię nie wzięli.

Wiesz jak to zakochani Bardzo dobrze wiesz. I co ja Ci będę tłumaczyć.
27-09-2009 21:11 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>    W imieniu Witwosa oraz swoim, przepraszam usilnie. Żeśmy się zagapili i Cię nie wzięli.
>Wiesz (...)
Wiem
03-10-2009 00:17 
 Ocena 1 na 1
Myflowers (2721 punktów)
>> (...)
>>    Wspólnie z Witwosem życzymy Ci (...)
>A ja to co ? Puszkin ?!

Że się tyż podłączę do tych serdecznych życzeń, pozwólcie kochani


(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
Bożydar (2279 punktów)
>>> (...)
>>>    Wspólnie z Witwosem życzymy Ci (...)
>>A ja to co ? Puszkin ?!
>Że się tyż podłączę do tych serdecznych życzeń, pozwólcie kochani

Zgłupienie waszej trójce nie grozi.
Dziękuje Myflowers za walenie w afrykański bęben, jego dźwięk jest słyszalny w Europie, dzięki za minusy rozdawane hurtem, od nich na pewno zmienię zdanie.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
04-10-2009 01:26 
 Ocena 3 na 5
Myflowers (2721 punktów)
>>>> (...)
>>>>    Wspólnie z Witwosem życzymy Ci (...)
>>>A ja to co ? Puszkin ?!
>>Że się tyż podłączę do tych serdecznych życzeń, pozwólcie kochani
>Zgłupienie waszej trójce nie grozi.
>Dziękuje Myflowers za walenie w afrykański bęben, jego dźwięk jest słyszalny w Europie, dzięki za minusy rozdawane hurtem, od nich na pewno zmienię zdanie.
>
Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.


Nie w afrykański ile w rodzinny taraban , a minusy rozdaję hurtem takim tam, różnistym Bożydarom. Szkoda , że na dobę można ich dać tylko dychę, bo głupota powinna być nagradzana większą ilością na dobę. Wiem, że nigdy ignoranta w dyskusji się nie przekona, ale ujemny iloraz inteligencji powinien być uwzględniony w tych minusach.

P.S. Do trzech tylko liczyć umiesz? Zdaje mi się, że według Ciebie tylko trójce zgłupienie nie grozi? O matko... A ja już myślałam, że to miał być komplement

(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
04-10-2009 11:12 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
minusy rozdaję hurtem takim tam, różnistym Bożydarom. Szkoda , że na dobę można ich dać tylko dychę, bo głupota powinna być nagradzana większą ilością na dobę. Wiem, że nigdy ignoranta w dyskusji się nie przekona, ale ujemny iloraz inteligencji powinien być uwzględniony w tych minusach.

Odważna jesteś, w tych ocenach i sądach jakie wypowiadasz, ignorując potencjalne zagrożenie jakie dla ciebie stanowią. Apeluję do forumowiczów, żeby je zapamiętali.


Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
27-09-2009 21:53 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Wspólnie z Witwosem życzymy Ci Bożydarze długich lat w więzieniu. Już Ci tam współwięźniowie wytłumaczą co to gwałt.

Ciemnoty, znajdującej się na poziomie mentalnym tych dokonujących samosądów więźniów nie trzeba widzę daleko szukać.

Mam pytanko do pani Kowalskiej. Co Pani tu robi na tym forum? Reprezentuje Polaków własnym wybranym pseudonimem?

Witwos gratuluję towarzystwa i zwracam uwagę wszystkim obecnym którzy krytykują moje wypowiedzi z jakiego rodzaju ludźmi w jednym szeregu stają. Wracając do tematu i oceniając sprawę według rozwoju sytuacji na forum, to kto jeszcze uważa że problem pedofilii jest obiektywnie w Polsce oceniany i możliwa jest rzeczowa dyskusja w tej sprawie.

Gdybym wyrażał 50 czy 100 lat temu opinie które mogłyby relatywizować w mniemaniu odbiorców naganność homoseksualizmu, sprawa mogłaby wyglądać jeszcze gorzej.
27-09-2009 23:28 
 Ocena 3 na 3
spray (5875 punktów)
> Wspólnie z Witwosem życzymy Ci Bożydarze długich lat w więzieniu. Już Ci tam współwięźniowie wytłumaczą co to gwałt.
>Ciemnoty, znajdującej się na poziomie mentalnym tych dokonujących samosądów więźniów nie trzeba widzę daleko szukać.
>Mam pytanko do pani Kowalskiej. Co Pani tu robi na tym forum? Reprezentuje Polaków własnym wybranym pseudonimem?
>Witwos gratuluję towarzystwa i zwracam uwagę wszystkim obecnym którzy krytykują moje wypowiedzi z jakiego rodzaju ludźmi w jednym szeregu stają. Wracając do tematu i oceniając sprawę według rozwoju sytuacji na forum, to kto jeszcze uważa że problem pedofilii jest obiektywnie w Polsce oceniany i możliwa jest rzeczowa dyskusja w tej sprawie.
>Gdybym wyrażał 50 czy 100 lat temu opinie które mogłyby relatywizować w mniemaniu odbiorców naganność homoseksualizmu, sprawa mogłaby wyglądać jerez polega raczej na szcze gorzej.
>
Zaraz, zaraz! Uważasz wiec, ze relatywizm moralny polega na stopniowym przyzwalaniu na wszystko? A nie przyszło do ciemnego lba, ze rzecz polega raczej na równoważeniu praw ?
27-09-2009 23:35 
 Ocena 3 na 3
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
> Wspólnie z Witwosem życzymy Ci Bożydarze długich lat w więzieniu. Już Ci tam współwięźniowie wytłumaczą co to gwałt.
>Ciemnoty, znajdującej się na poziomie mentalnym tych dokonujących samosądów więźniów nie trzeba widzę daleko szukać.

Otóż, pewnie wiesz, że w więzieniu ci co skrzywdzili swoją matkę lub małe dziecko, mają wyjątkowo przechlapane.
>
27-09-2009 23:42 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>> Wspólnie z Witwosem życzymy Ci Bożydarze długich lat w więzieniu. Już Ci tam współwięźniowie wytłumaczą co to gwałt.
>>Ciemnoty, znajdującej się na poziomie mentalnym tych dokonujących samosądów więźniów nie trzeba widzę daleko szukać.
>Otóż, pewnie wiesz, że w więzieniu ci co skrzywdzili swoją matkę lub małe dziecko, mają wyjątkowo przechlapane.
>>
Wiele wskazuje na to, ze bardzo dobrze wie ...
27-09-2009 23:48 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>> Wspólnie z Witwosem życzymy Ci Bożydarze długich lat w więzieniu. Już Ci tam współwięźniowie wytłumaczą co to gwałt.
>>>Ciemnoty, znajdującej się na poziomie mentalnym tych dokonujących samosądów więźniów nie trzeba widzę daleko szukać.
>>Otóż, pewnie wiesz, że w więzieniu ci co skrzywdzili swoją matkę lub małe dziecko, mają wyjątkowo przechlapane.
>>>
>Wiele wskazuje na to, ze bardzo dobrze wie ...

Tak, a jak nie wie, to ani chybi się doświadczy.
>
28-09-2009 00:07 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Ciekaw jestem czy podostajecie ostrzeżenia za te otwarte lub częściowo ukryte oszczerstwa, za propagowanie samosądów, za osobiste wycieczki, nie związane z tematem, sprzeczne całkowicie z regulaminem forum?
28-09-2009 00:15 
 Ocena 4 na 4
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Ciekaw jestem czy podostajecie ostrzeżenia za te otwarte lub częściowo ukryte oszczerstwa, za propagowanie samosądów, za osobiste wycieczki, nie związane z tematem, sprzeczne całkowicie z regulaminem forum?

Zaprawdę powiadam ci Bożydar, gwałcący będą gwałconymi.
>
apud (4399 punktów)
>>Ciekaw jestem czy podostajecie ostrzeżenia za te otwarte lub częściowo ukryte oszczerstwa, za propagowanie samosądów, za osobiste wycieczki, nie związane z tematem, sprzeczne całkowicie z regulaminem forum?

Grunt ze za glupote nie daja ostrzezen i banow. Pewnie wiedza ze forum by zdechlo w ciagu godziny!
28-09-2009 10:02 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)

Zaprawdę powiadam ci Bożydar, gwałcący będą gwałconymi.


Jestes pierwszym kandydatem
28-09-2009 10:47 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>
>Zaprawdę powiadam ci Bożydar, gwałcący będą gwałconymi.

>Jestes pierwszym kandydatem

Ja nie gwałcę
28-09-2009 20:03 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Ja nie gwałcę

Moje poczucie taktu, dobrego humoru, oraz ufność w elementarną uczciwość i możliwość porozumienia już jakiś czas temu padły ofiarą przez wciskanie mi w usta słów i poglądów których nie wyrażałem oraz wysłuchiwanie bezprawnych gróźb. Nawet na forum racjonalistów nie ma się komfortu dyskutowania bez napastliwości i trzymania za słowa. Ciekaw jestem jakbyście potraktowali tu kogoś, kto naprawdę kontrowersyjne poglądy głosi.

Na zakazywanie mówienia o nieistniejących bzdurach wpadła kiedyś Francuska Akademia Nauk. Sporządzono listę rzeczy uznanych za absolutnie niemożliwe i nienaukowe.
Nie pamiętam czy były przewidziane jakieś sankcje, zapamiętałem, że na tej liście były kamienie spadające z nieba.

Sądzę, że niejedno dziecko żydowskie, które przeżyło wojnę, zawdzięcza ocalenie ni mniej ni więcej tylko własnej atrakcyjności o podłożu seksualnym. Sam znam historię dziesięcioletniej dziewczynki, którą żołnierz na peronie do stojącej tam toalety wepchnął i przeczekała tam załadunek tłumu do wagonów, ewakuację wojska z dworca kolejowego, zyskując szansę na życie. Powiecie, że to wcale nie musiał być pedofil i pewnie nie był, ale jeżeli był, to wybrał tę która mu się spodobała. Długo myślałem nad pozytywnymi aspektami pedofilii, żeby wam coś niemożliwego, na wasze życzenie zaserwować. Sądzę, że w czasie upadku jakiegoś miasta, szczególnie w czasach kiedy przeważnie wyżynano, to jednak lepiej było być atrakcyjną kobietą lub dziewczynką, zwiększając tym znacznie szanse na przeżycie. To co napisałem wcale nie jest takie bez znaczenia i nie może być całkiem zbagatelizowane, jako nieistniejące zjawisko, a niedługo nie będzie nawet wolno o tym w myśl jakiejś głupiej ustawy mówić.
28-09-2009 21:36 
 Ocena 2 na 4
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>Ja nie gwałcę
>Moje poczucie taktu, dobrego humoru,

Sam znam historię dziesięcioletniej dziewczynki, którą żołnierz na peronie do stojącej tam toalety wepchnął i przeczekała tam załadunek tłumu do wagonów, ewakuację wojska z dworca kolejowego, zyskując szansę na życie. Powiecie, że to wcale nie musiał być pedofil i pewnie nie był, ale jeżeli był, to wybrał tę która mu się spodobała.

To jet właśnie twoje poczucie humoru. Ktoś będzie twierdził, że dzieci są bezbronne i trzeba je chronić, na przykład przed pedofilem, a ty powiesz, że z zazdrości, bo ten ktoś sam jest pedofilem, w zasadzie wszyscy nimi są

To oświadczam tobie i to jeszcze raz, że zawsze będę wyciągał pomocna rękę do dziecka, bez względu na jego rasę, kolor skóry, wyznanie, płeć, czy urodę. Nie ma więc możliwości dokonania przy mnie, czynu lubieżnego, na jakimkolwiek dziecku, nie istnieje także dyskusja na temat "pozytywów pedofilii"
Dotyczy to każdego przymuszenia, do czynności seksualnych, bo uważam to za gwałt.
Wyjątek stanowisz ty. Nic mnie nie obchodzi, jak ciebie zgwałcą.
28-09-2009 22:03 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Możesz sobie uważać po tej wypowiedzi, co chcesz. Ty łamiesz prawo, nie ja.
28-09-2009 03:18 
 Ocena 4 na 4
Kowalska (14008 punktów)
>Ciekaw jestem czy podostajecie ostrzeżenia za te otwarte lub częściowo ukryte oszczerstwa, za propagowanie samosądów, za osobiste wycieczki, nie związane z tematem, sprzeczne całkowicie z regulaminem forum?

   A mnie ciekawi, czy propagator pedofilii może bezkarnie wypisywać to co wypisuje. Może policja się Tobą zainteresuje. Kolejny pożytek z tego Internetu.

   Już sam tytuł wątku jest obrzydliwy. NIE MA POZYTYWNYCH ASPEKTÓW PEDOFILII.

   Pedofilia to zło w najczystszej postaci. Coś, co zdrowo myślącemu człowiekowi, nie przemknie nawet przez myśl.
A doszukiwanie się "pozytywnych aspektów" w krzywdzeniu dzieci jest czymś odrażającym.
28-09-2009 09:26 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Może policja się Tobą zainteresuje. Kolejny pożytek z tego Internetu.
Już sam tytuł wątku jest obrzydliwy.
NIE MA POZYTYWNYCH ASPEKTÓW PEDOFILII. Pedofilia to zło w najczystszej postaci. Coś, co zdrowo myślącemu człowiekowi, nie przemknie nawet przez myśl.
doszukiwanie się "pozytywnych aspektów" w krzywdzeniu dzieci jest czymś odrażającym.


Policja interesuje się często nie tym czym powinna, więc może się i mną zainteresują. Bratnie tobie dusze są wszędzie i jest ich dużo wśród tego narodku. Na razie to amerykańska policja interesuje się uciekinierem, "prawdopodobnym zwyrodnialcem, pedofilem" Romanem Polańskim z ich punktu widzenia, a polska strona usiłuje temu przeciwdziałać nie wnikając w merytoryczną analizę sprawy, ale z powodu wkładu Romana Polańskiego dla rozwoju kultury polskiej, co jest bardzo ciekawym uzasadnieniem.

Wracając do twojego apelu do policji, to sądzę jednak, że bardziej prawdopodobne jest zajęcie się tobą przez moderatora forum, z powodu oszczerstw jakie głosisz.

Manipulacja jakiej się dopuszczasz to równie obrzydliwa sprawa. "Już sam tytuł wątku jest obrzydliwy" i ma według ciebie coś wspólnego z propagowaniem pedofilii, a według mnie z ograniczeniem dyskusji na jej temat. Przez "coś, co zdrowo myślącemu człowiekowi, nie przemknie nawet przez myśl", ten proceder ma dalej spoczywać w ukryciu, bo tobie się tak podoba, a na światło dzienne mają wychodzić przypadki nadużycia ustawy w celu ogólnego zastraszania.

Humanistką nie jesteś, to pewne.

Rozumiem, że dostrzegasz aspekty pozytywne i jakiś rodzaj normalności w morderstwach na zlecenie i gangsterstwie, fiksując twoje obrzydzenie moralne szczególnie na pedofilii, która według ciebie zasługuje na zdecydowanie większe potępienie z powodu szczególnych szkód psychicznych jakie jej niewinne ofiary doznają i z powodu szczególnego wstrętu wobec tego procederu, jaki odczuwasz.
Zaczniesz się zaraz mętnie tłumaczyć, tak jak Witwos, że jesteś przeciw każdemu złu, a jednak do głowy by ci nie przyszło bulgotać z takim natężeniem, w obronie prawa zagrożonego innym pospolitym przestępstwem.
28-09-2009 10:17 
 Ocena 4 na 4
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
Bożydar, już ci mówiłem, ale powtórzę. Twoje dążenie do uznania pedofilii za coś normalnego, zgodnego z naturą, poprzez porównywanie pedofila, do płatnego mordercy, stwierdzanie małej szkodliwości gwałtu, twierdzenie, że większym jest działalność państwa, czy nauka katechezy jest żałosne. Dodatkowo twierdzisz, że jak się nie podoba rodzicom, używanie ich dzieci przez pedofilów, to niech sobie ich pilnują. Bo pedofil ma prawo do zaspakajania swoich potrzeb, wszak takim stworzyła go natura. A jak nie upilnują, to taki zboczeniec, ma prawo zaciągnąć gdzieś w krzaki i pobawić się z dzieckiem w "doktora", byle czystym penisem, bo o higienę dbać trzeba. To są oddzielne tematy i nie uzasadnisz w ten sposób nic. Zmieniasz wersje, argumenty, dopasowujesz do rozmowy. Stosujesz każdą manipulację, aby temat trwał.

Dla mnie nie ulega wątpliwości, że występujesz w imieniu własnych inklinacji seksualnych, które w myśleniu ludzi normalnych, nazywa się zboczeniem seksualnym.

Dla ciebie, każdy kto nie rozumie, że gwałt na dziecku, jest czymś nieistotnym, bo tyle jest innych rzeczy złych na świecie, jest pozbawiony humanizmu i zdolności logicznego myślenia. Nie potrafią zrozumieć, że wsadzenie penisa w usta kilkuletniej dziewczynki, to nic w porównaniu z morderstwem na zlecenie? Mam nadzieję, że twoje własne poglądy, ulegną zmianie, jak zabiorą się za ciebie ci, co uważają za najohydniejszą zbrodnię, skrzywdzenie własnej matki i niewinnego dziecka.

Powiadam ci Bożydar, ten co chce gwałcić, zgwałconym będzie.

Jeżeli już tak bardzo pragniesz rozmawiać o pedofilii w tym kontekście, o większej szkodliwości gwałtu, jaki czyni na dziecku KRK, o pedofilach, którzy w kościele poukrywali, to wiesz do kogo się zgłosić, ale lepiej prywatnie. Myślę, że z tą kobietą się dogadasz.
28-09-2009 13:01 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Twoje dążenie do uznania pedofilii za coś normalnego, zgodnego z naturą, poprzez porównywanie pedofila, do płatnego mordercy, stwierdzanie małej szkodliwości gwałtu, twierdzenie, że większym jest działalność państwa, czy nauka katechezy jest żałosne.

Sam jesteś żałosny, ponieważ z twojej argumentacji wynika że płatny morderca porusza się w sferze normalności, podczas gdy jego działanie jest o wiele gorsze od działania łamiącego prawo dla dokonywania czynów lubieżnych pedofila.

Małej szkodliwości gwałtu nie stwierdzam, jest ogromna. Wskazywałem jedynie na duże ewolucyjne przystosowania ograniczające trwałe skutki doznanych krzywd i na istnienie skutecznych mechanizmów psychicznych umożliwiających życie w ekstremalnych sytuacjach.

Uzyskanie obcowania płciowego, albo nakłonienie do innych nieetycznych zachowań bez uciekania się do przemocy pośredniej, albo bezpośredniej, czyli korzystanie z czyjejś głupoty, niedoświadczenia, błędnej oceny, zaburzenia świadomości, mimo że z punktu widzenia prawa może być uznane słusznie za gwałt, ale z punktu widzenia psychologa gwałtem nie będzie, bo zupełnie inne mechanizmy psychologiczne zachodzą. Syndrom gwałtu można oczywiście wywołać u niezgwałconej ofiary post factum, tak samo jak można zgwałconą osobę tego syndromu pozbawić. Taki proces może też przebiegać spontanicznie, pod wpływem własnych przemyśleń ofiary.

Diałanie państwa jest potencjalnie jednoznacznie bardziej szkodliwe, od wszystkich możliwych patologicznych prywatnych inicjatyw, ponieważ obecna doktryna państwa dopuszcza totalną zagładę, wyłącznie dla automatycznej obrony do upadłego istniejących struktur władzy, przed zastąpieniem jej innymi strukturami.

Szkodliwość katechezy trudno mi ocenić, jest na pewno znaczna, skoro powoduje trwałe uzależnienie się od braku racjonalnego działania.
28-09-2009 13:19 
 Ocena 3 na 5
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
> Twoje dążenie do uznania pedofilii za coś normalnego, zgodnego z naturą, poprzez porównywanie pedofila, do płatnego mordercy, stwierdzanie małej szkodliwości gwałtu, twierdzenie, że większym jest działalność państwa, czy nauka katechezy jest żałosne.
>Sam jesteś żałosny, ponieważ z twojej argumentacji wynika że płatny morderca porusza się w sferze normalności, podczas gdy jego działanie jest o wiele gorsze od działania łamiącego prawo dla dokonywania czynów lubieżnych pedofila.

jeżeli w ocenie szkodliwości całkowicie odmiennych czynów stosujesz swoje kryteria, swoje oceny, to twoja sprawa. Jak to potraktują inni, to się dowiesz.

Pamiętaj, że kto gwałci, będzie gwałconym, pewnie przez płatnego mordercę też.
Tyle nauk na dzisiaj.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>NIE MA POZYTYWNYCH ASPEKTÓW PEDOFILII.
Ale sukulent widzi takie pozytywy.


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
28-09-2009 05:37 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
> [color=blue]Wspólnie z Witwosem życzymy Ci Bożydarze długich lat w więzieniu. Już Ci tam współwięźniowie wytłumaczą co to gwałt.

ech, obiecanki cacanki!!!
28-09-2009 16:04 
 0 na 2
morizt (1059 punktów)

>    Pan Bożydar, uważa, że jak zgwałci się dziecko, to nic się nie stanie. A to na skutek tego, że dziecko samo chciało.

Nie mozna tolerowac patologii nawet w internecie. Popieram w calosci Pani wypowiedz
29-09-2009 13:44 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)

>    Wspólnie z Witwosem życzymy Ci Bożydarze długich lat w więzieniu. Już Ci tam współwięźniowie wytłumaczą co to gwałt. Nie tylko na nieletnim.
Chyba przesadzasz/przesadzacie. Poglądy Bożydara na sprawę wykorzystywania seksualnego nie tylko dzieci są dziwaczne, ale dajcie spokój, tak nie można.
Bożydar (2279 punktów)
>>    Wspólnie z Witwosem życzymy Ci Bożydarze długich lat w więzieniu. Już Ci tam współwięźniowie wytłumaczą co to gwałt. Nie tylko na nieletnim.
>Chyba przesadzasz/przesadzacie. Poglądy Bożydara na sprawę wykorzystywania seksualnego nie tylko dzieci są dziwaczne, ale dajcie spokój, tak nie można.


Chyba? Chyba nie zauważyłaś w jakim elitarnym towarzystwie się znalazłaś.
Mob może wszystko. Oni otwarcie aprobują gwałt. Witwos nie dementuje nawet.
To nie jest dziwaczne tylko normalne, a może to właśnie dziwaczność powinna być normalnością? Ila razy w historii tak już było.

Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Cała ta dyskusja zboczyła w kierunku w którym już nie może być consensusu mimo, że co do istoty sprawy adwersarze niewiele się różnią.
Poczytałam tę ustawę i jestem mocno zaniepokojona. Ustawa ta idzie w kierunku w jakim kroczył PiS - zastraszenia i możliwości ścigania na podstawie słabych podejrzeń. O przymusowym leczeniu pedofilii skoro takie dobrowolne leczenie nie istnieje nie ma co mówić.
Za dobrą sprawę jest zupełnie niepotrzebna. Istnieją przepisy prawne są zupełnie wystarczające jeżeli są stosowane.
Mamy w uproszczeniu dwa rodzaje pedofilii
- dotycząca dzieci bez cech płciowych i tu wszyscy są zgodni jest to paskudna zbrodnia karałabym ją nawet dożywociem.
- dotycząca dzieci z cechami płciowymi ( zakłada się że to przedział wieku 12-16 lat).
Ta pierwsza grupa jest marginalna i karać można ją niestety po fakcie.
Natomiast rozszerza się ta druga grupa. Choć to też jest stary problem.( patrz Polański czy słynna Lolita ).
Dawniej tego typu przestępstwa na ogół były w Polsce ukryte przed opinią społeczną i niezbyt chętnie ścigane przez organy ścigania. Bardzo często opinia społeczna winą obarczała ofiary. Jeszcze 20 lat temu takie przestępstwa nie były nagłaśniane.
Do polskiej opinii społecznej dotarły z USA wraz z informacjami o wysokich odszkodowaniach jakie amerykański kler musiał zapłacić. Dzięki temu zmieniło się trochę nastawienie do ofiar.
W Polskim prawie współżycie z osobą 12-16 jest gwałtem. Bez dyskusji czy ofiara sama chciała czy nie. Zwróćcie jednak uwagę na komentarze w sprawie Polańskiego ile w nich prób uniewinnienia gwałciciela a to wyglądała dorośle a to sama chciała itd.
Podobne uwagi były przy sprawie "Agaty".
Amerykanie też uznają współżycie z nieletnią za gwałt, ale w przeciwieństwie do Polski ścigają każdy gwałt z urzędu i nie ma tłumaczenia , że kobieta sama chciała, prowokowała, jak wyglądała,itd powiedziała nie i to wystarczy.
Gdyby takie przepisy obowiązywały u nas mniej zdziwionych gwałcicieli Polaków siedziałoby w angielskich więzieniach.
U nas sędziowie nie zawsze tak to rozumieją i badają zachowanie kobiety i czy były ślady czynnego oporu i kłopot mają kobiety które na taką sytuację reagują rodzajem paraliżu.
U nas kobieta musi udowodnić gwałt natomiast w większości krajów strona oskarżona o gwałt musi udowodnić, że tego nie zrobiła.
Wystarczyłoby objąć każdy gwałt ściganiem z urzędu i stosować prawo konsekwentnie bez taryfy ulgowej dla nikogo.
Ktoś kto współżyje z 13-latką nie jest zboczony jest nieodpowiedzialny, bezmyślny... nie można go więc leczyć przymusowo czy farmakologicznie. Biorąc pod uwagę biologię to zdrowy mężczyzna,choć pod względem społecznym to osobnik z rozumem między nogami.A współżycie z nieletnią jest gwałtem bo ofiara nie może podjąć świadomej decyzji w tej sprawie.
Do leczenia pozostają pedofile prawdziwi i czynni. Jest pewna grupa pedofilii którzy wprawdzie mają takie preferencje ale rozładowują je w ramach fantazji seksualnych.
Karanie za fantazje chore.
Ściganie za posiadanie pornografii dziecięcej wynika z ochrony wizerunku dzieci i możliwości krzywdy jakie te zdjęcia mogą wywołać w przyszłości, wpływu na ich postawę... natomiast nie można traktować posiadacza jak pedofila do kastracji.
Najlepszą ochroną przed wszelkiej maści pedofilami jest wychowanie seksualne. Na świecie prowadzi się je już od przedszkola ucząc, jak mają dzieci się zachować i tłumacząc , że nie one są winne. O szkolnym wychowaniu nie ma co mówić bo go nie ma.
Ta ustawa jest idiotyczna i nic nie załatwi. Wpisze się tylko wciąg ustaw powodujących że posłowie stwierdzą że sumienie mają czyste i nic zrobić się nie da.
A ofiar będzie coraz to więcej bo nie zrobi się nic by temu zapobiec.

28-09-2009 12:20 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Ta ustawa jest idiotyczna i nic nie załatwi.
Załatwić może bardzo wiele, to krok w stronę ograniczania wolności słowa. Posłużono się pedofilią, jako że pedofilów niełatwo jawnie bronić, co widać nawet na Racjonaliście, w tym wątku nawet lekarze deklarują, że woleliby mieć w rodzinie morderców niż pedofilów!

Ustawa przejdzie może nawet w takim kształcie, który ułatwi poszerzanie jej o przyszłe "podpunkty". Racjonalista niech się pomału pakuje.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
28-09-2009 13:17 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Pedofilów niełatwo jawnie bronić, co widać nawet na Racjonaliście, w tym wątku nawet lekarze deklarują, że woleliby mieć w rodzinie morderców niż pedofilów!
Racjonalista niech się pomału pakuje.


Dobrze, że jeszcze ktoś ma odwagę protestować, przeciw zakładaniu sobie kagańca na własne życzenie.
Moje negatywne punkty w tym wątku są odzwierciedleniem ilości osób, które preferują działanie w społeczeństwie morderców i porywaczy dla okupu nad pedofili i należałoby im dać do zrozumienia, że racjonalna ocena problemu na takie podejście nie pozwala.

Zarzuca mi się manipulację przez wprowadzenie tego przykładu z wyborem mniejszego zła, a jest to właśnie bardzo ważny test dla wskazania zainteresowanym ich stronniczości i zaburzonej oceny postępowania.
28-09-2009 16:17 
 Ocena 2 na 4
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Dobrze, że jeszcze ktoś ma odwagę protestować, przeciw zakładaniu sobie kagańca na własne życzenie.
Słabo ze świadomością w narodzie, nawet tu - niby to racjonaliści, niby ateiści, a boją się samodzielnie pomyśleć, wolą pisać populistyczne hasełka i zbierać punkty za obelgi.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
30-09-2009 07:04 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Słabo ze świadomością w narodzie, nawet tu - niby to racjonaliści, niby ateiści, a boją się samodzielnie pomyśleć, wolą pisać populistyczne hasełka i zbierać punkty za obelgi.

   Hm, zacząłeś myśl i boisz się skończyć?
   Wolisz zbierać punkty za insynuacje? W dodatku insynuacje "bezpieczne", bo populistycznie bez adresu?

   Więc jak powinno wyglądać "samodzielne myślenie racjonalistów i ateistów wg Osnowy"...?

   Wstępnie minus za przewrotność.
30-09-2009 14:47 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   Hm, zacząłeś myśl i boisz się skończyć?
Czemu już nie głosisz samoistności myśli?
Minus za userską niekonsekwencję.

>   Wolisz zbierać punkty za insynuacje?
Insynuacje to Twoja specjalność, ja stawiam zarzuty.
Minus za tę insynuację.

>W dodatku insynuacje "bezpieczne", bo populistycznie bez adresu?
Tę "bezadresowość" zarzutów wymusza Regulamin w §.14.1.
Minus za jego nieznajomość.

>   Więc jak powinno wyglądać "samodzielne myślenie racjonalistów i ateistów wg Osnowy"
Powinno się objawić argumentami.
Minus za niesamodzielność myślenia o samodzielności myślenia.

>   Wstępnie minus za przewrotność.
Na zakończenie minus za całokształt.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
30-09-2009 19:23 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Czemu już nie głosisz samoistności myśli?
   Bez dowodów - to insynuacja.

>Minus za userską niekonsekwencję.
   Nawzajem.

>Insynuacje to Twoja specjalność...
   Hihi, poproszę o dowody.

>Minus za tę insynuację.
   Nawzajem.

>Tę "bezadresowość" zarzutów wymusza Regulamin w §.14.1.
   Nie wymusza, tylko zakazuje: § 14. 1. [...] Zakazane jest...

>Minus za jego nieznajomość.
   Podwójny minus za szafowanie zarzutem nieznajomości regulaminu bez znajomości jego treści.

>Powinno się objawić argumentami.
   A gdzie przedstawiasz dowody na ich brak?

>Minus za niesamodzielność myślenia o samodzielności myślenia.
   Nawzajem.

>Na zakończenie minus za całokształt.
   Nawzajem.
01-10-2009 01:12 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

Nie wnikając w durne szczegóły daję Ci hurtem 666 minusów.

(Jak nie masz zapłacić, to weź sobie na razie na zeszyt.)

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
01-10-2009 07:23 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Nie wnikając w durne szczegóły daję Ci hurtem 666 minusów.
   Ty naprawdę wiesz, gdzie najboleśniej uderzyć. x 666

>(Jak nie masz zapłacić, to weź sobie na razie na zeszyt.)
   A na co, myślisz, biorę...?
    (Mam tych zeszycików jeszcze 665.)
28-09-2009 15:05 
 Ocena 5 na 5
Kowalska (14008 punktów)
>>Ta ustawa jest idiotyczna i nic nie załatwi.

>Załatwić może bardzo wiele, to krok w stronę ograniczania wolności słowa. Posłużono się pedofilią, jako że pedofilów niełatwo jawnie bronić, co widać nawet na Racjonaliście, w tym wątku nawet lekarze deklarują, że woleliby mieć w rodzinie morderców niż pedofilów!
>Ustawa przejdzie może nawet w takim kształcie, który ułatwi poszerzanie jej o przyszłe "podpunkty". Racjonalista niech się pomału pakuje.

   Biedni ci pedofile. Nikt ich nie lubi. Nawet racjonaliści.
Co robimy Osnowa? Piszemy petycję do rządu, że to w sumie dobrzy ludzie i chcemy bronić ich prawa do gwałcenia dzieci?

   Czy wyście wszyscy poszaleli??? Dyskutujecie z userem Bożydar o tym, czy bronić pedofili, których "skrzywdzi" ustawa. Ba! Wy go nawet próbujecie zrozumieć!

   Ludzie! Obudźcie się!
28-09-2009 15:20 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Czy wyście wszyscy poszaleli??? Dyskutujecie z userem Bożydar o tym, czy bronić pedofili, których "skrzywdzi" ustawa. Ba! Wy go nawet próbujecie zrozumieć!

Ludzie! Obudźcie się!


Zacznij od siebie, obudź się pani Kowalska. Ustawa pedofilom ułatwi życie, wtapiając ich w masy innych.

A tak z ciekawości, to kogo pani wybiera z proponowanej przeze mnie czwórki do rodziny? Też pani woli mordercę niż Polańskiego?
28-09-2009 15:31 
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)
>Ustawa pedofilom ułatwi życie, wtapiając ich w masy innych.

Wyjaśnij, w jaki sposób.

>A tak z ciekawości, to kogo pani wybiera z proponowanej przeze mnie czwórki do rodziny? Też pani woli mordercę niż Polańskiego?
>

Czy dobrze rozumiem, że twoja irytacja w tym wątku (poza do pewnego stopnia zrozumiałą irytacją spowodowaną prawną intencją karania za skłonności, nie za czyny) wynika głównie z braku rozróżnienia w ustawie pomiędzy pedofilią w sensie medyczno-kulturowym, a efebofilią?

Bo odnoszę wrażenie, że większość forumowiczów potępia pedofilię jednoznacznie, nie mając jednocześnie tak silnych bądź nawet żadnych zastrzeżeń względem efebofilii (które to określenie bardziej pasuje do sytuacji Polańskiego) i zdaje mi się, że wielokrotnie ci to tłumaczono (vide posty witwosa).
28-09-2009 20:17 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Ustawa pedofilom ułatwi życie, wtapiając ich w masy tych okazjonalnych efebofilów,czyli przeciętnych facetów.

Określenie kogoś jako efebofila jest tylko dopuszczalne jeżeli wybiera sobie takie partnerki, a nie jeżeli wiek partnerki wynika tylko z przypadku, a zainteresownaie nią z jej atrakcyjności jako kobiety. To co piszę to nie jakieś przyzwolenie tylko precyzowanie tego określenia.

Dla polskiego prawa to i tak wsio ryba i Polański jest pedofilem, tylko że polskie prawo jakoś przypadkowo o tym długo zapomniało.
28-09-2009 20:45 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
> Ustawa pedofilom ułatwi życie, wtapiając ich w masy tych okazjonalnych efebofilów,czyli przeciętnych facetów.

A jakże to tak? Przecież na razie jakoś nie giną w tłumie, więc nie widzę podstaw, dla twierdzenia, że po nowej ustawie zginą.

>Określenie kogoś jako efebofila jest tylko dopuszczalne jeżeli wybiera sobie takie partnerki, a nie jeżeli wiek partnerki wynika tylko z przypadku, a zainteresownaie nią z jej atrakcyjności jako kobiety. To co piszę to nie jakieś przyzwolenie tylko precyzowanie tego określenia.

Niech ci będzie- efebofil okazjonalny- okazjonalność nie zmienia kwalifikacji prawnej czynu.

Lepiej dla ciebie (i.e. twojego publicznego wizerunku) i dla tego wątku byłoby, gdybyś skupił się na kwestii wolności słowa, ewentualnie rozróżnieniu prawnym pedofilii w sensie medycznym od czegoś, co umownie możemy tu efebofilią nazwać zamiast wdawać się w mgliste próby sankcjonowania etycznego pedofilii.
28-09-2009 15:40 
 Ocena 5 na 5
Kowalska (14008 punktów)
>A tak z ciekawości, to kogo pani wybiera z proponowanej przeze mnie czwórki do rodziny? Też pani woli mordercę niż Polańskiego?

   Wybieram Ciebie. Rodzina się już Tobą zajmie.
28-09-2009 19:06 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Wybieram Ciebie. Rodzina się już Tobą zajmie.
Nie jestem do dyspozycji, musiałbym kogoś zabić żeby się zakwalifikować, a na razie to mnie pani bawi, zamiast denerwować.
28-09-2009 15:58 
 Ocena 5 na 5
jkl; (5859 punktów)
Widzę, Bożydarze, że im niżej umieszczony Twój post, tym bardziej skupiasz się na tym, że prawo kwalifikuje jako pedofilię także seks z nastolatkami. W potępianiu takiego ujęcia możesz liczyć na wielu sojuszników, bo trudno o inne wnioski posługując się zdrowym rozsądkiem.
Ale mnie jakoś trudno zapomnieć i o tytule wątku i treściach tego rodzaju:

Cytat:
Jestem przekonany, że znaczenie pedofilii jest przesadzone, co widać po jej odbiorze społecznym. Matka uważa kontakty własnego dziecka z pedofilem za coś koszmarnego nie zdając sobie sprawy, że to dziecko żyje cały czas wśród pedofilów w dzisiejszym rozumieniu prawa i zagrożenie wynika z ewentualnej atrakcyjności tego dziecka, oraz z jego ewentualnego przyzwolenia na jakieś działania. Czy chciałabyś mieć paskudne dziecko, żeby było bezpieczniejsze? Z czegoś co jest atutem i powinno być docenione robi się problem. Seksualność nie pojawia się z dnia na dzień i jest obecna również u dzieci, nie rozwija się jednakowo i przybiera różne czasem patologiczne formy. Uważam, że zło zaczyna się w momencie stosowania przemocy i że nie ma innego spójnego wykładnika dla kwalifikacji czynów. Podobnie rozumując, to co mi do tego jeżeli ktoś współżyje z własnym zadowolonym z tego psem?
Jestem przekonany, że należy skoncentrować się na przeciwdziałaniu przemocy, na uświadamianiu dzieci i dorosłych i problem byłby załatwiony.

28-09-2009 17:45 
 0 na 4
Bożydar (2279 punktów)
Ale mnie jakoś trudno zapomnieć i o tytule wątku
Pamiętaj o tytule, tytuł wziąłem z pamięci, bo w takiej formie usłyszałem informację o ustawie. Nazwa ustawy jest zrozumiała, jeżeli się bez potrzeby ogranicza wolność słowa, to trzeba to jakoś zachęcająco nazwać.
Tytuł jest tylko odnośnikiem do problemu, a nie wyrazem jakichś przekonań. Gdyby informację o ustawie w radio przekazano inaczej, nazwa wątku byłaby inna.

Cytowany przez ciebie tekst, jest tylko lekko prowokujący, ale nic poza tym.

Odbiór społeczny pedofilii jest ewidentnie zaburzony, co do jej oceny.

Pomieszane są istotne pojęcia, które próbuje się pod jedną wspólną nazwę "pedofilia"ulokować, mimo że są ze sobą sprzeczne. Mnie nie musisz czegokolwiek wyjaśniać. Doskonale rozumiem i celowo sam tego nie wyjaśniałem, żeby wykazać pomieszanie z poplątaniem, przez mówienie o tym samym raz z rzetelnego medycznego punktu widzenia, a drugi raz z punktu widzenia prawa.

Nie wiem co cię bulwersuje w przytaczanym tekście? Uważasz najwyraźniej, że przyzwolenie dziecka na jakieś czynności jest bez znaczenia dla oceny prawnej czynów.

A ja uważam, że brak przyzwolenia dziecka powinien mieć istotny, wręcz decydujący wpływ na orzeczoną karę. Moje stanowisko jest konsekwentne z innymi elementami prawa. Nie chcę widzieć gwałtu tam gdzie go nie ma i odwrotnie, nie chcę widzieć spełniania obowiązku małżeńskiego tam gdzie jest gwałt.
Jeżeli przyzwolenie ma znaczenie nawet w kontakcie ze zwierzęciem i ktokolwiek nie ma wątpliwości, że z kotem czy psem można się co do przyzwolenia np. na głaskanie porozumieć, to absurdem dla mnie jest stanowisko wykluczające i ignorujące możliwość porozumienia się z dzieckiem.

Uważam, że przeniesienie mojego stanowiska na obowiązujące prawo nie byłoby głupim rozwiązaniem, ponieważ prawo dziś zawiera zbyt wiele niepotrzebnie sprzecznych ze zdrowym rozsądkiem rozwiązań.

Np. granice w rodzaju 18, 16 czy 14 lat, są śmieszne, bo zawsze będzie dzień przed i po urodzinach i problem z tym związanego absurdu. Dużo lepszym pomysłem byłaby prosta funkcja dająca wyliczyć stopień winy np. za kontakty poniżej 16 roku życia, a nie stawiająca sztywnego terminu. Do tej funkcji można by jeszcze wpakować faktor okreżlany przez biegłego dla konkretnej osoby i byłoby sprawiedliwiej.

Wszystko razem mnie zastanawia. Zyjemy w kraju kompletnego bezprawia. Słyszałem wypowiedź sędziego Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającą, że wymiar sprawiedliwości jest w Polsce jedną z najgorzej działających dziedzin! Nie mam najmniejszych złudzeń że jakiekolwiek stanowione prawo będzie właściwie stosowane, a zachowujecie się częściowo tak, jakby dodatkowa represyjność karna dla pedofili była czymś w rodzaju być albo nie być dla waszych dzieci.

To jeszcze jeden rodzaj zakłamania, bo zdemaskowany pedofil, albo ten na kogo padnie podejrzenie, nie potrzebuje jakiegokolwiek prawa karnego w Polsce, żeby mieć porządną nauczkę.

Moje stanowisko wynika tylko z chęci wypracowania szerokiego i maksymalnie spójnego stanowiska dla ochrony prywatności oraz wolności każdego z właściwą ochroną jego wszystkich praw.
30-09-2009 09:42 
 Ocena 4 na 4
jkl; (5859 punktów)
>Odbiór społeczny pedofilii jest ewidentnie zaburzony, co do jej oceny.
Odbiór społeczny w stosunku do pedofilii w znaczeniu medycznym, nie prawnym, jest jak najbardziej adekwatny.

>Pomieszane są istotne pojęcia, które próbuje się pod jedną wspólną nazwę "pedofilia"ulokować, mimo że są ze sobą sprzeczne.
Prawo musi ustalać sztywne granice. Ale nie przypuszczam, by mimo to wyrok sądu nie uwzględnił różnicy między czterolatką a czternastolatką. Temida może i ślepa, ale nie pozbawiona wyczucia.

>Nie wiem co cię bulwersuje w przytaczanym tekście? Uważasz najwyraźniej, że przyzwolenie dziecka na jakieś czynności jest bez znaczenia dla oceny prawnej czynów.

>Jeżeli przyzwolenie ma znaczenie nawet w kontakcie ze zwierzęciem i ktokolwiek nie ma wątpliwości, że z kotem czy psem można się co do przyzwolenia np. na głaskanie porozumieć, to absurdem dla mnie jest stanowisko wykluczające i ignorujące możliwość porozumienia się z dzieckiem.

Jeśli mówimy o dziecku, nie nastolatku to nie istnieje coś takiego jak "porozumienie" dziecka z pedofilem i dziecka "przyzwolenie"!
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Dyskutujecie z userem Bożydar o tym, czy bronić pedofili, których "skrzywdzi" ustawa. Ba! Wy go nawet próbujecie zrozumieć!
A Ty go już rozumiesz, czy jeszcze nie?

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
28-09-2009 18:59 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>>Dyskutujecie z userem Bożydar o tym, czy bronić pedofili, których "skrzywdzi" ustawa. Ba! Wy go nawet próbujecie zrozumieć!

>A Ty go już rozumiesz, czy jeszcze nie?

   Ja się nawet nie podejmuję. Wnikanie w chore mózgi nie na moje barki jest.
Ustawa, potem sąd, a następnie koledzy spod celi wnikną w całość problemu.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> Wnikanie w chore mózgi nie na moje barki jest.
Mówisz więc, że to choroba, ta cała pedofilia?

>Ustawa, potem sąd, a następnie koledzy spod celi wnikną w całość problemu.
Się rozmarzyłaś, pewnie po tej pokazówce marka milczewskiego z oślej ławki.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
28-09-2009 21:28 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>> Wnikanie w chore mózgi nie na moje barki jest.
>Mówisz więc, że to choroba, ta cała pedofilia?

Ależ skąd. Pedofilia to uroczy płatek na źrenicy dziecka. Broń dalej tej choroby.

>>Ustawa, potem sąd, a następnie koledzy spod celi wnikną w całość problemu.

>Się rozmarzyłaś, pewnie po tej pokazówce marka milczewskiego z oślej ławki.

   Ciebie bym wysłała na Oślą Ławkę. Bo albo jesteś głupi, albo jesteś prowokatorem.
Sama nie wiem co gorsze.
28-09-2009 22:15 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Ciebie bym wysłała na Oślą Ławkę. Bo albo jesteś głupi, albo jesteś prowokatorem.
Sama nie wiem co gorsze.

Zastanawiam się kiedy wreszcie moderator się wami zajmie. Witwos zachowuje się jak bandzior, inni straszą utratą wizerunku, podczas gdy to ich własny wizerunek jest fatalny, a pani rzuca kolejny raz oszczerstwa, wobec braku argumentów. Szkoda, że z takiego stanu umysłu wyleczyć nie można.
28-09-2009 23:03 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>Zastanawiam się kiedy wreszcie moderator się wami zajmie. Witwos zachowuje się jak bandzior, inni straszą utratą wizerunku, podczas gdy to ich własny wizerunek jest fatalny, a pani rzuca kolejny raz oszczerstwa, wobec braku argumentów. Szkoda, że z takiego stanu umysłu wyleczyć nie można.
>

Jako że chyba tylko ja jedna mówiłam tu coś o twoim wizerunku, zapytuję uprzejmie (bo generalnie uprzejmy ze mnie człowiek) z czystej ciekawości: co ci się właściwie w moim wizerunku nie podoba?

Poza tym jak "straszą" utratą wizerunku? Ja tam ci wizerunku nie zabiorę (mój mi bliższy ), na jego pogorszenie sam sobie ciężko i intensywnie pracujesz, a ja cię tylko z dobrego serca o tym fakcie poinformowałam, bo możeś biedny i nie do końca spostrzegawczy i po prostu nie zauważyłeś, co czynisz
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>    albo jesteś głupi, albo jesteś prowokatorem.
No i wzajemnie. Choć z wyłączeniem drugiej opcji.

>Sama nie wiem co gorsze.
Gorzej być głupim.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
28-09-2009 19:10 
 Ocena 4 na 4
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Dyskutujecie z userem Bożydar o tym, czy bronić pedofili, których "skrzywdzi" ustawa. Ba! Wy go nawet próbujecie zrozumieć!
>A Ty go już rozumiesz, czy jeszcze nie?

Ja rozumiem Osnowo i to bardzo dokładnie. Obawiam się, ze Ty nie. Zobacz jak zmienia się temat, jak zmienia się wiek podmiotu zainteresowania pedofilii. Już mowa nie o dzieciach ale nastolatkach. jak zmienia się twierdzenie o nieszkodliwości zjawiska. Byle kogoś włączyć w dyskusję, że są zdarzenia gorsze, niż gwałt na dziecku, w związku z tym w czym problem.

Obawiam się, ze Ciebie dało się włączyć. To ja się wyłączam.

Pozdrawiam.
28-09-2009 21:26 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> zmienia się twierdzenie o nieszkodliwości zjawiska.
Dobra, pedofilia jest zła, a zachowania pedofilskie bywają zbrodnicze.

Ale z pomocą chłodnej logiki można zobaczyć, że nie zawsze pedofilia jest najgorszym na świecie złem i zastanowić się o co naprawdę chodzi w tym cyrku pt. zakaz głoszenia pozytywów. Co dzieciom przyjdzie z zakazu głoszenia domniemanych i faktycznych pozytywów pedofilii - nie wiem. Ale mogę się domyślać co władza ma z zakazów - to są zawsze kolejne zakazy.

Czy to nie dziwne, że ktoś twierdzi, jakoby dzieciom miał pomóc akurat zakaz chwalenia pedofilii?

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
28-09-2009 22:01 
 Ocena 4 na 4
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>> zmienia się twierdzenie o nieszkodliwości zjawiska.
>Dobra, pedofilia jest zła, a zachowania pedofilskie bywają zbrodnicze.
>Ale z pomocą chłodnej logiki można zobaczyć, że nie zawsze pedofilia jest najgorszym na świecie złem

Zło to zło. Tu dałeś się założyć na haczyk. Podjąłeś rozmowę o gradacji zła, i o to Bożydarowi chodzi. Są gorsze rzeczy na tym świecie, niż penis wepchnięty w niedojrzała waginę, czy usta dziecka. No pewnie że są, mógł przecież jeszcze wypruć flaki. No ale nie zrobił tego, bo kocha dzieci. W zasadzie to dobry człowiek, taki miły pedofil. Rozerwana pochwa się zagoi, czas zatrze ślady, Nie ma sprawy.
A pedofil niewinny, wszak taka jego natura, penisa umył, żeby bron Boże nie było infekcji, a jak ktoś winny, to rodzice bo nie pilnowali, no to sobie skorzystał, no i oczywiście ta cholerna edukacja, bo jej nie ma, mimo że dziecko miało piec lat.

>Czy to nie dziwne, że ktoś twierdzi, jakoby dzieciom miał pomóc akurat zakaz chwalenia pedofilii?

Chwal z Bożydarem póki można.
29-09-2009 01:07 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Zło to zło. Tu dałeś się założyć na haczyk. Podjąłeś rozmowę o gradacji zła, i o to Bożydarowi chodzi.
To Ty się dałeś nałożyć na haczyk: jeszcze nie ma ustawy, a Ty już się boisz podjąć próbę racjonalnej oceny pedofilii oraz użyć argumentów. I tylko skandujesz w chórze: zło to zło.

>Są gorsze rzeczy na tym świecie, niż penis wepchnięty w niedojrzała waginę...
Cóż - są.

>A pedofil niewinny...
A sądzić należy rzetelnie.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
29-09-2009 09:36 
 Ocena 8 na 8
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Zło to zło. Tu dałeś się założyć na haczyk. Podjąłeś rozmowę o gradacji zła, i o to Bożydarowi chodzi.
>To Ty się dałeś nałożyć na haczyk: jeszcze nie ma ustawy, a Ty już się boisz podjąć próbę racjonalnej oceny pedofilii oraz użyć argumentów. I tylko skandujesz w chórze: zło to zło.

Ocenę pedofilii miałem od zawsze. Mnie nie interesuje ustawa. Nie ma na nią wpływu. Pedofilia jest jednoznacznie zdefiniowana. Patrz co przytoczyłem. Nie dyskutuję o ustawie, tylko o gloryfikacji pedofilii, która ma tu miejsce, a Ty się w nią włączasz. To Twoja sprawa. Pedofilia nie dotyczy współżycia z osobami dojrzałymi płciowo. Nie zrozumiałeś. że tu padają takie argumenty, aby właśnie poprzez włączenie dzieci dojrzałych, gloryfikować pedofilie jako całość.

>>Są gorsze rzeczy na tym świecie, niż penis wepchnięty w niedojrzała waginę...
>Cóż - są.

I to ma świadczyć na korzyść tych co chcą zaspokajać swój popęd, gwałcąc dzieci?

>>A pedofil niewinny...
>A sądzić należy rzetelnie.

Każdy osadzi według własnych kryteriów. Nie ma od tego odstępstwa.

Kiedyś grałem w knajpie w brydża. Do sąsiedniego stolika dosiadła się, mocno nietrzeźwa, matka z kilkuletnią córeczką. Zaczęła się na dziecko wydzierać. Dziecko miało w oczach łzy. Jeden z moich kolegów, młody człowiek odłożył karty, chwilę się temu przyglądał, następnie przemówił do kobiety tak, że zamknęła natychmiast usta. Nie używał mocnych słów. Następnie poszedł do baru, przyniósł dziecku sok i ciastka. Jest ojcem takiej samej małej dziewczynki. Od tej chwili patrze na niego niesamowicie pozytywnie. To jest ktoś. Nikt nie ma prawa krzywdzić i naruszać godności dzieci, rodzice też. Jak nie ma kto ich bronić, a nie robią tego rodzice, to mam nadzieję, że zawsze znajdzie się ktoś inny.
Tu jest rozmowa o prawie do gwałcenia dzieci. Moje stanowisko jest jasne.

Pozdrawiam.
29-09-2009 11:39 
 Ocena 4 na 4
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Mnie nie interesuje ustawa.
Więc zauważ, że ustawa jest tu tematem.

Zakaz mówienia o pedofilii przecież nie powstrzyma samego procederu, pedofilowi mało zaszkodzi niechwalenie się, bo niby na co to szkodzi? Raczej gadając za wiele sobie szkodził, bo stawał się jawny i "namierzalny", jak nie dla władzy, to dla tłumu, w którym i Ty tkwisz. Za to nie widzę żadnego faktycznego zwalczania zagrożeń, więc pytanie dlaczego sensownych i skutecznych działań władzy na tym polu jakoś nie widać. A może - kto wie - gdy więcej jest gorszących przypadków pedofilii, tym większe poparcie ma kneblująca inicjatywa naszej władzy?

Dlatego zamiast posłusznie krzyczeć co każą, warto dokładniej przyjrzeć się tym, którzy pozorując walkę z patologią konstruują swoje polityczne zaplecze. Bo kolejny knebel może będzie dla Ciebie.

(Zaiste polityczna pedofilia: dojrzała cwana władza gwałci infantylny politycznie naród. )

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
29-09-2009 11:49 
 Ocena 4 na 4
apud (4399 punktów)

Zaiste polityczna pedofilia: dojrzała cwana władza gwałci infantylny politycznie naród.

I w dodatku narod sam sobie wybiera gwalcicieli hehehe.

PS
Moderatory tu wybrane czy samoistne?
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Moderatory tu wybrane czy samoistne?
Odgórne.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
29-09-2009 13:53 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)
>>Mnie nie interesuje ustawa.
>Więc zauważ, że ustawa jest tu tematem.
Ale i tak dyskusja zeszła w bok. Jak zwykle.
>Zakaz mówienia o pedofilii przecież nie powstrzyma samego procederu
Nie chodzi o zakaz mówienia o pedofilii, chodzi o zakaz mówienia "o pozytywnych aspektach pedofilii", co samo w sobie jest błędem logicznym (o czym mówić, skoro pozytywnych aspektów nie ma?). Może projektantom ustawy chodziło o to, by nie mówiono, że pedofilia jest "mniejszym złem"? Bo od "mniejszego zła" do "małego zła", a stąd do "zupełnie malutkiego zła" tylko jeden krok... A potem to już będzie "znikoma szkodliwość społeczna".
>Dlatego zamiast posłusznie krzyczeć co każą, warto dokładniej przyjrzeć się tym, którzy pozorując walkę z patologią konstruują swoje polityczne zaplecze. Bo kolejny knebel może będzie dla Ciebie.
To jest zupełnie inna sprawa. I zauważ, że dotyczy różnych dziedzin, nie tylko pedofilii.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>chodzi o zakaz mówienia "o pozytywnych aspektach pedofilii", co samo w sobie jest błędem logicznym (o czym mówić, skoro pozytywnych aspektów nie ma?)
Fajne.

Ale nie wykluczone, że w oryginale jest mowa o zakazie twierdzenia iż istnieją pozytywy pedofilii.

>To jest zupełnie inna sprawa.
To ja mam zupełnie inny test.

Którą ustawę chciałbyś mieć w swoim kraju:
- zakazującą twierdzenia, iż istnieją pozytywy pedofilii?
- zakazującą twierdzenia, iż istnieją negatywy władzy?
- nakazującą twierdzenie, że nie istnieją pozytywy pedofilii?
- nakazującą twierdzenie, że nie istnieją negatywy władzy?


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
29-09-2009 22:50 
 Ocena 7 na 7
spray (5875 punktów)
>>chodzi o zakaz mówienia "o pozytywnych aspektach pedofilii", co samo w sobie jest błędem logicznym (o czym mówić, skoro pozytywnych aspektów nie ma?)
>Fajne.
>Ale nie wykluczone, że w oryginale jest mowa o zakazie twierdzenia iż istnieją pozytywy pedofilii.
>>To jest zupełnie inna sprawa.
>To ja mam zupełnie inny test.
>Którą ustawę chciałbyś mieć w swoim kraju:
>- zakazującą twierdzenia, iż istnieją pozytywy pedofilii?
>- zakazującą twierdzenia, iż istnieją negatywy władzy?
>- nakazującą twierdzenie, że nie istnieją pozytywy pedofilii?
>- nakazującą twierdzenie, że nie istnieją negatywy władzy?

Osnowa, prosze Cie...
Jesli dobrze Cie rozumiem i widzisz tutaj tylko aspekt prawny , a ten wg Ciebie polega na roszerzaniu zamordyzmu i totalnej kontroli, to dlaczego nie wpadles na to, zeby raczej sie przejmowac nowymi dowodami osobistymi, jakie bedziemy musieli sobie wszyscy wkrotce sprawic i to za wlasne pieniadze ? A dopiero co wymienialismy.
Pozytywne aspekty pedofilii nie istnieja. Jak sie ma do tego zamiar wladz naszych blogoslawionych, to temat oboczny. I tez obszerny, bo zahaczajacy o populizm naszych pomazancow, jak i potrojne salto z przerzutka KRK - bo cos mi mowi, ze to panowie w czerni chca gonic zlodzieja*...

Skoro chcesz Witwosa przerazac kneblami, rob to dobrze.
Powolaj sie na te nowe dowody osobiste.
___________________
* Juz mowie dlaczego :
- prawo naturalne, na ktore sie powoluje KRK, ktore kaze dziecku w Brazylii rodzic ciaze mnoga pochodzaca z przestepstwa, nie baczac na smiertelne zagrozenie zycia matki,ledwo swiadomej swego stanu, ktore ekskomunikuje wiernych stojacych w opozycji, ktore jednoczesnie jakos ma niewiele przeciw ksiezom pedofilom...
Lapac zlodzieja !
29-09-2009 23:04 
 Ocena 5 na 5
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Skoro chcesz Witwosa przerazac kneblami, rob to dobrze.
>Powolaj sie na te nowe dowody osobiste.

E nie, co mnie tam ma przerażać, śmieszyć i brzydzić, to i owszem.

Niech Osnowa odpowie na pytanie czy jak będzie miał chore dziecko, wnuczka, co tam ma, to czy będzie chciał, żeby zajął się nim

1, Lekarz
2, Pedofil

Ja mam swój typ, przyjmuję zakłady.
30-09-2009 00:33 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Niech Osnowa odpowie na pytanie czy jak będzie miał chore dziecko, wnuczka, co tam ma, to czy będzie chciał, żeby zajął się nim
>1, Lekarz
>2, Pedofil
Zależy jaki ten lekarz.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
30-09-2009 01:11 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
>>Niech Osnowa odpowie na pytanie czy jak będzie miał chore dziecko, wnuczka, co tam ma, to czy będzie chciał, żeby zajął się nim
>>1, Lekarz
>>2, Pedofil
>Zależy jaki ten lekarz.
s**t!
Dalam punkt, bo pomyślałam naiwnie, ze lekarz, to ten od nieszkodzenia !
Ale skoro sie stalo...

A kto ma pilnować pilnujących? Zwłaszcza lekarzy- pedofilów?
Panstwowa Izba Lekarska? I jak? Do dyplomu dołączać opinie?

Nie chodźmy w absurdy. Co będzie dalej ? Samsonowicza Wam malo?
Albo mówimy o prawie, albo o sposobach jego wykpienia.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Albo mówimy o prawie, albo o sposobach jego wykpienia.
To nie są odrębne tematy, dobre prawo nie daje się obejść.


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
30-09-2009 15:19 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>Nie chodźmy w absurdy. Co będzie dalej ? Samsonowicza Wam malo?
Samsona. Samsonowicz to historyk i o ile mi wiadomo, pedofilem nie był i nie jest
30-09-2009 16:17 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>>Nie chodźmy w absurdy. Co będzie dalej ? Samsonowicza Wam malo?
>Samsona. Samsonowicz to historyk i o ile mi wiadomo, pedofilem nie był i nie jest
No..., chyba mi sie walnelo
Dzieki za sprostowanie.
01-10-2009 11:02 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>Samsonowicz to historyk i o ile mi wiadomo, pedofilem nie był i nie jest
>No..., chyba mi sie walnelo
Lecz kto się teraz odważy głosić pozytywny dla zainteresowanego pedofilii aspekt, iż nie jest on pedofilem?

Zwłaszcza, że tak naprawdę, to przecież nie wiadomo.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
01-10-2009 12:58 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
kto się teraz odważy głosić pozytywny dla zainteresowanego pedofila aspekt, iż nie jest on pedofilem, będzie mieć rewizję, sprawdzony dysk komputerowy i uświadomi mu się dotkliwą karą jego naganną postawę, dzięki analizie wieku rozebranych znalezionych na dysku ikonek, wykorzeniając tym zło w poczętym zarodku.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

> kto się teraz odważy głosić pozytywny dla zainteresowanego pedofila aspekt, iż nie jest on pedofilem, będzie mieć rewizję, sprawdzony dysk komputerowy i uświadomi mu się dotkliwą karą jego naganną postawę, dzięki analizie wieku rozebranych znalezionych na dysku ikonek, wykorzeniając tym zło w poczętym zarodku.

Jeżeli niebieski tekst jest cytatem z mojego, to przekręciłeś (poprawiłeś?) cytowanie, napisałem "pozytywny dla zainteresowanego pedofilii aspekt", nie "zainteresowanego pedofila".

Ale domniemane perspektywy rewizji tak czy siak prawdopodobne.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
01-10-2009 14:02 
 Ocena-1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
przepraszam, zapomniałem odznaczyć cytat, ale w twojej wersji i tak lepiej by brzmiało.

Sens ten sam.

Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Sens ten sam.
Nie, u mnie nie ma mowy o "zainteresowanym pedofilu"


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
01-10-2009 20:08 
 Ocena-1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
>>Sens ten sam.
>Nie, u mnie nie ma mowy o "zainteresowanym pedofilu"

OK inny sens


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
01-10-2009 09:53 
 Ocena 2 na 4
pavvel (8272 punktów)

>Samsona. Samsonowicz to historyk i o ile mi wiadomo, pedofilem nie był i nie jest

Tego nigdy pewnym być nie można. Samsona też nikt nie podejrzewał wcześniej.
Był uznanym seksuologiem i z tego co wiem, to często występował w procesach pedofili jako biegły sądowy. I raczej im tam taryfy ulgowej nie fundował.


www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
M.M.M (1158 punktów)
>>Samsona. Samsonowicz to historyk i o ile mi wiadomo, pedofilem nie był i nie jest
>Tego nigdy pewnym być nie można. Samsona też nikt nie podejrzewał wcześniej.

Tu chyba poszliśmy w przypuszczeniach za daleko - nie znamy nawet Pana Samsonowicza a sugerujemy, że może nie być osobą nieposzlakowaną?! Ot tak, dla podtrzymania dyskusji??? Przepraszam, ale chyba minus
01-10-2009 11:10 
 Ocena 1 na 1
M.M.M (1158 punktów)
>>Samsona. Samsonowicz to historyk i o ile mi wiadomo, pedofilem nie był i nie jest
>Tego nigdy pewnym być nie można. Samsona też nikt nie podejrzewał wcześniej.

Tu chyba poszliśmy w przypuszczeniach za daleko - nie znamy nawet Pana Samsonowicza a sugerujemy, że może nie być osobą nieposzlakowaną?! Ot tak, dla podtrzymania dyskusji??? Przepraszam, ale chyba minus
01-10-2009 11:18 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
> nie znamy nawet Pana Samsonowicza a sugerujemy,

To nie sugerujcie.

Bo ja nie sugeruję. Ja tylko stwierdzam fakt, że pewny jestem wyłącznie siebie.

P.S. Do mnie wystarczy raz napisać. Zrozumiem.


www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
01-10-2009 11:53 
 Ocena-1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Ja tylko stwierdzam fakt, że pewny jestem wyłącznie siebie.

To typowe podejście przeciętnego osobnika z gatunku homo sapiens, który kompletnie ignoruje fakt istnienia złudzeń i nieistnienia fałszywych uczuć.
01-10-2009 12:57 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
Po tym i jednym z poprzednich postów będących odpowiedziami na moje wypowiedzi, mam wrażenie, że wydaje ci się, że każdy jest pedofilem, ale nie każdy sobie to uświadamia.

Otóż informuję Cię, że się mylisz.
Spory czas zajmowałem się udzielaniem korepetycji.
Tak się składa, że dużo częściej trafiały mi się uczennice niż uczniowie.
Parę razy nawet byłem prowokowany.
Jakoś nie zrobiło to na mnie większego wrażenia.
Odpowiadałem "wpadnij po maturze", albo "zdaje się, że twoi rodzice płacą mi tylko za to, żebym cię fizyki nauczył".
Nie dla tego, ze się bałem, ale po prostu mnie to nie kręciło.

A ty byś z okazji skorzystał?


www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
01-10-2009 13:42 
 Ocena-1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
>Po tym i jednym z poprzednich postów będących odpowiedziami na moje wypowiedzi, mam wrażenie, że wydaje ci się, że każdy jest pedofilem, ale nie każdy sobie to uświadamia.
Parę razy nawet byłem prowokowany.
>Jakoś nie zrobiło to na mnie większego wrażenia.
>Odpowiadałem "wpadnij po maturze", albo "zdaje się, że twoi rodzice płacą mi tylko za to, żebym cię fizyki nauczył".
>Nie dla tego, ze się bałem, ale po prostu mnie to nie kręciło.
>A ty byś z okazji skorzystał?


Nie piszesz mądrze, bo ktokolwiek by nie skorzystał gdyby go to nie kręciło. Nie sądzę też żeby było czymś rozsądnym wyciąganie wniosków dotyczących populacji z samoobserwacji i z własnego doświadczenia. Podany opis dotyczący rzekomo twoich doświadczeń, celowo albo nieświadomie manipuluje pojęciem "pedofilia", stosując to określenie również do osób zainteresowanymi wyłącznie dojrzałymi płciowo osobnikami.

Nie sądzę, że każdy jest pedofilem, ale sądzę że u każdego mężczyzny obecnie, stopień intensywności własnego unieprawdopodabniania bycia nim jest w pewnych granicach odwrotnie proporcjonalny do rzeczywistych skłonności.

Prawdziwa cnota krytyk się nie boi.

Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
01-10-2009 13:54 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
> Nie sądzę też żeby było czymś rozsądnym wyciąganie wniosków dotyczących populacji z samoobserwacji i z własnego doświadczenia.

Ty na prawdę się już pogubiłeś.
O jakiej, kur_wa, populacji pieprzysz?

Nie pamiętasz tego co było dwie i pół godziny temu to przypomnę:

pavvel:
Ja tylko stwierdzam fakt, że pewny jestem wyłącznie siebie.


Uważasz mnie za populację?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335

P.S. Do moderatorów:
Od kiedy i dlaczego portal automatycznie słowo    k u r w a    wycina?
01-10-2009 14:15 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
>> Nie sądzę też żeby było czymś rozsądnym wyciąganie wniosków dotyczących populacji z samoobserwacji i z własnego doświadczenia.
>Ty na prawdę się już pogubiłeś.
>O jakiej, kur_wa, populacji pieprzysz?
>Nie pamiętasz tego co było dwie i pół godziny temu to przypomnę:
> pavvel:
Ja tylko stwierdzam fakt, że pewny jestem wyłącznie siebie.

>Uważasz mnie za populację?


Uważam ciebie za kogoś, dla kogo wtrącenie słowa kur_wa jest niezbędne, bo zmienia treść wypowiedzi oraz za kogoś, kto musi zapewniać o własnych cnotach, dla poparcia własnych racji.

Bycie pewnym wyłącznie siebie nie jest wyjątkowo odkrywcze, a już w ogóle nie jest obiektywne.

Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
01-10-2009 14:32 
 Ocena 3 na 3
pavvel (8272 punktów)

>Uważam ciebie za kogoś, dla kogo wtrącenie słowa kur_wa jest niezbędne,

Pod tym względem masz rację. Takie słowa są czasem niezbędne.

> bo zmienia treść wypowiedzi

Tu chodzi o wzmocnienie ekspresji, a nie o zmianę jej treści.


www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
01-10-2009 14:54 
 Ocena 1 na 1
sukulent (2309 punktów)
>Uważam ciebie za (...)

Ciągle te łatwe oceny? Podsumowanie z nalepeczką po wymianie kilku postów? Może mu powiesz, że wejrzałeś w jego wnętrze?

Doprawdy, nie wypada.

Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
01-10-2009 15:22 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Uważam ciebie za (...)
>Ciągle te łatwe oceny? Podsumowanie z nalepeczką po wymianie kilku postów? Może mu powiesz, że wejrzałeś w jego wnętrze?
>Doprawdy, nie wypada.


Czemu pominęłaś, że tylko odpowiadałem na jego pytanie?
Czemu pominęłaś, że odpowiadałem na agresywną wypowiedź?
Czemu pominęłaś kontekst sytuacyjny, z próbą wmanewrowania mnie kolejny raz w osobiste zwierzenia, wyłącznie w celu wykazania mojej dewiacji, co miałoby być głównym argumentem w sprawie zakazu mówienia o pozytywnych aspektach pedofilii, któremu jestem przeciwny.

Jestem za rzeczową rozmową w miłej atmosferze, zaczęło się źle jak Witwos z Kowalską zaczęli obrażać, a forum nie zareagowało należycie. Komukolwiek nie zabraniam być Don Kichotem, ale nawet Don Kochote musi uważać kiedy i w czyim towarzystwie wsadza i wyciąga z pochwy miecz, bo też może być pociągięty do odpowiedzialności.

Forum nie jest od tego żeby bawić się w policjanta, posługując się chorą moralnością chwili.

Możemy rozmawiać na temat, albo nie rozmawiać, ale to co robimy w tej chwili to chyba najgorszy wybór.

Chyba przestanę odpowiadać w tym wątku


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
01-10-2009 15:36 
 Ocena 3 na 3
sukulent (2309 punktów)
>Czemu pominęłaś, że tylko odpowiadałem na jego pytanie?
>Czemu pominęłaś, że odpowiadałem na agresywną wypowiedź?
>Czemu pominęłaś kontekst sytuacyjny, z próbą wmanewrowania mnie kolejny raz w osobiste zwierzenia, wyłącznie w celu wykazania mojej dewiacji, co miałoby być głównym argumentem w sprawie zakazu mówienia o pozytywnych aspektach pedofilii, któremu jestem przeciwny.

Czemu, gdy pisałeś o mojej moralności, ja nie pisałam o Twojej?
Czemu, gdy porównałeś mnie do "pedofila praktykującego bez użycia przemocy" nie zastosowałam któregoś ze zwrotnych porównań?

Bo też
>Jestem za rzeczową rozmową w miłej atmosferze,

więc fakt, że

>zaczęło się źle jak Witwos z Kowalską zaczęli obrażać, a forum nie zareagowało należycie (...)

nie powinien przesłaniać Ci faktu, że z Pavvelem dyskutowało Ci się całkiem fajnie.

>Komukolwiek nie zabraniam być Don Kichotem (...)

Mam wrażenie, że właściwa byłaby forma "nikomu", czytałoby się lepiej. Wybacz wtręt.

>nawet Don Kochote musi uważać kiedy i w czyim towarzystwie wsadza i wyciąga z pochwy miecz, bo też może być pociągięty do odpowiedzialności.

Hi, hi, hi a także u-ha, ha, ha!

>Chyba przestanę odpowiadać w tym wątku

Oczywiście, to Twój wybór. Byłabym tylko wdzięczna, gdybyś na moją szczerość odpowiedział szczerością i odpowiedział na pytanie, które zadałam Ci w poście powyżej, na który nie odpowiedziałeś. Pytanie brzmiało-czy masz dzieci?

Pozdrawiam
>
Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.



"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka") )
01-10-2009 16:53 
 Ocena-1 na 1
Bożydar (2279 punktów)

Czemu, gdy porównałeś mnie do "pedofila praktykującego bez użycia przemocy" nie zastosowałam któregoś ze zwrotnych porównań?

Skąd wzięłaś to porównanie? Chyba z jakiejś rozszerzonej interpretacji wynika. Podaj cytat. Prezentowany przez ciebie wniosek jest dla mnie dziwny. Jeżeli pedofil niepraktykujący, nie popada w konfkikt z prawem i ty też tego nie robisz, to jest to porównanie? Jasne że jest, macie jakieś istotne cechy wspólne, ale to chyba śmieszne i chyba nie o takie porównanie ci chodzi.

Czy wolno mi będzie nie odpowiedzieć na twoje pytanie. To nieistotne dla wątku.

Czemu, gdy pisałeś o mojej moralności, ja nie pisałam o Twojej?
Zacząłem pisać o twojej moralności wtedy gdy uzyskałem podstawy aby opisać co mi się nie podoba.

O mojej moralności pisałaś pośrednio przed i po tym fakcie, więc nie rozumiem czemu to ma cokolwiek znaczyć. Jakbyś odpowiedziała od razu to byłoby za bardzo w stylu "a u was murzynów biją" , więc nie mogłaś tego zrobić.

>zaczęło się źle jak Witwos z Kowalską zaczęli obrażać, a forum nie zareagowało należycie (...)

nie powinien przesłaniać Ci faktu, że z Pavvelem dyskutowało Ci się całkiem fajnie.


tak , masz rację i ubolewam w pewnym sensie nad rozwojem zdarzeń, ale ja nie jestem stronniczy i nie lubię wypracowywać sobie strategicznie korzystnej sytuacji.

Nie obraziłem wprost kogokolwiek, a jeżeli szydzę z czyichś poglądów to dlatego że na to według mnie zasługują, a on nie chce ich zmienić.

Komukolwiek nie zabraniam być Don Kichotem
Mam wrażenie, że właściwa byłaby forma "nikomu", czytałoby się lepiej.


Czytałoby się lepiej, tylko znaczenie jest dla mnie wątpliwej jakości, mimo że chwilowo to standard w języku polskim.

Unikam konstrukcji, po których samemu się nie wie, co chciało się przez to powiedzieć:

Nigdy nikomu nie należy zabraniać odrzucenia roli, jakiej nie lubi unikać.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
01-10-2009 17:46 
 Ocena 3 na 3
sukulent (2309 punktów)
>Skąd wzięłaś to porównanie? Chyba z jakiejś rozszerzonej interpretacji wynika. Podaj cytat.

Służę uprzejmie:
>To też jest taka perełka w afrykańskim stylu, która stawia ciebie i ludzi myślących podobnie, niżej w mojej hierarchii oceny moralnej, niż praktykującego bez użycia przemocy pedofila.

>Czy wolno mi będzie nie odpowiedzieć na twoje pytanie. To nieistotne dla wątku.

Obawiam się, że wszyscy dyskutanci mogą odnieść wrażenie , że jesteś tchórzem. Tchórzostwo zaś stoi w sprzeczności z moralną i cywilizacyjną wyżyną, do której, jak twierdzisz, przynależysz.

>Zacząłem pisać o twojej moralności wtedy gdy uzyskałem podstawy aby opisać co mi się nie podoba.
>O mojej moralności pisałaś pośrednio przed i po tym fakcie, więc nie rozumiem czemu to ma cokolwiek znaczyć.

Nie. Dotychczas nic nie pisałam o Twojej moralności. Usiłowałam Ci wyjaśnić, że niepotrzebnie jeżyłeś się na Awitu, następnie odpowiedziałam na Twoje quizowe pytanie a potem pozostało mi już tylko bronić się przed Twoim potępieniem. Może pokpiwałam sobie nieco z Twojej wyższości moralnej - mea culpa, ale nie odnosiłam się nigdzie do Twojej moralności. Czemu? Bo tak na prawdę nic o niej nie wiem, no, może mały ciutek. I absolutnie nie zamierzam potępiać Twojego poważnego traktowania prawa, ani społeczeństwa jako organizmu.
Teraz zaczynam conieco wchodzić w problem tej Twojej moralności, bo nie chcesz mi odpowiedzieć na proste pytanie, które według mnie dla tematu tego wątku nie jest bez znaczenia.

Pozdrawiam


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
01-10-2009 20:37 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)

>>To też jest taka perełka w afrykańskim stylu, która stawia ciebie i ludzi myślących podobnie, niżej w mojej hierarchii oceny moralnej, niż praktykującego bez użycia przemocy pedofila.

Tak, przypomniałaś mi, widzisz nie jestem pamiętliwy, nie lubię komuś wypominać napisanych głupot. Ale skoro nalegasz, to proszę. Porównałem ciebie nie do pedofila, ale porównałem szkodliwość społeczną twoich konkretnych decyzji, ze szkodliwością społeczną działań pedofila. I to porównanie padło dopiero, gdy pogrążyłaś się całkowicie rzucając jako rzekomo usprawiedliwiający twój wybór argument posiadania własnych dzieci, bo cudze oczywiście masz podświadomie gdzieś.
Czemu opuściłaś cytując, to wiekopomne stwierdzenie, które mi się tak spodobało?
Twoja wypowiedź: "Dziesięć lat temu, kiedy nie miałam własnych dzieci, ze śpiewem na ustach wybrałabym "platonicznego" pedofila."
Po prostu piękne.

Obawiam się, że wszyscy dyskutanci mogą odnieść wrażenie , że jesteś tchórzem. Tchórzostwo zaś stoi w sprzeczności z moralną i cywilizacyjną wyżyną, do której, jak twierdzisz, przynależysz.

1. Sądzę, że raczej mało kto mi tu tchórzostwo zarzuca.
2. Odwaga nie jest związana z cywilizacyjnymi wyżynami, ponieważ odwaga leży blisko honoru, determinacji i ambicji, a to nie są jednoznacznie pozytywne elementy. Może uczciwa skuteczność w działaniu leży bliżej cywilizacyjnych wyżyn, niż odwaga.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
01-10-2009 20:56 
 Ocena 2 na 2
sukulent (2309 punktów)
>Tak, przypomniałaś mi, widzisz nie jestem pamiętliwy, nie lubię komuś wypominać napisanych głupot. Ale skoro nalegasz, to proszę. Porównałem ciebie nie do pedofila, ale porównałem szkodliwość społeczną twoich konkretnych decyzji, ze szkodliwością społeczną działań pedofila. I to porównanie padło dopiero, gdy pogrążyłaś się całkowicie rzucając jako rzekomo usprawiedliwiający twój wybór argument posiadania własnych dzieci, bo cudze oczywiście masz podświadomie gdzieś.

No cóż, skoro odwołałeś się do rodziny, pytając forumowiczów, kogo w rodzinie mieć wolą, myślałam, że o rodzinę Ci chodzi. Jeżeli chciałeś spytać, kogo wolałabym widzieć w przedszkolu (wtedy odwołałbyś się także do cudzych dzieci) - dowiedziałbyś się, kogo z tej czwórki wybrałabym do przedszkola.

>1. Sądzę, że raczej mało kto mi tu tchórzostwo zarzuca.

Jak na razie ja i jeszcze jeden forumowicz.

>2. Odwaga nie jest związana z cywilizacyjnymi wyżynami, ponieważ odwaga leży blisko honoru, determinacji i ambicji, a to nie są jednoznacznie pozytywne elementy.

O. To ciekawe. Nie spytałam Cię dotąd, jak tę wyżynę cywilizacyjną widzisz, a sądząc po powyższym - należało. Więc pytam teraz - przybliż, jak widzisz tę cywilizację, do której tęsknisz.

Może uczciwa skuteczność w działaniu leży bliżej cywilizacyjnych wyżyn, niż odwaga.

A co to jest "uczciwa skuteczność"? Dotychczas żyłam w przekonaniu, ze skuteczność akurat temu przymiotnikowi nie podlega.

Pozdrawiam

P.S. Kiedy nie miałam własnych dzieci i nie pracowałam z dziećmi myślałam podobnie jak Ty. Potem mi przeszło. Cofnęłam się cywilizacyjnie. To a'propos tej perełki.

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
01-10-2009 21:07 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)

>No cóż, skoro odwołałeś się do rodziny, pytając forumowiczów, kogo w rodzinie mieć wolą, myślałam, że o rodzinę Ci chodzi. Jeżeli chciałeś spytać, kogo wolałabym widzieć w przedszkolu (wtedy odwołałbyś się także do cudzych dzieci) - dowiedziałbyś się, kogo z tej czwórki wybrałabym do przedszkola.

Jesteś wspaniała.Podoba mi się, trzeci odcinek tego samego kabaretu tylko inaczej, fundujesz.

Tzn, że do przedszkola wybrałabyś od razu pedofila, czy tylko zmieniłabyś mordercę na gwałciciela?

Ciekawe kogo wybrałby Puchatek do przedszkola. Chyba jednak też pedofila, bo ma faktycznie najlepsze kwalifikacje.

Z tym przedszkolem to strzał w dziesiątkę. Popłakałem się przez ciebie. Nie rób tak więcej.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
01-10-2009 21:12 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)

>>1. Sądzę, że raczej mało kto mi tu tchórzostwo zarzuca.
>Jak na razie ja i jeszcze jeden forumowicz.

To za mało, żebym traktował to na poważnie.

>A co to jest "uczciwa skuteczność"? Dotychczas żyłam w przekonaniu, ze skuteczność akurat temu przymiotnikowi nie podlega.

Uczciwa skuteczność jest modyfikacją zasady: cel uświęca środki.

Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
01-10-2009 21:18 
 Ocena 2 na 4
sukulent (2309 punktów)
>To za mało, żebym traktował to na poważnie.

Zgadza się. Z osłem było od dziesięciu.

>Uczciwa skuteczność jest modyfikacją zasady: cel uświęca środki.

Wybacz blondynce - nic nie rozumiem. Mógłbyś to rozwinąć. Cywilizacji jakoś nie chciałeś...

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
02-10-2009 11:19 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Zgadza się. Z osłem było od dziesięciu.

Więc każdy, kto robi coś od dziesięciu np. matematyk zmieniając pozycję w zapisie, będzie według ciebie osłem.

Na takim poziomie argumentacji jesteś.
Widzę to od jakiegoś czasu. Na tym wątku zostało kilka osób. Pisać o cywilizacji dla Witwosa machającego mieczem i ciebie?

Mam tracić czas rzucając perły przed wieprze, które zgodnie chrząkając mnie minusami obsypią, tak jak Witwos teraz znowu.

Mamy demokrację na forum, zdanie imbecyla jest równe zdaniu profesora, ilość decyduje o tym kto ma rację.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
02-10-2009 12:03 
 Ocena 2 na 2
sukulent (2309 punktów)
>Więc każdy, kto robi coś od dziesięciu np. matematyk zmieniając pozycję w zapisie, będzie według ciebie osłem.
>Na takim poziomie argumentacji jesteś.

Z osłem to jest tak: Jeżeli jedna osoba mówi ci, że jesteś osłem - nie martw się. Jeżeli mówi ci to dziesięć osób, to kup sobie siodło.
Nie znałeś tego dowcipu? A Ty- co myślałeś?

>Widzę to od jakiegoś czasu. Na tym wątku zostało kilka osób. Pisać o cywilizacji dla Witwosa machającego mieczem i ciebie?
>Mam tracić czas rzucając perły przed wieprze, które zgodnie chrząkając mnie minusami obsypią, tak jak Witwos teraz znowu.

A kiedy dałam Ci minusa? Bo Ty mi już parę razy.

>Mamy demokrację na forum, zdanie imbecyla jest równe zdaniu profesora, ilość decyduje o tym kto ma rację.

Właśnie.

Pozdrawiam, to znaczy, pardon - chrum, chrum

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
01-10-2009 23:37 
 Ocena 3 na 5
spray (5875 punktów)
(...)
>Uczciwa skuteczność jest modyfikacją zasady: cel uświęca środki.
Kazdy uczciwy skurwiel pewnie ma to wyszyte sciegiem ozdobnym na makatce wiszącej nad łóżkiem
To juz niech on lepiej nie będzie skuteczny, niech juz lepiej ta dobrocią i uczciwością nie brukuje wiadomej drogi...
Bożydar (2279 punktów)
Spray, zastanów się czy czasem nie lepiej jest milczeć. Co tu robisz na tym forum?

Przecież ja odcinam się od zasady "cel uświęca środki", którą się tak brzydzisz, może dlatego że sama ją stosujesz. Np. w walce z pedofilią.

Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
02-10-2009 15:03 
 Ocena 4 na 4
spray (5875 punktów)
>Spray, zastanów się czy czasem nie lepiej jest milczeć.
Z pewnoscia. Wszak milczenie jest zlotem.

>Co tu robisz na tym forum?
Och, to proste : usiluje Cie wkurzyc, bo bez tego chyba nie da sie z Ciebie wycisnac, jakie wlasciwie masz intencje. Wydaja sie one nie do konca jednoznaczne... A moze i dla Ciebie samego nie jest to calkiem jasne ? Jakze czesto innych oszukujemy w miare mozliwosci, siebie w miare potrzeb, nie ?

>Przecież ja odcinam się od zasady "cel uświęca środki"
Czyzby ?
No, to na czym w koncu polega ta uczciwa skuteczność , jako modyfikacja zasady "cel uswieca srodki"? Na uczciwosci intencji, w jakich stosuje sie okreslone srodki, czy na uczciwosci intencji w polaczeniu z takim doborem srodkow, zeby skutecznosc nie przynosila krzywdy, czy jeszcze inaczej ?
Pytam powaznie, bo w swietle calosci Twoich wypowiedzi w tym watku , dalej mi to wyglada na brukowanie wiadomej drogi .
02-10-2009 15:34 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
No, to na czym w koncu polega ta uczciwa skuteczność , jako modyfikacja zasady "cel uswieca srodki"? Na uczciwosci intencji, w jakich stosuje sie okreslone srodki, czy na uczciwosci intencji w polaczeniu z takim doborem srodkow, zeby skutecznosc nie przynosila krzywdy, czy jeszcze inaczej ?
Pytam powaznie, bo w swietle calosci Twoich wypowiedzi w tym watku , dalej mi to wyglada na brukowanie wiadomej drogi .


Tyle możliwości sugerujesz, ale jakoś tę oczywistą możliwość polegającą na legalności i uczciwości stosowanych środków pomijasz.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
02-10-2009 20:36 
 Ocena 3 na 3
spray (5875 punktów)
>Tyle możliwości sugerujesz,
Nic nie sugeruje !
Pytam, czy to ktoras z tych mozliwosci, czy zupelnie inna, a Ty dalej unikasz prostej odpowiedzi na proste pytanie. W zamian drobnymi kopniakami usilujesz mnie naprowadzic ( i nie tylko mnie) na tor myslenia, ktory bedzie odpowiadal Twoim dalej niejasnym intencjom.

>ale jakoś tę oczywistą możliwość polegającą na legalności i uczciwości stosowanych środków pomijasz.
Nie, nie pomijam, tylko nie moge sie dopatrzyc tej oczywistosci u Ciebie. To Ty stworzyles kontekst w watku, a mnie sie ta oczywistosc w nim nie chce jakos zmiescic, wiec pytam dalej: na czym polega legalnosc i uczciwosc w stworzonym przez Ciebie kontekscie ?
01-10-2009 19:58 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>Uważam ciebie za (...)
>Ciągle te łatwe oceny?
>Doprawdy, nie wypada.
Wypada, Bożydar odpowiadał na pytanie.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
sukulent (2309 punktów)
>>Doprawdy, nie wypada.
>Wypada, Bożydar odpowiadał na pytanie.

Bożydar to kobitka? Tak rączo pospieszyłeś na pomoc ... A przecież nie płakał

P.S.
Poprawka - płakał. Właśnie włożył edycję postu powyżej. Słusznie robisz, że go bronisz.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Bożydar to kobitka? Tak rączo pospieszyłeś na pomoc
Nie ganiam za płaczącymi kobitkami. Wspieram ludzi.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
01-10-2009 22:06 
 Ocena 1 na 1
sukulent (2309 punktów)
>Nie ganiam za płaczącymi kobitkami. Wspieram ludzi.

Ludzi? To nie tutaj. Tutaj jest user Bożydar. Może to King Kong?

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Ludzi? To nie tutaj. Tutaj jest user Bożydar. Może to King Kong?
Racja, wspieram usera. Prywatnie może on i King Kong, a może właśnie Kubuś Puchatek, ale jaka to różnica dla usera, jakim sam tu jestem.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
30-09-2009 08:59 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Niech Osnowa odpowie na pytanie czy jak będzie miał chore dziecko, wnuczka, co tam ma, to czy będzie chciał, żeby zajął się nim
>>1, Lekarz
>>2, Pedofil
>Zależy jaki ten lekarz.

Masz wybrać na podstawie tego co jest. No dobrze, niech będzie lekarz nie pedofil.
07-10-2009 20:37 
 Ocena 2 na 2
sztejkat (4743 punktów)
>Pozytywne aspekty pedofilii nie istnieja. (...)

Jak widać, władza w Polsce twierdzi wręcz odwrotnie. Gdyby bowiem nie istniały, tedy jak można zakazywać oń mówić?

Jest to jednak li tylko bicie piany - kwestią centralną jest:

Na ile, w imię wybranych racji, można ograniczać swobodę wypowiedzi i w efekcie - wolność poglądów?

Kwestię tę należy podnosić nie tylko w sprawie zapisu w tejże ustawie, ale także istniejących już zapisów dotyczących systemów totalitarnych, faszyzmu i komunizmu.

Jestem zdania, że nie wolno ograniczać nigdy, i w żaden sposób, za wyjątkiem działań jednorazowych w sytuacjach szczególnego zagrożenia bezpieczeństwa państwa.

Choć zapewne wyda się to być głupim - jakże tak, dozwolić mówić, że Stalin dobrym był, Hitler is the best, i nie ma to jak mały chłopiec?!

Jednak uważam, że głupim to nie jest - zakaz wypowiadania pewnych opinii to odgórny nakaz posiadania określonych poglądów. I, jako taki, w prost obudzi w ludziach poczucie, że to co każe władza niekoniecznie jest prawdą. Nawet jeśli jest.

Czy na pewno o to chodzi?

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
29-09-2009 16:13 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Mnie nie interesuje ustawa.
>Więc zauważ, że ustawa jest tu tematem.

Tak? Jesteś tego pewien? Przejrzyj, co tu twierdził autor wątku, pod pozorem rozmowy o ustawie. Oj, Osnowo!
29-09-2009 17:51 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Przejrzyj, co tu twierdził autor wątku, pod pozorem rozmowy o ustawie.
Ja twierdzę swoje bez względu na to co twierdzi autor wątku czy ustawodawca.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
29-09-2009 12:20 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)
>No pewnie że są, mógł przecież jeszcze wypruć flaki. No ale nie zrobił tego, bo kocha dzieci.
>A pedofil niewinny, wszak taka jego natura,

Demagogia zawsze prezentowała się lepiej niż racjonalne argumenty.
Ale do rzeczy:

Rozróżniasz określenia: pedofil oraz gwałciciel dzieci?
Wiesz jaka jest różnica?
A taka sama jak między Tobą, a gwałcicielem kobiet.

Chciałbyś aby nazywano Cię gwałcicielem, bo taka Twoja natura?

Żeby było jasne: nie bronię tu pedofili. Każdego, który wyciąga swoje łapy w kierunku dzieci powinno karać się jak najsurowiej.

Tylko róbmy to racjonalnie i z głową.
Bo nie każdy gwałciciel dzieci, jest pedofilem i moim zdaniem nie każdy pedofil jest gwałcicielem.
29-09-2009 17:47 
 0 na 4
Bożydar (2279 punktów)
Ale z pomocą chłodnej logiki można zobaczyć, że nie zawsze pedofilia jest najgorszym na świecie złemi rozjaśnić tym swój horyzont umysłowy.

Zło to zło. Od Rydzyka to usłyszałeś chyba

W zasadzie to dobry człowiek, taki miły pedofil. Rozerwana pochwa się zagoi, czas zatrze ślady, Nie ma sprawy. Dziecko się nie wymydli zapomniałeś dodać do tych twoich poglądów

A pedofil niewinny, wszak taka jego natura, penisa umył, żeby bron Boże nie było infekcji, a jak ktoś winny, to rodzice bo nie pilnowali, no to sobie skorzystał, no i oczywiście ta cholerna edukacja, bo jej nie ma, mimo że dziecko miało piec lat.

Ciekawe poglądy głosisz z moimi nie mają czegokolwiek wspólnego.

Czy to nie dziwne, że ktoś twierdzi, jakoby dzieciom miał pomóc akurat zakaz chwalenia pedofilii?

Bardzo dziwne bo dzieciom akurat ten zakaz nie pomoże w jakimkolwiek stopniu.


>Chwal z Bożydarem póki można.

Co ja chwalę, skoro nie ma za bardzo co chwalić. Ustawa jest zła. Pedofile wrzuceni do jednego worka z innymi, a raczej odwrotnie, czyli normalni co do orientacji, ale nieostrożni wrzuceni do worka z pedofilami, których prawie nie widać.

Rola stosowania przemocy, bardzo ważna dla oceny czynu w ogóle zniekształcona i zignorowana przez prawo.

Margines pedofilski pozbawiany w ogóle cech człowieczeństwa, co wykorzystuje się dla pogrążenia tych przyłapanych, na rzekomo pedofilskim zachowaniu i tych niewielu o skłonnościach pedofilskich.

Możliwości nadużycia ustawy ogromne.

Problemu nazywać nie wolno. Próba przywrócenia właściwych proporcji oceny czynów, to według Witwosa chwalenie pedofilii.

Aspektów pozytywnych nie ma nawet dla pedofili jadących do Bankoku, ale mówić o tym nie wolno.

Po prostu super.
30-09-2009 09:07 
 Ocena 3 na 3
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Zło to zło. Od Rydzyka to usłyszałeś chyba

Nie, to moje własne. Nie wiem co Rydzyk na ten temat, bo nigdy nie słuchałem.
Znowu sztuczka socjotechniczna, żeby skierować uwagę czytelników na inny tor myślenia, aby osłonić prawdziwe cele wątku.

Zaprawdę powiadam ci....
Bożydar (2279 punktów)
>Zło to zło. Od Rydzyka to usłyszałeś chyba

Nie, to moje własne. Nie wiem co Rydzyk na ten temat, bo nigdy nie słuchałem.
Znowu sztuczka socjotechniczna, żeby skierować uwagę czytelników na inny tor myślenia


Witwosie, znowu własną miarkę przykładacie, o manipulację posądzając?

K woli informacji to Ojciec Dyrektor to samo zdanie na ten temat ma i większość rzeczy równie jednoznacznie widzi, albo nie widzi. Myślałem więc, że jakoś informacją się wymieniliście, a tu widzę, że równolegle te glęboko ukryte niewzruszone prawa natury, sami odkryliście.

Czy w związku z prawdziwością stwierdzenia, że zło to zło, wolno mi będzie przyjąć, że dobro tylko wyłącznie dobrem być może?

Jakie to wtedy wszystko proste i jasne się staje.

Widzę dobro i wiem że to dobro, od razu kłamcę łatwo zdemaskować, jak kit wciska. Ze złem jest podobnie jak poczuję zło to nie ma siły, żeby to zło dobrem było, bo zło kiedykolwiek dobrem nie będzie!

No dobra, a między złem a dobrem? Między złem a dobrem są też różne dobra, jak z tego poprzedniego zdania wynika, tylko dziwne, że same dobra i te bliżej zła też dobrami będą, skoro dobro kiedykolwiek złem się nie stanie. Swiat jest piękny, samo dobro dobro i tylko na krawędzi, nagle jakieś zło, ale takie konkretne, porządne, solidne zło. W końcu zło to zło.

Trzeba było od razu tak wyjaśnić, teraz rozumiem wasze postanowienie i misję świętą, aby nie dać się zwieść mocom zła, wyczuć ten spisek, nie dać się wysłać w odległe kraje, podróż daleką, skusić piękną kobietą, nie dać się wziąć na fortel, chociaż portki podarte z trudem założyć się dadzą, bo miecz ostry jak brzytwa i trochę nie uważałeś.

Ale odwagi, będzie lepiej, miecz się w jakąś fajną pochwę wsadzi, tylko ostrożnie bo nowa się może łatwo rozwalić, a jak się byt co złu służy pojawi, co samym złem jest, takim najczarniejszym czarnym złem, bo innych nie ma, to jak się będzie chciało miecz z pochwy wyciągnąć, to na eksterminację tego zła się wyruszy, aby jednym szybkim cięciem samo najczarnejsze zło w najczystsze dobro zamienić.
30-09-2009 17:01 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
> >Zło to zło. Od Rydzyka to usłyszałeś chyba
>Nie, to moje własne. Nie wiem co Rydzyk na ten temat, bo nigdy nie słuchałem.
>Znowu sztuczka socjotechniczna, żeby skierować uwagę czytelników na inny tor myślenia

>Witwosie, znowu własną miarkę przykładacie, o manipulację posądzając?
>K woli informacji to Ojciec Dyrektor to samo zdanie na ten temat ma i większość rzeczy równie jednoznacznie widzi,

A ty oczywiście, nie zgadzasz się z tym, bo twierdzisz, ze gwałcąc dzieci, przysługę im oddajesz.
30-09-2009 14:29 
 Ocena 5 na 5
spray (5875 punktów)
(...)
>Aspektów pozytywnych nie ma nawet dla pedofili jadących do Bankoku,
To w końcu sa, czy ich nie ma ?

>ale mówić o tym nie wolno.
A co my robimy ? Przecież właśnie o tym mówimy. Co - tak na marginesie - chwilami wydac sie moze dziwne, skoro sa miejsca w tej dyskusji , ktore nalezaloby nazwac pochwala pedofilii. W innym watku jawnie sie wyznaje poglady, ktorych propagowanie jest karalne (podzeganie do nienawisci na tle religijnym i rasowym w "Skutkach przyjecia ewolucji").

A ! Bylabym zapomniala !
Wuj Adama Baryckiego umyślnym słał :

"Bożydar jest przemytnikiem, a fundamentem na którym bazuje jest ochrona wolności słowa i tu ma rację, a każdy atak na niego jest jego plusem i o to mu chodzi. Ale, jak zawsze jest upierdliwe ale, i to ale, to jego stwierdzenie: "Uważam, że zło zaczyna się w momencie stosowania przemocy i że nie ma innego spójnego wykładnika dla kwalifikacji czynów. Podobnie rozumując, to co mi do tego jeżeli ktoś współżyje z własnym zadowolonym z tego psem?" "Jeżeli przyzwolenie ma znaczenie nawet w kontakcie ze zwierzęciem i ktokolwiek nie ma wątpliwości, że z kotem czy psem można się co do przyzwolenia np. na głaskanie porozumieć, to absurdem dla mnie jest stanowisko wykluczające i ignorujące możliwość porozumienia się z dzieckiem." Te dwa cytaty pozwalają załatwić go jego własną bronią, zburzyć fundament którym się zasłania.

On oddziela człowieka od sfery kulturowej, a człowiek od zwierzęcia różni się tylko kulturą (pomijam ewentualny aspekt, duszy), biologicznie niczym, różnice genetyczne mają tylko charakter ilościowy, różnica jakościowa to sfera kultury. Jego stanowisko zakłada, że brak fizycznej przemocy likwiduje problem, tak jakby dziecko było tworem tylko biologicznym, którego krzywda może być mierzona uszczerbkiem fizycznym. Nawet robi zarzut, że trauma jest następstwem społecznej oceny gwałtu. I tu go mamy. Sprowadzenie człowieka do pozycji organizmu biologicznego, jest niczym innym jak pozbawieniem człowieka praw ludzkich i to wszelkich, nie tylko prawa do wolności słowa, o które to prawo, Darboży, niby tak usilnie walczy. Pozbawienie dziecka ochrony przed decyzjami podejmowanymi przez nie same, jest pozbawieniem tego dziecka całego dorobku cywilizacyjnego, dobrym przykładem jest "Władca much" Williama Goldinga. Małpa czy inne zwierze może pozwolić innemu zwierzęciu na zabawę z jej potomstwem, jeżeli ta zabawa nie zagraża potomstwu, a więc może to być zabawa seksualna jeżeli potomek nie okazuje lęku, to nie narusza kultury zwierzęcia, ponieważ jej nie posiada. U ludzi jest inaczej, ocena zależna jest od kultury i wynikających z niej wartości moralnych. Jeżeli on widzi zagrożenie tylko w sferze fizycznej, to taka filozofia prowadzi właśnie do zniewolenia człowieka, zniewolenia absolutnego, ponieważ, można będzie każdego zniewolić w każdej sferze poza tylko biologiczną, zapewniając tylko biologiczne potrzeby i nie stosując przemocy fizycznej, natomiast dozwolony będzie przymus pośredni. Tym dowieść można Darowibożemu, że zakłada kaganiec, na który z taką troską się powołuje, na wszelkie prawa człowieka, a więc, jeszcze większy od omawianej ustawy i to powinno go załatwić.

Wuj

PS. Apud zwróciła uwagę, że odwraca się kota ogonem, zajmując pedofilią, a nie skretyniałymi posłami, którzy użyją każdego narzędzia do realizacji swoich partykularnych interesów."

Tako rzecze Wuj.
A ja sie z nim zgadzam.
30-09-2009 17:48 
 Ocena-1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Jego stanowisko zakłada, że brak fizycznej przemocy likwiduje problem, tak jakby dziecko było tworem tylko biologicznym, którego krzywda może być mierzona uszczerbkiem fizycznym. Nawet robi zarzut, że trauma jest następstwem społecznej oceny gwałtu. I tu go mamy. Sprowadzenie człowieka do pozycji organizmu biologicznego, jest niczym innym jak pozbawieniem człowieka praw ludzkich i to wszelkich, nie tylko prawa do wolności słowa, o które to prawo, Darboży, niby tak usilnie walczy. Pozbawienie dziecka ochrony przed decyzjami podejmowanymi przez nie same, jest pozbawieniem tego dziecka całego dorobku cywilizacyjnego, dobrym przykładem jest "Władca much" Williama Goldinga.

Przeczytałem, ale argumenty troche obok moich. Wytłuściłem cel tej krytykowanej wypowiedzi.
To nie sztuka kogoś na czymś przyłapać, jeżeli zrobi błąd, albo skrót myślowy.
Jeżeli w jakimś miejscu nie powyliczałem wszystkich aspektów na raz, to nie można z tego faktu zbijać kapitału. A moi oponenci to robią.
Stwierdzenie brak fizycznej przemocy likwiduje problem, nie było kiedykolwiek moim stanowiskiem, w tej formie to znowu jakaś bzdura. Brak przemocy i to nie tylko fizycznej jest tylko bardzo ważną przesłanką dla oceny czynu.
Kradzież zawsze jest czymś lepszym niż rabunek i inaczej jest karana. Czy tego rodzaju stwierdzenia mają coś wspólnego z pochwałą kradzieży?
W Polsce prawodawca z niezrozumiałych dla mnie względów wyjął ten element z oceny prawnej czynów dotyczących zachowań seksualnych z małoletnim, co prowadzi do licznych absurdów znanych już większości osób na forum. Przyjęcie jednej granicy wieku dopuszczającej kontakty seksualne, prowadzi np. do znalezienia się również dojrzałych płciowo osobników w tej zakazanej strefie, a tym samym do orzekania o deliktach pedofilnych sprzecznie ze stanem faktycznym, co już jest manipulacją. Z punktu widzenia prawnego wszystko jest ok, bo nie mówi się o pedofilii tylko o kontaktach sprzecznych z ustawą karną, ale wywołany efekt jest celowo patologiczny, dla zastraszania ludzi możliwością nadużycia ustawy.

Różnica między dziećmi a dorosłymi jest w istocie nie tak duża jak się myśli. Pozbawienie dziecka ochrony przed decyzjami podejmowanymi przez nie same, nie jest wprawdzie pozbawieniem tego dziecka całego dorobku cywilizacyjnego tak jak to twierdzi wuj, ale jest niedopuszczalne i szkodliwe jeżeli dziecko nie jest w stanie przewidzieć i wyobrazić sobie konsekwencji własnego działania. (Tak samo jest u dorosłych, tylko że oni nie mają kogoś mądrzejszego stojącego nad nimi, więc udają że sami tego problemu nie mają.) Problem musi być wyważony, decyzje restrykcyjne, których dziecko nie rozumie powinny być ograniczone do minimum, a element uświadamiania posunięty zawsze do maksimum. Nie może być tak że dziecko nie dostaje zrozumiałego uzasadnienia restrykcji.

Wracając do problemu kontaktów seksualnych dziecko musi być w pełni świadome istnienia tej sfery, tego że ktoś może czerpać przyjemość z tych i tych konkretnych czynności i że może próbować do nich nakłonić. Dziecko nie może się wstydzić opiekunów i musi mieć do nich zaufanie, wtedy pedofil nie stosujący przemocy będzie ośmieszony i może być pociągnięty do odpowiedzialności, a ten stosujący przemoc zadenuncjowany i ukarany dotkliwie za dwa zabronione czyny. Istnieje oczywiście wąski margines dla zboczonego albo interesownego dziecka, ale wtedy jak się wyda, to pedofil powinien odpowiadać łagodniej tak samo jak i dziecko powinno być pociągnięte do jakiejś odpowiedzialności, jeżeli było świadome czynu.
Czyny na nieświadomym dziecku, np takim do 4-5 lat, albo na zmanipulowanym przez opiekuna dziecku, można traktować jak gwałt i to ma dla mnie sens. Natomiast prawne traktowanie dziecka w wieku 12, czy 14 lat jako całkowicie nieświadome i nieodpowiedzialne, prowadzi tylko do tego że bandyci całkiem racjonalnie dają takim nieświadomym dzieciom zlecenia do wykonania.

"Władca much" to tylko spektakularna historia. Każda dzicz bardzo szybko produkuje restrykcyjne prawa. Książka dotyczy najgorszego okresu formowania się struktur władzy na wyspie, dlatego czytelnik ma fałszywe wrażenie, że nadchodzi anarchia, ale to mylne wrażenie.
pavvel (8272 punktów)
> W Polsce prawodawca z niezrozumiałych dla mnie względów wyjął ten element z oceny prawnej czynów dotyczących zachowań seksualnych z małoletnim

Ten element jest jak najbardziej brany pod uwagę.
Nie musi byc osobno zapisany w ustawie.
Od tego są "widełki" w karze, żeby sąd ocenił czy dziecko namówiłeś, czy też użyłeś siły.
Każdy szczegół nie może być zapisany w kodeksie.

> ale wtedy jak się wyda, to pedofil powinien odpowiadać łagodniej tak samo jak i dziecko powinno być pociągnięte do jakiejś odpowiedzialności, jeżeli było świadome czynu.

Wybacz, ale tutaj to bredzisz. Po takich tekstach zaczynam być ciekawy co byłoby, gdyby niebiescy panowie sprawdzili zawartość Twojego twardego dysku.
01-10-2009 10:43 
 Ocena-1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Od tego są "widełki" w karze, żeby sąd ocenił czy dziecko namówiłeś, czy też użyłeś siły.

Od tego są, tylko prawodawca od razu je częściowo usunął klasyfikując czyn jako gwałt, który gwałtem nie jest. Ja też nie jestem do końca konsekwentny, bo jestem skłonny kwalifikować działanie lubieżne bez użycia przemocy na dziecku do ok. 7 lat za gwałt, ale czuję że to też nie jest idealne rozwiązanie oddające istotę gwałtu.

ale wtedy jak się wyda, to pedofil powinien odpowiadać łagodniej tak samo jak i dziecko powinno być pociągnięte do jakiejś odpowiedzialności, jeżeli było świadome czynu.

Wybacz, ale tutaj to bredzisz. Po takich tekstach zaczynam być ciekawy co byłoby, gdyby niebiescy panowie sprawdzili zawartość Twojego twardego dysku.


Sam bredzisz wyciągając jakiekolwiek wnioski na temat moich skłonności seksualnych z próby wprowadzenia logicznej i spójnej systematyzacji.

Sam mówisz o widełkach w karze, ale jak ja sugeruję ich stosowanie, to staję się zboczeńcem. Ciekawe czy sędziemu byś to powiedział? Dziwię się, że moderator nie zajął, się obrazami i insynuacjami jakie w tym wątku pojawiły się. Zastanawiam się, czy sam nie uważa, że za pewne rzeczy można obrażać, tak samo jak Witwos uważa, że za pewne rzeczy najwyraźniej wolno gwałcić.

Sądziłem, że ty nie walisz w afrykański bęben.
pavvel (8272 punktów)

>>Wybacz, ale tutaj to bredzisz. Po takich tekstach zaczynam być ciekawy co byłoby, gdyby niebiescy panowie sprawdzili zawartość Twojego twardego dysku.[/color]
>Sam bredzisz wyciągając jakiekolwiek wnioski na temat moich skłonności seksualnych z próby wprowadzenia logicznej i spójnej systematyzacji.

Nie wyciągam wniosków, a tylko zaczynam się zastanawiać. To chyba jest różnica?

>Sądziłem, że ty nie walisz w afrykański bęben.

Bo nie walę, ale jak czytam, że to dziecko powinno być karane, bo być może uwiodło dorosłego to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera.

Czytałeś Lolitę? Tam masz wszystko przedstawione z punktu widzenia dorosłego uwiedzionego przez trzynastolatkę. Ja czytałem dwa razy. Próbowałem go zrozumieć, ale nie potrafię.
Dziecko to jest dziecko. Nawet jeżeli ma 13 lat. Trzeba mieć świadomość, że pewnych rzeczy jeszcze nie rozumie. Nawet jak samo wychodzi z inicjatywą, trzeba umieć powiedzieć NIE!

www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
Bożydar (2279 punktów)
Bo nie walę, ale jak czytam, że to dziecko powinno być karane, bo być może uwiodło dorosłego to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera.
Dziecko jest karane za pójście na wagary, ale za przyzwalanie na kontakty intymne ma być nagradzane według ciebie?
Chyba twoje zrozumienie tekstu pod wpływem emocji troszkę szwankuje podejrzewam.

Czytałeś Lolitę? Tam masz wszystko przedstawione z punktu widzenia dorosłego uwiedzionego przez trzynastolatkę. Ja czytałem dwa razy. Próbowałem go zrozumieć, ale nie potrafię.
Dziecko to jest dziecko


Nie czytałem, ale wiem o co chodzi.
Uczucia nie można zrozumieć i nie należy tego próbować. Jeżeli ktoś popełnia samobójstwo bo lęka się potwora czyhającego w szafie, to też tego nie zrozumiesz, a coś takiego może być realnym faktem. Powiesz że to chore emocje, tak ale ten przykład miał pokazać bezsens próby zrozumienia czegoś co wynika z uczuć. Musiałbyś mieć te same uczucia i taką samą podatność na nie żeby zrozumieć.

Jeżeli chodzi o atrakcyjność seksualną to istnieje jej cała gama. Ponieważ rozrzut jest statystycznie mały, to pozornie nie ma problemu, określiliśmy prawem zasady.

Problem pojawia się wtedy gdy ktoś ma tak silny popęd, że decyduje się złamać restrykcje obwarowane strasznymi konsekwencjami, dla obrzydliwego w oczach oceniającego efektu, a jeszcze gorzej dla efektu od którego oceniający chce się za wszelką cenę odciąć, żeby nie być posądzony o własne ukryte skłonności.

W sprawie Lolity jest dodatkowy problem, bo oceniający ma na ogół jakiś znaczny poziom ukrytej aprobaty dla postępowania uwiedzionego, ale najczęściej niewystarczający do powtórzenia jego zachowań we własnej rzeczywistości.

Ta książka i film to dobra zabawa z psychiką mężczyzn.
01-10-2009 12:42 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)

>Dziecko jest karane za pójście na wagary, ale za przyzwalanie na kontakty intymne ma być nagradzane według ciebie?

Ty naprawdę lubisz się kłócić?
Bo nie widzę innego powodu wciskania mi w usta słów których nie powiedziałem.
Raz można powiedzieć, że to przypadek. Ale to już recydywa!

Czy brak podstaw do karania sądowego, jest według ciebie nagradzaniem?
Albo poniosło cię i sam nie wiesz co piszesz, albo uważasz, że demagogia jest najlepszym rozwiązaniem kiedy argumentów brak.

>Problem pojawia się wtedy gdy ktoś ma tak silny popęd, że decyduje się złamać restrykcje obwarowane strasznymi konsekwencjami, dla obrzydliwego w oczach oceniającego efektu, a jeszcze gorzej dla efektu od którego oceniający chce się za wszelką cenę odciąć, żeby nie być posądzony o własne ukryte skłonności.

Tak to jest problem. Przede wszystkim dla ofiary. Bo póki pedofil potrafi kontrolować swój popęd, póki zostaje w sferze fantazji, póty jest to tylko i wyłącznie jego problem i karać być może genetyczne skrzywienie nie możemy.
Jeżeli nie potrafi się kontrolować, to powinien być karany.

Jeżeli to nazywasz biciem w bęben, to współczuję zaburzeń oceny.

>W sprawie Lolity jest dodatkowy problem, bo oceniający ma na ogół jakiś znaczny poziom ukrytej aprobaty dla postępowania uwiedzionego, ale najczęściej niewystarczający do powtórzenia jego zachowań we własnej rzeczywistości.

Znaczny poziom ukrytej aprobaty? Czyżbyś sugerował, że większość facetów by chciała, ale nie każdy ma odwagę?

Łyknij może sobie trochę bromu.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,253335
28-09-2009 16:09 
 Ocena 3 na 3
sukulent (2309 punktów)
>(...) w tym wątku nawet lekarze deklarują, że woleliby mieć w rodzinie morderców niż pedofilów!

Ilu ich jest, tych lekarzy?
A może użyta przez Ciebie liczba mnoga to manipulacja, którą tak się brzydzisz?


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>lekarze deklarują, że woleliby mieć w rodzinie morderców niż pedofilów!
>Ilu ich jest, tych lekarzy?
>A może użyta przez Ciebie liczba mnoga to manipulacja, którą tak się brzydzisz?
Nie, to efekt Twojej postawy, jawnie reprezentujesz tu swoje środowisko zawodowe, stąd moje domniemanie o reprezentatywności dla lekarskiego środowiska takiej jak Twoja postawy.

Ale jeśli w imieniu innych lekarzy czujesz się dotknięta przypisaniem im Twojej postawy, jestem gotów Cię przeprosić.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
28-09-2009 20:29 
 Ocena 3 na 3
sukulent (2309 punktów)
>Nie, to efekt Twojej postawy, jawnie reprezentujesz tu swoje środowisko zawodowe, stąd moje domniemanie o reprezentatywności dla lekarskiego środowiska takiej jak Twoja postawy.

A w którym miejscu napisałam, że jestem przedstawicielem mojego środowiska zawodowego? W tym wątku, czy którymkolwiek innym?

A przeprosić powinieneś tych wszystkich, którym wmawiasz istnienie lekarskiego spisku metodami jak powyżej.

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>A w którym miejscu napisałam, że jestem przedstawicielem mojego środowiska zawodowego?
A w którym miejscu napisałem, że napisałaś?

Ale już poniżej - napisałaś. Bo i w imieniu jakich "wszystkich" przemawiasz poniżej?
>A przeprosić powinieneś tych wszystkich, którym wmawiasz istnienie lekarskiego spisku metodami jak powyżej.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
28-09-2009 21:55 
 Ocena 2 na 2
sukulent (2309 punktów)
>A w którym miejscu napisałem, że napisałaś?

Więc nie napidsałam, tylko Ty mi tę reprezentację przylepiasz?

>Ale już poniżej - napisałaś. Bo i w imieniu jakich "wszystkich" przemawiasz ?

Przemawiam we własnym imieniu, abyś przeprosił forumowiczów, którym mnożysz tych nieprawomyślnych lekarzy. Ja jestem pojedyncza.


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Więc nie napidsałam, tylko Ty mi tę reprezentację przylepiasz?
Sama ją sobie przylepiasz powołując się na swój zawód. Zrestą miałem na myśli "lekarzy" w liczbie jednej sztuki.

>Przemawiam we własnym imieniu, abyś przeprosił forumowiczów, którym mnożysz tych nieprawomyślnych lekarzy.
A teraz samozwańczo bierzesz się za reprezentowanie forumowiczów. W międzyczasie się wyklarowało, że nie mam za co przepraszać.


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
29-09-2009 12:31 
 Ocena 2 na 2
sukulent (2309 punktów)
>Sama ją sobie przylepiasz powołując się na swój zawód.

Że gdzie?

>Zrestą miałem na myśli "lekarzy" w liczbie jednej sztuki.

Jakbyś to powiedział po moim pierwszym "czepnięciu" byłoby prościej

>A teraz samozwańczo bierzesz się za reprezentowanie forumowiczów.

A gdzież tam samozwańczo. Od dwóch dostałam "plusowy" placet.

>W międzyczasie się wyklarowało, że nie mam za co przepraszać.

Samo się wyklarowało?

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>Sama ją sobie przylepiasz powołując się na swój zawód.
>Że gdzie?
Na Forum przecie.

>Od dwóch dostałam "plusowy" placet.
Akurat na tych dwóch mi nie zależy.

>>W międzyczasie się wyklarowało, że nie mam za co przepraszać.
>Samo się wyklarowało?
Samo.


Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
29-09-2009 18:13 
 Ocena 3 na 3
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Samo.

"Samo się wyklarowało", jest zaprzeczeniem determinizmu. Masz dążenie do tworzenia bytów samoistnych, zmierzasz w stronę absolutu..., ale mniejsza z tymi bytami.

A jak byś miał do wyboru, mieć w najbliższej rodzinie:
1. Lekarza.
2. Pedofila.

To kogo byś wybrał?

No, dobra! Wiem, wiem...
Slayerized (691 punktów)
Ja mam w ogóle problem ze słowem pedofilia bo teraz to już nie wiem co to jest.
Do tej pory myślałem, że jest to "choroba" polegająca na tym że odczuwa się pociąg seksualny do dziecięcego ciała, często niezależnie od płci.

Zgwałcić 13-latke/ka może każdy, bez względu na płeć. Ale to nie czyni z gwałciciela pedofila w pojęciu medycznym tak samo jak gwałt w więzieniu nie czyni z gwałcicieli homoseksualistów.

Stosowanie przymusowego leczenia w przypadku psychiki jest chyba nierealne, tym bardziej że to co się proponuje to leki zmniejszające popęd, na marginesie mające działania niepożądane, i nie zdziwiłbym się gdyby któraś z poddanych takiej terapii osób dochodziła swoich praw przed trybunałem praw człowieka.

Kodeks karny przewiduje kary extra za sex i czynności seksualne w stosunku do nieletnich. Obecna nowelizacja, mam wrażenie, tworzy obszar absolutnego tabu i prowadzi do sytuacji gdzie poglądy są karalne, to akurat nie jest pierwszy taki przypadek.
29-09-2009 12:20 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Ja mam w ogóle problem ze słowem pedofilia bo teraz to już nie wiem co to jest.

Ustawodawcy chodzi właśnie o to żebyś nie wiedział.

Stosowanie przymusowego leczenia w przypadku psychiki jest chyba nierealne, tym bardziej że to co się proponuje to leki zmniejszające popęd, na marginesie mające działania niepożądane, i nie zdziwiłbym się gdyby któraś z poddanych takiej terapii osób dochodziła swoich praw przed trybunałem praw człowieka.

Realne to "leczenie" jest, tylko produktem tego "wyleczenia" będzie inna choroba.

Obecna nowelizacja, mam wrażenie, tworzy obszar absolutnego tabu i prowadzi do sytuacji gdzie poglądy są karalne, to akurat nie jest pierwszy taki przypadek.

Masz rację, do tego to będzie martwe prawo. Samo kuriozalne twierdzenie np. o tym, że pozytywne aspekty muszą istnieć, skoro ustawa zakazuje o nich mówić, nie łamie nowego prawa. Do tego żeby coś było przestępstwem musi mieć szkodliwość społeczną. Jak ktoś zechce wykazywać szkodliwość społeczną samej ustawy to będzie i tak swobodnie mówić co zechce, nie łamiąc prawa, chyba że ktoś to inaczej zakwalifikuje.
29-09-2009 12:53 
 Ocena 1 na 1
Slayerized (691 punktów)
>Masz rację, do tego to będzie martwe prawo.

Ja się zastanawiam czy te ustawy to czyta i sprawdza jakiś normalny prawnik czy tylko politycy piszą co im przyjdzie do głowy. Całe te zmiany to jest dalsze brnięcie w populistyczne hasełko premiera z przed kilku miesięcy. Czas pokaże co z tego wyniknie, ale pewnie nic dobrego.
Meretseger (61860 punktów)

>...o zakazie pod karą pozbawienia wolności do 2 lat mówienia o jakichkolwiek pozytywnych aspektach pedofilii.
Pedofilia nie ma żadnych pozytywnych aspektów.
29-09-2009 12:06 
 Ocena 3 na 3
Bożydar (2279 punktów)

Pedofilia nie ma żadnych pozytywnych aspektów
nawet dla pedofila. Podobnie jest z alkoholizmem i paleniem papierosów oraz dłubaniem w nosie.

Jakby było prawdą to co mówisz, to zakaz byłby bez sensu, bo sam zakaz w formie przez ciebie cytowanej, stwierdza pośrednio, że pozytywne aspekty pedofilii muszą istnieć, skoro zakazuje się o nich mówić.
29-09-2009 12:57 
 Ocena 1 na 1
Slayerized (691 punktów)
>że pozytywne aspekty pedofilii muszą istnieć

Naprawdę tak to jest sformowane? Że nie można przedstawiać pozytywnych aspektów? Jeżeli już to ja bym to ujął tak, że nie można przedstawiać w pozytywnym świetle czy coś w tym stylu, bo to pierwsze stwierdzenie rzeczywiście prawnie potwierdza istnienie pozytywnych aspektów pedofilii.
29-09-2009 13:34 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>
>Pedofilia nie ma żadnych pozytywnych aspektów nawet dla pedofila. Podobnie jest z alkoholizmem i paleniem papierosów oraz dłubaniem w nosie.

>Jakby było prawdą to co mówisz, to zakaz byłby bez sensu, bo sam zakaz w formie przez ciebie cytowanej, stwierdza pośrednio, że pozytywne aspekty pedofilii muszą istnieć, skoro zakazuje się o nich mówić.
Więc sformułowanie "zakaz mówienia o pozytywnych aspektach pedofilii" jest sformułowaniem błędnym i pozbawionym sensu.
29-09-2009 13:45 
 Ocena 3 na 3
pavvel (8272 punktów)

>Więc sformułowanie "zakaz mówienia o pozytywnych aspektach pedofilii" jest sformułowaniem błędnym i pozbawionym sensu.

Panowie piszący ustawę stwierdzili, że te aspekty istnieją, ale są wielka tajemnicą i za jej zdradę chcą karać.

A przy okazji:

W tej ustawie jest też zakaz propagowania komunizmu.
Nie żebym był zwolennikiem tego ustroju, ale paranoików w sejmie nam nie brakuje...
29-09-2009 15:30 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)

>>Pedofilia nie ma żadnych pozytywnych aspektów[/color] nawet dla pedofila.

Za to dla "ofiary" pedofila ma.
Finansowe,
Sa kraje gdzie cale rodziny zyja z tego. jak kto sie przejedzie do Cambodzy, po drodze do Angkor Wat jest Siam Rep, gdzie wszystko jest na sprzedaz. Wlasciciel tego Angkorowego biznesu (to jest oddane w paht kumplowi prezydenta Hun Sena dba poprzez swoja policje aby aktywisci za bardzo nie napastowali turystow ktorzy "daja" zarobic chlopcom i dziewczynkom.
Laos, Tajland Burma, tez, niby sa przeciw ale turystyka i ekonomia z czegos musi zyc.

Jak kto wpadnie do Bangkoku, to na uliczce Pat Pong w centrum mozna powiedziec turystycznym sa burdele dla wszystkich gustow sexualnych. I to zupelnie otwarcie.
Nie wierzycie?
Albo sprobujcie dizeciaka z usciskow pedofila obronic. I wlasciciel biznesu, i rodzina dzieciaka i pilnujacy porzadku policjant pokaze wam jak walka za wasza i nasz wolnosc wyglada...
Jak jest rynek towar zawsze sie znajdzie.
Latwo unosic sie histerycznie o szkodliwosci a jesc trzeba. Bidy nie widzieliscie nad jeziorem Sap Long.

dzieci zal, ale tam tak jest i nikt na to nie poradzi.
Oczywiscie, wszyscy sa przeciw, policja, sady, nawet dla pucu od czasu do czasu jakiego turyste przymkna a biznes kwitnie.
29-09-2009 16:50 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)

Jak kto wpadnie do Bangkoku, to na uliczce Pat Pong w centrum mozna powiedziec turystycznym sa burdele dla wszystkich gustow sexualnych. I to zupelnie otwarcie.
Nie wierzycie?
Albo sprobujcie dizeciaka z usciskow pedofila obronic. I wlasciciel biznesu, i rodzina dzieciaka i pilnujacy porzadku policjant pokaze wam jak walka za wasza i nasz wolnosc wyglada...
Jak jest rynek towar zawsze sie znajdzie.
Latwo unosic sie histerycznie o szkodliwosci a jesc trzeba. Bidy nie widzieliscie nad jeziorem Sap Long.


Jakby w Polsce nie zakazywać, to byłoby to samo tutaj, bez takiej bidy jak tam.

Jak jest rynek towar zawsze sie znajdzie, więc trzeba zniszczyć rynek.

Dlatego nie ma sensu unosic sie histerycznie o szkodliwosci, tracąc z oczu wszystkie przyczyny i skutki, oraz uwzględniając okoliczności sytuacji.

Ciekawe czy ten turystyczny przemysł nie korzysta przypadkiem z pozytywnego dla siebie aspektu wynikającego ze skłonności do realizacji pedofilii, która każe turystom dość daleko się wybierać.

wlasciciel biznesu, i rodzina dzieciaka i pilnujacy porzadku policjant pokaze wam jak walka za wasza i nasz wolnosc wyglada... Piszesz tak obrazowo, że mam wrażenie, że przekonałaś się o tym na własnej skórze.

Proponuję wysłać tam Witwosa z Panią Kowalską i zrobią tam porządek.
29-09-2009 22:29 
 Ocena 3 na 3
spray (5875 punktów)
>Jakby w Polsce nie zakazywać, to byłoby to samo tutaj, bez takiej bidy jak tam
>Jak jest rynek towar zawsze sie znajdzie.
Gowno prawda.
To nie wiesz, ile jeszcze jest w Tajlandii feudalizmu ? I ze jest to monarchia ? I ze Tajlandia jest inna dla turystow, a inna dla autochtonow ?
Jest roznica i ustrojowa, i kulturowa. Bez takiej bidy mialbys powazny problem z zaprowadzeniem lubych Ci porzadkow w Polsce. A bida wynika (tez) z ustroju.

To prawda, ze jak jest zapotrzebowanie, to podaz sama sie pojawi.
Tak , jak u nas z prostytucja. Ale nie dziecieca !
W Polsce sie zakazuje prostytucji wszelkiej, a dziecieca sie tepi naprawde. I w Tajlandii sie zakazuje, ale... bida, panie... I kultura , ktora pozwala.
No, to czemu pozwala?
Moze temu, ze dziecko jest jeszcze bardziej polczlowiekiem, a moze jeszcze wcale niem nie jest ? Jest wlasnoscia rodzicow. Ot, jak taboret.
Taaa...
Pod tym wzgledem, to bylibysmy w czolowce goniacej Tajlandie, gdyby nie ta cholerna Europa... nie ?

>Dlatego nie ma sensu unosic sie histerycznie o szkodliwosci, tracąc z oczu wszystkie przyczyny i skutki, oraz uwzględniając okoliczności sytuacji.
Histerycznie - nie ma sensu.

>Ciekawe czy ten turystyczny przemysł nie korzysta przypadkiem z pozytywnego dla siebie aspektu wynikającego ze skłonności do realizacji pedofilii, która każe turystom dość daleko się wybierać.
Ja sie wlasnie wybieram do Tajlandii. I paru moich znajomych bylo lub zamierza.
Czy z racji sklonnosci pedofilskich?
Dziwne wyciagasz wnioski, a za te: pare osob by Ci morde obilo. Mnie nie wylaczajac.
Za znajomych, ktorzy sa poza podejrzeniem i tak sie wypowiadac nie bede.
Ja sie wybieram ze sklonnosci do egzotycznych podrozy i namietnosci zgola nie pedofilnej. Na marginesie - jest to jedno z najwyzej na swiecie cenionych miejsc urlopowych przez Niemcow. Glownie niepedofilnych.

> wlasciciel biznesu, i rodzina dzieciaka i pilnujacy porzadku policjant pokaze wam jak walka za wasza i nasz wolnosc wyglada...
>Piszesz tak obrazowo, że mam wrażenie, że przekonałaś się o tym na własnej skórze.
To moze cytacik:
"
>>spray:Jestes skazanym pedofilem, czy dopiero bedziesz ?

>Bożydar: Szukasz przyjaciół, że zadajesz tego rodzaju pytania? Musisz uważać, bo teraz tylko inteligencja i przypadek uchronią ciebie od skazania. Ufaj więc, że nie dasz się złapać, co innego ci pozostaje"

Lepiej, zebys sie nie przekonal na wlasnej skorze, czym pachnie insynuowanie Apudzie takich... przekonan.
Ty swoje przekonania wyraziles jesno, ale inaczej. Zupelnie inaczej... Wiesz, co mam na mysli ?
Podpowiadam : inne przekonania. Co do ... cytat ponownie : Pozytywnych aspektow pedopfilii.
pavvel (8272 punktów)
> Na marginesie - jest to jedno z najwyzej na swiecie cenionych miejsc urlopowych przez Niemcow. Glownie niepedofilnych.

Skąd wiesz? Przecież nie będą się tym chwalić publicznie...
Bożydar (2279 punktów)
Jest roznica i ustrojowa, i kulturowa. Bez takiej bidy mialbys powazny problem z zaprowadzeniem lubych Ci porzadkow w Polsce.

Tzn lubych mi porządków w Polsce faktycznie nie mogą zaprowadzić z powodu ustroju i kultury.
Natomiast te porządki które masz na myśli insynuując, że są moimi tzn:

walki gladiatorów,

walki zwierząt,

niewolnictwo,

legalna prostytucja każdego rodzaju z dziecięcą, niemowlęcą włącznie,

wprowadzą się momentalnie automatycznie same, jeżeli ich nie zabronisz.

Natychmiast, w ciągu może 6 miesięcy będzie wszystko z tej listy i będzie kwitnąć i prosperować. Czy naprawdę brakuje ci wyobraźni, żeby to zrozumieć, że tak właśnie by było. Trochę minusów nazbierałem za ten wątek, teraz możecie pokazać własną obiektywność w ocenie.

Twierdzę, że wprowadzenie całkowitego przyzwolenia spowodowałoby szybkie powstanie w Polsce prosperującego rynku oferującego opisane wyżej usługi i towary. Witwos, możesz nawet założyć, że sobie wyjadę z kraju, żeby nie pomagać budować tej nowej Polski.

Rozważania na takie tematy są przydatne dla oceny i poznania nas samych.
29-09-2009 23:15 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Latwo unosic sie histerycznie o szkodliwosci a jesc trzeba. Bidy nie widzieliscie nad jeziorem Sap Long.[/color]
>Jakby w Polsce nie zakazywać, to byłoby to samo tutaj, bez takiej bidy jak tam.
>Jak jest rynek towar zawsze sie znajdzie, więc trzeba zniszczyć rynek.

To już nie występujesz w imieniu własnych inklinacji, ale w obronie wolnego rynku?

>Proponuję wysłać tam Witwosa z Panią Kowalską i zrobią tam porządek

Wystarczy, żebym był tu i nie powstanie wolny rynek, który zaspokoi twoje pedofilskie zapędy.

Zaprawdę powiadam ci...
30-09-2009 00:20 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>>Jak jest rynek towar zawsze sie znajdzie, więc trzeba zniszczyć rynek.
>To już nie występujesz w imieniu własnych inklinacji, ale w obronie wolnego rynku?
Ot, liberał taki. Ech... filut z Wasci, filut ! (to do Bozydara)
>>Proponuję wysłać tam Witwosa z Panią Kowalską i zrobią tam porządek
Widze Twoje zaangażowanie w porządek, wiec - jak mniemam - zafundujesz im podroż ?
I ze trzy tygodnie w Hua Hin
Niech sie uczą !
30-09-2009 09:42 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>>>Proponuję wysłać tam Witwosa z Panią Kowalską i zrobią tam porządek
>Widze Twoje zaangażowanie w porządek, wiec - jak mniemam - zafundujesz im podroż ?
>I ze trzy tygodnie w Hua Hin
>Niech sie uczą !

Nie zwiedziesz mnie Gorgono, Wyczułem ten spisek. Chcesz mnie wysłać w odległe kraje, podróż daleką, kusisz piękną kobietą, a wnet na Twe hasło, nadjadą Jeźdźcy Apokalipsy. Nie dam się wziąć na ten fortel. Chociaż me portki podarte, miecz dalej ostry jak brzytwa. Moje miejsce jest tu. Byty co złu służą, dalej wycinać będę i jednym szybkim cięciem załatwię problem chemicznej kastracji.
Bożydar (2279 punktów)
Byty co złu służą, dalej wycinać będę i jednym szybkim cięciem załatwię problem chemicznej kastracji.

Nie zabijaj się, życie ma pozytywne aspekty, nawet jeśli czasem mówić o nich nie wolno. Zlituj się również nad losem innych, ci dokonujący chemicznej kastracji będą przez ciebie bezrobotni.
30-09-2009 15:24 
 Ocena-1 na 1
Bożydar (2279 punktów)

Zaprawdę powiadam ci... godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne. Niech chemiczna kastracja oczyści bluźnierców, aby zasłużyli chociaż na wieczne potępienie.
29-09-2009 20:47 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Pedofilia nie ma żadnych pozytywnych aspektów.
Pewnie - same negatywne. A już najnegatywniejszym jej aspektem, że trzeba zakazywać mówienia o jej pozytywnych aspektach.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
29-09-2009 23:22 
 Ocena 2 na 2
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Pedofilia nie ma żadnych pozytywnych aspektów.
>Pewnie - same negatywne. A już najnegatywniejszym jej aspektem, że trzeba zakazywać mówienia o jej pozytywnych aspektach.

Mów Osnowo, mów. Powiedz, że być pedofilem nie jest źle. On się tylko bawi w doktora. Może być znacznie gorzej, ktoś może być prawdziwym lekarzem.
30-09-2009 00:30 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>gorzej, ktoś może być prawdziwym lekarzem.
Pojedynczy lekarz, a też pojedynczy ksiądz - to zwykle jest spoko gościu. Problemem jest ogół: kler albo lekarze jako grupa zawodowa. Każda z tych grup stanowi klasę sięgającą po władzę.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
30-09-2009 09:22 
 Ocena 3 na 3
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>gorzej, ktoś może być prawdziwym lekarzem.
>Pojedynczy lekarz, a też pojedynczy ksiądz - to zwykle jest spoko gościu. Problemem jest ogół: kler albo lekarze jako grupa zawodowa. Każda z tych grup stanowi klasę sięgającą po władzę.

W tym co mówisz jest coś, jednak zbytnio galopujesz. Przypomnij sobie brak naszej rozmowy, z racji nierozumienia słów, pewnego profesora medycyny. To było właśnie wezwanie do powrotu do zasad, do tradycji, do równego traktowania pacjenta. Powrotu do misji, jaka niesie ten zawód. Tak się Tobie nie podobało, że jedyny przywilej jaki on honoruje, to przyjecie kolegi po fachu w pierwszej kolejności. Nie uciekaj Osnowo w skrajności. Kościół skupił swoją uwagę na materii i władzy, ledwo uprawia tę swoja misję. Światem lekarzy rządzi pieniądz. Mało kto z nich pamięta, że to właśnie lekarz staje bezpośrednio pomiędzy dobrem, którym jest zdrowie pacjenta, a złem, którym jest jego choroba, ból i cierpienie, często pomiędzy życiem, a śmiercią.
To co piszesz dotyczy rożnych grup. Zaniknęły idee, światem rządzi mamona.

Tylko co to ma wspólnego ze skomleniem pedofila?
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Tylko co to ma wspólnego ze skomleniem pedofila?
I ja nie wiem o co Ci chodzi.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
30-09-2009 00:23 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
>>Pedofilia nie ma żadnych pozytywnych aspektów.
>Pewnie - same negatywne. A już najnegatywniejszym jej aspektem, że trzeba zakazywać mówienia o jej pozytywnych aspektach.

Jak tak czytam... chyba faktycznie najgnetawniejsza jest jedyna jej pozytywna strona.
Bożydar (2279 punktów)

>Pedofilia nie ma żadnych pozytywnych aspektów.

Możliwość rzeczowej i odkrywczej dyskusji o moralności, jest niewątpliwie pozytywnym aspektem pedofilii, przy okazji rozważań na temat rzekomego całkowitego braku jej pozytywnych aspektów.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 08:19 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
> >Pedofilia nie ma żadnych pozytywnych aspektów.
>Możliwość rzeczowej i odkrywczej dyskusji o moralności, jest niewątpliwie pozytywnym aspektem pedofilii, przy okazji rozważań na temat rzekomego całkowitego braku jej pozytywnych aspektów.
Ostrożnie z wnioskami. Bo w ten sposób niektórzy zaczną się doszukiwać pozytywnych aspektów we wszelkich zbrodniach i zwyrodnieniach.
To, o czym mówisz, nie jest pozytywnym aspektem pedofilii, tylko zwykłym ludzkim działaniem. Jakoś się tak składa, że moralność w różnym jej rozumieniu jest nieodłącznym towarzyszem ludzkich przedsięwzięć. Jest albo jej nie ma, co też jest znamienne. Nic dziwnego, że o niej mówią.
Pozdrawiam.
PS. Wiesz, cieszę się, że nie spodobało Ci się moje stwierdzenie. Dziwne tylko, że z takim opóźnieniem.
Bożydar (2279 punktów)
Bo w ten sposób niektórzy zaczną się doszukiwać pozytywnych aspektów we wszelkich zbrodniach i zwyrodnieniach.
>To, o czym mówisz, nie jest pozytywnym aspektem pedofilii, tylko zwykłym ludzkim działaniem.


Wiele zbrodni i zwyrodnień ma również swoje pozytywne aspekty, które łatwiej wykazać, niż te pozytywne aspekty pedofilii.

To, o czym mówisz, nie jest pozytywnym aspektem pedofilii, tylko zwykłym ludzkim działaniem.
To zdanie wskazuje już na twoje problemy merytoryczne z własnym uzasadnieniem.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 08:34 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)

>Wiele zbrodni i zwyrodnień ma również swoje pozytywne aspekty, które łatwiej wykazać, niż te pozytywne aspekty pedofilii.
Powiedz, że żartujesz.
>
>To, o czym mówisz, nie jest pozytywnym aspektem pedofilii, tylko zwykłym ludzkim działaniem.To zdanie wskazuje już na twoje problemy merytoryczne z własnym uzasadnieniem.

To nie ja mam problem, tylko Ty. Stajesz się napastliwy.
Sądzę, że pora zakończyć tę bezpłodną wymianę zdań. Chyba się nie rozumiemy.
Bożydar (2279 punktów)

>Wiele zbrodni i zwyrodnień ma również swoje pozytywne aspekty, które łatwiej wykazać, niż te pozytywne aspekty pedofilii.
Powiedz, że żartujesz.


Chyba nie rozumiesz znaczenia wyrażenia pozytywny aspekt?

Jeżeli byś rozumiał, to nie miałbyś problemu z widzeniem obiektywnie pozytywnego aspektu np. gangsterstwa, którego sam nienawidzę.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
Bożydar (2279 punktów)
Mam następny pozytywny aspekt pedofilii. Ujawnia kolejne interpretacjyne nadużycia wymiaru sprawiedliwości.

www.trojmi(*)domosci/news.php?id_news=32113
"
- 21-letni student odpowie za usiłowanie doprowadzenia podstępem małoletniej poniżej 15 roku życia do innej czynności seksualnej polegającej na rozebraniu się przed kamerą internetową i pokazaniu intymnych części ciała, oraz za przechowywanie na komputerze treści pornograficznych z udziałem małoletnich poniżej lat 15 - mówi Błażej Bąkiewicz.

Piotrowi C. grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. "

Rozbieranie się przed kamerą to czynność seksualna. Jakby ktoś nie wiedział to teraz wie. To chyba polski wkład do Kamasutry.

Wiek fotografowanej modelki, albo decyzja biegłego orzekająca o wieku postaci przedstawionej na rysunku, decydują już teraz o kwalifikacji prawnej czynu.
Czy ja muszę żyć wśród głupców i cynicznych hipokrytów? Najwyraźniej tak. Ciekawe kiedy amorki w muzeach zaczną ci idioci zasłaniać. Witwosie taki bezwstydny perwersyjny amorek to samo zło, wyciągaj miecz i tnij, pani Kowalska ci przytrzyma.

Niedługo będę za całkowitym odstosunkowaniem się prawa od sfery sexu i zajęciem się wyłącznie karnymi aspektami czynów, które dotyczą przemocy i oszustwa.
02-10-2009 14:02 
 Ocena 5 na 5
jkl; (5859 punktów)
>Mam następny pozytywny aspekt pedofilii.
Gdzie ten pozytywny aspekt?
Zdecydyj się raz na zawsze- piszesz o wykorzystywaniu dzieci czy seksie nastolatków?

>Rozbieranie się przed kamerą to czynność seksualna. Jakby ktoś nie wiedział to teraz wie.
Przed kamerą internetową, czyli publicznie. No, na tik nerwowy to nie wygląda.

>Ciekawe kiedy amorki w muzeach zaczną ci idioci zasłaniać.
Amorek jest sztuczny. Ani trochę mi nie przeszkadza jeśli ktoś trzyma sobie takiego w domu i z nim sypia.

>Niedługo będę za całkowitym odstosunkowaniem się prawa od sfery sexu i zajęciem się wyłącznie karnymi aspektami czynów, które dotyczą przemocy i oszustwa.
Pedofil-ekshibicjonista mógłby szaleć w przedszkolu ile wlezie...
02-10-2009 14:18 
 Ocena 4 na 4
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>>Niedługo będę za całkowitym odstosunkowaniem się prawa od sfery sexu i zajęciem się wyłącznie karnymi aspektami czynów, które dotyczą przemocy i oszustwa.
>Pedofil-ekshibicjonista mógłby szaleć w przedszkolu ile wlezie...

Po co z nim gadasz?
>
02-10-2009 16:30 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)

>Po co z nim gadasz?

Może dlatego rozmawia, że ma jakieś argumenty w odróżnieniu od ciebie.

Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
02-10-2009 15:49 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)

>>Rozbieranie się przed kamerą to czynność seksualna. Jakby ktoś nie wiedział to teraz wie.
>Przed kamerą internetową, czyli publicznie. No, na tik nerwowy to nie wygląda.

czyli na czynność seksualną ci to wygląda bo dlatego że publicznie, a prywatnie to już nie będzie czynność seksualna

>>Ciekawe kiedy amorki w muzeach zaczną ci idioci zasłaniać.

>Amorek jest sztuczny. Ani trochę mi nie przeszkadza jeśli ktoś trzyma sobie takiego w domu i z nim sypia.


Rysunek też jest sztuczny, a za pornografię dziecięcą w tej formie będziesz odpowiadać. Ekspert ci powie ile to ma lat co jest narysowane.

>>Niedługo będę za całkowitym odstosunkowaniem się prawa od sfery sexu i zajęciem się wyłącznie karnymi aspektami czynów, które dotyczą przemocy i oszustwa.
>Pedofil-ekshibicjonista mógłby szaleć w przedszkolu ile wlezie...


Za zachowanie nieobyczajne by go wsadzili. W końcu robienie kupy na środku pokoju też nie jest czynnością seksualną.

Odstosunkowanie się prawa od seksu nie znaczy to co sugerujesz. Przestanę w ogóle odpowiadać niedługo na tego rodzaju insynuacje.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
02-10-2009 16:58 
 Ocena 3 na 3
jkl; (5859 punktów)
>
>>>Rozbieranie się przed kamerą to czynność seksualna. Jakby ktoś nie wiedział to teraz wie.
>>Przed kamerą internetową, czyli publicznie. No, na tik nerwowy to nie wygląda.

>czyli na czynność seksualną ci to wygląda bo dlatego że publicznie, a prywatnie to już nie będzie czynność seksualna
Jeśli ktoś nakłonił inną osobę by się rozebrała w celu podniecenia innych, to jest to czynność seksualna.

>Rysunek też jest sztuczny, a za pornografię dziecięcą w tej formie będziesz odpowiadać.
Może rysunki były częścią kolekcji dziecięcej pornografii, także fotograficznej. Inaczej to bzdura. Pierwszych powsadzaliby fanów mangi...

>>Pedofil-ekshibicjonista mógłby szaleć w przedszkolu ile wlezie...
>Za zachowanie nieobyczajne by go wsadzili. W końcu robienie kupy na środku pokoju też nie jest czynnością seksualną.
Ekshibicjonizm to akurat jest seksualny z definicji.
Ja widzę różnicę między wstrząsaniem dziecięcą psychiką a brudzeniem podłogi, i cieszę się, że widzi ją prawo.
02-10-2009 19:39 
 Ocena 1 na 3
Bożydar (2279 punktów)

>Jeśli ktoś nakłonił inną osobę by się rozebrała w celu podniecenia innych, to jest to czynność seksualna.


A kto wykonuje tę czynność seksualną ten co się rozbiera, bo według mnie wyłącznie ten kto się podnieca.

>>Rysunek też jest sztuczny, a za pornografię dziecięcą w tej formie będziesz odpowiadać.

>Może rysunki były częścią kolekcji dziecięcej pornografii, także fotograficznej. Inaczej to bzdura. Pierwszych powsadzaliby fanów mangi...

Bo to jest bzdura, najpierw interpretacja będzie zależeć od okoliczności, a później sama będzie je tworzyć, o czym fani mangi się przekonać mogą jeżeli się na celowniku znajdą.

>>>Pedofil-ekshibicjonista mógłby szaleć w przedszkolu ile wlezie...
>>Za zachowanie nieobyczajne by go wsadzili. W końcu robienie kupy na środku pokoju też nie jest czynnością seksualną.

>Ekshibicjonizm to akurat jest seksualny z definicji.


Moim zdaniem absolutnie nie jest. Seksualności dotyczy tylko dlatego najczęściej, że ekshibicjonizm w tej sferze doskonale działa. Może już zatracił się w języku polskim sens tego słowa, ale ekshibicjonizm może dotyczyć każdej sfery życia, która zadziała odpowiednio na odbiorcę.

>Ja widzę różnicę między wstrząsaniem dziecięcą psychiką a brudzeniem podłogi, i cieszę się, że widzi ją prawo.


Dziwię się że jesteś skłonny chronić szczególnie psychikę dzieci, a nie psychikę w ogóle.

Paradoksalnie to psychika dorosłych jest bardziej podatna na wstrząs tego rodzaju.

To tylko w mniemaniu dorosłych reakcja na ekshibicjonistę będzie większa u dzieci, niż u dorosłych. Dorośli porażeni do żywego w swojej głupocie, przenoszą własną reakcję na dzieci, zakładając mylnie że będzie silniejsza i bardziej traumatyczna.
Moja teoria zakłada, że reakcja dzieci na ekshibicjonistę będzie mniejsza lub żadna, co spowoduje, że straci on ochotę. Najlepszym materiałem dla ekshibicjonisty są panienki powyżej 12 roku życia, bo reagują już jak osoby dorosłe. Trzeba odpowiedniej indoktrynacji i aktywnego poczucia wstydu, żeby ekshibicjonizm trafiał na podatny grunt.

Nie znam jakichkolwiek badań na ten temat, po co komu badania jeśli bez nich można głosić moralnie poprawne stanowisko. Sam ciekaw jestem co by powiedział na ten temat rzetelnie podchodzący do sprawy specjalista.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 01:37 
 Ocena 3 na 3
J.Szulc (5723 punktów)

Według tego, co czytałam, i co kiedyś mi wykładano, to dziecko faktycznie jest "tabula rasa", czyli tablica niezapisana. To dopiero my, dorośli, wykształcamy pewne bardziej, lub mniej prawdziwe stereotypy w umyśle delikwenta.
Nagość ekshibicjonisty nie jest groźna, zły jest dotyk pedofila. O tym jestem przekonana. Pedofil zabiera piękno obcowania z człowiekiem, który daje i odwzajemnia uczucie. Piętnuje bliskość wykorzystaniem. Zmienia opcję patrzenia, a to już nie jest dobre... bo każdy powinien mieć szansę patrzenia z własnej perspektywy. Tak jest uczciwiej...
Bożydar (2279 punktów)
Pedofil zabiera piękno obcowania z człowiekiem, który daje i odwzajemnia uczucie. Piętnuje bliskość wykorzystaniem. Zmienia opcję patrzenia, a to już nie jest dobre... bo każdy powinien mieć szansę patrzenia z własnej perspektywy. Tak jest uczciwiej...

Nie jestem pewny czy dobrze cie rozumiem.
Zmienianie sposobu patrzenia i oceny niekoniecznie jest zamiarem pedofila, to tylko zbulwersowane jego działaniem otoczenie, zawsze próbuje sposób widzenia potencjalnej ofiary prewencyjnie i jeżeli trzeba post factum zmienić.
W twojej wypowiedzi określasz bliskość wykorzystaniem bez odwzajemniania uczuć, podczas gdy problem obiektywnie sprowadza się do jego nielegalności.

Ja nawet nie twierdzę że nie masz statystycznie rzecz biorąc racji, ale coś jest w tym uzasadnieniu logicznie nie tak. To tak jakbyś zabraniał uwodzenia, tylko dlatego że przeważnie służy wykorzystaniu.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 09:01 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

>Ja nawet nie twierdzę że nie masz statystycznie rzecz biorąc racji, ale coś jest w tym uzasadnieniu logicznie nie tak. To tak jakbyś zabraniał uwodzenia, tylko dlatego że przeważnie służy wykorzystaniu.
Statystycznie, to można traktować ilość desek w płocie, drogi Bożydarze.
Uwodzenie, to dawno wymarła SZTUKA. Tak! Dokładnie. Oczywiście, że miało ono na celu "zamydlenie oczu", ale było sztuką, niedosięgłą dla ogółu.
Natomiast wykorzystanie dziecka przez pedofila, to nic innego, jak skorzystanie z relacji dorosły - dziecko, gdzie dziecko ZAWSZE jest na pozycji przegranej, bo relatywnie niższej (patrząc z pozycji dziecka). Tak właśnie uczymy dzieci - "słuchaj dorosłego/ starszego, on ZAWSZE ma rację".
Zwróć uwagę, ze bardzo rzadko rodzice uczą dyskusji i obrony własnych racji. Częściej uczą podległości i poszanowania tradycji.
Prewencja?
Jak najbardziej! Tylko uczmy tego!
A swoją drogą, dlaczego uparłeś się na ten temat? Bo drażliwy?
Chciałabym znać uczciwe wytłumaczenie. Pozwoliłoby to mi wytworzyć prywatne zdanie co do zasadności dyskusji z Tobą. Bez obrazy, ale lubię wiedzieć, z kim rozmawiam.
Tym nie mniej pozdrawiam.
Bożydar (2279 punktów)
Natomiast wykorzystanie dziecka przez pedofila, to nic innego, jak skorzystanie z relacji dorosły - dziecko, gdzie dziecko ZAWSZE jest na pozycji przegranej

To tylko w twojej ocenie tak się dzieje. Skoro mówisz zawsze, to wystarczy podać jeden ekstremalny przykład, w którym będzie inaczej, żeby słowo "zawsze" straciło rację bytu. Ten przykład do tego musi być taki, żeby przekonać sceptyka.

Proszę bardzo:
Czy uważasz, że np. dziecko ratujące życie w obozie koncentracyjnym, korzystające tylko z tej opisanej przez ciebie negatywnej relacji dziecko- dorosły, korzystające z bezpośredniego zainteresowania sobą jakiegoś ochroniarza, doznaje krzywdy w bilansie całkowitym? Niewykorzystani towarzysze dziecka będą martwi a ono będzie żyć i przekaże być może własne geny dalej. "Ewolucja" to się z ciebie nabija w tej chwili, bo starasz się być mądrzejszy.

Już słyszę tę burzę jaką wywołuję, że sytuacja ekstremalna nie powinna być rozpatrywana, a ja wam mówię że wyłącznie w sytuacjach ekstremalnych teorie się sprawdza.

To co pasuje do warunków średnich to każde moralnie poprawne wodolejstwo. Prywatne insynuacje zostaw sobie proszę na inną okazję. Dzięki nim możesz się znaleźć tylko w elitarnym gronie tego forum. Nie sądzę że chciałbyś tam być.

Pozdrawiam.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 10:13 
 Ocena 3 na 3
J.Szulc (5723 punktów)

No, teraz, to "pojechałeś", dziwolągu jeden!
I niech mnie zbanują! Niech mnie nawet stąd wywalą! Wisi mi to!
A Ty, dla potwierdzenia swoich racji, jesteś skłonny skazać kogoś na psychiczną torturę?
Goebels się znalazł, cholera jasna!
Dopiekłeś mi, do żywego! Ewolucja, to może sobie pogwizdać, wiesz? I nabijać się ze mnie do woli. Napatrzyłam się na ludzkie cierpienie więc twoje podejście jest dla mnie żałosne na maxa. Jeśli chodzi o sferę uczuć i odczuć, żadne naukowe prognozy, podejścia czy badania, nie mają dla mnie znaczenia. Jesteś racjonalistą, to możesz się spokojnie udławić swoim podejściem. Na zdrowie! Jako humanistka pomogłabym wrócić "do życia", ale nie chciałabym znać cię po wszystkim.
I panu już dziękuję.
Jesteś żałosny w swej "naukowości".
Nie będzie mi ciebie żal, jeśli ktoś to kiedyś wykorzysta.
03-10-2009 10:35 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Jeśli chodzi o sferę uczuć i odczuć, żadne naukowe prognozy, podejścia czy badania, nie mają dla mnie znaczenia. Jesteś racjonalistą, to możesz się spokojnie udławić swoim podejściem. Na zdrowie! Jako humanistka pomogłabym wrócić "do życia", ale nie chciałabym znać cię po wszystkim.
I panu już dziękuję.
Jesteś żałosny w swej "naukowości".
Nie będzie mi ciebie żal, jeśli ktoś to kiedyś wykorzysta.
>


Następna racjonaliska spakowała całkowicie manatki.

Ten wątek jest zwyczajnie dobry, zmusza do myślenia.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 10:43 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

>Następna racjonaliska spakowała całkowicie manatki.
Racjonalistka? Daruj sobie...

>Ten wątek jest zwyczajnie dobry, zmusza do myślenia.
Hm... To znaczy, ze ty myślisz, a ja co? Wyję do księżyca? To jest dopiero racjonalne, bo patrzę w innej opcji?
Wątek pewnie i dobry, bo wyzwala uczucia. Podejrzewam, że dokładnie wiesz, co chcesz osiągnąć. I szczęść ci Panie Boże.
Chciałabym poznać twoją etykę...
Bożydar (2279 punktów)
Wątek pewnie i dobry, bo wyzwala uczucia.tam gdzie są nie na miejscu, bo przeszkadzają w ocenie.

Patrzysz w innej opcji, jasne że tak, w takiej życzeniowo uczuciowej opcji, która prowadzi do dyskomfortu psychicznego, gdy coś nie pasuje, co pasować przecież musi, bo to każdy wie, że pasuje, pasowało i zawsze będzie pasować.

Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 11:23 
 Ocena 3 na 3
J.Szulc (5723 punktów)

Zimna, bezduszna ocena. Hm... Naukowa. A poszedł mi!
Etyka bywa czasem bezwzględna, ja ( z racji tego, co widzę) bardziej.
Ty tutaj naukowo - prawnie, a ja czysto po ludzku.

Mówisz, że coś mi nie pasuje.... A i owszem. Głupota prawno - bezdusznego pojmowania litery prawa. To do głupiego (moim zdaniem) dywagowania w tym wątku. Założenia może i mądre, tylko popatrz, co z tego wynikło? Tolerancja, a może i przyzwolenie do czegoś, co nigdy nie będzie inne, jak złe!
I mogę tak sobie, a co! - bo tak właśnie myślę. Żadne prawo mi tego nie zabroni.
03-10-2009 11:18 
 Ocena 3 na 3
sukulent (2309 punktów)
>Ten wątek jest zwyczajnie dobry, zmusza do myślenia.

Twoje nieustające dobre samopoczucie też zmusza do myślenia.


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
03-10-2009 10:13 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
A swoją drogą, dlaczego uparłeś się na ten temat? Bo drażliwy?
Odpowiadałem już wiele razy na tem temat.

Ustawa Sejmu, to zmodyfikowany młot na czarownice.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 10:20 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

W pewnym monecie nawet cię lubiłam, bo rozumiałam.
Ostatnia wypowiedź wszystko zmieniła. Zostaję więc tą czarownicą. I dobrze mi.
03-10-2009 10:40 
 Ocena-1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
A swoją drogą, dlaczego uparłeś się na ten temat? Bo drażliwy?

Między innymi z powodu takich wypowiedzi jak ta poniżej.

>W pewnym monecie nawet cię lubiłam, bo rozumiałam.
>Ostatnia wypowiedź wszystko zmieniła. Zostaję więc tą czarownicą. I dobrze mi.


Ja w każdym razie nie widzę powodów do nielubienia ciebie.
Czarownicą się nie stajesz przechodząc do obozu użytkowników młota.

Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 10:48 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Nigdzie nie przechodzę.
Widzę świat, życie, inaczej niż ty. A bycie wiedźmą, tudzież czarownicą, do czegoś tam zobowiązuje. Primum non nocere. Taka moja mądrość życiowa. Wiedźmy.
Dla czyniących krzywdę, bądź pobłażającym czyniącym krzywdę, nie mam litości.
To też młot?
03-10-2009 11:08 
 0 na 2
Bożydar (2279 punktów)
Primum non nocere. Taka moja mądrość życiowa. Wiedźmy.

Czy ja komuś realnie szkodzę? Pomijając zaplutą koszulę kilku osób, to chyba nie.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 11:26 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Człowieku - szkodzisz bezdusznym podejściem.
Zastanawiam się, jak mówiłbyś, gdyby kiedyś (nie życzę tego w żadem sposób!!!!)miał przed sobą swoje własne, najukochańsze dziecko, po "spotkaniu" z w/w kanalią?
Bożydar (2279 punktów)
> [color=blue]Primum non nocere. Taka moja mądrość życiowa. Wiedźmy.
>Czy ja komuś realnie szkodzę? Pomijając zaplutą koszulę kilku osób, to chyba nie.
>
Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.

[/color]

Sądząc po minusach, to monitor pewnie też.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 10:32 
 Ocena 2 na 4
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
> A swoją drogą, dlaczego uparłeś się na ten temat? Bo drażliwy?
>Odpowiadałem już wiele razy na tem temat.
>Ustawa Sejmu, to zmodyfikowany młot na czarownice.

Oj, poczułeś się zagrożony! Widmo własnej kastracji tak ciebie motywuje.
03-10-2009 10:50 
 Ocena-2 na 2
Bożydar (2279 punktów)
>>Ustawa Sejmu, to zmodyfikowany młot na czarownice.
>Oj, poczułeś się zagrożony! Widmo własnej kastracji tak ciebie motywuje.


W sumie to nie zasługujesz na minusa jakiego ci dałem, za tę wypowiedź. Mówiłem że też mam granicę racjonalizmu. W sumie to błąd systemu, że nie można zmienić własnej oceny.
Dałem ci minusa z rozpędu bo nie czuję się zagrożony, ale chwila zastanowienia się wystarczyła, żeby uznać własne stanowisko w tej kwestii wynikające tylko z uczuć, za głupie.
Powinienem się bać, bo każdy kwestionujący zasadność polowania na czarownice, powinien się bać. Pierwsi, którzy się kiedyś też pewnie nie bali, stali się żywym, tzn. martwym przykładem dla innych.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 10:54 
 Ocena 3 na 5
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
> >>Ustawa Sejmu, to zmodyfikowany młot na czarownice.
>>Oj, poczułeś się zagrożony! Widmo własnej kastracji tak ciebie motywuje.

>W sumie to nie zasługujesz na minusa jakiego ci dałem, za tę wypowiedź. Mówiłem że też mam granicę racjonalizmu. W sumie to błąd systemu, że nie można zmienić własnej oceny.
>Dałem ci minusa z rozpędu bo nie czuję się zagrożony,
>> A swoją drogą, dlaczego uparłeś się na ten temat? Bo drażliwy?
>>Odpowiadałem już wiele razy na tem temat.
>>Ustawa Sejmu, to zmodyfikowany młot na czarownice.
>Oj, poczułeś się zagrożony! Widmo własnej kastracji tak ciebie motywuje.

No, nie dziwię się minusowej reakcji. A wiesz kto na ciebie ciebie czeka, po kastracji? Koledzy spod celi.
03-10-2009 12:14 
 Ocena 1 na 5
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>W sumie to nie zasługujesz na minusa jakiego ci dałem,

Znowu minusik? Prawda nie odpowiada?
03-10-2009 12:49 
 Ocena-1 na 3
Bożydar (2279 punktów)
>>W sumie to nie zasługujesz na minusa jakiego ci dałem,
>Znowu minusik? Prawda nie odpowiada?


Za manipulację faktami następny.

W mojej opinii łamiesz już wielokrotnie w czasie tego wątku obowiązujące prawo obyczajowe i karne, nawołując pośrednio do nienawiści i przemocy wyłącznie z powodu różnic światopoglądowych, oraz posuwając się do oszczerstw w stosunku do mnie i do ewidentnej manipulacji faktami.


Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
03-10-2009 13:24 
 Ocena 4 na 4
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
> >>W sumie to nie zasługujesz na minusa jakiego ci dałem,
>>Znowu minusik? Prawda nie odpowiada?

>Za manipulację faktami następny.
> [color=blue]W mojej opinii łamiesz już wielokrotnie w czasie tego wątku obowiązujące prawo obyczajowe i karne, nawołując pośrednio do nienawiści i przemocy wyłącznie z powodu różnic światopoglądowych,

Jakich różnic światopoglądowych, ja nie wiem jaki masz światopogląd? Różnice w preferencjach seksualnych są ewidentne. Pomyliłeś pojęcia. Jakiej manipulacji faktami? To tobie wszystko się w tym wątku zmienia, mnie nie. Stanowisko moje jest jasne.
03-10-2009 12:47 
 Ocena 3 na 3
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
> >>Ustawa Sejmu, to zmodyfikowany młot na czarownice.
>>Oj, poczułeś się zagrożony! Widmo własnej kastracji tak ciebie motywuje.

>W sumie to nie zasługujesz na minusa jakiego ci dałem,

Oj, drżysz ze strachu. Minusuj dalej, to nie zwalczy twego strachu.
03-10-2009 13:08 
 Ocena-1 na 3
Bożydar (2279 punktów)
>> [color=blue]>>Ustawa Sejmu, to zmodyfikowany młot na czarownice.
>>>Oj, poczułeś się zagrożony! Widmo własnej kastracji tak ciebie motywuje.

>>W sumie to nie zasługujesz na minusa jakiego ci dałem,
>Oj, drżysz ze strachu. Minusuj dalej, to nie zwalczy twego strachu. [/color]

Sądzisz że inkwizycja moralna kogoś dziś przestraszy? Tobie jest teoretycznie dużo bliżej do celi, którą przywołujesz kolejny raz jako argument w sprawie, bo to ty łamiesz prawo, a nie ja.

Modlitwa jest niedorzecznym oczekiwaniem istnienia w prawach natury, zasad kształtujących wyznawaną etykę.
05-10-2009 16:06 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Nagość ekshibicjonisty nie jest groźna, zły jest dotyk pedofila.

Widzisz też nieszkodliwość nagości, to też dużo w dzisiejszych czasach. Co do dotyku, to nie można tego dziś obiektywnie ocenić.
Dotyk dotykowi nierówny.
Sama reakcja podniecenia u pedofila decyduje właściwie o tym czy złamał prawo, co jest ciekawym aspektem tej sprawy i wskazuje trudność kwalifikacji.

Zarówno nagość jak i dotyk nie wywołujący podniecenia mogą też być obyczajowym złamaniem prawa.

Możliwości interpretacyjne są tu ogromne. Ponieważ nie mam za grosz zaufania do wymiaru sprawiedliwości, a prawdziwa pedofilia jest dla mnie marginalna, uważam że mniejszym złem jest liberalne prawo, niż takie przewidujące rozstrzelanie z armat za niewiadomo co.


Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
05-10-2009 16:47 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

>Zarówno nagość jak i dotyk nie wywołujący podniecenia mogą też być obyczajowym złamaniem prawa.
Obyczajowym. Właśnie. Co prawda, prawo stosowane wyrosło na gruncie prawa zwyczajowego, i być może w innych kulturach obyczaj pozwala (nie chcę myśleć, że nakazuje) "dotykania", w tym złym słowa znaczeniu.

>Możliwości interpretacyjne są tu ogromne. Ponieważ nie mam za grosz zaufania do wymiaru sprawiedliwości, a prawdziwa pedofilia jest dla mnie marginalna, uważam że mniejszym złem jest liberalne prawo, niż takie przewidujące rozstrzelanie z armat za niewiadomo co.
A ja nadal nie życzę sobie, żeby godzić się na przechodzenie obojętnie koło problemu pedofilii, bo wokół mają miejsce sprawy zdecydowanie bardziej ważne.
Człowieku - co może być ważniejsze ponad dobro i bezpieczeństwo (tak fizyczne, jak psychiczne) dziecka? Tym bardziej, że dziecko samo nie umie się obronić?
05-10-2009 17:35 
 Ocena-1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Człowieku - co może być ważniejsze ponad dobro i bezpieczeństwo (tak fizyczne, jak psychiczne) dziecka? Tym bardziej, że dziecko samo nie umie się obronić?

1.Czy sądzisz naprawdę że ostateczne ukaranie pedofila, pomoże cokolwiek skrzywdzonemu dziecku?

2. dlaczego uważasz, że np. nieprzyzwoite dotykanie dziecka które będzie dla niego tylko dziwnym i niecodziennym dotykiem, spowoduje u niego szkody psychiczne większe niż bardzo silne bicie?

3 Dziecko ma taką samą w gruncie rzeczy możliwość obrony jak i dorosly, ponieważ przemoc jest nielegalna. Może się więc tylko skarżyć. Ktoś zaoponuje, że jest prawo do samoobrony. Zgoda ale w dokładnym sensie, to atak musi być rzeczywisty, a obrona proporcjonalna. Kobieta która zaatakuje faceta dlatego że ją maca, nadużyje prawa do samoobrony, mimo że wyda to ci się dziwne.
To nie ja te idiotyczne zasady wymyśliłem, ja próbuję tylko to wymyślone stosować zgodnie z literalnym sensem. To, że sąd nie skaże kobiety za to, że uderzyła faceta bo ją obmacywał, to tylko zwyczajowe przyzwolenie na łamanie prawa w tym momencie.
W związku z powyższym, kwalifikacja czynu dorosłego nie wynikająca ze skargi dziecka jest tylko dopuszczalna jeżeli dziecko nie jest w stanie się poskarżyć. Jeżeli dziecko jest w stanie się poskarżyć a tego nie robi to oczywiście można pociągnąć dorosłego do odpowiedzialności, ale powinno być uwzględnione że nie stosował przemocy. Znam opisane przypadki, kiedy facet został ukarany więzieniem, bo pozwolił sie swojemu dziecku oglądać nago i dotknąć.
Nie twierdzę że to smaczne, ale na karę więzienia to nie zasługuje.

Kelner pluje ci w zupę, albo nawet sika, nie ryzykując więzienia. Nie zdajecie sobie sprawy jak nietaktownie mogą się zachowywać ludzie i jakie mają pomysły.

Wyznawany system wartości, ma rzadko coś wspólnego ze stosowanym.
05-10-2009 18:06 
 Ocena 2 na 2
J.Szulc (5723 punktów)

>1.Czy sądzisz naprawdę że ostateczne ukaranie pedofila, pomoże cokolwiek skrzywdzonemu dziecku?
Wychowawczy wydźwięk kary kłania się. A najważniejsze, że nie będzie krzywdzone następne dziecko.

>2. dlaczego uważasz, że np. nieprzyzwoite dotykanie dziecka które będzie dla niego tylko dziwnym i niecodziennym dotykiem, spowoduje u niego szkody psychiczne większe niż bardzo silne bicie?
Nie mówiłam nic o biciu. Przyznam jednak, ze czasem żałuję, że nie mogę Ci przylać. Serio. Nawet, jeśli jest to karalne.

>3 Dziecko ma taką samą w gruncie rzeczy możliwość obrony jak i dorosly, ponieważ przemoc jest nielegalna. Może się więc tylko skarżyć. Ktoś zaoponuje, że jest prawo do samoobrony. Zgoda ale w dokładnym sensie, to atak musi być rzeczywisty, a obrona proporcjonalna. Kobieta która zaatakuje faceta dlatego że ją maca, nadużyje prawa do samoobrony, mimo że wyda to ci się dziwne.
Ależ nie wydaje mi się to wcale dziwne. Powiem więcej, to oczywista oczywistość. Dziwię się kobietom, które tak nie reagują.

>To nie ja te idiotyczne zasady wymyśliłem, ja próbuję tylko to wymyślone stosować zgodnie z literalnym sensem. To, że sąd nie skaże kobiety za to, że uderzyła faceta bo ją obmacywał, to tylko zwyczajowe przyzwolenie na łamanie prawa w tym momencie.
>W związku z powyższym, kwalifikacja czynu dorosłego nie wynikająca ze skargi dziecka jest tylko dopuszczalna jeżeli dziecko nie jest w stanie się poskarżyć. Jeżeli dziecko jest w stanie się poskarżyć a tego nie robi to oczywiście można pociągnąć dorosłego do odpowiedzialności, ale powinno być uwzględnione że nie stosował przemocy. Znam opisane przypadki, kiedy facet został ukarany więzieniem, bo pozwolił sie swojemu dziecku oglądać nago i dotknąć.
>Nie twierdzę że to smaczne, ale na karę więzienia to nie zasługuje.
Jednak coraz bardziej mam ochotę zastosować użycie siły.... Coraz bardziej....

>Kelner pluje ci w zupę, albo nawet sika, nie ryzykując więzienia. Nie zdajecie sobie sprawy jak nietaktownie mogą się zachowywać ludzie i jakie mają pomysły.
I tu się mylisz.
Poza tym, przecież od jakiegoś czasu odpowiadam na twoje posty. Czas z tym skończyć, co niniejszym czynię.
Bożydar (2279 punktów)
Wychowawczy wydźwięk kary polega według ciebie na poddaniu karze, a nie na ukształowaniu świadomości czynu.

>Nie mówiłam nic o biciu. Przyznam jednak, ze czasem żałuję, że nie mogę Ci przylać. Serio. Nawet, jeśli jest to karalne.


Serio, to zdyskredytowałaś tą wypowiedzią siebie jako osobę zdolną do rzeczowej dyskusji i argumentacji.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
08-10-2009 12:48 
 0 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>Przyznam jednak, ze czasem żałuję, że nie mogę Ci przylać.
>Serio, to zdyskredytowałaś tą wypowiedzią siebie jako osobę zdolną do rzeczowej dyskusji i argumentacji.

   Bywają "interlokutorzy", wobec których najlepszym argumentem z prawa, jest prawy sierpowy pożegnalny.
07-10-2009 20:53 
 Ocena 3 na 3
sztejkat (4743 punktów)

>Amorek jest sztuczny. Ani trochę mi nie przeszkadza jeśli ktoś trzyma sobie takiego w domu i z nim sypia.(...)

Z tego co wiem, twierdzenie sztuczny=nieszkodliwy nie jest prawdą.

Cytat:

art Art. 202.
(...)
§ 4b. Kto produkuje, rozpowszechnia, prezentuje, przechowuje lub posiada treści pornograficzne przedstawiające wytworzony albo przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.


Podkreślenie moje. W gestii sądu pozostanie, czy amorek jest pokazany publicznie istotnie różni się od pozowania 15-latki przed kamerą internetową.

To samo dotyczyć będzie szerokiej gamy mangi, grafik, rysunków, także wykonywanych przez bez udziału nieletnich i bez bezpośredniej dla nich szkody.

Przy czym jak zawsze pozostanie do uznaniowego rozstrzygnięcia - czy naszkicowany chłopczyk i dziewczynka skończyli już 15-lat, czy też nie?

To co piszę nie jest pustosłowiem - trafiłem na ślady sprawy w USA, w której, na bazie podobnego prawa, sąd stwierdził, że nie ważne czy nieletni istnieje czy też nie istnieje i tak przysługuje mu prawo do ochrony. Jest to pierwsze znane mi sądowne przyznanie praw osobowościom wirtualnym.

Pozdrawiam.


Tomasz Sztejka
08-10-2009 10:27 
 Ocena 1 na 1
jkl; (5859 punktów)

>Z tego co wiem, twierdzenie sztuczny=nieszkodliwy nie jest prawdą.

>§ 4b. Kto produkuje, rozpowszechnia, prezentuje, przechowuje lub posiada treści pornograficzne przedstawiające wytworzony albo przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności
Podkreśliłam najistotniejsze- istnieje żywe, realne dziecko, które nakłoniono do czynności seksualnych i to jest karalne.
Sposób uwiecznienia tych czynności nie jest tu najważniejszy.

>W gestii sądu pozostanie, czy amorek jest pokazany publicznie istotnie różni się od pozowania 15-latki przed kamerą internetową.
W przypadku amorka wyrzeźbionego "z głowy", tak samo jak rysunku, nie ma poszkodowanego.
A w kwestii nastolatki uściślijmy- nie "pozowania" tylko "nakłonienia do pozowania".

>To samo dotyczyć będzie szerokiej gamy mangi, grafik, rysunków, także wykonywanych przez bez udziału nieletnich i bez bezpośredniej dla nich szkody.
Nie sądzę. Chyba, że kontekst rysunku dziecka będzie jednoznacznie zachęcający do pedofilii.
Ale nawet wtedy to nie będzie kara za rysunek.

>Przy czym jak zawsze pozostanie do uznaniowego rozstrzygnięcia - czy naszkicowany chłopczyk i dziewczynka skończyli już 15-lat, czy też nie?
Jak wyżej.

>To co piszę nie jest pustosłowiem - trafiłem na ślady sprawy w USA, w której, na bazie podobnego prawa, sąd stwierdził, że nie ważne czy nieletni istnieje czy też nie istnieje i tak przysługuje mu prawo do ochrony. Jest to pierwsze znane mi sądowne przyznanie praw osobowościom wirtualnym.
Dziwni ci Amerykanie...
Ale moim zdaniem najważniejszy jest kontekst "produkowania, rozpowszechniania i prezentowania".
Bożydar (2279 punktów)
Podkreśliłam najistotniejsze- istnieje żywe, realne dziecko, które nakłoniono do czynności seksualnych i to jest karalne.
Sposób uwiecznienia tych czynności nie jest tu najważniejszy.


Tak jasne, skopiowanie greckiej wazy z odpowiednim rysunkiem podpada pod tę ustawę.
Narysowanie nieistniejącego dziecka też, wyprodukowanie filmu rysunkowego o małoletnich ufoludkach z mackami też. A w ogóle każdy kto posiada zdjęcia porno i nie zrobił ich sam, to uzyskał je przez rozpowszechnianie i musi mieć certyfikat zgodności posiadanych materiałów z warunkami o których mówi ustawa, bo inaczej dokonuje potencjalnie występku.
Materiał dowodowy i szkoleniowy dla policji przedstawiający seks dwóch np, 14 latków, jest sam w sobie niezgodny z prawem ! Oczywiście w państwie prawa, łamanie prawa przez organy państwa jest normalne i dopuszczalne.

Po co komu prawo, z takim potencjalnym ładunkiem możliwości ograniczania wolności, kryminalizowania ciekawych i łamania zdrowego rozsądku?

Jakie z tego "korzyści" będą to jasne:

1 Każdy może być oskarżony o rozpowszechanianie takich materiałów, wystarczy mu je przesłać.

2 Cena i zainteresowanie tego typu materiałem wzrośnie z powodu samej ciekawości, dreszczyku emocji, oraz całkowitego braku poczucia szczerej winy. Podejrzewam, że osoby zbulwersowane i oburzone, też oglądać będą, żeby się jeszcze bardziej oburzyć nie mając poczucia własnej winy, która wynika jednak z ustawy.

Jakiekolwiek dziecko na którym dokonuje się nadużyć seksualnych dzięki tej ustawie nie zostanie uratowane, ponieważ takie wypadki nadużyć i tak są ścigane niezależnie od istnienia tej ustawy.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
Bożydar (2279 punktów)
To, co się dzieje na tym wątku oddaje doskonale atmosferę panującą w Polsce i nie tylko w Polsce dla oceny problemów związanych z pedofilią.
USA są też takim oświeconym krajem z wysokim przeciętnym stopniem świadomości łobywatela, na temat świata w którym żyje i samego siebie.

Przesyłam link do ciekawej historii, o której może również zacznie się mówić.
Nie twierdzę, że ten człowiek jest niewinny, ale już na pierwszy rzut oka, kara jest do czynu niewspółmierna w moim odczuciu. Oczywiście nie dla wszystkich tak będzie, Witwos i spółka by go jeszcze chętnie wykastrowali prewencyjnie.
Skoro to forum tutaj, przed kilkoma osobami z jednym prowodyrem nie może się obronić, to jak możecie oczekiwać, że osoby o takich zapędach będą pohamowane w rzeczywistości. Jedynie liberalne podejście do problemu może gwarantować bezpieczeństwo, przy istniejącym braku perfekcji, albo celowych złych intencjach w działaniu, a jedno i drugie jest aż za bardzo polskie.

www.tvn24.(*)u-za-umycie-dziecka,wideo.html

Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
Bożydar (2279 punktów)
W ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny ( Dz. U. Nr 88, poz. 553, z późn. zm.) po art. 200 dodaje się art. 200a w brzmieniu: "Art. 200a. Kto publicznie prezentuje treści propagujące, pochwalające lub nakłaniające do czynności określonych w art. 200 podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.".
>

Rozmawiając o istnieniu czy nieistnieniu pozytywnych aspektów pedofilii nie łamiemy moim zdaniem nawet tej ustawy, co nie znaczy, że prokurator polski miałby takie samo zdanie.

Przeczytałem uzasadnienie projektu tej ustawy. Dostrzegam w nim elementy poważnej manipulacji. sejmometr.pl/ustawa/blbgq

Grupy "dobrych pedofilów" działają szczególnie aktywnie w Internecie, gdzie publikują rzekome dowody skłonności pedofilskich Janusza Korczaka czy Kornela Makuszyńskiego czy też liberalny stosunek do pedofilii antycznych Greków.

Zdaniem "pozytywnych pedofilów" dziecko posiada swoją seksualność i potrzeby jej wyrażania, a ich działania mają pomóc im w ich rozwinięciu Pedofilia określana jest w Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych jako zaburzenie psychiczne i behawioralne osób dorosłych ściślej jako dewiacja seksualna. Jako taka, więc, powinna być i jest postrzegana jako skrzywdzenie, unieszczęśliwienie. Przez pryzmat tego faktu nagannie należy ocenić wprowadzanie terminu "pozytywna pedofilia" - tak jak nie można kogoś pozytywnie unieszczęśliwić.


To samo określenie "pozytywni pedofile" jest wątpliwej jakości. Największym złem w uzasadnieniu jest jednoznaczna manipulacja terminem pedofilia przez wyciąganie wniosków z Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych i przenoszenie tych wniosków do prawa karnego w kompletnie wypaczonym sensie. Moim zdaniem sam ten proceder jest wykroczeniem i sprowadza się do oszustwa. Ustawodawca najwyraźniej ma prawo w Polsce oszukiwać. Dewiacja seksualna w sensie pociągu dorosłych do niedojrzałych płciowo osobników znajduje odzwierciedlenie w ustawie karnej dotyczącej kontaktów seksualnych z osobnikami poniżej 15 roku życia. Oczywiście umycie dziecka, albo pozwolenie dziecku na zaspokojenie ciekawości, albo gołe dziecko w kamerze internetowej to jest kontakt seksualny wedlug interpretatorów, a wyłączenie odpowiedzialności karnej dziecka, powoduje maksymalizacją kary, kwalifikację jako gwałt i minimalizację możliwej ingerencji sądu.

Z wziętego z sufitu postrzegania, że dewiacja seksualna jest skrzywdzeniem i unieszczęśliwieniem, buduje się słuszny wniosek o niemożności pozytywnego unieszczęśliwiania kogoś. Nie widzę w tym logiki, poza intencjonalnymi nagięciami. Ciekawe czy nekrofile są tacy unieszczęśliwieni i skrzywdzeni.

Uzasadnienie ustawy jest na poziomie demagogii 1 majowej z lat piećdziesiątych.

Wejście w życie przepisów proponowanego projektu ustawy nie spowoduje kosztów po stronie budżetu państwa.
Co znaczyłoby, że kogokolwiek nie trzeba będzie prawdopodobnie zamknąć w wyniku stosowania nowego prawa, co przeczy założeniom dla których to prawo się wprowadza.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
10-10-2009 09:08 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>To samo określenie "pozytywni pedofile" jest wątpliwej jakości.
   Mnie też się średnio podoba - możesz zaproponować inne?

>Największym złem w uzasadnieniu jest jednoznaczna manipulacja terminem pedofilia przez wyciąganie wniosków z Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych i przenoszenie tych wniosków do prawa karnego w kompletnie wypaczonym sensie.
   Nie widzę takiej manipulacji, dostrzegam chęć dostosowania prawa polskiego do faktu, że pedofilia jest sklasyfikowana w ICD-10, jako choroba, oraz intencję ukrócenia działalności "pozytywnych pedofilów".

>Oczywiście umycie dziecka, albo pozwolenie dziecku na zaspokojenie ciekawości, albo gołe dziecko w kamerze internetowej to jest kontakt seksualny wedlug interpretatorów...
   Umycie dziecka nie jest kontaktem seksualnym, bo jest zabiegiem higienicznym, ale nie widzę związku między pokazywaniem tego w kamerze internetowej, a celem mycia, którym jest czysty, zdrowy dzieciak - czy przez publiczne pokazanie jego gołej schludności dzieciak będzie czyściejszy, czy zdrowszy?
   Raczej nie, więc istnieje domniemanie, że pokazanie nagości kąpanego dziecka publicznie, ma inny cel niż wyłącznie higiena dla jego dobra, a jeśli inny cel, to znaczy nie dotyczy on dziecka - jest traktowaniem dziecka przedmiotowo i dla zaspokojenia zachcianek pokazującego, czyż nie?

>... a wyłączenie odpowiedzialności karnej dziecka, powoduje maksymalizacją kary, kwalifikację jako gwałt i minimalizację możliwej ingerencji sądu.
   I słusznie, bo to wyłącznie dorosły jest winny kontaktom seksualnym z dzieckiem. Nawet jeśli dziecko jest stroną czynną (prowokującą), to i tak wyłączna odpowiedzialność spoczywa na świadomym swoich działań, dorosłym za to, że się zgodził - dorosły wie, że jest to zabronione (dla dobra dziecka), a dziecko ma naturalnie mniejszą możliwość oceny swoich działań.

>Z wziętego z sufitu postrzegania, że dewiacja seksualna jest skrzywdzeniem i unieszczęśliwieniem...
   Nie z sufitu, tylko z definicji pedofilii jako choroby - widocznie ustawodawca zakłada, że choroba, której czynne objawy są karane, nie jest dla chorego komfortowa.
   Pedofilia nie byłaby złem dla chorego na nią pedofila, gdyby czynne przejawy jego choroby nie były penalizowane, więc określenie "skrzywdzenie, unieszczęśliwienie" jest konsekwencją postrzegania niemożności realizacji chorych popędów bez naruszenia prawa.
   Czynne "uprawianie" alkoholizmu, grypy czy choroby wieńcowej nie musi skutkować szkodą osób trzecich, a czynna pedofilia polega wyłącznie na wykorzystywaniu upośledzonej zdolności oceny sytuacji przez wykorzystywane dziecko, jedynie dla osiągnięcia satysfakcji seksualnej przez chorego dewianta.

>Ciekawe czy nekrofile są tacy unieszczęśliwieni i skrzywdzeni.
   Nie wiem, czy nekrofilia jest ujęta w ICD-10 jako jednostka chorobowa - jeśli tak, to owszem.

   Bo nekrofilia ma z chorobą wieńcową konotacje tylko humorystyczne i to w równie niszowej kategorii dowcipów.

   Miłego weekendu.
Bożydar (2279 punktów)
W "Polityce" Nr 42, znalazłem ciekawy artykuł. Autor Adam Krzemiński nie boi się być posądzony o pedofilię pisząc, że obecne nastawienie do pedofilii przypomina histerię.
"Wykastrować, zamknąć raz na zawsze"

Granice dopuszczalności są natomiast płynne.

"Cwierć wieku temu......poważnie przekonywano, że pobudzanie genitaliów dzieci doda im wiary w siebie i wigoru, gdy już będą dojrzałe. Dziś to nie do pomyślenia."


Czytając, miałem nieodparte wrażenie że autorowi przeszkadzał w swobodnej wypowiedzi narzucony dziś gorset. Mogę zrozumieć czemu, Mentraków i Witwosów nie brakuje, a prawo działa dokładnie tak jak pokazuje to moderator.

Pozdrawiam wszystkich.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
19-10-2009 00:45 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
Mogę zrozumieć czemu, Mentraków i Witwosów nie brakuje,

A ja zrozumialem wlasnie ciebie.

Wymyslaz kretynskie tematy i wleczesz z uporem temt zupelnie jak jaki niezaspokojone pedofil.
Moze do seminarium sie zapiszesz zamiast nudzic swoimi obsesjami reszte towarzystwa?

tam znajdziesz ciekawszych i bardziej doswiadczonych w takim temacie.
19-10-2009 13:46 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Mogę zrozumieć czemu, Mentraków i Witwosów nie brakuje, bo sam myślisz jak oni

A ja zrozumialem wlasnie ciebie.Poniższy tekst wskazuje, że tylko ci się tak wydaje.


Wymyslaz kretynskie tematy i wleczesz z uporem temt zupelnie jak jaki niezaspokojone pedofil.
>Moze do seminarium sie zapiszesz zamiast nudzic swoimi obsesjami reszte towarzystwa?
>tam znajdziesz ciekawszych i bardziej doswiadczonych w takim temacie.


Kto każe ci odpisywać w takim stylu na temat który ciebie według własnej deklaracji nie interesuje?
Rozumiem, że chciałbyś zamieść problem pod dywan, pomyśl czy lepiej czasem nie warto milczeć, zamiast powiadamiać forum o własnym znudzeniu.


Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
Meretseger (61860 punktów)
Na ten temat znalazłam znakomity artykuł Barbary Pietkiewicz w ostatniej Polityce (nr 43). Tytuł: "Demony piwniczne". Warto przeczytać.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365